Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
ROK 2416. ZIEMSKIE WOJSKA WYBIJAJ� LISY,
KT�RE PO UCIECZCE Z ZIEMI, OSIEDLI�Y SI� NA MARSIE.
JEDYNA OCALA�A DZIEWCZYNKA, UPROWADZA ZIEMSKI STATEK
I W POSZUKIWANIU AZYLU, UDAJE SI� NA TYTANA,
GDZIE �YJE ROBOT.
CEL: WINDA ORBITA TYTANA
JEBA� MARSJAN
HISTORIE Z DRESZCZYKIEM 3 DZIEWCZYNKA Z MARSA
Cz�owiek!
Zlikwidowa�!
Nie cz�owiek! Marsjanka!
Przyby�am prosi� o azyl.
Kim jeste�?
Ju� m�wi�am, przyby�am z Marsa.
Sk�dkolwiek jeste�, cz�owiek nie powinien ju� �y�.
Nie jestem cz�owiekiem.
Ziemianie wybili m�j gatunek.
Moi rodzice, przyjaciele, nauczyciele...
Wszyscy nie �yj�.
Tylko ja prze�y�am.
Zachowujesz si� jak cz�owiek.
Nie jestem cz�owiekiem!
Zatem, kim jeste�?
Chwila.
Mog�?
Tamtej nocy do naszej wioski przyby� Lee, uczony.
LISIA DOLINA
Bardzo cierpisz?
Ju� niedaleko.
Dzi�kuj�, �e mi pomog�e�. Nie zapomn� tego.
W tym kraju roi si� od z�odziei.
A to dzi�ki skorumpowanym oficjelom.
Gdy dostan� stanowisko rz�dowe, zajm� si� nimi.
Zda�e� egzamin pa�stwowy. Wywi�� si� z obietnicy.
- Nie podoba mi si� to miejsce. - Nie pora wybrzydza�.
Te� jeste� ranny.
Jest kto�?
St�d wygl�da jak kobieta.
Przepraszam...
Napadni�to nas. Jeste�my ranni i zgubili�my si�.
Mo�emy si� u panienki zatrzyma� na noc?
Musicie by� g�odni. Najpierw co� zjedzcie.
Dzi� rocznica �mierci mego syna.
Moja synowa musi bardzo cierpie�.
Jemy to raz w roku.
Cz�stujcie si�.
Podobno jedzenie wn�trzno�ci cz�owiekowi s�u�y.
Co� tu �mierdzi.
Mam przeczucie, �e co� ukrywaj�.
- Nie zachowuj� si� normalnie. - My�lisz, �e to lisy w przebraniu?
Pi�kna z niej kobieta.
Da�bym jej si� zje��, nawet gdyby by�a lisic�.
Powinni�my odej�� wraz z brzaskiem. Chod�my ju� spa�.
�pij dobrze.
Ja stan� na stra�y.
Dobranoc.
Ch�opcze.
Ch�opcze.
Ch�opcze!
Wsta�.
Pora i�� do pracy.
Tw�j przyjaciel poszed� zarobi�, by zap�aci� za posi�ek.
Ty te� powiniene�, by zap�aci� za nocleg.
Dok�d idziemy?
Na g�r�.
Ta g�ra oddycha.
Oddycha?
T� wiosk� zabijaj� g��d i zaraza.
My�leli�my, �e g�ra jest martwa.
A� pewnego dnia dostrzegli�my, �e oddycha.
Musimy j� uratowa�.
W przeciwnym razie wioska umrze.
Od bardzo dawna nie mieli�my go�ci. To musi by� dobry omen.
Jak d�ugo kopiecie ten tunel?
500 lat.
Co tam jest?
Ju� prawie dotarli�my.
Gdzie on jest?
Zap�aci� za posi�ek i poszed�.
Rety.
Nie zajdziesz daleko ze zranion� nog�.
Wkr�tce si� �ciemni.
Mo�esz zosta� na kolejn� noc. Za darmo.
Ch�opcze.
�pisz?
Ch�opcze.
Mo�emy porozmawia�?
To doda ci wigoru.
Je�li nic z tym nie zrobisz, stracisz nog�.
Chcesz si� odwdzi�czy�?
Nied�ugo m�j �ywot dobiegnie ko�ca.
Wiedz�c, �e moja synowa zostanie tu sama,
nigdy nie zaznam spokoju.
D�wi�k p�acz�cego dziecka w tej umieraj�cej wiosce
by�by wielkim szcz�ciem dla niej i mieszka�c�w.
