Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:06,000 --> 00:00:12,074
Wykorzystaj darmowy kod JOINNOW na stronie
www.playships.eu
2
00:00:20,204 --> 00:00:24,163
NA PODSTAWIE POWIEŚCI
MILÁNA FÜSTA
3
00:00:59,792 --> 00:01:01,751
Gdybym miał syna,
4
00:01:02,292 --> 00:01:06,876
co bym mu powiedział,
by powitać go na tym świecie?
5
00:01:08,543 --> 00:01:13,419
Być może opisałbym mu zmierzch
i nic więcej.
6
00:01:14,627 --> 00:01:16,627
Wieczór na moim statku.
7
00:01:17,044 --> 00:01:19,961
Ciężkim i solidnym frachtowcu,
8
00:01:20,128 --> 00:01:25,795
który wobec potęgi morza
jest niczym krucha łupina orzecha.
9
00:01:28,254 --> 00:01:31,046
Opowiedziałbym mu o życiu człowieka.
10
00:01:32,712 --> 00:01:36,296
O monotonnej pracy, prostym jedzeniu,
11
00:01:36,921 --> 00:01:39,713
rzadkich chwilach delirium w porcie
12
00:01:40,463 --> 00:01:43,339
i pięknie snu pod gwiazdami.
13
00:01:44,797 --> 00:01:48,631
Opowiedziałbym mu
o nieustannym czuwaniu,
14
00:01:48,714 --> 00:01:52,006
dostrzeganiu drobnych zmian
w chaosie fal,
15
00:01:53,256 --> 00:01:56,924
które bez złych intencji
mogą odebrać nam życie.
16
00:01:58,007 --> 00:02:00,091
Opowiedziałbym o życiu
17
00:02:01,549 --> 00:02:05,091
i próbie oswojenia nieposkromionego.
18
00:04:43,109 --> 00:04:44,401
Wejdź.
19
00:04:49,735 --> 00:04:52,402
- Dziękuję, Tommy.
- Pomóc? - Nie trzeba.
20
00:05:20,322 --> 00:05:23,156
- Już jest.
- Dziękuję.
21
00:05:25,281 --> 00:05:30,782
- Coś nie tak z jedzeniem?
- Znów boli mnie brzuch, Habib.
22
00:05:31,823 --> 00:05:36,324
Ma pan wzdęcia czy brzuch
jest ściśnięty jak kamień?
23
00:05:36,949 --> 00:05:38,782
Jest jak kamień.
24
00:05:39,783 --> 00:05:43,616
- A palenie?
- Już nie pomaga.
25
00:05:45,825 --> 00:05:50,701
- Czy to choroba żeglarzy?
- Obawiam się, że tak.
26
00:05:52,534 --> 00:05:54,201
Przykro mi.
27
00:05:54,409 --> 00:05:58,951
- Ale po tylu latach...
- Ty jesteś zdrów jak ryba.
28
00:05:59,785 --> 00:06:02,619
- Jestem żonaty.
- I co?
29
00:06:03,494 --> 00:06:04,535
To pomaga.
30
00:06:27,955 --> 00:06:29,913
HISTORIA MOJEJ ŻONY
31
00:06:29,997 --> 00:06:34,747
ZMAGANIA JAKOBA STÖRRA
W SIEDMIU LEKCJACH
32
00:07:03,251 --> 00:07:07,043
Czyś ty oszalał?
Gdzie mnie zaprosiłeś?
33
00:07:07,126 --> 00:07:08,918
Siadaj i bądź cicho.
34
00:07:11,209 --> 00:07:12,501
Kodor, doprawdy.
35
00:07:15,126 --> 00:07:16,793
Czego się napijesz?
36
00:07:17,834 --> 00:07:21,793
Poproszę szklankę mleka.
Żołądek mi doskwiera.
37
00:07:24,293 --> 00:07:28,626
Zamów coś innego.
Coś zwyczajnego.
38
00:07:28,710 --> 00:07:32,335
Nie chcę robić scen.
Dla niego kawa.
39
00:07:35,376 --> 00:07:37,626
Nie patrz tam i mów cicho.
40
00:07:38,585 --> 00:07:43,293
- Wspólnik zdradza mnie tu i teraz.
- Rozumiem.
41
00:07:46,793 --> 00:07:50,668
Nie patrz tam!
Patrz na mnie. Rozmawiajmy.
42
00:07:53,752 --> 00:07:58,168
Dobrze. Postanowiłem się ożenić.
43
00:07:59,293 --> 00:08:03,043
- Z kim?
- Jeszcze nie wiem.
44
00:08:03,293 --> 00:08:06,668
Z kobietą.
I tak nie będzie mnie widywać.
45
00:08:07,377 --> 00:08:12,502
- Nie ma tak lekko.
- Z pierwszą, która tu wejdzie.
46
00:08:12,585 --> 00:08:16,002
- Łatwo ci mówić.
- Ściskają sobie dłonie.
47
00:08:16,544 --> 00:08:18,169
Chyba wychodzą.
48
00:08:21,544 --> 00:08:22,919
A to świnia.
49
00:08:25,377 --> 00:08:27,335
Jeszcze mnie popamięta.
50
00:08:28,460 --> 00:08:30,794
No to czekamy.
51
00:08:32,669 --> 00:08:33,544
Na co?
52
00:08:34,336 --> 00:08:37,586
Ożenisz się z pierwszą,
która tu wejdzie.
53
00:08:38,336 --> 00:08:43,002
- Tak tylko powiedziałem.
- Wiedziałem, że stchórzysz.
54
00:08:51,752 --> 00:08:55,794
Mało brakowało. O włos.
55
00:08:56,211 --> 00:08:58,836
- Idź do diabła.
- A tak naprawdę,
56
00:09:00,003 --> 00:09:03,128
nie boisz się małżeństwa?
57
00:09:04,211 --> 00:09:08,128
- Dlaczego?
- A jeśli cię zdradzi?
58
00:09:08,419 --> 00:09:11,003
- Myślałeś o tym?
- Takie jest życie.
59
00:09:14,711 --> 00:09:19,378
Słuchaj, pomożesz mi?
Potrzebuję pieniędzy.
60
00:09:24,628 --> 00:09:25,711
Dziękuję.
61
00:09:30,253 --> 00:09:34,045
Ciao, Jakobie.
I dziękuję za drinka.
62
00:09:49,128 --> 00:09:51,337
LEKCJA PIERWSZA:
63
00:09:51,962 --> 00:09:55,628
ROZWIĄZYWANIE
PROBLEMÓW PRAKTYCZNYCH
64
00:10:49,504 --> 00:10:55,004
- Pani wybaczy.
- Dobrze. Proszę się streszczać.
65
00:10:57,754 --> 00:10:59,462
Zostanie pani moją żoną?
66
00:11:01,296 --> 00:11:03,213
Mówię poważnie.
67
00:11:28,088 --> 00:11:33,213
Pewnie jest pani zdziwiona.
Podszedłem do pani stolika i...
68
00:11:33,296 --> 00:11:35,838
Proszę powiedzieć coś o sobie.
69
00:11:36,671 --> 00:11:39,338
Jestem kapitanem żeglugi.
70
00:11:41,255 --> 00:11:45,963
- Mam 1,80 cm wzrostu.
- Widzę. Kiedy nasz ślub?
71
00:11:46,546 --> 00:11:50,172
- Jutro?
- Za tydzień. To realne.
72
00:11:51,922 --> 00:11:55,422
- Mówię poważnie.
- Niech pan nie psuje zabawy.
73
00:11:57,338 --> 00:12:00,922
- Mówił pan, że czym pływa?
- Nie mówiłem.
74
00:12:03,005 --> 00:12:06,672
Frachtowcem.
Ogólnie przewozimy ładunki.
75
00:12:07,172 --> 00:12:11,713
- Czy to ciekawe?
- Zależy od ładunku.
76
00:12:11,963 --> 00:12:14,464
- Na przykład...
- Jak się pan nazywa?
77
00:12:15,047 --> 00:12:16,755
Kapitan Jakob Störr.
78
00:12:21,047 --> 00:12:23,380
Lizzy. Bellazza.
79
00:12:24,922 --> 00:12:28,672
- Wybacz mi spóźnienie.
- Panowie się poznają.
80
00:12:28,922 --> 00:12:32,130
Pan Ridolfi, kapitan Jakob...
81
00:12:33,089 --> 00:12:36,214
- Störr.
- Mój narzeczony.
82
00:12:40,381 --> 00:12:45,631
Winszuję. Skąd ten pośpiech?
83
00:12:46,714 --> 00:12:50,297
- Jest żeglarzem.
- Jakie to romantyczne.
84
00:12:50,589 --> 00:12:56,089
Łamacze kobiecych serc.
Nie boisz się go?
85
00:12:57,381 --> 00:12:58,797
Odrobinę.
86
00:12:59,506 --> 00:13:03,839
Mogę być świadkiem?
Jako twój oddany przyjaciel.
87
00:13:05,423 --> 00:13:08,006
Kochanie, wybierz kogoś innego.
88
00:13:09,923 --> 00:13:14,756
- Ma pan coś przeciwko mnie?
- Nie.
89
00:13:15,964 --> 00:13:18,964
Ale nie zdąży pan wydobrzeć.
90
00:13:23,131 --> 00:13:24,298
Lizzy?
91
00:13:29,381 --> 00:13:32,006
Arivederci. Ciao.
92
00:13:42,423 --> 00:13:45,548
- Niezły z ciebie numer.
- Z ciebie też.
93
00:13:47,881 --> 00:13:49,506
To znaczy...
94
00:14:41,841 --> 00:14:42,966
Wiesz co?
95
00:14:47,257 --> 00:14:50,966
Zamówmy jedzenie
i nauczę cię żeglarskiego pokera.
96
00:14:56,382 --> 00:15:00,591
Dobra ryba.
Można taką dostać w Paryżu?
97
00:15:01,382 --> 00:15:06,758
- Jak z portowej tawerny.
- Albo masz zdrowy apetyt.
98
00:15:12,299 --> 00:15:15,174
- Powiedziałam coś śmiesznego?
- Nie.
99
00:15:15,883 --> 00:15:19,424
Po prostu... Nieważne.
100
00:15:26,508 --> 00:15:28,383
Żeglarski poker?
101
00:15:33,841 --> 00:15:38,716
To jego specyficzna odmiana.
Chcesz się nauczyć?
102
00:15:39,550 --> 00:15:41,175
Na czym polega?
103
00:15:43,841 --> 00:15:47,258
Tak gramy,
gdy towarzyszą nam kobiety.
104
00:15:47,800 --> 00:15:49,591
Mów.
105
00:15:52,175 --> 00:15:56,133
Kto przegra,
zdejmuje część garderoby.
106
00:16:02,342 --> 00:16:03,842
To głupi pomysł.
107
00:16:06,383 --> 00:16:11,592
Tak spędzasz czas na lądzie?
Dobrze wiedzieć.
108
00:16:17,967 --> 00:16:19,633
Zapomnij.
109
00:16:24,259 --> 00:16:26,175
Możemy spróbować.
110
00:16:30,509 --> 00:16:31,675
Dobrze.
111
00:16:36,134 --> 00:16:40,342
- Gra polega na tym...
- Umiem grać w pokera.
112
00:17:23,593 --> 00:17:28,676
Cudownie. Nawet nie marzyłam
o takiej nocy poślubnej.
113
00:17:37,010 --> 00:17:42,301
Już się tak nie dąsaj.
W końcu to był twój pomysł.
114
00:18:15,385 --> 00:18:16,885
Umiesz całować.
115
00:18:19,468 --> 00:18:21,843
Masz duże porównanie?
116
00:18:23,802 --> 00:18:25,260
Nie psuj tego.
117
00:19:09,052 --> 00:19:10,761
Wrócę za cztery miesiące.
118
00:19:13,886 --> 00:19:18,844
- Będzie miło, jeśli nam się uda.
- Tak, będzie miło.
119
00:19:31,844 --> 00:19:34,594
Nie martw się. Zaczekam.
120
00:21:31,138 --> 00:21:32,054
Ładnie.
121
00:21:46,055 --> 00:21:49,596
- Cześć.
- Cześć, kapitanie.
122
00:21:52,096 --> 00:21:53,513
Mam coś dla ciebie.
123
00:22:03,055 --> 00:22:05,472
- Pamiętałeś.
