All language subtitles for Solar.Opposites.S03E11.CAKES+SPAMnEGGS

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Brendo, kochanie, odmówisz modlitwę?

Szczęściara z ciebie.

Tata mi nie pozwalał, póki nie skończyłam 35 lat.

Pobłogosław nas, Panie...

-Dawaj, zielony. -Hipopotamy!

Jezu Chryste! Co tu się dzieje?

Użyliśmy specjalnych miotaczy, by zamienić zabawkowe hipcie

w prawdziwe hipopotamy, ale trochę przesadziliśmy.

Mój właśnie zjadł paskudny wazon.

Punkty dla różowego.

-To były prochy mojego ojca. -Zatem punkty liczymy podwójnie.

Najlepsza noc zabaw!

Lepsza niż wtedy, gdy zachorowaliśmy na cukrzycę.

Czego chcesz? Zajęty jestem.

Znamy jakiegoś Pupę?

Nie wygłupiaj się.

Dobra. Dzięki za telefon.

Jezu.

Chodźmy, różowy hipciu.

-O co chodziło? -O nic.

-Pupę aresztowali w centrum handlowym. -Ratujmy go!

A więc tak to działa.

Martwimy się o Pupę, gdy Terry wygrywa.

To nieporozumienie.

Shlorp była cudowną utopią, dopóki nie uderzyła asteroida.

Stu dorosłych wraz z replikantami

dostało Pupę i uciekło w przestrzeń kosmiczną,

szukając nowych domów w pustych światach.

Rozbiliśmy się na Ziemi, i tak już przeludnionej planecie.

Dokładnie. To ja do was mówię.

Trzymam Pupę. Nazywam się Korvo.

To mój serial. Upuściłem Pupę.

Widzicie mnie? To jakiś absurd.

Ziemia jest koszmarna, a ludzie głupi, nie kumam ich.

Czemu jest tyle pożarów?

Gdzie są wielkie węże, żeby je wszystkie ugasić?

Należy o takich pomyśleć.

CENTRUM HANDLOWE

Niebieski kosmita, niejaki Pupa,

o 14.00 wszedł do sklepu jubilerskiego

i wyszedł po kilku minutach ze skradzionym towarem.

Kolczyki? Po co? Nie ma nawet uszu.

Czy ma?

Pupa nie jest złodziejem.

Przecież ma własną kartę kredytową.

To musiał być inny Pupa.

Sama widziałam. Ukradł kolczyki,

pistolet do piercingu i naszyjniki.

Co tu robi pan Cooke i pani Frankie?

Po szkole jeździ pani wózkiem dla mafii.

Robię mnóstwo rzeczy. Uczę, łowię burze,

szukam narkotyków na lotnisku.

Ten mały pojeb prowadzi w szkole nielegalne studio piercingu.

Większość klientów ma infekcję.

-Cycki! -Będę rzygać.

Byłem psychiatrą dziecięcym, zanim uzależniłem się

od stóp celebrytów i przeniosłem się do sektora ochrony cywilnej.

Dlatego mówię wam, że gówniarz jest poza kontrolą.

To nie ma sensu.

Zwykle to słodki superkomputerek.

Owszem, zabił Robocopa.

Pewnego dnia ożywi nową planetę, niszcząc nas.

Spójrzcie tylko na niego.

Co z tobą nie tak? Jak mogłeś nam to zrobić?

Dajemy ci więcej swobody, żeby trochę się zabawić,

i tak nam się odpłacasz?

Jestem wściekły. Mówi się tak?

Zatem jestem cholernie wściekły.

Chłopaki, uspokójmy się.

Może nie znamy Pupy tak, jak nam się zdawało.

Już wściekły czas, by to sprawdzić.

Teraz ciągle będzie używał tego słowa.

Plakaty z raperami, sprzęt do gier, seria Zmierzch?

Zbyt seksowne dla ciebie.

Porcja zioła.

Bongo w kształcie Hogwartu.

Joker na DVD.

Kombinezon biznesmena-oszusta.

-Do czego to służy? -Czemu mnie pytasz? Nie wiem.

Co do diabła? Ukradłeś to wszystko?

Nie jesteś tym, którego znamy i kochamy. Więc kim jesteś?

Żałuję, że jestem Pupą.

Gliniarz miał rację.

Gówniarz jest poza kontrolą.

Co z nim zrobimy?

