Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Czech
Danish
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
?wawiej, ch?opaki.
Nie ?eby by?o ci??kie, ale...
- Sko?czy?em. Pomog? mu. - Nie trzeba, sam sobie poradzi.
- Cholera! - Nanda!
Co robisz, Noom?
Szukam jakiego? tutoriala.
- Sam pomy?l, jak naprawi?. - Najpierw obejrz?.
Noom!
Pos?uchaj ojca.
Podejd?.
Widz? kamyk.
Pami?tasz swoich rodzic�w?
Nie. By?em za ma?y.
My?lisz, ?e by?aby dumna z takiego syna bia?asa?
Pokocha?a mnie, bia?asa.
Oczywi?cie, ?e by?aby z ciebie dumna. Bardzo.
Ja te? jestem.
Chc? tu zosta?.
Ja te?, ale wakacje si? sko?czy?y.
Dlaczego nie sprzedasz firmy. Zostaniemy tu i naprawd? pomo?emy!
To nieodpowiednie miejsce na tak? rozmow?.
Dlaczego trzymasz si? tej cholernej grupy? Przez ni? straci?em mam?!
Kto jeszcze musi zgin???
Dobrze. Chcesz, to sprzedamy. Komu?
My?lisz, ?e konkurencja oka?e si? szlachetniejsza?
Sp�jrz.
Poznajesz ten scyzoryk? Mo?na nim zabi?, a mo?na stworzy? co? pi?knego.
Zale?y, jak si? nim pos?u?ysz.
Ty i ja mo?emy da? przyk?ad innym.
Zatrzymaj go!
Nigdy nie wezm? do r?ki broni, nie stan? si? taki jak ty!
Teraz!
Zrobi?, co w mojej mocy.
Ratunku!
Tato!
Tato! Na pomoc!
Pu??cie mnie!
Puszczajcie!
Co teraz?
Tato!
- Chwy? si? mnie! - Wyskakuj z samochodu!
Skacz!
Noom!
Kao Shen ??da zap?aty.
- Spieprzyli?cie robot?. - Kao Shen ??da zap?aty.
TRZY TYGODNIE P�?NIEJ
LARGO WINCH CENA PIENI?DZA
BANGKOK W TAJLANDII
Od miesi?ca trwaj? poszukiwania syna Largo Wincha.
Noom, dziedzic jego imperium, zagin?? w birma?skiej d?ungli.
Winch to miliarder. Sta? go na ochroniarzy.
Nie zadba? o bezpiecze?stwo syna.
Tu w czasie rzeczywistym mo?na ?ledzi? ekipy szukaj?ce Nooma.
Miejsca, kt�re ju? sprawdzili?my, zaznaczyli?my na kolorowo.
Zainstalowa?am te? aplikacj?, ?eby m�g? pan...
Znajdziemy go, obiecuj?.
Dzi?kuj?.
Za par? minut pierwsza wirtualna konferencja prasowa Grupy W.
?wiat ?ledzi ka?d? decyzj? miliardera.
Grupa W liczy ponad tysi?c sp�?ek, zatrudnia p�? miliona os�b,
dzia?a w przemy?le metalurgicznym,
naftowym, lotniczym, kosmicznym i nowych technologii.
Tw�rc? tego mi?dzynarodowego giganta by? Nerio Winch.
Syn serbskiego sklepikarza wyr�s?
na jedn? z najbardziej wp?ywowych postaci ?wiatowych finans�w.
Grupa wreszcie postanowi?a zainwestowa?
w rolnictwo ekologiczne i zielone technologie.
To zdecydowany krok w przysz?o??.
A wszystko za spraw? jednego cz?owieka...
Largo Wincha.
Gdzie pan Winch?
Zaraz wchodzi na wizj?!
Na co czekasz? Zaraz wchodzisz.
Co tu si? dzieje?
To ostatni post Nooma na Instagramie.
Tak ?yczy? sobie pan Winch.
Szczerze?
Nienawidz? Grupy W.
Ojciec powtarza, ?e zmieni ?wiat.
Mnie nie oszuka.
