Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soran卯)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Max?
Max!
Po pierwsze: mam na imi臋 Ellie, nie Max.
Ellie.
Po drugie: wszystko, co zaraz si臋 wydarzy, to wina tego 艣wira i potwora - Nate'a -
oraz jego t臋pego pomagiera Streakera.
Mimo moich protest贸w rada szko艂y wymaga, 偶ebym rozda艂a te artyku艂y higieniczne.
Zacz臋艂o si臋 na lekcji edukacji seksualnej. Ptaszki, pszcz贸艂ki i trauma na ca艂e 偶ycie.
Charlie, serio?
Teraz pytania. Co nie znaczy, 偶e musicie je zadawa膰.
Tak, Ellie?
Ile godzin mo偶na nosi膰 tampon przy normalnym krwawieniu?
Tata m贸wi, 偶e trzeba mie膰 piersi, 偶eby dosta膰 okres!
Dzi臋ki, Charlie.
Technicznie do o艣miu godzin, ale lepiej...
Jasne, dzi臋ki.
Dzi臋ki, przydatna wiedza.
Mam m艂odsz膮 siostr臋, wi臋c musz臋 si臋 zna膰 na babskich sprawach.
Nie ma za co, Rowan.
Nate Reed.
Widzicie go?
To twoje?
Dzi臋ki, Nate.
Najs艂odszy ch艂opak w szkole. Idea艂, prawda?
Bzdury.
Rany! Ellie dosta艂a okres!
- Co? - Charlie! Do gabinetu dyrektora!
To prawda! Patrzcie na jej spodnie!
Nie! Ja jeszcze nie...
Nie zapomnij tego,
"Max". Mo偶e si臋 przyda膰.
Max! Max!
Dobra, wystarczy! Do艣膰!
Tak, to ja. Max od "maxi-podpaski".
Ksywka, kt贸ra przylgn臋艂a do mnie na wieczno艣膰.
To moja dziewczyna.
Wylatujesz, Max!
Ellie!
To m贸j Rowan. Nie wszyscy faceci zachowuj膮 si臋 jak zwierz臋ta.
Odliczam dni.
JAK ZOSTA膯 PRZEGRYWEM
Serio? Czy w przeno艣ni?
27 dni do ko艅ca trzeciej klasy i 181 w czwartej, czyli razem 208.
Ale jak odlicz臋 prawdziwe i udawane choroby
oraz kilka dni dla zdrowia psychicznego, zejd臋 do 200.
- Super. Dos艂ownie. - Bez ciebie nie da艂abym rady.
Sp贸jrz. Konkurs popularno艣ci, kt贸ry mo偶na wpisa膰 do CV.
Gdyby wybory zale偶a艂y od zas艂ug, by艂by艣 prezydentem szko艂y.
C贸偶...
My艣la艂em...
Poczekaj.
Pani wicedyrektor Everdeen! Mi艂o pani膮 widzie膰 w tym gabinecie.
Panno Pearse.
Wie pani, moim marzeniem jest szko艂a Ivy League.
Przyjmuj膮 jakie艣 3-8% ch臋tnych.
A uczestnicy programu PCLA Summer STEM maj膮 10 razy wi臋ksz膮 szans臋,
wi臋c musz臋 si臋 tam dosta膰 tego lata. I nic mi tak nie pomo偶e
jak rekomendacja od mojej ulubionej administratorki 艣redniego szczebla.
Napisa艂am ju偶 list za pani膮, wystarczy podpisa膰.
Ellie!
Wiesz, 偶e ci臋 lubi臋. Rozmawia艂am z panem Beardsleyem -
powiedzia艂, 偶e jeste艣 czarodziejk膮 od informatyki.
Ale powiedzia艂 te偶,
偶e wszystkie projekty grupowe robisz sama, bo nie ufasz innym.
Wiesz, co znaczy skr贸t PCLA?
Akademia dla przyw贸dc贸w.
Z tego, co s艂ysza艂am, jeste艣 genialna, ale nie jeste艣 liderk膮.
Jak posz艂o?
艢wietnie. Idealnie.
Tak? Te jej ostatnie s艂owa by艂y w planach?
- Jak zawsze, Rowan. - Jasne.
Ellie Pearse. Pi臋kna dusza i serce.
A to moje przyjaci贸艂ki: Aja i Lauren.
Jak si臋 trzymasz?
Bywa艂o gorzej, co to m贸wi wi臋cej o moim 偶yciu ni偶 o dniu dzisiejszym.
Co to za aplikacja do totalnego ogarniania, kt贸r膮 mi wys艂a艂a艣?
- Zrobi艂am nam wsp贸lny kalendarz! - Jak Google Kalendarz.
Lepszy. Jak mamy zaplanowa膰 nasz膮 pi膮tkow膮 wypraw臋?
- To si臋 nazywa "Pi膮tkowy wiecz贸r". - Ju偶 pobieram.
- Dzi臋ki. - Prze艣lij mi prac臋 domow膮!
Koniec kolejki jest tutaj.
Wybacz, Max. Mam przepustk臋 na wej艣cie bez kolejki. Mecz.
Nie jeste艣 nawet w dru偶ynie i nie m贸w do mnie...
- Mam tony alkoholu na weekend! - Serio? Sk膮d?
M贸j stary ma faz臋 "niskoogarniaj膮cego alkoholika",
odk膮d federalni zrobili nalot na jego firm臋.
Potrzebujemy tyle w贸dki, 偶eby nape艂ni艂a akwarium.
Jego zapasy nam wystarcz膮!
Cze艣膰, Denise. Masz co艣 dla mnie?
Ostra pepperoni.
Niegrzeczna.
D艂uga kolejka.
To jest takie niesprawiedliwe.
Daj spok贸j, to tylko pizza.
Chodzi o zasad臋. Oni dostaj膮 pizz臋, a my...
to.
To frustruj膮ce. 呕yjemy w 艣wiecie, gdzie ci dwaj,
kt贸rych 艂膮czny iloraz inteligencji jest ni偶szy ni偶 m贸j,
- odnios膮 w 偶yciu wi臋kszy sukces ni偶 my. - Zale偶y, co uznajesz za sukces.
Ojciec Streakera jest miliarderem.
A Nate jest taki gor膮cy, 偶e nawet Lauren traci dla niego g艂ow臋.
Skarbie, pami臋ta艂a艣!
Masz jak膮艣 wersj臋 sukcesu, kt贸ra nie polega na byciu pi臋kn膮, bogat膮 i popularn膮?
To Quinn.
Maturzystka, do tego genialna,
ale z jakiego艣 powodu spotyka si臋 z najwi臋kszym idiot膮 z naszej klasy.
Cze艣膰, Streaker.
Masz co艣 na twarzy.
Nie wiem, co ona w nim widzi. Przyj臋li j膮 na Harvard i ma...
... idealny wynik z SAT!
S艂ysza艂y艣my to ju偶 sto razy.
Nate jest beznadziejny, czemu wszyscy go lubi膮?
Streaker ma tony w贸dki
i chcemy ni膮 nape艂ni膰 akwarium, ale co zrobimy z rybkami?
Wygoogluj, jakiej wody potrzebuj膮 i wrzu膰 je do jednej z o艣miu wanien Streakera.
Moja dziewczyna to geniusz. G艂owa pe艂na pomys艂贸w
- i pupcia twarda od przysiad贸w. - Musz臋 lecie膰. Zebranie samorz膮du.
Co? Przyj臋li ci臋 na Harvard, po co ci to?
M贸wisz o samorz膮dzie, kt贸rego jestem prezydentk膮?
Mam tu siedzie膰 i 艣ciga膰 si臋, kto wci艣nie wi臋cej krakers贸w?
Nate, mam 10! To m贸j rekord!
Stary, nie teraz.
Nate, musz臋 i艣膰.
- Dobra, t臋py dzbanie. Dawaj krakersy! - Mam 10.
- Ja wcisn臋 11. - Dobra. Gotowy?
Jeden, dwa, trzy, cztery...
Trudno uwierzy膰.
Wszyscy mieli艣cie na jej punkcie obsesj臋.
Czekajcie!
Mam pomys艂. Wiem, 偶e to troch臋 szalone, ale pomy艣la艂em...
Max!
Zapomnia艂a艣 W艂adcy Pier艣cieni.
To nie W艂adca Pier艣cieni, tylko RPG...
Wszystko jedno!
Wiesz, co w tobie lubi臋? Nazywasz mnie Ellie.
Tak niewiele trzeba?
Gdy podchodzisz do starca, u艣miecha si臋 do ciebie.
- Jaki to u艣miech? - Pomy艣l.
- Ja chc臋 gra膰 starcem! - Co? Nie.
- Dlaczego? - 16.
Bo to tak nie dzia艂a. Mistrz gry prowadzi postacie.
Kogo to obchodzi? Mam 艣wietny g艂os starca.
"Ja szukam k艂opot贸w".
To wbrew zasadom. Poza tym ju偶 przygotowa艂am t臋 posta膰.
