All language subtitles for Marquispl94

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian Download
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

MARKIZ DE SADE

Proszę, daj to wydawcy.

Bez obaw, Alfonso.

- Ale... co z tobą? - Nic mi nie jest. Idź już.

Do jutra. Żegnaj.

Teraz napiszę kolejny rozdział.

Widzisz, dokąd zaprowadziła cię twoja bezczelność?

Nie, to nie tak.

Zostałem tu zamknięty

bo chciałem otworzyć ludziom oczy, ale nie wierzyli.

To twoja wina, że ​​się poddałeś się swemu pożądaniu, perwersjom.

To nie prawda.

Chciałem jedynie zdjąć zasłonę z ludzkich oczu i powiedzieć prawdę.

Że życiem rządzi tylko jedno, popęd.

I że jedyny nasz cel to doznawanie przyjemności.

Jesteś już stary, więc zapomniałeś,

co się stało, kiedy odkryłeś płeć żeńską.

Wiesz, że nie możesz mnie podglądać!

Jesteś prawdziwym świntuchem, młody człowieku. Rozumiesz?

Powiem mamie, że mnie bijesz. Wyrzucą cię!

Czyli chcesz zobaczyć mnie nagą? No to patrz.

Podoba ci się mój tyłeczek?

A to między moimi nogami...

to moja mała cipka.

Przyjrzyj się.

Widzisz, jaka jest różowa?

Mogę dotknąć?

Pozwolę ci na to kiedy dorośniesz, Alfonso.

Co wy tu robicie? Podejdźcie.

Przepraszamy panicza, nie chciałyśmy...

- Chodźcie tu do mnie. - Nie chcemy przeszkadzać.

Wcale nie przeszkadzacie, nic się nie dzieje.

Przyznajcie się. Tego chcecie?

Potrzymaj ręcznik. Ja skończę kąpiel.

Taka ciepła woda. Może się dołączysz?

Rozbierz się.

Chcę was nago.

- Tak dobrze? - Masz wymiona jak krowa.

Pozwólcie się podotykać, moje kurewki.

O tak, właśnie tak.

Ssij mojego kutasa.

Ty też weź go do ust.

No śmiało.

Nadstaw usta, o tak.

A ty liż mi jaja.

Tak, liż.

No dalej, dziwki.

O tak!

Lubicie to, kurwy.

No dalej, dziwko.

- Lubisz kutasy, co? - Tak!

- Zaraz ci wsadzę w dupę! - O tak!

- Tak bardzo to kocham... - Wsadź mi całego.

Poliż.

Liż tego chuja.

Takie śliczne dziwki...

A teraz patrz, jak jej wsadzę w dupę.

Wyliż mi tyłek, użyj swoich ust.

Czujesz to, co?

Podoba Ci się, dziwko.

- Mocno. - Tak, mocno.

- Dobrze ją dosiadasz. - Zrobię jej dobrą drogę wjazdową.

Piękny kutas w dupie.

- Rozerwiesz mnie! - Tak!

- Lubisz czuć mojego kutasa? - O tak!

Teraz ty. Dla ciebie też coś mam.

Połóż się.

Twój kutas mnie rani.

Niech rani.

Twój ból jest moją przyjemnością.

Kłamiesz, że tego nie lubisz, dziwko.

To boli, ale jakże to przyjemne.

Tak, tak.

Wielka to przyjemność zadawać ból.

Niech panicz nie przestaje.

Dochodzę, dochodzę.

Masz, moja ladacznico.

Bierz do ust, dziwko.

Połknij wszystko ty kurwo.

- Jesteś gotowa? - Na Twój rozkaz.

Dziś zagramy w grę.

Będzie niezła zabawa, zobaczysz.

Na pewno ci się spodoba.

Po prostu rób, co ci mówię. Dasz radę?

Mam dla ciebie prezent.

Może być Twój bez najmniejszego wysiłku.

Spójrz na te monety, które tak ładnie dzwonią.

Piękne, prawda?

Poczekaj, musisz na nie zasłużyć.

Tutaj jedna moneta. To będzie łatwe, zobaczysz.

Następne tu.

Trochę za dużo.

Im dalej tym więcej.

A reszta tutaj, dobrze?

Teraz powiem ci, co masz robić.

- Zdejmij swoją suknię. - Mam to zdjąć?

Masz taką jasną cerę, kochana. Podoba mi się.

Teraz zdejmij resztę.

Jesteś taka delikatna.

A teraz podejdź tu i kucnij.

