All language subtitles for One.Hundred.Years.of.Solitude.S02E05.1080p.web.hevc.x265

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:17,729 --> 00:00:19,437 To niemożliwe. 2 00:00:19,521 --> 00:00:21,312 - Chodź, kuzynie. - Niemożliwe. 3 00:00:24,854 --> 00:00:26,687 - Odpocznij. - Do zobaczenia. 4 00:00:27,312 --> 00:00:29,854 - Kolejnym razem wygrasz. - Lepiej poćwicz. 5 00:00:33,854 --> 00:00:34,729 Dobry. 6 00:00:36,646 --> 00:00:37,604 Dobry wieczór. 7 00:00:47,937 --> 00:00:48,937 Aureliano. 8 00:01:01,354 --> 00:01:02,354 Aureliano. 9 00:01:03,479 --> 00:01:04,312 Nie! 10 00:01:12,271 --> 00:01:13,354 Aureliano. 11 00:01:18,604 --> 00:01:19,687 Aureliano. 12 00:01:38,479 --> 00:01:40,646 W ciągu tygodnia 13 00:01:41,604 --> 00:01:46,937 niewidoczni zabójcy wytropili jak króliki i zabili 17 Aurelianów, 14 00:01:47,521 --> 00:01:50,437 celując w sam środek ich krzyży z popiołu. 15 00:02:02,479 --> 00:02:04,312 Centena też zabili. 16 00:02:04,396 --> 00:02:06,021 Mój Boże. 17 00:02:09,437 --> 00:02:10,812 Kto mógł to zrobić? 18 00:02:13,729 --> 00:02:15,687 Nikt w mieście nic nie widział. 19 00:02:16,771 --> 00:02:18,521 Nie ma żadnych świadków. 20 00:02:20,146 --> 00:02:21,521 Świadków? 21 00:02:23,146 --> 00:02:26,146 Żartujesz sobie, José Arcadio? 22 00:02:28,562 --> 00:02:31,562 Naprawdę potrzebujesz dowodów, 23 00:02:32,104 --> 00:02:35,521 że zrobili to twoi szefowie z pomocą rządu? 24 00:02:37,354 --> 00:02:41,229 Kto inny oznaczyłby ich na czole jak jakieś bydło? 25 00:02:44,854 --> 00:02:46,312 Gerineldo, 26 00:02:47,312 --> 00:02:50,854 pokażemy tym pieprzonym gringo, 27 00:02:52,021 --> 00:02:54,729 że to nie oni rządzą w Kolumbii. 28 00:02:55,937 --> 00:02:56,896 Jasne? 29 00:02:58,271 --> 00:02:59,437 Aureliano. 30 00:03:01,896 --> 00:03:04,646 Jesteś stary, ale nie wiedziałem, że aż tak. 31 00:03:07,146 --> 00:03:10,437 Wybacz, przyjacielu, ale muszę być szczery. 32 00:03:12,562 --> 00:03:15,146 Pozostaje ci tylko żałoba. 33 00:03:36,062 --> 00:03:39,729 Jeśli zamierzasz ich bronić, wynoś się. 34 00:03:44,312 --> 00:03:46,896 Jako ostatni widziałem Smutnego. 35 00:03:49,687 --> 00:03:52,271 Znajdę winnych. Ktoś za to zapłaci. 36 00:03:54,104 --> 00:03:57,104 Tylko ja za to płacę. 37 00:04:00,437 --> 00:04:02,521 Tego właśnie chcieli. 38 00:04:09,187 --> 00:04:11,229 Może zasłużyłem. 39 00:04:13,646 --> 00:04:15,521 Nikt na to nie zasługuje. 40 00:04:24,646 --> 00:04:27,187 Nigdy nie rozumiałeś wojny. 41 00:04:29,854 --> 00:04:31,271 Zostaw mnie. 42 00:04:34,187 --> 00:04:35,687 Zostaw mnie. 43 00:04:38,437 --> 00:04:42,771 Tak jak podczas wojny, gdy ginęli jego przyjaciele, 44 00:04:43,479 --> 00:04:49,354 nie czuł smutku, a ślepy, bezcelowy gniew. 45 00:04:50,271 --> 00:04:52,146 Wykańczającą niemoc. 46 00:04:58,521 --> 00:05:00,146 Zagubił się. 47 00:05:02,312 --> 00:05:03,896 W obcym domu, 48 00:05:03,979 --> 00:05:08,062 gdzie nic ani nikt nie budził w nim krzty uczucia. 49 00:05:11,771 --> 00:05:15,729 Powietrze wypełniał nieznośny odór zgniłych wspomnień. 50 00:05:38,396 --> 00:05:40,812 Był 11 października o 4.10, 51 00:05:41,562 --> 00:05:44,104 gdy pierwszy raz od młodości 52 00:05:44,604 --> 00:05:48,187 pułkownik świadomie wpadł w pułapkę nostalgii… 53 00:05:52,271 --> 00:05:56,396 i wrócił do cudownego popołudnia, gdy ojciec pokazał mu lód. 54 00:08:24,937 --> 00:08:27,021 A gdy było już po wszystkim, 55 00:08:28,146 --> 00:08:30,937 znów ujrzał oblicze swojej żałosnej samotności. 56 00:08:36,437 --> 00:08:39,979 Myśląc o cyrku, udał się pod kasztan. 57 00:08:55,146 --> 00:08:59,604 Oddając mocz, starał się dalej wspominać cyrk… 58 00:09:02,521 --> 00:09:04,604 ale jego pamięć była pusta. 59 00:10:01,312 --> 00:10:03,979 W końcu zaznałeś spokoju, synku. 60 00:10:36,437 --> 00:10:41,854 STO LAT SAMOTNOŚCI 61 00:10:48,521 --> 00:10:50,146 Wiele lat później 62 00:10:50,229 --> 00:10:52,979 nikt w Macondo nie pamiętał pułkownika. 