All language subtitles for trigliceridos

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Napisy pobrane z https://kickasssubtitles.com

Mo偶esz przenie艣膰 czerwon膮 pi膮tk臋.

Rzeczywi艣cie. Dzi臋kuj臋 panu.

Dlaczego karty maj膮 dziurki?

To u偶ywane karty z kasyna.

Gdy wycofuj膮 jak膮艣 tali臋,

wywiercaj膮 w nich dziurki i sprzedaj膮 ludziom.

Za dolara lub dwa.

Co艣 takiego.

Pewnie nie chc膮, by ludzie nimi oszukiwali.

Fajna pami膮tka.

Te s膮 z kasyna Caesars.

Nigdy tam nie by艂em.

Robi si臋 ciemno.

Niech臋tnie to m贸wi臋, ale pora zgasi膰 艣wiat艂a.

Dobrze. Oczywi艣cie.

- Na pewno nie chcesz herbaty? - Nie trzeba. Dzi臋kuj臋.

W porz膮dku.

.:: GrupaHatak.pl ::. przedstawia:

Better Call Saul [S03E02] "Witness"

Napisy: michnik

Tego mi by艂o trzeba.

Pijcie, ch艂opaki. Nie ma spania na warcie.

Zaj臋li艣cie si臋 bateri膮?

Roz艂adowa艂a si臋,

ale podmienili艣my j膮 par臋 godzin temu.

- Jak posz艂o? - Na luzie.

- Kto艣 was widzia艂? - Nie. Nikogo nie by艂o.

W porz膮dku. Nie spa膰.

Halo?

Cze艣膰. Zapraszam.

Witam. Jestem Francesca Liddy.

- Przysz艂am na rozmow臋. - Jimmy McGill.

Jeste艣 za wcze艣nie czy ja mam po艣lizg?

Przepraszam. Ja przysz艂am za wcze艣nie.

Nie szkodzi. "Za wcze艣nie" jest w sam raz.

Chyba 偶e mowa o 艣mierci, podatkach...

i czym艣 jeszcze.

- Mog臋 zada膰 ci pytanie? - Jasne.

Czy to wygl膮da prosto?

Chyba... z tej strony...

Nieco si臋 przekrzywi艂o.

D贸艂 litery M.

Tak, nieco krzywo.

Przez siedem lat pracowa艂a艣 w MVD?

- Tak. - Pytanko.

Dlaczego Nowy Meksyk nie nazywa tego DMV jak ka偶dy inny stan?

Wyborne pytanie.

Przyk艂adowo w Arizonie

Wydzia艂 Pojazd贸w Mechanicznych jest cz臋艣ci膮 DOT, wydzia艂em.

A w wi臋kszo艣ci stan贸w DMV...

Departament Pojazd贸w Mechanicznych jest niezale偶nym urz臋dem.

Nie wiem, czy to odpowiada na pytanie,

ale taki jest w艂a艣nie rz膮d.

Tu masz racj臋. Ja nie nazywam tego MVD.

DMV po ca艂o艣ci.

Czego nauczy艂a艣 si臋 podczas pracy tam?

Cierpliwo艣ci. Dyplomacji.

Spotyka si臋 tam r贸偶nych ludzi.

Wi臋kszo艣膰 jest mi艂a i przyjazna, ale zdarzaj膮 si臋 te偶 zdenerwowani...

- Napastliwi. - A co ze staruszkami?

- Sporo ich tam chyba? - Mn贸stwo starszych kierowc贸w.

Po sko艅czeniu 75 lat musz膮 zdawa膰 ponownie egzamin,

a je艣li nie zalicz膮, trzeba wyja艣ni膰 im,

dlaczego nie dostan膮 z powrotem prawa jazdy.

Co im wtedy m贸wisz?

Krzyczysz na nich? Stare pierdziele.

Jak tu na nich nie krzycze膰?

Nigdy bym nie krzykn臋艂a.

I nie powinna艣. To by艂o podchwytliwe pytanie.

Zda艂a艣 艣piewaj膮co.

Jimmy i ja mamy r贸偶ne potrzeby.

On zajmuje si臋 g艂贸wnie testamentami os贸b starszych,

a ja skupiam si臋 obecnie na jednym kliencie, Mesa Verde.

Przez regulacje bankowe mam sporo papierkowej roboty.

Szukam kogo艣 zorganizowanego

- i drobiazgowego. - W DMV musz膮 tacy by膰.

