Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soran卯)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
T艂umaczenie: kentmere kentmere@protonmail.com
Czasami s艂ysza艂am samoch贸d chrz臋szcz膮cy w 艣niegu
i my艣la艂am, 偶e mo偶e kto艣 przyjecha艂...
przekaza膰 nam z艂膮 wiadomo艣膰.
Nie by艂o to dla mnie dobre.
Jean-Marie Crocker, Saratoga Springs, Nowy Jork Walczy艂am z podsk贸rnym niepokojem
kt贸ry towarzyszy艂 mi nieustannie.
Przez ca艂e swoje m艂ode 偶ycie Denton Crocker Junior,
nazywany przez rodzin臋 "Mogie",
marzy艂 aby s艂u偶y膰 swojemu krajowi,
aby ryzykowa膰 w艂asnym 偶yciem
w obronie tego, co nazywa艂 "wolno艣ci膮 jednostki".
Chcia艂 s艂u偶y膰 w Wietnamie tak bardzo,
偶e wymusi艂 na rodzicach zgod臋
na wst膮pienie do armii przed uko艅czeniem 18 lat.
By艂 ch臋tny do walki i zadowolony z przydzia艂u
do 1 brygady s艂ynnej 101 Dywizji Powietrznodesantowej,
"Wrzeszcz膮cych Or艂贸w", przewodz膮cych l膮dowaniu w Normandii.
Szybko jednak rozczarowa艂 si臋 gdy przydzielono go
do siedziby batalionu: naprawy broni, sporz膮dzania list,
prowadzenia dokumentacji.
By艂o to nudne - pisa艂 w listach do domu.
S膮dz臋, 偶e mo偶ecie zrozumie膰 moje rozczarowanie
je艣li zrozumiecie, 偶e bycie tu ma niewiele sensu,
o ile nie mo偶na realizowa膰 g艂贸wnego zadania
czyli niszczenia Wietkongu.
Nie czujesz 偶e cokolwiek osi膮gasz
gdy nie ty, a twoi towarzysze mierz膮 si臋 z ca艂ym ryzykiem.
W salonie powiesi艂am map臋.
I zaznacza艂am kolejne miejsca w kt贸rych przebywa艂 Denton.
A przemieszcza艂 si臋 cz臋sto.
W pewnym momencie zna艂am te wszystkie nazwy r贸wnie dobrze
jak okolic臋 w kt贸rej mieszkali艣my.
WOJNA W WIETNAMIE
Lyndon Johnson, prezydent USA Mia艂e艣 udany weekend?
Robert McNamara, Sekretarz Obrony Tak, panie prezydencie, mia艂em.
Mam nadziej臋, 偶e pan tak偶e.
Jakie masz przemy艣lenia? Ostatnio nie rozmawiali艣my.
Co si臋 dzieje z nasz膮 przerw膮? Co o tym m贸wi膮 genera艂owie?
Robert McNamara, Sekretarz Obrony Niekt贸rzy zagraniczni przyw贸dcy
wyst膮pi膮 z krytyk膮 je艣li wznowi pan naloty.
Prawd臋 m贸wi膮c 偶adne inne znane mi 藕r贸d艂o wywiadowcze nie potwierdza
偶eby cokolwiek wskazywa艂o na to, aby Hanoi cho膰by bra艂o pod uwag臋
mo偶liwo艣膰 przyst膮pienia do negocjacji
aby wyd艂u偶y膰 przerw臋 w bombardowaniach.
Na pocz膮tku 1966 roku prezydent Stan贸w Zjednoczonych
poznawa艂 dopiero nazwisko
najpot臋偶niejszego cz艂onka Politbiura w Hanoi:
Le Duana.
Pierwszy Sekretarz Partii Komunistycznej
cz艂owiek nazywany Le Duan: L-E z du偶ej litery D-U-A-N
kt贸ry obecnie wywiera znaczny nacisk
na Ho Chi Minha i pozosta艂ych, aby zapewni膰 dalsze trwanie wojny
kt贸r膮 jego zdaniem wygrywaj膮, lub s膮 w stanie wygra膰
Eskaluj膮c dzia艂ania wojenne
Johnson i McNamara czuli si臋 sfrustrowani
偶e ameryka艅scy dow贸dcy w Wietnamie, kt贸rzy okrzepli zawodowo
w czasie II W艢 i wojny w Korei,
mieli problem ze zrozumieniem
tego co dzia艂o si臋 w Wietnamie.
W kolejnych miesi膮cach i latach, wraz ze wzrastaj膮c膮 obecno艣ci膮 Amerykan贸w,
Hanoi tak偶e spot臋gowa艂o wysi艂ki,
wysy艂aj膮c coraz wi臋cej 偶o艂nierzy na po艂udnie,
wzmacniaj膮c obron臋 przeciwlotnicz膮,
i rekrutuj膮c wi臋cej bojownik贸w
w wyobcowanych po艂udniowych terenach wiejskich.
Administracja Johnsona desperacko stara艂a si臋
postawi膰 na nogi rz膮d w Sajgonie, jednocze艣nie
pomagaj膮c mu uzyska膰 poparcie spo艂eczne.
Johnson podj膮艂 pr贸b臋 utworzenia mi臋dzynarodowej koalicji
przeciwko Wietnamowi P贸艂nocnemu.
Jednak tylko 5 kraj贸w wys艂a艂o oddzia艂y bojowe:
Australia, Nowa Zelandia, Tajlandia, Filipiny,
i Korea Po艂udniowa.
Najwa偶niejsi sojusznicy Ameryki, W. Brytania, Francja i Kanada,
odm贸wili udzia艂u i wezwali do rozpocz臋cia rozm贸w pokojowych.
Jednocze艣nie coraz wi臋cej Amerykan贸w,
w tym tak偶e najbardziej uznani
specjali艣ci ds. polityki zagranicznej,
zaczynali kwestionowa膰 spos贸b w jaki prowadzona jest ta wojna,
rozwa偶a膰, czy jest ona mo偶liwa do wygrania,
oraz czy Stany Zjednoczone w og贸le powinny by膰 w Wietnamie.
Gdy rozpocz膮艂 si臋 1966 rok, w Wietnamie zgin臋艂o ju偶 2 tys. 344 Amerykan贸w.
Stacjonowa艂o ich tam niemal 200 tys.
a kolejni byli ju偶 w drodze.
呕o艂nierze ci szybko odkryli
偶e wojna w kt贸rej mieli walczy膰
nie by艂a t膮 sam膮 wojn膮, w kt贸rej walczyli ich ojcowie.
Mamy zwyczaj walczy膰 w kolejnej wojnie
w ten sam spos贸b, w jaki walczyli艣my w poprzedniej.
Jeste艣my wi臋藕niami w艂asnego do艣wiadczenia.
A wiele rzeczy kt贸re dzia艂a艂y w czasie II W艢,
Sam Wilson, armia USA nie mia艂o zastosowania w czasie wojny w Wietnamie.
My艣leli艣my, 偶e wejdziemy z ci臋偶kim sprz臋tem
uderzymy, posprz膮tamy,
i b臋dzie po wszystkim.
To by艂o sp艂ycenie problemu,
po艂膮czone z naszym nadmiarem pewno艣ci siebie
skutkowa艂o, jak s膮dz臋, arogancj膮.
A bardzo trudno jest pokona膰 w艂asn膮 ignorancj臋,
gdy pozostaje si臋 aroganckim.
ODCINEK 4 Determinacja (Stycze艅 1966 - Czerwiec 1967)
Na pocz膮tku lutego 1966 roku,
prezydent Johnson otrzyma艂 kolejne z艂e wiadomo艣ci.
Jego stary przyjaciel, J. William Fulbright,
wp艂ywowy przewodnicz膮cy
senackiej Komisji Spraw Zagranicznych,
planowa艂 rozpocz臋cie przes艂ucha艅 w sprawie wojny w Wietnamie,
a stacje telewizyjne planowa艂y ju偶 transmitowa膰 posiedzenia,
od pocz膮tku do ko艅ca.
Fulbright, kt贸ry sam kiedy艣 wspiera艂 t臋 wojn臋,
obecnie by艂 jej przeciwnikiem.
Prezydent by艂 zaniepokojony.
Jegoo doradcy przez lata dawali mu sprzeczne rady w sprawie tego konfliktu.
Jednak publiczna debata na temat tego, jak prowadzi t臋 wojn臋, prowadzona
przed milionami Amerykan贸w, napawa艂a go przera偶eniem.
Prezydent spotyka si臋 z przyw贸dcami z Sajgonu
Gdy przes艂uchania post臋powa艂y
prezydent stara艂 si臋 przekierowa膰 zainteresowanie opinii publicznej
niespodziewania og艂aszaj膮c, 偶e udaje si臋 na konferencj臋 wojskow膮 w Honolulu,
na kt贸rej po raz pierwszy mia艂 si臋 spotka膰
z dwoma genera艂ami kieruj膮cymi obecnie rz膮dem w Sajgonie.
To bezprecedensowe spotkanie
zorganizowane z zamiarem umocnienia determinacji USA
by zrealizowa膰 do ko艅ca d膮偶enie do zako艅czenia komunistycznej dominacji
w Wietnamie P贸艂nocnym.
G艂ow膮 pa艅stwa by艂 teraz gen. Nguyen Van Thieu,
jednak prawdziwa w艂adza spoczywa艂a w r臋kach jego zagorza艂ego rywala,
dawnego szefa si艂 powietrznych Wietnamu Po艂udniowego,
premiera Nguyen Cao Ky.
wed艂ug pewnego ameryka艅skiego dyplomaty, Ky by艂 "niekontrolowanym pociskiem",
znanym ze swoich ekstrawaganckich stroj贸w,
kontrowersyjnego 偶ycia osobistego oraz publicznych o艣wiadcze艅.
Pewnego razu powiedzia艂 dziennikarzowi, 偶e tym czego naprawd臋 potrzebuje Wietnam
jest "pi臋ciu Hitler贸w".
Jak mogli艣my na co艣 takiego pozwoli膰?
Ten cz艂owiek by艂 szarlatanem.
Phan Quang Tue, Sajgon Ten cz艂owiek nie tylko nie mia艂 偶adnego do艣wiadczenia czy wykszta艂cenia,
ale nie by艂 nawet zainteresowany zdobyciem ich, dumny ze swojej ignorancji.
Prezydent Johnson, po spotkaniu i rozmowie z Ky,
by艂 bardzo zadowolony.
stwierdzi艂, 偶e jest jak ch艂opak z Ameryki,
bo m贸wi dobrze po angielsku, umie wypi膰 i flirtowa膰 z kobietami.
Tran Ngoc Chau, polityk, Wietnam P艂d. By艂 on typem... jak to nazywa艂em...
obcego we w艂asnym kraju.
Prezydent Johnson sp臋dzi艂 wi臋kszo艣膰 czasu w Honolulu
nak艂aniaj膮c Ky do skupienia si臋 na "pacyfikacji":
zyskaniu poparcia spo艂ecznego
przez przeprowadzenie socjalnych i ekonomicznych reform
o kt贸re Amerykanie zabiegali od ponad dekady.
Johnson nie by艂 zainteresowany "wznios艂ymi s艂owami"
na temat post臋pu, jak stwierdzi艂.
Chcia艂 rzeczywistych osi膮gni臋膰,
czy, jak mawiano w Teksasie: "przybi膰 sk贸rk臋 do 艣ciany".
Nikt tego nie rozumia艂, jak膮 "sk贸rk臋"?
Cz艂onkowie wietnamskiej delegacji pytali mnie
Bui Diem, dyplomata Wietnamu P艂d. "Wiesz o czym on m贸wi?"
Odpowiada艂em "C贸偶, nie..."
"musz臋 spyta膰 Amerykan贸w co to znaczy".
P贸藕niej wyt艂umaczyli mi to przyjaciele z Ameryki
i dopiero wtedy wietnamska delegacja zrozumia艂a sens tych s艂贸w.
Senator Wayne Morse Republikanie, Oregon Sk艂aniam si臋 ku przekonaniu,
偶e nie zajmie ju偶 du偶o czasu zanim ameryka艅scy obywatele
stan膮 si臋 niech臋tni naszej wojnie w Azji Po艂udniowo-Wschodniej.
gen. Maxwell Taylor To oczywi艣cie bardzo dobra wiadomo艣膰 dla Hanoi, senatorze....
Och, znam ten spos贸b w kt贸ry wy, military艣ci,
ch臋tnie obsmarowujecie tych z nas kt贸rzy maj膮 inne ni偶 wy opinie.
Nie zamierzam jednak wchodzi膰 z panem do tego rynsztoka
i anga偶owa膰 si臋 w tak膮 dyskusj臋, generale.
Prezydencka podr贸偶 do Honolulu nie odwr贸ci艂a uwagi Amerykan贸w.
Przes艂uchania przyklei艂y ich do telewizor贸w.
S膮dz臋 te偶, 偶e wspania艂e kraje
szczeg贸lnie ten kraj,
Senator J. William Fulbright Demokraci, Arkansas s膮 na tyle silne,
by pozwoli膰 sobie na kompromis bez utraty swojej pozycji
na arenie mi臋dzynarodowej, bez utraty presti偶u.
Przeciwnie, s膮dz臋 偶e by艂oby to
du偶e zwyci臋stwo dla nas i naszego presti偶u
gdyby艣my zdo艂ali by膰 na tyle pomys艂owi i wspania艂omy艣lni,
aby zako艅czy膰 to zmaganie jakim艣 rodzajem ugody.
Fulbright poprosi艂 o z艂o偶enie zezna艅 szanowanego dyplomat臋 George'a Kennana.
przez dwie dekady jego "doktryna powstrzymywania"
- zapobiegania sowieckiej ekspansji -
stanowi艂a podstaw臋 ameryka艅skiej polityki zagranicznej
i do pewnego stopnia s艂u偶y艂a tak偶e za uzasadnienie
dla udzia艂u Stan贸w w "wojnie zast臋pczej" w Wietnamie.
Pierwsz膮 moj膮 uwag膮 niech b臋dzie to
George Kennan, by艂y dyplomata 偶e gdyby艣my nie byli ju偶 tak zaanga偶owani jak jeste艣my
w Wietnamie,
Nie widzia艂bym 偶adnego powodu
dla kt贸rego mieliby艣my si臋 tak anga偶owa膰,
widzia艂bym natomiast sporo powod贸w dla kt贸rych
nie powinni艣my tego robi膰.
Sen. John Sparkman Demokraci, Alabama Odni贸s艂 si臋 pan do powstrzymywania.
Jak mo偶emy powstrzymywa膰 w Wietnamie?
Sz艂o by nam lepiej gdyby艣my byli w stanie
wykazywa膰 si臋 wi臋kszym spokojem i mniejszym przera偶eniem w odpowiedzi na to
co dzieje si臋 w mniejszych krajach Azji i Afryki
i nie podskakiwali jak s艂o艅 kt贸ry boi si臋 myszy
za ka偶dym razem gdy co艣 tam si臋 dzieje.
Johnson odetchn膮艂 z ulg膮 gdy w ostatnim momencie
zamiast nada膰 zeznanie Kennana,
stacja telewizyjna CBS pokaza艂a
powt贸rki sitcom贸w.
Jednak stacja NBC nadawa艂a dalej.
To nie tylko nie jest nasza sprawa,
ale tak偶e sprawa kt贸rej nie uda si臋 zako艅czy膰 powodzeniem.
Uwa偶a pan wi臋c, jak rozumiem,
偶e jest to po prostu niewykonalne zadanie.
Nie osi膮gniemy swojego celu mimo najlepszych stara艅?