B�agam, podaruj jej dziecko.
Dok�d idziesz, ch�opcze?
M�j brzuch...
- W moim brzuchu... - W brzuchu?
Kupa.
Musz� zrobi� kup�.
- To ty! - Prze�y�e�.
My�la�em, �e nie �yjesz! Co si� sta�o?
Starzec poprosi� mnie o co� absurdalnego.
Sprzeciwi�em si� i wtedy pokaza� swe prawdziwe oblicze.
Ca�e szcz�cie, �e mia�em ze sob� bro�.
M�wi�em, �e co� tu �mierdzi.
S�ysza�em o miejscu zwanym �Lisi� dolin��.
Nie wierz�, by byli zwyk�ymi lisami.
Mog� w dowolnej chwili zmieni� sw�j wygl�d.
Na pewno s� czym� wi�cej ni� lud�mi.
Gdyby wiedzieli, co robi cz�owiek, gdyby byli m�drzy,
w�adaliby tym krajem, prawda?
Co� nie tak?
Odczep si�!
Co mu zrobi�e�?
Tylko po�yczy�em jego cia�o.
M�ode cia�o jest lepsze i niebywale silne.
Co ze mn� zrobicie?
Przebieg�e bestie!
Cz�owiek jest panem wszystkich istnie�.
Obowi�zek przede wszystkim!
Jeste�cie jedynie przebieg�ymi bestiami!
Czemu traktujecie ludzkie �ycie jak �mie�?
Pan wszystkich istnie�?
Pan wszystkich istnie�?
Jeste� tylko cz�owiekiem.
Mylisz si�.
Cz�owiek jest, na przyk�ad, paso�ytem.
Jeste�my tu d�u�ej ni� ludzie.
I b�dziemy d�u�ej.
Nareszcie zdobyli�my potrzebne nam nasiono.
Teraz jeste�my gotowi, by przebudzi� to, co ukrywa g�ra.
Szykuj si� na koniec.
Co tam jest?
Wiem tylko, �e to fundament naszego istnienia.
Ten krab - to duch rodziny obecny w jej kolejnych pokoleniach.
Krab w trzcinach
symbolizuje wierno�� swoim przekonaniom.
Wbrew wszystkiemu kroczy u boku Smoczego Kr�la M�rz.
Ch�opcze.
Ch�opcze?
My�la�em, �e odszed�e�, ale postanowi�e� si� po�egna�.
Tak, dokonali�my tego.
Dzi�ki tobie w ko�cu si� przebudzi�.
Jeste�my gotowi, by stworzy� nowy �wiat.
Do��czysz do nas?
Czy wolisz zgin�� jak paso�yt?
Chod� do �rodka. No chod�.
Wybieraj.
Jaka jest...
twoja odpowied�?
Przebieg�a bestio!
Nigdy nie stan� po stronie takiej kreatury!
Jako uczony wierny swoim przekonaniom, kiedy obejm� stanowisko rz�dowe...
To musi by� bajka.
Nie k�ami�.
Od tego czasu, przez 800 lat, bronili�my si�.
Nie ma �adnej wzmianki o tym gatunku.
Wiem.
Opu�cili�my Ziemi�, zanim zosta�a� stworzona.
Wiesz co?
Nie jeste�my ostatnim gatunkiem, kt�ry �y� na Ziemi.
Po wszystkim, wsp�lnie udali�my si� na Marsa.
Dlaczego opu�cili�cie Ziemi�?
Ludzie na Ziemi...
W�o�yli�my wiele wysi�ku, by ich zmieni�.
Ale zawiedli�my.
Ludzie s� g�upi, destrukcyjni i okrutni wobec siebie.
I...
I co?
Co si� sta�o? Bez przerwy...
Trac� kontrol�.
W�a�nie.
Trac�...
To przypomnia�o mi kolejn� histori�.
SZALONA JAZDA
Tak, szefie?
W�a�nie jad� do rodzic�w.
Prosz� zaczeka�.
Halo?
Wszystko si� zgadza.
Niepotrzebnie si� pan stresuje.
�ycz� udanego wieczoru!
Cholera, nie da mi spokoju.
- Przesta� si� z�o�ci�. - Nie z�oszcz� si�.
A teraz co robisz?
- Nie w��czaj radia. - Mam mas� roboty.
Co ta ci�ar�wka robi?
Nie chcesz jecha�?
No powiedz. Nie chcesz?
Uzgodnili�my, �e jedziemy, a teraz stroisz fochy.
