Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Napisy pobrane z https://kickasssubtitles.com
- Uczynię cię królową całej Norwegii. - Pytasz, czy zdradzę męża.
Chcę cię mieć.
Musimy pogodzić się z przeznaczeniem.
Moje dziecko!
Rusowie zaatakują od morza.
Zabierzemy ze sobą mniejsze łodzie i zaatakujemy plażę.
- Naprzód! - Strzelać!
Nie wycofywać się!
Jak ich odeprzeć?
Zablokujemy drogę do fiordu i przegrodzimy ujście rzeki.
Ta rzeka wypływa z gór.
Wespniemy się na nie.
Naprzód!
- Pokonam cię. - Nie masz szans.
Ratuj się, skogarmaorze.
Bogowie porzucili cię już dawno temu, bracie.
.:: GrupaHatak.pl ::.
facebook.pl/GrupaHatak
Wikingowie [6x11] Król królów
Napisy: Igloo666
Zwycięstwo!
VESTFOLD, NORWEGIA
To jeszcze nie koniec walki o Norwegię.
Na razie się wycofali. Zapewne do Kattegat.
Ale bez swojego bohatera i przywódcy.
Podobno zabiłeś go własnoręcznie.
Nie mam pewności, czy Bjorn faktycznie zginął.
Jego nie da się zabić.
Widziałem, jak zabierali go z pola bitwy.
- Ale nie wiesz, czy nadal żył? - Nie wiem.
Kiedy w takim razie ruszamy na Kattegat?
Gdy tylko naprawimy łodzie. Musimy doprowadzić to do końca.
Straciliśmy więcej ludzi, niż się spodziewałem.
Potraficie walczyć.
Kim są ci więźniowie?
To król Olaf. Niegdyś władał tymi ziemiami.
A to Harald, król całej Norwegii!
Doprawdy?
Zgadza się.
Muszę przyznać…
że zarzuciłeś sieci…
i złowiłeś zarówno króla, jak i nadwornego błazna.
Król Olaf jakoś nigdy nie potrafił mnie rozbawić.
A ja myślałem, że połączyła nas przyjaźń,
Hvitserku, synu Ragnara.
A mnie pamiętasz?
Też jestem synem Ragnara.
Dobrze wiem, kim jesteś…
Ivarze Bez Kości.
Słyszeli o tobie w podziemiach Yorku i na Jedwabnym Szlaku.
Stałeś się legendą za życia.
I cóż ja mam z wami uczynić?
W jaki sposób…
moglibyście mi się przydać?
Nie zamierzam ci w niczym pomagać.
Nie będę próbował się ratować.
To nie przystoi wikingowi.
Śmierć jest dla nas błogosławieństwem. Nie mogę się jej doczekać.
A ty?
Ja tam jeszcze bym pożył.
Rusowie wkrótce się tu zjawią.
ISLANDIA
W końcu nadeszła wiosna.
Przygotujmy się do pożeglowania na zachód.
- Do naszej wielkiej podróży. - Racja.
Jestem gotowy znów zdać się na łaskę żywiołów.
A ty, Kjetillu? Wyruszysz z nami?
Chcemy popłynąć dwiema łodziami i zabrać około 40 osób.
Czyli część osadników.
Ostatnio zdobywam się na kolejne wyznania.
Wyznałem wszystkim, że chcę zostać królem Islandii.
Jestem pewny, że nasza osada się rozrośnie.
Staniemy się bogaci i przyciągniemy nowych osadników.
Bycie królem takiego miejsca…
byłoby wielkim osiągnięciem dla tak prostego człowieka jak ja.
Czyli nie popłyniesz z nami? Nie zrezygnujesz ze swoich ambicji?
Nie, nie zrezygnuję.
Ale mogą poczekać.
No to postanowione.
Niech osadnicy zdecydują, którzy z nich popłyną.
I oby bogowie poprowadzili nas do złotej krainy.
Mam dobre i złe wieści.
Dobre są takie, że postanowiłem darować ci życie…
królu Haraldzie.