Każdy pomysł jest dobry.

Jest wrażliwą kluseczką.

-Zaopiekujmy się nim. -Kiepski pomysł.

Rozbijmy mu głowę młotkiem

-i wrzućmy do kamieniołomu. -Lepiej.

Nie karzmy go.

Uczmy się od niego i też coś ukradnijmy.

Zacznę czytać seksowne książki.

Gówniane pomysły.

Chce być nastolatkiem, traktujmy go tak.

Jako lider zespołu, podjąłem decyzję.

Jesteś uziemiony na cały ziemski miesiąc.

-Uziemiony? -Tak.

Będzie dobrze.

Płacze przez ciebie, psychopato.

Tak należało zrobić. Musi wyciągnąć wnioski.

Mówiłam, że potrzebuje opieki.

Zasilanie padło?

Nie zrobiłem kopii moich osiągnięć w klimacie Animal Crossing.

Ekspertem nie jestem, ale Pupa powinien być jednokolorowy.

Jesteś ekspertem.

Dziękuję. Nie zawiodę cię.

Aisho, mamy problem.

Korvo, znowu się roztopiłeś. Twoja skóra wygląda okropnie.

Co? Używałem

kolagenowego serum do twarzy, i to dwa razy dziennie.

Mówię o Pupie. Coś się popieprzyło.

Pupa jest niebiesko-zielony.

Co ty powiesz? Co mu jest?

Nie możecie się beze mnie odejść.

Aisha to, Aisha tamto. Pomóż mi,

mój drewniany penis utknął w hipernapędzie.

Nie moja wina, że to coś ma otwór w kształcie dębu.

Kiedy pigment miga na żółto, Pupa stracił sygnał Wi-Fi.

Dwa kolory oznaczają, że coś zakłóca jego ewolucję.

Oczywiście, ma to sens, kłótnia wymaga dwóch stron.

Ja gadam sam ze sobą. W ten sposób unikam kłótni.

Przyznajcie, kto zepsuł Pupę.

Na mnie nie patrz. Pozwalam mu ssać baterie.

-Powinien być zdrowy. -To wina społeczeństwa.

Za bardzo się wkręcił w ludzkie głupoty.

Pochłania pieczywo czosnkowe,

a TikTok jest jego jedynym źródłem wiadomości.

Poza tym obejrzał Jokera

i przyswoił sobie jego wartości.

Nie słuchaj ich. Potrzebujesz miłości i czułości.

Jest męczydupą.

Trzeba mu pokazać,

że czyny mają konsekwencje.

Szlaban nie zadziałał.

W ramach kary za kradzieże pomalujesz statek.

I wypalisz paczkę fajek z poszewką na głowie.

-Przecie Pupa nie pali. -I już nigdy nie zapali.

Nie chcę być tym złym,

ale lepiej pomaluj statek, zanim wrócimy.

Wszystkie papierosy spal do filtra.

Gliniarze zastrzelili pomarańczowego hipka.

Szybko, możemy uratujemy pozostałe.

Zostań tu i wyciągnij wnioski. Później cię przytulę.

Ostatni jest zgniłą pleśniawką!

Ten się liczy. Punkt dla samotnego wojownika.

Mam omamy czy dom wygląda inaczej?

Kurwa, statek zniknął!

To dziwne, że wolę dom bez statku?

Owszem, dziwne. Gdzie jest Pupa?

Pupa?

Załatwił fotel gamingowy Titan XL ze skórzaną tapicerką?

Gdzie jest statek? Skąd masz tę konsolę?

Nie ma jej na rynku.

Przehandlowałeś statek na zestaw do gry?

Co z tego? Nie prosiłem o przypisanie do ciebie.

Czy was nie dziwi, że nagle mówi pełnymi zdaniami?

Nie wiem, co się z tobą dzieje, ale pogadamy, jak wrócę.

Terry i ja idziemy odzyskać statek.

Wy zostańcie i miejcie na niego oko.

Gotów na czarownicę?

Chyba. Cały czas o niej gadamy,

nie sądziłem, że się skonfrontujemy.

Stary, czarownica?

-Boję się. -Wykorzystajmy

siłę ognia na ostateczną rozgrywkę, trzeci sezon z rzędu.

Obyśmy nie musieli się ograniczać,

bo jazda będzie epicka.

-Tyle ci powiem. -Zróbmy to!