63 00:10:54,562 --> 00:10:56,771 PAMIĘCI PUŁKOWNIKA AURELIANA BUENDÍI 64 00:10:56,854 --> 00:11:00,062 NIESTRUDZONEGO OBROŃCY WOLNOŚCI I SPRAWIEDLIWOŚCI 65 00:11:00,146 --> 00:11:03,687 JEGO WALKA O SUWERENNOŚĆ BĘDZIE TRWAĆ W SERCACH NARODU 66 00:11:19,271 --> 00:11:24,021 Aureliano Drugi stał się gruby, siny i powolny niczym żółw 67 00:11:24,104 --> 00:11:28,229 w wyniku apetytu porównywalnego tylko z José Arcadiem 68 00:11:28,312 --> 00:11:30,562 po jego podróży wokół świata. 69 00:11:31,396 --> 00:11:33,396 Był niepokonanym żarłokiem 70 00:11:33,479 --> 00:11:38,437 podczas szalonych turniejów odbywających się u Petry Cotes. 71 00:11:40,104 --> 00:11:43,979 Aż do tej pechowej soboty, gdy pojawiła się Camila Sagastume. 72 00:11:44,062 --> 00:11:45,729 „Elefanta”. 73 00:11:53,521 --> 00:11:54,854 „Mamo, 74 00:11:55,354 --> 00:11:59,812 nic mnie tak nie cieszy, jak wieści o waszym szczęściu”. 75 00:12:08,854 --> 00:12:11,896 Mam dla was wspaniałe wieści. 76 00:12:12,979 --> 00:12:16,771 Pod koniec miesiąca ukończę szkołę jako solistka klawikordu. 77 00:12:21,937 --> 00:12:23,396 Nim się obejrzycie, 78 00:12:23,479 --> 00:12:26,562 na zawsze wrócę do Macondo. 79 00:12:34,396 --> 00:12:38,146 Nic nie cieszy mnie bardziej niż powrót do mojej rodziny. 80 00:12:38,229 --> 00:12:40,479 No dalej, Aureliano! 81 00:12:59,229 --> 00:13:00,937 Fernanda. 82 00:13:01,604 --> 00:13:03,562 Fernanda. 83 00:13:03,646 --> 00:13:07,062 - Do zobaczenia. Wasza córka. - Renata. 84 00:13:21,396 --> 00:13:23,146 To od pani Petry. 85 00:13:24,687 --> 00:13:27,479 Pachnie tu śmiercią. 86 00:13:29,104 --> 00:13:30,354 Aureliano. 87 00:13:34,271 --> 00:13:36,604 Aureliano, proszę, nie. 88 00:13:48,562 --> 00:13:50,062 Co się stało? 89 00:13:53,062 --> 00:13:54,646 Cud. 90 00:13:55,354 --> 00:13:59,062 Bóg dał ci drugą szansę, byś wiódł uczciwe życie. 91 00:13:59,562 --> 00:14:00,729 Miał rodzinę. 92 00:14:02,479 --> 00:14:05,562 Niedługo wróci tu Renata. 93 00:14:36,521 --> 00:14:39,104 Panowie! Te są gotowe. 94 00:14:40,521 --> 00:14:43,312 Opróżniajcie beczki. Zaraz będą kolejne. Ruchy! 95 00:14:44,021 --> 00:14:46,562 - Nadzorco. - Weź to, przyjacielu. 96 00:14:48,021 --> 00:14:49,979 - Ruszaj. - Pryskamy. 97 00:14:50,062 --> 00:14:51,521 Szybciej skończymy. 98 00:14:52,354 --> 00:14:54,271 Zakładaj. 99 00:14:58,396 --> 00:15:00,312 Pomóż mi. 100 00:15:00,396 --> 00:15:01,896 No dalej! 101 00:15:02,729 --> 00:15:05,021 Idziemy, panowie. 102 00:15:05,854 --> 00:15:07,021 Co to? 103 00:15:07,521 --> 00:15:09,854 Coś z USA. Może uratuje plony. 104 00:15:10,437 --> 00:15:13,062 Trzeba zabić szkodniki, które niszczą banany. 105 00:15:13,729 --> 00:15:15,354 Lorenzo Gavilán, 106 00:15:15,437 --> 00:15:18,937 pułkownik rewolucji meksykańskiej wygnany z Macondo, 107 00:15:19,021 --> 00:15:23,354 rzekomy świadek heroicznej walki Artemia Cruza, 108 00:15:23,437 --> 00:15:26,479 jak wielu innych najął się na plantacji bananów. 109 00:15:26,562 --> 00:15:29,896 - Jeszcze jedno, José Arcadio. - Co, Gavilán? 110 00:15:31,187 --> 00:15:35,646 Rozpada się ta toaleta, którą przywieźli na święta. 111 00:15:36,354 --> 00:15:39,187 Może to i najnowszy wynalazek Jankesów, 112 00:15:40,062 --> 00:15:44,354 ale tu potrzeba nam trwałych i godnych latryn. 113 00:15:47,146 --> 00:15:48,896 Omówię to z panem Brownem. 114 00:16:18,646 --> 00:16:21,521 Stacja: Macondo! 115 00:16:23,521 --> 00:16:26,187 Następna stacja: Fundación! 116 00:16:39,354 --> 00:16:40,896 Nie przywitasz się? 117 00:16:43,979 --> 00:16:46,187 Pozdrowienia od matki przełożonej. 118 00:16:51,354 --> 00:16:53,312 Kiedy tak wyrosłaś? 119 00:16:54,187 --> 00:16:57,229 - Mogłabym spytać o to samo. - Renata! 120 00:16:58,104 --> 00:17:01,146 Chodźmy do domu. Witaj z powrotem. 121 00:17:01,687 --> 00:17:04,979 - Jesteś taka piękna. - Ty też. 122 00:17:06,896 --> 00:17:09,729 Mama Úrsula co dzień pyta: „Jak się ma Meme?”. 