A złe są takie, że twoje życie dobiegło końca…
królu Olafie.
Jesteś królem bez królestwa.
Komu miałbyś się przydać?
Mógłbym podjąć inną decyzję.
Ale nie należy ona do ciebie…
prawda, Ivarze?
Ty szczęśliwy draniu.
Wiem.
Ingrid.
Podejdź.
Dlaczego zachowujesz się tak żałośnie?
Nie chodzi tylko o Bjorna.
A o co jeszcze?
Król Harald mnie zgwałcił.
Jeśli kiedyś nadarzy się okazja, poderżnę mu gardło.
Choć pewnie się nie nadarzy.
Zginiemy tutaj, u boku naszego męża.
A jeśli będziesz odważnie walczyć, to spotkamy się po śmierci.
Powiedziałam Bjornowi, że zapewnię mu szczęście.
A zamiast tego sprowadziłam na niego cierpienie i nieszczęście.
Nie jesteś bogiem, Ingrid.
Jesteś tylko człowiekiem.
Mogłaś mu dać tylko to, czym sama dysponowałaś.
Dodajesz mi odwagi.
Dziękuję.
Chodź.
Śpij.
I nie lękaj się.
Ktoś jest obok mnie.
Mylisz się. Jesteś zupełnie sam.
Nieprawda. Ktoś mi towarzyszy.
Nie widzę go, ale wiem, że tu jest.
Skąd niby wiesz, stary głupcze?
Bo przemawia do mnie.
- Słyszę jego głos. - I cóż takiego mówi?
Mówi: „Kto we Mnie wierzy,
choćby i umarł, żyć będzie.
Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem.
Trwać będę przy tobie…
po wszystkie wieki”.
Nie słuchajcie go. Ruszaj się.
Nie lękaj się.
- Nie mogę tego zrobić. - Uznajmy, że jestem już martwy.
Nic nie może mnie skrzywdzić.
Nie uderzy we mnie piorun.
Nie pochłoną mnie fale.
I nie strawią mnie płomienie.
- Przepraszam. - Niepotrzebnie.
Poukładałem sprawy doczesne.
Mogę udać się do nieba.
Jak do tego doszło?
Jak Haraldowi udało się zbiec?
To osadnicy wraz z rodzinami, którzy chcą z nami popłynąć.
Świetnie. Dziękuję.
Dziękuję wam wszystkim!
Na pewno tego nie pożałujecie.
Moja żona Ingvild również z nami wyruszy.
A także mój syn Frodi.
Ingvild, Frodi. Cieszę się, że tak postanowiliście.
Jesteście prawdziwymi wikingami. Wszyscy nimi jesteście!
Ucztujmy i świętujmy!
Powinniśmy złożyć ofiarę bogom, aby sprzyjali nam podczas wyprawy.
Co ty na to, Ottarze?
Zróbcie to, czego oczekują wasi bogowie.
Mojemu Bogu wystarcza tylko modlitwa i wiara.
Ale twój bóg jest niewidoczny. Nasi bogowie nas otaczają.
Są tu teraz z nami.
To na pewno nie jest bóg.
Bóg jest wszędzie i we wszystkim.
Bez Niego nie ma niczego.
Ja wierzę we Wszechojca.
Ojca wszystkich bogów.
Myślę, że twój bóg uznaje istnienie Wszechojca.
Pamiętam ceremonie w Wessex.
Twój Chrystus pojawia się wtedy
i modli się do Ojca Świętego.
Wszechojca.
Modlimy się do tego samego Ojca.
Królu Hakonie.
Dziękujemy, że nas wspierasz w tych trudnych czasach.
Wezwał mnie Bjorn Żelaznoboki.
A gdy wzywa syn Ragnara Lothbroka, należy się stawić.
Słyszałem o ataku Rusów i klęsce króla Haralda Pięknowłosego.
Liczę, że zdążymy obronić Kattegat.
Nie obronimy Kattegat.
Chyba że kolejni władcy odpowiedzą na wezwanie.
- Ale nawet jeśli… - Nie rozumiem.
