Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
To jest głupie.
Jak możemy wciąż być w kolejce z poprzedniego odcinka?
Może trwać wieki, ale jest świetnie.
Posunęliśmy się?
Ja nie. Codziennie ograniczam ruchy i oszczędzam energię,
bo jak spotkam Tima Burtona,
chciałbym móc walnąć go w twarz za plagiat całego mojego głosu.
Dobrze, że nie możemy tu za długo być.
Musimy obejrzeć film, w którym co rano pokazuję,
jak eksploduje świat.
Nie. Mam to ściągnięte na telefon.
Planeta Shlorp była idealną utopią do czasu uderzenia asteroidy.
Setka osób otrzymała Pupę...
Czy te odcinki idą jeden za drugim,
tak jakbyśmy byli jakimś cenionym programem, takim jak 24 godziny?
...zostając na przeludnionej planecie.
Rozmawiałem.
Trzymam Pupę. Nazywam się Korvo.
To mój program. Upuściłem Pupę.
Czy naprawdę to robimy?
Nadal jesteśmy w kolejce.
Odcinek o leniwej butelce.
Mają tyle emocji, a nie wiedzą,
że mogą odpowiednio ustawić pierścienie nastroju
i żyć dalej.
Zawsze mówisz coś innego.
Tak?
Cholera, to jest do bani.
Kiedy zrobimy coś ciekawego?
Poczekaj.
Zaraz zrobimy coś rewelacyjnego.
Ale było zajebiste. Tak, Chumba?
Nie uważam przesuwania się za osiągnięcie.
Nie wiesz. Ta kolejka jest wyjątkowa.
My zawodowi kolejkowicze nazywamy to „Kategorią 5”.
Klasyfikujesz je jak huragany?
Oficjalnie mówiąc, ta nazywa się Linda.
Jest ładną panią,
połączeniem trzech kolejek: po iPhone'a,
nową markę trampek
oraz kanapkę z logo Supreme.
To się robi coraz głupsze.
Nie można przegapić Cat 5.
Sławni kolejkowicze są tutaj.
Andrew był na czele kolejki po pierwszego Xboxa w 2001 roku.
Sarah była w puszce za zasztyletowanie kogoś,
kto wszedł przed nią w Czarny piątek.
Kyle Von Titsenburg, koleś w spiczastym kapeluszu
raz wstrzymywał siusiu przez 72 godziny.
Plus, świetne imię.
Tyle nieruchomych celebrytów.
Czuję się jak w muzeum figur woskowych.
Podoba mi się to, co noszą zawodowcy.
Nie mogę oprzeć się pięknu określonego sprzętu.
Mam nowe buty do szurania,
rękawice efektywnego dotyku ściany
i kapelusz wujka przeciw opaleniźnie.
Dobra. Podejmę się tego.
Dokąd idzie Pupa?
Spójrz, robi się coraz większy.
Zrobi coś niesamowitego. Powinniśmy pójść to zobaczyć.
Pupa go kocha, zwariowana zabawa.
Zobaczmy, co kombinuje. Może to nasz artykuł.
Nie możemy opuścić kolejki.
Tylko na chwilę, aby zobaczyć, czemu tak urósł.
Miał diabelski uśmiech. Zrobi coś.
Na pewno też jesteś ciekaw.
Jeśli opuścisz kolejkę na chwilę, stracisz miejsce.
Cała rzecz polega na walce z pokusą.
Jak stymulowanie się, ale między ludźmi.
Spójrz na tę kolejkę.
Idzie dużo szybciej.
Błąd nowicjusza.
Poruszająca się kolejka to złudzenie.
Jak mówi Kyle Von Titsenburg:
„Kolejka, w której warto stać, nie porusza się”.
To głupie. Pierdol się.
Idę do szybszej kolejki i zdobędę moje trampki przed tobą.
Do zobaczenia, frajerzy. Walcie się.
Wiedziałem, że jesteś mądry. Trzymaj się mnie.
-Jesse? -Witaj?
Robisz tę okropną, nastoletnią odmowę komunikacji?
Przeraża mnie to. Przestań!
Spójrz na kark tego faceta.
Wygląda jak topiąca się kostka masła.
Jego włosy schodzą po karku.
Ma jeżące się przeciwnie włosy i łańcuch do spodni? Podoba mi się.
Zaczynamy. Zawsze jak jesteśmy w kolejce,
Jesse zakochuje się w karku jakiegoś faceta.