Wci?? s?yszymy o kl?skach ?ywio?owych,
ekstremalnych falach upa?�w,
po?arach las�w, trz?sieniach ziemi, powodziach
i milionach ludzi bez dachu nad g?ow?.
?wiat zmienia si? w piek?o, a to wina korporacji takich jak ta.
Czasem...
Czasem tata musi pos?ucha?.
Po prostu.
M�j syn mia? racj?.
To, co za chwil? zobaczycie, by?o pomys?em mojego syna.
Winch Air i Wingpower z dum? przedstawiaj? pierwszy elektryczny
samolot pasa?erski, wyprodukowany wy??cznie z odnawialnych materia?�w.
Przed pa?stwem Noom Challenger.
NC180 zosta? wyposa?ony w nowatorskie akumulatory Wingpower
oraz innowacyjny nap?d elektryczny redukuj?cy ?lad w?glowy o 100%.
Witamy w przysz?o?ci za spraw? Noom Challengera.
Uda?o si?, Noom.
Co to?
Co si? dzieje?
Zr�bcie co?!
- Jak mog?e? tak post?pi?, Largo? - Denis?
- Zr�b co?! - Pr�buj?!
- Daruj, nie rozumiem. - K?amca!
Rozumiesz doskonale!
Przerwa? transmisj?!
Wingpower to dzie?o za?ogi,
kt�r?, inaczej ni? ty, szanuj? i kocham jak rodzin?.
- Denis, o co chodzi? - Nie udawaj!
Dobijam si? do ciebie od tygodni.
Jak mo?esz patrze? w lustro po tym, co nam zrobi?e??
Co wam zrobi?em?
Wyrzuci? na bruk prawie tysi?c os�b...
Jak to? Wingpower ?wietnie sobie radzi.
- Ju? ci nie wierz?, Largo. Patrz! - Na co?
Co nam zrobi?e?!
Serio, Denis, nic nie rozumiem.
Nie!
Noom?
Tato? Przyjed? po mnie. Nie wiem, czego ode mnie chc?.
Gdzie jeste??
Spokojnie, synku.
- Powiedz, gdzie jeste?? - Kto jeszcze musi zgin???
Spokojnie.
Noom jest ca?y i zdrowy.
Na razie.
S?uchaj, gnoju.
Nie wiem, kim jeste?, ale je?li cokolwiek mu si? stanie...
Ja tylko spe?niam ?yczenie twojego syna. Skoro ty nie potrafisz.
Pozwolisz, by sprawy toczy?y si? w?asnym torem.
Je?li nie...
Czekaj!
W Bois-Rouge pracownicy wstrz??ni?ci samob�jstwem szefa wyszli na ulice.
Largo Winch podejrzany o oszustwa finansowe na gigantyczn? skal?.
Noom ?yje. Ustal, sk?d dzwoni?.
Niech pan pos?ucha.
Og?aszaj? upad?o??, cho? mamy zam�wie? po kokardk??
B?dziemy okupowa? zak?ad! Largo Winch to morderca!
- Informuj, co z Noomem. - Przykro mi z powodu Wingpower,
ale bank jest i musi pozosta? naszym priorytetem.
- Julius? - Nic z tego nie rozumiemy.
Raporty Wingpower, kt�re dostali?my po przej?ciu, by?y znakomite.
Kto? musia? grzeba? w zestawieniach.
- Kto odpowiada? za operacj?? - Steve Munro z filii w Ottawie.
Znikn??. Zawiadomili?my policj?.
- Co o nim wiemy? - To solidny go??.
Martwi? si? o niego.
- Denis pr�bowa? si? do mnie dobi?. - Z nami si? nie kontaktowa?.
- A ty przesta?e? oddzwania?. - Twierdzi?, ?e dzwoni?.
Sprawdzi?em: ?adnych po??cze? ani wiadomo?ci.
- Spr�buj?... - Nie!
Zamykamy Wingpower. Nie ma na co czeka?, to czyste szale?stwo.
Szale?stwem jest zwalnianie tysi?ca ludzi.
Naprawd? musz? przypomina?, ?e odpowiadamy za ?mier? Denisa?
