Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soran卯)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
NA PODSTAWIE FAKT脫W, CHO膯 NIEKT脫RE POSTACI I SCENY S膭 FIKCYJNE
To nie magia, po prostu nie mo偶e wyj艣膰 z wanny.
A zwyci臋zc膮 jest...
tu bez niespodzianek, przed pa艅stwem panna Noele Gordon!
Brawo, Nolly, gratulacje!
Cz艂onkini Hali S艂aw Telewizji!
Wymy艣lili t臋 nagrod臋, by si臋 jej pozby膰, bo ci膮gle zostaje aktork膮 roku.
Jimmy, jeste艣 niezno艣ny,
to z pewno艣ci膮 nieprawda.
Niemniej...
skoro ust臋puj臋,
to mo偶e wygra kt贸ra艣 moich przyjaci贸艂ek z "Coronation Street"...
je艣li w ko艅cu im si臋 powiedzie.
Za "Coronation Street".
NOLLY
Cze艣膰, Nolly, jak tam?
Dobrze.
Dzie艅 dobry wszystkim.
Siedem, osiem, jak najwy偶ej.
Jeden, dwa, trzy,
cztery...
Wolniej na dwa, trzy, cztery, pi臋膰 i sze艣膰.
Jeden, dwa, trzy,
cztery, pi臋膰, sze艣膰, siedem, osiem, nie poddajemy si臋.
Jest 艣wietnie, ciesz臋 si臋.
"Gypsy" to jeden z najwspanialszych musicali 艣wiata.
Roger jest uroczy,
Fiona cudna, zaskoczy wiele os贸b.
I... jest na bogato.
Dekoracje zapieraj膮 dech.
- Ilu muzyk贸w? - 14.
W Leicester?
G贸rna p贸艂ka.
A zesp贸艂 - przemi艂y.
Matkuj臋 im.
Jeste艣 stworzona do ho艂d贸w, z moimi w艂膮cznie.
A co w serialu?
Dobrze, chyba.
Adam odkry艂 religi臋, co sprowadza si臋 do tego,
偶e chodz臋 w prochowcu.
Czy czasem... ogl膮dasz?
Nie. Jestem zbyt zaj臋ta.
Jak ogl膮dalno艣膰?
Spada.
M贸wi si臋 wy艂膮cznie o przeniesieniu na West End.
Tylko o tym, ca艂y dzie艅.
- Kt贸ry teatr? - Adelphi.
Ale je艣li si臋 nie uda,
b臋dzie to moja pora偶ka, nie przedstawienia.
- To nie fair. - Na to czekaj膮.
Historia pisze si臋 sama.
Gwiazda zwolniona z telewizji idzie na scen臋, umiera.
No to si臋 zdziwi膮.
Bo nie mog臋 si臋 uwolni膰 od tamtego.
Ka偶dego dnia s艂ysz臋 to samo pytanie.
- Dlaczego si臋 ciebie pozbyli? - Czemu ci臋 zwolnili?
Nie rozumiem, dlaczego ci臋 zwolniono?
I znowu...
Przepraszam, mam nadziej臋, 偶e nie zak艂贸cam posi艂ku,
ale moja mama jest wielbicielk膮.
Czy mog艂abym prosi膰 o autograf?
Oczywi艣cie.
Ju偶 za chwil臋...
Jak mama ma na imi臋?
- Alice. - "Dla Alice...".
Trzy, dwa, jeden...
Czy mog臋 zapyta膰...
dlaczego si臋 pani pozbyli?
Nie wiem.
Nie wiem. Nie wiem, dobrze?
Przepraszam.
Ale dlaczego?
Uwa偶am, 偶e co艣 przed nami ukryto.
A wiesz, co o mnie m贸wi膮 w Leicester?
Pociesz si臋, 偶e mnie te偶 bior膮 za lesbijk臋.
Przez m贸j ch贸d.
Lubi臋 ci臋偶kie buty.
- Tak? - Ta pani w niebieskiej sukni?
- Pokryj臋 jej rachunek. - Dobrze.
- Bez wina. - Nie ma sprawy.
Bez.
Ale presja jest wy艂膮cznie na mnie.
Moje pierwsze wej艣cie zainscenizowa艂 od widowni.
