Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
STAVROS Raport Specjalny
Prowadząca w studiu Antonella Strato
Witamy w programie specjalnym poświęconym życiu
najpotężniejszego człowieka świata,
Stavrosa Mintasa.
Historia Włocha urodzonego w 1920 roku w małym miasteczku na Sycylii
w biednej rodzinie greckich imigrantów była omawiana przez biografów z całego świata.
Tajemniczy jest błyskawiczny sukces finansowego magnata.
Jego zasada chronienia prywatności nie pomagała w zdobywaniu informacji.
Przez 30 lat Stavros żył w całkowitym odosobnieniu na swojej wyspie na Pacyfiku.
Stamtąd nadzorował swój majątek o wartości ponad 20 miliardów dolarów.
Aby spróbować wyjaśnić niuanse niezwykłego życia Stavrosa Mintasa
postanowiliśmy poszukać osób, które zgodzą się udzielić wywiadu przed kamerą,
a które z różnych przyczyn miały styczność z włoskim magnatem.
Uznaliśmy za słuszne pozostawienie zeznań świadków bez komentarza,
aby zostawić miejsce na państwa własne przemyślenia.
Materiał zawarty w wielu z tych wywiadów z pewnością wywoła ożywioną debatę.
Prosto z najczystszego źródła - woda mineralna Roccaforte.
Na dobre samopoczucie.
Poznałem Stavrosa we Francji w 1944 roku.
Obaj walczyliśmy jako partyzanci w tej samej grupie.
Byliśmy finansowani przez siły alianckie, dawali nam uzbrojenie.
Wykonaliśmy razem wiele operacji wojskowych.
Stavros nieźle odnalazł się w naszej grupie i choć pochodził z wrogiej nam Italii,
zaoferowałem mu moją przyjaźń.
Byłem pod wrażeniem jego odwagi i lekkości z jaką szedł przez życie.
Tuż przed lądowaniem sił alianckich w Normandii,
Amerykański Sztab Generalny powierzył nam tajną misję odzyskania cennych dzieł sztuki
skradzionych przez Niemców z francuskich muzeów,
a które miały trafić do Niemiec razem z cofającą się armią.
Mając w głowie myśli o nieuchronnej kapitulacji,
postanowili ograbić nas ze wszystkiego, co przedstawiało wartość kulturową.
Ukryliśmy się w lesie i czekaliśmy na zapadnięcie nocy.
Wtedy rozpętało się piekło.
Po wielogodzinnych walkach uratowaliśmy skarby i uwięziliśmy wielu żołnierzy.
Kiedy skończyła się wojna nasze drogi się rozeszły,
aż pewnego dnia zatelefonował do mojego domu w Paryżu.
Był wtedy rok 1961.
Zaprosił mnie do siebie do Rzymu i nawet opłacił mi podróż.
Wypiliśmy za starą przyjaźń.
Pamiętam, że był bardzo zainteresowany informacjami o reszcie chłopaków z grupy.
Przez następne lata bezskutecznie próbowałem się z nim skontaktować.
Kazał swojej sekretarce powtarzać, że go nie ma. Nie rozumiem dlaczego.
Może dlatego, że pieniądze całkowicie zmieniają ludzi.
Czytałem o nim w gazetach, ale nigdy nie widziałem go ponownie.
Jeśli to ogląda, to go pozdrawiam. Życzę mu wszystkiego najlepszego.
Technologia nie zawsze potrafi stworzyć to, co natura.
Madalina Ray - Laboratoires Paris. Dla piękna twoich włosów.
Karierę aktorską rozpoczęłam w jednym z filmów wyprodukowanych przez Stavrosa.
Nie wzbudzał mojego zaufania.
Był na planie tylko po to, by sprawować kontrolę.
Wiele razy stwarzał problemy całej ekipie.
Nikomu nie pasowały te autorytarne zapędy.
Był przyzwyczajony traktować ludzi z pogardą i arogancją.
To wszystko wpływało bardzo negatywnie na pracę.
Musimy uciekać. Tu nie jest bezpiecznie
Mam smutne przeczucie, że nasi ludzie padną pod naporem anglików.