Chcesz potem pogra膰 w Minecrafta?
Mama kaza艂a mi go odinstalowa膰. M贸wi, 偶e si臋 uzale偶ni艂em.
Co zrobisz z ca艂ym wolnym czasem?
Jest co艣, co chc臋 robi膰 od dawna. Dopiero teraz zebra艂em si臋 na odwag臋.
Uwielbiam t臋 odwag臋. Co to?
B臋d臋...
"DM" to Mistrz Podziemi, a nie s艂u偶膮cy od podziemi!
Dobra, wygra艂a艣.
- Wybacz, 偶e chcia艂am si臋 zabawi膰. - Psu艂a艣 zabaw臋 innym.
Kontynuujmy.
Chwila. Zanim wr贸cimy do gry.
Rowan, m贸wi艂e艣, 偶e masz jakie艣 og艂oszenie?
Serio? Masz?
Tak.
Postanowi艂em,
- 偶e wystartuj臋 na prezydenta szko艂y. - Co?
To szale艅stwo.
- Nie. - Tak.
Mo偶e troch臋, ale i tak to zrobi臋. Zaryzykuj臋.
Nie, je艣li wiesz, 偶e przegrasz.
I nie m贸wi臋, 偶e to twoja wina, po prostu wiesz, jak jest.
Wygrywaj膮 tacy jak Quinn. Popularni, kt贸rych wszyscy lubi膮.
- Czyli nie tacy jak ja. - Nie tacy jak my.
Rowan, to funkcja dla lidera, a ty nie jeste艣 liderem.
Je艣li im si臋 wystawisz, zjedz膮 ci臋 偶ywcem.
Dobrowolne podk艂adanie si臋 to nie
odwaga, tylko g艂upota.
Niezr臋czna sytuacja.
Dobra, wracajmy do gry.
- Cora, kowal, kt贸ry zna odpowied藕. - Nie dam rady.
Nie mo偶esz si臋 wycofa膰 w po艂owie wyprawy.
Nie o to chodzi.
Mam do艣膰.
Nie! Co?
Przepraszam,
ale naprawd臋 mam do艣膰.
- Nie uwierzycie, jakie wyzwanie dosta艂em. - Ja uwierz臋.
Reggie spyta艂, czy zn贸w b臋d臋 biega艂 na golasa,
wi臋c go spyta艂em, czy to wyzwanie. A on na to, 偶e nie,
ale w 艣rodku krzycza艂 - dawaj!
- Wi臋c musz臋. - Nie, wcale nie musisz.
W艂a艣nie! To niesprawiedliwe. Czemu ja? Ale skoro lud domaga si臋 widowiska!
Lud domaga si臋 widowiska!
- Nie masz ju偶 tego do艣膰? - Imprez?
Tego wszystkiego. To takie niedojrza艂e.
Bo jeste艣my w liceum.
Zapomnij.
Pozna艂a艣 jakiego艣 studenta na kursie?
- Tak to rozumiesz? - Tak. Od powrotu dziwnie si臋 zachowujesz.
- Nie chc臋 tego. - Czego?
Jak膮 wod臋 wla艂e艣?
- Z kranu. - Jezu, one zdech艂y.
- Streaker nala艂 wody. - Mia艂e艣 to wygooglowa膰!
- Je艣li chodzi o ryby... - Nie.
- To o co? - Nie chc臋 tego tu.
Czego?
Zerwania.
Co?
Czemu?
To, 偶e tego nie wiesz, jest odpowiedzi膮.
Odk膮d z tob膮 jestem, zosta艂am prezydentk膮 szko艂y,
szefow膮 debat, najlepsz膮 absolwentk膮. A ty? Czego dokona艂e艣?
- Jestem gwiazd膮 baseballu. - Bo to przychodzi ci 艂atwo.
A co艣 trudniejszego? Lekcje, oceny?
Rzucasz mnie, bo jestem za g艂upi i nie mam sz贸stek?
Nie, po prostu si臋 nie starasz.
A ja nie b臋d臋 z kim艣, kto nie chce dorosn膮膰 i potraktowa膰 偶ycia serio.
Briar Ferngates, rzu膰 k20.
- Ellie, nie musimy tego robi膰. - Nie wychod藕 z roli.
To wbrew zasadom.
Jak tam w lochu?
Hej, panie Pearse.
- Cze艣膰, dzieciaki. Kto wygrywa? - Tato, nikt.
- To wsp贸lne opowiadanie historii. - Jasne.
Rowan wyszed艂 wcze艣niej? Nie chc臋 przerywa膰 przygody.
Po prostu wiem, jak lubi moje dyniowe muffiny.
Wszystko w porz膮dku?
Tak. Jest cudownie.
Wiecie co?
- Chyba przyda wam si臋 podw贸zka do domu. - Tak.
Nikt jeszcze nie wychodzi.
- Jest ju偶 strasznie p贸藕no! - Dobra.
Id藕cie. Skoro tak wolicie.
Nie?
To ja wyjd臋.
Wychodz臋, i w艂a艣nie to robi臋.
To ja id臋.
Pa.
Calzone dla Nate'a?
Ciszej.
Odczep si臋, Max.
Ty te偶. Zajadam uczucia.
Ja te偶.
Rzuci艂a ci臋 mi艂o艣膰 偶ycia?
呕eby艣 wiedzia艂a.
Przykro mi.
Quinn?
Przejdzie jej.
Co z tego, 偶e nie jestem powa偶ny?
To liceum.
Jeszcze sobie przypomni, 偶e w艂a艣nie za to mnie lubi.
Albo m贸g艂by艣 przesta膰 by膰 niedojrza艂ym sportowcem ogl膮daj膮cym pornosy.
Nie b膮d藕 taka, Max.
M贸wi臋, 偶eby艣 jej czym艣 zaimponowa艂.
Niech zobaczy, 偶e jeste艣 kim艣 wi臋cej ni偶...
sob膮.
S艂ucham.
To wszystko.
W艂a艣nie mnie rzuci艂 i teraz skupiam si臋 na sobie.
W porz膮dku.
Co si臋 wydarzy艂o mi臋dzy tob膮 i...?
Serio?
Rowan.
Jestem z Rowanem.
A raczej by艂am, dop贸ki mnie nie rzuci艂. Chcia艂am go tylko chroni膰.
Przed czym? Mieszkamy na przedmie艣ciach.
Przed publiczn膮 kl臋sk膮 i towarzysk膮 katastrof膮.
Nie chc臋, 偶eby cierpia艂, ale chc臋 go odzyska膰.
Tak si臋 stanie, gdy zobaczy, 偶e mia艂am racj臋. Wtedy b臋dzie cierpia艂.
Bo publicznie upokorzy go jaka艣 pi臋kna,
zapatrzona w siebie, popularna pusta lala, jak...
Nate,
startuj na prezydenta.
Ameryki?
Szko艂y McMann High.
Liceum.
- To dzia艂ka Quinn. - W艂a艣nie!
Tak jej poka偶esz, 偶e ci zale偶y.
Masz w sobie to, co trzeba - jeste艣 popularny i do艣膰 przystojny, by wygra膰.
Dzi臋ki,
ale szko艂a mnie nie kr臋ci.
S艂uchaj, kole偶ko.
"Kole偶ko"?
- Chcesz j膮 odzyska膰? - Tak.
Wi臋c musisz tam i艣膰 i doczo艂ga膰 si臋 do jej st贸p...
krwawi膮c.
Krew ma by膰 wsz臋dzie, na na jej stopach, pi臋knych butach...
Musisz pokaza膰, 偶e nie jeste艣 zwyk艂ym rzucaczem pi艂ki.
- Miotaczem. - Udowodnij, 偶e ty, Nate Reed,
potrafisz by膰 kim艣 wi臋cej ni偶 tylko machaj膮cym kijem,
偶r膮cym calzone bucem.
To brzmi jak...
kupa roboty.
Ale mowa by艂a dobra.
Do艣膰.
A wszystkie nasze wczorajsze dni o艣wietla艂y g艂upcom drog臋 ku py艂owi...
艣mierci!
Czekaj! Lauren,
czy kosmos naprawd臋 oddaje nihilizm Makbeta?
A mo偶e jego zmaganie lepiej wida膰
w pustyni i chaosie Dzikiego Zachodu?
Aja, pi臋kny geniuszu, czy to to, co my艣l臋?
Przenosimy sztuk臋 do roku 1885!
Na co czekasz? S艂ysza艂a艣, siod艂aj konie.
S艂uchajcie. W艂a艣nie wymy艣li艂am, jak si臋 zem艣ci膰, albo jak go odzyska膰.
Musz臋 udowodni膰, 偶e zerwanie to najwi臋kszy b艂膮d jego 偶ycia.
Oby tylko to.
- Rowan chce wzi膮膰 udzia艂 w wyborach, tak? - Tak.
I rzuci艂 mnie dlatego, 偶e w niego nie wierz臋, tak?
Serio?
By艂am szczera, a on uzna艂, 偶e wredna. Tyle 偶e prawda zawsze jest wredna.
