All language subtitles for [shisha] Kimetsu no Yaiba - Hashira Geiko-hen - 02 [1080p]

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal) Download
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese Download
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Lady Tamayo!

Dobry wieczór, Tamayo.

Niebezpiecznie jest

zostawiać otwarte okno po zmroku.

Lecz tej nocy księżyc prezentuje się przepięknie.

Miło cię poznać.

Jestem jednym z posłańców Ubuyashikiego Kagayi.

Bije od ciebie nieufność.

Nie winię cię.

Nie liczę, że zyskam twoje zaufanie równie łatwo, co Tanjirou.

Niestety.

W co on ze mną pogrywa?

Ubuyashiki...

Próbuje mnie zwieść?

Gdzie Yushiro?

Nie musisz się o niego martwić.

Słyszysz?

Właśnie tu do nas biegnie.

Lady Tamayo! Lady Tamayo!

Lady...

Tamayo!

No dobrze.

Pozwól, że przedstawię ci naszą sprawę.

W Korpusie jest dziewczyna

dobrze zaznajomiona z fizjologią demonów oraz farmaceutykami.

Proponujemy, byście połączyły siły i razem przyjrzały się zmianom zachodzącym u Nezuko.

Zechcesz do nas dołączyć, by pokonać Kibutsuji Muzana?

Udaj się do posiadłości Ubuyashiki.

Wzywa mnie, demona,

do kwatery głównej Korpusu?

Będę czekał na przychylną odpowiedź.

Lady Tamayo!

Lady Tamayo...

Yushiro...

Wynośmy się stąd natychmiast!

Jestem gotowy do drogi!

Nie tym razem.

Gdy Nezuko przezwyciężyła słońce,

coś zostało wprawione w ruch.

Nie.

Być może

było w ruchu już od dawna.

To, co wydarzyło się tamtego dnia,

nareszcie przybrało rozmiary

olbrzymiej fali.

W takim wypadku...

Lady Tamayo, ty chyba nie...

Tak czy inaczej opuścimy ten dom.

Po prostu z innego powodu niż zazwyczaj.

Zamierzam uporządkować wyniki moich dotychczasowych badań,

więc liczę na twoją pomoc, Yushiro.

To może się okazać naszym ostatnim posunięciem.

Ruszajmy

do kwatery głównej Korpusu.

Do posiadłości Ubuyashiki.

Mistrzu...

Tanjirou...

Jak twoje rany?

Wstyd o tym mówić,

ale sam nie jestem w stanie się dłużej ruszać.

I choć chciałbym osobiście porozmawiać z Giyu,

raczej nie będę miał ku temu okazji.

W tej ważnej dla nas chwili

pragnę, byśmy jednomyślnie dążyli do celu.

Mógłbyś porozmawiać z Giyu w moim imieniu?

Tak, aby uwolnił się od dręczącej go przeszłości

i znów zaczął spoglądać przed siebie.

Mogę liczyć na twoją wytrwałość

w wysiłkach, by do niego przemówić?

Giyu...

Tak jest!

Tanjirou, co tu robisz

tak wcześnie?

Aoi...

Chyba nie wybierasz się w tym stanie na trening Filarów?

Muszę się z kimś zobaczyć, zanim przystąpię do treningu.

W takim razie nie widzę przeszkód.

Aoi!

O co chodzi?

Chciałbym się poradzić.

Masz chwilę?

Powiedzmy, że jest taki jeden samotnik.

Jak byś mu powiedziała, że nie jest sam

w taki sposób, żeby do niego dotarło?

Szczerze mówiąc, nie wiem,

ale w gruncie rzeczy próbujesz podnieść tę osobę na duchu, prawda?

Gdyby chodziło o mnie,

wolałabym, żebyś zostawił mnie w spokoju.

Będziesz już wychodził?

Tak.

Mógłbyś chwilę poczekać?

Idziesz się spotkać tylko z jedną osobą?

Tak.

Ciężka sprawa.

Nic specjalnego, ale ulepiłam ci kilka kulek ryżowych.

Podziel się ze swoim znajomym.

Czego byś nie robił, wpierw warto zjeść porządny posiłek,

bo inaczej nigdy nie wydobrzejesz na ciele i duszy.

Aoi...

Dziękuję!

Pójdę już!

Przepraszam!

Tomioka!

Halo!

Przepraszam za najście!

Giyu!

To ja!

Zastałem cię?

Mówi Kamado Tanjirou!

Halo!

No dobra, wchodzę!

Wchodzę?

Nie, pewnie powiedział „odchodzę”.

Musiałem się przesłyszeć.

No więc, tak w skrócie,

wszyscy trenują!

Wiem.

Co? Naprawdę? To super!

Za blisko.

Za siedem dni wracam do czynnej służby,

więc może byśmy razem potrenowali?

Nie.

Dlaczego?

Wyczuwam od ciebie zapach gniewu,

ale o co się tak złościsz?

O to, że nie opanowałeś Oddechu Wody do perfekcji.

