All language subtitles for SEAL.Team.S07E07.720p.10bit.WEBRip.2CH.x265.HEVC-PSA

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian Download
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian Download
cs Czech
da Danish
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian Download
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal) Download
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Poprzednio w "SEAL Team"...

Co to jest?

Nic.

Mam zniszczyć to "nic", jeśli nie wrócisz?

Schowaj to po prostu do pudełka, dobrze Ray?

Proszę sąd, aby dał Benowi drugą szansę

na dobre życie.

Znałem Claya... i on chciałby żeby tak było.

Zespół potrzebuje Bravo 1.

Mam nadzieję, że nie.

Bo będziecie musieli poradzić sobie sami.

Z Mikey'em jest aż tak źle?

Będzie potrzebował operacji rekonstrukcyjnej,

- więc muszę być przy nim. - Pogłoski

o upadku Bravo są mocno przesadzone.

Prawda, Magic Mike?

Jesteś moim priorytetem, na 100%, pełna uwaga.

Mikey.

Co jest kurwa?

Badanie krwi Michaela

wykazało tranq w organizmie.

Tranq?

Fentanyl zmieszany z ksylazyną,

środkiem uspokajającym dla zwierząt.

Kiedy doznałem kontuzji,

kolega dał mi tabletki przeciwbólowe.

Nigdy ich nie użyłem, ale wciąż były w mojej torbie.

Mikey nie wiedział, kiedy wrócisz do domu.

Więc wziął jedną.

Dlaczego jestem w szpitalu?

Musiałeś rozwiązać problem, który ja stworzyłem.

Jednym z powodów, dla których wróciłem do domu,

było pokazanie, że mogę prowadzić zrównoważone życie,

będąc Bravo 1

i ojcem.

To wybuchło mi w twarz.

Prawie zabiłem mojego syna i moich kolegów z drużyny.

Zaczynam wierzyć,

że wojna ma ostatnie słowo.

Ile dni,

jeszcze ci zostało, Ray?

Czternaście. Nie żeby

moja rodzinka je odliczała, czy coś.

Wciąż trenujesz.

Tak.

Trudno przepuścić okazję, by wbić kulkę z farbą

w gardło Sonny'ego.

Po tych 20 latach, nie mam zamiaru kończyć wcześniej.

To dobrze. Bo chcę

każdej uncji twojej mądrości.

Tylko czekasz by wskoczyć do jego klatki.

Jesteś bardziej spragniony niż Mormon w saloonie.

Większym zaskoczeniem, jest Drew jako trzeci Stooge.

Jest na poziomie Shempa, ale pod moim okiem

może odblokować Curly'ego.

Pieprzę Moe, kretynie.

Skopanie tyłka

w Azji wzmocniło naszą pozycję,

i teraz jesteś w Bravo na dłużej.

Brawo się nie odradza, to my się zmieniamy.

Patrząc na entuzjazm zespołu,

może już czas, aby Drew dostał klatkę.

Dobrze mi tam, gdzie jestem.

Trzymanie sprzętu w opuszczonej

i nawiedzonej piwnicy DEVGRU?

Nie mam nic przeciwko duchom.

Rozumiem.

Patrzcie, kto przyszedł.

Wielkolud.

Dawno się nie widzieliśmy, szefie.

Przyszedłem tylko na odprawę.

Jak tam Mikey? Zerwany ACL, to ciężka sprawa.

Z charakterem Hayes'a pewnie już wyważa drzwi.

Tak.

Kolano jest w coraz lepszym stanie.

Słyszałem, że ostatnia operacja była niezła, co?

Młode pistolety same przeszły przez ogień.

Przepraszam, że was tak zostawiłem.

Żartujesz sobie, stary? Dobrze było,

że trochę ubrudziliśmy sobie ręce, wiesz?

Poza tym miałeś ważniejsze sprawy.

Prawda? To twój syn.

Jasne?

SEAL Team Sezon 07 Epizod 7

Tytuł odcinka: "Mission Creep" Tekst polski : Maślak66

Tędy, tato.

Idę za tobą, córeczko.

Źle to rozłożyłeś.

Jestem zaskoczony tym co zrobiłyście z mamą.

Wygląda to tak,

jakbyś się bardzo spieszył.

Wiesz co, przyniosę pozostałe pudełka

i spróbuję ograniczyć szkody uboczne.

- Dobrze? - Dobrze.

Twoja córka bardzo mnie wykorzystuje.

Jest podekscytowana, że tu jesteś.

Że ma ciebie tutaj.

To będzie spora zmiana.

Dasz wiarę?

Jeszcze dwa tygodnie i zaczynie się nasze "jutro".

- Wszystko, na co czekaliśmy.

Jak leci, kochanie?

Dobrze. Już kończę.

Przepraszam, nie dosłyszałem.

Może pan powtórzyć?

Cześć.

Jasne, OK.