- Wi臋c musz臋 mu pokaza膰 prawd臋 o prawdzie. - Nie kumam.
A ja tak.
Musz臋 przekona膰 Nate'a, 偶eby wystartowa艂 w wyborach.
Jednak nie kumam.
To oczywiste! Musz臋 udowodni膰 Rowanowi, 偶e samorz膮d to durny konkurs popularno艣ci.
Wi臋c nam贸wi臋 Nate'a Reeda - ludzkiego hot doga, bez m贸zgu -
偶eby wystartowa艂 przeciwko Rowanowi, wygra艂
i wtedy Rowan zrozumie, 偶e by艂 naiwny, a ja mia艂am racj臋.
Albo...
mog艂aby艣 po prostu przeprosi膰 Rowana?
Za to, 偶e mia艂am racj臋?
C贸偶...
Zaufajcie mi, uda si臋.
Rowan b臋dzie b艂aga艂, 偶ebym wr贸ci艂a. Wszystko wr贸ci do normy.
- Czas mnie goni. - Czekaj!
Chyba nie przekona Nate'a, 偶eby wystartowa艂, prawda?
Krok pierwszy: wybra膰 hot doga.
G艂osujcie na Rowana.
Dobra robota, Rowan.
Dopisa膰 hot doga do listy, byle nikt nie zauwa偶y艂.
Krok drugi: reszta si臋 wycofuje, zostaj膮 tylko - Rowan i Hot Dog.
S艂yszeli艣cie, 偶e Nate Reed startuje?
Wygra na bank. Trzeba by膰 szalonym, 偶eby z nim konkurowa膰.
Krok trzeci:
zrobi膰 tyle szumu wok贸艂 kampanii Nate'a, 偶e Quinn b臋dzie pod wra偶eniem.
G艂osuj na Nate'a. 艁atwiejsze zadania. Tak?
Wi臋cej wycieczek.
Nate chce, 偶eby codziennie by艂 dzie艅 z taco.
Nate Reed chce by膰 powa偶ny.
Nate Reed chce by膰 powa偶ny.
Nate Reed chce by膰 powa偶ny!
A tak powa偶nie, co mo偶e p贸j艣膰 nie tak?
Chcesz by膰 powa偶ny?
- Odpowiedz. To ma by膰 zabawne? - Co?
Od sz贸stej klasy jestem w samorz膮dzie, a ty zamieniasz to w 偶art?
- Nie mam poj臋cia... - Co robisz?
Pewnie.
By艂by艣 kiepskim prezydentem,
wi臋c wykre艣l swoje nazwisko i udawajmy, 偶e to si臋 nie wydarzy艂o.
- By艂bym 艣wietnym prezydentem. - Co?
B臋d臋 艣wietnym prezydentem.
I nie robi臋 tego, 偶eby ci臋 odzyska膰.
Robi臋 to, bo czas w ko艅cu by膰 powa偶nym.
A teraz wybacz,
trenuj臋.
Musimy porozmawia膰.
Cze艣膰, daj mi chwil臋.
- Nie mo偶esz tu wchodzi膰. - Wpisa艂a艣 mnie na list臋?
Co?
Ale偶 sk膮d.
Dobra, zrobi艂am to, ale by艂e艣 taki smutny,
偶e chcia艂am ci pom贸c z Quinn.
Dzi臋ki, Max. Ona mnie teraz nienawidzi.
Co? Chcia艂a, 偶eby艣 si臋 ogarn膮艂.
Tak, ale uwa偶a, 偶e robi臋 jej na z艂o艣膰.
Wi臋c potraktuj to powa偶nie, postaraj si臋 i wygraj wybory.
- Tak pomy艣la艂em. - Super! Mi艂o by艂o, pa.
Sam nie dam rady.
Zapisa艂a艣 mnie, wi臋c mi pomo偶esz.
- Daj mi szans臋, Max. - Nie tak mam na imi臋.
Pos艂uchaj. Ten tw贸j Rowan.
Co z nim?
To tw贸j ch艂opak? Drugi kandydat?
No i?
Zosta艅 moj膮 szefow膮 kampanii.
Zobaczy nas razem i b臋dzie b艂aga艂, 偶eby艣 wr贸ci艂a.
Rowan nie bywa zazdrosny.
Wierz mi, przy mnie ka偶dy facet robi si臋 zazdrosny.
Ja odzyskam Quinn, a ty Rowana.
Jeste艣 najpopularniejszym go艣ciem w szkole, nie potrzebujesz mojej pomocy.
Ale ty lubisz te nudne szkolne zaj臋cia.
A gdy b臋dziesz ze mn膮, Quinn zobaczy, 偶e nie 偶artuj臋.
Co ty na to?
Odm贸wi艂a艣?
Nienawidz臋 go. Najbardziej na 艣wiecie.
I dobrze. Ten plan ju偶 dawno wymkn膮艂 si臋 spod kontroli.
Nie, to nudne! Co zrobi艂aby Lady Makbet?
Uknu艂aby zab贸jstwo kr贸la, zwariowa艂a z poczucia winy i umar艂a.
W艂a艣nie! Uczmy si臋 od najlepszych.
Aja? Mo偶emy w ko艅cu ustali膰 estetyk臋 spektaklu?
Ludzie jaraj膮 si臋 westernem.
A czy mnie obchodzi, czym ludzie si臋 jaraj膮?
Sztuki si臋 nie pogania. Mnie te偶.
Jasne.
Jak m贸wi艂am:
Lady Makbet nie jest normalna, jak my. Jest szalona.
Nie zwariuj臋, ale i si臋 nie wycofam.
- Mam nowy plan. - Nie.
Znowu? Co teraz?
Musz臋 lecie膰.
Nie.
呕egnaj. Prosz臋.
Bardzo przepraszam.
Ellie.
Gloria.
- Jeszcze raz. - Pani Everdeen, w艂a艣nie pani szuka艂am.
- Wiem, 偶e znasz m贸j grafik. - Nie udowodni pani.
Ale skoro ju偶 pani jest,
oto CV: moje do艣wiadczenie w przyw贸dztwie
i dlaczego idealnie pasuj臋 do programu PCLA.
Na przyk艂ad: wie pani, 偶e jestem przewodnicz膮c膮 klubu robotyki?
Tak. Jeste艣 jego jedyn膮 cz艂onkini膮.
Punkt dla pani. Ale s膮 tam te偶 inne rzeczy, kt贸re...
Ellie, sp贸jrz na Crossa.
Tak wygl膮da przyw贸dztwo.
To inspirowanie innych i wyci膮ganie z nich tego, co najlepsze.
CV masz 艣wietne,
ale je艣li naprawd臋 ci zale偶y, nic nie m贸w, tylko to poka偶.
Mamy wszystko, co lubisz: makaron z serem,
kotlety
i bu艂eczki.
To za du偶o.
Nie szkodzi. Zostaw troch臋 miejsca na tort lodowy.
Z napisem "przykro mi z powodu rozstania"?
Przy艂apa艂a艣 mnie.
Zetr臋 go.
Wyjdziemy po kolacji?
Kr臋gle, rozmowa o uczuciach,
twoich.
Nic mi nie jest.
Rozstania bol膮. Byli艣cie razem bardzo d艂ugo. Trudno zapomnie膰.
Nie musz臋, mam plan.
Dotyczy akceptacji i uzdrowienia?
- Mam sk艂ama膰? - Nie.
Wi臋c nie sk艂ami臋.
Tu poczta Rowana Crossa. Dzi臋ki za telefon.
Nie mog臋 odebra膰, zostaw wiadomo艣膰.
Rowan?
Nie. Ale jeste艣 zdesperowana.
Nate?
Sk膮d masz m贸j numer?
Kto艣 z teatru mi da艂.
Przemy艣la艂a艣 moj膮 ofert臋?
Tak. Nic z tego.
Ile razy do niego pisa艂a艣?
Nie tak du偶o.
Ignoruje twoje telefony?
Tak.
To desperacja.
Musisz sprawi膰, 偶eby ci臋 chcia艂. Czyli by膰 przy mnie.
Do艂膮cz do kampanii, a obiecuj臋:
jak tylko zobaczy nas razem, zacznie odpisywa膰.
Jak b臋dzie, Max?
Odpuszczasz, czy wracasz do gry?
Dobra!
Wchodz臋.
Super. Napisz臋.
Jasne.
Sta艂o si臋, nie ma odwrotu, Ellie.
Jeste艣 Lady Makbet!
Co? Kto to?
Nic! Pa!
Cze艣膰.
Czemu spotykamy si臋 tutaj?
Lubi臋 to miejsce. Jedyna opcja, 偶eby uciec od t艂umu.
Rany!
Dobra, do roboty.
- Wyjmij zeszyt. - Po co?
Przygotowania. Kandydat musi by膰 na wszystkich wydarzeniach.
Spotkanie z wyborcami, debata, prawybory i jeszcze zbi贸rka na szkolny festyn.
- Masa roboty. - Tak.