Zastanawiam się, jak wyglądałby tył tych ramion
na zewnątrz tej koszuli.
Zatrzymaj to dla siebie, Jesse.
Możesz przestać się wiercić? Psujesz moją wenę.
Aby się skupić, liczę w kółko liczbę Kardashianów.
Przez ciebie mylę się po otyłym bracie.
Jeśli musimy tu stać, to coś robię.
Co takiego?
Zamienimy wszystkich w papierosy.
-Potem po nich przejdziemy. -Nie!
Cholera, Justin! Stacja kosmiczna zamieniła się w papierosy!
Tak, jak to przepowiedziały ciasteczka z wróżbami!
Stój. Ich przekształcenie wszystko zepsuje.
W kolejce chodzi o to, aby być w kolejce.
-Promienie. -Nie. Żadna fantastyka.
Żyj obecną chwilą.
Próbowałem hobby, które kochasz, ale kochasz rzeczy do bani.
-Spadam. -Akurat mi zależy.
Nie każdego stać na kolejkę.
Mamy na statku kilka promieni Howlin.
Wrzucę trochę węgla do kanapki z kurczakiem.
Linus, co słychać?
Miałem nadzieję, że cię spotkam.
Ter-misio! Ter-inator! Terry and the Jets!
Co, do cholery?
Czy ty go pocałowałeś?
To moja sprawa. Nie czepiaj się.
Dzięki za to miejsce.
Wynająłem kolejkowicza, abym nie przegapił stania obok T-doga.
To mój kolejkowy mąż.
Więc pewnie o mnie też słyszałeś.
Jestem Korvo. Prawdziwy mąż Terry'ego i niezamężny lider zespołu.
Korvo? Korv...
Nigdy o tobie nie wspominał.
Ależ tak. Nie pamiętasz?
Nie cierpię, jak jego oczy wybałuszają się, gdy jest zły.
-Wcale nie! -Ależ tak.
Pamiętałbym.
Znam Terry'ego od dawna.
Nawiązaliśmy kontakt kolejkowy,
gdy czekaliśmy razem na zestaw gąbek Mr Wonderful.
Co to był za dzień.
Pamiętasz...
-Mój Boże. -Te gąbki.
Korvo miał właśnie iść. On nie jest kolejkowym facetem.
Wcale nie miałem zamiaru iść.
-Kolejka jest coraz lepsza. -Tak?
Cieszę się z dalszego stania z kolegą z drużyny
i mężem w pracy, zbrodni i życiu, Terrym,
i tej osoby o imieniu Lameus.
To jest Linus przez „N”.
A co powiedziałem?
Dobra.
Więc witaj, towarzyszu.
Mam tylko dwie torby DayQuil Blast Cheez-Its.
Musicie się podzielić.
Ulubione Terry'ego.
A teraz z dodatkiem wołowiny? Żegnaj, trosko.
Myślałem, że on jest pokroju Mai Tai.
To było w 2019 roku.
Ale kto za tym nadąży?
Terry zawsze gada o przekąskach.
Znasz mnie. Jestem zawsze za Bugles i Twizzlers. Chałturnik ze mnie.
Boże.
Wiedziałam. Najlepiej zamienić kolejkę na najszybszą.
Dobra. Biegniemy.
Moja kolejka rządzi!
Pierdol się, Terry!
Byliśmy razem w zwariowanych kolejkach.
Udawaliśmy, że zgubiliśmy prawa jazdy,
by iść do wydziału ruchu.
Wieki to trwało.
Dziś trudno o dobrą kolejkę.
Szkoda, że nie możemy cofnąć się w czasie i stanąć w kolejce po chleb.
Mógłbym przetrwać Wielki Kryzys
i być biednym, aby stać z tobą na ulicy.
Cały czas to mówię.
Czekałem w kolejce sklepu spożywczego
i miałem za dużo na kasę ekspresową,
i musiałem stanąć w innej kolejce.
Świetna gadka.
Wszyscy musimy jakoś zacząć.
Dziękuję, Linusie.
Nie jesteście jedynymi stojącymi w kolejce.
Pamiętasz, jak byliśmy w kolejce na Teneta na Broadwayu
i bezdomny rzucił w ciebie torbą z gównem?
Patrzyliśmy, jak w nią sra, i zastanawialiśmy się, kto nią oberwie.
I oberwałeś ty.
Tak. Chyba mam zdjęcie tego w telefonie.
Hej, co myślisz o Linusie?
Jesse, wciąż jesteś przejęta karkiem dupka?