Masa drobiazg贸w na tych prawach jazdy.

Przyjmowali艣my setki os贸b dziennie.

Nie mo偶na pozwoli膰, by wkrad艂y si臋 jakie艣 b艂臋dy.

- To powoduje lawin臋 problem贸w. - Brzmi jak wyzwanie.

Dlaczego prawo?

Dlaczego odesz艂a艣 z DMV czy tam MVD?

Mia艂a艣 tam ca艂kiem konkretne dodatki.

Opieka zdrowotna i plan emerytalny, ale...

praca w urz臋dzie wi膮偶e si臋 z biurokracj膮,

kt贸ra staje si臋 z czasem frustruj膮ca.

By艂o tego zbyt wiele.

Chc臋 pracowa膰 w miejscu, w kt贸rym mog臋 co艣 zmieni膰.

To my. Nam chodzi tylko o zmiany.

Jeste艣 obeznana z Wordem i Excelem?

- Oczywi艣cie. - Excel i Word, niech mnie!

Mnie kupi艂a艣 ju偶 staruszkami.

Mam pytanko. Mo偶esz zacz膮膰 dzi艣?

Tak?

- Fantastycznie. - Nie...

Mo偶esz da膰 nam chwilk臋?

Oczywi艣cie. Jasne.

Dzi臋kuj臋.

- Co ty wyprawiasz? - No co? Lubi臋 j膮.

"Mo偶esz zacz膮膰 dzi艣"?

Nie powinni艣my odby膰 wi臋cej rozm贸w? Du偶o wi臋cej?

To nasza pierwsza rozmowa.

- Nie sprawdzili艣my jej referencji. - To sprawdzimy.

Ca艂e wieki szukasz asystentki.

- Potrzebujemy pomocy. - Nie znalaz艂am w艂a艣ciwej osoby.

Bo szukasz kogo艣 doskona艂ego, a wystarczy kto艣 odpowiedni.

- To nasza poprzeczka? "Odpowiedni"? - Ona jest bardziej ni偶 odpowiednia.

Pracowa艂a w DMV. To pi膮ty kr膮g piek艂a.

Ma nawet za wysokie kwalifikacje. Je艣li si臋 nie sprawdzi,

wywalimy j膮. Bez spinki.

Nie by艂by lepszy kto艣 z do艣wiadczeniem w prawie?

Za 11 minut leci moja reklama.

Telefony nie przestan膮 dzwoni膰. Potrzebuj臋 pomocy.

Mo偶emy j膮 wypr贸bowa膰?

Mam dobre przeczucia.

Prosz臋, Kim.

Je艣li dziadki zadzwoni膮, po艂owa bitwy ju偶 za nami.

- Teraz musz膮 us艂ysze膰 przyjazny g艂os. - Przyjazny? Jasna sprawa.

M贸w g艂o艣no i wyra藕nie,

ale nie przesadzaj z tym, bo mo偶esz wyda膰 si臋 z艂a.

B膮d藕 swojska.

- Niech z g艂osu bije s艂o艅cem. - Jasne.

Chcesz kawy albo wody?

Mo偶e skoczy膰 do kibelka, zanim...

Zaczyna si臋.

Biuro Jimmy'ego McGilla. W czym mog臋 pom贸c?

Przepraszam. Mo偶e pani zaczeka膰?

Dzi臋kuj臋.

Biuro Jimmy'ego McGilla. Prosz臋 czeka膰.

Przepraszam za tamto. W czym mog臋 pom贸c?

Zgadza si臋.

Jimmy McGill z reklamy.

Chce pani um贸wi膰 si臋 na konsultacj臋?

B膮d藕 swojska.

Czy ja tam s艂ysz臋 psa?

Nie mo偶e by膰? Jak si臋 wabi?

Wspomnij o Cracker Barrel. To zawsze pomaga.

艢wietnie, 偶e pozwala pani Margaret bawi膰 si臋 w domu.

Na dworze straszny skwar.

A偶 mam ochot臋 skoczy膰 do Cracker Barrel,

bo maj膮 艣wietn膮 klimatyzacj臋.

Owszem, te偶 uwielbiam ich herbatniki.

Cudownie.

Tak, testament jest niezwykle wa偶ny.

Kiedy chce pani zajrze膰 do pana McGilla?

"Jimmy'ego".