- Nowocze艣nie. - Naogl膮dali si臋 "Kot贸w".
Roger ci膮gle powtarza...
Nolly, wejdziesz stamt膮d i widownia b臋dzie w szoku.
Ale widownia b臋dzie patrze膰 w drug膮 stron臋.
I j膮 zaskoczysz! Fantastycznie.
Cora, otw贸rz drzwi.
Nolly, kwestia!
艢piewaj, Louise.
艢piewaj!
Mocniej.
艢piewaj, Louise. 艢piewaj!
Jeszcze mocniej.
艢piewaj, Louise, 艣piewaj!
Mocniej, Nolly.
Na ca艂膮 sal臋, niech wszyscy si臋 odwr贸c膮!
艢piewaj, Louise. 艢piewaj!
Mocniej, mocniej i mocniej, a ja nie mog臋...
Odwr贸ci膰 si臋 to ma艂o, chc臋 burz臋 braw!
Chc臋, by ca艂y teatr zobaczy艂,
jak panna Noele Gordon rzuca widowni臋 na kolana!
Brzmi wspaniale.
Czy nie rozumiesz? Nie dam rady.
- Sala eksploduje! - Pos艂uchaj!
Nie chc臋, 偶eby艣 m贸wi艂 mi, 偶e b臋dzie dobrze.
M贸wi臋, 偶e nie b臋dzie braw,
bo nie dam rady!
To rola to potw贸r,
legendarna, ogromna,
a ja jestem za kiepska!
Dobra.
Przepraszam.
Ethel Merman gra艂a Rose.
Angela Lansbury.
Ja zmarnowa艂am 18 lat w motelu,
gdzie najwi臋kszym wyzwaniem by艂o zwolnienie kucharza.
I nie powinnam pali膰.
Nie dam rady, Tony.
Widz臋 to po ich minach.
"Ta kobieta z telewizji".
A ja kiedy, niech kto艣 mi powie?
Czy marze艅 mie膰 nie mo偶e cz艂ek?
Od teraz b臋dzie moja kolej
Z drogi, 艣wiecie, rozp臋dzam si臋!
Od dzisiaj mam mistrzostwo 艣wiata
Owacje dzisiaj zgarniam sama, bo...
Wszystko uk艂ada si臋 w Rose
Wszystko us艂ane r贸偶ami
Wszystko us艂ane r贸偶ami, dla mnie od dzi艣!
Jest ogromny.
Haymarket. Ogromny.
Tysi膮c miejsc.
Na moj膮 pora偶k臋.
Powiedzia艂a艣 to komu艣?
Rozmawia艂a艣 z nimi?
Dawno nie by艂e艣 na prawdziwych pr贸bach.
Nic, tylko rozmawiaj膮.
Uwielbiam to! Uwielbiam ka偶d膮 sekund臋 i nie zabierzesz mi tego!
Jestem Gypsy Rose Lee!
Kocham j膮, a je艣li ty nie, to si臋 wyno艣!
Ale czy nie jest jednocze艣nie smutna?
Bardzo.
Jest dumna i gniewna,
ale wci膮偶 bardzo smutna.
Nie s膮dzisz?
Tak.
Trudno mi nie my艣le膰 o moich pocz膮tkach.
I si臋 zaczyna. Bez przerwy.
...kiedy mia艂am 18 lat, my艣la艂am:
"Faceci widz膮 we mnie tylko urod臋,
wi臋c b臋d臋 艂adna, ale i inteligentna. Patrzcie na mnie".
Dlatego ten musical jest dla mnie wa偶ny.
M贸wi o odzyskaniu kontroli nad cia艂em.
Jest smutny.
Dla Rose.
Przegapi艂a szans臋.
Tobie te偶 wiele odebrano.
Odarto z mo偶liwo艣ci, nie s膮dzisz?
My艣l臋...
偶e wszystko jest w tek艣cie.
Ale to 1933, by艂a艣 ju偶 wtedy na scenie.
Prze偶y艂a艣 to.
Pytam ci臋 jak.
Czy to wa偶ne?
Mama Rose kocha Herbiego. Musia艂a艣 kogo艣 mie膰.
Jak膮艣 mi艂o艣膰, kiedy艣.
