All language subtitles for Wolves of War pl

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

ANGLIA, 1939 ROK

I wtedy Ksi臋偶yc przepad艂.

艢wiat pogr膮偶y艂 si臋 w mroku.

Bez b艂yskotki mamy, ksi臋偶niczka zgubi艂a drog臋 do domu.

Z ka偶d膮 chwil膮 las by艂 coraz bli偶ej...

- Tato? - Tak?

Dlaczego ksi臋偶yc odszed艂? Mama ju偶 jej nie kocha?

Tak to jest.

- Raz na miesi膮c ksi臋偶yc musi odej艣膰. - Dlaczego?

Tak zbudowany jest 艣wiat.

Teraz nic jej nie chroni.

Mo偶e pora, by nauczy艂a si臋 dba膰 o siebie i najbli偶szych.

Z ka偶d膮 chwil膮 las by艂 coraz bli偶ej, gdy b艂膮dzi艂a tak po nocy.

Ba艂a si臋, ale nie traci艂a ducha.

Dlatego wyje偶d偶asz?

Tak, ale jestem sprytny

i zawsze trafi臋 do domu. S艂owo.

P贸藕no ju偶. Doko艅czymy innym razem.

B膮d藕 mi艂a dla cioci.

Masz.

Co to?

Nie ksi臋偶yc.

Mi艂o z twojej strony. Nie zgubi臋.

Dobranoc, tato.

Wszystko dobrze, sir?

SZE艢膯 LAT P脫殴NIEJ NAD NIEMCAMI

- Nie tak formalnie. - Zatem mi艂o pozna膰.

- Jack Wallace. - Wiem. To zaszczyt, sir.

Nie spodziewa艂em si臋 misji z bohaterem.

Czym si臋 wykaza艂?

W pojedynk臋 rozwali艂 20 szkopskich czo艂g贸w w ich bazie.

- Co? - Wykonywa艂em rozkazy.

- Przesta艅. Zabi艂e艣 ich setki! - Ale jak?

- U偶y艂em bomby. - Geniusz!

- Co robi bohater na misji zwiadowczej? - Id臋, gdzie ka偶膮.

Dobry 偶o艂nierz!

- Takim nie ufaj. - Ty to kto?

Killian Deegan.

- Niewidzialnych chwa艂a omija. - Zabawne!

- U nas m贸g艂by艣 za to oberwa膰. - Serio?

Co bohater i snajper robi膮 na zwiadzie?

Sp贸jrzcie...

to opuszczony teren.

Wojna si臋 sko艅czy艂a, prawda?

Bez ma艂a. To mo偶e by膰 nasze ostatnie zadanie.

- Naprawd臋? - Przecie偶 wygrywamy.

Morton.

S艂uchajcie.

Skaczemy za sze艣膰 i p贸艂 kilometra. Zbi贸rka przy ko艣ciele. Zapami臋tacie.

Sprawd藕cie bro艅 i b膮d藕cie gotowi.

Padnij!

Pomocy!

Naciskaj na ran臋!

Ju偶 po samolocie!

- Jaka sytuacja? - Nie wygl膮da to dobrze.

- Tu nie wyl膮dujemy. - Nie b臋dzie l膮dowania. Musicie skaka膰.

Przygotujcie si臋!

Co z Mortonem?

Bierz map臋 i radio. B臋dziesz od 艂膮czno艣ci. Po艂apiesz si臋.

- Gdzie nas wywie藕li艣cie? - Oczyszcz臋 teren. Pilnuj go.

Gdy wyl膮dujesz, po艂贸偶 si臋 i czekaj na mnie.

To m贸j pierwszy raz!

Musicie skaka膰!

Nie skaka艂em nawet podczas 膰wicze艅!

- R臋ce przy sobie i poci膮gnij za link臋. - To znaczy?

WILKI WOJNY

- Wypchn膮艂e艣 mnie z samolotu. - A co?

- Nie jestem twoim 偶o艂dakiem. - Serio?

Trzymaj si臋 mnie i milcz.

Masz. Gdy ci powiem, wymierz i strzel.

Za mn膮!

Ty 艣winio!

Wszyscy zdechniecie!

