All language subtitles for Małzenstwo z rozsadku

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian Download
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:54,520 --> 00:01:00,079 MAŁŻEŃSTWO Z ROZSĄDKU 2 00:02:28,199 --> 00:02:33,439 Panie Kowalski, panie Wiśniewski Patrz pan, jak miasto rośnie nam! 3 00:02:33,719 --> 00:02:39,639 Żelazobeton, wapno i deski Wielka budowa szczęścia bram 4 00:02:40,639 --> 00:02:47,400 Jest pan, panie, przedmiotem troski, Panie Kowalski, panie Kwiatkowski 5 00:02:47,759 --> 00:02:54,599 Dla pana szkoły, dla pana mosty Dla pana się rozwija plan 6 00:02:55,280 --> 00:02:58,759 A gdzie pan mieszka, panie K.? 7 00:02:59,439 --> 00:03:02,800 Czy pan z ogródkiem willę ma? 8 00:03:03,120 --> 00:03:06,960 Czy pan się ciśnie jak ta mysz? 9 00:03:07,199 --> 00:03:11,759 To całkiem nie ma znaczenia Albowiem, panie, czyż... 10 00:03:12,000 --> 00:03:17,080 Czyż mogą gniewać rzeczy te Kiedy ogólnie nie jest źle 11 00:03:17,439 --> 00:03:20,599 I statystycznie żyje się fest! 12 00:03:20,840 --> 00:03:24,840 To wszystko wspólna własność jest! 13 00:04:10,400 --> 00:04:13,680 - Dzień dobry. - Cześć. 14 00:04:13,840 --> 00:04:19,600 Pomóż mi, albo moja ostatnia namiętność zupełnie mnie spławi. 15 00:04:19,680 --> 00:04:22,600 - Uważaj, benzyna. - Co? 16 00:04:22,839 --> 00:04:25,759 Czyściłem spodnie benzyną. 17 00:04:25,920 --> 00:04:30,600 Powiadam ci, Andrzejku, Tristan przy mnie to... 18 00:04:31,600 --> 00:04:33,199 ...szczeniak. 19 00:04:33,319 --> 00:04:38,800 Sztuka jest zwierciadłem, które chadza po dachach. 20 00:04:39,040 --> 00:04:41,879 Jak powiedział mój pradziad od Tołstoja. 21 00:04:42,160 --> 00:04:46,240 Ale zwierciadło można ustawiać pod różnymi kątami. 22 00:04:46,360 --> 00:04:49,279 To już indywidualna sprawa artysty. 23 00:04:49,519 --> 00:04:53,560 Mówiłeś coś o kłopotach. 24 00:04:55,639 --> 00:05:02,279 - Jestem bardzo nieszczęśliwy. - Nieodwzajemniona namiętność? 25 00:05:02,399 --> 00:05:05,680 Nie aż tak romantycznie. 26 00:05:05,879 --> 00:05:09,920 Brak szmalczyku czyli przeszkody natury fiskalnej. 27 00:05:10,160 --> 00:05:15,519 - Dwie dychy to wszystko, co mam. - Bez wytwornej kolacji nie ma o czym marzyć. 28 00:05:15,759 --> 00:05:19,879 - "Bogdan stawia, ma ten gest". - Jaki Bogdan? 29 00:05:20,000 --> 00:05:22,600 Mniejsza o to. Nie mogę przecież opchnąć sygnetu. 30 00:05:22,639 --> 00:05:25,600 Gdybym stracił tę pieczęć zostałby mi goły tytuł szlachecki. 31 00:05:25,639 --> 00:05:29,480 A wątpię czy w naszych czasach stanowi on jakąś wartość wymienną. 32 00:05:30,160 --> 00:05:33,600 Znajdź mi sublokatora, Edziu, staniemy obydwaj na nogi. 33 00:05:33,639 --> 00:05:36,600 Odpadnie światło, komorne, To już coś jest. 34 00:05:36,639 --> 00:05:38,279 Dam ogłoszenie. Mam znajomą w redakcji. 35 00:05:38,279 --> 00:05:42,360 - Ile to może kosztować? - Żeby chwyciło, musi być na "A". 36 00:05:42,600 --> 00:05:45,839 "A jeśli chcesz zamieszkać w dobrej dzielnicy..." 37 00:05:46,000 --> 00:05:49,040 - A niech będzie. - A to kosztuje więcej. 38 00:05:49,279 --> 00:05:51,519 - A ile? - A nie wiem. 39 00:05:51,680 --> 00:05:55,800 - A w przybliżeniu? - A jakąś stówę. 40 00:06:13,399 --> 00:06:15,759 Do widzenia. 41 00:06:19,199 --> 00:06:23,399 - No tak! - Głupio wyszło. 42 00:06:27,879 --> 00:06:33,360 Panie Kowalski, panie Kwiatkowski Chodź Pan "na ciuchy", niech ja sko... 43 00:06:33,600 --> 00:06:39,240 Tam od krawata aż do podwiązki Tanio pan kupi, że ho, ho! 44 00:06:40,639 --> 00:06:47,560 Wyjdziesz pan stamtąd jak baron czeskI, Panie Kowalski, panie Wiśniewski 45 00:06:47,800 --> 00:06:54,000 Już jesteś lordem i gryziesz pestki A panny ci uśmiechy ślą 46 00:06:55,120 --> 00:06:59,000 Jak pan się nosi, panie K.? 47 00:06:59,240 --> 00:07:03,160 Czy pan z łososia futra ma? 48 00:07:03,399 --> 00:07:06,759 Czy pan jest goły jak ta mysz? 49 00:07:06,879 --> 00:07:11,800 To całkiem nie ma znaczenia Albowiem, panie, czyż... 50 00:07:11,879 --> 00:07:17,680 Czyż mogą gniewać rzeczy te Kiedy ogólnie nie jest źle 51 00:07:17,879 --> 00:07:20,959 I statystycznie żyje się fest! 52 00:07:21,319 --> 00:07:24,879 To wszystko wspólna własność jest! 53 00:07:25,040 --> 00:07:31,240 Spodnie dla szanownego pana? Szóstka, dżinsy! 54 00:07:36,040 --> 00:07:39,399 - Ile? - Dla pana 500. 55 00:07:39,560 --> 00:07:42,920 - A dla innych? - Też 500. 56 00:07:43,199 --> 00:07:45,319 Drogo. 57 00:07:45,560 --> 00:07:49,800 Jak panu nie odpowiadają, to mogą być te, za 700. 58 00:07:49,879 --> 00:07:54,920 - Niech będą te. - Długość dobra, w kroku też. 59 00:08:00,399 --> 00:08:02,800 Jeszcze 20. 60 00:08:11,439 --> 00:08:14,680 Patrz pan, klasa! 61 00:08:14,879 --> 00:08:17,879 Obróć się pan! 62 00:08:18,000 --> 00:08:21,879 Przyjdź pan jeszcze do nas kiedyś! 63 00:08:22,040 --> 00:08:26,920 Uszanowanie, cześć! Przyniosłem towar. 64 00:08:27,040 --> 00:08:31,600 Panie Burczyk, ten facet, co wygrał w totolotka, 65 00:08:31,759 --> 00:08:35,120 nie chce wziąć na siebie pańskich zarobków. 66 00:08:35,240 --> 00:08:38,039 - Nie zgadza się? - Zgadza się, 15. 67 00:08:38,200 --> 00:08:42,159 - Ale mam jeszcze jedną babkę. - A idź pan z babkami interes! 68 00:08:42,240 --> 00:08:46,240 Zapiszę na nią domek albo samochód, a ona mnie wystawi do wiatru! 69 00:08:46,480 --> 00:08:48,519 Ma rację. 70 00:08:48,559 --> 00:08:54,480 Mnie panie Kiełkiewicz, potrzebny facet pewny, z inteligencją życiową. 71 00:09:03,240 --> 00:09:08,240 - Pan szanowny sobie życzy? - Koszulkę, ale taką ekstra. 72 00:09:08,559 --> 00:09:12,279 - Może być w stylu Marco? - A jaki to styl? 73 00:09:12,399 --> 00:09:16,399 - Polo. - A, Marco Polo! Może być. 74 00:09:16,639 --> 00:09:20,440 Za jedne 100 zł prawdziwe dzieło sztuki! 75 00:09:20,600 --> 00:09:24,200 Z podpisem gwarantowanego artysty! 76 00:09:24,399 --> 00:09:29,639 Wymiary przy tym w sam raz znormalizowane dla naszych mieszkań, 77 00:09:29,879 --> 00:09:34,200 czego nie da się powiedzieć o "Hołdzie Pruskim" 78 00:09:34,440 --> 00:09:37,600 ani o "Bitwie pod Grunwaldem"! 79 00:09:37,840 --> 00:09:42,200 - Oj, interes nie idzie. - Nie idzie? 80 00:09:42,320 --> 00:09:45,440 Złe miejsce pan wybrał. 81 00:09:45,679 --> 00:09:51,679 Dzieła sztuki należy sprzedawać na Starówce, na Barbakanie. 82 00:09:51,799 --> 00:09:54,200 Chwileczkę! 83 00:09:57,720 --> 00:10:02,600 Nie kupują. Jest to mało praktyczne. 84 00:10:02,679 --> 00:10:07,519 Gdybyśmy zamiast tego malowali obrazki na lodówce... 85 00:10:07,759 --> 00:10:13,840 - To byśmy pieniądze mieli z tego. - Ja bym sobie od razu jaguara kupił. 86 00:10:14,080 --> 00:10:18,639 A ja, jak jakaś gwiazda, dworek modrzewiowy, marzenie życia. 87 00:10:19,000 --> 00:10:21,679 - Ale nic z tego! - Uważaj! 88 00:10:21,960 --> 00:10:24,639 Głupio wyszło. Dzień dobry. 89 00:10:25,120 --> 00:10:28,279 - Ale mocna nitka! - Krajowa. 90 00:10:28,519 --> 00:10:34,159 Stary, nie widziałeś mojej dziewczyny? Największe odkrycie od czasów Einstena. 91 00:10:34,480 --> 00:10:35,799 Magnes! 92 00:11:08,159 --> 00:11:11,159 Sztuka jest zwierciadłem rzeczywistości. 93 00:11:11,519 --> 00:11:17,600 Ale zwierciadło można ustawić pod rozmaitymi kątami - i tak, i tak. 94 00:11:18,840 --> 00:11:23,279 - Idziemy. - Do widzenia. 95 00:11:23,440 --> 00:11:29,080 Miałam kupić jakiś obraz, bo dzisiaj są imieniny cioci Andzi. 96 00:11:29,200 --> 00:11:33,440 - Byłby to najlepszy prezent dla niej. - Znowu kłamiesz. 97 00:11:33,679 --> 00:11:37,679 - Proszę pana, pan sprzedaje te obrazy. - A co mam robić? 98 00:11:38,039 --> 00:11:41,080 - A za ile? - Drogo, ale zależy który. 99 00:11:41,320 --> 00:11:44,399 - Tamten. - Tamten wyjątkowo tanio. 100 00:11:44,559 --> 00:11:47,440 - To ja kupię. - Edziu, proszę. 101 00:11:47,679 --> 00:11:50,919 - Ile? - Piątaka. 102 00:11:51,159 --> 00:11:56,039 - Tyle nie mam. - Powiedziałem, wyjątkowo tanio - 5 zł. 103 00:11:56,399 --> 00:11:59,120 - Naprawdę? - Naprawdę. 104 00:11:59,360 --> 00:12:03,279 - Dlaczego? - Tak sobie. 105 00:12:05,799 --> 00:12:09,279 - Dziękuję. - Proszę bardzo. 106 00:12:09,519 --> 00:12:12,440 - Do widzenia. - Cześć. 