Nie?
Wszystko jest na stronach.
Mo偶emy pr贸bowa膰?
Od pocz膮tku.
Chcesz zna膰 moje zdanie?
Uwa偶am, 偶e jeste艣 tch贸rzem.
I beks膮. I nudziar膮.
Owszem, brodzi艂a艣 w g贸wnianych dialogach przez 18 lat,
a teraz trafi艂 ci si臋 jeden z najlepszych tekst贸w na 艣wiecie,
wi臋c tak, poniesiesz pora偶k臋.
Upar艂a艣 si臋 na ni膮, ogromn膮, publiczn膮, na bogato.
Albo...
mo偶esz wr贸ci膰 do Leicester,
robi膰 swoj膮 robot臋...
i, kurwa, gra膰!
No c贸偶, tak sobie to przelecieli艣my, sza艂u nie by艂o.
Ale zbli偶amy si臋, krok po kroku.
Nolly, przeskocz臋 do ko艅ca,
my艣l臋, 偶e powinni艣my przenie艣膰 ostatni膮 piosenk臋 na proscenium,
- pod sam膮 widowni臋! - Zapewne.
Dla mnie to troch臋 obna偶aj膮ce.
Ona tak si臋 czuje.
Tak, rozumiem.
Ale to co艣, z czym walcz臋.
Po tylu latach.
By艂am...
Czy wiecie, 偶e by艂am
pierwsz膮 kobiet膮 na 艣wiecie, kt贸ra wyst膮pi艂a w kolorowej telewizji?
- Powa偶nie? - I tam zosta艂am.
Przed kamer膮.
I by艂am tam szcz臋艣liwa, przez bardzo d艂ugi czas.
Nic dziwnego, 偶e plotkujecie.
S艂ysz臋, jak mnie obgadujecie.
Wszyscy m贸wi膮, 偶e jestem lesb膮.
Uwa偶am, 偶e to nie fair, Patty,
偶e gdy kobieta nie ma m臋偶czyzny,
to m贸wi si臋, 偶e czego艣 jej brakuje,
jest jaka艣 dziwna, czyli... jest lesbijk膮.
Musi ci to uw艂acza膰.
Nie my艣la艂am o tym.
Nie zmienia to faktu, 偶e gdy jeste艣 kobiet膮
bez m臋偶a, partnera, dzieci,
spo艂ecze艅stwo nie wie, kim jeste艣.
Nie ma dla nas miejsca.
Milcz膮ca armia nieokre艣lonych kobiet.
To jest uw艂aczaj膮ce.
- Dzi臋kuj臋. - Masz racj臋.
- Dzi臋kuj臋. - Dranie.
W艂a艣nie.
Ale mia艂am kogo艣.
Odda艂am mu 20 lat 偶ycia.
Val Parnell.
- Naprawd臋? - Val to m臋偶czyzna?
Valentine.
Wielki impresario, blond olbrzym.
Pracowa艂 ze wszystkimi.
Judy Garland, Bob Hope.
Odkry艂 Julie Andrews!
I by艂 偶onaty.
Wiem, macie o tym swoje zdanie.
To si臋 zdarza.
M贸j ojciec mia艂 romans, zniszczy艂 moj膮 matk臋.
- Wiem. - Ca艂kiem zniszczy艂.
Rozumiem.
- Dobrze. - Parnell za艂o偶y艂 ATV?
- Tak. - "Crossroads" by艂o dla ciebie.
- To nie tak. - Skarbie...
- kupi艂 ci臋. - Nie trzeba.
Powiedzia艂 偶onie.
Po czym przyszed艂 do mnie: "Helen o tobie wie".
I doda艂:
"Potrzebuj臋 was obu.
Chc臋, by艣cie si臋 przyja藕ni艂y".
- Zgodzi艂a si臋? - Tak.
- Oszala艂a? - Nie,
kocha艂a go.
I ja te偶.
To w艂a艣nie musisz zrozumie膰.
Kocha艂am go absolutnie,
ca艂ym sercem.
Spotkali艣my si臋 na kolacji, we troje.
Wzi臋艂a mnie na bok i powiedzia艂a:
"To wspania艂y cz艂owiek.