Zgadza si臋.
Obawiam si臋 te偶 偶e na nasze postrzeganie sprawy wp艂ywa nadal
iluzoryczna wiara w to, 偶e jeste艣my niezwyci臋偶eni.
Tu偶 przed rozpocz臋ciem przes艂ucha艅
prezydent zadecydowa艂 o wznowieniu bombardowa艅
w Wietnamie P贸艂nocnym.
37-dniowa przerwa kt贸ra rozpocz臋艂a si臋 w Wigili臋 1965 roku
nie przynios艂a 偶adnych sygna艂贸w o gotowo艣ci Hanoi
do podj臋cia negocjacji.
W Wietnamie Po艂udniowym partyzantka Wietkongu
zaj臋艂a ju偶 niemal 3/4 powierzchni kraju.
Jednak gen. William Westmoreland, dow贸dca si艂 ameryka艅skich, uwa偶a艂
偶e najpilniejszym zadaniem jest zniszczenie si艂 regularnego wojska
wysy艂anego przez Hanoi na po艂udnie.
Celem Westmorelanda przez kolejne 2 lata
b臋dzie osi膮gni臋cie tego co nazywa艂 "punktem r贸wnowagi" -
sytuacji w kt贸rej wojska USA i ARVN
zabij膮 wi臋cej 偶o艂nierzy nieprzyjaciela ni偶 mo偶e on zast膮pi膰.
Mia艂a to by膰 wojna na wyczerpanie.
Wymaga艂oby to jednak zaanga偶owania jeszcze wi臋kszej liczby ameryka艅skich 偶o艂nierzy.
Przybywali z ka偶dego zak膮tka kraju.
Urodzi艂em si臋 w West Point gdy m贸j ojciec by艂 tam wyk艂adowc膮.
Od kiedy pami臋tam
West Point by艂o tym co chcia艂em robi膰,
Matt Harrison, West Point Nawet nieszczeg贸lnie dlatego 偶ebym mia艂 jaki艣 silny poci膮g do wojskowo艣ci...
Po prostu... West Point to by艂 szczyt moich aspiracji.
Jako syn pu艂kownika s艂u偶膮cego w czasie II W艢
Matt Harrison dorasta艂 w bazach wojskowych na ca艂ym 艣wiecie.
Dla niego i czworga rodze艅stwa,
wojsko by艂o zawsze w centrum 偶ycia.
Zwraca艂e艣 si臋 do rodzic贸w "sir" oraz "prosz臋 pani",
m贸wi艂e艣 "tak", a nie "taa".
Odbieraj膮c telefon m贸wi艂e艣: "Kwatera pu艂kownika Harrisona".
Anne Harrison Bowman, siostra Ka偶dej soboty wstawa艂y艣my rano i 艣ciera艂y艣my kurze
Tata puszcza艂 orkiestr臋 marszow膮 West Point
a ja z siostr膮 odkurza艂am ca艂y salon.
Dla swoich rodzic贸w Matt
wydawa艂 si臋 bliski idea艂u.
By艂 uciele艣nieniem warto艣ci kt贸re chcieli zaszczepi膰
u wszystkich swoich dzieci: obowi膮zkowo艣ci, honoru, mi艂o艣ci do ojczyny.
Wra偶eniem kt贸re najbardziej zapisa艂o mi si臋 w pami臋ci
dotycz膮cym moich koleg贸w z klasy by艂o to, 偶e ci ch艂opacy byli idealistami.
I s膮dz臋, 偶e ci wszyscy kolesie z r贸偶nych cz臋艣ci kraju
w艂a艣nie to mieli ze sob膮 wsp贸lnego.
By艂 to czas przed tym zanim ktokolwiek zacz膮艂 kwestionowa膰 wyj膮tkowo艣膰 Ameryki.
Nie podwa偶ali艣my tego.
Wierzyli艣my w to co reprezentowa艂 ten kraj
i wierzyli艣my, 偶e ludzie kt贸rzy maj膮 umiej臋tno艣ci pozwalaj膮ce na dowodzenie wojskiem
powinni to robi膰.
Chcia艂em p贸j艣膰 z gladiatorami.
Z twardzielami.
Urodzi艂em si臋 w Bostonie w dzielnicy Roxbury.
Roger Harris, Roxbury, stan Massachusetts Byli tacy, kt贸rzy pr贸bowali wci膮gn膮膰 ci臋 do gangu
i nak艂oni膰 do robienia rzeczy kt贸re...
nie by艂y szczeg贸lnie korzystne dla spo艂ecze艅stwa,
tak to ujmijmy...
Roger Harris marzy艂 o p贸j艣ciu do koled偶u dzi臋ki stypendium sportowemu,
nie by艂 jednak wystarczaj膮co ros艂y aby gra膰 w dru偶ynie footballowej w liceum.
Wi臋c zaci膮gn膮艂em si臋 do Marines.
Uwa偶a艂em, 偶e to bardzo uczciwe rozwi膮zanie
bo je艣li umr臋, moja matka dostanie
10 tys. dolar贸w z polisy.
Uwa偶a艂em, 偶e to masa pieni臋dzy.
呕e moja mama b臋dzie bogata je艣li zgin臋.
A je艣li prze偶yj臋 to, no wiecie: b臋d臋 bohaterem.
wr贸c臋 i dostan臋 prac臋.
Naiwne, g艂upie, prawda?
John Musgrave pochodzi艂 dzielnicy Independence w Fairmount,
w stanie Missouri.
Mia艂em 17 lat, poszed艂em z koleg膮
i zaci膮gn臋li艣my si臋 do Marines.
Zawsze marzy艂em o byciu Marine.
I...
John Musgrave, Fairmount, stan Missouri Wiedzia艂em, 偶e nie stan臋 od razu m臋偶czyzn膮
ale od razu sta艂em si臋 Marine i to wystarczy艂o.
Mia艂em robi膰 co艣 dojrza艂ego...
I co艣 wa偶nego.
Trwa艂a wojna i chcia艂em wzi膮膰 w tym udzia艂.
Dorasta艂em w Perkasie, w stanie Pensylwania.
W ka偶de 艣wi臋to Memorial Day
Bill Ehrhart, Perkasie, stan Pensylwania weterani II W艢 stroili si臋 w mundury
i brali udzia艂 w pardzie.
A ja dekorowa艂em rower czerwon膮, bia艂膮 i niebiesk膮 bibu艂膮,
i jecha艂em za parad膮.
Bill Ehrhart zaci膮gn膮艂 si臋 po cz臋艣ci dlatego,
偶e jego ojciec, pastor, nie s艂u偶y艂 w wojsku.
Ehrhart by艂 zdolnym uczniem
w klasie maturalnej zosta艂 przyj臋ty na cztery uczelnie
Gdyby wybra艂 si臋 na kt贸rykolwiek
jego pob贸r zosta艂y odroczony.
Wszystko sprowadza艂o si臋 do przekonania
偶e b臋d臋 s艂u偶y艂 krajowi i zostan臋 bohaterem
i za艂o偶臋 ten fantastyczny mundur Marines.
Dziewczyny b臋d膮 mi si臋 wiesza艂y na szyi
nikt mnie ju偶 nigdy nie zbije.
Ale w tym samym czasie
naprawd臋 b臋d臋 s艂u偶y艂 swojemu krajowi.
Mia艂em szans臋 by膰...
nie chc臋 tego trywializowa膰, ale naprawd臋 mia艂em szans臋
zosta膰 g艂贸wnym bohaterem w艂asnego filmu z Johnem Waynem.
Mia艂em szans臋 zrobi膰 to co zrobi艂o tamto pokolenie II W艢
i z czego wydawa艂o si臋 tak dumne.
To by艂a moja kolej.
Sk膮dkolwiek pochodzili,
czymkolwiek kierowali si臋 wst臋puj膮c do wojska.
szkolenie ich zmienia艂o.
Przez pierwszych 5 tygodni na Parris Island,
my艣la艂em, 偶e wyzion臋 tam ducha.
Instruktorzy powtarzali, 偶e mnie zabij膮.
I brzmia艂o to do艣膰 przekonuj膮co.
Ca艂e 偶ycie sp臋dzi艂em w dzielnicach z segregacj膮 rasow膮
wi臋c dop贸ki nie przyjecha艂em na szkolenie, nigdy nie pozna艂em czarnej osoby.
Nigdy nie sta艂em obok Murzyna lub Latynosa
lub 呕yda.
Tam gdzie dorasta艂em, my po prostu... nie mieszali艣my si臋.
To by艂o pouczaj膮ce.
Gdy rozmawia艂em z nimi, wszyscy byli艣my tacy sami.
Wszyscy byli艣my biedni i z klasy robotniczej.
I wszyscy strasznie chcieli艣my zosta膰 Marines.
Gdy uko艅czy艂em szkolenie
czu艂em si臋 kr贸lem 艣wiata.
Czu艂em si臋 Bogiem.
Mog艂em wszystko.
Tego dnia sta艂em si臋 Marine.
Marines szkol膮 ci臋 do bycia wojownikiem.
Ucz膮 ci臋 walczy膰, ucz膮 ci臋 zabija膰.
Powtarzali, 偶e b臋d膮c Marine, nie mo偶esz umrze膰
dop贸ki nie zabijesz jakiego艣 Wietnamczyka.
M贸wi艂em: "C贸偶, jestem z Roxbury."
"Je艣li oczekuj膮 ode mnie trzy, zrobi臋 dziesi臋膰."
No wiecie, szale艅stwo.
Wielka si艂a ma tendencj臋 do wykorzystywania
tego w czym jest najlepsza:
mianowicie si艂y ognia, si艂y niszczenia.
Zrzucanie masy bomb i wystrzeliwanie masy pocisk贸w z dystansu.
To oszcz臋dza czyje艣 偶ycia.
Leslie Gelb, Pentagon Zabijasz wielu z nich, nie tracisz wielu z nas.
艢rodkowa przybrze偶na prowincja Binh Dinh
by艂a domem dla ponad p贸艂 miliona ludzi.
Od dziesi臋cioleci by艂a bastionem partyzantki.
Na pocz膮tku 1966 roku
Wietkong zosta艂 zasilony oddzia艂ami regularnej armii p贸艂nocy,
艁膮cznie ok. 8 tysi膮cami 偶o艂nierzy.
Gen. Westmoreland wys艂a艂 20 tys. Amerykan贸w,
Wietnamczyk贸w i Korea艅czyk贸w,
do przeczesywania prowincji w poszukiwaniu przeciwnika
i jego 藕r贸de艂 zaopatrzenia.
Najpierw zrzucali ulotki i nadawali komunikaty przez g艂o艣niki
przestrzegaj膮c ch艂op贸w przed straszliwym losem
jaki czeka艂 ka偶dego, kto strzeli do ich helikopter贸w.
Namawiali do opuszczenia dom贸w,
obiecywali bezpiecze艅stwo ka偶demu cz艂onkowi Wietkongu kt贸ry si臋 podda.
Nast臋pnie zamawiali bombardowanie i artyleri臋.
i rozwalali wioski w drzazgi.
By艂a to pierwsza w tej wojnie, zakrojona na szerok膮 skal臋
kampania typu "znajd藕 i zniszcz".
Ofensywa trwa艂a 42 dni.
Wojsko odnotowa艂o 2 tys. 389 zabitych 偶o艂nierzy przeciwnika.
Westmoreland by艂 zadowolony.
Jednak dow贸dcy w terenie obawiali si臋
偶e pomimo ca艂ej sprowadzonej si艂y ognia
wi臋kszo艣膰 偶o艂nierzy Wietnamu P贸艂nocnego
zdo艂a艂a uciec w okolice P艂askowy偶u Centralnego.
Operacja zmusi do porzucania dom贸w
ponad 100 tysi臋cy cywili.
Zbli偶one kampanie "znajd藕 i zniszcz" oraz bombardowania,
w sumie 17 zakrojonych na szerok膮 skal臋 akcji ofensywnych
przeprowadzonych przez USA w samym tylko roku 1966,
zaowocuje 艂膮cznie
ponad 3 milionami bezdomnych ludzi
na terenie ca艂ego kraju.
W przybli偶eniu 1/5 ca艂ej populacji Wietnamu Po艂udniowego...
Poniewa偶 w Wietnamie nie by艂o linii frontu,
jak by艂a w czasie I i II W艢,
poniewa偶 偶aden skrawek terenu nie by艂 trwale pozyskany lub utracony,
ameryka艅skie dow贸dztwo wojskowe w Wietnamie (MACV),
polega艂o w coraz wi臋kszym stopniu na jednej makabrycznej statystyce
domniemanego sukcesu:
liczeniu zw艂ok.
Bilansie cia艂.
Cz臋stym problemem na wojnie
jest dobranie odpowiednich miar.
Pojawia si臋 sytuacja w kt贸rej,
James Willbanks, doradca wojskowy nie mog膮c zmierzy膰 tego co jest naprawd臋 istotne,
uznajesz za istotne to co mo偶esz zmierzy膰.
W tym konkretnym przypadku mog艂e艣
policzy膰 liczb臋 zw艂ok nieprzyjaciela.
Nie poznajesz szczeg贸艂贸w razem z bilansem cia艂.
Poznajesz liczby.
A te liczby zazwyczaj k艂ami膮.
Je艣li twoj膮 miar膮 sukcesu jest bilans cia艂,
Joe Galloway, dziennikarz zaczynasz zamienia膰, pod innymi wzgl臋dami honorowych ludzi,
wojownik贸w, w k艂amc贸w.
Operacja Thayer II, 1757 zabitych w akcji Operacja Attleboro, 1.106 zabitych w akcji ...
Je艣li bilans cia艂 jest miar膮 sukcesu
pojawia si臋 tendencja do liczenia ka偶dego cia艂a
jako cia艂a nieprzyjaciela.
Robert Gard, Armia USA Pojawia si臋 pokusa pi臋trzenia liczby ofiar
i by膰 mo偶e nawet bycia mniej wybrednym w wyborze cel贸w
aby osi膮gn膮膰 wynik
do kt贸rego rozkazano ci d膮偶y膰.
Pomy艣lcie o tym z perspektywy p贸艂nocy.
Musieli zaopatrywa膰 po艂udnie.
Mam na my艣li sprowadzanie ludzi, sprz臋tu, aprowizacji
i tak dalej.
Zaczynali od niczego i puszczali tam drog臋...
Merrill McPeak, Si艂y Powietrzne przez teren wielko艣ci stanu Massachusetts
Nie jest to wi臋c drobny nak艂ad pracy,
budowali drog臋 a potem j膮 utrzymywali.
Przez lata Hanoi szmuglowa艂a na po艂udnie wi臋kszo艣膰 swojej broni i zaopatrzenia
na pok艂adach improwizowanej floty d偶onek,
trawler贸w and frachtowc贸w.
Jednak gdy flota USA skutecznie zablokowa艂a
po艂udniow膮 lini臋 brzegow膮,
Wietnamczycy z p贸艂nocy zostali zmuszeni do transportowania
niemal wszystkich swoich zapas贸w drog膮 l膮dow膮
przez Laos i Kambod偶臋.
Neutralne kraje kt贸re Hanoi uwa偶a艂o jednak
za cz臋艣膰 szerszego pola walki.
Amerykanie nazywali to szlakiem Ho Chi Minha.
Wietnamczycy z p贸艂nocy nazywali to tras膮 559,
na cze艣膰 m臋偶czyzn i kobiet z 559 korpusu wojskowego
kt贸rzy zmienili j膮 z w膮skiej sieci 艣cie偶ek
w 19 tysi臋cy kilometr贸w spl膮tanych le艣nych dr贸g.
