Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
T�umacznie: Melinea & Timmy
Synhro: Szczepan
Tak, ha-ha!
51-SZY STAN
Ja... mam na my�li, �e..., przepisy s� przypadkowe.
Wymy�lone przez ludzi, kt�rzy wierz� w bajeczki takie jak...
no wiesz, jak... jak �wi�ty Miko�aj.
Ale nie my, prawda?
To znaczy, my wiemy, co jest wa�ne.
Wojna si� toczy, stary.
Wojna!
Czy to nie jest kurewskie?
W�a�nie dzisiaj sko�czy�em szko��, stary.
Z wszelkimi honorami.
Dosta�em dyplom z... farmakologii.
Mam licencj�.
S�uchaj, je�li spiszesz mnie za posiadanie narkotyk�w, nie b�d� m�g� rozpocz�� praktyki.
Wi�c to, o czym tutaj m�wimy... to moje �ycie.
Reszta �ycia.
Lata 60-te si� sko�czy�y, stary.
�R�DMIE�CIE LOS ANGELES, 30 LAT PӏNIEJ
LABORATORIUM JASZCZURKI 11:14 RANO
NAZWISKO: ELMO McELROY ZAW�D: MAGISTER CHEMII
PASADENA CALIFORNIA, GODZINA 11:28 RANO
Jody i Nick, zebrali�cie si� w tym ko�ciele, �eby Pan m�g� przypiecz�towa�...
Czy to prawda, �e jest to najwi�ksza operacja jaka jest prowadzona przez FBI?
Og�aszam was m�em i �on�.
NAZWISKO: DAKOTA PARKER ZAW�D: NAJEMNY ZAB�JCA
Nie powiniene� by� w s�dzie?
Sprawa odroczona. Wydaje si�, �e ko�cz� im si� �wiadkowie.
NAZWISKO: JSZCZURKA ZAW�D: HANDLARZ NARKOTYK�W
A, zwalniaj� Jaszczurk� za jego inn� spraw�.
100 patoli zosta�o potr�cone z twojego konta tak, jak by�o obiecane.
Czy Jaszczurka zasugerowa�a ci, jak ma zamiar...
.. sp�aci� reszt� swoich d�ug�w?
Jaszczurka mo�e nie.
Id�cie.
Uwierzcie mi, podzi�kujecie mi p�niej. Idziemy.
�adnych darmowych posi�k�w, idziemy.
Chryste! Tu jest jak w terrarium.
Odpierdol si�!
Mistrz Mieszania.
Za nasz� gwiazd� chemii, panowie. Za Elmo McElroya.
Gdzie jest Durant?
Widz� pi�ciu. Nie widz� Brytyjczyka.
Gdzie on kurwa jest?
Powiedzia�, �e tu b�dzie.
Angol potrzebuje lekcji dobrych manier.
Pierdoli� Duranta.
Po prostu powiedz nam o tym nowym, cudownym narkotyku.
Przyprowad� tego swojego mistrza chemii.
OK
Konokko, przynie� go.
Przynie� Elmo Jaszczurki.
Ani Durant...
ani McElroy.
Mo�e wyszed� po co�.
Nikt nie wychodzi po co� w dzie� transakcji!
A teraz przesta� j�cze�, wstawaj z dupy i id� go poszukaj!
Teraz!
Dajcie mi chwilk�.
Tu telefon Elmo McElroya. Nie ma go w domu.
Wiesz co zrobi�, wiesz kiedy to zrobi�.
Cze��.
Smaczne Dropsy?
Oszuka� mnie! Zrobi� mi wko�o dupy!
Masz jedn� now� wiadomo��.
Oszuka� mnie. Zrobi� mi wko�o dupy!!
Spoczywaj w pokoju...
.. skurwysynu.
Wracasz do domu Dakota.
- Jad� do Vegas. - Pos�uchaj mnie.
Jest taki angolski dupek w Liverpoolu
nazywa si� Durant.
Mia� si� pokaza� na ten ma�y dzisiejszy uk�ad.
Nie pokaza� si�.
Jaszczurka my�li, �e on ukrad� jego Elmo.
Nie wr�c� tam. Nie obchodzi mnie, ile jestem ci winna.
Pos�uchaj mnie Dakota.
Chc� tego angolskiego skurwysyna Duranta zmie�� z tej pierdolonej planety
i chc� to pierdolone Elmo pierdolonego McElroya
- zmie�� z tej planety! - S�ysza�a�, co powiedzia�em?
To miejsce nie ma mi nic do zaoferowania.
Jaszczurka...
...zma�e twoje d�ugi.
Plus bonus w wysoko�ci 100.000.
je�li robota b�dzie wykonana w ci�gu 48 godzin.
A po tym, nie b�dzie nic, co by ci� mog�o powstrzyma�
przed odwr�ceniem si� w prawo i odej�ciu jeszcze raz.
250.
Zr�b to.
Zrobione.
Cholera!
Chcia�abym z�o�y� bardzo ciep�e s�owa powitania dla ka�dego z pa�stwa
w imieniu ca�ej za�ogi na tym locie z Virgin Atlantic.
Prosz� da� do przechowania baga� podr�czny...
Prosz� pana, czy mog� pokaza� panu pa�skie siedzenie?
Wypluj to. Wypluj to, natychmiast!
Tommy?
Co?
Co?
Liverpool Anglia, Nast�pny Dzie�
Pierdoleni Jankesi.
Problem z tymi pierdolonymi Jankesami jest taki, �e nie maj� za grosz zmys�u.
Zna�em jednego kutasa w Los Angeles
kt�ry spyta� si� mnie, gdzie si� uczy�em angielskiego?
NAZWISKO: FELIX DeSOUZA ZAW�D: LOKALNY ARAN�ATOR
Angielskiego? Kurwa!
Masz jaki� problem z Ameryk�, Felix?
O tak. Mam jeden ogromny, t�usty, cuchn�cy, problem z Ameryka�skim pierdolcem!
Pos�uchajcie tego. Jestem na pierdolonej Florydzie, co nie.
Ten Po�udniowy u�om podchodzi i m�wi co� w tym stylu...
"Anglia jest ma�a. Pewnie znasz pierdolonego Johna Smitha, prawda?"
Pierdolonego Smitha!
A ja na to:" O, tak, tak, kole�, to prawda. John Smith.
Tak, znam go, ale nie pochodzi z Anglii kole�.
Nie, on pochodzi z pierdolonego
Pricksville w USA!
- Zamierzasz odebra� ten pierdolony telefon czy nie? - To tylko moja �ona.
A teraz, kiedy pan McElroy do nas do��czy, by�bym zadowolony, zatrzyma� swoje opinie dla siebie.
Ten konkretny Jankes nie jest objazdowym sprzedawc�. On jest geniuszem?
Kim jest ta pizda?
Wi�c powiedzia�em panu Durantowi, powiedzia�em, "Panie Durant, pojedziemy i spotkamy si� z tym pierdolonym Jankesem McElroyem,
Zrobimy z nim interes i to wszystko."
Bez �adnych pieprzonych rozm�w i kawowych bzdur.
�adnych pyta� typu, jak sobie radzi Tampa Bay'Eers.