Jestem gotowa zaakceptowa膰 ci臋
jako jego kochank臋,
je艣li ty jeste艣 gotowa zaakceptowa膰 mnie
jako jego 偶on臋".
I powiedzia艂am:
"Zgoda".
Od tamtej pory by艂 nasz.
呕yli艣my tak przez lata.
Kupi艂 apartament na po艂udniu Francji,
z widokiem na morze, w bieli i z艂ocie.
Sprowadzi艂 nas tam
i kiedy艣 siedzieli艣my przy kolacji -
ja, Val i Helen.
Spojrza艂 na Helen, na mnie...
uni贸s艂 kieliszek szampana
i powiedzia艂:
"Tego pragn膮艂em.
Mie膰 ka偶d膮 z was u boku.
Wiedzcie,
偶e obie jeste艣cie mi艂o艣ci膮 mojego 偶ycia".
A nast臋pnego dnia...
polecia艂 do domu i uciek艂 z trzeci膮.
Imieniem Aileen.
Nie widzia艂am go nigdy wi臋cej.
O Bo偶e.
Zmar艂 w 1972.
Zach艂anne stare serce przesta艂o bi膰.
O cholera.
Widz臋, jak my艣licie: "Nie pozwoli艂abym si臋 tak potraktowa膰".
- Ja nie. - 艢wiat si臋 zmieni艂.
Nie, s膮 sprytni,
nawet nie wiecie jak.
Rozgrywaj膮 na poziomach, kt贸rych nie widzicie.
Teraz mi nie wierzycie,
bo jeste艣cie m艂ode, twarde i zdolne...
ale r臋cz臋,
偶e ockniecie si臋 po czterdziestce, sze艣膰dziesi膮tce
czy osiemdziesi膮tce i powiecie:
"O Bo偶e, za艂atwi艂 mnie.
Za艂atwi艂!
My艣la艂am, 偶e to wszystko ja.
A okaza艂o si臋, 偶e on.
Wszystko, czym mog艂am by膰,
zagarn膮艂 on.
Ca艂e moje 偶ycie...
by艂o nim".
I pytacie, czemu mnie zwolnili?
Ka偶dego dnia ka偶da napotkana osoba
pyta mnie, dlaczego mnie zwolnili.
I to w艂a艣nie pow贸d.
Oni wiedz膮.
To stado, sfora, instynkt.
Wyczuwaj膮 ofiar臋.
Zwolniono mnie, bo by艂o mo偶na.
M臋偶czy藕ni zrobili to, co zawsze:
namierzyli mnie, obna偶yli z臋by, powalili,
po czym wznie艣li kieliszki szampana
i przeszli do nast臋pnej.
I tak, za艣piewam twoj膮 piosenk臋
na proscenium, je艣li to ma nas dowie藕膰 na West End.
Za艣piewam twoj膮 cholern膮 piosenk臋 na proscenium,
o tu, przed tysi膮cem os贸b!
Wszystko uk艂ada si臋 w Rose
Wszystko us艂ane r贸偶ami
Wszystko us艂ane r贸偶ami,
dla mnie od dzi艣!
Dla mnie!
Dla mnie!
Dla mnie!
Dla mnie!
Dla mnie!
Dla mnie!
Niestety, West Endu nie b臋dzie.
Przykro mi, kochana, by艂a艣 fenomenalna.
Pr贸bowali艣my...
Ale nie da si臋.
Nolly?
Musz臋 lecie膰.
Dzi臋ki za wino...
Bia艂e jest okropne.
Mam ostatni poci膮g.
By艂a艣 fascynuj膮ca, narodziny gwiazdy!
Narodzi艂a si臋 strasznie dawno, ale dzi臋kuj臋. Le膰!
Obejrz臋 jeszcze raz!
W Londynie! Pa!
Nie chodzi o ciebie, tylko o licencj臋.
Czyli?
Wznawiaj膮 "Gypsy" na Broadwayu, co prawnie wyklucza inne inscenizacje.
- Dzieli nas trzy tysi膮ce mil. - Wiem.
Pytali艣my, ale nic nie da si臋 zrobi膰.
Przysi臋gam, nie chodzi o twoj膮 rol臋,
by艂a艣 znakomita.
S艂ysza艂a艣 brawa na wej艣ciu!
