Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
[muzyka]
Co to jest?
Ciasteczko z wróżbą.
Okupacja się już dawno skończyła, żeby chleb kosztował piętnaście złotych.
Niech idzie do osiedlowego.
A pójdzie, pójdzie.
Niech idzie, niech idzie.
Pójdzie, pójdzie.
Niech idzie jak się nie zna na sztuce piekarnictwa.
A ty, Kruszynko?
Nie bój się, ja w sumie jestem miła.
Janek! A ty już masz to słodkie gotowe?
Przypomniałem sobie.
Co to jest?
Pokrzywa.
Chleb z pokrzywą? Nie słyszałem o czymś takim.
Odrobina szaleństwa.
No to wkręć to w ciasto.
Jak sprzedaż?
No, tak samo jak wczoraj.
Ok.
Anet, oddaj mi.
O nie, nie, kochanie. Ty nie możesz.
Ty możesz.
To jest element mojego wizerunku. Kupuję za swoje.
Już nie mam za co. Proszę cię.
Dzięki.
No to teraz mogę spokojnie czekać na klęskę.
Widzisz, nie jestem fiutem. Wspieram was.
Jesteś.
A jak ty w ogóle masz na imię?
Ziegfried.
Ziegfried.
Jak?
Dla przyjaciół Zigi.
Szybsza rucha.
45 stopni.
Wtedy równo rośnie.
Pęka tam, gdzie naciąłeś.
Ok.
Dziękuję, że się mną zaopiekowałeś.
Byłem gejem.
Ale już chyba nie jestem.
Skumałem, bo zakochałem się w dziewczynie.
Jesteś po prostu biseksualny.
Wiem, czytałem w necie.
Czerpiesz z życia pełnymi garściami.
No, nie do końca.
Wiem, nasz kraj się kiedyś jeszcze zmieni.
Chodzi o to, że ona się teraz spotyka z kimś innym.
No to to jest problem.
Musisz zawalczyć.
Nie chcę.
Chciałem, żebyś wiedział.
Wiedział.
Jestem szalona.
Jak nocowanka?
Fajnie.
No dobra.
To cześć dziewczyny.
Pa.
Hej.
Skąd to masz?
Tata takie lubił.
A jak twoja nocowanka?
Biłyśmy, ćpałyśmy i oglądałyśmy pornosy.
Zoja.
No, no, no.
No, no, no.
Może masaż?
Miałam.
O, proszę.
No, kontynuuj.
A, to jest masaż.
Tak.
No, to jest masaż.
Wybacz, Kostek, ale ten twój Janek to...
jednak był głupi.
Agata to jest wspaniała kobieta.
Wybacz?
Alfina,
nie było cię całą noc w domu.
Kostek...
Słucham.
Przespałam się z nią.
Co?
Przeliterować?
Tak.
Przestań, to nie było przeciwko tobie.
Przestań, to nie było przeciwko tobie.
O czym ty mówisz teraz do mnie?
A co potem?
Może co potem?
Najpierw miałam pięć orgazmów, a potem poszłam spać.
I ty tak spokojnie to relacjonujesz?
Niespokojnie.
To był krzyk rozpaczy, wiesz?
Jakiej kurwa rozpaczy?
Zwykłej rozpaczy.
To jest pojebane!
Jakbyś tu mieszkał z Agatą, one by się nie przespały razem!
Ale co to ma ze mną wspólnego?
Jak co ma wspólnego z tobą?
Chłopie, moja żona dyma twoją żonę.
Kto ma to wspólnego z tobą?
Ja wiem, że ty jesteś wyluzowany, że każda laska ma na ciebie ochotę,
ale ja? Ja muszę uważać, ja muszę być czujny,
żeby nie przegapić momentu, kiedy mnie już żadna nie będzie chciała.
Kostuś...
Ty masz wzwód jak szympans. Gratuluję, ale ja?
Kostuś, nikt nie ma na mnie ochoty.
Chłopie...
Naprawdę?
Każda laska chce się z tobą dymać, powiem ci więcej.