Wiedźma okazała się miła, a jej dom cudowny.

Fontanna była taka sielska.

Myślałem o tym samym. Źle ją oceniliśmy.

Musieliśmy tylko wynająć dyniowe auto

i kupić trochę badziewia, by odzyskać statek.

To nie badziewie.

Spójrz na moją bransoletkę. Krzyk mody, chłopaku.

Terry, słyszysz to?

W porządku!

Impreza w stylu lat 80.?

Nie w moim domu.

Dostałem ten gramofon na Paschę,

by miksować różne dźwięki.

Gdzie są Jesse i Yumyulack?

Kula armatnia!

Moja kolej!

Powiedzieć wam, że to nieodpowiedzialne.

Mieliście pilnować Pupy.

I pilnowaliśmy. Żeby urządził fajną imprezę.

Wynocha!

Ale bez sensu.

Doigrałeś się, Pupa.

Jak mogłeś urządzić tę imprezę beze mnie?

Masz super-duper-turbo szlaban.

Powiedz im, Terry.

Nienawidzę tego robić, bo jestem zajebistym gościem,

ale nie mam wyjścia. Koniec z iPadem i fajnymi książkami.

Koniec z Hulu!

Spójrz na niego. Wyciąga wnioski, aż miło.

Może jestem ekspertem.

Co, do cholery?

Nie wiedziałem, że tak można.

Złożył jajko na przeprosiny.

Przeprosiny przyjęte.

Hej, kolego.

-Co to jest, do licha? -Koleżka.

Tak jest.

Jak mam go ukarać,

gdy kumpluje się z Koleżką?

Gdybyśmy rozwalili mu łeb

i wyrzucili, nie doszłoby do tego.

Zrobiliśmy, co w naszej mocy. Pupa się nas nie boi.

Potrzebujemy pomocy fachowca.

Kogoś, kto ma złote serce, sześciopak i wyrzeźbione łydki.

Potrzebujemy Marka Wahlberga.

AKADEMIA WOJSKOWA I OŚRODEK SZKOLENIA PSÓW

Mamy zakaz zbliżania się do Marka,

ale szkoły wojskowe też się nadadzą.

Robale, należycie do mnie.

Jesteście robalami na podeszwie mojego buta.

Zmiotę wasze tyłki z powierzchni ziemi.

-Rozumiecie, robale? -Tak jest.

W pewnym momencie to przestaje działać.

Mnie się podoba. Zacznę tak mówić, robalu.

Ja pierdolę.

Tyle lat wrzeszczę na robale,

ale nigdy nie miałem okazji trenować prawdziwego robala.

Nazwisko, robalu.

Jestem Pupa.

Nie. Jesteś robalem.

-A to kto, do licha? -Koleżka!

Czyli, kurwa, kto?

Strasznie dużo krzyczy.

Nie za dużo tej dyscypliny dla naszego malca?

Pupa potrzebuje dyscypliny.

Może ci goście kupiliby nieśmiertelniki?

Mamy naszyjniki z białego złota.

-Mówię wam. -Zamknij się i do tykwy, robalu!

Na ciebie działa, chłopcze.

Jesse, zaufaj mi. To mu dobrze zrobi.

Jeszcze nam podziękuje. Pośmiejemy się z tego.

Pewnie już wyciągnął...

-Co to było, do licha? -Pupa i Koleżka!

Jakim cudem tak szybko opuścili akademię?

Zaprzyjaźnili się z sierżantem.

Miał tyle charyzmy. Ludzie to kochają.

Terry nie powinien był zostać przedstawicielem handlowym.

Bzdura. Jeszcze dziesięć patoli i zostanę ambasadorem marki.

ŚLEPY ZAUŁEK

Kto jest teraz ekspertem od Pupy?

Pupo, nie jesteśmy źli, tylko po prostu rozczarowani tobą.

-Stać cię na więcej. -Próbowaliśmy wszystkiego.

Miłości twardej, miękkiej, szalonej.

Courtney Love oglądała z tobą To właśnie miłość.

-I nic. -Wcześniej było źle,

ale z Koleżką jest gorzej.

Koleżka ma zły wpływ na Pupę.

To on jest problemem. Na pewno nie my.

To mój przyjaciel.

Zabraniam ci się z nim widywać.

-Weź go. -Oddawaj Koleżkę.

-Oddaj mi go. -Żeby nigdy nie wrócił,

zamknę go w przycisku do papieru.