Wybacz, że nie wstałem, królu Hakonie.
Nie wiedziałem.
Zostałem ranny.
Ale gdy zaatakują Rusowie…
nadal możemy ich odeprzeć.
Jak wielka jest ich armia?
Jest potężna.
I jest z nimi Ivar.
Oczywiście.
Zaplanujemy obronę.
Nie sprzedamy łatwo skóry.
Potrzebujemy cię. Musisz przeżyć i nas poprowadzić.
Samo twoje imię znaczy tyle co setka wojowników.
Albo i tysiąc.
Dlatego proszę i klnę się na Odyna…
nie zostawiaj nas.
Oleg uczyni mnie królem Norwegii. A może i całej Skandynawii.
Ale będzie to pozorny tytuł.
Nie będę faktycznym królem. Rządzić będzie Oleg.
Tak jak zawsze decydował o wszystkim za ciebie.
Mimo że to ty jesteś spadkobiercą całego imperium.
Jak możemy to zmienić?
Świat już taki jest.
Skądże.
Nic nie trwa wiecznie.
Wszystko nieustannie się zmienia.
To, co dziś jest możliwe, jutro może takie nie być.
Ale czasami trzeba wymusić określone zmiany.
Ale jak? Oleg jest potężny.
Musimy ocenić pole bitwy.
Sprzymierzymy się z naszym przyjacielem Direm.
Wtedy będziemy wystarczająco silni, aby obalić kniazia Olega.
Ale musimy mieć pewność, że warunki ku temu są sprzyjające.
I że mamy blisko kniazia ludzi, którym można zaufać.
Komu moglibyśmy zaufać?
Oleg nas obserwuje.
Chyba jesteś brzemienna.
Straciłem dwoje dzieci.
A trzeciego praktycznie nie znam.
Chyba nie dożyję, by poznać nasze dziecko.
I tak samo nie będę już w stanie
naprawić swoich błędów.
Krzywd, które wyrządziłem.
Cierpień, które zadałem innym.
Tak bardzo chciałbym móc cofnąć czas i zacząć od nowa.
Kochałeś i byłeś kochany.
Zdaj się na osąd bogów.
Moje serce krwawi.
- Co przede mną ukrywacie? - Ukrywamy?
Tak.
Kjetill mówił, że Floki odszedł, zanim wyruszyłeś w podróż.
Ale to nieprawda, bo podarował ci swoją obręcz.
- Lepiej zapytaj o to Kjetilla. - Pytam ciebie.
I powiesz mi prawdę,
jeśli twój bóg cię obserwuje.
Co z rodziną Eyvinda?
Ma to coś wspólnego z nimi?
Jak mamy razem podróżować, skoro sobie nie ufamy?
Kjetill i jego syn…
Błagam!
…zabili Eyvinda i całą jego rodzinę.
Kjetill miał piękną córkę, Audę.
Zabiła się, bo nie mogła dalej żyć, wiedząc, co uczynił jej ojciec.
Kochała go za to, że był dobrym człowiekiem.
Jednak później widziała w nim tylko potwora.
Też uważasz go za potwora?
Już tu są.
Rusowie przybyli.
Zwiadowcy ich zauważyli. Nadciągają od strony lądu.
Wkrótce dotrą do Kattegat.
Przygotowałeś nas?
Zrobiłem wszystko, co w mojej mocy.
Król Hakon uzupełnił nasze szeregi,
ale wróg nadal ma ogromną przewagę liczebną.
Możemy tylko opóźniać ich ostateczne zwycięstwo.
Czyli poddaliście się?
Udawanie niczego nie zmieni.
Sytuacja jest tragiczna.
Tym bardziej że nas nie poprowadzisz.
Zapomniałeś już o bogach?
Nasze imiona są niczym w porównaniu do Odyna i Thora.
Myślisz, że będą bezczynnie patrzyć,
jak wyznawcy fałszywego boga chrześcijan zarzynają ich dzieci,
a ich kości rozrzucane są na wietrze?