Nie, powiedzia�em mu, "Pierdoli� go.
Zrobimy z nim interes, dostane moje pieprzone bilety i nie ma mnie. To wszystko."
- Skr�� tutaj na lewo. - Nie ma na to czasu.
Skr�� w pieprzone lewo!
Felix! Felix, pos�uchaj!
To jest ca�kowicie nowa substancja chemiczna.
Kiedy b�dziemy mieli przepis, b�dziemy mogli robi� ten stuff w kuchni.
Nie b�dziemy nawet potrzebowa� Duranta.
Pos�uchaj. Widzisz to?
Manchester United Vs Liverpool.
To jest jutro. Go�cie pieprz� ich te�ciowe, �eby dosta� bilety
i ja dostan� dwa od pana Duranta.
Wi�c je�li nie potrafisz za�atwi� par� bilet�w na mecz,
Sugeruj� ci, �eby� si� zamkn��.
Ale to jest dla ciebie okazja
- M�wimy o numerach telefonu! - Dosy�. Zajmij si� nim.
Nadepn�� mi na odcisk.
Sp�nimy si� szefie.
Pierdoli� Jankesa. Niech czeka.
Kiedy idziesz....
Przez burz�
Trzymaj swoj� g�ow� wysoko
Chwa�a, chwa�a, Man United
Chwa�a, chwa�a, Man United
Chwa�a, chwa�a, Man United
I Czerwoni niech maszeruj�, wci��, wci��, wci��!
Ch�opcy i dziewcz�ta Manchesteru!
- W�a�nie wpad�em z... Liverpoolu. - Pierdolony z�amas!
.. �eby zaprosi� was na mecz pi�ki no�nej jutro po po�udniu.
Co to do cholery jest, ty kretynie?
Ale by�bym nie�le popieprzony, je�li wy kutasy go wygracie.
Chod� tu kole�. Nie �am si�.
Niech kto� wyrzuci t� pieprzon� rzecz!
M�ody cz�owieku, Z�a� z tej cholernej zieleni!
- Gdzie ty by�e� do cholery? - Zrobi�em rundk� dooko�a bloku...
Jed�, Szybko!
Jed�my spotka� si� z Jankesk� �wini�.
Gdzie jest Lawrence? Dok�d on poszed�? Jeste�my sp�nieni.
- C�, on jest... - Zostawi�e� go w pubie. Kretynie!
- Ale powiedzia�e�... - Zawracaj.....
Zawracaj i go przywie�.
Sp�jrz na tego z�amasa.
- Kutas! - No dalej.
Lawrence m�wi, prawda, on b�dzie ni�s�...
.. �adunek narkotyk�w, prawda?
Za�atwimy go. Robota gotowa.
OK?
Nie dopu�cimy, �eby jaki� pierdolony czarnuch... wyrzuci� nas z interesu, prawda?
Hej!
Uwa�aj! Szczasz na moje pierdolone buty!
- A co z Felixem DeSouz�? - Pierdoli� go.
On jest w�ciek�ym psem.
Naprawd�? C�, pierdoli� go!
Pierdoli� go! Zostawcie to mnie!
Wyrw� jego pierdolona w�trob�. Jednym strza�em.
Tak? Nie ma problemu.
Nie ma problemu.
Hej!
Hej! Felix DeSouza.
To w�a�nie ten z�amas, kt�rego chc� za�atwi�.
Porad� sobie z tym.
Co za popierdolony dzie�.
Arthur. Zg�o� si�, Arthur. Odbi�r.
Dlaczego nie wypr�bujesz tego wielkiego, grubego guzika, Arthur?
tak jest, sir.
A teraz. Szukamy obszernego czarnego m�czyzny, ubranego w sukienk�.
Tak powiedzia� Lawrence. To powinno by� proste. Odbi�r.
Tak, i potrzebujemy Customsa, �eby go przyskrzyni�, tak?
Nie. Potrzebujemy Customsa, �eby go przepu�ci�, a ty masz go �ledzi�. Odbi�r.
- Sko�czony kretyn. - Prawda. Odbi�r.
Co teraz?
�led� ich wszystkich. Odbi�r.
- Madam, Gdyby chcia�a pani p�j�� t�dy. - Nie. Musze i��.
Sko�czy�e�?
- Nie zupe�nie panienko. - Musz� spojrze� w pani torebk� naramienn�.
Witamy w Anglii.
W�a�ciwie, to czyni mnie po trosze k�amc�, bo sp�jrzmy prawdzie w oczy, kole�,
jeste� tak bardzo witany jak choroba weneryczna.
Ale zawsze jest mi�o by� mi�ym.
- Kim ty do diab�a jeste�? - Felix DeSouza.
Pan Durant przys�a� mnie.
- Prosi�em o chemika. Gdzie jest Lawrence? - W samochodzie.
- Powinien by� tutaj. - G�wno mnie to obchodzi.
Mi chodzi tylko o bilet na mecz.
Gdzie jest chemik?
Gdzie jest Lawrence?
S�ysza�e� go. Gdzie jest Lawrence?
W�� to do wozu. Skontaktuj si� z Durantem przez telefon.
W�� te pierdolone kijki do baga�nika.
- Co to jest? - To Lawrence.
Widz�, �e to pierdolony Lawrence. Co si� sta�o?
- Powiedzia�e�, �ebym si� nim zaj��. - O, Cholera.
Mia�em na my�li, �eby� si� nim zaj��, a nie �eby� si� nim zaj��.
Cholera.
Cholera.
Cholera!
Zamknij t� pierdolona rzecz, dobra?
Kurwa.......
Skontaktuj si� z Durantem przez pierdolony telefon, w tej pierdolonej chwili!
Gdzie jest m�j skurwysy�ski chemik?!
- Lawrence? Powinien by� w samochodzie. - Powinien by�?!
Co za szopki odstawiasz, Durant?
Pos�uchaj, Dobijamy targu dzisiaj, albo id� na konkurs.
Pos�uchaj, pozw�l mi pom�wi� z DeSouz�.
DeSouza? DeSouza?
Pos�uchaj, szefie, to nie by�a moja wina.
Poza tym, on by� bardzo dra�ni�cy.
Teraz ju� nic na to nie poradz�. Ty kretynie!
Po prostu zadbaj o to, �eby McElroy tu dotar�.
Gdzie jest m�j pierdolony chemik?!
- My�l�, �e potrzebujemy nowego chemika panie Durant. - Wiem. Wiem.
S�ysz� go do cholery!
Powiedz mu, �e skontaktuje si� z...
Pudsey Smith, OK?
tak. Nie kupuje aspiryny na pierdolone rami� czy nog�.
Sprowadzi Pudsey Smitha.
- Kogo? - On jest g�uchoniemy.
Zw�d� go. Po prostu go zw�d�.
Sprawd�, �eby ta Jankeska pizda by�a zadowolona. I �ywa.
Dobra, szefie. Tak.
Ty pierdolony kretynie!
Wi�c jaki jest plan? Chcesz si� od�wie�y�?
Masa�? A mo�e masz ochot� na wiadro pierdolonych frytek.
Gdybym chcia� kuchni francuskiej, pojecha�bym do Pary�a.