- Oczywiście.
124
00:22:08,388 --> 00:22:09,847
Dziękuję.
125
00:22:56,681 --> 00:22:57,722
LEKCJA DRUGA:
126
00:22:58,139 --> 00:23:01,222
W LABIRYNCIE
ŻYCIA TOWARZYSKIEGO
127
00:23:58,931 --> 00:24:00,515
Lizzy, nareszcie.
128
00:24:02,015 --> 00:24:04,806
Dobry wieczór! Poznajcie się.
129
00:24:05,265 --> 00:24:08,973
To mąż Lizzy.
Wrócił z długiej podróży.
130
00:24:10,223 --> 00:24:11,348
Witamy.
131
00:24:12,765 --> 00:24:16,557
Pozwól, że ci przedstawię.
Madeleine, Paul,
132
00:24:16,848 --> 00:24:22,057
Henriette, Maurice, Geneviève.
To jest Jacques... No i Pierre!
133
00:24:22,140 --> 00:24:25,515
Zawsze o nim zapominam. Wybacz.
134
00:24:26,348 --> 00:24:31,765
Jacques pływa po oceanach.
Ma dla nas mnóstwo opowieści.
135
00:24:31,974 --> 00:24:36,015
Prawda?
Podróże zawsze mnie fascynowały.
136
00:24:37,432 --> 00:24:38,640
Zostawię was.
137
00:24:46,932 --> 00:24:49,390
Zawsze mnie zastanawiało,
138
00:24:51,015 --> 00:24:53,307
dlaczego statek nie tonie?
139
00:24:55,307 --> 00:24:56,849
Niewiarygodne.
140
00:24:57,224 --> 00:25:02,141
Może to głupie pytanie,
ale jest zrobiony ze stali.
141
00:25:03,349 --> 00:25:06,599
Do tego ludzie i ładunek.
142
00:25:07,641 --> 00:25:11,599
Statki przewożą nawet kamienie.
Jak to działa?
143
00:25:13,432 --> 00:25:17,224
Spróbuję wyjaśnić.
Takie są prawa fizyki.
144
00:25:18,224 --> 00:25:21,391
Oczywiście, że fizyki.
Nie mam o niej pojęcia.
145
00:25:21,516 --> 00:25:26,099
Słuchajcie, zadałam mu
potwornie durne pytanie.
146
00:25:26,766 --> 00:25:29,016
Dlaczego statek nie tonie?
147
00:26:43,559 --> 00:26:46,350
Przepraszam, przyszedł Kodor.
148
00:26:46,517 --> 00:26:50,434
- Jem. Niech zaczeka.
- Wpuść mnie.
149
00:26:53,392 --> 00:26:58,976
Jedz, nie przeszkadzaj sobie.
Za nic nie chciałbym ci przerywać.
150
00:27:01,851 --> 00:27:03,267
Mam pewien towar.
151
00:27:04,559 --> 00:27:09,059
Trochę haszyszu.
Gość jest spłukany, sprzeda tanio.
152
00:27:09,142 --> 00:27:13,517
- Ty jesteś tym gościem?
- Ktoś ci coś naopowiadał?
153
00:27:13,892 --> 00:27:17,476
Mam się świetnie.
Jestem w doskonałej formie.
154
00:27:20,226 --> 00:27:24,351
Podzielimy się po połowie.
Jestem dziś hojny.
155
00:27:26,101 --> 00:27:29,684
- Nie jesteś głodny?
- Jedz.
156
00:27:43,351 --> 00:27:45,351
Masz dobrego kucharza.
157
00:27:50,851 --> 00:27:52,976
- Dzień dobry.
- Proszę.
158
00:27:55,518 --> 00:27:56,726
Dziękuję.
159
00:28:08,268 --> 00:28:12,268
- Do ciebie. Od prefekta policji?
- Pokaż.
160
00:28:17,435 --> 00:28:18,352
A, to.
161
00:28:21,102 --> 00:28:25,393
Tydzień temu wracałam do domu.
Kiedy mijałam kościół,
162
00:28:26,602 --> 00:28:30,518
jakiś mężczyzna
wyrwał mi torebkę i uciekł.
163
00:28:30,768 --> 00:28:35,102
- Mój Boże.
- Miał straszną bliznę na twarzy.
164
00:28:37,602 --> 00:28:40,852
Nawet teraz drżę, gdy o tym mówię.
165
00:28:41,477 --> 00:28:44,310
Wyobrażam sobie. Wiesz co?
166
00:28:46,519 --> 00:28:49,602
Pójdę na posterunek
i to załatwię.
167
00:28:50,852 --> 00:28:56,102
- Nie kłopocz się tym.
- Od czego ma się męża?
168
00:28:58,310 --> 00:29:01,936
Naprawdę. Jacques!
169
00:29:04,186 --> 00:29:07,519
Uderzył pan w drzewo
o drugiej w nocy.
170
00:29:07,977 --> 00:29:11,352
W drogim kabriolecie
wszystko panu wolno?
171
00:29:11,852 --> 00:29:17,602
Pańska przyjaciółka mogła zginąć.
Był pan kompletnie pijany.
172
00:29:19,686 --> 00:29:21,477
Nie rozumiem.
173
00:29:22,061 --> 00:29:23,519
Moja żona.
174
00:29:25,269 --> 00:29:26,686
Złodziej.
175
00:29:28,394 --> 00:29:29,603
Torebka.
176
00:29:32,686 --> 00:29:37,644
Paul, przyjdziesz?
Mam faceta, który nie mówi.
177
00:29:38,353 --> 00:29:41,978
Nie jest głuchy.
Mówi po angielsku. Dziękuję.
178
00:29:48,853 --> 00:29:50,978
W czym mogę panu pomóc?
179
00:29:53,645 --> 00:29:55,686
Proszę mu wyjaśnić,
180
00:29:56,103 --> 00:30:02,061
że mojej żonie skradziono torebkę.
Tu jest wezwanie.
181
00:30:03,853 --> 00:30:07,811
- Powiedziała...
- Pan Ridolfi?
182
00:30:09,353 --> 00:30:10,228
Nie.
183
00:30:13,311 --> 00:30:15,603
Czego dotyczy to wezwanie?
184
00:30:16,062 --> 00:30:17,937
To chyba jej mąż.
185
00:30:19,853 --> 00:30:22,770
Cholera. Biedaczysko.
186
00:30:23,520 --> 00:30:27,395
- Co robimy?
- Musimy mu powiedzieć.
187
00:30:30,395 --> 00:30:32,103
Niech pan chwilę zaczeka.
188
00:30:45,812 --> 00:30:46,687
Proszę.
189
00:30:50,229 --> 00:30:51,395
Jacques?
190
00:31:20,687 --> 00:31:22,521
Byłem na policji.
191
00:31:29,896 --> 00:31:31,188
Zgubili akta.
192
00:35:30,774 --> 00:35:32,274
Dobrze tańczysz.
193
00:35:34,233 --> 00:35:35,858
Zaskakujesz mnie.
194
00:36:36,608 --> 00:36:38,983
- Wszystko w porządku?
- Tak jest!
195
00:36:43,775 --> 00:36:48,984
- To nie Fritzi ma dziś wachtę?
- Zamieniliśmy się.
196
00:36:50,734 --> 00:36:53,859
Chciał zobaczyć syna.
197
00:36:55,984 --> 00:36:57,859
Męża nie ma w domu.
198
00:37:01,650 --> 00:37:03,109
Ci mężowie...
199
00:37:11,650 --> 00:37:13,317
Będzie wiało.
200
00:37:33,401 --> 00:37:36,401
Habib, nie tęsknisz czasem za domem?
201
00:37:37,568 --> 00:37:39,693
- Cóż...
- Za żoną?
202
00:37:40,443 --> 00:37:42,193
Mówiłeś, że jesteś żonaty.
203
00:37:42,318 --> 00:37:47,193
Tak, mam żonę. Młodą i piękną.
204
00:37:47,526 --> 00:37:49,276
Nie jedną, a dwie.
205
00:37:49,984 --> 00:37:52,443
- Dwie?
- I jeszcze starą.
206
00:37:53,943 --> 00:37:57,318
Dorastaliśmy razem.
Jest najlepsza. Zaciekła.
207
00:38:01,109 --> 00:38:02,943
Co one teraz robią?
208
00:38:04,860 --> 00:38:07,776
Trzy kobiety bez męża.
Nie martwisz się?
209
00:38:07,860 --> 00:38:10,735
- Nie.
- Mnie możesz powiedzieć.
210
00:38:11,318 --> 00:38:15,610
Są zamknięte.
Moja matka ich pilnuje.
211
00:38:16,151 --> 00:38:18,526
Żyje. Ma 92 lata!
212
00:38:23,735 --> 00:38:27,818
- Nie wariują tam?
- Może i tak.
213
00:38:29,568 --> 00:38:31,610
Ale to nie mój problem.
214
00:39:31,569 --> 00:39:32,569
Dedin!
215
00:39:35,652 --> 00:39:37,361
Poznajcie się.
216
00:39:37,527 --> 00:39:42,153
To jest Jacques, mąż Lizzy.
Nasz Dedin.
217
00:39:42,736 --> 00:39:46,028
Nareszcie poznałem wilka morskiego.
218
00:39:46,569 --> 00:39:52,236
Taki ze mnie wilk morski,
jak z pana szczur portowy.
219
00:40:17,778 --> 00:40:20,945
- Czym on się zajmuje?
- Jest pisarzem.
220
00:40:23,486 --> 00:40:25,653
O kim mówisz?
221
00:40:27,736 --> 00:40:28,945
Pisarz.
222
00:40:34,987 --> 00:40:37,278
Ma też bogatego wuja.
223
00:40:40,153 --> 00:40:46,070
- Innymi słowy, jest pasożytem.
- Nie polubiłeś go.
224
00:40:49,528 --> 00:40:51,320
Zauważyłam to.
225
00:40:58,862 --> 00:41:00,612
Szkoda.
226
00:41:04,320 --> 00:41:05,654
Lizzy.
227
00:41:08,487 --> 00:41:12,529
- Mam lubić twojego wielbiciela?
- Nie jest moim wielbicielem.
228
00:41:13,487 --> 00:41:17,070
- Oszalałeś.
- Nie oszukasz mnie.
229
00:41:18,654 --> 00:41:22,154
Jesteś jak niosąca się kura.
Cała rozpalona.
230
00:41:23,154 --> 00:41:26,987
- Porównujesz mnie do kury?
- Tak właśnie.
231
00:41:27,987 --> 00:41:29,987
Ciesz się, że tylko tyle.
232
00:41:40,737 --> 00:41:42,321
Zmieniłeś się.
233
00:41:44,238 --> 00:41:46,071
Stałeś się nieuprzejmy.
234
00:42:00,279 --> 00:42:02,571
LEKCJA TRZECIA:
235
00:42:03,321 --> 00:42:06,279
UTRATA KONTROLI
236
00:42:29,696 --> 00:42:32,322
Słuchaj, Lizzy, ja...
237
00:42:35,280 --> 00:42:39,822
To całkiem miły młody człowiek.
238
00:42:42,988 --> 00:42:45,905
Możemy go do nas zaprosić,
jeśli chcesz.
239
00:42:55,447 --> 00:42:58,655
Dostałem propozycję pracy.
240
00:42:59,572 --> 00:43:03,072
Pomógłbym przyjacielowi.
Poważnie zachorował.
241
00:43:05,864 --> 00:43:10,780
Wysokiej klasy statek pasażerski
do Aleksandrii i z powrotem.
242
00:43:11,447 --> 00:43:12,697
Bardzo elegancki.
243
00:43:14,905 --> 00:43:20,822
Nie lubię tych delikatnych łodzi.
Budzą mój niepokój.
244
00:43:22,239 --> 00:43:23,281
Ale...
245
00:43:25,947 --> 00:43:27,781
Powinienem wziąć tę pracę?
246
00:43:31,489 --> 00:43:33,781
Mogłabyś popłynąć ze mną.
247
00:43:53,656 --> 00:43:54,698
Bongiorno!
248
00:44:02,906 --> 00:44:05,573
- Witam na pokładzie Marietty.
- Dziękuję.
249
00:44:06,406 --> 00:44:09,114
Kiedy przybędzie pańska żona?
