Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Za miesiąc wychodzi Pan z więzienia.
Po dwudziestu pięciu latach.
Długo.
Jakie to uczucie?
Jest Pan ciekawy, jak wygląda świat po takim czasie?
Czego ode mnie chcesz?
Pan chyba też czegoś ode mnie chce.
- Zgodził się Pan na ten wywiad. - Już żałuję.
Ślązacy się boją.
Wie pani, że Norman Pionek, Wampir, ma zaraz zostać wypuszczony?
Pierunie, no jak to państwo ma działać, jak takiego mordercę puszczają?
Daj synek pokój.
Kobiecy głos… nie pamiętam, kiedy ostatni raz słyszałem…
A pamięta Pan głos Basi Gawlik?
Mirosławy Engels? Sabiny Szyndzielorz? Głos pana mamy pan pamięta?
- Aleś mnie rozczarował, synek… - Jestem ciekaw, niech Pan powie.
Koniec!
Na miesiąc przed pana wyjściem ktoś naśladuje pańskie morderstwa!
Ginie młoda dziewczyna, wiedział Pan o tym?
Słyszał Pan?
Mówiłeś, że nie widziałeś Michaliny Badury w noc zabójstwa.
No i po co mnie okłamałeś?
- Bałem się, że będę o coś podejrzany. - Dziwi się pani?
- Zamordowano mu koleżankę. - No właśnie…
Michalina była w noc zabójstwa na bankiecie organizowanym przez Pana firmę.
Ile razy mam to tłumaczyć? Ja prowadzę biuro architektoniczne.
Michalina była u mnie na stażu. Zatrudniam najlepszych studentów.
Świętowaliśmy zamknięcie projektu.
Monitoring potwierdził, że Michalina Badura wyszła z imprezy o 22.
A o 23.30 była z tobą.
- Co robiła przez półtorej godziny? - Nie wiem.
Kiedy po nią przyjechałem, nie była w najlepszej formie.
- Ale że co? Pijana była, naćpana…? - Jedno i drugie.
Proponowałem, że zawiozę ją do domu.
Ale Miśka nigdy nie miała dosyć.
Pokłóciliśmy się, i… zostawiłem ją przy Parku Śląskim.
- Brawo. - O co?
- Słucham? - O co żeście się pokłócili?
I jak mogliście gadać, jak oboje jechaliście w kaskach?
Prawie spadła mi z motoru. Była naćpana.
- Od kogo kupowała prochy? - Nie ode mnie.
Może u ojca dziabnęła na imprezie…?
Panie, niech pan się liczy ze słowami!
Byłeś tego wieczoru w pubie Spływ?
Nie. To nie moje klimaty.
Może byłem tam z raz czy dwa, ale nie wtedy.
Michalina…
przed śmiercią została zgwałcona.
Zgodzisz się na pobranie próbki DNA?
Mój syn na nic się nie zgodzi bez konsultacji z adwokatem.
No to ja wrócę z nakazem.
Ojciec zatrudnił zdolniejszą koleżankę z roku.
Musiało zaboleć.
Hej.
- Stalkujesz mnie? - Nie.
Chciałem cię zaprosić na poranną kawę.
I dlatego śpisz w aucie?
Pilnowałem samochodu. Podobno jest u was niebezpiecznie.
A ty gdzie idziesz tak rano?
- Na imprezę. - Fajnie.
Normalni ludzie chodzą do pracy, kojarzysz?
- Podwieźć cię? - Dzięki, przejdę się.
Rozmawiałem z Pionkiem.
I co? Zapytałeś, dlaczego zabił mi mamę?
Próbowałem.
Od dwudziestu lat próbuję wyjść z tego koszmaru.
A odkąd mam córkę, staram się jeszcze bardziej.
Zaraz zwolnią go z więzienia. Próbuję wstrząsnąć opinię publiczną.
Potrzebuję cię, nie chcesz mi pomóc?
Przestałam być Karoliną, jak ten zwyrol zabił mamę.
Dla wszystkich stałam się córką tej od Pionka.
Tak jak dla ciebie teraz.
Daj mi spokój. Proszę.
Hej!
Karolina!
To po co mnie budziłaś?
No…
Już myślałam, że stchórzyłaś.
- Dzwoniłam z tysiąc razy… - Nie chciało mi się gadać.
Sorry.
Berni, co tam się dzieje?
Pogadamy potem.
Obiecałeś, że zadzwonisz!
Sorry…
Ostatnio dużo się dzieje.