Dr贸g kt贸rymi ludzie i sprz臋t nap艂ywali na po艂udnie.
Gdy walczyli z Francuzami,
Viet Minh polega艂 na dziesi膮tkach tysi臋cy tragarzy,
oraz kurierach rowerowych.
Obecnie, aby zr贸wnowa偶y膰 zwi臋kszon膮 obecno艣膰 Amerykan贸w,
Wietnamczycy z p贸艂nocy cz臋艣ciej u偶ywali transportu zmechanizowanego.
grupy sze艣cioko艂owych ci臋偶ar贸wek rosyjskiej produkcji,
podr贸偶owa艂y pod os艂on膮 nocy.
Dow贸dztwo MACV uzna艂o, 偶e je艣li uda si臋 dostatecznie
uszkodzi膰 szlak Ho Chi Minha
przeciwnik nie b臋dzie w stanie si臋 zaopatrywa膰.
Trzy miliony ton 艣rodk贸w wybuchowych zostan膮 ostatecznie zrzucone
na sam tylko odcinek szlaku w Laosie.
milion razy wi臋cej ni偶 spad艂o na Niemcy i Japoni臋
podczas ca艂ej II W艢.
Niekt贸re kluczowe odcinki zosta艂y zbombardowane tyle razy
偶e robotnicy nadali im nazwy: "Brama 艢mierci",
"Wzg贸rze Sma偶onego Mi臋sa" czy "W膮w贸z Zagubionych Dusz".
Aby ods艂oni膰 ruch nieprzyjaciela
inne samoloty zrzuca艂y chemiczne defolianty,
w tym tak偶e Agent Orange,
kt贸re zniszczy艂y tysi膮ce hektar贸w d偶ungli,
zamieniaj膮c ziemi臋 w co艣, co jeden z ameryka艅skich pilot贸w nazwa艂
"ko艣cistym py艂em ksi臋偶ycowym"
Wybijali艣my dziur臋 w ziemi przekonani
偶e tego na pewno nie omin膮.
Nast臋pnego dnia dziury ju偶 nie by艂o,
Merrill McPeak, Si艂y Powietrzne a na drzewach w promieniu 50 metr贸w zalega艂 kurz,
艣wiadcz膮c o trwaj膮cym przez ca艂膮 noc intensywnym ruchu pojazd贸w.
Pewien ameryka艅ski przyjaciel spyta艂 mnie kiedy艣
"Jak dali艣cie sobie rad臋 z tak zaciek艂ymi atakami?"
Dong Si Nguyen, Armia Wietnamu P艂n. Tak, to by艂y zaciek艂e ataki, ale my kontrolowali艣my te ziemie.
A wasze si艂y powietrzne by艂y na niebie.
A偶 230 tysi臋cy nastolatk贸w, z kt贸rych wielu zg艂osi艂o si臋 na ochotnika,
pracowa艂o przy utrzymaniu i odbudowie dr贸g.
Ponad po艂owa z nich to kobiety.
Le Minh Khue, kt贸ra porzuci艂a dom na p贸艂nocy
z ksi膮偶k膮 Hemingway'a w plecaku,
obchodzi艂a 17 urodziny na szlaku.
Musia艂y艣my da膰 sobie rad臋.
D偶ungla by艂a parna i mokra.
Bomby spada艂y dniem i noc膮.
My kobiety musia艂y艣my znale藕膰 spos贸b by przetrwa膰
Le Minh Khue, Wietnam P贸艂nocny By艂o to dla nas straszne.
Tysi膮ce zgin臋艂y na szlaku z g艂odu, na skutek wypadk贸w,
gor膮czki, uk膮sze艅 przez w臋偶e, skrajnego wyczerpania,
oraz nieustaj膮cych bombardowa艅.
Nie mia艂y艣my czasu aby odetchn膮膰.
Jedna grupa liczy艂a i mierzy艂a kratery.
Pozosta艂e je zasypywa艂y.
Czasami chwil臋 po tym jak je zasypali艣my,
znowu spada艂y na nie ameryka艅skie bomby,
Jak mo偶na by艂o si臋 nie ba膰?
Nic nie przetrwa艂o.
W powietrzu zawisa艂y ob艂oki dymu i czu膰 by艂o gryz膮cy smr贸d.
Tran Cong Thang, Armia Wietnamu P艂n. W moim oddziale niekt贸rym puszcza艂y nerwy.
Niekt贸rzy dezerterowali i wracali na p贸艂noc.
Inne jednostki ich wy艂apywa艂y.
Edukowa艂y ich, zach臋ca艂y do powrotu na front.
Na tej wojnie niczego nie mo偶esz by膰 pewien.
Musisz by膰 nieustannie czujny.
Bo nie da si臋 odr贸偶ni膰 wroga od przyjaciela.
odpoczniesz przez chwil臋 a twoj膮 nagrod膮 mo偶e by膰 granat
lub grad kul.
Nie mog艂am ogl膮da膰 wiadomo艣ci.
Rodzice siedzieli przed telewizorem
a ja chowa艂am si臋 w kuchni.
Carol Crocker, Saratoga Springs, Nowy Jork Oczywi艣cie nikomu tego nie powiesz,
ale to by艂o za du偶o.
Nie chcia艂am nic wiedzie膰.
Mogie Crocker sp臋dzi艂 wi臋kszo艣膰 ch艂opi臋cych lat,
czytaj膮c o wojnie.
Nic jednak nie przygotowa艂o go na to
czego mia艂 do艣wiadczy膰 w prowincji Quang Duc, przy granicy z Kambod偶膮.
Celowo sabotowa艂 swoj膮 prac臋 w siedzibie batalionu do tego stopnia,
偶e w ko艅cu oddelegowano go tam gdzie chcia艂 si臋 znale藕膰:
do jednostki bojowej.
Brak wiadomo艣ci w tym czasie by艂 trudny do zniesienia.
Mi臋dzy listami up艂ywa艂o przynajmniej osiem do dziesi臋ciu dni.
Jean-Marie Crocker, Saratoga Springs, Nowy Jork Wiedzia艂e艣 tylko, 偶e by艂 w akcji ale nie mia艂e艣 poj臋cia
co mo偶e si臋 dzia膰.
Dow贸dca batalionu Mogiego,
podpu艂kownik Henry Emerson, znany jako "Rewolwerowiec",
by艂 cz艂owiekiem odwa偶nym, zawzi臋tym i niestrudzonym.
Na kilka miesi臋cy zanim trafi艂 tam Mogie,
pp艂k zaoferowa艂 skrzynk臋 whiskey temu 偶o艂nierzowi kt贸ry jako pierwszy
przyniesie mu odr膮ban膮 g艂ow臋 nieprzyjaciela.
Przynie艣li mu j膮.
Przez dziewi臋膰 dni na pocz膮tku maja 1966 roku
jednostka Mogiego walczy艂a jedynie z terenem.
Pokonywali labirynty dzikich chaszczy,
ciernistych krzew贸w,
zagajnik贸w bambusowych wy偶szych od doros艂ego m臋偶czyzny,
i d偶ungli poro艣ni臋tej tak g臋sto,
偶e pokonanie 30 metr贸w zabiera艂o czasem godzin臋.
Rozpocz臋艂a si臋 pora monsunowa.
艢wiat艂o s艂oneczne z rzadka dosi臋ga艂o poszycia.
Pijawki wielko艣ci palca
powoduj膮ce rany w kt贸re wdawa艂y si臋 infekcje.
Gdy Emerson dowiedzia艂 si臋 o 4 p贸艂nocnowietnamskich kompaniach
szykuj膮cych zasadzk臋,
postanowi艂 zastawi艂 w艂asn膮 pu艂apk臋.
11 maja wyda艂 rozkaz do ataku,
przy wsparciu zmasowanego ognia z powietrza oraz artylerii.
Zanim walki dobieg艂y ko艅ca,
ok 2 tys. pocisk贸w spad艂o na pozycje nieprzyjaciela.
Krew by艂a wsz臋dzie, tworzy艂a ka艂u偶e na ziemi,
艣cieka艂a z li艣ci, trawy, bambus贸w.
Wida膰 by艂o dziesi膮tki cia艂,
rozerwanych na kawa艂ki lub wbitych w ziemi臋, le偶膮cych w zaro艣lach,
na p贸艂 pogrzebanych w wy偶艂obionych pociskami grobach.
Wstrz膮sy od uderze艅 sprawi艂y
偶e niekt贸rym z nich wyp艂yn臋艂y ga艂ki oczne.
W ferworze walki
oddzia艂 Mogiego pod膮偶a艂 wzd艂u偶 w膮skiej 艣cie偶ki
gdy dwa wrogie karabiny maszynowe otworzy艂y ogie艅 w ich kierunku.
Jego najlepszy przyjaciel odni贸s艂 艣miertelne obra偶enia.
Mogie przykucn膮艂 przed nim i nada艂 pro艣b臋 o ogie艅 zaporowy.
a potem, pozostaj膮c wci膮偶 pod ostrza艂em
zabra艂 swojego umieraj膮cego przyjaciela z pola walki.
Za swoj膮 odwag臋
otrzyma Medal Pochwalny.
W listach do rodziny nie wspomnia艂 s艂owem
o tym co widzia艂 lub czego dokona艂.
Pewnego dnia gdy by艂am na poczcie
Spyta艂am sprzedawc臋: "jak oni informuj膮 rodzin臋
je艣li kto艣 zostanie ranny?"
Ci臋偶ko by艂o mi nawet sformu艂owa膰 takie pytanie,
ale czu艂am, 偶e musz臋 wiedzie膰.
Czu艂am si臋 zawieszona w miejscu, w niepokoju.
Odpowiedzia艂: "Prosz臋 nie zadawa膰 takich pyta艅 prosz臋 o tym nie my艣le膰."
"Ale ja musz臋 wiedzie膰"
On na to: "Bez obaw, dowie si臋 pani."
Nie lubi艂em tych co protestowali przeciw wojnie.
Uwa偶a艂em ich za uprzywilejowane, rozpuszczone dzieciaki,
Philip Caputo, Marines kt贸rzy protestowali bo nie chcieli walczy膰.
Wi臋c zostawiali walk臋 jakiemu艣 kolesiowi
kt贸ry zaliczy艂 mo偶e z dwie klasy liceum
偶eby robi艂 to zamiast nich.
Do 1966 roku wojna
zacz臋艂a dotyka膰 klas臋 艣redni膮
poniewa偶 musieli zwi臋kszy膰 pob贸r.
Bill Zimmerman, Uniwersytet Chicagowski Nie mieli wystarczaj膮co du偶o ochotnik贸w
ani poborowych z klasy robotniczej.
Zacz臋li wi臋c pob贸r w艣r贸d student贸w.
I wtedy w艂a艣nie ruch antywojenny
przeobrazi艂 si臋 z ruchu na rzecz idei, w ruch reprezentuj膮cy w艂asne interesy.
nap臋dzany przez ludzi kt贸rzy nie chcieli i艣膰 na wojn臋
oraz ich bliskich, kt贸rzy nie chcieli by oni szli na wojn臋.
Bill Zimmerman zosta艂 absolwentem
Uniwersytetu Chicagowskiego w maju 1966 roku.
Syn uchod藕c贸w ze wschodniej Europy
pracowa艂 dla ruchu praw obywatelskich w Mississippi
i sprzeciwia艂 si臋 ameryka艅skiemu zaanga偶owaniu w Wietnamie
od roku 1963.
Pob贸r by艂 anga偶uj膮cym zagadnieniem
dla m艂odych m臋偶czyzn jego pokolenia.
Od roku 1942 roku, ka偶dy obywatel USA p艂ci m臋skiej
zobowi膮zany by艂 do zarejestrowania si臋 z chwil膮 uko艅czenia 18 lat.
Jednak spo艣r贸d niemal 27 milion贸w ameryka艅skich m臋偶czyzn
kt贸rzy osi膮gn臋li pe艂noletno艣膰 w czasie trwania wojny w Wietnamie
ponad po艂owa unika艂a s艂u偶by wojskowej
korzystaj膮c z prawnych wyj膮tk贸w i odrocze艅.
Niemal 500 tys. Amerykan贸w
wnios艂o o przyznanie statusu ob偶ektora
powo艂uj膮c si臋 na powody religijne i etyczne.
Sze艣ciokrotnie wi臋cej, ni偶 w czasie II W艢.
W sumie 170 tys. otrzyma艂o zgod臋 na udzia艂 w s艂u偶bie zast臋pczej,
w szpitalach, schroniskach dla bezdomnych i szko艂ach.
Niekt贸rzy byli szkoleni na medyk贸w i wys艂ani do Wietnamu.
Co najmniej dw贸ch straci艂o 偶ycie.
Obaj otrzymali Medal Honoru.
Milion m艂odych m臋偶czyzn s艂u偶y艂o w rezerwie lub w Gwardii Narodowej
maj膮c nadziej臋, 偶e nie zostan膮 pos艂ani do walki.
Rezerwi艣ci i gwardzi艣ci byli niemal wy艂膮cznie biali,
statystycznie lepiej wykszta艂ceni, z lepszymi koneksjami,
i lepiej op艂acani ni偶 poborowi.
Prezydent Johnson uwa偶a艂, 偶e zaburzanie ich normalnego 偶ycia
mog艂oby podsyci膰 antywojenn膮 opozycj臋.
"Gdy rodzina hojna" mawiali 偶o艂nierze "ominie ci臋 wojna"
Efektem by艂 armia wyra藕nie skrzywiona
wzgl臋dem mniejszo艣ci i grup gorzej sytuowanych.
Przez pewien czas Afroamerykanie
cho膰 stanowili zaledwie 12% populacji,
cierpieli z powodu nieproporcjonalnej liczby ofiar.
Wzrasta艂o rozgoryczenie.
Musimy uczyni膰 nasze spo艂eczno艣ci na tyle silnymi,
Stokely Carmichael, ruch praw obywatelskich 偶e je艣li przyjd膮 po jednego b臋d膮 musieli stawi膰 czo艂a wszystkim.
Musimy uczyni膰 nasze spo艂eczno艣ci na tyle silnymi,
偶e gdy Johnson powie: "Jed藕 ch艂opaczku na moj膮 wojn臋"
odpowiemy: "A w 偶yciu, nie idziemy!"
Nie b臋d臋 nikomu pomaga艂, uzyska膰 czego艣 czego nie maj膮 moi czarni,
Je艣li mam zgin膮膰, zgin臋 teraz,
Muhammad Ali je艣li mam zgin膮膰, to walcz膮c z tob膮.
Ty jeste艣 moim wrogiem. Moim wrogiem s膮 biali, a nie Wietkong,
Chi艅czycy czy Japo艅czycy.
To ty stajesz mi na drodze gdy chc臋 wolno艣ci.
Gdy chc臋 sprawiedliwo艣ci.
Gdy chc臋 r贸wno艣ci.
I chcesz mnie pos艂a膰 gdzie艣 do walki
cho膰 nawet nie wstawiasz si臋 za mn膮 w domu?
Na pocz膮tku co miesi膮c wzywano 10 tys. poborowych.
Jednak w 1966 roku wzrastaj膮ce zapotrzebowanie na nowych 偶o艂nierzy w Wietnamie
podnios艂o t臋 liczb臋 do 30 tysi臋cy.
Tysi膮ce student贸w nie mog艂y ju偶
liczy膰 na odroczenie.
Je艣li osi膮ga艂e艣 wyniki poni偶ej pewnego progu
wcielali ci臋 do wojska prosto z uczelni.
Wtedy najgorsze co mog艂o ci臋 spotka膰, to 艣mier膰 w Wietnamie.
