All language subtitles for The Pirates ( Haejuk Badaro Gan Sanjuk ) 2014 PL

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French Download
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Napisy znalezione w sieci.

P I R A C I

WYSPA WIHWA PRZY RZECE AMROK, 1388

Musimy domaga� si� nagr�d i da� je naszym ch�opcom.

- Joong urodzi� si� ch�opiec i... - Pos�uchajcie.

B�dziemy stali na warcie.

Bogactwo i honor s� nasze. Zaufajcie mi. Ju� nied�ugo.

Widzisz? Ustalone.

Wr�cimy

o �wicie.

Dobrze!

- �eby obali� Goryeo... - Co?

Zaatakujemy dow�dc� Choi Yeonga.

Czy stra� jest gotowa?

Tak! Do twojej dyspozycji, panie!

- Czy to nie zdrada? - Ja, YI Seong-gye...

Wycofanie b�dzie pocz�tkiem wielkiej historii.

- Z wami... - Przepraszam!

- Cisza! - W porz�dku.

Jeste�my w tym razem.

M�w �mia�o.

Mo�e zaczniemy walk�, skoro prawie jeste�my?

Nie s�ysza�e�?

Wycofujemy si�, poniewa�

trudno jest przej�� rzek� w deszczu.

Dobrze.

Po drugie,

w por� deszczow� nasze strza�y b�d� rdzewie�.

Dobrze.

Po trzecie,

mo�liwe, �e statek dostawczy nie przyp�ynie i utkniemy.

Dobrze.

Po czwarte,

nie przystoi, by mniejszy kraj atakowa� wi�kszy.

Co?

A co przystoi na wojnie?

- Mo�emy si� uk�oni� i walczy�! - B�d� cicho.

W tym przypadku nie masz nic do gadania.

To nie ma sensu!

Nie mo�emy walczy� przez deszcz, pow�d� i z�e maniery?

Wi�c wypada zdradza�?

Wr��, obal kr�la i zdob�d� ziemi�!

Czy nie tak powinno by�?

Szefie Mo!

Zawiod�e� mnie!

Ukra�� kraj, �eby by� bogatym? Wola�bym by� bandyt�!

Chod�my!

Joong! Chod�my.

G�upcze!

Panie.

Nie chcesz zobaczy� swojego dziecka?

Nie ka� wyci�gn�� mi miecza.

Jeste�my bra�mi, panie.

Joong! Nie!

Joong! Obud� si�!

Miecz

nie wie, co to uprzejmo��.

K�opot!

Szybko!

Marnowanie �ycia.

- Zabi� go! - Tak jest, panie!

Umieram!

Cholera choroba morska...

Jestem So-ma, kapitan pirat�w.

Gdzie s� pos��ki Buddy?

Na innym statku.

S� pod pod�og� kabiny!

Buddo, miej lito��.

Yeo-wol.

Je�li pozwolisz im �y�, b�d� sprawiali k�opoty.

Zapami�taj to.

We�cie pos��ki!

Dobrze!

Budda ma lito��.

Te durnie nawet sprzeda�y dziewczyny.

Nie b�jcie si�.

Ode�lemy was do domu.

Siostro...

Jak �miesz zwraca� si� tak do szefowej?

We� mnie ze sob�.

M�j ojciec mnie sprzeda�.

Piraci codziennie ryzykuj� swoje �ycie.

Niewolnicy tak samo.

B�d� sprz�ta�a, gotowa�a, robi�a wszystko!

Brzmi, jakby b�aga�a, �e chce zosta�.

Budda tonie!

Kretyn! Czemu to upu�ci�e�?

Powiniene� skoczy�!

Wyp�ynie!

- Uda�o jej si�! - Hura! Niech �yje szefowa!

TRZY LATA PO�NIEJ

Czarne morza, czerwone morza, bia�e morza...

Morza wcale nie s� niebieskie, panie.

Jak si� �egluje od morza do morza?

Budda podczas podr�y osi�gn�� stan nirwany.

Po powrocie na Morze ��te,

te� doszed�em do wniosku.

Morza i metale...

Najlepszy jest ��ty!

Znale�li�my paru pirat�w.

Mia�e� tam by�!

Przesta�! Nie masz dosy� tej historyjki?

I co potem?

Zgodzili�my si� na umow�, �eby unikn�� dalszej krwawej jatki.

Spotkali�my si� przy wyspie Tsushima.

Jedzmy!

Yeo-wol zmierzy�a si� z tym wielkim, krzepkim facetem.

Chwila. Jak mia� na imi�?

Makuraki.

W�a�nie! Makuraki!

A kim jest Yeo-wol?

Pokona�a go jednym ciosem! Potem w jednej chwili zaatakowa�o nas 500 m�czyzn!

5,000 m�czyzn!

To a� tyle?

C�, ponad 500.

W ka�dym razie,

walczyli�my z 5,000 lud�mi przez dwa tygodnie, dop�ki morze nie zrobi�o si� czerwone od krwi!

Kurde, i co z tego?

Walczymy jak g�upi, ale posi�ki spo�ywa tylko kapitan.

Mamy biegunk� po tej cholernej rybie!

Nie m�w o g�wnie przy jedzeniu.

S�ysza�em, �e kapitan So-ma kupi� 12 dom�w.

Kiedy nam zap�aci?

Wystarczy.

Czy wam to si� podoba, czy nie, jeste�my bra�mi.

Dlaczego go nie zaatakujesz?

Wiesz, �e wszyscy tego chcemy.

Obal go i zosta� kapitanem.

M�wi jak pirat.

Tak my�l�.

Kto� ci� pyta�?

Prawdziwy pirat powinien...

Kurde!

M�wi�em, �eby� znalaz� inn� robot�.

Jaki pirat ma chorob� morsk�?

Cholerna choroba morska.

Rozkaz jest taki, �eby pozby� si� pirat�w.

Je�li nie przynios� waszych g��w, wezm� moj�!

Oczywi�cie, tak powiniene� zrobi�.

7 g��w pirat�w starczy?

Idiota!

B�dzie musia� nas zabi�?

I tak s� bezu�yteczni.

Zaczekaj!

Rozejrzymy si�?

- Szcz�ka! - Tak!

- Borsuk! - Tak!

- Kole�! - Tak!

Bzdurny Miech!

Tutaj!

- Du�e Oczy! - Tak!

Konik Morski!

Ja?

Cholera! S�u�y�em draniowi!

Nie pasuj� do morza.

Zwi�za� ich!

Kapitanie, puszczaj!

Kapitanie!

Opuszczasz swoich braci?

Ulice s� zape�nione takimi g�upcami!

Jakimi bra�mi?

Szefowo! Pom�! Puszczaj!

Pirat nie powinien taki by�.

�miesz mnie poucza�?

Zabra� ich.

Kapitanie So-ma?

J� te� chc�.

To szefowa.

A mo�e zamiast niej, dziewczyna za ni�?

Zwi�za� dziewczyn� za ni�!

Puszczajcie!

Cofnijcie si�! Jestem piratem!

Siostro! Szefowo, pomocy!

Przesta�.

Dajcie reszcie likier i mi�so!

Puszczajcie!

Po kilku drinkach i �miechu zapomn�.

Tylko silni...

Suko!

Kapitanie So-ma!

Schowajcie miecze!