Nadal mo�esz pojecha� do Francji. To niedaleko.
Jest tam pe�no kutas�w i oni te� nienawidz� pierdolonych Jankes�w. Chcesz co� przek�si� czy nie?
Tak. Dobrze.
Cze��, nieznajoma!
Przywita�a� si� ju� z kochasiem?
Iki, spiesz� si�.
Mo�emy przej�� do rzeczy?
Ruger mini-14, kaliber 223.
Pokryty twarzowym chromem.
20 pocisk�w.
O ile wysokiej klasy, modne specja�y Ikiego poszerzaj� twoj� skuteczno�� do 40%.
- Mamy Czechos�owackie... - CZ 83, wezm� jeden.
C�, to jest r�wnie� wyb�r m�odego Felix'a, prawda?
Teraz udajemy si� w podr� w d� �cie�ki wspomnie�.
Mam s�abo�� do bycia sentymentalnym.
Wiesz, s�ysza�em du�o rzeczy. On t�skni za tob�.
Wi�c co we�miesz?
Wezm� Barett�, CZ, kabur� na kostk�, dodaj jeszcze mini-14 i to wszystko.
- Chc� szybko wej�� i wyj��. - Czy� nie tak, jak my wszyscy?
Czy Durant nadal za�atwia woje interesy w hotelu Port?
G�upi ch�opak. To b�dzie jego zguba, w tych dniach.
Ale czego tu oczekiwa� po go�ciu, kt�ry woskuje swoj� dup� co miesi�c?
Zapomnia�am, jakim cyrkiem jest to miejsce.
Zabawne.
Nigdy zbytnio nie lubi�em cyrku. Ca�e to g�wno z wtykaniem g�owy do paszczy lwa.
Przyprowad�cie konie! Niech b�d� jak ta�cz�ce dziewcz�ta!
To jest cyrk.
Te i te.
s� na koszt firmy.
Witaj w domu, Dawn.
- Trzymaj, kole�. - Dzi�ki, kole�.
Dzi�ki.
Co oni kurwa zrobili tej rybie? Zmaltretowali j� na �mier�?
Ryba z frytkami. Danie narodowe, kole�.
Chyba raczej narodowa katastrofa.
Kluczyki.
Kretyn.
No chod�.
Wi�c...
Ile ci p�ac� za noszenie tej sp�dniczki?
Fajk�?
Nie, skurwysynu.
A, pan McElroy!
To jest �mia�y, ale bardzo fantazyjny str�j.
Mo�emy przej�� do rzeczy.
Hej, dajcie spok�j! Pan McElroy jest naszym go�ciem.
OK ch�opcy. Prosz� spluwy na st�.
Felix?
Dowioz�em go. dostan� bilety i ju� mnie nie ma.
OK. po�� bro� na stole.
- Kurwa. Mecz jest jutro. - Po�� swoj� pierdolon� bro� na stole, ty pierdolcu!
Co?
- Wi�c, kto jest chemikiem? - To jest Pudsey Smith.
Cz�owiek pierwsza-klasa. Wykwalifikowany i w og�le.
Nie mo�e m�wi� Zosta� postrzelony.
Felix, masz g�wno w spodniach czy co?
Co� jest nie tak, panie Durant.
Wiem. Denerwujesz mnie do cholery! Si�d� sobie na r�kach czy co� w tym rodzaju.
OK, pan McElroy, teraz pana ruch.
MDMA wykorzystuje serotonin�.
Opiaty tak jak heroina wykorzystuj� dopamin�.
To co jakby uczucie, kt�re masz po seksie.
Amfetamina podwy�sza adrenalin�
i kokaina dostaje si� synapsami do m�zgu rozpalaj�c bardzo szybko.
M�j produkt jest 51-krotnie mocniejszy od kokainy.
51-krotnie bardziej halucynogenny ni� LSD
i 51-krotnie bardziej wybuchowy ni� ekstaza.
To tak jakby osobista wizyta...
.. samego Boga.
Dobry jest?
Psie jaja.
Felix DeSouza.
- Doliczy�em si� dziesi�ciu. - Zgadza si�.
To milion funt�w, lub milion... 1.6 miliona dolar�w.
Ale nie tak si� umawiali�my, prawda?
Jeste� mi jeszcze winien $18.4 miliona.
I nie wa�ne jak to podzielisz, nadal jest to o wiele za ma�o.
Nie...
Panie McElroy, mamy tutaj do czynienia z gestem dobrej woli.
Pierwsza wp�ata, zadatek.
P�tora miliona to ca�kiem nie�le jak na pocz�tek, prawda?
Musz� przeprowadzi� troch� bada�. Kilka tysi�cy musz� wyda� na dzieciaki, by wzbudzi� ca�y proces...
Chyba nie s�dzisz, �e pozwol� odej�� st�d z $20 milionami
za formu��, kt�ra istnieje tylko w twojej g�owie?
I co b�d� mia� w zamian?
Ma�� na b�l palca.
- Badania rynku. - Jasne.
Gromadzenie informacji o klientach, wysy�anie kwestionariuszy.
Zejd� do cholery z drogi, Felix.
Mog� na to przysta�. Ale pod warunkiem, �e dasz mi to, na co si� um�wili�my, bo inaczej po co tu kurwa przyjecha�em?
Zadzwo� do mnie, kiedy b�dziesz gotowy do transakcji.
Wiedzia�em, kurwa.
Obs�uga hotelowa.
To ta pierdolona starucha.
Spokojnie koledzy!
To moja kie�basa i cholerne ziemniaki!
Przepraszam, kochana. Przepraszam za to.
To dlatego �e...
m�j ojciec uciek� z pokoj�wk� z obs�ugi hotelowej.
Nic ju� nie by�o takie same od tamtej pory.
Cholera.
To nie jest dobry moment.
- Zmiana plan�w. - Co masz na my�li?
Chc� McElroya �ywego.
Nie zajmuj� si� porwaniami, tylko zabijaniem.
Tu chodzi o $20 milion�w
w got�wce, kt�re mog� wyparowa�,
I tu chodzi o wielk� z�o��, w jak� mo�e wpa�� pan Jaszczurka.
Teraz zajmujesz si� porwaniami.
Moja przysz�o�� jest wewn�trz czaszki McElroya.
Zmie� wszystko i wszystkich, kt�rzy si� do niego zbli��.
Zmie� ich, nie jego.
Jego umys� nale�y do Jaszczurki.
Cholera.
Pieprzone piek�o!
Cholera, cholera, cholera!
Dupek.
Pu�� to, ty najemniku. Pu�� to! S� moje!
O, cholera.
Cholera.
O! Cholera!
M�wi�am ci, �eby� usun�� si� z drogi, Felix.
- Kurwa! Zosta�em postrzelony. - Gdzie?
W pierdolon� dup�!
Stary, to tylko powierzchowna rana. Chod�.
Powierzchowna rana? Czy to mia�o zabrzmie� jak kurewsko dobra rzecz?
Chod� kole�.
O, czarnuch.
Czarnuch!
Trzymaj. Zabierz je.
O, kurwa!
Bierzcie go ch�opcy do cholery. Dalej!
