Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:54,520 --> 00:01:00,079
MAŁŻEŃSTWO Z ROZSĄDKU
2
00:02:28,199 --> 00:02:33,439
Panie Kowalski, panie Wiśniewski
Patrz pan, jak miasto rośnie nam!
3
00:02:33,719 --> 00:02:39,639
Żelazobeton, wapno i deski
Wielka budowa szczęścia bram
4
00:02:40,639 --> 00:02:47,400
Jest pan, panie, przedmiotem troski,Panie Kowalski, panie Kwiatkowski
5
00:02:47,759 --> 00:02:54,599
Dla pana szkoły, dla pana mostyDla pana się rozwija plan
6
00:02:55,280 --> 00:02:58,759
A gdzie pan mieszka, panie K.?
7
00:02:59,439 --> 00:03:02,800
Czy pan z ogródkiem willę ma?
8
00:03:03,120 --> 00:03:06,960
Czy pan się ciśnie jak ta mysz?
9
00:03:07,199 --> 00:03:11,759
To całkiem nie ma znaczeniaAlbowiem, panie, czyż...
10
00:03:12,000 --> 00:03:17,080
Czyż mogą gniewać rzeczy teKiedy ogólnie nie jest źle
11
00:03:17,439 --> 00:03:20,599
I statystycznie żyje się fest!
12
00:03:20,840 --> 00:03:24,840
To wszystko wspólna własność jest!
13
00:04:10,400 --> 00:04:13,680
- Dzień dobry.
- Cześć.
14
00:04:13,840 --> 00:04:19,600
Pomóż mi, albo moja ostatnia namiętność
zupełnie mnie spławi.
15
00:04:19,680 --> 00:04:22,600
- Uważaj, benzyna.
- Co?
16
00:04:22,839 --> 00:04:25,759
Czyściłem spodnie benzyną.
17
00:04:25,920 --> 00:04:30,600
Powiadam ci, Andrzejku,
Tristan przy mnie to...
18
00:04:31,600 --> 00:04:33,199
...szczeniak.
19
00:04:33,319 --> 00:04:38,800
Sztuka jest zwierciadłem,
które chadza po dachach.
20
00:04:39,040 --> 00:04:41,879
Jak powiedział mój
pradziad od Tołstoja.
21
00:04:42,160 --> 00:04:46,240
Ale zwierciadło można
ustawiać pod różnymi kątami.
22
00:04:46,360 --> 00:04:49,279
To już indywidualna sprawa artysty.
23
00:04:49,519 --> 00:04:53,560
Mówiłeś coś o kłopotach.
24
00:04:55,639 --> 00:05:02,279
- Jestem bardzo nieszczęśliwy.
- Nieodwzajemniona namiętność?
25
00:05:02,399 --> 00:05:05,680
Nie aż tak romantycznie.
26
00:05:05,879 --> 00:05:09,920
Brak szmalczyku
czyli przeszkody natury fiskalnej.
27
00:05:10,160 --> 00:05:15,519
- Dwie dychy to wszystko, co mam.
- Bez wytwornej kolacji nie ma o czym marzyć.
28
00:05:15,759 --> 00:05:19,879
- "Bogdan stawia, ma ten gest".
- Jaki Bogdan?
29
00:05:20,000 --> 00:05:22,600
Mniejsza o to.
Nie mogę przecież opchnąć sygnetu.
30
00:05:22,639 --> 00:05:25,600
Gdybym stracił tę pieczęć zostałby
mi goły tytuł szlachecki.
31
00:05:25,639 --> 00:05:29,480
A wątpię czy w naszych czasach stanowi
on jakąś wartość wymienną.
32
00:05:30,160 --> 00:05:33,600
Znajdź mi sublokatora, Edziu,
staniemy obydwaj na nogi.
33
00:05:33,639 --> 00:05:36,600
Odpadnie światło, komorne,
To już coś jest.
34
00:05:36,639 --> 00:05:38,279
Dam ogłoszenie.
Mam znajomą w redakcji.
35
00:05:38,279 --> 00:05:42,360
- Ile to może kosztować?
- Żeby chwyciło, musi być na "A".
36
00:05:42,600 --> 00:05:45,839
"A jeśli chcesz
zamieszkać w dobrej dzielnicy..."
37
00:05:46,000 --> 00:05:49,040
- A niech będzie.
- A to kosztuje więcej.
38
00:05:49,279 --> 00:05:51,519
- A ile?
- A nie wiem.
39
00:05:51,680 --> 00:05:55,800
- A w przybliżeniu?
- A jakąś stówę.
40
00:06:13,399 --> 00:06:15,759
Do widzenia.
41
00:06:19,199 --> 00:06:23,399
- No tak!
- Głupio wyszło.
42
00:06:27,879 --> 00:06:33,360
Panie Kowalski, panie Kwiatkowski
Chodź Pan "na ciuchy", niech ja sko...
43
00:06:33,600 --> 00:06:39,240
Tam od krawata aż do podwiązki
Tanio pan kupi, że ho, ho!
44
00:06:40,639 --> 00:06:47,560
Wyjdziesz pan stamtąd jak baron czeskI,
Panie Kowalski, panie Wiśniewski
45
00:06:47,800 --> 00:06:54,000
Już jesteś lordem i gryziesz pestki
A panny ci uśmiechy ślą
46
00:06:55,120 --> 00:06:59,000
Jak pan się nosi, panie K.?
47
00:06:59,240 --> 00:07:03,160
Czy pan z łososia futra ma?
48
00:07:03,399 --> 00:07:06,759
Czy pan jest goły jak ta mysz?
49
00:07:06,879 --> 00:07:11,800
To całkiem nie ma znaczeniaAlbowiem, panie, czyż...
50
00:07:11,879 --> 00:07:17,680
Czyż mogą gniewać rzeczy teKiedy ogólnie nie jest źle
51
00:07:17,879 --> 00:07:20,959
I statystycznie żyje się fest!
52
00:07:21,319 --> 00:07:24,879
To wszystko wspólna własność jest!
53
00:07:25,040 --> 00:07:31,240
Spodnie dla szanownego pana?
Szóstka, dżinsy!
54
00:07:36,040 --> 00:07:39,399
- Ile?
- Dla pana 500.
55
00:07:39,560 --> 00:07:42,920
- A dla innych?
- Też 500.
56
00:07:43,199 --> 00:07:45,319
Drogo.
57
00:07:45,560 --> 00:07:49,800
Jak panu nie odpowiadają,
to mogą być te, za 700.
58
00:07:49,879 --> 00:07:54,920
- Niech będą te.
- Długość dobra, w kroku też.
59
00:08:00,399 --> 00:08:02,800
Jeszcze 20.
60
00:08:11,439 --> 00:08:14,680
Patrz pan, klasa!
61
00:08:14,879 --> 00:08:17,879
Obróć się pan!
62
00:08:18,000 --> 00:08:21,879
Przyjdź pan jeszcze do nas kiedyś!
63
00:08:22,040 --> 00:08:26,920
Uszanowanie, cześć!
Przyniosłem towar.
64
00:08:27,040 --> 00:08:31,600
Panie Burczyk,
ten facet, co wygrał w totolotka,
65
00:08:31,759 --> 00:08:35,120
nie chce wziąć na siebie
pańskich zarobków.
66
00:08:35,240 --> 00:08:38,039
- Nie zgadza się?
- Zgadza się, 15.
67
00:08:38,200 --> 00:08:42,159
- Ale mam jeszcze jedną babkę.
- A idź pan z babkami interes!
68
00:08:42,240 --> 00:08:46,240
Zapiszę na nią domek albo samochód,
a ona mnie wystawi do wiatru!
69
00:08:46,480 --> 00:08:48,519
Ma rację.
70
00:08:48,559 --> 00:08:54,480
Mnie panie Kiełkiewicz, potrzebny
facet pewny, z inteligencją życiową.
71
00:09:03,240 --> 00:09:08,240
- Pan szanowny sobie życzy?
- Koszulkę, ale taką ekstra.
72
00:09:08,559 --> 00:09:12,279
- Może być w stylu Marco?
- A jaki to styl?
73
00:09:12,399 --> 00:09:16,399
- Polo.
- A, Marco Polo! Może być.
74
00:09:16,639 --> 00:09:20,440
Za jedne 100 zł prawdziwe
dzieło sztuki!
75
00:09:20,600 --> 00:09:24,200
Z podpisem gwarantowanego artysty!
76
00:09:24,399 --> 00:09:29,639
Wymiary przy tym w sam raz
znormalizowane dla naszych mieszkań,
77
00:09:29,879 --> 00:09:34,200
czego nie da się powiedzieć
o "Hołdzie Pruskim"
78
00:09:34,440 --> 00:09:37,600
ani o "Bitwie pod Grunwaldem"!
79
00:09:37,840 --> 00:09:42,200
- Oj, interes nie idzie.
- Nie idzie?
80
00:09:42,320 --> 00:09:45,440
Złe miejsce pan wybrał.
81
00:09:45,679 --> 00:09:51,679
Dzieła sztuki należy sprzedawać
na Starówce, na Barbakanie.
82
00:09:51,799 --> 00:09:54,200
Chwileczkę!
83
00:09:57,720 --> 00:10:02,600
Nie kupują.
Jest to mało praktyczne.
84
00:10:02,679 --> 00:10:07,519
Gdybyśmy zamiast tego
malowali obrazki na lodówce...
85
00:10:07,759 --> 00:10:13,840
- To byśmy pieniądze mieli z tego.
- Ja bym sobie od razu jaguara kupił.
86
00:10:14,080 --> 00:10:18,639
A ja, jak jakaś gwiazda,
dworek modrzewiowy, marzenie życia.
87
00:10:19,000 --> 00:10:21,679
- Ale nic z tego!
- Uważaj!
88
00:10:21,960 --> 00:10:24,639
Głupio wyszło.
Dzień dobry.
89
00:10:25,120 --> 00:10:28,279
- Ale mocna nitka!
- Krajowa.
90
00:10:28,519 --> 00:10:34,159
Stary, nie widziałeś mojej dziewczyny?
Największe odkrycie od czasów Einstena.
91
00:10:34,480 --> 00:10:35,799
Magnes!
92
00:11:08,159 --> 00:11:11,159
Sztuka jest zwierciadłem rzeczywistości.
93
00:11:11,519 --> 00:11:17,600
Ale zwierciadło można ustawić
pod rozmaitymi kątami - i tak, i tak.
94
00:11:18,840 --> 00:11:23,279
- Idziemy.
- Do widzenia.
95
00:11:23,440 --> 00:11:29,080
Miałam kupić jakiś obraz,
bo dzisiaj są imieniny cioci Andzi.
96
00:11:29,200 --> 00:11:33,440
- Byłby to najlepszy prezent dla niej.
- Znowu kłamiesz.
97
00:11:33,679 --> 00:11:37,679
- Proszę pana, pan sprzedaje te obrazy.
- A co mam robić?
98
00:11:38,039 --> 00:11:41,080
- A za ile?
- Drogo, ale zależy który.
99
00:11:41,320 --> 00:11:44,399
- Tamten.
- Tamten wyjątkowo tanio.
100
00:11:44,559 --> 00:11:47,440
- To ja kupię.
- Edziu, proszę.
101
00:11:47,679 --> 00:11:50,919
- Ile?
- Piątaka.
102
00:11:51,159 --> 00:11:56,039
- Tyle nie mam.
- Powiedziałem, wyjątkowo tanio - 5 zł.
103
00:11:56,399 --> 00:11:59,120
- Naprawdę?
- Naprawdę.
104
00:11:59,360 --> 00:12:03,279
- Dlaczego?
- Tak sobie.
105
00:12:05,799 --> 00:12:09,279
- Dziękuję.
- Proszę bardzo.
106
00:12:09,519 --> 00:12:12,440
- Do widzenia.
- Cześć.