Ja zostaję. Nigdzie nie jadę bez wiadomości od niego.
Nie bądź głupia Paulino. Twoje poświęcenie nic tu nie da.
Jedźmy teraz, a jemu pomożesz potem.
Mój brat jest dla mnie wszystkim Nic mnie z nim nie rozdzieli.
Cięcie. Było dobrze, przechodzimy do następnej sceny.
- Bez powtórki? - Bez.
Widziałeś ekspresję Moniki? To niby jest aktorstwo?
Jeśli wszyscy tak zagrają, to leżymy.
Myślę, że wyszła nieźle.
Mam w dupie, co sobie myślisz. Monika recytuje tekst z miną ryby!
Masz zasrany obowiązek powtórzyć to ujęcie, jasne?
Dobrze, już dobrze.
Nie mogę znieść ciągłych złości i arogancji tego człowieka.
Wyśmiewa mnie przed całą ekipą, traktuje jak idiotkę.
Nie zapominaj, że jest producentem i ma prawo wnosić poprawki.
On nie pomaga tylko opluwa ludzi. Mam swoją godność i mam tego dosyć.
Pamiętaj, że o wiem o tobie kilka rzeczy, więc lepiej mnie od niego uwolnij.
Nie rób mu krzywdy. On i tak słono zapłaci za to co zrobił.
Oddaj go Gaborowi. On mu zgotuje piekło.
Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem.
Zajmij się tym jak należy, bo inaczej skończysz na targu niewolników.
Cięcie, doskonale. A teraz scena 602.
A zwycięzcą jest...
Panna Monika Foster.
Ta nagroda była trampoliną do mojej kariery.
Wkrótce potem zgłosił się do mnie agent z MGM.
Zaproponował mi główną rolę w filmie "Sabrina".
To za niego dostałam Oskara. Reszta jest dobrze znana.
Gwarantuję, że moja ogromna sława i popularność nie są dziełem Stavrosa
Przecier pomidorowy Joaly. Smak natury na twoim talerzu.
Pod koniec lat 50. wyjechałam do Rzymu jako towarzyszka Moniki Foster .
Byłyśmy biednymi dziewczynami ze wsi szukającymi sławy i bogactwa.
Pamiętam, jak pewnego dnia do naszej wioski przyjechał agent.
Szukał dziewczyn, aktorek...
do kręcenia filmu kostiumowego.
Monika słysząc to poprosiła, abym pojechała z nią do Rzymu.
Poszukujemy atrakcyjnych aktorek do udziału w filmie "Napoleon".
Wymagamy wieku poniżej 25 lat i nienagannej prezencji.
Zainteresowane dziewczęta przyjadą do Rzymu na rozmowę kwalifikacyjną.
Wyobraź sobie, co by oznaczało dostanie roli w takim filmie.
Może pewnego dnia zamieszkamy w Hollywood i będziemy zarabiać masę pieniędzy.
Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze.
Dzień, w którym stawiłyśmy się na castingu
pozostanie na zawsze w mojej pamięci.
Za nasze oszczędności kupiłyśmy dwie piękne sukienki.
Do tego zrobiłyśmy sobie makijaż niczym gwiazdy filmowe.
Niestety nasze marzenia zburzyła okrutna rzeczywistość.
Proszę, usiądźcie.
Pani może odejść.
Chcecie coś do picia? Whisky, gin, może szampan?
Nie, dziękujemy.
Domyślam się, że jesteście tu po to, aby starać się o role w naszym filmie.
W naszej wiosce było ogłoszenie o castingu i oto jesteśmy.
Skąd jesteście?
Obie mieszkamy w Terrasini w prowincji Palermo.
To daleka droga.
Może coś dla was znajdziemy. Uczęszczałyście do szkoły aktorskiej?
Mamy pewne doświadczenia z grupą teatralną z naszej wioski.
- Ludzie mówią, że mamy talent. - Kino to nie teatr.
Koleżanka nic nie mówi?
Jest nieśmiała więc to ja mówię, ale na scenie radzi sobie wyśmienicie.
Dobrze. Mam nadzieję, że jest jak mówisz.