- Rezygnujesz? - Nie. Gram, 偶eby wygra膰.
艢wietnie. Wyjmij zeszyt.
Nie mam.
Co?
Wi臋c co masz w plecaku?
Komiksy,
paczk臋 ciastek i moje "lunch-klapki"!
- "Lunch-klapki"? - Klapki, kt贸re nosz臋 podczas lunchu.
A to co?
Nic.
W tym tygodniu masz pierwsze wydarzenie.
Napiszesz kr贸tk膮 przemow臋 o czym艣, na czym ci zale偶y, potem pytania.
Czy jest w szkole co艣, co ci臋 naprawd臋 martwi?
- Chc臋 zlikwidowa膰 "koz臋". - Obieca艂e艣, 偶e si臋 postarasz.
W艂a艣nie to robi臋.
Nawet gdyby to by艂 dobry pomys艂 - a nie jest -
i tak si臋 nie da wprowadzi膰.
To, 偶e co艣 jest niemo偶liwe, nie znaczy, 偶e nie warto pr贸bowa膰.
Potrzebuj臋 ci臋 do tych nudnych spraw: spotka艅, ulotek
i regulamin贸w, ale je艣li chodzi o ludzi,
lepiej wiem, co jest dobre.
Na pewno?
Zaufaj mi.
Uczniowie McMann High, witam na pierwszym wydarzeniu kampanijnym.
Kandydaci si臋 przedstawi膮, a potem b臋d膮 pytania.
- Quinn jest na pierwszym planie. - Super.
- Denerwujesz si臋? - Ja?
"O tak, strasznie".
Zabawne, ale tam jest t艂um. Ja bym si臋 stresowa艂a.
Nie tym razem.
Dobra. Nie zawal.
Jasne.
Kocham ci臋, Nate!
Co tam, szko艂o?!
Nazywam si臋 Nate Reed i b臋d臋 prezydentem.
Na razie kandyduj臋.
To wy zdecydujecie, kto wygra, bo jest demokracja
i takie tam.
S艂uchajcie, chc臋 pogada膰 o tylko jednej sprawie.
Koniec z "koz膮"!
Chcesz zlikwidowa膰 "koz臋"?
Czyli ty i twoi kumple b臋dziecie rysowa膰 penisy na moim plecaku bezkarnie?
Stary, nie robi臋 tego od gimnazjum.
Mo偶e "koza" spe艂ni艂a swoj膮 rol臋?
Mamy 偶y膰 w szkole, gdzie ty i twoi kumple mo偶ecie robi膰, co chcecie?
Nie, stary. Ja tylko...
Wi臋kszo艣膰 z was nigdy nie by艂a w "kozie".
Siedzisz w klasie, nauczyciel gada o karze i winie,
a ty milczysz.
I to jest do艂uj膮ce, bo wiesz, 偶e jutro zn贸w go zobaczysz.
I b臋dzie na ciebie patrzy艂 jak na pora偶k臋.
Je艣li to si臋 powt贸rzy, dla wszystkich b臋dziesz pora偶k膮.
Wtedy i ty zaczniesz w to wierzy膰.
Wiem, 偶e cz臋sto z was drwi艂em.
Przepraszam.
Ale "koza" tego nie naprawi.
Po niej nie przesta艂em rysowa膰 ani pisa膰 obscenicznych rzeczy.
Lepiej pracowa膰 w sto艂贸wce, albo zabra膰 starsz膮 pani膮 na sals臋.
Chcia艂bym poczu膰, 偶e sta膰 mnie na co艣 wi臋cej,
ni偶 ludzie ode mnie oczekuj膮.
Wi臋c m贸wi臋: "koza" mo偶e mnie poca艂owa膰.
Je艣li mnie wybierzecie, zlikwiduj臋 j膮.
Tyle ode mnie.
Pozdro dla Streakera i ch艂opak贸w...
i pozdro dla mojej super szefowej kampanii, Ellie Pearse.
Ellie Pearse...
Ellie Pearse?
- Kim jest Ellie Pearse? - Dzi臋kujemy, Nate.
W porz膮dku. Dzi臋kujemy, panie Reed.
Ellie.
Cze艣膰.
Pomagasz Nate'owi?
Tak.
艁adnie m贸wi艂e艣. Dobry punkt o recyklingu.
Nie rozumiem. Przecie偶 go nie znosisz.
- Mam by膰 zazdrosny? - Co?
Nie wszystko kr臋ci si臋 wok贸艂 ciebie.
A co, jeste艣 zazdrosny?
Panno Pearse!
Jestem zaskoczona.
Tak?
Przemowa Nate'a by艂a troch臋 surowa, ale o to mi chodzi艂o.
Prowadzisz jego kampani臋, pomagasz mu rozwin膮膰 skrzyd艂a - to jest przyw贸dztwo.
Tak. Jasne, przyw贸dztwo. Bo jestem liderk膮.
Powodzenia. B臋d臋 uwa偶nie obserwowa膰 t臋 kampani臋.
Widzisz? Nie chodzi o ciebie.
Chodzi o...
przyw贸dztwo.
Uwierzycie, jacy ludzie s膮 g艂upi?
Najpierw my艣la艂am: "O nie, mam przer膮bane!",
ale potem on zacz膮艂 gada膰 te swoje bzdury, a te owieczki:
"Beeee, kocham ci臋, Naaate!"
- A mnie si臋 podoba艂o. - Mnie te偶.
- Nigdy tak nie my艣la艂am o "kozie". - Bo to g艂upie.
Chce zlikwidowa膰 "koz臋", 偶eby bezkarnie terroryzowa膰 uczni贸w.
Mo偶e.
Ale je艣li tw贸j plan zadzia艂a i Nate wygra, to jednak co艣 zrobi.
Nie by艂am z wami do ko艅ca szczera.
B艂agam, powiedz, 偶e nie masz dodatkowego planu.
Jest. Dok艂adnie jak w "Incepcji".
Tak! Nie uciszysz mnie!
Gdy wpisa艂am go na t臋 list臋,
wiedzia艂am, 偶e Nate Reed, wyznawca diab艂a, nie mo偶e zosta膰 prezydentem.
Cho膰 bardzo chc臋 odzyska膰 Rowana,
nie jestem a偶 tak z艂a, 偶eby skaza膰 szko艂臋 na kogo艣 takiego.
Wi臋c zrobi艂am to, co umiem najlepiej: "research".
"Je艣li ucze艅 pe艂ni膮cy funkcj臋 zostanie uznany za winnego z艂amania regulaminu,
zostaje odwo艂any, a jego zast臋pca pe艂ni urz膮d do ko艅ca kadencji".
Oto krok pi膮ty: odwo艂anie Nate'a Reeda tu偶 po jego wygranej.
A ja wci膮偶 b臋d臋 szefow膮 kampanii, kt贸r膮 podziwia pani Everdeen.
Koniec ze z艂ymi rzeczami! Tylko dobre!
Gdy Nate wygra, uratuj臋 sytuacj臋.
Nate wylatuje, Rowan zostaje prezydentem, a ja dostaj臋 rekomendacj臋 na lato.
Wszyscy wygrywaj膮!
A Nate?
Co z nim?
Czy to nie pod艂e?
Gorsze ni偶 to, co robi艂 nam przez 12 lat?
Poza tym on i tak si臋 nie przejmie. Robi to dla Quinn.
Odzyska j膮 i nie b臋dzie musia艂 nic robi膰. Jeszcze mi za to podzi臋kuje.
B膮d藕 sob膮 i nie patrz na mnie.
Jaki plan?
Kampania ruszy艂a, wi臋c musimy zbudowa膰 koalicj臋 wyborc贸w.
80% uczni贸w dzia艂a w k贸艂kach, wi臋c ich poparcie jest kluczowe.
- Czyli mam si臋 zaprzyja藕nia膰? 艁atwe. - To nie s膮 zwykli uczniowie.
Siema.
Kluby dziennikarzy, matematyk贸w, ogrodnik贸w.
Oni nie chc膮 "siema", oni chc膮 wiedzie膰, co im dasz.
- Cze艣膰, Nate! - Siema...
Lukas Ryan, k贸艂ko naukowe. Wyposa偶enie klasy chemicznej.
W艂a艣nie o tobie my艣la艂em.
Mamy fatalne wyposa偶enie na chemii, to si臋 musi zmieni膰.
- Racja! Masz rozszerzenie z chemii? - Tak.
Divya Madhavi. M贸w jej "Div".
Widz臋. Div, co tam w dru偶ynie?
Tak sobie. Pi艂karki maj膮 lepsze terminy trening贸w.
Frustruj膮ce.
Sprawdza, czy nastawisz dziewczyny przeciwko sobie.
Ch艂opaki te偶 korzystaj膮 z boiska. Mo偶e jestem zbyt post臋powy,
ale czas na boisku powinien by膰 dzielony r贸wno, bez wzgl臋du na p艂e膰.
"Zbyt post臋powy"? Nie przesadzasz troch臋?
Nie, je艣li dzia艂a.