Świetnie, dzięki, doktorze. Doceniam to.

Wyniki tomografii Mikey'a?

Wszystko w porządku. Nie ma żadnych

uszkodzeń mózgu

ani innych narządów, które prowadziłyby do...

Co za ulga.

Dzięki Bogu.

Prawda, Mikey? Ulga.

Nie bardzo.

Tylko jedna zepsuta głowa w rodzinie.

Brad odetchnie z ulgą.

Zakładając, że kiedykolwiek się z nim połączę.

W BUD/S nie ma

zbyt wiele czasu na sprawy osobiste.

- Prawda? Ona idzie... - Prawda, prawda.

Pewnie nawet nie pamięta swojego imienia.

Po całym dniu robienia ciasteczek z cukrem.

Wolałbym odmrozić sobie tyłek w Pacyfiku

niż słuchać tych ślubnych gadek.

Słuchaj.

O powodzeniu misji decyduje się

podczas jej planowania. W porządku, Mikey?

Jeden członek rodziny wygłaszający

wojskowe frazesy wystarczy, Mandy.

Zostawię Bradowi wiadomość głosową.

Czas wracać do hotelu.

Może wrócę

z pizzą.

Dobrze, zrobię...

Słuchaj, mogę iść po jedzenie. Dlaczego nie...

Nie, potrzebujesz czasu z dziećmi.

Prawie tak bardzo, jak ja potrzebuję prysznica.

Hej.

Nadal musimy porozmawiać.

Ten ktoś, wciąż tam jest.

Nadal gonisz za tym straszydłem?

Tak, straszydłem, które dało twojemu przyjacielowi

pigułkę z fentanylem,

- która prawie ciebie zabiła. - Mówiłem ci.

Doug ostrzegł tę osobę,

aby pozbyła się reszty.

- Kto dał Doug'owi pigułkę? - Czy to ma znaczenie?

Ma znaczenie, bo musi on ponieść odpowiedzialność.

Co zrobisz... wyważysz jego drzwi?

Zostaw to w spokoju, tato.

Uratowałeś mi życie.

Misja wykonana, prawda?

Muszę ci coś pokazać.

Mamy aktualizację lokalizacji beczek

z chińskim prekursorem fentanylu,

które zespół Bravo oznaczył na Heron Reef.

Beczki, które wylądowały w Meksyku trzy dni temu?

Okazało się, że część ładunku kontynuowała podróż.

Jedna z sześciu beczek

właśnie wylądowała w porcie La Ceiba.

Honduras.

SSE od członków kartelu, które zebrało Bravo,

świadczy, że ich szefowie w Tijuanie byli źli

że niektóre dostawy, okazały się lżejsze niż zwykle.

Samobójca podkradający pieniądze meksykańskiego kartelu?

Albo Chińczycy wchodzący na rynek.

Baczność.

Spokojnie, spokojnie.

Admirale Rivas. Nie wiedziałam, że wrócił pan z SOCOM, sir.

Spotkałem się z kapitanem Walchem

i pomyślałem, że zobaczę, jak sobie radzi nasz łącznik z DEVGRU.

Cóż, sir, konieczność oddania naszego chińskiego HVT

była rozczarowującym zwrotem

w naszej pierwszej zintegrowanej misji odstraszania,

ale wciąż mamy kilka żelazek w ogniu,

które mogą to naprawić.

Z mojego punktu widzenia to pierwsze starcie było wygrane.

Zebraliśmy niezbite dowody zaangażowania Pekinu

w handel fentanylem i amunicję, do wykorzystania przeciwko nim.

Cieszę się, że pan to mówi.

Na słowo, poruczniku?

Dziś po południu jadę do Pentagonu.

Niektórzy mówią, że awansuję do nowej roli.

Jeśli tak się stanie,

będę potrzebował najlepszego adiutanta.

Sir, to będzie dla kogoś ogromny zaszczyt.

Nie chcę kogoś. Chcę genialnego oficera,

który od początku kierował tym programem.

Co o tym sądzisz?

Sir, posiadanie takiego wpływu byłoby

absolutnym marzeniem.

Świetnie.

Porozmawiamy później.

Pierwsze, co musisz zrozumieć, Sonny,

jest to, jak mało rozumiesz.

Dobrze.

Wprowadzanie wynalazku na rynek

to zdradliwa podróż.

Rekiny za każdym rogiem, także tutaj, w marynarce

będą próbowały Cię wykorzystać, ukraść

twoje pomysły i zmniejszyć twoje zyski.

Przez to gadanie o rekinach będę musiał zmienić bieliznę.

Na szczęście my w Huntley Tactical możemy ci pomóc.

Jeśli uznamy to za warte naszego czasu i energii.

Mogę być szczery?

Strzelaj.

Zestaw to fajny pomysł,

ale będzie wymagał dużych inwestycji od osób,

które naprawdę wiedzą, co robią.

Muszę iść do łazienki.

