All language subtitles for Solar Opposites S03E12 [Special]

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

SZCZ臉艢LIWEGO HALLOWEEN 31 PA殴DZIERNIKA

艁uu!

Fa la la la la la Halloween!

O tak!

WESO艁EGO HALLOWEEN

Zanosi si臋 na wyj膮tkowy dzie艅, w stylu Halloween, prawda?

No raczej! B臋dzie strasznie jak cholera!

Tylko nie plastikowe paj膮ki!

Korvo, ty durniu!

A my艣la艂am, 偶e rok temu rozwi膮zali艣my problem tego 艣wi臋ta.

Raczej nie.

Nienawidz臋 tego miesi膮ca, zw艂aszcza Halloween.

Zbyt upiorny.

Tylko powiesili艣my dekoracje, kt贸re ukradli艣my z biblioteki.

Najmniej strasznego miejsca na ziemi.

Rozejrzyj si臋.

Jak wszystkie dzieci, kochamy Halloween.

Nie jest z艂e.

Lubisz, gdy kto艣 ci wbija n贸偶 w brzuch?

Tak si臋 czuj臋, gdy mnie strasz膮.

Gadka-szmatka. Halloween b臋dzie wyj膮tkowe,

bo wkraczamy do gry.

Zaczekajcie jeden dzie艅,

zrobimy sobie 艢wi臋to Zmar艂ych po meksyka艅sku.

Za p贸藕no! Wkraczamy do akcji.

Planeta Shlorp by艂a utopi膮, p贸ki nie uderzy艂a w ni膮 asteroida.

Stu doros艂ych i replikanci

dosta艂o Pup臋 i uciek艂o w przestrze艅 kosmiczn膮,

w poszukiwaniu nowych dom贸w w pustych 艣wiatach.

Rozbili艣my si臋 na Ziemi, ju偶 przeludnionej planecie.

Dok艂adnie. To ja do was m贸wi臋.

Trzymam Pup臋. Nazywam si臋 Korvo.

To m贸j serial. Upu艣ci艂em Pup臋.

Widzicie mnie? To jaki艣 absurd.

Ziemia jest koszmarna, a ludzie g艂upi. Nie kumam ich.

Halloween i 艣wi膮t te偶 nie.

Nie wiedz膮, 偶e czas to iluzja, symulacja?

呕e 偶yj膮 w komorach

pod艂膮czonych do pr膮do偶ernej maszyny?

Kto owin膮艂 defibrylator kwantowy brokatow膮 paj臋czyn膮?

Jaki艣 obcy!

Gad偶et贸w nie dekorujemy.

Te zabobony przynosz膮 ujm臋 naszemu gatunkowi.

Halloween jest do bani.

W naukach 艣cis艂ych jest do艣膰 magii i zakl臋膰.

Yumyulack chce powiedzie膰,

偶e jest po prostu zbyt upiorne.

Co? Nie. To g艂upie.

Wasza zabawa to m贸j koszmar.

Jazda na sianie mnie przyt艂acza.

Czemu musi by膰 straszna?

Bo to jest fajne.

-A Wielka Dynia? -Co takiego?

Duchowa opiekunka Halloween.

Ukazuje si臋 tylko wyznawcom,

kt贸rzy nie psuj膮 atmosfery.

Pomaga potrzebuj膮cym,

przynosi zabawki, karty podarunkowe

i zwoje cudownego jedwabiu.

Mam teraz md艂o艣ci ze strachu.

Daj mi co艣. B臋d臋 rzyga膰.

Halloween to stara, poga艅ska tradycja.

Chodzi o to, 偶e mo偶na p贸j艣膰 w tango i bawi膰 si臋 kosztem innych.

To niedorzeczne.

Gdyby istnia艂a Wielka Dynia,

ba艂bym si臋 ca艂y rok.

Pieprzy膰 to dyniowe zdzierstwo!

Wielka Dynio, wybacz Korvo. On nie wie, co m贸wi.

呕adnych go艣ci. To zbyt straszne!

Korvy, wyluzuj. Jest za wcze艣nie.

Cze艣膰, Randall.

Weso艂ego Halloween.