Nas s膮 tysi膮ce, wy angielskie kanalie!

Zostaw, niech go znajd膮.

Nie m贸w mi, co mam robi膰.

Umr臋 jak bohater.

Nie rozumiem.

Zabi艂e艣 nam t艂umacza.

Gestapo?

Nie ma oznacze艅.

On te偶 nie.

Maj膮 takie opaski.

- Nie znam takich oddzia艂贸w. - Nie wygl膮daj膮 na Wermacht.

Mo偶e to miejscowi bojownicy.

Nie powinno tu by膰 偶adnych dzia艂a艅 aliant贸w.

Mo偶e nikt nas nie s艂ysza艂.

To Owens.

Ten sam symbol?

Najwyra藕niej.

- 艢ci膮gamy go? - Wiedz膮 o nas.

St贸j!

To 偶adna misja zwiadowcza.

- Zgadza si臋. - O co tu chodzi i kim jest ten b艂azen?

Kluczowym cz艂onkiem naszej misji. Masz nie spuszcza膰 go z oczu.

Rusz si臋.

Trzymaj.

I to.

Mam ci臋.

Te偶 mi bohater.

To nie zabawa!

Nie chcia艂em sprawi膰 ci przykro艣ci.

Nie ma w tym wszystkim chwa艂y.

Dobra.

Dobr膮 masz pami臋膰.

Kto艣 ci臋 widzia艂?

Jestem niewidzialny.

Gdzie Owens?

To taki zwiad?

Wejd藕 na wie偶臋 i odpal radio. Daj zna膰, gdy si臋 po艂膮czysz.

Droga Martho...

Chodzi o ameryka艅skiego naukowca,

profesora Hoppera.

Mieszka w Niemczech od 膰wier膰 wieku. Mamy go zabra膰 do domu.

Pomo偶e nam wygra膰 t臋 wojn臋.

Wed艂ug Connora, jego kolegi po fachu, r贸wnie偶 ka偶d膮 nast臋pn膮.

Naukowiec?

Connor jest z Harvardu. Zidentyfikuje Hoppera.

Mam te偶 zebra膰 interesuj膮c膮 nas dokumentacj臋.

O co chodzi?

O milion dwie艣cie tysi臋cy ton trotylu.

Pierwsz膮 bomb臋 atomow膮.

Bomb臋?

- Nic nie powiedzia艂e艣? - Bo jeste艣 mi potrzebny.

I raczej by艣 odm贸wi艂.

To si臋 ciesz臋, 偶e jest nas wielu.

Przynajmniej mamy tu bohatera.

W艂a艣nie tutaj.

Nasi byli w kontakcie z c贸rk膮 Hoppera. Jest po naszej stronie.

Mieli wyci膮gn膮膰 ich z Berlina.

Ale po prze艂omie Amerykan贸w w Ardenach,

SS przenios艂o profesora do nieczynnej bazy lotniczej 10 kilometr贸w st膮d.

To nasz cel.

Stracili艣my radiowca i sanitariusza.

Wszystko rozumiem, ale b臋dzie ci臋偶ko.

W trzech i p贸艂 cz艂owieka nie przejmiemy bazy.

Nieczynnej bazy.

Je艣li profesor jest tak wa偶ny, z pewno艣ci膮 chroni go ca艂a armia.

Je艣li nie odbijemy go do jutra w nocy,

nasi lotnicy zr贸wnaj膮 baz臋, profesora i jego badania z ziemi膮.

Mo偶emy przej膮膰 materia艂y.

Albo zgin膮膰.

Najwa偶niejsze, by nie dostali go czerwoni.

- Sowieci? - Ruscy?

- Lepiej od razu to zbombardujmy. - Musimy ustali膰, co Hopper wie.

Je艣li mo偶e nam pom贸c zwyci臋偶y膰, trzeba go zabra膰.

- Masz co艣? - Nie.

Gdzie oni s膮?

Pewnie go przenie艣li.

Bro艅 w pogotowiu. Zachowa膰 czujno艣膰. Idziemy.

Kapralu, we藕 Connora. Sprawd藕cie lew膮 stron臋.

Wallace, my zajmiemy si臋 praw膮.

