All language subtitles for zZVgaT_1553881437

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian Download
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Córka

odc 14

Tłumaczenie: Team Kizim

Napisy: Paula, Patka.

Korekta: Katarzyna

Miłego seansu.

Zachęcamy do pomocy, aby odcinki pojawiały się szybciej :)

Bracie Ugur!

Bracie Uğur.

Już idę.

Moja droga.

Witaj.

Jak się ma babcia Hacer?

Jest w środku, pyta o ciebie. - Moja dziewczynka mogłaby przyjść, wycałowałabym ją.

-Mogę do niej iść? -Oczywiście, biegnij.

-Jest w pokoju? -W pokoju, w pokoju, biegnij.

Wejdź, wejdź.

Stary, co się stało? Co to za mina?

Podejdź.

Co się stało? Powiedz mi.

Powiedz co się stało?

Uğur.

Kiedy pierwszy raz zabrałem Öykü na koncert.

Kiedy sędzia pozwolił mi na to, ponieważ jestem ojcem.

To tak...

Tak szybko to się stało.

Dostaliśmy jakieś dokumenty? Jak to się stało?

Dostaliśmy.

Czy testy DNA wyszły pozytywnie?

Co ty mówisz?

Ja nie zrobiłem...

... testów DNA.

Nie, robiłeś testy, kolego.

Rozmawiałem z prawnikiem, powiedział, że trzeba poczekać na wyniki.

Nie mogliśmy czekać tak długo, poszedłem i zdecydowałem, żeby użyć fałszywych wyników.

Wiemy, że to twoje dziecko. Ty jesteś jej ojcem.

Ty.

Na co się tak patrzysz? Nie rozumiem.

Cemal powiedział, że ...

…mój tato nie jest moim prawdziwym tatą.

Okłamali mnie.

Nie jest moim ojcem.

No więc...

Dlaczego mnie o to pytałeś? Nie zrozumiałem.

Żeby uniknąć problemów w sprawie opieki.

Nie, nie ma żadnego problemu. Uspokój się.

Tato, chodź, jesteśmy spóźnieni.

-Chodź, chodź.

-Miłej nauki. Umysłowego oświecenia. -Do zobaczenia później. -Do potem.

Chodź, córeczko.

Założyłaś?

Jeśli twój ojciec był dobrym człowiekiem, powiedziałby ci prawdę.

Demir nie jest twoim prawdziwym ojcem.

Uważaj na lekcji, nie wychodź sama. Nie rozmawiaj z obcymi, bierz lekarstwa.

Brawo.

Babcia Hacer jest chora, nie ma nic do jedzenia, więc dałem ci kompot.

-Kompot? -Tak.

I jeszcze torba.

Podam ci plecak.

Ale zobacz...

…nie zniszcz, dobrze?

Dobrze?

Dobrze, tatusiu.

Do zobaczenia później.

-Do zobaczenia później. -Do zobaczenia później.

Wchodź ostrożnie.

Co się dzieje?

Ciszej, ciszej.

Coś ty narobił?

Trzymaj się z daleka od Öykü albo nie ręczę za siebie.

Dlaczego?

Tak bardzo boisz się prawdy?

Powiedziałem ci, trzymaj się z daleka od Öykü. Nie zatruwaj dziecka swoimi kłamstwami.

A zatem...

…bracie Demir, pomyślałeś, że mogę mówić prawdę?

I jeśli Öykü nie jest twoją córką?

Trzymaj się z daleka od mojej córki.

Szefie, przepraszam za spóźnienie. Wieczorem zostanę znowu.

Nie bądź próżny, Demir.

Nie możemy już dłużej z tobą pracować.

To nie działa, sam widzisz.

Idź do biura po wypowiedzenie.

Szefie, co ty mówisz?

Za każdym razem się spóźniam. Pracuje dłużej wtedy, wiesz.

To nie tak, Demir.

Nie nauczyłeś tego fachu, nie przywykłeś. To co robisz, nie działa.

Przepraszam.

Demir.

Według mnie naucz się czegoś innego.

Ta praca nie jest dla ciebie.

Zatem, pierwszy miesiąc lata, Öykü.

Czerwiec.

Dobrze, przyklej tutaj. bardzo dobrze.

Proszę.

Pan Uğur.

Owocnej lekcji, pani Sevgi, miłej nauki, dzieci.

Dziękujemy.

Siedźcie, nie wstawajcie.

Panie Uğur, co pan robi? Mamy lekcję. Co się stało?

Dlaczego przyszedłeś?

Przyszedłem pomóc przy kiermaszu.

Teraz?

-Teraz? -Tak.

Panie Uğur, czy to jest czas do dyskusji na temat kiermaszu? W trakcie lekcji?

Tak.

No więc... Ty...

Nie możesz mi wyjść z głowy.

W sensie, że kiermasz nie może mi wyjść z głowy.

Nie potrafiłem sprostać mojemu lękowi, więc przyszedłem.

Ponieważ stawką jest prestiż szkoły.

Ale przerywasz lekcję w taki sposób, nie możesz.

Tak, to niemożliwe, czy nie? Zatem pójdę.

Potem znowu wrócę.

Tak, dobrze.

Dobrze.

Więc tak zrobię.

Dobrze.

Wychodzę, dobrze.

-Miłego dnia, dzieci. -Dziękujemy.

Dziękuję, panie Uğur.

Dziękujemy.

Öykü wszystko ułożyła.

Dziękuję ci, teraz powtórz.

-Czerwiec, lipiec, sierpień. -Dziękuję ci, Öykü. Wracaj na swoje miejsce.

Kto doda ostatni miesiąc roku? Mertcan, idź.

Cemal powiedział, że ...

…mój tato nie jest moim prawdziwym tatą.

Okłamał mnie.

Nie jest moim ojcem.

Tak bardzo boisz się prawdy?

A zatem, bracie Demir, pomyślałeś, że mogę mówić prawdę?

I jeśli Öykü nie jest twoją córką?

Mercan.

Mogę cię o coś zapytać?

Pytaj, oczywiście.

Czy ty...

Lubisz najbardziej mamę czy tatę?

Tatę.

W porządku...

Wyglądam jak tato?

Myślę, że tak.

Naprawdę?

Na przykład...

Macie bardzo podobne uszy.

Tak, mamy te same uszy.

Tak, dzieci, wasze tosty są gotowe.

-Bardzo dziękujemy. -Smacznego.

Nie tędy, ale chodźmy tutaj.

Przyjacielu.

Co tu robisz w trakcie pracy?

Dlaczego nie jesteś na budowie?

Zostałem zwolniony.

Wylany?

Ile razy ci mówiłem?

Budowa nie jest dla ciebie. Co rozumiesz z tego?

Nasza praca jest umysłowa, umysłowa.

Uğur, poczekaj, zamknij się.

Co się stało?

Synu.

Co się stało? To nie z powodu zwolnienia. Nie strasz mnie, mów.

Cemal.

Powiedział Öykü, że nie jestem jej ojcem.

Co?

Więc...

To dlatego mówiłeś o tym teście?

Dobrze, kolego.

Gdzie Cemal widział Öykü i powiedział tak?

U Asu.

U Asu?

Öykü wiedziała..

..bo napisała to w swoim pamiętniku.

Czy ten...

Cemal jest chory?

Czy małemu dziecku można mówić takie kłamstwa?

Ten drań okłamał dziecko. Tylko popatrz.

A jeśli to nie jest kłamstwo?

Co?

Jak to jeśli to nie kłamstwo?

Demir.

Nie twórz sobie w głowie takich głupot.

Nie wiem, Uğur, nie wiem.

A jeśli to nie jest kłamstwo?

Stary..

Dlaczego tak nagle wierzysz w słowa tego łajdaka?

Nie wiem co myśleć.

Jestem zaskoczony.

