Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:07,160 --> 00:00:08,800
Zejdź. Grzeczny piesek.
2
00:00:08,960 --> 00:00:12,840
Helen! Mamy spotkanie klubu książki.
Dołączysz do nas?
3
00:00:13,000 --> 00:00:16,160
Ludzie, nie słyszę was z tak daleka.
4
00:00:16,320 --> 00:00:20,480
- Nie dosłyszałem.
- Urządzamy spotkanie klubu książki.
5
00:00:20,640 --> 00:00:23,840
Przyłączysz się?
Przelecimy Trzy Kobiety.
6
00:00:24,000 --> 00:00:27,360
- Dobre!
- Co w tym śmiesznego?
7
00:00:29,200 --> 00:00:30,960
- "Przelecimy".
- Co?
8
00:00:31,400 --> 00:00:35,520
Śmieszy go to
"Przelecimy trzy kobiety".
9
00:00:35,680 --> 00:00:38,680
Rozumiesz - "przelecimy".
10
00:00:39,640 --> 00:00:42,840
Nie w znaczeniu "omówimy".
11
00:00:43,800 --> 00:00:46,400
No wiesz. "Przelecimy".
12
00:00:48,000 --> 00:00:49,480
Seks.
13
00:01:03,680 --> 00:01:08,480
To pan Terry Montanello.
Przyszedł do Roz, ale jej nie ma.
14
00:01:08,640 --> 00:01:10,480
Nie szkodzi, zapraszam. Dzięki.
15
00:01:10,640 --> 00:01:13,040
Jestem Helen. Nowa Roz. Siadaj.
16
00:01:13,200 --> 00:01:16,320
W czym mogę pomóc?
Ktoś umarł? Co się stało?
17
00:01:17,080 --> 00:01:19,280
Zmarła moja ciotka Maria...
18
00:01:19,440 --> 00:01:21,280
To bardzo smutne.
19
00:01:21,440 --> 00:01:24,040
- Naprawdę zastąpiłaś Roz?
- Jestem nową Roz.
20
00:01:24,200 --> 00:01:26,760
Terry, przepraszam
za spóźnienie.
21
00:01:26,920 --> 00:01:28,800
Dziękuję, Helen. Możesz iść.
22
00:01:28,960 --> 00:01:33,320
- Mówiła, że cię zastępuje.
- Ależ skąd!
23
00:01:34,720 --> 00:01:36,280
Co za ulga.
24
00:01:36,720 --> 00:01:38,080
Bez urazy.
25
00:01:38,240 --> 00:01:40,280
Dorzucenie "bez obrazy",
26
00:01:40,440 --> 00:01:44,000
nie zmienia obraźliwego wydźwięku
twoich wcześniejszych słów.
27
00:01:44,160 --> 00:01:47,240
Popracuj nad pozyskaniem
nowych klientów.
28
00:01:47,400 --> 00:01:49,480
- Tu nie jesteś potrzebna.
- To przykre.
29
00:01:49,640 --> 00:01:52,000
Czy ciotka Maria w testamencie...
30
00:01:52,160 --> 00:01:56,200
Wiesz, że Roz straciła prawo
do wykonywania zawodu?
31
00:01:56,360 --> 00:01:58,440
- Wynocha.
- Tylko mówię.
32
00:01:58,960 --> 00:02:01,920
Przepraszam. Doskonały wybór.
33
00:02:02,440 --> 00:02:05,480
Mogę zapytać o tę sprawę,
której nie chcesz prowadzić?
34
00:02:05,640 --> 00:02:08,520
Byle szybko, bo muszę jechać
do sądu po wykaz spraw.
35
00:02:08,680 --> 00:02:10,520
- Jest poniedziałek.
- No i?
36
00:02:10,680 --> 00:02:12,960
- Ogłaszają go we wtorek.
- Wiesz lepiej?
37
00:02:13,120 --> 00:02:15,840
Mów, o co chodzi. Nie mam czasu.
38
00:02:16,000 --> 00:02:20,800
Czytałam akta. Brat dostaje farmę,
a siostra rodzinną Biblię.
39
00:02:20,960 --> 00:02:23,440
- Serio?
- Ponoć to ładne wydanie.
40
00:02:23,600 --> 00:02:25,280
Jest Jezus, modlitwy,
41
00:02:25,440 --> 00:02:28,920
gorejący krzew,
płodzenie i takie tam.