107
00:12:22,480 --> 00:12:28,159
- Andrzej, zwariowałeś?
- Pierwszy klient na dobry fart.
108
00:12:33,200 --> 00:12:35,799
Przestań, co ty!
109
00:12:36,039 --> 00:12:41,039
- Co myślisz o Andrzeju?
- Jakiś taki małomówny.
110
00:12:41,159 --> 00:12:46,159
- On się wypowiada w sztuce.
- Myślisz, że przyjmą mnie na Akademię?
111
00:12:46,399 --> 00:12:51,360
Zaskocz ich czymś, jakimś aforyzmem.
To, co powiedział Andrzej,
112
00:12:51,679 --> 00:12:56,679
sztuka to zwierciadło rzeczywistości
ale można je ustawić pod różnymi kątami.
113
00:12:56,840 --> 00:13:01,720
Nie masz kandydata na sublokatora?
Napiszę ci adres, na wszelki wypadek.
114
00:13:01,879 --> 00:13:03,360
Halo!
115
00:13:03,480 --> 00:13:05,639
Hej!
116
00:13:08,600 --> 00:13:11,879
Halo!
117
00:13:13,840 --> 00:13:16,799
- Dokąd?
- Na Pragę.
118
00:13:17,120 --> 00:13:20,080
Dobra, jedziemy.
119
00:13:31,120 --> 00:13:36,639
Panie Kwiatkowski, panie WiśniewskiMotoryzacja na sto dwa!
120
00:13:36,799 --> 00:13:43,000
Dziś nawet smarkacz, co gryzie pestki
Do czterech kółek pociąg ma
121
00:13:43,759 --> 00:13:50,639
Może być skoda, może być moskwicz
Panie Kowalski, panie Kwiatkowski
122
00:13:50,759 --> 00:13:57,399
W szumie silnika znikają troski
I tylko wicher w uszach gra
123
00:13:58,279 --> 00:14:02,639
Więc czym pan jeździ, panie K.?
124
00:14:02,759 --> 00:14:06,720
Czy pan już cztery kółka ma?
125
00:14:06,799 --> 00:14:10,720
Czy wciąż w tramwaju,
jak ta mysz?
126
00:14:10,840 --> 00:14:15,440
Zresztą to nie ma znaczenia
Albowiem, panie, czyż...
127
00:14:15,559 --> 00:14:20,879
Czyż mogą gniewać rzeczy teKiedy ogólnie nie jest źle
128
00:14:21,120 --> 00:14:24,600
I statystycznie żyje się fest!
129
00:14:24,720 --> 00:14:27,720
To wszystko wspólna własność jest!
130
00:14:27,879 --> 00:14:30,919
- Ile?
- Jak pani uważa.
131
00:14:31,159 --> 00:14:33,320
Dziękuję.
132
00:14:33,559 --> 00:14:37,360
- Chodź!
- Mam wracać tramwajem?
133
00:14:37,600 --> 00:14:40,639
Proszę odwieźć tego pana. Cześć!
134
00:14:40,759 --> 00:14:42,960
Dorabiasz, Mike?
135
00:14:43,159 --> 00:14:48,200
Stary kupił mi to cacko,
ale nie wie, że benzyna kosztuje.
136
00:14:48,519 --> 00:14:51,360
A to jest delikatny silniczek.
Trzeba jeździć na żółtej, 6,50 litr.
137
00:14:51,600 --> 00:14:56,360
- Co to za jedna?
- Córka naszego ambasadora.
138
00:14:58,360 --> 00:15:03,360
Widzisz, coś ty narobił?Tyle pieniędzy!
139
00:15:03,600 --> 00:15:06,639
Wszystko na marne!
140
00:15:07,399 --> 00:15:12,639
- Uważaj, Joaśka! Co to?
- Taki obrazek.
141
00:15:13,000 --> 00:15:18,639
- Kupiłam za piątkę.
- Za piątkę? Granda! Pieniądze wyrzuca!
142
00:15:18,759 --> 00:15:22,679
- To jest znacznie więcej warte.
- Nie kręć mi się tu!
143
00:15:22,799 --> 00:15:26,279
Słyszałaś, co ojciec powiedział?!
144
00:15:27,519 --> 00:15:32,559
- No i jak?
- Rozłażą mi się w rękach.
145
00:15:32,639 --> 00:15:37,720
- Połóż, może przeschną.
- Z nich już nic nie będzie.
146
00:15:37,879 --> 00:15:43,000
- To nie trzeba było kopać!- Do PKO miałem je oddać?
147
00:15:43,240 --> 00:15:46,279
Dowcipniś się znalazł!
148
00:16:47,639 --> 00:16:50,480
Andrzej!
149
00:16:58,480 --> 00:17:01,399
Zostawcie dziewczynę w spokoju!
150
00:18:40,440 --> 00:18:43,720
Uspokój się.
151
00:18:44,039 --> 00:18:48,400
A interesów kto pilnuje?
152
00:18:48,640 --> 00:18:53,319
Ty, od drugiej.
Jest czwarta.
153
00:18:55,319 --> 00:18:57,720
Ciao!
154
00:19:02,519 --> 00:19:07,720
Panie Kwiatkowski, panie Kowalski
Przemysł nam kwitnie, buzi dać!
155
00:19:08,079 --> 00:19:14,599
I w całym kraju słychać oklaski
Znów się spisała dzielna brać
156
00:19:14,839 --> 00:19:21,720
Widzę też pana tam profil boski
Panie Kowalski, panie Kwiatkowski
157
00:19:21,960 --> 00:19:28,240
Dla pana huty, dla pana kioski
Tylko wybierać, tylko brać!
158
00:19:29,279 --> 00:19:33,160
Więc jak pan żyje, panie K.?
159
00:19:33,960 --> 00:19:37,759
Czy pan interes własny ma?
160
00:19:38,000 --> 00:19:41,240
Czy też pan w tłoku, jak ta mysz?
161
00:19:41,599 --> 00:19:45,720
To zresztą nie ma znaczeniaAlbowiem, panie, czyż...
162
00:19:46,000 --> 00:19:51,519
Czyż mogą gniewać rzeczy teKiedy ogólnie nie jest źle
163
00:19:51,759 --> 00:19:55,000
I statystycznie żyje się fest!
164
00:19:55,119 --> 00:19:59,160
To wszystko wspólna własność jest!
165
00:20:01,759 --> 00:20:05,599
Haniu, zabierz dzisiejszy uciąg!
166
00:20:05,720 --> 00:20:09,880
Ja otworzę.
167
00:20:14,359 --> 00:20:16,519
Raz, dwa...
168
00:20:18,519 --> 00:20:22,359
Tylko żeby nie było zwisów!
169
00:20:30,400 --> 00:20:35,720
Panie Burczyk, tyle razy prosiłem,
żeby się pan tu nie kręcił.
170
00:20:35,759 --> 00:20:40,720
- Miał pan przyjść po towar jutro.
- Nie o to chodzi, panie inżynierze.
171
00:20:40,799 --> 00:20:46,319
Miałem zakopanych w ziemię
parę dolarów i troszkę mi nadgniły.
172
00:20:46,480 --> 00:20:52,720
- Może by tak podreperować? Pan się na tym zna.
- Gdzie pan to trzymał to świństwo, w nawozie? Fu.
173
00:20:52,960 --> 00:20:57,799
- Ile tego jest?
- 15 patyków.
174
00:20:58,039 --> 00:21:03,079
Żeby je tak posztukować,
na brzegach wzmocnić, co?
175
00:21:03,319 --> 00:21:08,079
Przecież widzi pan,
że mam dosyć trefne mieszkanie.
176
00:21:08,240 --> 00:21:13,240
- Będę jeszcze śmierdzącą walutę tu trzymał?
- Rozumiem. 10%?
177
00:21:13,359 --> 00:21:15,079
Zagraniczne.
178
00:21:15,480 --> 00:21:18,799
Dobra, zostaw pan to. Fuj!
179
00:21:19,160 --> 00:21:25,039
Panie Burczyk, ja pana błagam,
żeby mi się pan tu nie kręcił!
180
00:21:25,160 --> 00:21:28,400
Do widzenia, przepraszam.
181
00:21:39,440 --> 00:21:42,279
Co tam jest?
182
00:21:42,519 --> 00:21:45,240
Sio, sio!
183
00:21:47,319 --> 00:21:50,480
Uparta bestia!
184
00:21:51,240 --> 00:21:55,200
Sio! Pójdziesz stąd!
185
00:21:55,279 --> 00:22:00,279
No tak, pękła.
Wiadomo, krajowa produkcja.
186
00:22:00,640 --> 00:22:03,559
Trzeba dać sygnał, szybko!
187
00:22:03,799 --> 00:22:08,160
- Dwie palemki? Co to znaczy?
- Przerwać.
188
00:22:08,519 --> 00:22:11,200
- A co on ma zrobić?
- Wznowić.
189
00:22:11,359 --> 00:22:14,039
- To ile palemek?
- Trzy.
190
00:22:14,400 --> 00:22:18,079
To gdzie jest trzecia? Rusz się!
191
00:22:18,240 --> 00:22:22,240
Wszystko, psia kość, na mojej głowie!
192
00:22:39,279 --> 00:22:43,319
Zagańczyk!Gdzie on się włóczy, do diabła?
193
00:22:43,440 --> 00:22:46,279
Idę, idę, panie majster.
194
00:23:25,039 --> 00:23:29,519
- A pan, skąd pan znał dzwonek?
- Jaki dzwonek?
195
00:23:29,640 --> 00:23:33,640
To znaczy... skąd pan wiedział,
gdzie ten dzwonek?
196
00:23:33,799 --> 00:23:39,200
- Pozwoli pan, że ja będę pytał.
- Ale w jakiej sprawie?
197
00:23:43,279 --> 00:23:47,200
Rozumiem, proszę bardzo.
198
00:23:47,440 --> 00:23:51,559
- Czy pan inżynier Kwilecki?
- Tak.
199
00:23:51,799 --> 00:23:56,359
- Chciałem zadać panu kilka pytań.
- Słucham.
200
00:23:56,640 --> 00:24:01,720
Czy mógłby pan mi pokazać
swój dyplom, inżynierze?
201
00:24:01,839 --> 00:24:05,000
O, psia kość, perfumy się wylały!
202
00:24:05,240 --> 00:24:11,000
Zaraz to zbierzemy,
zetrzemy, żeby nie pachniało.
203
00:24:11,799 --> 00:24:16,880
Chciałbym obejrzeć
pański dyplom, inżynierze.
204
00:24:17,240 --> 00:24:21,920
Nie mam dyplomu.
Nigdy nie studiowałem.
205
00:24:22,039 --> 00:24:26,400
Dlaczego pan każe
tytułować siebie "inżynierem"?
206
00:24:26,640 --> 00:24:29,759
To pseudonim z okresu okupacji.
207
00:24:30,000 --> 00:24:35,119
Nie szkodzi, to krajowe,
tylko opakowanie zagraniczne.
208
00:24:35,240 --> 00:24:37,319
Tak.
209
00:24:42,480 --> 00:24:45,079
Taki relaks.
210
00:24:45,200 --> 00:24:51,720
- Z jakich funduszów nabył pan ten dom?
- To dom mojego przyjaciela.
211
00:24:51,799 --> 00:24:55,799
On jest reemigrantem,
kupił go za dolary.
212
00:24:56,240 --> 00:25:00,039
A teraz gdzieś wyjechał na kilka lat.
213
00:25:00,279 --> 00:25:03,839
Jaka wspaniała harmonia barw!
214
00:25:04,200 --> 00:25:09,319
Folklor to moje hobby,
wszystko, co krajowe!
215
00:25:09,440 --> 00:25:14,440
Niech pan zwróci uwagę,
ta sama cudowna gama kolorów.
216
00:25:14,680 --> 00:25:19,880
- A za co pan nabył tego opla?
- Opla?
217
00:25:20,799 --> 00:25:23,400
Opla?