Niewdzi�cznicy. Gorzej ni� �winie.

Pokonam ci�.

Tak!

Frajer. Mo�esz sobie pomarzy�.

Bior�c pod uwag� nasz wsp�lny czas...

Pozwol� ci �y�, je�li prze�yjesz.

Dla pirat�w s� tylko dwie drogi wyj�cia.

Stanie si� rybim jedzeniem

albo...

Morze jest zimne.

Rzu� mu koc.

JOSEON

Joseon!

To nie tylko pi�kna nazwa,

ale pochodzi z waszej historii.

Powinno takie by�.

Obdarzam ci� now� kr�lewsk� piecz�ci�.

Rozkazuj�, by� wp�yn�� na rozw�j tego kraju.

Co wi�cej,

s�u� mi, oferuj�c 500 pokoj�wek i 200 eunuch�w.

Dobrze, Wasza Kr�lewska Mo��!

Takim sposobem Joseon przetrwa!

My�lisz, �e wypada wraca� do domu?

A je�li kr�l znowu si� zmieni?

Dlaczego pytasz?

Tylko si� martwi�. To wszystko.

Pomy�l o tym, panie.

Przyj�� lekkomy�lnych, bogatych m�czyzn.

Bez nazwy kraju albo kr�lewskiej piecz�ci pomy�l�,

�e w kraju nic si� nie zmieni.

Nie mo�esz rz�dzi� krajem, je�li boisz si� skarg.

- Co to za od�os? - Nie wiemy, panie.

Piraci tu s�!

Przygotujcie si� do walki!

- Przygotujcie si� do bitwy! - Tak jest, panie!

Strzelajcie!

To wieloryb, panie.

Jak �mie p�yn�� t� tras�?

Na niego!

Na niego!

Zabi� go!

Strzeli� z armaty!

Strzeli� z armaty!

Tam! Tam!

Wieloryb pod wod�!

Strzeli� z armaty!

Ognia!

Ognia!

Kr�lewska piecz��!

Tam jest!

Joseon...

Kr�lewska piecz��...

Szalony Tygrysie!

Gdzie jeste�, panie?

Jak bardzo jest szalony, �e nazwa� si� "Szalonym Tygrysem"?

Szalony Tygrysie!

Jestem zm�czony.

Mam md�o�ci.

To lepsze ni� na morzu.

Cholera.

Co jest?!

Pomocy!

To Szalony Tygrys.

Chcesz by� bandyt�?

Przedstaw si�.

Nazywam si� Chul-bong, panie.

Po kilkudziesi�ciu bitwach i dekadach jako pirat,

By�em �mietank� pirat�w, rz�dz�c� morzem!

Mam swoje powody, �eby sta� si� bandyt�.

Uznaj mnie za cennego, zdolnego cz�owieka.

To tyle, panie.

Dobrze.

Dlaczego taki zdolny cz�owiek

odwr�ci� plecy od morza?

Co?

Bo nie znosz� je�� ryb.

Nie znosz� zapachu.

- My�l�, �e jestem mi�so�erc�. - Rybi smr�d!

Wywalili ci�?

Wywalili?

A w �yciu, panie!

Tak.

Nie! To niedorzeczne.

Jak �miesz?!

Powiedz prawd�.

Dobrze, panie.

Powiem prawd�.

Mia�em bogactwo, s�aw� i jako pirat, niczego mi nie brakowa�o.

Ale w �yciu nie by�o zabawy.

Czu�em w �rodku pustk�.

Nie mog�em nawet je��.

Zastanawia�em si� dlaczego, a potem sobie to u�wiadomi�em.

M�czyzna powinien by� bandyt�.

W�a�nie!

M�czyzna nale�y do g�r.

Dosy�!

Wygl�dasz g�upio.

Przyjm� ci�, bo nie masz dok�d p�j��.

Jako trzydziesty, wykonuj swoj� prac� jak nale�y.

Szefie, jestem trzydziesty?

A co z moim do�wiadczeniem?

Ej, nowy! Chod� ugotuj.

M�ody kretynie, jak �miesz?

Dlaczego ty?

Co si� sta�o?

M�j przyjaciel...

Najpierw usi�d�.

G�upcze!

Wieloryb zjad� kr�lewsk� piecz��?!

�miesz ze mnie kpi�?!

�ci�� go!

Wasza Wysoko��!

Wasza Wysoko��...

To si� stanie.

Masz racj�.

Wieloryb zjad� kr�lewsk� piecz��! To bez sensu, prawda?

Jak mog�e� do tego dopu�ci�?

Przywr�ci�em naszemu kraju mienie.

A gdybym straci� dwie?

Poleci�e� mnie, wi�c te� poniesiesz win�.

Umrzemy razem.

Powinienem umrze� w morzu.

Pos�uchaj uwa�nie.

Strze� si� nastroj�w spo�ecznych.

Je�li ludzie dowiedz� si� o tym dziwnym zdarzeniu,

pomy�l�, �e to przeznaczenie przeciwko nowemu kr�lestwu.

Wszystko to m�wi�

dla dobra Joseon.

Nie by�o wieloryba.

Zaatakowali nas piraci.

Wasza Wysoko��!

Po�� mnie na �opatki!

Co ci si� sta�o?

Wasza Wysoko��!

Kiedy p�yn��em, by przywr�ci� mienie kraju i kr�lewsk� piecz��,

zosta�em zaatakowany przez pirat�w Goryeo!

Ukradli kr�lewsk� piecz��, panie.

Kr�lewsk� piecz��!

Wasza Wysoko��...

I jeszcze...

Pu��cie.

Wr�ci�e� �ywy!

Zas�uguj� na �mier�, panie!

Musia�em ocali� dobre imi� kraju!

Obronili�my je przed dzikimi rebeliantami!

Powiedzia�, �eby nazwa� jego kraj "'Joseon"?

Tak jest, panie.

Ale kr�lewska piecz��...

- Zabij mnie, panie! - Zabij nas!

Musz� zosta� wyeliminowani, panie!

Bandyci Goryeo i piraci musz� zosta� zlikwidowani.

Cisza!

Cisza!

Og�o� nasz nowy kraj jako Joseon!

Wy�lij wojsko, �eby zlikwidowa�o bandyt�w i pirat�w.

I maj� znale�� kr�lewsk� piecz��!

Dobrze, Wasza Kr�lewska Mo��.

Jak najszybciej.

Dwa tygodnie!

Macie dwa tygodnie.

Zrozumiano?

Tak jest, panie!

Dosta�em �wietn� ko�c�wk�.

Kupcy z 20 stra�nikami przewo�� towary.

Kiedy Mnich da sygna�...

Budda ma lito��.

Nowy!

Tak!

To ty!

Na jego sygna� przetnij lin�.

Potem...

Szefie?

Walczy�em w wielu bitwach. Powinienem by� na froncie.

Nie wracaj, p�ki nie odetniesz liny!

R�b, co ci kazano.

Nowy powinien przeci��.

Powiedzia�em, �e jestem zdolny.

B�ogos�awie�stwo nadchodzi.

B�ogos�awie�stwo tu jest.

Przygotuj si�, panie!

B�ogos�awie�stwo Buddy.

Z drogi!

Niedobrze!

Przeci��?

Kr�lewskie wojska!

Przeci��?