Nie wierzysz w bogów!
Równie dobrze możesz wyjść przed bramę i poddać się.
Do tego doszło? Tak ma się skończyć nasz świat?
Wybacz.
Nie warto stawiać mnie obok ciebie.
Ale obiecuję, że już nigdy nie przyniosę ci hańby.
Wybacz.
Twoja korona.
Mój królu.
Kto idzie?
Kto idzie? Ja, ty kurwi synu.
Miecz.
To król Hakon z Norwegii.
Chce ci coś powiedzieć.
Śmiało.
Są u naszych bram.
Nie powinniśmy się okłamywać. Umierasz, mój drogi.
Życie cię opuszcza.
Nie musisz tego oglądać.
Śmierć jest już blisko.
Otrzyj łzy.
Posłuchaj mnie.
Kto opowie sagę o Bjornie Żelaznobokim?
Być może tylko jego przodek Odyn.
Nie jestem tego godna, ale spada to na mnie.
Bjorn Żelaznoboki…
nie żyje.
Na pewno?
Tak. Widziałem jego ciało na własne oczy.
Żony go opłakiwały.
Kattegat pogrążyło się w żałobie.
Mówi się, że kobiety bywają zmienne w uczuciach.
Ale ja oddałam mu swoje serce.
Gdy zmarł, sam Wysoki zapłakał.
Dlaczego przybyłeś nam o tym powiedzieć?
Wielki kniaziu i niezwyciężony władco.
Zdaję się na twoją łaskę.
Oszczędź mnie, a będę ci służył do końca życia.
Znałam go jako mężczyznę.
Znałam jego słabości i mocne strony.
Jeśli zapytacie…
czy kiedyś narodzi się ktoś taki jak on…
odpowiem, że nie.
Żegnaj, Bjornie Żelaznoboki.
Żegnaj.
Zajmij się naszym gościem.
Rozgłoście to.
Niech wszyscy się radują.
Wielki bohater jednak poległ.
Kattegat stoi przed nami otworem.
Bierzcie i jedzcie.
Oto Ciało moje.
Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza,
która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów”.
Mogliśmy złożyć ofiarę.
Myślę, że już ją złożono.
Przecież on nie żyje!
To jakaś sztuczka.
I udowodnię to.
Znałam go jako mężczyznę.
Znałam jego słabości i mocne strony.
Jeśli zapytacie, czy kiedyś narodzi się ktoś taki jak on…
odpowiem, że nie.
Widzicie? To trup!
Pomóż mi po raz ostatni założyć pancerz.
Przynieś mój miecz.
Proszę.
To niemożliwe.
Mówiłem, że jego nie da się zabić.
- On nie jest bogiem. - Ty też nie.
I jak przekaże to moja saga,
królowe, królowe i jarlowie Norwegii
odpowiedzieli na wezwanie Bjorna Żelaznobokiego
i przybyli walczyć o swój kraj.
Ponieważ to on był prawdziwym królem całej Norwegii
i nikt inny nie potrafiłby zjednoczyć całego narodu
i poprowadzić ich do zwycięstwa nad Rusami.
Wycofać się!
Żegnaj, bracie.
Cieszy mnie, że Odyn czyni przygotowania do uczty.
Wkrótce będziesz pił z jego rogów.
Walkirie wzywają cię do domu.
Nawet w obliczu śmierci…
Bjorn Żelaznoboki odniósł zwycięstwo.
I również dlatego jego imię nigdy nie zostanie zapomniane,
ale pieśni o jego czynach będą trwać wiecznie.
Był synem Ragnara…
ale przewyższył go w wielu względach, tak jak przewidział widzący.
Pochowano tu człowieka, którego omijała śmierć.
I który wciąż żyje.
Żegnaj, Bjornie Żelaznoboki.
Żegnaj, ukochany.
Żegnaj.
Jeszcze się spotkamy.
Napisy: Igloo666
.:: GrupaHatak.pl ::.
facebook.pl/GrupaHatak
.:: Napisy24.pl - Wprost od tłumaczy ::.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.