Wpadam, by wam przypomnie膰,

偶e w tym roku motyw przewodni to Candy Corn Lane.

Ka偶dy dom robi dekoracje.

-Jeste艣 kr贸lem Halloween. -Dzi臋ki.

Udanej zabawy. Pami臋tajcie,

偶e to nie zawody, bo mnie i tak nikt nie pokona.

Zaczynam przygotowania pierwszego listopada.

Za艂atwione.

Czy to by艂 Drakula?

Narobi臋 w gacie, je艣li to Drakula.

To by艂 Randall, entuzjasta Halloween.

Spoko go艣膰.

Ludzie stoj膮 w kolejce, by zwiedzi膰 jego straszny dom.

W jakim 艣wiecie to jest fajne?

Wydaje kup臋 kasy na dekoracje.

S艂ysza艂em, 偶e dorabia w fabryce azbestu,

by zap艂aci膰 za oryginalny str贸j Wied藕mina.

Pozw贸l nam wzi膮膰 udzia艂 w tej imprezie.

Nie, odmawiam.

Spieni臋偶臋 walentynkowy kupon na obci膮ganie, kt贸ry mi da艂e艣.

Nie mo偶na tak robi膰.

-To kupon tylko na us艂ugi seksualne. -Lub co艣 o r贸wnej warto艣ci.

Napisane drobnym drukiem.

Do diab艂a z moj膮 obsesj膮 werbalizmu.

Mo偶esz go wymieni膰 na jedn膮 upiorn膮 dekoracj臋.

A mo偶e jedna paj臋czyna i p贸艂 brandzlowania?

Co to jest p贸艂 brandzlowania? Dwa palce i podstawa d艂oni?

Nie dowiesz si臋, p贸ki nie zapodam

smrodu sprzed 40 000 lat.

Tylko nie ten taniec!

CUKIEREK ALBO PSIKUS

Musimy mie膰 co艣, czego Randall nie ma.

Kole艣 ma wszystko.

Chwila. Widzisz t臋 kartonow膮 trumn臋?

Sta膰 nas na wi臋cej.

艢mierdzi, jakby sra艂o tu 101 dalmaty艅czyk贸w.

Go艣cie z Disneya ju偶 do mnie dzwoni膮?

Nagrajcie si臋.

Aisho, aktywuj protok贸艂 kot艂a.

DALEJ, 呕WAWO, HASA, HEJ!

Tak.

Stoicie za blisko kot艂a.

Je艣li jedno z was wpadnie i zmieni si臋 w ropuch臋,

nie b臋d臋 was ca艂owa膰.

Nie patrz. Patrz膮cemu czas si臋 d艂u偶y.

Terry, g艂upku, zamknij si臋.

Ca艂a ta gotycka tandeta k艂贸ci si臋 z nasz膮 estetyk膮.

Doro艣li, kt贸rzy lubi膮 Halloween, chyba si臋 pogubili.

Nie maj膮 osobowo艣ci, wi臋c wype艂niaj膮 pustk臋 duchami i...

Demony? No nie.

S艂abe to jest.

Yumyulack!

PIEK艁O

OBECNIE

Super. Jestem w piekle?

Strata czasu.

Yumyulatch!

Skrzyd艂a nietoperza. Ale si臋 boj臋.

Jestem 偶o艂nierzem Hadesu.

呕ywi臋 si臋 cierpieniem!

Jestem z kosmosu, durniu. Widzia艂em, co jest poza wszech艣wiatem.

To nie robi na mnie wra偶enia.

Kosmos to pestka

w por贸wnaniu do tego, czego do艣wiadczysz, Yumyulatch!

-殴le wymawiasz moje imi臋. -Do ko艅ca dnia...

Czy偶bym trafi艂 do podmiejskiego piek艂a?

Poczekam, a偶 Tim Burton wyskoczy z parasolem w zawijasy.

Poznasz strach, Yumyulatch.

Nie moje imi臋.

Cisza!

Boj臋 si臋.

Nie mog臋 spa膰.

Podgrzej臋 sobie w艂oszczyzn臋.

Risotto nie jest straszne.

To trwa wiecznie.