Każda laska chce mieć z tobą dziecko, z gościem, który zmartwychwstał.
Ty, ale swoją drogą...
Ej, my nawet nie pomyśleliśmy, ile twojej nasienie by było warte, jakbyś się ujawnił.
Kostuś, Agata ma własne życie, a mnie w dupie.
No właśnie o tym mówię.
Jej nowe życie rozpierdala moje życie.
Nie, nie, nie, nie mam zamiaru zakładać sekty ani banków z permy.
A czego chcesz?
Chcę, żeby ludzie mnie lubili.
No to chcesz sekty.
Nie.
Zależy mi na najbliższych, na przyjaciółach, na tobie.
Tak? Zależy ci na mnie?
Tak.
A moje życie się rozpierdala, widzisz to w ogóle?
A ja próbuję ci pomóc.
Jak próbujesz mi pomóc? Co, ukarzasz się wszystkim?
Ej, jestem, sorry, dwa tygodnie w trumnie siedziałem.
W kłopie jad tony, a ty sobie chodzisz w jednych gaciach unosząc się nad ziemią.
Kochasz ją?
To nie jest takie proste.
To nie wiesz tego?
A ty wiesz?
Moje nowe życie jest skomplikowane, rozumiesz? Jest w nim mnóstwo uczuć i emocji.
Ludzie otwierają się przedem, a ja przed nimi.
Dobra, kocham jej tyłek, no.
No, i to już coś, Kostuś.
Umyj się, kocham.
Myśli nie mają jednak uczucia.
Ciebie też kocham.
No, umyj się, nigdy nie umieraj.
Co, przeszkadza cię, że to gotuję?
Nie.
Jak chcesz, mogę zjeść sama. Będzie, że nie dla ciebie.
Nie rób scen.
Kostuś, nie wiesz, co ja mam zrobić?
Co?
Nie wiem, co ja mam zrobić.
[odgłosy chrząpania]
Poproszę ten samochodzik.
A na męża nie zaczekamy?
Nie, nie poczekamy.
[odgłosy chrząpania]
Wie pani, takie auto to nie szminka.
Warto jest dobrze przemyśleć zakup.
Kartą płacę.
Chodź.
Chodź, chodź, chodź.
No co?
Chodź, skakuj.
No.
Chodź, amroży.
Pomożemy pan z psem?
Leszek ci podobno powiedział.
Co?
Że się wszyscy kochamy w Izie.
Wszyscy?
No.
Ja, on, ty i szef.
To ona jest lepsza od nas wszystkich razem wziętych.
Ale ja poważnie mówię.
A co to za goście przychodzą do niej w nocy?
Znajomi.
Nie pierdol.
No to sam się jej zapytaj.
No widzisz, bystry jesteś. Idź na studio.
Strata czasu.
Strata czasu.
Męczy mnie to, a Tosiek nie chce cię wsypać.
Co to za goście przychodzą do ciebie?
Do zazdrość?
Zazdrość.
Jasne.
Ty też się ukrywasz.
Nikt normalny nie pracuje w noc.
Ja sprzedaję prochy.
Hmm.
Mogę ci pomóc.
Ale ja nie biorę, tylko sprzedaję.
Mogę ci pomóc sprzedawać.
Próbuję cię zrozumieć, odkąd się poznałam.
Bezskutecznie.
Czemu chcesz mi pomóc?
Bo jesteśmy przyjaciółmi.
Przyjaciółmi?
No.
Słuchaj, ty masz swoje problemy.
Dziękuję.
Ale może nie psujmy naszej przyjaźni.
Nie możesz mieć wszystkiego w dupie.
A ja mam.
Nieprawda.
No ale siedzimy tu bez sensu i nic nie robimy.
Każdego wieczora chcesz wypić piwko i zajarać Blancika.
I wykazujesz się w tym kierunku niemałą aktywnością, bym powiedział.
Cześć.
Można?
Właśnie rozmawialiśmy.
Słyszał pan?
Słyszałem.
I co?
Myślę, że...