- Le� na ziemi, cioto. - Nie b�dziesz prowadzi� mojego wozu!
Cholera.
Daj mi te pierdolone kluczyki. Wsiadaj do auta.
Kurwa!
Pierdolone piek�o!
Zabierz swoje t�uste dupsko z tego cholernego wozu. Sprawd� hotel.
Wprowad� mnie w temat. Co si� kurwa tam zdarzy�o?
W�a�nie zosta�em trafiony w pierdolony ty�ek
- to si� sta�o! - To nie tak za�atwia si� pierdolone interesy.
- Po prostu wy�a� z tego pierdolonego wozu! - Dobra. Dobra.
O, kurwa!
Co ty kurwa robisz?
Po prostu skr�� w pierdolone lewo!
- Zje�d�aj z chodnika! - Cholera.
Uwa�aj!
Kurwa!
- Kt�r�dy do cholery? - W prawo, prawo.
- No dalej! - Chryste!
Hej.
- Korek uliczny zbli�a si� z pierdolonej prawej strony. - Dobra mam to, mam to.
Kurwa!
Ty! Zje�d�aj z tej pierdolonej drogi!
- Ale, jaja. - Psie jaja?
Nie. Po prostu zwyk�e pierdolone jaja.
- �adne psy nie s� z tym zwi�zane? - Nie!
Uwa�aj! Uwa�aj!
Zabijesz ten pierdolony w�z!
Kurwa....
O! Kurwa....
Witam?
Wi�c wyja�nij mi co�.
"Jaja" s� z�e, podczas gdy "psie jaja" s� dobre, tak?
Tak.
Ale jaja.
Mam was.
Wi�c chod� do mnie!
No chod�!
- St�j. - Bo�e. Pierdoleni Jankesi.
No dalej!
Cholera.
Pierdolone piek�o.
Porysujesz mi ca�y pierdolony lakier!
Cholera. Cholera. Cholera. Cholera. Cholera.
- Pierdoli� ci�, Kane, ty zasra�cu. - Odpierdol si�!
O ty ma�a kurwo!
Kurze jaja.
Cholera!
Pierdoli� ci�, Kane, ty pierdolony z�amasie!
Chod� tu, ty!
- Nic ci si� nie sta�o? - Odpierdol si�!
Zgubili�my ich.
Tak, c�, nie tra�my szansy.
O, cholera!
Czekasz, �eby odda� to na z�om, kole�?
�e co?
Kole�, masz jaki� w�z, kt�ry dzia�a? Potrzebuje transportu.
Mam Coopera, kt�ry potrzebuje odrobin� farby.
Pojedzie. Dorzu� tego XJ6 i jest tw�j za 100 funciak�w.
- Umowa stoi. - Co Coopera? Odpieprz si�, Popeye. I ty te�.
Powiem wam co� 70 funciak�w i Jaguar.
i sam si� okradam.
To... to koniec. To koniec.
Mam ju� dosy� tego g�wna.
Dowioz�em ci� na miejsce transakcji w jednym kawa�ku.
Wywioz�em ci� z miejsca transakcji w jednym kawa�ku.
I je�li o mnie chodzi, to moja robota jest zrobiona. Jest sko�czona.
Mo�esz zostawi� moja maszyn� w spokoju, zabra� swoje kije golfowe, i odpierdoli� si� z powrotem do Dixie.
Pos�uchaj mnie uwa�nie, Felixie DeSouza.
Wysadzi�em w powietrze g��wny syndykat narkotykowy, �eby si� znale�� tutaj dzisiaj rano.
Teraz, Utkn��em tu w pierdolonym Liverpoolu z tob�!
I je�li b�d� chcia�, �eby� sprzeda� sw�j w�z, �eby mi pom�c, sprzedasz ten sw�j cholerny w�z!
Czy ja wygl�dam jak Armia Zbawienia?
Czy mam napisane na pierdolonej czapce: "Jim wszystko naprawi"?
Przykro mi stary, ale "pomoc" nie jest s�owem, z kt�rym jestem na ty.
Pierdol si�!
Nie mog� w to uwierzy�.
Wi�c kim jest ta dziewczyna?
To moja by�a dziewczyna.
Artur. Chce, �eby� mi opisa� sytuacj�.
Siedem podobnych do siebie g�wien w jednej zasranej tr�bce, sir.
Wygl�da to na jaki� przetarg narkotykowy.
�aden z tych twoich zwyczajnych.
Mamy troch� niebieskich tabletek. Wygl�daj� jak s�odycze.
Jak si� pan czuje?
Co to ma znaczy�, jak ja si� czuj�? Prawie odci�li mi moje pierdolone ucho!
I skaleczy�em si� w kolano.
A teraz, chc� �eby� wzi�� te pastylki i zabra� je prosto do laboratorium, najszybciej jak si� da.
Zrozumia�e�? A potem masz do mnie zadzwoni�. A teraz, co jeszcze tam masz?
Sze�� cia� i jeden �ywy.
Szefie, to Leopold Durant.
Durant? Dobra, teraz skoncentruj si�, Arturze.
Zabierz tutaj tego t�ustego kutasa, prosz�.
Ale, sir, on umiera.
Wi�c si� z tym kurwa lepiej pospiesz!
Rzuci�a mnie.
Dwa lata temu.
Zmieni�a swoje imi� z Dawn na Dakota.
Zwia�a do Las Vegas i gry w karty.
Wi�c kto wynaj�� j�, �eby mnie za�atwi�a?
Zadajesz z�e pytanie, kole�.
Ona jest twoim anio�em str�em.
Je�li chcia�aby, �eby� by� martwy, ju� by�by� martwy.
Ona nigdy nie pud�uje.
Mam na my�li, sp�jrz kurwa na to.
Je�liby naprawd� chcia�a, �ebym dosta�... sra�bym do rurki do ko�ca �ycia.
Kto� chce, �eby� prze�y�.
Kto� pr�buje si� wtr�ci� w interesy Duranta. Znowu mieszaj�.
- Tak, c�, zdarza si�. - Nie.
G�wno si� tak po prostu nie zdarza, g�wno wymaga czasu.
G�wno wymaga wysi�ku.
Warte jest $20 milionowego wysi�ku.
Musz� si� wkr�ci� do jakiego� nowego interesu i to szybko.
Ty znasz miasto, ty znasz graczy.
Pos�uchaj....
.. wszystko, czego chc� to bilet na mecz.
My�lisz, �e potrafi�by� to za�atwi�?
$20 milion�w mo�e wszystko za�atwi�. Wiesz, co ja sprzedaj�.
C�, ile?
5% z tego, co dostan� z jakiegokolwiek interesu, kt�ry za�atwisz.
To milion dolar�w.
M�g�by� kupi� ca�y cholerny stadion za tyle.
- Mecz jest jutro. - Wi�c lepiej ju� zacznij.
O, i Felix.
S�owo porady.
Kiedy chcesz jakiej� dziewczyny, musisz poszerzy� swoje horyzonty.
Co to kurwa jest?
Co to jest?
Co? Szkocka mg�a?
Teraz, teraz, teraz, teraz, teraz.
Stajesz si� zach�anny, Leopold.
Kr�ci si� niez�y interes, a ty pr�bujesz mnie z tego wykluczy�.