Rosyjska.

Chryste!

To chyba sowieccy zawiadowcy.

Gdzie Connor?

Sam sobie sprawd藕.

Zostawi艂e艣 go!

Szlag!

Jest.

Hopper to geniusz.

Nie do wiary.

Ch艂opaki?

To ci sowieccy zawiadowcy.

Cholerni ruscy.

- Sp贸藕nili艣my si臋. - Wracamy do domu.

- Najpierw znajdziemy Hoppera. - 呕artujesz?

- Raczej ju偶 nie 偶yje. - Nie wiadomo.

Ci bojownicy s膮 ca艂kiem silni.

- Dok膮d mogli zabra膰 Hoppera? - I po czyjej s膮 stronie?

Raczej nie naszej. Co robimy?

Wiem o naszym agencie, w臋gierskim rolniku.

Mieszka jakie艣 10 kilometr贸w st膮d.

Nie odzywa艂 si臋 od l膮dowania w Normandii.

To 10 miesi臋cy.

Pewnie nie 偶yje.

Mo偶e. Ale musimy rozgry藕膰 tych bojownik贸w.

A je艣li on jest jednym z nich?

Nie ma planu ucieczki.

Bez profesora, nikt nas st膮d nie zabierze.

Musimy zbada膰 ka偶dy trop.

St贸j!

To wasza ostatnia szansa.

Przyst膮pcie do nas. B臋dziecie bohaterami.

Niemieckie 艣winie! Przegracie!

Spokojnie. Poradz臋 sobie.

Nie chc臋 tego robi膰,

ale ci臋 zastrzel臋.

W serce czy w g艂ow臋?

Co?

To wiemy, po czyjej s膮 stronie.

- Wchodzimy. - Nic z tego.

Musimy dzia艂a膰. Tam s膮 kobiety i dzieci.

Zostajemy.

St贸j!

Spok贸j, sier偶ancie!

- Tam s膮 dzieci! - To rozkaz!

Je艣li strzelisz, oblez膮 nas. Zaszkodzisz misji.

- Nie wiemy, czy jeszcze mamy misj臋. - To nie twoja rodzina!

B膮d藕cie czujni.

Co robisz?

Wchodz臋 tam.

W czym mog臋 pom贸c?

Co robisz?

Wstawaj! Nie sied藕 tam tak!

Szukamy pani m臋偶a.

Nie 偶yje od sze艣ciu lat.

A pani go zast膮pi艂a.

- Anglicy czy Amerykanie? - Anglicy.

Nikogo wi臋cej tu nie ma i jestem zbyt g艂odna, by ucieka膰.

Powiedz tym z ty艂u, 偶eby uwa偶ali na sa艂at臋.

Dzi臋kuj臋.

Mam wyb贸r?

Prosz臋.

To wszyscy?

Rozczarowana?

Zale偶y, co potraficie.

Prosz臋 mu wybaczy膰. Wiele przeszed艂.

Dzi臋kujemy za go艣cinno艣膰.

Nie przyszli艣cie tu zje艣膰.

Kogo艣 szukamy.

- Naukowca... - Tak.

Kilka dni temu, t臋dy przeje偶d偶ali.

Wie藕li kogo艣 wa偶nego.

Mo偶e jego. 呕y艂?

Tak. Bardzo o niego dbali.

- To by艂a wi臋ksza grupa. - Kim w艂a艣ciwie s膮 ci ch艂opcy?

Gdy Hitler zrozumia艂, 偶e przegrywa wojn臋, nakaza艂 Arianom tworzy膰 boj贸wki.

M艂odzi, biedni, wzburzeni ch艂opcy maj膮 walczy膰 z naje藕d藕cami.

Nazywaj膮 siebie "Wilczymi hakami".

Przewodzi im Von Sachs.

Po co walczy膰, skoro przegrali?

Tym ch艂opcom wyprano m贸zgi.

M贸wicie na to "propaganda".

Do艣wiadczyli wiele b贸lu.

To dla nich ucieczka.

Bior膮 w tym udzia艂 nawet wbrew swoim matkom.

Wszystko w porz膮dku?

Dok膮d go zabrali?

10 kilometr贸w st膮d maj膮 baz臋.