107 00:12:22,480 --> 00:12:28,159 - Andrzej, zwariowałeś? - Pierwszy klient na dobry fart. 108 00:12:33,200 --> 00:12:35,799 Przestań, co ty! 109 00:12:36,039 --> 00:12:41,039 - Co myślisz o Andrzeju? - Jakiś taki małomówny. 110 00:12:41,159 --> 00:12:46,159 - On się wypowiada w sztuce. - Myślisz, że przyjmą mnie na Akademię? 111 00:12:46,399 --> 00:12:51,360 Zaskocz ich czymś, jakimś aforyzmem. To, co powiedział Andrzej, 112 00:12:51,679 --> 00:12:56,679 sztuka to zwierciadło rzeczywistości ale można je ustawić pod różnymi kątami. 113 00:12:56,840 --> 00:13:01,720 Nie masz kandydata na sublokatora? Napiszę ci adres, na wszelki wypadek. 114 00:13:01,879 --> 00:13:03,360 Halo! 115 00:13:03,480 --> 00:13:05,639 Hej! 116 00:13:08,600 --> 00:13:11,879 Halo! 117 00:13:13,840 --> 00:13:16,799 - Dokąd? - Na Pragę. 118 00:13:17,120 --> 00:13:20,080 Dobra, jedziemy. 119 00:13:31,120 --> 00:13:36,639 Panie Kwiatkowski, panie Wiśniewski Motoryzacja na sto dwa! 120 00:13:36,799 --> 00:13:43,000 Dziś nawet smarkacz, co gryzie pestki Do czterech kółek pociąg ma 121 00:13:43,759 --> 00:13:50,639 Może być skoda, może być moskwicz Panie Kowalski, panie Kwiatkowski 122 00:13:50,759 --> 00:13:57,399 W szumie silnika znikają troski I tylko wicher w uszach gra 123 00:13:58,279 --> 00:14:02,639 Więc czym pan jeździ, panie K.? 124 00:14:02,759 --> 00:14:06,720 Czy pan już cztery kółka ma? 125 00:14:06,799 --> 00:14:10,720 Czy wciąż w tramwaju, jak ta mysz? 126 00:14:10,840 --> 00:14:15,440 Zresztą to nie ma znaczenia Albowiem, panie, czyż... 127 00:14:15,559 --> 00:14:20,879 Czyż mogą gniewać rzeczy te Kiedy ogólnie nie jest źle 128 00:14:21,120 --> 00:14:24,600 I statystycznie żyje się fest! 129 00:14:24,720 --> 00:14:27,720 To wszystko wspólna własność jest! 130 00:14:27,879 --> 00:14:30,919 - Ile? - Jak pani uważa. 131 00:14:31,159 --> 00:14:33,320 Dziękuję. 132 00:14:33,559 --> 00:14:37,360 - Chodź! - Mam wracać tramwajem? 133 00:14:37,600 --> 00:14:40,639 Proszę odwieźć tego pana. Cześć! 134 00:14:40,759 --> 00:14:42,960 Dorabiasz, Mike? 135 00:14:43,159 --> 00:14:48,200 Stary kupił mi to cacko, ale nie wie, że benzyna kosztuje. 136 00:14:48,519 --> 00:14:51,360 A to jest delikatny silniczek. Trzeba jeździć na żółtej, 6,50 litr. 137 00:14:51,600 --> 00:14:56,360 - Co to za jedna? - Córka naszego ambasadora. 138 00:14:58,360 --> 00:15:03,360 Widzisz, coś ty narobił? Tyle pieniędzy! 139 00:15:03,600 --> 00:15:06,639 Wszystko na marne! 140 00:15:07,399 --> 00:15:12,639 - Uważaj, Joaśka! Co to? - Taki obrazek. 141 00:15:13,000 --> 00:15:18,639 - Kupiłam za piątkę. - Za piątkę? Granda! Pieniądze wyrzuca! 142 00:15:18,759 --> 00:15:22,679 - To jest znacznie więcej warte. - Nie kręć mi się tu! 143 00:15:22,799 --> 00:15:26,279 Słyszałaś, co ojciec powiedział?! 144 00:15:27,519 --> 00:15:32,559 - No i jak? - Rozłażą mi się w rękach. 145 00:15:32,639 --> 00:15:37,720 - Połóż, może przeschną. - Z nich już nic nie będzie. 146 00:15:37,879 --> 00:15:43,000 - To nie trzeba było kopać! - Do PKO miałem je oddać? 147 00:15:43,240 --> 00:15:46,279 Dowcipniś się znalazł! 148 00:16:47,639 --> 00:16:50,480 Andrzej! 149 00:16:58,480 --> 00:17:01,399 Zostawcie dziewczynę w spokoju! 150 00:18:40,440 --> 00:18:43,720 Uspokój się. 151 00:18:44,039 --> 00:18:48,400 A interesów kto pilnuje? 152 00:18:48,640 --> 00:18:53,319 Ty, od drugiej. Jest czwarta. 153 00:18:55,319 --> 00:18:57,720 Ciao! 154 00:19:02,519 --> 00:19:07,720 Panie Kwiatkowski, panie Kowalski Przemysł nam kwitnie, buzi dać! 155 00:19:08,079 --> 00:19:14,599 I w całym kraju słychać oklaski Znów się spisała dzielna brać 156 00:19:14,839 --> 00:19:21,720 Widzę też pana tam profil boski Panie Kowalski, panie Kwiatkowski 157 00:19:21,960 --> 00:19:28,240 Dla pana huty, dla pana kioski Tylko wybierać, tylko brać! 158 00:19:29,279 --> 00:19:33,160 Więc jak pan żyje, panie K.? 159 00:19:33,960 --> 00:19:37,759 Czy pan interes własny ma? 160 00:19:38,000 --> 00:19:41,240 Czy też pan w tłoku, jak ta mysz? 161 00:19:41,599 --> 00:19:45,720 To zresztą nie ma znaczenia Albowiem, panie, czyż... 162 00:19:46,000 --> 00:19:51,519 Czyż mogą gniewać rzeczy te Kiedy ogólnie nie jest źle 163 00:19:51,759 --> 00:19:55,000 I statystycznie żyje się fest! 164 00:19:55,119 --> 00:19:59,160 To wszystko wspólna własność jest! 165 00:20:01,759 --> 00:20:05,599 Haniu, zabierz dzisiejszy uciąg! 166 00:20:05,720 --> 00:20:09,880 Ja otworzę. 167 00:20:14,359 --> 00:20:16,519 Raz, dwa... 168 00:20:18,519 --> 00:20:22,359 Tylko żeby nie było zwisów! 169 00:20:30,400 --> 00:20:35,720 Panie Burczyk, tyle razy prosiłem, żeby się pan tu nie kręcił. 170 00:20:35,759 --> 00:20:40,720 - Miał pan przyjść po towar jutro. - Nie o to chodzi, panie inżynierze. 171 00:20:40,799 --> 00:20:46,319 Miałem zakopanych w ziemię parę dolarów i troszkę mi nadgniły. 172 00:20:46,480 --> 00:20:52,720 - Może by tak podreperować? Pan się na tym zna. - Gdzie pan to trzymał to świństwo, w nawozie? Fu. 173 00:20:52,960 --> 00:20:57,799 - Ile tego jest? - 15 patyków. 174 00:20:58,039 --> 00:21:03,079 Żeby je tak posztukować, na brzegach wzmocnić, co? 175 00:21:03,319 --> 00:21:08,079 Przecież widzi pan, że mam dosyć trefne mieszkanie. 176 00:21:08,240 --> 00:21:13,240 - Będę jeszcze śmierdzącą walutę tu trzymał? - Rozumiem. 10%? 177 00:21:13,359 --> 00:21:15,079 Zagraniczne. 178 00:21:15,480 --> 00:21:18,799 Dobra, zostaw pan to. Fuj! 179 00:21:19,160 --> 00:21:25,039 Panie Burczyk, ja pana błagam, żeby mi się pan tu nie kręcił! 180 00:21:25,160 --> 00:21:28,400 Do widzenia, przepraszam. 181 00:21:39,440 --> 00:21:42,279 Co tam jest? 182 00:21:42,519 --> 00:21:45,240 Sio, sio! 183 00:21:47,319 --> 00:21:50,480 Uparta bestia! 184 00:21:51,240 --> 00:21:55,200 Sio! Pójdziesz stąd! 185 00:21:55,279 --> 00:22:00,279 No tak, pękła. Wiadomo, krajowa produkcja. 186 00:22:00,640 --> 00:22:03,559 Trzeba dać sygnał, szybko! 187 00:22:03,799 --> 00:22:08,160 - Dwie palemki? Co to znaczy? - Przerwać. 188 00:22:08,519 --> 00:22:11,200 - A co on ma zrobić? - Wznowić. 189 00:22:11,359 --> 00:22:14,039 - To ile palemek? - Trzy. 190 00:22:14,400 --> 00:22:18,079 To gdzie jest trzecia? Rusz się! 191 00:22:18,240 --> 00:22:22,240 Wszystko, psia kość, na mojej głowie! 192 00:22:39,279 --> 00:22:43,319 Zagańczyk! Gdzie on się włóczy, do diabła? 193 00:22:43,440 --> 00:22:46,279 Idę, idę, panie majster. 194 00:23:25,039 --> 00:23:29,519 - A pan, skąd pan znał dzwonek? - Jaki dzwonek? 195 00:23:29,640 --> 00:23:33,640 To znaczy... skąd pan wiedział, gdzie ten dzwonek? 196 00:23:33,799 --> 00:23:39,200 - Pozwoli pan, że ja będę pytał. - Ale w jakiej sprawie? 197 00:23:43,279 --> 00:23:47,200 Rozumiem, proszę bardzo. 198 00:23:47,440 --> 00:23:51,559 - Czy pan inżynier Kwilecki? - Tak. 199 00:23:51,799 --> 00:23:56,359 - Chciałem zadać panu kilka pytań. - Słucham. 200 00:23:56,640 --> 00:24:01,720 Czy mógłby pan mi pokazać swój dyplom, inżynierze? 201 00:24:01,839 --> 00:24:05,000 O, psia kość, perfumy się wylały! 202 00:24:05,240 --> 00:24:11,000 Zaraz to zbierzemy, zetrzemy, żeby nie pachniało. 203 00:24:11,799 --> 00:24:16,880 Chciałbym obejrzeć pański dyplom, inżynierze. 204 00:24:17,240 --> 00:24:21,920 Nie mam dyplomu. Nigdy nie studiowałem. 205 00:24:22,039 --> 00:24:26,400 Dlaczego pan każe tytułować siebie "inżynierem"? 206 00:24:26,640 --> 00:24:29,759 To pseudonim z okresu okupacji. 207 00:24:30,000 --> 00:24:35,119 Nie szkodzi, to krajowe, tylko opakowanie zagraniczne. 208 00:24:35,240 --> 00:24:37,319 Tak. 209 00:24:42,480 --> 00:24:45,079 Taki relaks. 210 00:24:45,200 --> 00:24:51,720 - Z jakich funduszów nabył pan ten dom? - To dom mojego przyjaciela. 211 00:24:51,799 --> 00:24:55,799 On jest reemigrantem, kupił go za dolary. 212 00:24:56,240 --> 00:25:00,039 A teraz gdzieś wyjechał na kilka lat. 213 00:25:00,279 --> 00:25:03,839 Jaka wspaniała harmonia barw! 214 00:25:04,200 --> 00:25:09,319 Folklor to moje hobby, wszystko, co krajowe! 215 00:25:09,440 --> 00:25:14,440 Niech pan zwróci uwagę, ta sama cudowna gama kolorów. 216 00:25:14,680 --> 00:25:19,880 - A za co pan nabył tego opla? - Opla? 217 00:25:20,799 --> 00:25:23,400 Opla? 218 00:25:23,640 --> 00:25:28,079 A, ten opel! Nie mój, to opel przyjaciela. 