Zawsze po imieniu.

W pi膮tek jeste艣my wolni.

Tak, o 9.00 mo偶e by膰. Pasuje pani?

Fantastycznie. Prosz臋 przeliterowa膰 nazwisko.

I jeszcze numer kontaktowy?

Super, Dorothy. Nie mo偶emy si臋 doczeka膰.

No jasne.

Pa.

Dzi臋kuj臋 za cierpliwo艣膰. W czym mog臋 pom贸c?

Mog臋 um贸wi膰 pana na spotkanie.

Jimmy jest teraz zaj臋ty, ale je艣li pan chce...

Chyba jest pan na dworze.

Unika pan s艂o艅ca? Strasznie dzi艣 gor膮co.

Przykro mi, ale Jimmy jest nieosi膮galny.

Je艣li chce pan zostawi膰 wiadomo艣膰, panie...

Ehrmantraut?

Dobrze us艂ysza艂am?

Podobno w Cracker Barrel jest doskona艂a...

Ten nie chce s艂ucha膰 o Cracker Barrel.

Prze艂膮cz go.

Ju偶 艂膮cz臋 z panem McGillem.

Twoja nowa asystentka jest w pyt臋.

Dzi臋ki, 偶e pierwszego dnia zabi艂e艣 w niej rado艣膰.

Dzi臋kuj臋 panu. Bezpiecznej podr贸偶y.

- Jeste艣 sam na linii? - Tak, tylko ja. Co jest?

Chcesz wyskoczy膰 jutro na 艣niadanie?

Oto, co zrobisz.

Wejdziesz do 艣rodka,

zam贸wisz kaw臋, jedzenie i usi膮dziesz przy stoliku.

Za jakie艣 10 do 15 minut

na parking podjedzie go艣膰 w starym, zielonym chevym blazerze.

We藕mie plecak i wejdzie do 艣rodka.

Miej oko na plecak.

Powiedz mi, co z nim zrobi.

Czy co艣 z niego wyci膮gnie?

Czy zamieni go z kim艣?

Czy zostawi co艣 w lokalu?

Jasne, jasne.

Zielony chevy blazer, czarny dach.

Co jest w plecaku?

Kasa? Bankowo kasa.

Czy mo偶e prochy?

Co艣 innego? Strzelam, 偶e kasa.

- Mam racj臋? - B臋dzie tu lada chwila.

Wejd藕 do 艣rodka.

- Ogarniesz to? - Spoko. Ogarn臋.

Kupi艂e艣 mnie swoim urokiem.

Witam w Los Pollos Hermanos. Mog臋 przyj膮膰 zam贸wienie?

Poprosz臋 Pollos Classic i czarn膮 kaw臋.

Chce pan powi臋kszy膰 zestaw za 50 cent贸w?

- Nie. Bez powi臋ksze艅. - Na miejscu czy na wynos?

Na miejscu.

- Czy to b臋dzie wszystko? - Tak.

W sumie 3,19.

Dzi臋kuj臋.

- Dodatkow膮 sals臋? - Nie. Ketchup.

1,81 reszty.

Prosz臋 bardzo.

- Mi艂ego dnia. - Wzajemnie.

Witam w Los Pollos Hermanos. Mog臋 przyj膮膰 zam贸wienie?

Numer trzy. Z ziemniakami i kaw膮.

Chce pan powi臋kszy膰 zestaw za 50 cent贸w?

- Nie. - Na miejscu czy na wynos?

Na miejscu.

Czy to b臋dzie wszystko?

4,89.

- Dodatkow膮 sals臋? - Jasne.

Prosz臋. Mi艂ego dnia.

Mog臋 w czym艣 pom贸c?

M贸j zegarek ma lu藕ne zapi臋cie.

Spad艂 mi. Pr贸bowa艂em go dosi臋gn膮膰.

Przykro mi.

Ja si臋 tym zajm臋.

Pasek jest r贸wnie wa偶ny, co zegarek.

To nauczka, by nie sk膮pi膰.

Zaraz go znajd臋.

Gdzie on, kurka, jest?

Bez obaw. Je艣li tu jest...

Oto i on.

Wyczy艣ci膰 go panu? Mamy chusteczki dezynfekuj膮ce.

Nie, bywa艂 w gorszych miejscach.

Dzi臋kuj臋. Mi艂o z pana strony.

呕aden problem. Przyjemno艣膰 po mojej stronie.