Du�o ich!

Nie przecinaj!

Teraz?

Tak!

Uciekaj!

Sukinsyn.

Ucieka�!

Co to?

Zmiana! Wychod�cie i ich zabijcie!

Bandyci Goryeo! �apa� ich!

�apa� ich!

Mogli�my zosta� zabici.

Rozdzielcie si�! Spotkamy si� na froncie!

Rozproszcie si�!

Szefie!

On jest szefem!

Bra� go!

Zaczekaj na mnie, szefie!

Uciekajmy razem!

�apa� szefa!

Szefie!

Biegnij! Spadaj!

Szefie!

Nie nazywaj mnie "szefem"!

Szefie, zaczekaj!

Zobaczmy...

Niewielu wr�ci�o.

Takim sposobem wpadniemy na Yi Seonga-gye!

M�wi�em, �eby nie ufa� �r�d�u.

Dawa�em sygna�, �eby� si� wycofa�! Co� ty sobie my�la�?

Po co wzi�li�my takiego idiot�?

Nast�pnym razem b�dziemy mieli szcz�cie.

Nie powiedzie nam si� za ka�dym razem.

Przynajmniej jeden sukces by�by dobry.

Nigdy nam si� nie uda�o! Tylko tak sobie marzymy.

Albo z�apmy nied�wiedzia!

W porz�dku.

Wiemy, �e to wojska kr�lewskie.

B�d� udawali, �e nas �cigaj� i wr�c� do domu o zachodzie s�o�ca.

Prawda, Mnichu?

Do diab�a!

Szefie, patrz!

Wykorzystaj ich.

S�o�ce nie zasz�o.

Wszyscy si� uspok�jcie.

Do diab�a.

To jakie� jaja?

Szefie?

Gdzie mamy i��?

Wia�!

Po co tu przyszed�em?

�yje?

Chcesz �y�?

Jeden z waszych ludzi pr�bowa� skrzywdzi� kr�la?

Szkoda, bo dosz�o do tego zaraz po tym, gdy zosta� kr�lem.

Mam po prostu z�apa� wieloryba?

Zr�b to i zdob�d� kr�lewsk� piecz��.

Wtedy w Joseon b�dziesz m�g� mie� wszystko.

Ale je�li zawiedziesz,

trafisz do piek�a.

Ju� jestem w piekle, panie.

B�dziesz dow�dc� �o�nierzy marynarki wojennej.

Dobrej zabawy. Odpocznij. Wyruszasz jutro rano.

Powiedzia�e�, �e to pilne.

Nie mo�na mu ufa�?

Nie ufam mu,

ale ufam jego ambicji.

Kapitan Yeo-wol?

Co ci� sprowadza na wzburzone morzu, panie?

Wieloryb!

Ma ponad 20 metr�w d�ugo�ci.

Ta flaga w tyle.

Przynie� mi j�.

Wypatrosz� go.

Nie jestem rybakiem. Nie �api� wieloryb�w.

To anio�y �ycia i �mierci wys�ane przez Boga Morza.

B�g Morza jest z nami blisko.

Masz prawo odm�wi�.

A wi�c wype�ni� rozkazy zlikwidowania naszych pirat�w.

My�lisz, �e �atwo b�dzie nas zaaresztowa�?

Prawdopodobnie nie.

Ale znajd� wasze rodziny i je wymorduj�.

Spal� ka�d� wiosk�, kt�ra kiedykolwiek wam pomog�a.

Wy�l� ich na egzekucj�!

Setki, tysi�ce... Dop�ki was nie z�api�.

Dra�!

Dlaczego to robisz?

Nasze statki s� p�askie i mocne, je�li chodzi o wiatr, ale nie s� szybkie.

Trudno b�dzie goni� wieloryba, nawet je�li go znajdziemy.

Ale nasz statek jest do�� szybki, �eby go wytropi�.

To pow�d.

Macie 10 dni.

Jednooki debil wygl�da, jakby chcia� nas zje��.

Zaatakujmy go!

Nie wtr�caj si�.

Dlaczego? Jestem jej praw� r�k�.

Co zrobisz?

To wojska kr�lewskie. Powinni�my zrobi�, co ka��.

Jak z�apiemy wieloryba?

Pop�y�my do do Portu Centralnego.

To boli!

Chod�, Mnichu.

- Ludzie pomy�l�, �e ci� g�odz�. - Ale to mi�so!

Co on tam robi?

Chod�. Szybko.

Na obrazku wygl�dasz lepiej.

Nie gadaj i si� rusz.

Cholerni z�odzieje!

Nie przestawaj.

Trzyj. W�a�nie tak.

To co� nowego. Podoba mi si�.

Kapitan Jang?

Min�y lata, od kiedy zosta�em bandyt�.

S�ysza�em wie�ci.

Przez przypadek spotka�e� �o�nierzy?

Przez przypadek?

�mia�e� nas sprzeda�?

Naprawd� przez przypadek. Nie ufasz mi?

Mam niez�� wskaz�wk�, �eby si� wzbogaci�.

Dam ci za 30 rolek z jedwabiu.

Moja cierpliwo�� si� ko�czy.

20 rolek!

10 rolek!

Dam ci za darmo!

Wieloryb!

Po�kn�� wielki statek pe�en cesarskiego z�ota.

Ryba po�kn�a?

W�a�nie!

Wieloryb po�kn�� w ca�o�ci!

Ryba po�kn�a ca�y statek?

Kr�lewsk� piecz�� tak�e!

Co?

Buddo, miej lito��.

Podenerwowana dziewczyna.

Przeszkadzasz m�czyznom w interesie?

Jacy m�czy�ni?

Widz� tylko dw�ch b�azn�w

i star� mysz.

Szkoda.

Pi�kno�� z paskudnym j�zykiem.

Z kim rozmawiam?

Przedstawmy si� sobie.

Jestem nies�awnym Szalonym Tygrysem.

Nie wiem jak z tygrysem, ale na pewno jeste� szalony.

Zbierz owoce.

Nie u�miechaj si�, bo przetn� ci w po�owie twarz.

Jeste� bandyt�?

Pewnie trudno jest je�� traw�.

Budda ma lito��. Mamy przewag� liczebn�.

To mog�oby by� twoje.

S�ysza�am, �e z Europy i Arabii przywieziono nowe armaty i bro�.

Dlaczego?

Chcesz z�apa� wieloryba?

Wieloryb po�kn�� kr�lewsk� piecz�� wys�an� przez cesarza Minga.

Blu�niercze.

Zdob�dziesz je?

Nie ma nic, czego nie zdob�d�.

S�ysza�em, �e w nowym kraju panuje totalny chaos.

Kr��y plotka, �e kr�l chce pozby� si� buddyzmu.

W dzisiejszych czasach Budda jest wart tyle, co g�wno.

Patrzysz na to, jak na Budd�?

W moich oczach to tylko z�oto.

Patrz...

Nie kr�l ci� karmi, tylko morze.

To my w�adamy morzem.

Tak, kapitanie.

Chc� mie� je jutro.

To by�o dwa albo 3 lata temu.

Zmierzyli�my si� ze 120 statkami morskimi na otwartym morzu.

Kr�lik si� pali.

Zwiali�my? A w �yciu.

My, piraci, nigdy nie umieramy.