Nie b臋dzie 艂atwo go przej膮膰.

Ma pani radio?

Stare.

Spr贸bujmy je uruchomi膰.

Dzia艂a?

Tamten dzieciak...

to jej syn.

Musimy jej powiedzie膰.

Jak my艣lisz, dlaczego siedzi cicho od 10 miesi臋cy?

- Jej syn wst膮pi艂 do boj贸wek. - To nazista.

- Jak prawie wszyscy tutaj. - To jego matka.

Nie ufam jej.

Niewa偶ne.

- Kiedy dowie si臋, 偶e go zabili艣my... - Ty go zabi艂e艣!

Trwa wojna. Ludzie gin膮. Nie rozumiesz?

Gdy b臋dzie po wszystkim, nasze rodziny...

B臋d膮 wiedzie膰, 偶e wygrali艣my.

Je艣li si臋 dowie, zastrzelisz j膮.

Zabierzesz j膮 z nami?

Mam plan.

Dw贸ch.

I minimum trzech w 艣rodku.

Co za pi臋kno艣膰.

Co?

S膮 lepsze od ludzi.

Jest!

To on?

Jestem pewny.

- 艢wietnie. - To genialny naukowiec.

Mam nadziej臋.

Nie spodziewa艂em si臋 takiej ochrony. Liczy艂em na kilku naukowc贸w.

Stracili艣my dw贸ch ludzi. Musisz si臋 postara膰.

Maj膮 go.

Przygotujcie si臋.

Fajna spluwa.

Gdy si臋 zastrzelisz, b臋d臋 m贸g艂 wzi膮膰?

Ja mam tego grata.

Tylu nim zabi艂em, 偶e nale偶y mi si臋 medal.

Medale s膮 za odwag臋.

Chod藕.

Sta膰!

Co tam ma?

Mam ci臋.

Czysto.

- Niez艂y strza艂. - Tylko si臋 nie zakochaj.

Wype艂nia艂em rozkaz.

Mamy robot臋. Czas leci.

Albo oni, albo my.

By艂em sanitariuszem.

Kazano nam wyci膮ga膰 z ran szrapnel i odsy艂a膰 rannych do walki.

Sp贸jrz na mnie.

Oni maj膮 szcz臋艣cie. Wierz mi.

Umieraj膮 szybko.

Pi臋kny, dobry konik.

Bardzo 艂adnie. Spokojnie.

Nie jedz paproci.

Pi臋kny.

Moja rodzina hodowa艂a konie.

Inaczej by艣my umarli z g艂odu.

Majestatyczne stworzenia.

Chod藕.

Mog臋 pom贸c?

Dla ciebie wojna si臋 sko艅czy艂a.

Centrala m贸wi, 偶e wygrywamy.

Nie czuj臋 tego.

Zgadzam si臋.

To co艣 jak misja samob贸jcza.

Jak ka偶da.

Nikt na ciebie nie czeka?

Jest kto艣 wyj膮tkowy.

Martha, moja c贸rka.

Ko艅czy 12 lat.

Pisujesz do niej?

Czasem nie wiem, co powiedzie膰.

Dobrze b臋dzie do niej wr贸ci膰.

Tak.

Przykro mi, 偶e nie mogli艣my pom贸c miejscowym.

Trudna decyzja.

Nie wygl膮da艂o na to.

Tu nie chodzi tylko o niewinnych.

Chodzi o wszystkich.

Dlatego ci臋 wybra艂em.

Na misj臋 samob贸jcz膮.

Nie ma jak niemiecki porz膮dek.

Wola艂am ci臋 bez tego.

- Masz wino? - I wszystko inne.

Wiesz, co robi膰?

Mo偶esz mi ufa膰.

Powodzenia.

Karabin mi je zapewni.

Spokojnie.

Kim jeste艣?

Nazywam si臋 Schlesinger. M贸j syn s艂u偶y F镁hrerowi.

A oni?

Nowi. W臋grzy. Oddani sprawie.

Jak si臋 nazywa tw贸j syn?

Hans Schlesinger.

Sta膰!

Mamy dla was wino.

Je艣li mo偶na.

Prosz臋.