219 00:25:28,200 --> 00:25:33,759 Mam tu nawet dowód rejestracyjny. Proszę, mogę pokazać. 220 00:25:33,880 --> 00:25:39,759 - Antoni Szałek? Kto to jest? - Przyjaciel. 221 00:25:39,880 --> 00:25:45,759 Wyjechał do Abisynii na delegację. a ja się opiekuję jego wozem. 222 00:25:46,160 --> 00:25:48,839 - Uwaga! - Stać! 223 00:25:48,960 --> 00:25:50,920 Już stoi. 224 00:25:51,240 --> 00:25:55,160 Panie Kwilecki! Pańska żona wydaje mnóstwo pieniędzy. 225 00:25:55,519 --> 00:26:00,400 Skąd bierze na te stroje i biżuterię? 226 00:26:01,079 --> 00:26:03,799 Moja żona? 227 00:26:03,920 --> 00:26:09,279 To jakieś nieporozumienie, ja nigdy nie miałem żony. 228 00:26:09,400 --> 00:26:12,200 A, chwileczkę! 229 00:26:12,440 --> 00:26:15,799 - Au! - Haniu, pozwól. 230 00:26:19,519 --> 00:26:23,880 - Pani mąż mówił mi, że... - Mój mąż? 231 00:26:24,119 --> 00:26:27,720 To wcale nie jest mój mąż, proszę pana. 232 00:26:27,960 --> 00:26:32,839 - Mój mąż jest na placówce w Afryce. - A ten pan? 233 00:26:33,079 --> 00:26:36,960 Ten pan to się mną, proszę pana, opiekuje. 234 00:26:37,240 --> 00:26:41,680 - To jest właśnie świadectwo ślubu. - Acha! 235 00:26:41,799 --> 00:26:45,599 Nie wolno się opiekować żoną przyjaciela? 236 00:26:52,720 --> 00:26:56,119 To łobuz jeden! 237 00:26:56,400 --> 00:27:00,119 - Chuligan! - Ja się tym zajmę! 238 00:27:00,359 --> 00:27:04,279 - Ja ci pokażę! - Do Teksasu jedź! 239 00:27:05,279 --> 00:27:11,720 Młody taki, a taki paskudny! Tak, do ciebie mówię! 240 00:27:12,039 --> 00:27:16,960 Ty sromotniku bezwstydny, ty wstręciuchu ohydny! 241 00:27:17,079 --> 00:27:21,960 Brzydnik taki! Ja ci, bitniku, pokażę! Chuligan! 242 00:27:22,119 --> 00:27:25,359 - E! No co? - No co? 243 00:27:26,799 --> 00:27:29,960 Pryskaj stąd! 244 00:27:30,200 --> 00:27:36,480 To ładnie tak? Taki duży, żeby... Proszę zostawić tego chłopca w spokoju. 245 00:27:43,599 --> 00:27:48,759 - Dzień dobry. - Prosił kto panią o pomoc? 246 00:28:29,680 --> 00:28:33,480 - No jak? - Normalnie. Nic. 247 00:28:33,720 --> 00:28:37,519 - Kasiu, podoba ci się ten obrazek? - Nie. 248 00:28:37,680 --> 00:28:41,359 - A który ci się podoba? - Ten. 249 00:28:41,599 --> 00:28:47,039 Okropny! Nie masz wcale gustu, wrodziłaś się w tatę. 250 00:28:47,279 --> 00:28:53,359 - Co się tam dzieje? - Picasso przyjechał i sprzedaje. 251 00:28:54,599 --> 00:28:57,960 Proszę się nie cisnąć! 252 00:28:58,079 --> 00:29:02,000 Przy zakupach dzieł sztuki obowiązuje kultura. 253 00:29:02,240 --> 00:29:06,359 Bardzo proszę, za jedne 100 zł dla pana! 254 00:29:06,480 --> 00:29:09,960 Wszystkie dokładnie namalowane, jak żywe! 255 00:29:10,200 --> 00:29:15,839 Nie trzeba się wcale zastanawiać, gdzie góra, gdzie dół. 256 00:29:16,119 --> 00:29:20,599 Moje uszanowanie. Świetnie mnie pan polecił to miejsce! 257 00:29:20,960 --> 00:29:24,400 - Widzę, widzę. - Czym się mogę zrewanżować? 258 00:29:24,640 --> 00:29:27,680 Podoba się panu ten obrazek? 259 00:29:27,839 --> 00:29:31,279 - Śmieszna. - Piękna nieznajoma. 260 00:29:31,640 --> 00:29:35,680 Jak dla szanownego pana, to w prezencie, gratis. 261 00:29:35,839 --> 00:29:39,279 Dziękuję bardzo. Ja panu teraz... 262 00:29:39,400 --> 00:29:41,359 Co? 263 00:29:42,920 --> 00:29:45,039 O, dobre! 264 00:30:13,839 --> 00:30:18,240 Od wielu godzin pada, pada już 265 00:30:20,279 --> 00:30:25,559 Dziś smutne panny, wojsko, nawet stróż 266 00:30:26,920 --> 00:30:31,839 A ja twą fotografię śmieszną mam 267 00:30:33,759 --> 00:30:38,359 I trochę już weselej nam 268 00:30:39,240 --> 00:30:43,920 Bo mnie taki ktoś jak ty 269 00:30:44,039 --> 00:30:47,839 Tak na złość, jak ty, się śni 270 00:30:48,079 --> 00:30:52,200 I już w takim kimś jak ja 271 00:30:52,319 --> 00:30:57,119 Każda myśl jest zła, oj, zła 272 00:30:57,359 --> 00:31:01,799 Bo jesteś taka ładna, aż za ładna, by... 273 00:31:02,039 --> 00:31:05,839 Odwiedzać właśnie moje sny 274 00:31:05,880 --> 00:31:10,119 A mnie taki ktoś jak ty 275 00:31:10,559 --> 00:31:14,480 Jak na złość się śni, ech, ty! 276 00:31:17,440 --> 00:31:21,680 W powietrzu wyrzeźbiłem twoją twarz 277 00:31:23,680 --> 00:31:28,559 Lecz tego wdzięku, który w sobie masz 278 00:31:30,559 --> 00:31:35,799 Nie odda pędzel, węgiel ani gwasz 279 00:31:37,559 --> 00:31:41,799 Czekałem długo, długo aż... 280 00:31:42,680 --> 00:31:47,240 Aż ty, znaczy ktoś jak ty 281 00:31:47,400 --> 00:31:51,599 Tak na złość, jak ty, się śni 282 00:31:51,960 --> 00:31:55,839 I już w takim kimś jak ja 283 00:31:56,200 --> 00:32:00,880 Każda myśl jest zła, oj, zła 284 00:32:01,039 --> 00:32:04,880 Bo jesteś taka ładna, aż za ładna, by... 285 00:32:05,039 --> 00:32:08,640 Odwiedzać właśnie moje sny 286 00:32:08,759 --> 00:32:12,839 A mnie taki ktoś jak ty 287 00:32:13,119 --> 00:32:17,319 Tak na złość, jak ty, się śni 288 00:32:17,960 --> 00:32:22,279 W powietrzu wyrzeźbiłem twoją twarz. 289 00:32:22,519 --> 00:32:26,440 Czekałem bardzo długo, długo aż... 290 00:32:26,559 --> 00:32:31,480 Aż się stałaś taka ładna Że z warszawskich dziewczyn żadna 291 00:32:31,599 --> 00:32:35,160 Tak nie umie w serce wpaść 292 00:32:36,599 --> 00:32:39,119 Jak ty! 293 00:32:46,960 --> 00:32:50,279 Ktoś tu śpiewał? 294 00:32:53,680 --> 00:32:57,960 - Miewasz halucynacje, Edziu. - Nowe arcydzieło? 295 00:32:58,079 --> 00:33:02,839 - Zgadłeś, Rembrandt. - Jak cię znam, lekcja anatomii. 296 00:33:02,960 --> 00:33:08,200 - Co z sublokatorem? - Joanna ma jakiegoś kandydata. 297 00:33:08,319 --> 00:33:12,559 - Kto? - Joanna, znasz ją przecież. 298 00:33:12,680 --> 00:33:16,960 Rzeczywiście. A jak ją można spotkać? 299 00:33:17,079 --> 00:33:21,079 Jak wszystkie panienki z dobrego domu, "na ciuchach". 300 00:33:21,480 --> 00:33:26,319 - To panienka z dobrego domu? - Córka konsula generalnego na Hawajach. 301 00:33:26,440 --> 00:33:31,960 - Rozpieszczona dziewczyna. - Widać. A ty robisz jakieś kroki? 302 00:33:32,119 --> 00:33:36,599 Pozwoliłem jej się zająć moją skromną osobą. 303 00:33:36,880 --> 00:33:41,519 Starzy rzadko wpadają do ojczyzny. Znajomość ze mną bardzo im zaimponowała. 304 00:33:41,759 --> 00:33:45,680 - Naprawdę? - To dyplomaci w pierwszym pokoleniu. 305 00:33:45,880 --> 00:33:50,559 A jeden z moich antenatów już w XIV wieku posłował do Chana. 306 00:33:50,680 --> 00:33:54,039 - Potrzebne ci to? - Co? 307 00:33:54,200 --> 00:33:57,440 Do recenzji. 308 00:34:26,719 --> 00:34:33,280 Ciekawe. To tak pani widzi model? Cóż to ma wspólnego z rzeczywistością? 309 00:34:33,480 --> 00:34:38,719 Ale panie profesorze, tu jeszcze będzie tak... 310 00:34:39,000 --> 00:34:45,480 Sztuka jest zwierciadłem rzeczywistości, ale można je ustawić pod różnymi kątami. 311 00:34:45,639 --> 00:34:48,559 Tak pani sądzi? 312 00:34:48,800 --> 00:34:50,960 Ciekawe. 313 00:34:53,719 --> 00:34:56,519 Panie profesorze... 314 00:35:10,519 --> 00:35:14,199 Daj spokój, nie ma się czym przejmować. 315 00:35:14,320 --> 00:35:19,760 Żebyś widział, jak profesor Lipski na mnie spojrzał. 316 00:35:21,440 --> 00:35:25,880 Wydadzą mnie teraz za mąż, tak mi zapowiedzieli. 317 00:35:26,119 --> 00:35:29,480 Przecież jesteś dorosłym człowiekiem. 318 00:35:29,719 --> 00:35:34,639 - Dorosły sam zarabia na siebie. - Oni mają forsy jak lodu. 319 00:35:34,760 --> 00:35:37,920 Zrozum, im jest potrzebny "ktoś". 320 00:35:38,039 --> 00:35:43,599 Albo ja mam być "kimś", albo mam mieć kogoś, kto jest "kimś". 321 00:35:44,039 --> 00:35:48,960 - Jak to, do diabła? - Ty nic nie rozumiesz. 322 00:35:51,920 --> 00:35:56,360 To znaczy, że wydają cię za mąż? 323 00:35:59,960 --> 00:36:02,960 Niech pan Kiełkiewicza tu nie przysyła. 324 00:36:03,039 --> 00:36:07,599 On jest prymityw, burdy mi tu robi pod oknami. 325 00:36:08,000 --> 00:36:11,559 Miałem poważne kłopoty. Byli wczoraj u mnie. 326 00:36:11,880 --> 00:36:17,440 Całe mieszkanie przekopywał facet. Musiałem się ostro gimnastykować. 327 00:36:17,800 --> 00:36:24,199 Ja się jeden za was wszystkich narażam. Żonę musiałem wydać za obcego faceta. 328 00:36:24,559 --> 00:36:30,440 - Co będzie, jak facet z Afryki wróci? - A gdzie reszta, panie inżynierze? 