- Ej, wszystko w porządku? - W porządku?
Nic nie jest w porządku, co jest w porządku?
- Sama tego chciałaś! - Nie tego chciałam!
Myślałaś, że teraz będziemy do siebie dzwonić i trzymać się za ręce?
- Zgwałciłeś mnie! - O czym ty gadasz?
Powiem tej policjantce, co mi zrobiłeś!
Co z wami?
Idziemy!
- Trzymaj! - Weź!
- Weźmiesz? - Jasne, dawaj!
Tak jakoś… O, trzymaj! Podasz dalej?
Weź to, dobra! Super, że Pani jest z nami!
Przyjezdni myślą, że nie wypada im się wtrącać.
- Antropologia stosowana. - Walczymy w słusznej sprawie.
Walczymy o przyszłość nie tylko dla nas samych,
- ale też dla naszych dzieci i dziadków! - Miło, że przyszłaś!
Ludzie! My chcemy dla was dobrze przecież!
Pamiętajcie!
Misia chciałaby by być tu z nami! Jesteśmy tu też dla niej!
Chcemy czystego Śląska!
Czysty Śląsk! Czysty Śląsk!
- Wypierdalać! Wypierdalać! - Chcemy żyć! My chcemy żyć!
Czysty Śląsk! Czysty Śląsk!
Czysty Śląsk! Czysty Śląsk!
Kurwa!
Ludzie, łańcuch! Łańcuch!
Czysty Śląsk! Czysty Śląsk!
Chcemy żyć! Chcemy żyć!
Ej! Co ty, kurwa…!
Idziemy!
Puszczaj! Weź mnie, kurwa, zostaw!
- Ciulu jeden! - Morda, kurwo!
- Pilnuj jej! - Siedź na dupie!
Chodź, chodź…
- Masz klucze? - Tak…
Ten z taśmą.
Jestem, jestem!
- A, kurwa! - Co?
Gdzie cię boli?
Nie!
Przestań, przestań...
Przestań…
Ja pierdolę…
Słucham?
Hej!
Mogę?
- Jest Brzeska? - Tak, ale ma konferencję online.
A o co chodzi?
Czyli jest…?
- Ale tak nie można! - W ciąży jestem, wszystko mogę!
Ile mam czekać na nakaz o pobranie próbki DNA od Gerarda Kellera?
Ja mam teraz inne sprawy…
Jeszcze się nie zapoznałam z tym wnioskiem.
Justyna…
Nie pierdol!
Facet ma tyle kasy, że już jutro będziemy go szukali
w Dubaju albo jakiejś innej Nibylandii.
A wiesz, że ja ci mogę tę sprawę odebrać?
Kiedy ostatni raz byłaś na testach sprawnościowych?
A ty uważaj…
Wiem, że ojciec Kellera projektował twój nowy dom.
- I co z tego? - A nic…
Ale prasa nie będzie miała litości, jak się dowie,
że prokurator okręgowa opóźnia wydanie nakazu
w sprawie zamordowanej studentki.
Na studiach byłaś pizdą, i to się nie zmieniło.
To jak będzie?
Chciałem powiedzieć, że cała ta seria jest świetna.
Trzeba obrócić…
Powie mi pan…
Dużo jest z tego prawdziwego Pionka w tym mordercy z książki…?
Ja byłem profilerem, poznałem ten świat.
Mam z czego czerpać.
Ale wszyscy moi bohaterowie, to jest czysta fikcja.
- Zawsze to podkreślam. - Ja to wiem…
Tylko wie pan, to się wszystko zgadza.
Wiek, narzędzie zbrodni, ciężka relacja z matką…
Ty, chłopie, znasz kogoś, kto nie ma ciężkiej relacji z matką?
Bo ja nie.
Ja mam świetną relację z mamą! Dzień dobry!
- Gratuluję! - Bastian Strzygoń.
- Dla kogo…? - Jestem dziennikarzem śledczym,
robię materiał o Wampirze z Szombierek.
Zgodzi się pan ze mną porozmawiać?
Już od dawna nie pracuję w policji.
Dziękuję!
No tak, ale jest pan legendą, słynnym profilerem.
Myślę, że tysiące osób chciałoby Pana poznać.
No… Ale wybrał pan nieodpowiedni moment.
- Naprawdę jestem zajęty… Gizela…? - Tak.
Rozmawiałem z Pionkiem.
Raz, raz…
Na wstępie chciałbym zaznaczyć…
że nie zgadzam się,
aby w jakimkolwiek przypadku, w jakiejkolwiek formie,
upubliczniał pan moje nazwisko.