Poszukujemy do naszego filmu...
a dokładnie do "Napoleona", dwóch aktorek.
Wymagana jest umiejętność tańca.
Bądźcie tak miłe i pokażcie jak się poruszacie.
Wystarczy tylko kilka kroków, bym ocenił możliwości taneczne.
Nic konkretnego.
Proszę, poobracajcie się trochę.
Zatocz pełne koło.
Troszkę więcej ruchu i trochę szybciej.
Proszę jeszcze o powolny obrót.
O właśnie.
Dobrze, jesteście idealne.
- A teraz pokażcie piersi. - A po co to potrzebne?
Szukamy do filmu o Napoleonie dwóch dziewczyn grających niewolnice.
A niewolnice tańczą nago.
Niewolnice Napoleona?
Jeśli interesuje was ta praca, muszę zobaczyć wasze piersi.
Bardzo ładnie, ale to trochę za mało.
Przepraszam, ale nie.
Spokojnie, może zmieńmy atmosferę.
Pocałuj mnie.
Mogę zrobić z ciebie gwiazdę.
No chodź.
Nie przestawaj.
Wstyd mi za to, co zrobiłyśmy.
Ten okropny człowiek nie miał prawa nas dotykać.
Zachowywałyśmy się jak dwie dziwki.
Posłuchaj, musisz to zrozumieć.
Jeśli chcemy coś znaczyć w świecie filmu, to nie mamy innego wyboru.
- Opłaci nam się to. - Mam wątpliwości.
Teraz zaprosił nas na kolację. Nie było mowy o jakiejś roli.
Dziś wieczorem zaoferuje nam pracę. Jestem pewna.
Mam nadzieję. Nie chcę sprzedawać swojego ciała dla kariery.
Wolę wrócić do domu niż cierpieć to poniżanie.
Niestety dałam się przekonać Monice do pójścia na tę kolację.
Oprócz agenta z castingu był też mężczyzna z Niemiec.
Mówił płynnie po włosku i sprawiał przyjemne wrażenie.
Był partnerem biznesowym Stravosa.
Wieczorem omawiali ze sobą różne ważne projekty
koncentrując swoją uwagę tylko na nich samych.
Sprawiali wrażenie, że mogą odmienić nasze życie,
i że nasz cudowny sen może się spełnić.
Nie musiałyśmy długo czekać, by zrozumieć, że to kolejna pułapka.
Nie wiem czy to wina alkoholu, czy może jakichś narkotyków,
ale pamiętam dokładnie co działo się później.
Pokaż mi swoje piersi.
Zrobię z ciebie gwiazdę.
Nie zaciskaj pośladków. Staram się być jestem delikatny.
Nie bój się, nie zrobię ci krzywdy.
Widziałaś co nam zrobili. Nie powinnyśmy ufać tym świniom.
Zapłacą za to. Zgłoszę ich na policję.
Spokojnie, Heleno. Nie rób tego.
Facet zna się z producentem i na pewno załatwi nam ważne role.
Nie zależy mi na aktorstwie. Zgwałcili mnie i zgniją w pierdlu.
Teraz chce wracać do domu, ale potem opowiem wszystko policji.
Może inne kobiety dowiedzą się, jak pracują tacy agenci.
Wkrótce po tej rozmowie z Moniką pierwszy raz spotkałam Stavrosa.
Nie wiem skąd się dowiedział, że mam zamiar...
zgłosić gwałt na policję.
Przez te wszystkie lata zdarzało mi się myśleć,
że jedyną możliwością jest to...
że to właśnie Monika ich poinformowała.
Nigdy się do tego nie przyznała.
Ten świat tak ją wciągnął, że nie chciała z niego zrezygnować.
Pamiętam jak zostałam wezwana do gabinetu Stavrosa.
Robił wrażenie osoby sympatycznej i wrażliwej.
Słyszałem, że kilku moich współpracowników
źle potraktowało ciebie i twoją koleżankę
i planujecie zgłoszenie tego zajścia na policję.
Te dranie nas odurzyły i zgwałciły.
Niech za to zapłacą.
Rozumiem cię dobrze i zapewniam, że masz moje wsparcie.