Przepraszam, sir.

Niech to szlag.

Sonny, weź się w garść.

Nienawidzą mojej apteczki bardziej niż mnie.

Naprawdę myślisz, że znieśliby widok,

jak wciągasz stek,

gdyby nie czuli dolarów?

Słuchaj...

Ukryłem cię tutaj, byś dał mi odpowiedzi, jasne?

- A nie pytania. - Cóż, negują cię.

Spróbują cię pokonać,

a następnie zaproponują niską ofertą.

Wolałbym, żeby dali mi kopa w jaja,

niż kontynuowali ten koszmar.

Używają tego samego scenariusza, co mój staruszek

gdy miał na oku nową żaglówkę lub żonę.

Co mam zrobić?

Wiesz co najbardziej przeraża ludzi z pieniędzmi?

- Co? - Ludzie, których to nie kręci.

Daj im odczuć, że masz innych zainteresowanych kupnem.

Będą bardziej podekscytowani niż Omar na koncercie T-Swizzle.

Mam grać trudnego do zdobycia.

Trudnego do zdobycia.

Uderz mnie teraz w twarz, zrób to.

- Uderzyć cię? - Tak, uderz mnie.

- Skop im tyłki.

W porządku. Nadchodzę.

Przepraszam, panowie.

Dostałem kolejną ofertę.

W męskiej toalecie?

Tak.

To... wojskowe miasteczko.

Uważamy, że po tej stronie stołu

padło już wystarczająco dużo słów.

Facet z drużyny, facetom z drużyny.

Czego oczekujesz w związku z tym pomysłem?

Cóż...

Chcę się tylko upewnić, że moja córeczka...

...będzie otoczona opieką, bez względu na to, co się ze mną stanie.

W porządku. Popracujemy nad tym.

Trenerze Turek. Tu Jason Hayes,

dzwonię ponownie.

Proszę oddzwonić.

Próbuję rozwiązać pewien problem.

Muszę porozmawiać o kilku pańskich zapaśnikach,

a jednym z nich jest Doug Mitchell.

Staram się rozwiązać pewien problem.

Proszę oddzwonić.

Dziękuję.

- Gdzie są dzieci? - Mikey zaczął

wariować, więc Emma zabrała go na przejażdżkę.

Nieźle.

Czas dla rodzeństwa oznacza, że możemy coś zjeść.

- Chcesz piwo? - Jasne. Dobrze mi zrobi.

Przeszkodziłam w umawianiu zapasów w błocie,

dla Mikey'a?

Nic takiego.

Dobrze. Więc...

teraz wiem, że to nic takiego.

Próbuję skontaktować się

z trenerem zapasów, przyjaciela Mikey'a.

Nie mów, że jesteś jak Columbo na Percocecie?

Muszę się dowiedzieć, kto to rozprowadza.

- Dlaczego? - Żeby móc przyskrzynić

skurwiela, który wciska tę truciznę.

Tryb znajdź i zniszcz nic nie pomoże.

Pomoże mi to rozwiązać problem, Mandy.

Opieka nad Mikey'em

- to problem, nad którym pracujesz.

Wiesz co?

Opuściłem wdrożenie, aby tu wrócić

i być pomocny,

a jestem tylko pieprzonym obciążeniem.

To był wypadek.

Wypadek polegał na tym, że myślałem,

że mogę tu prowadzić zrównoważone życie.

Dlaczego tak mówisz?

Mikey cię nie potępia.

Mikey to tylko kropla w morzu.

Szukałaś mnie?

Tak, chciałam coś przekazać.

Jedna z oznaczonych przez Bravo beczek z fentanylem,

wylądowała w Hondurasie.

Zastanawiam się, jaki miał na to

wpływ Pekin.

Nie jest tajemnicą,

że Chiny umacniają pozycję w regionie.

Rozdają publiczne

projekty, od Brazylii po Kubę.

Racja, ale Honduras

dotychczas był odporny na ich zaloty.

Kiedy w zeszłym miesiącu podpalono ambasadę Tajwanu,

Agencja dociekała, kto stoi za tym prochińskim posunięciem.

To był ten człowiek.

Ramon Nazario.

Były pułkownik sił specjalnych Hondurasu,

żyjący poza układami, z siłami partyzanckimi

i populistycznymi zwolennikami.

Dlaczego wykonuje brudną robotę dla Chin?

Kanał transportowy fentanylu to niezła zachęta.

Wywiad sugeruje, że miał oko

na obalenie przywództwa Hondurasu.

Zastrzyk pieniędzy z narkotyków mógł to podsycić.

Czy to wstęp

do kolejnej misji zintegrowanego odstraszania?

Domyślam się, że propozycja Rivas'a sprawiła,

że jeszcze mocniej walczysz w jego imieniu.

Wspomniał mi o tym.

Facet ma dobre oko do talentów.

Dziękuję, ale tu nie chodzi o mnie.