218
00:25:23,640 --> 00:25:28,079
A, ten opel!
Nie mój, to opel przyjaciela.
219
00:25:28,200 --> 00:25:33,759
Mam tu nawet dowód rejestracyjny.
Proszę, mogę pokazać.
220
00:25:33,880 --> 00:25:39,759
- Antoni Szałek? Kto to jest?
- Przyjaciel.
221
00:25:39,880 --> 00:25:45,759
Wyjechał do Abisynii na delegację.
a ja się opiekuję jego wozem.
222
00:25:46,160 --> 00:25:48,839
- Uwaga!
- Stać!
223
00:25:48,960 --> 00:25:50,920
Już stoi.
224
00:25:51,240 --> 00:25:55,160
Panie Kwilecki! Pańska żona
wydaje mnóstwo pieniędzy.
225
00:25:55,519 --> 00:26:00,400
Skąd bierze na te stroje i biżuterię?
226
00:26:01,079 --> 00:26:03,799
Moja żona?
227
00:26:03,920 --> 00:26:09,279
To jakieś nieporozumienie,
ja nigdy nie miałem żony.
228
00:26:09,400 --> 00:26:12,200
A, chwileczkę!
229
00:26:12,440 --> 00:26:15,799
- Au!
- Haniu, pozwól.
230
00:26:19,519 --> 00:26:23,880
- Pani mąż mówił mi, że...
- Mój mąż?
231
00:26:24,119 --> 00:26:27,720
To wcale nie jest mój mąż,
proszę pana.
232
00:26:27,960 --> 00:26:32,839
- Mój mąż jest na placówce w Afryce.
- A ten pan?
233
00:26:33,079 --> 00:26:36,960
Ten pan to się mną,
proszę pana, opiekuje.
234
00:26:37,240 --> 00:26:41,680
- To jest właśnie świadectwo ślubu.
- Acha!
235
00:26:41,799 --> 00:26:45,599
Nie wolno się opiekować
żoną przyjaciela?
236
00:26:52,720 --> 00:26:56,119
To łobuz jeden!
237
00:26:56,400 --> 00:27:00,119
- Chuligan!
- Ja się tym zajmę!
238
00:27:00,359 --> 00:27:04,279
- Ja ci pokażę!
- Do Teksasu jedź!
239
00:27:05,279 --> 00:27:11,720
Młody taki, a taki paskudny!Tak, do ciebie mówię!
240
00:27:12,039 --> 00:27:16,960
Ty sromotniku bezwstydny,ty wstręciuchu ohydny!
241
00:27:17,079 --> 00:27:21,960
Brzydnik taki!Ja ci, bitniku, pokażę! Chuligan!
242
00:27:22,119 --> 00:27:25,359
- E! No co?
- No co?
243
00:27:26,799 --> 00:27:29,960
Pryskaj stąd!
244
00:27:30,200 --> 00:27:36,480
To ładnie tak? Taki duży, żeby...
Proszę zostawić tego chłopca w spokoju.
245
00:27:43,599 --> 00:27:48,759
- Dzień dobry.
- Prosił kto panią o pomoc?
246
00:28:29,680 --> 00:28:33,480
- No jak?
- Normalnie. Nic.
247
00:28:33,720 --> 00:28:37,519
- Kasiu, podoba ci się ten obrazek?
- Nie.
248
00:28:37,680 --> 00:28:41,359
- A który ci się podoba?
- Ten.
249
00:28:41,599 --> 00:28:47,039
Okropny! Nie masz wcale gustu,
wrodziłaś się w tatę.
250
00:28:47,279 --> 00:28:53,359
- Co się tam dzieje?
- Picasso przyjechał i sprzedaje.
251
00:28:54,599 --> 00:28:57,960
Proszę się nie cisnąć!
252
00:28:58,079 --> 00:29:02,000
Przy zakupach dzieł sztukiobowiązuje kultura.
253
00:29:02,240 --> 00:29:06,359
Bardzo proszę,za jedne 100 zł dla pana!
254
00:29:06,480 --> 00:29:09,960
Wszystkie dokładnie namalowane,
jak żywe!
255
00:29:10,200 --> 00:29:15,839
Nie trzeba się wcale zastanawiać,
gdzie góra, gdzie dół.
256
00:29:16,119 --> 00:29:20,599
Moje uszanowanie.
Świetnie mnie pan polecił to miejsce!
257
00:29:20,960 --> 00:29:24,400
- Widzę, widzę.
- Czym się mogę zrewanżować?
258
00:29:24,640 --> 00:29:27,680
Podoba się panu ten obrazek?
259
00:29:27,839 --> 00:29:31,279
- Śmieszna.
- Piękna nieznajoma.
260
00:29:31,640 --> 00:29:35,680
Jak dla szanownego pana,
to w prezencie, gratis.
261
00:29:35,839 --> 00:29:39,279
Dziękuję bardzo.
Ja panu teraz...
262
00:29:39,400 --> 00:29:41,359
Co?
263
00:29:42,920 --> 00:29:45,039
O, dobre!
264
00:30:13,839 --> 00:30:18,240
Od wielu godzin pada, pada już
265
00:30:20,279 --> 00:30:25,559
Dziś smutne panny, wojsko, nawet stróż
266
00:30:26,920 --> 00:30:31,839
A ja twą fotografię śmieszną mam
267
00:30:33,759 --> 00:30:38,359
I trochę już weselej nam
268
00:30:39,240 --> 00:30:43,920
Bo mnie taki ktoś jak ty
269
00:30:44,039 --> 00:30:47,839
Tak na złość, jak ty, się śni
270
00:30:48,079 --> 00:30:52,200
I już w takim kimś jak ja
271
00:30:52,319 --> 00:30:57,119
Każda myśl jest zła, oj, zła
272
00:30:57,359 --> 00:31:01,799
Bo jesteś taka ładna,
aż za ładna, by...
273
00:31:02,039 --> 00:31:05,839
Odwiedzać właśnie moje sny
274
00:31:05,880 --> 00:31:10,119
A mnie taki ktoś jak ty
275
00:31:10,559 --> 00:31:14,480
Jak na złość się śni, ech, ty!
276
00:31:17,440 --> 00:31:21,680
W powietrzu wyrzeźbiłem twoją twarz
277
00:31:23,680 --> 00:31:28,559
Lecz tego wdzięku, który w sobie masz
278
00:31:30,559 --> 00:31:35,799
Nie odda pędzel, węgiel ani gwasz
279
00:31:37,559 --> 00:31:41,799
Czekałem długo, długo aż...
280
00:31:42,680 --> 00:31:47,240
Aż ty, znaczy ktoś jak ty
281
00:31:47,400 --> 00:31:51,599
Tak na złość, jak ty, się śni
282
00:31:51,960 --> 00:31:55,839
I już w takim kimś jak ja
283
00:31:56,200 --> 00:32:00,880
Każda myśl jest zła, oj, zła
284
00:32:01,039 --> 00:32:04,880
Bo jesteś taka ładna,
aż za ładna, by...
285
00:32:05,039 --> 00:32:08,640
Odwiedzać właśnie moje sny
286
00:32:08,759 --> 00:32:12,839
A mnie taki ktoś jak ty
287
00:32:13,119 --> 00:32:17,319
Tak na złość, jak ty, się śni
288
00:32:17,960 --> 00:32:22,279
W powietrzu wyrzeźbiłem twoją twarz.
289
00:32:22,519 --> 00:32:26,440
Czekałem bardzo długo, długo aż...
290
00:32:26,559 --> 00:32:31,480
Aż się stałaś taka ładna
Że z warszawskich dziewczyn żadna
291
00:32:31,599 --> 00:32:35,160
Tak nie umie w serce wpaść
292
00:32:36,599 --> 00:32:39,119
Jak ty!
293
00:32:46,960 --> 00:32:50,279
Ktoś tu śpiewał?
294
00:32:53,680 --> 00:32:57,960
- Miewasz halucynacje, Edziu.
- Nowe arcydzieło?
295
00:32:58,079 --> 00:33:02,839
- Zgadłeś, Rembrandt.
- Jak cię znam, lekcja anatomii.
296
00:33:02,960 --> 00:33:08,200
- Co z sublokatorem?
- Joanna ma jakiegoś kandydata.
297
00:33:08,319 --> 00:33:12,559
- Kto?
- Joanna, znasz ją przecież.
298
00:33:12,680 --> 00:33:16,960
Rzeczywiście.
A jak ją można spotkać?
299
00:33:17,079 --> 00:33:21,079
Jak wszystkie panienki z dobrego domu,
"na ciuchach".
300
00:33:21,480 --> 00:33:26,319
- To panienka z dobrego domu?
- Córka konsula generalnego na Hawajach.
301
00:33:26,440 --> 00:33:31,960
- Rozpieszczona dziewczyna.
- Widać. A ty robisz jakieś kroki?
302
00:33:32,119 --> 00:33:36,599
Pozwoliłem jej się zająć
moją skromną osobą.
303
00:33:36,880 --> 00:33:41,519
Starzy rzadko wpadają do ojczyzny.
Znajomość ze mną bardzo im zaimponowała.
304
00:33:41,759 --> 00:33:45,680
- Naprawdę?
- To dyplomaci w pierwszym pokoleniu.
305
00:33:45,880 --> 00:33:50,559
A jeden z moich antenatów
już w XIV wieku posłował do Chana.
306
00:33:50,680 --> 00:33:54,039
- Potrzebne ci to?
- Co?
307
00:33:54,200 --> 00:33:57,440
Do recenzji.
308
00:34:26,719 --> 00:34:33,280
Ciekawe. To tak pani widzi model?
Cóż to ma wspólnego z rzeczywistością?
309
00:34:33,480 --> 00:34:38,719
Ale panie profesorze,
tu jeszcze będzie tak...
310
00:34:39,000 --> 00:34:45,480
Sztuka jest zwierciadłem rzeczywistości,
ale można je ustawić pod różnymi kątami.
311
00:34:45,639 --> 00:34:48,559
Tak pani sądzi?
312
00:34:48,800 --> 00:34:50,960
Ciekawe.
313
00:34:53,719 --> 00:34:56,519
Panie profesorze...
314
00:35:10,519 --> 00:35:14,199
Daj spokój,
nie ma się czym przejmować.
315
00:35:14,320 --> 00:35:19,760
Żebyś widział,
jak profesor Lipski na mnie spojrzał.
316
00:35:21,440 --> 00:35:25,880
Wydadzą mnie teraz za mąż,
tak mi zapowiedzieli.
317
00:35:26,119 --> 00:35:29,480
Przecież jesteś dorosłym człowiekiem.
318
00:35:29,719 --> 00:35:34,639
- Dorosły sam zarabia na siebie.
- Oni mają forsy jak lodu.
319
00:35:34,760 --> 00:35:37,920
Zrozum, im jest potrzebny "ktoś".
320
00:35:38,039 --> 00:35:43,599
Albo ja mam być "kimś",
albo mam mieć kogoś, kto jest "kimś".
321
00:35:44,039 --> 00:35:48,960
- Jak to, do diabła?
- Ty nic nie rozumiesz.
322
00:35:51,920 --> 00:35:56,360
To znaczy, że wydają cię za mąż?
323
00:35:59,960 --> 00:36:02,960
Niech pan Kiełkiewicza tu nie przysyła.
324
00:36:03,039 --> 00:36:07,599
On jest prymityw,
burdy mi tu robi pod oknami.
325
00:36:08,000 --> 00:36:11,559
Miałem poważne kłopoty.
Byli wczoraj u mnie.
326
00:36:11,880 --> 00:36:17,440
Całe mieszkanie przekopywał facet.
Musiałem się ostro gimnastykować.
327
00:36:17,800 --> 00:36:24,199
Ja się jeden za was wszystkich narażam.
Żonę musiałem wydać za obcego faceta.
