Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soran卯)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Napisy pobrane z https://kickasssubtitles.com
Wikingowie [6x04] Wszyscy wi臋藕niowie
Napisy: Igloo666
Kniaziu Igorze.
Co dzi艣 s艂ycha膰?
Igorze?
Wszystko w porz膮dku, Ivarze Bez Ko艣ci.
Dzie艅 dobry.
A teraz powt贸rz to w moim j臋zyku.
Ciesz臋 si臋, m贸j przyjacielu.
M贸j kaleko.
- No to mo偶emy sobie porozmawia膰. - Owszem.
I om贸wi膰 par臋 wa偶nych rzeczy.
- Na przyk艂ad? - Pomy艣lmy...
Jak wygl膮daj膮 bogowie?
Jest tylko jeden B贸g. I wygl膮da jak Oleg.
Wiesz, kim jeste艣?
Nie rozumiem.
Wszystko, co nas otacza, nale偶y do ciebie.
W tej izbie?
Nie, Igorze.
W ca艂ym Kijowie.
I w Nowogrodzie.
I na ca艂ej Rusi.
Ca艂a ta przestrze艅.
Wioski, miasta i mieszka艅cy.
To wszystko jest twoje.
Zabawny jeste艣. Wszystko to nale偶y do Olega.
Ciesz臋 si臋, 偶e mo偶emy rozmawia膰.
Poniewa偶 mog臋 wyja艣ni膰 ci, w jaki spos贸b zosta艂e艣 zdradzony.
Oleg nie jest panem niczego.
Nie jest 偶adnym bogiem.
Jest nikim. A ty jeste艣 kim艣 wielkim.
Wszystko nale偶y do ciebie.
Pami臋taj o tym.
Jeste艣my otoczeni. Pora godnie zgin膮膰.
Nie chc臋, by zamkni臋to przede mn膮 Walhall臋.
Bjornie! Znale藕li艣my go w obozie.
Chce z tob膮 pom贸wi膰.
O co chodzi? Jedna zdrada to za ma艂o?
Mam wiadomo艣膰 od kr贸la Olafa.
Nie zaatakuje was, je艣li zgodzisz si臋 na spotkanie.
Pod warunkiem, 偶e mnie nie zabijesz.
Powiedz mu, 偶e si臋 zgadzam, ale te偶 mam jeden warunek.
Chc臋 zobaczy膰 kr贸la Haralda na w艂asne oczy.
Walhalla mo偶e zaczeka膰.
Jak wiecie, grupa bandyt贸w atakuje okoliczne wsie.
Mo偶emy by膰 ich kolejnym celem, wi臋c warto si臋 przygotowa膰.
Niekt贸re z was by艂y tarczowniczkami. Wojennego rzemios艂a si臋 nie zapomina.
By膰 mo偶e walczy艂y艣my razem pod Pary偶em.
- Pami臋tasz? - Oczywi艣cie, Lagertho.
Z pewno艣ci膮 macie tu bro艅 i tarcze.
Teraz zn贸w musimy walczy膰.
Wszystko tym razem zale偶y od kobiet.
Ch艂opcy, staniecie na czatach.
B臋dziecie wypatrywa膰 bandyt贸w.
Dziewczynki, przypilnujecie zwierz膮t. Dobrze?
Tak, Lagertho.
A wy z pewno艣ci膮 nie jeste艣cie a偶 tak starzy.
- Nadal co艣 z was b臋dzie, prawda? - Oczywi艣cie.
Zadbajcie o lepsz膮 ochron臋 magazyn贸w.
S膮 dla nas na wag臋 z艂ota.
Musimy chroni膰 ich za wszelk膮 cen臋.
Niech wszyscy udadz膮 si臋 do lasu
i przygotuj膮 drewno pod 艂uki i strza艂y.
Po艣pieszcie si臋 jednak, bo mamy ma艂o czasu.
To wszystko na nic.
Wiesz, 偶e nie zdo艂amy ich pokona膰.