że jak człowiek jest sam, to go nie ma.
Nawet jak jest?
Nawet.
Jak masz kogoś, to nie masz wszystkiego w dupie.
Dziękuję bardzo.
Zapuść jakąś muzyczkę.
Tak.
Wiesz się?
[muzyka]
[muzyka]
[muzyka]
[muzyka]
Cześć.
Cześć.
A ty ciągle siedzisz na tej kanapie.
No.
Nie wiem, co o tym myśleć.
Kupiła nową furę.
A, furkę.
No, widzę, widzę.
A, biegasz.
Ja już chwiluję, stary, naprawdę.
Rozmawiałeś z Malwiną?
Zamierzam.
Tutaj?
No.
Wyszła z domu, to myślałem, że może tu.
Widziałeś to?
Tak.
Myślisz, że to normalne?
A co ty z episkopa tu jesteś, czy co?
Agata to wspaniała kobieta, nie musi robić tego sama.
Nie, kobiety mają prawo tak samo to robić, jak my.
Ja mam wrażenie, że wszyscy ludzie wokół mnie ciągle się tylko pieprzą.
Nie wszyscy, Jasiu, nie wszyscy.
Dobra, muszę lecieć do roboty.
Dobra, jak będzie coś się działo, to zadzwonię.
Ty chyba sobie jaja robisz, wypad stąd, nie będziesz podglądał mojej żony.
No już.
Złoczeniec.
Masochista.
No to idziemy.
Uda się?
Już się udało.
Co ty wąchasz, chłopaku?
Najważniejsze, że spróbowaliśmy.
Ty jesteś naprawdę nie z tego świata.
A ty?
Nie zgadniesz nigdy.
Byłaś pogodynką.
Wywalili mnie z plastyka.
Nie.
No, czułam to.
Wszystkie?
Poprosiły.
Poprosiły.
Po co?
I w te torebki, gdyby pani mogła.
No dobra.
I tak nic tu nie da.
Każdy musi być w osobnej torebce?
Tak, poprosimy.
Macie zwierzęta.
Aha.
No dobra, nie pytam.
Nie pytam.
[muzyka]
[muzyka]
[muzyka]
[muzyka]
Patrzyli się na nas piękne wariatki.
A mnie to się podobało.
To co, jutro też będziemy coś rozdawać?
Dowiecie się niedługo.
Ale nie jesteśmy w ukrytej kamerze.
Teraz wszyscy jesteśmy.
[gwar]
Chodźmy stąd.
Nie podoba ci się tu?
Podoba.
Wiedziałaś, że grałem?
Nie mówiłem ci.
Nie, nie miałam pojęcia.
Wierzysz w takie przypadki?
Właśnie takie niezbyt.
A wiesz, że w niektórych miejscach tutaj słyszysz własny głos, jakby ktoś krzyczał ci do ucha?
Odbija się i wraca do ciebie.
Albo słyszysz kogoś po drugiej stronie, jakby był tuż obok. Przerażające.
Można rozmawiać z samym sobą.
Otóż to.
Skorzystam.
Wszyscy się w tobie kochają, Iza.
Wiem.
Dzięki jeszcze raz za ofertę dealowania.
Naprawdę wzruszające.
Od czego są przyjaciele?
Nie wiem.
To sami adoratorzy?
Wiesz jak trzeba uważać, żeby nie wziąć adoratora za przyjaciela?
Albo gorzej przyjaciela za adoratora?
Iza...
Nie chcę z tobą rozmawiać.
No ale chciałaś wyjść.
Wyjść tak, rozmawiać nie.
Rozmawiać nie.
Czemu nie zostałeś słynnym tenisistą?
Nie rozmawiamy.
Umiałbyś mnie zaprowadzić w swoje miejsce, które okazałoby się też moje?
Zaproponowałeś mi coś wyjątkowego.
Wspólne życie bez żadnych oczekiwań.
Nikt nigdy nie potraktował mnie tak poważnie.
Wolność jest ważna.
Dla mnie i dla ciebie.
Tak, ale nigdy nie było mnie na nią stać.