Właśnie tak. Rozłóż jeszcze nogi.

Teraz sikaj. Czego dosięgniesz, będzie twoje. Rozumiesz?

- Staram się, ale... - No dalej, rób siusiu.

Spróbuj teraz.

O jak ładnie.

No dalej, postaraj się dotrzeć przynajmniej tu.

- Odwagi, nie hamuj się. - Nie dam rady.

To za daleko.

Będę wielkoduszny i dodam kolejną monetę.

Jeśli tu nie dasz rady, to masz coś łatwiejszego.

Nie chce lecieć?

Może znajdę inne rozwiązanie.

Otwórz usta.

Masz, pij.

Pij moje siki, dziwko.

Wypij wszystko, no dalej.

Zmoczę cię całą.

Lubisz smak mojego moczu, co nie?

Dobra dziewczyna.

Lubisz jak sikam ci na twarz, ty mała dziwko.

Napij się jeszcze.

Wypij ładnie wszystko.

Chcesz jeszcze?

Wyssij wszystko. Wyssij mojego kutasa!

Masz, ssij. To wypłucze cały ten brud z ciebie.

Całuj tego fiuta.

Wstań.

Chodź dziwko, no chodź.

Possij.

O tak, chcę cię nago. Całkiem nago!

Ale z ciebie dziwka.

Masz i korzystaj, kurwo.

Ciesz się tym chujem!

Rozerwę cię, pękniesz na pół!

No dalej, dziwko!

Podoba ci się, zdziro!

Teraz wezmę cię w dupę.

Za mocno!

- To boli, wolniej. - Wolniej?

- Lubię, gdy boli. - Krzywdzisz mnie!

Płacz, to mnie podnieca.

Zaczynam czuć przyjemność gdy posuwasz mój tyłek.

Pieprz mnie w dupę. Proszę cię.

Tak lepiej wejdzie.

Co za tyłeczek.

Otwórz usta.

Bierz go, dziwko!

Za mocno! Robisz mi nim krzywdę!

Lubię jak cię boli.

Chcę usłyszeć jak płaczesz z bólu, zdziro.

Krzycz, kurwo.

Ssij ten palec, jakby to był kutas.

No dalej, szmato.

Ssij mój palec, dziwko.

Ssij go tak, jak ssiesz chuja.

Piękny, rozwarty tyłek.

Wyrzuć to z siebie!

Wyjmę ci gówno z dupy.

- To mnie boli. - Poszerzę dla ciebie tę dziurę.

- Za mocno! - Otwórz się cała!

Właśnie tak, dziwko.

To mnie boli!

Za mocno.

Masz mojego kutasa w nagrodę.

Kocham robić ci krzywdę.

Teraz się spuszczę. Patrz na to.

Bierz, bierz to wszystko.

Otwórz usta.

Ilekroć tak okrutnie brałem kobietę,

udowadniałem, że moje teorie były prawdziwe.

Ból tworzy przyjemność.

Temu, kto go zadaje i temu, komu jest zadawany.

Przemoc wzmaga pożądanie,

perwersja rozpala ciało,

a wraz z nim także i duszę.

Nie uciekaj!

Zaczekaj.

Co tutaj robisz?

Tak naprawdę szukałam mojej siostry

i weszłam do was przez pomyłkę.

- Jak masz na imię? - Renee de Montreuil.

Jesteś bardzo piękna.

- Kolacja gotowa, Markizie. - Co dobrego przygotowałeś?

Dziewczyny z Prowansji do biczowania według uznania.

- Jesteś świetnym kucharzem, Gaston. - Dziękuję.

- Co pan robi? - To już wszystko.

Mam nadzieję, że to wystarczy.

Hiszpańska Mucha. Narkotyk ekstrahowany

z wysuszonych ciał chrząszczy.

Działa jak silny afrodyzjak.

Wystarczy...

kilka ziaren.

Chodźmy... Chcę spróbować od razu.

- Przyprowadź następne. - Już idę.

Oto one, mój panie.

Wspaniałe. Usiądźcie na łóżku.

Skosztuj tego wina z Burgundii. Ty także.

Gaston, puchar i dla mnie.

- Chcecie się czegoś dowiedzieć? - Oczywiście.

Spróbować rzeczy, których nie próbowałyście. Nowe podniety.

Wszystkie wasze cząstki, nawet wasze włosy,

będą przepełnione przyjemnością.

- Pańskie wino. - Dziękuję.

Stój tam i czekaj na moje rozkazy.