Ani też mój rozpoznawalny udział w tej rozmowie.
Oczywiście może mi pan…
…absolutnie zaufać.
Oczywiście.
Natomiast ja…
- Ja będę to nagrywał. - Super.
Proszę bardzo, słucham.
Jestem ciekawy, co taka legenda tej słynnej afery, jak pan,
uważa o tej zaskakującej koincydencji,
że akurat teraz, kiedy…
słynny Wampir z Szombierek ma wyjść z więzienia,
policja znajduje dziewczynę, zamordowaną…
z precyzyjnie odtworzonym modus operandi Wampira, czyli Pionka.
Na temat tego współczesnego morderstwa nic panu nie powiem.
I to nie dlatego, że nic na ten temat nie wiem,
czy też nie mam jakichś podejrzeń…
Tylko dlatego, że nie mogę.
Moja żona jest policjantką,
i jest zaangażowana w to śledztwo.
Serio? Pana żona?
W sumie niezły przypadek, że pan kiedyś, ona dzisiaj…
- Trochę dziwno i straszno… - Dziwno i straszno…
Ale nie poznaliście się rozwiązując sprawę Wampira?
Nie, poznaliśmy się dużo później, nie przy sprawie Wampira.
Ale wracając do Pionka i jego zbliżającego się zwolnienia…
Napisałem obszerny list do prokuratora generalnego w tej sprawie,
ale bezskutecznie, nie dostałem żadnej odpowiedzi.
W Polsce jest ta ustawa o bestiach…
Może da się coś zrobić, żeby Pionek został w więzieniu?
Ale co Pan sugeruje, że co…?
Że trzeba było mu coś podrzucić do celi?
A tak się robi?
Tak pytam… oczywiście z ciekawości, nieoficjalnie.
Że gdyby teraz znaleźli pornografię dziecięcą
u niego w celi, to by został w więzieniu?
Panie Bastianie…
Ja jestem stary wróbel, wie pan…
Nie złapiesz mnie pan na te… pana "nieoficjalnie".
Więc niech pan nawet nie próbuje.
Wydaje mi się, że…
Opinia publiczna ma prawo wiedzieć, dokładnie wiedzieć…
jak brutalny był Pionek.
I może to jest jakiś taki nacisk…
Jakiś nacisk społeczny mógłby wymusić na sądzie
cofnięcie tej decyzji o zwolnieniu.
- To są akta sądowe? - To nie są akta.
To są takie moje…
osobiste materiały.
Notatki… takie różne.
To jest Barbara Gawlik.
Nam prawo zabrania, wie Pan… wynoszenia akt do domu.
Barbara Gawlik jest pierwszą ofiarą Pionka.
Kiedy ją zamordował, miała otwarte oczy… tam jest takie zdjęcie jedno…
Nakrył jej twarz jej własną bielizną.
Jeszcze wtedy nie miał śmiałości, żeby zgwałcić swoje ofiary, ale potem…
Każda kolejna zbrodnia powodowała to, że ta jego dewiacja rosła.
Mirosława Engel.
A to jest jej córka?
Tak.
Karolinka.
Miała wtedy…
trzynaście lat.
Poznałem ją.
To niech Pan będzie wobec niej bardzo delikatny.
Jeżeli Pan tak potrafi.
Jej matka została zamordowana w sposób niezwykle bestialski.
Trzynaście ciosów nożem.
Zostawił ją nago.
No i tu jest…
Sabina Szyndzielorz.
To jest pierwsza ofiara Pionka, którą zgwałcił.
Przepraszam, moglibyśmy jakąś taką krótką przerwę zrobić? Bo…
Ma Pan może coś z cukrem?
Jakiś sok? Nie wiem… Baton?
Cukrzyca?
Ma pan słabe nerwy, jak na dziennikarza. Coś znajdę.
Chore…
Sok jakiś może być?
Tak, poproszę!
Najmocniej pana przepraszam.
O matko…
Takie ciasteczka, proszę.
- O, dziękuję! - Proszę bardzo.
Żeś mnie pan przestraszył.
Już lepiej!
Nie zgadzam się,
aby w jakimkolwiek przypadku, w jakiejkolwiek formie
upubliczniał Pan moje…
Zajebiście…
Jak widzicie, w Nagiej Prawdzie nie ma miejsca na kompromisy.
Usłyszeliście fragment rozmowy z kimś, kto bezpośrednio przyczynił się
do złapania i osadzenia Wampira z Szombierek.