Tak, ale...

Nie!

Koniec z głupimi pomysłami, do tego rachunki nie odlecą.

Mógłbym ci sprzedaż taki przycisk.

Kurwa, Terry. To piramida finansowa.

To tylko napad złości.

Niech się zmęczy. Niebawem się uspokoi.

Pupa eksplodował w mgiełkę.

-To nie mgiełka. -To mgła.

Nie, to bardziej para.

Cokolwiek to jest, siedzimy w tym. Śmierdzi jak tyłek Pupy.

Zachował się jak typowy nastolatek,

zmieniając się w parę nad miastem.

Pupa, natychmiast wróć do swojej formy.

Słyszysz, co mówię?

Nie jedźcie tędy.

Tam są potwory.

Świetnie. Tworzy potwory we mgle?

Powinien był grać w piłkę.

Właśnie widziałam mackę.

Ale kozak z tego pupy. Chciałbym być taki jak on.

Nie, jest do bani.

Pupa, masz przechlapane.

Lepiej przestań z tą parą albo koniec z grami.

Ten potwór miał bluzę ze znanym youtuberem?

Te młodociane potwory symbolizują wykroczenia Pupy.

Uważajcie! Tam jest jeden z nich!

Pani Frankie, tutaj też pani pracuje?

„Tutaj też pani pracuje?”

Oczywiście, że nie.

To nie twoja sprawa, ale robimy cielęcinę na obiad.

Dobrze pasuje do naszych upojnych planów.

Dzwoni mama

To zdecydowanie nastolatki.

Ktoś musi zbadać, z czym mamy do czynienia.

Nie trzeba. Potwory są na TikToku.

Wyspa śmieci na Pacyfiku jest ogromna.

Potwory są emanacją zachowania Pupy.

Oby nie był podpalaczem.

Pupa potrzebuje przyjaciela.

Może jeśli uwolnimy Koleżkę, Pupa skończy z tą mgłą.

Masz rację. Ale jeśli to zrobimy,

nasze rachunki odlecą.

Co tu robić? Co robić?

Pojedziemy moim wozem.

A to, kurwa, kto?

Jestem Desmond.

-Daj mi alkomat. -Proszę.

Rany. Musi mi pani o tym opowiedzieć.

Powyżej 0,9 nie mogę jechać.

-Kto może prowadzić? -Ja dmuchnę.

2,8. Wygrywam.

Ja to ogarnę.

Podpisz moją petycję na rzecz poparcia cyberprzemocy.

Wisi mi to, stary.

-Nie kumasz tego. -Boże.

Ja nie jestem podejrzliwy, ty jesteś.

Zuch chłopak.

Boże! Tracę panowanie!

Dlaczego zaangażowałem się emocjonalnie?

Powiedz mojej żonie, że spłaciłem łódź inną pożyczką.

Jeśli te potwory są faktycznie nastolatkami,

może trzeba z grubej rury.

Posprzątałeś pokój?

To działa. Jak tam w szkole?

Opowiedz mi o lekcjach.

Chcę poznać twoich przyjaciół.

Kto mnie przyjmie do znajomych na fejsie?

Uwolnij Koleżkę. To uspokoi Pupę.

Miotacz nie ma mocy wstecznej?

Cholera, przykro mi.

Nie przewidziałem zamiany przycisku

-z powrotem w Koleżkę. -Nie.

Albo go stamtąd wydostaniemy, albo mamy przerąbane.

Da się zrobić, ale łatwo nie będzie.

Trzeba iść na statek

i aktywować dyfraktometr, co zajmie z 12 godzin.

Potem zaczną się schody.

Hura.

Szlag, moje rachunki!

Nie pamiętam, ile wiszę wierzycielom

za całe to fiasko z Ted 3D.

Koleżko, wracaj! Potrzebujemy twojej pomocy.

Ta paromgła jest wszędzie.

Lepiej coś wymyślcie. I to szybko.

Czego chcesz?

Zrobiliśmy wszystko dla Pupy.

Oglądał za dużo brutalnych gier i czytał za dużo seksownych książek.

To wina Hollywood. I Jokera.

Złóżmy jakiegoś filmowca w ofierze.

Takiego, co mieszka w domu z widokiem na ocean.

Zamkniecie się, do cholery?

Podzielcie się mną.