- Cz?owieka, kt�rego szanowa?em! - Bankructwo Wingpower
zniszczy nasz bank. Przysz?o?? grupy wisi na w?osku.
Gessner?
P�? roku temu przyznali?my Wingpower p�?miliardow? po?yczk? na rozw�j.
Wiem.
Niebagatelna kwota, wi?c, aby zmniejszy? ryzyko,
sprzeda?em po?yczk? na rynku.
Prosz?, powiedz, ?e nie spekulowa?e? d?ugiem Wingpower.
Firma by?a mocna. A? si? prosi?o o sekurytyzacj? syntetyczn?!
Znasz m�j stosunek do takich praktyk.
- Nie by?o ryzyka! - Nie by?o ryzyka...
Ile?
Sto do jednego.
50 miliard�w.
Mowa o 50 miliardach?!
Ten, kto za tym stoi, porwa? te? mojego syna.
Dopadn? go.
NOOM DZWONI? Z BOIS-ROUGE. UWA?AJ NA SIEBIE
BOIS-ROUGE PROWINCJA QUEBEC
Jest tam kto?
MEDYCZNE
ZAAWANSOWANE STADIUM RAKA P?UC
Policja ju? jedzie.
Nie ruszaj si?, bo rozwal? ci ?eb, jasne?
Largo? Siadaj!
- Teraz rozumiem jego decyzj?. - Rak nie mia? z tym nic wsp�lnego.
Denis pr�bowa? ratowa? pracownik�w! I obna?y? twoje kr?tactwa!
Helene.
Nie dopuszcz? do zamkni?cia Wingpower.
Sukinsyny, kt�re za tym stoj?...
Uprowadzi?y te? mojego syna.
Steve Munro znikn??. Tylko ty mo?esz mi pomoc.
Prosz?.
Tw�j Munro...
Nie grzeszy? staranno?ci? w rachunkach.
A Denis...
Nie zadawa? pyta?. Zawsze ufa? ludziom.
Ale ja nie dowierza?am Munro, przeszuka?am jego komputer.
Trafi?am na gigantyczne zam�wienia
u nowego chi?skiego dostawcy z siedzib? w Birmie.
Wingpower zap?aci? za setki ton miedzi i kobaltu firmie,
kt�ra nigdy nie dostarcza?a surowc�w.
Munro przelewa? pieni?dze, czyszcz?c konta Wingpower.
- Pami?tasz nazw? tej firmy? - Tak.
Lagoon!
Przyjed? po mnie. Nie wiem, czego ode mnie chc?.
Kto jeszcze musi zgin???
Kto jeszcze musi zgin???
Podje?d?a radiow�z przewo??cy Largo Wincha.
Panie Winch!
Jaki? komentarz?
Przypominam, ?e Largo Winch zosta? oskar?ony o zab�jstwo Helene Tarrant,
?ony Denisa Tarranta, kt�ry wczoraj pope?ni? samob�jstwo.
Largo Winch, masz krew na r?kach! Morderca!
Bonnie, do??!
Oddaj!
Oto prawdziwe oblicze naszej policji!
Cholerni faszy?ci!
A ty znowu tutaj?
?apy przy sobie!
Co tym razem?
Obrzuca?a bank balonami ze ?wi?sk? krwi?.
- Zabijaj? planet?. - S?dzia ju? si? za tob? st?skni?.
Tym razem po?le ci? za kratki. Tam nauczysz si? ?ycia.
Jak twoja ?ona od ciebie, damski bokserze?
Jazda!
Jasne.
Korzystaj z darmowego noclegu.
Na twoim miejscu by?bym dyskretniejszy.
Luzik, i tak nie dzia?a.
Ja chromol?!
Ludzie, obczajcie, kto siedzi ze mn? w pace!
Po?yczysz mi kom�rk??
Largo Winch! Grabarz Wingpower, zab�jca Tarrant�w.
Gdyby wszyscy zdemoralizowani szefowie korporacji gnili w pace,
?wiat sta?by si? lepszy!
Oddaj!
- Oddaj, bo... - Co? Wezwiesz policj??