Powiedzia�em ci. Twarz� do przodu!
To b�dzie ci� kosztowa�
dodatkowe 15%.
Nie?
Dobrze wi�c 30.
Za to, �e jeste� taki trudny.
A co powiesz na to? 50- 50. Dlaczego mieliby�my si� um�wi� na mniejsz� stawk�?
60- 40.
Leopold, nie wiem czy zauwa�y�e�, m�j synu, ale bardzo pilnie potrzebujesz pierdolonego lekarza.
50- 50.
Dobry ch�opczyk.
Dobra, Artur. Spu�� go na d�.
Kurwa!
Tym razem naprawd� przeszed�e� samego siebie, prawda Arturze? Genialne. Kurewsko genialne.
Omar, to moja w�asna interpretacja, dobra?
- Musisz znale�� sw�j �rodek. - Z�a� z mojej nogi!
- Znajd� sw�j �rodek. - Przesta� miesza�... Omar!
Omar, mieszasz mi tutaj w moim delikatnym polu energetycznym, dobra?
OK., OK
- Frajer. - Znajd� sw�j �rodek, Omar.
S�ucham?
Masz jedn� szans�, kole�: tak czy nie...
�eby zosta� pierwszym g�wnem w tym konkretnym szambie.
Odpierdol si�. Felix DeSouza, ty pomylony z�amasie. Ja jestem numerem jeden.
- Zawsze by� troch� przyg�upawy. - Leo Durant.
- Teraz jest martwym przyg�upem. - Martwym?
Poczekaj, Felix. Mam kogo� na drugiej linii.
S�ucham?
Musz� znale�� Felixa.
Witam, Dawn.
Czas podrapa� to sw�dzenie, co nie?
C�, on obgryza m�j pierdolony wigwam.
- Gdzie on obecnie przebywa? - Poczekaj chwilk�, Dawn.
Felix....
Pos�uchaj, ja i...
M�j wsp�lnik i ja wybrali�my ciebie do naszego interesu.
C�, czy� ja nie jestem najszcz�liwszym, �yj�cym pierdolcem?
- Zosta� tam. - Nie mog� w to kurwa uwierzy�.
- Pr�bowa�a� Orze�wiaj�cego, R�owego Faktora? - Tak, wszystkich.
Poczekaj chwilk�, tygrysie. Pozw�l mi za�atwi� interes.
Pozw�l mi z nim porozmawia�.
Uk�ad jest na $20 milion�w.
Uk�ad nie jest do negocjacji. Uk�ad traci wa�no�� o p�nocy.
O, panie McElroy, 20 milion�w brzmi fantastycznie. Tak!
negocjacje s� dla dupk�w. Je�li nie b�dziesz tu do p�nocy, pogr��� si� w �a�obie.
Chc� pr�bek, panie McElroy. Ponadd�wi�kowych pr�bek.
Chc� mrozu, chc� 100,000 mil na godzin� w mi�dzygalaktycznej pr�dko�ci. Na razie.
Jeste�my w domu.
Cze��. Daw. Przepraszam, �e ci� zatrzyma�em.
Mo�e by� jedna osoba, kt�ra wie, gdzie on jest.
Kurwa....
Co to kurwa jest?
Moje gratulacje, stary. To tw�j nowy Cooper.
Mini Cooper.
Czy ja musz� tu rozwi�zywa� ka�dy pierdolony problem?
Laboratorium. Czy jakby� ty to powiedzia� labora-torium.
Potrzebujemy laboratorium, Felix.
Jestem pewien, �e to jest cholernie proste tam sk�d pochodzisz. Pierdolone laboratorium jest na ka�dym rogu, prawda?
Odchrza� si�.
C�, w�� g�wno do torebki i uderz w ni� pi�ci�. Ona wr�ci�a...
Musze znale�� Felixa.
I czego chcesz ode mnie? Mapy i pierdolonego kompasu?
Shirley...
Z�ama�a� mu serce. Czy kiedykolwiek si� nad tym zastanawia�a�?
- To by� b��d. - Najbardziej rozs�dna rzecz, jak� kiedykolwiek powiedzia�a�.
Nadal zabijasz ludzi na �ycie?
Co to jest za rodzaj kariery?
- Pos�uchaj, mog� wej��? - I co zrobi�? W��cz�ga
nie wraca do domu przed �niadaniem.
Naprawd� dobrze by� w domu.
To �wietnie ci� znowu widzie�, kochana.
Chcia�am zobaczy� �wiat.
Liverpool to nie jest �wiat.
Nie mog�em znie�� Ameryki. To by�o jak pierdolona Albania w neonach.
I ta g�upia koszulka pi�karska.
jaki facet wskakuje do ��ka krzycz�c, "Dalej Czerwoni"?
Potrafi�a mnie roz�mieszy�.
Ale by� niez�y w ��ku.
M�wi� ci zabi�aby ka�dego dla mnie, to dobrze o niej �wiadczy.
On ma problemy.
Ona ma problemy.
Nie powinnam by�a wraca�....
Lepiej sobie odpu�ci�.
Potrzebuj� wszystko z tej listy.
Umieram z niepalenia. Nie macie tu �adnych papieros�w prawda?
Przykro mi. Papierosy szkodz� zdrowiu.
Wi�c mo�e dam ci kopa w gard�o. Potrzebuj� pierdolonej nikotyny, natychmiast!
Nie musisz na mnie krzycze�. Jestem Pakista�czykiem, a nie g�uchmanem.
- Zaci�gnij si� tym! - O, Odpierdolcie si�.
Ty?
Ty! nosz�cy-sukienk�... ma�piszonie.
Ma�piszon!
Dasz im swoje narkotyki i b�dziesz pracowa� dla nas.
- I gdzie mia�bym to zrobi�? - W moim laboratorium.
- Masz laboratorium? - Jasne.
Za kogo nas bierzesz? Pierdolonych szeregowych amator�w?
No dalej!
Po prostu powiedz, nie.
Jak ty tu kurwa sko�czy�e�?
Jeden ma�y b��d 30 lat temu.
Wszystkie te rzeczy mo�na dosta� bez recepty.
Nic tu nie jest nielegalne.
Wcale nam kurwa nie pomagasz, prawda?
Pan pozwoli, �e si� z nim nie zgodz�. Widzi pan to nie s� sk�adniki, kt�re same w sobie daj� efekt,
ale spos�b, w jaki s� po��czone.
Te dzieciaki robi� si� bardzo bystre.
On ma racje.
Oni s� kluczem.
Czy� ty nie jeste� najm�drzejszym ma�ym ma�piszonkiem?
Ci�gle czepiasz si� mojej wagi. Przekraczasz granic�.
Arturze, to by� �art.
To by� �art. U�miechnij si�.
U�miechnij si�.
Ty gruba pizdo.
Hej obci�gaczu.
P-O-S 51. W niebieskim albo w kolorze auta wy�cigowego.
Miejsce przeznaczenia: stratosfera.
Tylko ten jeden pozwoli si� wam tam dosta� w 60 sekund.
Ty spr�buj pierwszy.
My�la�em, �e nigdy tego nie powiesz.
P-O-S 51?