To niemieckie wino?

Pewnie. Najlepszy riesling.

Niech zanios膮 to do kuchni.

Trzeba je sch艂odzi膰. Mamy dzi艣 przyj臋cie.

Zajm臋 si臋 ci臋偶ar贸wk膮.

Schody.

Zosta艅 tu. Rozpakuj skrzyni臋.

Dw贸ch.

Nie wiemy, czy tam jest.

Kogo mieliby pilnowa膰?

Nareszcie! Jak d艂ugo mam tak sta膰?

- Co to ma znaczy膰? - Connor!

Profesorze...

- Jeste艣cie Amerykanami? - To zaszczyt pana pozna膰.

Chcia艂bym powiedzie膰 to samo...

Profesorze, prosz臋 z nami. Connor, zbierz papiery.

- Przepraszam! - Zabieramy to.

- To moje! - B臋dzie pan kontynuowa艂 prac臋 w Ameryce.

Co?

Za艂o偶臋 buty.

Nie!

- Mog臋? - Nie.

Prosz臋.

Ja wezm臋.

Prosz臋.

Jak chcecie nas st膮d wyci膮gn膮膰?

Tak, jak tu weszli艣my. Idziemy.

- Masz notatnik? - Tak.

Musimy i艣膰.

- Pa艅ska niemiecka kochanka zostaje. - To moja c贸rka. Nie zostanie tu.

Nie zmie艣ci si臋.

Bez niej nie p贸jd臋.

Oby zna艂a si臋 na broni.

- Masz, co trzeba? - Tak my艣l臋.

W drog臋.

- Dwoje? - Nie ma wyboru.

- Nie zmieszcz膮 si臋! - Trzeba spr贸bowa膰.

Ma pan lepszy pomys艂? Do skrzyni.

Nadchodz膮!

Trzymamy!

Panienko...

Ju偶 dawno nie!

Sta膰!

- Przywioz艂a pani riesling? - Tak.

- Wszystko wy艂adowane? - Owszem.

To dlaczego ta pusta skrzynia wydaje si臋 tak ci臋偶ka?

Mo偶e chce pani zachowa膰 troch臋 dla siebie?

Tylko si臋 wyg艂upiam. Dzi臋kuj臋 za wino.

Mo偶e napijemy si臋 razem?

Mo偶e lepiej...

Nie pani pytam.

Co ty na to, 偶o艂nierzu?

To W臋grzy, jak ja. Nie znaj膮 niemieckiego.

Rozumiem.

Jest pani w 偶a艂obie?

Jak to?

Ten ch艂opiec z gospodarstwa, Hans, to pani syn?

Nic pani nie wie?

Zosta艂 zabity.

Przez Anglik贸w.

Pora na zemst臋.

Anglicy s膮 tak dumni ze swojej broni, 偶e nie wzi臋li naszej.

Zastrzel.

Uwaga.

Prosz臋, prosz臋.

Nie艂adnie.

Wychodzi膰!

Szybko!

Sta膰!

Szybko!

Dalej!

Za st贸艂! Szybko!

G艂owa!

Jest ich wi臋cej!

Teraz!

Snajper jest w lesie.

Id藕cie!

Na moje has艂o biegnijcie do wozu.

Teraz!

Norwood! Karabin!

Rozchrzaniony!

Nie! St贸j!

Co robisz?

- Wsta艅, dasz rad臋. - Nie.

To za Hansa. Za mojego synka.

Id藕!

Do samochod贸w!

Uwaga! 艁adunki!

Nie!

Dalej!

Szybciej!

Co sta艂o si臋 z Deeganem?

Szlag!

Doganiaj膮 nas!

Wszyscy cali?

呕yjesz?

Trzeba przesta膰 si臋 tak spotyka膰.

We藕cie ich do 艣rodka.

- My艣leli艣my, 偶e ju偶 po tobie. - Nie tym razem.

Pomocy!

Naci艣nij na ran臋. Z ca艂ej si艂y.

Najpierw trzeba j膮 odkry膰.

M贸w do niego.

Chryste! Uratuj ich.

Tato? Prosz臋!

Nie odchod藕!

Pu艣膰 mnie!

Przykro mi.