329 00:36:30,760 --> 00:36:35,320 - Jaka reszta? - Było 15 tysięcy, jest 8. 330 00:36:35,599 --> 00:36:39,599 Pan żartuje? Panie Burczyk, jak Boga kocham! 331 00:36:39,719 --> 00:36:43,960 Pan mi dał szmelc! To było przez myszy zgryzione. 332 00:36:44,079 --> 00:36:47,119 - Dałem panu 15! - Spokojnie, to jest koronkowa robota. 333 00:36:47,239 --> 00:36:51,920 Każdy jeden dolarek musiałem lepić krajowym klejem. 334 00:36:52,159 --> 00:36:57,280 - Zabrał pan 10%. A gdzie reszta? - Jakie 10%?! 335 00:36:57,480 --> 00:37:01,559 Nie ruszyłem ani dolara! 336 00:37:01,760 --> 00:37:04,960 Pan zabiera moje pieniądze! 337 00:37:05,199 --> 00:37:10,400 - Pan uwłaszcza mojej godności! - Co uwłaszcza, co uwłaszcza?! 338 00:37:10,719 --> 00:37:14,519 - Niech pan się liczy ze słowami! - Liczę! 339 00:37:14,679 --> 00:37:19,599 Panie Burczyk, niech pan na mnie nie krzyczy! 340 00:37:19,679 --> 00:37:22,320 Ciszej! 341 00:37:22,639 --> 00:37:27,639 - Jakże mi miło, panie Burczyk. - Pani inżynierowo, co tu się dzieje? 342 00:37:27,760 --> 00:37:31,880 Pan taki bladziutki, mizerny, zdenerwowany. 343 00:37:32,000 --> 00:37:34,719 To pana pokrzepi. 344 00:37:35,000 --> 00:37:40,760 Tu się kreci taki facet w okularach. Niech pan bierze te pieniądze! 345 00:37:40,880 --> 00:37:46,519 - Co mi pan pcha? - Niech pan bierze wszystko! 346 00:37:46,760 --> 00:37:52,360 Nie ma mowy o 10%! Ja jestem człowiekiem honoru. 347 00:37:52,559 --> 00:37:57,679 Do widzenia! Niech pan kiedyś wpadnie jeszcze do nas. 348 00:37:57,920 --> 00:38:01,159 Wybaczam panu wszystko! 349 00:38:01,360 --> 00:38:04,960 To poczciwiec, ten Burczyk. Lubię go. 350 00:38:05,239 --> 00:38:09,239 - A dla żonusi? - Co dla żonusi? 351 00:38:11,119 --> 00:38:14,280 Kaziu, nie denerwuj się! 352 00:38:14,519 --> 00:38:19,199 Haruje człowiek przez całe życie i same przykrości z tego ma! 353 00:38:19,400 --> 00:38:23,559 - Daj spokój. - U Kwileckiego była milicja. 354 00:38:23,679 --> 00:38:28,239 Cholera z nim! Obrabował mnie z połowy majątku, ale do nas się mogą dobrać. 355 00:38:28,480 --> 00:38:32,960 Wszystko po to, żeby naszej córce niczego nie brakowało. 356 00:38:33,159 --> 00:38:38,400 A jak się odwdzięcza rodzicom za to, że robią wszystko z myślą o niej? 357 00:38:38,760 --> 00:38:41,760 - Z myślą o mnie? - Zabieraj to! 358 00:38:42,000 --> 00:38:45,719 Słyszałaś, co ojciec mówił?! Zabieraj to! 359 00:38:58,960 --> 00:39:01,960 Myślicie, że nie wiem, o co wam chodzi? 360 00:39:02,239 --> 00:39:05,360 Jakbym została panią plastyczką, 361 00:39:05,719 --> 00:39:09,960 to moglibyście na moje konto zacząć rajskie życie. 362 00:39:10,199 --> 00:39:15,639 Kupić sobie samochód, willę, antyki, herby, wszystko! 363 00:39:16,960 --> 00:39:20,480 Niech tylko cioteczka nie zemdleje. 364 00:39:20,719 --> 00:39:23,960 - Żenię się. - Naprawdę? 365 00:39:24,119 --> 00:39:29,440 - Kto jest narzeczoną? - Burczykówna. 366 00:39:29,679 --> 00:39:34,360 Mam nadzieję, że ma dobry charakter. 367 00:39:34,679 --> 00:39:39,000 - A rodzice? - Handlowcy. 368 00:39:39,079 --> 00:39:42,440 - Są jeszcze tacy? - Owszem. 369 00:39:42,679 --> 00:39:46,000 - Bogaci. - Ma się rozumieć. 370 00:39:46,360 --> 00:39:51,719 - Czy dlatego się żenisz? - Jest to dodatkową podnietą. 371 00:39:52,039 --> 00:39:55,840 Jesteś cyniczny, Edziu. Wstydź się! 372 00:39:56,199 --> 00:40:00,320 Dlaczego? Nie jestem stworzony do pracy. 373 00:40:00,559 --> 00:40:05,559 Ojciec i dziad tylko wydawali pieniądze. Mam to we krwi. 374 00:40:08,639 --> 00:40:13,559 - Pójdziesz do inżyniera po towar. - Wolałabym nie. 375 00:40:13,679 --> 00:40:20,039 - Ja się ciebie o zdanie nie pytam, hrabinia! - Słyszałaś, niewdzięcznico? Idź! 376 00:40:29,519 --> 00:40:34,519 "Niewdzięcznica"?! Ale za to dorosła. 377 00:40:34,760 --> 00:40:40,199 Wyprowadzę się z domu, z dala od złodziejskich interesów. 378 00:40:40,440 --> 00:40:46,000 - Dzień dobry. Co pani kupiła? - Nic, tu mój ojciec ma stragan. 379 00:40:46,199 --> 00:40:50,559 Posłali mnie na miasto po towar. 380 00:40:50,800 --> 00:40:56,239 - Skąd pan się tu wziął? - Jestem sprawozdawcą na Wyścig Pokoju. 381 00:40:56,559 --> 00:41:01,280 - Do widzenia. - Ja w tym samym kierunku! 382 00:41:04,559 --> 00:41:09,760 Panie Kwiatkowski, panie Kowalski Barwami tęczy wiosna gra 383 00:41:10,039 --> 00:41:16,039 Zachodzącego słoneczka blaski Czy ładniejszego pan co zna? 384 00:41:16,559 --> 00:41:22,880 Dla mnie zachodzi, dla pana wschodzi Panie Kowalski, jak to w przyrodzie 385 00:41:24,000 --> 00:41:30,039 Dla pana kwiaty kwitną w ogrodzie Dla pana noc gwiazdami gra 386 00:41:38,840 --> 00:41:42,199 Mówią, miłość jest piękna 387 00:41:43,320 --> 00:41:47,239 W słońce przemienia deszcz 388 00:41:47,480 --> 00:41:52,920 Każdy dzień jest jak piosenka Lecz wiemy też... 389 00:41:53,360 --> 00:41:59,800 Miłość złe humory ma W perskie oko z nami gra 390 00:42:01,079 --> 00:42:05,239 Potem pęka wątła nić Lepiej za mąż wyjdź 391 00:42:05,400 --> 00:42:08,519 Za mnie za mąż wyjdź 392 00:42:08,760 --> 00:42:12,679 Inni tęsknią, wróżą z kart 393 00:42:12,920 --> 00:42:17,039 My po prostu - wspólny start 394 00:42:17,199 --> 00:42:22,480 Więc z rozsądku za mnie wyjdź Za mnie za mąż wyjdź 395 00:42:22,760 --> 00:42:27,760 Taksówką jedźmy zaraz po metryki 396 00:42:28,079 --> 00:42:31,880 Nie oglądaj się za nikim 397 00:42:32,039 --> 00:42:37,239 Mało dziś sentymentalnych par 398 00:42:38,559 --> 00:42:44,039 Miłość złe humory ma Więcej skradnie, niż ci da 399 00:42:44,360 --> 00:42:47,840 Po co w piekle takim żyć? 400 00:42:47,960 --> 00:42:52,519 Lepiej za mąż wyjdź Za mnie za mąż wyjdź 401 00:42:53,840 --> 00:42:57,679 Mówią, życie jest piękne 402 00:42:57,800 --> 00:43:01,000 Zwłaszcza gdy kocha się 403 00:43:01,079 --> 00:43:04,760 Z wiosną chodzi się pod rękę 404 00:43:04,880 --> 00:43:08,039 Lecz wiemy, że... 405 00:43:08,039 --> 00:43:14,039 Miłość ma humory złe Mówi "tak", a myśli "nie" 406 00:43:15,360 --> 00:43:20,480 Stare kłamstwa ma na dnie Lepiej wybierz mnie! 407 00:43:22,679 --> 00:43:28,880 Nie przynoszę krzaków róż Nie opiewam zórz i burz 408 00:43:29,679 --> 00:43:35,880 W sercu moim nie tkwi nóż Ale kto zna mnie, wie, że nie jest źle 409 00:43:37,119 --> 00:43:41,320 Bo ze mną zawsze ma się tę gwarancję 410 00:43:42,440 --> 00:43:45,920 Że już gorzej być nie może 411 00:43:46,159 --> 00:43:50,599 Ani rusz, nie będę inny już 412 00:43:53,039 --> 00:43:56,000 Miłość złe humory ma 413 00:43:56,199 --> 00:43:59,679 Pije, pali, w karty gra 414 00:43:59,800 --> 00:44:06,239 Miłość jest kosztowna zbyt Na ten krótki byt, na ten jeden byt 415 00:44:11,719 --> 00:44:16,599 - Coś ci się stało, Edziu. - Nie rozumiesz? 416 00:44:16,920 --> 00:44:21,039 - Chcę się z tobą ożenić. - Nie. 417 00:44:21,320 --> 00:44:24,360 Ale ja nie chcę! 418 00:44:24,719 --> 00:44:29,039 W takim razie idę na bazar prosić twoich rodziców o rękę. 419 00:44:29,400 --> 00:44:34,639 - Nie rób tego! Oni się zgodzą! - Ja już błogosławieństwo ciotki mam. 420 00:44:34,960 --> 00:44:38,880 - Do widzenia. - Ja nie chcę! 421 00:44:40,199 --> 00:44:42,920 Nie chcę! 422 00:44:56,159 --> 00:45:00,400 Kwiaty dla narzeczonej, czerwone. 423 00:45:01,960 --> 00:45:06,519 Leży nienadzwyczajnie, tutaj z przodu jakby. 424 00:45:06,760 --> 00:45:10,880 - Dobrze, dobrze. - Pod pachami pije... 425 00:45:11,039 --> 00:45:15,000 - No jak to? - E tam, was nie przegada! 426 00:45:15,079 --> 00:45:17,960 - Dzień dobry. - Dzień dobry. 427 00:45:18,199 --> 00:45:20,920 Dla mnie? 428 00:45:22,239 --> 00:45:26,800 Mam zaszczyt prosić państwa o rękę ich córki. 429 00:45:27,079 --> 00:45:32,480 To dla nas wielki zaszczyt, że nasza córka może być hrabinią. 430 00:45:32,719 --> 00:45:35,599 - Prawda, mamusiu? - Dla nas wielki zaszczyt. 431 00:45:35,639 --> 00:45:39,000 Przed wojną ja bym się ani chwili się nie zastanawiał. 432 00:45:39,159 --> 00:45:42,239 Ale były inne przykłady, na przykład w filmie "Trędowata". 433 00:45:43,039 --> 00:45:49,000 Panienka z naszych sfer zakochała się w wielkim panu i smutny był jej koniec. 434 00:45:49,119 --> 00:45:54,000 Ale teraz są inne czasy. I pan i my jesteśmy wysiadające klasy. 