Nie mo�esz tak tego nazywa�.
Klienci b�d� si� czuli jak prawdziwe cycki pytaj�c o tabletki 438 I-O-U,
czy jakikolwiek jest to numer. Nikt nie b�dzie wiedzia� o co im chodzi.
Te szumowiny sp�dzaj� ca�e swoje �ycie na waleniu po g�owie.
Numery - oni nie mogliby ci nawet powiedzie�, kt�ra jest kurwa godzina.
Dobra, panie Zadowolony Z Siebie, co zrobi�e�?
My�l�, �e zaraz ich dosi�gnie g�wno.
Curry to nie by� najlepszy pomys�, ch�opcy.
o, tak,
Prosz�. Prosz�.
O, dzi�ki. O, dzi�ki.
Bracia to za�atwi�.
Bracia to za�atwi�.
On jest chemicznym bratem! Panie McElroy... witamy.
- Co s�ycha�, stary? - Miewam si� spektakularnie.
Spektakularnie.
Niez�a sp�dniczka. To specjalna okazja, co nie?
Poradzicie tu sobie sami ch�opcy?
-Ona jest tutaj. - Jasne.
- Wszystko dobrze, ch�opaki? jakie� problemy? - Nie, stary. Nic, z czym nie umieliby�my sobie poradzi�.
Ka�da substancja u�yta do produkcji tego narkotyku jest w 100% legalna.
Ani jeden sk�adnik nie jest umieszczony na rz�dowej li�cie zakazanych substancji.
Mo�esz to g�wno wozik supertankowcami.
Mo�esz nawet poprowadzi� cholerny ruroci�g i nikt nawet nie mrugnie.
P-O-S 51.
To wszystko czym jest.
I mo�e by� twoje.
Je�li cena jest odpowiednia.
Chemia panie McElroy.
Czym jest chemia...
.. jak nie umiej�tno�ci� przyci�gni�cia uwielbienia innych?
Widzi pan, jest pan taki jak ja, panie McElroy.
Jest pan niebo-chiatr�, ja jestem niebo-chiatr�.
Widzi pan. Zawsze wiedzia�em, ze b�d� dealerem narkotyk�w, nawet gdy by�em dzieckiem.
Widzia�em, jak m�j ojciec bi� moj� matk�. Jak moja matka bi�a mojego brata.
M�j brat bi� moja siostr�, i jak moja siostra pieprzy�a si� z moim ojcem.
To takie nieuchronne, naprawd�.
Musisz by� na narkotykach, tylko po to, �eby �y� w tym domu wariat�w, prawda?
Narkotyki s� dobre panie McElroy.
Narkotyki s� naszymi kumplami.
Kurwa. Zaczynam dzia�a� sobie na nerwy.
To, co staram si� panu powiedzie�, panie McElroy, to fakt...
.. �e jestem bardzo zainteresowany tym, co ma mi pan do zaoferowania.
Co s�ycha�, Felix?
C�, m�j szef nie �yje...
.. nie mog� dosta� bilety na jutrzejszy mecz,
i, ach tak, mam pierdolon� luf� w twoim ty�ku.
Opr�cz tego,
�e jestem �wietny.
Wi�c kto jest celem?
masz to spojrzenie w oczach.
Szuka�am ciebie.
Ach, tak? Przez wzgl�d na dawne czasy, czy dla firmy, kt�r� utrzymuj�?
Po troch� dla obu.
W takim razie masz mnie na swojej li�cie?
Zawsze by�e� na mojej li�cie.
40 lat temu.
rewolucja rock-and-rolla zosta�a ustanowiona w tym mie�cie.
Dzi� wieczorem, wypu�cimy na rynek now� rewolucj�.
Tak�, kt�ra rozrusza wasze zmys�y.
I wy jeste�cie moimi pilotami do wypr�bowania.
Zaraz poca�ujecie s�o�ce i spr�bujecie skurwysy�skiej t�czy.
Jeste�cie gotowi?
Jeste�cie gotowi?
Wi�c przygotujcie si� do imprezy.
Czy ty masz jakiekolwiek poj�cie, jak bardzo za tob� t�skni�em?
Dlaczego wtedy ze mn� nie zosta�e�?
Co, ja? W Ameryce? Nie b�d� mi�kka!
Poza tym, nie wiem ju� kim ty jeste� dziewczyno.
To ju� prawie dwa lata. Nie s�ysza�em ani s�owa.
Wci��...
Zawsze mia�em nadziej�...
.. �e mo�e...
zmienisz zdanie...
.. i wr�cisz do domu.
Mogliby�my zacz�� od nowa.
Nie zamierzasz nic powiedzie�?
To, panie McElroy, jest pierdolony cud.
Za�ywanie narkotyk�w przyjmie skale epidemii, wybuchn� rewolucje, rz�dy upadn�!
20 milion�w, i ani pensa mniej!
- Gdzie mam podpisa�? - Pod... Podpisa�?!
To nie jest �aden kontrakt na pi�mie.
Rodzaj ugody, z kt�r� m�g�bym i�� do s�du i pozwa� twoj� dup�.
Oszuka�e� mnie na ten interes,
Musz� uzyska� kontrakt, tylko po to, �eby ci si� odp�aci� cholernym kontraktem!
My�limy, �e mamy uk�ad, my�limy, �e w ten sam spos�b pojmujemy rzeczy.
Czy tak jest, czy nie?
Wchodzisz w to, czy nie.
Ty dajesz mi pieni�dze, ja daj� ci przepis. Rozumiemy si�?
Doskonale, panie McElroy. Doskonale.
Nie jestem Leo Durant. Jestem cz�owiekiem w�asnego �wiata.
Wejd� mi w drog�,
a ja b�d� musia� ci� zastrzeli�.
Wejd� mi w drog�, a ja b�d� ci� musia� zastrzeli� jeszcze raz.
Mam robot�, dziecinko.
Kurwa ma�!
O, kurwa!
Czy brat mo�e za�atwi� jakie� cholerne narkotyki?
Czas ju� i��, Elmo.
Panie Kane. Czy nasta� ju� ten dzie� w miesi�cu?
My�la�em, �e nie byli�my um�wieni a� do nast�pnego miesi�ca, ty niecierpliwy bobrze.
Czy tak jest zawsze?
Muzyka windy, czarnuch w kilcie,
i laska z niklowan� dziewi�tk�.
A teraz s�owo od sponsora.
To nie jest akcent z Liverpoolu.
- Powiedz cze��, Elmo. - Cze��, Elmo.
Nieobecno�� sprawia, �e serce robi si� jeszcze bardziej przyja�nie nastawiony Elmo.
A Jaszczurka jest pe�na
skurwysy�skiej przyja�ni do ciebie,
tak �e wsiad�a w samolot, �eby si� z tob� zobaczy�.
Jestem wzruszony.
- B�dziesz. - Masz moj� fors�?
Zarumienisz si� s�odziutka. Zarumienisz si�.
Z niecierpliwo�ci� czeka na spotkanie z tob�.
Wi�c jaka jest cena za m�j ty�ek?
Wystarczaj�ca. Ruszaj si�.
Ostatni przystanek. Nie ma st�d innego wyj�cia, jak tylko w d�.