Chodzi o Chiny wykorzystujące pieniądze z narkotyków

do finansowania zamachu stanu na naszym podwórku

i o to, jak to powstrzymać.

Hej, co tu robisz?

Blackburn mnie wezwał.

On i Walch chcą ze mną porozmawiać.

Pewnie są wkurzeni naszym ruchem w sprawie TBI.

Myślę, że nie ma się czym stresować.

- Azja pokazała nas z dobrej strony. - To dobrze.

Może chcą nas wysłać na misję?

Trochę oldschoolowej energii Bravo 1.

Wyluzuj trochę, zanim tam wejdziesz, dobrze?

Co się dzieje?

Zajmuję się pewnym gównem związanym z Mikey'em.

Siedząc razem w swoim apartamencie,

Hayes'owie muszą w pewnym momencie zderzyć się

strczącymi czaszkami.

Naprawisz to.

Jestem lepszy w psuciu niż w naprawianiu.

Nie tak jak ty. Masz ten dar, prawda?

Pomagasz ludziom w Spenser House.

Jestem 1000 mil od pomagania komukolwiek, Jace.

Skromność przyprawia mnie o pieprzony ból głowy, Ray.

Ciesz się, że twoja przyszłość się ułożyła.

Wejdź, Szefie.

Wygląda na to, że Bravo w końcu

przedostało się przez wzburzone fale na spokojniejsze wody.

A ty zasłużyłeś u mnie na więcej niż tylko swój pot.

Chcę porozmawiać o czymś osobistym.

Sir?

Twój nacisk na działanie w sprawie TBI,

choć nieco dramatyczny, został wysłuchany.

DEVGRU tworzy stanowisko, w pełnym wymiarze godzin.

Potrzeba kogoś, kto poprowadzi wojowników przez leczenie

i będzie śledził postępy w walce z epidemią.

Co o tym sądzisz?

Marynarka powinna była to robić przez cały czas.

Chodzi o to, co myślisz o podjęciu się tej pracy?

Pasjonujesz się tą kwestią.

Fakt, że niedawno postawiłeś swój Trójząb,

mówi mi, masz na to szerokie spojrzenie.

Przypomniano mi, że noszenie karabinu

jest najlepszym sposobem, w jaki wywieram wpływ.

Twoje osobiste doświadczenia,

twoja chęć ochrony braci.

Wiem, że świetnie sprawdziłbyś się w tej roli.

Pomyśl o tym, szefie.

To wciąż wczesny etap, więc na razie niech to zostanie między nami.

Tak, sir.

Zapamiętajcie moje słowa, chłopcy.

Tsunami, krach nuklearny, rozbłyski słoneczne.

Nie ma to nic wspólnego z chaosem, który wywoła

Sonny Quinn z gotówką do wydania.

Zgadza się.

Słuchajcie.

Jeszcze nie podpisałem umowy.

Ale powiem wam,

gdyby nie szkolił mnie Trump Drewniversity,

nie wiem co by było.

Jak powiedział kiedyś pewien mądry człowiek:

"Więcej pieniędzy...".

Wiecej problemów. Zgadza się.

Mamy gotówkę w mojej kieszeni.

Bravo wraca do gry.

Spacerujemy po Sonny-shine.

Ma żarty jak Lenny Drewce.

Jesteś wcześniej.

Samotny wilk z dynastii Franklinów

przyłapany w towarzystwie zgranej paczki przyjaciół.

- Przedstawisz mnie?

Pijackie rozmowy to złoto podcastów.

To tylko koledzy.

Schowaj to.

Powiedziałem,

że porozmawiamy o mojej rodzinie.

I nie zrobimy tego tutaj.

Chodź.

Twój pradziadek zbudował rezydencję w Newport,

a ty stworzyłeś dom na kółkach.

Wejdź.

Chyba że chcesz iść do kolejnego baru,

gdzie piosenki o ciężarówkach zagłuszą naszą rozmowę.

"Była dziennikarką,

naiwnie szukającą koloru dla swojej historii".

Nie kupuję tego przerażenia nieustraszonego reportera.

Kilku twoich bliskich nie dałoby rady

wsadzić mnie do tego vana.

Odwiedziłeś kiedyś Newport?

Podobno twoja rodzina organizuje całkiem elegancki

turniej polo.

Wolę kule i bomby niż tych sztywnych snobów.

W domu czasami jest ciężko.

Kiedy wyjeżdżałam, tata miał pretensje,

że nie zrobiłam kariery handlując cementem, więc...

Nie, mój ojciec jest zbyt zajęty unikaniem mnie,

żeby kazać mi "podążać swoimi śladami".

A twoja mama?

Myślałem, że wiesz wszystko.

Nie od ciebie.

Odeszła, gdy miałem 12 lat.

Przeniosła się do Francji.

Zostawiła mnie i moją siostrę.

Pewnie słyszałeś, co niektórzy mówią.

