Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Spokojnie, nie przyszliśmy tu zrobić ci krzywdę.
- Nie wierzę ci. - Puść ją, proszę cię!
Rany kłute ostrym narzędziem.
Tak samo jak u tamtej.
Tamta nazywała się Michalina Badura.
A ta się nazywa Bernadetta Słowik, i była studentką architektury.
Dokumenty ofiary.
Ulotki z protestu.
Komórki jeszcze szukamy.
W tym mieszkaniu mieszkał Norman Pionek.
Pisałeś do niego, fascynowałeś się nim, tak?
- Bastian! - Czekaj, daj mi sekundę.
Fascynował Cię, dlatego zabiłeś Michalinę?
- Dzwonię na policję! - Daj mi pięć minut!
Mów, dlaczego ją kurwa zabiłeś!
Co jest?
Bernadetta Słowik.
Rany kłute ostrym narzędziem, bielizna na twarzy, ślady glanów.
Ja pierdolę.
Urlop w Val di Sole poszedł się jebać.
Potaplamy się w tym gównie razem.
Dagmara?
Jak to wypłynie, to będzie masakra.
Odciąć tyły. Podejrzany jest agresywny.
Przyjąłem, jeden-dwa. Odcinamy.
- Trzy-siedem w drodze. - Cztery-jeden, wchodzimy.
Niech nikt nie wchodzi pierwszy.
Powtarzam, niech nikt pierwszy nie wchodzi!
W tym mieszkaniu mieszkał Norman Pionek, który…
Nie ruszaj się, kurwa!
Planował tu wszystkie swoje zbrodnie.
Dzisiaj mieszka w nim jego naśladowca,
który teraz przyzna się do swojej zbrodni.
Mów!
Dlaczego zabiłeś Miśkę?
Mów, kurwa!
Jadą już.
Wreszcie.
Przykro mi, nie żyje.
Skurwysynu!
- Ty skurwysynu! - Anka!
Uspokój się!
- Przestań! Anka! - Puść mnie, kurwa!
- Puść mnie! - Uspokój się!
- Trzeba było przed chwilą tak kozaczyć! - Spierdalaj!
Skąd wiedziała, gdzie go szukać?
W tym mieszkaniu Pionek zabił swoją matkę. Wiedziałaś o tym?
No właśnie!
Dałem wam naśladowcę na tacy, może jakiejś dziękuję…?
Słuchaj, no pajacu jeden!
Jeszcze jeden taki numer, to cię, kurwa, wsadzę. Rozumiesz?
Mogę mój telefon?
Proszę.
Jedną rzecz cię prosiłem! Daj mi zrobić moją robotę!
To było złoto!
Dostałbym nagrodę dziennikarza roku!
I chuja mam, rozumiesz? Nic nie ma!
Nie mogłaś chwilę poczekać?
Co ty pierdolisz?
Obiecałem jej coś dać.
I chuja mam.
Co się z tobą stało, Bastian?
Co?
Znikł błękit, co dusze podciągnął do góry,
i zwiędła na kwiatach poezji rosa.
Wicher mrożący zepchnął mnie z ukosa.
Po co wysyłałeś te wiersze do Pionka?
Rok temu wyrok w zawieszeniu.
Groźby pod adresem matki.
Pamiętasz, co mówiła w sądzie?
Moja matka…
była kurwą.
Szukałem jej latami.
A jak ją znalazłem…
To już miała innego synka.
Wiesz, co gadała?
"Takiś jest nieudany."
"Nieudany żeś jest."
Jakbym w ogóle nie istniał.
A Ty…
Miałabyś serce tak swoje zostawić?
Dlaczego te dwie?
Bez okularów nie widzę.
No…?
Mów!
Co miały wspólnego, co?
Mów!
Oprócz tego, że obie były młode…
ładne…
i studiowały architekturę.
Mów! Mów!
Dużo pytań, co? Dużo pytań…
Kurwo jedna, mów!
Sam je szpiegowałeś, co? Sam je śledziłeś?
Czemu je zabiłeś, co?
A mnie? Po co te zdjęcia robiłeś, co?
Po co?! Po co?! Pytam się ciebie!