Co艣 jeszcze mog臋 dla pana zrobi膰?

Nie.

Dzi臋ki.

Mi艂ego dnia.

- Powt贸rz. - Jezu.

- Ile razy mam powtarza膰? - Powiedz, co widzia艂e艣.

Wszed艂, jak m贸wi艂e艣.

Zam贸wi艂 tr贸jk臋 z ziemniakami i kaw膮.

Poszala艂 z dodatkow膮 sals膮,

zap艂aci艂 got贸wk膮 z lewej kieszeni.

Zabra艂 tac臋 z jedzeniem, usiad艂 w lo偶y po wschodniej stronie.

- Plecak postawi艂 na pod艂odze. - Gdzie?

Pod siedzeniem, mi臋dzy nogami.

Nikt go nie dotyka艂.

Z nikim nie rozmawia艂, nawet na nikogo nie spojrza艂.

Zjad艂 w pi臋膰 minut i zawin膮艂 si臋.

Niczego nie zostawi艂.

- Jeste艣 pewien? - Dos艂ownie przetrz膮sn膮艂em 艣mietnik.

By艂y tam same 艣mieci.

Jaki jest nasz nast臋pny ruch? B臋dziemy za nim je藕dzi膰?

Masz tu zabawki Jamesa Bonda.

Auto chyba nie ma siedzenia z katapult膮, co?

Wystarczy na dzi艣.

- To koniec? - To koniec.

Zwolni艂em ca艂y poranek.

Nie b臋dziemy 艣ledzi膰 go w kolejne miejsce?

Musimy go przypilnowa膰...

Dzi臋ki za po艣wi臋cony czas.

Kto ci臋 kryje?

Ja. Tak jest.

B臋d臋 pami臋ta艂.

Musimy przesun膮膰 rozmow臋 z organem nadzoruj膮cym Arizony.

Czwartek pasuje?

- Jasne. - Dobrze.

Francesca, mamy wi臋cej tych niskokalorycznych ciasteczek?

- Sprawdz臋. - Dzi臋ki.

Witajcie.

Cze艣膰, Ernie. Co jest?

Nie mo偶esz wej艣膰 do 艣rodka?

Przepraszam.

Dzi臋ki.

Co tu robimy?

Nie chcia艂em dzwoni膰, bo zosta艂by 艣lad w papierach.

Chcia艂em wej艣膰,

ale Jimmy nie powinien mnie widzie膰.

- Wi臋c... - Ale zadzwoni艂e艣 do mnie.

Ju偶 da艂em dupy.

Ale z czym? Dlaczego unikasz Jimmy'ego?

Chodzi o to...

Nie wiem, od czego zacz膮膰.

Od tego, 偶e mi powiesz.

Rzecz w tym,

偶e mam pewn膮 informacj臋, ale nie chc臋 mie膰 k艂opot贸w.

- Z Jimmym? - Nie.

Z HHM.

Wi膮偶e mnie umowa poufno艣ci? Nie do ko艅ca to jeszcze rozumiem,

ale je艣li powiem ci, co s艂ysza艂em, a nie Jimmy'emu bezpo艣rednio...

b臋dziemy kryci...

- I w 艣wietle prawa b臋d臋 bezpieczny? - Ernie.

O czym m贸wisz, do cholery?

Martwi臋 si臋 o Jimmy'ego.

Ale je艣li mu to powiem...

Te偶 mog臋 mie膰 k艂opoty.

Co mu powiesz?

Lily, dzi臋kuj臋, 偶e przyprowadzi艂a艣 mam臋.

Mi艂o by艂o ci臋 pozna膰, m艂oda damo.

Dzi臋kuj臋, Jimmy.

Powiedz o mnie znajomym. Nawet je艣li maj膮 testament,

trzeba je uaktualnia膰, co w艂a艣nie zrobi艂a艣.

- Powiem im. - Pami臋tacie Francesc臋.

Dalej ona si臋 wami zajmie. Kto nast臋pny?

Pan Witchell. Zapraszam.

Kolejny uczestnik programu "Dobra cena".

Jimmy, mo偶emy pogada膰? Przepraszam pana.

Prosz臋 wybaczy膰. To zajmie chwil臋.

Pr贸bowa艂y艣cie zupy w Cracker Barrel?

Co?

Co?

Szybko, ludzie czekaj膮.

- Halo? - Daj mi dolara.