I tak zginiemy.
Tak, 艣mier膰 czeka nas wszystkich.
Ale niekoniecznie z ich r膮k.
Bjorn 呕elaznoboki!
Usi膮d藕, prosz臋.
Rozgo艣膰 si臋.
Los zn贸w po艂膮czy艂 nasz膮 tr贸jk臋.
Zaiste przeznaczenie potrafi zaskoczy膰.
Norny je prz臋d膮, a my pok艂adamy w nim wiar臋.
Skol!
Zesz艂ej nocy mia艂em pewien sen.
I w owym 艣nie siedzia艂em w jednej izbie
z kr贸lem Haraldem Pi臋know艂osym i kr贸lem Bjornem 呕elaznobokim.
By膰 mo偶e wszystko jest snem.
A my jeste艣my jedynie duchami, kt贸re w ko艅cu rozp艂yn膮 si臋 w powietrzu.
Skoro tak ma艂o obchodzi ci臋 prawdziwy 艣wiat,
to mo偶e zrzeknij si臋 tego kr贸lestwa i wracaj ze swoj膮 armi膮 do domu?
Nic, co by艣 zrobi艂, nie sprawi, 偶e lud mojego kr贸lestwa ci臋 zaakceptuje.
Nic!
Je艣li nic nie jest prawdziwe, to i tak musimy udawa膰, 偶e tak jest.
Ale prawdziw膮 ciekawostk膮 jest to, 偶e teraz obaj jeste艣cie moimi wi臋藕niami.
I owszem, Bjornie 呕elaznoboki. Nadal masz armi臋.
Ale nie s膮dz臋, by by艂a ona w stanie mnie pokona膰.
Niezale偶nie od wyniku kolejnej bitwy zostaniesz mocno os艂abiony.
Ci臋偶ko ci b臋dzie utrzyma膰 to kr贸lestwo, jak i swoje w艂asne.
Tak czy siak nie wygrasz.
Pomy艣l臋, jak rozwi膮za膰 t臋 spraw臋 i pogodzi膰 nasze stanowiska.
Nie chc臋 ju偶 ulega膰 dawnym sposobom my艣lenia.
Niestety w mi臋dzyczasie kr贸l Harald musi powr贸ci膰 do swojej celi.
Ty mo偶esz wr贸ci膰 do swojego obozu, pozostaj膮c w potrzasku.
Ale wy艣l臋 wam zapasy jedzenia.
Bandyci nas zaatakuj膮?
Mo偶liwe, 偶e nie.
Ale tak czy siak nie mo偶ecie si臋 ba膰.
I to z dw贸ch powod贸w.
Po pierwsze, wszyscy b臋dziemy was chroni膰.
Po drugie, jeste艣cie wikingami.
Wasi rodzice s膮 wielkimi wojownikami.
Nie boj臋 si臋. A je艣li zaatakuj膮, chc臋, by moi rodzice byli ze mnie dumni.
Ja ju偶 jestem z ciebie dumna.
Z ciebie r贸wnie偶.
Hvitserk!
Prosz臋, wsta艅.
Wynocha st膮d!
Dalej!
Witaj, Hvitserku.
Mam dla ciebie wie艣ci.
- Jakie wie艣ci? - Ca艂kiem dobre.
Otrzymasz troch臋 obowi膮zk贸w.
Nasza rodzina nigdy nie doceni艂a twoich zdolno艣ci.
- Naprawd臋? - Dobrze o tym wiesz.
Chc臋, by艣 wyruszy艂 z misj膮 handlow膮 na wsch贸d.
Udasz si臋 na Jedwabny Szlak, nawi膮zuj膮c kontakty handlowe.
Licz臋, 偶e si臋 zgodzisz.
- Pr贸buj臋 ci pom贸c. - Wiem.
Wyjd臋 z tego.
Nie zawiod臋 ci臋.
Dzi臋kuj臋, bracie.
Mamy troch臋 czasu, Kjetillu.