Niedługo dalsza część rozmowy na moim kanale.
Lajkujcie, subskrybujcie!
Serial z serca Śląska trwa.
- Laski na to lecą? - Nie wiem.
Nigdy nie musiałem się tak starać.
Trochę nie wiem, jak pogodzić te dwa tematy.
Z jednej strony, mój reportaż o Pionku,
w którym nie chcesz mi pomóc…
A z drugiej strony…
Czuję, że…
Moglibyśmy jakoś…
A co Ty myślisz, że ja chcę, żebyś ty mnie zaprosił na randkę?
No.
Wiesz, jak chce mi się bzykać, to potrafię odpalić apkę.
Chyba, że masz mi coś więcej do zaoferowania.
Czego się boisz, co?
Teraz już chyba tylko tego, że ktoś mógłby skrzywdzić Sandrę.
Słuchaj, ja…
Zrobiłam wszystko, żeby zapomnieć tę noc, kiedy zginęła mama.
Zająłem się tą sprawą,
żeby ten zwyrodnialec nigdy nie wyszedł z więzienia.
I nigdy więcej nikogo nie skrzywdził.
Naprawdę mnie na tym zależy.
Dobrze.
To o co chciałeś mnie zapytać?
Znalazłem w aktach pewną nieścisłość.
W czasie zabójstwa twój ojciec podobno był w melinie z kolegami i pił.
I jeden z nich rzeczywiście to potwierdza, ale jego drugi kolega…
zarzekał się, że twojego taty tam nie było.
Co w tym dziwnego?
Że menel z mózgiem wyżartym wódą ma dziury w pamięci?
Policja sprawdzała wszystkie zeznania.
A mój ojciec chlał w tej melinie codziennie.
I wtedy też. Wiesz skąd wiem?
Bo sama musiałam go stamtąd wywlec.
Miałam dwanaście lat, a skurwiel ważył tonę.
Dzięki za odświeżenie pamięci!
Przepraszam…
Norman Pionek ma wyjść z więzienia za…
Miałeś coś sobie znaleźć.
Myślałem, że uwielbiasz ze mną mieszkać.
Ale jak pani doktor potrzebuje wolnej chaty…
…to ja mogę iść do kina…
…albo coś.
Kobiecy głos… nie pamiętam, kiedy ostatni raz słyszałem…
I…?
Słyszałaś, jak zareagował na kobiecy głos?
- Gdybym przyszedł z kobietą, to… - Nie ma mowy.
Weź…! Pomóż mi! Jesteśmy drużyną, Anka.
Pionek, to jest twój temat. Nie mieszaj mnie w to!
Naprawdę, mam co robić.
No, właśnie widziałem.
Słuchaj… Morderca, Wampir, ma wyjść na wolność.
- Próbuję to nagłośnić. - Powiedziałam.
Nie.
Co robisz na kolację?
Ten twój chłopaczyna to całkiem, całkiem…
Przystojny taki, męski.
Tylko nie mów, że to twój student!
Nie…!
Serio…?
Ja cię kręcę!
Pani profesor…!
Przestań, przestań!
Wczoraj na proteście zatrzymali Kamilę.
Może mogłabyś wstawić się za nią u dziekana?
Puść! Puść mnie!
Jest w areszcie?
Tak. Parę osób widziało, jak zgarniają ją i innych do suki.
Ten facet, który na ciebie wczoraj czekał, to ktoś bliski?
- Dzień dobry. - Dzień dobry.
Znowu mi pani przeszkadza w zajęciach?
Mam nadzieję, że tym razem chodzi o bezpodstawne zatrzymanie Kamili Janosz.
Nic o tym nie wiem, ale sprawdzę u kolegów, którzy zabezpieczali protest.
No, tego co robili pani koledzy, nie nazwałabym zabezpieczeniem.
Mamy nakaz prokuratorski o doprowadzeniu pana na komendę,
- w celu pobrania próbki materiału… - W porządku. Możemy jechać.
Ale Gerard jest o coś oskarżony?
Ja tam byłam i widziałam, jak potraktowaliście studentów.
- I mogę być świadkiem. - Jak na razie pan Keller
jest podejrzany o poważne przestępstwo, a nie o głupie przekonania.
- Na teraz to wszystko. - Nie bolało?
Pani komisarz, samo to badanie to zastraszanie mojego klienta.
Pan Keller nie ma zarzutów. Może iść do domu.