123 00:17:09,812 --> 00:17:12,354 - Aureliano Buendía? - Pan Brown. 124 00:17:13,646 --> 00:17:16,604 Przyjechaliście ze stolicy? Nie widziałem was. 125 00:17:17,521 --> 00:17:20,479 - Odbieraliśmy córkę, Meme. - Renatę. 126 00:17:20,979 --> 00:17:23,979 Miło cię poznać. To moja córka, Patricia. 127 00:17:24,479 --> 00:17:26,062 Miło mi. Meme. 128 00:17:28,854 --> 00:17:30,979 - Zachowuj się. - Cześć. 129 00:17:32,187 --> 00:17:36,312 - Byłaś tam u rodziny? - Nie, w szkole. 130 00:17:36,396 --> 00:17:39,521 To jedna z lepszych klawikordzistek w kraju. 131 00:17:42,771 --> 00:17:46,437 Może zagrałabyś w firmowej świetlicy? 132 00:17:46,521 --> 00:17:48,062 Bylibyśmy zaszczyceni. 133 00:17:48,146 --> 00:17:50,062 - Dobrze. - Zastanowimy się. 134 00:17:50,562 --> 00:17:52,979 Wybaczcie, czekają na nas z jedzeniem. 135 00:17:53,479 --> 00:17:56,937 - Panie Brown, panienko. - Do zobaczenia. 136 00:17:57,437 --> 00:17:58,437 Miło było poznać. 137 00:17:58,521 --> 00:18:00,812 Wystarczy, Renata. 138 00:18:07,312 --> 00:18:10,062 Tak naprawdę Meme nie miała powołania, 139 00:18:10,562 --> 00:18:13,354 ale zdobyła najwyższe oceny. 140 00:18:14,229 --> 00:18:18,562 …jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. 141 00:18:18,646 --> 00:18:22,312 Wykazywała się dyscypliną, by uniknąć gniewu swej matki. 142 00:18:22,396 --> 00:18:25,229 Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, 143 00:18:25,312 --> 00:18:26,854 przyjdź królestwo Twoje, 144 00:18:26,937 --> 00:18:29,854 bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. 145 00:18:45,896 --> 00:18:48,562 Znosiła pokazy z takim samym stoicyzmem, 146 00:18:48,646 --> 00:18:50,687 z jakim poświęcała się nauce. 147 00:18:54,854 --> 00:18:56,687 Taka była cena jej wolności. 148 00:19:08,229 --> 00:19:09,604 Dobrze się czujesz? 149 00:19:11,521 --> 00:19:14,229 Musimy odwołać występ dla robotników. 150 00:19:21,437 --> 00:19:25,312 - Mówiliśmy już o… - Nie, Aureliano. 151 00:19:30,437 --> 00:19:31,396 Jestem w ciąży. 152 00:19:34,771 --> 00:19:38,521 Nie wstanę z łóżka, a nie puszczę Renaty samej. 153 00:19:40,271 --> 00:19:44,771 Teraz musisz tylko dopilnować, by dziecko Buendíów było całe i zdrowe. 154 00:19:44,854 --> 00:19:46,062 Meme zostaw mnie. 155 00:19:46,146 --> 00:19:49,729 Mamo Úrsulo! Będziemy rodzicami! 156 00:19:58,562 --> 00:20:01,979 Przysięgnij na Maryję, Chrystusa i Ducha Świętego, Renato. 157 00:20:02,062 --> 00:20:06,604 Przyzwoitość, skromność, bogobojność dla Chrystusa, Dziewicy i Ducha Świętego. 158 00:20:06,687 --> 00:20:09,187 Co jeszcze? 159 00:20:09,687 --> 00:20:12,687 Wrócę przed zmrokiem. 160 00:20:13,187 --> 00:20:15,437 - W imię Boga. - Amen. 161 00:20:16,187 --> 00:20:18,146 Dość, Fernando. 162 00:20:18,646 --> 00:20:22,062 Ważne jest tylko to, by nie została protestantką. 163 00:20:23,646 --> 00:20:28,187 A poza tym baw się tam dobrze. 164 00:21:02,271 --> 00:21:05,979 Wuju, też tu mieszkasz? 165 00:21:07,771 --> 00:21:11,729 Mieszkają tu kierownicy z rodzinami. To sami Amerykanie. 166 00:21:16,104 --> 00:21:17,771 To twoi przyjaciele? 167 00:21:21,312 --> 00:21:23,646 Ale pan Brown dobrze mnie traktuje. 168 00:21:28,271 --> 00:21:29,437 Zagram tutaj? 169 00:21:43,062 --> 00:21:44,271 Patricia! 170 00:21:47,312 --> 00:21:49,562 Renata, prawda? 171 00:21:50,062 --> 00:21:51,062 Meme. 172 00:21:51,687 --> 00:21:55,771 Musisz mówić po hiszpańsku, bo jesteśmy w Macondo. 173 00:21:55,854 --> 00:21:57,271 Nie znam angielskiego. 174 00:21:58,021 --> 00:22:00,937 W porządku. Wzięłaś kostium? 175 00:22:03,521 --> 00:22:04,479 Nie. 176 00:22:05,979 --> 00:22:06,896 Pożyczycie mi? 177 00:22:07,812 --> 00:22:10,396 Oczywiście. Daj jej swój strój. 178 00:22:12,562 --> 00:22:14,812 - Dobrze. - Chodźmy. 179 00:22:15,979 --> 00:22:18,521 Gdzie zostawić klawikord? 180 00:22:18,604 --> 00:22:21,396 Pracownicy są w salonie. 181 00:22:21,479 --> 00:22:22,521 Przecież wiesz! 