Teraz wznieśmy toast za nieznane przyjemności,

których zaznamy.

W ten sposób.

Rozbierz się.

Jak gorąco!

Napalone dziwki.

Ssij dobrze kutasa, a ty jaja.

Właśnie tak, dziwki.

Połóżcie się i rozłóżcie nogi.

Cała płonę.

No, dziwki...

Pokaż tą cipkę.

Masz, dziwko.

Patrz na mnie!

Liż ją po cipce.

Wsadzę ci całego kutasa w dupę.

Kocham ten otwór.

Teraz wejdziemy tu.

Ssij tego chuja wyjętego prosto z dupy!

Poczekaj, poślinię go.

- Ty kurwo! - Pieprz mnie w dupę, no dalej.

Rozerwę cię.

Gaston, chodź tutaj.

Włóż kutasa do ust tej suki.

Ostrożnie dziwko, zaraz ci się spuszczę do ust.

Dochodzę.

Przynosisz hańbę rodzinie, Alfonso.

Ludzie mówią o tobie jako o wyuzdanym lubieżniku.

Mówię to jako twój wujek i jako sędzia Sądu Najwyższego.

Moim obowiązkiem jest cię ostrzec.

Będziesz cierpiał, jeśli nie będziesz żył bardziej moralnie.

Nasz drogi wujek ma rację.

Aby uciąć te plotki, ożeń się, drogi kuzynie.

Nie bój się mój drogi.

Ożenię się jak tylko znajdę idealną kobietę, której już szukam.

Jesteśmy twoimi krewnymi, Alfonso.

Naszym obowiązkiem jest dbać o twoją moralność,

więc wybraliśmy dla ciebie nieśmiałą i dobroduszną pannę.

- Dobroduszną mówisz? - Czeka na ciebie na zewnątrz.

Zatem toast.

To będzie wspaniałe małżeństwo.

Przyjął to z łatwością.

Trzeba uważać na plotki. Ludzie wszystko wiedzą.

Gorąco tu.

Zatem wiecie o czym mówię. Prawdziwy wstyd.

Nasza rodzina ma dobre korzenie.

Nigdy nie było takich problemów.

Markizo.

- Dziękuję. - Na zdrowie.

Szanowna Pani.

- Panie Markizie. - Nie, dziękuję.

- Proszę. - Dziękuję.

To dla pana.

Markizie.

Wznieśmy toast za nieśmiałą i dobroduszną narzeczoną.

Proszę, dla pani.

Drodzy krewni wypijmy za moje przyszłe małżeństwo.

Na zdrowie!

Co się dzieje?

- Gorąco. - Gorąco?

Co tu się wyrabia?

Jestem napalona.

Czy tylko ja nie będę miał fiuta?

Dajcie przejść.

Nigdy nie mam ptaszka tylko dla siebie.

Idę stąd, świnie.

- Czy mogę się przyłączyć Markizie? - Chodź, Gaston. Zmieścisz się.

- Żegnam kuzynki. - Nie!

- Ty? - Tak, to ja.

Jesteś moją obiecaną narzeczoną.

Może wydaje ci się to dziwne, że wybrali mnie.

Zgodziłam się na ten ślub,

ponieważ podziwiam twoją filozofię życia.

Jesteś gotowa odkrywać ze mną ciemne ścieżki miłości?

- Jesteś pewna? - Tak.

Mogłeś być z nią szczęśliwy.

Dlaczego uporczywie poszukiwałeś zakazanych przyjemności?

Byłem z królem w Lyonie.

Z dala od Renee, mój demon pożądania

całkowicie mnie zdominował.

Wspaniałe ciało, kochana.

Są dziewczyny, które lubią muskularne ramiona,

mężczyzn.

Nie wiedzą, co to znaczy prawdziwie kochać.

Chodź.

Rozbierz się do naga.

Poznasz nowe doznania, które tobą zawładną.

Połóż się.

Dowiedziałam się od kuzynki, że wkrótce pojawi się nowa dwórka.

Jesteś nową dwórką? Chodź.

Nie dołączysz do nas?

Ładna, prawda?

Nie marnowałabym czasu, tylko ją brała.

Nie zgodzisz się?

To kobieta?

Oczywiście, i to piękna.

Piękna i apetyczna.

W sumie...

O tak, bardzo dobrze.

Tak, nimi też się zajmij.

Usiądź na moim fiucie.

Dalej, nadziewaj się.

Szybciej, suko.