Walczyli�my z 5,000 lud�mi przez 2 tygodnie, dop�ki morze nie sta�o si� czerwone od krwi.

To by�a moja siedemnasta piracka bitwa.

Mi�so si� pali!

Cholera.

Co?

Nie jest spalone, widzisz?

Tylko lekko.

Kto tam jest?

Kto jeszcze?

Ja!

Du�o wycierpieli�cie przez chodzenie za mn�.

Nawet nie potrafi�em dotrzyma� obietnicy o postawieniu likieru na st�.

Tak obieca�?

My�la�em sobie...

C�...

Kumam, szefie.

Wiedzia�em, �e ten dzie� nadejdzie.

Te� si� do tego przygotowywa�em.

Do czego?

Chcesz, �eby�my poszli innymi �cie�kami.

Nie.

Za d�ugo razem jeste�my.

Usi�d�cie i pos�uchajcie.

Trzymaj si�, szefie.

Chod�my.

Co z wami, ludzie?

Gdzie mo�emy zg�osi� si� do zostania piratami?

Jest statek pe�en skarb�w.

Zaczekaj! Chwila.

A to?

Cesarz Ming wys�a� statek pe�en diament�w.

I co z tego?

To musi by� wielki statek, prawda?

- Oczywi�cie! W ko�cu to od cesarza! - Racja.

Ale ten statek...

Jak to wyja�ni�?

Frustruj�ce.

Powiedz nam.

Wieloryb po�kn�� statek.

Cholera!

Wystarczaj�co d�ugo jeste� mnichem.

Nie wiesz, kiedy zamkn�� jadaczk�?

Jak �miesz przeszkadza� szefowi tak� pierdo��?

Ryba po�kn�a statek?

Ca�y?

Ca�y?

Tak, w�a�nie.

Umieram!

Dlaczego?

Dajesz, szefie.

Powiedz nam.

Co si� sta�o ze statkiem pe�nym skarb�w?

Statek

zosta� po�kni�ty przez ryb�.

Kr�lik si� spali�!

Czemu go nie wyszkoli�e�?

Otaczaj� mnie idioci. Nie mog� w to uwierzy�.

Ju� po tobie. Jak mog�e� pozwoli�, �eby si� spali�?

Poczekaj!

M�wili, �e to wieloryb?

Wieloryb?

To mo�liwe, je�li to rozbity statek.

Racja.

YI Seong-gye oszaleje, bo wieloryb po�kn�� kr�lewsk� piecz��.

Innymi s�owy, b�dziemy bogaczami, je�li z�apiemy wieloryba?

Mogliby�my leniuchowa� do ko�ca �ycia!

Wieloryb?

Z�apiemy go w sie�?

Niemo�liwe!

Sieci nie podzia�aj�.

Dlaczego?

Jest gigantyczny!

Jak du�y?

To tylko ryba.

Ryba?

Wi�c jak du�a?

Patrz.

Oko wieloryba jest takie wielkie.

K�amiesz.

M�wi� serio. Oko wieloryba jest takie du�e.

A jak du�e s� jego z�by?

Nie ma z�b�w. Je w�sami.

Co jest zabawne?

Nie chrza� i powiedz, jak go z�apa�.

Jest tylko jeden spos�b.

Kiedy wyp�ynie na powierzchni�, �eby zaczerpn�� powietrza,

strzelasz w niego armatami.

Ryba, kt�re oddycha poza wod�?

To prawda.

Wyp�ywa, bierze oddech i pluska.

Od nosa do plec�w.

Woda tryska w g�r�!

Ma nos na plecach?

Tak.

Mnich ma swoje granice.

Zaraz powie, �e wieloryb karmi piersi� swoje dziecko!

To prawda.

Je wodorosty, co jest pomocne w karmieniu piersi�.

Zabij� go.

Rzucam bycie mnichem.

Nie wierz�. Jak to wyja�ni�?

Wy, wie�niacy, nie rozumiecie.

Ale morze...

Morze jest g��bokie, szerokie i pe�ne takich stworze�.

Niekt�re z nich maj� nawet �wiat�a na g�owie.

Je�li z g�owy miga tysi�ce promieni �wiat�a,

morze nagle staje si� o�wietlone.

Jasne! Ciemne! Jasne! Ciemne!

Jest te� lataj�ca ryba.

Gdyby tysi�ce takich ze skrzyd�ami

wyskoczy�o z wody, roz�o�y�yby skrzyd�a!

Tysi�ce lec�cych na was!

Co za widok.

Mam nadziej�, �e sobie radz�.

Przez to zg�odnia�em.

Co?

Dosy� �art�w.

Z�apiemy go z pomoc� armaty?

No co ty! Potrzebujecie ich kilkana�cie!

Chod�my po armaty.

Ta!

To przeno�na, �atwa w u�yciu armata.

I ta!

To kr�lowa wszystkich broni.

Nazywa si� Ju-hwa.

Z odleg�o�ci 2,000 krok�w mo�e uderzy� kilka sto�k�w.

Ta! Tak!

Nazywa si� mg�a-bomba.

Je�li tym rzucisz, pojawi si� mg�a i nic nie zobaczysz.

Widz�, �e masz dobre oko.

To przysz�o z Europy.

Tysi�ce mil st�d.

To butelka granat.

Jest niebezpieczna.

Cofnijcie si�.

Za�aduj.

Przestraszy�e� mnie.

Wiejski z�odziejaszek prosi si� o �mier�?

Zejd� nam z drogi!

Jeste� piratem?

Pewnie z�apanie ryby jest trudne.

Prosz� pana!

Gdzie wagon?

Szalony Tygrys...

- Rozproszy� si�, a potem spotka�! - Tak jest!

Z drogi!

Jak to dzia�a?

- Rozpal to! Rusz si�! - Rozpali�?

Z drogi!

Z drogi!

Sta�! �apa� ich!

Tutaj!

Choon! Biegnij! Szybciej!

Witaj, panienko. Jestem

Szalony Tygrys.

Rzu� j�!

Ci�kie!

Wygra�em.

Uwa�aj.

Uwa�aj.

Szefie!

Wezm� twoj� g�ow�!

Panienko, uspok�j si�.

Niby jak? Prawie przez ciebie umar�am.

Czemu ty...

Co? Za tob�.

Ognia!

Nie �yjesz?

��d�a.

Mo�e si� poddamy i b�dziemy mieli nadziej� na �ask�?

B�aga� o nasze �ycia?

Pirat nigdy...

Co?!

Budda ma lito��.

Jang Sa-jung...

G�upiec.

Rechota�by�, gdyby� dosta� w g�ow�.

Jak �miesz tak m�wi�?

To prawda.

Jeste�cie gotowi? Tak!

Chod�my! Do morza.

Wype�nijcie armaty do po�owy, �eby umie�ci� harpuny.

Zmniejszcie otw�r o dwie trzecie.

B�dziemy unikali pr�d�w i wyp�yniemy w morze.

Podnie�� �agle!

Mimo �e �yli�my jako bandyci,

nie byli�my tch�rzliwymi rabusiami jak Yi Seong-gye.

Wzi�� pa�stwo si��,

ale b�dzie musia� zap�aci�, �eby zdoby� od nas kr�lewsk� piecz��.

W tym morzu

p�ywa wieloryb, kt�ry sprawi, �e si� wzbogacimy.