Zr贸bcie co艣!

Tato, prosz臋!

- Przykro mi. - Nie!

To wasza wina!

- Starali艣my si臋... - Gdy艣cie nie przyszli...

baza zosta艂aby zbombardowana. On by艂 zbyt wa偶ny.

By艂 istot膮 ludzk膮.

Mordercy!

Trzeba zawiadomi膰 central臋. Musz膮 nas zabra膰.

Wszystko na nic.

Powodzenia.

Czy w og贸le nas odbior膮?

To by艂 geniusz.

Ale i tak zgin膮艂.

Dzi臋ki jego badaniom b臋dzie mo偶na zapobiec bezsensownym wojnom.

Albo je wszczyna膰.

Tutaj

s膮 wszystkie jego zapiski.

Oby艣 mia艂 racj臋.

Nie by艂o mnie przy 艣mierci ojca.

Nie mieli艣my najlepszych stosunk贸w.

Nie wierzy艂 we mnie.

Nie rozumia艂, co chc臋 osi膮gn膮膰.

Napisa艂em wi臋c list i zostawi艂em go na grobie.

Pomy艣la艂em, 偶e czyta go codziennie.

To mi pomog艂o.

Prze艣pij si臋.

Dobrze, 偶e zabra艂e艣 j膮 z nami.

Mo偶e nic by jej nie by艂o.

Wiesz, 偶e to nieprawda.

Twojej c贸rce nic nie b臋dzie.

Jest taka przypowie艣膰 o walcz膮cych w nas wilkach.

Jeden jest z艂y, drugi dobry.

Zwyci臋偶a ten, kt贸rego lepiej karmimy.

Gdy spojrz臋 c贸rce w oczy,

dostrze偶e, kim si臋 sta艂em.

Mo偶e b臋dzie jej 艂atwiej, je艣li tego nie zobaczy.

Sk膮d wiesz?

Wsz臋dzie j膮 widz臋.

To od niej?

Ale pewnie o tym nie pami臋ta.

Doko艅cz ten list.

Mo偶e poczujesz jej blisko艣膰.

O czym ty piszesz?

Nie mam do kogo.

Ty to pisa艂a艣?

Tu CN w ET do Ambasady, odbi贸r.

CN do Ambasady, odbi贸r!

Powiedz im, 偶e 偶yje.

- CN w ET do Ambasady, odbi贸r! - Musimy ich st膮d zabra膰.

Tu Ambasada. Jaki status?

Zas艂u偶yli.

S艂uchajcie!

- Maj膮 prototyp. - Co takiego?

Ojciec nad nim pracowa艂.

Gdzie?

Niedaleko, w bunkrze.

Musimy zabra膰 go ze sob膮.

CN, zg艂o艣 si臋!

Je艣li powsta艂 prototyp, musimy go znale藕膰. Mieli艣my zebra膰 wszelkie informacje.

A rozkaz贸w trzeba s艂ucha膰.

Tu kapitan Norwood, zmiana plan贸w.

Co powiedzia艂?

Je艣li nie przejmiemy prototypu do 18, lotnicy zr贸wnaj膮 okolic臋 z ziemi膮.

Zd膮偶膮 nas wyci膮gn膮膰?

Dzi臋kuj臋.

Po wszystkim wypu艣cimy zielony dym.

Samolot, kt贸ry ma nas rozwali膰, zabierze nas do domu.

S艂ysza艂e艣, Connor? Wr贸cimy do domu.

Przepadli.

Znale藕li艣my gr贸b profesora.

Jeszcze maj膮 jego c贸rk臋.

Co teraz?

Wiem, dok膮d idziesz, go艂膮beczko.

Spokojnie...

- Otto! Lise! - Mama!

Ju偶 dobrze! Wszystko b臋dzie dobrze! Jestem tutaj!

Nie martwcie si臋. Oni nam pomog膮.

Co tu jest grane?

Gdzie ten prototyp?

Chyba go nie ma.

Oszuka艂a艣 nas.

Idziemy.

Musimy ich zabra膰.

- Nie mia艂am wyboru! - To nie moja misja!

Co by艣 zrobi艂, gdyby to by艂y twoje dzieci?