435 00:45:54,119 --> 00:45:59,239 Teraz musimy się oprzeć na tych, co aktualnie idą do góry. 436 00:45:59,480 --> 00:46:03,159 - Prawda, mamusiu? - Prawda. 437 00:46:03,320 --> 00:46:07,440 Jakoś tak głupio wyszło. Do widzenia. 438 00:46:19,039 --> 00:46:23,920 W powietrzu wyrzeźbiłem twoją twarz 439 00:46:25,480 --> 00:46:30,360 Lecz tego wdzięku, który w sobie masz 440 00:46:32,039 --> 00:46:37,480 Nie odda pędzel, węgiel ani gwasz 441 00:46:39,000 --> 00:46:43,239 Czekałem długo, długo aż... 442 00:46:43,400 --> 00:46:47,400 - Andrzej? - Aż ty, znaczy ktoś jak ty... 443 00:46:47,760 --> 00:46:51,760 - Co ty tu robisz? - Skąd się tu wzięłaś? 444 00:46:51,880 --> 00:46:56,039 - Ja z ogłoszenia. - Ja tu mieszkam. 445 00:46:56,519 --> 00:47:01,280 - Tu jest podobno pokój do wynajęcia. - Po co ci pokój do wynajęcia? 446 00:47:01,400 --> 00:47:07,360 - Wyniosłam się od moich starych. - Przecież są na placówce w Honolulu. 447 00:47:07,639 --> 00:47:14,039 W Honolulu? Tak, ale przyjechali wczoraj na urlop. 448 00:47:14,320 --> 00:47:20,440 Od razu się z nimi pokłóciłam, bo chcą mnie wydać za mąż za Edzia. 449 00:47:20,719 --> 00:47:23,880 Właśnie oświadczył im się "na ciuchach". 450 00:47:24,000 --> 00:47:29,000 To znaczy starzy przywieźli masę ciuchów z Honolulu. Wyobrażasz sobie? 451 00:47:29,239 --> 00:47:34,519 Bałagan po podróży, walizki otwarte. On klęka pośrodku i błaga o moją rękę. 452 00:47:34,760 --> 00:47:41,360 - Przecież to twój chłopak. - Po tym, jak mi groził śmiercią? Nigdy. 453 00:47:42,800 --> 00:47:46,400 Powiedział, że mnie udusi, a potem zastrzeli. 454 00:47:46,639 --> 00:47:49,800 - Dokąd? - Nie wiem. 455 00:47:50,039 --> 00:47:56,599 - W każdym razie do domu nie wrócę. - Zostaw to, nigdzie nie pójdziesz. 456 00:47:56,800 --> 00:48:02,000 Przenocujesz u mnie, a ja pójdę na noc do kolegi. 457 00:48:02,159 --> 00:48:06,920 - A rano się wszystko wyjaśni. - Mowy nie ma! 458 00:48:11,199 --> 00:48:13,360 Co to jest? 459 00:48:13,599 --> 00:48:18,840 Afisz turystyczno-krajoznawczy "Mazury czekają na ciebie". 460 00:48:18,960 --> 00:48:22,440 Jestem za biedny, żeby się tam wybrać. 461 00:48:22,880 --> 00:48:28,800 Przynajmniej sobie ściany tapetuję widokami żagli i jezior. 462 00:48:32,079 --> 00:48:36,639 Czy nie zanadto się pospieszyliśmy? Jednak to hrabia. 463 00:48:36,760 --> 00:48:41,559 Co z tego, że hrabia? Nigdzie nie pracuje. 464 00:48:41,800 --> 00:48:46,599 Żeby chociaż miał pokrycie w kwitach komisowych! 465 00:48:46,800 --> 00:48:50,920 - Albo krewnych w Ameryce! - A Joaśki ciągle nie ma. 466 00:48:51,159 --> 00:48:54,079 Zaszwendała się gdzieś, nie pierwszy raz. 467 00:48:54,119 --> 00:48:58,159 - Jezus Maria, Joaśka! - Co się stało? 468 00:48:58,280 --> 00:49:02,280 Nie ma landszaftu i jej szczoteczki do zębów! 469 00:49:02,639 --> 00:49:07,079 Wszystko przez ciebie! Kto wie, co jej do głowy strzeliło?! 470 00:49:07,239 --> 00:49:11,800 - Ubieraj się i leć na milicję! - Na milicję?! 471 00:49:12,039 --> 00:49:16,800 - Może ona jest u tego Edzia? - U kogo? 472 00:49:22,840 --> 00:49:26,000 - A miało być tylko kino. - No właśnie. 473 00:49:26,440 --> 00:49:28,719 Co ja powiem starym? 474 00:49:28,880 --> 00:49:33,719 Są wrażliwi na punkcie dobrych manier. Stara arystokracja. 475 00:49:33,880 --> 00:49:38,880 Coś tam wymyślisz: wianki na Wiśle albo maraton filmowy. 476 00:49:39,199 --> 00:49:42,679 - Kochasz mnie? - To się jeszcze okaże. 477 00:49:42,920 --> 00:49:46,639 - Kiedy? - U mnie to przychodzi z czasem. 478 00:49:46,960 --> 00:49:51,320 Co za diabeł? 479 00:49:55,920 --> 00:49:59,599 Panie Edziu, otwórz pan! 480 00:49:59,840 --> 00:50:04,000 Otwórz pan, no! 481 00:50:04,880 --> 00:50:10,519 A, to pan! Dobry wieczór. Wiedziałem, że pan zmieni zdanie. 482 00:50:11,000 --> 00:50:15,000 Jako człowiek światły odrzuci pan przesądy klasowe. 483 00:50:15,159 --> 00:50:17,960 - Gdzie ona jest? - Kto? 484 00:50:18,079 --> 00:50:23,079 - Joaśka. Myślałem, że jest u pana. - Ładne wyobrażenie ma pan o córce. 485 00:50:23,320 --> 00:50:29,199 Niech pan nie żartuje, panie Edziu. Żona się martwi. 486 00:50:29,559 --> 00:50:35,199 Ma pan nauczkę, żeby nie stawać na przeszkodzie szczęściu własnego dziecka. 487 00:50:35,440 --> 00:50:41,320 - To nie ma jej u pana? - Nie. Nie wierzy pan? 488 00:50:50,000 --> 00:50:53,679 Może pan zaglądać, gdzie pan chce. 489 00:50:53,920 --> 00:50:58,800 - Żeby nie zrobiła jakiegoś głupstwa. - To rozsądna dziewczyna. 490 00:51:34,119 --> 00:51:36,039 Przepraszam. 491 00:51:56,480 --> 00:51:59,280 Kochanie... 492 00:51:59,519 --> 00:52:04,960 - Stary, muszę z tobą porozmawiać. - Milcz lepiej i słuchaj. 493 00:52:05,119 --> 00:52:08,920 - Ledwo się wywinąłem z afery. - Jakiej afery? 494 00:52:09,039 --> 00:52:14,159 Chciano mnie wrobić w małżeństwo. Wycofałem się, rzecz jasna. 495 00:52:14,599 --> 00:52:19,039 Ale dziewczyna nie mogła znieść afrontu i w sromocie nawiała z domu. 496 00:52:19,400 --> 00:52:21,679 Jej starzy odchodzą od zmysłów. 497 00:52:25,119 --> 00:52:29,119 Mam rozkaz odprowadzić cię do domowych pieleszy. 498 00:52:29,239 --> 00:52:32,079 Nie zbliżaj się do mnie! Andrzej. 499 00:52:32,199 --> 00:52:36,199 - Zostaw ją! - On mnie zastrzeli! 500 00:52:36,440 --> 00:52:39,679 Przy mnie ci włos z głowy nie spadnie. 501 00:52:40,039 --> 00:52:44,079 Rozumiem. Do widzenia. Nic nie rozumiem. 502 00:52:46,480 --> 00:52:51,480 - Jest pan tego pewny? - Widziałem ją na własne oczy. 503 00:52:51,719 --> 00:52:57,280 - A co to za jeden? - Artysta malarz, zresztą bardzo dobry. 504 00:52:57,519 --> 00:53:02,719 Artysta malarz? I do tego bardzo dobry? 505 00:53:02,760 --> 00:53:07,639 Ale co to ma do rzeczy? Ja wycofuję się z tej afery. 506 00:53:08,000 --> 00:53:13,320 W związku z zaistniałą sytuacją cofam również swoje oświadczyny. 507 00:53:13,440 --> 00:53:17,239 - Do widzenia. - Do widzenia. 508 00:53:17,480 --> 00:53:21,639 Nie chciałeś, żeby wyszła za Edzia. 509 00:53:21,960 --> 00:53:27,400 To teraz żyje na kocią łapę nie wiadomo z kim. 510 00:53:27,519 --> 00:53:33,239 W tej chwili musisz tam iść i przyprowadzić Joaśkę do domu. 511 00:53:33,440 --> 00:53:36,039 Ani mi się śni! 512 00:53:36,119 --> 00:53:41,079 Właśnie on jest nam potrzebny - artysta malarz. 513 00:53:41,400 --> 00:53:46,639 Takim dzisiaj wszystko wolno mieć, chociaż nie śmierdzą groszem. 514 00:53:46,960 --> 00:53:53,280 Sami nie śmierdzą groszem, ale dać im tylko powąchać! 515 00:53:55,719 --> 00:53:58,079 Liczę do trzech. 516 00:53:58,239 --> 00:54:04,639 Jak nie skończysz jeść, to wstanę, wyjdę i już nigdy nie wrócę. 517 00:54:06,079 --> 00:54:08,039 Raz... 518 00:54:09,039 --> 00:54:11,400 ...dwa, trzy. 519 00:54:11,559 --> 00:54:16,800 To znaczy, że chcesz, żebym wróciła do domu. Jesteś niezadowolony, że tu zostałam. 520 00:54:16,840 --> 00:54:18,079 Uważasz mnie za jedną z tych dziewczyn, 521 00:54:18,119 --> 00:54:21,400 co się ją wpuszcza na pół godziny do domu, a ona potem zostaje na całe życie. 522 00:54:21,519 --> 00:54:24,199 Przyzwyczaiłeś się być sam i masz mnie już dość. 523 00:54:25,199 --> 00:54:31,400 Jestem z tobą szczęśliwy! Kocham cię. 524 00:54:31,440 --> 00:54:35,960 - No to o co chodzi? - O to! 525 00:54:39,280 --> 00:54:44,159 Możesz się nie martwić. Pieniądze już mi się też skończyły. 526 00:54:44,519 --> 00:54:49,079 Ty jesteś rozpieszczona jedynaczka, przyzwyczajona do wygód. 527 00:54:49,320 --> 00:54:53,880 A ja potrafię żyć powietrzem, potrafię żyć cudami, ale sam! 528 00:54:54,119 --> 00:54:57,159 Nie chcę cię w to wciągać. Rozumiesz? 529 00:55:33,639 --> 00:55:38,760 Piana marki Rosita. Biała, pachnąca, obfita. 530 00:55:38,880 --> 00:55:43,119 Bardzo dobrze, dla mnie bomba. Dla ciebie dobrze? 531 00:55:43,519 --> 00:55:47,639 Zachowaj to. Trochę elementów ruchomych. 532 00:55:47,880 --> 00:55:54,119 Możemy robić. Uwaga! Cisza na planie! Kamera! 533 00:55:54,239 --> 00:55:58,480 Stop! Ma rację przedstawiciel fabryki. 534 00:55:58,800 --> 00:56:04,679 Będziesz myła nie rączkę, a nóżkę. Daj nogę. Będzie lepiej wyglądało. 535 00:56:04,920 --> 00:56:08,960 Gdzie to jest? Troszeczkę pokażemy, co to jest. 536 00:56:09,159 --> 00:56:15,239 Nie chowaj głowy, myj nogę. Gotowe, możemy robić. Kamera! 