328
00:36:24,559 --> 00:36:30,440
- Co będzie, jak facet z Afryki wróci?
- A gdzie reszta, panie inżynierze?
329
00:36:30,760 --> 00:36:35,320
- Jaka reszta?
- Było 15 tysięcy, jest 8.
330
00:36:35,599 --> 00:36:39,599
Pan żartuje?
Panie Burczyk, jak Boga kocham!
331
00:36:39,719 --> 00:36:43,960
Pan mi dał szmelc!
To było przez myszy zgryzione.
332
00:36:44,079 --> 00:36:47,119
- Dałem panu 15!
- Spokojnie, to jest koronkowa robota.
333
00:36:47,239 --> 00:36:51,920
Każdy jeden dolarek
musiałem lepić krajowym klejem.
334
00:36:52,159 --> 00:36:57,280
- Zabrał pan 10%. A gdzie reszta?
- Jakie 10%?!
335
00:36:57,480 --> 00:37:01,559
Nie ruszyłem ani dolara!
336
00:37:01,760 --> 00:37:04,960
Pan zabiera moje pieniądze!
337
00:37:05,199 --> 00:37:10,400
- Pan uwłaszcza mojej godności!
- Co uwłaszcza, co uwłaszcza?!
338
00:37:10,719 --> 00:37:14,519
- Niech pan się liczy ze słowami!
- Liczę!
339
00:37:14,679 --> 00:37:19,599
Panie Burczyk,
niech pan na mnie nie krzyczy!
340
00:37:19,679 --> 00:37:22,320
Ciszej!
341
00:37:22,639 --> 00:37:27,639
- Jakże mi miło, panie Burczyk.
- Pani inżynierowo, co tu się dzieje?
342
00:37:27,760 --> 00:37:31,880
Pan taki bladziutki,
mizerny, zdenerwowany.
343
00:37:32,000 --> 00:37:34,719
To pana pokrzepi.
344
00:37:35,000 --> 00:37:40,760
Tu się kreci taki facet w okularach.
Niech pan bierze te pieniądze!
345
00:37:40,880 --> 00:37:46,519
- Co mi pan pcha?
- Niech pan bierze wszystko!
346
00:37:46,760 --> 00:37:52,360
Nie ma mowy o 10%!
Ja jestem człowiekiem honoru.
347
00:37:52,559 --> 00:37:57,679
Do widzenia! Niech pan kiedyś
wpadnie jeszcze do nas.
348
00:37:57,920 --> 00:38:01,159
Wybaczam panu wszystko!
349
00:38:01,360 --> 00:38:04,960
To poczciwiec, ten Burczyk.
Lubię go.
350
00:38:05,239 --> 00:38:09,239
- A dla żonusi?
- Co dla żonusi?
351
00:38:11,119 --> 00:38:14,280
Kaziu, nie denerwuj się!
352
00:38:14,519 --> 00:38:19,199
Haruje człowiek przez całe życie
i same przykrości z tego ma!
353
00:38:19,400 --> 00:38:23,559
- Daj spokój.
- U Kwileckiego była milicja.
354
00:38:23,679 --> 00:38:28,239
Cholera z nim! Obrabował mnie z połowy
majątku, ale do nas się mogą dobrać.
355
00:38:28,480 --> 00:38:32,960
Wszystko po to,
żeby naszej córce niczego nie brakowało.
356
00:38:33,159 --> 00:38:38,400
A jak się odwdzięcza rodzicom za to,
że robią wszystko z myślą o niej?
357
00:38:38,760 --> 00:38:41,760
- Z myślą o mnie?
- Zabieraj to!
358
00:38:42,000 --> 00:38:45,719
Słyszałaś, co ojciec mówił?!
Zabieraj to!
359
00:38:58,960 --> 00:39:01,960
Myślicie, że nie wiem,
o co wam chodzi?
360
00:39:02,239 --> 00:39:05,360
Jakbym została panią plastyczką,
361
00:39:05,719 --> 00:39:09,960
to moglibyście na moje konto
zacząć rajskie życie.
362
00:39:10,199 --> 00:39:15,639
Kupić sobie samochód,
willę, antyki, herby, wszystko!
363
00:39:16,960 --> 00:39:20,480
Niech tylko cioteczka nie zemdleje.
364
00:39:20,719 --> 00:39:23,960
- Żenię się.
- Naprawdę?
365
00:39:24,119 --> 00:39:29,440
- Kto jest narzeczoną?
- Burczykówna.
366
00:39:29,679 --> 00:39:34,360
Mam nadzieję,
że ma dobry charakter.
367
00:39:34,679 --> 00:39:39,000
- A rodzice?
- Handlowcy.
368
00:39:39,079 --> 00:39:42,440
- Są jeszcze tacy?
- Owszem.
369
00:39:42,679 --> 00:39:46,000
- Bogaci.
- Ma się rozumieć.
370
00:39:46,360 --> 00:39:51,719
- Czy dlatego się żenisz?
- Jest to dodatkową podnietą.
371
00:39:52,039 --> 00:39:55,840
Jesteś cyniczny, Edziu.
Wstydź się!
372
00:39:56,199 --> 00:40:00,320
Dlaczego?
Nie jestem stworzony do pracy.
373
00:40:00,559 --> 00:40:05,559
Ojciec i dziad tylko wydawali
pieniądze. Mam to we krwi.
374
00:40:08,639 --> 00:40:13,559
- Pójdziesz do inżyniera po towar.
- Wolałabym nie.
375
00:40:13,679 --> 00:40:20,039
- Ja się ciebie o zdanie nie pytam, hrabinia!
- Słyszałaś, niewdzięcznico? Idź!
376
00:40:29,519 --> 00:40:34,519
"Niewdzięcznica"?!
Ale za to dorosła.
377
00:40:34,760 --> 00:40:40,199
Wyprowadzę się z domu,
z dala od złodziejskich interesów.
378
00:40:40,440 --> 00:40:46,000
- Dzień dobry. Co pani kupiła?
- Nic, tu mój ojciec ma stragan.
379
00:40:46,199 --> 00:40:50,559
Posłali mnie na miasto po towar.
380
00:40:50,800 --> 00:40:56,239
- Skąd pan się tu wziął?
- Jestem sprawozdawcą na Wyścig Pokoju.
381
00:40:56,559 --> 00:41:01,280
- Do widzenia.
- Ja w tym samym kierunku!
382
00:41:04,559 --> 00:41:09,760
Panie Kwiatkowski, panie Kowalski
Barwami tęczy wiosna gra
383
00:41:10,039 --> 00:41:16,039
Zachodzącego słoneczka blaski
Czy ładniejszego pan co zna?
384
00:41:16,559 --> 00:41:22,880
Dla mnie zachodzi, dla pana wschodzi
Panie Kowalski, jak to w przyrodzie
385
00:41:24,000 --> 00:41:30,039
Dla pana kwiaty kwitną w ogrodzieDla pana noc gwiazdami gra
386
00:41:38,840 --> 00:41:42,199
Mówią, miłość jest piękna
387
00:41:43,320 --> 00:41:47,239
W słońce przemienia deszcz
388
00:41:47,480 --> 00:41:52,920
Każdy dzień jest jak piosenka
Lecz wiemy też...
389
00:41:53,360 --> 00:41:59,800
Miłość złe humory ma
W perskie oko z nami gra
390
00:42:01,079 --> 00:42:05,239
Potem pęka wątła nić
Lepiej za mąż wyjdź
391
00:42:05,400 --> 00:42:08,519
Za mnie za mąż wyjdź
392
00:42:08,760 --> 00:42:12,679
Inni tęsknią, wróżą z kart
393
00:42:12,920 --> 00:42:17,039
My po prostu - wspólny start
394
00:42:17,199 --> 00:42:22,480
Więc z rozsądku za mnie wyjdź
Za mnie za mąż wyjdź
395
00:42:22,760 --> 00:42:27,760
Taksówką jedźmy zaraz po metryki
396
00:42:28,079 --> 00:42:31,880
Nie oglądaj się za nikim
397
00:42:32,039 --> 00:42:37,239
Mało dziś sentymentalnych par
398
00:42:38,559 --> 00:42:44,039
Miłość złe humory ma
Więcej skradnie, niż ci da
399
00:42:44,360 --> 00:42:47,840
Po co w piekle takim żyć?
400
00:42:47,960 --> 00:42:52,519
Lepiej za mąż wyjdź
Za mnie za mąż wyjdź
401
00:42:53,840 --> 00:42:57,679
Mówią, życie jest piękne
402
00:42:57,800 --> 00:43:01,000
Zwłaszcza gdy kocha się
403
00:43:01,079 --> 00:43:04,760
Z wiosną chodzi się pod rękę
404
00:43:04,880 --> 00:43:08,039
Lecz wiemy, że...
405
00:43:08,039 --> 00:43:14,039
Miłość ma humory złe
Mówi "tak", a myśli "nie"
406
00:43:15,360 --> 00:43:20,480
Stare kłamstwa ma na dnie
Lepiej wybierz mnie!
407
00:43:22,679 --> 00:43:28,880
Nie przynoszę krzaków róż
Nie opiewam zórz i burz
408
00:43:29,679 --> 00:43:35,880
W sercu moim nie tkwi nóż
Ale kto zna mnie, wie, że nie jest źle
409
00:43:37,119 --> 00:43:41,320
Bo ze mną zawsze
ma się tę gwarancję
410
00:43:42,440 --> 00:43:45,920
Że już gorzej być nie może
411
00:43:46,159 --> 00:43:50,599
Ani rusz, nie będę inny już
412
00:43:53,039 --> 00:43:56,000
Miłość złe humory ma
413
00:43:56,199 --> 00:43:59,679
Pije, pali, w karty gra
414
00:43:59,800 --> 00:44:06,239
Miłość jest kosztowna zbyt
Na ten krótki byt, na ten jeden byt
415
00:44:11,719 --> 00:44:16,599
- Coś ci się stało, Edziu.
- Nie rozumiesz?
416
00:44:16,920 --> 00:44:21,039
- Chcę się z tobą ożenić.
- Nie.
417
00:44:21,320 --> 00:44:24,360
Ale ja nie chcę!
418
00:44:24,719 --> 00:44:29,039
W takim razie idę na bazar
prosić twoich rodziców o rękę.
419
00:44:29,400 --> 00:44:34,639
- Nie rób tego! Oni się zgodzą!
- Ja już błogosławieństwo ciotki mam.
420
00:44:34,960 --> 00:44:38,880
- Do widzenia.
- Ja nie chcę!
421
00:44:40,199 --> 00:44:42,920
Nie chcę!
422
00:44:56,159 --> 00:45:00,400
Kwiaty dla narzeczonej, czerwone.
423
00:45:01,960 --> 00:45:06,519
Leży nienadzwyczajnie,
tutaj z przodu jakby.
424
00:45:06,760 --> 00:45:10,880
- Dobrze, dobrze.
- Pod pachami pije...
425
00:45:11,039 --> 00:45:15,000
- No jak to?
- E tam, was nie przegada!
426
00:45:15,079 --> 00:45:17,960
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.
427
00:45:18,199 --> 00:45:20,920
Dla mnie?
428
00:45:22,239 --> 00:45:26,800
Mam zaszczyt prosić państwa
o rękę ich córki.
429
00:45:27,079 --> 00:45:32,480
To dla nas wielki zaszczyt,
że nasza córka może być hrabinią.
430
00:45:32,719 --> 00:45:35,599
- Prawda, mamusiu?
- Dla nas wielki zaszczyt.
431
00:45:35,639 --> 00:45:39,000
Przed wojną ja bym się anichwili się nie zastanawiał.
432
00:45:39,159 --> 00:45:42,239
Ale były inne przykłady,na przykład w filmie "Trędowata".
433
00:45:43,039 --> 00:45:49,000
Panienka z naszych sfer zakochała się
w wielkim panu i smutny był jej koniec.
