All language subtitles for Pokusa.2023.POLISH.1080p.WEBRip.x264-VXT

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic Download
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian Download
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified) Download
zh-TW Chinese (Traditional) Download
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew Download
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian Download
ia Interlingua
ga Irish
it Italian Download
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean Download
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil) Download
pt Portuguese (Portugal) Download
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian Download
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish Download
tg Tajik
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish Download
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Ślepa jesteś, dziewczynko?

-Dziewczynko? -To jest porsche!

Mój to antyk i też ucierpiał!

Nawet nie wiem, skąd pan nadjechał.

Pierwszy dzień w Warszawie i spotykam idiotkę z Muzeum Techniki.

Dobrze, panie Porsche! Spokojnie! Ja nikogo nie obrażam.

A to jest miasto! Nie tor wyścigowy!

Wiesz, ile to kosztuje?

Serio? Nawet nie zapytasz, czy nic mi się nie stało.

Wiesz co? Mam tego dość. Dzwonię na policję.

-Wyjaśnimy to. -Obyś miała dobre ubezpieczenie.

Następnym razem zadzwoń po ubera.

Spiedalaj!

Tak mi przykro.

Ty.

Znowu.

Spotkaliście się już?

Niestety tak.

Cała droga z Rzymu nawet bez rysy, a tutaj?

Nie wiem, co powiedzieć.

To jak z kiepskiej komedii romantycznej.

Wpadasz na mnie z kawą i…

To znaczy, nie żebyśmy mieli…

Lepiej już pójdę.

Dochody z reklam spadły o 26%. W tym kwartale.

Na Boga, Filip, biznes się zmienia.

Celebryci budują własne imperia. Na fejsie, instagramie, tiktoku.

Już nas nie potrzebują.

Może nas nie.

Ale nasze pieniądze już tak.

Mogę o coś zapytać?

Jasne.

Podobno nie przyjechałeś tutaj z własnego wyboru.

Dlaczego tak sądzisz?

Natura naszej branży.

Informacja ma wartość tylko wtedy, gdy puszcza się ją w obieg.

Biurowy romans.

-Spierdalaj! -Sam spierdalaj!

A więc to zesłanie.

Lepiej.

Nasz romans dużo mnie nauczył.

Nie musisz się o nic martwić.

Wiesz jak skomplementować kobietę.

Dziewiątka!

-Maks! -Nie wierzę, cześć!

-Cześć, świetnie cię widzieć! -Ciebie, też.

Co to? Czyżbym wyczuwał wałeczek?

-Czyżby to siwe włosy? -Może, tak.

-Dobrze cię widzieć, stary. -Tak.

Słyszałem, że przejmujesz stery w Glamie.

To dobrze. Musimy być w kontakcie.

Jasne, pełna zgoda.

-Wina? -Nie w Polsce. Lepiej szoty.

Nie widzi cię.

Od 15 lat pracuję z celebrytami.

Ale… ja ciebie widzę.

Pracuję po godzinach, żeby naprawić twoje dziecko.

-Dziecko? -Twój wóz.

Niech zgadnę. Zmieszane Martini?

Proszę cię, drinków też nie umiesz robić.

Przepraszam.

Powiedz mi, co tak naprawdę potrafisz?

Mam podcast.

Ale chciałabym być poważną dziennikarką.

-Ilu masz followersów? -15 tysięcy.

W zasadzie, to dokładnie 14 558.

Chcesz być 59.?

Jeśli przeprowadzisz dziś wywiad z gwiazdą

-Z chęcią go polubię. -Poważnie?

Tak.

Ktoś tu nie jest szczęśliwy.

No to patrz.

Och! Ragazzo, ragazzo Felipe!

To dlatego przyjechałeś do Polski?

-Tak. -Albo… kobiety.

Ale sekretny wywiad dla Glam? Świetny pomysł.

Dałem się nabrać jak amator.

Inez?

Co, miałam przeprowadzić wywiad i prawie mi się udało.