-No dalej. -Anthony by艂 krawcem.

Ale wkr贸tce odkry艂, 偶e zbierasz to, co siejesz.

-Uspok贸j si臋, 艂uu. -Nie nazywaj mnie tak.

Na dole jest upi贸r.

Musimy kogo艣 wezwa膰.

Kogo wezwiemy? Stra偶aka?

Nikogo nie wezwiemy. To stra偶nik krypty.

-Co? -Wykopali艣my

cia艂o z grobu

i u偶yli艣my czarnej magii, by je o偶ywi膰.

S艂odko, nie?

Nie, wcale.

Zabierzcie to straszyd艂o z mojego domu.

Nie. To nasza jedyna dekoracja.

To nie dekoracja. On m贸wi.

Nic nie robi. Co znaczy, 偶e jest dekoracj膮.

Przestrzegamy zasad. Musisz dotrzyma膰 s艂owa.

Dobra. Wiem, 偶e nie odpu艣cisz.

呕ycie mnie tego nauczy艂o.

Mo偶emy go zatrzyma膰?

Tak. Nie chc臋 go zn贸w widzie膰.

W opowie艣ci na bogato bankier zrealizuje sw贸j ostatni czek.

O czym on m贸wi?

Jest stra偶nikiem krypty. Opowiada straszne kalambury.

Oni tak maj膮.

-Ile ich zna? -Nie wiem. Du偶o?

Pewien kierowca wy艣cigowy

zmierza艂 do zwyci臋stwa.

Drogie dziewczyny i upiory,

historia tego hydraulika ocieka ironi膮.

Hej, patrz, ale nie dotykaj.

Sk膮d go macie?

Rusz si臋. Jedna historia na osob臋.

To dzia艂a.

Jeste艣my lepsi od Randalla.

Przypomina mi moj膮 babci臋, kt贸rej gr贸b niedawno obrabowano.

No prosz臋. Kto艣 pos艂ucha艂 mojej rady.

Dobra robota. Poka偶cie ch艂opaka 艣wiatu.

艢wietny pomys艂.

Halo-monta偶, nadchodzimy.

PRZYMIERZALNIA

R贸偶e s膮 czerwone, fio艂ki niebieskie. Jak martwe cia艂a.

Gdzie jest Yumyulack?

Ch臋tnie by si臋 z nas ponabija艂.

Podw贸rko. W piekle!

Pos艂uchajcie go tylko.

Ogl膮danie bajek w sieci daje efekty.

Wreszcie jakie艣 zaj臋cie.

M贸g艂bym uca艂owa膰 ustrojstwo za to, 偶e si臋 zepsu艂o.

Dzi臋ki, Yumyulack. Mo偶esz mi poda膰...

Powolutku.

Nathaniel by艂 marynarzem,

kt贸ry mia艂 wra偶enie, 偶e tonie w d艂ugach.

Dosy膰 tego.

Kto艣 mi kiedy艣 powiedzia艂, 偶e 艣wiat da mi po 艂bie.

A wci膮偶 mam 艂eb na karku.

Czy to Smash Mouth?

Zapodaj d艂u偶sz膮 histori臋.

Spoko, s艂ucham. Po prostu nawijaj.

Jamal by艂 nurkiem g艂臋binowym. Zawsze dzia艂a艂 pod presj膮.

My艣la艂, 偶e prowadzenie ma艂ej firmy jest trudne,

a to ostatnie nurkowanie dos艂ownie go zmia偶d偶y艂o.

Jaki pi臋kny dzie艅. Kto艣 ma ochot臋 na gry i zabawy?

Potem mo偶emy si臋 sch艂odzi膰 napojami z mango w Jambie.

-Jest 藕le. -Co si臋 dzieje?

Nigdzie nie ma Stra偶nika Krypty.

Szukali艣my wsz臋dzie. Odchodz臋 od zmys艂贸w.

Chyba si臋 zgubi艂.

Jestem pewien, 偶e wr贸ci. Sprawdzali艣cie 艣mieci?

To stamt膮d wyskakuje.

Jasne, 偶e sprawdzi艂em.

Tylne drzwi by艂y otwarte.