Czasu?
Aby艣 opowiedzia艂, co naprawd臋 zasz艂o pomi臋dzy Flokim a osadnikami na Islandii.
Chc臋 us艂ysze膰 ca艂膮 prawd臋.
Wi臋kszo艣膰 fakt贸w ju偶 znasz.
Mieli艣my wiele problem贸w ju偶 na samym pocz膮tku.
Brakowa艂o jedzenia. Pierwsze zbiory si臋 nie uda艂y.
By艂 z nami z艂y cz艂owiek imieniem Eyvind.
Obwinia艂 Flokiego za wszystkie trudno艣ci, kt贸re nas spotyka艂y.
Zbudowali艣my 艣wi膮tyni臋 dla Thora.
Ale Eyvind i jego rodzina spalili j膮.
Jego synowie...
zabili mojego syna, Thorgrima.
I moj膮 c贸rk臋 Thorunn, kt贸ra by艂a brzemienna.
- A ty dokona艂e艣 zemsty? - Nie.
Floki zakaza艂 nam tego.
M贸wi艂, 偶e taka spirala przemocy doprowadzi do zniszczenia osady.
Sk艂ama艂em.
Zabi艂em Eyvinda i ca艂膮 jego rodzin臋.
W ko艅cu jestem wikingiem, a to by艂a kwestia honoru.
Floki by艂 marzycielem.
By艂by za艂amany, widz膮c, jak ty i Eyvind niszczycie jego wielki plan.
Ale nadal nie mog臋 uwierzy膰, 偶e po prostu odszed艂.
Z pewno艣ci膮 kto艣 go zabi艂 i ukry艂 cia艂o.
By膰 mo偶e nawet ty, Kjetillu.
Nie.
By膰 mo偶e dosz艂o mi臋dzy wami do k艂贸tni.
Nie mia艂em nic wsp贸lnego z jego znikni臋ciem.
Przysi臋gam na swoj膮 obr臋cz.
Lepiej m贸dl si臋, by kiedy艣 powr贸ci艂 i m贸g艂 potwierdzi膰 twoje s艂owa.
Bo p贸ki tak si臋 nie stanie,
ty, kt贸ry jeste艣 zdolny do zabicia ca艂ej rodziny,
zawsze b臋dziesz podejrzany o zamordowanie go.
Ka偶dego czeka 艣mier膰.
Nawet ciebie, Bjornie 呕elaznoboki.
Wypu艣膰 mnie!
Natychmiast!
Prosz臋.
B艂agam...
A gdzie Hvitserk?
No to id藕cie po niego.
- Szybko! - Tak jest.
Dlaczego mi to zrobi艂e艣?
Chcia艂em da膰 ci szans臋.
Nie chcia艂 ci臋 rozczarowa膰. To silniejsze od niego.
Ruszajcie bez niego. Wybierzcie przyw贸dc臋 mi臋dzy sob膮.
Pami臋tajcie, jak wa偶na jest to misja. Niech bogowie nad wami czuwaj膮.
Ubbe, zlituj si臋 nad nim.
Pr贸bowa艂em... Ale nie mog臋...
Nie widzisz? Pr贸bowa艂em, ale nie dam rady.
- Kocham ci臋. - Ja ciebie te偶.
I zawsze b臋d臋 ci臋 kocha艂.
Ale w艂a艣nie zdradzi艂e艣 mnie po raz drugi.
Sp贸jrz na siebie.
Wstawaj.
Wstawaj!
Przepraszam, Ubbe.
- Przepraszam. - Za p贸藕no.
Nie chc臋 ci臋 wi臋cej widzie膰 i nie mam ci ju偶 nic do powiedzenia.
Jestem tu, bracie!
M贸j kochany Hvitserku!
To prawda, 偶e zosta艂e艣 ze mn膮 nie z mi艂o艣ci,
ale po to, by mie膰 okazj臋 do zabicia mnie?
My艣lisz, 偶e to twoje przeznaczenie. Ale ja wiem, co jest ci pisane, bracie.