Może jest przereklamowana?
Nie.
Jeśli jesteś z kimś i czujesz się wolno, to jest wolność.
To miałem na myśli.
A jaka jest najbardziej przereklamowana rzecz na świecie?
Nie, nie powiem tego na głos.
Krem przeciwzmarszczkowy.
Naprawdę nie muszę tego oglądać, żeby się nagręcić.
Chcę ci coś powiedzieć.
Naprawdę to, co się tutaj wydarzyło, bardzo mi się podoba.
To jestem ja.
To jesteś ty?
Miałam taką zajawkę w liceum.
Poznałam faceta, który to robił i...
Chciałam spróbować.
A Kostek wie?
Nie.
Nie spodoba mi się.
Często to jest taki moment, że może być...
Może być bardzo źle, a może być bardzo dobrze.
Decyzja.
Tylko ja nie wiem, czy ja mam się...
Otworzyć, czy...
Czy mam się poddać.
Zawsze możesz zamieszkać tutaj.
Mhm.
A ty znałaś tego faceta?
Yyy... Znałam.
A jak to jest?
Za pierwszym razem ciekawie.
Za drugim całkiem podniecająco.
A potem zaraz mniej.
Uważasz, że to jest złe?
Nie, uważam, że to jest bardzo dobre zaowiązanie akcji.
Agata!
Uważasz, że to jest złe?
Dla mnie nie.
Przejdziemy się?
Przejdziemy się?
Po tym jak czułam smak spełnienia
Ciepły wiatr, wiatr zmian zaczął wiać
Nie wiem znów, nie wiem znów, jestem słońcem, czy może cieniem
Ale wiem, że niedrogo łacelem
Nie wiem, że niedrogo łacelem
O jest pani!
Czy pani wie, co pani tutaj robi?
No wie pani?
Pani tutaj robi fantastyczną rzecz!
No fantastyczną!
Ja to tak sobie czasem nawet myślę, że tutaj jakiś taki dobry duch musi być!
No wie pani, bo ja już sama, ja już naprawdę nie dawałam rady, nie dawało!
A on się tak, on się tak zmienił u pani!
Króliki robią robotę!
Dziękuję!
No powiedz dziękuję!
Dziękuję!
Nie ma za co!
Idziemy!
Do widzenia!
Do zobaczenia!
Chodź!
O matko!
Ja w ogóle nie mam siły na takie wzruszenie i jakoś nie umiem przyjmować po prostu takich rzeczy
Agata!
Jesteśmy już legalne!
No wniosek przeszedł!
Jesteśmy legalne?
Tak!
O matko!
Witam!
Witam!
Witam!
[odgłosy puchacza]
[muzyka]
[westchnienie]
♪ Zdechłam jak pies ♪
♪ Zdechłam jak suka ♪
♪ Leżę bez słowa ♪
♪ Na brzegu łóżka ♪
♪ Umarłam na stres ♪
♪ Umarłam na gniew ♪
♪ Umarłam na knebel w ustach ♪
♪ Na brak światełka w tunelu ♪
♪ Na nadmiar łez ♪
♪ Bez podpowiedzi co robić ♪
♪ Kiedy na podłudno złe ♪
[śmiech]
♪ Kiedy nadchodzi to złe ♪
Co robisz?
O to ja się myślałam
O!
Zastanawiałam się nad tym, co mówiłaś
Że nie rozmawiałeś z nim wystarczająco
Nie masz się o co obwiniać, bo...
Ja też z nim nie rozmawiałam
Rodzina małomównych?
No, ale on z nami też nie rozmawiał
Czyli założenie, że małżeństwo jest tymczasową konstrukcją jest poprawne?
Nie, no, ja tak nie uważałam
A co byś zrobiła, gdyby tata z martwych wstał i przyszedł tu teraz?
[śmiech]
Nie, nie no, miałabym przerąbane
Wypij
Do końca, do końca
Eee, słuchaj...
Chcę ci coś powiedzieć
A ty czemu nie pijesz?