Mam dość, że obwiniacie wszystkich dookoła.

A wina jest wasza.

Ale jestem ładna.

Pupa tak by się nie zachowywał,

gdyby miał jakąś strukturę.

Potrzebuje wzoru do naśladowania.

To nagminne.

-Problem zaczyna się w domu. -W domu? Tam właśnie jesteśmy.

Jeszcze nie spotkałam tak gównianych rodziców.

Korvo bardziej zależy na minecie

niż na edukacji Pupy.

Dokładnie.

-Chwila. -Wiecie co?

My nie jesteśmy ludzkimi rodzicami.

Pupa jest jednym z nas.

Karmicie go? Kąpiecie?

W łóżku martwicie się,

że potrąci go auto albo porwie zboczeniec?

Boję się, że porwie go samochód albo potrąci zboczeniec.

Ale gdy mówię to głośno, to tak.

Zatem jesteście rodzicami.

Kretyni. Pupa widzi tylko,

jak się wygłupiacie bez żadnych konsekwencji.

Macie na niego zły wpływ.

To nie on musi się zmienić,

tylko wy.

To nie nasza wina. Zabijmy jakiegoś filmowca.

Dorwijmy go!

Nienawidzę Ziemi. Jest okropna.

Musimy naprawić statek. Zjedliśmy chipsy.

Pierdol się, Terry.

Ten potwór z paromgły brzmi dokładnie jak my.

Cholera jasna.

Cały czas byliśmy jak filmowcy?

Chcę kogoś uwięzić w przycisku do papieru.

Jezu, jesteśmy do bani.

Nie wierzę, że to mówię, ale ludzie mają rację.

Zwykłe głodne hipcie.

Musimy się nimi bawić.

-Naprawdę? -Tak.

Kurwa, jakie nudy.

-Było lepiej, gdy mogliśmy... -Co się dzieje?

Pupa reaguje na naszą normalność.

-Widzisz? -To chyba działa.

Od teraz zmieniamy nasze postępowanie.

Koniec z kosmicznymi gadżetami?

Musimy odciąć się od wszystkiego,

co czyni nas wyjątkową i dziwną rodziną.

Musimy porzucić dotychczasowe życie

i prowadzić takie, które kupi korporacyjna publika.

Mam na myśli Pupę.

Pójdę z Pupą na zajęcia muzyczne

trzy razy w tygodniu.

Po nich zjemy mrożony jogurt bez cukru i laktozy.

Dobrze nam idzie. Co jeszcze możemy zrobić?

Możemy wrócić do szkoły i przyłożyć się.

Wymieniajcie dalej.

Poszukamy pracy.

Prawdziwej, biurowej. Koniec z komediantami czy strażakami.

Tak jest.

Z komputerem, drukarką

i recepcjonistką Gail, która będzie mi się opierać.

Możemy to zrobić dla Pupy.

Dla Pupy!

SZEŚĆ MIESIĘCY PÓŹNIEJ

MIOTACZE

GADŻETY

Raporty kwartalne nie trzymają się kupy.

Jenkins musiał się rąbnąć.

To siostrzeniec pana Saurnera, więc zrób to jeszcze raz.

Gdzie byliście? Zaraz podam obiad.

W bibliotece. Znowu.

Muszę napisać wypracowanie o skutkach erozji plaży.

Mogę jeden raz pożyczyć miotacz do zadań domowych?

Żadnych takich w tym domu.

Witam, panie Saurner.

Dziś wieczorem?

Nie bardzo nam pasuje. Korvo ma robotę.

Dobrze. To był Saurner.

Wprosił się z małżonką, życzą sobie cielęciny z serem.

Ale robię łososia w glazurze i sałatkę ogórkową.

Zmień plany i zrób cielęcinę.

Masz pół godziny albo wyleją nas z roboty.

To jest teraz nasze życie?

Kiedyś ratowaliśmy świat przed lodową lawą i bestiami,

toczyliśmy boje o świąteczny nastój.

Zadawałam się z boys bandem.

Korvo był mazią,

a ja walczyłem z byłym kochankiem.

To były czasy. Robiliśmy tyle szalonych rzeczy.

Kocham was, rodzinko.

I kocham Moanę.

Dla niego wszystko.

Dla Pupy.

Kurwa!

Niech to szlag!

Koleżka zamierza

tu przesiadywać czy co?

To jest teraz nasze życie.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.