537 00:56:15,360 --> 00:56:18,320 Chwileczkę! Piątkę w prawo! 538 00:56:18,480 --> 00:56:21,840 Dychę zgaś i młyna wrzuć. Dobrze! 539 00:56:22,079 --> 00:56:25,000 Dla ciebie dobrze? 540 00:56:25,119 --> 00:56:30,880 Możemy robić? Kozłowski, gdzie pan tam podróżujesz? 541 00:56:31,159 --> 00:56:34,039 Uwaga! Kamera! 542 00:56:34,320 --> 00:56:38,760 Stop! Kolega ma rację... Co? 543 00:56:39,000 --> 00:56:45,519 - A, tak. Jak tam mówisz w tym tekście? - Piana marki Rosita, biała, puszysta. 544 00:56:45,760 --> 00:56:50,320 Biała - to widać. "Lekka" ma być. 545 00:56:50,559 --> 00:56:54,920 Uwaga, możemy robić! Kamera! 546 00:56:58,960 --> 00:57:04,639 Stop, kochanie, nie improwizuj! Od tekstu zaczynasz, nie od kichania! 547 00:57:06,400 --> 00:57:09,440 Jak ci się to podoba? 548 00:57:09,679 --> 00:57:15,679 Miła zabawka, chociaż wydaje mi się, że pomysł z lodówkami był trochę lepszy. 549 00:57:15,880 --> 00:57:18,719 - Uważaj! - Dzień dobry. 550 00:57:19,079 --> 00:57:21,280 Dzień dobry. 551 00:57:23,119 --> 00:57:26,360 - Kto to jest? - Znam ją. 552 00:57:26,599 --> 00:57:31,000 - Poznaj mnie. - Ja ją znam tylko z widzenia. 553 00:57:31,159 --> 00:57:37,159 - Panie, to pańskie? - Tak, moje. A o co chodzi? 554 00:57:37,400 --> 00:57:40,320 Chodź pan! 555 00:57:45,159 --> 00:57:51,039 - Panie, ile ten obraz? - Jak dla pana, 5 tysięcy. 556 00:57:51,159 --> 00:57:56,719 - A dla innych? - Dla innych też pięć. 557 00:57:56,960 --> 00:57:58,800 Dużo. 558 00:57:59,119 --> 00:58:03,599 Jak dla pana dużo, to mam taki mniejszy, za siedem. 559 00:58:03,719 --> 00:58:09,719 - To się nie liczy podług rozmiarów? - W sztuce nie, proszę pana. 560 00:58:09,840 --> 00:58:13,079 To wezmę ten. 561 00:58:45,119 --> 00:58:50,440 - Co to jest? - Rokoko. Drobiazg, 5 tysięcy. 562 00:58:52,639 --> 00:58:58,639 Uważasz, że to najpotrzebniejszy mebel w naszym domu? 563 00:59:00,079 --> 00:59:06,400 Oczywiście, jest to szalona okazja, bo właśnie sobie szyję sukienkę. 564 00:59:06,639 --> 00:59:11,840 - Skąd ty miałeś pieniądze? - Pierwsze rozsądne pytanie. 565 00:59:11,960 --> 00:59:16,760 Pewien kretyn dziś kupił mojego najgorszego knota. 566 00:59:17,000 --> 00:59:21,679 Nie będę ukrywał, że kazałem mu słono przepłacić. 567 00:59:21,800 --> 00:59:24,519 Edziu, kiedy ślub? 568 00:59:24,760 --> 00:59:28,320 Nic z tego, cioteczko. Narzeczona uciekła z artystą. 569 00:59:28,679 --> 00:59:34,119 Przypomina mi to historię wuja Hilarego, którego narzeczona uciekła z tapicerem. 570 00:59:34,360 --> 00:59:37,159 Sam go sprowadził do odnawiania mebli. 571 00:59:37,519 --> 00:59:41,440 Może ty byś się wziął z powrotem do studiów, serdeńko? 572 00:59:41,679 --> 00:59:46,239 - Zaczynałeś przecież historię sztuki. - To było dawno i nieprawda. 573 00:59:46,480 --> 00:59:51,920 Gdybyś wrócił na uniwersytet, mogłabym cię od czasu do czasu 574 00:59:52,039 --> 00:59:56,159 podbudować czymś w rodzaju prywatnego stypendium. 575 00:59:56,320 --> 01:00:01,760 - Tym bardziej, że sprzedaję dom. - Sprzedaje cioteczka dom? 576 01:00:06,119 --> 01:00:09,159 - Ej! - Co jest? 577 01:00:09,400 --> 01:00:14,519 - To pan malował ten landszafcik? - Ja. 578 01:00:14,639 --> 01:00:18,599 - A ile za to? - Pięć. 579 01:00:18,679 --> 01:00:22,599 - Pięć tysięcy? - Może być trzy. 580 01:00:22,719 --> 01:00:25,760 Nie, może być pięć. 581 01:00:27,000 --> 01:00:30,800 Jeszcze pokwitować. 582 01:00:41,159 --> 01:00:45,000 - Proszę pana! Obraz! - A, tak! 583 01:00:54,400 --> 01:00:59,519 - Młody człowieku, to pańskie prace? - Tak, autorem jestem ja. 584 01:00:59,880 --> 01:01:04,320 - Dosyć interesujące. - Tak pod prymityw usiłowałem. 585 01:01:04,440 --> 01:01:09,440 Niech pan nie będzie taki skromny. Co pan ma najdroższego? 586 01:01:09,559 --> 01:01:14,480 - Tak się złożyło, że ten. - Od razu tak pomyślałem. 587 01:01:14,599 --> 01:01:17,760 - Ile? - Sześć. 588 01:01:19,159 --> 01:01:24,280 - Ten jest w lepszym guście. - Czego to się nie robi dla sąsiada. 589 01:01:24,519 --> 01:01:29,519 - Tatku, kup ten! - Już raczej wolę ten do góry nogami. 590 01:01:29,679 --> 01:01:33,559 Może mnie pan objaśni, co oznacza ten rzucik? 591 01:01:33,800 --> 01:01:38,159 - Wiązka promieni gamma. - Od razu tak pomyślałem. 592 01:01:38,280 --> 01:01:41,760 - Co się należy? - Piątka. 593 01:02:00,280 --> 01:02:04,159 - Równo? - Dobrze, dobrze! 594 01:02:09,400 --> 01:02:13,000 - Witam mistrza! - Moje uszanowanie. 595 01:02:13,159 --> 01:02:18,679 - Ma pan fartowny dzień na te obrazki. - Ano, jakoś leci. 596 01:02:18,800 --> 01:02:22,920 Co kosztuje taki jeden? Może ja bym kupił? 597 01:02:23,159 --> 01:02:26,519 Płacą pięć, siedem. 598 01:02:26,760 --> 01:02:31,760 Ale dla pana to ja w drodze rewanżu, bardzo proszę. 599 01:02:32,000 --> 01:02:34,599 Duża buźka! 600 01:02:37,159 --> 01:02:40,599 Coś w tym musi być, że tyle płacą. 601 01:02:40,960 --> 01:02:44,880 Kto wie, czy ja dobrego interesu nie zrobiłem? 602 01:03:00,639 --> 01:03:05,079 Ej, stary... Człowiek w niebezpieczeństwie! 603 01:03:05,199 --> 01:03:11,639 Ulica Kamienne Schodki 16, idź na górę, na dach. Człowiek czeka. 604 01:03:11,760 --> 01:03:14,800 Hej! Zabierz to. 605 01:03:48,880 --> 01:03:52,679 - Pokwitowanie. - Dobra. 606 01:03:52,880 --> 01:03:58,519 - Co pan z tym zrobi? - Powieszę na ścianie, to ładne obrazki. 607 01:04:02,559 --> 01:04:04,280 O, pardon! 608 01:04:04,519 --> 01:04:08,239 - To do sprzedania? - A proszę bardzo. 609 01:04:08,599 --> 01:04:10,519 Ile kosztuje? 610 01:04:10,880 --> 01:04:14,679 - Jak dla pana 7 kawałków. - A dla innych? 611 01:04:15,039 --> 01:04:17,960 - Dla innych też 7. - Drogo. 612 01:04:18,199 --> 01:04:22,079 - Może być mniejszy za 8. - Nie, dziękuję. 613 01:04:31,840 --> 01:04:38,199 Nie wiem co to znaczy, chyba jestem malarzem bardziej rozchwytywanym od Picassa! 614 01:04:38,480 --> 01:04:43,920 Tylko moja klientela wydaje się bardziej ekscentryczna. 615 01:05:08,519 --> 01:05:12,440 - Ojciec! - Cioteczka, kontrola! 616 01:05:30,159 --> 01:05:33,960 - Dzień dobry. - Dobry wieczór. 617 01:05:35,159 --> 01:05:40,840 Wiedziałem, że pan zmieni zdanie. Jestem gotów przebaczyć pańskiej córce. 618 01:05:41,079 --> 01:05:45,199 - Jest młoda, nierozsądna. - Zgrywus z pana. 619 01:05:45,559 --> 01:05:50,559 Ja w całkiem innej sprawie. Chciałem kupić domek pod Warszawą. 620 01:05:50,800 --> 01:05:56,760 - Może być nawet stary, do remontu. - Jest taki domek. 621 01:05:56,920 --> 01:06:03,000 Właścicielka nie może się zdecydować, ale ja mógłbym ją namówić. 622 01:06:03,119 --> 01:06:08,320 - A to byłbym panu wdzięczny. - Sama wdzięczność nie wystarczy. 623 01:06:08,480 --> 01:06:11,960 Aluzju poniał. 624 01:06:15,199 --> 01:06:21,599 W tym pokoju nocował Napoleon Bonaparte w drodze powrotnej z Rosji. 625 01:06:21,800 --> 01:06:25,719 Ze Związku Radzieckiego. 626 01:06:29,199 --> 01:06:34,880 A w tym salonie książę Pepi miał romans z księżniczką Bubą. 627 01:06:35,320 --> 01:06:38,679 - Czyli tak zwane tete-a-tete. - Proszę? 628 01:06:38,920 --> 01:06:43,599 Zefirek historii wieje tu z każdego kąta. 629 01:06:43,840 --> 01:06:47,760 Zrobi się remont, przestanie wiać. 630 01:06:48,039 --> 01:06:50,920 A ten wojak też z familii? 631 01:06:51,920 --> 01:06:56,199 Tak, czegoś takiego nam potrzeba. 632 01:06:56,280 --> 01:07:02,159 Zięć chętnie kupi ten domek. To artysta malarz. 633 01:07:02,199 --> 01:07:08,079 Wypłacę pani zadatek, a resztę zięć załatwi zaraz po ślubie 634 01:07:08,199 --> 01:07:11,199 Dom będzie zapisany na niego. 635 01:07:11,360 --> 01:07:16,360 Czy pani by się nie zgodziła na to, żeby wesele już tutaj urządzić? 636 01:07:16,480 --> 01:07:20,559 - To byłoby "tak", nie? - Proszę bardzo. 637 01:07:20,639 --> 01:07:23,239 Dziękuję pani. 638 01:07:24,239 --> 01:07:28,800 Będzie zsiadłe mleko na kolację, bo się pokazały młode ziemniaki. 639 01:07:29,039 --> 01:07:32,760 Miałaś rację, można było tego lustra nie kupować. 640 01:07:33,079 --> 01:07:37,880 - Gdzie ty się wybierasz? - Idę się oświadczyć. 641 01:07:38,760 --> 01:07:42,119 Chcesz, żebyśmy się pobrali? 