Wi臋c protestowali艣my na Uniwersytecie w Chicago
przeciwko wsp贸艂udzia艂owi uczelni w tym systemie,
poniewa偶 dostarcza艂a informacje o wynikach student贸w komisjom poborowym.
Po raz pierwszy s膮dzili艣my
偶e mamy na co艣 wp艂yw.
Jednak wi臋kszo艣膰 Amerykan贸w, starych i m艂odych, popiera艂a t臋 wojn臋.
Organizacja M艂odzi Amerykanie dla Wolno艣ci
za艂o偶ona przez konserwatywnego pisarza William F. Buckley'a,
organizowa艂a kontrdemonstracje w miasteczkach akademickich w ca艂ym kraju.
M贸j brat, si贸dme dziecko w rodzinie,
do艂膮czy艂 do lokalnego ruchu oporu.
Le Quan Cong, Wietkong Amerykanie zrobili nalot z bombardowaniem
i zabili go.
Kolejny brat dosta艂 si臋 w zasadzk臋 gdy spa艂
i dosta艂 strza艂 w serce.
Mojego szwagra wydali informatorzy.
Z艂amali mu kark i zabili.
Strzelali w nasz dom
i zabili moj膮 siostr臋.
Moja matka wci膮偶 p艂aka艂a.
Wci膮偶 jednak namawia艂a najm艂odszego brata aby wspar艂 rewolucj臋.
Wychowano mnie w przekonaniu, 偶e komuni艣ci to ludzie
kt贸rzy niszcz膮 rodzin臋 i religi臋,
ludzie pozbawieni lojalno艣ci wobec naszego kraju
walcz膮cy za mi臋dzynarodowy komunizm.
Moja matka m贸wi艂a o nich dau trau mat ngua,
co oznacza艂o ludzi
"z g艂ow膮 bawo艂a i twarz膮 konia",
Duong Van Mai, Sajgon czyli brutalnych podludzi.
Z drugiej strony, my艣la艂am sobie, s膮 tam ludzie tacy jak
moja siostra Thang, czy wielu naszych kuzyn贸w.
Nie umia艂am pogodzi膰 tych dw贸ch obraz贸w.
Z tych dw贸ch jednak, silniejszy by艂 chyba pierwszy,
bo bardzo si臋 ich ba艂am.
S膮dzi艂am, ze musz膮 by膰 naprawd臋 okropnymi lud藕mi.
Takie mia艂am nastawienie gdy
gdy rozpocz臋艂am badania nad ruchem komunistycznym.
Duong Van Mai by艂a c贸rk膮 urz臋dnika
w rz膮dzie Wietnamu Po艂udniowego, a teraz tak偶e 偶on膮 Amerykanina,
Davida Elliotta.
W 1964 roku rozpocz臋艂a prac臋
w think-thanku wojskowym RAND w Sajgonie
Dzia艂a艂 tam na zlecenie
Roberta McNamary kt贸ry zamowi艂 badania je艅c贸w wojennych
aby dowiedzie膰 si臋 "kim s膮 cz艂onkowie Wietkongu?"
oraz "co jest przyczyn膮 ich sukces贸w?"
Pami臋tam pierwsz膮 rozmow臋.
By艂am sama.
By艂am m艂oda i posz艂am do tego ponurego wi臋zienia
aby przeprowadzi膰 wywiad z pewnym wysoko postawionym kadrowym kt贸rego schwytano.
Wesz艂am tam przekonana, 偶e zobacz臋 besti臋,
go艣cia "z g艂ow膮 bawo艂a i twarz膮 konia".
Wszed艂 i bardzo si臋 zdziwi艂 na m贸j widok.
Podobnie jak ja by艂am zdziwiona jego widokiem.
By艂 to cz艂owiek kt贸ry po艣wi臋ci艂 ca艂e swoje 偶ycie by walczy膰
o to co nazywa艂am szlachetn膮 spraw膮
wyzwolenia swojego kraju spod obcej dominacji,
i zjednoczenia kraju pod sprawiedliwymi rz膮dami.
Ca艂kowicie w to wierzy艂
do stopnia w kt贸rym po艣wieci艂 tej sprawie ca艂e 偶ycie.
Wychodz膮c by艂am... pod du偶ym wra偶eniem tego cz艂owieka.
Gdy raport RAND trafi艂 do r膮k
najwa偶niejszych ludzi McNamary w Pentagonie,
opisuj膮c Wietkong jako zaanga偶owanego przeciwnika
mo偶liwego do pokonania "jedynie ogromnym kosztem"
jeden z nich powiedzia艂 "Je艣li to prawda, to znaczy
偶e walczymy po z艂ej stronie.
Tej, kt贸ra przegra t臋 wojn臋."
Powszechny mit ameryka艅skiej armii poczynaj膮cej sobie lekcewa偶膮co
strategicznie i politycznie zastraszaj膮c, morduj膮c
i krzywdz膮c niewinn膮 populacj臋 Wietnamu Po艂udniowego
to obraz kt贸ry...
Stuart Herrington, doradca wojskowy nie oddaje sprawiedliwo艣ci m艂odym kobietom i m臋偶czyznom
kt贸rzy tam s艂u偶yli.
Z pewno艣ci膮 nie oddaje wiernie tego
jaka by艂a nasza armia.
Administracja Johnsona rozumia艂a od pocz膮tku
偶e wojny nie da si臋 wygra膰
bez przekonania ubogich rolnik贸w 偶yj膮cych na peryferiach,
偶e to rz膮d w Sajgonie, a nie Wietkong,
ma na wzgl臋dzie ich dobro.
Opr贸cz wojska
na miejscu obecnych by艂o wiele ameryka艅skich organizacji humanitarnych
pracuj膮c w wietnamskich wioskach.
Wykopywali studnie, budowali m艂yny wiatrowe,
otwierali szko艂y, wprowadzali ulepszone gatunki ry偶u,
zapewniali opiek臋 medyczna,
i zelektryfikowali znacz膮 cz臋艣膰 wsi.
Pod naciskiem ze strony McNamary,
MACV zmaga艂o si臋 z problemem mierzenia post臋pu pacyfikacji
w 44 prowincjach,
220 dystryktach i 13 tysi膮cach wiosek.
a偶 w ko艅cu stworzyli "system ewaluacji wiosek" (HES)
Wkr贸tce ok 200 ameryka艅skich okr臋gowych konsultant贸w
zobligowanych zosta艂o do tworzenia ok 90 tys. stron danych
ka偶dego miesi膮ca: ilo艣ci informacji tak przyt艂aczaj膮cej
偶e nikt nie by艂 w stanie ich zrozumie膰.
Wszystko mo偶na wyrazi膰 ilo艣ciowo.
Mo偶esz wi臋c stwierdzi膰: "Jak idzie pacyfikacja tej wioski?"
"Jest spacyfikowana w 37,5 %. "
Tylko co to znaczy?
Amerykanie powiedzieliby ci
"No wiesz, nie mieli艣my 偶adnych incydent贸w w tej wiosce
czy w tej prowincji"
"Wska藕nik incydent贸w spada, a zatem wygrywamy"
Philip Brady, Ameryka艅ska Agencja Rozwoju Mi臋dzynarodowego Ale my wskazywaliby艣my jaki艣 konkretny
problemowy obszar nad kt贸rym pracowali艣my,
kt贸ry wskazywa艂, 偶e to miejsce wcale nie jest spacyfikowane.
chyba, 偶e m贸wimy o spacyfikowaniu przez stron臋 przeciwn膮.
W ramach post臋powania pacyfikacji
budowano szko艂y, oczyszczano studnie.
A偶 pewnej nocy
do wioski przychodzi 400 偶o艂nierzy z p贸艂nocy,
zabijaj膮 szefa wioski. porywaj膮 12 m艂odych ludzi
aby s艂u偶yli w si艂ach rewolucyjnych,
wtedy ludzie patrz膮 na rz膮d i m贸wi膮:
"Obiecali艣cie, 偶e nas ochronicie. Ale nie zostali艣cie tu."
By艂em tam wcze艣nie.
By艂em z bardzo dobr膮 jednostk膮, kt贸ra wierzy艂a w wojskowe tradycje,
w honor,
Mike Heaney, Armia USA wierzyli nawet w humanitarne traktowanie przeciwnika
gdy zosta艂 schwytany jako jeniec.
Porucznika Mike Heaney z Basking Ridge w stanie New Jersey,
by艂 dow贸dc膮 plutonu w 1. Dywizji Kawalerii.
Przyby艂 pod koniec 1965 roku
i zosta艂 przydzielony do g臋sto zaludnionej cz臋艣ci
艣rodkowego Wietnamu,
gdzie znalaz艂 si臋 otoczony
przez p贸艂nocnowietnamskich szpieg贸w
i ch艂op贸w kt贸rych lojalno艣膰 by艂a niejasna.
Nigdy do ko艅ca nie nauczyli艣my si臋
rozpoznawa膰 kto by艂 przeciwnikiem.
B臋d膮c zwyk艂ym, przyzwoitym ameryka艅skim ch艂opakiem
nie podnosisz tak po prostu broni i nie strzelasz do cz艂owieka
by go zabi膰
o ile nie jeste艣 dostatecznie pewny, 偶e jest wrogiem.
A je艣li nie by艂 uzbrojony
lub nie zagra偶a艂 ci w inny spos贸b, nie strzela艂e艣.
Szli艣my do wioski w kt贸rej
nie by艂o ludzi kt贸rych mogliby艣my uzna膰 za 偶o艂nierzy nieprzyjaciela,
i znajdujemy du偶y ukryty zapas ry偶u.
Zgodnie z wytycznymi mieli艣my to wysadzi膰, spali膰
zniszczy膰, zatru膰, cokolwiek.
Naprawd臋 nie chcieli艣my tego robi膰, bo...
nie trzeba by膰 geniuszem 偶eby si臋 po艂apa膰
偶e od tego zale偶y 偶ycie tych ludzi.
To ich jedzenie.
Czasami kazano nam spali膰 te chaty.
Ch艂opaki niech臋tnie pr贸bowali
podpali膰 strzech臋.
I jak tylko pojawi艂 si臋 p艂omie艅
nie pr贸bowali jeszcze raz.
Naprawd臋 nie czuli艣my zaanga偶owania w pr贸by niszczenia
cywilnej 偶ywno艣ci i dom贸w.
Rodzi艂o to nieprzyjemne pytanie
o co tak naprawd臋 chodzi w tej wojnie?
Mike Heaney mia艂 si臋 wkr贸tce przekona膰
jak wygl膮da艂a wi臋kszo艣膰 walk w Wietnamie:
na ma艂膮 skal臋, z bliskiej odleg艂o艣ci, inicjowane przez nieuchwytnego przeciwnika.
Wojsko nazywa艂o to "kontaktem".
"Wojna to piek艂o" mawiali 偶o艂nierze "ale kontakt to skurwysyn"
Zadaniem plutonu piechoty jest najcz臋艣ciej wystraszenie
piechoty przeciwnika i zdj臋cie jej.
Taktyka polega艂a tak naprawd臋 na tym, 偶e byli艣my przyn臋tami.
W pewnym stopniu byli艣my tego 艣wiadomi.
Pospaceruj po lesie i 艣ci膮gnij na siebie ogie艅.
Po 6 miesi膮cach pobytu
Heaney podj膮艂 si臋 wykonania czego艣 co jak uwa偶a艂 wraz ze swoimi lud藕mi
mia艂o by膰 艂atwym zadaniem:
wspi膮膰 si臋 na zbocze w okolicach ich bazy w An Khe
i przep臋dzi膰 za wzniesienie niewielk膮 jednostk臋 przeciwnika.
Gdy tylko wyruszyli艣my, co艣 zacz臋艂o nam nie gra膰.
Znale藕li艣my odciski but贸w w b艂ocie,
na skraju strefy l膮dowania,
i dobrze widoczn膮 艣cie偶k臋 wiod膮c膮 na wzg贸rze.
Pami臋tam jak omawia艂em to z jednym z moich dow贸dc贸w dru偶yny.
Siedzimy tam i rozmawiamy: "cholera, kiepsko"
I nagle zwiadowca
kole艣 na czele kolumny, sier偶ant Mays,
bez s艂owa przyk艂ada do ramienia sw贸j M16
i puszcza seri臋.
Odwraca si臋 i m贸wi m贸wi "Wietkong na szlaku.
Wietkong na szlaku".
Zanim to do mnie dotar艂o...
upad艂, z dziur膮 w klatce piersiowej.
I znik膮d rozpocz臋艂a si臋
bardzo dobrze przygotowana zasadzka.
By艂o to tak g艂o艣ne i tak niespodziewane
Ze przez chwil臋 by艂em oszo艂omiony.
"Co si臋, kurwa, dzieje?"
Radiooperator, szeregowy Terry Carpenter,
po艂膮czy艂 si臋 z dow贸dc膮 kompanii.
"Wpadli艣my w co艣 paskudnego" powiedzia艂 Heaney.
W tym momencie kula przeszy艂a g艂ow臋 radiooperatora.
Wiedzia艂em, 偶e pad艂 Terry
i sier偶ant Mays.
Poprosi艂em pierwsz膮 dru偶yn臋 kaem aby podeszli
i otworzyli ogie艅.
Zostali rozwaleni do艣膰 szybko.
Nie zd膮偶yli nawet na dobre otworzy膰 ognia...
Na tym etapie nie by艂o ju偶 nikogo
w przedniej jednostce.
Pad艂 ka偶dy poza mn膮.
Ka偶dy.
Ka偶dy zosta艂 zabity
lub 艣miertelnie ranny.
Zapad艂a noc.
Resztki kompanii Heaneya zebra艂y si臋
aby przygotowa膰 si臋 do ataku kt贸ry, jak zak艂adali, nast膮pi nad ranem.
Le偶a艂em na obrze偶ach.
Obok martwego cia艂a nieprzyjaciela
twarz膮 w stron臋 jego st贸p
i ci膮gle na niego spogl膮da艂em
bo nie widzia艂em 偶adnych ran.
I przebiega艂y mi przez g艂ow臋 dziwne my艣li:
"Ten go艣膰 mnie zabije"
"On udaje"
"Czeka do nast臋pnego ataku, 偶eby skoczy膰 i mnie zabi膰".
I prawie zacz膮艂em do niego strzela膰.
呕eby si臋 upewni膰, 偶e nie 偶yje.
I wtedy przeciwnik zacz膮艂 strzela膰 z mo藕dzierzy
do ludzi Heaney'a.
Poczu艂em jakby kto艣 chwyci艂 kij baseballowy
i waln膮艂 mnie z ca艂ej si艂y w praw膮 艂ydk臋.
By艂em tak oszo艂omiony uderzeniem
偶e w tym okropnym b贸lu tylko wzi膮艂em g艂臋boki oddech.
Nie mog艂em m贸wi膰.
Zaraz po zasadce
gdy wiedzia艂em, 偶e strac臋 mas臋 ch艂opak贸w,
Modli艂em si臋, m贸wi膮c do Boga:
"Je艣li potrzebujesz jeszcze kogo艣 z mojego plutonu, to we藕 mnie.
Nie bierz wi臋cej moich ludzi"
Jak tylko to powiedzia艂em spanikowa艂em
"Cholera, czy da si臋 odwo艂a膰 modlitw臋?"
Ale by艂o za p贸藕no.
Powiedzia艂em to.
I jak si臋 okaza艂o
nie zszed艂 ju偶 偶aden wi臋cej cz艂owiek z mojego plutonu...
Ameryka艅ska artyleria w ko艅cu namierzy艂a przeciwnik贸w.