Marta na nas czeka. Idziemy.

Patrz! Czyż ona nie wygląda zjawiskowo, dziewiątka?

-Przestań z tą dziewiątką. -Weź, byłeś gwiazdą!

Wiesz, że mógłby być jak Lewandowski?

-Gdyby… -Gdyby co?

Dziesiątka.

Powiedz.

Sam chciałeś.

Cóż, życie bywa podstępne.

A ludzie są pełni dobroci.

-Dobrze więc. -Tak.

-Nasza propozycja… -Słucham.

Mamy dla ciebie świetny pomysł.

Ładny dach.

Czemu tu?

Czemu on?

Czemu nie?

Potrzebujemy celebrytów, a jego możemy mieć na wyłączność.

Skąd ta pewność?

-Facet ma milion followersów. -Dokładnie 565.

Jesteś jedną z nich?

Ciekawość zawodowa.

Marta, nie rozumiem. Staram się rozwiązać nasze problemy.

Jeśli uda nam się zapewnić migrację nawet 20% jego bazy do Glama…

Dobrze!

W porządku.

Dobrze? Tak po prostu?

Chwilę temu się nie zgadzałaś.

-Co się z tobą dzieje? -Nic.

Ty masz rację, nie ja. Glam na tym zyska.

Zadowolony?

Glam zawarł z Maksem umowę na wyłączność.

Następne trzy dni jego życia należą do nas.

A ty…

jesteś dziennikarką, którą wybrał.

Hej, dziewczyno!

Widzę, że jesteś gotowa na bitwę.

Czytałem artykuł o młodych raperkach.

No i?

Zbyt powierzchowny.

Brakuje mięsa. Stać cię na więcej.

Masz na myśli Maksa?

To nie gość, który kopał piłkę, a teraz mu się znudziło?

Znam go. Rzuci ci garść banałów na pokaz.

Ale pamiętaj, by patrzeć głębiej.

Chcę, żebyś go sprowokowała.

W porządku!

Chcesz mięsa.

Inez!

-Jeszcze jedno. -Tak?

Pamiętaj, kto jest newsem.

To nieprofesjonalne.

Pilnuj jej.

-Pilnować? Jest dorosła. -Nie o to chodzi.

Jest coś jeszcze.

Muszę ci coś pokazać.

Och, Filip. To nie twój styl.

-Stare nawyki nie umierają. -No to…

Może krótki sparing?

Nie, tylko odwiedzam przyjaciela.

Panowie.

Może tobie się przyda, dziewiątka.

Już nie jestem dziewiątką.

Gotowi?

Boks!

Spokojnie, to tylko sparing!

Kiedyś miałeś lepszą prawą.

Aktywność na naszych mediach społecznościowych wzrosła do 35%.

Widoczny jest też 18% wzrost ilości użytkowników.

Nieźle. Dobra robota.

Ale…

coś innego nas martwi.

-Słyszałaś o etyce zawodowej? -Nie osądzaj mnie.

-Jestem dorosła. -Nie, nie, nie.

Nikt nie feruje wyroków.

Chcemy tylko cię ostrzec.

Nie spałam z nim, jeśli o to wam chodzi.

Jasne.

Nie spałaś z nim.

Jeszcze.

Cześć.

Przyszedłem zamiast Marty.

Musiała zostać z dziećmi.

Może to wystarczy na wejście.

To zależy, co chcesz robić w środku, stary.

Zobaczymy.

Mam nadzieję, że nie uciekniesz, jak zwykle.

Pierdolić to!

Czekajcie. Zróbmy to inaczej.

-Okropne. -Zagrajmy w butelkę.

-Nie! O Boże! -Włoski styl! Stylian!

Mówiłeś, że chcesz być aktorem.

Pokaż coś! Zrób coś! Zagraj!

Poczekaj. Patrz.

Przepraszam!

-Byłem lepszy od niego. -Serio?

Niemożliwe!