Spędziłem tylko jedną noc z Asu. Boże ukaż mnie, byłem pijany.

I w tym czasie ona była z Cemalem.

I?

Ale wtedy Asu była z tobą, nie sądzisz?

Kolego, co ty mówisz. Gorzej.

Demir..

Demir. Popatrz

Öykü jest twoją córką.

Tak jest, jesteście tacy sami.

Wygląd, smak, energia. Jesteście tacy sami.

Öykü zapyta mnie.

Zapyta, Boże. Co jej odpowiem?

A jeśli nie jestem jej tatą?

Nie mogę tego ukrywać.

Nie mogę opowiadać mojej córce takich kłamstw.

Co zamierzasz zrobić?

Zrobię testy DNA.

To jasne, że to da Asu przewagę w sądzie.

Musimy znaleźć prawdziwego ojca.

Panie Cemalu, dzień dobry.

Witam, pani Candan.

Panie Cemalu, co się stało? Co z pana twarzą?

Nic poważnego.

-Jak to nic poważnego? Był pan w szpitalu? -Nie, po co szpital.

Ale to jest takie niemożliwe.

Pani Candan, wszystko ze mną dobrze. Naprawdę, nic mi nie jest.

Jak to się stało?

Pan Demir.

Demir?

Pani Candan, nie będziemy ciągnąc tego tematu. Jestem cały.

Panie Cemal, proszę powiedzieć. Jak to się stało?

Pan Demir..

Dowiedział się, że rozmawiałem z tobą i Asu na temat opieki.

Trochę się rozłościł.

Przyszedł tutaj i doszło do małej bójki.

Pokłóciliście się.

Tak.

Wybacz mi, to przeze mnie. Ja do tego doprowadziłam.

Nie, nie. Nie masz z tym nic wspólnego. Nie denerwuj się.

Ja...

Nie sądziłam nawet, że Demir mógłby zrobić coś takiego. Ponieważ Demir w ogóle taki nie jest.

Możesz nie znać prawdziwej twarzy drugiego człowieka.

Mówiłem ci o tym wcześniej.

Nie ufaj Demirowi za bardzo.

Proszę o siebie dbać. Do zobaczenia.

Miłego dnia.

Uğur, daj Öykü pomyśleć.

Nie poddawaj się.

Dobrze.

Tak jak Jemal namieszał jej głowie.

Kto wie co siedzi w jej głowie, że nie może mi tego powiedzieć.

Kolego, Öykü jest mądrą dziewczynką.

Nie uwierzy w słowa takiego łajdaka. bądź spokojny.

Dobrze, jest mądra.

Inteligentną dziewczynką, ale zapominamy, że ma 8 lat.

Tato.

- Nie mów, że zostałem zwolniony. - Nie powiem, dobrze. Panie.

Tato.

Moja księżniczko.

Tato, dlaczego nie jesteś w pracy?

Pani, jeśli nie jesteś zadowolona, pójdę sobie.

Nie, tato. Jestem zadowolona, nawet bardzo szczęśliwa.

Twój tato dostał tygodniowe zwolnienie.

Co?

Tak?

Tak.

Więc będziemy teraz razem przez tydzień?

Tak.

Huuura!

Idziemy, chodźmy. Daj mi to.

No dobrze, powiedz mi. Jak było w szkole?

- Bardzo dobrze. - Panie Uğur?

Zapomniałem o mojej ukochanej Sevgi.

To ty…

Idźcie, dogonię was.

Chodźmy, chodźmy.

Dobrze. Przyjdę.

Witam, droga pani Sevgi.

Witam, panie Uğur.

Panie Uğur, rozmawiałam odnośnie tego co jest potrzebne na kiermasz.

Prawie niczego nie brakuje. Ale przypomniało mi się, że trzeba zrobić tylko plakat.Tylko to.

Dobrze, dobrze. Zrobię ten plakat.

Zatem, zgłosiłeś się pierwszy.

Ale to nie musi być nic wielkiego.

Jakiego rodzaju zarządzenie? Będziemy o tym rozmawiać?

Jeśli jestem dla dobra szkoły, nie mogę zrobić plakatu.

Umrę i to będzie lepsze, czyż nie?

Dobrze, dobrze zatem.

Bądź pewny, że przyniesiesz plakat. A my zapłacimy to ze szkoły.

Dobrze, dobrze, przyniosę.

Przy okazji, tylko to jest w mojej głowie.

Mówię, jeśli robię taki dobry chleb.

Ty? Bułeczki?

Tak.

Zgadza się, jest tu piękne stoisko. I dodam soli do tej zupy.

Co więcej, jestem doskonały w testach. Dobrze ugniatam ciasto, ponadto przyjaciele nazywają mnie mistrzem Uğurem.

- Mistrz Uğur? – Tak.

Dobrze. W takim razie, nie wiem, ale…

Dobrze, mam sprawy do załatwienia. Muszę iść.

- Dobrze. Do zobaczenia. – Do zobaczenia droga pani Sevgi.

Będziemy pisać esej.

Co napiszesz w eseju?

Tematem jest „Nasz najbliższy przyjaciel.”

Będziemy opowiadać o najbliższym przyjacielu w eseju.

Rozumiem, opisz Mertjan w szczególe.

Demir, Öykü.

Tak, mam to, dzięki Bogu.

Co się stało?

Coś wam powiem.

Natychmiastowo muszę zrobić bułeczki. Co?

Zgłosiłem się do kiermaszu u Sevgi.

Oh, Uğur, idź już.

Co ty kolego. Zgłosiłem się.

Zatem kup je, bracie Uğur.

Nie możemy kupić nie gotowych, zrozumie.

Niech Hacer je zrobi. Ja nie umiem, kobieta jest chora.

Wymyśl coś. Bułeczki, zobacz jakie ma problemy.

Panie.

Gdzie idziemy? Nie do domu?

Nie, tam panuje niezgoda.

Co?

Niezgoda.

Kto wejdzie do domu ostatni, ten bierze ślub.

Nie. Nie, nie.

Nie. Ja.

Gdzie jest Öykü?

Pobiegła do pokoju, żeby napisać o Mercan.

Mój najbliższy przyjaciel jest bardzo podobny do mnie.

Gniewamy się na te same rzeczy, śmiejemy się z tego samego.

Razem jest nam bardzo dobrze.

Mówię mu o wszystkim.

Chodź czasem się nie dogadujemy.

Mój najbliższy przyjaciel.

Mój tato.

Kocham tatę bardzo mocno.

Będzie bardzo zaskoczony kiedy to przeczyta.

Demir.

Kiedy o tym zdecydowałeś?

Co to za sprawa.

Ten temat z testem na ojcostwo.

Nie krzycz.

Jutro.

Jutro rano.

Dobrze, dobrze. Pójdę z tobą.

Nie, nie, nie szarp się. Pójdę i zaraz wrócę.

Zobacz na naszą pozycję.

Co przychodzi nam do głowy z powodu pijackiej Asu i psychopatycznego Cemala.

Tylko test nie był dla nas wystarczający.

Co musisz wziąć ze sobą?

Włosy Öykü.

On tego nie zrobi.

Öykü.

Öykü, śpisz już?

Öykü.

Córko.

Chcę spać, dobranoc.

Córko, co to jest?

Zimno mi.

Przeziębiłaś się?

Nie masz gorączki.

Jestem tylko zmęczona, muszę się wyspać.

Jak bardzo zmęczona? Co ty mówisz, córeczko? Coś cię boli?

Jest mi tylko zimno, jeśli zasnę, to przejdzie.

Dobrze, dobrze. Zdejmij to z głowy, spocisz się.

Nie, zamarzam. To niemożliwe.

Dobrze, wiesz lepiej.

Czegoś potrzebujesz?

Dobrze.

Będę obok. Poczekam aż zaśniesz.