Ocalali z kompanii Heaney'a zwlekli si臋 ze wzg贸rza.
Przetransportowano go do szpitala.
Le偶a艂em na 艂贸偶ku szlochaj膮c.
I wtedy przysz艂a piel臋gniarka.
Nachyli艂a si臋 i powiedzia艂a "Poruczniku...
"Pe艂no tu pa艅skich ludzi"
"Niech pan przestanie p艂aka膰."
W tym momencie m贸j zast臋pca
wielki czarny kole艣 z Detroit, kt贸rego szczerze uwielbia艂em,
sier偶ant Sam Hunt, podszed艂 i usiad艂 obok mnie
wzi膮艂 mnie za r臋k臋
i powiedzia艂 do piel臋gniarki
"Prosz臋 pani, ten tu porucznik, niczego nie musi przestawa膰"
Widzia艂em jak Amerykanie umieraj膮.
Chocia偶 nie znam ich j臋zyka,
Le Cong Huan, Wietkong widzia艂em jak p艂akali
i jak si臋 obejmowali.
Gdy jeden gin膮艂, reszta trzyma艂a si臋 razem.
Zabierali cia艂o
i p艂akali.
Widzia艂em to i my艣la艂em:
Amerykanie, jak my, Wietnamczycy,
tak偶e maj膮 g艂臋bokie pok艂ady cz艂owiecze艅stwa...
Troszczyli si臋 o siebie.
To da艂o mi do my艣lenia.
Studenci s膮 rozgniewani.
Roznosi si臋 wie艣膰 o spotkaniu
kt贸re ma si臋 odby膰 po zmroku w g艂贸wnej pagodzie w Sajgonie...
Przez te wszystkie lata
Wietnamczycy nauczyli si臋 偶y膰 w stanie kryzysu i wojny.
Nie nauczyli si臋 jednak jeszcze jak 偶y膰 jako nar贸d.
Prezydent Johnson Dean, co robimy?
Czy zmierzamy do punktu w kt贸rym trudno nam b臋dzie
dalej prosi膰 ludzi aby tam umierali
gdy to si臋 powtarza co dwa, trzy miesi膮ce?
Dean Rusk, Sekretarz Stanu W 偶adnym razie, jeszcze nie.
S膮dz臋 偶e to nadal problem mniejszo艣ci.
Ale dyskusje polityczne nigdzie nas nie zaprowadz膮
je艣li oni nie zaprowadz膮 porz膮dku.
15 maja 1966 roku
rz膮d Wietnamu Po艂udniowego, kraju dla kt贸rego
tak wielu Amerykan贸w ryzykowa艂o 偶yciem,
ponownie wydawa艂 si臋 by膰 na skraju upadku.
Si艂a premiera Ky zada艂a pot臋偶ny cios
buddyjskim aktywistom, kt贸rzy domagali si臋 powo艂ania
reprezentatywnego rz膮du i rozpocz臋cia negocjacji w sprawie zako艅czenia wojny
ju偶 od 1963 roku.
Gdy Ky niespodziewanie zwolni艂 konkurencyjnego genera艂a,
popularnego buddyjskiego dow贸dc臋,
demonstranci wyszli na ulice miast Hue i Danang.
Odci臋li port
przez kt贸ry przechodzi艂o ameryka艅skie zaopatrzenie.
Niekt贸rzy 偶o艂nierze, lojalni wobec zdymisjonowanego genera艂a
porzucili walk臋 z komunistami
i udali si臋 do miast.
W艣ciek艂e t艂umy pali艂y ameryka艅skie jeepy.
Transparenty g艂osz膮ce: "Pok贸j!" oraz "Amerykanie wracajcie do dom贸w!"
wisia艂y wsz臋dzie.
Prezydent Johnson by艂 tak zaniepokojony,
偶e nakaza艂 doradcom opracowa膰 plan awaryjny
na wypadek upadku rz膮du Ky.
W razie konieczno艣ci USA powinny by膰 gotowe
do opuszczenia Wietnamu.
i by膰 mo偶e w zamian podj臋cia walki z komunizmem w Tajlandii.
Ky rozkaza艂 po艂udniowowietnamskim 偶o艂nierzom
otoczy膰 i ujarzmi膰 Danang,
w kt贸rym musieli strzela膰 do niedawnych towarzyszy.
Gdy si艂y Ky szturmowa艂y pagody w Danang,
jego samoloty ostrzeliwa艂y opozycyjnych 偶o艂nierzy
zajmuj膮cych centralny targ.
Bunt zosta艂 st艂umiony.
Waszyngton odetchn膮艂 z ulg膮.
Ky wydawa艂 si臋 zn贸w panowa膰 nad sytuacj膮.
Jednak ze swojego stanowiska dowodzenia na szczycie wzniesienia pod miastem,
ameryka艅ski porucznik Marine obserwowa艂 z niedowierzaniem
dwie rozgrywaj膮ce si臋 r贸wnocze艣nie bitwy:
na zachodzie jego kompani z Marines walczyli z Wietkongiem,
na wschodzie natomiast, armia po艂udniowowietnamska
by艂a najwyra藕niej na wojnie sama ze sob膮...
16 maja 1966 roku
Droga mamo i tato,
Nasza operacja przy granicy z Kambod偶膮
zako艅czy艂a si臋 powodzeniem.
Bez w膮tpienia us艂yszycie o tym w wiadomo艣ciach.
Przydzielaj膮 nam coraz wi臋cej operacji
wi臋c nic nie jest teraz pewne.
Nie wiem jeszcze, czy nied艂ugo znowu wyjd臋 w teren.
Ale raczej nie oczekujcie regularnej poczty.
Przeka偶cie Randy'emu 偶e nie mog臋 si臋 doczeka膰 kiedy zobacz臋 jego nowego psa.
By膰 mo偶e wezm臋 przepustk臋 i pojad臋 na 15 dni do Tokio
偶eby nie zwariowa膰.
By艂 pi臋kny wiosenny dzie艅
gdy otworzy艂am list w kt贸rym to napisa艂.
I by艂am zupe艂nie za艂amana bo
Jean-Marie Crocker, Saratoga Springs, N. Jork w Wietnamie panowa艂 ju偶 wtedy ca艂kowity chaos.
Co chwil臋 zmieniali si臋 tam
ludzie u w艂adzy i w rz膮dzie.
Wybucha艂y protesty mnich贸w buddyjskich i innych...
organizowali tam antyameryka艅skie demonstracje.
Pomy艣la艂am: "Po co? Po co my tam jeste艣my?"
My艣l臋 偶e ten list w kt贸rym m贸j brat
ujawni艂 rodzaj rozpaczy
by艂 chyba pierwszym razem gdy wyrazi艂 to przed nami tak otwarcie.
Carol Crocker, Saratoga Springs, N. Jork Przypomnia艂 mi dzie艅 w kt贸rym brat powiedzia艂:
"Nie chc臋 tam wraca膰"
Wobec dawnego przyjaciela z liceum
Mogie by艂 jeszcze bardziej otwarty.
Cze艣膰 Duff,
Od czasu gdy pisa艂em do ciebie kilka miesi臋cy temu
wydarzy艂o si臋 sporo pobudzaj膮cych ale strasznie nieprzyjemnych rzeczy
z czego najgorsze by艂o przygwo偶d偶enie
przed dwa chi艅skie karabiny maszynowe
oddaj膮ce 900 strza艂贸w na minut臋.
i 艣mier膰 najlepszego przyjaciela, kt贸ry zgin膮艂 obok mnie.
Kiedy艣 opowiem ci wszystko
je艣li do tego czasu nie postradam zmys艂贸w.
Cho膰 to drugie to raczej pobo偶ne 偶yczenie
w fa艂szywej nadziei 偶e zabior膮 mnie z pola walki.
Przez chwil臋 by艂em doskonale religijny,
odmawiaj膮c niesko艅czon膮 liczb臋 modlitw
o pozostanie przy 偶yciu,
Ale po raz kolejny jestem ateist膮, dop贸ki nie padn膮 nast臋pne strza艂y...
West Point 8 czerwca 1966 roku
Naprawd臋 wierzy艂em
偶e musimy powstrzyma膰 komunistyczn膮 ekspansj臋.
Wierzy艂em te偶, 偶e jeste艣my po stronie anio艂贸w.
Matt Harrison, Armia USA Tak jak Francuzi zapewnili nam wsparcie
w czasie naszej rewolucji, tak my zapewniali艣my wsparcie Wietnamowi Po艂udniowemu
w czasie jego rewolucji.
Matthew Harrison by艂 w艣r贸d 300 absolwent贸w West Point z roku 1966,
kt贸rzy zg艂osili si臋 do Wietnamu jako ochotnicy.
Najpierw jednak pojecha艂 na Floryd臋 aby zosta膰 Rangerem.
Przeszed艂 tam 9 tygodni najbardziej wymagaj膮cego szkolenia
jakie mog艂a zaoferowa膰 armia.
Dow贸dc膮 by艂 major Charles A. Beckwith;
"Szar偶uj膮cy Charlie",
bohater obl臋偶enia w Plei Me sprzed roku.
"Je艣li cz艂owiek jest cholernym g艂upcem", powtarza艂 wszystkim nowoprzyby艂ym,
"jego matka otrzyma telegram w kt贸rym b臋dzie napisane: "
"禄Tw贸j syn nie 偶yje, bo jest g艂upi芦".
"Miejmy nadziej臋, 偶e na waszych b臋dzie napisane tylko: 禄Tw贸j syn nie 偶yje芦"
"Dzi臋ki szkoleniu kt贸re tutaj otrzymacie"
"wasze matki by膰 mo偶e nie otrzymaj膮 偶adnego telegramu,"
"wi臋c lepiej si臋 skupcie".
Aby je uko艅czy膰
Harrison i pozostali musieli przetrwa膰
ca艂e dni bez snu, pozbawienie wody i pokarmu,
wspinaczk臋 po g贸rach dop贸ki nie krwawi艂y im stopy
patrole przez bagna zamieszkiwane przez
jadowite w臋偶e.
Musia艂 si臋 nauczy膰 wykrywa膰 zakamuflowane pu艂apki.
Jak przechytrzy膰 weteran贸w odgrywaj膮cych Wietkong.
"Oczekuj nieoczekiwanego", Beckwith powtarza艂 kursantom
raz za razem.
"呕ycie jest niesprawiedliwe"
Gdy ju偶 zosta艂 Rangerem, Harrison wyczekiwa艂 niecierpliwie
przybycia do Wietnamu i wykorzystania w akcji
umiej臋tno艣ci przyw贸dczych i survivalowych kt贸re nabywa艂
przez pi臋膰 lat.
Pami臋tam jak rozmawia艂em z kolegami z klasy
jak strasznie by艂oby s艂u偶y膰 w armii
gdyby starsi koledzy mieli okazj臋 bra膰 udzia艂 w walce
a nas by to omin臋艂o...
Ba艂em si臋, 偶e za szybko wygramy wojn臋
i nie b臋d臋 mia艂 okazji jej do艣wiadczy膰.
3 czerwca 1966 roku Mogie Crocker ko艅czy艂 19 lat.
Jego kompania bra艂a udzia艂 w kolejnym zadaniu:
namierzy膰 i zabi膰 p贸艂nocnowietnamskich 偶o艂nierzy
nap艂ywaj膮cych w okolice P艂askowy偶u Centralnego z Laosu.
Gdy zapad艂a noc Mogie i jego dru偶yna otrzymali rozkaz
przenie艣膰 si臋 w stron臋 grzbietu wzniesienia
sk膮d rozpo艣ciera艂 si臋 widok na obl臋偶ony posterunek ARVN,
aby mo偶na by艂o wezwa膰 artyleri臋
i przygotowa膰 si臋 do ostrzelania nieprzyjaciela nad ranem.
Poruszali si臋 powoli i ostro偶nie w g贸r臋 wzniesienia.
Mogie na czele grupy.
W ciemno艣ci kto艣 otworzy艂 ogie艅 z karabinu maszynowego.
Denton Crocker, Jr. nigdy nie wszed艂 na szczyt tego wzniesienia.
By艂 pi臋kny dzie艅 do siedzenia w ogrodzie
Candy, m艂odsza c贸rka, posz艂a na imprez臋 urodzinow膮.
Pozosta艂e dzieci kr臋ci艂y si臋 po domu.
Chwil臋 po porze obiadowej posz艂am na werand臋.
Zobaczy艂am dw贸ch m臋偶czyzn w mundurach kt贸rzy szli w stron臋 domu.
I wiedzia艂am ju偶, 偶e sta艂o si臋 co艣 strasznego.
Zbieg艂am po stopniach, chwyci艂am jednego z nich
i powiedzia艂am "Nie m贸wcie mi. Nie m贸wcie tego."
"Nie m贸j pi臋kny ch艂opiec"
A on powiedzia艂 tylko: "Tak".
Siedzia艂am na kanapie w salonie
i us艂ysza艂am, jak matka krzyczy do mojego ojca.
Jak na filmach, wszed艂 kapelan z 偶o艂nierzem,
a ona powtarza "O nie..."
i wo艂a tat臋.
Skoczy艂am na r贸wne nogi
pobieg艂am do tylnych drzwi
z艂apa艂am za r臋k臋 m艂odszego brata
i sz艂am dalej m贸wi膮c
"chod藕 ze mn膮, musz臋 ci co艣 pokaza膰..."
Nie mia艂am poj臋cia gdzie id臋.
Pomy艣la艂am tylko: "Nie."
"To nie mo偶e si臋 wydarzy膰..."
Co艣 mnie jednak zawr贸ci艂o
posz艂am na ty艂 domu
gdzie sta艂 m贸j ojciec.
Wpad艂am mu w ramiona i powiedzia艂am
"Niech to nie b臋dzie prawda, tato"
"Czy to prawda?"
Odpowiedzia艂: "Tak"
I ju偶 wiedzia艂am, 偶e wszystko zmieni艂o si臋 na zawsze.
呕e moja mama i tata
ju偶 nigdy nie b臋d膮 tacy sami.
Siedzieli艣my na kanapie
obj臋艂am ich i powiedzia艂am:
"B臋dziemy si臋 nadal kocha膰 i wszystko b臋dzie dobrze"
Nie wiem, jak daleko nas to zaprowadzi艂o.
Wszyscy si臋 starali艣my.
Denton W. Crocker Jr., lat 19, zabity w Wietnamie.
Carol powiedzia艂a mi kt贸rego艣 dnia
kr贸tko po 艣mierci Dentona,
by膰 mo偶e jeszcze tego dnia, "Jak mo偶ecie wierzy膰 w Boga?"
Odpowiedzia艂am: "Bo mieli艣my Mogiego."
I s膮dz臋, 偶e jego 偶ycie by艂o darem.
Bycie z nim by艂o przywilejem.
Przyjaciel napisa艂 mi:
"Nasze dzieci s膮 nam tylko po偶yczone"
co, najwyra藕niej, jest prawd膮.
10 dni p贸藕niej cia艂o Mogiego odeskortowa艂 do domu pogrzebowego
kapitan armii ameryka艅skiej.
Ksi膮dz rodziny zasugerowa艂
by pochowa膰 Mogiego w Saratoga Springs
aby rodzice mogli 艂atwiej odwiedza膰 jego gr贸b.
Wybrali jednak wojskowy Cmentarz Narodowy w Arlington.
"Serce podpowiada艂o mi" wspomina艂a jego matka,
"偶e je艣li pochowamy go blisko nas"
"B臋d臋 chcia艂a wykopa膰 go go艂ymi r臋kami aby go odzyska膰"
S艂ysz臋 jak przyjaciele m贸wi膮
"Jestem zaniepokojony", "Jestem zagubiony"
"Jestem z艂y"
i ka偶dy z nas mo偶e zrozumie膰 tych ludzi.