Wci�gnij mnie!
Dlaczego mia�bym zrobi� co� tak g�upiego?
- Wci�gniesz mnie, prawda? - Upadek albo telefon?
- Co? - Grasz w pokera. Upadek albo telefon?
Jestem twoj� ostatni� szans� dziewczyno.
Jestem ty, kt�rego szukasz.
Tylko raz powt�rz� t� propozycj�.
Albo ja przyjmiesz i uwolnisz si� spod dupy Jaszczurki,
albo pozostaniesz niewolnikiem i b�dziesz si� zastanawia�a dok�d posz�o twoje �ycie.
My�lisz, �e mo�esz mnie uratowa�, prawda? Sp�jrz gdzie si� jeste�!
- Oprzytomniej! - Milion w obligacjach, nie do namierzenia.
To jest realne! To na nowy pocz�tek.
Spr�buj zrezygnowa�, kiedy jeste� z przodu na odmian� Dawn.
- Nie. - Nie?!
Chc� 10% z tego, na co umawia�e� si� z Ikim.
Negocjujesz ze mn�?!
Sp�jrz na swoje mo�liwo�ci.
10%.
Sp�jrz na swoje.
Dobra.
To jest pi�kna sukienka.
Potrzebujesz dodatkowego pokoju?
Powiedz mi co�. Jestem zaintrygowany.
Czy to prawda, ze wy jeste�cie wyposa�eni w niesamowicie...
.. wielkie...
Kurwa!
Dzi�ki.
Ca�a przyjemno�� po mojej stronie.
Mo�esz teraz zabra� swoj� r�k�.
Wy Liverpoolskie �winie zmienili�cie.
Przez ostatnie 12 godzin
to miasto ze spokojnej, kochaj�cej zabaw� Utopii.
w pierdolon� stref� wojenn�.
I ja, Virgil Kane...
C�, chce wiedzie� dlaczego.
Nikt nie b�dzie mnie wyklucza� ze wszystkiego w tym za�ciankowym zadupiu.
Czujesz to, Felix. Czujesz to.
Czujesz to!
To jest esencja Durant.
I Durant dosta� to, na co zas�u�y�.
Wi�c kiedy interes dojdzie do skutku,
ty moja stara kie�basko, zaaran�ujesz to. Czas i miejsce.
A potem do mnie zadzwonisz.
W przeciwnym razie... wsp�sprawca morderstwa.
Posiadanie broni palnej.
Oszukasz mnie,
B�dziesz si� p�aszczy� na kolanach,
z dup� w powietrzu, ods�aniaj�c zardzewia�� odznak� swojego szeryfa przez nast�pne 20 lat.
Wi�c zapytaj samego siebie, czy pomo�esz przywr�ci�
troch� narodowej dumy, i wbi� j� w Jankesa?
Czy tak jak przez reszt� �ycia, masz zamiar oszcza� to wszystko?
Pomo�esz mi,
�ebym ja m�g� ci pom�c?
Osiem godzin zosta�o do rozpocz�cia meczu.
To wielki mecz.
Zobaczymy czy b�dziesz grzeczny.
Panie Kane.
Na razie!
Nigdy nie chodzisz w pojedynk�, co?
Pomagasz mi, �eby pom�c sobie? Pizda!
Jak my�lisz, co zrobi�by ten skurwiel, w stosunku do os�b, kt�re ma za nic.
Jak Soso. McGuire. Griffy? Wykopaliby tego dupka z interesu.
On nie mo�e pope�ni� takiego b��du! Kevin wie o co w tym chodzi!
- Nie wiesz o czym m�wisz. - G�wno prawda.
Kevin Brown nie m�g�by nosi� ochraniaczy Sandy Koufaxa.
S�uchasz za du�o Vince'a Scully.
Musisz przesta� s�ucha� transmisji radiowych, ruszy� sw�j ty�ek na mecz.
Przepraszam, ale...
.. czy co� mnie omin�o?
Co to kurwa ma by�?
- Czarny pudding. Pieczona krew �wini. - Oh!
Czy zamierzacie mnie wprowadzi� w temat?
Elmo da� jej propozycj�.
Nie�le, Shirley.
S�ucham.
Jaszczurka zaoferowa� Dakocie $250.000, �eby dostarczy�a m�j ty�ek do niego.
Z�o�y�em jej znacznie lepsz� ofert�.
My�l�, �e wzi�aby pod uwag�...
.. z pewnych uczuciowych pobudek, niewykonanie swojego zadania.
Pozostaje pytanie,
czy op�aci mi si� bycie sentymentalnym.
Zobacz, mam wyb�r.
Mo�emy wykorzysta� nasze "Darmowe wyj�ci�wki z wi�zienia",
albo wybra� "St�j, nie r�b tego". I nie zebra� 20 milion�w dolar�w.
Umowa stoi?
Zr�b to jeszcze raz, a z pewno�ci� ci� kurwa zastrzel�.
Zamknij ryj! Id� si� umy�!
- I �adnego pieprzenia tam! - Tam.
�adnego pieprzenia.
Zrobimy to i spadamy.
Tego w�a�nie chcemy, prawda?
Po prostu si� wyrwa�.
Wi�c, jaki jest plan?
Ty mi powiedz.
Jaki jest plan?
Ty mi powiedz.
S�uchaj! To musi dobiega� z twojego brzucha.
Z samego wn�trza!
To tw�j uraz z narodzin.
Teraz oczy�� swoje czakramy i pozw�l temu si� wydosta�.
- Wypu�� to! - Staram si�, ty pieprzona wr�ko!
Dobrze!
- W porz�dalu. Dzie� dobry. - Dobra, sko�czmy ten interes.
Dok�adnie o tym my�l�.
- Jakie� szczeg�lne miejsce? - �adne lotniska i pokoje hotelowe.
�adne przystanie, �adne barki, apteki
ani laboratoria testuj�ce zwierz�ta.
- �adne dachy. - Zagadki, zagadki! Kocham zagadki.
�adne porzucone warsztaty ani rave-kluby.
Chc� ca�kowitej prywatno�ci
w bardo publicznym miejscu.
I ochrony.
Gliny. Du�o glin.
I �wiadkowie. Tysi�ce �wiadk�w.
- �apiesz o co mi chodzi? - C�... mam pewne...
s�abostki do interes�w, kt�re powiedzmy, m�g�bym... wykorzysta�.
- Wi�c o kt�rej godzinie jest mecz? - Dok�adnie o trzeciej.
B�d� tam.
Pi�ka no�na i narkotyki.
Idealne sobotnie popo�udnie.
Liverpool!
Liverpool!
Dalej!
Czakramy!
Nie, nie, nie grubasku.
- Zostaniesz tutaj. - Po co?
Nie wiem. Nie spuszczaj swoich oczu z wyj�cia. I spr�buj, do kurwy n�dzy, wmiesza� si� w t�um!
Lepiej �eby ten klown si� pojawi�.
Nie martw si�. Iki robi� ju� co� takiego kilka lat temu.
Tak? I co si� sta�o?
Wszyscy zgin�li.
Pojawiamy si� i znikamy.
A co z meczem?