- Quinn Jacobs, prezydentka. - Przesta艅.
- Quinn, co tam? - Dobrze wygl膮dasz.
- Mi艂o, 偶e w ko艅cu si臋 przyk艂adasz. - Podoba ci si臋 moja kampania?
- Innym z pewno艣ci膮. - Nie o to pytam.
Serio?
- Idziesz na imprez臋 Streakera? - Mo偶e.
Nie b膮d藕 zbyt pewny siebie. Nie masz mojego g艂osu...
jeszcze.
Nie. Nadal mamy robot臋.
Szybko znalaz艂a艣 sobie nowe popychad艂o.
Je艣li chodzi o Nate'a...
Spoko.
Po prostu jestem zaskoczony.
Szczerze? Ja te偶.
P贸jd臋 ju偶.
Do zobaczenia.
Co?
Nie wiem.
Pa, Rowan.
Pa.
S艂ysza艂em wszystko.
Wybacz, to by艂o ma艂o czaruj膮ce.
Zamknij si臋.
Sp贸藕ni艂e艣 si臋.
Kandydat na prezydenta nie 艣pi do po艂udnia.
Spokojnie, Max. Ciesz si臋, 偶e pracuj臋 w weekend.
Czuj臋 si臋 zaszczycona. Kawy?
Nie, dzi臋ki.
Speed Demon?
Nie, dzi臋ki.
- Co teraz? - Spotkanie z wyborcami.
Pytania i odpowiedzi, 偶adnej d艂ugiej przemowy.
Ale musisz przygotowa膰 mini-przemowy na ka偶de pytanie i wszystko wyku膰.
S艂abo.
Wczoraj przeczyta艂am poradniki kampanijne i mam 艣wietne pomys艂y.
Sp臋dzi艂a艣 pi膮tkowy wiecz贸r...
- czytaj膮c? - Zwykle wtedy gram, ale...
Rowan.
Notuj.
Rysujesz?
Nie,
troch臋, ale to nic powa偶nego.
Czemu nosoro偶ce?
Tata czasem zabiera艂 mnie do pracy. Ma salon samochodowy.
W biurze ogl膮da艂em filmy przyrodnicze.
Dowiedzia艂em si臋, 偶e nosoro偶ce wymieraj膮, wi臋c zacz膮艂em je rysowa膰,
- 偶eby zapami臋ta膰, jak wygl膮daj膮. - To mi艂e.
G艂upie, ale mia艂em pi臋膰 lat.
Mog臋?
Jasne.
Nosoro偶ce to ty.
Tak.
A to ja?
Tak.
Dzi臋ki, 偶e nie zrobi艂e艣 ze mnie wielkiej podpaski.
Dzi臋ki, 偶e nie wy艣miewasz moich rysunk贸w.
Kampania.
To b臋dzie najtrudniejsze,
wi臋c musimy wszystko dopi膮膰, 偶eby zaimponowa膰 pani Everdeen.
To znaczy uczniom.
Chwila!
Nate Reed?
Nie widzia艂em ci臋 od 贸smej klasy.
Wyros艂e艣 na przystojnego m艂odego cz艂owieka.
Tato!
- Nadal grasz w baseball? - Tak.
- Jak sezon? - Dobrze. Rzucam coraz szybciej.
艢wietnie. Powinni艣my p贸j艣膰 na jego mecz.
Tak, ale teraz musimy si臋 skupi膰.
Przepraszam za niego. Bardzo si臋 anga偶uje.
Chce i艣膰 na mecz, nie jak m贸j ojciec.
- Tw贸j tata nie chodzi na mecze? - Nie, jest zbyt zaj臋ty.
"Pracuje na nasz膮 przysz艂o艣膰". Chce, 偶ebym kiedy艣 to przej膮艂.
A ty?
Chyba tak. Co innego m贸g艂bym robi膰?
Bo偶e!
To twoja mama?
Tak.
Czemu przebra艂a si臋 za ryb臋?
To by艂y moje urodziny. 艢mieszy ci臋 to?
Troch臋.
Mia艂am imprez臋 w stylu "Gdzie jest Nemo".
To by艂 m贸j ulubiony film. A to by艂o ostatnie przyj臋cie z mam膮.
Przykro mi.
Nie szkodzi.
To by艂o fajne przyj臋cie?
Tak.
Przygotowa艂a ca艂y dom.
M贸j pok贸j by艂 raf膮, a ogr贸d - kanionem meduz.
I uszy艂a kostiumy.
Ona by艂a Marlinem, ja Nemo.
M贸j kostium mia艂 "szcz臋艣liw膮 p艂etw臋",
kt贸rej nie w艂o偶y艂am.
Odm贸wi艂am, bo nie by艂o jej w filmie.
Ba艂am si臋, 偶e wszyscy uznaj膮 to za g艂upie,
a przecie偶 by艂o cudownie.
Dlatego nie mam z ni膮 wsp贸lnego zdj臋cia w tych strojach.
I nie wiem, czemu ci to m贸wi臋.
Wiesz co? Niewa偶ne. To przesz艂o艣膰.
Skupmy si臋 na tym.
Jak mia艂a na imi臋?
May.
May by艂a gor膮c膮 lask膮.
Co?
Na pewno by艂a super.
Wykorzysta艂e艣 to, 偶eby si臋 wymiga膰 od nauki?
Nie.
To dok艂adnie taki polityczny b艂ysk, jaki chc臋 widzie膰.
Brawo.
- Przestraszy艂a艣 mnie. - I dobrze.
Czytaj, potem ci臋 przepytam.
Ellie?
Beyonce w艂a艣nie umar艂a!
Cycek ci wystaje.
Ellie?
Gapisz si臋 na Rowana?
Co?
Na Rowana? Tego? Nie.
Jak tw贸j plan, Makbet?
Lady Makbet. A plan idzie 艣wietnie.
Lepiej ni偶 jej.
Jezu, Ellie, czy ty w og贸le czyta艂a艣 t臋 sztuk臋?
Czemu Streaker tu idzie?
Cze艣膰, Max!
Podobno uczysz si臋 z moim ziomem.
Przygotowujemy si臋.
Spokojnie!
Pierwszy raz widz臋, jak m贸j ziom tak zapiernicza, i to jest mega.
Chc臋 ci臋 zaprosi膰 na imprez臋 przy basenie. Mam chat臋 dla siebie,
bo m贸j ojciec ma k艂opoty z FBI,
wi臋c siedz臋 solo w rezydencji, a on szuka...
ame...
amnestii za granic膮.
- Was te偶 bym zaprosi艂, ale was nie znam. - Jasne.
- Dobra... - Tak?
Max, dawaj!
Ellie Pearse na imprezie?
Nie dla zabawy. Sama wiesz.
Je艣li mam przy艂apa膰 Nate'a na 艂amaniu zasad, to w艂a艣nie tam.
Cze艣膰.
Cze艣膰...
- Przepraszam. Ty pierwsza. - Nie, ty.
Dobrze, ja p贸jd臋 pierwszy?
Bez stroju k膮pielowego?
Przy tych ludziach? Nie, dzi臋kuj臋.
Niewa偶ne, jestem z ciebie dumny.
Dobrze, 偶e dajesz Nate'owi szans臋.
Nie po to to robi.
Chce zaimponowa膰 by艂ej dziewczynie.
Potem ju偶 si臋 do mnie nie odezwie, wierz mi.
Nate Reed nie dba o mnie.
Co tu robisz?
Jad臋 na imprez臋 do Streakera. Pomy艣la艂em, 偶e wpadn臋 i ci臋 zabior臋.
- Chcesz, 偶ebym tam posz艂a? - Jasne!
A nie po to, 偶eby wepchn膮膰 mnie do basenu, nagra膰 to i wrzuci膰 na TikToka?
Konkretny l臋k.
Tyler McCoy rok temu?
M贸j telefon...
Racja.
Dobra, obiecuj臋, 偶e nie wrzuc臋 ci臋 do basenu.
Wi臋c id臋 po p艂aszcz.
P艂aszcz?
- By艂a艣 kiedy艣 na imprezie przy basenie? - Wielu. Po prostu si臋 przebior臋.
艁adny p艂aszcz.
Cicho.
O m贸j Bo偶e.
To impreza kampanijna?
Chyba tak!
Gdy Streaker ogarn膮艂, 偶e mo偶e robi膰 naklejki z moj膮 twarz膮, odwali艂o mu.
Czemu nie zrobisz plakat贸w wyborczych? Jeste艣 artyst膮.
Jak to?
Rysunki.
- My艣lisz, 偶e s膮 dobre? - Jak wszyscy.
Nie wiem. Tylko tobie je pokaza艂em.
- Drink dla damy. - Nie. Nie zamierzam si臋 ur偶n膮膰.
Seltzer z procentami jest jak woda.
Nate!
Pom贸偶 mi!
Musz臋 i艣膰. Spr贸buj si臋 zabawi膰. Zaraz wracam.
- Ellie. - Cze艣膰.