Pieprzyć to.

Ludzie tylko ranią i rozczarowują.

Ale bez tych skaz,

może nie byłbym

na tyle intrygujący, byś tu weszła.

Na pewno nie chcesz?

Nie mam gdzie iść.

Nie powinnam tego robić.

Rozumiem.

Muszę iść.

Kurwa.

Wasze zdrowie.

Ponownie wypełniłem formularze rekrutacyjne

i zaktualizowałem harmonogram seminariów.

Świetnie.

Spróbujesz jeszcze naprawić drukarkę?

Biorąc pod uwagę niedawne zderzenie z klimatyzatorem,

powinienem

trzymać się od niej z daleka.

Mogę pomóc.

Kłaniają się przepisy dotyczące zatrudniania dzieci.

- Hej, Naima. - Hej, Sonny.

- Co tam, stary? Jak się masz?

Co słychać? Co tu robisz?

Kaca IV nie ma w menu.

Nie, właściwie to kogoś przyprowadziłem.

Ben skontaktował się ze mną dziś rano,

gdy został zwolniony.

I...

wiedziałem, że się wcześniej nie spotkaliście.

Nie, nie zrobiliśmy tego.

- Witam. - Więc...

Ben próbuje ułożyć sobie życie i...

szuka pomocy.

I potrzebuje, żebyś mówił za niego?

Czego dokładnie szukasz, Ben?

Miałem nadzieję kontynuować proces

- który robiłem wcześniej. - Cały ten ból,

który spowodowałeś...

jest procesem?

Ray.

Przepraszam.

Wiem, że Clay był twoim przyjacielem i przykro mi...

Nie!

Gdyby było ci przykro,

nie pokazałbyś się tutaj,

- więc wyjdź. - Ale próbowałem...

Wypierdalaj!

Natychmiast!

Ben. Ben.

Naprawdę?

Ray, co to było?

Muszę iść do pracy.

Oczywiście.

Ray, jesteś coraz bliżej końca służby,

nie musisz iść z nami.

Nie wybiegajmy w przyszłość.

Jak tylko Drew dotrze,

idziemy na odprawę.

Zaginął w akcji.

Cały ranek pisałem do Drew.

Cisza radiowa.

Myślisz, że przespał się z tą laską z baru?

Ktoś mi powie, gdzie do cholery jest Drew?

Mówił, że jedzie do Norfolk,

oddać broń do przeglądu, ale tam

nie ma zasięgu.

- Idziemy. - Próbowałem dzwonić do niego,

ale usłyszałem tylko...

Gdy rozmawialiśmy ostatnim razem,

rzuciłem wam wyzwanie, byście byli

czubkiem włóczni, a nie wrzodem na moim tyłku.

Po pracy w Złotym Trójkącie,

jesteście z powrotem na szczycie

łańcucha pokarmowego DEVGRU.

Porucznik Davis jest tutaj, aby poinformować was

o wspólnej misji SOCOM-CIA.

Gdzie Franklin?

Utknął na biegu, sir, przekażemy mu wszystko.

Dzięki wysiłkom Bravo w Złotym Trójkącie

mamy roboczą teorię, że prekursory fentanylu,

którymi handluje wspierany przez Pekin syndykat Sai Lou,

zostały przekazane temu człowiekowi.

Ramon Nazario.

Były pułkownik armii Hondurasu, który dowodził

elitarną jednostką operacyjną Los Panteras.

Uważamy, że ma plan siłowego

obalenia swojego rządu.

Zamach stanu, który zostanie sfinansowany

z wymiany chińskich chemikaliów

na miliony dolarów na rynku narkotyków.

Honduras?

Myślałem, że to meksykański kartel

wciska nam tę truciznę.

Też tak myśleliśmy.

Większym zagrożeniem jest potencjalny awans Nazario,

napędzanej narkotykami, honduraskiej głowy państwa,

która byłaby całkowicie zależna od Pekinu.

Naćpany teatrzyk kukiełkowy na naszym podwórku.

Chiński pośrednik przy

naszych granicach miałby wstrząsające implikacje

dla amerykańskiej pozycji i bezpieczeństwa.

Nie możemy na to pozwolić.

W tym celu wysyłamy zespół Bravo

do La Ceiba w Hondurasie,

z misją udowodnienia powiązań między Chinami a Nazario

i potencjalnego zneutralizowania HVT.

Nadal stąpamy ostrożnie, jak w Azji?

Skradamy się bez ognia?

Liczba brutalnych frakcji

handlujących narkotykami w regionie, daje więcej

możliwości działań bez obawy o międzynarodową eskalację.

Ponadto Agencja pomoże

ukryć amerykańską obecność.

Bez rękawiczek, panowie.

- Udanych łowów. - Startujecie jutro.

08:00.

Dobra, chłopaki.

Dawno trzeba było tu szukać i zniszczyć,

więc zróbmy to. Jasne?