42
00:02:29,080 --> 00:02:33,520
Ale my reprezentujemy brata,
który ma imprezobus, tak?
43
00:02:33,680 --> 00:02:35,000
No i?
44
00:02:35,160 --> 00:02:38,640
Siostra całe życie pracowała
na farmie. Czemu ją wykluczono?
45
00:02:38,800 --> 00:02:43,600
Ojciec uważał, że majątek należy
przekazywać mężczyznom.
46
00:02:43,760 --> 00:02:45,320
To nie przejdzie w sądzie,
47
00:02:45,480 --> 00:02:48,600
więc proponuję, żebyśmy
zaproponowali podział pół na pół.
48
00:02:48,760 --> 00:02:50,480
- Proste.
- Niezupełnie.
49
00:02:50,640 --> 00:02:52,880
Siostrę reprezentuje Alice Pike.
50
00:02:53,040 --> 00:02:55,120
Będzie walczyć o więcej niż połowę.
51
00:02:55,280 --> 00:02:58,920
Powiem jej, że dzielimy się
pół na pół. Bierze albo nie.
52
00:02:59,080 --> 00:03:02,800
Co za pewność siebie. Popatrzyłbym,
jak odbijasz się od ściany,
53
00:03:02,960 --> 00:03:04,880
ale muszę iść.
54
00:03:05,040 --> 00:03:07,120
- Po wyimaginowane wykazy?
- Zobaczymy,
55
00:03:07,280 --> 00:03:10,320
czy będzie ci do śmiechu
po pół godzinie z Alice Pike.
56
00:03:10,480 --> 00:03:14,400
- Co chcesz przez to powiedzieć?
- Powodzenia.
57
00:03:20,160 --> 00:03:21,680
- Raymondzie.
- Pike.
58
00:03:21,840 --> 00:03:23,160
Mamy spotkanie.
59
00:03:23,320 --> 00:03:25,160
Przekazałem sprawę Helen Tudor.
60
00:03:25,320 --> 00:03:28,000
George, zajmij się Alice.
61
00:03:28,160 --> 00:03:30,760
- Czym mogę służyć?
- Alice Pike.
62
00:03:30,920 --> 00:03:32,480
Tak, o 16:00.
63
00:03:32,640 --> 00:03:35,800
Wyślij mi zaproszenie na iCal.
Mam czas do 16:20.
64
00:03:36,280 --> 00:03:40,440
Miałam się spotkać z Raymondem.
Teraz chyba z Helen Tudor.
65
00:03:40,600 --> 00:03:41,920
- Fisk.
- Co?
66
00:03:42,080 --> 00:03:45,160
- Tudor-Fisk.
- Mówi pani po angielsku?
67
00:03:45,320 --> 00:03:48,480
Alice Pike. Tak. Mów szybko.
68
00:03:48,640 --> 00:03:50,480
Gdzie to spotkanie?
69
00:03:50,640 --> 00:03:53,560
W gabinecie Helen
albo w sali konferencyjnej.
70
00:03:53,720 --> 00:03:56,320
- Wyślij SMS z potwierdzeniem.
- Nie ma sprawy.
71
00:03:56,480 --> 00:03:58,320
- Tędy?
- Tak, w lewo.
72
00:03:58,480 --> 00:04:00,320
Mam potwierdzić SMS-em?
73
00:04:00,480 --> 00:04:03,240
Wysłać pod numer na wizytówce?
74
00:04:06,800 --> 00:04:09,600
Helen Tudor, Alice Pike.
Słucham, Pike.
75
00:04:11,120 --> 00:04:14,240
- Helen Tudor-Fisk.
- Tak, słucham.
76
00:04:14,400 --> 00:04:17,600
Przejęłam sprawę Hopkinsów.
77
00:04:17,760 --> 00:04:19,080
Zgadza się, dziękuję.
78
00:04:19,240 --> 00:04:21,480
- Rozmawiasz przez telefon?
- Już nie.
79
00:04:21,640 --> 00:04:25,360
Mam czas do 15.30,
więc przejdźmy do rzeczy.
80
00:04:25,520 --> 00:04:27,520
Proponuję podział 75-25.
81
00:04:28,240 --> 00:04:30,320
Chodzi o 75-25
82
00:04:30,480 --> 00:04:33,040
czy o 25-75, jeśli wyrażam się jasno?
83
00:04:33,200 --> 00:04:36,720
Nie. Alice Pike.