Gdzie poszedłeś?

Kolego, Öykü jest chora, cicho.

Jak Öykü zachorowała?

Nie wiem, powiedziała, że zamarza.

Och.

Panie Demirze.

Panie Ihsanie, Öykü znowu najwyraźniej zachorowała. Nie wiem co robić, mam ją przywieźć?

Chwileczkę, proszę się uspokoić.

Czy może pan szczegółowo opisać jej stan?

Uczyła się w pokoju. Poszedłem do niej, kładła się spać. Powiedziała, że jest zmęczona i że jest jej zimno.

Czy coś ją boli?

Nie, mówi że nic.

Teraz już śpi?

Tak.

Wygląda na to, że nie jest to nic poważnego, panie Demirze.

To może być zwykłe przeziębienie.

Ale proszę być ostrożnym, jeśli sytuacja się pogorszy, proszę wziąć ją do szpitala.

To wszystko? Więc to zwykłe przeziębienie?

Panie Demirze, Öykü ma słabą odporność.

W takim razie to jest zwyczajne zmęczenie.

I to jest to czego można się spodziewać po chorobie Niemanna-Picka.

Z biegiem czasu może zmienić się zachowanie Öykü.

Mówiłem panu, że powinniśmy być na to gotowi.

Rozumiem.

Co mam teraz zrobić?

Monitorować jej stan, jeśli może jutro nie iść do szkoły, niech odpoczywa.

Jeśli będzie coś jeszcze, proszę dzwonić.

Dobrze, panie Ihsan. Bardzo panu dziękuję.

Nie ma za co.

Dobranoc.

Co się stało? Co mówił?

Możliwe, że to przeziębienie.

Och, dzięki Bogu.

Prawie zwariowałem.

Widzisz jak się teraz cieszymy. Panie.

Co?

Co?

Kiedy widzę ciebie w takim stanie, serce mi się kraja.

Zapewniam cię, że zrobisz ten test za nic.

Jest człowiek, który będzie walczyć dla kogoś, kto nie jest częścią jego duszy, krovinushki.

Dobrze, ja tam pójdę.

Dziękuję ci bracie. Dobrze?

Chodź. Daj mi znać jutro.

Dobrze, nie martw się.

Wytrzymaj, dobrze?

Obudziłaś się już? -Tak

-Dlaczego ty ubrałaś się w swój szkolny mundurek?

Ty możesz dzisiaj zostać w domu. Ja się tobą zaopiekuję

-Nie, już dobrze, ja lepiej pójdę do szkoły.

-Ja ci powiedziałem, że masz moje pozwolenie, my możemy cały dzień oglądać filmy.

Nie, ja nie mogę, ja muszę iść dzisiaj do szkoły.

-Oyku.

Czy ty nie jesteś z jakiegoś powodu smutna? -Nie.

-Jesteś pewna? -Tak.

- Ok. Zdejmij to z głowy. -Nie.

Co się stało?

- Ja chyba złapałam przeziębienie.

-Dobrze. Zostań w domu, ja się tobą zaopiekuję.

Dzisiaj chcę jechać do Asu.

-Co?

-Powiedz Asu, aby mnie zabrała dzisiaj po szkole.

Oyku, o czym ty mówisz?

Czy ja zrobiłem coś źle?

-Nie, ona jest moją mamą.

Ja chcę ją lepiej poznać, ja chcę ją zobaczyć / odwiedzić.

Ja mam do niej kilka pytań.

Kiedy wcześniej do niej jechałaś, to zaraz chciałaś wracać do domu. -Ale teraz ja chcę do niej jechać.

-Co się stało? -Nic.

Dobrze, jeśli tego chcesz.

Tak, chcę.

U Oyku mogą się pojawić zmiany charakteru, ja tobie to mówię, abyś mógł się na to przygotować

Dlaczego on do mnie dzwoni?

Halo, słucham. -Asu!

-Tak, mów, Demir.

Oyku chce abyć ją odebrała dzisiaj po szkole.

-Co?

-Ona chce dzisiaj z tobą zostać.

Czy możesz ją odebrać?

-Dobrze, odbiorę ją.

-Dobrze, do ciebie później zadzwonię.

Witam. Witam! Witam!

Bracie Suat, podaj mi ‘’żółtą’’ herbatę. - Juź idę.

Smacznego -Dziękuję!

-Co słychać?

-Jak to się mówi, jakoś idzie,

Sunger pytał się o ciebie, rozmawialiście?

-Sunger? -Tak.

Gzie on jest?

-Wszedł z więzienia, zostawił swój numer telefonu i powiedział, abym ci przekazał, abyś do niego zadzwonił. -Naprawdę?

Daj mi jego numer telefonu, zadzwonię do niego. -Dobrze.

Bracie Hakan, znowu, rzucasz kamienie?

Tak.

Rzucasz i grasz?

Pięknie. Brawo.

Proszę, tutaj jest jego numer. -Dziękuję, ojcze.

Hallo, Sunger, co słychać?

Do zobaczenia później.

Czy nie pocałujesz swojego taty?

Powodzenia na lekcjach, moja piękna córko.

Do zobaczenia. Oyku?

Zadzwoń do mnie, kiedy będziesz z Asu, dobrze? -Zadzwonię.

Dzień dobry Panie Demir. -Ja na panią czekałem , pani Sevgi

Słucham.

-Dzisiaj Oyku odbierze po szkole jej mama.

Mama?

Sunger, ty w ogóle nic się nie zmieniłeś.

-Zmieniłem, ale już to przeszło.

Ja zamierzam stworzyć nową drużynę, i pomyślałem o tobie i Demirze.

Naprawdę?

Dobrze, ale Demir, co do niego to nie jestem pewny, on porzucił nielegalne interesy.

On pracuje na budowie.

-Dobrze, więc, znasz mój styl pracy. Wybieram tylko najlepszych, ja nikogo do niczego nie zmuszam.

Ty znasz moje preferencje. Ja nikogo nie krzywdzę.

-Ja wiem, wiem, każdy zna powód, dlaczego jesteś nazywany ‘’ człowiek w kapturze’’.

Ja porozmawiam z Demirem, ale nie sądzę, żeby się zgodził.

- Mam wiele zlecen do zrobienia, ja nie chcę czekać. Porozmawiaj z nim i daj mi znać.

-Dobrze, tak jak mówiłem porozmawiam z nim.

Jak to jest możliwe, że nigdzie nie ma nawet jednego włosa?

‘’Udanych lekcji, moja piękna córko’.

Co się stało?

Kto ciebie pobił? -Demir.

Demir.

-Tak, Demir. Ona nie mogła powstrzymać się i wszystko mu powiedziała.

Demir tutaj przyszedł, pytał się mnie, ale to dobrze, że się pytał. Cieszę się, że tutaj przyszedł, ponieważ ja poszedłem i to zgłosiłem.

Żartujesz sobie?

-Nie, ja ci mówiłem, jeśli mała ma jakieś niejasności w swoim sercu, to trzeba to podsycać.

Hokus pokus!

Dobrze.

W takim razie to ci coś powiem.

Demir do mnie rano zadzwonił.

No i ?

I….

Oyku powiedziała, zę chce na dzisiaj noc jechać i zostać u swojej mamy.

Oyku?

Dobra robota.

Ja po nią pojadę.

Cemal, ten plan wydaje się, że krok po kruku zaczyna działać.

Tak jest, Asu. Poczekaj i zobaczysz.

‘’Poczekaj, poczekaj.

I naprawdę jestem jej ojcem?

To znaczy Oyku jest moją córką?

Czyżbyś nie rozpoznawał własnego dziecka?

Czy mężczyzna nie poznaje tego co jest z jego krwi i życia?

Witam. Słucham pana.

Chciałbym zrobić testy DNA …

…na ojcostwo.

