Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Napisy pobrane z https://kickasssubtitles.com
Ufałbym wam bardziej niż swoim ludziom. Może poza Ivarem.
Wiem, że Dir nadal żyje.
Czekamy na znak.
Postanowiłam zwołać wiec.
- Poprzesz mnie? - Oczywiście.
- Czego naprawdę chcesz? - Myślę, że wiesz.
.:: GrupaHatak.pl ::.
facebook.pl/GrupaHatak
Wikingowie [6x13] Znak
Napisy: Igloo666
Królu Ivarze.
O co chodzi?
Chciałbym pomówić z kniaziem Olegiem.
Niestety kniaź jest zajęty.
Ma spotkanie z kniaziem Igorem i twoim bratem Hvitserkiem.
- Mógłbym do nich dołączyć? - Nie wydano na to zgody.
O co chodzi?
Dziwne.
Wszyscy mnie o to dzisiaj pytają.
No to już mówię.
Chcę móc spotykać się z Igorem i Olegiem.
Ale wygląda na to, bracie, że nagle stoisz mi na przeszkodzie.
O czym chcesz rozmawiać z Igorem?
Musi o czymś wiedzieć. To bardzo ważne.
No to powiedz mi. Przekażę mu.
Widzisz?
Nie ufasz mi. Nigdy nie ufałeś.
- Masz mnie za głupca. - Nie ja, tylko Oleg.
Co z tego masz? Na pewno coś ci zaoferował.
Dobrze mnie traktuje i docenia.
Nie to co ty. Zawsze mną pomiatałeś.
Jesteś moim bratem. W naszych żyłach płynie ta sama krew.
A kim jest dla ciebie Oleg, na Odyna?
Już ci mówię.
To przyszły władca Konstantynopola.
I całego świata.
A kim ty jesteś?
Biedny, smutny Ivar.
Jesteś zwykłą kaleką.
Zabiję cię!
No to walczmy!
No walcz!
Zwołałam wiec królewski, abyśmy wybrali nowego władcę.
Skończył się czas żałoby.
Każdy mieszkaniec Kattegat może się zgłosić.
Będę jedną z takich osób, aby uhonorować mego zmarłego męża.
Jeśli zostanę wybrana, zrobię wszystko,
by bronić nas przed Rusami i innym zagrożeniami.
Będę kontynuować to, co zapoczątkowałam z Bjornem.
Wzmocnimy naszą obronę i zapewnimy sobie lepszą przyszłość.
Nie jestem jedyną wdową po nim.
Niech Ingrid także zabierze głos.
Również będę ubiegać się o tron.
Noszę pod sercem dziecko Bjorna.
Będę opiekować się jedynym prawowitym spadkobiercą tronu.
Prawdziwym potomkiem Bjorna Żelaznobokiego,
Ragnara Lothbroka i Odyna, naszego Wszechojca.
I też będę walczyć za Kattegat.
Eriku.
Byłeś wiernym sojusznikiem mojego męża.
Uratowałeś mu życie. Jesteśmy ci za to wdzięczni.
Kogo poprzesz?
Nie podjąłem jeszcze decyzji.
Podejmę ją na spokojnie, gdy wszystko przemyślę.
Jestem to winny Bjornowi.
- Dlaczego sam się nie zgłosisz? - Jestem skogarmaorem.
Władza mnie nie interesuje.
Nie widać już lądu.
Płynąłeś tak samo wiele lat temu.
W którym kierunku się udałeś?
- Na zachód i północny zachód. - Dlaczego?
Bóg mi tak powiedział.
Twój bóg?
Tak.
Przemówił do mnie w ciszy, a ja posłuchałem.
Dlaczego woda nigdzie się nie przelewa?
To sprawka węża Jormunganda, wielkiego wroga bogów.
Słyszałaś o tym, jak Thor wybrał się na ryby?
Za przynętę posłużyła mu głowa byka. Zarzucił linę w ciemne głębiny.
Jormungand chwycił przynętę. Wzburzył całe morze.
Ale bóg piorunów nie odpuścił.
Zaciągnął potwora pod kil i zaczął wciągać go za nadburcie.
Wyciągnął młot, który zaśpiewał okrutną pieśń,
lądując na włochatym łbie bestii.
Jormungand ryknął tak głośno, że Midgard zadrżał posadach.
Wreszcie wąż, kosztem własnego ciała…
zdołał się uwolnić.
I raz jeszcze zniknął w morskich czeluściach.
Mogłaś mi tego nie opowiadać.
Widzisz?
Co?
Ottar ciągle coś szepcze Ubbemu.
Chyba coś knują.
Przeciw tobie?