Wal si?!
S?dzisz, ?e jest winny?
NUMER NIEZNANY
Moje zdanie nie ma znaczenia.
To zasadzka.
Jak zwykle.
Co? o tym wiesz.
Pani Riva, prosz? liczy? si? ze s?owami.
Jak reaguj? media spo?eczno?ciowe?
Przyt?aczaj?ca wi?kszo?? uwa?a go za winnego.
Aresztowanie Largo tylko pog??bi?o kryzys.
Nikt ju? nam nie ufa.
Je?li ??dania zap?aty b?d? wp?ywa? w takim tempie,
- zostaniemy bez got�wki. - Dwight.
Partnerzy si? niepokoj?.
Pytaj?, jak planujemy zatamowa? krwotok.
Musisz przedstawi? strategi?.
Oddaj kom�rk?!
D?ugo jeszcze b?dziesz w niej siedzia??
MROCZNE OBLICZE BIA?EGO RYCERZA
Trzeba...
Uspokoi? wierzycieli.
Pokaza?, ?e panujemy nad sytuacj?.
Za wszelk? cen?.
W zwi?zku z tym...
Wnioskuj? o...
Uruchomienie protoko?u 51.
- Na pewno? - Panie Cochrane, czy to konieczne?
ZAGINI?CIE SYNA ODJ??O MU ROZUM?
Largo nie daje nam wyboru.
Od dawna si? na to zanosi?o.
My?l?, ?e pan Cochrane nas przekona?.
Przejd?my do g?osowania.
Nie. Nigdzie si? nie ruszam.
Mam do?? roboty na miejscu.
Za?o?? si?, ?e wykombinuje co? w czasie transportu do Ottawy.
Musz? utrzymywa? ??czno?? ze swoj? spo?eczno?ci?. To wa?ne.
Dostarczam im wiadomo?ci. Jarzysz?
Ile masz lat? 16?
Wszyscy s?dz?, ?e jestem pe?noletnia.
Gdzie twoi rodzice?
Chcia?abym zadzwoni?, powiedzie?, gdzie jestem.
Od tego jest policja.
Dziwne, ?e jeszcze si? nie zjawili.
Nikt po mnie nie przyjedzie. Zadowolony?
Nie mia?am szcz??cia jak ty, mnie nie adoptowa? pieprzony miliarder.
Tak, urodzi?am si? sierot?.
Ca?y m�j dobytek trzymasz teraz w r?kach.
Moi obserwuj?cy to moja rodzina.
Nie jestem pe?noletnia, a jednak siedz? w pace.
?ycie nie jest ?atwe.
Pr�bujesz wydusi? ?zy?
Wal si?.
Rozmawia?em z s?dzi?. Tym razem wi?zienie.
Czeka ci? niezapomniana zabawa.
Jak Louise ze swoim trenerem od tenisa?
Tak bawi?a si? Louise ze swoim trenerem!
Puszczaj, to dzieciak!
Nadaj? na ?ywo.
- Oddaj kom�rk?. - Sam we?.
Ojejku...
Klucze. W zamku.
Pospiesz si?.
Serio? I to ma by? s?ynny Largo Winch?
Zapu?ci?e? si?!
Po?lizgn??em. Ka?demu si? zdarza.
?a?osny boomer. A w og�le, co tak d?ugo?
Co tam robi?e??
Musia?em go odzyska?.
Nie, Bonnie. Oddaj m�j n�?.
Nie r�b tego!
LARGO - GNIDA
WINCH MORDERCA!
Wiesz, gdzie stra?nik parkuje sw�j w�z?
To ten. Szara fura.
Co teraz?
Co robimy?
Largo Winch! Morderca!
To on!
To Largo Winch!
Nie rusza? si?!
Odbi?o ci?
Oszala?e?? Zabijesz nas!
G?upek!
Do radiowoz�w.
Cholerna smarkula!
Zaraz zwymiotuj?!
Ale czad!
W?a?nie uciekam z aresztu w Bois-Rouge. Zgadnijcie, z kim!
Serio? Te? sobie wybra?a? moment!