- Da膰 ci dolara? - Wr臋cz mi go.

No ju偶.

- Mam 20. - Niewa偶ne.

Dobra.

Teraz jestem twoim prawnikiem.

Je艣li kto艣 mnie zapyta, co wiem, wi膮偶e mnie umowa poufno艣ci.

Po co nam to?

Co powiedzia艂e艣 Chuckowi?

Zaczyna si臋.

Howard dzwoni艂?

Spokojnie. Wszystko wyja艣ni臋.

Prosz臋.

Wymaluj臋 ci sytuacj臋.

Gdy pojecha艂em do niego w zesz艂ym tygodniu,

ca艂y dom by艂 wytapetowany foli膮.

Folia na 艣cianach. Na suficie. Czaisz?

My艣la艂, 偶e jego rozum nie pracuje, przez t臋 akcj臋 z Mesa Verde.

Powiedzia艂em, 偶e mia艂 racj臋. Odno艣nie wszystkiego.

Musia艂em.

By艂 za艂amany.

Nie mog艂em pozwoli膰, by zwariowa艂,

wi臋c przyzna艂em si臋, by poprawi膰 mu samopoczucie.

Niewa偶ne, co on m贸wi i komu to m贸wi.

- To moje s艂owo przeciwko jego. - Ma ta艣m臋.

Co?

Istnieje nagranie twojej rozmowy z Chuckiem.

Jak to? Sk膮d?

On mnie nagra艂? Jak?

Nie wiem. Ale zrobi艂 to.

- Ernie mi powiedzia艂. - Ernie?

Chuck ma magnetofon owini臋ty foli膮 w szufladzie biurka.

Ernie wk艂ada艂 nowe baterie,

magnetofon si臋 w艂膮czy艂 i us艂ysza艂 tw贸j g艂os.

M贸wi艂e艣 co艣 o zamianie 1261 na 1216.

Przyzna艂e艣 si臋 do winy.

Nagra艂 mnie?

Tak, Jimmy.

Nie wiem, co mo偶e z tym zrobi膰...

W 艣wietle prawa.

B臋d臋 musia艂a to sprawdzi膰.

Nagra艂 to z jakiego艣 powodu i musimy go odkry膰.

Musz臋 wraca膰.

Czeka tam mn贸stwo klient贸w.

Ogarniemy to.

Wiem.

Przepraszam za po艣lizg.

Panie Witchell, dzi臋kuj臋 za cierpliwo艣膰.

Przyni贸s艂 pan papiery.

Przyznaj臋.

Nie widzia艂em dot膮d, by kto艣 zbiera艂 kapsle.

To cudowne hobby.

Najwi臋ksze emocje zapewniaj膮 poszukiwania.

Wyobra偶am sobie.

Mi艂o robi膰 z panem interesy.

Dzi臋kuj臋, Jimmy.

- Prosz臋 jecha膰 ostro偶nie. - Zawsze.

To by艂 ostatni czy mamy jakich艣 maruder贸w?

Ostatni.

Dzi臋ki, Francesca. By艂a艣 dzi艣 艣wietna.

Ty te偶. Ci ludzie ci臋 uwielbiaj膮.

A kto nie uwielbia?

Sprawa Stany przeciwko McKeever?

Racja. To ma sens.

Bardzo mi pan pom贸g艂, profesorze. Dzi臋kuj臋, 偶e znalaz艂 pan czas.

Wzajemnie.

Dzi臋kuj臋 raz jeszcze.

Francesca, zrobisz co艣 dla mnie?

Mo偶esz przejrze膰 dokumenty Mesa Verde,

wyci膮gn膮膰 wszystkie oznaczone jako "Oceny CRA"

i posortowa膰 je wed艂ug dat? Potrzebuj臋 najnowszych.

- Oczywi艣cie. - Dzi臋kuj臋.

Zaraz do艂膮cz臋.

Rozmawia艂am z profesorem post臋powania karnego.

Co powiedzia艂?

W Nowym Meksyku nie jest potrzebna zgoda drugiej osoby,

wi臋c Chuck mia艂 prawo nagrywa膰 ci臋.

Ale martwi艂e艣 si臋 o jego zdrowie.

Powiedzia艂e艣 to, by mu si臋 polepszy艂o...

To minimalizuje przyznanie si臋 do winy.

Mo偶emy podwa偶a膰 t臋 spraw臋.