434
00:45:49,119 --> 00:45:54,000
Ale teraz są inne czasy.
I pan i my jesteśmy wysiadające klasy.
435
00:45:54,119 --> 00:45:59,239
Teraz musimy się oprzeć na tych,
co aktualnie idą do góry.
436
00:45:59,480 --> 00:46:03,159
- Prawda, mamusiu?
- Prawda.
437
00:46:03,320 --> 00:46:07,440
Jakoś tak głupio wyszło.
Do widzenia.
438
00:46:19,039 --> 00:46:23,920
W powietrzu wyrzeźbiłem twoją twarz
439
00:46:25,480 --> 00:46:30,360
Lecz tego wdzięku, który w sobie masz
440
00:46:32,039 --> 00:46:37,480
Nie odda pędzel, węgiel ani gwasz
441
00:46:39,000 --> 00:46:43,239
Czekałem długo, długo aż...
442
00:46:43,400 --> 00:46:47,400
- Andrzej?
- Aż ty, znaczy ktoś jak ty...
443
00:46:47,760 --> 00:46:51,760
- Co ty tu robisz?
- Skąd się tu wzięłaś?
444
00:46:51,880 --> 00:46:56,039
- Ja z ogłoszenia.
- Ja tu mieszkam.
445
00:46:56,519 --> 00:47:01,280
- Tu jest podobno pokój do wynajęcia.
- Po co ci pokój do wynajęcia?
446
00:47:01,400 --> 00:47:07,360
- Wyniosłam się od moich starych.
- Przecież są na placówce w Honolulu.
447
00:47:07,639 --> 00:47:14,039
W Honolulu?
Tak, ale przyjechali wczoraj na urlop.
448
00:47:14,320 --> 00:47:20,440
Od razu się z nimi pokłóciłam,
bo chcą mnie wydać za mąż za Edzia.
449
00:47:20,719 --> 00:47:23,880
Właśnie oświadczył im
się "na ciuchach".
450
00:47:24,000 --> 00:47:29,000
To znaczy starzy przywieźli masę
ciuchów z Honolulu. Wyobrażasz sobie?
451
00:47:29,239 --> 00:47:34,519
Bałagan po podróży, walizki otwarte.
On klęka pośrodku i błaga o moją rękę.
452
00:47:34,760 --> 00:47:41,360
- Przecież to twój chłopak.
- Po tym, jak mi groził śmiercią? Nigdy.
453
00:47:42,800 --> 00:47:46,400
Powiedział, że mnie udusi,
a potem zastrzeli.
454
00:47:46,639 --> 00:47:49,800
- Dokąd?
- Nie wiem.
455
00:47:50,039 --> 00:47:56,599
- W każdym razie do domu nie wrócę.
- Zostaw to, nigdzie nie pójdziesz.
456
00:47:56,800 --> 00:48:02,000
Przenocujesz u mnie,
a ja pójdę na noc do kolegi.
457
00:48:02,159 --> 00:48:06,920
- A rano się wszystko wyjaśni.
- Mowy nie ma!
458
00:48:11,199 --> 00:48:13,360
Co to jest?
459
00:48:13,599 --> 00:48:18,840
Afisz turystyczno-krajoznawczy
"Mazury czekają na ciebie".
460
00:48:18,960 --> 00:48:22,440
Jestem za biedny,
żeby się tam wybrać.
461
00:48:22,880 --> 00:48:28,800
Przynajmniej sobie ściany tapetuję
widokami żagli i jezior.
462
00:48:32,079 --> 00:48:36,639
Czy nie zanadto się pospieszyliśmy?
Jednak to hrabia.
463
00:48:36,760 --> 00:48:41,559
Co z tego, że hrabia?
Nigdzie nie pracuje.
464
00:48:41,800 --> 00:48:46,599
Żeby chociaż miał pokrycie
w kwitach komisowych!
465
00:48:46,800 --> 00:48:50,920
- Albo krewnych w Ameryce!
- A Joaśki ciągle nie ma.
466
00:48:51,159 --> 00:48:54,079
Zaszwendała się gdzieś,
nie pierwszy raz.
467
00:48:54,119 --> 00:48:58,159
- Jezus Maria, Joaśka!
- Co się stało?
468
00:48:58,280 --> 00:49:02,280
Nie ma landszaftu
i jej szczoteczki do zębów!
469
00:49:02,639 --> 00:49:07,079
Wszystko przez ciebie!
Kto wie, co jej do głowy strzeliło?!
470
00:49:07,239 --> 00:49:11,800
- Ubieraj się i leć na milicję!
- Na milicję?!
471
00:49:12,039 --> 00:49:16,800
- Może ona jest u tego Edzia?
- U kogo?
472
00:49:22,840 --> 00:49:26,000
- A miało być tylko kino.
- No właśnie.
473
00:49:26,440 --> 00:49:28,719
Co ja powiem starym?
474
00:49:28,880 --> 00:49:33,719
Są wrażliwi na punkcie dobrych manier.
Stara arystokracja.
475
00:49:33,880 --> 00:49:38,880
Coś tam wymyślisz:
wianki na Wiśle albo maraton filmowy.
476
00:49:39,199 --> 00:49:42,679
- Kochasz mnie?
- To się jeszcze okaże.
477
00:49:42,920 --> 00:49:46,639
- Kiedy?
- U mnie to przychodzi z czasem.
478
00:49:46,960 --> 00:49:51,320
Co za diabeł?
479
00:49:55,920 --> 00:49:59,599
Panie Edziu, otwórz pan!
480
00:49:59,840 --> 00:50:04,000
Otwórz pan, no!
481
00:50:04,880 --> 00:50:10,519
A, to pan! Dobry wieczór.
Wiedziałem, że pan zmieni zdanie.
482
00:50:11,000 --> 00:50:15,000
Jako człowiek światły
odrzuci pan przesądy klasowe.
483
00:50:15,159 --> 00:50:17,960
- Gdzie ona jest?
- Kto?
484
00:50:18,079 --> 00:50:23,079
- Joaśka. Myślałem, że jest u pana.
- Ładne wyobrażenie ma pan o córce.
485
00:50:23,320 --> 00:50:29,199
Niech pan nie żartuje, panie Edziu.
Żona się martwi.
486
00:50:29,559 --> 00:50:35,199
Ma pan nauczkę, żeby nie stawać na
przeszkodzie szczęściu własnego dziecka.
487
00:50:35,440 --> 00:50:41,320
- To nie ma jej u pana?
- Nie. Nie wierzy pan?
488
00:50:50,000 --> 00:50:53,679
Może pan zaglądać,
gdzie pan chce.
489
00:50:53,920 --> 00:50:58,800
- Żeby nie zrobiła jakiegoś głupstwa.
- To rozsądna dziewczyna.
490
00:51:34,119 --> 00:51:36,039
Przepraszam.
491
00:51:56,480 --> 00:51:59,280
Kochanie...
492
00:51:59,519 --> 00:52:04,960
- Stary, muszę z tobą porozmawiać.
- Milcz lepiej i słuchaj.
493
00:52:05,119 --> 00:52:08,920
- Ledwo się wywinąłem z afery.
- Jakiej afery?
494
00:52:09,039 --> 00:52:14,159
Chciano mnie wrobić w małżeństwo.
Wycofałem się, rzecz jasna.
495
00:52:14,599 --> 00:52:19,039
Ale dziewczyna nie mogła znieść afrontu
i w sromocie nawiała z domu.
496
00:52:19,400 --> 00:52:21,679
Jej starzy odchodzą od zmysłów.
497
00:52:25,119 --> 00:52:29,119
Mam rozkaz odprowadzić cię
do domowych pieleszy.
498
00:52:29,239 --> 00:52:32,079
Nie zbliżaj się do mnie!
Andrzej.
499
00:52:32,199 --> 00:52:36,199
- Zostaw ją!
- On mnie zastrzeli!
500
00:52:36,440 --> 00:52:39,679
Przy mnie ci włos
z głowy nie spadnie.
501
00:52:40,039 --> 00:52:44,079
Rozumiem. Do widzenia.
Nic nie rozumiem.
502
00:52:46,480 --> 00:52:51,480
- Jest pan tego pewny?
- Widziałem ją na własne oczy.
503
00:52:51,719 --> 00:52:57,280
- A co to za jeden?
- Artysta malarz, zresztą bardzo dobry.
504
00:52:57,519 --> 00:53:02,719
Artysta malarz?
I do tego bardzo dobry?
505
00:53:02,760 --> 00:53:07,639
Ale co to ma do rzeczy?
Ja wycofuję się z tej afery.
506
00:53:08,000 --> 00:53:13,320
W związku z zaistniałą sytuacją
cofam również swoje oświadczyny.
507
00:53:13,440 --> 00:53:17,239
- Do widzenia.
- Do widzenia.
508
00:53:17,480 --> 00:53:21,639
Nie chciałeś,
żeby wyszła za Edzia.
509
00:53:21,960 --> 00:53:27,400
To teraz żyje na kocią łapę
nie wiadomo z kim.
510
00:53:27,519 --> 00:53:33,239
W tej chwili musisz tam iść
i przyprowadzić Joaśkę do domu.
511
00:53:33,440 --> 00:53:36,039
Ani mi się śni!
512
00:53:36,119 --> 00:53:41,079
Właśnie on jest nam potrzebny
- artysta malarz.
513
00:53:41,400 --> 00:53:46,639
Takim dzisiaj wszystko wolno mieć,
chociaż nie śmierdzą groszem.
514
00:53:46,960 --> 00:53:53,280
Sami nie śmierdzą groszem,
ale dać im tylko powąchać!
515
00:53:55,719 --> 00:53:58,079
Liczę do trzech.
516
00:53:58,239 --> 00:54:04,639
Jak nie skończysz jeść,
to wstanę, wyjdę i już nigdy nie wrócę.
517
00:54:06,079 --> 00:54:08,039
Raz...
518
00:54:09,039 --> 00:54:11,400
...dwa, trzy.
519
00:54:11,559 --> 00:54:16,800
To znaczy, że chcesz, żebym wróciła do domu.
Jesteś niezadowolony, że tu zostałam.
520
00:54:16,840 --> 00:54:18,079
Uważasz mnie za jedną z tych dziewczyn,
521
00:54:18,119 --> 00:54:21,400
co się ją wpuszcza na pół godziny do domu,
a ona potem zostaje na całe życie.
522
00:54:21,519 --> 00:54:24,199
Przyzwyczaiłeś się być sam
i masz mnie już dość.
523
00:54:25,199 --> 00:54:31,400
Jestem z tobą szczęśliwy!
Kocham cię.
524
00:54:31,440 --> 00:54:35,960
- No to o co chodzi?
- O to!
525
00:54:39,280 --> 00:54:44,159
Możesz się nie martwić.
Pieniądze już mi się też skończyły.
526
00:54:44,519 --> 00:54:49,079
Ty jesteś rozpieszczona jedynaczka,
przyzwyczajona do wygód.
527
00:54:49,320 --> 00:54:53,880
A ja potrafię żyć powietrzem,
potrafię żyć cudami, ale sam!
528
00:54:54,119 --> 00:54:57,159
Nie chcę cię w to wciągać.
Rozumiesz?
529
00:55:33,639 --> 00:55:38,760
Piana marki Rosita.
Biała, pachnąca, obfita.
530
00:55:38,880 --> 00:55:43,119
Bardzo dobrze, dla mnie bomba.
Dla ciebie dobrze?
531
00:55:43,519 --> 00:55:47,639
Zachowaj to.
Trochę elementów ruchomych.
532
00:55:47,880 --> 00:55:54,119
Możemy robić.
Uwaga! Cisza na planie! Kamera!
533
00:55:54,239 --> 00:55:58,480
Stop!
Ma rację przedstawiciel fabryki.
534
00:55:58,800 --> 00:56:04,679
Będziesz myła nie rączkę, a nóżkę.
Daj nogę. Będzie lepiej wyglądało.