Jedziesz z nami, szefie?

To znaczy, Mikey wciąż leczy się w domu?

Jadę.

Wiem, jak poradzić sobie z tym problemem.

A co z faktem, że Drew

nie pojawił się na odprawie?

Przegapi ruch oddziału, odpada. Jasne?

Pracujemy nad tym.

Ray. Czekaj.

Rozmawiałem z Blackburnem. Możesz zostać w domu.

Nie prosiłem cię o to. Co...

Sonny coś ci powiedział?

O czym?

Nic takiego.

Pojadę na tę misję.

To wciąż moja praca.

Chodzi o to,

że może tam być nieco bardziej kinetycznie.

Mówisz to tak, jakbyś na to czekał.

Ray, jesteś blisko wybicia piłki,

nie chcę byś, ryzykował wszystko.

Widzimy się na asfalcie.

Jak to, wyjeżdżasz?

Nie mogą ci tego zrobić. Nie teraz.

Wciąż służę, kochanie.

Jeśli naprawdę wyjeżdżasz,

to musimy porozmawiać. Co się stało z Benem?

Zaskoczył mnie w niewłaściwym momencie.

Twój PTS?

Co? Nie, nie. Kochanie, nie.

Nie, mam to pod kontrolą.

Nie widziałam cię tak wściekłego od...

Miałem go powitać tak,

jakby przez niego nie zginął mój brat?

Byłem zaskoczony, kochanie.

Sonny nie powinien był go przyprowadzać.

Sonny dobrze zrobił.

Wyobraź sobie, jak bardzo Ben cierpi,

jak potrzebuje naszej pomocy,

aby ponownie postawić stopę w Spenser House.

Też myślałem o potrzebie pomocy.

Na ostatniej operacji w Azji,

pozwoliłem Bravo jechać beze mnie

i prawie zostali zlikwidowani.

Poczułem się, jakbym się od nich odwrócił.

Przechodząc na emeryturę, porzucasz swoich braci?

Nie wiem.

Nie daje mi spokoju, kto się nimi zajmie.

Kochanie,

nie powinno do tego dojść przy tobie i Jameelah.

Przepraszam.

Może porozmawiasz z dowództwem?

Poprosisz o pozostanie w domu?

Muszę dbać o moich chłopaków.

Do samego końca.

To wszystko.

To wyszło tak nagle. Przepraszam.

Jest dobrze.

Cieszę się, że mogę wrócić do znajomych ze szkoły.

Bradowi przydał się wsparcie w Coronado.

Nauczyliśmy się radzić sobie bez ciebie, tato, nie martw się.

Po południu

zawiozę Mikey'a do szkoły,

i stamtąd polecę do domu.

Może odwiedzicie nas, z Mandy, kiedy będziecie w domu.

Burritos naprawdę są lepsze w Kalifornii.

Brzmi zabawnie. Sprawdzę terminy.

Nie wiem, czy tym razem pozwolą mi odejść.

Co się stało z: nie potrzebuję

pozwolenia DEVGRU by przyjechać?

Tempo operacyjne rośnie. Muszę być tam cały czas.

Przykro mi, że oderwałem cię

od Bravo, tato.

Naprawdę uwielbiam spędzać z tobą czas,

wiesz, doświadczenia bliskie śmierci i w ogóle.

Słuchajcie...

Jestem naprawdę z was dumny.

Z wszystkiego, co osiągnęliście.

Kocham was.

Kocham cię.

Halo, Drewnabomber.

Halo?

- Jest ruch. - Tak, widzę go.

Ubieraj się.

Idziemy, księżniczko.

Słyszeliście kiedyś o sugestiach?

Nie, tylko pilnujemy się nawzajem.

Mam nadzieję, że to oznacza,

że masz już wszystko z głowy.

Zaspałeś i przegapiłeś odprawę, Cock-a-Doodle-Drew.

Kryliśmy cię z Omarem.

Nie przypominam sobie, żebym o to prosił.

Przegapisz ruch oddziału,

i Jace nie będzie w stanie

cię przywrócić, rozumiesz?

To nie ma sensu.

Przestaniesz pieprzyć? Będziesz tam, Drew.

Nie, podejmę tę akcję.

O ile się założysz?

Co ty wyprawiasz?

Skończ z tą autodestrukcją.

W każdej drużynie, w której byłeś od czasów Echo,

strzelasz sobie w stopę i zostajesz wyrzucony.

Teraz też, kiedy możesz się zadomowić.

Hej, tu Wszytkie Żaby Prezydenta.

Woodward i Bern-sonny.

Odchodzisz z zespołu,

aby nie można ci go odebrać.

To właśnie próbujesz zrobić?

Psychoanaliza faceta,

który pragnie tylko nazywać Jasona „mamusią”.

Łatwiej wszystko spalić i uciec, prawda?

Byłem tam.

Kosztowało mnie to więcej, niż możesz sobie wyobrazić.