Podda膰 w w膮tpliwo艣膰, czy to tw贸j g艂os.

A je艣li si臋 nie uda,

warto艣膰 dowodowa nie przewy偶sza szkodliwo艣ci dowodu.

S膮dz臋, 偶e mo偶emy to za艂atwi膰 artyku艂em 403.

Wykluczymy dow贸d.

A zatem...

co mo偶e zrobi膰 poza s膮dem?

Pu艣ci膰 ta艣m臋 Kevinowi z Mesa Verde?

Do teraz tego nie zrobi艂. Us艂ysza艂abym co艣.

I raczej nie zamierza.

Howard na to nie pozwoli.

Wie, 偶e HHM 藕le na tym wyjdzie.

Je艣li Chuck ma jaki艣 plan, nie mog臋 go rozgry藕膰.

Mo偶emy tylko czeka膰 na jego ruch, a nast臋pnie zareagowa膰.

W porz膮dku.

Dzi臋ki.

Jasne.

Co s膮dzisz?

Niebieska Etiuda nad Wy艣nionymi 呕niwami.

Mia艂o przypomina膰 poranek nad g贸rami Sandia.

艁adnie. Podoba mi si臋.

Nie wygl膮da jak krach na gie艂dzie?

Nie, nie wygl膮da jak krach na gie艂dzie.

- 艁adne. - Dzi臋ki.

Wszystko gra?

Tak.

- Howard, co tu robisz? - Masz chwil臋, Chuck?

Zaparkowa艂e艣 ulic臋 dalej?

Tak, kawa艂 drogi st膮d.

Telefon. Klucze.

Musisz je schowa膰.

- Wszystko w porz膮dku? - Tak. Dzi臋kuj臋.

- Daj nam chwil臋. - Oczywi艣cie.

- Co jest? - Chuck...

To trwa ju偶 贸smy dzie艅.

Nic nie wskazuje na to, 偶e zadzia艂a.

Zadzia艂a.

By艂em cierpliwy,

ale koszty tych ca艂odobowych prywatnych detektyw贸w

zaczynaj膮 rosn膮膰.

To nasz obowi膮zek.

Jako urz臋dnicy s膮dowi

- mamy etyczny obowi膮zek... - Tak.

M贸j brat z艂ama艂 prawo. Nie mo偶emy bezczynnie siedzie膰.

Nie chc臋 siedzie膰 bezczynnie.

Chc臋...

otworzy膰 umys艂...

na alternatywne strategie.

Wyjd藕 mi naprzeciw.

S膮dz臋...

偶e m贸g艂bym ograniczy膰 detektyw贸w do godzin nocnych.

- Nocnych. - Tak.

Jimmy zapewne w艂amie si臋, kiedy b臋d臋 spa艂.

Niczego nie wykluczam, ale to ma najwi臋kszy sens...

Spr贸buje ukra艣膰 ta艣m臋 pod os艂on膮 nocy.

Naprawd臋 s膮dzisz, 偶e to zrobi?

- Owszem. - Sk膮d ta pewno艣膰?

Znam swojego brata.

Otwieraj te cholerne drzwi!

Otwieraj drzwi, Chuck.

- Odejd藕. - Otw贸rz drzwi!

- Nie otworz臋. - Przysi臋gam, Chuck.

Nagra艂e艣 mnie?

Ty gnido!

Zrobi艂e艣 mnie w wa艂a?

Ty zasra艅cu!

"M贸j m贸zg kiedy艣 pracowa艂. Jestem chory. Co ja poczn臋?".

Gnida!

Nic dziwnego, 偶e Rebecca odesz艂a.

Czemu tyle jej to zaj臋艂o?!

To tutaj!

Prosz臋 bardzo.

Prosz臋.

To jest to?

Tak?

Dla tego zniszczy艂e艣 nasz膮 rodzin臋?

Jeste艣 teraz zadowolony? I po co to?!

Po nic!

To wszystko?

Nie ma niczego wi臋cej?

Czy mo偶e zrobi艂e艣 kopie?

Powiedz albo spal臋 ca艂y ten zasrany dom!

Wystarczy!

Odsu艅 si臋.

By艂e艣 艣wiadkiem tego zaj艣cia?

By艂em.

A ty?

Jestem 艣wiadkiem.

Powi臋kszony Pollos Classic zamawia艂: michnik

Napisy zosta艂y specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.