- Przesta? nagrywa?! - S?owo, nie ?ciemniam!
Przesta? filmowa?!
Stop!
Kto to?
Czego od nas chce?
Filmuj! Nagraj go!
Uciek? mi!
Widzicie to?
Largo!]
Go?? nie chce si? od nas odczepi?? Wiesz, kto to?
Nie, ale zabi? Helene Tarrant!
S?yszeli?cie?
Mog?e? uprzedzi?!
Dawaj!
Gdzie m�j syn?
- Gdzie on jest? - ?mia?o, ul?yj sobie.
Nieprzypadkowo zabi?em Helene.
Wybieraj.
Wi?zienie... czy ?mier??
- Co? ty najlepszego zrobi?a? - Ocali?am ci ?ycie.
- Doprowadzi?by mnie do Nooma. - Pobudka! Zabi?by ci?.
Zgadnijcie, z kim!
Serio? Te? sobie wybra?a? moment!
Jeste? sama?
Pan Winch? Wszystko w porz?dku?
Na stokach troch? t?oczno, poza tym zno?nie.
Legendarna pow?ci?gliwo?? Wincha... A ta dziewczyna?
Moja towarzyszka z celi. Nie mia?em wyj?cia.
Dzi?ki niej ca?y ?wiat ogl?da? pa?sk? ucieczk?.
Cochrane nie odbiera moich telefon�w. Sta?o si? co??
M�wi panu co? protok�? 51?
- S?ucham. - Wiem tylko, ?e to z?a wiadomo??.
- Niech pan na niego uwa?a. - Na Cochrane�a?
Chloe, szukam chi?skiej firmy.
Nazwa zaczyna si? od Lagoon, ma siedzib? w Birmie.
Ju? szukam.
Informuj mnie na bie??co. Nikomu o niczym nie m�w.
Niech pan na siebie uwa?a.
Obczaj to! Wszyscy m�wi? o moim profilu.
Ogarniasz? Milion ods?on!
Wszyscy m�wi? o naszej ucieczce.
Przepraszam, nawali?em.
Nic mi jest, poszcz??ci?o mi si?.
Co?
Je?li Largo Winch zabija ludzi z Wingpower,
to kim jest gostek, kt�ry nas ?ciga?
Serio, typ sam si? przyzna? do morderstw.
To z trudem przechodzi mi przez usta, ale Largo Winch jest niewinny.
Nie.
Trzymamy si? planu.
Lec? do Bangkoku.
Ty obserwuj Wincha.
Zajm? si? nim p�?niej.
Dwight, nagrywam si? ju? trzeci raz. Oddzwo?.
Cochrane, pogrywasz sobie.
Dzwoni? pi?ty raz, odezwij si?!
Sp�?ni?a si? pani.
- Przepraszam, musia?am... - Niewa?ne.
Jutro rano ta informacja ma trafi? wsz?dzie.
Dobrze.
Nie mo?ecie tego zrobi?. Bonnie Tiger dola?a oliwy do ognia.
Przechyla szal? na stron? pana Wincha.
Nie mo?na teraz odpu?ci?.
Wykona?.
Nie.
- Nie t?dy, spadniesz. - Poradz? sobie.
Cze??, dziadku.
Ratunku, nie umiem p?ywa?!
Co to za dziewczyna?
- To Bonnie. - Bonnie.
Sta?o si? co?.
Przepraszam. Nie mia?em dok?d uciec.
Przecie? wiesz, ?e drzwi zawsze s? otwarte, Largo.
Udana k?piel?
Siedzisz na miliardach, ale wakacje sp?dzasz w ruderze na ko?cu ?wiata.
Co ty ukrywasz, Largo?
Arun!
Szykuj? co?.
Co dzie? docieraj? plotki z najdalszych zak?tk�w kraju.
Staramy si? sprawdza? wszystkie tropy, ale donik?d nie prowadz?.
Nie tra? nadziei.
M�j syn ?yje.
Wiem o tym.
Nie zapominaj, ?e jego matka by?a moj? c�rk?.
Nigdy nie pogodz? si? z tym, co spotka?o Malunai.