Właśnie tak, dziwko.

Nogi szeroko, dziwko.

Sprawię, że będziesz jęczeć jak krowa.

Ja też chcę.

Poczekaj jeszcze chwilę.

Na razie liż mi jaja.

Rozłóż nogi, żebym wszedł głębiej.

A teraz z drugiej strony, dziwko.

Zajmij się Gastonem.

- Pora na tę dziurkę. - Och nie, panie!

Uwielbiam to.

Rżnij mnie mocno. Wal tą cipę.

Chodź dziwko. Spróbuj też mojego soku.

Co robiłaś w Paryżu?

To samo co wszędzie, prawda?

Zwyczajne życie.

Chyba nie narzekałaś na nudę.

To naprawdę ładne miasto.

Tak uważasz?

Przepraszam na chwilę.

- Jest tak jak mówię. - Ta sprawa mnie męczy.

Nie wiem już co robić.

- Uwierz mi. - Wierzę.

Jeśli chcesz ją zdobyć, udawaj, że cię nie pociąga.

To mój wierny Gaston.

Moja pani.

Pozwoli pan, że się oddalę.

- Możesz odejść, Gastonie. - Służę Markizie.

Renee! Miła niespodzianka. Co robisz w Lyonie?

W Paryżu oskarżają cię o cudzołóstwo i rozpustę.

Król postanowił podjąć działania przeciwko tobie.

Nie bój się. To są same kłamstwa.

Plotki, okropne pomówienia.

Niech się przyjrzę. Jesteś coraz piękniejsza.

Wiesz, że za tobą tęskniłem?

Alfonso, co robisz?

Tutaj jest bardziej ekscytująco.

Wyglądasz tak pięknie z moim kutasem w ustach.

Fantastycznie.

Weź wszystko.

Wszystko to dla ciebie.

Niestety Rene wkrótce wyjechała,

a ja, bez jej miłości,

rzuciłem się z powrotem w otchłań moich perwersji.

Kto wie, co tym razem zaplanował Markiz?

Mówił o nowych doznaniach, coś przygotował.

Czasami się boję tego człowieka.

Zamknij się, nadchodzi.

- Gotowe? - Oczywiście.

Doskonale.

Zawiążę wam oczy,

i nie wolno wam zdejmować tej opaski. Zrozumiałe?

Pamiętajcie, nie wolno tego zdejmować, bez względu na to, co się stanie.

Chcę, żebyście pokazały całe swoje wszeteczeństwo,

bez żadnego wahania i bez wyrzutów sumienia.

Następna.

- Możemy zaczynać? - Jesteśmy gotowe.

Chcę, żebyście wylizały tego atletę od stóp do głów.

Zajmijcie się nim.

Zbliż się do niego.

Bardzo dobrze.

Włóż go do ust.

Bardzo dobrze.

Ssij go.

Połóżcie go.

Całujcie jego silne ciało.

Zajmijcie się tym fiutem, niech się porządnie spuści.

Ssij go całego.

Teraz ty się nim zajmij.

Tak, podnieć go.

- A teraz patrzcie. - O nie!!

Nie podnieca was? No dalej.

Wstręt jaki wywołuje, wywoła tylko większe doznania.

Za to właśnie zapamięta mnie świat.

Markiz de Sade...

będzie żył wiecznie.

Donatien Alfonse Markiz de Sade,

w imieniu króla, zostajesz aresztowany za rozwiązłość.

Na rozkaz króla Ludwika XVII,

zostaniesz zabrany do Bastylii

i tam zginiesz na gilotynie. Idziemy.

Działam wbrew zasadom. Ryzyko jest ogromne.

Masz.

Pospieszcie się.

Poprosiłem króla o ułaskawienie.

Jeszcze nie odpowiedział. Jeszcze nie.

Mogę umrzeć, byle z tobą w ramionach.

Nie żałuję swoich działań.

Walczyłem z hipokryzją i uprzedzeniami, w imię wolności.

Kocham cię, Renée.

Wybiła godzina.

Egzekucja zostanie przeprowadzona po wyroku trybunału

na Markizie Donatien Alfonso de Sade.

Uklęknij.

Głowa w dół.

Zatrzymywać się!

Zatrzymaj egzekucję.

Czekaj, kacie.

Przyjmując prośbę hrabiny Renee de Montreuil,

kara śmierci zostaje zniesiona.

Skazany będzie odbywał karę w więzieniu w Charenton

do końca swoich dni.

Niech żyje markiz de Sade!

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.