Mia艂abym je zostawi膰?

Tak nie mo偶na.

Gdybym powiedzia艂a prawd臋, nie przyszliby艣cie tu.

Musicie nas zabra膰.

Inaczej nas zabij膮.

Prosz臋...

Wie tyle, co jej ojciec.

Razem opracowali bomb臋.

To prawda?

- Nie k艂am. - To prawda.

Bierzemy dzieci. Von Sachs wie, gdzie jeste艣my.

Chod藕cie!

Szybko!

Czekaj. P贸jd臋 pierwszy.

Granat!

- W porz膮dku? - Tak, t臋dy!

Nie ma innej drogi.

Mamy 10 minut do nalotu. Trzeba zaryzykowa膰.

Szlag!

St贸j!

Chyba nie macie wyj艣cia.

Je艣li chcecie oszcz臋dzi膰 dzieci, poddajcie si臋.

Oszcz臋dzimy je, wraz z dziewczyn膮.

Na rozkaz moi ludzie roznios膮 ten tunel.

Trzy...

dwa...

jeden...

Ciekawy plan.

- Dobiegniemy do plecak贸w? - Twoje zapiski nam nie pomog膮.

Nie 偶artuj. Chodzi o sygna艂 dymny.

Pilot uzna, 偶e jeste艣my bezpieczni. Jeste艣my?

Mo偶e przynajmniej Hannah b臋dzie.

Dziesi臋膰 minut do celu.

Os艂oni臋 was.

Zabierzcie ich st膮d.

St贸j!

Rozumiem!

Jej 偶ycie jest warte wi臋cej ni偶 twoje.

Zabawi臋 si臋.

W serce czy w g艂ow臋?

Ty chyba stawiasz na serce.

Sta膰!

Albo rozwal臋 mu 艂eb!

- Szybko! - Bierz plecak z rac膮!

Oszcz臋d藕cie dziewczyn臋!

Goni膰 ich! Nie mog膮 uciec!

Szybko!

Kry膰 si臋!

Os艂aniaj!

Dw贸ch na dole!

Deegan, teraz!

Wy dwaj!

Pancerzownica!

Wallace, zbieraj si臋!

Rakieta!

Trzymajcie si臋!

Profesorze Connor i pani Hanno, witamy w oddziale.

Straci艂em plecak z rac膮.

Nie wr贸cimy do domu.

- Pi臋膰 minut! - Dzi臋kuj臋, poruczniku.

Bombowy, pi臋膰 minut.

Tak jest.

Wy dwaj! Do ataku!

We藕 ich tam.

Zgarn臋 rac臋.

Ja powinienem.

Wr贸膰 do domu. To rozkaz.

To samob贸jstwo.

Jak zawsze.

Celuje w nas.

Szkoda, 偶e nie poznam Marthy.

Bardziej w lewo!

Strza艂 godny bohatera.

Otto! Nie!

Zmykaj st膮d!

Id藕!

Spadaj st膮d!

Spadaj, ty...

bohaterze wojenny.

10 minut.

Schodz臋 poni偶ej chmur.

Uwa偶aj!

Wida膰 zielony dym?

Przyst臋pujemy do bombardowania.

Ma艂o brakuje! Postaraj si臋!

10 sekund!

呕egnaj, Angliku!

Zrzucam!

Zaczekaj!

- Odst膮p! - Za p贸藕no.

Padnij!

Otwieraj!

W porz膮dku?

To Connor, jestem tu.

Musz臋 nacisn膮膰 na ran臋. B臋dzie bole膰.

Wytrzymaj.

Podczas drugiej wojny 艣wiatowej

181 偶o艂nierzy si艂 zbrojnych Wielkiej Brytanii

otrzyma艂o Krzy偶 Wiktorii za waleczno艣膰 w obliczu wroga.

Niemal po艂ow臋 z nich odznaczono po艣miertnie.

8 maja 1945 roku okre艣la koniec wojny w Europie.

Wielu brytyjskich 偶o艂nierzy d艂ugo czeka艂o na powr贸t do domu.

Wybacz mi, ja...

T艂umaczenie na zlecenie Monolith Films: Tomasz S. Potocki

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.