Z tym, że zanim pójdziesz na policję przedstawię ci pewną propozycję.
Zrozum, pracuję nad tą firmą już 20 lat.
Nie chcę tego stracić przez kilku kretynów.
Oczywiście, że te sukinsyny za to zapłacą. Traktuję to poważnie.
Co do nas.
Być może kwota pięciu milionów lirów...
zrekompensuje ci straty i pozwoli zapomnieć o wszystkim.
Za moje milczenie Stavros zapłacił mi pięć milionów.
Może teraz to niewiele, ale wtedy to było mnóstwo pieniędzy.
Wróciłam na wieś i kupiłam mały dom.
Monika została w Rzymie i została rozpoznawalną aktorką.
Blask świec i szampan Salieri. Kto oparłby się pokusie?!
Około pięciu lat pracowałam jako sekretarka
w jednym ze studiów zarządzanych przez Stavrosa.
Nie podlegałam bezpośrednio jemu, ponieważ pracowałam w dziale castingów.
Pod koniec lat 50. przewijało się u nas dużo ludzi.
Mnóstwo młodych dziewcząt szukało sławy.
Przychodziły z matkami i były gotowe na wszystko,
by dostać rolę w filmie.
Z wielkim smutkiem patrzyłam na te dziewczyny,
których piękne marzenia wkrótce zmierzą się z ponurą rzeczywistością.
Chodzi zwłaszcza o niemieckiego wspólnika Stavrosa.
Chciał osobiście testować umiejętności młodych aktorek.
Kiedy spotykały się z nim, musiały spełniać każdą zachciankę.
Chyba, że chciały stracić rolę.
Był zimny i pozbawiony skrupułów.
Nie miał szacunku dla innych ludzi.
Jest problem. Twoja córka nie umie ssać kutasa.
Zrób coś, bo jej nie zatrudnię.
Tysiąc razy ci mówiłam, że jak to robisz masz dać z siebie wszystko.
Proszę zatem, nie przynoś mi wstydu przed p. Helmutem.
- Rozumiesz? - Tak, ale co mam robić?
Wciąż zadajesz te same pytania, a przecież mówiłam.
Włóż go całego do ust! Rozumiesz?
No dobrze.
Właśnie tak, bardzo dobrze.
Musisz zawsze słuchać rad mamy.
A teraz zaciśnij usta i ruszaj ręką.
Szybko się uczysz, młoda.
- Nie przestawaj. - Mocno, tak jak ci mówiłam.
Mam wrażenie, że celowo chcesz mi przynieść wstyd.
Nie rób takiej głupiej miny.
Zanim tu przyszłyśmy wszystko ci wyjaśniłam.
Postaraj się mnie nie zawieść.
Rób właśnie tak.
Nie patrz na mnie, tylko skup się na tym, co robisz.
Masz naprawdę ładną córkę. Ma śliczne piersi, miękkie i kształtne.
Wyrazy uznania, bo dziewczyna robi wrażenie dobrze wychowanej.
Dziękuję.
Mam nadzieję, że dostanie jakąś dobrą rolę.
Jeśli zapał jej nie minie, to na pewno.
Spokojnie, nie zawiedzie.
Nie przestawaj. Dobrze ci idzie.
Jest całkiem dobra.
A teraz skup się i patrz na mnie.
Widzisz, jakie to łatwe? Patrz uważnie.
Poruszasz ręką i wkładasz go do ust.
Widzisz? Łatwe.
Teraz Ty.
Dobrze.
Potrząsaj nim.
Teraz ssij.
Pamiętam, jak kilka razy pan Stavros przyszedł do naszego biura,
by poskarżyć się na zachowanie agenta od castingów
względem młodych aktorek.
Krzyczał jak opętany.
Wszyscy wtedy milczeli w strachu.
Wystarczy tego! Jeśli będziecie tak dalej postępować, wyrzucę was.
To studio filmowe, a nie burdel.
Od kiedy nie pracuję, nie widziałam więcej tych ludzi.
W gazetach czytałam o niesamowitym sukcesie finansowym pana Stavrosa.