182 00:22:23,021 --> 00:22:24,271 Meme! 183 00:22:25,021 --> 00:22:27,937 - Odbiorę cię wieczorem. - Dobrze! 184 00:22:48,396 --> 00:22:49,437 Meme. 185 00:24:07,604 --> 00:24:08,437 Jest świetna. 186 00:24:29,896 --> 00:24:33,146 Zaczekaj. Patricia! 187 00:24:38,771 --> 00:24:40,021 Patricia. 188 00:24:51,562 --> 00:24:53,396 Gdzieś ty się ukrywała? 189 00:24:53,937 --> 00:24:55,187 W klasztorze. 190 00:25:01,312 --> 00:25:02,146 Chodź. 191 00:25:02,229 --> 00:25:04,604 - Coś ci pokażę. - Nie. 192 00:25:05,104 --> 00:25:06,104 Meme. 193 00:25:06,187 --> 00:25:08,937 - Wujek już jedzie. - Chodź. Meme! 194 00:25:09,021 --> 00:25:13,021 Dalej jesteś zakonnicą? Później cię odwiozę. 195 00:25:35,854 --> 00:25:37,229 Jest Néstor? 196 00:25:37,729 --> 00:25:40,271 Nie. Wyszedł z pani ojcem. 197 00:25:42,271 --> 00:25:44,187 Widzisz? Chodźmy. 198 00:25:44,729 --> 00:25:46,354 Czego potrzebujesz? 199 00:25:46,854 --> 00:25:49,479 Obwieź nas po plantacji. 200 00:25:55,687 --> 00:25:58,604 - Nazywał się Mauricio Babilonia. - Masz kluczyk? 201 00:25:58,687 --> 00:26:01,187 Urodził się i wychował w Macondo. 202 00:26:01,687 --> 00:26:05,271 Był pomocnikiem mechanika w warsztatach kompanii bananowej. 203 00:26:07,437 --> 00:26:08,896 No to w drogę! 204 00:26:15,687 --> 00:26:16,687 Meme! 205 00:26:36,437 --> 00:26:40,187 - Chcesz się nauczyć? - Jasne, że chce. 206 00:26:40,271 --> 00:26:43,396 Zaparkuj tu. Stój! 207 00:26:44,437 --> 00:26:45,354 Co robić? 208 00:26:45,854 --> 00:26:49,396 Gdy powiem, powoli zwalniaj dźwignię. 209 00:26:49,896 --> 00:26:52,646 Jednocześnie wciśnij pedał stopą. 210 00:26:54,521 --> 00:26:55,687 Rozumiesz? 211 00:27:01,437 --> 00:27:02,437 Jak na pianinie. 212 00:27:05,479 --> 00:27:06,896 Tak! Dasz radę. 213 00:27:06,979 --> 00:27:10,271 - Jedźmy! - Wiesz, co robić. 214 00:27:11,396 --> 00:27:12,479 Ruszaj. 215 00:27:13,187 --> 00:27:16,104 - No dalej! - Wiesz już wszystko. 216 00:27:23,896 --> 00:27:25,979 Spokojnie! 217 00:27:29,312 --> 00:27:31,896 Wciśnij pedał. 218 00:27:33,187 --> 00:27:34,146 Puść! 219 00:27:34,854 --> 00:27:36,604 Powoli! Nie słyszysz? 220 00:27:36,687 --> 00:27:38,687 Szybciej! 221 00:27:45,312 --> 00:27:46,312 Spokojnie. 222 00:27:46,396 --> 00:27:49,146 - Przestraszyłeś się? - Nie boję się tak łatwo. 223 00:28:00,104 --> 00:28:02,146 Jutro zaczniemy wcześniej. 224 00:28:02,687 --> 00:28:05,187 Dziś nie skończyliśmy wszystkich działek. 225 00:28:06,187 --> 00:28:07,437 Jasne. 226 00:28:08,896 --> 00:28:09,854 Co jest? 227 00:28:10,521 --> 00:28:13,229 Wszystko mnie swędzi. Spójrz. 228 00:28:15,479 --> 00:28:17,812 To przez to, co pryskamy. 229 00:28:21,104 --> 00:28:24,729 - Kto jeszcze ma wysypkę? - Pokażcie nadzorcy. 230 00:28:24,812 --> 00:28:27,312 - Ja mam. - Ja też. 231 00:28:29,187 --> 00:28:30,062 Zobacz. 232 00:28:32,312 --> 00:28:34,104 Nie tylko my. 233 00:28:34,687 --> 00:28:37,062 Kobiety i dzieci też chorują. 234 00:28:37,562 --> 00:28:39,271 Co na to przychodnia? 235 00:28:41,646 --> 00:28:43,521 Przychodnia… 236 00:28:49,937 --> 00:28:53,062 Firmowi lekarze nie badali chorych, 237 00:28:54,687 --> 00:28:59,521 ale pielęgniarka podawała im tabletkę koloru siarczanu miedzi, 238 00:28:59,604 --> 00:29:03,396 nieważne, czy była to malaria, rzeżączka lub zaparcie. 239 00:29:07,146 --> 00:29:10,062 Leczenie było tak ogólne, 240 00:29:10,146 --> 00:29:13,062 że dzieci stały w kolejce po kilka razy. 241 00:29:13,146 --> 00:29:15,146 Zamiast połykać tabletki, 242 00:29:15,229 --> 00:29:20,854 zabierały je do domu, by oznaczać liczby w bingo. 243 00:29:20,937 --> 00:29:21,771 Hej. 244 00:29:42,146 --> 00:29:44,104 Co lekarze mówią o chemikaliach? 245 00:29:45,021 --> 00:29:46,437 Że to nie przez nie. 246 00:29:53,396 --> 00:29:55,562 Co jest nie tak z toaletami? 247 00:29:58,396 --> 00:29:59,687 Jestem zmęczony. 248 00:30:17,979 --> 00:30:20,437 Nie tylko chemikalia nas trują. 249 00:31:00,729 --> 00:31:04,187 - Dobry wieczór, Cesa. - Dobry wieczór. 