A teraz...
Teraz znowu...
Czego tu szukasz?
Wyluzuj, by?am ciekawa. Rzeczywi?cie by?a bojowniczk??
- Filmowa?a?? - Jeszcze mi ?ycie mi?e.
- Kto ci pozwoli? j? w?o?y?? - Wzi??am, co si? nawin??o.
- Mam chodzi? go?a? - Zdejmij!
Spokojnie. Usi?d?.
To tylko atak paniki.
Przy?�? r?ce do twarzy.
Spokojnie.
Nie potrafi?em chroni? tych, kt�rych kocham.
Jestem beznadziejny jak Nerio.
Jak ci? traktowa??
W sieroci?cu dosta?am si? do swojej teczki.
By?o w niej tylko stare zdj?cie mamy.
U?miecha?a si?.
Wygl?da?a na szcz??liw?.
Wi?c je zatrzyma?a??
Podar?am na tysi?c kawa?k�w.
Znajdziemy Nooma. Obiecuj?.
Kurde! Obczaj!
Wiedzieli?my, ?e Grupa W ma problemy,
ale a? takie, by zwalnia? prezesa, ?eby ratowa? meble...?
Wylali ci?? Wolno im?
Protok�? 51.
Cochrane, zna?em sporo gadzin, ale ty...
Oby? nie mia? nic wsp�lnego z porwaniem Nooma.
Cochrane, zna?em sporo gadzin...
Ryzykowne decyzje banku nale??cego do Grupy W zachwia?y olbrzymem.
W ?yciu nie widzia?em na gie?dzie takiego pop?ochu.
Wszystko si? wali.
Bran?a finansowa jest w szoku.
Pojawiaj? si? por�wnania do upadku Lehman Brothers.
Nadz�r finansowy zadecydowa?
o wprowadzeniu w banku zarz?du komisarycznego.
Bankructwo zostanie og?oszone od koniec tygodnia.
Nie wiem, czy Grupa to przetrwa.
Wszystko przez tw�j debilny ruch.
Dwight, wiesz doskonale....
Spokojnie.
Powiedzia?e?, ?e to jego wina.
Kim jeste??
Pisz.
"Ca?e ?ycie po?wi?ci?em...
Grupie W.
Nie mog?c patrze? na jej upadek,
zastrzeli?em Rudy�ego Gessnera.
To...
To Emily.
Je?li b?dziesz pisa? dalej... nic jej si? nie stanie.
"Zastrzeli?em Rudy�ego Gessnera, poniewa? zniszczy? bank,
ale to Largo odpowiada za ca?? reszt?.
Kto jeszcze musi zgin??,
zanim wreszcie przyzna si? do swojej totalnej indolencji?"
Teraz podpisz.
Dobrze.
Nie pozwoli ci zniszczy? firmy.
Mia?by szans?, gdyby? osobi?cie go nie zwolni?.
Nie rozumiesz.
Uruchomi?em procedur? stworzon? przez Nerio,
by chroni? Largo w razie oszuka?czego bankructwa.
Wstawaj.
Nie wygrasz.
Porywaj?c Nooma, uwolni?e? prawdziw? natur? Largo.
Nie odpu?ci, p�ki ci? nie dorwie.
Cho?by mia? p�j?? do piek?a i z powrotem.
Sta?e? si? tym, czym ja.
?upem drapie?nika.
Czekaj?cym na egzekucj?.
Niczym poza tym.
A ja waha?am si?, czy go wzi??.
Nic nie powiesz?
Milczysz?
Firma, kt�rej pan szuka?, to Lagoon Tranfer.
Zebra?am informacje.
- A ty to kto? - Chloe jest moj? pracownic?.
Mi?o, ?e si? fatygowa?a?, ale wystarczy?by mail.
Lizuska, liczy na dyplom pracownicy miesi?ca.
Pomog? panu odszuka? Nooma. Sam pan sobie nie poradzi.
Nie jest sam!
To ?owca nagr�d.
Tropi? twoj? przyjaci�?k?.
Niejaki Kao Shen osiem miesi?cy temu zarejestrowa? fikcyjn? firm?.