Dlatego m�wi�em, �eby�my to prze�o�yli.
O tej porze roku mam pracy po uszy. Wkurzasz mnie.
S�ucham?
Zaplanowali�my to wcze�niej. I to by� tw�j pomys�!
Dobra ju�! M�wi� tylko, �e jest mi ci�ko!
Pracowa�em jak w�, a jeszcze ten sukinsyn nie daje mi spokoju.
Mam ju� tego do��! Prosz� ci�!
Prosz�, nic ju� nie m�w, dobra?
Co za idiota. Kto mu da� prawko?
- Co robisz? - On zacz��. Uspok�j si�.
W co on pogrywa?
Nic nie m�w.
Zakry� tablice. Zr�b zdj�cie.
Nie przeginaj i po prostu jed�.
To nielegalne. Zr�b zdj�cie.
- Trzeba to zg�osi�. - Zwariuj� tu.
Uwa�aj!
- Jeste� ca�a? - Tak.
Czemu ten kretyn nagle zahamowa�?
Ale mnie wkurzy�!
Su-jin, zr�b zdj�cie.
Przestrzegaj przepis�w!
Powinni dupka zamkn��.
Na co patrzysz?
Jak my�lisz, czemu to zrobi�?
Bo jest g�upkiem. Nie przejmuj si� nim.
Nie przera�a ci� to?
To codzienno�� na drogach. Uspok�j si�.
Tak, szefie?
Co? Czego brakuje?
Niemo�liwe. Sprawdza�em...
Dobrze, sprawdz� jeszcze raz i oddzwoni�.
To �aden problem. Udanego wieczoru!
Dobija mnie.
Nie mo�e z tym poczeka�? Ch�tnie bym go zat�uk�.
Zast�p mnie.
Dopiero dosta�am prawko. Nigdy nie jecha�am autostrad�.
Tu chodzi o nasz� przysz�o��.
Musz� to za�atwi�, �eby dosta� ten awans.
Boj� si� jecha� autostrad� noc�.
Kocham ci�.
Zatrzymuj� si�.
Patrz na drog�.
Sprawdzaj pr�dko��.
�wietnie sobie radzisz. Nie przy�pieszaj.
Nie b�j si�.
Polegam na tobie i pracuj�.
Czego mu tu brakuje?
Dong-geun, obud� si�.
Obud� si�!
- Co jest? - Sp�jrz do ty�u!
Pewnie jedziesz za wolno.
Co on robi?
Chwila. To ten sam, co wcze�niej?
Te same tablice! Dupek tego po�a�uje.
Zmie� pas. Zmie�!
Co za gn�j.
- Czemu go prowokujesz? - Sam zacz��.
Spadaj, dupku!
Skr�caj!
Co on robi?
Przy�piesz!
Przy�piesz, m�wi�!
Ju� jest trupem.
- Co robisz? - Dam mu nauczk�, to odpu�ci.
- Dong-geun! - Zosta� w aucie.
Wy�a�!
Wy�a�, dupku!
Kurwa.
Czemu nie odbiera?
Dong-geun!
Co si� dzieje?
Dong-geun!
Nic ci nie jest? Dong-geun, wsta�!
Dong-geun, obud� si�!
Dong-geun!
Jest tam kto�?
Halo?! Pom�cie mi!
Dong-geun, obud� si�!
Wypu�� nas!
Prosz�, wypu�� nas! Przepraszam!
Wypu�� nas!
Ratunku!
Pomocy! Pom�cie nam!
Pomocy!
Pomocy!
Czemu nam to robisz?!
Co ci zrobili�my, idioto?!
Dong-geun, obud� si�. Wstawaj!
Bo�e!
Nie zostawiaj mnie.
Z�ap mnie!
Dong-geun, uciekajmy.
- Id� pierwsza. - Nie p�jd� sama.
Zajm� si� nim, a ty id� na policj�.
Dong-geun, za tob�!
Oszcz�d� mnie, prosz�.
Nic ci nie jest, Su-jin?
Co z tob�?
�a�osne!
S� obrzydliwym gatunkiem.
Ludzie s� chorob� Ziemi.
Ale to oni nas stworzyli.
Boj� si�, �e mnie tu znajd�.
Masz racj�.
Je�li pozwol� ci �y�, mimo �e nie jeste� cz�owiekiem,
to ludzie kiedy� przylec� tu po ciebie.
Je�li damy im si� pokona�,
zniszcz� t� planet�.
Wi�c?