642 01:07:42,280 --> 01:07:45,679 Wydaje mi się, że nasza sytuacja już się na tyle zmieniła że... 643 01:07:45,880 --> 01:07:50,199 Jak się rodzice nie zgodzą, to jeszcze poczekamy. 644 01:07:50,559 --> 01:07:57,039 Dlaczego mają się nie zgodzić? Mamy pieniądze, to o co chodzi? 645 01:07:57,199 --> 01:08:02,559 Ja to załatwię, bo ty ich nie znasz. Potem będzie jak zwykle. 646 01:08:02,920 --> 01:08:08,440 Ktoś się zjawia, od słowa do słowa, i znowu zostaję starą panną. 647 01:08:19,600 --> 01:08:22,560 Dzień dobry. 648 01:08:24,640 --> 01:08:27,239 Wróciłam. 649 01:08:27,359 --> 01:08:32,680 To znaczy przyszłam powiedzieć, że wychodzę za mąż. 650 01:08:32,920 --> 01:08:35,520 Kiedy? 651 01:08:36,319 --> 01:08:39,359 Jak to, mogę? 652 01:08:40,239 --> 01:08:42,439 Oczywiście! 653 01:08:43,840 --> 01:08:48,640 Z drugiej strony znowu on jest jakiś taki dziwny. 654 01:08:49,000 --> 01:08:53,119 - Mamy do ciebie zaufanie. - Ma kogoś. 655 01:08:53,239 --> 01:08:57,199 - Zostaw! - Słyszałaś, co ojciec powiedział? 656 01:08:57,279 --> 01:09:01,840 - Ubrać się nie mam w co. - To już moja w tym głowa! 657 01:09:08,000 --> 01:09:13,680 To są dobre, tanie, funkcjonalne meble. Chodź, zobaczymy w środku. 658 01:09:35,920 --> 01:09:39,840 Gdy się dziadek mój i babcia pobrali 659 01:09:40,079 --> 01:09:43,680 To się długo, bardzo długo urządzali 660 01:09:44,000 --> 01:09:49,439 Kupowali szafy, stoły, dąb i jesion By świeciły, by zdobiły lat 60 661 01:09:49,680 --> 01:09:54,159 - Dziś obyczaj ten wydaje się banalny - Pewnie! 662 01:09:54,279 --> 01:09:59,840 - Dziś kupuje się mebelek funkcjonalny - Dobry, tani, funkcjonalny! 663 01:10:00,079 --> 01:10:04,960 - Dziś bardzo się zmienił świat - Bo mamy już system rat 664 01:10:05,079 --> 01:10:10,640 - Każdy człek ma prawo tak sobie marzyć - Tu będzie do pracy kąt 665 01:10:10,760 --> 01:10:15,880 - A widok na miasto stąd, tapczan tu - I radio do snu 666 01:10:16,199 --> 01:10:20,800 - Kupimy stół, przy stole tym ja i ty - Kupimy stół, przy stole tym ja i ty 667 01:10:20,920 --> 01:10:25,159 Ach, jaki dziś wspaniały obiad był! 668 01:10:25,199 --> 01:10:30,199 - A szafa tam, koło drzwi - I setka wieszaków i 669 01:10:30,439 --> 01:10:33,680 - I ten pan co śpiewał mi tak - Kochana! 670 01:10:33,960 --> 01:10:38,159 - Dziś bardzo się zmienił świat - Bo mamy już system rat 671 01:10:38,600 --> 01:10:41,439 Każdy wie, że może tak być 672 01:10:42,319 --> 01:10:46,359 - Może mówię czasami od rzeczy - Czasami! 673 01:10:46,600 --> 01:10:49,399 Lecz uważaj, żeby nas nie zjadły rzeczy 674 01:10:49,640 --> 01:10:53,640 W dawnych czasach Wszak bywały takie gafy 675 01:10:53,800 --> 01:10:57,199 Że człek świata nie dostrzegał Zza swej szafy 676 01:10:57,399 --> 01:11:00,960 My nadziei nie stracimy przez byle co 677 01:11:01,119 --> 01:11:04,600 Wszak wiadomo, że te rzeczy się rozlecą! 678 01:11:04,920 --> 01:11:07,840 Starczy na miodowy miesiąc. 679 01:11:08,000 --> 01:11:12,199 - Dziś bardzo się zmienił świat - Bo mamy już system rat 680 01:11:12,479 --> 01:11:16,399 Każdy z nas ma prawo tak sobie marzyć 681 01:11:16,600 --> 01:11:20,760 - Oddzielny dla dzieci kąt - Dziewczynka ma włosy blond 682 01:11:21,079 --> 01:11:23,800 A tam śpi Kleofas, nasz kot 683 01:11:24,239 --> 01:11:27,720 A kiedy ktoś na przykład rozgniewa się 684 01:11:27,840 --> 01:11:30,880 To stłucze coś, wołając słowa te 685 01:11:32,560 --> 01:11:37,880 - W tym domu na gracie grat - To wszystko przez system rat 686 01:11:38,119 --> 01:11:41,800 - A w szafie tkwi bez przerwy ten pan - Kochana! 687 01:11:42,039 --> 01:11:45,960 - Tak bardzo się zmienił świat - To wszystko ten system rat 688 01:11:46,079 --> 01:11:50,000 - Każdy wie, że może być tak - Każdy wie, że może być tak 689 01:11:52,439 --> 01:11:56,000 - Dzień dobry. Proszę pana! - Co? 690 01:11:56,239 --> 01:12:01,079 - Chcieliśmy nabyć te mebelki. - To są meble z ekspozycji. 691 01:12:01,399 --> 01:12:06,439 Nie sprzedajemy ich. Mogą być tamte. 692 01:12:19,560 --> 01:12:25,000 Napęd ręczny, 120 kombinacji barwnych na minutę. 693 01:12:25,279 --> 01:12:31,000 - Żarówka 60W, 220V. I jak? - Dla mnie bomba. Gratuluję. 694 01:12:31,279 --> 01:12:37,199 Potraktuj to jako prezent ślubny ode mnie, to znaczy od nas. 695 01:12:37,359 --> 01:12:39,199 Dziękujemy. 696 01:12:40,840 --> 01:12:42,800 Dziękuję. 697 01:12:48,720 --> 01:12:53,920 Zdaje się, że jesteśmy sąsiadami. Mogę panu pokazać, gdzie mieszkam. 698 01:12:54,159 --> 01:12:58,079 To może trochę później. Ostrożnie, świeżo malowane! 699 01:12:58,279 --> 01:13:02,239 - A to pan malował ten obraz? - To kicz! 700 01:13:02,439 --> 01:13:06,600 - Zostaw, może to panią zainteresuje. - Tak sądzisz? 701 01:13:08,800 --> 01:13:12,680 - A to zupełnie jak moja sukienka! - Właśnie. 702 01:13:12,960 --> 01:13:18,039 Już późno. Chodź, skoczymy po taksówkę. 703 01:13:27,560 --> 01:13:30,479 Co się tak gapisz? 704 01:13:31,399 --> 01:13:34,319 Chodź do tego ślubu. 705 01:13:54,800 --> 01:13:58,479 Przebaczam i proszę o przebaczenie. 706 01:13:58,960 --> 01:14:01,760 Głupio wyszło, nie? 707 01:14:23,600 --> 01:14:27,279 Chodź, przedstawię cię rodzicom. 708 01:14:37,239 --> 01:14:41,479 Jaki ten świat mały! Bardzo się cieszę. 709 01:14:41,600 --> 01:14:45,640 To nasza mamusia. Kiełkiewicz, dawaj, dawaj! 710 01:14:45,760 --> 01:14:49,560 Panie Kowalski, panie Wiśniewski 711 01:14:49,680 --> 01:14:52,720 Tyle pan pięknych dziewczyn zna 712 01:14:52,840 --> 01:14:58,720 A wszystkie chodzą nie licho wie z kim Tylko przy każdej pan lub ja 713 01:14:58,880 --> 01:15:05,600 Słoneczko blednie przy kobiet blaskach Pani Wiśniewska, pani Kowalska 714 01:15:06,279 --> 01:15:12,600 Każda pyskata, każda warszawska I nogi aż do ziemi ma 715 01:15:13,479 --> 01:15:16,640 A jak się nosi pani twa? 716 01:15:16,880 --> 01:15:21,239 Czy modny kołnierz z nurków ma? 717 01:15:21,439 --> 01:15:24,840 Czy wciąż te króle a la mysz? 718 01:15:25,159 --> 01:15:29,199 Zresztą to nie ma znaczenia Albowiem, panie, czyż... 719 01:15:29,279 --> 01:15:34,760 Czyż mogą gniewać rzeczy te Kiedy ogólnie nie jest źle? 720 01:15:35,119 --> 01:15:41,079 Grunt, że dziewczyny kochają nas A na zmartwienia będzie czas 721 01:15:45,279 --> 01:15:49,399 Byłem kiedyś z tych chłopaków Co normalnie "z czym do gości?" 722 01:15:49,520 --> 01:15:54,000 Aż tu nagle w korcu maku Odnalazłem skarb miłości 723 01:15:54,119 --> 01:15:59,680 Jeden taki się nie liczy Ale spójrzcie, ilu takich na ulicy! 724 01:16:03,079 --> 01:16:07,720 Byłem kiedyś moim dziadkiem Wszystkie rysy mam po dziadku 725 01:16:07,960 --> 01:16:12,199 A świat zmienił się przypadkiem I zostałem bez manatków 726 01:16:12,279 --> 01:16:18,239 Ale co tam jedna wpadka Jeszcze będę przy manatkach 727 01:16:20,960 --> 01:16:25,079 Byłem kiedyś bardzo wielki I śpiewałem, hej, w operze 728 01:16:25,279 --> 01:16:29,239 Aż tu raz mi pękły szelki Akuratnie na premierze 729 01:16:29,600 --> 01:16:35,159 Jedna wpadka się nie liczy Dzisiaj śpiewam na ulicy 730 01:18:13,119 --> 01:18:18,000 Przykro mi, że twoja żona nie jest córką konsula. 731 01:18:18,119 --> 01:18:23,560 Jestem zadowolony, bo twój ojciec pierwszy poznał się na moich obrazach. 732 01:18:23,800 --> 01:18:28,800 Edzio to wymyślił, ty uwierzyłeś i dlatego zaczęłam się w to bawić. 733 01:18:29,039 --> 01:18:32,520 - Czyj to dom? - Nie wiem. 734 01:18:32,800 --> 01:18:37,279 - Jestem tu pierwszy raz, tak jak ty. - Powiedzmy. 735 01:18:37,359 --> 01:18:43,680 - Uwielbiam małżeńskie parten garty. - Kochanie, nie parten... A tam! 736 01:18:47,520 --> 01:18:51,960 - Ja też mam do ciebie kilka pytań. - Proszę bardzo. 737 01:18:52,199 --> 01:18:56,239 - Skąd znasz mojego ojca? - Tego także nie wiesz? 738 01:18:56,359 --> 01:18:59,159 - Nie wiem. - No nie! 739 01:19:04,119 --> 01:19:07,239 Fajne wesele, nie? 740 01:19:09,560 --> 01:19:14,800 Tak, ale gdyby tu byli Cyganie, byłoby z większą fantazją. 741 01:19:30,960 --> 01:19:33,399 Joasia, Andrzej! Chodźcie przecież! 742 01:19:33,439 --> 01:19:35,279 O, pardon! 743 01:19:35,600 --> 01:19:38,439 Chodź, już są na dole! 744 01:19:49,680 --> 01:19:53,720 Co to ma znaczyć? Magda, odejdź! 745 01:19:55,359 --> 01:19:59,479 - Łobuz! - Siedlecki, bardzo mi miło. 746 01:19:59,600 --> 01:20:04,520 Czy mam przyjemność z tatusiem panny Magdaleny? 