Czasami sam jestem bliski wrzod贸w 偶o艂膮dka
od samego s艂uchania ich.
Wszyscy chcemy, 偶eby wojna si臋 sko艅czy艂a.
Wszyscy chcemy, 偶eby 偶o艂nierze wr贸cili do domu.
Nie ma na 艣wiecie 偶adnego cz艂owieka
kt贸ry pragn膮艂by tego wszystkiego,
kt贸ry pragn膮艂by pokoju na 艣wiecie,
bardziej ni偶 wasz prezydent w Stanach Zjednoczonych.
Wojsko utrzymywa艂o
偶e zabi艂o ok 57 tys. 偶o艂nierzy nieprzyjaciela w pierwszej po艂owie roku 1966.
Prywatnie jednak administracja obawia艂a si臋,
偶e "punkt r贸wnowagi" gen. Westmorelanda;
moment w kt贸rym zginie wi臋cej 偶o艂nierzy nieprzyjaciela ni偶 mo偶na zast膮pi膰,
nie wydawa艂 si臋 zbli偶a膰.
Od pocz膮tku Kolegium Po艂膮czonych Szef贸w Sztab贸w namawia艂o prezydenta
aby dzia艂a艂 bardziej agresywnie:
zgodzi艂 si臋 na 艣ciganie wroga na ziemi w Laosie i Kambod偶y,
i rozszerzy艂 list臋 cel贸w do bombardowania na p贸艂nocy.
Johnson wci膮偶 nie zgadza艂 si臋 na wyj艣cie przez oddzia艂y l膮dowe poza granice Wietnamu
z obawy przed wci膮gni臋ciem w wojn臋 Chin,
lub nawet Zwi膮zku Radzieckiego.
Podchodzi艂 te偶 ostro偶nie do ci臋偶kich bombardowa艅,
obawiaj膮c si臋 zwi臋kszenia liczby ofiar w艣r贸d cywili.
Jednak pomimo tych obaw,
prezydent zgadza si臋 na zintensyfikowanie bombardowa艅
przeprowadzanych pod kryptonimem Rolling Thunder.
Zatwierdza ataki na sk艂ady paliw
w ca艂ym Wietnamie P贸艂nocnym,
w艂膮cznie ze sk艂adami s膮siaduj膮cymi z miastami
Haiphong i Hanoi.
Dow贸dcy zapewnili go
偶e b臋dzie to dla przeciwnika 艣miertelny cios
kt贸ry z pewno艣ci膮 wymusi na Wietnamie P贸艂nocnym
rozpocz臋cie negocjacji.
Wykonano dziesi膮tki tysi臋cy lot贸w operacyjnych.
Wiele bomb spad艂o na zamierzone cele.
Wiele jednak chybi艂o,
spadaj膮c na osiedla mieszkalne,
tak jak obawia艂 si臋 prezydent.
prezydent Johnson Sprawy na po艂udniu zmierzaj膮 chyba w do艣膰 dobrym kierunku, prawda?
Tak s膮dz臋.
Robert McNamara Poniewa偶 powodujemy u nich znaczne straty
ale przera偶a mnie to co robimy
z B贸g wie iloma samolotami i helikopterami
z ca艂膮 t膮 si艂膮 ognia uganiaj膮c si臋 za band膮 na wp贸艂 zag艂odzonych 偶ebrak贸w.
To w艂a艣nie robimy na po艂udniu.
Niebezpiecze艅stwo polega na tym
偶e oni mog膮 ci膮gn膮膰 to niemal bez ko艅ca
Jedynym sposobem by temu zapobiec
jest z艂amanie ich moralne.
Nie ma w膮tpliwo艣ci, 偶e po艂udniowe oddzia艂y
Wietkongu i 偶o艂nierzy z p贸艂nocy,
wiedz膮, 偶e bombardujemy p贸艂noc.
I 偶e mamy tam jazd臋 bez trzymanki.
I kiedy zobacz膮 jednocze艣nie, jak wielu ich ginie na po艂udniu,
oraz jak zaopatrzenie z p贸艂nocy si臋 zmniejsza,
To jak s膮dz臋 zmniejszy ich morale jeszcze bardziej.
I moim zdaniem to jedyny spos贸b by wygra膰.
Bo nie zabijamy ich wystarczaj膮co du偶o
aby uniemo偶liwi膰 p贸艂nocy dalsz膮 walk臋.
Zabijamy ich jednak wystarczaj膮co du偶o, by zniszczy膰 morale tych na po艂udniu,
je艣li b臋d膮 przekonani, 偶e b臋dzie to trwa膰 w niesko艅czono艣膰.
Ok Bob, m贸w dalej...
Ludzie gin臋li.
Ich domy by艂y niszczone.
Moj膮 szko艂臋 ewakuowano na wie艣.
Nasze 偶ycie stan臋艂o na g艂owach.
Bao Ninh, Hanoi Mia艂em 14 lat.
By艂em przera偶ony.
Z艂y.
Czasami bomby spada艂y na targowiska i szko艂y,
zabijajac wiele dzieci.
Ho Huu Lan, Armia Wietnamu P艂n. Wielu ludzi na p贸艂nocy zgin臋艂o
w tym cz艂onkowie mojej rodziny.
Wi臋c jedynym sposobem na uzyskanie spokoju i bezpiecze艅stwa na ty艂ach
by艂a walka na froncie.
Ludzie m贸wili o "stratach niezamierzonych", ale to przecie偶 co艣 znaczy艂o.
Nie chcesz powodowa膰 "strat niezamierzonych".
Merrill McPeak, Si艂y Powietrzne Chcesz powodowa膰 straty, kt贸re chcesz powodowa膰.
Tak si臋 to robi aby zwyci臋偶y膰.
Mimo 偶e siedzia艂em w celi sam
podobnie jak reszta, to nie byli艣my sami.
Byli艣my razem w tym starym, francuskim wi臋zieniu,
p贸艂 艣wiata od Stan贸w Zjednoczonych.
Powoli u艣wiadamia艂em sobie, 偶e to mo偶e potrwa膰 jeszcze d艂ugo.
Everett Alvarez, jeniec wojenny D艂ugo, czyli rok, mo偶e dwa.
Nie przypuszcza艂em, 偶e b臋dzie to 8,5 roku...
Latem 1966 roku up艂ywa艂y ju偶 niemal dwa lata
od chwili pojmania porucznika Everetta Alvareza, pierwszego
ameryka艅skiego pilota zastrzelonego nad Wietnamem P贸艂nocnym.
Do tego czasu w Hanoi i okolicach do艂膮czy艂o do niego
ponad 100 zestrzelonych lotnik贸w.
Mimo i偶 na p贸艂nocy postrzegano ich jako
"agresor贸w", "kryminalist贸w" i "pirat贸w powietrznych",
a nie je艅c贸w wojennych zas艂uguj膮cych na humanitarne traktowanie,
Alvareza traktowano stosunkowo dobrze
na pocz膮tku.
Nie trwa艂o to jednak d艂ugo.
M臋偶czyznom zakazano kontaktowania si臋 ze sob膮,
zmuszono do k艂aniania si臋 stra偶nikom,
i powtarzano, 偶e kraj o nich zapomnia艂.
Poddawano ich izolacji, biciu,
i godzinom tortur.
wszystko w celu zmuszenia ich do wyznania swoich win
i nagraniu o艣wiadcze艅 pot臋piaj膮cych wojn臋.
Gdy otwieraj膮 si臋 drzwi do celi i s艂yszysz:
"Twoja kolej" wszystko w tobie p臋ka,
i wiesz, 偶e mo偶esz nie wr贸ci膰.
Kajdany, liny, bicie, po艂amane ko艣ci.
Robili wszystko.
Moje ramiona zsinia艂y
od kajdan kt贸re ogranicza艂y kr膮偶enie.
Ale nie pozwalali mi umrze膰.
Po prostu podtrzymywali b贸l.
Wtedy zrozumia艂em, 偶e nie jestem nadcz艂owiekiem.
Pierwszy raz gdy si臋 za艂ama艂em i da艂em im co艣, czu艂em si臋 tak n臋dznie,
tak bezsilnie.
Niekt贸rzy zmuszani do nagrania o艣wiadcze艅
robili co mogli by przekaza膰 rodakom swoje prawdziwe odczucia.
Komandor porucznik Jeremiah Denton mruga艂 oczami, przekazuj膮c
"tortury" w alfabecie Morse'a.
6 lipca, zaledwie tydzie艅 po tym jak ameryka艅skie bomby
spad艂y po raz pierwszy na Hanoi i Haiphong,
stra偶nicy otoczyli Alvareza i 51 innych wi臋藕ni贸w
i na oczach kamer
przeszli z nimi przez centrum Hanoi
w otoczeniu w艣ciek艂ych mieszka艅c贸w miasta.
S艂ysza艂em jak narasta艂y emocje.
I gdy mija艂em jednego go艣cia z megafonem,
spojrza艂 na mnie i krzykn膮艂 w stron臋 t艂umu:
"Alvarez, Alvarez, sukinsyn, sukinsyn!"
Ludzie zacz臋li na nas napiera膰, rzuca膰 przedmiotami,
butelkami, butami...
W tym momencie stra偶nicy mieli ju偶 nie lada problem
z trzymaniem ludzi na dystans.
Wietnamczycy na p贸艂nocy mieli nadziej臋 zyska膰
mi臋dzynarodowe poparcie dla s膮dzenia 偶o艂nierzy jako zbrodniarzy wojennych.
Obr贸ci艂o si臋 to przeciwko nim.
Wielu ludzi, nawet tych kt贸rzy byli przeciwni tej wojnie
wsp贸艂czu艂o tym potykaj膮cym si臋, bezsilnym m臋偶czyznom.
Zrezygnowano z pomys艂u publicznego procesu.
Bombardowania trwa艂y dalej i coraz wi臋cej ameryka艅skich samolot贸w by艂o zestrzeliwanych.
Wietnamczycy szczycili si臋 schwytaniem ameryka艅skiego lotnika.
Nawet dzieci mia艂y wykona膰 swoje zadanie.
R臋ce go g贸ry!
Nie wypowiedzia艂e艣 "r臋ce do g贸ry" poprawnie. Jeszcze raz.
R臋ce do g贸ry!
Jeszcze raz...
Merrill McPeak, Si艂y Powietrzne Bombardowania w okolicach Hanoi i Haiphongu,
kt贸re skutkowa艂y uwi臋zieniem tak wielu naszych ludzi,
przez d艂ugi czas planowane by艂y w piwnicach Bia艂ego Domu
gdzie sam prezydent dobiera艂 cele
i decydowa艂, 偶e teraz zaatakujemy
a p贸藕niej na chwil臋 zrobimy przerw臋.
Nadu偶ywano si艂y powietrznej. W ogromnym stopniu.
Operacja Rolling Thunder faktycznie zniszczy艂a
wi臋kszo艣膰 sk艂ad贸w paliw w Wietnamie p贸艂nocnym.
Ale wtedy Wietnam P艂n. przeni贸s艂
wi臋kszo艣膰 swoich zapas贸w paliwa do podziemnych zbiornik贸w.
I ka偶dego dnia dociera艂y tam nowe zasoby od Chin i Zwi膮zku Radzieckiego.
Bombardowania i tak przybiera艂y na sile.
W ca艂ej p贸艂nocnej cz臋艣ci powsta艂o
wystarczaj膮co du偶o siermi臋偶nych schron贸w przeciwlotniczych,
tworzonych z betonowych tub zakopanych pod ziemi膮,
aby pomie艣ci膰 18 milion贸w os贸b:
niemal偶e ca艂膮 populacj臋.
Ponad milion ludzi pracowa艂o nieprzerwanie
odwracaj膮c skutki ameryka艅skich bombardowa艅.
Gdy niszczone by艂y kluczowe mosty
w ci膮gu nocy tworzono mosty pontonowe,
aby utrzyma膰 po艂膮czenie.
Ekipy czeka艂y wzd艂u偶 dr贸g, ze stertami 偶wiru i kamieni
i stosami drewna do wype艂niania lej贸w po bombach.
Pracowali pod has艂em: "Wr贸g niszczy, my naprawiamy."
"Wr贸g niszczy. Naprawiamy ponownie"
Rolling Thunder to by艂a najg艂upsza kampania
wymy艣lona przez cz艂owieka.
Zwyk艂膮 ludzk膮 rzecz膮 jest zak艂adanie
偶e tw贸j przeciwnik my艣li jak ty.
Kr膮偶y艂a taka anegdota
James Willbanks, doradca wojskowy 偶e kiedy McNamara chcia艂 wiedzie膰
co my艣li Ho Chi Minh, pyta艂 sam siebie.
Wtedy problemem staje si臋 to
偶e pr贸bujesz wysy艂a膰 wiadomo艣ci kt贸re wydaj膮 si臋 racjonalne
wed艂ug twojej oceny racjonalno艣ci,
nie maj膮 jednak nic wsp贸lnego z rozumieniem racjonalno艣ci
jakim wykazuje si臋 druga strona.
Wi臋c co wydawa艂o nam si臋 irracjonalne
by艂o zupe艂nie racjonalne dla drugiej strony
je艣li za艂o偶y艂a, 偶e ma zamiar zjednoczy膰 Wietnam
bez wzgl臋du na koszty.
Hanoi robi艂o co mog艂o by nag艂o艣ni膰 szkody
jakie ameryka艅skie bomby wyrz膮dza艂y w艣r贸d cywili.
Wi臋kszo艣膰 Amerykan贸w uwa偶a艂a te informacje za komunistyczn膮 propagand臋.
Jednak gdy Harrison Salisbury z New York Timesa
wybra艂 si臋 w podr贸偶 do Wietnamu P贸艂nocnego i w Bo偶e Narodzenie 1966 roku
opisa艂 co tam zobaczy艂,
wzros艂y w膮tpliwo艣ci opinii publicznej dotycz膮ce etycznych aspekt贸w tego konfliktu.
Wielu wojskowych z kt贸rymi rozmawiali艣my
podziela艂o nasz niepok贸j o to jak prowadzimy t臋 wojn臋
i czy mo偶emy j膮 wygra膰.
Ale gdy przychodzi艂o do zaj臋cia oficjalnego stanowiska
Leslie Gelb, Pentagon by艂o ono dobrze znane
"Mo偶emy wygra膰 t臋 wojn臋 i prowadzimy j膮 w艂a艣ciwie"
"Potrzebujemy tylko wi臋cej: wi臋cej 偶o艂nierzy, wi臋cej bombardowa艅."
Pami臋tam jak pewnego razu po powrocie z Wietnamu
spotka艂em si臋 z McNamar膮.
Pyta艂 "Jak nasz program strategicznych bombardowa艅
wp艂ywa na wojn臋?"
Odpowiedzia艂em: "Niczego przez to nie zyskujemy."
"Prawd臋 m贸wi膮c, uzyskujemy skutek odwrotny do zamierzonego"
Spyta艂 "Co masz na my艣li?"
"Panie Sekretarzu, taktyka m艂ota kowalskiego nie dzia艂a."
"Ci ludzie wiedz膮, 偶e w pewnym momencie"
"zm臋czymy si臋 zabijaniem ich"
"I uwa偶aj膮, 偶e mog膮 nas przeczeka膰."
A on na to: "Dlaczego nikt mi o tym nie m贸wi艂?"
Sam Wilson, armia USA "Panie sekretarzu, pan nie pyta."