250 00:31:05,021 --> 00:31:07,896 - W porządku? - Tak, dziękuję. 251 00:31:09,021 --> 00:31:10,854 Muszę pomówić z panem Brownem. 252 00:31:11,729 --> 00:31:13,854 Zawołam go. Jest zajęty. 253 00:31:13,937 --> 00:31:14,854 Wejdź. 254 00:31:19,646 --> 00:31:21,812 Panie Brown, ktoś do pana. 255 00:31:24,687 --> 00:31:26,479 Zaczekajcie. Zaraz wracam. 256 00:31:27,354 --> 00:31:29,104 - José Arcadio. - Panie Brown. 257 00:31:29,187 --> 00:31:31,104 - Dobry wieczór. - Dobry wieczór. 258 00:31:31,771 --> 00:31:36,104 Patricia odwiozła twoją bratanicę. Ma ogromny talent. 259 00:31:36,187 --> 00:31:37,812 Pogratuluj bratu. 260 00:31:37,896 --> 00:31:39,354 Dobra robota. 261 00:31:39,437 --> 00:31:42,187 Dziękuję, ale nie dlatego przyjechałem. 262 00:31:42,687 --> 00:31:46,521 Wspominałem panu o problemach z barakami. 263 00:31:46,604 --> 00:31:49,146 - Pomówmy jutro. Mam gości. - Nie. 264 00:31:50,646 --> 00:31:52,229 Proszę mnie wysłuchać. 265 00:31:59,646 --> 00:32:00,896 Co się dzieje? 266 00:32:02,062 --> 00:32:07,312 Połowa robotników choruje. Żyją w okropnych warunkach. 267 00:32:07,396 --> 00:32:10,354 - Po to jest przychodnia. - Która nie działa. 268 00:32:10,437 --> 00:32:13,146 Ci ludzie nie mają kwalifikacji. 269 00:32:13,937 --> 00:32:17,896 Niech jadą do Aracataki lub Fundación. W czym problem? 270 00:32:19,437 --> 00:32:22,437 Tak, ale jest też problem z toaletami. 271 00:32:22,521 --> 00:32:24,521 Starczy już, nadzorco. 272 00:32:26,604 --> 00:32:27,521 Jutro. 273 00:32:28,354 --> 00:32:30,437 - Dobranoc. - Dobranoc. 274 00:32:31,312 --> 00:32:32,437 Przepraszam. 275 00:32:34,812 --> 00:32:36,479 Poproszę jeszcze whiskey! 276 00:32:36,562 --> 00:32:38,479 Wszyscy mają co pić? 277 00:32:42,896 --> 00:32:45,271 Meme zapamiętała ten dzień na zawsze. 278 00:32:46,854 --> 00:32:51,062 Spędziła z Patricią wiele godzin, płacząc ze śmiechu i trwogi. 279 00:32:54,812 --> 00:32:56,854 Wydobywszy się z kryzysu, 280 00:32:57,812 --> 00:33:03,354 odnalazła rzadkiego ducha odwagi, którego brakło jej, by uciec ze szkoły. 281 00:33:11,312 --> 00:33:14,979 Meme, obiecaj, że jeszcze mnie odwiedzisz. 282 00:33:15,729 --> 00:33:17,937 Obiecuję, ale jedź już. 283 00:33:42,687 --> 00:33:44,187 Kto to był? 284 00:33:45,437 --> 00:33:46,979 Patricia i jej kierowca. 285 00:33:48,687 --> 00:33:50,812 Nie wrócisz w to grzeszne miejsce. 286 00:33:52,937 --> 00:33:54,021 Dlaczego? 287 00:33:55,604 --> 00:33:57,521 Nie pyskuj, Renata. 288 00:33:59,104 --> 00:34:00,187 Właściwie… 289 00:34:01,854 --> 00:34:03,854 to zabraniam ci wychodzić samej. 290 00:34:05,062 --> 00:34:06,021 Zabraniam! 291 00:34:18,729 --> 00:34:23,479 To przez ciążę. Dlatego taka jest. 292 00:34:28,604 --> 00:34:30,979 Pójdziemy w weekend do kina? 293 00:34:37,979 --> 00:34:39,771 Naprawdę mnie zabierzesz? 294 00:34:47,646 --> 00:34:50,104 Lecz nie zaprosił ropuchy 295 00:34:50,187 --> 00:34:53,229 Bowiem wszystkim wygadał 296 00:34:53,312 --> 00:34:56,771 Że widziałam kota ze świnią 297 00:34:56,854 --> 00:34:59,354 Psa, koguta i kota 298 00:34:59,437 --> 00:35:04,479 Dyskutujących zaciekle płynnym włoskim 299 00:35:04,979 --> 00:35:09,479 Widziałam kurczaka z bratem Mówiących po niemiecku 300 00:35:09,562 --> 00:35:13,854 Widziałam jastrzębia Zgrywającego tak ważnego 301 00:35:13,937 --> 00:35:19,396 Zaproś ich po chińsku Po napój oraz chleb 302 00:35:19,479 --> 00:35:23,854 Dzień, w którym karaluch Zakochał się w stonodze 303 00:35:23,937 --> 00:35:28,146 A motyl krzyknął „Ona jest szalona, jest pijana” 304 00:35:28,229 --> 00:35:31,229 „Nieskazitelna samica” 305 00:35:31,312 --> 00:35:34,062 Rzekła ze spuszczoną głową 306 00:35:34,146 --> 00:35:39,271 „Nigdy do pracy nie pójdzie” Rzekł głośno świerszcz 307 00:35:39,812 --> 00:35:46,437 To prosty gość Co nie lubi bałaganu 308 00:35:47,396 --> 00:35:50,229 Powrót córki poprawił ci humor. 309 00:36:00,854 --> 00:36:03,021 Myślałem, że się gniewasz. 