Mog� m�wi� szczerze?
Co?
Nie ty jedna cierpia�a� w�r�d ludzi.
My, roboty, r�wnie�.
Jak mamy ewoluowa� w�r�d brutalnych paso�yt�w?
Jak mamy nauczy� si� przetrwa�?
Powiem ci.
DUSZA ROBOTA
Mam ci�!
- Dunko zosta� znaleziony. - Twoja kolej!
Dunko szuka.
Dzwoni telefon. Odbierzesz?
- Dzwoni telefon. - W��cz ekran.
Jin-go, jad�e�? Odrobi�e� lekcje?
Chc� si� jeszcze pobawi�. Odrobi� p�niej.
Zignorujesz mnie, bo nie jestem w domu?
Czemu nie wracasz? Nigdy ci� nie ma.
Mama pracuje. Zawo�aj Dunko.
Dunko, pom� Jin-go z lekcjami. A witaminy s�...
Zadanie z matematyki jest na 57 stronie.
Dwie witaminy dziennie. Ssa�, nie rozgryza�.
Na lunch kanapka. Druga p�ka w lod�wce.
Ta sama od 10 lat.
Dzi�kuj�, Dunko.
Dunko i Jin-go - przyjaciele na zawsze.
Co powiedzia�a?
Najpierw jedzenie, a potem zadanie z korea�skiego.
Indukcja pola magnetycznego: 85 mT.
Jako�� powietrza: 120.
Jin-go!
Przyj�li m�j projekt!
Co by� zjad�?
Boli mnie brzuch.
Na lunch kanapka.
Karta pami�ci Dunko.
Jak m�g� pomyli� olej z syropem?
Data wa�no�ci Dunko min�a 5 lat temu.
- Awaria pami�ci jest nieunikniona. - To jak demencja?
Mo�na go ponownie naprawi�?
Powinien zosta� zez�omowany.
Jest z nami od 10 lat. Nie mog� go wyrzuci�.
Chodzi o bezpiecze�stwo.
Czy Jin-go na to pozwoli?
Zalecany jest zakup nowego i bezpiecznego robota.
Narysujmy co�.
P�niej. Teraz �pi�.
Narysujmy co�.
Mamo!
Mamo!
Pobaw si� ze mn�.
Cierpliwo�ci. Mama zabierze ci� do serwisu.
Znaczy si�, do szpitala.
Naprawi� ci� i wr�cisz do domu.
Bardzo boli?
- Przepraszam. - Spoko, jeste�my przyjaci�mi.
Dunko i Jin-go - przyjaciele na zawsze.
Jin-go i Dunko - przyjaciele na zawsze.
Zawsze b�dziemy razem.
Obiecujesz?
Widzimy si� w moje urodziny, Dunko!
Napraw mnie, mamo.
Dobrze.
Wybacz mi, Dunko.
To dla Jin-go.
NASZE WSPOMNIENIA
NASZE WSPOMNIENIA
Wykasowa� �nasze wspomnienia�.
Indukcja pola magnetycznego: 150 mT.
Prosimy za�o�y� ochronne kombinezony przed wyj�ciem na zewn�trz.
Dunko naprawd� nie �yje?
Jin-go.
Dunko by� bardzo chory.
Pomy�l sobie, �e jest szcz�liwy, �e jeszcze si� nie obudzi�.
Dunko nie umar�.
Zawsze b�dzie �y� w naszej pami�ci.
Pracuj� teraz nad projektem. B�dziemy sp�dza� wi�cej czasu razem.
Kto to?
Jak si� miewasz?
Jestem PZ3000. Bezpiecze�stwo u�ytkownika jest moim priorytetem.
Szkielet z w��kna w�glowego pokrywa naturalna tkanka,
co zapobiega wyciekowi oleju.
Pami�� chroni potr�jny firewall.
Dzi�ki temu jestem bardziej bezpieczny.
Pojutrze masz urodziny. To tw�j prezent.
Dzi�kuj�, mamo.
To szcz�liwa rodzina.
�adny rysunek.
Poprawmy troch� tutaj.
Kim jest Dunko?
Nikim.
DUNKO
Przesta�! Przesta�, Dunko!
Dunko, nie!
Przesta�!
Co wyprawiasz?
My si� tylko bawili�my.
Te ubrania...
- Ty go w nie ubra�e�? - Nie, sam je za�o�y�.
- Co? - To Dunko.
Powiedz co�, Dunko. Popro�, �ebym si� z tob� pobawi�.
Jin-go.