Nic nie poradzę.
Już widzę nasze wspólne życie.
Nie mogę uwierzyć, że wygrałeś dla mnie wielkiego niedźwiedzia.
Jest prawie tak uroczy jak ty.
Czy mogę dostać trochę tej waty cukrowej?
Ale jesteś już najsłodszą dziewczyną na świecie.
Zemdleję.
Przejedźmy się na diabelskim młynie i bzykajmy się, aż się zepsuje,
aby musieli nas ratować.
O tak.
Ale najpierw muszę cię o coś poprosić.
Jessico Opposites, kocham cię, odkąd zobaczyłaś mój kark w kolejce.
Ty jesteś taka piękna i mądra.
Tylko ty wymiatasz w sukience w grochy.
Czy zrobisz mi zaszczyt i mnie poślubisz?
Byłam twoja od chwili spotkania.
Patrz, Pupa stał się gigantem.
Szkoda, że nie widać więcej niż tylko czubek głowy.
Cholera. A to jakaś pieprzona Godzilla?
Ciekawe, czy ona też była na promocji książki w zeszłym roku.
Mój Boże, słyszałeś to?
Pupa toczy epicką bitwę z Godzillą.
Założę się, że depczą samochody i wywracają wieżowce.
Sami możemy to robić. Pójdziemy zobaczyć, co się dzieje?
Możesz iść, ale stracisz miejsce.
Muszę być w kolejce.
-Raczej odetnij mi fiuta. -No nie?
Dobrze. Zostanę.
Uwielbiam kapelusz, T-rex.
To nic w porównaniu z twoim.
Oto sztuczka.
Dostaniesz czapkę, która zakryje twoją szyję i pomoże zebrać z niej pot.
Fajne, no nie?
Dobry wybór.
Moja czapka zakrywa tylko głowę, jak ofierze.
Nie jesteś ofiarą losu, ale najfajniejszym facetem.
I najfajniejszym, jakiego ja znam.
Mówiłeś, że mam umrzeć w ogniu.
Żartowałem.
Nie czuję się dobrze po zjedzeniu tych gorących monet na śniadanie.
-Idę do łazienki. -Nie mamy dziurek w tyłkach.
Po prostu usiądę i uspokoję się.
Mogę też żuć gumę.
Żuję tak okropnie, że nie mogę żuć przy ludziach.
Dobrze. Popilnuję ci miejsca w kolejce.
Z kogo się śmiejemy?
Czy znów cytowałem przypadkowo TokTika?
Nie, ale „pilnuj mojego miejsca” powiedziałaby kolejkowy prawiczek.
Nie wiesz. Pozwól wyjaśnić.
To, czego potrzebuje Terry, nazywa się profesjonalnym kontrolowaniem kolejki.
Jak jesteś fajny,
mówisz, jak rozgrywający sygnałem.
„Kontrola! Omaha. Marsz, zielony 8!”
Profesjonaliści uznają „kontrolę kolejki”,
bo trzymamy się starożytnego kodeksu.
Jak nie skontrolujesz, tracisz miejsce.
A nawet swoją godność.
Trudno nadążać za tymi zasadami.
Świetne. Kontrola kolejki!
Miłej zabawy, Terry-Dactyl.
Dzięki za uwagę na temat kontrolowania kolejki.
Posłuchaj, ty bezwartościowa niebieska suko.
Terry jest mój. Ta kolejka jest moja.
Jesteś zerem, jak mrównik afrykański...
Twoje zachowanie całkowicie się zmieniło.
Ugryzł cię jakiś pająk?
Stałem z Terrym w setkach kolejek.
Nie pozwolę ci tu podlizywać się i tego zniszczyć.
Więc totalnie się odpierdol.
Czekaj. Jesteś dwulicowy.
Nigdy nie widziałem, jak ludzie to robią.
Fascynujące.
Idź albo zapłacisz za to.
Nie mów, że cię nie ostrzegłem, skurwielu.
O wilku mowa. Witaj z powrotem, modny Terry.
Zgadnij, co się stało.
Linus zupełnie się zmienił.
Był wredny i rzucił mnóstwem obelg.
Zanim odszedłem, był miły.
Wiem. Linus.
Pokaż swoją drugą twarz i stań się wredny.
Nie wiem, o czym mówisz, Korvo. Nie odzywaliśmy się do siebie.
Wpatrywałeś się w ziemię jak... Jak jakiś głupek.
Nie musisz zmyślać.