310 00:36:05,104 --> 00:36:06,437 Niby dlaczego? 311 00:36:07,312 --> 00:36:10,187 Wyszedłeś na wpół martwy. 312 00:36:25,687 --> 00:36:26,854 Słyszałam. 313 00:36:30,104 --> 00:36:31,812 Pewnie się cieszysz. 314 00:36:35,021 --> 00:36:37,562 Nie mogę bez ciebie żyć. 315 00:36:40,646 --> 00:36:44,021 Ale nie zostawię Meme i nadchodzącego dziecka. 316 00:37:09,437 --> 00:37:11,854 Chcemy pomówić z panem Brownem! 317 00:37:11,937 --> 00:37:14,479 Puśćcie mnie! 318 00:37:14,562 --> 00:37:17,146 - Hej! Co tu się dzieje? - Co to ma być? 319 00:37:17,229 --> 00:37:19,854 - Co jest, do cholery? - Jak to co? 320 00:37:19,937 --> 00:37:22,146 Nie zapłacą, bo byliśmy u lekarza. 321 00:37:22,646 --> 00:37:24,771 To niesprawiedliwe. 322 00:37:26,104 --> 00:37:27,854 - Dość. - Wystarczy! 323 00:37:27,937 --> 00:37:29,146 Idźcie do domów! 324 00:37:37,812 --> 00:37:39,146 Panie Buendía! 325 00:37:40,479 --> 00:37:44,521 - Czemu nie płaci pan moim ludziom? - Zapomniałeś zapukać. 326 00:37:44,604 --> 00:37:47,146 Mieli pozwolenie na wizytę u lekarza. 327 00:37:51,396 --> 00:37:55,937 Mam im płacić za chodzenie do lekarza? 328 00:37:58,146 --> 00:37:59,646 Czemu tu się dziwić? 329 00:38:00,146 --> 00:38:02,312 To nie organizacja charytatywna. 330 00:38:02,396 --> 00:38:04,937 Kto nie pracuje, ten nie zarabia. 331 00:38:06,312 --> 00:38:08,604 Dlatego ich pan wyrzucił? 332 00:38:09,937 --> 00:38:11,646 Chcieli tylko porozmawiać. 333 00:38:11,729 --> 00:38:14,812 Mają zarabiać, a nie gadać! 334 00:38:16,354 --> 00:38:18,146 Jezu Chryste. 335 00:38:24,812 --> 00:38:27,521 To do ciebie niepodobne, José Arcadio Buendía. 336 00:38:31,687 --> 00:38:37,104 Nie wbijają ci do głowy żadnych komunistycznych bzdur, co? 337 00:38:37,187 --> 00:38:38,104 Co? 338 00:38:44,229 --> 00:38:46,937 Pilnuj swoich ludzi, nadzorco. 339 00:38:48,687 --> 00:38:50,896 Nie chcesz ze mną zadzierać. 340 00:39:14,979 --> 00:39:17,104 Wiem, że to mało, 341 00:39:18,062 --> 00:39:20,812 ale jedyne, co mogę wam na razie dać, 342 00:39:22,896 --> 00:39:26,979 to podwójne kupony do wymiany w miejskiej kantynie. 343 00:39:45,104 --> 00:39:48,146 Chcę wierzyć w twoje dobre intencje, 344 00:39:50,062 --> 00:39:53,479 ale chyba nie pojmujesz, że przyjmując to, 345 00:39:55,146 --> 00:39:58,771 sprzedawalibyśmy godność za szynkę z Wirginii. 346 00:40:05,896 --> 00:40:06,896 Gavilán. 347 00:40:09,271 --> 00:40:10,521 Jestem z wami. 348 00:40:13,812 --> 00:40:15,021 Udowodnij to. 349 00:41:12,937 --> 00:41:15,729 ZOSTAWILI PIĘKNĄ LALKĘ, WIĘC JĄ SKRADŁAM. 350 00:41:42,312 --> 00:41:44,729 W sobotę, gdy tata zabrał ją do kina, 351 00:41:45,646 --> 00:41:48,229 Meme znów spotkała Mauricia Babilonię. 352 00:41:51,646 --> 00:41:53,604 Lęk tak ją przytłoczył, 353 00:41:54,562 --> 00:41:57,229 że musiała się postarać, by ukryć przed tatą, 354 00:41:57,312 --> 00:42:00,271 że serce niemal wyskakiwało jej z piersi. 355 00:42:00,979 --> 00:42:02,062 Biedaczka. 356 00:42:06,229 --> 00:42:08,521 Wspaniały, piękny film. 357 00:42:08,604 --> 00:42:12,104 - Dobry wieczór, panie Aureliano. - Panie Babilonia. 358 00:42:12,187 --> 00:42:15,896 - Jak się wiedzie w kompanii? - Jest co robić. 359 00:42:15,979 --> 00:42:18,062 Przynajmniej stać cię na kino. 360 00:42:18,896 --> 00:42:20,021 Znasz moją córkę? 361 00:42:20,812 --> 00:42:21,646 Nie. 362 00:42:22,604 --> 00:42:24,146 Miło mi, panienko. 363 00:42:31,562 --> 00:42:35,062 Przytłoczona dezorientującą mieszanką przyjemności i gniewu… 364 00:42:38,729 --> 00:42:39,979 wyciągnęła dłoń… 365 00:42:47,479 --> 00:42:50,021 i pożałowała tego impulsu. 366 00:42:50,729 --> 00:42:54,896 Jednak żal szybko zmienił się w okrutną satysfakcję. 367 00:42:55,521 --> 00:42:56,854 Miło było was spotkać. 368 00:42:56,937 --> 00:42:58,896 - Dobranoc. - Dobrej nocy. 369 00:42:59,521 --> 00:43:03,687 Bowiem jego dłoń była równie spocona. 370 00:43:45,646 --> 00:43:46,479 Meme! 371 00:43:50,604 --> 00:43:53,521 To nie ubranie na imprezę! 