Musia艂 si臋 wydosta膰, gdy uci臋li艣my sobie drzemk臋.

Pewnie jest przestraszony i samotny.

Niczego nie pilnuje, nikogo nie straszy.

Uspok贸jmy si臋, oddychajmy g艂臋boko.

Mo偶e obejrzymy odcinek I kto to m贸wi?

Jakim cudem wci膮偶 tego nie wiedz膮?

Musimy szuka膰 dalej!

Stra偶niku Krypty?

Wyjd藕 z ukrycia!

Jestem pewien, 偶e uciek艂, bo chcia艂 by膰 gdzie indziej.

Zapomnijmy, 偶e kiedykolwiek istnia艂

i sprawy wr贸c膮 do normy.

Ale ja nie chc臋, 偶eby wr贸ci艂y!

Gdzie si臋 podziewasz?

M贸j ch艂opcze!

Wracaj do nas!

Kryptusiu, gdzie jeste艣?

Ile ulotek ludzie zwykle drukuj膮?

Tysi膮c? Dziesi臋膰 tysi臋cy?

Zwykle pi臋膰 tysi臋cy.

We藕miemy sto tysi臋cy!

Kiedy aktualizowali艣cie techniki zn臋cania si臋?

Wie艣膰 o twym zuchwalstwie roznios艂a si臋 po kr贸lestwie ognistym.

Dzi臋ki za info. Macie tu WiFi?

I tak nie b臋dziesz mia艂 czasu na buszowanie po sieci,

gdy dr偶e膰 b臋dziesz ze strachu

przed Nekro-Krakenem!

Chyba widzia艂em to w filmie Mortal Kombat z lat 90.

Tego maj膮 si臋 ba膰 grzesznicy? Nuda.

-Co tu zrobi膰? -Zmu艣my go,

-by wepchn膮艂 g艂az na p艂on膮c膮 g贸r臋. -Wy艣mieje nas.

Zajmiemy si臋 tym, gdy przyjdzie czas.

Kryptusiu.

My艣la艂em, 偶e to kolejna chwilowa zachcianka.

Jak robo-pies.

Wy naprawd臋 kochali艣cie tego zakurzonego dziwaka.

To prawda.

A teraz pewnie nie 偶yje. Znowu. Albo podw贸jnie.

Sam ju偶 nie wiem.

Co si臋 sta艂o z robo-psem?

On te偶 zagin膮艂?

Kto wie? Bo ja nie wiem.

ROK WCZE艢NIEJ

Mo偶e na cmentarzu ekshumujemy kolejne zw艂oki?

-To nie to samo. -Prosz臋, Korvo.

Opowiedz nam kalambury.

Pewnego razu by艂y sobie

-Gwiezdne wojny. -G艂os.

Facet znany jako Lucasfilm...

To nie to samo!

Nie po oczach, ostro偶nie!

Stra偶niku,

przyjecha艂em po ciebie.

Zawsze chcia艂em wr贸ci膰, mo偶esz ju偶 wyj艣膰.

Stra偶niku Krypty?

Stra偶niku?

Chcia艂bym us艂ysze膰 kalambur o nawiedzonej dru偶ynie baseballowej.

Stra偶niku, wychod藕!

Nie zostan臋 w tym upiornym lesie.

Cholera. Pewnie przywlek艂 si臋 tu,

zwabiony upiornym domem Randalla.

Wyja艣ni臋 sytuacj臋.

Zrozumie. Przecie偶 to biznesmen.

WEJD殴, JE艢LI艢 ODWA呕NY

Przyjazne duchy! Bogowie, czuwajcie nade mn膮.

Jeba膰 to.

Hej, stary! Co tam?

Pami臋tasz?

Faraonie, nie podchod藕!

-To ty. -Co ci臋 sprowadza?

Uznasz to za zabawne.

Dosz艂o do pewnej pomy艂ki. Chyba masz naszego Stra偶nika Krypty.

Bo偶e, ale numer. Nie mia艂em poj臋cia.

Wejd藕. Wyja艣nimy t臋 spraw臋.

Przyprowad藕 go,

poczekam tu, gdzie nie ma paj臋czyn.