535
00:56:04,920 --> 00:56:08,960
Gdzie to jest?
Troszeczkę pokażemy, co to jest.
536
00:56:09,159 --> 00:56:15,239
Nie chowaj głowy, myj nogę.
Gotowe, możemy robić. Kamera!
537
00:56:15,360 --> 00:56:18,320
Chwileczkę! Piątkę w prawo!
538
00:56:18,480 --> 00:56:21,840
Dychę zgaś i młyna wrzuć.
Dobrze!
539
00:56:22,079 --> 00:56:25,000
Dla ciebie dobrze?
540
00:56:25,119 --> 00:56:30,880
Możemy robić? Kozłowski,
gdzie pan tam podróżujesz?
541
00:56:31,159 --> 00:56:34,039
Uwaga! Kamera!
542
00:56:34,320 --> 00:56:38,760
Stop! Kolega ma rację... Co?
543
00:56:39,000 --> 00:56:45,519
- A, tak. Jak tam mówisz w tym tekście?
- Piana marki Rosita, biała, puszysta.
544
00:56:45,760 --> 00:56:50,320
Biała - to widać.
"Lekka" ma być.
545
00:56:50,559 --> 00:56:54,920
Uwaga, możemy robić!
Kamera!
546
00:56:58,960 --> 00:57:04,639
Stop, kochanie, nie improwizuj!
Od tekstu zaczynasz, nie od kichania!
547
00:57:06,400 --> 00:57:09,440
Jak ci się to podoba?
548
00:57:09,679 --> 00:57:15,679
Miła zabawka, chociaż wydaje mi się,
że pomysł z lodówkami był trochę lepszy.
549
00:57:15,880 --> 00:57:18,719
- Uważaj!
- Dzień dobry.
550
00:57:19,079 --> 00:57:21,280
Dzień dobry.
551
00:57:23,119 --> 00:57:26,360
- Kto to jest?
- Znam ją.
552
00:57:26,599 --> 00:57:31,000
- Poznaj mnie.
- Ja ją znam tylko z widzenia.
553
00:57:31,159 --> 00:57:37,159
- Panie, to pańskie?
- Tak, moje. A o co chodzi?
554
00:57:37,400 --> 00:57:40,320
Chodź pan!
555
00:57:45,159 --> 00:57:51,039
- Panie, ile ten obraz?
- Jak dla pana, 5 tysięcy.
556
00:57:51,159 --> 00:57:56,719
- A dla innych?
- Dla innych też pięć.
557
00:57:56,960 --> 00:57:58,800
Dużo.
558
00:57:59,119 --> 00:58:03,599
Jak dla pana dużo,
to mam taki mniejszy, za siedem.
559
00:58:03,719 --> 00:58:09,719
- To się nie liczy podług rozmiarów?
- W sztuce nie, proszę pana.
560
00:58:09,840 --> 00:58:13,079
To wezmę ten.
561
00:58:45,119 --> 00:58:50,440
- Co to jest?
- Rokoko. Drobiazg, 5 tysięcy.
562
00:58:52,639 --> 00:58:58,639
Uważasz, że to najpotrzebniejszy
mebel w naszym domu?
563
00:59:00,079 --> 00:59:06,400
Oczywiście, jest to szalona okazja,
bo właśnie sobie szyję sukienkę.
564
00:59:06,639 --> 00:59:11,840
- Skąd ty miałeś pieniądze?
- Pierwsze rozsądne pytanie.
565
00:59:11,960 --> 00:59:16,760
Pewien kretyn dziś kupił
mojego najgorszego knota.
566
00:59:17,000 --> 00:59:21,679
Nie będę ukrywał,
że kazałem mu słono przepłacić.
567
00:59:21,800 --> 00:59:24,519
Edziu, kiedy ślub?
568
00:59:24,760 --> 00:59:28,320
Nic z tego, cioteczko.
Narzeczona uciekła z artystą.
569
00:59:28,679 --> 00:59:34,119
Przypomina mi to historię wuja Hilarego,
którego narzeczona uciekła z tapicerem.
570
00:59:34,360 --> 00:59:37,159
Sam go sprowadził do
odnawiania mebli.
571
00:59:37,519 --> 00:59:41,440
Może ty byś się wziął
z powrotem do studiów, serdeńko?
572
00:59:41,679 --> 00:59:46,239
- Zaczynałeś przecież historię sztuki.
- To było dawno i nieprawda.
573
00:59:46,480 --> 00:59:51,920
Gdybyś wrócił na uniwersytet,
mogłabym cię od czasu do czasu
574
00:59:52,039 --> 00:59:56,159
podbudować czymś w rodzaju
prywatnego stypendium.
575
00:59:56,320 --> 01:00:01,760
- Tym bardziej, że sprzedaję dom.
- Sprzedaje cioteczka dom?
576
01:00:06,119 --> 01:00:09,159
- Ej!
- Co jest?
577
01:00:09,400 --> 01:00:14,519
- To pan malował ten landszafcik?
- Ja.
578
01:00:14,639 --> 01:00:18,599
- A ile za to?
- Pięć.
579
01:00:18,679 --> 01:00:22,599
- Pięć tysięcy?
- Może być trzy.
580
01:00:22,719 --> 01:00:25,760
Nie, może być pięć.
581
01:00:27,000 --> 01:00:30,800
Jeszcze pokwitować.
582
01:00:41,159 --> 01:00:45,000
- Proszę pana! Obraz!
- A, tak!
583
01:00:54,400 --> 01:00:59,519
- Młody człowieku, to pańskie prace?
- Tak, autorem jestem ja.
584
01:00:59,880 --> 01:01:04,320
- Dosyć interesujące.
- Tak pod prymityw usiłowałem.
585
01:01:04,440 --> 01:01:09,440
Niech pan nie będzie taki skromny.
Co pan ma najdroższego?
586
01:01:09,559 --> 01:01:14,480
- Tak się złożyło, że ten.
- Od razu tak pomyślałem.
587
01:01:14,599 --> 01:01:17,760
- Ile?
- Sześć.
588
01:01:19,159 --> 01:01:24,280
- Ten jest w lepszym guście.- Czego to się nie robi dla sąsiada.
589
01:01:24,519 --> 01:01:29,519
- Tatku, kup ten!
- Już raczej wolę ten do góry nogami.
590
01:01:29,679 --> 01:01:33,559
Może mnie pan objaśni,
co oznacza ten rzucik?
591
01:01:33,800 --> 01:01:38,159
- Wiązka promieni gamma.
- Od razu tak pomyślałem.
592
01:01:38,280 --> 01:01:41,760
- Co się należy?
- Piątka.
593
01:02:00,280 --> 01:02:04,159
- Równo?
- Dobrze, dobrze!
594
01:02:09,400 --> 01:02:13,000
- Witam mistrza!
- Moje uszanowanie.
595
01:02:13,159 --> 01:02:18,679
- Ma pan fartowny dzień na te obrazki.
- Ano, jakoś leci.
596
01:02:18,800 --> 01:02:22,920
Co kosztuje taki jeden?
Może ja bym kupił?
597
01:02:23,159 --> 01:02:26,519
Płacą pięć, siedem.
598
01:02:26,760 --> 01:02:31,760
Ale dla pana to ja w drodze rewanżu,
bardzo proszę.
599
01:02:32,000 --> 01:02:34,599
Duża buźka!
600
01:02:37,159 --> 01:02:40,599
Coś w tym musi być,
że tyle płacą.
601
01:02:40,960 --> 01:02:44,880
Kto wie, czy ja dobrego
interesu nie zrobiłem?
602
01:03:00,639 --> 01:03:05,079
Ej, stary...
Człowiek w niebezpieczeństwie!
603
01:03:05,199 --> 01:03:11,639
Ulica Kamienne Schodki 16,
idź na górę, na dach. Człowiek czeka.
604
01:03:11,760 --> 01:03:14,800
Hej! Zabierz to.
605
01:03:48,880 --> 01:03:52,679
- Pokwitowanie.
- Dobra.
606
01:03:52,880 --> 01:03:58,519
- Co pan z tym zrobi?
- Powieszę na ścianie, to ładne obrazki.
607
01:04:02,559 --> 01:04:04,280
O, pardon!
608
01:04:04,519 --> 01:04:08,239
- To do sprzedania?
- A proszę bardzo.
609
01:04:08,599 --> 01:04:10,519
Ile kosztuje?
610
01:04:10,880 --> 01:04:14,679
- Jak dla pana 7 kawałków.
- A dla innych?
611
01:04:15,039 --> 01:04:17,960
- Dla innych też 7.
- Drogo.
612
01:04:18,199 --> 01:04:22,079
- Może być mniejszy za 8.
- Nie, dziękuję.
613
01:04:31,840 --> 01:04:38,199
Nie wiem co to znaczy, chyba jestem malarzem
bardziej rozchwytywanym od Picassa!
614
01:04:38,480 --> 01:04:43,920
Tylko moja klientela
wydaje się bardziej ekscentryczna.
615
01:05:08,519 --> 01:05:12,440
- Ojciec!
- Cioteczka, kontrola!
616
01:05:30,159 --> 01:05:33,960
- Dzień dobry.
- Dobry wieczór.
617
01:05:35,159 --> 01:05:40,840
Wiedziałem, że pan zmieni zdanie.
Jestem gotów przebaczyć pańskiej córce.
618
01:05:41,079 --> 01:05:45,199
- Jest młoda, nierozsądna.
- Zgrywus z pana.
619
01:05:45,559 --> 01:05:50,559
Ja w całkiem innej sprawie.
Chciałem kupić domek pod Warszawą.
620
01:05:50,800 --> 01:05:56,760
- Może być nawet stary, do remontu.
- Jest taki domek.
621
01:05:56,920 --> 01:06:03,000
Właścicielka nie może się zdecydować,
ale ja mógłbym ją namówić.
622
01:06:03,119 --> 01:06:08,320
- A to byłbym panu wdzięczny.
- Sama wdzięczność nie wystarczy.
623
01:06:08,480 --> 01:06:11,960
Aluzju poniał.
624
01:06:15,199 --> 01:06:21,599
W tym pokoju nocował Napoleon Bonaparte
w drodze powrotnej z Rosji.
625
01:06:21,800 --> 01:06:25,719
Ze Związku Radzieckiego.
626
01:06:29,199 --> 01:06:34,880
A w tym salonie książę Pepi
miał romans z księżniczką Bubą.
627
01:06:35,320 --> 01:06:38,679
- Czyli tak zwane tete-a-tete.
- Proszę?
628
01:06:38,920 --> 01:06:43,599
Zefirek historii
wieje tu z każdego kąta.
629
01:06:43,840 --> 01:06:47,760
Zrobi się remont, przestanie wiać.
630
01:06:48,039 --> 01:06:50,920
A ten wojak też z familii?
631
01:06:51,920 --> 01:06:56,199
Tak, czegoś takiego nam potrzeba.
632
01:06:56,280 --> 01:07:02,159
Zięć chętnie kupi ten domek.
To artysta malarz.
633
01:07:02,199 --> 01:07:08,079
Wypłacę pani zadatek,
a resztę zięć załatwi zaraz po ślubie
634
01:07:08,199 --> 01:07:11,199
Dom będzie zapisany na niego.
635
01:07:11,360 --> 01:07:16,360
Czy pani by się nie zgodziła na to,
żeby wesele już tutaj urządzić?
636
01:07:16,480 --> 01:07:20,559
- To byłoby "tak", nie?
- Proszę bardzo.
637
01:07:20,639 --> 01:07:23,239
Dziękuję pani.
638
01:07:24,239 --> 01:07:28,800
Będzie zsiadłe mleko na kolację,
bo się pokazały młode ziemniaki.
639
01:07:29,039 --> 01:07:32,760
Miałaś rację,
można było tego lustra nie kupować.
640
01:07:33,079 --> 01:07:37,880
- Gdzie ty się wybierasz?