Wyp�y�my w morze!

Wyp�y�my!

Nie idziesz?

Jak mamy z�apa� wieloryba?

- P�y�my! - Nie wal mnie.

Wasza Wysoko��!

Skoro zadeklarowali�my o Joseon jako o naszym nowym pa�stwie,

to mo�e przejdziemy do stolicy?

Nikt nie buduje domu na grobie, panie.

Jak kr�lewski pa�ac mo�e sta� na grobie Goryeo?

Ma racj�, panie.

To miejsce jest wype�nione obiektami Goryeo.

Powinni�my zbudowa� now� stolic� Joseon i ruszy� dalej, panie.

Tak wypada zrobi�,

ale nie p�jd� do nowej stolicy bez kr�lewskiej piecz�ci.

Zosta�o wam 5 dni.

Kurde, nie podzia�a�o.

My�la�em, �e kupimy wi�cej czasu.

- Musimy zaufa� Mo. - Racja.

Zlikwidowanie bandyt�w Goryeo

sprawi, �e kraj b�dzie cuchn�� krwi�.

�apiemy dzieci, kt�re oferujemy jako dzieci i eunuchy.

Mo�e nie b�dziemy musieli �apa� wieloryba.

Jeden z moich ludzi m�wi� podobnie do ciebie.

Musia�em u�y� miecza.

M�w dalej.

Nie, panie.

Sko�cz� �adowa� na statek wod� i zaopatrzenie.

Wszystko gotowe, panie.

Za�adowali�my ponad 300 armat, panie.

Co najmniej!

Posmakuj� morza.

Za dwa dni b�dziesz mia� najszybszy statek na ziemi, panie.

Jutro wyp�ywamy.

Je�li b�dziemy zwleka�, Yeo-wol po�yje dzie� d�u�ej.

Tak jest, panie.

Yeo-wol...

Morze mnie nie opu�ci�o.

Szefie?

Szefie?

Nie pij tego.

Picie morskiej wody ci� zabije.

Co?

Wieloryb!

Gdzie?

To nie wieloryb! To rekin.

- Wielki, bia�y rekin! - �apa� go!

Pomocy!

Strza� w dziesi�tk�!

- Z�apali�my wieloryba! - To nie jest wieloryb!

Yeo-wol czy�ci koszty?

Tak, kapitanie.

To tylko kwestia czasu, kiedy j� z�apiemy.

Yeo-wol!

Pr�buje ucieka� na drugi koniec ziemi!

Mam najszybszy statek na ziemi.

Co� nas min�o?

Niemo�liwe...

Co to?

Szybko!

Armata! Szybko!

Gdzie?

- Kula wypad�a! - Zaczekaj!

Szybko!

Choon! Rozpal!

Nie ruszaj si�!

Trzymaj si�!

Rozpal!

Pali si�.

Przygotujcie si� na bitw�!

Za�adowa� armaty!

Prze�adowa�!

Czemu chybi�e�?

Budda!

Ognia!

Powiedzia�e�, �e to jest najszybszy statek.

Kto? Ja?

Jest s�aby.

Przygotujcie si� na z�apanie go.

Wieloryb musia� trafi� do nieba.

Cofn�� si�!

Patrzcie.

- Z�apali�my. - Z�apali�my wieloryba.

Z�apali�my wieloryba!

Nie! To rekin.

Wieloryb nie ma takiego ogona.

Chwila! Jeszcze �yje!

To nie jest wieloryb?

Ile razy mam powtarza�? To rekin

Gdyby wieloryb by� cienkim w�em,

to rekin by�by robakiem.

Dlaczego?

Strach sprawia, �e wydaje si� wi�kszy.

Na pocz�tku wygl�da� na dom.

Ale teraz widz�, �e ma rozmiar dw�ch kr�w.

Naprawcie ��d�, �eby�my znowu mogli wyp�yn��.

Co?

- ��d� rozwalona! - Jak mamy z�apa� wieloryba?

Celuj uwa�nie.

Z�apmy wieloryba.

Ukradniemy ten statek?

Nie mo�esz sam �eglowa� takim wielkim statkiem.

Po co go kra��, skoro nie mo�esz go nawet przenie��?

- Odchodz�. Zostawcie mnie. - Spadaj!

Nie! B�dziesz sterowa� statkiem.

Nie mog� sam nim sterowa�.

Zmu� do tego ch�opak�w.

Kto pos�ucha?

Zawsze mnie bij�.

Pozw�lcie mi odej��.

Dlaczego...

Chul-bong od teraz jest w drugiej randze.

Ale szefie!

C�...

Skoro tak bardzo mnie potrzebujesz, szefie,

to dam z siebie wszystko.

Wybierz swoich ludzi.

Ty.

I ty.

Cholera, m�odzi zawsze mnie bij�.

Jak �miesz?

Szefie!

Pos�uchaj go.

Pos�uchaj.

P�ywanie na morzu r�ni si� od p�ywania na jeziorze.

Umrzesz, je�li b�dziesz pr�bowa� pokona� fale.

P�y� g�adko, jak w�� przez ska�y.

W�a�nie.

Wstrzyma�! Wypu�ci� oddech.

Pami�tajcie o tym.

B�dziecie martwi, je�li b�dziecie walczyli.

Na morzu nazywali mnie "Rekinem".

Niezale�nie od wszystkiego, na morzu macie mnie s�ucha�.

Ty! W�og�owy!

Podpal wszystkie statki z szefem, �eby nie mogli za nami p�yn��, kumasz?

Wsp�pracujcie i r�bcie, jak nale�y!

Zajm� si� reszt�, kiedy wyp�yniemy.

Potem b�dziemy si� z tego �mia�.

Zapomnia�em o jednej wa�nej rzeczy.

Budda jest lito�ciwy.

Obok pochodni zawsze jest nafta.

Wszystkie statki j� maj�.

Wylejcie naft� na inne statki.

Potem wr��cie na nasz statek i strzelajcie w nich ognistymi strza�ami.

Zrozumiano.

S�uchajcie uwa�nie. Nie �artuj�.

Jeste�cie z�ymi i najgorszymi s�uchaczami.

Zapami�tajcie, co m�wi�.

Jeste�my gotowi do wyp�yni�cia, panie.

Zebra� wszystkich �o�nierzy na statku.

Wszyscy na statek!

Mamy k�opoty! Id� wojska!

Nadchodz� �o�nierze marynarki!

Co teraz, szefie?

Nie wierz�.

Szef mia� po nas przyj��. Gdzie on jest?

Dow�dco!

Tam! Patrz!

Jeste�my atakowani!

Idzie szef!

Przygotujcie si� do wyp�yni�cia.

Szybko!

Mnichu, opu�� �agle!

Ty przetnij lin�.

Szybko!

Przeci��?

Kto tam?!

Szybko!

Nie wychod�! Wracaj!

Szefie!

Wchod�! Szybko!

Ruszaj si�!

Jang Sa-Jung!

Mo Heung-gap!

Nigdy nie s�dzi�em, �e ten dzie� nadejdzie.

Szefie! Po�piesz si�!

�yjesz?

Dla takiego czego� zostawi�e� swoje stanowisko?

Wy�l� ci� do piek�a!

Zamknij si�!

Poszed�e�, �eby zmieni� �wiat?