Dobrze. Czy przyniósł pan z sobą próbki?

Tak.

W takim razie proszę iść na górę, na 2-gie piętro. Oni tam panu dalej pomogą.

Coś ci powiem.

Może powrócimy do poprzedniego. Ten wygląda trochę zbyt oficjalnie.

Dobrze, bracie, zobaczmy.

Pięknie, to jest piękne.

Niech to będzie. To jest i ciepłe i szczere. Dobrze, Bracie. Niech ta wersja będzie. Ta mi pasuje. Dobrze.

Poczekaj chwilę. Ja chcę coś powiedzieć Czy możemy pomyśleć jeszcze nad pozostałymi?

Bracie, ale my już sprawdziliśmy 100 ze 150 czcionek.

Ja jeszcze mam dużo innej pracy, błagam cię

Co to za kaprysy, kolego. Boże, Boże. Ja także jestem w tych sprawach biegły.

Jeśli nie chcesz, to możesz iść i zrobić to w innym miejscu.

Nie, nie. Dobrze. Ty ….kliknij.

Moja ulubiona już na mnie czeka. Podaj mi ją, ja ją wezmę. Dawaj.

-Dobrze, bracie.

Co u ciebie słychać?

Wszystko dobrze. A u ciebie?

Dobrze.

Przepraszam, znowu, ja nie mogłem ci pomóc.

Co zrobiłaś z tym domem?

Podpisałam umowę.

Sfinalizowano? To gratuluję.

Dziękuję.

Pracownicy są teraz tutaj, zajmują się oni malowaniem.Potem będzie sprzątanie, i wtedy spokojnie będzie można się wprowadzać.

Dobrze. Czy mogę przyjść zobaczyć dom? Oczywiście o ile jesteś wolna?

Jak to? Nie jesteś dzisiaj w pracy?

To…tak jakby mam wolne.

Tak? Dobrze. Oczywiście, że możesz. W takim razie zapraszam. Ja też mam coś o czym bym chciała z tobą porozmawiać

Dobrze. Za niedługo będę u ciebie.

Przerwa, napijcie się herbaty.

Dziękujemy. Smacznego.

Niewiele zostało, prawda?

Niewiele. Do wieczora my wszystko skończymy. Proszę się nie martwić.

Dziękuję.

Demir, zapraszam.

Miłej pracy. Dziękujemy.

Czy chcesz może herbaty? Nie, nie. Dziękuję.

Pani Candan, my na chwilę, pójdziemy pooddychać świeżym powietrzem. -Oczywiście.

Ładnie wygląda, i miejsce jest dobre.

To zasługa cioci Nufuda. To dzięki niej Ja także doświadczyłem jak ona jest dobra.

Jak tutaj jest pięknie. Życzę pomyślności w mieszkaniu.

Mi się także podoba.

Demir, spotkałam z panem Cemalem.

I co?

Jego twarz wyglądała okropnie.

Demir, dlaczego ty to mu zrobiłeś?

Nawet dobrze nie znasz tej osoby. Tylko dlatego, że ze mną rozmawiał…

Demir, czy chcesz mi coś powiedzieć?

Ja teraz nic ci nie mogę powiedzieć, ale wiedz, że to co zrobiłem to i tak za mało.

Jak to to było mało? Demir, prawie złamałeś człowiekowi nos.

Mało. To i tak za mało. Ponieważ on na więcej zasłużył

Co on zrobił, że zasłużył? Co on zrobił?

Demir, dlaczego ty to zrobiłeś?

Dlaczego ty się ode mnie oddalasz? Ja…m bardziej chcę się do ciebie zbliżyć, to ty…

Nie, nie. To nie o to chodzi.

Ja ci powiem. Ja ci wszystko powiem. Ale jeszcze nie teraz. Proszę, daj mi trochę czasu.

Asu, sąd, itp. Aż głowa mi od tego wszystkiego pęka.

Demir,. Czy są jeszcze jakieś rzeczy, o których ty mi nie mówisz?

Nie.

Jesteś pewien?

Tak, jestem pewny. Tak.

Dobrze.

Nie zapomnijcie swoich plakatów. One będą pokazane na kiermaszu. Dobrze?

Dobrze, nauczycielko.

Idźcie, nie biegajcie. Powoli.

Oyku, możemy chwilę porozmawiać?

Oczywiści, nauczycielko.

Przesuń się troszkę.

Twój tata i ja chwilę rozmawialiśmy.

Powiedział mi o twojej mamie.

O tym, że ona żyje.

Domyślam się, że to jest bardzo trudna dla ciebie sytuacja,

Czy chciałabyś się ze mną podzielić tym co czujesz?

Nie.

Dobrze.

Jakbyś potrzebowała to pamiętaj, że ja jestem. Dobrze?

Ja po to jestem i wiesz gdzie mnie znaleźć.

Rozumiesz? Jeśli masz problem, to możesz ze mną porozmawiać.

Rozumiem, nauczycielko.

Dobrze, chodź, przygotuj się.

Moja Sevgi, to znaczy pani Sevgi.

Panie Ugur. -Bracie Ugur.

Za chwilę bratanico.

Kupiłem plakat.

Bardzo dziękuję.

Nie ma za co. Proszę, oto on, odsłoń, ja ci go pokażę.

Zobaczmy - Tak jak teraz.

-Oh, jakie kolory. Bardzo piękny. -Bardzo piękny, nieprawdaż? Naprawdę, bardzo dziękuję.

-Popatrzmy. Spójrz, co sądzisz? -Wow.

Cały został przeze mnie osobiście zaprojektowany.

Tak? -Dokładnie.

Kolory, i to wszystko…

Bardzo piękne. -Wspaniale.

Nie wiem jak ci mam dziękować, panie Ugur.

Kawą?

Jak to?

Więc…. Wypijmy razem kawę i ‘’bardzo dziękuję’’ wystarczy.

Panie Ugur.

Dobrze. Więc to potraktujmy jako podziękowanie.

Ale, to oczywiście, jest niemożliwe.

Może możemy wypić razem kawę, siedzą obok siebie, co?

Dobrze, OK. -Dobrze.

Chodźmy, chodźmy, bratanico. Chodźmy.

Ja to wezmę. -Bracie Ugur.

Tak, bratanico, mów.

Dzisiaj z tobą nie pójdę.

Jak to nie idziesz? Twój tata po ciebie przychodzi?

Nie, dzisiaj zostaje z Asu.

Asu?

Tak, czy tata ci nie powiedział?

Nie. Ale kto go wie, dobrze. Nie ma sprawy.

Weź to. Chodź, idziemy.

A co to ma być? Prawie jak ‘’normalna rodzinka’’.

Co słychać, Oyku?

Wszystko dobrze.

Witam, jestem nauczycielką Oyku, Sevgi.

Witam, a ja jestem jej mamą.

Trochę późno, ale miło mi ciebie poznać. -Mi także.

Czy możemy chwilę porozmawiać?

O czym?

-O Oyku.

Czy jest jakiś problem?

Nie, lekcje Oyku są w porządku.

To o czym będziemy rozmawiać?

Pani Asu, tak długo jak dzieci są w szkole to my jesteśmy dla nich jak ich ‘’matki’’.

To się dotyczy wszystkich dzieci, które są tutaj.

Tak? Jak wspaniale.

Oczywiście. I?

Chodzi o to to, aby dzieliła się pani ze mną wszystkim co dotyczy się Oyku. I ja oczywiście pomogę, jeśli tylko będę mogła.

Zrozumiałam, dobrze.

Oyku, chodźmy już?

Dobrze, w takim razie do zobaczenia, Oyku.

Miłego dnia. Miłego dnia, nauczycielko. Miłego dnia.

Wskakuj.

Chodź dziecko.

Bądź ostrożna, dobrze?