Bez bu艂ki?
Jestem na diecie bezglutenowej, keto, paleo...
Wkurzy艂am si臋, gdy us艂ysza艂am, 偶e startuje w wyborach.
My艣la艂am, 偶e to wyg艂up, jak zawsze.
Ale ta wersja Nate'a mi odpowiada.
G艂osujcie na Nate'a.
Byli艣cie razem trzy lata.
Nate, z kt贸rym by艂am...
Sp贸jrz. Wys艂a艂 mi to w dniu zerwania.
Co tu si臋 dzieje?
Nic. Robi臋 kup臋.
Dziwnie pachnie.
艢mierdzi. Skunks ci臋 obsika艂?
Rozumiesz? Ten film pokaza艂 co艣.
- Idealny. - Co?
To znaczy, ty jeste艣 idealna.
Zbyt idealna, by by膰 z kim艣 takim.
- Daleko mi do idea艂u. - No nie wiem. Jeste艣 przepi臋kna.
- Nie. - Masz makija偶?
To by艂o s艂abe.
Spoko. Robi膮 to na ka偶dej imprezie. Dzi臋ki.
Ciesz臋 si臋, 偶e Nate jest z kim艣, dzi臋ki komu chce si臋 naprawd臋 stara膰.
Co?
Wybacz...
Z kim艣?
Pracuje z kim艣, komu zale偶y na szkole.
Jasne. Oczywi艣cie.
Do艣膰 gadania o szkole, jeste艣my na imprezie.
Ellie!
Zagramy w ponga?
Powiedzia艂e艣 "Ellie"?
Chyba tak.
Czekaj, jeste艣 pijana?
Nie! M贸wi艂e艣, 偶e to "praktycznie woda".
"Praktycznie", ale nie dos艂ownie.
Grasz?
- Nie chcesz zagra膰 z Quinn? - Wol臋 z tob膮.
I w ko艅cu b臋d臋 w czym艣 lepszy od ciebie. Chod藕!
Dawaj!
- Co to by艂o? Podobno nigdy nie gra艂a艣. - To tylko fizyka.
Max jest super!
- Ona ma na imi臋 Ellie! - Spoko.
Wcale nie.
Przepraszam za t臋 ksywk臋. Za d艂ugo to ci膮gn臋li艣my.
Daj spok贸j. To tylko 偶art.
Je艣li przegramy, przebiegn臋 si臋 na golasa po ulicy.
- A je艣li naprawd臋 przegramy? - Nie martw si臋.
Je艣li to trafisz, wygrywamy.
Ustaw r臋k臋.
Dawaj.
Zrobi艂a艣 to!
Bo偶e!
DWIE GODZINY I 27 MINUT P脫殴NIEJ
艢wietnie ci idzie. Wkr贸tce poczujesz si臋 bosko.
- Nie czuj臋 si臋 bosko. - To znaczy, 偶e jeszcze...
nie sko艅czy艂a艣.
Idziesz w z艂膮 stron臋.
Ca艂e moje 偶ycie idzie w z艂膮 stron臋!
Rowan mnie nienawidzi, rzygam, m贸j plan nie dzia艂a.
Nie wiem, co robi臋.
Nasz plan jest prosty.
- Nie rozumiesz. - Czego?
Nate, ja...
ty...
Moje lunch-klapki.
Dzwo艅 do Nate'a.
Ellie, co tam?
Powiedzia艂e艣 komu艣, 偶e wymiotowa艂am?
Nie! Jak si臋 czujesz?
Na granicy 艣mierci.
艢wiat wiruje.
Normalka.
Musimy popracowa膰.
Mamy spotkanie,
偶eby zaimponowa膰 Quinn.
Jasne.
Czyli...
Czyli?
Musz臋 ko艅czy膰.
Na razie.
"Na razie".
艁adnie wygl膮dasz.
- Co? - Elegancko i prezydencko.
膯wiczy艂e艣?
Bo kluczem do polityki jest sensowny kompromis.
Do艣膰. Ludzie nienawidz膮 kompromisu. I kochaj膮 mnie.
Dobra, kandydaci na miejsca. Zaczynamy.
- 呕ycz mi szcz臋艣cia. - Powodzenia.
Witam wszystkich.
Uczniowie przes艂ali najwa偶niejsze pytania, a kandydaci b臋d膮 odpowiada膰 na zmian臋.
Pierwsze pytanie od Sary M:
"Jak wi臋kszo艣膰, chodz臋 spa膰 bardzo p贸藕no, wi臋c Nate,
pisz do mnie w nocy. M贸j nick to...".
Sarah, co to mia艂o by膰?
Dobra, kolejne pytanie od Micayli C:
"Jak poprawicie jedzenie w sto艂贸wce?".
Rowan, ty pierwszy.
Zaproponuj臋 uczniowsk膮 kooperatyw臋.
Co tydzie艅 inna grupa uczni贸w zrobi zakupy i przygotuje posi艂ki przed lekcjami.
Zdrowo, smacznie i edukacyjnie.
Nate?
Micayla poruszy艂a wa偶ny temat.
Jedzenie w tej sto艂贸wce jest beznadziejne.
Wybacz, Denise.
Trzeba to zmieni膰.
Rozwi膮zanie jest oczywiste: wolno艣膰.
Po co godzi膰 si臋 na sto艂贸wkowe menu,
skoro posi艂ki mo偶na zamawia膰 i da膰 uczniom du偶o wi臋kszy wyb贸r?
Czy wy nie robicie tego ca艂y czas, cho膰 to zakazane?
- Testujemy to dla wszystkich. - Ale nie ka偶dy mo偶e sobie na to pozwoli膰.
Bogaci te偶 maj膮 problemy!
M贸j ojciec jest mi臋dzynarodowym przest臋pc膮!
Kolejne pytanie.
Od Chrisa R:
"Sport szkolny dostaje znacznie wi臋cej pieni臋dzy ni偶 inne programy.
Czy nie powinno by膰 sprawiedliwie? Je艣li tak, to jak?". Nate?
Jak ma na imi臋?
Chris R.
艢wietne pytanie, Chris.
Nie mo偶emy wiecznie liczy膰 na bud偶et szko艂y.
Szko艂a nie da rady wspiera膰 wszystkich po r贸wno. Wi臋c czas na...
kompromis.
Pewnie cz臋艣膰 z was jest w szoku, 偶e umiem wym贸wi膰 to s艂owo.
Czas zacz膮膰 wsp贸艂pracowa膰.
Dru偶yna baseballu nie mo偶e bra膰 kasy od szko艂y,
skoro inne zespo艂y musz膮 same j膮 zbiera膰.
Dlatego dru偶yna baseballa zorganizuje zbi贸rk臋. Mo偶e mycie aut?
Kto chce zobaczy膰, jak si臋 brudz臋, gdy wasze auto robi si臋 czyste?
To ci臋 przerasta, Ellie.
Co? Nie.
Widz臋, jak na niego patrzysz. Czy tobie wci膮偶 chodzi o Rowana?
Poczekaj.
Widzieli艣cie kiedy艣 ryby?
Nie maj膮 c臋tek jak gepard.
Mamy tutaj wyra偶a膰 siebie.
Wyra偶a膰 mog膮 si臋 starsi, Jules.
Widzia艂a艣 kiedy艣 ryb臋, kt贸ra tak wygl膮da?
Nie.
Te偶 mnie to zastanawia. Co si臋 dzieje mi臋dzy tob膮 i Nate'em?
To ja jestem re偶yserem!
Nic si臋 nie dzieje. Jestem ju偶 blisko.
Gdy Rowan wygra, wszystko b臋dzie idealnie. Podzi臋kuje mi. Nate te偶.
呕adnych ryb w c臋tki!
Na pewno widzia艂e艣 ich razem?
Na w艂asne oczy.
Quinn pr贸bowa艂a zrobi膰 z rozstania psychoanaliz臋,
a tak naprawd臋 chcia艂a zaliczy膰 jakiego艣 studenta. I tyle.
Sama nie wiem.
Masz inn膮 teori臋?
Quinn jest jedn膮 z najfajniejszych dziewczyn, jakie pozna艂am, ale...
Czy ty da艂e艣 si臋 jej pozna膰? Pokaza艂e艣 jej siebie?
Bo chyba pozna艂a tylko ziomala.
- Co? Nie rozumiem. - Serio?
"Siema, stary. Skoczymy do Streakera na browara".
- Nie m贸wi臋 tak. - Tak brzmisz.
Dobra, zgadnij, kogo udaj臋.
"Jestem Ellie.
Czytam grube, nudne ksi膮偶ki z papieru i jestem m膮drzejsza od wszystkich".
Po pierwsze, wszystkie ksi膮偶ki s膮 z papieru.
A po drugie - to nie ma sensu, gdy zaczynasz od "Jestem Ellie".
- Boli, co? - Nie m贸wi臋 tak.
- Na pewno? - Na 100%.
Dobra.
Czyli oboje jeste艣my wkurzaj膮cy?
Mo偶e!