747 01:20:04,640 --> 01:20:10,079 Właśnie, zanim pan nam przerwał, omawialiśmy projekt wydania jej za mnie. 748 01:20:10,319 --> 01:20:13,359 Ja bym chciał, żeby nasza córka też wyszła za artystę. 749 01:20:13,479 --> 01:20:17,399 - To otwiera widoki na przyszłość. - Rozsądna myśl. 750 01:20:17,640 --> 01:20:21,880 - Pan może też z malarzy? - W pewnym sensie. 751 01:20:22,119 --> 01:20:26,039 A pan jaki rodzaj działalności reprezentuje? 752 01:20:26,159 --> 01:20:28,439 Obuwnictwo. 753 01:20:28,680 --> 01:20:32,560 Córeczka pana jest bardzo miła. 754 01:20:36,439 --> 01:20:40,680 Jak ulał na zaręczyny... synku. 755 01:20:44,880 --> 01:20:49,199 Chodźcie, dzieci, prezenty czekają! 756 01:20:49,399 --> 01:20:53,680 - Andrzeju, to ty jesteś... - Panem młodym. 757 01:20:53,680 --> 01:21:00,239 Serdecznie gratuluję nowo upieczonej studentce Akademii Sztuk Pięknych. 758 01:21:00,479 --> 01:21:04,800 - Ale przecież ja oblałam ten egzamin. - Jak to? Nie! 759 01:21:05,039 --> 01:21:09,560 - Andrzej, słyszysz? - Jeszcze Akademia! 760 01:21:10,079 --> 01:21:13,439 Chodźcie, dzieci, chodźcie! 761 01:21:21,319 --> 01:21:27,680 Młodzi, daję wam ten obraz, żeby nie było między wami obraz. 762 01:21:39,279 --> 01:21:43,199 Co złego, to nie my! 763 01:21:45,399 --> 01:21:51,159 - Można skraść całusa? - Szczęścia i dużo potomstwa! 764 01:21:51,279 --> 01:21:55,840 - Serdeczne gratulacje młodej parze! - Zdrowia, zdrowia! 765 01:21:56,199 --> 01:22:02,520 Widzę, że dzisiaj są modne prezenty standaryzowane. 766 01:22:02,640 --> 01:22:05,680 Dziękujemy. Proszę na górę! 767 01:22:11,159 --> 01:22:15,399 Nie jesteś ciekaw, co dostaliście na nowe mieszkanie? 768 01:22:15,640 --> 01:22:19,760 - Jakie mieszkanie? - To będzie wasze. 769 01:22:20,039 --> 01:22:26,199 - Ogarnij sobie ten obraz. - Wyobrażam sobie, co to za kicz... 770 01:22:27,640 --> 01:22:32,319 - Przecież to moje! - Cieszysz się? 771 01:22:32,560 --> 01:22:35,640 - No jasne. - To i ja się cieszę. 772 01:22:35,760 --> 01:22:39,840 On ma dobrze w głowie. Dobrze to załatwiłem, nie? 773 01:22:40,079 --> 01:22:42,640 Nie rozumiem. 774 01:22:42,720 --> 01:22:49,000 To ja wykupiłem wszystkie twoje obrazki, oczywiście przez podstawionych ludzi. 775 01:22:49,239 --> 01:22:52,199 A w jakim celu pan to zrobił? 776 01:22:52,319 --> 01:22:58,319 Ano w takim, żebyśmy mieli pokrycie na te eleganckie meble, na ten domek. 777 01:22:58,439 --> 01:23:02,880 Teraz to wszystko jest twoje, to znaczy, nasze wspólne. 778 01:23:03,000 --> 01:23:08,239 Ale że pokrycie musi być, puścimy te obrazki jeszcze raz w kurs. 779 01:23:08,479 --> 01:23:12,840 Wykupimy przez podstawionych ludzi i znowu puścimy w kurs. 780 01:23:12,960 --> 01:23:17,319 Że niby niech na ciebie pracują, masz takie powodzenie. 781 01:23:32,399 --> 01:23:35,520 Weźcie to sobie! 782 01:23:37,640 --> 01:23:40,439 Razem z waszą córeczką! 783 01:23:51,399 --> 01:23:56,520 - Słyszałeś, co on nam powiedział? - Artysta! 784 01:23:56,640 --> 01:24:01,319 - Biedna Joasia! - Idź jej szukaj! 785 01:24:08,319 --> 01:24:12,239 Aśka, Andrzej! Gdzie oni są? Ludzie! 786 01:24:12,479 --> 01:24:15,600 Idź do cholery! 787 01:24:16,279 --> 01:24:21,600 Jakoś nie mam przekonania do współczesnego malarstwa. 788 01:24:21,760 --> 01:24:26,640 Nie rozumiem go zupełnie. To płótno chociażby. 789 01:24:26,760 --> 01:24:32,079 - Cóż to ma wspólnego z rzeczywistością. - Zapewniam panią, że ma. 790 01:24:32,239 --> 01:24:35,479 Sztuka jest zwierciadłem rzeczywistości. 791 01:24:35,640 --> 01:24:39,760 Chociaż to zwierciadło można ustawiać pod różnymi kątami. 792 01:24:40,000 --> 01:24:46,520 - To już sprawa indywidualna artysty. - Zatem co przedstawia ten obrazek? 793 01:24:46,880 --> 01:24:48,600 Służę pani. 794 01:24:48,720 --> 01:24:53,600 Oto ulica, po lewej stronie fabryka, po prawej domy mieszkalne. 795 01:24:53,840 --> 01:24:58,960 Nad ulicą, między fabryką a domami, przeciągnięta jest nitka, 796 01:24:59,319 --> 01:25:02,439 na której siedzą ptaszki. 797 01:25:02,640 --> 01:25:08,039 Proszę jeszcze zwrócić uwagę na zadziwiający dynamizm tego płótna. 798 01:25:08,319 --> 01:25:14,119 Ta nitka jakby płynęła z prawa w lewo a te ptaszki razem z nią. 799 01:25:14,359 --> 01:25:18,199 Rzeczywiście, to bardzo interesujące. 800 01:25:18,359 --> 01:25:22,199 Teraz, kiedy pan mi to wyjaśnił, zaczynam widzieć. 801 01:25:22,439 --> 01:25:27,560 Zapewniam panią, że ten chłopiec ma olbrzymią przyszłość przed sobą. 802 01:25:27,800 --> 01:25:30,399 Może, może. 803 01:25:33,479 --> 01:25:37,199 To jest ten obraz. 804 01:25:40,640 --> 01:25:44,399 Andrzej, Joaśka! Gdzie oni są? 805 01:25:44,640 --> 01:25:50,760 Panie B., wezmę od pana z powrotem ten obraz za sześć patyków, dobra? 806 01:25:50,960 --> 01:25:54,199 A bierz go pan do cholery! 807 01:25:54,359 --> 01:25:59,239 Za pozwoleniem, ten obraz biorę ja. 808 01:25:59,520 --> 01:26:01,079 Pan? 809 01:26:05,800 --> 01:26:09,600 A, to pan. Niezła robota. 810 01:26:10,720 --> 01:26:16,920 Stanowi on dla mnie pewną wartość jako źródło inspiracji. 811 01:26:17,039 --> 01:26:22,159 Mój przyjaciel, dla którego mam kupić ten obraz, 812 01:26:22,279 --> 01:26:26,199 przeznaczył na niego dość pokaźną sumę. 813 01:26:31,039 --> 01:26:34,640 Halo! Niech pan pozwoli. 814 01:26:36,479 --> 01:26:39,640 Proszę to przeliczyć. 815 01:26:48,399 --> 01:26:51,319 Ale kicz! 816 01:26:54,279 --> 01:26:57,000 Hej, hej! 817 01:26:59,079 --> 01:27:05,399 Pan inżynier już odchodzi? Tak się przyjemnie bawiliśmy. 818 01:27:05,640 --> 01:27:09,439 Moje uszanowanie. 819 01:27:10,239 --> 01:27:12,079 Do zobaczenia. 820 01:27:12,520 --> 01:27:17,399 Czy to są krajowe? Ja ostatnio miałem angielski komplet. 821 01:27:17,640 --> 01:27:20,039 Tak, angielski. 822 01:27:24,520 --> 01:27:30,640 Cioteczko, odzyskaliśmy nasz dom. Mamy już nowego kandydata na zakup. 823 01:27:30,880 --> 01:27:33,920 Tym razem to ja. 824 01:27:49,760 --> 01:27:54,640 Nie proś mnie, bo ja na to twoje wesele nie wrócę! 825 01:27:54,880 --> 01:27:59,239 - Moje wesele?! - Teraz nie odwracaj kota ogonem! 826 01:27:59,600 --> 01:28:03,479 - To się nazywa "metoda na wabia"! - Coś ty powiedział? 827 01:28:03,640 --> 01:28:08,960 Młoda, sprytna dziewczyna opowiada chłopakowi niestworzone historie, 828 01:28:09,319 --> 01:28:12,119 żeby go wciągnąć w aferę kryminalną! 829 01:28:12,359 --> 01:28:17,479 Nienawidzę cię! Spiskujesz z ojcem dla pieniędzy! 830 01:28:17,680 --> 01:28:22,279 Wracaj do tatusia, on lubi takich artystów jak ty! 831 01:28:22,640 --> 01:28:25,640 Ty sama jesteś artystka! 832 01:28:25,800 --> 01:28:30,359 Wracaj na te twoje Mazury, czekają na ciebie! 833 01:28:32,560 --> 01:28:37,640 No tak, przeziębiłaś się. W takiej sukience na spacery wieczorem. 834 01:28:57,920 --> 01:29:01,159 Halo! Halo! 835 01:29:05,079 --> 01:29:08,359 Ojej, to państwo młodzi! 836 01:29:08,640 --> 01:29:10,319 Brawo! 837 01:29:10,560 --> 01:29:15,239 Pani Joanno, gratuluję serdecznie tego wyboru. 838 01:29:15,359 --> 01:29:19,439 Można powiedzieć, że to takie małżeństwo z rozsądku. 839 01:29:19,640 --> 01:29:22,560 Pani mąż ma łeb nie od parady. 840 01:29:22,640 --> 01:29:27,640 Stary Burczyk - wysiadka, emerytura! Maleńki prezencik. 841 01:29:27,920 --> 01:29:31,720 - Ja obrazy już dostałem. - Żadne obrazy! 842 01:29:32,079 --> 01:29:36,680 Pomysł z lodówkami chwycił. Szlagier, szał! 843 01:29:36,720 --> 01:29:42,680 Malujemy lakierem, obecnie eksportujemy. Założyliśmy z koleżkami spółdzielnię. 844 01:29:42,920 --> 01:29:44,439 Proszę! 845 01:29:44,560 --> 01:29:47,720 - Dla mnie bomba! - I to duża! 846 01:29:47,840 --> 01:29:51,960 Jak kończy się historia ta? 847 01:29:52,319 --> 01:29:57,960 Czy głębszy morał na dnie ma? Przyniesie uśmiech, żal czy łzy? 848 01:29:58,079 --> 01:30:02,159 To wszystko nie ma znaczenia Albowiem, panie, gdy... 849 01:30:02,239 --> 01:30:08,000 Gdy dwoje młodych kocha się To już w zasadzie nie jest źle 850 01:30:08,239 --> 01:30:13,680 I w takim składzie żyje się fest! To najważniejszy sekret jest! 68556

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.