W 艣rodku nie ma dekoracji,

a przyda mi si臋 pomocna d艂o艅.

Jest zab贸jczo ci臋偶ki.

Skromny, sztampowy salon w neutralnych odcieniach.

Jak z katalogu sklepu meblarskiego.

Wreszcie odczuwam spok贸j.

Czy to urz膮dzenie do lewatywy?

Mam takie na oku.

Szlag. Co ty robisz?

Nie walcz, Korvo.

Ciasno was zwi膮za艂em.

Liny si臋 nie polu藕ni膮.

To jaka艣 sztuczka na Halloween?

B臋d臋 szczery. Nienawidz臋 tego dnia.

Nienawidz臋 dzieci i kostium贸w.

Jestem uczulony na s艂odycze.

Ale kocham pieni膮dze, kt贸re te wsioki mi p艂ac膮,

by przej艣膰 przez ten g艂upi, tekturowy labirynt.

Jeste艣 pozerem?

I to jakim.

Dzi臋ki Stra偶nikowi Krypty i kosmicznemu truposzowi

b臋d臋 m贸g艂 zarabia膰 na tej tandecie ca艂y rok.

Nie zabijaj mnie. Obaj nienawidzimy Halloween.

Jestem z tob膮.

Niech kto艣 mi pomo偶e!

Nikt ci臋 nie us艂yszy. Nawiedzone CD wszystko zag艂usza.

Ty sukinsynu! Wypu艣膰 mnie!

By艂a sobie stewardessa...

Zamknij si臋!

Przywie藕li 10 000 czarnych 偶ar贸wek

na nawiedzony pokaz 艣wiate艂.

Zaraz wracam, za to ty nigdzie nie p贸jdziesz.

Pierdol si臋, Randall.

Adam babie cebul臋 daje...

Morda w kube艂!

Terry, Jesse, patrzcie!

Mo偶e powinni艣my rozwiesi膰 po艂ow臋 ulotek na podw贸rku?

Tak, przesiaduj臋 tu ca艂y czas i sporo si臋 dzieje.

ZAGIN膭艁 ZADZWO艃: 800-555-0199

Patrzcie.

Nie przestaniemy szuka膰, p贸ki Kryptu艣 nie wr贸ci.

Tak bardzo za nim t臋skni臋. Niemal go czuj臋.

Szlag, faktycznie ciasno nas zwi膮za艂.

Pos艂uchaj no.

Je艣li odsuniemy si臋 od siebie naraz,

-chyba mo偶emy... -Puk, puk.

Kto si臋 boi?

Martwa dziewica!

Kurwa, to bez sensu.

Gdybym nie by艂 zaj臋ty tymi bzdurami,

przewidzia艂bym to.

Chcia艂bym wr贸ci膰 i polubi膰 to 艣wi臋to.

Wielka Dynia.

Gdyby to by艂a prawda.

Pieprzy膰 to. Nie zaszkodzi.

Wielka Dynio, wys艂uchaj mojej modlitwy.

Wiem, 偶e plot艂em bzdury, ale jestem na halloweenowym dnie.

Wierz臋 w ciebie, Wielka Dynio. Naprawd臋.

Pom贸偶, pomara艅czowa Dynio!

Pom贸偶 mi, prosz臋.

Wygl膮da na to, 偶e kto艣 jest gotowy na Halloween.

Bo偶e, ale jaja.

Wielka Dynia. Jeste艣 prawdziwa.

Us艂ysza艂am twoje modlitwy, Korvo.

Widz臋, 偶e wierzysz.

Wybacz, 偶e w膮tpi艂em. Nie do wiary.

Zawsze tu jestem.

Uwolnij nas.

Jeden oszust pr贸buje zabi膰 mnie i Stra偶nika Krypty.

Korvo, nie b贸j si臋 ba膰.

Pami臋taj,

偶e Halloween to nie tylko gobliny i upiory.

Ozdabiaj膮c domy poga艅skimi symbolami 艣mierci

i zak艂adaj膮c maski,

porzucamy sztuczki i 艂膮czymy si臋 z nasz膮 pierwotn膮 prawd膮.

Ba膰 si臋 znaczy 偶y膰.