Również o tragicznym i tajemniczym końcu życia jego partnerki.
Jeśli życie, to tylko ze złotem. Goldlight - niemieckie piwo.
Pod koniec lat 50. miałem do czynienia z panem Stavrosem.
Nie bezpośrednio. Nigdy nie poznałem go osobiście.
Zostałem powołany na świadka na rozprawie,
kiedy jego firma była zamieszana w aferę dotyczącą nieletnich dziewcząt.
Pracowałam wówczas w internacie prowadzonym przez siostry zakonne.
Mieszkające tam dziewczyny były biedne lub nie miały rodziców.
Ich pobyt opłacała wspólnota kościelna.
Zwykle przebywały tam do 18 roku życia.
Do tego czasu obowiązywały ich ścisłe zasady uczelni.
Potem musiały obrać jakąś drogę na przyszłość.
Wiesz, że zostały mi trzy miesiące? Trzy miesiące i już mnie tu nie będzie.
Nieźle.
- I co dalej? - Jeszcze nie zdecydowałam, ale już się cieszę.
Nie mogę się doczekać.
A tobie ile zostało?
- Niewiele. - To dobrze.
Na pewno szybko zleci.
Dyrektorka szkoły,
ex aktorka filmowa, zapewniała dziewczętom wszelkie wygody,
łącznie z ruchem na świeżym powietrzu.
- Gdzie idziesz? - Dlaczego pytasz?
To niedopuszczalne opuszczać internat o tej porze bez zezwolenia dyrektorki.
Chciałam tylko zaczerpnąć świeżego powietrza.
- Będę ci towarzyszył. - Chcę być sama, dobrze?
Pada, cała zmokniesz.
Spokojnie, umiem dbać o siebie.
Jeśli będziesz dla mnie miła, będziesz mogła wychodzić w dowolnej chwili.
Daj mi to przemyśleć. Samej.
Byłem pod urokiem tej dziewczyny.
Zrobiłbym dla niej dosłownie wszystko.
- Już chciałem cię szukać. - Byłam w ogrodzie, kiedy się rozlało.
Musiałam przeczekać pod drzewem.
Mówiłem ci, że jest zła pogoda. Jesteś całkowicie przemoczona.
Wystarczy. Idę się przespać.
- I tak mnie zostawisz? - Jestem zmęczona.
Zrobimy to innym razem.
- Jeśli pójdziesz, powiem dyrektorce. - Spadaj!
Przepraszam, że przeszkadzam, ale jest pewna sprawa.
To moja praca, mów.
Wczoraj w nocy odkryłem,
że panna Buontempo próbuje wymknąć się z internatu.
To poważne oskarżenie. Jesteś pewny swoich słów?
Powstrzymałem ją, także ze względu na pogodę.
Traktuję tę pracę poważnie i nie chcę, aby którejś z dziewczyn coś się stało.
Porozmawiam z nią.
Wydaje mi się, że będziesz musiał jej przypilnować wieczorami.
Od jutra nie ruszy się ani o krok bez mojej wiedzy. Gwarantuję.
Pamiętam, że dzień po mojej rozmowie z dyrektorką,
odezwał się do mnie człowiek, którego nigdy wcześniej nie widziałem.
Przepraszam.
Jest ktoś, kto chce z panem mówić.
Proszę.
- Dzień dobry. - Witam.
Miło mi cię poznać. Chciałem z tobą o czymś porozmawiać.
Szanuję ludzi, którzy poważnie traktują swoją pracę.
Na pewno jesteś jednym z nich.
Jeśli pozwolisz dam radę, jak ułatwić sobie życie.
- A ty co? Dobroczyńca? - Moje imię jest nieważne.
Nie chciałem cię urazić, po prostu mam małą radę.
Czego dotyczy?
Mam ofertę, na której możesz zarobić.
Zaproponował mi trzy miliony, bym pozwalał dziewczynom wychodzić w nocy.
Bez wahania się zgodziłem,
ale pod warunkiem, że panna Buontempo pozostanie do mojej dyspozycji.
Gdy teraz o tym myślę, jest mi wstyd za moje zachowanie w stosunku do niej.