Wrócę do biura po południu.
84
00:04:36,880 --> 00:04:38,800
75-25. Umowa stoi?
85
00:04:38,960 --> 00:04:41,360
Jeśli 75-25, to tak.
86
00:04:41,520 --> 00:04:44,840
- Zaczynasz mnie irytować.
- I nawzajem.
87
00:04:45,000 --> 00:04:48,240
Słuchaj. 75-25.
88
00:04:48,400 --> 00:04:52,200
To ty mnie słuchaj,
bo to ja wysuwam ofertę.
89
00:04:52,360 --> 00:04:56,320
Właśnie ją zmieniłam.
90-10 na korzyść mojego klienta.
90
00:04:56,480 --> 00:04:58,600
Wiemy, że to nie przejdzie w sądzie.
91
00:04:58,760 --> 00:05:00,640
- Skąd?
- Chcesz się przekonać?
92
00:05:00,800 --> 00:05:03,440
- Nie. 80-20
- Jeszcze raz.
93
00:05:04,040 --> 00:05:05,680
- 70-30.
- Tracimy czas.
94
00:05:05,840 --> 00:05:08,520
Czekam na ofertę,
albo widzimy się w sądzie.
95
00:05:10,680 --> 00:05:12,240
Tylko nie 60-40!
96
00:05:12,400 --> 00:05:14,800
Nie wiesz,
co chciałam powiedzieć.
97
00:05:14,960 --> 00:05:18,680
Miałam zaproponować pół na pół.
98
00:05:18,840 --> 00:05:20,960
Dziękuję. Mamy punkt wyjścia.
99
00:05:21,120 --> 00:05:22,840
Przekażę klientce.
100
00:05:23,000 --> 00:05:26,920
To nie punkt wyjścia,
tylko oferta ostateczna.
101
00:05:27,080 --> 00:05:29,560
- Co takiego?
- Rozmawiam przez telefon.
102
00:05:29,720 --> 00:05:32,360
Mówi Alice... Helen.
103
00:05:33,000 --> 00:05:36,040
Jestem zajęta. Ma być krótko.
Dobrze.
104
00:05:36,480 --> 00:05:38,000
Zadzwoń do nich dzisiaj.
105
00:05:38,440 --> 00:05:40,640
Halo, Alice Pike.
106
00:05:40,800 --> 00:05:42,280
Chwileczkę.
107
00:05:43,760 --> 00:05:46,200
Roz Gruber. Zadzwonię później.
108
00:05:47,920 --> 00:05:51,880
- Nie spodziewałam się tu ciebie.
- Jestem tylko kierowniczką biura.
109
00:05:52,040 --> 00:05:54,960
Nie pracuje jako prawniczka.
Została zawieszona.
110
00:05:55,120 --> 00:05:58,840
Ona wie o tym.
To niesławna Alice Pike.
111
00:05:59,000 --> 00:06:01,200
To ona przekonała
dwóch moich klientów,
112
00:06:01,400 --> 00:06:03,560
by złożyli skargę przeciwko mnie.
113
00:06:03,720 --> 00:06:06,960
Alice Pike. Przy aparacie.
114
00:06:07,360 --> 00:06:09,320
Nie rozmawiam z nikim ważnym.
115
00:06:09,880 --> 00:06:11,200
Tak, słucham.
116
00:06:12,520 --> 00:06:14,840
Kto mówi "przy aparacie"?
117
00:06:15,000 --> 00:06:18,040
Wątpię, czy w ogóle
rozmawia przez telefon.
118
00:06:18,200 --> 00:06:21,080
- To jakiś żart?
- Mówię poważnie. Udaje.
119
00:06:22,080 --> 00:06:24,520
Ray, wiedziałeś, że Pike tu jest?
120
00:06:24,680 --> 00:06:26,760
Myślisz, że po co
siedziałem w aucie?
121
00:06:26,920 --> 00:06:29,800
Chce się specjalizować
w sprawach spadkowych.
122
00:06:29,960 --> 00:06:32,160
- To moja działka.
- Słucham?
123
00:06:32,320 --> 00:06:35,320
Twoja. Lata temu dostrzegłaś
lukę na rynku.
124
00:06:35,480 --> 00:06:37,760
Musimy agresywniej
walczyć o klientów.
125
00:06:37,920 --> 00:06:41,440
- Nie wpuszczać jej na rynek.
- Miałeś rację co do Alice.