Wiesz co? Masz absolutn膮 racj臋.

Dzi臋kuj臋.

Do us艂ug. A teraz musz臋 i艣膰.

Ma艂y ch艂opiec w Indianie prosi o cukierki i spotkanie z tat膮.

呕egnaj, Korvo. Weso艂ego Hallo...

Przesta艅. Co robisz?

Wybacz. Nie mam wyboru.

Przesta艅. Oddaj mi to!

Nie os膮dzaj, Stra偶niku.

Upiornie dawno temu w zab贸jczej galaktyce...

Stul pysk, mo偶e prze偶yjemy.

Ja prze偶yj臋, ty pozostaniesz tym, czym jeste艣.

M臋偶ny b膮d藕, chro艅 pu艂k tw贸j i sze艣膰 flag.

Niech to, kurwa, szlag!

Ksi臋偶niczka lodu!

Kurwa.

Co do...

Korvo, ju偶 nie 偶yjesz. S艂yszysz mnie?

Nigdy nie znajdziesz wyj艣cia z nawiedzonego labiryntu.

Ju偶 nie jest ci do 艣miechu, co?

Czemu wy tyle gadacie?

To tylko zdradza wasz膮 niepewno艣膰.

Prze艂贸偶 wajch臋.

Tak!

W艂贸kno ro艣linne, kt贸re mam zamiast kr臋gos艂upa,

jest wam bardzo wdzi臋czne.

-Kurwa. -Nie przejmujcie si臋.

Nie umiecie torturowa膰 kosmity.

Je艣li udr臋ki cielesne nie dzia艂aj膮, mamy inne sposoby.

Jakby艣 si臋 czu艂, widz膮c matk臋 po偶eran膮 przez wilka?

Nie mam matki.

Wyros艂em z obrzynk贸w w wiadrze brudu.

Z obrzynk贸w?

Z kawa艂ka Korvo, lidera mojego zespo艂u.

Jestem replikantem.

Zwykle trafiaj膮 tu ludzie i rasistowskie psy.

Czasem delfiny.

Nie mamy wyboru.

Oddamy ci臋 w r臋ce Czarnego Pana.

Szatana!

Ale mi dobrze, torturujcie w艂a艣nie tu.

DYNIOWA GRZ膭DKA

Wiem, 偶e tu jeste艣.

To ostatni przystanek w moim labiryncie.

I w twoim 偶yciu.

Oto 艣miertelna 艣piewka

-o prezenterze... -Cicho.

...na nocnej zmianie.

Zamknij si臋!

Korvo!

B膮d藕 rozs膮dny.

W niekt贸rych stanach to b臋dzie morderstwo.

Oto moje 偶ycie!

Miazga potwor贸w przez ca艂y rok!

Dzieci b臋d膮 zmusza膰 rodzic贸w, by tu codziennie przychodzili.

M贸j d艂ug studencki

skurczy si臋 do 135 000 dolar贸w.

Nie, je艣li ci臋 pokroj臋.

Marzenie.

Randall.

Nie.

Randall.

Nazwa艂e艣 mnie po imieniu?

Oto opowie艣膰 o Randallu,

ch艂opcu z p贸艂nocno-wschodniego Michigan,

kt贸ry przesta艂 si臋 dziwi膰.

Sk膮d wiesz, gdzie dorasta艂em?

Randall nie rozumia艂,

偶e kiedy ca艂a twoja osobowo艣膰 to bycie facetem od Halloween,

tak naprawd臋 偶yjesz tylko jedn膮 noc w roku.

Czas mija.

Halloween nie wyznacza zmian, lecz jest objawem stagnacji.

Li艣cie opadaj膮, przyjaciele dorastaj膮 i zak艂adaj膮 rodziny.

A Randall stoi w miejscu.

Jak dekoracja.

Forma pozbawiona tre艣ci.

呕ywa 艣mier膰.

Facet z tej historii to ja?

Randall s膮dzi艂, 偶e...

...wsp贸艂pracownikom,

kt贸rzy go ostrzegali, 偶e nie b臋dzie 艂atwo

i nie warto zawraca膰 sobie g艂owy.