Dobrze. Chodź, wskakuj. Asu..

Posłuchaj mnie bardzo uważnie. Dobrze? Ty masz być bardzo ostrożna.

Dobrze.

Gdybym mógłbym w czymś pomóc, to mogę zostać, jeśli chcesz.

Nie, dziękuję. Ja stąd zaraz pojadę do kliniki.

Dobrze, w takim razie…

Do zobaczenia. -Do zobaczenia.

Chłopie, Asu zabrała Oyku. Co się stało?

Zapomniałem ci powiedzieć.

Tak, bracie, Oyku tego chciała.

Oyku chciała?

Ona chciała zostać z Asu. Ma do niej jakieś pytania.

Boże, Boże.

Posłuchaj. Niedługo, oni zrobią dziecku ‘’wodę z mózgu’’?

A skąd ja mam wiedzieć, Ugur? Ja już nie mogę myśleć.

Lekarz, powiedział, że Oyku może czasami się dziwnie zachowywać, a to wszystko z powodu choroby.

Dlatego, że Cemal coś powiedział. ….Ja sam nie wiem co. Już nic nie wiem.

Czy zająłeś się tymi badaniami? -Tak.

Gdzie ty jesteś, bracie? Powiedz, a przyjdę do ciebie.

Nie, bracie. Ja chcę trochę pobyć sam.

Nie. To jest niemożliwe. Powiedź mi gdzie jesteś.

Nie przychodź, ja chcę pobyć sam, Ugur.

Dobrze, w porządku. W takim razie ja przyjdę wieczorem, dobrze?

Dobrze, dziękuję. Do zobaczenia.

To….

…ten człowiek..

..który jest twoim przyjacielem.

Cemal?

On nie przyjdzie, czy tak?

Nie, on nie przyjdzie.

I tak go nie lubię.

Nie chcę go widzieć.

Nie martw się. Ja z nim rozmawiałam. On nie będzie przychodził wtedy, kiedy ty tutaj jesteś.

Usiądź.

Co się dzieje? Zrelaksuj się trochę.

To jest też twój dom.

Tak, co my dzisiaj będziemy jeść?

Nie wiem. Mi wszystko jedno.

Ugotować makaron? Z pomidorami?

Może być.

Ale nie powiesz mi , że nie będziesz tego jeść?

To w takim razie ja idę robić makaron.

Oyku.

Wychodzę na chwilę do sklepu coś kupić.

Kupić ci coś? Czekoladki, czy coś..?

Nie, ja nic nie chcę.

Jakim jesteś dzieckiem?

To znaczy …

dzieci nalegają, wymyślają, mają kaprysy. Tak inni mówią.

W takim razie szybko idę i zaraz wrócę. Dobrze?

W porządku.

Weź to. Później sobie przejrzyj.

Popatrz jakie problemy ta alkoholiczka Asu i ten psychopata Cemal nam sprawiają.

Tylko w badaniach jest nasza nadzieja.

Synu, ty gdzieś idziesz?

Nie, nie, ja tylko poleję to na drzwi. Aby nie przeszkadzały mamie.

Rozpryskaj, synu, rozpryskaj.

Popryskaj perfumami, ale czy to jest sposób jaki się przygotowuje na randkę z ukochaną?

Nie, nie, to nie jest tak, ciociu Nariman. To wcale nie tak.

Ale twoja matka mówiła..

Że jest jakaś dziewczyna, z jaką ty rozmawiasz.

Boże, was było dwie, a teraz jest trzy,…

Ja was błaga, dajcie mi wyjść, ja idę, dobrze?

Ty nie możesz robić tak w ten sposób. To jest niemożliwe. One maja rację. W taki sposób to jest niemożliwe.

Czekaj, teraz ja….siadaj tutaj.

Jak to usiąść? Ja wychodzę.

-Siadaj tutaj. Co ty robisz, ciociu Neriman?

Przynieś mi cytrynę.

Jaką znowu cytrynę? Proszę, zostawcie mnie.

Czy ty naprawdę takich rzeczy nie rozumiesz.

Daj to, czekaj.

Patrz, siedź spokojnie.

Na Boga, co wy mi robicie? Czekaj.

-Co wy robicie? Pozwólcie mi wyjść, ciociu Neriman. Ciociu Nebiye, ty także.

- Idź, powodzenia. Załóż marynarkę.

-Założę. Na Boga, pozwólcie mi iść. Idę.

Ale on stał się przystojny.

Dobrze dorósł, czyż nie tak?

Wróciłam.

Wróciłam.

Widzę, że jesteś bardzo szczęśliwa, widząc mnie.

Pomóc?

Nie, nie, nie trzeba. Ja sama to zrobię. Odrabiaj lekcje.

Kupiłam ci sok.

I składniki na sałatkę. Zróbmy sałatkę.

Dobrze.

Oyku! Dlaczego wylałaś alkohol?

Oyku, mówię do ciebie.

Dlaczego wylałaś cały alkohol?

Bo nie możesz pić kiedy się mną opiekujesz. Więc wylałam.

Kto ci powiedział, że będę piła kiedy się tobą opiekuję?

Dobra. Ale nie mogę ci ufać.

Oyku.

Posłuchaj.

Mogę z tobą o tym porozmawiać.

Jestem...

Jestem twoją..

...mamą.

Możemy rozwiązać problemy przez rozmowę.

Asu, nie ma o czym rozmawiać.

Nadal nie możesz pić kiedy się mną opiekujesz. Dlatego też to wylałam.

Może...

Będziesz mnie nazywać mamą?

Witaj.

Dziękuję.

Proszę.

Zabiorę go. -Nie trzeba.

No coś ty, jak tak można?

-Zawsze cię kłopoczę. -Nie. Usiądź.

-Dziękuję. -Proszę bardzo.

Witamy. Jakie jest wasze zamówienie?

Zwykłą kawę.

-Oczywiście. Ty?

Tak.

Ja też poproszę zwykłą kawę.

Oczywiście.

Tak.

Panie Ugur.

Ponownie dziękuję. Za plakat.

Przyjemność po mojej stronie. Co zrobiłem? To mój obowiązek.

Mam głupie myśli w głowie.

-Naprawdę? -Tak.

Słucham.

Sugeruję zwiększyć zyski. Żeby rozszerzyć zasięg.

Zaoferujemy ludziom duży wybór.

Na przykład?

Na przykład...

Na przykład, nowe danie. Lokalne danie.

Izmirskie kofte, Kayserskie manty.

No więc... Dziękuję.

Uczestniczy przyniosą co chcą panie Ugur.

Nie ma potrzeby zwiększać zbytnio zysku.

Panie Ugur?

Mam inny temat, który chcę z tobą omówić.

Naprawdę?

Mów.

Słucham cię. Całym sercem.

Znaczy... Miałem na myśli z uwagą.

Matka Oyku.

Asu.

Znowu Asu?

Oj Asu...

Asu była martwa.

Dobrze? I później nagle się pojawiła.

Halo?

Daj Oyku.

Zapomniałeś dodać proszę.

Asu, daj mi córkę.

Oyku.

Tata dzwoni.

Halo?

Córko?

Jak się masz?

Dobrze.

Nigdzie nie boli?

Nie.

Jadłaś?

Nie. Asu teraz gotuje makaron. Zjemy później.

Znowu Asu.

Nie zapomnij zażyć lekarstw.

Bardzo cię kocham moja piękna córko.

I ja też kocham.

Zadzwonię rano. Dobrze?

Dobrze.

Dobranoc córko.

Dobranoc.

Ale powinnaś widzieć jak Demir stara się dla dobra dziecka.

Znaczy, jak ojciec i córka są do siebie przywiązani.

Rozumiem. Rozumiem.

Jeśli będę mogła w czymś pomóc, proszę daj znać.