Ale jeżeli twoje DNA będzie zgodne z DNA, które zabezpieczyliśmy,
to ja wrócę z nakazem aresztowania pod zarzutem morderstwa.
Złożę na panią skargę za psychiczne nękanie mojego klienta.
Czekam z niecierpliwością, pani mecenas.
Wychodzicie wszyscy.
Na prawo.
Kamila…?
Hej.
Strasznie głodna jestem.
Chcesz coś zjeść?
No Berni, gdzie Ty? Dajże znać, że wszystko okej.
Ja już na wolności.
Ostro was potraktowali?
To nie psy, tylko ZOMO!
Gardzą nami, faszyści.
Widziałam pogróżki w komputerze Michaliny.
Nasi technicy teraz to sprawdzają.
Kamila…
Ja chcę porozmawiać o Gerardzie.
Byłaś najbliżej z Michaliną, oni się spotykali?
Nie.
Ja wiem, że nie chcesz źle mówić o koledze,
i że masz uraz do policji.
On był z nią w noc zabójstwa.
- Przez niego zaczęła się staczać. - Gerard sprzedaje prochy?
Wiem, że razem ćpali. To on ją wciągnął w to gówno.
Nie mogła od niego uciec.
Myślisz, że mógł ją skrzywdzić?
Wiem tylko, jak cholernie mi jej brakuje.
Odejdź!
Ta policjantka się na mnie uwzięła, bo nie ma pomysłu na śledztwo.
- Nie zabiłem Miśki! - To po co badanie DNA?
Kiedy ją ostatni raz widziałem, żyła.
- Ja nie jestem, kurwa, mordercą! - Przestań!
Nie będziemy się więcej spotykać.
Żałujesz?
A powinnam?
Hej! Mam nadzieję, że lubisz makaron z parówkami…?
Bo nic innego nie potrafię przygotować. Co tam?
Zgoda.
Zabierz mnie do Pionka.
Zastanawiałem się, jak pan to zrobił,
że Pionek zgodził się na kolejne spotkanie.
Poprosił o dodatkowy prysznic.
Jest okej?
Dzień dobry, panie Normanie.
Tylko ona.
Albo razem, albo nikt.
Ale nie tak się umawialiśmy. Przecież…
Dobra, okej!
Jesteś pewna?
Ten dziennikarz to twój synek…?
Chłopak…?
Przyjaciel.
Zanim zaczniesz zadawać mi te swoje pytania, to…
Opowiesz mi coś o sobie?
Co?
Masz męża?
A dzieci?
Nie.
Co pan myśli o karze śmierci?
Nic.
A ty?
Jestem przeciw.
Śmierć nie zawsze jest tym najgorszym…
co się może zdarzyć, nie?
Myśli pan czasem o nich?
O kim?
- Barbarze Gawlik… - Nie.
- A o mamie? - Pamiętasz, co ci się dzisiaj śniło?
Nie, nie pamiętam swoich snów.
Szkoda.
Ta zamordowana dziewczyna, Michalina…
miała być moją studentką.
A wie pan w jaki sposób zginęła?
Tam na zewnątrz chyba ktoś bardzo chce być taki jak pan, nie?
Podobno bardzo mnie szanuje, biedny kretyn…
Następny Übermensch.
Spotkał się pan z nim?
Pisał do pana?
- Ma pan te listy? - Zniszczyłem.
A jak się podpisywał?
Ty żeś tu wcale nie dla tego dziennikarzyny, nie?
Na kim ci tak zależy, że gadasz ze mną odstrojona jak na randkę?
- Wie pan, kto do pana pisał? - Nie wiem.
Chciałbym, ale nie wiem.
To co, już mnie więcej nie odwiedzisz, nie?
Szkoda.
Jak stąd wyjdziesz, to co zrobisz?
Pójdę na hamburgera.
Dasz się zaprosić?
Podobno bardzo mnie szanuje, biedny kretyn…
Następny Übermensch.
Bastian…
- Musimy o tym powiedzieć policji. - Pogrzało cię?
Zaczną go trzepać, przestanie ci ufać,
niczego się nie dowiedzą, a ja stracę zajebisty temat!
- Człowieku, to nie jest, kurwa, zabawa!
Naprawdę nie rozumiesz, że zaraz może zginąć kolejna dziewczyna?
Zostaw wiadomość po sygnale.
Co się dzieje?
Berni, czego nie odbierasz?
Odezwij się, jak odsłuchasz…
Martwię się!
Napisy: Adam Faszcza
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.