My艣l臋, 偶e ka偶dy ojciec i syn
zmagaj膮 si臋 ze sob膮 na jakim艣 etapie 偶ycia.
Ja i tata nie byli艣my wyj膮tkiem.
Najciekawsze dla mnie jest to
偶e nigdy nie by艂o mi臋dzy nami przestrzeni do dyskusji o Wietnamie.
I by艂a to bez w膮tpienia decyzja mojego ojca.
Craig McNamara, syn Sekretarza Obrony,
by艂 uczniem w liceum St. Paul's School
w Concord, w stanie New Hampshire,
w kt贸rym mia艂o si臋 odby膰 jedno z antywojennych spotka艅 teach-in.
Craig McNamara, syn Pami臋tam jak rozmawia艂em z nim przez telefon
"Tato, b臋dziemy mieli takie spotkanie"
"gdyby艣 mia艂 jakie艣 materia艂y wspieraj膮ce,"
"kt贸re twoim zdaniem powinienem przedstawi膰, daj mi zna膰"
呕adnych nie otrzyma艂em.
My艣l臋, 偶e ojciec z mi艂o艣ci chcia艂, najlepiej jak umia艂,
uchroni膰 mnie przed tym tematem.
Ale tak si臋 nie da.
Rzeczywisto艣膰 nas dogania i to tak nie zadzia艂a.
Wtedy pewnie ju偶 mia艂 艣wiadomo艣膰
偶e nie by艂o 偶adnych "materia艂贸w wspieraj膮cych"...
Dzi艣 mog臋 wam powiedzie膰, 偶e post臋p militarny
w ci膮gu ostatnich 12 miesi臋cy przer贸s艂 nasze oczekiwania.
Wietkong nie by艂 w stanie przeprowadzi膰
planowanej przez siebie ofensywy
kt贸ra mia艂a na celu przeci臋cie kraju na p贸艂.
Presja militarna
kt贸r膮 wobec nich zastosowali艣my
odwiod艂a ich od tego planu
i spowodowa艂a ogromne straty.
Robert McNamara, Sekretarz Obrony Jak膮 miar膮 by tego nie mierzy膰,
jeste艣my obecnie w lepszym po艂o偶eniu ni偶 wcze艣niej zak艂adali艣my.
Kiedy przyby艂em tam by艂em przekonany, 偶e
bior臋 udzia艂 w zwyci臋skim przedsi臋wzi臋ciu.
Bo przecie偶 Ameryka nie przegrywa.
Nigdy nie przegrywamy.
Bill Ehrhart, Marines Nie wgryza艂em si臋 szczeg贸lnie w losy wojny brytyjsko-ameryka艅skiej z 1812,
kt贸ra... troch臋 jakby zako艅czy艂a si臋 remisem.
Czy wojny domowej, w kt贸rej przegra艂o p贸艂 Ameryki...
Czy wojny w Korei, w kt贸rej wygrali艣my pierwsz膮 po艂ow臋
i przegrali艣my drug膮
No ale uczono mnie, 偶e Ameryka nigdy nie przegrywa.
Marines byli pierwszymi ameryka艅skimi oddzia艂ami bojowymi
kt贸rzy walczyli w Wietnamie.
Oczekiwano od nich tak偶e d艂u偶szej s艂u偶by
ni偶 od pozosta艂ych formacji: 13 miesi臋cy, zamiast 12.
Szeregowi Marines: Bill Ehrhart,
John Musgrave i Roger Harris przybyli do Danang
na pocz膮tku 1967 roku.
Pami臋tam, jak zaatakowa艂y mnie te wszystkie nowe zapachy
i ludzi za艂atwiaj膮cych swoje potrzeby na poboczach.
Azjatyckie wo艂y, kt贸rych nigdy wcze艣niej nie widzia艂em...
To by艂o jak wyprawa na Marsa,
wszystko by艂o dla mnie zupe艂nie obce.
Po mojej g艂upkowatej g艂owie dzieciaka z Missouri chodzi艂o:
"Tylko popatrz na tych wszystkich obcokrajowc贸w!"
John Musgrave, Marines Nie za艣wita艂o mi wtedy nawet
偶e jedynym obcokrajowcem w okolicy by艂em ja...
S膮dzili艣my, 偶e jedziemy tam 偶eby ratowa膰 ludzi.
呕e komuni艣ci przejmuj膮 kraj
i ci ludzie potrzebuj膮 pomocy.
Ale gdy tam przyjechali艣my, dotar艂o do nas...
Roger Harris, Marines 偶e nie do ko艅ca tak by艂o.
Wielu Wietnamczyk贸w plu艂o na nasze samochody,
i kazali nam wraca膰 do Ameryki.
I zacz臋li艣my si臋 zastanawia膰 po co tam jeste艣my?
Ci ludzie nas tu nie chc膮.
Roger Harris zosta艂 przydzielony do kompanii G, w 2 batalionie,
9 pu艂ku, trzeciej dywizji Marines w Phu Bai,
na obrze偶ach miasta Hue.
John Musgrave trafi艂 na pocz膮tku
do 1 dywizji Marines w bazie lotniczej Danang.
Bill Ehrhart do艂膮czy艂 do 1 pu艂ku
w 1 dywizji Marines w okolicach miasta Hoi An.
Szeregowemu Ehrhartowi przydzielono prac臋 biurow膮,
polegaj膮c膮 na sk艂adaniu fragment贸w informacji
w dzienne raporty wywiadowcze.
Trzy dni po tym jak trafi艂 do Hoi An,
do jednostki przywieziono trzech zatrzymanych cywili.
Przez tyln膮 bram臋 wjecha艂y dwie amfibie.
Marines siedz膮cy na g贸rze zacz臋li ich spycha膰.
Mieli zwi膮zane r臋ce i nogi, 偶adnej mo偶liwo艣ci zapanowania nad upadkiem.
Dos艂ownie da艂o si臋 s艂ysze膰, jak p臋kaj膮 im ko艣ci i wyskakuj膮 stawy.
Zagadn膮艂em kaprala, a on powiedzia艂 mi
najbardziej p艂askim, beznami臋tnym tonem jaki s艂ysza艂em:
"Ehrhart, ty lepiej trzymaj g臋b臋 na k艂贸dk臋 a oczy szeroko otwarte,
dop贸ki nie zrozumiesz, co tu si臋 dzieje."
"Ci 偶o艂nierze ka偶dego dnia"
"wpadaj膮 na miny"
"Gin膮 i s膮 okaleczani."
"A ci ludzie wiedz膮, gdzie s膮 te miny."
"Traktuj tych ludzi grzecznie w ich obecno艣ci"
"to skopi膮 ci dup臋"
"i odejd膮 ze 艣miechem."
W tym momencie, 3 dni po przyje藕dzie do Wietnamu,
My艣l臋 sobie: "Hola, co tu si臋 do cholery dzieje?"
Uwa偶am, 偶e to niszczy dobre imi臋
oraz podwa偶a pozycj臋 lidera Stan贸w Zjednoczonych.
Dr Benjamin Spock Ponadto uwa偶am, 偶e ta wojna jest niemo偶liwa do wygrania.
Uwa偶am, 偶e tysi膮ce m艂odych m臋偶czyzn w Ameryce
wysy艂a si臋 na 艣mier膰 aby chroni膰 wizerunek prezydenta.
Prezydent musia艂 ju偶 do tej pory zrozumie膰, 偶e ta wojna jest nie do wygrania
jednak nie umie zrezygnowa膰.
Dlatego uwa偶am, 偶e m艂odzi m臋偶czy藕ni nie tylko maj膮 prawo,
ale 偶e powinni od nas dosta膰 podzi臋kowania, je艣li na tym etapie
odmawiaj膮 wzi臋cia udzia艂u w tej skandalicznej wojnie.
Dr Benjamin Spock by艂 najbardziej lubianym pediatr膮 swoich czas贸w.
miliony ameryka艅skich rodzic贸w czyta艂o jego bestsellerow膮 ksi膮偶k臋
"Poradnik dla nowoczesnych rodzic贸w"
Na pocz膮tku 1967 roku napisa艂 on przedmow臋 do artyku艂u
w lewicowym pi艣mie Ramparts,
na temat wp艂ywu ameryka艅skich bombardowa艅 napalmem na dzieci w Wietnamie Po艂udniowym.
W艣r贸d czytelnik贸w tego artyku艂u znalaz艂 si臋 dr Martin Luther King Jr.
Wojna w Wietnamie dr臋czy艂a go od miesi臋cy.
By艂 jednak niech臋tny jawnemu stawaniu przeciw
prezydentowi Johnsonowi, kt贸rego jego ruch na rzecz praw obywatelskich wiele zawdzi臋cza艂.
Uzna艂, 偶e nie mo偶e dalej milcze膰.
Martin Luther King Przyszed艂em dzi艣 do tego wspania艂ego domu modlitwy,
4 kwietnia 1967 rok gdy偶 sumienie nie pozostawi艂o mi wyboru.
S膮 chwile, w kt贸rych milczenie jest zdrad膮.
Ta chwila nadesz艂a dla nas wobec Wietnamu.
Jedena艣cie dni p贸藕niej King do艂膮czy艂 do dra Spocka
i oko艂o p贸艂 miliona innych uczestnik贸w
w ogromnej manifestacji w Central Parku.
zorganizowanej przez nowe zrzeszenie:
Komitet Narodowej Mobilizacji Na Rzecz Zako艅czenia Wojny w Wietnamie.
Nikt z nas w 偶yciu nie by艂 w tak wielkim t艂umie.
Bill Zimmerman, aktywista antywojenny I gdy czo艂o marszu kierowa艂o si臋 ju偶
w stron臋 budynku ONZ,
ty艂 nie wyszed艂 jeszcze nawet z Central Parku.
Tak du偶o nas by艂o.
Nie wszyscy byli studentami.
Przez co uznali艣my, 偶e teraz mo偶e si臋 uda膰.
呕e istnieje droga do zako艅czenia tej wojny.
Zaprzesta艅cie bombardowa艅.
Pozw贸lcie nam uratowa膰 honor tego narodu.
Zako艅czcie bombardowania, zako艅czcie wojn臋.
Pozw贸lcie ocali膰 偶ycia Amerykan贸w i Wietnamczyk贸w.
Wykonajcie niezw艂oczny krok
w stron臋 rokowa艅 pokojowych.
Zaprzesta艅cie bombardowa艅.
Ruch antywojenny rozrasta艂 si臋.
Wzrasta艂a zar贸wno jego liczebno艣膰 jak i bojowo艣膰.
"Nie jeste艣my ju偶 zainteresowani ledwie protestowaniem przeciw wojnie",
stwierdzi艂 jeden z organizator贸w, "Chcemy j膮 zako艅czy膰"
Tymczasem cz臋艣膰 prezydenckiej administracji by艂a przekonana,
偶e ruch antywojenny to komunistyczny spisek
re偶yserowanym przez Moskw臋.
Nie tylko FBI, ale r贸wnie偶 CIA, statutowo wykluczone
z wykonywania operacji na terenie USA,
rozpocz臋艂y infiltracj臋 ruchu, pods艂uchiwanie lider贸w,
a nawet podburzanie do przemocy aby zniszczy膰 jego wizerunek.
Siebie spal a nie nasz膮 flag臋
W tamtym czasie ludzie kt贸rzy wspierali wojn臋
ch臋tnie pos艂ugiwali si臋 has艂ami: "M贸j kraj na dobre i na z艂e",
"Ameryka, kochaj albo rzu膰"
lub "lepszy martwy ni偶 czerwony". Dzi臋ki wam komuchy, pedzie, tch贸rze, dekownicy - Mao Tse Tung & Ho Chi Minh
Takie postawy wydawa艂y nam si臋 niedorzeczne.
Nie chcieli艣my 偶y膰 w kraju
kt贸ry b臋dziemy popiera膰 bez wzgl臋du na to, czy post臋puje s艂usznie czy nie.
Chcieli艣my 偶y膰 w kraju
kt贸ry post臋puje s艂usznie.
A je艣li nasz kraj tak nie post臋puje, trzeba to naprawi膰.
Mieli艣my wi臋c bardzo r贸偶ne rozumienie patriotyzmu.
Rozpocz臋li艣my wi臋c okres w kt贸rym dwie grupy Amerykan贸w,
obie przekonane o tym 偶e post臋puj膮 patriotycznie,
posz艂y ze sob膮 na wojn臋.
Ponad 200 tys. sympatyk贸w komunizmu w tym parku
pr贸bowa艂o dzisiaj rano spali膰 t臋 flag臋,
ale im si臋 nie uda艂o.
Ujm臋 to w ten spos贸b:
za naszymi granicami funkcjonuje pot臋偶ny mit,
mit kt贸rzy tworzy i w kt贸ry wierzy Hanoi,
Richard Nixon, by艂y wiceprezydent jest nim przekonanie, 偶e USA s膮 tak podzielone
偶e je艣li jeszcze troch臋 poczekaj膮 to wygraj膮 w Waszyngtonie,
偶e w Stanach Zjednoczonych odnios膮 zwyci臋stwo
kt贸rego nasi wojownicy odmawiaj膮 im na polu walki.
Jak ju偶 wspomnia艂em,
po dokonaniu oceny strategii przeciwnika jest dla mnie oczywiste
偶e wierzy on w wykorzystanie naszej "pi臋ty Achillesa".
Dwa tygodnie po protestach na Manhattanie,
gen. Westmoreland wyst膮pi艂 przez obiema izbami parlamentu.
By艂 pierwszym genera艂em w historii USA przywo艂anym w tym celu przez prezydenta
wprost z pola walki.
Wsparci w ojczy藕nie postanowieniem, pewno艣ci膮, cierpliwo艣ci膮
determinacj膮 i nieustaj膮cym wsparciem,
b臋dziemy w stanie zwyci臋偶y膰 komunistycznego agresora w Wietnamie.
Za kulisami
ani Westmoreland, ani administracja kt贸rej s艂u偶y艂
nie byli pewni zwyci臋stwa USA.
Westmoreland raportowa艂 przed prezydentem
偶e zgodnie z najnowszymi statystykami
"punkt r贸wnowagi" zosta艂 w ko艅cu przekroczony tej wiosny
poza sektorem wojskowym na p贸艂noc od strefy zdemilitaryzowanej.
Jednak, ostrzeg艂, Stany Zjednoczone same
maj膮 si臋 w kwestii ludzi niewiele lepiej.
Je艣li otrzyma 200 tys. dodatkowych 偶o艂nierzy
oraz zgod臋 na wkroczenie do Laosu i Kambod偶y,
b臋dzie w stanie odci膮膰 szlak Ho Chi Minha
i zako艅czy膰 wojn臋 w 2 lata.
Jednak "gdy my dorzucimy oddzia艂y" spyta艂 Johnson,
"czy oni te偶 ich nie dorzuc膮?"
"I kiedy to si臋 sko艅czy?"
Westmoreland nie umia艂 odpowiedzie膰.
Zamiast tego wraz z Szefami Sztab贸w poprosi艂 prezydenta
o zgod臋 na bombardowanie obszar贸w tu偶 pod chi艅sk膮 granic膮,
oraz zaminowanie port贸w na p贸艂nocy
aby uniemo偶liwi膰 sowieckiemu sojusznikowi dostawy z morza.
Tymczasem Robert McNamara, g艂贸wny architekt
ameryka艅skiej strategii w Wietnamie,
stawa艂 si臋 coraz mniej pewny
jej szans na powodzenie.
podobnie jak nadzorowanych przez niego wniosk贸w o wi臋cej ludzi i kolejne bombardowania
wysuwanych ustawicznie przez wojsko.