Wszyscy moi uczniowie są jak moje dzieci. Wiesz.

-To bardzo dobrze Sevgi. -Właściwie..

W pojęciu miłości.

Lubisz posąg miłości? Miłość.

Masz posąg z miłości. Ty ich uwielbiasz. O to chodzi.

No więc tak..

Widzisz jakie rzeczy się dzieją?

Koniec końców, charakter Asu jest oczywisty.

Ale czy matka taka jest?

Moja mama jest przyjacielska, szczera, dobra.

Może cię jej przedstawię?

Znaczy...

Mnie?

Przepraszam pani Sevgi.

Myślę, że jeśli cię zobaczy...

Mówię głupoty, prawda?

Możliwe.

Tak.

Zaczynaj.

Spróbuj. Zobacz czy ci smakuje.

I jak?

Dobre.

Smaczne.

To...

Pierwszy posiłek, który dla ciebie przygotowałam.

Wiesz co to znaczy?

Nigdy nie zapomnisz smaku tego makaronu.

Więc..

..powiedz mi.

Co mam powiedzieć?

Nie wiem.

Jak nauka?

Świetnie.

Twoi przyjaciele i te sprawy.

Na przykład..

…lubisz kogoś bardziej?

Rozumiem, że jest.

Jak ma na imię?

Dobra, dobra. Nie wstydź się.

Ale..

...córki dzielą się tym z matkami.

Dobrze?

Twoja nauczycielka jest bardzo miła.

Tak jest.

Co tam u siostry Candan?

Dobrze.

Przychodzi do was?

Spotyka się z twoim ojcem?

Dlaczego mnie zostawiłaś?

Powiedziałaś tak w szpitalu.

???

Powiedziałaś, że powiesz mi kiedy przyjdzie na to czas.

Słucham. Mów.

Kiedy się urodziłaś...

Zawsze jakoś to było.

Nie miałam nikogo.

Mamy, taty..

Dziadków.

Nie miałam pieniędzy.

Nie miałam gdzie żyć.

Twojego taty tu też nie było.

Byłam mała..

...i przestraszona.

Że nie mogę cię wychować.

Że przy mnie…

…coś ci się stanie.

Bałam się, że coś złego ci się stanie przeze mnie.

Co mogłoby mi się stać przez ciebie?

Co ktoś może ...

…zrobić to dziecku?

Możemy...

O tym porozmawiać kiedy trochę podrośniesz?

Mogę cię o coś zapytać?

Jedz. Zaraz wrócę.

Od kogo wracasz?

Od mojej drogiej Sevgi.

Więc ty myślisz o miłości nawet kiedy świat się wali?

-Nowa herbata. -Tak.

Chłopie...

Jak tam sprawy z Asu?

Nie wiem.

Oyku się ode mnie oddala. Czuję to.

Po słowach Cemala, zaczyna odpływać.

Dobra chłopie. Nie martw się tak.

Przez co my już nie przeszliśmy?

Poradzimy sobie z tym.

Dajmy przyjść testom. Postawimy Oyku przed nami i normalnie porozmawiamy.

Niech Bóg wybaczy bracie. Jestem bardzo smutny.

A co to?

To rachunki.

Nie mogę zapłacić.

Teraz posłuchaj...

Jeśli zapłacę te dwa rachunki, nie starczy mi na trzeci.

Jeśli coś kupię, mogę zapłacić jeden rachunek.

A wtedy muszę wybrać. Zostać bez prądu czy bez wody?

Tabletki też się kończą.

Co ja zrobię?

Posłuchaj, co ci powiem.

Hmm,

Możesz znaleźć człowieka, którego widziałem dzisiaj w kawiarni?

Kogo?

Gąbkę.

Gąbkę? Wyszedł? Tak, wyszedł.

Od razu zaczął nas szukać, ale mu powiedziałem, że już nie robimy takich rzeczy

Ale on mówi, że cię potrzebuję, że to nie tak jak było w przeszłości.

Przez chwile się nad tym zastanawiałem, ale powiedziałem, że z tym skończyliśmy.

To znaczy kazał mi z tobą porozmawiać.

Więc?

Powiedziałem mu, że Demir z tym skończył, ale…

Zadzwoń do niego. Spotkajmy się. Naprawdę? -Zwykłe spotkanie.

- Dobrze, bracie, wobec tego umówię nas na jutro.

Dobrze.

Dobrze, więc.

To znaczy mam nadzieję, zobaczymy.

Najadłaś się?

Tak.

Co to jest?

Plakat?

Co za plakat?

Mmm…

Za dwa dni mamy wystawę i przygotowuję na nią plakat.

Jaką wystawę?

Przyjdą rodzice, przygotują coś do jedzenia.

Sprzedamy je za pieniądze wyślemy do siostrzanej szkoły jako darowiznę.

Super.

- Twój tata przyjdzie - Na pewno, o ile nie będzie pracował.

Też przyjdę.

No co? Dopiero powiedziałaś, żę przyjdą rodzice. Mogę coś przygotować i przyjść.

Ty?

Tak. Nie chcesz?

- Nie.

- Dlaczego?

- Bo nie.

Wstydzisz się mnie?

Ok, ok.

Przyjdę jak normalna mama.

Nie przyjdziesz.

- Czemu miałabym nie przyjść?

Ok, nie umiem nic przygotować, ale mogę kupić i przynieść coś dobrego.

I udamy, że ja to zrobiłam, hmm?

To za dwa dni?

Tak.

Ok, ja też przyjdę. Przedstawisz mnie mamom swoich kolegów.

Naprawdę?

Tak. -Przyjdziesz?

Tak, przyjdę.

-Powinnam coś namalować?

-Tak.

-Pozwól, że zaniosę to do kuchni. - Dobrze.

Daj mi szklankę whisky.

Pospiesz się, muszę iść, to dlatego.

Może ty też będziesz miała pamiętnik, jest zamykany.

Nikt nie przeczyta co napisałaś, jeśli go zamkniesz.

Asu.

Asu wróciłaś?

Kto tam jest?

Asu, przyszłaś, prawda?

Kto tam jest?

Kto tam jest?

Nie, nie, to nic takiego, to nie jest prawdziwe. Teraz śpij, nie ma czego się bać.

Mówiłam ci, że przyjdę, to dla ciebie.

Ugur!

Ile za to?

100 lir.

Trzymaj. Smacznego!

Dziękuję. Do zobaczenia!

Ale ładnie pachniesz.

Co się stało? Dlaczego się nie odzywasz? Co się stało?

Czemu mnie zostawiłaś wczoraj w nocy?

O czym ty mówisz? Obudziłaś się?

Tak, a ciebie nie było.

Potem obudziłam się rano i ty leżałaś obok mnie.

Hmm.. Poszłam do znajomej na jakieś pół godziny i potem przyszłam.

-Nie okłamuj mnie, śmierdziałaś winem, wciąż nim śmierdzisz.

Twój tata dzwoni.

Cześć!

Jak się masz?

W porządku.

Idziesz do szkoły, prawda?

Tak, Asu mnie odwozi.

Zjadłaś sniadanie?

Tak i zażyłam tabletki.

Nie matw się.

Dobrze, kochanie, uważaj na lekcjach, nie rozmawiaj z nieznajomymi i nie wychodź ze szkoły, dobrze?

Dobrze.

Do zobaczenia, miłej lekcji.

Widzimy się na wystawie Do zobaczenia.

Oyku!

Tak.

Bardzo mnie to ciekawi…

Kto odbierze cię dzisiaj ze szkoły? Może burmistrz?

To nie wasz interes.

Po prostu chciałyśmy wiedzieć, bo każdego dnia przyjeżdżasz z kimś innym.

Nie macie nic innego do roboty?

Nie, Oyku, nie mamy.

Co to za kobieta? Sąsiadka?

To moja mama.