Ale w tamtym czasie zrobiłbym wszystko, by ją zdobyć.
Przez następne dni w szkole panowała dziwna atmosfera.
To tak, jakby w powietrzu wisiało coś, co wkrótce ma wybuchnąć.
Carabinieri przeszukali szkołę i aresztowali dyrektorkę.
Wkrótce zamknięto instytut.
Ze śledztwa wynikało, że kilka dziewczyn
trudniło się prostytucją poprzez pana Helmuta.
Na procesie usłyszałem,
że to jedna z dziewczyn doniosła na kolegów Stavrosa.
Reszta to już dobrze znana historia, którą ludzie znają z gazet.
Winogrona Asnieres dają najbardziej wyjątkowe wino: Colmax.
Colmax - twoje wino, na zawsze.
Byłem osobistym szoferem pana Helmuta przez trzy lata.
Helmut był partnerem biznesowym pana Stavrosa. Posiadał duży majątek.
Kochał luksusowe samochody i posiadał ich wiele.
Wszystko musiało być idealne.
Doceniał moją dostępność i poufałość.
Wyróżniał się wśród tłumu,
wszystko miał dopracowane do ostatniego szczegółu.
Dzieliśmy z panem Helmutem pasję do pięknych kobiet.
Do produkcji filmowych często zatrudniono piękne dziewczyny,
które przyprowadzane przez własne matki starały się o role.
Czasami i ja brałem w tym udział.
Chowałem się, by obserwować te podniecające sytuacje z ukrycia.
Widzisz jak się nim zajmuje?
Wystarczyło, że ją skarciłaś i nagle wzięła się do roboty.
Świetnie.
Teraz powoli rozbierz córkę i pokaż mi jej cycki.
Kontynuuj.
Nie spiesz się. To bardzo podniecające.
Pięknie.
Spokojnie, mamy czas.
Są wspaniałe.
No dalej, ściskaj te cycki.
Spójrz na mnie. Ty, młoda, również.
Patrz na mnie i ruszaj tym językiem.
Właśnie tak. Jak dwie tanie dziwki.
Pocałujcie się.
Nie przestawaj pieścić jej piersi.
O tak.
Patrzcie na mnie.
Oblizujcie się.
Pocałuj matkę.
Chcę to spojrzenie.
Dobrze sobie radzicie.
Podaj go córce.
Teraz dziewczyna.
Tak, ruszaj tą ręką.
Mocniej.
Całujcie się.
I na powrót kutas do ust.
No dalej, ssij.
Śmiało.
Ssij ten palec, kurwo.
Myśl, że to fiut.
Dalej, ssij go.
Wepchnij go do środka i ucałuj córkę.
Zwal mi go.
Wsadź go do środka.
Całujcie się.
Weź go do ręki.
Wsadź go znowu, niech nie czeka.
Szybko, włóż go do ust.
I do cipki.
Teraz go dobrze possij.
Wsadź go jej.
Pan Helmut często kazał zawozić się do szkoły,
która wkrótce stała się sławna w całych Włoszech.
Teraz wyjdź i wróć, gdy dziewczyna już sobie pójdzie.
Zrozumiałem.
Była tam pewna blondynka, z którą spotykał się regularnie.
Zwróciła moją uwagę ze względu na swą niezwykłą urodę.
Przepraszam. Długo czekałeś?
Trochę czekałem, ale teraz gdy cię widzę, to już nie ważne.
W aucie spędzili godzinę.
Przyznaję, że zaczaiłem się tuż obok, aby podejrzeć piękne ciało tej nastolatki.
Bywało, że pan Helmut za moje oddanie odpłacał się szczególnymi prezentami.
Pamiętam, jak kiedyś na planie pozwolił mi przetestować pewną młodą statystkę.
Oczywiście był to tylko pretekst do rzeczy, które łatwo sobie wyobrazić.
Często zabierał mnie do internatu, abym mu towarzyszył przy dziewczętach.
Nie skłamię jeśli powiem, że wszystkie były przepiękne.
Oczywiście byłem świadom tego, co one z panem Helmutem,
ale nawet przez głowę mi nie przeszło, że to była część dużego seks biznesu.