I wiesz co? Ja si臋 nie zmieni臋.
Ja te偶.
Smacznego.
Sprzedajesz ciastka? Zawo艂am 偶on臋.
- Lynn, dziewczyna z ciastkami! - Nie, jestem Ellie
Pearse.
Pomagam Nate'owi w kampanii prezydenckiej.
Ameryki?
Liceum.
Przepraszam, to pomy艂ka. Nate w samorz膮dzie?
To prawda. I 艣wietnie mu idzie.
Jest artyst膮. Zaprojektowa艂 to wszystko.
S艂uchaj.
Nie wiem, co on ci nagada艂, ale obiecuj臋:
Nate to dobry sprzedawca - uczy艂 si臋 od najlepszych.
Pod tym jego urokiem kryje si臋 miotacz z drugiej ligi i s艂aby ucze艅.
Nie jest artyst膮 i nie b臋dzie 偶adnym prezydentem.
Nie przejmuj si臋. Nie jeste艣 pierwsz膮 dziewczyn膮,
kt贸ra przychodzi pod nasze drzwi wzdychaj膮c do niego.
Nie jestem dziewczyn膮 zakochan膮 w Nacie.
Jeszcze par臋 miesi臋cy temu nie mog艂am go znie艣膰,
ale ta kampania pokaza艂a mi, 偶e si臋 myli艂am.
A nie znosz臋 si臋 myli膰.
Wi臋c z ca艂ym szacunkiem, panie Reed,
Nate'a sta膰 na wiele wi臋cej ni偶 pan przypuszcza.
Dawaj!
T臋skni臋 za tat膮.
-Gdzie nasze stoisko? - Patrzysz na nie.
Gdzie wszystko? Tw贸j tata wyrzuci艂 nasze rzeczy?
Zaraz zobaczysz. Divya? Masz 20 dolc贸w?
Mo偶e.
- Chcesz rzuci膰 mi ciastem w twarz? - Jeszcze jak!
Prosz臋.
- Serio? - Tak.
Dawaj.
- Zas艂u偶y艂em na to. - Pewnie.
Przynajmniej jest smaczne.
Ostatnie ciasto.
Dawaj, Ellie. Wiem, 偶e chcesz.
Wiesz co?
Wcale nie.
Ja chc臋.
To za basen w zesz艂ym roku.
Dzi臋ki!
Zwykle nie znosz臋 improwizacji, ale to by艂o genialne.
Dzi臋ki.
- Naprawd臋 mi do艂o偶yli. - Owszem.
Chcesz i艣膰?
Chyba ju偶 si臋 zwijaj膮.
Jasne, ale...
Zdenerwowana?
Tu jest zbyt stromo.
B臋dzie dobrze. Zaopiekuj臋 si臋 tob膮. Chod藕!
Masz tu troch臋 ciasta.
Dzi臋ki.
Co jest?
Mam co艣 dla ciebie.
Narysowa艂em komiks.
O nas.
Wiem, to g艂upie. Ale chcia艂em ci podzi臋kowa膰.
Jest wspania艂y. Dzi臋kuj臋.
To wi臋cej, ni偶 zas艂uguj臋.
Co ty gadasz?
Gdyby艣 mnie nie zapisa艂a,
nic bym nie zrobi艂.
Musz臋 i艣膰.
Ellie!
Zaczekaj!
Pobudka! Dzie艅 wybor贸w!
- Za p贸藕no, 偶eby przejecha艂 mnie autobus? - Masz na to sporo czasu.
Nie wierz臋, 偶e to m贸wi臋, Aja, ale zale偶y mi na nim.
A Rowan?
Nie wiem!
Lady Makbet musia艂a wybiera膰 mi臋dzy dwoma ch艂opakami?
Nie.
Po prostu przeczytaj t臋 sztuk臋.
S艂uchaj.
Je艣li poka偶臋 pani Everdeen to nagranie, Nate odpadnie i Rowan wygra.
Wszystko wr贸ci do normy, tylko 偶e ja chyba tego nie chc臋.
Co z podwodnymi kowbojami?
Uzna艂am, 偶e moja wizja lepiej pasuje do black boxu,
a ca艂a ekipa zbuntowa艂a si臋 przeciwko mnie.
Widocznie nie tylko ty oszala艂a艣 w tym semestrze.
Wiesz co? Koniec z knuciem.
Gdzie Lauren? Omija j膮 wa偶ny moment.
Dzie艅 wybor贸w, pami臋tasz? G艂osuje.
I szuka mi nowej ekipy.
Cze艣膰, Lauren.
艢wietnie wygl膮dasz.
Dzi臋ki.
- Nate i Ellie s膮 razem? - Co?
- Nie wiem... - Prosz臋.
Wiem, 偶e ju偶 nie gramy razem,
ale je艣li zabawa przy Minecrafcie co艣 dla ciebie znaczy艂a,
musisz mi powiedzie膰 prawd臋.
Ellie nie jest z Nate'em.
Ona mu nawet nie pomaga. Robi to wszystko dla ciebie.
Co?
Gdzie ona jest?
- A mo偶e to przez sztuk臋? - My艣la艂am, 偶e powiesz - przeze mnie.
Ellie, serio?
Przepraszam! Musia艂am mu powiedzie膰! Naciska艂.
Cokolwiek ci powiedzia艂a, to nie tak.
To jak, Ellie? Bo ja to widz臋 tak: nam贸wi艂a艣 Nate'a, 偶eby wystartowa艂,
udawa艂a艣 jego przyjaci贸艂k臋,
a teraz chcesz go zdyskwalifikowa膰, mo偶e nawet zawiesi膰. Po co?
To nie tak. To by艂 b艂膮d.
Nie, to nie by艂 b艂膮d.
To by艂 kolejny plan, 偶eby wszystkich kontrolowa膰.
Mog艂a艣 mi po prostu pom贸c przy tej kampanii.
Uwa偶asz, 偶e jeste艣 lepsza od wszystkich,
ale nie jeste艣.
Je艣li ju偶, to jeste艣 gorsza od reszty, bo to by艂o z艂e, Ellie.
Naprawd臋 okrutne.
Rowan?
Potrzebujemy ci臋 na zebraniu.
Za chwil臋 nasi kandydaci do艂膮cz膮 do mnie na scenie.
Cze艣膰, Rowan.
Powodzenia.
Tak.
Wzajemnie.
Du偶o my艣la艂em o tym, co m贸wi艂e艣 o "kozie".
Mia艂e艣 racj臋.
Pogada艂em z domem opieki mojej babci -
ch臋tnie przyjm膮 uczni贸w jako wolontariuszy.
Gotowanie, salsa, cokolwiek.
Dzi臋ki.
Tak.
Do zobaczenia.
- Musz臋 ci co艣 powiedzie膰. - O tym ch艂opaku?
Co? O czym ty m贸wisz?
Widzia艂em was razem.
Pewnie jestem silniejszy i skacz臋 wy偶ej, ale kogo to obchodzi?
Chyba doros艂em, jak chcia艂a艣.
Podzi臋kuj Ellie.
Ellie?
Tak.
- Ona naprawd臋 we mnie wierzy. - Nie, ona ci臋 wykorzystuje.
Co takiego?
Wcale nie.
Zapewniam, 偶e to robi.
Co艣 ci poka偶臋.
Witajcie.
Czas og艂osi膰 zwyci臋zc臋 tegorocznych wybor贸w na prezydenta szko艂y.
Nate!
Szuka艂am ci臋.
Musz臋 ci co艣 powiedzie膰.
Nie chc臋 tego s艂ucha膰.
To by艂a zaci臋ta walka, wi臋c nagrod藕my kandydat贸w brawami.
Prosz臋. To wa偶ne.
Czemu to zrobi艂a艣, Ellie?
Co takiego?
Czemu wpisa艂a艣 mnie na list臋?
呕eby zaimponowa膰 Quinn.
W艂a艣nie.
Czemu wys艂a艂a艣 sobie to nagranie z jej telefonu?
Nate, przepraszam.
Spoko.
Raz uwierzy艂em, 偶e kto艣 naprawd臋 we mnie wierzy.
Gratulacje, Ellie.
Plan si臋 powi贸d艂.
Prosz臋 o brawa dla nowego szefa samorz膮du Nate'a Reeda!
Nate Reed, zapraszamy na scen臋.
Dobra robota.
Nazywam si臋 Nate Reed
i nigdy nie chcia艂em zosta膰 prezydentem.
Zgodzi艂em si臋 na to, 偶eby udowodni膰 co艣 pewnej dziewczynie.
I zosta艂em, 偶eby udowodni膰 co艣 drugiej.
I to wszystko pokaza艂o jedno: mieli racj臋 co do mnie.
Wszyscy mieli racj臋.
Ale nawet je艣li wszed艂em w to z g艂upich powod贸w,
wyjd臋 z tego z w艂a艣ciwych.
Moja pierwsza oficjalna decyzja to...
rezygnacja.
Stary...
Rowan naprawi spraw臋 "kozy".