Nie b膮d藕 g艂upi, to 艂atwizna.
Zaczniesz klaska膰 jak diabli i nie przerwiesz.
Id藕!
艢piewaj, Louise, 艣piewaj!
Nie nad膮偶asz, podgo艅!
Wyst臋powa艂am sto tysi臋cy razy,
je艣li chc臋 braw, to je mam.
Ale zdaje si臋, 偶e na tym ko艅czy si臋 m贸j talent.
O Bo偶e, Nolly!
By艂a艣 niesamowita.
Nie wierz臋, 偶e ci臋 znam.
Pod koniec si臋 sp艂aka艂am.
Znam Poppy.
Od lat! By艂y艣my w Mountview.
Cudownie! W zielonej sali s膮 drinki.
To Michael, m贸j agent, on za to p艂aci, wi臋c cz臋stujcie si臋.
Nawalmy si臋.
Dzi臋ki, Michael.
Do zobaczenia!
Jest szansa. Derek Nimmo.
Organizuje wyst臋py na Dalekim Wschodzie.
Jestem tak z艂a, 偶e musz臋 wyjecha膰?
To dobra praca.
Je艣li "Gypsy" nie chwyci, we藕mie ca艂y zesp贸艂, Fion臋 i reszt臋.
Dobrze wam si臋 gra.
- Jaki musical? - "The Boy Friend".
Bahrajn, Kuala Lumpur, Abu Zabi.
Maj膮 tam porz膮dne teatry?
To rewie.
Zastan贸w si臋.
Niech b臋dzie.
Wszyscy si臋 na mnie gapi膮,
mo偶e powinnam wyjecha膰 i nie rzuca膰 si臋 w oczy.
Musz臋 i艣膰,
ale zadzwoni臋 w niedziel臋 i porozmawiamy.
I naprawd臋, by艂a艣 wspania艂a.
Weso艂ych 艣wi膮t.
Weso艂ych... 艣wi膮t.
A tak偶e... sto lat.
Zap艂aci艂em za gaz i pr膮d.
Jest sporo pr贸艣b od fundacji,
nic pilnego.
Cho膰 RNLI pyta o 31 lipca.
Zawsze si臋 zgadzam, a wracam dziesi膮tego.
I jak tam? Jak hotel?
Mo偶e by膰.
Wyb贸r niewielki, w Abu Zabi jest jeden.
Ale wszyscy nas fetuj膮, jak dygnitarzy.
A potem dok膮d?
Bangkok.
Fiona m贸wi, 偶e jest cudowny. Zabierze mnie na striptiz.
My艣l膮, 偶e mo偶na mnie zszokowa膰.
"C贸偶 za g艂upcy z tych 艣miertelnych".
Potrafisz lata膰 samolotem?
Mam uprawnienia.
Nauczy艂am si臋 do telewizji.
Je艣li podczas lotu powrotnego padnie pytanie:
"Czy kto艣 z pa艅stwa jest pilotem?",
szukajcie Nolly.
Czy to jajko na twardo?
Nie na twardo.
By艂am re偶yserem, producentem, kierownikiem.
Mia艂am w艂asny talk-show, zaliczy艂am wszystko.
A teraz jeszcze nalot policji.
M贸wili, 偶e w tym zawodzie mnie nie aresztuj膮,
ale co ty na to, mamo?
Panie Gordon i Fullerton? Prosz臋 za mn膮.
Przepraszam, 偶e tyle to trwa艂o.
Jestem z konsulatu, nazywam si臋 Hansa.
Mam samoch贸d, odwioz臋 was do hotelu,
musicie tylko podpisa膰 kilka formularzy.
Pani chcia艂a zadzwoni膰?
Je艣li mog臋.
呕eby wiedzieli, 偶e 偶yj臋.
Chce zadzwoni膰.
Prosz臋 tylko podpisa膰, wszystkie pi臋膰 kartek.
To zobowi膮zanie, 偶e nie pozwie pani w艂adz.
Mi艂o si臋 z pani膮 przywita膰.
Mam wra偶enie, 偶e pani膮 znam, cho膰 si臋 nie pozna艂y艣my.
Pracowa艂am na Cumberland Place.
Dla ATV.