To ja zabij臋 ciebie.
Prosz臋, zostaw mnie!
O nie. Nigdy nie dam ci spokoju.
Mia艂e艣 sen.
- Co tu robisz? - To prawda?
Naprawd臋 wszystko nale偶y do mnie?
Zgadza si臋.
I pewnego dnia mi uwierzysz.
Knia藕 Oleg ci臋 wzywa.
- Wzywa艂e艣 mnie? - Tak.
Nakaza艂em bezzw艂oczn膮 mobilizacj臋 pot臋偶nej armii.
Powstanie te偶 wielka flota, kt贸ra umo偶liwi najazd na Skandynawi臋.
Nasza chwila nadesz艂a.
Bardzo mnie to cieszy.
Mo偶esz mi si臋 przyda膰.
Jeste艣 synem Ragnara Lothbroka.
Nikt nie podwa偶y twoich praw do tronu, gdy ci臋 na nim osadz臋.
I wtedy stan臋 si臋 twoim marionetkowym w艂adc膮?
Nie pogrywaj sobie ze mn膮.
Oferuj臋 ci o wiele wi臋cej, ni偶 jeste艣 wart.
Mo偶esz rz膮dzi膰.
Kogo obchodzi, 偶e to ja b臋d臋 nad tym czuwa艂?
B臋dziesz kr贸lem! Zyskasz s艂aw臋!
Nie o to chodzi wikingom?
Zapomnia艂e艣 o czym艣.
Niby o czym?
Jestem bogiem. Potomkiem Odyna.
Wcale nie!
Tak jak moja 偶ona nie by艂a 艣wi臋t膮, tylko kurw膮!
Mo偶esz mi si臋 przyda膰 i to powinno ci wystarczy膰.
Ale nie wa偶 si臋 mnie zdradzi膰,
bo inaczej twoje sflacza艂e cia艂o do艂膮czy do mojej 偶ony!
Moja droga.
Wybacz mi, skarbie.
Nie traktuj wszystkiego zbyt powa偶nie, Ivarze.
My Rusowie jeste艣my pe艂ni pasji i emocji.
Czasami nas ponosi.
Ale z ca艂ego serca wierz臋...
偶e jeste艣 potomkiem Odyna.
Oczywi艣cie wywo艂uje to u mnie zazdro艣膰.
Ale i mi艂o艣膰 do ciebie.
Siedz臋 ju偶 tak od wielu godzin.
A mo偶e i dni.
Rozmy艣la艂em nad sagami.
Pradawnymi historiami naszego ludu.
Rozmy艣la艂em zw艂aszcza o tym,
jak wiele mamy ju偶 za sob膮 drobnych wojenek
pomi臋dzy poszczeg贸lnymi kr贸lestwami w naszej ukochanej Norwegii.
Te nieko艅cz膮ce si臋 i bezsensowne wojny
s膮 po prostu absurdalne.
W 偶aden spos贸b nie przyczyniaj膮 si臋 do naszego og贸lnego dobra.
Wybacz, ale jeste艣 r贸wnie winny jak ka偶dy inny w艂adca
w kwestii wywo艂ywania drobnych wojenek,
aby rzecz jasna na tym zyska膰.
Sp贸jrz, w jakiej jeste艣my sytuacji.
To prawda.
Ale czasami ta w艂a艣ciwa prawda jest ukryta przed nami wszystkimi.
Skrywa si臋 poza czasem i tym 艣wiatem, czekaj膮c na ujawnienie.
Ale bogowie, w swej niesko艅czonej m膮dro艣ci,
pokazali mi t臋 prawd臋.
M贸g艂by艣 nam zatem j膮 wyja艣ni膰?
Pora porzuci膰 dawne zwyczaje.
I dawny spos贸b my艣lenia. Pora na ponowne narodziny!
Nowy pocz膮tek.
Pora wybra膰 i nama艣ci膰
kr贸la ca艂ej Norwegii!