Czemu bym to robił?
Może zazdrościsz mojego związku z Linusem.
Mam togę i wyjechany kryształ, które pozwalają mi lewitować.
Nie jestem zazdrosny o frajera, który jara się kolejkami.
Zawstydzasz mnie.
Pamiętasz, jak czekaliśmy
w kolejce po Jimmy Buffet i Centrum Szybkiej Opieki
i prawie zmiękłem, bo zjadłem krewetki, na które jestem uczulony?
Boże. Tyle tłustych grubasów.
Ta kolejka się nie kończy.
Cholera, jezioro? Boże.
Wchodzimy do wody? Genialne.
Idziemy szybciej, niż ci idioci stojący na ulicy.
Tak! Skradnijmy te rowery. Fajowo!
Chodź, Korvo.
Rób też przysiady.
Ćwiczymy mięśnie, by zapobiec atrofii.
On nie rozumie. Spójrz na jego nogi.
Są jak zapałki, tyle że nigdy się nie zapalą.
Więc to jest to dwulicowe gówno.
To nazywa się gra słów, wrażliwcu.
Muszę to odebrać. To mój przyjaciel, Jeff.
Pokochałabyś go.
Spotkaliśmy się, czekając na parkingowego.
O co tu, kurwa, chodzi z tobą i Linusem?
On jest moim mężem kolejkowym.
To tak jak Gerard. Jest moim mężem z siłowni.
A Junior Billy jest moim niedzielnym Costco mężem.
-Dlaczego tak ci zależy? -Nie zależy mi!
Dotyka często twojej talii.
W ten sposób trzymamy się w kolejce.
Widziałaś, jak kosmita bije Godzillę starożytnymi sztukami walki?
Będzie chyba też walczył z gigantycznym robotem, który przybył.
Pupa walczy z gigantyczną jaszczurką i robotem?
To kapitalne. Chciałbym to lepiej widzieć.
To jest frustrujące! Nie widzę robota.
Założę się, że robi fajne rzeczy, jak Chappie.
Jak może cię to nie frustrować?
Nie wiem. Bo jestem mądry?
Dobrze. Do widzenia.
Jeff chciał wskazówek, jak wędzić łopatkę wieprzową.
Uważam siebie za pewnego rodzaju mistrza grillowania.
-Co mnie ominęło? -Nie możesz tu wrócić.
„Nie możesz tu wrócić”.
Co ty mówisz? Jestem królem tej kolejki.
-Nie skontrolowałeś kolejki. -Bo nie.
Odszedłem trochę dalej.
To się nazywa wyjście.
Jak ci się podobają te gry słowne?
O nie. Przepraszam, ale on ma rację.
Kontrola kolejki to część zasad.
Bez zasad kolejka to tylko stojący ludzie.
Kto to powiedział?
Chyba Gandhi lub Kyle Von Titsenburg.
Tak czy inaczej, wychodzisz, Linus.
Znajdź sobie łatwiejszą kolejkę. Może w parku na huśtawce?
Zamknij swoją pieprzoną gębę!
Jesteś ofiarą losu!
Nie wolno ci stać obok takiego zawodowca jak ja.
Oto jego druga twarz.
On naprawdę ma dwie twarze.
Myślałem, że tylko w telewizji.
Mam nadzieję, że dostaniecie rzeżączki.
Nie ma innej kolejki.
Nie bądź taki. Po całym tym wspólnym czekaniu?
Zacznę lepszą kolejkę.
No nie. To wbrew starożytnym zasadom.
Pieprzyć zasady.
Jestem Linus.
„Kolejka” to moja rzecz.
Uwaga!
To jest Linus?
Został trzykrotnie Kolejkowiczem.
Widzę tu dużo znajomych twarzy. Jeśli jesteś zawodowcem,
a nie ofiarą z niebieską lub zieloną skórą, i to bez odbytu,
to chodź ze mną, aby stanąć w kolejce tutaj obok.
-Lepiej chodźmy. -On wie, co robi.
Ale... Chłopaki! A co z zasadami!
Zrujnowałeś najlepszą kolejkę mojego życia.
To nie moja wina. Linus...
Nie mogę teraz rozmawiać.
Chciałeś dzielić się moim hobby i zrobiłeś z tego koszmar.
Sukinsyn.
Biznes jest wyczerpujący.
Wyglądasz jak milion dolców.
Wyglądasz na zarabiającą milion,
-będąc zajebistą kobietą biznesu. -Tak.