Myślałem, że pan Helmut spotyka się z uczennicami, by spełniać swoje fantazje.
To, że bywali tam inni mężczyźni traktowałem jako część tej gry.
- Mam do ciebie wielką prośbę. - Jasne, nie ma problemu.
Chcę, żebyś mi pomógł z tym skończyć.
Nie musisz pracować dla Helmuta, jeśli tego nie chcesz.
Zrezygnuj i zajmij się szkołą.
To nie takie łatwe.
Gdybym powiedziała o tym panu Helmutowi, nie wiem jak by na to zareagował.
Traktuje nas jak niewolników.
Słuchaj, pracuję u niego już dwa lata.
Do tej pory żadna z dziewczyn nie narzekała.
Wszystkie były bardzo zadowolone.
Dlatego to, co do mnie mówisz jest takie dziwne.
Rzeczywiście, płaci nam bardzo dobrze, ale jestem już tym zmęczona.
Nie chcę być dłużej dziwką.
Zaoszczędziłam trochę pieniędzy i chcę żyć jak normalna dziewczyna.
Dobrze. Zobaczę co da się zrobić.
Ważne, żeby nikt się nie dowiedział.
W przeciwnym wypadku to może być niebezpieczne dla nas dwojga.
Jestem gotowa na wszystko, by rzucić tę robotę i tych wstrętnych facetów.
Spodobała mi się ta dziewczyna i postanowiłem jej pomóc.
Wtedy stało się coś nieoczekiwanego.
Zakochałem się w tej dziewczynie.
Dla niej postanowiłem rzucić pracę i wystąpić przeciw Helmutowi.
Nie myślałem wtedy o konsekwencjach, zarówno dla nas, jak i Stavrosa.
Dzisiaj Beatrice poinformowała mnie, że p. Helmut chce mnie pilnie widzieć.
Jestem przerażona. Co powinnam zrobić?
Pomóż mi, proszę.
Jedynym wyjściem jest opowiedzenie tej historii na posterunku.
Donieś na wszystkich.
Bądź jednak pewna tego, co masz zamiar zrobić.
Całkowicie pewna.
A co potem?
- Co się z nami stanie? - Nie wiem.
Poszukam nowej pracy i zacznę nowe życie.
Jestem pewny, że razem sobie poradzimy.
Będzie trudno, ale damy radę.
Wyrokiem sądu Helmut dostał dwa lata, a Stavros został uniewinniony.
Ucierpiały jednak jego aktywa finansowe.
Jeśli o mnie chodzi,
kilka miesięcy później rozstałem się z tą dziewczyną.
Gdy dziś o tym myślę, strasznie tego żałuję.
Brandy Negro i Azul. Ogień Hiszpanii.
W drugiej części Raportu Stavros zobaczycie kolejne wywiady zebrane przez naszą ekipę.
Zbliża się wyczekiwany powrót p. Stavrosa do Włoch po 40 latach nieobecności.
Być może państwo wiedzą, że 15 grudnia w Rzymie odbędzie się wielka gala.
Na to wydarzenie szykują się znane osoby ze świata showbiznesu i finansów.
Do tego grona dołączył również Stavros oferując 10 mln dolarów
z przeznaczeniem na odbudowę Kosowa.
Będziemy relacjonować to wydarzenie.
Dziękujemy za obejrzenie. Do zobaczenia w kolejnym programie.
Serdecznie państwa pozdrawia Antonella Strato,
do zobaczenia.
Jesteście ciekawi kim naprawdę jest Hans Helmut?
I jak rozpoczął pracę ze Stavrosem?
Dlaczego ta kobieta rzuciła świat filmu by zostać dyrektorką szkoły?
Jakie sekrety skrywa Antonella Strato?
I przede wszystkim, jak Stavros stał się tak bogaty?
Jeśli chcesz poznać prawdę,
musisz poczekać na pierwszą edycję Gali Sukcesu.
On tam będzie, by opowiedzieć swoją historię
i sprawić, że odkryjesz nieznany dotąd ci świat.
To i jeszcze więcej w drugiej części filmu Stavros.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.