Ty masz mamę?

Tak, mam.

Twoi rodzice zawsze się spóźniają.

Wygląda jakby nie mogli się zdecydować czy chcą być twoją rodziną.

Od razu zrozumiałam, że to twoja mam, też się źle ubiera. Dziwne.

Nie. Moja mama bardzo dobrze się ubiera, jest piękna i ma duże oczy.

Spójrz lepiej na swoją twarz.

Dobra, uspokój się.

Przyjdzie tutaj na wystawę, będziecie mogły ją zobaczyć.

Tak, tak, na pewno tu przyjdzie.

Na pewno.

Niby jesteśmy wolni, ale nie możemy robić nic innego poza wykonywaniem swojej pracy.

Musimy wstawać i pracować.

Oczywiście nie ma takiego zawodu jak twój.

Spójrz. Demir miał zamiar to rzucić, ale nie mógł odkąd to zacząłeś.

Dobrze, nasz zawód też ma parę braków, ale…

Wszystkiego dobrego, Gąbka. Cieszę się, że wyszedłeś.

Dziękuję.

Będę z tobą szczery. Ugur mi powiedział, że rzuciłeś robotę, dobrze dla ciebie, ale wokoło jest wielu oszustów.

Musimy się zadawać z tymi z którymi wiemy, że możemy. Znasz mnie, nie szanuje pracy złodziei i nieodpowiednich ludzi.

Co masz?

- Ktoś próbuje sprzedać cenny pierścień.

To oczywiste, że ukradł go imigrantowi.

Zabiorę im go, swoimi własnymi metodami. Dobrze, więc zróbmy to razem.

Naprawdę?

Ile za to dostaniemy?

20 procent.

Oto ten pierścień.

spójrz, to idealna robota, naprawdę idealna.

Dostaliśmy też zaliczkę, teraz mam o wiele więcej energii.

Czemu jesteś smutny? Zabierzemy bogatym i damy biedny, jak Robin Hood.

Dobrze, bracie, dobrze. Popatrz na mnie, niczego nie powiemy Oyku. Powiem jej, że idę do pracy, dobrze?

Oczywiście.

Wyszli.

Córeczko.

Córeczko.

Jak się masz? Jak minęła noc?

Dobrze.

Dzień dobry, bracie Ugur Dzień dobry, kochanie.

Wszystko w porządku? Czy Asu coś zrobiła?

Nie, nic nie zrobiła.

Co robiłaś?

Zjadłyśmy, rysowałyśmy i obejrzałyśmy film.

Cemal też tam był?

Nie, Asu powiedziała, żeby więcej nie przychodził.

Nie tęskniłaś za tatą?

Tęskniłam.

Córeczko. Chodźmy do domu.

Dobrze.

- Chodź!

Bracie Ugur? Ty...

Mówiłeś na poważnie, że upieczemy ciastka?

Tak, przecież obiecałem.

Jakie obiecałem? Nie sądzę, że ona coś od ciebie chciała.

Zrobię to, a wy mi pomożecie.

Nie, nie możemy ci pomóc. Niemożliwe.

Jak to niemożliwe?

Synu.. Oyku...

Nie jesteśmy zespołem?

-Nie. -Nie?

Wstydźcie się.

Dobrze, więc nie będę cię już odbierał ze szkoły.

Zobaczysz.

Bracie Ugur, czy ty jesteś głupi?

Żartowaliśmy.

Naprawdę?

Dobrze, więc zaczynajmy.

Dobrze, idź i się przebierz.

-Umyj ręce, dobrze? -Dobrze.

Jak to zrobimy?

Poszukamy przepisu w internecie i zrobimy.

Trzy szklanki mąki.

Trzy szklanki? Dobrze.

Dodajmy sześć szklanek.

-Nie, co ty robisz? -Bracie Ugur!

Ocet.

-Ocet? Mamy ocet? -Nie. Nie mamy.

Przynieś.

Trzymaj.

Jak zrobimy, żeby to było płynne?

-Dobrze. -Jak mogłeś to dodać, bracie Ugur.

-Tutaj pisze, że trzeba dodać też wanilię. -Dobrze, dobrze. Będzie dobre.

Synu...

Wpadło mi do nosa.

-Dwie wanilie? -Tak.

Dobrze, chodź tu.

Tato, przestań.

Dobrze. Nie możesz tego tak dodawać.

-Pali się. -Nie pali się. Zostało jeszcze 10 minut.

Przecież się pali.

Zamknę to.

-Co robisz? -To pewnie Candan.

Candan?

Candan przyszła.

Zaczekaj, zaczekaj...

Chodź tutaj, chodź tutaj..

Dobrze, dobrze. Podaj mi płaszcz.

No, dalej.

Rusz się.

Daj mi to.

Dobrze.

Witaj.

Dziękuję.

Co robicie?

Próbujemy z Oyku upiec trochę ciastek.

Witaj siostro Candan.

Dziękuję. Jak się masz?

Dobrze, a ty?

Też dobrze.

Robimy ciastka.

Więc, dacie mi trochę.

Nie, nie, nie. Są niejadalne.

Dobrze, więc pójdę się przebrać.

Dobrze, dobrze idź.

To znaczy… Można powiedzieć, że są dobre.

Skoro ty je upiekłaś to są dobre, chodź.

Synu...

Jak mogłeś przyjść tak ubrany?

Miałem założyć kostium przed wyjściem na budowę?

-Tak powiedziałeś Candan? -Oczywiście. Mam strój przy sobie.

Przebiorę się w środku.

Dobrze, ja powiedziałem mamie, że idę spotkać się z dziewczyną.

Spotkamy się z nim w pokoju? -Tak, tak w pokoju.

Co to jest?

Należał do ostatniego przywódcy Imperium Osmańskiego.

Piękny.

Chcesz zobaczyć?

Nie rozumiem.

Przyjechałem, żeby zobaczyć Stambuł.

Kup pierścień, jeśli ci się podoba.

Spójrz na ten piękny Yeditepe.

Jak bardzo za tobą tęskniłem.

Więc?

Podoba ci się? Kupisz go?

Podoba mi się. Kupimy go.

Co myślisz?

Dla mnie to bez różnicy. Pierścień jest piękny.

No nie wiem. Nie wiem. Nie ma certyfikatu...

Dlaczego potrzebujesz certyfikatu? Pierścień...

Krzyczy, jestem tutaj.

Dobrze, nie mów tak. Jest piękny i cenny.

Zróbmy tak..

Wyjdźmy z tego pokoju i chodźmy na dół.

Tam to przemyślimy.

Dokładnie, dokładnie. Źle się tutaj czuję.

Tam o tym porozmawiamy.

Dobrze więc idźcie, a ja zaraz przyjdę.

Dobrze.

Co czytamy?

Znowu Mały Książe? -Tak.

Nie znudziło ci się to? -Nie

Bardzo to lubię.

Też to bardzo lubię. Nie pamiętam ile razy już to czytałam.

Tak. Zobaczmy, gdzie skończyłyśmy...

Tutaj.

Lis powiedział żegnaj.

Dobrze widzi się tylko sercem...

Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

Mały Książe powtórzył, żeby nie zapomnieć.

Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

Siostro Candan?

Co to znaczy?

To znaczy, że...

To znaczy, że ludzie potrafią zobaczyć prawdę tylko wtedy, gdy patrzą sercem.

To znaczy, że musisz wierzyć w to...

..co jest w twoim sercu, nie w to co widzisz.

To bardzo piękne, siostro Candan.

Chodź.

Chcę 500 tysięcy.

Jak powiedziałem to jest cenne.

Kamienie są wyjątkowe.

To aż tyle kosztuje?

To kosztuje znacznie więcej.

Wiesz o tym, ale..

Nieważne.

Pierścień jest piękny, to jego wartość.