To mnie nie interesuje.

Szefie!

Wsiadaj!

Szybko!

Szefie!

Z�ap lin�!

Ci�gnij! Ci�gnij!

Cholera!

Wr�c� po twoj� g�ow�!

Ile zosta�o �odzi?

Kilka ma�ych, panie.

Wy�lijcie je do z�apania wieloryba!

To nie wieloryb jest problemem.

Takimi ma�ymi wrakami...

Mamy prze�y�?

Pos�uchaj uwa�nie.

Powiemy piratom, kto ukrad� kr�lewsk� piecz�� i nas zaatakowa�.

Stracili�my ��dki, ale walczyli�my z piratami.

Odzyskali�my kr�lewsk� piecz��. Rozumiesz?

Mo�e i znale�li�my piecz��, ale co z piratami, panie?

Wrobimy ich.

To piracka wioska!

Traktujcie ich jak pirat�w i wszystkich zabijcie.

Mamusiu!

Siatki s� pe�ne wodorost�w. Wieloryb gdzie� tutaj jest.

Wieloryb!

Ten, na kt�rym utkn�a flaga!

Naprawd� wida� flag�!

- Bierzcie harpuny! - Tak jest!

Jeste�my gotowi!

Kapitanie? Rozkaz?

Dlaczego si� wahasz?

To ma�y wieloryb.

Na ile wygl�da?

Chyba o�lep�em.

Nie widzicie? To maluszek. Niedawno si� urodzi�!

Wszyscy s� zm�czeni.

Nie mo�emy por�wnywa� �ycia wieloryba z �yciem cz�owieka.

Kapitanie!

Da� rozkaz?

Nie.

Celujcie.

Przygotujcie si� do wystrza�u.

Kim s� ci dranie?

Co takiego?

Na tym ogromnym oceanie

cz�owiek mo�e p�ywa� bez ogranicze�.

Widocznie morze do nas pasuje.

Statek jest du�y i nikt nie ma choroby morskiej.

Hej!

Podnie�� �agle!

Co to?

Co trzymasz? G�upiec.

- Je�li on jest piratem, to ja jestem Budd�! - Nie! Zawi�� tam.

Szybko si� nauczmy i go zabijmy.

Jak mo�e by� drugi w randze?

- Budda jest lito�ciwy. - Co z rakiet�?

Szefie, zaczekaj.

Chwileczk�.

Nie rozumiem.

W tym ogromnym morzu jest wiele wieloryb�w.

Jak z�apiesz tego, kt�ry po�kn�� kr�lewsk� piecz��?

B�dziemy �apa� wszystkie, dop�ki nie z�apiemy w�a�ciwego.

Tak! M�wi�e�, �e jest ogromny.

- Ile ich mo�e by�? - Tylko jeden!

G�upi, ignoranccy bandyci.

Wieloryby to nie rybki.

Nie tak �atwo je z�apa�.

Co za pi�kno��.

Wreszcie macie okazj� zobaczy�. To wieloryb.

Ma nos na plecach.

M�wi�em, �e tam ma!

To pewnie babka. Jest niedu�y.

Ten jest ma�y?

S� wi�ksze?

No jasne! Ten to maluszek.

Maluszek?

Cienkie w�sy.

S� cienkie.

Nie z�apiesz go?

Z�apa� go?

Powiedzia�e�, �e to ryba.

Tylko ryba.

Z�apmy j� na kolacj�.

Odetnijcie mu p�etwy.

G�upcze!

O co chodzi, g�upcze?

O co chodzi?

Skoro by� du�y, mog�e� nas powstrzyma�.

Po co wyci�gasz nas na morze?

Cholera.

M�wi�em, �e jest tysi�c razy wi�kszy!

W 10 randze.

Ostatni z nas.

Masz niewyparzon� g�b�.

Powiniene� narysowa� wielorybowi wi�ksze oczy!

Powiedzia�em, �e b�dzie k�opot, je�li pozwolisz im �y�.

Zosta�a� rybakiem?

Harpuny umieszczone w armatach?

I jak?

Chcesz poczu� morze, zanim umrzesz?

Morze pachnie tak samo.

�apa� go! Pokonali�cie 5,000 ludzi!

5,000 to przesada.

Walczmy na �mier�.

�yli�my wystarczaj�co d�ugo.

- I tak o�lepniesz. - Co?

Nie b�d� g�upi.

Armaty nie da si� powstrzyma�.

So-ma!

To mi�dzy nami.

Wyzywam ci� na pojedynek!

Naiwna dziewucha.

Dlatego nie pasujesz na kapitana.

Ch�opcy!

Podp�y�cie bli�ej.

Kapitanie?

Tam jest statek.

To statek marynarki!

M�czyzna powinien je�� mi�so.

- Kto potrzebuje ryby? - W�a�nie.

Pasujemy do g�r.

- Zapomnijmy o piratach cuchn�cych rybami! - Racja.

M�czy�ni s� jak g�ry, a kobiety jak morze.

Budda te� lubi g�ry.

Dlaczego piraci unosz� si� na wodzie, zamiast chodzi� po l�dzie?

Dlatego s� najg�upszymi z�odziejami.

Prawda.

Wracajmy.

Buddo, nadchodzimy.

Panienko, to ja!

Cholerny Szalony Tygrys.

To ja!

Statek blokuje armaty.

Szefie?

Jeste�my w dziwnym miejscu.

Teraz!

Atakowa�!

Walczy�!

Przeciwko komu?

Bra� ich!

Atakowa�!

Przyby�em ci z pomoc�.

Panienko, pom�!

Kim jeste�?

Jestem Szalony...

Cholera!

To nie nasza bitwa! Spadamy!

Niech sami sobie walcz�.

Nie walczmy, prosz�!

Odetnij mu r�k�!

Zabijanie jest z�e.

Zaczekaj!

Szefie!

Odp�ywamy!

Szefie!

Przetrwa�e� wystarczaj�co d�ugo.

Kapitan So-ma won!

Gratuluj�.

Kim jeste�?

Jestem Szalony Tygrys, Jang Sa-Jung.

Jang Sa -Jung?

W�a�nie.

Nie�atwo jest si� tak spotka�.

Mo�e zostaniemy bra�mi?

Tak jest, panie.

Panie?

Zostan� wysy�ani do oddzia��w marynarki i straceni!

Tak si� p�aci za pojedynek ze mn�.

Porzuci�e� swoich braci i da�e� si� ponie��.

W og�le si� nie zmieni�e�.

Po wszystkim, czego ci� nauczy�em, nadal wierzysz w braterstwo?

Naiwni g�upcy staj� si� ofiarami.

To prawda.

Jak widzisz, jeste�my po prostu przep�ywaj�cymi w�drowcami.

Po prostu p�yn�li�my z�� tras�.

Nie wiesz, �e bandycie nie wypada atakowa� pirata?

Skoro tak m�wisz.

Oszcz�d� nas, panie.

Jeste� s�odki, kiedy b�agasz.

B�agaj tak jak on, suko.

Zapomnia�e�?

Dla pirata s� tylko dwa ko�ce.

Zosta� rybim jedzeniem,

albo wskrzesi� si� jak smok.

Dla bandyt�w te� s� dwa wyj�cia.

Goni� za pieni�dzmi,

albo...

Zosta�cie przy �yciu.