Robert McNamara by艂 jednym z gigant贸w Waszyngtonu.
By艂 uciele艣nieniem inteligencji i pewno艣ci siebie.
Je艣li istnia艂 problem, musia艂a istnie膰 odpowied藕.
I to by艂a jego s艂aba strona.
Zaskakuj膮ce jest to
Leslie Gelb, Pentagon 偶e cz艂owiek kt贸ry zdawa艂 si臋 nigdy nie w膮tpi膰 we w艂asne s艂owa,
w rzeczywisto艣ci zaczyna艂 g艂臋boko w膮tpi膰 w to co robi艂 w Wietnamie.
Ale my o tym nie wiedzieli艣my.
W prywatnym memorandum dla prezydenta,
McNamara stwierdzi艂 偶e
"obraz najwi臋kszego 艣wiatowego supermocarstwa"
"zabijaj膮cego lub rani膮cego tysi膮c cywili tygodniowo"
"pr贸buj膮c wymusi膰 uleg艂o艣膰 na ma艂ym zacofanym pa艅stwie"
"w przedmiocie b臋d膮cym tematem gwa艂townych dyskusji"
"nie wygl膮da najlepiej"
Nak艂ania艂 prezydenta do ograniczenia, a nie podniesienia liczby 偶o艂nierzy.
i do og艂oszenia bezwarunkowego zako艅czenia wszelkich bombardowa艅
na p贸艂noc od 20 r贸wnole偶nika.
"Wojna w Wietnamie osi膮ga samoczynny rozp臋d"
"kt贸ry musimy powstrzyma膰" napisa艂.
"Dramatyczny wzrost obecno艣ci ameryka艅skich 偶o艂nierzy"
"oraz atak贸w na po艂udniu, nie jest konieczny"
"i nie stanowi rozwi膮zania."
"Nieprzyjaciel mo偶e je przetrwa膰 lub stawi膰 im op贸r"
"wci膮gaj膮c nas bardziej"
"i ryzykuj膮c dalsz膮 eskalacj膮 konfliktu"
Johnson stara艂 si臋 to wypo艣rodkowa膰.
Rozszerzy艂 list臋 cel贸w do bombardowania,
jednak odm贸wi艂 zaminowania port贸w
i zgodzi艂 si臋 wys艂a膰 Westmorelandowi
zaledwie 47 tys. dodatkowych 偶o艂nierzy.
Sprawi艂o to, 偶e liczba ameryka艅skich 偶o艂nierzy w Wietnamie
mia艂a przekroczy膰 p贸艂 miliona.
17 czerwca 1967 roku Robert McNamara wykona艂 telefon
do swojego asystenta ds. wojskowo艣ci, podpu艂kownika Roberta Garda.
Zadzwoni艂 telefon i zapali艂a si臋 ma艂a lampka
co oznacza艂o Sekretarza Obrony na linii.
Odebra艂em m贸wi膮c "S艂ucham, panie Sekretarzu?"
Robert Gard, Armia USA A pan McNamara powiedzia艂:
"Bob, chc臋 dog艂臋bnej analizy okoliczno艣ci
naszego zaanga偶owania w Wietnamie" i od艂o偶y艂 s艂uchawk臋.
Leslie Gelb, 30-letni pracownik Bezpiecze艅stwa Mi臋dzynarodowego
w Departamencie Obrony,
zosta艂 wyznaczony do nadzorowania 艣ci艣le tajnej analizy tego,
w jaki spos贸b podejmowano kluczowe decyzje dotycz膮ce tej wojny
zaczynaj膮c od czas贸w administracji Trumana.
McNamara da艂 nam pe艂en dost臋p do szafy w swoim gabinecie,
kt贸ra sama by艂 jak osobny pok贸j.
Trzyma艂 tam wszystkie swoje prywatne dokumenty.
Wyjmowa艂em notatki
z kt贸rych wiele pomaga艂em napisa膰.
Ale te偶 i takie kt贸rych nigdy wcze艣niej nie widzia艂em.
W tych notatkach mo偶esz prze艣ledzi膰 bezpo艣redni膮 komunikacj臋 McNamary z prezydentem,
wszystkie jego w膮tpliwo艣ci.
To mnie zdumia艂o.
S膮dzi艂em, 偶e b臋dziemy walczy膰 g艂贸wnie z partyzantk膮.
Nie wiedzia艂em, 偶e b臋dziemy walczy膰 z ch艂opakami takimi jak my,
Matt Harrison, Armia USA 偶e mia艂em gdzie艣 tam swojego odpowiednika
kt贸ry dowodzi艂 plutonem strzelc贸w, kt贸ry wiedzia艂 co robi,
kt贸ry by艂 tak samo dobrze przygotowany do zabicia mnie, jak ja do zabicia jego.
Tego czerwca porucznik Matthew Harrison
dosta艂 wreszcie przydzia艂 do 173 Brygady Powietrznodesantowej.
Elitarnej jednostki gotowej dzia艂a膰 wsz臋dzie gdzie zajdzie potrzeba.
Nazywali siebie "stra偶akami gen. Westmorelanda".
Przybycie Harrisona do Bien Hoa by艂o jak zjazd klasowy.
Wraz z kilkoma innymi absolwentami West Point z rocznika 1966,
przydzielony zosta艂 do 2 batalionu.
Byli tam tak偶e dwaj jego najbli偶si przyjaciele:
Donald Judd i Richard Hood.
Jako 22-latkowie w stopniu porucznika
naprawd臋 byli艣my idealistami i harcerzami.
Naprawd臋 uwa偶a艂em, 偶e posiadam szczeg贸lne kwalifikacje
do przewodzenia ameryka艅skim 偶o艂nierzom
i 偶e nie ma niczego wa偶niejszego, od tego czym b臋d臋 si臋 zajmowa艂.
Jednak gdy do艂膮czy艂em do 173 brygady,
pierwszego dnia kto艣 pokaza艂 mi
co艣 co wygl膮da艂o jak suszone morele nanizane na rzemie艅.
Okaza艂o si臋, 偶e by艂y to zasuszone ludzkie uszy.
Rozumia艂em wojn臋 od strony teoretycznej
Ale, rzecz jasna, nikt nie jest w stanie tego zrozumie膰
dop贸ki si臋 na niej nie znajdzie.
Harrison by艂 dow贸dc膮 plutonu w kompanii Charlie.
Jego koledzy z West Point s艂u偶yli w kompanii Alfa.
W ci膮gu kilku dni
przerzucono ich w sam 艣rodek P艂askowy偶u Centralnego.
w okolice wioski Dak To, gdzie 偶o艂nierze Wietnamu P贸艂nocnego
stwarzali zagro偶enie dla ameryka艅skiego obozu si艂 specjalnych.
Wszystkich przetransportowano do stref l膮dowania
wyci臋tych na stromych zboczach poro艣ni臋tej drzewami g贸ry
nazywanej przez Amerykan贸w wzg贸rzem 1338.
od jej wysoko艣ci w metrach.
Dostali rozkaz zapolowa膰 na przeciwnika.
Szli przez dwa dni,
pod膮偶aj膮c dobrze utrzymanym le艣nym szlakiem przeciwnika,
nieustannie wypatruj膮c ukrytych pu艂apek i zasadzek.
Wieczorem 21 czerwca
Kompania Harrisona przygotowywa艂a si臋 do nocy,
podczas gdy jego przyjaciele z Alfy rozbijali ob贸z
ok 3 km na po艂udnie
wzd艂u偶 tego samego stromego szlaku.
Nikt nie wiedzia艂, 偶e ca艂y batalion p贸艂nocnowietnamski,
oko艂o 500 ludzi,
obozowa艂 po drugiej stronie linii grzbietowej.
zaledwie kilkaset metr贸w od nich.
O 6:58 nast臋pnego ranka
patrol kompanii Alfa natkn膮艂 si臋 na
dru偶yn臋 nieprzyjaciela.
Amerykanie wycofali si臋
i z trudem zabezpieczali pozycj臋.
W ci膮gu kilku minut znale藕li si臋
pod nieustaj膮cym ostrza艂em z AK-47.
Przeciwnik przeprowadza艂 atak za atakiem,
zbli偶aj膮c si臋 coraz bardziej.
Kompania Alfa wezwa艂a wsparcie artylerii,
jednak g臋ste korony drzew blokowa艂y widok.
Tu Alfa 6.
Paragon 6, odbi贸r.
Mamy tu niesamowicie du偶e si艂y
poruszaj膮ce si臋 teraz parowem
na zach贸d od nas.
Potrzebujemy nalot贸w.
Zorganizujcie co艣 dooko艂a tego wzg贸rza,
ale trzymajcie si臋 zdala od grzbietu, odbi贸r.
Tu Paragon 6.
Macie du偶e si艂y id膮ce do was z zachodu, odbi贸r.
Mamy du偶y ruch i ostrza艂 po naszej lewej.
Mamy tu kilku prawdziwych bohater贸w i jestem z nich cholernie dumny.
Tylko pami臋tajcie, 偶e ci ludzie maj膮 czarne berety
ka偶dy z nich ma AK-47
i maj膮 cholernie du偶o amunicji, dwa razy wi臋cej ni偶 my.
B臋dziemy tam najszybciej jak damy rad臋, odbi贸r.
Doceniam.
R贸bcie co w waszej mocy.
Oko艂o po艂udnia jednostka Harrisona dosta艂a rozkaz ratowania
uwi臋zionej kompanii Alfa.
Teren by艂 g贸rzysty.
Nie艣li艣my dwa cia艂a
i mas臋 sprz臋tu in偶ynieryjnego.
I nie byli艣my w stanie zej艣膰 tych kilkuset metr贸w
gdzie rozgrywa艂a si臋 wi臋ksza cz臋艣膰 atak贸w.
Zej艣cie by艂o strome i 艣liskie.
呕o艂nierze nieprzyjaciela,
teraz ustawieni po obu stronach szlaku
uniemo偶liwili Mattowi Harrisonowi i jego ludziom zej艣cie do kompanii Alfa.
O zmierzchu strza艂y usta艂y
a oni okopali si臋 na samym szczycie.
Robi膮c co mogli, by zasn膮膰.
Le偶eli艣my tam, noc膮 22 czerwca,
s艂uchaj膮c wrzask贸w rannych na dole.
gdy Wietnamczycy chodzili dooko艂a i strzelali.
Do rana nieprzyjaciel rozp艂yn膮艂 si臋 w powietrzu.
Harrison i jego pluton zakradli si臋 w d贸艂 zbocza
i dotarli do tego co pozosta艂o z kompanii Alfa.
Ze 137 ludzi, 76 le偶a艂o martwych wzd艂u偶 szlaku.
43 otrzyma艂o strza艂 w g艂ow臋 z bliskiej odleg艂o艣ci.
Niekt贸rym odci臋to uszy, wyd艂ubano oczy,
odci臋to serdeczne palce.
23 偶o艂nierzy by艂o rannych.
Harrison znalaz艂 swoich koleg贸w, Donalda Judda i Richarda Hooda,
w艣r贸d poleg艂ych.
To by艂o moje wprowadzenie do wojny.
To by艂o moje przywitanie w Wietnamie.
Sp臋dzili艣my reszt臋 dnia wk艂adaj膮c cia艂a
do work贸w i zabieraj膮c je.
艢mier膰 jest nieodwracalna.
To by艂o co艣, o czym wiedzia艂em w teorii,
ale teraz zrozumia艂em szczeg贸lnie,
gdy wk艂ada艂em cia艂a dw贸ch moich koleg贸w do work贸w.
Go艣ci z kt贸rymi przez cztery lata chodzi艂em do szko艂y.
Z kt贸rymi si臋 przyja藕ni艂em, z kt贸rymi tydzie艅 wcze艣niej
pili艣my piwo i przekomarzali艣my si臋.
I ci go艣cie teraz nie 偶yli.
Kompania Charlie znalaz艂a
najwy偶ej dziewi臋膰 lub dziesi臋膰 cia艂 nieprzyjaciela.
Harrisonowi i jego ludziom rozkazano
poszuka膰 cia艂 na pobliskim stoku.
Dow贸dcy zak艂adali, 偶e zostali tam zabici przez ameryka艅sk膮 artyleri臋.
MACV potrzebowa艂 swojego bilansu cia艂.
Nigdy ich nie znale藕li艣my i dzisiaj jestem przekonany
偶e ich tam po prostu nie by艂o.
S膮dz臋, 偶e 22 czerwca doznali艣my ogromnych strat.
Przyznanie, 偶e kompania strzelecka 173 brygady zosta艂a zmieciona
przez 偶o艂nierzy Wietnamu P贸艂nocnego, nie by艂o czym艣
na co gotowi byli nasi dow贸dcy.
Musieli艣my wi臋c przekona膰 siebie i opini臋 publiczn膮
偶e straty kt贸re spowodowali艣my u nieprzyjaciela
by艂y r贸wnie bolesne,
jak te kt贸rych sami doznali艣my.
Pewien oficer powiedzia艂 reporterowi 偶e zdziesi膮tkowana kompania strzelecka
zdo艂a艂a zabi膰 475 偶o艂nierzy nieprzyjaciela.
Gdy inny oficer zasugerowa艂 gen. Westmorelandowi
偶e liczba ta jest zbyt du偶a aby by艂a wiarygodna,
odpowiedzia艂: "Za p贸藕no. To ju偶 wysz艂o."
Kilka dni po tej bitwie
Westmoreland przyjecha艂 aby przem贸wi膰
do nas, kt贸rzy my艣leli艣my o sobie jako o jego dru偶ynie.
Wskoczy艂 na jeepa w 艣wie偶ym ubraniu
i wygl膮da艂 jak dow贸dca w ka偶dym calu.
Strzeli艂 nam buduj膮c膮 mow臋 i powiedzia艂, jaki jest dumny
jak膮 wspania艂a robot臋 wykonali艣my.
Do tego momentu mia艂em ju偶 wi臋cej ni偶 podejrzenie,
偶e to wszystko jest bajeczk膮, 偶e Westmoreland nie ma racji.
Nie wiedzia艂em tylko czy ma tego 艣wiadomo艣膰
czy wierzy艂 w to co mu powiedziano i w co 艂atwiej mu by艂o uwierzy膰.
Ale wtedy po raz pierwszy musia艂em poradzi膰 sobie z my艣l膮,
偶e nasze dow贸dztwo,
jest albo odrealnione, albo k艂amie.
Pami臋tam pewn膮 przykr膮 rozmow臋
jak膮 mia艂a z moj膮 贸wczesn膮 przyjaci贸艂k膮.
Rozmowa zesz艂a na Wietnam.
Pami臋tam jak patrzy艂a na mnie m贸wi膮c:
Carol Crocker, Saratoga Springs, N. Jork "M贸j tata m贸wi, 偶e nie nale偶y s艂ucha膰 ludzi,
kt贸rzy stracili kogo艣 na wojnie"
"bo b臋d膮 j膮 popiera膰, 偶eby usprawiedliwi膰 艣mier膰 bliskich"
Czu艂am si臋, jakby uderzy艂a mnie w brzuch.
Ale zrozumia艂am, 偶e b臋d膮 si臋 tworzy膰 r贸偶ne frakcje
i nie b臋dzie 艂atwo przez to przej艣膰.
ludzie b臋d膮 wyra偶ali swoje zdania, na temat 艣mierci mojego brata.
opinie kt贸re dla mnie nie b臋d膮 mia艂y nic wsp贸lnego z jego 艣mierci膮...
T艂umaczenie: kentmere / kentmere@protonmail.com
Poprawki b艂臋d贸w i synchro mile widziane.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.