To by艂 tylko m贸j g艂upi tekst, ale on naprawd臋 to zrobi.
Ja nie potrafi臋.
Wybaczcie.
Dzi臋kujemy, panie Reed, za t臋 nietypow膮 przemow臋.
I gratulacje dla nowego prezydenta szko艂y McMann High:
Rowana Crossa.
Przykro mi.
Wiem, ile pracy w艂o偶y艂a艣 w t臋 kampani臋.
Nie jest 艂atwo patrze膰, jak wysi艂ek idzie na marne.
Na szcz臋艣cie to nie posz艂o na marne.
Zadzwoni臋 dzi艣 do Pre-College Leadership Academy.
Chc臋 im opowiedzie膰 o wschodz膮cej gwie藕dzie:
Ellie Pearse - genialnej in偶ynierce
i silnej liderce.
Nawet gdy nie wszystko idzie zgodnie z planem.
Przez moment naprawd臋 uwierzy艂am,
偶e Nate Reed m贸g艂by by膰 艣wietnym prezydentem.
Wiem, 偶e jeste艣 w艣ciek艂a, ale nie wy偶ywaj si臋 na jab艂kach.
- Nie jestem w艣ciek艂a. - Na pewno?
Niby czemu?
To wina Nate'a, bo gdyby nie nazwa艂 mnie "Maxi Pad",
nie zbli偶y艂abym si臋 do Rowana i nie zosta艂a jego dziewczyn膮,
a potem nie z艂ama艂by mi serca i nie wymy艣li艂abym tego chorego planu!
- Na pewno o to tu chodzi? - Nic mi nie jest.
Zapomnij.
Nie znam szczeg贸艂贸w, ale brzmi to tak, jakby艣 za bardzo si臋 o wszystko obwinia艂a.
Mo偶e zrobi艂a艣 co艣, z czego nie jeste艣 dumna.
Mo偶e zrani艂a艣 ludzi, na kt贸rych ci zale偶y. Ale to cz臋艣膰 dorastania.
Nie wiem, czy da si臋 naprawi膰 relacje z Nate'em albo z Rowanem.
Ale jedyny spos贸b, 偶eby si臋 przekona膰,
to przyzna膰 si臋 do b艂臋d贸w, przeprosi膰 i odpu艣ci膰.
- A je艣li nie potrafi臋? - Potrafisz.
Wierz mi, po偶a艂ujesz, je艣li tego nie zrobisz.
Kocham ci臋.
Ja ciebie te偶.
Fiona Coyne.
Jeste艣 Ellie Pearse, z McMann High.
Obserwuj臋 ci臋 na GitHubie i Stack Overflow.
Tw贸j poradnik o programowaniu obiektowym nauczy艂 mnie kodowa膰.
- Dzi臋ki. - Nie, to ja dzi臋kuj臋.
Tak si臋 ciesz臋, 偶e wreszcie b臋d臋 w艣r贸d ludzi, kt贸rzy s膮 warci mojego czasu.
Czekaj. Co?
Nie wiem, jaka jest "kultura" w McMann,
ale Horton jest pe艂ne leniwych, hormonalnych przegryw贸w,
kt贸rzy my艣l膮 tylko o imprezowaniu.
Mi艂o by膰 w ko艅cu w艣r贸d zwyci臋zc贸w.
M贸wisz powa偶nie?
S艂ucham?
Sk膮d wiesz, 偶e tylko to ich obchodzi? Pozna艂a艣 ich lepiej?
Poza tym imprezy s膮 fajne! Trzeba si臋 bawi膰.
Gdy dzielisz 艣wiat na zwyci臋zc贸w i przegranych, 藕le oceniasz ludzi,
ominie ci臋 wiele fajnych chwil. O Bo偶e!
Ty jeste艣 mn膮?
Ja jestem czarnym charakterem? Zawsze taka by艂am?
Masz za艂amanie nerwowe?
Fiona Coyne?
Ellie, to by艂o rozczarowuj膮ce.
Powodzenia, Ellie.
- Jeste艣 artystk膮? - Nie, ale m贸j kolega jest.
Niewa偶ne.
To kto艣 wi臋cej ni偶 kolega. Cho膰 po tym, co mu zrobi艂am...
Jest naprawd臋 utalentowany, ale tego nie widzi.
Chcia艂abym mu pokaza膰, jaki jest dobry, ale na to za p贸藕no.
Powiedz mu, 偶e nie jest za p贸藕no, by z艂o偶y艂 portfolio
do naszego programu letniego.
Wci膮偶 czuj臋, 偶e tu jest moje miejsce.
呕a艂uj臋, 偶e nie wiedzia艂am tego wcze艣niej, wtedy mog艂abym...
Cze艣膰.
- Powiedzia艂a艣 Nate'owi o nagraniu? - Tak. Przykro mi, ale chyba nie.
- Co? Jakie nagranie? - Jest Brytyjczykiem?
Ellie, to m贸j kuzyn Adam.
Mi艂o ci臋 pozna膰.
Ciebie te偶.
Nie zamierza艂am go pokaza膰.
Wierz臋 ci.
Ale Nate i tak zas艂ugiwa艂 na prawd臋. A ja by艂am zazdrosna.
O mnie? Jeste艣 idealna i mia艂a艣 najlepsze wyniki na egzaminach.
- Sk艂ama艂am, mia艂am 1570 punkt贸w. - To i tak 艣wietny wynik.
Jak Nate na ciebie patrzy, jak si臋 stara...
Przy mnie nigdy taki nie by艂.
Wi臋c tak, by艂am troch臋 zazdrosna.
Pizza gotowa!
Do zobaczenia.
B艂agam, nie m贸w nikomu o moich wynikach.
Sir Rowan, najg艂臋bsze przeprosiny za wszystko.
Jeste艣 wspania艂ym poszukiwaczem przyg贸d i 偶ycz臋 ci szcz臋艣cia w dalszej wyprawie.
Zbudowa艂am ci co艣, co przyszli czarodzieje nazw膮 "aplikacj膮 na telefon".
Niech ci s艂u偶y, gdy obejmiesz tron McMann High.
Zawsze po twojej stronie, Ellie.
25, 26, 27...
Tak, tu Nate Reed.
Nie. Jaki program letni?
OSTATNI DZIE艃 SZKO艁Y!!!
Ellie?
- Cze艣膰. - Cze艣膰.
Sta艂o si臋 co艣 dziwnego.
Dosta艂em si臋 do mega ekskluzywnego letniego programu artystycznego.
Serio?
Pojedziesz?
Chyba tak.
My艣la艂em, 偶e rodzice si臋 nie zgodz膮, ale nagle ojciec chce,
- 偶ebym rzuci艂 baseball i zaj膮艂 si臋 NFT. - Chyba nikt ju偶 tego nie robi.
Czemu to zrobi艂a艣?
Nie chcia艂am miesza膰.
Po prostu zobaczy艂am ich stoisko, opowiedzia艂am o tobie,
wys艂a艂am im tw贸j komiks i ci臋 zg艂osi艂am. Byli zachwyceni.
To tw贸j nowy plan?
Nam贸wisz mnie, 偶ebym startowa艂 na kampusowego debila?
Nie.
Chcia艂am tylko, 偶eby艣 zobaczy艂, jaki jeste艣 zdolny.
Mnie tam nie b臋dzie tego lata,
wi臋c je艣li pojedziesz, b臋dziesz mia艂 ca艂y kampus dla siebie.
Czemu ci臋 tam nie b臋dzie?
Uzna艂am, 偶e to nie dla mnie.
Komiks im si臋 spodoba艂?
Tak,
mnie te偶.
Tak?
To znaczy?
Wiesz, co mam na my艣li.
To znaczy, 偶e mi wybaczasz?
Nie. Po prostu mi ci臋 teraz 偶al.
Ja jestem wielkim artyst膮, a ty wci膮偶 licealistk膮.
4 MIESI膭CE I 17 DNI P脫殴NIEJ
Wyrzuci艂em trzy, siedem i czaszk臋.
Z艂a kostka. Rzuty obronne to jedna k20
plus zr臋czno艣膰 plus bieg艂o艣膰, je艣li masz.
Wyja艣nij nam, co si臋 dzieje przy tr贸jce, si贸demce i czaszce?
Co? To nie...
Nie ma...
Improwizacja!
Ellie, powiedz o zasadach.
Aja, po prostu je wymy艣l.
Dobra.
艢wietnie ci idzie.
Dobra.
Z czaszk膮 nie masz szcz臋艣cia.
Kr贸lowa paj膮k贸w wstaje ze swego tronu,
podchodzi do ciebie, otwiera oczy
i ciska w ciebie ma艂ymi paj膮kami! 艁a偶膮 po tobie i ci臋 gryz膮!
Mo偶e nie mia艂am racji we wszystkim w tym roku.
Ten "potw贸r" okaza艂 si臋 ca艂kiem fajnym facetem, a tamten...
To dla ciebie, tato!
C贸偶, nie ka偶dy zmienia si臋 w liceum.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.