372 00:43:55,229 --> 00:43:56,271 Spójrz! 373 00:43:57,729 --> 00:43:58,646 - Gotowa? - Tak. 374 00:44:02,896 --> 00:44:04,187 Ruszajmy! 375 00:44:06,937 --> 00:44:09,354 - Miło, prawda? - Bardzo! 376 00:44:52,687 --> 00:44:53,937 Jesteś świetna. 377 00:45:14,771 --> 00:45:16,437 Renata. 378 00:47:04,229 --> 00:47:05,479 Dobry wieczór. 379 00:47:08,646 --> 00:47:09,896 Chciałam… 380 00:47:10,896 --> 00:47:15,646 zobaczyć nowe samochody, o których mówiła mi Patricia. 381 00:47:20,104 --> 00:47:21,437 Niezła wymówka. 382 00:47:26,729 --> 00:47:28,104 Ale nie bój się. 383 00:47:30,604 --> 00:47:33,312 Nie ty pierwsza szalejesz za mężczyzną. 384 00:47:36,562 --> 00:47:38,312 Nie bądź śmieszny. 385 00:47:40,437 --> 00:47:44,229 Tacy jak ty marzą o kobiecie takiej jak ja. 386 00:47:48,271 --> 00:47:50,437 Pierwszy raz, gdy zostali sami, 387 00:47:51,104 --> 00:47:54,937 przeniósł ją do zwierzęcego stanu, który pozostawił ją wyczerpaną. 388 00:47:59,229 --> 00:48:04,104 Dopiero po czasie zrozumiała, że to również forma czułości. 389 00:48:06,562 --> 00:48:09,187 Wtedy całkiem się zatraciła. 390 00:48:10,771 --> 00:48:11,896 Nie dotykaj mnie. 391 00:48:55,979 --> 00:48:58,729 Podaj butelkę. Wypijesz wszystko sam? 392 00:48:58,812 --> 00:49:02,021 - Polej sobie. Zdrowie! - Zdrowie! 393 00:49:24,771 --> 00:49:26,646 Jesteś córką Aureliana. 394 00:49:27,437 --> 00:49:29,729 Poznam Buendíów z daleka. 395 00:49:29,812 --> 00:49:31,979 Zwłaszcza zakochanych. 396 00:49:33,562 --> 00:49:35,896 Nie masz z kim o tym porozmawiać, co? 397 00:49:35,979 --> 00:49:38,187 Do mnie możesz przyjść zawsze. 398 00:49:38,687 --> 00:49:41,979 Spytaj tylko o drogę do Pilar Ternery. 399 00:49:42,062 --> 00:49:44,771 Każdy ci ją wskaże. Będę czekać. 400 00:50:11,854 --> 00:50:12,854 Meme! 401 00:50:13,729 --> 00:50:15,229 - Wyjaśnię! - Wyjaśnię! 402 00:50:31,937 --> 00:50:34,521 Dlatego cały czas kłócisz się z mamą? 403 00:50:39,354 --> 00:50:41,646 Petra. Meme. 404 00:50:44,771 --> 00:50:47,687 - Miło cię poznać. - Ciebie również. 405 00:50:52,229 --> 00:50:53,062 Nie. 406 00:51:00,771 --> 00:51:02,937 Miłość to skomplikowana rzecz. 407 00:51:05,604 --> 00:51:08,187 Nikt się nie dowie, co się dziś stało. 408 00:51:08,271 --> 00:51:11,812 Ale masz powiedzieć mi, kiedy się zakochasz. 409 00:51:15,812 --> 00:51:17,979 Skąd będę wiedziała? 410 00:51:18,937 --> 00:51:21,646 To jak trzęsienie ziemi. 411 00:51:28,896 --> 00:51:30,021 Obiecaj. 412 00:51:45,896 --> 00:51:47,937 Ostrożnie, Meme. 413 00:51:48,437 --> 00:51:49,979 Ukłujesz się. 414 00:51:51,604 --> 00:51:53,437 - Dzień dobry. - Dzień dobry. 415 00:51:54,104 --> 00:51:55,479 W czym mogę pomóc? 416 00:51:55,562 --> 00:51:58,229 To prezent od pani Patricii dla pani Renaty. 417 00:51:58,312 --> 00:52:00,229 Ta jest piękna. 418 00:52:00,812 --> 00:52:03,021 W porządku. Do widzenia. 419 00:52:04,771 --> 00:52:06,729 Czyj to syn? 420 00:52:08,562 --> 00:52:09,687 Meme. 421 00:52:11,812 --> 00:52:14,521 Spójrz. To dla ciebie. 422 00:52:15,812 --> 00:52:20,687 - Co za dziewczyna. - Wykapany ojciec. 423 00:52:26,812 --> 00:52:28,062 Renata… 424 00:53:07,187 --> 00:53:09,979 - Podaj drabinę. - Proszę. 425 00:53:11,104 --> 00:53:12,646 Masz. 426 00:53:39,396 --> 00:53:42,437 - Wszystko gra? - Ty mi powiedz, nadzorco. 427 00:53:44,146 --> 00:53:45,271 Wszystko gra. 428 00:53:56,646 --> 00:54:02,062 JUTRO O 19 U MATRON 429 00:54:13,021 --> 00:54:14,521 To ci dobrze zrobi. 430 00:54:16,187 --> 00:54:17,104 Dziękuję. 431 00:54:20,312 --> 00:54:21,271 Renata. 432 00:54:22,646 --> 00:54:24,354 Wciąż czekam na przeprosiny. 433 00:54:25,604 --> 00:54:27,187 Źle się czuję, mamo. 434 00:54:36,604 --> 00:54:39,354 Tu nie chodzi tylko o Meme. 435 00:54:40,812 --> 00:54:43,229 W życiu każdej matki nadchodzi dzień, 436 00:54:45,354 --> 00:54:48,937 gdy uświadamia sobie, że nie ma już kontroli nad dziećmi. 