250
00:44:09,698 --> 00:44:13,406
Przystosowaliśmy kajutę kapitańską
dla damy.
251
00:44:13,656 --> 00:44:17,198
Niestety moja żona nie płynie.
252
00:44:17,823 --> 00:44:22,323
- Mam nadzieję, że nic się nie stało.
- Nic jej nie jest.
253
00:44:23,573 --> 00:44:27,365
Może następnym razem.
Oprowadzę pana.
254
00:44:37,282 --> 00:44:38,365
Kapitanie!
255
00:44:39,615 --> 00:44:44,157
- Jednak pan do nas wrócił?
- Nie, Tommy. Przykro mi.
256
00:44:44,698 --> 00:44:47,365
Teraz ma pan elegancką pracę.
257
00:44:48,157 --> 00:44:52,990
To jednorazowy rejs.
Zdecydowałem się dla żony.
258
00:44:53,573 --> 00:44:56,115
Rozumiem.
Zabiera ją pan ze sobą.
259
00:44:58,865 --> 00:45:02,532
- Chodź. Postawię ci drinka.
- Świetnie.
260
00:45:13,199 --> 00:45:14,782
Usiądźmy w środku.
261
00:45:26,866 --> 00:45:27,991
Dziękuję.
262
00:45:32,532 --> 00:45:34,491
Mów, co nowego.
263
00:45:35,907 --> 00:45:41,449
Niewiele. Pojutrze wypływamy.
Kapitanem jest jakiś Serb.
264
00:45:43,532 --> 00:45:44,491
Dziękuję.
265
00:45:47,782 --> 00:45:50,491
Ma pan taki wytworny mundur.
266
00:45:51,991 --> 00:45:55,574
A ta Marietta! Przepiękny statek.
267
00:45:56,699 --> 00:46:02,158
Poszedłem go obejrzeć. Z zewnątrz.
Nie wpuścili mnie na pokład.
268
00:46:05,533 --> 00:46:07,491
Wiadomo coś o Kodorze?
269
00:46:08,449 --> 00:46:12,074
Nie widujemy go.
Teraz jest kimś.
270
00:46:14,075 --> 00:46:15,075
Jak to?
271
00:46:17,866 --> 00:46:21,783
W zeszłym miesiącu celnicy
skonfiskowali kokainę.
272
00:46:21,908 --> 00:46:25,741
Duży ładunek.
Zamknęli go w swoim składzie.
273
00:46:26,700 --> 00:46:29,283
Następnego ranka skład spłonął.
274
00:46:30,116 --> 00:46:33,783
Ale Kodor zakradł się tam
poprzedniej nocy
275
00:46:34,158 --> 00:46:36,450
i podmienił wszystko na mąkę.
276
00:46:39,033 --> 00:46:40,033
Nieźle.
277
00:46:42,200 --> 00:46:47,408
- Jest grubą rybą w Hamburgu.
- Rozumiem.
278
00:47:31,159 --> 00:47:32,951
Kapitanie! Pożar!
279
00:48:00,659 --> 00:48:05,743
- Zatrzymajmy silniki. Wyślijmy SOS.
- Cała naprzód.
280
00:48:06,576 --> 00:48:11,118
- Na zachodzie złapiemy deszcz.
- Spłoniemy. Pokład już się tli.
281
00:48:12,326 --> 00:48:14,451
Nie możemy czekać na ratunek.
282
00:48:15,910 --> 00:48:18,868
- Co?
- Deszcz ugasi ogień.
283
00:48:20,535 --> 00:48:21,826
Cała naprzód!
284
00:49:08,952 --> 00:49:10,702
Ratunku! Na pomoc!
285
00:49:11,202 --> 00:49:12,994
Do środka z nim!
286
00:49:15,577 --> 00:49:19,494
Zostańcie tutaj.
Nikogo nie wypuszczajcie.
287
00:49:50,161 --> 00:49:53,327
Sir, powinniśmy wysłać sygnał.
288
00:49:54,578 --> 00:49:55,661
Czekamy.
289
00:49:57,244 --> 00:49:58,328
Będzie padać.
290
00:50:04,661 --> 00:50:06,536
- Ale...
- Ale co?
291
00:50:09,369 --> 00:50:14,786
To jest delikatny statek.
Ma kruchy, cienki pokład.
292
00:50:16,244 --> 00:50:18,828
Nie to co frachtowiec.
293
00:50:19,453 --> 00:50:20,453
Sir.
294
00:53:04,955 --> 00:53:06,205
Dziękuję.
295
00:53:08,663 --> 00:53:12,747
- Nie podobają ci się?
- Teraz używam innych.
296
00:53:16,705 --> 00:53:18,289
Co z twoją ręką?
297
00:53:20,872 --> 00:53:25,497
- Mieliśmy pożar.
- Byłeś w niebezpieczeństwie?
298
00:55:10,415 --> 00:55:11,457
Taksówka!
299
00:55:20,332 --> 00:55:24,165
- Cała drżysz.
- Nie da się złapać taksówki.
300
00:55:24,332 --> 00:55:27,290
- Źle się czuję.
- Biedactwo.
301
00:55:29,290 --> 00:55:32,999
Mam samochód. Odwieźć was?
302
00:55:35,124 --> 00:55:40,166
Chodź. Jesteś zmęczona.
Powinnaś się położyć.
303
00:55:40,541 --> 00:55:43,624
- Dziękuję.
- Ależ nie ma za co.
304
00:55:44,166 --> 00:55:47,291
- Miło z twojej strony.
- Żaden kłopot.
305
00:55:51,957 --> 00:55:56,332
Zapraszam na kieliszek brandy.
Mam wyjątkową. Z Armenii.
306
00:55:56,749 --> 00:55:58,999
Z przyjemnością.
307
00:55:59,749 --> 00:56:03,791
- Jacques, proszę.
- Jedźmy, Maurice.
308
00:56:11,708 --> 00:56:13,958
- Tędy?
- Tak.
309
00:56:18,333 --> 00:56:19,791
Zajrzę do żony.
310
00:56:46,541 --> 00:56:48,000
Twoje tabletki.
311
00:57:04,667 --> 00:57:06,625
Położę cię do łóżka.
312
00:57:19,292 --> 00:57:20,959
Kochanie, co się stało?
313
00:57:42,167 --> 00:57:43,709
Proszę, nie.
314
00:57:47,376 --> 00:57:48,959
Nie.
315
00:57:52,917 --> 00:57:53,959
Przestań.
316
00:58:04,417 --> 00:58:06,459
Przestań.
317
00:58:06,959 --> 00:58:07,918
Proszę.
318
00:58:38,668 --> 00:58:43,793
- Masz fajny samochód.
- Dziękuję.
319
00:58:45,085 --> 00:58:49,876
Właściwie nie jest mój.
Wuj czasem mi go pożycza.
320
00:58:50,751 --> 00:58:55,335
- Czym się zajmujesz?
- Niczym.
321
00:58:56,127 --> 00:58:59,877
I to jest szczera odpowiedź.
322
00:59:01,335 --> 00:59:05,710
- Z czego żyjesz?
- To tajemnica.
323
00:59:07,502 --> 00:59:11,085
Rozumiem. Tajemnica.
324
00:59:11,210 --> 00:59:16,793
Pozwolisz, że dam ci pewną radę.
Skoro już mówimy o finansach.
325
00:59:18,752 --> 00:59:22,585
Dlaczego? Co wiesz o moim życiu?
326
00:59:22,794 --> 00:59:25,502
I jaki masz w tym interes?
327
00:59:28,169 --> 00:59:30,377
Pomówmy bez ogródek.
328
00:59:33,710 --> 00:59:34,710
Dobrze.
329
00:59:36,627 --> 00:59:41,085
Wiem, jakim wstrząsem
był dla ciebie ten wypadek.
330
00:59:42,127 --> 00:59:44,419
Choć sam nie chcesz o tym mówić.
331
00:59:45,169 --> 00:59:50,127
Wiadomo, jakim wyczynem było
ocalenie tego statku.
332
00:59:57,294 --> 01:00:01,461
- Skąd o tym wiesz?
- Mam odpowiednie znajomości.
333
01:00:02,836 --> 01:00:06,669
Słyszałem o tym
od lorda Cunningdale'a.
334
01:00:07,127 --> 01:00:08,878
Bardzo cię szanuje.
335
01:00:10,336 --> 01:00:13,169
Znasz go? Naprawdę?
336
01:00:20,836 --> 01:00:22,003
Pozwolisz.
337
01:00:25,211 --> 01:00:26,211
Dziękuję.
338
01:00:27,419 --> 01:00:31,128
Chwileczkę, obiecałem ci drinka.
339
01:00:32,461 --> 01:00:35,045
- Nalać?
- Oczywiście.
340
01:00:36,461 --> 01:00:40,211
Po mistrzowsku znalazłeś wyjście
z tej sytuacji.
341
01:00:40,711 --> 01:00:43,503
Służby ratownicze
chcą twojej głowy.
342
01:00:43,670 --> 01:00:45,628
Poniekąd słusznie.
343
01:00:46,586 --> 01:00:49,711
Zatrudniają najlepszych.
To oczywiste.
344
01:00:52,128 --> 01:00:55,128
Patrolują najbardziej
niebezpieczne strefy.
345
01:00:58,128 --> 01:01:01,128
Myślałeś o tym,
by dla nich pracować?
346
01:01:02,587 --> 01:01:05,462
- W służbach ratowniczych?
- Co?
347
01:01:07,503 --> 01:01:09,003
Doskonały pomysł.
348
01:01:11,295 --> 01:01:12,628
Masz rację.
349
01:01:15,545 --> 01:01:18,253
- Jak na to wpadłeś?
- Po prostu.
350
01:01:18,795 --> 01:01:23,670
Praca wymaga odwagi, doświadczenia
i szybkiego podejmowania decyzji.
351
01:01:24,670 --> 01:01:26,795
Jesteś do tego stworzony.
352
01:01:29,962 --> 01:01:32,629
Rozważałeś przeprowadzkę do Hamburga?
353
01:01:32,962 --> 01:01:35,004
Dlaczego akurat tam?
354
01:01:36,254 --> 01:01:40,462
Biznes w mieście kwitnie.
Musiałeś o tym słyszeć.
355
01:01:40,629 --> 01:01:43,170
Prawda, słyszałem.
356
01:01:45,962 --> 01:01:48,546
- Ale przeprowadzka?
- Czemu nie?
357
01:01:50,712 --> 01:01:56,587
Wiesz co? Masz całkowitą rację.
Nic mnie tu nie trzyma.
358
01:01:57,087 --> 01:02:02,921
Dziękuję za pomysł. Nie sądziłem,
że masz nosa do interesów.
359
01:02:03,129 --> 01:02:05,587
Tylko jeśli chodzi o cudze.
360
01:02:06,254 --> 01:02:11,129
O siebie nie potrafię tak zadbać,
jak już słusznie zauważyłeś.
361
01:02:11,754 --> 01:02:14,546
Nie chciałem...
362
01:02:14,754 --> 01:02:18,338
To przyjemność służyć
prawdziwemu bohaterowi.
363
01:02:19,963 --> 01:02:21,546
Królowi oceanu.
364
01:02:40,838 --> 01:02:44,380
Mam nadzieję, że dobrze się bawiłeś.
365
01:03:20,047 --> 01:03:21,130
Dobranoc.
366
01:03:42,797 --> 01:03:44,922
Kapitanie! To pan?
367
01:03:47,839 --> 01:03:49,964
- Dzień dobry.
- Nie do wiary.
368
01:03:50,339 --> 01:03:55,047
Dziwnie pan wygląda bez munduru.
Pani jest żoną kapitana?
369
01:03:55,839 --> 01:03:57,422
Ekscytujące życie.
370
01:03:59,422 --> 01:04:01,547
- Grete Winterhalter.
- Miło mi.
371
01:04:01,756 --> 01:04:03,006
Zaraz wrócę.
372
01:04:36,756 --> 01:04:38,173
Jest przeurocza.
373
01:04:39,756 --> 01:04:41,173
To prawda.
374
01:04:43,798 --> 01:04:46,840
Opowiedziała mi o pożarze
i całej reszcie.
375
01:04:48,798 --> 01:04:50,506
Jestem pod wrażeniem.
376
01:04:56,090 --> 01:04:59,756
Jeśli zamierzają państwo
wracać późno, proszę dać znać.