Potem
Kostek, pokrywałam coś przed tobą, ale chcę żebyś wiedział, że tego nie robiłam w złej wierze
Totlatka wygrałaś?
Grałam kiedyś w pornosie
Co?
Ale tylko w jednej serii
W takim, wiesz, no...
No, takim sezonie, ale tak się wtedy nie mówiło
Jasne
Poważnie mówię
Kostek, ale nie byliśmy wtedy razem
Ty miałeś dziewczyny przede mną i wiesz, no to jest właściwie to samo, no po prostu...
Seks z kimś innym
Ty? Grałaś w pornosie?
Tak
Nago?
Owszem
[westchnienie]
Można to gdzieś zobaczyć?
A może zjemy najpierw?
Mogę to zobaczyć?
A ty przygotowałaś już to?
Tak
Domyślałam się, że będziesz chciał zobaczyć
[westchnienie]
Co ty kurwa jaj robisz?
To jest napalony zegarmistrz
Nie do tego konia wale
Ale co, ty to znasz?
No przecież cała Polska to zna
No nie cała
No jak?
No nie
Dobrze, no i co?
Przepraszam, co mam ci recenzję wystawić tego?
Nie
No jestem w szoku no!
Dobrze, Kostek, nie histeryzuj
Dlaczego ty mi nie powiedziałeś o tym wcześniej?
Dlatego, że uznałam, że to nie będzie najlepsza reklama
Reklama?
Co to za gość?
To nie jest ważne
Co to jest za gość?
Kostek, to jest aktor, wiesz?
Aktor, kurwa
Mhm
No nic, no widzę, że jesteś zły, tak?
Nie, szczęśliwy w chuj
No i nie mógłbyś od kogoś pożyczyć?
Na pewno znasz jakieś podejrzane typy
No tak, na pożyczam, a potem wyląduję w Wiśle
Mamo
Iza, my to liczymy od kilku miesięcy
Nie wygramy z żadną piekarnią przemysłową
Kupują mąkę na tonę
I nie wygramy z żadną piekarnią przemysłową
Kupują mąkę na tonę
I nie wygramy z żadną piekarnią przemysłową
Kupują mąkę na tonę
Mają zakontraktowane tysiące bochenków dziennie
Tracimy dużych klientów, bo chcą płacić mniej
Iza się mną nie chwali
Co zamierzasz?
Iza jest absolutnie wyjątkowa
Jest młodsza ode mnie, ale czy to musi mieć jakieś znaczenie?
Jakoś ci ufam
Niczego sobie nie obiecywaliśmy
Ale ona mogła sobie coś uzdurać
Rozumiem to
Tak?
Nie wiem, czy to jest tak
Zrobiła mi kichę z dzieciństwa
Wyprowadziła się zaraz po maturze
I tak uważam, że długo wytrzymała
Trudno patrzeć, jak twoje dziecko się szamoczy z życiem
I wszystko chcesz mu dać
A nic nie możesz
Nie chcesz, żeby on się z tym zaskoczył
A nic nie możesz
Niefajne uczucie
Masz dzieci?
Córkę
A wy nie macie kontaktu
A ja mam taki
Ale lepszy taki niż żaden, nie?
Dzień dobry
O!
Czym mogę służyć szanownemu panu?
Słyszałem, że macie tu od niedawna takie prawdziwe pieczywo?
Który bochen pan wybiera?
Z pokrzywą, koniecznie, jest niesamowity
Wspaniały wybór
15 zł
Dziękuję, smacznego
Dziękuję
A!
Przyszedł pan posiedzieć
U siebie?