- Idę się oświadczyć.
641
01:07:38,760 --> 01:07:42,119
Chcesz, żebyśmy się pobrali?
642
01:07:42,280 --> 01:07:45,679
Wydaje mi się, że nasza
sytuacja już się na tyle zmieniła że...
643
01:07:45,880 --> 01:07:50,199
Jak się rodzice nie zgodzą,
to jeszcze poczekamy.
644
01:07:50,559 --> 01:07:57,039
Dlaczego mają się nie zgodzić?
Mamy pieniądze, to o co chodzi?
645
01:07:57,199 --> 01:08:02,559
Ja to załatwię, bo ty ich nie znasz.
Potem będzie jak zwykle.
646
01:08:02,920 --> 01:08:08,440
Ktoś się zjawia, od słowa do słowa,
i znowu zostaję starą panną.
647
01:08:19,600 --> 01:08:22,560
Dzień dobry.
648
01:08:24,640 --> 01:08:27,239
Wróciłam.
649
01:08:27,359 --> 01:08:32,680
To znaczy przyszłam powiedzieć,
że wychodzę za mąż.
650
01:08:32,920 --> 01:08:35,520
Kiedy?
651
01:08:36,319 --> 01:08:39,359
Jak to, mogę?
652
01:08:40,239 --> 01:08:42,439
Oczywiście!
653
01:08:43,840 --> 01:08:48,640
Z drugiej strony znowu on jest
jakiś taki dziwny.
654
01:08:49,000 --> 01:08:53,119
- Mamy do ciebie zaufanie.
- Ma kogoś.
655
01:08:53,239 --> 01:08:57,199
- Zostaw!
- Słyszałaś, co ojciec powiedział?
656
01:08:57,279 --> 01:09:01,840
- Ubrać się nie mam w co.
- To już moja w tym głowa!
657
01:09:08,000 --> 01:09:13,680
To są dobre, tanie, funkcjonalne meble.
Chodź, zobaczymy w środku.
658
01:09:35,920 --> 01:09:39,840
Gdy się dziadek mój i babcia pobrali
659
01:09:40,079 --> 01:09:43,680
To się długo, bardzo długo urządzali
660
01:09:44,000 --> 01:09:49,439
Kupowali szafy, stoły, dąb i jesion
By świeciły, by zdobiły lat 60
661
01:09:49,680 --> 01:09:54,159
- Dziś obyczaj ten wydaje się banalny
- Pewnie!
662
01:09:54,279 --> 01:09:59,840
- Dziś kupuje się mebelek funkcjonalny
- Dobry, tani, funkcjonalny!
663
01:10:00,079 --> 01:10:04,960
- Dziś bardzo się zmienił świat
- Bo mamy już system rat
664
01:10:05,079 --> 01:10:10,640
- Każdy człek ma prawo tak sobie marzyć
- Tu będzie do pracy kąt
665
01:10:10,760 --> 01:10:15,880
- A widok na miasto stąd, tapczan tu
- I radio do snu
666
01:10:16,199 --> 01:10:20,800
- Kupimy stół, przy stole tym ja i ty
- Kupimy stół, przy stole tym ja i ty
667
01:10:20,920 --> 01:10:25,159
Ach, jaki dziś wspaniały obiad był!
668
01:10:25,199 --> 01:10:30,199
- A szafa tam, koło drzwi
- I setka wieszaków i
669
01:10:30,439 --> 01:10:33,680
- I ten pan co śpiewał mi tak
- Kochana!
670
01:10:33,960 --> 01:10:38,159
- Dziś bardzo się zmienił świat
- Bo mamy już system rat
671
01:10:38,600 --> 01:10:41,439
Każdy wie, że może tak być
672
01:10:42,319 --> 01:10:46,359
- Może mówię czasami od rzeczy
- Czasami!
673
01:10:46,600 --> 01:10:49,399
Lecz uważaj, żeby nas nie zjadły rzeczy
674
01:10:49,640 --> 01:10:53,640
W dawnych czasach
Wszak bywały takie gafy
675
01:10:53,800 --> 01:10:57,199
Że człek świata nie dostrzegał
Zza swej szafy
676
01:10:57,399 --> 01:11:00,960
My nadziei nie stracimy przez byle co
677
01:11:01,119 --> 01:11:04,600
Wszak wiadomo,
że te rzeczy się rozlecą!
678
01:11:04,920 --> 01:11:07,840
Starczy na miodowy miesiąc.
679
01:11:08,000 --> 01:11:12,199
- Dziś bardzo się zmienił świat
- Bo mamy już system rat
680
01:11:12,479 --> 01:11:16,399
Każdy z nas ma prawo tak sobie marzyć
681
01:11:16,600 --> 01:11:20,760
- Oddzielny dla dzieci kąt
- Dziewczynka ma włosy blond
682
01:11:21,079 --> 01:11:23,800
A tam śpi Kleofas, nasz kot
683
01:11:24,239 --> 01:11:27,720
A kiedy ktoś
na przykład rozgniewa się
684
01:11:27,840 --> 01:11:30,880
To stłucze coś, wołając słowa te
685
01:11:32,560 --> 01:11:37,880
- W tym domu na gracie grat
- To wszystko przez system rat
686
01:11:38,119 --> 01:11:41,800
- A w szafie tkwi bez przerwy ten pan
- Kochana!
687
01:11:42,039 --> 01:11:45,960
- Tak bardzo się zmienił świat
- To wszystko ten system rat
688
01:11:46,079 --> 01:11:50,000
- Każdy wie, że może być tak
- Każdy wie, że może być tak
689
01:11:52,439 --> 01:11:56,000
- Dzień dobry. Proszę pana!
- Co?
690
01:11:56,239 --> 01:12:01,079
- Chcieliśmy nabyć te mebelki.
- To są meble z ekspozycji.
691
01:12:01,399 --> 01:12:06,439
Nie sprzedajemy ich.
Mogą być tamte.
692
01:12:19,560 --> 01:12:25,000
Napęd ręczny,
120 kombinacji barwnych na minutę.
693
01:12:25,279 --> 01:12:31,000
- Żarówka 60W, 220V. I jak?
- Dla mnie bomba. Gratuluję.
694
01:12:31,279 --> 01:12:37,199
Potraktuj to jako prezent ślubny
ode mnie, to znaczy od nas.
695
01:12:37,359 --> 01:12:39,199
Dziękujemy.
696
01:12:40,840 --> 01:12:42,800
Dziękuję.
697
01:12:48,720 --> 01:12:53,920
Zdaje się, że jesteśmy sąsiadami.
Mogę panu pokazać, gdzie mieszkam.
698
01:12:54,159 --> 01:12:58,079
To może trochę później.
Ostrożnie, świeżo malowane!
699
01:12:58,279 --> 01:13:02,239
- A to pan malował ten obraz?
- To kicz!
700
01:13:02,439 --> 01:13:06,600
- Zostaw, może to panią zainteresuje.
- Tak sądzisz?
701
01:13:08,800 --> 01:13:12,680
- A to zupełnie jak moja sukienka!
- Właśnie.
702
01:13:12,960 --> 01:13:18,039
Już późno.
Chodź, skoczymy po taksówkę.
703
01:13:27,560 --> 01:13:30,479
Co się tak gapisz?
704
01:13:31,399 --> 01:13:34,319
Chodź do tego ślubu.
705
01:13:54,800 --> 01:13:58,479
Przebaczam i proszę o przebaczenie.
706
01:13:58,960 --> 01:14:01,760
Głupio wyszło, nie?
707
01:14:23,600 --> 01:14:27,279
Chodź, przedstawię cię rodzicom.
708
01:14:37,239 --> 01:14:41,479
Jaki ten świat mały!
Bardzo się cieszę.
709
01:14:41,600 --> 01:14:45,640
To nasza mamusia.
Kiełkiewicz, dawaj, dawaj!
710
01:14:45,760 --> 01:14:49,560
Panie Kowalski, panie Wiśniewski
711
01:14:49,680 --> 01:14:52,720
Tyle pan pięknych dziewczyn zna
712
01:14:52,840 --> 01:14:58,720
A wszystkie chodzą nie licho wie z kimTylko przy każdej pan lub ja
713
01:14:58,880 --> 01:15:05,600
Słoneczko blednie przy kobiet blaskach
Pani Wiśniewska, pani Kowalska
714
01:15:06,279 --> 01:15:12,600
Każda pyskata, każda warszawska
I nogi aż do ziemi ma
715
01:15:13,479 --> 01:15:16,640
A jak się nosi pani twa?
716
01:15:16,880 --> 01:15:21,239
Czy modny kołnierz z nurków ma?
717
01:15:21,439 --> 01:15:24,840
Czy wciąż te króle a la mysz?
718
01:15:25,159 --> 01:15:29,199
Zresztą to nie ma znaczeniaAlbowiem, panie, czyż...
719
01:15:29,279 --> 01:15:34,760
Czyż mogą gniewać rzeczy teKiedy ogólnie nie jest źle?
720
01:15:35,119 --> 01:15:41,079
Grunt, że dziewczyny kochają nasA na zmartwienia będzie czas
721
01:15:45,279 --> 01:15:49,399
Byłem kiedyś z tych chłopaków
Co normalnie "z czym do gości?"
722
01:15:49,520 --> 01:15:54,000
Aż tu nagle w korcu maku
Odnalazłem skarb miłości
723
01:15:54,119 --> 01:15:59,680
Jeden taki się nie liczy
Ale spójrzcie, ilu takich na ulicy!
724
01:16:03,079 --> 01:16:07,720
Byłem kiedyś moim dziadkiem
Wszystkie rysy mam po dziadku
725
01:16:07,960 --> 01:16:12,199
A świat zmienił się przypadkiem
I zostałem bez manatków
726
01:16:12,279 --> 01:16:18,239
Ale co tam jedna wpadka
Jeszcze będę przy manatkach
727
01:16:20,960 --> 01:16:25,079
Byłem kiedyś bardzo wielki
I śpiewałem, hej, w operze
728
01:16:25,279 --> 01:16:29,239
Aż tu raz mi pękły szelki
Akuratnie na premierze
729
01:16:29,600 --> 01:16:35,159
Jedna wpadka się nie liczy
Dzisiaj śpiewam na ulicy
730
01:18:13,119 --> 01:18:18,000
Przykro mi, że twoja żona
nie jest córką konsula.
731
01:18:18,119 --> 01:18:23,560
Jestem zadowolony, bo twój ojciec
pierwszy poznał się na moich obrazach.
732
01:18:23,800 --> 01:18:28,800
Edzio to wymyślił, ty uwierzyłeś
i dlatego zaczęłam się w to bawić.
733
01:18:29,039 --> 01:18:32,520
- Czyj to dom?
- Nie wiem.
734
01:18:32,800 --> 01:18:37,279
- Jestem tu pierwszy raz, tak jak ty.
- Powiedzmy.
735
01:18:37,359 --> 01:18:43,680
- Uwielbiam małżeńskie parten garty.
- Kochanie, nie parten... A tam!
736
01:18:47,520 --> 01:18:51,960
- Ja też mam do ciebie kilka pytań.
- Proszę bardzo.
737
01:18:52,199 --> 01:18:56,239
- Skąd znasz mojego ojca?
- Tego także nie wiesz?
738
01:18:56,359 --> 01:18:59,159
- Nie wiem.
- No nie!
739
01:19:04,119 --> 01:19:07,239
Fajne wesele, nie?
740
01:19:09,560 --> 01:19:14,800
Tak, ale gdyby tu byli Cyganie,
byłoby z większą fantazją.
741
01:19:30,960 --> 01:19:33,399
Joasia, Andrzej!
Chodźcie przecież!
742
01:19:33,439 --> 01:19:35,279
O, pardon!
743
01:19:35,600 --> 01:19:38,439
Chodź, już są na dole!
744
01:19:49,680 --> 01:19:53,720
Co to ma znaczyć?