Ja miałam być następna?
Tego się już chyba nie dowiemy.
Już prokuratorka dzwoniła z gratulacjami.
- Przyznania nie mamy. - No to zaraz będzie.
Idź już.
Samotnik, sfrustrowany…
- kobiety widzi tylko w kategoriach winy. - Takich profili już parę mieliśmy.
No i on się akurat idealnie w ten profil wpasowuje.
A może Ty chcesz, żebyś się wpasował?
Może gdyby nie czytał tych twoich książek,
to te dziewczyny by cały czas żyły?
Dagmara…
Naprawdę tak myślisz?
Ja chyba nie jestem aż tak dobrym pisarzem, wiesz?
To on zabił.
To on.
Bastian?
Hej.
Co tu robisz?
- Znaleźli go. - Kogo?
Naśladowcę Pionka. Więc już nie musisz się martwić o Sandrę.
Słuchaj…
Mam poczucie, że jakoś wszystko mi się wali,
kręcę się w kółko i…
Nie wiem, muszę na chwilę wyjechać, żeby zebrać myśli.
Przepraszam cię, to nie chodzi o ciebie.
- A szkoda. - Tu żeś jest!
- Palety czekają. - Tak…
Mogę panu w czymś pomóc?
Pa!
Bastian…
Dbaj o siebie.
Może to jest ostatnia rzecz, którą do was mówię.
Obiecałem wam wielki finał…
A co mam?
Mam materiał z aresztowania.
Ktoś by powiedział: "O, świetny materiał!" Nie!
To jest tylko tania sensacja.
Więc…
Tak że…
Nie będzie finału, dopóki nie dowiem się, co tak naprawdę się wydarzyło.
Jaka była prawda.
Bastian Strzygoń.
Dzięki, że byliście!
Dzięki, że byliście!
Nie umawialiśmy się na kamery.
- Wysłałaś to komuś? - Nie.
Ale mam też z Miśką.
Posprzątaj ten syf, bo nie lubię bałaganu.
Ja nie lubię, jak ktoś mnie, kurwa, nagrywa.
Skasuj to, albo pójdę na policję.
Przywiozłem ci z Katowic.
- Przecież wiesz, że słodkie na noc to… - Ale wyjadłem ci po drodze trochę.
No jak długo przyjechałeś?
A jak długo mogę zostać?
Chyba jednak otworzę whisky.
Nie zasługuję na ciebie, Mamcia!
Załatwiłam ci rozmowę o pracę.
Czysta pensja, premie, różne dodatki…
- Gdzie? - W urzędzie, u Tereski,
w Wydziale Komunikacji. Słuchaj, na początek!
Lepsze to niż ciągnąć kasę od mamusi, nie sądzisz?
A! Czy Ty masz jakiś garnitur?
Dobra, dam ci coś po ojcu.
Słuchaj, porobisz parę kawek…
spotkasz nowych ludzi, może nawet jakąś fajną dziewczynę…
Może już poznałem…
To mam nadzieję, że nie taką na jeden dzień.
Się okaże.
Czemu nie jesz?
Mamcia!
Jeszcze Polska nie zginęła!
Z tobą - nigdy!
Po tym wszystkim nikt nie powinien być sam.
Nie potrafię zrozumieć, dlaczego właśnie je to spotkało.
Pomyślałam, że razem będzie nam łatwiej.
Jest z nami pani doktor Ania Serafin.
Bardzo pani dziękujemy,
że dała nam pani wolne.
Kochani!
Każdy z nas miał z nimi jakieś wspomnienia.
Chciałabym, żebyśmy się wspólnie nad nimi pochylili.
Proszę.
Nawet on przyszedł.
Powiedz coś o Miśce.
Znałeś ją najlepiej.
Miśka mówiła, że potrafisz słuchać.
To może teraz wszyscy posłuchamy?
Śmiało!
My tylko chcemy poznać prawdę.
Nic.
To może zaczniemy od dragów…?
Kiedy zacząłeś lecieć?
Pamiętasz jej pierwszy raz?
Ty sobie nic dobrego nie możesz przypomnieć.
Może masz jakieś fajne zdjęcia?