A dlaczego by nie? Oczywiście, że przeciw mnie.
Żałuję, że popłynęliśmy.
- Martwię się o ciebie. - O mnie?
Niby dlaczego?
Nie to miałam na myśli.
Nie martwisz mnie ty, tylko Ottar.
To kobieca intuicja. Ottar jest niebezpieczny.
Bracie, musimy pomówić o Igorze.
Musisz mnie wysłuchać…
- Kniaź Oleg chce cię widzieć. - Posłuchaj mnie!
Natychmiast.
- Hvitserk. - Powiedziałem coś.
Natychmiast.
Zaniedbaliśmy cię.
Mój drogi Ivarze.
Po klęsce straciłem wiarę.
W Boga, ciebie i wszystkich.
Stałem się podejrzliwy. Wszędzie widziałem zdrajców.
Zaniedbałem cię.
Miałem przykre myśli na twój temat.
I proszę o wybaczenie, przyjacielu.
Moja ukochana żona wstawiła się za tobą.
Powiedziała, że byłem okrutny, a moje podejrzenia bezpodstawne.
Twój brat Hvitserk nie był zawsze taki miły.
Myślę, że kocha cię równie mocno, co nienawidzi.
Nie przyda mi się.
Jeśli chcesz, każę go zgładzić.
Nie.
Jeśli ma zginąć, to z mojej ręki.
Brat ma pierwszeństwo.
Błagam was, duchy zmarłych. Powróćcie i pomóżcie mi.
Chwała Asom i Wanom.
Chwała boginiom!
Chwała płodnej ziemi.
Przyzwij nas swoją magią.
Niech żywi i martwi cię wychwalają,
tak jak czynię to ja!
Tak jak czynię to ja.
Freju, Frejo, wezwijcie nas swoją magią!
Czekajcie!
Zwińcie wszystko i rozstawcie namiot.
Szybko!
- Co to? - To tylko sztorm.
Chodź do mnie, skarbie. Nie bój się.
Poczekajcie.
Nie poznaję was. Kim jesteście?
Na pewno nie Rusami. A to ich wypatrujesz, prawda?
- Gratuluję czujności. - Nadal nie wiem, kim jesteście.
Oczywiście.
Gdy szukasz jednej rzeczy, nie widzisz drugiej pod własnym nosem.
Nie ma innych pretendentów. Tylko ty i Ingrid.
Dlaczego?
To chyba oczywiste.
Tu chodzi o spuściznę o Bjornie.
I tylko o to.
Namyśliłeś się, Eriku?
Kogo poprzesz?
Erik tłumaczył mi zasady głosowania.
Słyszałam. Niech ludzie zadecydują.
Właśnie. Niech zadecydują.
Wiesz, co robiłam, prawda?
Obserwowałeś mnie.
Tak.
Wolałabym, abyś nikomu nie mówił.
- Ale jeśli chcesz mnie wydać… - Nie zamierzam.
Świetnie. Mam nadzieję, że mogę na ciebie liczyć.
Kniaź Dir jest gotowy.
Myślisz, że Oleg cię miłuje?
Nic z tych rzeczy. Gardzi tobą.
- Tylko tak mówisz… - Zamknij się i słuchaj!
Spotkałem się z nim wczoraj. Pytał, czy chcę, aby cię zgładził.
Mogłem się zgodzić.
Może powinieneś.
Nigdy bym na to nie przystał.
Potrzebuję cię.
Musimy zabrać stąd kniazia Igora, i dołączyć do Dira w Nowogrodzie.
Sam nie dam rady.
Skoro moim przeznaczeniem jest cię zabić…
to powinienem się ciebie trzymać.
Jak moglibyśmy go stąd zabrać?
Kniaź Oleg z dumą oświadczył,
że patriarcha jego kościoła wysyła tu swojego metropolitę,
by świętować Wielkanoc.
Chrześcijaństwo jest tu od niedawna.
Nastąpi poruszenie nie tylko w mieście, ale i całym kraju.
Zjadą się setki ludzi.
Wszyscy chcą patrzyć, jak ten cały biskup Leon
ciągnie ze swoimi sługusami krzyż aż pod katedrę.
Kiedy przyjeżdża?
Jutro. A ceremonia jest dzień później.
Audo! Kochana córko!
Nic nam nie będzie. Thor nad nam czuwa.
Już rozumiem. Thor znowu wybrał się na ryby.
Nie, to tylko sztorm. W końcu minie.
Pomóżcie!
To Jormungand!
Nie.
Asa? Asa!
Gdzie jesteś?!
Gdzie moja córka?
Gdzie ona jest?!