- Ciekawe. - Odesz艂am par臋 lat temu.
Matka choruje, nadarzy艂a si臋 ta praca, wi臋c...
wr贸ci艂am.
Teraz zajmuj臋 si臋 narkotykami i przemoc膮 wojska.
- To 艂atwiejsze od telewizji. - Na pewno.
Musz臋 przyzna膰, 偶e potraktowali pani膮 okropnie.
Jest pani bardzo mi艂a, ale to ju偶 przesz艂o艣膰.
Wszyscy pytaj膮, czemu mnie zwolniono...
a ju偶 dawno to rozgryz艂am.
Przez m臋偶czyzn.
Kt贸rzy s膮, jacy s膮.
Tak...
ale ten by艂 konkretny.
Kt贸ry?
- Co pani powiedzieli? - Nic.
Chc臋 wiedzie膰 kt贸ry. Co powiedzia艂?
Przepraszam,
to nie moja sprawa, ale... by艂am tam,
wszystko s艂ysza艂am.
Przykro mi,
ale wiem dok艂adnie, dlaczego pani膮 zwolniono.
Mi艂o ci臋 widzie膰.
艢wietnie wygl膮dasz.
Dzi臋kuj臋.
Przepraszam...
Dzie艅 dobry...
dla mnie kawa z mlekiem.
- Nolly? - Nic.
- Na pewno? - Zdecydowanie.
Wi臋c tylko ta kawa?
Tak.
Przepraszam, jestem wielk膮 fank膮...
Dzi臋kuj臋.
Czy mog臋 spyta膰, dlaczego si臋 pani pozbyli?
Prosz臋 spyta膰 jego.
Jedna kawa.
A wi臋c...
- czemu chcia艂e艣 si臋 spotka膰? - Par臋 spraw.
呕eby pogada膰.
No i ratusz organizuje t臋 zbi贸rk臋...
Ciekawe, bo chcia艂am si臋 spotka膰.
Powinni艣my porozmawia膰,
bo czego艣 si臋 dowiedzia艂am.
Przypadkiem.
Kto艣 mi powiedzia艂,
dlaczego mnie zwolniono.
Nawet to zapisa艂am.
Dosta艂am t臋 kartk臋
od policjanta w Bangkoku.
O wiele za d艂uga historia.
Zwolniono mnie...
bo jestem despotk膮.
Bo jestem prima donn膮.
Bo mam omamy.
Urz膮dzam ludziom piek艂o.
Jestem 艂y偶k膮 dziegciu.
Zwolniono mnie, bo jestem trudnym zasobem.
Kto to powiedzia艂?
Charles Denton.
Tw贸j szef.
Decydent.
Je艣li faktycznie...
Przepraszam, jestem trudnym zasobem?
Noele Gordon jest trudnym zasobem, to jego s艂owa.
M贸g艂 by膰...
Serial mia艂 problemy.
Ale sk膮d wiedzia艂 cokolwiek o mnie?
Nie bywa艂 w studiu, nie widzia艂 pr贸b.
Nie s膮dz臋, by w 偶yciu obejrza艂 odcinek "Crossroads",
wi臋c sk膮d czerpa艂 informacje?
Jack?
Kto przekaza艂 mu t臋...
wersj臋 mnie?
To nie moje s艂owa.
- Despotka? - Nie moje.
- Omamy? - Nie moje.
- Primadonna. - Nie moje.
Trudny zas贸b?
Chryste, oczywi艣cie, 偶e jeste艣 trudna!
Ka偶dy dzie艅, ka偶da scena, decyzja, to koszmar!
I nie udawaj, 偶e nie wiedzia艂a艣.
Jeste艣 ci臋偶ka we wsp贸艂pracy.
Wi臋c powiedz mi:
skoro by艂am takim potworem,
dlaczego mi nie powiedzia艂e艣?
Lunch, na mi艂o艣膰 bosk膮, kolacja,
spotkanie z agentem.
By skonsultowa膰, powiedzie膰 mi, co jest nie tak,
a ty co robisz?
Zwalniasz mnie bez s艂owa!
Wyrzucasz, publicznie!
Sp贸jrz mi w oczy
i powiedz, 偶e tak si臋 post臋puje.
Czy tak?