Miałeś zostać Filarem Wody.

Bardzo mi przykro z tego powodu.

Rozmawiałem na ten temat z panem Urokodakim

i zmiana stylu, od którego się zaczynało,

by rozwinąć nową technikę oddechową, jest dosyć powszechna.

A techniki Oddechu Wody bazują w dużej mierze na podstawach,

więc zrodziły wiele pochodnych.

Nie o tym mówię.

Teraz, gdy brakuje nam Filara Wody,

ktoś musi jak najszybciej przejąć jego tytuł.

Brakuje nam Filara Wody?

Przecież ty nim jesteś.

Ja

nie jestem Filarem.

Wynoś się.

Mogę liczyć na twoją wytrwałość

w wysiłkach, by do niego przemówić?

Tak jest!

Giyu!

Przyniosłem kulki ryżowe!

Zjemy razem?

Ponoć nic tak nie poprawia humoru jak pełny brzuch.

W porządku, zostawię je tutaj.

Giyu!

Dzień dobry!

Jednak poczęstowałeś się kulkami!

Dobrze wiedzieć!

Giyu!

Giyu!

Co się dzieje, Giyu?

Giyu, w czym tkwi problem?

Patrolujesz okolicę?

Ponoć ostatnimi czasy grasuje coraz mniej demonów!

Tu też żadnych nie widać.

Całe szczęście!

No dobrze, bierzmy się za trening!

Giyu!

Nie przyłączysz się do treningu?

Trening!

Wszyscy na ciebie czekają!

Giyu!

Giyu!

Giyu!

Giyu?

Giyu!

Giyu!

Zamierza

mnie tak dręczyć przez resztę życia?

Przestanie za mną łazić, jeśli z nim porozmawiam?

Ja...

nigdy nie przeszedłem Ostatecznej Selekcji.

Ostatecznej Selekcji?

Chodzi o tę próbę na górze pełnej kwiatów wisterii?

Zgadza się.

Tamtego roku

razem z innym uczniem, którego rodzinę wymordowały demony,

chłopcem o brzoskwiniowych włosach, imieniem Sabito,

wziąłem udział w Selekcji.

Sabito

i Giyu...

Miałem wtedy trzynaście lat.

Byliśmy w tym samym wieku i równie samotni.

Szybko zostaliśmy przyjaciółmi.

Sabito był wyczulony na ludzką krzywdę

i miał dobre serce.

Podczas tamtej Selekcji

zginął tylko on.

Unicestwił większość demonów grasujących na górze niemal w pojedynkę.

Wszyscy prócz niego przeszli Ostateczną Selekcję.

Ja

zostałem zraniony przez pierwszego demona, który mnie zaatakował

i byłem kompletnie oszołomiony.

W tamtej chwili

to właśnie Sabito mnie ocalił.

Oddech Wody,

Forma Czwarta.

Grzmiący Przypływ!

Zostawiając mnie pod opieką innego chłopca,

ruszył na ratunek kolejnej osobie.

Kiedy się ocknąłem,

Selekcja dobiegła końca.

Przetrwałem siedem dni aż do jej zakończenia,

ale czy ktoś, kto nie zabił ani jednego demona i musiał liczyć na ratunek drugiej osoby,

naprawdę

przezwyciężył tę próbę?

Nie zasługuję na tytuł Filara Wody.

Zresztą

nie zasługuję nawet na to, by traktować mnie na równi z innymi Filarami.

Nie jestem taki jak oni.

W normalnych okolicznościach nie byłoby dla mnie miejsca w Korpusie.

Idź trenować pod okiem pozostałych.

Tak będzie najlepiej.

U mnie znak nigdy się nie pojawi.

Choć Sabito miał ku temu potencjał.

Zapomnij o mnie.

Tracisz tylko czas.

Giyu pewnie myśli,

że to on powinien wtedy zginąć.

Doskonale znam to uczucie.

Kiedy ktoś ci bliski, komu życzysz jak najlepiej,

traci życie przed tobą,

a co gorsza

oddaje je, by cię chronić.

Jesteś zdruzgotany.

Sabito...

Chłopiec, który trenował ze mną na górze Sagiri.

To było przedziwne doświadczenie.

Oboje od dawna nie żyli,

ale pomogli mi.

Rozumiem.

Czyli Sabito brał udział w Ostatecznej Selekcji razem z Giyu.

Gdyby żył, byliby teraz w tym samym wieku.

Niesamowite!

Niesamowite!

Ocalił wszystkich podczas Selekcji.

Ja nie byłem w stanie.

Umiałem zadbać wyłącznie o siebie.

Gdyby udało mu się przeżyć,

zostałby znakomitym szermierzem.

Po części pewnie dlatego Giyu uważa,

że to on zasługiwał wtedy na śmierć.

Znam ten ból.

Chodziły mi po głowie podobne myśli.

Rengoku

oddał życie, by nas chronić.

Był wzorem do naśladowania!

O łaskawym sercu i ogromnej sile!