377
01:05:00,006 --> 01:05:02,215
Dam zapasowy klucz do bramy.
378
01:05:04,340 --> 01:05:05,882
To klucz do mieszkania.
379
01:05:07,673 --> 01:05:08,798
Proszę!
380
01:05:24,590 --> 01:05:27,965
Jak myślisz?
Możemy wymienić meble?
381
01:06:00,966 --> 01:06:03,216
- Nie śpisz?
- Nie.
382
01:06:08,632 --> 01:06:13,299
- Opowiedzieć ci kolejną historię?
- Poproszę.
383
01:06:19,508 --> 01:06:22,549
Żył sobie pewien młody człowiek.
384
01:06:22,966 --> 01:06:26,508
Pływał po morzach,
odkąd skończył 16 lat.
385
01:06:28,008 --> 01:06:31,924
Całymi miesiącami
był uwięziony na statku.
386
01:06:34,466 --> 01:06:40,091
I jak każdy młody mężczyzna
szaleńczo pragnął być szczęśliwy.
387
01:06:41,133 --> 01:06:43,675
Nie wiedział tylko, jak to osiągnąć.
388
01:06:44,841 --> 01:06:48,758
Jego życie wypełniało
coś zupełnie innego -
389
01:06:51,341 --> 01:06:53,466
obowiązki i ciężka praca.
390
01:06:54,925 --> 01:06:59,591
Pewnego dnia jego statek
zacumował na wyspie.
391
01:07:00,966 --> 01:07:02,508
Tą wyspą była Jawa.
392
01:07:04,675 --> 01:07:09,342
Był wieczór. Młodzieniec
przechadzał się wśród maleńkich chat.
393
01:07:10,425 --> 01:07:12,217
Sam w chłodzie,
394
01:07:12,967 --> 01:07:19,050
pośród tych wszystkich ludzi,
którzy śpiewali, śmiali się
395
01:07:20,008 --> 01:07:24,217
lub po prostu rozmawiali
przy świetle świec.
396
01:07:26,592 --> 01:07:27,800
Pomyślał wtedy,
397
01:07:29,592 --> 01:07:33,675
że przybył na wyspę błogosławionych.
398
01:07:38,092 --> 01:07:41,550
Chciał wejść do którejś z chat
i przycupnąć w kącie.
399
01:07:42,967 --> 01:07:45,509
Tak bardzo pragnął
być jednym z nich,
400
01:07:46,717 --> 01:07:49,925
że serce omal nie pękło mu
z tęsknoty.
401
01:07:51,800 --> 01:07:56,884
Ale nie wszedł do żadnej z chat.
402
01:07:58,384 --> 01:08:01,634
A następnego dnia odpłynęli.
403
01:08:12,009 --> 01:08:13,551
Teraz ty coś opowiedz.
404
01:08:17,801 --> 01:08:20,093
Nie jestem w tym dobra.
405
01:08:28,009 --> 01:08:32,801
Spróbuj. Choć jedną. Proszę.
406
01:08:43,718 --> 01:08:49,010
Służby ratownicze
zaoferowały mi dobrą posadę.
407
01:08:52,135 --> 01:08:53,760
Często mnie nie będzie.
408
01:09:02,093 --> 01:09:07,010
Powiedz prawdę,
co daje ci mieszkanie ze mną?
409
01:09:14,927 --> 01:09:16,468
Bóg mi świadkiem.
410
01:09:18,802 --> 01:09:21,718
Sprawia mi to ogromną przyjemność.
411
01:09:23,218 --> 01:09:26,427
Ta dziewczyna jest bardzo piękna.
412
01:09:29,177 --> 01:09:32,093
- Dlaczego się z nią nie ożenisz?
- Przestań.
413
01:09:34,552 --> 01:09:40,010
Nie musisz się jej obawiać.
Młode dziewczyny mnie nie interesują.
414
01:09:40,094 --> 01:09:43,260
- Nie dotykaj mnie.
- Nie wygłupiaj się.
415
01:09:43,552 --> 01:09:49,302
- Nic między nami nie ma.
- Przecież nie jestem zazdrosna.
416
01:09:55,052 --> 01:09:56,302
Co cię ugryzło?
417
01:09:59,427 --> 01:10:01,761
Chodzi o tego Dedina?
418
01:10:02,677 --> 01:10:05,302
To łajdak, możesz mi wierzyć.
419
01:10:07,969 --> 01:10:12,219
On wysłał nas do Hamburga.
Powinnaś o tym wiedzieć.
420
01:10:13,344 --> 01:10:16,302
On cię nie kocha.
421
01:10:24,261 --> 01:10:27,303
Chyba lepiej być z kimś,
kto cię kocha.
422
01:10:27,928 --> 01:10:29,844
Uważasz, że cię nie kocham.
423
01:10:31,261 --> 01:10:34,428
Ale wciąż kurczowo
trzymasz mnie przy sobie.
424
01:10:37,219 --> 01:10:39,386
Co z ciebie za mężczyzna?
425
01:10:41,553 --> 01:10:44,136
Czy twoich żyłach
w ogóle płynie krew?
426
01:10:48,511 --> 01:10:49,678
Wiesz co?
427
01:10:52,595 --> 01:10:53,845
Masz rację.
428
01:10:57,220 --> 01:10:59,595
Nie wiem, dlaczego z tobą jestem.
429
01:11:02,928 --> 01:11:06,345
I choćbym walił upartą głową w mur,
430
01:11:07,970 --> 01:11:11,803
nigdy nie zrozumiem,
dlaczego znoszę te upokorzenia.
431
01:11:12,928 --> 01:11:15,262
Inna może mnie pokochać.
432
01:11:15,512 --> 01:11:19,678
- O tym mówię.
- Milcz. Ani słowa.
433
01:11:45,220 --> 01:11:47,887
Trochę późno na spacery.
434
01:11:49,179 --> 01:11:52,262
- Słucham?
- Za siedem minut zamykam bramę.
435
01:11:52,345 --> 01:11:55,512
- Nie lubię, gdy ktoś mnie budzi.
- Dobrze.
436
01:11:56,679 --> 01:12:00,971
- W porządku, panie... Herr Blume?
- Leopold Blume.
437
01:12:01,054 --> 01:12:04,887
Życzą sobie państwo
pełne wyżywienie czy tylko lunch?
438
01:12:05,304 --> 01:12:07,887
Zapomniał pan o tym powiedzieć.
439
01:12:12,096 --> 01:12:13,929
Wystarczy tylko lunch.
440
01:12:14,971 --> 01:12:16,054
Na pewno?
441
01:14:03,389 --> 01:14:07,931
Możemy się rozwieść,
jeśli tego chcesz.
442
01:14:14,431 --> 01:14:18,514
- Mogę coś powiedzieć?
- Mów.
443
01:14:19,472 --> 01:14:23,764
Jesteś głupcem.
Proszę. Tak może być?
444
01:14:30,181 --> 01:14:31,973
Nie gniewaj się na mnie.
445
01:14:43,139 --> 01:14:44,639
Ale z ciebie flejtuch.
446
01:14:46,139 --> 01:14:47,223
Chodź.
447
01:14:50,098 --> 01:14:53,348
- Nie rób ze mnie idioty.
- Dlaczego?
448
01:14:54,306 --> 01:14:57,765
Tak wita się bohatera
przy domowym kominku.
449
01:14:58,640 --> 01:15:02,306
Przy kominku? Wiosną?
450
01:15:04,431 --> 01:15:09,848
Nie bądź taki nabzdyczony.
Rola kochanka do ciebie nie pasuje.
451
01:15:10,140 --> 01:15:12,598
A to dlaczego?
452
01:15:15,806 --> 01:15:16,890
Gotowe.
453
01:15:18,765 --> 01:15:22,432
Wyglądasz przystojnie.
Przejrzyj się.
454
01:15:22,515 --> 01:15:26,807
Nie będę patrzył w lustro.
Powiedz mi,
455
01:15:28,223 --> 01:15:31,640
dlaczego nie nadaję się
do roli kochanka?
456
01:15:38,307 --> 01:15:41,307
- Czy tak wygląda kochanek?
- A jak?
457
01:15:43,057 --> 01:15:47,307
- Jaki powinien być kochanek?
- Zuchwały.
458
01:15:48,140 --> 01:15:52,182
- A jaki ja jestem?
- Szczery.
459
01:15:53,015 --> 01:15:56,390
Ciekawe.
Powinienem być łajdakiem?
460
01:15:59,890 --> 01:16:02,765
Chociaż trochę.
461
01:16:04,765 --> 01:16:07,349
Nie musisz być
cały czas taki męski.
462
01:16:10,016 --> 01:16:11,557
Cała naprzód!
463
01:16:13,224 --> 01:16:19,266
Mam być mniej męski. Dobrze.
Jaki jeszcze powinienem być?
464
01:16:21,099 --> 01:16:22,432
Nie wiem.
465
01:16:24,516 --> 01:16:29,182
Jakbyś miał zrujnować
każdą dziewicę. Rozumiesz?
466
01:16:38,974 --> 01:16:41,974
Nie czekaj, aż życie
się do ciebie dostosuje.
467
01:16:42,974 --> 01:16:47,974
Ty się do niego dostosuj.
Inaczej ono cię ukarze.
468
01:16:54,725 --> 01:16:59,058
Pobrałeś nauki.
Możesz iść trochę poflirtować.
469
01:17:00,266 --> 01:17:01,683
Byle nie za dużo.
470
01:17:09,891 --> 01:17:12,308
LEKCJA CZWARTA:
471
01:17:12,683 --> 01:17:18,100
O SILE ZMYSŁOWOŚCI
472
01:17:21,767 --> 01:17:25,100
Co ja robię? Całkiem oszalałam?
473
01:17:25,975 --> 01:17:28,308
Niedaleko jest miły hotel.
474
01:17:34,433 --> 01:17:35,392
Co?
475
01:17:38,767 --> 01:17:40,225
Spójrz mi w oczy.
476
01:17:41,933 --> 01:17:44,642
- Kochasz mnie?
- Uwielbiam!
477
01:17:45,475 --> 01:17:46,850
Nie kochasz.
478
01:17:50,350 --> 01:17:51,475
Grete.
479
01:17:52,434 --> 01:17:54,017
Nie wygłupiaj się.
480
01:17:57,767 --> 01:17:58,975
Dokąd idziesz?
481
01:18:02,017 --> 01:18:03,934
Przynajmniej nie kłamiesz.
482
01:18:05,434 --> 01:18:09,142
- Ale to dla mnie ważne.
- Dla mnie też.
483
01:18:21,059 --> 01:18:26,559
Zaczekaj tu. Mam w tym hotelu
pewną sprawę do załatwienia.
484
01:18:26,892 --> 01:18:28,392
To zajmie chwilę.
485
01:18:30,726 --> 01:18:31,809
Kocham cię.
486
01:18:34,976 --> 01:18:37,893
- Nie zaczekam. Zapomnij!
- Dziękuję!
487
01:18:45,309 --> 01:18:49,976
Co tak długo?
Mówiłem, żebyś się pospieszył.
488
01:18:51,893 --> 01:18:54,226
Spóźniłeś się.
489
01:18:56,143 --> 01:18:59,310
- Jak to?
- A tak to.
490
01:19:00,351 --> 01:19:06,060
Co sobie myślałeś?
Że cały Hamburg na ciebie czeka?
491
01:19:08,226 --> 01:19:11,643
- Posada jest już zajęta.
- Rozumiem.
492
01:19:11,851 --> 01:19:16,351
Poza tym,
co to za wymyślna marynarka?
493
01:19:16,643 --> 01:19:19,476
Od kiedy jesteś taki
zadowolony z siebie?
494
01:19:19,851 --> 01:19:23,435
To dzięki kobietom, staruszku.
495
01:19:23,852 --> 01:19:28,060
- Wiesz, jak to jest.
- No tak. Kobiety.
496
01:19:30,018 --> 01:19:32,518
W porządku. To się zdarza.
497
01:19:33,643 --> 01:19:35,935
Coś wymyślimy. Bez obaw.
498
01:19:37,810 --> 01:19:40,018
Idź już. Jestem zajęty.
499
01:19:46,935 --> 01:19:48,019
Podaj numer.
500
01:19:54,685 --> 01:19:58,352
Cześć! Zajrzałeś do tych dokumentów?