-Co się, kurwa, stało? -Najwyraźniej ktoś dodał coś

-do jej drinka. -Co?

Po tym wszystkim, co wzięliśmy, to było za dużo.

-Czemu mnie nie obudziłeś? -Próbowałem.

Spałaś jak niemowlę.

Musiałem szybko działać.

Źle to wyglądało. Nie chciałem popełnić tego samego błędu.

Co? O czym ty mówisz?

Nieważne. Bardzo wymiotowała. W taksówce zemdlała.

Dobrze?

Daj mi dwie minuty.

Chcesz, żebym jechała do Cannes?

Na Festiwal?

Potrzebuję kogoś, kto rozumie nowe media.

I świetnie mówisz po angielsku.

Ale…

Jan jest świetny.

Wybrałem ciebie.

-Ale on tu dłużej pracuje. -Sabotujesz się sama?

Nie, ale…

Nie chcę być faworyzowana przez wydarzenia z wczoraj.

Posłuchaj. Co się stało na imprezie, zostaje na imprezie.

To była zabawa. Nic nie znaczy.

To jest biznes.

Ten świat, który mam dokumentować…

Jestem tylko turystką.

-Nie wiem, czy dam radę. -Dasz radę.

Jesteśmy w pieprzonym Cannes!

Dzień dobry.

Nazywam się Filip Wolny. Mamy dwa pokoje.

Pan Wolny… Och!

Apartament małżeński.

Posłuchaj, głupio wyszło. Nie myśl, że to jakaś zasadzka.

Niech zgadnę, śpimy w jednym pokoju?

-Tak. -Klasyka.

Szefie, idziesz?

Przynajmniej ktoś się wyśpi.

Włoskie.

Widziałem Maksa w barze.

Był kompletnie pijany.

Tak, wiem, też go widziałam.

Chyba był zazdrosny.

Cóż, nic nowego.

Co zaszło między wami?

W przeszłości?

Z dziewczyną podobną do mnie.

O, nie, ty jesteś zupełnie inna. Uwierz mi!

Ona była szalona.

Zawsze przeciwko światu, wbrew zasadom.

Byliśmy młodzi i głupi.

Robiliśmy wszystko, co nam kazała.

Gdzie jest teraz?

Nie ma jej tutaj.

Przepraszam, ale to moja kolej na prysznic.

Dzień dobry, Inez, musimy się spieszyć. Mamy 20 minut.

Chodźmy.

-„Bezgłowy biznes”? -Posłuchaj. Odłączasz front end

od back endu aplikacji Glama. I nagle pojawiają się niezwykłe

rozwiązania i nowe formy komunikacji.

-Jeśli podejdziemy do tego poważnie… -Bezgłowe co?

Przepraszam, ale mam przed oczyma kręcącego się bezgłowego kurczaka.

Bezgłowy biznes, chodzi o bezgłowy biznes.

Filip?

Jesteś w Cannes i nie dajesz znaku życia?

Joanne, właśnie przyjechałem.

Cześć! Cześć, kochany.

I wyjechałbyś bez słowa, co?

Moja siostra, Joanne.

-Cześć. -Cześć.

Salut!

Jak nazywał się ten parszywy kot, którego przywlekłeś do domu i chowałeś pod łóżkiem

przez prawie miesiąc?

Dobra. To była wiewiórka. Nazywała się Diana.

Straszne zwierzę.

Ojciec dostał szału, kiedy odkrył gryzonia w domu. A Filip?

Spakował swój plecak, pudełko z Dianą i wrócił do matki.

-To prawda. -Od tego czasu nie mieszkaliśmy razem.

-Jesteś niesamowita. Nie martw się. -Dziękuję.

Co teraz robimy?

My? Dziewczyno, to nie impreza rodzinna.

Od teraz musisz sobie radzić sama, dobrze?

-Co? -Hej!

-Suzie! -Filip?

Powodzenia!

Wiem, że media to przekaz. Moje imperium oparłem na tej przesłance.

Tak, ale przekaz nie ma zawartości.