Wzbudzał podziw swoim stylem bycia.

Do samego końca!

Było mi żal, że nie zginąłem zamiast niego.

Myślałem,

że pewnego dnia zdołałby zabić Muzana!

Ale...

Powiedział, że w ciebie wierzy, więc skup się na tym, jak zamierzasz sprostać jego oczekiwaniom!

Tak, dokładnie.

O to chodzi?

Tylko co mam powiedzieć Giyu?

Nieważne, jak bardzo przybity i upokorzony się czujesz.

Musisz żyć dalej.

Nawet jeśli nie chce tego zaakceptować,

potrafię sobie wyobrazić, jak wiele wysiłku i wyrzeczeń od siebie wymagał, by zostać Filarem.

Jak wiele musiał wycierpieć...

Nie mam prawa go krytykować, kiedy praktycznie nic o nim nie wiem, ale...

Ale o tę jedną rzecz muszę go zapytać.

Giyu!

Nie chce na mnie poczekać!

Giyu!

Giyu...

Nie zamierzasz przekazać dziedzictwa,

które pozostawił ci Sabito?

Sabito?

Nie waż się więcej mówić, że powinieneś był wtedy zginąć!

Jeszcze raz to usłyszę i z nami koniec!

Nie będziemy się dłużej przyjaźnić!

Twoja siostra, która następnego dnia miała wyjść za mąż,

doskonale wiedziała, co ją czeka, kiedy ukryła cię przed demonami.

Ty jeden nie powinieneś umniejszać jej pamięci!

Nie waż się umierać!

Życie, które twoja siostra ocaliła za cenę własnego...

Przyszłość, którą ci powierzyła... Musisz przekazać ją dalszym pokoleniom...

Giyu!

Boli.

Szok i pieczenie twarzy, które czułem, kiedy mnie uderzył,

wyraźnie do mnie wracają.

Czemu zapomniałem

o tamtej rozmowie z Sabito?

Była taka ważna.

Nie chciałem sobie o niej przypomnieć,

bo nie byłbym w stanie powstrzymać łez.

Wspomnienia

sprawiały, że smutek był nie do zniesienia, a ja do reszty bezradny.

Tsutako...

Sabito...

Wybaczcie mi moją niedojrzałość.

O nie...

Teraz stanął jak wryty.

Co robić?

Przesadziłem z tym tekstem?

Giyu i tak już wyglądał na przygnębionego,

a ja chyba tylko pogorszyłem sprawę.

Wiem!

Może zawody w jedzeniu na czas?

Jeśli wygram,

powiem „zapomnijmy o smutkach i bierzmy się za trening”,

czy coś w tym stylu.

Jeszcze nie przywrócili mnie do służby,

więc do sparingu się nie nadaję,

a Giyu to straszny milczek,

ale podczas jedzenia na czas nie musiałby się odzywać!

Genialny pomysł!

Tanjirou...

Z lekkim opóźnieniem, ale też dołączę do tre...

Giyu, co powiesz na zawody w jedzeniu zimnej soby na czas?

Po co?

Jeśli chodzi o program treningowy,

nikt nie wspominał o Kochou.

Czego was uczy?

Shinobu?

W sumie ja też nic o tym nie słyszałem.

Ciekawe, co porabia.

Spokojnie.

Wszystko w porządku.

Siostrzyczko,

pomóż mi ochłonąć.

Tylko dziecko nie potrafi panować nad swoimi emocjami.

To oznaka niedojrzałości.

Mistrzyni, już wróciłaś?

Wyruszam na trening Filara Wiatru.

Ach tak.

Czy twój trening może poczekać do czasu, aż ukończę ten u Filara Kamienia?

Nie będę mogła wziąć udziału w treningu Filarów.

Dlaczego?

Kanao...

Zbliż się.

Dobrze.

No więc...

Ja...

Bardzo chciałabym z tobą trenować.

Widzę, że nauczyłaś się otwarcie mówić o swoich uczuciach.

To dobry znak.

Lepszej okazji chyba nie będzie...

Chciałabym ci opowiedzieć

o demonie, który zabił moją siostrę, Kanae.

Oraz

zdradzić ci sposób,

w jaki można go pokonać.

Tym razem porozmawiamy o Giyu!

Koniec z jedzeniem soby.

Spokojnie, ja też już więcej nie zmieszczę.

A teraz czas na sekret okresu Taishou!

Jeśli chodzi o haori, które nosi Giyu...

Jedna połowa należała do jego zmarłego przyjaciela, Sabito,

a druga do jego starszej siostry, Tsutako, którą zabił demon.

Widać, że Giyu jest bardzo czułą osobą.

Tanjirou...

Masz ochotę na gotowanego łososia z rzodkiewką?

Poważnie?

Tym razem nie na czas.

Z chęcią się przyłączę!

Ale wpierw wam powiem, że w kolejnym odcinku:

„Ozdrowiały Tanjirou dołącza do treningu Filarów”!

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.