-Tak mówisz? -Tak.

Dla mnie jest w porządku. Porozmawiajcie sobie. Pójdę do łazienki.

Daj 100 tysięcy więcej i możemy to zakończyć.

Nie...

Przemyśl to jeszcze raz przez noc.

Nie, nie musimy czekać na 100 tysięcy, Chcę ten pierścień dzisiaj Rifki.

Nie przerywaj mi Ilhan. Nie można spieszyć się w takich sprawach.

Ale dobrze mówisz, gratuluję

Tak..

Możemy zakończyć to jutro.

Nech będzie.

Ale nie obniżę ceny.

Myślę, że się dogadamy. Porozmawiamy.

Do zobaczenia.

Zabrałeś?

Oczywiście synu.

Mój brat.

Synu..

Nie musimy uciekać?

Tak, musimy uciekać natychmiast.

Biegnij.

Candan.

Candan.

Wróciłem.

Witaj.

Dziękuję.

Skończyłeś? -Tak, skończyłem.

Pójdę już. Mam jutro wcześnie pacjenta.

Jeśli chcesz, możesz zostać. Napijemy się kawy.

Nie, nie. Pójdę już.

Dobrze.

Dziękuję za przyjście.

Nie ma za co.

Do zobaczenia.

Do zobaczenia.

Oyku, chodź.

Idę.

Przyszedł wystawca. Jak się masz bracie?

Dzień dobry bracie.

Oyku.

Ciasteczka gotowe?

Gotowe.

Daj, zobaczę.

Są gotowe, ale...

..jesteś pewny bracie Ugur?

Tak, jestem pewny.

Ugur.

Ugur czy twoja mama wie o tych nieudanych ciastkach?

Nie, nie wie. Nie powiedziałem jej

Jestem dumny z naszej pracy, daj mi to.

Mam nadzieję, że nikogo nie zatrujemy.

Nic się nie stanie.

Chodź.

Dam ci to.

Tato.

Słucham córeczko?

Nie przyjdziesz na kiermasz?

Oczywiście, że przyjdę.

Pójdę, zapłacę rachunki i przyjdę, dobrze?

Dobrze.

Do zobaczenia.

Chodź. Do zobaczenia bracie.

Malowanie skończone. Posprzątamy tu. Po przeprowadzce posprzątamy jeszcze raz.

Dobrze siostro. Oczywiście. Tam jest woda, prawda?

Tak oczywiście. Możesz to tam zabrać.

Tutaj możesz się ubrać.

Halo? Ciociu Mufide.

Córko.. Candan? Jak się masz? Co robisz?

Nie mogłam do ciebie zadzwonić.

Dobrze. Wynajęłam dom, teraz go sprzątają.

Wspaniale. Bardzo się cieszę.

Byłam chora. I nie mogłam do ciebie zadzwonić.

Szybkiego powrotu do zdrowia. Teraz czujesz się lepiej?

Tak, już mi lepiej.

Posłuchaj, co chcę ci powiedzieć.

Nie czekaj tam, przyjdź do mnie, napijemy się herbaty i porozmawiamy. Jesteśmy sąsiadkami.

Może lepiej nie będę ci teraz przeszkadzała.

Co masz na myśli córko? Przyjdź.

Podam ci numer domu.

No dobrze. W porządku.

Poproszę dwa kilo steków wołowych.

Moja córka ma apetyt.

Połóż, połóż.

Twoja mama nie przyszła i przysłała wujka?

Ty przygotowałaś to bezkształtne coś?

Nie zatrujemy się, prawda?

Spójrz na mnie, idź na stoisko swojej mamy.

Bracie Ugur?

-Oni naprawdę się nie zatrują, prawda? -Daj spokój, oczywiście, że nie.

Smak jest ważny, rozumiesz? To całkowicie organiczny smak. Pomyśl o tym w ten sposób.

Lekkiej pracy.

Witaj droga pani Sevgi.

Proszę...

Poczęstuj się naszym produktem.

-Bardzo dziękuję, spróbuję. -Smacznego.

-Spróbuję. -Oczywiście, oczywiście.

Wezmę serwetkę.

To znaczy, smakuje trochę…

Są organiczne, przygotowaliśmy je. Są twarde, ale organiczne przygotowaliśmy je razem w domu.

-Twarde? -Tak.

Zostały upieczone w domu, dlatego są twarde.

Ale są naprawdę przepyszne. Dziękuję.

Więc zrobię tak...

Zjem to i pójdę obejrzeć też inne stoiska.

Dobrze. Smacznego.

Lekkiej pracy. Dziękuję.

Smacznego skarbie.

Widziałaś?

Bracie Ugur? Pani nauczycielka prawie połamała zęby.

Ponieważ to jest twarde. Było przygotowane w domu. To dlatego.

-Hm..Cemal jestem w domu dzisiaj, położę się na trochę.

-Hm..chciałam się położyć, ale jeśli zmienię zdanie to do ciebie zadzwonię.

-Ok? Ok, to do zobaczenia.

-Nie sądzę, że twoja mama przyjdzie, nie czekaj na nią.

-Nie czekam na nikogo.

-To oczywiste.

-Ilayda, zostaw mnie w spokoju.

-Normalna mama ubiera się normalnie i rozmawia tak jak moja mama. Nie jak twoja.

-Ilayda, zostaw mnie w spokoju.

-Ostrzegam cię tylko jako przyjaciółka.

-Za 2 dni pojawi się wystawa, rodzice przyjdą.

-Mogę też przyjść.

Co? Powiedziałaś mi, że przyjdą rodzice, mogę coś przygotować i też przyjść.

-Ty nie chcesz przyjść.

-To jest za dwa dni, tak?

-Ok, ja też przyjdę. Mogłabym też się zapoznać z mamami twoich znajomych.

-Naprawdę? Przyjdziesz?

-Powiedziałam ci, że przyjdę.

-Halo?

-Halo. Pan Demir?

-Halo, dzwonię do ciebie w sprawie wyników testów DNA.

-Już przyszły? -Tak.

-Co w nich jest?

-Nie możemy ci powiedzieć przez telefon, musisz przyjść i odebrać je osobiście.

-Dobrze, zaraz tam będę, życzę miłego dnia.

-Myślę, że to jest to miejsce.

-Witam córko, zapraszam do środka.

-Miło cię widzieć ciociu Mufide.

-Jak się miewasz córko?

-Dziękuje, a ty?

-Też dobrze, dziękuję.

-Zobaczyłam cię i teraz czuję się lepiej.

-Wejdź, wejdź.

-Spójrz, to jest moja miłość a ten mężczyzna koło niej to jej ojciec, najlepszy przyjaciel mojego syna Ugura.

-Przynieśli mi jedno z tych zdjęć, oni mają to samo.

-Znasz Demira?

-On dorastał na moich rękach.

-O Boże! Też znam Demira. -On mi nie powiedział, że cię zna.

-Patrz, to jest mój syn Ugur.

-Sir! Jestem z uniwersytetu.

-Ten mężczyzna to oszust. -Co? Co? -Co?

-Oszust, kłamca i złodziej.

-Nie podpisuj tego dokumentu.

-Z kim rozmawiasz?

-Tato!

-Co się tutaj dzieje?

-Puść ten obraz, puść to!

-Panie Demir, co się tutaj dzieje?

-Zabierze wszystko i ucieknie gdzieś daleko.

-Nikt nie zrobiłby tego co ty zrobiłeś, mogło ci się coś stać…dziękuję.

-Panna Candan.

-Pan Cemal.

-Powiedz mi prawdę o Demirze, proszę.

-Przyszedłem po test DNA, rozmawialiśmy przez telefon, Demir Gokturk.

-Mogę zobaczyć twój dowód tożsamości? -Oczywiście.

-Proszę bardzo, to jest twój wynik testu DNA....

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.