501
01:20:00,102 --> 01:20:02,185
Nie chcę tracić czasu.
502
01:20:13,852 --> 01:20:14,894
Boże!
503
01:20:22,436 --> 01:20:24,894
Bardzo cię przepraszam.
504
01:20:28,144 --> 01:20:30,894
- Załatwiłeś swoją sprawę?
- Tak.
505
01:20:32,019 --> 01:20:34,394
Chodźmy się gdzieś wysuszyć.
506
01:20:36,269 --> 01:20:41,061
- Nie wygłupiaj się.
- Muszę wracać. Rodzice się martwią.
507
01:20:42,978 --> 01:20:44,353
Kiedy cię zobaczę?
508
01:20:45,228 --> 01:20:49,436
- O dziesiątej rano.
- Już nie mogę się doczekać.
509
01:20:51,061 --> 01:20:53,353
Przepraszam.
510
01:25:42,440 --> 01:25:44,232
Potworne miasto.
511
01:25:48,107 --> 01:25:49,732
Dlaczego potworne?
512
01:25:52,940 --> 01:25:55,357
Boję się, że tu umrę.
513
01:26:25,774 --> 01:26:30,357
Muszę iść do miasta.
Na 10.00 umówiłem się z Kodorem.
514
01:26:35,316 --> 01:26:38,191
Oczywiście. Musisz iść.
515
01:26:46,899 --> 01:26:51,399
Chociaż się zastanawiam,
po co miałbym iść.
516
01:26:51,691 --> 01:26:53,108
On tylko gada.
517
01:27:03,524 --> 01:27:05,233
Do diabła z Kodorem.
518
01:27:11,400 --> 01:27:12,775
Zostanę z tobą.
519
01:27:17,358 --> 01:27:21,025
Dobrze. Skoro tak myślisz.
520
01:27:28,816 --> 01:27:30,191
Posłuchaj tego.
521
01:27:31,275 --> 01:27:35,025
Dwie kuzynki mieszkały razem
w małym miasteczku.
522
01:27:36,275 --> 01:27:38,650
Młodsza miała dość starszej.
523
01:27:39,025 --> 01:27:44,692
Była zakochana,
a ta starsza ciągle jej dokuczała.
524
01:27:45,358 --> 01:27:46,817
Więc ją otruła.
525
01:27:47,275 --> 01:27:48,567
Nikotyną.
526
01:27:51,983 --> 01:27:54,442
Da się kogoś zabić nikotyną?
527
01:27:54,900 --> 01:27:57,192
- To takie łatwe?
- Tak.
528
01:27:57,650 --> 01:27:58,942
Dość łatwe.
529
01:28:03,234 --> 01:28:07,442
- Biedaczka.
- To okropna historia.
530
01:28:08,025 --> 01:28:09,025
Pomyśl.
531
01:28:09,275 --> 01:28:14,067
Nikt by się nie dowiedział.
Dziewczyna przypadkiem się wygadała.
532
01:28:15,734 --> 01:28:17,359
O kim mówisz?
533
01:28:18,567 --> 01:28:22,109
Jak to o kim? Nie słuchałeś?
534
01:28:24,734 --> 01:28:28,151
Masz dość ciekawy ogląd
na tę sprawę.
535
01:28:28,651 --> 01:28:32,359
Dlaczego?
Mogłaby wreszcie cieszyć się życiem.
536
01:28:33,567 --> 01:28:34,651
I wolnością.
537
01:28:37,901 --> 01:28:43,901
- Ale Lizzy, mówisz o...
- Proszę cię.
538
01:28:44,192 --> 01:28:46,359
Po prostu nie chcesz zrozumieć.
539
01:29:10,693 --> 01:29:11,693
Wiesz co?
540
01:29:14,735 --> 01:29:17,151
Jednak spotkam się z Kodorem.
541
01:29:28,151 --> 01:29:33,110
- Co się stało?
- Moja noga. Złapał mnie skurcz.
542
01:29:34,860 --> 01:29:36,068
Pokaż.
543
01:30:58,194 --> 01:30:59,194
Żyjesz.
544
01:31:05,111 --> 01:31:07,903
Śniłeś mi się. To było straszne.
545
01:31:07,986 --> 01:31:10,361
Siedziałam i płakałam za tobą.
546
01:31:10,528 --> 01:31:15,486
Potem zobaczyłam tłum nad ciałem,
a ciebie wciąż nie było.
547
01:31:16,945 --> 01:31:19,320
Tak bardzo cię przepraszam.
548
01:31:20,445 --> 01:31:25,278
Wczoraj, kiedy obudziłam się
z tego koszmaru,
549
01:31:25,570 --> 01:31:29,486
długo siedziałam
i nie mogłam zasnąć.
550
01:31:30,820 --> 01:31:32,445
Dużo myślałam.
551
01:31:36,195 --> 01:31:40,195
Jeśli chcesz,
pójdę z tobą do hotelu.
552
01:32:10,070 --> 01:32:11,112
Nie.
553
01:32:34,987 --> 01:32:37,987
Bardzo cię kocham, ale...
554
01:32:39,654 --> 01:32:40,904
Masz rację.
555
01:32:44,987 --> 01:32:48,196
Stałem się człowiekiem bez serca.
556
01:32:49,987 --> 01:32:51,696
Dawniej taki nie byłem.
557
01:32:54,613 --> 01:32:55,821
Po prostu...
558
01:33:02,821 --> 01:33:07,988
Powiedz,
zostaniesz moją żoną?
559
01:33:13,654 --> 01:33:14,738
Tak.
560
01:33:16,196 --> 01:33:19,946
Tak, zostanę. Mówisz poważnie?
561
01:33:20,446 --> 01:33:25,613
Wolałbym umrzeć,
niż żyć dalej tak jak teraz.
562
01:33:29,196 --> 01:33:30,738
Weź mnie za żonę.
563
01:33:31,655 --> 01:33:35,280
Pobierzmy się.
Zobaczysz, jaką dobrą będę żoną.
564
01:33:55,988 --> 01:34:00,530
- Dlaczego się gniewasz?
- A powinnam? Nie jestem zła.
565
01:34:03,363 --> 01:34:07,072
Strojenie fochów
nie jest w moim stylu.
566
01:34:07,697 --> 01:34:09,614
Nie jestem francuską siksą.
567
01:34:14,322 --> 01:34:19,072
Oczywiście, że jesteś zła
z powodu mojej żony.
568
01:34:19,822 --> 01:34:21,489
To niesprawiedliwe.
569
01:34:26,072 --> 01:34:30,072
W każdym razie
nie musisz się o nią martwić.
570
01:34:30,989 --> 01:34:33,697
Niedługo się rozwiodę. Mówiłem ci.
571
01:34:37,989 --> 01:34:42,364
Rozwód nigdy nie jest prostą sprawą.
572
01:34:44,406 --> 01:34:46,989
- Zwłaszcza w sytuacji...
- Jakiej?
573
01:34:49,989 --> 01:34:54,406
Nigdy się od niej nie uwolnisz.
Nieważne, jak bardzo cię kocham.
574
01:34:56,406 --> 01:35:00,698
Wiesz, dlaczego? Bo taki nie jesteś.
575
01:35:01,156 --> 01:35:05,156
Jesteś jak ja.
Masz wierne serce.
576
01:36:29,282 --> 01:36:32,907
Teraz to pójdziemy na przyjęcie.
577
01:36:33,574 --> 01:36:38,241
Domykam doskonały interes.
Myślą, że to ja robię im przysługę.
578
01:36:38,782 --> 01:36:40,116
Dasz wiarę?
579
01:36:42,616 --> 01:36:46,282
Wyrzuć to z siebie.
Co się z tobą dzieje?
580
01:36:46,532 --> 01:36:48,574
Ledwie cię poznaję.
581
01:36:57,532 --> 01:36:59,158
Co to ma znaczyć?
582
01:37:01,241 --> 01:37:03,783
- Kiedy?
- Wtedy.
583
01:37:04,699 --> 01:37:05,783
W tamtej...
584
01:37:09,283 --> 01:37:13,449
- Ożeniłeś się z pierwszą kobietą?
- Tak.
585
01:37:14,074 --> 01:37:15,783
I nic nie powiedziałeś?
586
01:37:18,408 --> 01:37:20,866
Nie sądziłem, że masz takie jaja.
587
01:37:22,616 --> 01:37:27,616
Przejdźmy do interesów.
Pomóż mi, a uczynię cię bogaczem.
588
01:37:29,075 --> 01:37:31,741
Weź. Musisz dziś błyszczeć.
589
01:37:33,200 --> 01:37:37,658
Spójrzcie na niego.
Najstarszy z moich przyjaciół.
590
01:37:38,408 --> 01:37:40,366
Prawdziwy morski kapitan.
591
01:37:41,283 --> 01:37:43,908
Potrafi wypić kieliszek
jednym haustem.
592
01:37:45,950 --> 01:37:47,075
Patrzcie.
593
01:37:56,700 --> 01:37:59,908
- Nie ma jabłka Adama?
- Nie ma duszy.
594
01:38:09,242 --> 01:38:10,867
Uwiodę cię.
595
01:38:20,242 --> 01:38:21,367
Panie Kodor,
596
01:38:21,867 --> 01:38:28,117
prosimy, by jeszcze raz omówił pan
warunki naszych zysków.
597
01:38:28,909 --> 01:38:34,450
Pamiętajcie, że są z wami damy.
Nie mówmy dziś o interesach.
598
01:38:35,075 --> 01:38:38,326
- Chciałem tylko...
- Drodzy panowie!
599
01:38:39,742 --> 01:38:44,284
Nie psujmy miłego wieczoru
rozmowami o interesach.
600
01:38:44,492 --> 01:38:48,284
W końcu wszystko już ustaliliśmy.
Nieprawdaż?
601
01:38:48,367 --> 01:38:51,284
- Są pewne kwestie...
- Prosimy.
602
01:38:51,326 --> 01:38:56,909
Wypijmy za powodzenie
naszego konsorcjum. Salute!
603
01:39:32,826 --> 01:39:37,576
Podpisz tutaj i tutaj.
I będzie po wszystkim.
604
01:39:38,535 --> 01:39:41,118
Mówiłem, uczynię cię bogaczem.
605
01:39:44,535 --> 01:39:47,826
Kodor i Synowie.
Konsorcjum paliwowe.
606
01:39:50,410 --> 01:39:54,702
- Nie wiedziałem, że masz synów.
- Ja też nic o tym nie wiem.
607
01:39:55,202 --> 01:39:58,535
Ale brzmi to elegancko, nie sądzisz?
608
01:40:00,327 --> 01:40:03,910
- Co to właściwie jest?
- Co to jest?
609
01:40:03,993 --> 01:40:09,535
Co za różnica? Potwierdzisz tylko,
że nikt nie składał zażaleń.
610
01:40:13,410 --> 01:40:18,952
Wiesz, że chcę oszukać tych ludzi.
Tak troszeczkę.
611
01:40:19,160 --> 01:40:23,327
- Zostaną bankrutami.
- Czemu nie?
612
01:40:23,619 --> 01:40:28,744
W czym problem?
Krygujesz się jak dziewica.
613
01:40:29,869 --> 01:40:32,910
Nie chcesz, to nie podpisuj.
614
01:40:36,535 --> 01:40:37,660
No dobrze.
615
01:40:39,952 --> 01:40:40,869
Brawo.
616
01:40:45,494 --> 01:40:47,827
LEKCJA PIĄTA:
617
01:40:48,411 --> 01:40:51,244
W POGONI ZA RZECZYWISTOŚCIĄ
618
01:41:09,994 --> 01:41:15,703
Proszę szczerze powiedzieć,
wierzy pan w wyższą mądrość?
619
01:41:16,911 --> 01:41:17,911
Wyższą...?
620
01:41:19,953 --> 01:41:22,036
O czym pan mówi?
621
01:41:22,661 --> 01:41:25,619
O ruchu gwiazd i kosmicznym porządku.
622
01:41:29,495 --> 01:41:34,286
Dlaczego to zawsze muszą być gwiazdy?
Czemu nie marchew?
623
01:41:35,120 --> 01:41:39,203
- Marchew?
- Ona też jest cudem natury.
624
01:41:46,495 --> 01:41:49,120
- Bonjour!
- Słodko się upijasz.