Nie.
Czy to sprawiedliwe?
Nie.
Czy to profesjonalne?
Nie.
Czy zrobi艂by艣 to m臋偶czy藕nie?
Wyr臋cz臋 ci臋, odpowied藕 brzmi: nie.
Nie mog臋 zrozumie膰...
dlaczego by艂e艣 tak...
nie偶yczliwy?
Przepraszam.
A偶 tak si臋 mnie ba艂e艣?
Dobra, skar偶y艂em si臋 Charlesowi.
Ruch idzie w g贸r臋 -
ty skar偶y艂a艣 si臋 mnie, ja jemu, ale nie s膮dzi艂em, 偶e pos艂ucha.
To tu posz艂o nie tak.
Przywyk艂em do starego ATV, gdzie pykali cygara,
polewali porto i mieli gdzie艣, a nagle mia艂em nowego szefa,
kt贸ry wzi膮艂 mnie za s艂owo i co艣 zrobi艂.
Szef, kt贸ry co艣 robi?
M贸j Bo偶e.
I nie mog艂em si臋 wycofa膰.
Powiedzia艂em, co powiedzia艂em i...
jest, jak jest.
Wi臋c to by艂o przypadkowe?
W pewnym sensie.
Moje 偶ycie zosta艂o z艂amane...
przypadkiem.
"Crossroads" nigdy nie zagra艂o.
Powiedzia艂 producent.
"Coronation Street" jest o klasie robotniczej.
"Emmerdale Farm" o...
farmie.
A "Crossroads" jest o motelu.
Nie mamy moteli.
Ludzie nie wiedz膮, czym jest motel, my艣l膮, 偶e to liter贸wka,
ca艂o艣膰 opiera si臋 na pomy艂ce,
ale nie mogli艣my si臋 zatrzyma膰,
bo ta maszyna si臋 nie zatrzymuje.
I tak sz艂o, odcinek po odcinku.
Nic dziwnego, 偶e walczymy.
Ale sugeruj臋, by walka trwa艂a.
Wr贸膰.
Powa偶nie.
Dlatego chcia艂em si臋 spotka膰.
Brakuje mi ci臋.
Chc臋, 偶eby艣 wr贸ci艂a.
Chc臋, 偶eby to by艂o jasne:
nigdy, przenigdy nie b臋d臋 ju偶 z tob膮 pracowa膰.
My艣l臋 o Wenecji.
Meg w Wenecji.
Adam i Jill jad膮 tam na miodowy miesi膮c.
I czy nie by艂oby super,
gdyby Adam urz膮dzi艂 ma艂膮 niespodziank臋:
wchodz膮 do restauracji w Wenecji,
a tam jest jej matka...
Meg...
w pe艂ni chwa艂y...
w Wenecji.
W prawdziwej Wenecji?
Czy takiej w studiu?
W prawdziwej.
Kapitalnie! Dzi臋ki tobie.
Zwykle podr贸偶uj臋 w 艂adowni, z kurami.
To jeszcze nic.
W 1967 "Crossroads" pojecha艂 do Tunezji.
Motel zniszczy艂 niewypa艂 z drugiej wojny,
wi臋c na czas odbudowy pojechali艣my do Tunezji, jak ka偶dy.
Serial bywa troch臋 zwariowany.
Jest nienormalny!
- Dzie艅 dobry, Nolly. - Dzie艅 dobry, Jim.
Cze艣膰, Sanjay.
Michael, co u rodziny?
- 艢wietnie. - Pozdr贸w Emily.
- Dobrze. - Cze艣膰, Tim.
Dzie艅 dobry, panno Gordon!
Uwaga...
scena pi臋tnasta.
Adam i Jill staj膮 w drzwiach, Adam m贸wi, 偶e zam贸wi艂 specjalny stolik,
ale, cholera, kto艣 tam siedzi.
To ty, Nolly.
Tutaj...
na tym krze艣le, je艣li ci to pasuje...
Dzi臋ki.
Z plecami do kamery.
艁adny k膮t, Bob,
z fontann膮 na pierwszym planie.
Adam m贸wi: "Pogadam z ni膮", idzie przez sal臋...
- Tak? - Zostaj臋 przy fontannie?
Tak, obserwujesz.