Rynki oszalały. Wiesz, jak to jest.
Wzloty i upadki, akcje i obligacje, wykresy.
Zrobiłem twoją cielęcinę z parmezanem, bez cielęciny.
Zdejmij szpilki i zjadaj smaczny obiad.
Wygląda niesamowicie.
Ale jedyne, co chcę na obiad,
to twoje włochate usta na moich ustach, proszę pana.
Nie wierzę, że po 10 latach małżeństwa
wciąż mamy tak dużo pasji.
Przewróć mnie teraz tak, jak przewróciłeś parmezan bez cielęciny.
Masturbuj mnie jak swoje przymioty. Polej mnie sosem!
Uwielbiam, kiedy mieszasz jedzenie z seksem,
tak jak moja bohaterka Ina Garten.
Zaraz, na co ty patrzysz?
A to dziwka. Nikt mi nie ukradnie faceta.
Jak mogłeś? Po wszystkich latach naszego małżeństwa,
po całym dniu pracy, aby zapłacić za twoją żaglówkę?
To przyjaciółka.
Nie mogę w to uwierzyć!
Obiecaliśmy sobie, że nigdy nie będziemy się oszukiwać.
Jesteś wariatką.
On bawi się tobą.
On maca mnie regularnie.
-Wiedziałam. -Kłamie.
-Nie słuchaj jej. -Nie mogę tak żyć.
Koniec z nami. Chcę rozwodu!
Terry, mów do mnie.
Zrujnowałeś kolejkę Cat 5.
To tak jak przeciąć drogę silnego huraganu.
Kto może zatrzymać potężny huragan?
Chyba Storm i X-Meni, bo kontrolują pogodę.
Zapobiegną szkodzie mienia.
Wmawiasz mi, że jesteś mądrzejszy?
Dobrze. Zadawaj ciosy.
Przepraszam.
Myślałem, że stosuję zasady, tak jak uczyłeś.
Jestem z ciebie całkiem dumny za przestrzeganie zasad.
Zasady to moja działka.
Nie wierzę. On stworzył nową kolejkę.
Najgorsze, co można zrobić.
Powinniśmy iść do domu.
Czemu? Stoimy tu tyle godzin.
Zaczyna mi się podobać ten twardy chodnik pode mną.
Ale mamy przesrane.
Mamy teraz dwie legalne kolejki.
Jak otworzą sklep, nie będą wiedzieć, która kolejka jest prawdziwa.
Nowa kolejka ma wszystkie zalety. Spójrz.
Stoją naprawdę znakomicie.
Z nienaganną postawą.
My utknęliśmy z bandą garbatych.
Sklep wybierze tę kolejkę.
Spójrz. Trudno mi to powiedzieć.
Nie prawię komplementów.
-Denerwujesz mnie. -Kontynuuj.
Ale najlepszy stojący w kolejce.
Dzięki tobie to łatwe.
Mógłbyś stać godzinami, patrząc tak
przed siebie i mieć ubaw.
To jest wena.
Pamiętaj, co pokochałeś w kolejkach.
Przypomnij sobie czasy, zanim sprzęt
i kolejki nas zdominowały.
Uwielbiałem wtedy ten spokój.
Nie potrzebujesz Linusa ani tych zawodowców.
Tutaj nie ma kolejki.
Jest w tobie i była tam cały ten czas.
Masz rację, do cholery! Mogę to zrobić.
Linus, ty buszujący w nosie.
Odtąd to jak ping-pong.
Idziesz na dno jak nadąsany klaun,
który dostanie kulkę.
Co ty robisz?
Nie potrzebuję tego. Wracam do podstaw.
Do tego, jak pierwszy raz pokochałem kolejki.
Ale frajer. Kto wybrałby twoją kolejkę?
Terry Opposites.
A teraz tańczymy.
Metaforycznie. Bo tracimy miejsce w kolejce.
No ba!
O tak. Czołganie się po błocie.
Ta kolejka jest na luzie.
Paintball?
Jak w wojskowych grach wideo, w które gram,
bym mógł znęcać się nad ludźmi po trzydziestce.
KONIEC
Gratulacje.
Ukończyłeś Bieg Twardego Ojca.
To brutalna, tysiącletnia wersja maratonu.
To koniec kolejki?
Dobrze się spisałeś w dzisiejszym kursie.
O mój Boże.
Cały dzień myślałem, że to kolejka,
ale tak naprawdę byłem w najlepszej kolejce na świecie!
To nie była kolejka!