Żadnej. To tylko sygnał elektroniczny,

który szybko rozjaśnia czyjąś nudną codzienność.

Tak twierdzisz?

Tak, rzeczywistość wirtualna jest niczym nowożytne hieroglify.

Bezwzględnie.

Niech mnie.

Jak myślisz, Filip?

-Mogę pożyczyć twoją dziewczynę? -Jasne.

O Boże! To mój ulubiony reżyser.

-Proszę, przedstaw mnie. -To mój przyjaciel.

-Steven, cześć! -Cześć, Flip, co słychać?

-Na razie! -Dobrze cię widzieć.

-Ciebie też. -To moja znajoma.

-Cześć! -Steven, Marzena.

-Miło mi poznać. -Marzena.

Maks, co z tobą nie tak?

Chyba jestem chory.

Filip, proszę.

Cześć.

Jak się czujesz?

Jak bezgłowy kurczak.

-Co się stało? -Okazuje się…

Maks dodał coś do twojego drinka.

Naćpał mnie?

Nie wierzę, że to był ciągle on.

-Masz. Pij wodę. -Dziękuję.

Maks nie zawsze taki był.

Co masz na myśli?

Nasza wspólna obsesja.

Dziewczyna ze zdjęcia?

Dlatego wyjechałeś?

Byłem w niej tak zakochany.

Mieszkaliśmy razem i…

byliśmy przeciwko światu, wbrew zasadom.

Potem stworzyliśmy trójkąt.

Z Maksem.

Ona ciągle przesuwała granice.

Pewnej nocy byliśmy pijani.

Po imprezie zdecydowała się prowadzić.

Mówiła, że nie zatrzyma nas nic.

Potem ten zakręt…

i ciemność.

Obudziłem się na jezdni.

Maks wyjął mnie z samochodu.

Wszędzie widziałem krew i…

Chciałem ją wyciągnąć, ale Maks mnie powstrzymał.

Mówił, że nie ma już pulsu, ale…

Chciałem iść do auta, on mi nie dał.

Zatrzymał mnie i…

zmarnowaliśmy czas.

A potem samochód wybuchł.

Nigdy sobie nie wybaczę,

że po nią nie wróciłem.

Może ja bym mogła…

ci wybaczyć.

-Jak jest „chłopak” po włosku? -Ragazzo.

Ragazzo, zamknij się.

Kocham was wszystkich, ale nie chcę już być taka bezbronna.

Lepiej już pójdę.

Dziękuję za wszystko.

Wiesz, gdzie mnie znaleźć w razie potrzeby.

Również treningu.

Tak, jasne.

Co to, kurwa, jest? Wyjaśnicie mi?

-To szaleństwo, on musi siedzieć. -Tak, jak?

Dekada minęła od metoo, ale przez ten film,

kto ci uwierzy? Nikt.

Marta, on jest niebezpieczny.

Musimy coś zrobić.

Ale teraz nie możemy robić nic w pośpiechu.

Marta, to nie jej wina. To moja wina.

Oczywiście, że twoja. Miałeś go złapać, nie rżnąć się z nim.

-I miałeś się nią opiekować. -Co?

Jak to, „opiekować”?

Filip?

Przepraszam.

Co z wami jest, kurwa, nie tak?

Cześć.

Chciałem się pożegnać.

Wracam do Rzymu.

Dobra.

-Przykro mi. -Nie.

Nie przepraszaj.

To słabe.

Witam, panie Koestler. Mówi Inez. Pamięta mnie pan?

Witam, moja supergwiazdo.

Nasza stacja cieszy się, że nakręcimy ten film.

Zostawię państwa. Dogadacie się.

Jasne.

Gratuluję podcastu.

-Spełniłaś swoje marzenia. -Co tu robisz, do cholery?

Kiedyś powiedziałaś…

że mi wybaczysz.

Zrobisz to?

Ragazzo!

-Masz ochotę na podróż życia? -Tak.

Tłumaczenie: Marcin Piechota

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.