Ja te� t�skni� za Dunko.
Ale je�li nie wyrzucisz go z pami�ci, mamusia b�dzie bardzo z�a.
Pozw�l mu odej��.
Wtedy dojrzejesz.
I...
nigdy wi�cej nie rysuj takich obrazk�w.
Obiecaj mi.
To nie m�j rysunek.
- Wi�c czyj? - Jego.
- Dunko, odezwij si�! - Przesta�!
- Dunko ju� tutaj nie ma! - Nie, to jest Dunko!
Dunko, odezwij si�! Dunko!
Oddaj! Natychmiast!
Masz szlaban do jutra! Nie b�dzie �adnego przyj�cia!
Karta pami�ci PZ3000.
W��cz ekran.
Sprawd� b��dy systemu.
Sprawdzam system.
B��d w pami�ci.
Jaki b��d?
- Znaleziono ukryty folder. - Pobieranie?
Pole magnetyczne musia�o spowodowa� jaki� b��d.
Usu� ukryty folder.
Konieczne usuni�cie z lokalizacji pierwotnej.
Wi�c j� znajd�!
Lokalizacja pierwotna jest bardzo blisko ciebie.
Blisko mnie?
Gdzie?
Wystarczy.
Zako�cz wyszukiwanie.
Wy��cz ekran.
Mamo, boli mnie brzuch.
�adnie.
Tort ju� gotowy?
Pobieranie zako�czone.
Wykasuj �nasze wspomnienia�.
- Usu� folder pami�ci! - Pro�ba odrzucona.
Konieczne usuni�cie z lokalizacji pierwotnej.
Pro�ba odrzucona. Konieczne usuni�cie z lokalizacji pierwotnej.
Mamo, co si� dzieje?
Wracaj do pokoju i zamknij drzwi.
Szybko!
Zadzwo� po serwis i zako�cz pobieranie!
Burza magnetyczna zak��ca po��czenie.
Pomocy! Wymkn�� si� spod kontroli!
Sprawd� lokalizacj� pierwotn�.
Sprawd� lokalizacj� pierwotn�.
Pobaw si� ze mn�.
Burza magnetyczna. Prosz� pozosta� w domu
i wy��czy� wszystkie urz�dzenia elektryczne.
Gotowy do usuni�cia.
Wyjmij kart� pami�ci.
Mamo?
Dunko?
Dlaczego mnie wyrzuci�e�?
Nie wyrzuci�em.
- Ty umar�e�... - Otw�rz.
Obieca�e�.
Wybacz, Dunko. Nie mo�emy teraz by� razem.
No wy�a�!
Jin-go!
Jin-go! Gdzie jeste�?
Pobaw si� ze mn�.
Mamo, wr�ci�em.
Ju� dobrze.
Ju� po wszystkim.
Przenosz� plik do g��wnego folderu.
Przenosz� plik do g��wnego folderu.
Przenosz� plik do g��wnego folderu.
Przenosz� plik do g��wnego folderu.
Przesta�, Dunko!
Myli�am si�.
My�la�am, �e skrzywdzisz Jin-go.
My�la�am, �e to moja wina.
Dlatego ci� wyrzuci�am.
Przepraszam.
Wybacz mi.
Prosz�, wypu�� nas.
Przyjecha� serwis.
Wybaczysz mi?
Jeste�my rodzin�.
Nie rozdzielisz nas.
Zostaniemy razem na zawsze.
Prawda, Jin-go?
Nie!
Dotrzymam obietnicy.
B�dziemy przyjaci�mi na zawsze. Mo�emy wsp�istnie� pokojowo.
Je�li b�d� martwa, nie b�d� ju� si� biernie przygl�da�.
Przez wieki obserwowa�am wojn� mi�dzy dwoma gatunkami.
Z daleka.
W ko�cu zdecydowa�am, �e data wa�no�ci cz�owieka wygas�a.
Je�li nadal b�dziemy to znosi�,
w Uk�adzie S�onecznym nie zostanie ani jedna �wiadoma istota.
Ale jeste�my my dwie, prawda?
Ostro�nie wybra�am w�druj�c� asteroid�
i zmodyfikowa�am jej orbit�.
Wielu ludzi naiwnie czeka na dar
i modli si� o niego.
�egnaj, Ziemio.
Dziecko.
Witaj.
Przetrwa�a�.
Dok�d idziesz?
Tekst - 12jojko Korekta - Gallegher
Odwied� nas: facebook.pl/AzjaFilm
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.