Nie!
- Co się dzieje? - Fałszywy alarm.
Ingrid? Co widzisz?
Wrócił.
Kto?
Mów, wiedźmo!
- Wiedźmo? - Kto wrócił?
No kto?!
Mówiłam. To on.
Przykro mi, że muszę przerwać ten wiec.
Bardzo je lubię.
I w pełni popieram.
A jeśli ktoś nie wie, kogo ma przed sobą,
to zwę się Harald.
Ale poddani nazywają mnie królem Pięknowłosnym.
Kiedyś miałem tu sporo do powiedzenia.
Przyjaźniłem się z Bjornem Żelaznobokim.
Wiele mnie też łączyło z jego piękną matką Lagerthą.
Nikt nie zna synów Ragnara tak jak ja.
Czuję się, jakbym wracał do domu.
Ale wszystko się zmienia. To naturalna kolej rzeczy.
Dlatego mam nowego sprzymierzeńca.
Oto Skane!
Łatwo zapamiętać.
I wkrótce się przekonacie, że trudno zapomnieć.
Przybyłem was ocalić.
Kochałem Bjorna.
Nikt temu nie zaprzeczy.
Świadczą o tym sagi i zapisy.
Dziś odbieram to, co mi się należy.
Skogarmaorze.
Pirat i morderca!
Pomyślimy, co z tobą zrobić.
Gunhildo.
Nikogo nie darzę takim szacunkiem jak ciebie.
Jesteś piękną i wyjątkową kobietą.
Dziękuję.
Ale przybywasz w złą porę.
Wręcz przeciwnie.
Jak zwykle przybywam idealnie w porę.
Zebraliście się wszyscy, by wybrać nowego władcę.
Ale nie musicie się już martwić wyborem króla Kattegat,
ponieważ to ja nadal jestem wybranym przez was królem całej Norwegii!
A co za tym idzie, waszym prawowitym władcą.
Nadal jestem waszym królem!
Nadal nim jestem.
I obiecuję, że będę rządził w sposób sprawiedliwy i bezstronny.
Będę silnym i sławnym władcą.
Chcę, by pamiętano o mnie równie długo,
jak o Ragnarze Lothbroku i Bjornie Żelaznobokim!
Nie lękajcie się.
Żadne głowy nie polecą.
Wojownicy Skanego nie skrzywdzą was.
Po prostu też chcą tu żyć.
Chcą zostać mieszkańcami waszego wspaniałego miasta.
Chodź do mnie, chłopcze.
Musimy nauczyć się wzajemnej miłości.
Prawda, chłopcze?
Czego chcesz?
Nasze zdrowie.
Życie bywa naprawdę dziwne.
Wiele razy myślałem, że mój żywot dobiega końca,
ale zawsze było to odraczane.
Dlaczego?
Być może Odyn nadal ma plany względem mojej osoby.
Wiem, czego chcesz.
Chcesz być taki jak Bjorn.
Chcesz mieć wszystko, co posiadł.
Czy chęć zrównania się z bohaterem jest czymś złym?
Zawsze z nim walczyłem, ale pewnego dnia uznałem…
że naprawdę go kocham.
I chcę być taki jak on.
Chcę, by poddani kochali mnie tak samo jak jego.
I tak wszystko zagarniasz siłą.
Nie dbasz o miłość poddanych.
Zgadza się.
Kiedyś taki byłem.
Przepełniony gniewem i zazdrością.
Ale już taki nie jestem.
I chcę, by nasza trójka ukształtowała przyszłość Kattegat.
Hvitserk, wstawaj.
Ruszamy.
Igorze, pora wstawać.
- To ważny dzień. - Wiem.
- Wielki Piątek. - Wiesz, że nie o tym mówię.
Zrób wszystko, o co cię poproszę i nie zadawaj żadnych pytań.
Inaczej wszystkich nas spotka zguba.
Rozumiesz to, prawda?
Świętujemy dziś Wielki Piątek. To wyjątkowy dzień.
Dzień upamiętniający ukrzyżowanie naszego Pana.
Kto to?
Otwórzcie bramę.
Nie poznaję was.
No dalej, otwórzcie.
Proszę. Każdy z nas musi gdzieś być.
Drodzy przyjaciele!
Bracia w Chrystusie.
Wspomnijcie ten dzień.
Dzień, w którym ukrzyżowano Pana naszego.
Klęknijcie…
i módlcie się.
Gdzie kniaź Igor?
Szybko!
Napisy: Igloo666
.:: GrupaHatak.pl ::.
facebook.pl/GrupaHatak
.:: Napisy24.pl - Wprost od tłumaczy ::.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.