- Zostajemy, �eby zobaczy� mecz, tak? - Kole�, wchodz�, a potem mnie nie ma.
Linie lotnicze Virgin Atlantic og�aszaj� przybycie lotu ES12 z Los Angeles.
Jakie� szklane butelki?
Witam panowie.
Witamy w Anfield, domu pi�ki no�nej.
- Racja, stary. - McElroy, DeSouza.
Tak, prosz� pana. Prosz� pojecha� wind� na trzecie pi�tro. To pierwsze drzwi po prawej.
Dzi�kuj�.
- Prosz� pana? - Chce mnie pan przeszuka�?
Go�cie honorowi nigdy nie s� przeszukiwani, prosz� pana.
Racja. Wiedzia�em.
Witamy! Prosz� wej��.
�wietnie.
Nie by�bym sob�, gdybym nie by� go�cinny, Felix. Rozgo�� si�.
Jestem tak podniecony, �e m�g�bym si� zesra�!
- S�ucham? - Racja, panie McElroy, co� do picia
w trakcie, kiedy b�d� m�wi� panu o moich planach.
Mam plany, panie McElroy.
- Wielkie, pierdolone plany. - Hej. Hej!
Nic nie m�w. Chcesz si� napi�?
Zrobi� ci nap�j, a ty przygotuj 20 milion�w.
Dam ci przepis, u�miechniesz si�,
uczcimy to,
b�dziemy udawa�, �e jeste�my przyjaci�mi,
- i ka�dy p�jdzie w swoj� stron�. - Gra wst�pna, panie McElroy.
To jedyny spos�b na udany zwi�zek.
Iki, kochany, jeste�my ju� po podaniu sobie r�k.
20 milion�w w obligacjach. To nie do namierzenia.
Co?! To ma by� 20 milion�w?
Nie wa�� pieprzonych sztabek z�ota w sklepie, To nie jest "Goldfinger".
Spokojnie, kwiatuszku.
Gdzie m�j przepis?
Chcia�bym �eby� tu by�?
Jestem tam, panie McElroy. Jestem tam.
Ciekawy wyb�r, musz� powiedzie�,
m�j... chemiczny bracie.
Zdr�wko.
Nigdy nie nale�a�am do sentymentalnych os�b.
Elmo!
Niezbyt cz�sto si� zdarza,
�e skurwiel, kt�rego wydymano chce rozmawia� ze skurwielem, kt�ry go wydyma�.
Masz racj�.
Zazwyczaj, wydymany skurwiel pozostaje na tym, �e go wydymano.
Nast�pnym razem wezm� to pod uwag�, Elmo.
Koktajle! Co �wi�tujemy?
C�... wznosimy toast...
.. za nasz uk�ad, Panie Jaszczurko.
- Nasz uk�ad? - Nie tw�j uk�ad.
Mo�na by powiedzie�, �e �wi�tujemy wyjazd za ocean.
Pierdolony �wir.
Elmo Mistrz-Mieszania.
Zdr�wko.
- Uwielbiam twoje podej�cie. - Za globalne partnerstwo.
Za globalne partnerstwo!
Pierdolony Angol.
Globalne partnerstwo, jak cholera!
Moje pieni�dze s� tylko na u�ytek staro�wieckiego Ameryka�skiego monopolu, sukinsynu!
Poza tym,
Anglia jest niczym...
niczym jak tylko 51-szym stanem!
Czy nie nienawidzisz tego, gdy jaki� skurwiel d�ga ci� w plecy?
Jaszczurka przeby� 12,000 mil by wyr�wna� z tob� rachunki!
Wi�c? Co?
Powiesz mi jak za mn� t�skni�e�, czy mnie zastrzelisz?
Mam ju� do�� i jestem zm�czony �ciganiem twego ty�ka!
Teraz, dasz mi towar, i dasz mi to teraz!
Lepiej si� z tym pog�d�, skurwielu.
- Jestem ci to winien! - Jeste� mi winien?
- Jestem ci kurwa winien! - Nic mi nie jeste� winien!
No dalej, zabij mnie. Ul�yj mojemu cierpieniu pierwszy raz od 30 lat.
Ale ju� nigdy nie dostaniesz tego, co nale�y do mnie.
Cholerna racja. 10% jest moje.
- Pi��! - Pi�� pierdolonych procent z tego nale�y do mnie.
Stul pysk! Nawet kurwa nie wiem, kim jeste�!
Masz du�e k�opoty, Elmo.
To...
jest najdro�szy cukierek na rynku.
Narkotyk to tylko podr�bka, wiesz.
Jest fa�szywy. My chemicy nazywamy to placebo.
Jest wszystkim tym, czym chcesz �eby by�o.
Mo�esz przeprowadzi� testy, jakie tylko chcesz, i b�dzie wygl�da�o to jak najlepszy towar we wszech�wiecie,
ale sk�adniki b�d� si� nawzajem wyklucza�.
�ciemnianie Jaszczurce wcale ci kurwa nie pomo�e, Elmo.
Sprawisz, �e rynek p�jdzie w g�r�,
Dasz ludziom wiar�.
To pot�ga sugestii.
P-O-S
51.
G�wno mnie to obchodzi! Sko�czy�e� ju� ten wyk�ad naukowy?
Sko�cz� za 23 sekundy.
Minie 10 sekund zanim nap�j dotrze do �o��dka,
Cia�o ludzkie podgrzeje go w 81 sekund do poziomu chemicznej stabilno�ci.
Zosta�o ci jeszcze 12 sekund.
12 sekund? O czym ty kurwa m�wisz?
I po co ci ta pierdolona parasolka?
Sta�!
Hej ty.
w kaftanie, rzu� bro�.
�wietnie, wszystko pod kontrol�. Jak z czasem, Felix?
�wietnie kurwa.
Teraz wszystko jasne.
Narkotyki...
zawsze ci� na ko�cu zabijaj�.
A niech mnie!
Dobra, ch�opaki.
Zbierzcie te flaki z tego palanta!
Tak, jak si� um�wili�my.
A co z narkotykiem?
Nabra�e� nas.
Nabra�em ich.
Zap�acono nam.
Czy to jest,
czy nie jest warte, 20 milion�w dolar�w?
Ten zamek jest warte jakie�,
powiedzia�bym mniej wi�cej...
siedem, siedem i p�.
Chcesz zobaczy� mecz?
Felix i Dakota, wreszcie si� ustatkowali...
...ale nie zanim si� sko�czy� mecz.
Nikt nie wie, co si� sta�o z McElroyem...
...ani dlaczego nosi� kilt.
Panie McElroy,
Jeste� jedyny w swoim rodzaju, McElroy ,jak ja sam
To jest szkocka krata mojego g��wnego s�u��cego.
Teraz zajmuj� ten zamek i t� ziemi� na w�asno��.
Rozumiem.
- Ale zamierza pan wreszcie uderzy� pi�k�? - Tak.
Moje gratulacje, panie McElroy. Niebywa�a runda golfa.
Jeszcze nic pan nie widzia�.
C�!
Mog� panu powiedzie�, �e to si� zdarzy�o po raz pierwszy na 18-tym polu.
Elmo jest tutaj!
T�umacznie: Melinea & Timmy
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.