Tony, podchodzisz, rozmawiasz z ni膮 st膮d...
Bez konkretnego dialogu?
Bez, bo to punkt widzenia Jane.
Jim, bez d藕wi臋ku.
Powiedz "Przepraszam" czy co艣, bo Adam udaje.
"Przepraszam, stolik jest zarezerwowany dla tamtej pani", pokazujesz na Jane
i wtedy Nolly...
po prostu si臋 odwracasz...
i ju偶.
Powr贸t Meg Mortimer.
Odwracasz si臋, spogl膮dasz na c贸rk臋
i kraj wstrzymuje dech.
A wi臋c... Tony m贸wi: "Tamta pani..."?
Albo pokazuje.
Mog臋 pokaza膰.
Tak?
Nolly, jak my艣lisz?
Tak mo偶e by膰?
Mo偶emy wybra膰 inny stolik albo inny k膮t.
Co my艣lisz?
My艣l臋, 偶e jest dobrze.
Jasne.
Mo偶emy si臋 przygotowa膰?
- Je艣li jeste艣 zm臋czona... - Przesta艅.
Je艣li jeste艣, powiedz.
Zwal膮 to na upa艂.
Za bardzo si臋 przejmujesz.
Zawsze.
Ale to radosny plan, prawda?
Dowiemy si臋 kiedy艣, czemu ci臋 zwolnili?
Ja wiem.
Serio?
Znam pow贸d.
Czyli?
To by艂a opowie艣膰.
I tyle.
By艂am dobr膮 opowie艣ci膮.
A ka偶da opowie艣膰 si臋 ko艅czy.
Zabierzemy ci臋 do tego lekarza, b臋dzie dobrze.
Od kilku dni
ci膮gle wspominam.
Nie m贸w tak.
My艣la艂am...
o Valu.
- I tych wszystkich m臋偶czyznach. - Troch臋 ich by艂o.
Clive, 偶o艂nierz.
Mia艂am 18 lat.
O艣wiadczy艂 mi si臋
w piwnicy hotelu Adelphi w trakcie nalotu.
A potem mnie rzuci艂,
bo by艂am aktork膮.
Potem by艂 makler gie艂dowy,
kt贸ry mnie pragn膮艂, ale tylko, gdybym wszystko rzuci艂a.
Wi臋c odm贸wi艂am.
A potem...
tamten agent, Ben.
Wiesz, 偶e nie pami臋tam nazwiska?
Min臋艂o tyle lat...
Mia艂am bardzo d艂ugie 偶ycie.
Ale co ciekawe, spo艣r贸d nich wszystkich...
kocham...
ciebie.
Panno Gordon.
Tony, na miejsca, prosz臋!
Do roboty.
Tak, pi臋knie.
Znakomicie.
S艂uchajcie, chyba mo偶emy nagrywa膰.
Ostatnie poprawki!
Gotowi?
Uwaga.
I... akcja!
Jest pani przepi臋kna.
M贸wili, 偶e mog臋 by膰 zbyt frywolna.
Motel Crossroads, s艂ucham.
Pr贸bujesz mnie otru膰?
U艣miechnij si臋, 艂ajdaku!
To jaka艣 opera mydlana?
Bo ja ogl膮dam tylko wiadomo艣ci i przyrodnicze.
To jest pan, kurwa, debilem.
Dzi臋kuj臋.
Mo偶emy do tego podej艣膰 na kilka sposob贸w.
Cho膰 nale偶y powiedzie膰, 偶e sprawa jest powa偶na.
Staramy si臋 unika膰 prognozowania, jednak偶e...
m贸wimy tu o paru latach, najwy偶ej.
I stop.
Sprawd藕.
Mo偶e by膰?
Wspaniale.
- Nadaje si臋? - Chyba tak.
Chyba mog臋 powiedzie膰 w imieniu nas wszystkich...
witamy z powrotem!
NOELE GORDON ZMAR艁A W 1985 ROKU.
"CROSSROADS" BEZ NIEJ NIE PRZETRWA艁, ZOSTA艁 ZDJ臉TY DWA LATA P脫殴NIEJ.
PAMI臉CI NOELE GORDON
Tekst: Micha艂 Kwiatkowski
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.