Kr贸la, kt贸ry zjednoczy nasz lud
i b臋dzie si臋 cieszy艂 szacunkiem poddanych.
I kto nada si臋 lepiej ni偶 ty...
Bjornie 呕elaznoboki,
najstarszy synu wielkiego Ragnara Lothbroka,
kt贸ry zasiada teraz po prawicy Odyna w wielkiej sali As贸w?
Czy jest lepszy kr贸l, kt贸ry by艂by w stanie rz膮dzi膰
naszym biednym, podzielonym i wyniszczonym wojnami krajem?
Oczywi艣cie nale偶a艂oby wezwa膰 wszystkich kr贸l贸w, kr贸lowe i jarl贸w,
aby wyrazili na to zgod臋, ale gdy ju偶 tak si臋 stanie,
to przysi臋gam,
偶e zrzekn臋 si臋 wszystkich moich kr贸lestw oraz ca艂ej mej w艂adzy...
na rzecz naszego zbawcy.
Rozwa偶 wi臋c m贸j plan.
Obaj mo偶ecie to zrobi膰.
Nie zwlekajcie jednak zbytnio.
Tak wiele od tego zale偶y.
Sta膰.
- Gdzie oni s膮? - Mo偶e zobaczyli sygna艂y i uciekli.
Otw贸rzcie magazyn!
Mur tarcz!
Do magazynu!
Teraz!
Walczcie, tarczowniczki!
Nie l臋kajcie si臋 bandyt贸w ani 艣mierci!
Wycofa膰 si臋!
Zaprzesta膰 ataku i wycofa膰 si臋!
Lagertho, sp贸jrz na mnie!
Sp贸jrz na mnie!
Hali, uciekaj!
Uciekaj!
Hali!
Witaj, Lagertho.
Biedny Hali.
Nie wiem, czy sprawdzi艂em si臋.
Przepraszam.
Nie masz za co przeprasza膰. By艂e艣 bardzo odwa偶ny.
Naprawd臋? Bo nie by艂em pewny.
Umieram?
Wykaza艂e艣 si臋 nie tylko odwag膮.
Umierasz, ale bogowie ju偶 tu przybyli.
Przyby艂 sam Odyn.
- Dostrzeg艂 twoje m臋stwo. - Mam nadziej臋.
Tak w艂a艣nie by艂o. Wierzysz mi, prawda?
Odyn zabierze ci臋 teraz do Walhalli.
Do艂膮czysz tam do najwi臋kszych wojownik贸w i bohater贸w.
Zajmiesz tam wyj膮tkowe miejsce.
Poniewa偶 twoim ojcem jest Bjorn 呕elaznoboki.
A tak偶e dzi臋ki swojej odwadze.
Zasi膮dziesz po艣r贸d As贸w.
Dirze!
Mam co艣 dla ciebie.
Nie mo偶esz umrze膰 ju偶 teraz.
Kiedy艣 mo偶esz odzyska膰 wolno艣膰.
Wolno艣膰?
Bardzo bym chcia艂.
M贸wisz powa偶nie, Ivarze?
No prosz臋, a wcze艣niej nazywa艂e艣 mnie kalek膮.
Bo偶e, przebacz mi.
Teraz albo nigdy.
Jestem bardzo chory. Nie prze偶yj臋 tej zimy.
Wiem.
Co w takim razie mia艂e艣 na my艣li, m贸wi膮c, 偶e mog臋 odzyska膰 wolno艣膰?
Je艣li mi pomo偶esz, dam ci wszystko, czego zapragniesz.
Wszystko?
Wszystko. Cokolwiek! Bogactwa ponad wszelk膮 wyobra藕ni臋.
Kobiety i niewolnik贸w! Tysi膮ce niewolnik贸w.
Setki kobiet! Niezliczone zamki.
Zamki a偶 tak mnie nie interesuj膮.
Wystarczy mi mo偶liwo艣膰 obalenia kniazia Olega.