625
01:41:50,078 --> 01:41:51,286
W każdym razie
626
01:41:52,662 --> 01:41:58,370
spotkałem u Kodora
dwie dziedziczki fortun.
627
01:41:59,537 --> 01:42:04,620
Jedna była jak ciastko waniliowe,
a druga...
628
01:42:05,120 --> 01:42:10,120
- Miała talię jak skrzypce.
- Ale z ciebie poeta.
629
01:42:12,245 --> 01:42:13,203
I obie...
630
01:42:16,078 --> 01:42:19,912
Przysięgam, obie mi się oświadczyły.
631
01:42:20,329 --> 01:42:23,245
Jak mam je poślubić jednocześnie?
632
01:42:24,245 --> 01:42:27,995
- Wspomniałeś im, że już masz żonę?
- Oczywiście.
633
01:42:28,662 --> 01:42:30,204
Nic ich to nie obeszło.
634
01:42:32,204 --> 01:42:33,329
Zabawne.
635
01:42:34,495 --> 01:42:36,954
Mnie też ktoś się wczoraj oświadczył.
636
01:42:42,454 --> 01:42:43,996
Pozwoliłbyś mi odejść?
637
01:42:50,287 --> 01:42:54,246
Jeśli mam zebrać dla pana
dowody do rozwodu,
638
01:42:54,621 --> 01:42:59,537
przyłapać ją in flagranti,
stawka będzie zupełnie inna,
639
01:42:59,704 --> 01:43:02,329
niż za dostarczenie listy
640
01:43:02,537 --> 01:43:06,663
gdzie, z kim i ile razy ona to robi.
641
01:43:07,329 --> 01:43:08,329
Poza tym
642
01:43:10,663 --> 01:43:13,538
jeśli liczy pan
na intymne szczegóły:
643
01:43:14,288 --> 01:43:18,496
pozycje,
użyte podczas aktu akcesoria...
644
01:43:20,871 --> 01:43:23,413
Nie mam pewności,
czy dochodzi do aktów.
645
01:43:29,704 --> 01:43:31,538
Naprawdę tego pan chce?
646
01:43:32,538 --> 01:43:37,205
- Czasem lepiej nie wiedzieć.
- Co ona robi całymi dniami?
647
01:43:37,288 --> 01:43:41,913
Coś panu powiem.
Zajmuję się tym od 30 lat.
648
01:43:42,163 --> 01:43:45,330
Nabawiłem się płaskostopia
i reumatyzmu.
649
01:43:46,413 --> 01:43:49,330
Nie uwierzy pan,
do czego one są zdolne.
650
01:43:50,538 --> 01:43:56,413
Z mojego doświadczenia wynika,
że nie ma niewinnych kobiet.
651
01:43:58,997 --> 01:43:59,997
Jacques?
652
01:44:04,205 --> 01:44:06,372
- Tak?
- Zapniesz mi sukienkę?
653
01:44:16,788 --> 01:44:21,580
Lizzy, powiedz mi szczerze,
kto ci się oświadczył?
654
01:44:25,497 --> 01:44:27,122
Jak duże dziecko.
655
01:44:28,664 --> 01:44:33,705
Wziąłeś to na poważnie?
Nie chce mi się w to wierzyć.
656
01:45:10,498 --> 01:45:13,956
- Poproszę ćwierć funta mąki.
- Do czego?
657
01:45:14,539 --> 01:45:18,706
Słucham?
Po prostu chcę kupić mąkę.
658
01:45:19,164 --> 01:45:23,123
- Mam się tłumaczyć?
- Są różne rodzaje mąki.
659
01:45:23,289 --> 01:45:27,248
Do ciasta drożdżowego, francuskiego,
do gotowania.
660
01:45:27,706 --> 01:45:28,748
Do gotowania.
661
01:45:38,123 --> 01:45:41,123
Cześć, kochanie.
662
01:45:44,081 --> 01:45:48,206
Mówiłem ci, że jadę dziś do Brugii?
663
01:45:49,790 --> 01:45:50,831
Tak.
664
01:45:52,706 --> 01:45:55,331
Kodor wreszcie się zjawił.
665
01:45:57,456 --> 01:46:00,123
Nie będzie mnie dwa dni.
666
01:46:01,207 --> 01:46:03,582
Do zobaczenia niedługo. Pa!
667
01:46:53,999 --> 01:46:55,582
Miałeś wyjechać.
668
01:46:57,666 --> 01:46:59,332
Podróż odwołana.
669
01:47:22,499 --> 01:47:23,583
Co to?
670
01:47:30,208 --> 01:47:31,708
Nie idź tam!
671
01:47:31,791 --> 01:47:34,124
- Dlaczego?
- Nie zostawiaj mnie!
672
01:48:11,542 --> 01:48:14,750
Widział pan,
kto pukał do naszych drzwi?
673
01:48:16,042 --> 01:48:18,625
- Tak.
- I co?
674
01:48:18,875 --> 01:48:20,500
To byłem ja.
675
01:48:23,625 --> 01:48:29,125
- Dlaczego, jeśli mogę spytać?
- Nie oddał pan klucza od bramy.
676
01:48:32,334 --> 01:48:33,375
Rzeczywiście.
677
01:48:37,625 --> 01:48:40,209
Po co on panu o świcie?
678
01:48:41,834 --> 01:48:43,667
- Jest piątek.
- I co?
679
01:48:44,917 --> 01:48:47,000
Muszę iść na targ.
680
01:48:47,667 --> 01:48:51,876
Spóźnię się. Złodzieje zedrą ze mnie
podwójną cenę.
681
01:48:54,876 --> 01:48:55,792
Co to jest?
682
01:48:57,584 --> 01:49:00,251
- Co nosisz w kieszeniach?
- O co pytasz?
683
01:49:01,501 --> 01:49:04,917
- O to.
- To jest...
684
01:49:08,584 --> 01:49:10,501
Sama się domyśl.
685
01:49:21,918 --> 01:49:23,001
To jest...
686
01:49:26,793 --> 01:49:28,209
Odrobina kokainy.
687
01:49:29,751 --> 01:49:31,793
Po co ci kokaina?
688
01:49:32,084 --> 01:49:36,793
Też potrzebuję czegoś,
co uczyni moje życie znośnym.
689
01:49:40,335 --> 01:49:42,376
Tak naprawdę to mąka.
690
01:49:45,751 --> 01:49:50,876
Miałem ją rozsypać i sprawdzić,
kto odwiedza cię w łóżku.
691
01:50:08,043 --> 01:50:09,668
Zdumiewające.
692
01:50:12,960 --> 01:50:17,585
Wszystko wskazuje na to,
że żona jest panu wierna.
693
01:50:18,710 --> 01:50:22,585
Czarująca osóbka.
Mogę panu tylko pogratulować.
694
01:50:26,960 --> 01:50:31,294
Mogę obserwować ją kolejny miesiąc
za pół ceny.
695
01:50:32,127 --> 01:50:36,544
- Kochankowie bywają nieobecni.
- Poproszę rachunek.
696
01:50:43,502 --> 01:50:45,002
Jakie piękne.
697
01:50:51,002 --> 01:50:53,294
- Są dla ciebie.
- Merci!
698
01:50:56,586 --> 01:50:58,711
Zmieniasz się w dżentelmena.
699
01:51:00,169 --> 01:51:02,836
Pierwszy raz kupiłeś mi kwiaty.
700
01:51:06,711 --> 01:51:08,502
Wstawię je do wazonu.
701
01:51:53,920 --> 01:51:55,586
Ładnie.
702
01:51:56,836 --> 01:52:01,211
Dobrze się czujesz?
Jesteś blady jak śmierć.
703
01:52:10,128 --> 01:52:16,003
Kapitanie! To dla mnie zaszczyt.
Pańska sława pana wyprzedza.
704
01:52:17,045 --> 01:52:19,712
- Cygaro?
- Nie, dziękuję.
705
01:52:20,795 --> 01:52:24,587
Dość tych pogaduszek.
W czym mogę panu pomóc?
706
01:52:25,920 --> 01:52:29,837
Powiem wprost: potrzebuję pracy.
707
01:52:31,295 --> 01:52:32,504
Naprawdę?
708
01:52:33,587 --> 01:52:37,087
Jestem zaszczycony,
że wybrał pan właśnie nas.
709
01:52:38,045 --> 01:52:42,545
Yasmina wypływa do Kapsztadu
z angielskim suknem.
710
01:52:42,879 --> 01:52:46,712
Przeniosę kapitana,
a pan zajmie jego miejsce.
711
01:52:46,795 --> 01:52:51,920
Rzecz w tym,
że muszę znaleźć pracę na lądzie.
712
01:52:52,962 --> 01:52:56,379
Rozumiem. Bardzo mi przykro.
713
01:52:57,254 --> 01:53:00,296
- Choroba w rodzinie?
- Coś w tym stylu.
714
01:53:02,671 --> 01:53:03,671
Fred.
715
01:53:09,254 --> 01:53:14,337
Kapitan Störr ma kłopoty rodzinne.
Znajdzie się dla niego jakaś praca?
716
01:53:15,046 --> 01:53:16,462
Proszę za mną.
717
01:53:35,504 --> 01:53:37,004
Jeszcze pracujesz?
718
01:53:53,505 --> 01:53:56,838
Mój Boże. Ale masz oczy.
719
01:53:58,046 --> 01:54:00,671
Jak wyglądają?
720
01:54:03,421 --> 01:54:04,963
Są takie...
721
01:54:08,130 --> 01:54:09,255
Jak paciorki.
722
01:54:13,297 --> 01:54:14,880
Gniewasz się na mnie?
723
01:54:29,963 --> 01:54:33,422
Trochę dzisiaj zaszalałam na mieście.
724
01:54:34,589 --> 01:54:36,005
Piłam szampana,
725
01:54:36,630 --> 01:54:40,172
a nawet trochę porto,
jak chcesz wiedzieć.
726
01:54:44,005 --> 01:54:45,630
Więc jestem wstawiona.
727
01:54:48,047 --> 01:54:51,964
Wiesz, jak dobrze smakuje
papieros z czekoladką?
728
01:54:53,630 --> 01:54:57,464
Pokazał mi to dziś
pewien młody człowiek.
729
01:54:58,881 --> 01:55:00,339
Chcesz spróbować?
730
01:55:02,464 --> 01:55:04,214
Zachowałam ją dla ciebie.
731
01:55:06,756 --> 01:55:07,714
Razem.
732
01:55:14,339 --> 01:55:15,464
Zostawię ci je.
733
01:55:18,672 --> 01:55:20,297
Idę do łóżka.
734
01:55:27,048 --> 01:55:28,423
Dołączysz do mnie?
735
01:57:04,674 --> 01:57:06,341
Wcześnie dziś zacząłeś.
736
01:57:31,216 --> 01:57:34,049
- Na co?
- Jak to - na co?
737
01:57:35,174 --> 01:57:39,133
Zapytałem, po co ci pieniądze.
738
01:57:41,716 --> 01:57:44,008
Zjem dziś na mieście.
739
01:57:45,841 --> 01:57:48,008
I mam swoje wydatki.
740
01:57:50,299 --> 01:57:54,425
Dlaczego nie zjesz w domu?
Mamy opłacone posiłki.
741
01:57:54,716 --> 01:57:57,591
I na to powinnam zważać
przede wszystkim.
742
01:57:57,716 --> 01:58:01,508
Chwilowo nam się nie przelewa,
jakbyś nie zauważyła.
743
01:58:04,508 --> 01:58:05,508
Cóż.
744
01:58:07,008 --> 01:58:08,508
Skoro tak twierdzisz.
745
02:00:44,260 --> 02:00:45,635
Dobrze się bawisz?
746
02:00:51,969 --> 02:00:53,677
Błazen.
747
02:01:21,344 --> 02:01:23,386
Menu na przyszły tydzień.
748
02:01:23,969 --> 02:01:28,177
Jeśli coś państwu nie odpowiada,
możemy nanieść zmiany.
749
02:01:28,261 --> 02:01:32,428
- Dziękuję.
- Przeczytam panu. Nie mam kopii.
750
02:01:35,136 --> 02:01:41,344
- Przyjdę później. W tej chwili...
- Ja właściwie w innej sprawie.
751
02:01:41,428 --> 02:01:45,511
Przyszedłem wyjaśnić kwestię marchwi.
752
02:01:47,428 --> 02:01:48,303
Czego?