Chwila, nie jestem gotowy.

Szefie! Kapitanie!

So-ma do twoich us�ug, panie.

Wyja�nij, co przytrafi�o si� Yeo-wol.

S�ysza�em, �e wadzili harpuny do armat.

Dow�dco, goni�a wieloryba jak rybak.

Zanim go upolowa�a, ugryz� j�.

Zaoferuj� ci dwa ho�dy, jak wcze�niej.

Ile jest warte twoje �ycie?

W�adam morzami,

wi�c cena wieloryba.

Je�li z�apiesz, b�dziesz �y�. Je�li nie, umrzesz.

Wieloryb, panie?

Przejmuj� statek.

Z�apiesz wieloryba, a ja go wypatrosz�, jasne?

Dow�dco, mo�esz czu� si� swobodnie na pok�adzie mojego statku.

Ale zapami�taj jedno.

Co?

Wydawa� rozkazy

mog� tu tylko ja, So-ma.

Dow�dco.

Kim jeste�?

Piratem, czy bandyt�?

Czy to wa�ne w tej chwili?

Kogo to obchodzi.

G�upiec.

Piraci stoj� znacznie wy�ej ni� bandyci.

Co to za bzdury?

Wasz przyw�dca nie straci� miecza?

Przynajmniej nie b�aga�a o �ycie, jak wasz kapitan.

Nie zrobi� tego.

To wspania�y z�odziejaszek, kt�ry walczy� z Yi Seong'iem-gye!

Racja.

Yi Seong-gye...

Kto to?

Ignoranccy piraci.

To imi� kr�la.

Piraci nie s�u�� kr�lom.

Tylko kapitan Yeo-wol, c�rka smoka.

C�rka smoka?

Najstarsza!

Nasz szef jest synem tygrysa!

- Najstarszym! - To prawda.

Cholera.

Podejd� tu.

Nie zaawaj si� z bandytami!

Podejd� tu.

Nie mieszaj si� z debilnymi piratami.

Dlaczego nagle jestem taki wa�ny?

Mam to gdzie�!

G�ry s� dla m�czyzn.

Morze jest dla m�czyzn.

To czemu waszym przyw�dc� jest dziewczyna?

Dziewczyna?

- Idiota! - Debil!

Dajcie spok�j.

Dlaczego...

Hej!

Chyba nie �pisz, co?

Panienko...

Zrobimy siku?

Nie b�d� ohydny.

Sikanie jest ohydne?

To naturalne.

Naprawd� mocno mi si� chce.

Odci�cie nadgarstk�w to za�atwi.

Wasza Wysoko��!

Goryeo wyznawa� buddyzm.

Mnisi konspirowali z arystokratami, �eby rz�dzi� lokalnie.

Czci� konfucjanizm, wyt�pi� buddyzm.

Przekierowa� bogactwa na pa�ace.

Stw�rz solidne podstawy swojego kr�lestwa, panie.

Nie mam kr�lewskiej piecz�ci, �eby ustanowi� taki dekret.

Boj� si� to m�wi�, ale...

Nie m�w, skoro si� boisz!

Dwa dni.

Zosta�y tylko dwa dni.

Dlaczego kombinuj�, zamiast szuka� kr�lewskiej piecz�ci?

Wieloryby pozostaj� na tych samych trasach migracyjnych.

Wystarcz� dwa dni na z�apanie.

S�ysza�em, �e jest du�y.

To nie b�dzie trudne?

Zaatakujemy ma�ego wieloryba.

Doros�y wieloryb nigdy nie zostawia dziecka. To b�dzie �atwe.

Co z ni� zrobisz?

Wieloryby to anio�y wys�ane przez Boga Morza.

Z�apanie chocia� jednego, rozw�cieczy Boga Morza.

Szkoda, ale si� po�wi�ci.

Gdyby� wtedy przysz�a do mnie, nie by�oby ci� tu teraz.

Powinnam by�a ci� wtedy zabi�.

Odwa�na suka.

Co to?

Mama mi to da�a.

Powiedzia�a, �e to wszystko, co mia�a.

Gdzie jest?

Nie �yje.

�o�nierze j� zabili.

Dlaczego?

Bo m�j ojciec by� piratem,

ale mama by�a nurkiem.

Dlatego nie znosz� takich �o�nierzy jak ty.

Min�y lata odk�d zosta�em bandyt�.

Pope�ni�e� przest�pstwo?

Tak.

Nie uda�o mi si� ochroni� mojego brata i kraju.

Mamy kraj do ochrony?

To kr�lowie i arystokraci pierwsi zwiali, kiedy wrogowie zaatakowali.

Oferuj� dzieci jako s�u�b� i eunuch�w.

Przyciskaj� ludzi do wi�kszych podatk�w.

Wola�abym odda� �ycie za kogo�, kogo kocham,

ni� chroni� taki kraj.

Zgadzam si�.

Dlatego chc� z�apa� wieloryba.

Nie mog� wiecznie �y� w ukryciu.

Chc� mie� szcz�liwe �ycie ze swoj� rodzin�.

Masz �on�?

Jestem kawalerem!

Widzisz? Jeste�my nieroz��czni.

Sam si� prosisz.

Nie �artuj�, panienko.

Nie b�dziesz t� szczeg�ln� osob� w moim �yciu?

Zaczerwieni�a� si�.

To przez ogie�.

Chod�my pop�ywa�.

To pilne?

Chod�my.

Ciekawe dlaczego morze jest ciep�e.

Z�odziej �mie drwi� z kapitana pirat�w?

Z�odziej?

Mam w g�owie 20 srebrnych monet.

A w mojej 50. Dwa razy wi�cej.

Nagroda pieni�na nie jest wa�na.

Patrz.

To od zabicia silnego genera�a Yuana!

To od �ci�cia g�owy wietnamskiego pirata.

Sam zabi�em 500 �o�nierzy Minga!

Walczy�am z 5,000 piratami przy wyspie Tsusima.

Prze�y�em atak tygrysa, widzisz?

S�ysza�e� kiedykolwiek o smoku?

A co ty mo�esz wiedzie� o smokach!

Smok mnie ugryz�, ale...

Zszokowany?

Patrz.

Dlaczego jestem sam?

My�la�em, �e ju� po mnie.

Co z reszt�?

Bandyci Goryeo Bang, Yeo, Kwak...

I ca�a reszta!

Cholerny pech.

Po g�rach i morzach

sko�czy�em w taki spos�b?

"Kiedy powinni�my si� zjednoczy�

i ci�ko pracowa�..."

Co tak d�ugo?

"�eby stworzy� now� histori� na tej ziemi..."

Szefie?

Kto to?

Kim jeste�cie?

Kto pyta?

"Kto pyta?"

Co to dla ciebie?

"Co to dla ciebie?"

Cicho.

Bo co?

"Bo co?"

I co z tego?

"I co z tego?"

- Cisza! - Nie!

Powiedzia�em, �e bol� mnie nogi! Co w tym z�ego?

Siedz� na du�ym guzie! To mnie zabija!

Zabij mnie! Musz� si� wysika�!

Przepraszam w jego imieniu.

Nie! Nie mog� powiedzie�, �e to boli?

- Cicho! - Sam b�d� cicho!

Szefie.

Co? Z�odziej?

Szefie.