Magda, odejdź!
745
01:19:55,359 --> 01:19:59,479
- Łobuz!
- Siedlecki, bardzo mi miło.
746
01:19:59,600 --> 01:20:04,520
Czy mam przyjemność
z tatusiem panny Magdaleny?
747
01:20:04,640 --> 01:20:10,079
Właśnie, zanim pan nam przerwał,
omawialiśmy projekt wydania jej za mnie.
748
01:20:10,319 --> 01:20:13,359
Ja bym chciał, żeby nasza
córka też wyszła za artystę.
749
01:20:13,479 --> 01:20:17,399
- To otwiera widoki na przyszłość.
- Rozsądna myśl.
750
01:20:17,640 --> 01:20:21,880
- Pan może też z malarzy?
- W pewnym sensie.
751
01:20:22,119 --> 01:20:26,039
A pan jaki rodzaj
działalności reprezentuje?
752
01:20:26,159 --> 01:20:28,439
Obuwnictwo.
753
01:20:28,680 --> 01:20:32,560
Córeczka pana jest bardzo miła.
754
01:20:36,439 --> 01:20:40,680
Jak ulał na zaręczyny... synku.
755
01:20:44,880 --> 01:20:49,199
Chodźcie, dzieci, prezenty czekają!
756
01:20:49,399 --> 01:20:53,680
- Andrzeju, to ty jesteś...
- Panem młodym.
757
01:20:53,680 --> 01:21:00,239
Serdecznie gratuluję nowo upieczonej
studentce Akademii Sztuk Pięknych.
758
01:21:00,479 --> 01:21:04,800
- Ale przecież ja oblałam ten egzamin.
- Jak to? Nie!
759
01:21:05,039 --> 01:21:09,560
- Andrzej, słyszysz?
- Jeszcze Akademia!
760
01:21:10,079 --> 01:21:13,439
Chodźcie, dzieci, chodźcie!
761
01:21:21,319 --> 01:21:27,680
Młodzi, daję wam ten obraz,
żeby nie było między wami obraz.
762
01:21:39,279 --> 01:21:43,199
Co złego, to nie my!
763
01:21:45,399 --> 01:21:51,159
- Można skraść całusa?
- Szczęścia i dużo potomstwa!
764
01:21:51,279 --> 01:21:55,840
- Serdeczne gratulacje młodej parze!
- Zdrowia, zdrowia!
765
01:21:56,199 --> 01:22:02,520
Widzę, że dzisiaj są modne
prezenty standaryzowane.
766
01:22:02,640 --> 01:22:05,680
Dziękujemy. Proszę na górę!
767
01:22:11,159 --> 01:22:15,399
Nie jesteś ciekaw,
co dostaliście na nowe mieszkanie?
768
01:22:15,640 --> 01:22:19,760
- Jakie mieszkanie?
- To będzie wasze.
769
01:22:20,039 --> 01:22:26,199
- Ogarnij sobie ten obraz.
- Wyobrażam sobie, co to za kicz...
770
01:22:27,640 --> 01:22:32,319
- Przecież to moje!
- Cieszysz się?
771
01:22:32,560 --> 01:22:35,640
- No jasne.- To i ja się cieszę.
772
01:22:35,760 --> 01:22:39,840
On ma dobrze w głowie.
Dobrze to załatwiłem, nie?
773
01:22:40,079 --> 01:22:42,640
Nie rozumiem.
774
01:22:42,720 --> 01:22:49,000
To ja wykupiłem wszystkie twoje obrazki,
oczywiście przez podstawionych ludzi.
775
01:22:49,239 --> 01:22:52,199
A w jakim celu pan to zrobił?
776
01:22:52,319 --> 01:22:58,319
Ano w takim, żebyśmy mieli pokrycie
na te eleganckie meble, na ten domek.
777
01:22:58,439 --> 01:23:02,880
Teraz to wszystko jest twoje,
to znaczy, nasze wspólne.
778
01:23:03,000 --> 01:23:08,239
Ale że pokrycie musi być,
puścimy te obrazki jeszcze raz w kurs.
779
01:23:08,479 --> 01:23:12,840
Wykupimy przez podstawionych ludzi
i znowu puścimy w kurs.
780
01:23:12,960 --> 01:23:17,319
Że niby niech na ciebie pracują,
masz takie powodzenie.
781
01:23:32,399 --> 01:23:35,520
Weźcie to sobie!
782
01:23:37,640 --> 01:23:40,439
Razem z waszą córeczką!
783
01:23:51,399 --> 01:23:56,520
- Słyszałeś, co on nam powiedział?
- Artysta!
784
01:23:56,640 --> 01:24:01,319
- Biedna Joasia!
- Idź jej szukaj!
785
01:24:08,319 --> 01:24:12,239
Aśka, Andrzej!
Gdzie oni są? Ludzie!
786
01:24:12,479 --> 01:24:15,600
Idź do cholery!
787
01:24:16,279 --> 01:24:21,600
Jakoś nie mam przekonania
do współczesnego malarstwa.
788
01:24:21,760 --> 01:24:26,640
Nie rozumiem go zupełnie.
To płótno chociażby.
789
01:24:26,760 --> 01:24:32,079
- Cóż to ma wspólnego z rzeczywistością.
- Zapewniam panią, że ma.
790
01:24:32,239 --> 01:24:35,479
Sztuka jest zwierciadłem rzeczywistości.
791
01:24:35,640 --> 01:24:39,760
Chociaż to zwierciadło
można ustawiać pod różnymi kątami.
792
01:24:40,000 --> 01:24:46,520
- To już sprawa indywidualna artysty.
- Zatem co przedstawia ten obrazek?
793
01:24:46,880 --> 01:24:48,600
Służę pani.
794
01:24:48,720 --> 01:24:53,600
Oto ulica, po lewej stronie fabryka,
po prawej domy mieszkalne.
795
01:24:53,840 --> 01:24:58,960
Nad ulicą, między fabryką a domami,
przeciągnięta jest nitka,
796
01:24:59,319 --> 01:25:02,439
na której siedzą ptaszki.
797
01:25:02,640 --> 01:25:08,039
Proszę jeszcze zwrócić uwagęna zadziwiający dynamizm tego płótna.
798
01:25:08,319 --> 01:25:14,119
Ta nitka jakby płynęła z prawa w lewo
a te ptaszki razem z nią.
799
01:25:14,359 --> 01:25:18,199
Rzeczywiście, to bardzo interesujące.
800
01:25:18,359 --> 01:25:22,199
Teraz, kiedy pan mi to wyjaśnił,
zaczynam widzieć.
801
01:25:22,439 --> 01:25:27,560
Zapewniam panią, że ten chłopiec
ma olbrzymią przyszłość przed sobą.
802
01:25:27,800 --> 01:25:30,399
Może, może.
803
01:25:33,479 --> 01:25:37,199
To jest ten obraz.
804
01:25:40,640 --> 01:25:44,399
Andrzej, Joaśka!
Gdzie oni są?
805
01:25:44,640 --> 01:25:50,760
Panie B., wezmę od pana z powrotem
ten obraz za sześć patyków, dobra?
806
01:25:50,960 --> 01:25:54,199
A bierz go pan do cholery!
807
01:25:54,359 --> 01:25:59,239
Za pozwoleniem, ten obraz biorę ja.
808
01:25:59,520 --> 01:26:01,079
Pan?
809
01:26:05,800 --> 01:26:09,600
A, to pan.
Niezła robota.
810
01:26:10,720 --> 01:26:16,920
Stanowi on dla mnie pewną wartość
jako źródło inspiracji.
811
01:26:17,039 --> 01:26:22,159
Mój przyjaciel,
dla którego mam kupić ten obraz,
812
01:26:22,279 --> 01:26:26,199
przeznaczył na niego
dość pokaźną sumę.
813
01:26:31,039 --> 01:26:34,640
Halo! Niech pan pozwoli.
814
01:26:36,479 --> 01:26:39,640
Proszę to przeliczyć.
815
01:26:48,399 --> 01:26:51,319
Ale kicz!
816
01:26:54,279 --> 01:26:57,000
Hej, hej!
817
01:26:59,079 --> 01:27:05,399
Pan inżynier już odchodzi?
Tak się przyjemnie bawiliśmy.
818
01:27:05,640 --> 01:27:09,439
Moje uszanowanie.
819
01:27:10,239 --> 01:27:12,079
Do zobaczenia.
820
01:27:12,520 --> 01:27:17,399
Czy to są krajowe?
Ja ostatnio miałem angielski komplet.
821
01:27:17,640 --> 01:27:20,039
Tak, angielski.
822
01:27:24,520 --> 01:27:30,640
Cioteczko, odzyskaliśmy nasz dom.
Mamy już nowego kandydata na zakup.
823
01:27:30,880 --> 01:27:33,920
Tym razem to ja.
824
01:27:49,760 --> 01:27:54,640
Nie proś mnie, bo ja na to
twoje wesele nie wrócę!
825
01:27:54,880 --> 01:27:59,239
- Moje wesele?!
- Teraz nie odwracaj kota ogonem!
826
01:27:59,600 --> 01:28:03,479
- To się nazywa "metoda na wabia"!
- Coś ty powiedział?
827
01:28:03,640 --> 01:28:08,960
Młoda, sprytna dziewczyna opowiada
chłopakowi niestworzone historie,
828
01:28:09,319 --> 01:28:12,119
żeby go wciągnąć w aferę kryminalną!
829
01:28:12,359 --> 01:28:17,479
Nienawidzę cię!
Spiskujesz z ojcem dla pieniędzy!
830
01:28:17,680 --> 01:28:22,279
Wracaj do tatusia,
on lubi takich artystów jak ty!
831
01:28:22,640 --> 01:28:25,640
Ty sama jesteś artystka!
832
01:28:25,800 --> 01:28:30,359
Wracaj na te twoje Mazury,
czekają na ciebie!
833
01:28:32,560 --> 01:28:37,640
No tak, przeziębiłaś się.
W takiej sukience na spacery wieczorem.
834
01:28:57,920 --> 01:29:01,159
Halo! Halo!
835
01:29:05,079 --> 01:29:08,359
Ojej, to państwo młodzi!
836
01:29:08,640 --> 01:29:10,319
Brawo!
837
01:29:10,560 --> 01:29:15,239
Pani Joanno,
gratuluję serdecznie tego wyboru.
838
01:29:15,359 --> 01:29:19,439
Można powiedzieć,
że to takie małżeństwo z rozsądku.
839
01:29:19,640 --> 01:29:22,560
Pani mąż ma łeb nie od parady.
840
01:29:22,640 --> 01:29:27,640
Stary Burczyk - wysiadka, emerytura!
Maleńki prezencik.
841
01:29:27,920 --> 01:29:31,720
- Ja obrazy już dostałem.
- Żadne obrazy!
842
01:29:32,079 --> 01:29:36,680
Pomysł z lodówkami chwycił.
Szlagier, szał!
843
01:29:36,720 --> 01:29:42,680
Malujemy lakierem, obecnie eksportujemy.
Założyliśmy z koleżkami spółdzielnię.
844
01:29:42,920 --> 01:29:44,439
Proszę!
845
01:29:44,560 --> 01:29:47,720
- Dla mnie bomba!
- I to duża!
846
01:29:47,840 --> 01:29:51,960
Jak kończy się historia ta?
847
01:29:52,319 --> 01:29:57,960
Czy głębszy morał na dnie ma?Przyniesie uśmiech, żal czy łzy?
848
01:29:58,079 --> 01:30:02,159
To wszystko nie ma znaczeniaAlbowiem, panie, gdy...
849
01:30:02,239 --> 01:30:08,000
Gdy dwoje młodych kocha sięTo już w zasadzie nie jest źle
850
01:30:08,239 --> 01:30:13,680
I w takim składzie żyje się fest!To najważniejszy sekret jest!
68556
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.