Mierzymy się teraz, na ckliwe historie.

Chciałbym, żeby to była tylko historia.

Będąc takim kretynem jak ty

straciłem syna.

Jeśli to zrobisz,

będziesz żałować

każdego dnia.

Jutro widzimy się w samolocie.

Drew, spójrz na mnie. Hej.

Spójrz na mnie.

Bądź moim największym wrogiem.

Nie swoim.

Dzięki za odwiedziny.

Ace, trzymaj to.

Pierwszy celny strzał to coś, co warto zapamiętać.

Kurwa.

Chciał mnie pan widzieć, sir?

Wszyscy się rozkręcili

nad pakietami docelowymi na wyprawę Bravo.

Nie po to cię tu wezwałem.

Musimy porozmawiać...

o twojej przyszłości.

Chodzi o potencjalną szansę

u admirała Rivasa? Powiedziałabym,

o tym w odpowiednim momencie.

- Nie, to nie to. - Bardzo będę tęskniła

za służbą tutaj, ale nie mogę przegapić

takiej okazji.

I szczerze mówiąc, sir...

...to rola, która byłaby dla mnie wszystkim.

To bez wątpienia sposób na karierę.

Ale słuchaj.

Powinnaś zamknąć drzwi.

Mamy ignorować to, co się z tobą dzieje?

- Nie róbmy tego teraz. - W porządku.

Nie róbmy tego, ja...

Jasne, wróciło: Twoja misja

i twoi ludzie są najważniejsi.

Nie mogę zabrać

tego wszystkiego ze sobą.

Nie teraz.

Myślałam, że nie jesteś już tym facetem.

Czyli twoja obawa,

że ponowna operacja

zniszczy cały postęp, który poczyniłeś,

- się spełniła? - Właściwie cała praca,

którą wykonałem, pomogła mi przezwyciężyć to,

co mi się przydarzyło, Mandy.

Ale...

nie to, co wyrządziłeś innym.

To dlatego znów masz nocne koszmary?

To mnie nie prześladuje.

To tylko przypomina mi,

kim jestem, czym się stałem

i co kurwa zrobiłem.

To ciągle ten sam sen.

Czyszczenie domu w Sangbor w Afganistanie.

Początek wojny.

Dzień wcześniej...

kilkunastu HVT uderzyło w nasz konwój.

To był mój pierwszy odstrzał.

Zabrałem jego paciorki modlitewne, jak jakieś trofeum.

Nie wiedziałem, ile hańby mi to przyniesie.

Jakiej hańby?

Zabijanie.

To całe zabijanie.

W służbie swojemu krajowi.

Nie ma w tym żadnej hańby.

Nie bez powodu kaci noszą maski.

Jestem skażony.

Jak to się stało, że Emma i Mikey, są tacy wspaniali,

skoro ty jesteś taki toksyczny?

Dzięki ich matce.

Przyjaciołom, szkołom, do których chodzili.

Ten jeden raz, kiedy próbowałem wrócić i być rodzicem,

ten jeden raz...

Mikey prawie zginął.

Wszystko, co w nich dobre, nie pochodzi ode mnie.

Jeszcze kilka tygodni temu

widziałeś dla siebie życie po operacji.

A teraz masz ochotę wbiec z powrotem w ogień.

Dlaczego? Co się zmieniło?

Ogień to moje miejsce.

Nic więcej.

Muszę robić to, co muszę.

Cholera.

- Tu Drew. Zostaw wiadomość. - Drew się odezwał?

- Nie. - Stary.

Powinniśmy byli go sprowadzić tutaj,

kiedy mieliśmy okazję.

Hej, Davis?

Co cię skłoniło do obcowania z nieumytymi masami?

Blackburn uważał, że powinnam tu być,

aby mieć oko na cele strategiczne Bravo.

Więc SOCOM zgodził się.

Osobiście łapiesz z nami spadającą gwiazdę?

Robię tylko to, co mi rozkazano.

Im dłużej będziemy czekać, by powiedzieć Jasonowi, o Drew,

tym większy będzie promień wybuchu.

Chcesz być 2IC, prawda?

Nadszedł więc czas. Do dzieła.

Nie ma, kurwa, mowy.

To ciebie kojarzy z rozczarowaniem.

To twoje rodeo.

Przejdziesz pierwszy przez każde cholerne drzwi,

na które trafimy, gdy tam dotrzemy, rozumiesz?

Wiem, że próbowałeś mi to wyperswadować,

ale wciąż mam robotę do wykonania.

Nie potrzebuję wyjaśnień, Ray.

Jace, możemy chwilę porozmawiać?

- Co? - Słuchaj.

Drew, on jest certyfikowanym...

- Wyduś to, Sonny. - ...dupkiem.

To dupek, którego...

- mamy szczęście, że go mamy. - Tak.

- Tak. - To wszystko?