Co si臋 sta艂o?
Mia艂am sen. Widzia艂am w nim p艂on膮c膮 wiosk臋.
Umieraj膮ce kobiety.
M艂odego ch艂opca, str膮conego strza艂膮 z drzewa.
Co to mo偶e oznacza膰?
- Nie wiem. - Z pewno艣ci膮 co艣 podejrzewasz.
To mog艂a by膰...
wioska Lagerthy.
Lagerthy?
- Zaatakowano ich? - Przecie偶 nigdy tam nie by艂a艣, Gunhildo.
To prawda. Ale jednak mia艂am takie przeczucie.
Tam s膮 moje dzieci. Dlaczego ja nic nie wyczu艂am?
Nie wiem.
- Ale powinnam tam pojecha膰. - Nosisz w sobie dziecko Bjorna.
To d艂uga podr贸偶.
Niewa偶ne.
- Pojad臋 z tob膮. - Nie, potrzebuj臋 ci臋 tutaj.
Wy艣l臋 tam kogo艣.
Z pewno艣ci膮 to nie ta wioska. Inaczej bym ju偶 o tym us艂ysza艂.
- Jad臋. - Uwierz, te偶 bym chcia艂.
Ale nie mog臋 opuszcza膰 Kattegat przez sen. Odpowiadam za to miasto.
I dlatego musz臋 tu by膰. Ty r贸wnie偶, jako moja 偶ona.
Nie mamy wyboru.
Op艂akujemy naszych zmar艂ych...
i oddajemy im cze艣膰.
Modlimy si臋, aby pozostali przy bogach, a偶 nadejdzie Ragnar枚k.
Musimy te偶 zadba膰 o to, by ich 艣mier膰 nie posz艂a na marne.
Bandyci, kt贸rzy zaatakowali nas i zabili naszych bliskich,
nie dostali tego, co chcieli.
Nie wykradli naszego zbo偶a ani byd艂a,
co oznacza, 偶e wr贸c膮 i to wkr贸tce.
Mamy wyb贸r.
Mo偶emy porzuci膰 t臋 wiosk臋 i naszych zmar艂ych.
Mo偶emy porzuci膰 zbo偶e i zwierz臋ta,
ukry膰 si臋 i liczy膰, 偶e nas nie znajd膮.
Mo偶emy te偶 zosta膰.
Mo偶emy poprosi膰 okoliczne wioski o pomoc.
A tak偶e przygotowa膰 si臋, by raz jeszcze broni膰 tego, co nasze.
Nie chc臋 opu艣ci膰 brata.
Straci艂am syna.
Je艣li chcecie, mo偶ecie odej艣膰, ale ja zostan臋 i b臋d臋 broni膰 zmar艂ych.
Wszyscy zostaniemy.
Czy prawdziwy wojownik ukrywa si臋 ze strachu przed 艣mierci膮?
Nikt z nas si臋 nie boi.
Hali te偶 si臋 nie ba艂.
Wszyscy powinni艣my zosta膰 i walczy膰.
Tak, Hali si臋 nie ba艂.
Zgin膮艂 za nas wszystkich.
I wszyscy tu zostaniemy.
Nawet za cen臋 偶ycia.
Gunhildo!
Poczekaj!
- Powinnam z tob膮 jecha膰. - Ubbe na pewno ma racj臋
To pewnie inna wioska.
- Chc臋 tylko... - Przeka偶 to Haliemu i Asie.
Powiedz moi dzieciom, 偶e je kocham.
Oczywi艣cie.
Musz臋 ju偶 rusza膰.
A zatem?
Zgadzamy si臋.
Wezwij tu wszystkich kr贸l贸w i jarl贸w.
Aby wybrali Bjorna 呕elaznobokiego na kr贸la ca艂ej Norwegii!
Ju偶 to uczyni艂em!
Napisy: Igloo666
.:: GrupaHatak.pl ::.
.:: Napisy24.pl - Wprost od t艂umaczy ::.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.