753
02:01:48,803 --> 02:01:52,969
Wie pan,
nieśmiertelnej duszy marchwi.
754
02:01:53,428 --> 02:01:55,178
Albo ogórka.
755
02:01:55,803 --> 02:01:57,761
Albo rury.
756
02:01:58,345 --> 02:02:01,178
Chyba rozumie pan własną ideę.
757
02:02:01,261 --> 02:02:04,595
- Moja żona źle się czuje.
- Co też pan mówi!
758
02:02:05,595 --> 02:02:10,053
- Czyżby spodziewała się maleństwa?
- Na litość boską!
759
02:03:21,929 --> 02:03:25,137
Już pan skończył?
Zawsze na czas.
760
02:03:28,179 --> 02:03:31,387
- Co się z nimi stało?
- Przepraszam.
761
02:03:32,054 --> 02:03:35,763
Proszę się nie martwić.
Wszystko jest czytelne,
762
02:03:35,971 --> 02:03:40,054
i na ile pana znam,
również bezbłędne.
763
02:03:40,679 --> 02:03:43,888
W przyszłym tygodniu
otrzyma pan wypłatę.
764
02:03:49,013 --> 02:03:53,513
Rzecz w tym...
Mógłbym ją dostać dziś?
765
02:03:58,429 --> 02:04:01,888
Obawiam się, że nie.
Proszę przyjść za trzy dni.
766
02:04:19,430 --> 02:04:21,846
- Poproszę jedną dużą.
- Oczywiście.
767
02:04:23,805 --> 02:04:24,930
50 fenigów.
768
02:04:32,555 --> 02:04:34,638
- W porządku.
- Tak?
769
02:04:36,097 --> 02:04:38,347
- Dziękuję.
- Miłego wieczoru.
770
02:06:56,140 --> 02:07:00,724
- Oby nie złapał pan zapalenia płuc.
- Dziękuję.
771
02:07:02,307 --> 02:07:08,432
Historia, którą mi pan opowiedział...
Jak się pan z tym teraz czuje?
772
02:07:10,432 --> 02:07:12,390
Dość żałośnie.
773
02:07:13,599 --> 02:07:15,891
- Dlaczego?
- Dlaczego?
774
02:07:17,807 --> 02:07:20,349
Nie mogę się nawet
skutecznie utopić.
775
02:07:22,516 --> 02:07:23,807
A to dobre.
776
02:07:25,182 --> 02:07:28,182
Proszę mi powiedzieć prawdę.
777
02:07:29,432 --> 02:07:30,724
Niech pan mi powie,
778
02:07:32,974 --> 02:07:37,891
dlaczego nie mogę uporządkować
swojego nieszczęsnego życia?
779
02:07:39,599 --> 02:07:42,474
A któż może?
780
02:07:44,266 --> 02:07:46,474
Mam wrażenie, że wszyscy.
781
02:07:51,933 --> 02:07:53,683
Widział pan kiedyś prosię?
782
02:07:54,891 --> 02:07:58,058
- Słucham?
- Delikatne stworzenie.
783
02:07:58,724 --> 02:08:02,724
Kiedy ktoś je złapie,
zaczyna przeraźliwie kwiczeć.
784
02:08:03,891 --> 02:08:06,725
Tak to już jest urządzone.
785
02:08:07,850 --> 02:08:10,433
Kwiczymy czy nie, to bez znaczenia.
786
02:08:12,433 --> 02:08:14,891
Ten świat nie jest stworzony dla nas.
787
02:08:16,725 --> 02:08:19,891
Nie dla naszych dusz.
788
02:08:21,433 --> 02:08:26,600
To nie jest ich dom.
Więc niech pan się nie dziwi.
789
02:08:30,475 --> 02:08:32,558
Ma pan ogromne szczęście.
790
02:08:33,725 --> 02:08:39,725
Może pan wstać i tak po prostu
zostawić to nieszczęście za sobą.
791
02:08:42,600 --> 02:08:44,267
Coś się nie udało.
792
02:08:45,433 --> 02:08:47,850
- I co z tego?
- Ma pan rację, ale...
793
02:08:47,933 --> 02:08:50,850
Na pańskim miejscu bym to zrobił.
794
02:08:52,058 --> 02:08:53,475
Nie wahałbym się.
795
02:08:55,642 --> 02:08:59,725
Wyobraziłbym sobie,
że już nie żyję.
796
02:09:00,475 --> 02:09:06,100
Ale przed śmiercią zdobyłbym się
na ostatni zryw życia
797
02:09:06,767 --> 02:09:07,975
i uciekł.
798
02:09:10,725 --> 02:09:14,100
Dostałbym chwilę wytchnienia,
799
02:09:15,017 --> 02:09:20,226
będąc obcym,
wyrzuconym na nieznanym brzegu.
800
02:09:21,726 --> 02:09:23,142
W końcu
801
02:09:25,101 --> 02:09:28,226
czyż nie na tym polega życie?
802
02:09:29,934 --> 02:09:33,101
Na otrzymywaniu kolejnych łask?
803
02:09:41,767 --> 02:09:44,226
LEKCJA SZÓSTA:
804
02:09:44,434 --> 02:09:50,309
ODPUSZCZANIE
805
02:10:29,518 --> 02:10:30,643
Jacques!
806
02:10:33,477 --> 02:10:35,143
Cześć, mój kapitanie.
807
02:10:37,560 --> 02:10:40,602
Chodź ze mną.
Idę na przyjęcie koktajlowe.
808
02:10:42,643 --> 02:10:43,893
Dobrze.
809
02:10:51,268 --> 02:10:54,810
- Może spędzimy wieczór na mieście?
- Świetny pomysł.
810
02:10:55,602 --> 02:10:57,560
Nie mogę przyjść.
811
02:11:00,060 --> 02:11:03,935
Przeproś za mnie.
Powiedz, że się przeziębiłam.
812
02:11:05,935 --> 02:11:08,852
Wiesz co? Poznałam kogoś.
813
02:11:10,935 --> 02:11:16,519
Jest przystojny. Nawet bardzo.
814
02:11:17,560 --> 02:11:22,644
Ma niebieskie oczy, blond włosy,
szerokie ramiona.
815
02:11:24,186 --> 02:11:27,019
Ma w sobie to coś.
816
02:11:32,561 --> 02:11:34,061
Zobaczymy się jutro.
817
02:11:39,727 --> 02:11:40,894
Jacques?
818
02:11:48,103 --> 02:11:52,394
Madame! Czy mogę pani towarzyszyć?
819
02:11:53,853 --> 02:11:56,186
Proponuję krótką znajomość.
820
02:11:59,269 --> 02:12:00,769
Szybką i przelotną.
821
02:12:02,353 --> 02:12:04,728
Teraz ludzie poznają się na tańcach.
822
02:12:05,519 --> 02:12:07,644
Więc niech pan idzie na tańce.
823
02:12:07,936 --> 02:12:12,270
Niech się pani zlituje.
Wkrótce zniknę na zawsze.
824
02:12:12,478 --> 02:12:18,645
Odpłynę na koniec świata.
Jestem żeglarzem. Kapitanem statku.
825
02:12:20,811 --> 02:12:22,186
Naprawdę?
826
02:12:24,436 --> 02:12:28,811
- Nie wygląda pan na kapitana.
- Nie wyglądam?
827
02:12:30,395 --> 02:12:36,145
Zbyt długo tu zabawiłem.
Co ja przeżyłem w tym mieście!
828
02:12:36,228 --> 02:12:38,395
Co takiego? Niech pan mówi.
829
02:12:38,895 --> 02:12:44,353
- Chętnie posłucham.
- Widzi pani, mam złamane serce.
830
02:12:45,062 --> 02:12:48,353
- O jednym pan zapomina.
- O czym?
831
02:12:50,270 --> 02:12:53,770
Mam męża, którego gorąco kocham.
832
02:12:56,603 --> 02:12:58,062
Kocha pani męża?
833
02:13:01,104 --> 02:13:02,854
Co w tym dziwnego?
834
02:13:04,229 --> 02:13:08,604
Mój Boże, w takim razie
cóż to za mąż?
835
02:13:09,145 --> 02:13:12,770
Jaki on jest? Bardzo miły.
836
02:13:12,895 --> 02:13:17,062
A co najważniejsze,
jest uczciwym człowiekiem.
837
02:13:19,437 --> 02:13:23,562
A niech mnie. Mąż bez skazy?
838
02:13:24,437 --> 02:13:27,062
Ma jedną wadę.
839
02:13:28,437 --> 02:13:31,312
- Jaką?
- Za bardzo się martwi.
840
02:13:36,229 --> 02:13:38,646
Czemu? A czy pani...
841
02:13:46,229 --> 02:13:47,812
Jest mu pani wierna?
842
02:13:51,688 --> 02:13:53,521
Śmieszne pytanie.
843
02:13:54,688 --> 02:13:56,396
Uroczo głupie.
844
02:13:58,688 --> 02:14:03,021
Oczywiście, że jestem mu wierna.
Nie wiedział pan, kapitanie?
845
02:14:03,729 --> 02:14:06,021
Jeśli w ogóle jest pan kapitanem.
846
02:14:11,438 --> 02:14:16,230
- W takim razie...
- Przestań, głuptasie.
847
02:14:16,938 --> 02:14:21,105
Obiecałeś mnie gdzieś zabrać.
Marzną mi dłonie.
848
02:16:35,315 --> 02:16:36,231
Uważaj.
849
02:16:53,065 --> 02:16:54,857
Nigdy mnie nie adorowałeś.
850
02:17:01,273 --> 02:17:04,482
- Adorowanie?
- Tak.
851
02:17:05,399 --> 02:17:07,440
Bez tego ani rusz.
852
02:17:12,774 --> 02:17:16,982
Mógłbym za ciebie umrzeć.
Tak bardzo cię kochałem.
853
02:17:20,690 --> 02:17:22,149
Już nie kochasz?
854
02:17:23,565 --> 02:17:26,357
Nie. To już skończone.
855
02:17:31,649 --> 02:17:33,274
Jaka szkoda.
856
02:17:38,399 --> 02:17:39,316
Tak.
857
02:17:42,649 --> 02:17:43,732
Szkoda.
858
02:17:45,607 --> 02:17:50,649
A może nie.
Może było tego za wiele.
859
02:18:19,608 --> 02:18:20,858
Jesteś rozpalony.
860
02:18:22,650 --> 02:18:24,316
Masz gorące czoło.
861
02:18:52,400 --> 02:18:57,942
Wyzdrowiej. Proszę, wyzdrowiej.
Już będę grzeczna.
862
02:19:20,734 --> 02:19:23,609
- Jaki dziś dzień?
- Środa.
863
02:19:28,067 --> 02:19:30,734
Chorowałem tylko dwa dni.
864
02:19:31,442 --> 02:19:37,067
- Wydawało się dłużej.
- Tak było. Mamy już kwiecień.
865
02:19:45,984 --> 02:19:47,817
Jesteś taka blada.
866
02:19:49,692 --> 02:19:53,192
- Z czego żyliśmy?
- Sprzedałam część biżuterii.
867
02:19:55,442 --> 02:20:01,151
- Musiało ci być ciężko.
- Było. Ale było też pięknie.
868
02:20:04,651 --> 02:20:06,234
Przyszło niedawno.
869
02:20:10,568 --> 02:20:11,443
Co to?
870
02:20:17,109 --> 02:20:19,859
Cholerne udziały od Kodora.
871
02:20:24,193 --> 02:20:26,401
Może kiedyś będziemy bogaci.
872
02:20:39,818 --> 02:20:41,151
Co to za zapach?
873
02:20:43,193 --> 02:20:44,276
Melony?
874
02:20:46,652 --> 02:20:51,152
- Nie, olej lniany.
- Tak. Zgadza się.
875
02:20:51,985 --> 02:20:55,360
Zna się pan na olejach, prawda?
876
02:20:56,235 --> 02:20:59,860
- Zdecydowanie.
- No proszę. Kto by pomyślał.
877
02:21:01,193 --> 02:21:04,902
- Skąd pan pochodzi?
- Z wioski nieopodal Arnhem.
878
02:21:05,985 --> 02:21:10,610
Spędziłem tam dzieciństwo,
ale to było dawno.
879
02:21:10,944 --> 02:21:16,110
Ciekawe. Moja babcia jest stamtąd.