W g�owie im si� poprzewraca�o.

�o�nierze!

- Zabi� bandyt�w! - Tak jest!

Tutaj! Kapitanie!

Szefie!

Tutaj!

Szefie!

Kapitanie!

A co ze mn�?

Nie podchod�!

�o�nierze!

Gdzie dziewczyna?

Zosta�e� bandyt�?

Nie wiem, co powiedzie�.

Uciek�em bez s�owa.

Zawsze b�dziesz naszym bratem.

Gdziekolwiek p�jdziesz, b�d� dobrym z�odziejem.

Zaatakujesz z nimi So-ma?

Zostaw nam morze i wracaj do g�r.

Zastan�w si�.

Chod� ze mn� w g�ry.

�yjmy tam szcz�liwie.

Sprawdzasz mnie.

To moja ostatnia oferta.

Zostan�, je�li poprosisz, bym zosta�.

Je�li powiesz, �e chcesz i�� ze mn�, wezm� ci�.

To si� dzieje, kiedy drwisz z pirata.

Zaatakujemy So-ma!

Uratujemy nasz� siostr�.

Patrz.

Kolor morza m�wi nam, gdzie jest wieloryb.

Chmury s� nisko. Powinni�my zawr�ci�.

Powiedzia�em, �e wieloryby s� zes�ane przez Boga Morza.

Ale czy �atwo z�apa�?

Tak jest.

Przybli� si� do powierzchni.

Tam!

To wieloryb!

Pe�na pr�dko�� statku!

Mamusiu!

To by�y oddzia�y marynarki!

Stwierdzili, �e wie� to kryj�wka pirat�w.

Zabili wszystkich m�czyzn i zabrali dzieci.

To sprawka wojsk Mo?

Chciwo�� tego drania nie ma ko�ca.

Sam musz� zabi� tego diab�a.

Gdzie?

Wracamy do morza!

Nie znowu!

Mimo �e nie potrafi� uratowa� �wiata,

to m�czyzna powinien chroni� tych, kt�rych kocha.

Dlaczego wysiad�em ze statku?

Przyszed�em tu i mam wraca�?

Chul-bong! Jeste� drugi w randze.

Chod�my, szefie!

Szybko, szefie!

Szefie, a co ze mn�?

- Zatrzyma� statek! - Bra� go!

- Nie! St�jcie! - Bra� go!

Dow�dco!

Wieloryb si� oddala!

Tylko ja wydaj� rozkazy na tym statku!

Ma�y wieloryb nie wstrzymuje d�ugo oddechu.

Nied�ugo wyp�ynie.

- Zatrzyma� statek i zaczeka�! - Tak jest!

Jest! Wieloryb!

Skr�� na prawo!

Na prawo! Na prawo!

Bierzcie dziecko, nie matk�!

- Celujcie w dziecko! - Tak jest!

Podp�y�my bli�ej!

Jeszcze.

Ognia!

Ognia!

- Ci�gnijcie lin�! - Tak jest!

Zwabcie matk� wieloryba!

Ognia!

Przesta�cie!

Pos�uchajcie uwa�nie!

Dorwie nas, je�li jednym ciosem go nie powalimy!

- Nie tra�cie czujno�ci! - Tak jest!

My�lisz, �e mo�esz zniszczy� m�j statek?

Podp�y� bli�ej!

- Ognia! - Ognia!

Rzu�cie granaty!

B�g Morza!

Zbli�a si� tr�ba wodna!

Wieloryby naprawd� s� anio�ami zes�anymi przez Boga Morza.

- Rzu� dziewczyn� w ramach ofiary! - Dobrze!

- Rzu�cie harpunami! - Dobrze!

Zaci�gnijmy wieloryba na l�d.

- Szybko! - Tak jest!

Dow�dco!

Ja wydaj� tutaj rozkazy!

We�miesz ca�y kredyt, co?

Jeste� m�drzejszy ni� my�la�em.

O wiele m�drzejszy.

- Poka� im! - Tak jest!

Je�li zapalimy knot pod��czony do materia��w wybuchowych,

wylecimy w powietrze i staniemy si� jedzeniem dla ryb.

Nie zapomnij.

Na tym samym statku dzielimy ten sam los.

Nie p�jd� z tob� na dno!

�mia�o, pr�buj!

Nie musisz si� denerwowa�.

My�lisz, �e wystarczy by� m�czyzn�?

Smok zmartwychwsta�!

Siostro...

Chod�my do domu.

Nic ci nie jest?

Strze�cie wieloryba! Nie zgubcie go!

Nie!

�ycie tej suki nale�y do mnie!

�o�nierz nie mo�e zabi� takiego pirata.

Ognia!

Siostro!

Bandyta ma tylko dwa wyj�cia.

Lecie� na pieni�dze,

albo �ciga� za mi�o�ci�!

Potem o tym porozmawiamy.

Dranie!

Jeden z nas nie postawi wi�cej nogi na l�dzie.

To nie b�d� ja!

Dzi�ki, bandyto!

Piracie, wisisz mi przys�ug�!

Kapitanie Yeo-wol!

Cholera.

Yeo-wol!

- O nie! - Szefie!

To koniec.

Nie powinienem by� ci� wtedy bra�.

Ratuj swoje �ycie.

Statek zaraz wybuchnie.

To ostatnie, co ci m�wi�.

Po�piesz si�!

Szybko!

Biegnijcie! Statek wybuchnie!

Szybko!

Wyskakiwa�!

Id� do piek�a i przepro� Joonga!

Skaczcie!

Dow�dco!

Powiedzia�em, �e ten sam statek, to ten sam los.

Jestem Jang Sa-Jung.

Pami�tasz mnie?

Do kt�rego kraju nale��?

Czy skoro Ming nada� nazw� Joseon, to jestem obywatelem Ming?

Nie chc� nale�e� do takiego kraju.

Po�kni�cie przez wieloryba kr�lewskiej piecz�ci to ostrze�enie niebios

przeciwko rz�dom Minga.

Nawet wieloryb ryzykuje �ycie, �eby uratowa� swoje dziecko!

Jak kr�l mo�e po�wi�ca� ludzi, by znale�� piecz�� Minga?

Zastan�w si�, jaki stworzysz �wiat.

Je�li stworzysz kraj naprawd� dla ludzi,

uznam ci� za kr�la.

Wieloryb po�kn�� kr�lewsk� piecz��?

Wybacz nam, Wasza Wysoko��!

G�upcy!

Ode�lijcie do domu wszystkie dzieci, kt�re zabrano w ofierze dla Minga!

Wasza Wysoko��!

Ming ich ��da.

Cisza!

Han! Id� do Minga!

Panie?

Id� i renegocjuj!

Je�li ci si� nie uda,

wy�l� twoje dzieci na s�u��cych i eunuch�w!

Rozumiem!

Dobrze, Wasza Wysoko��.

Powinienem by� zgin�� w morzu.

Hej!

- Nie wi�� tam! - Tak kaza�e�!

- Nie m�wi�em tak! - Nie!

Wiatr wieje!

- Nie wprawiaj nas w zdezorientowanie! - Ty to robisz!

Kiedy zrobi� to tak, jak nale�y?

Powinienem by� zabi� go w g�rach.

Tak powiedzia�e�, Mnichu!

Musz� wysi��� ze statku.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.