Poczekaj.
Pytała tylko, czy on ma tampon.
A on nosi tampony ze sobą, aby udzielić pomocy.
Wspaniały facet.
Przykro mi. Nie powinnam była w ciebie wątpić.
Kocham cię na zawsze!
Jesse, nigdy bym cię nie zdradził.
Lubię nosić duże tampony na wypadek sytuacji awaryjnych.
Zaadoptujmy 28 psów ratowniczych i zawsze mówmy do siebie „kochanie”.
Tak, kocham cię.
Nie, ja kocham cię bardziej.
Dobrze. Ty mnie bardziej.
Tatuaż Microsoft Zune na twarzy?
On to zrobił na konkurs?
Zmywam się.
Patrz, to Pupa, Godzilla i gigantyczny robot.
Już nie walczą? Całują się?
O co tam chodzi?
Stary, ten gigantyczny robot właśnie rozdawał PS5.
Mam chyba 10!
Wracaj, powiedz mi, o co tu chodzi!
Co się dzieje z Pupą?
Stary, tak chciałbym dostać PS5.
Kto rozdaje PS5?
Wytrwamy i pokonamy Linusa.
Akurat teraz nie mogę opuścić określonego obszaru!
Otwierają sklep. Nareszcie.
Tak się denerwuję tą kolejką.
A moja postawa?
Angażuję rdzeń i robię Kegla.
Jesteś przystojny.
Czemu Linus jest taki pewny siebie?
Poczekaj. Czy on coś wie?
Facet, który dzwonił do Linusa.
Ma wtyczkę. Co za oszust!
Jak on oszukuje, to my też.
-Użyję fantastyki. -Nie.
Nawiążę do podstaw kolejek.
Bez sprzętu, żadnych sztuczek.
Jak przegram, to starym sposobem.
Robisz postępy.
Jestem dumny. Postępujesz dobrze.
Czas na skupienie, aby wejść w wenę
i zjednoczyć siłę kolejki.
Masz to. Zamknij oczy i pomyśl, że ta kolejka wygra.
Czekaj. Wpuszczają naszą kolejkę.
Wygrywam, nie oszukując. Pokonałem go z honorem.
Rzeczywiście.
Zrobiłem to. Nie wierzę. Uwielbiam być honorowy.
Zawsze będę uczciwy.
Oto Terry, jakiego nie znałem.
Pewnego dnia dorwę was za to, skurwysyny.
Terry? Między nami koniec.
Znajdź prawnika od kolejkowych rozwodów,
ponieważ zamierzam zrobić taką kolejkową separację,
która na pewno skończy się kosztownym rozwodem.
Można naprawdę poczuć Supreme Branding.
Smak zbyt fajny jak dla mnie.
Uwielbiam mieć nowego iPhone'a.
Coroczne płacenie za nowy sprawia, że czuję się naprawdę...
Jak posrana.
O Boże, te trampki...
Ach! Moje stopy się spuszczą.
Terry, rozumiem teraz.
Kolejki to metafora ludzkich doświadczeń.
Nie chodzi o cel, chodzi o podróż.
Musisz wierzyć w siebie, by uwierzyć w kolejkę.
Lubię mieć nowe rzeczy pierwszy.
Cholera, Terry, to jest głupie!
Czemu lubisz takie głupoty?
Nienawidzę jego twarzy,
ale uwielbiam patrzeć, jak jego szyja odchodzi.
To była najlepsza kolejka.
Mam tę koszulkę i metal z napisem:
„Pokonałem mojego Twardego Ojca”.
Jestem facetem od T-shirtów, oddaj to.
Mógłbym być facetem od T-shirtów, gdybym ją miał.
Witam Terry. To mój nowy mąż, James.
Poczekamy na północną premierę
nowej powieści Dana Browna.
Jest o tym, jak Noe rozwiązywał nocą zabójstwa na swojej arce.
Dwa na raz.
Żryj gówno i umieraj.
Mam tu męża, jakiego potrzebuję.
Pupa, tutaj jesteś. Co się stało?
Chrzan!
Co? Jego chłonny język jest świetny,
ale ekspresja wymaga pracy.
Dobrze powiedziane.
Lepiej nie bądźmy tu w następnym odcinku.
Spodziewam się być gdzie indziej.
-Myślę, że to... -Nie. Zamknij się.
Nigdy więcej łączonych odcinków i streamowego kitu.
Jak to połączy kolejny odcinek,
będę naprawdę...
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.