Hela?
Może teraz ty byś chciała coś powiedzieć?
Powiesz mi coś?
Stęskniłaś się?
Stęskniłaś się?
Przekonałem sąd - udostępnili mi akta.
Nie, Bastian! Nie ma opcji! Mam burdel w życiu,
nie potrzebuję kolejnej randki z seryjnym mordercą.
A może właśnie nie seryjnym?
Za każdym razem było dokładnie to samo, tak?
Kobieta, nóż, odludzie, obnażone ciało.
Niby wszystko się zgadzało. Pionek przyznał się do czterech zabójstw.
Tylko, że w trakcie procesu nie pamiętał szczegółów swoich zbrodni.
Myliło mu się wszystko - przedmioty, miejsca, pory dnia…
Jak to jest możliwe? Kolejna sprawa:
Basia Gawlik, jego pierwsza ofiara,
za jej paznokciami znaleziono materiał genetyczny.
Sąd stwierdził, że nie weźmie tego pod uwagę,
ponieważ materiał został zanieczyszczony w laboratorium.
- No jak to jest możliwe? - Czyli co?
Czyli jakim cudem nikt wcześniej nie pomyślał,
że ta cała historia z seryjnym mordercą może być jedną wielką ściemą?
Nie Bastian, nie jestem psycholożką,
nie jestem policjantką, i…
- Nie mam kurwa do tego siły. - Ale jesteś jedyną osobą…
której Norman Pionek może powiedzieć prawdę.
Tu masz pytania.
Proszę.
Nienawidzę cię.
- Ale też trochę kochasz. - Tak.
Słyszałem, że go złapali.
To już nie przyjdziesz więcej, nie?
Twój ojciec…
Zniknął jak miałeś 11 lat, tak?
Co to ma do rzeczy?
Tęsknisz za nim?
Czasem… był dobrym człowiekiem.
A mama?
A te blizny skąd masz?
Wypadek. Oblałem się.
Pamiętasz tę Mirosławę Engel?
- Pamiętasz tę noc? - Nie wiem, pijany byłem.
A czemu ją właśnie tam zabiłeś?
Bo ją w Parku Śląskim zabiłeś, nie?
- Tak. - I to pamiętasz?
- Pamiętam, no czemu mnie męczysz? - A Sabina?
Zabiłeś najpierw, czy zgwałciłeś?
- Ile ciosów było? - Nie wiem, dużo…
- Ile zadałeś jej ciosów?
Norman!
- Ile jej ciosów zadałeś? - Ja jej…
Ja nie chcę pamiętać! Ja nie chcę!
Ja nie chcę pamiętać…
Zabiłeś je.
Wiemy znacznie więcej, niż ci się wydaje.
Już się z tego nie wywiniesz.
Ale wiesz co?
Masz wybór.
Możesz współpracować.
Mogę.
Ja wszystko mogę.
Skąd jesteś?
Z Wełnowca?
Hej!
Ktoś już usiadł do tego monitoringu?
Jest Karol?
Ernest? Gdzie Soboń?
Przesłuchuje tego Liwca.
Ja ci nie wierzę.
Pionek przynajmniej…
Nie udawał.
Stanął przed ludźmi i powiedział:
Ja to zrobiłem!
A Ty?
Nie byłbyś w stanie ich zabić.
Zrobiłem to.
Słyszysz?
Ja to zrobiłem!
Co żeś zrobił?
Bały się mnie.
Zrobiłyby wszystko.
- Ale ja już niczego nie potrzebowałem. - Czy przyznajesz się
do umyślnego spowodowania śmierci Bernadetty Słowik i Michaliny Badury?
- Czy przyznajesz się do umyślnego… - Karol!
Morza ciemne tonie…
Widzę w twych oczach zdradliwe sadzawki…
Co ty odpierdalasz, co?
- Przesłuchujesz go beze mnie? - Przyznał się!
Żaden z jego butów nie pasuje do śladów…
Przecież buty mógł wyrzucić!
Nie wiemy, co on robił w noc obu zabójstw!
Nie wiemy, co Michalina robiła
- od wyjścia z imprezy do momentu… - Jakie to ma teraz znaczenie?