126
00:06:41,600 --> 00:06:42,920
Cześć, Roz.
127
00:06:43,080 --> 00:06:46,920
Helen, jak idzie? Potrzebujemy
znacznie więcej klientów.
128
00:06:47,080 --> 00:06:50,600
- Wczoraj ktoś sam przyszedł.
- Dobra robota, Helen.
129
00:06:51,000 --> 00:06:52,720
Ktoś się zabłąkał.
130
00:06:53,120 --> 00:06:55,040
Posiedzę sobie w aucie.
131
00:06:55,200 --> 00:06:58,560
- To jest bierna rekrutacja.
- To chyba moja mocna strona.
132
00:06:58,720 --> 00:07:01,040
Musisz aktywniej rozwijać biznes.
133
00:07:01,200 --> 00:07:03,920
Mam rozdawać wizytówki
w domach pogrzebowych?
134
00:07:04,080 --> 00:07:05,480
Świetny pomysł.
135
00:07:05,640 --> 00:07:08,040
- Żartowałam.
- Więc przestań.
136
00:07:08,360 --> 00:07:10,840
- Gdzie są nasi klienci?
- Na poczcie?
137
00:07:11,000 --> 00:07:14,200
Starsi ludzie uwielbiają pocztę.
I cukiernię Michela.
138
00:07:14,360 --> 00:07:17,520
W kinie. Lubią gadać na seansach.
W kościele.
139
00:07:17,680 --> 00:07:20,120
- Tam to zawsze.
- Nie chcemy ludzi starszych,
140
00:07:20,280 --> 00:07:22,920
tylko w średnim wieku,
kłócących się o spadek.
141
00:07:23,080 --> 00:07:25,200
Jasne. Pieniaczy.
142
00:07:25,360 --> 00:07:28,560
Mam być naganiaczką pieniaczy.
143
00:07:32,040 --> 00:07:34,800
Przyszłam do Raya.
Gdzie się podział?
144
00:08:02,160 --> 00:08:03,600
Ostrożnie.
145
00:08:03,920 --> 00:08:06,360
Przestaw fotel Leslie na miejsce.
146
00:08:13,200 --> 00:08:14,720
Chodź.
147
00:08:18,320 --> 00:08:22,880
Moja matka dorastała
podczas II Wojny Światowej.
148
00:08:23,560 --> 00:08:27,520
Helen! Słuchajcie, to jest Helen.
Zapraszamy.
149
00:08:27,680 --> 00:08:31,280
Jeszcze nie czytałam książki.
Przekąski? Dobrze.
150
00:08:31,720 --> 00:08:33,960
Cześć, Helen. Jak mówiłam,
151
00:08:34,120 --> 00:08:37,920
pierwszy rozdział przypomniał mi
historię mojej matki.
152
00:08:38,080 --> 00:08:40,560
- Mama Leslie niedawno zmarła.
- Smutne.
153
00:08:40,720 --> 00:08:45,920
Miała tę wewnętrzną siłę.
Była matką i pracownicą.
154
00:08:46,080 --> 00:08:49,160
- Pracowała na pół etatu w cukierni.
- Wspaniale.
155
00:08:49,320 --> 00:08:54,680
Była żoną i przyjaciółką.
Grała w kanastę i kręgle.
156
00:08:55,000 --> 00:08:57,480
Żyła pełnią życia.
157
00:08:57,640 --> 00:09:01,200
- Chcę opowiedzieć jej historię.
- To słychać.
158
00:09:01,360 --> 00:09:04,880
Chodzę na kurs kreatywnego pisania.
159
00:09:06,520 --> 00:09:08,160
Świetnie.
160
00:09:10,280 --> 00:09:13,160
Jak już mówiłam...
161
00:09:13,320 --> 00:09:16,200
Jest wino? Przepraszam,
Leslie wciąż mówi.
162
00:09:16,360 --> 00:09:18,600
To zmienia perspektywę.
163
00:09:18,760 --> 00:09:21,440
Co z tego, że nie było dobrego
miejsca na parkingu?
164
00:09:21,600 --> 00:09:23,520
Jaki problem?
165
00:09:23,680 --> 00:09:28,040
À propos, co myślicie o fragmencie,
w którym uprawiali seks w aucie?
166
00:09:28,200 --> 00:09:29,560
Nie teraz, Graham.
167
00:09:29,720 --> 00:09:34,720
Niestety, że wszyscy kłócą się
o majątek po mamie.