- Tylko to chciałem powiedzieć. - Tak?

Chcesz być biznesmenem, Sonny,

naucz się dostrzegać blef.

Ale to zabawne, Drew. Zabawny facet.

- Ten pieprzony facet. - Niewiarygodne.

Wciskasz się na ostatnią słoneczną wycieczkę

za rządowe pieniądze?

Coś w tym stylu.

Słuchaj, Sonny...

Przepraszam, że byłem niemiły dla Bena.

Powinienem był cię uprzedzić, wiesz?

Ale święty Ray ma prawo do jednego lub dwóch potknięć.

Sposób, w jaki wspierałeś Bena pomimo...

tego wszystkiego...

To nie ja noszę aureolę.

Słuchaj, stary, będziesz miał jeszcze tysiąc szans,

żeby pomóc takim ludziom jak Ben.

I zrobisz to.

Bo taki właśnie jesteś, Ray. Prawda?

Prawda.

Nieruchomość przejęto w wyniku konfliktu karteli.

CIA kupiła go przez przykrywkę,

więc, musimy zachować dyskrecję

także w kryjówce.

Późna era cholernego cukru

z akcentami Scarface.

Gustowne.

El Rojo.

To musi być zdetronizowany król,

z którego złotych toalet będziemy korzystać.

Gangster napędzany

kokainą i pychą zamiast chińskim państwem.

Prostsze czasy.

Zrobię akcję komandosów w stylu retro

dla ostatniej przejażdżki O.G. Bravo. Co ty na to, Jace?

Jeśli znowu bębnisz, że "Bravo umiera",

to nie chcę tego słyszeć, Sonny.

Nie bębnię.

Myliłem się co do tego.

Nawet jeśli Ray odejdzie

i... zdasz sobie sprawę, że nie możesz

tego robić wiecznie, poradzę sobie z tym.

Następni w kolejności, utrzymają linię.

Cieszę się, że masz coś

poza swoim trójzębem.

"Osman 'El Rojo' Garcia był szczególnie przerażającą postacią

w handlu narkotykami w Ameryce Środkowej."

"Bezwzględny, żądny krwi człowiek, który palił swoich wrogów,

nie brał jeńców i kosił wszystko,

co stanęło mu na drodze".

Cokolwiek pozwoli wykonać zadanie.

- Ruchy, ruchy, ruchy. - Kurwa.

Czysto.

- Kurwa. - Nic?

Cel czysty.

Nic nie ma.

Sucha dziura za suchą dziurą.

W co teraz uderzymy?

Może złapiemy oddech, Jason?

Może znajdziemy inny cel?

Chodźmy.

Trakery fentanylu,

które oznaczyliście w Azji, nadal są offline.

A jeśli chodzi o cele związane z handlem narkotykami,

to mamy 0 do 6.

Nie możemy zacząć wiązać chińskiego fentanylu

z niedoszłym powstańcem,

dopóki nie poczujemy zapachu produktu.

Wygląda na to, że produkt

został dostarczony.

Lokalni handlarze są o krok przed naszym wywiadem.

Co to za miejsca?

Potencjalne skrytki.

Strzały w ciemności tak chwiejne jak te, które zrobiliśmy.

Będziemy musieli poczekać na rzetelniejsze informacje.

Od tej samej wyroczni z Agencji, która nas tu doprowadziła?

Pieprzyć to. Bujamy się tak długo, aż trafimy, jasne?

Stara taktyka „nawet ślepa świnia może znaleźć fentanyl”.

Każde drzwi, które kopiemy, to ryzyko ujawnienia.

Przebyłem tę drogę nie bez powodu.

Róbmy to dalej.

Dobry pomysł.

Niebieski, niebieski, niebieski, niebieski.

Czysto.

Sukinsyn.

Kurwa! Cokolwiek?

Komputery, pieprzony telefon?

Mam pajęczyny i ogórki.

Kurwa!

- Jace. - Co?

Nie chcę tego słyszeć.

- Nie, Jason. - O cholera.

To miejsce jest pełne gotówki.

Czekaj, tu jest co najmniej milion.

Może być we wszystkich ścianach.

Ktokolwiek jest bankierem, nie zostawił tego

na długo bez opieki.

Ustawimy monitoring, gdyby się pojawili.

Zdobędziemy tropy do pościgu.

Pieprzyć ściganie.

Ściągnijmy ich do nas.

Spójrz na to.

Dalej chłopcy. Ruszamy.

Czas to oświecić.

Czy ktokolwiek osądzi mnie,

jeśli spakuję fundusz na studia mojej córeczki?

Chodźmy.

Chodźmy, ruszać się.

Mamy na miejscu dwie ukryte kamery

i sniffer komórkowy.

Sygnał będzie kierowany do kryjówki.

Możemy zacząć rejestrować twarze, pojazdy

i telefony komórkowe każdego, kto się pojawi.

Tekst polski : Maślak66

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.