Nie, zapytać chciałem, czy ktoś o mnie pytał
Nie
Pytają tylko o zmarłych
Niech pan usiądzie i odpocznie
Wydaje mi się, że jesteśmy w podobnym wieku
Młody jest pana stróż
Załóżmy, że tak
No to proponuję Bruderschafta
No
Będę zaszczycony
Jacek
Janek
Moja matka jest wiedźmą
Bardzo to dobrze rozumiem
Nie, nie, nie, nie
Ona jest prawdziwą wiedźmą i wie dużo
Powinieneś do niej pojechać
Pogadać
Ona leczy ludzi, doradza
Podobno
Bardzo mądra kobieta
[muzyka]
Przysłał nas do pani, pani syn
Ja mam kilka pytań
Podobno może mi pani pomóc
Pytaj
Ale
Kolega jest do towarzystwa
I
Jest z tobą duch
Masz duże zmartwienie
Ale pomogę ci
Zaraz, zaraz, jaki duch?
Coś, co jeszcze nie umarło
A myślisz, że umarło?
Malwina?
Żadnych imion
W czarnych włosach?
Średniego wzrostu?
Ona żyje
To kurwa jak?
Wyobrażasz?
Przepraszam
Jest pani pewna, że to chodzi o kobietę?
Co to chodzi o kobietę?
Pochowajcie razem z nią złego ducha
Proszę pani, mnie się jednak wydaje
Wszystko
A ty nie uciekniesz od konfrontacji
Dopadnie cię to, kiedy nie będzie najprzyjemniej
Znajdź swoją duszę
Zgubiłeś ją po drodze
A tak się nie da
O Chryste
[dźwięk otwierania drzwi]
Mam taką propozycję, żebyś mi pomógł z torbami
W takiej sytuacji chyba dobrze jest się czymś zająć, nie?
Chętnie
Fajnie, że nic nie mówisz
Naprawdę zajebiście
To nie jest daleko, możemy się przejść
[odgłosy w tle]
Tego ci jeszcze o sobie nie mówiłam
Mocne
Wiem
Długo malujesz?
Odkąd pamiętam
[odgłosy w tle]
A ten?
A co, chcesz kupić?
Poważnie pytam
Prześniło mi się
Weź się wyluzuj, nie musisz udawać, że jesteś wstrząśnięty
Co się dzieje?
Chcą tu zrobić szmateks
Dzięki
Skróciłeś na magonie
[dzwonek w drzwi]
Ja pójdę
Trzeba zdemontować ten dzwonek
Zamknięte
Ja się chciałam zatrudnić
Zły moment dziecko, najgorszy
Może być nawet śmieciówka
Zjeżdżaj stąd
[dźwięk drzwi]
[muzyka]
[muzyka]
[muzyka]
Tłumaczenie R unawartość
Wszystkie filmy z połączenia z napisami są wykonywane przez społeczność Amara.org
Dla tych, którzy nie chcą, żebym się z nimi pobawił,
to chcę powiedzieć, że nie ma sensu
i nie ma sensu, żebym się z nimi pobawił.
Chcę powiedzieć, że nie ma sensu
i nie ma sensu, żebym się z nimi pobawił.
Chcę powiedzieć, że nie ma sensu
i nie ma sensu, żebym się z nimi pobawił.
Chcę powiedzieć, że nie ma sensu
i nie ma sensu, żebym się z nimi pobawił.
Chcę powiedzieć, że nie ma sensu
i nie ma sensu
żebym się z nimi pobawił.
Chcę powiedzieć, że nie ma sensu
i nie ma sensu
żebym się z nimi pobawił.
Chcę powiedzieć, że nie ma sensu
i nie ma sensu
żebym się z nimi pobawił.
Chcę powiedzieć, że nie ma sensu
i nie ma sensu
żebym się z nimi pobawił.
Chcę powiedzieć, że nie ma sensu
i nie ma sensu
żebym się z nimi pobawił.
Chcę powiedzieć, że nie ma sensu
i nie ma sensu
żebym się z nimi pobawił.
Chcę powiedzieć, że nie ma sensu
i nie ma sensu
żebym się z nimi pobawił.
Chcę powiedzieć, że nie ma sensu
i nie ma sensu
żebym się z nimi pobawił.
Chcę powiedzieć, że nie ma sensu
i nie ma sensu
żebym się z nimi pobawił.
[muzyka]
[muzyka]
[muzyka]
[muzyka]
[MUZYKA]
[MUZYKA]
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.