Jak nazywa się ta wioska?
880
02:21:16,819 --> 02:21:17,902
Rijjsen.
881
02:21:21,194 --> 02:21:24,902
- Więc jest pan Flamandem.
- Boże, nie.
882
02:21:25,735 --> 02:21:28,402
Od 30 lat nie byłem w domu.
883
02:21:30,944 --> 02:21:35,236
Wiele bym dał
za porcję dobrego hutspota.
884
02:21:36,444 --> 02:21:39,402
- Albo bitterballen.
- Tak!
885
02:21:39,777 --> 02:21:43,777
Ze szczyptą cejlońskiego cynamonu.
Albo curry.
886
02:21:49,611 --> 02:21:54,402
Szukam kogoś na stałe
na trasę do Indii Wschodnich.
887
02:21:55,694 --> 02:22:00,528
- Długoterminowy kontrakt.
- Dokładnie tego szukam.
888
02:22:00,903 --> 02:22:06,944
Doskonale.
Yasmina jest w porcie w Cuxhaven.
889
02:22:07,611 --> 02:22:10,403
Mam nadzieję, że to nie kłopot?
890
02:22:12,278 --> 02:22:14,111
Żona popłynie ze mną.
891
02:22:17,153 --> 02:22:18,194
Żona?
892
02:22:20,819 --> 02:22:23,986
- Dopiero się państwo pobrali?
- Niezupełnie.
893
02:22:25,403 --> 02:22:28,820
Tak bardzo lubi pan
towarzystwo swojej żony?
894
02:22:30,986 --> 02:22:32,028
Tak.
895
02:22:43,778 --> 02:22:45,445
To niespotykane.
896
02:22:49,653 --> 02:22:53,070
Pokładam wiele wiary
w szczęśliwych ludziach.
897
02:22:54,987 --> 02:22:58,862
Za dwa tygodnie
wypływa pan na Jawę.
898
02:22:59,445 --> 02:23:01,070
Wraz z żoną.
899
02:23:07,945 --> 02:23:09,737
Czy ja śnię?
900
02:23:10,403 --> 02:23:14,279
- Niech pan do nas dołączy.
- Idziemy na bal kostiumowy.
901
02:23:14,987 --> 02:23:17,529
Nasz harem nie ma opiekuna.
902
02:23:18,070 --> 02:23:19,195
Dziękuję.
903
02:23:34,529 --> 02:23:35,695
Lizzy?
904
02:25:16,989 --> 02:25:18,072
Szampana?
905
02:25:21,405 --> 02:25:22,572
Dziękuję.
906
02:27:32,365 --> 02:27:33,699
Proszę, proszę.
907
02:27:34,282 --> 02:27:38,949
Siedzimy tam z Kodorem.
Może zechce pan dołączyć?
908
02:27:50,157 --> 02:27:52,699
- Do diabła z nim.
- Proszę przyjść,
909
02:27:53,116 --> 02:27:55,866
- bo się na mnie pogniewa.
- Czemu nie.
910
02:28:03,241 --> 02:28:05,032
Co za niespodzianka.
911
02:28:05,949 --> 02:28:11,408
Giacomo we własnej osobie.
Dlaczego jesz w samotności?
912
02:28:11,991 --> 02:28:14,324
Czyżbyś się rozwiódł?
913
02:28:19,533 --> 02:28:20,574
Ja...
914
02:28:24,324 --> 02:28:25,574
Tak właśnie.
915
02:28:27,949 --> 02:28:29,949
Musimy to uczcić.
916
02:28:53,075 --> 02:28:54,741
Zna pan "Słone morze"?
917
02:29:01,158 --> 02:29:08,200
Pływa żeglarska wierna brać,
918
02:29:08,492 --> 02:29:12,492
po jednym ze słonych mórz.
919
02:29:12,908 --> 02:29:17,658
Kobiet ze sobą nie chce brać
920
02:29:17,950 --> 02:29:22,284
na jedno ze słonych mórz,
921
02:29:22,825 --> 02:29:26,950
na jedno ze słonych mórz.
922
02:29:27,950 --> 02:29:32,784
Dobre to czy raczej złe?
923
02:29:33,450 --> 02:29:37,200
Na jednym ze słonych mórz?
924
02:29:37,367 --> 02:29:41,575
Płyniemy, a wiatr w żagle dmie
925
02:29:41,742 --> 02:29:45,742
na jednym ze słonych mórz.
926
02:29:45,950 --> 02:29:49,242
Na jednym ze słonych mórz.
927
02:29:49,367 --> 02:29:53,201
Dotrzemy na ląd i będziemy pić,
928
02:29:53,409 --> 02:29:56,409
nad jednym ze słonych mórz.
929
02:29:56,492 --> 02:29:59,909
Choć piwo gorzkie jest jak żółć
930
02:30:00,201 --> 02:30:06,201
nad jednym ze słonych mórz.
931
02:30:06,409 --> 02:30:12,993
A kiedy zginąć przyjdzie nam
na jednym ze słonych mórz...
932
02:30:14,201 --> 02:30:18,993
Bardzo ładnie!
Z życiem! Naprawdę.
933
02:30:20,534 --> 02:30:23,201
A twoja żona tego nie słyszała.
934
02:30:24,368 --> 02:30:26,909
Co ona teraz robi?
935
02:30:41,201 --> 02:30:42,160
Bon voyage!
936
02:30:47,993 --> 02:30:49,576
Co to za ludzie?
937
02:30:51,701 --> 02:30:54,493
- Nie mam pojęcia.
- Moja żona jest z nimi?
938
02:30:57,451 --> 02:30:58,618
Oczywiście.
939
02:31:00,618 --> 02:31:02,785
- Dokąd?
- Na dworzec.
940
02:31:48,952 --> 02:31:50,119
Kapitanie.
941
02:32:00,452 --> 02:32:01,411
Dzień dobry.
942
02:32:10,661 --> 02:32:12,827
Oddaj mi udziały.
943
02:32:14,036 --> 02:32:16,786
- Jakie udziały?
- Paliwowe.
944
02:32:17,578 --> 02:32:19,369
Nie urządzajmy scen.
945
02:32:44,870 --> 02:32:46,495
Jeszcze jedno.
946
02:32:58,370 --> 02:33:00,078
Podyktuję ci.
947
02:33:10,078 --> 02:33:11,953
"Z pomocą kochanka...
948
02:33:20,620 --> 02:33:23,037
...ukradłam ci te udziały.
949
02:33:29,995 --> 02:33:31,412
Z żalem przyznaję...
950
02:33:36,162 --> 02:33:38,495
...że prowadziłam się niegodziwie".
951
02:33:47,537 --> 02:33:48,579
Podpisz.
952
02:34:04,162 --> 02:34:05,246
Wybacz mi.
953
02:34:20,329 --> 02:34:22,121
Potrzebuję tego do rozwodu.
954
02:34:25,163 --> 02:34:27,663
Nie będę łożył na twoje utrzymanie.
955
02:35:04,288 --> 02:35:09,455
SIEDEM LAT PÓŹNIEJ
956
02:36:27,498 --> 02:36:29,081
Gdybym miał syna,
957
02:36:30,414 --> 02:36:35,081
co bym mu powiedział,
wyprawiając go w wielki świat?
958
02:36:37,164 --> 02:36:40,873
Opisałbym mu dzisiejszy poranek.
To by wystarczyło.
959
02:36:41,623 --> 02:36:46,081
Czego więcej trzeba?
Nie ma sensu udzielać rad.
960
02:36:48,123 --> 02:36:50,623
Opowiedziałbym mu o przemijaniu.
961
02:36:52,165 --> 02:36:56,581
O tym, że życie składa się
wyłącznie z zabawnych przemian.
962
02:36:57,456 --> 02:37:01,373
Że nie ma sensu szukać czegoś,
co daje nam spokój ducha,
963
02:37:01,623 --> 02:37:05,623
żadnego planu, ani wyższego celu,
bo ich po prostu nie ma.
964
02:37:07,623 --> 02:37:13,540
Tak jak światło umyka nad nami,
tak w nas umyka życie.
965
02:37:25,665 --> 02:37:28,540
Co zatem miałbym powiedzieć
swojemu synowi?
966
02:37:29,290 --> 02:37:32,707
By pogodził się
z wiecznym przemijaniem
967
02:37:33,249 --> 02:37:34,999
i nauczył się je cenić,
968
02:37:35,665 --> 02:37:39,957
zamiast z całej siły mu się opierać,
jak ja kiedyś.
969
02:37:40,999 --> 02:37:44,290
Wtedy żyłby tak,
jak to zamierzył Bóg.
970
02:37:45,332 --> 02:37:48,207
Ktoś, kto lekko przeżył swoje życie,
971
02:37:48,874 --> 02:37:51,749
równie łatwo się z nim żegna.
972
02:38:34,749 --> 02:38:36,208
- Halo?
- Dzień dobry.
973
02:38:37,083 --> 02:38:40,291
- Jestem starym znajomym.
- Kapitanie, to pan?
974
02:38:40,416 --> 02:38:44,249
Miło słyszeć ten głos.
Od razu pana rozpoznałam.
975
02:38:44,541 --> 02:38:47,625
Pamięta pan
nasze spotkanie w kawiarni?
976
02:38:47,708 --> 02:38:50,541
Nawet pamiętam, co wtedy piliśmy.
977
02:38:52,250 --> 02:38:54,041
Właściwie to chciałem...
978
02:38:54,125 --> 02:38:57,833
Biedna Lizzy.
Taka była wtedy urocza.
979
02:38:58,250 --> 02:39:04,458
Była z niej taka czarująca osóbka.
Wciąż myśli pan o biedactwie?
980
02:39:04,625 --> 02:39:10,333
Dlaczego nazywa ją pani biedactwem?
Zrobiła to pani już dwa razy.
981
02:39:11,333 --> 02:39:15,167
Nie wyglądała źle.
Widziałem ją dziś na ulicy.
982
02:39:15,917 --> 02:39:18,042
Nic się nie zmieniła.
983
02:39:18,333 --> 02:39:24,167
Przepraszam, ale o kim pan mówi?
984
02:39:25,083 --> 02:39:26,292
A jak pani myśli?
985
02:39:27,917 --> 02:39:30,708
Miała na sobie taki czarny płaszcz.
986
02:39:31,333 --> 02:39:37,000
Zabawne, już nie widuje się
takiego kroju.
987
02:39:37,917 --> 02:39:40,042
Zachowała dawną figurę.
988
02:39:40,500 --> 02:39:45,042
- Płaszcz był zapinany pod szyję?
- Tak, zapinany.
989
02:39:45,750 --> 02:39:48,334
Obszyty futrem?
990
02:39:49,875 --> 02:39:53,667
Tak, z jasnym futrzanym kołnierzem.
991
02:39:53,917 --> 02:39:59,834
Mój Boże. To musiała być ona.
Wysłałam jej ten płaszcz z Paryża.
992
02:40:00,167 --> 02:40:01,876
Tuż przed jej śmiercią.
993
02:40:09,667 --> 02:40:10,834
Co proszę?
994
02:40:11,376 --> 02:40:12,792
Nie wiedział pan?
995
02:40:13,751 --> 02:40:17,584
Mógł pan nie wiedzieć,
że biedna Lizzy zmarła?
996
02:40:18,751 --> 02:40:20,459
Sześć lat temu.
997
02:40:22,167 --> 02:40:25,751
Ale to cudowne.
Miał pan wielkie szczęście.
998
02:40:26,334 --> 02:40:28,751
Takie niespodziewane odwiedziny.
999
02:40:28,959 --> 02:40:33,293
Była dla pana
wspaniałą towarzyszką.
1000
02:40:34,043 --> 02:40:35,793
Ukazała się panu.
1001
02:40:36,876 --> 02:40:39,584
W końcu tak bardzo pana kochała.
1002
02:42:32,336 --> 02:42:34,794
HISTORIA MOJEJ ŻONY
1003
02:42:35,503 --> 02:42:39,211
NA PODSTAWIE POWIEŚCI
MILÁNA FÜSTA
1004
02:42:44,044 --> 02:42:47,794
Wersja polska - Platforma CANAL+
Tekst: Hanna Osuch
1004
02:42:48,305 --> 02:43:48,766
api.OpenSubtitles.org is deprecated, please
implement REST API from OpenSubtitles.com73324
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.