Zmarnowa艂 czas i pieni膮dze na bezu偶yteczny dyplom.

Wszystko, co powiedzia艂e艣, to prawda.

Oddali艂em si臋 od tego, kim by艂em.

By艂em got贸w nabi膰 s膮siada na szpilk臋 i umie艣ci膰 go w gablocie.

Nic nowego, stary.

Sam si臋 nie poznaj臋.

Czas z tym sko艅czy膰.

Pojad臋 moim kamperem na zach贸d.

Mo偶e otworz臋 budk臋 z przek膮skami na pla偶y.

Kryptusiu, powinienem ci臋 przeprosi膰.

My艣la艂em, 偶e nic nie rozumiesz, ale myli艂em si臋.

Dobry z ciebie facet.

Pos艂uchajcie opowie艣ci o Jonathanie,

kt贸ry kocha艂 swoje organki.

Ma艂o przera偶aj膮ce.

By艂y zrobione z ko艣ci!

Terry, Jesse, chod藕cie tu.

Zostaw nas. Rozpaczamy.

Znalaz艂em Stra偶nika Krypty. Przywl贸k艂 si臋 do domu.

Kryptu艣!

Jest tak zakurzony, jakim go pami臋tam.

Ale s艂odziak!

Skoro mowa o le艣nictwie,

opowiem wam o drwalu, kt贸remu z b贸lu p臋ka g艂owa.

Opowiedz nam t臋 historyjk臋.

Stra偶nik wr贸ci艂, koniec z rozpacz膮.

Wr贸膰my do naszych klasycznych, kosmicznych sprawek.

-Naprawmy statek. -Nie psuj chwili.

Grupowy u艣cisk.

Na co najmniej 20 sekund albo zaczynamy od nowa.

Pupo, do艂膮cz do nas.

Yumyulack!

Yumyulack co?

Rany, boicie si臋 tego go艣cia.

Panie, ten imbecyl...

Milcz!

Zawiedli艣cie mnie.

Ta istota zjawi艂a si臋 w moim piekielnym kr贸lestwie

bez wyrzut贸w sumienia i strachu.

Cholera, to by艂o niesamowite.

Zaczynam ci臋 szanowa膰,

a tym samym piek艂o jako instytucj臋.

Nareszcie pojmujesz moj膮 moc.

Sp贸jrz na ich truch艂a. Ale fajnie.

Chyba kumam atrakcyjno艣膰 Halloween i tego ca艂ego zamieszania.

Zaakceptuj ziarno w膮tpliwo艣ci, Yumyulack.

Niech rozkwitnie.

W贸wczas mo偶esz s艂u偶y膰 u mojego boku.

Mo偶e science fiction nie jest takie seksowne.

Co si臋 dzieje? Co to za wi膮zka?

Cholera.

Moja rodzina zabiera mnie do 偶ywych,

bo jest fantastycznie naukowa!

Ca艂e to piek艂o to 艣ciema. Ty te偶, dupku!

Przesta艅!

Wracaj tu!

Wal si臋, Szatanie!

Wybacz, 偶e nie zauwa偶yli艣my, 偶e nie 偶yjesz.

My艣leli艣my, 偶e uciek艂e艣 na Floryd臋.

Jak by艂o w piekle?

Nie wiem. Nie przygl膮da艂em si臋.

U偶yli艣cie kocio艂ka na statku, 偶eby o偶ywi膰 Stra偶nika?

呕adna strata.

Za du偶o magii jak dla mnie.

Magia nie zawsze jest z艂a.

Spotka艂em Wielk膮 Dyni臋. Ona istnieje.

-Serio? -I na bank wci膮偶 偶yje.

Oby mnie odwiedzi艂a.

Na pewno to zrobi, Terry. Na pewno.

Co?

Terry, rozwiesi艂e艣 ulotki z obietnic膮 kasy i darmowego obci膮gania

-ka偶demu, kto przyniesie zw艂oki? -Tak. Pourquoi?

C贸偶, lepiej przygotuj pomadk臋.

To b臋dzie d艂uga noc.

Bardzo d艂uga.

Napisy: Katarzyna B膮kowska

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.