Co to ma wsp�lnego z Noomem?
Dowiesz si?, jak przestaniesz przerywa?.
Kao Shen oferuje w Dark Webie nielegalne us?ugi
przy wsparciu birma?skiej armii: paserstwo, haracze, uprowadzenia.
- Gdzie go znajd?? - Ma na po?udniu
kopalni? miedzi i kobaltu, ochranian? przez tutejsz? junt?.
Wyruszamy za p�? godziny.
Wyruszamy za p�? godziny. We troje.
Co? nie tak?
JATKA W GRUPIE WINCHA
Wsp�?czuj?.
Co si? sta?o?
Opublikowali jego list po?egnalny. Sukinsyny.
To robota zab�jcy z Bois-Rouge.
"Kto jeszcze musi zgin???", to s?owa Nooma.
Teraz zabi? Cochrane�a i Gessnera.
Jakim cudem prze?y? tamten upadek?
Czekaj!
Wys?uchasz mnie!
Robotnicy zatruci saletr? amonow?.
Chyba wiem, kim jest zab�jca.
Pami?tasz tamten skandal.
Mia?em 17 lat.
Panie Winch!
Nazywam si? Tony Burntwood. Niech mnie pan wys?ucha!
Sta?em si? ofiar? tej choroby, przez ni? jestem nieczu?y na b�l.
Niszczy m�j uk?ad nerwowy, po?era mnie od ?rodka!
M�j syn Ezio odziedziczy? j? po mnie.
Wymaga leczenia.
Wierz mi, niewra?liwo?? na b�l to b?ogos?awie?stwo.
Nie! Wys?uchasz mnie do ko?ca!
Largo, nie!
Tato?
Wszystko w porz?dku?
Tam Kao Shen urz?dzi? sobie kwater?.
- To jaki? paranoik. - Pr�buje co? ukry?.
Przede wszystkim siebie.
Widzia?e? mo?e tego ch?opca?
Poznajesz go?
Noom?
Widzia?e? mo?e tego ch?opca?
Widzia?e? mo?e tego ch?opca?
Ty! Nie obija? si?!
Jak znajdziecie kobalt, zg?osi? si?!
Ma?a! Pobudka!
Obud? si?! Wstawaj! Do roboty!
Jaja sobie robisz?
Wszystko b?dzie dobrze.
Nie?adnie tak szpiegowa?.
Nastraszy?e? mnie, g?upku!
Przepraszam.
Wie, ?e to ty.
- Ale o tobie nie wie? - Nie.
Dobrze.
To do roboty.
Jestem zm?czona, Ezio.
Zabierzmy fors? Kao Shenowi i spadajmy.
Chod?.
Wiem, ?e nie by?o ?atwo,
ale nied?uigo b?dziemy mie? to za sob?.
- Jeszcze troch?. - To dla mnie za du?o.
Imperium Wincha upad?o, wygrali?my.
Po co eliminowa? Largo?
- ?artujesz? - Zabra?e? dzieciaka.
- Do??. - Largo nie ?yje. Wierz mi.
Zabi?e? go, uprowadzaj?c jego syna.
Dopilnuj,
?eby Winch spotka? si? z Kao Shenem.
To ca?e twoje zadanie.
Ja zajm? si? reszt?.
- Rozumiesz? - Tak.
Jazda!
Spokojnie, przejdzie ci.
+- Zosta? tu i zajmij si? ni?. - Nie nadaj? si? na piel?gniark?!
Musz? filmowa?.
Dalej dzia?am sam. Jasne?
Dok?d w?a?ciwie idziesz?
Panie Winch!
W?ama?am si? do monitoringu.
Pe?no tu wojskowych. A na tej kamerze...
Prosz? si? przyjrze?.
Wygl?da jak Noom.
Dzi?kuj?.
Moment!
Niech pan nie idzie.
To na pewno zasadzka.
Sta?, nie rusza? si?!
Czego chcesz?
M�w!
Przeka? Kao Shenowi, ?e Largo chce z nim rozmawia?.
R?ce za g?ow?!
Marsz!