437 00:54:50,521 --> 00:54:54,812 Mam nadzieję, że słuchasz. Mówię to z miłości. 438 00:54:54,896 --> 00:54:58,104 Im mniej będziesz próbowała ją zmienić, 439 00:54:58,937 --> 00:55:00,354 tym bliżej będziecie. 440 00:55:01,729 --> 00:55:04,104 Masz, nakryj do stołu. 441 00:55:10,021 --> 00:55:13,104 Mam prośbę. Wiesz, gdzie mieszka Pilar Ternera? 442 00:55:13,187 --> 00:55:14,896 W tamtym czerwonym domu. 443 00:55:15,396 --> 00:55:16,271 Dzięki. 444 00:55:38,604 --> 00:55:41,896 Nie muszę stawiać kart, by wiedzieć, co się dzieje. 445 00:55:41,979 --> 00:55:44,271 Taką samą minę miał porucznik, 446 00:55:44,354 --> 00:55:47,104 gdy wyznał, że pokochał nie tę osobę. 447 00:55:50,979 --> 00:55:55,312 - Czy warto ryzykować? - Dla prawdziwej miłości – zawsze. 448 00:55:56,146 --> 00:55:57,521 Rzecz w tym, 449 00:55:58,021 --> 00:56:01,021 że aby się przekonać, trzeba spróbować. 450 00:56:11,187 --> 00:56:12,187 Chodź. 451 00:56:19,104 --> 00:56:21,687 Pilar Ternera nie tylko rozwiała jej strach, 452 00:56:23,729 --> 00:56:27,521 ale też zaoferowała stare łóżko, w którym poczęła kiedyś Arcadia, 453 00:56:27,604 --> 00:56:29,021 dziadka Meme, 454 00:56:29,646 --> 00:56:32,229 a później Aureliana José. 455 00:56:34,021 --> 00:56:35,021 Poproszę dwa. 456 00:56:39,521 --> 00:56:40,354 Dziękuję. 457 00:56:43,021 --> 00:56:45,521 Następny. Ile biletów? 458 00:56:54,646 --> 00:56:55,771 Babilonia? 459 00:56:56,771 --> 00:56:58,187 Mauricio Babilonia? 460 00:56:58,687 --> 00:57:01,771 - Tak. - Chodź ze mną. 461 00:57:02,687 --> 00:57:04,687 No chodź. Nie pożałujesz. 462 00:59:09,062 --> 00:59:10,187 Spokojnie! 463 00:59:10,979 --> 00:59:13,646 Wystarczyła jedna skarga, 464 00:59:15,062 --> 00:59:17,937 by pilnowali nas nawet podczas szczania. 465 00:59:20,979 --> 00:59:24,354 Czemu musimy się ukrywać jak jacyś przestępcy? 466 00:59:26,062 --> 00:59:30,437 Pomogłem ci to stworzyć, ale tak być nie może. 467 00:59:31,021 --> 00:59:35,062 Chcą więcej, dają mniej. Odejdę, jeśli nic się nie zmieni. 468 00:59:35,146 --> 00:59:38,437 Ja też. Choćbym miał wyjechać. 469 00:59:38,937 --> 00:59:40,396 Nie dajemy już rady. 470 00:59:40,896 --> 00:59:42,687 To lekka przesada. 471 00:59:43,396 --> 00:59:44,812 Czyżby? 472 00:59:49,646 --> 00:59:53,646 Co jeszcze musi się wydarzyć, byśmy pokazali tym cholernym gringo, 473 00:59:54,354 --> 00:59:55,646 że bez nas są nikim? 474 00:59:56,437 --> 00:59:57,271 Posłuchaj. 475 00:59:57,771 --> 01:00:00,937 Zorganizujemy się. Z tobą lub bez ciebie. 476 01:00:01,021 --> 01:00:02,729 Powiedz, z kim trzymasz. 477 01:00:04,062 --> 01:00:05,437 Właśnie. 478 01:00:06,521 --> 01:00:07,937 Przemyśl to. 479 01:00:32,771 --> 01:00:33,812 Renata. 480 01:00:44,104 --> 01:00:46,604 Córeczko, wszystko dobrze? 481 01:01:05,854 --> 01:01:07,687 Szybciej! 482 01:01:11,812 --> 01:01:12,979 No dalej! 483 01:01:16,104 --> 01:01:17,604 Pokonam cię! 484 01:01:21,312 --> 01:01:23,187 Dzięki, że przyszedłeś. 485 01:01:23,687 --> 01:01:26,854 - Trzymajcie się. Przemyślcie to. - Dobrze. 486 01:01:29,187 --> 01:01:30,104 Do zobaczenia. 487 01:01:31,854 --> 01:01:34,896 - Trzymajcie się. - Powodzenia, nadzorco. 488 01:02:04,354 --> 01:02:06,354 Dokąd to, siostro? 489 01:03:11,396 --> 01:03:16,229 W spowitych mrokiem lożach Fernanda rozpoznała swą córkę. 490 01:03:26,854 --> 01:03:28,229 Co myślisz? 491 01:03:30,021 --> 01:03:32,146 Na razie nie możemy na niego liczyć. 492 01:03:32,646 --> 01:03:34,562 Ale też nie możemy czekać. 493 01:03:45,104 --> 01:03:46,521 Chodźcie. Nie dajmy się… 494 01:03:56,604 --> 01:03:57,437 Renata. 495 01:03:58,021 --> 01:04:02,604 Przytłoczona tym, że miała rację, zapomniała ujrzeć, kogo całowała. 496 01:04:03,604 --> 01:04:06,937 Ale pośród szyderstw usłyszała jego drżący głos. 497 01:04:07,021 --> 01:04:08,271 Przykro mi, kochana. 498 01:13:31,562 --> 01:13:34,687 Napisy: Krzysztof Zając34812

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.