Przegląda ktoś monitoring z protestu?
- Błagam cię, nie męczmy go już. - Od początku kłamie, manipuluje.
Bastian, naprawdę wierzysz, że jest sens rozgrzebywać to po tylu latach?
- Tak, wierzę. - Bo?
Bo Karolina całe życie myślała, że to on zabił jej matkę,
- Moim zdaniem kto inny, rozumiesz? - Boże, chyba się w niej nie zakochałeś?
Oczywiście, że nie.
Zakochałeś się w niej?
- Zakochałeś się! - Wchodź do środka.
Świat się kończy!
- Dzięki. - Proszę.
To…
Dlaczego wróciłeś?
Dla ciebie.
Słaby tekst.
To spróbuję lepszy, okej?
Obiecuję ci…
że już nigdy więcej nie zapytam cię o Normana Pionka.
Czemu jakoś ci nie wierzę?
Karolina, ja potrafię nie być dziennikarzem.
Potrafię być innym Bastianem.
Naprawdę.
Pozwól mi gdzieś zebrać się na weekend.
- Uparty jesteś. - To chyba dobrze…?
Pojedziemy na przykład na Hel.
W sumie…
Sandra jeszcze nie była nad morzem.
- W ogóle nigdzie nie była. - Widzisz?
Mój kumpel ma przyczepę w pierwszej linii brzegowej.
- Nie obiecuję słońca… - To jest podłe, co robisz.
Co?
Dajesz mi uwierzyć w coś, czego nie ma…
I czego nie będzie.
Może właśnie będzie.
Dlaczego Ty właściwie jesteś sama?
Bo słowo "córka" nie jest seksi.
A jak już któryś się odważył, to okazywał się złamasem.
A ja podziwiam to, jaką jesteś mamą.
Jak sobie z tym wszystkim radzisz.
Dla mnie…
to jest… mega seksi.
Zgon nastąpił między jedenastą a dwunastą.
Przyczyną był uraz głowy.
Co?
- A rany kłute? - Widzisz to? Tu.
- Uraz głowy. - Ale wszystko wskazywało na pchnięcie…
Tak, bo pchnięcie było, tylko później.
Pewien jesteś?
Pchnięcie było potem, jak już nie żyła.
Kto cię tak wpuścił w ogóle?
Jak zabiłeś tę dziewczynę?
Szedłem za nią…
a potem wbiłem jej nóż w serce.
Co z nim zrobiłeś?
Wyrzuciłem.
Do kanału.
Gdzie?
Nie pamiętam.
Bernadette zginęła od uderzenia w głowę.
Dopiero…
potem zadano jej rany nożem.
No…
Może było i tak.
Faktycznie, tak było.
Najpierw ją uderzyłem, a potem nożem.
Wiem, gdzie pracujesz.
Twój szef powiedział, że do szesnastej byłeś w pracy,
a wtedy już Bernadetta dawno nie żyła.
Wiesz, że ją zabiłem.
Zabiłem je obie!
Przypisujesz sobie cudze zbrodnie.
Skończyłaś?
Skończyłaś?
Już będę cicho.
Przepraszam!
Boli mnie brzuch!
Mówiłam ci, żebyś nie jadła śmieciowego jedzenia.
Zrobię ci miętę.
- To ja będę leciał. - Nie, zostań!
Obejrzymy razem jakiś serial.
Byle nie nudny.
Nie!
Jeszcze raz pójdziesz do Pionka…
To zrobię ci to, co on im robił.
Rozumiesz?
Rozumiesz?!
Grzeczna dziewczynka…
Nic ci nie jest?
Nie.
Poczekaj… Nie, nie, nie.
Tak?
Dobrze.
Dziękuję.
Są wyniki DNA Kellera.
To jego DNA było w ciele Michaliny Badury.
Ja też coś mam.
Popatrz na to.
Trzydzieści minut przed jej śmiercią.
Czyli jednak miał okazję, żeby ją zabić.
Dajcie wszystko w jedno miejsce.
Tak, żeby to było na kupie. Filmy, kasety…
To co w śmietniku, kurwa, też.
Napisy: Adam Faszcza
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.