Naprz�d!
Dobra robota.
Ezio.
Prosz?, nie zabijaj go.
Cholerna, g?upia idiotka!
Wej??!
Przynie? teczk?.
Brednie.
?aden z naszych dostawc�w tu nie zamawia.
Przeczytaj uwa?niej.
Nie zabronisz podwykonawcom zaopatrywania si? u mnie.
Czujesz smr�d g�wna, w kt�re wpad?e?.
Powiedz, gdzie m�j syn, to ujdziesz z ?yciem.
Zamiatacz chodnika.
Nie nadajesz si? na zab�jc?.
Racja. Nie nadaj? si?.
Ale na chirurga te?, wi?c m�dl si?, ?eby to nie by?a t?tnica.
Gdzie on jest?
Noom?
Tw�j syn nie ?yje.
Uton??.
Idziemy.
Chod?!
Twardy dysk z sejfu.
Po?�? na stole.
Tw�j syn ?y?by, gdyby? nie pr�bowa? odstawia? bohatera.
Widzisz to?
Wszystkie transakcje Wingpower przekonwertowane na kryptowaluty.
Jedyny dow�d na przekr?t.
A ten?
Wygl?da na prawdziwy,
z twoimi podpisami.
Kiedy znajd? go przy waszych cia?ach, spraw? b?dzie mo?na zamkn??.
A m�j ojciec zostanie pomszczony.
Zgin?? przypadkowo.
Podobnie jak tw�j syn.
To dla mnie czysta rozkosz
Wielki Largo Winch. Straszny zaw�d.
Syn wstydzi?by si? za ciebie.
Bez wyg?up�w, bo znowu oberwiesz.
Idziemy!
Kto jeszcze musi zgin???
Sp�jrz na mnie. Boisz si??
Patrz na mnie!
Teraz rozumiesz, co czu? m�j ojciec?
Ukrad?e? mi ?ycie.
Zrobi?e? ze mnie potwora.
Wstawaj!
Czeka?em na to ca?e ?ycie.
Puszczaj mojego brata!
Bonnie, nic ci nie jest?
Uwolnij go, to nikomu nie stanie si? krzywda!
Zabij ich!
Zabij, ale ju?!
Trzymaj si?, Bonnie, ju? biegn?!
Wr�?.
Wr�?, Bonnie!
Wracaj!
Wypluwaj!
Dobrze.
Odkrztuszaj!
Dobrze, jest dobrze.
Kurde.
Udana podr�??
Tak.
Nie wiem, co powiedzie?.
Biuro godne najbardziej wp?ywowej sygnalistki ?wiata.
Ile ods?on?
11 milion�w.
- Jedena?cie? - A jeszcze nie ujawni?am informacji
o skandalicznych warunkach pracy w kopalni Kao Shena
dostarczaj?cej kobalt dla Noom Challengera.
Fundacja Malunai daje ci woln? r?k?. Publikuj ?mia?o.
Dlaczego to robisz?
Pr�bowa?em...
Naprawd? stara?em si? da? przyk?ad,
ale Grupa W najwyra?niej do tego nie doros?a.
Mo?e dzi?ki tobie wreszcie si? uda.
Zrozumia?am, sk?d twoje przywi?zanie do Grupy.
To jedyny tw�j ??cznik z Nerio.
Mo?esz go nienawidzi?, ale w g??bi duszy
zawsze pozostaniemy sierotami szukaj?cymi swoich korzeni.
Je?li dalej b?d? ujawnia? informacje,
to uderzy w ciebie. A ja nie chc? ci? zrani?.
Dzi? ju? nic nie mo?e mnie zrani?.
Ko?cz?, wracaj do roboty.
Largo?
Dzi?kuj?.
Long?
Tak?
Chod? ze mn?.
Dzie? dobry panu.
Zachowuje si? tak, od kiedy go znale?li?my.
Niczego nie pami?ta.
Tak d?ugo ci? szuka?em.
Synu.
- Dzi?kuj?. - Nie ma za co.
Idziemy?
Noom!
Wersja polska: Canal + Tekst: Anna Maria Nowak
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.