168
00:09:35,280 --> 00:09:37,600
O co dokładnie chodzi?
169
00:09:37,760 --> 00:09:40,360
Nie chcę sprzedawać jej domu.
170
00:09:40,520 --> 00:09:42,280
Jesteś wykonawcą testamentu?
171
00:09:42,440 --> 00:09:44,560
Może nie musisz
sprzedawać domu.
172
00:09:44,720 --> 00:09:46,040
Helen jest prawniczką.
173
00:09:46,200 --> 00:09:47,880
Specjalizuję się w spadkach.
174
00:09:48,040 --> 00:09:49,920
- Ja też poproszę.
- Pewnie.
175
00:09:50,080 --> 00:09:53,520
Proszę. Też chcesz? Nowe klientki.
176
00:09:53,680 --> 00:09:55,920
Świetnie. Zadzwońcie do mnie.
177
00:09:56,080 --> 00:10:00,000
Wróćmy do scen seksu w aucie.
178
00:10:00,160 --> 00:10:02,120
Czyż nie były podniecające?
179
00:10:04,320 --> 00:10:06,080
I jednocześnie istotne.
180
00:10:15,240 --> 00:10:16,960
Trzeba wyprać wykładzinę.
181
00:10:17,120 --> 00:10:18,560
Chemicznie.
182
00:10:18,720 --> 00:10:20,720
Żeby szybko dało się chodzić.
183
00:10:20,880 --> 00:10:23,120
Dzień dobry, Roz. Co tam?
184
00:10:23,280 --> 00:10:26,800
"Znalazłaś nowych klientów?"
Dobrze, że pytasz.
185
00:10:26,960 --> 00:10:30,120
Dwie klientki.
I wiem, gdzie znaleźć ich więcej.
186
00:10:30,280 --> 00:10:33,600
Nie mów o cukierni Michela,
bo ostatnio zabronili mi
187
00:10:33,760 --> 00:10:35,720
rozdawać wizytówki.
188
00:10:35,880 --> 00:10:37,680
Szkoda, mają świetną kawę.
189
00:10:37,840 --> 00:10:42,040
- Mów, Helen.
- Dwa słowa: klub książki.
190
00:10:42,200 --> 00:10:43,600
A drugie słowo?
191
00:10:45,040 --> 00:10:47,960
Kluby skupiają głównie
kobiety w średnim wieku,
192
00:10:48,120 --> 00:10:53,200
którym zmarli, lub umierają rodzice
i które kłócą się o spadek.
193
00:10:54,400 --> 00:10:57,920
Zamierzasz podchodzić
do obcych ludzi i pytać:
194
00:10:58,080 --> 00:11:00,760
"Mogę przyjść na spotkanie
klubu książki?".
195
00:11:01,800 --> 00:11:06,280
W moich ustach nie brzmiało to
tak głupio, ale zasadniczo tak.
196
00:11:08,800 --> 00:11:12,280
- A co z żaluzjami?
- Są już sfatygowane.
197
00:11:31,040 --> 00:11:34,360
Fisk! Pike jest w recepcji.
Nie widziałeś mnie.
198
00:11:35,160 --> 00:11:37,200
Kto? "Halo, Alice Pike".
199
00:11:37,360 --> 00:11:39,120
- Alice Pike.
- Właśnie mówię.
200
00:11:39,280 --> 00:11:43,400
Może być, ale najpóźniej do 15:30.
201
00:11:43,560 --> 00:11:47,200
Wracając do naszej rozmowy,
oferta została odrzucona.
202
00:11:50,640 --> 00:11:53,560
Próbujesz zgrywać twardzielkę?
To nudne.
203
00:11:53,720 --> 00:11:55,720
Myślałam, że wciąż rozmawiasz.
204
00:11:55,880 --> 00:11:58,760
- Trudno się połapać.
- Klientka zgadza się na 60-40.
205
00:11:58,920 --> 00:12:01,360
- 60 dla...
- Mojej klientki.
206
00:12:01,520 --> 00:12:06,040
Nic z tego.
Miało być pół na pół albo sąd.
207
00:12:06,200 --> 00:12:08,320
- Dobra.
- Dzięki. Pół na pół?
208
00:12:08,480 --> 00:12:11,640
- Widzimy się w sądzie.
- Nie ma mowy, Fisk.
209
00:12:12,440 --> 00:12:14,680
Gdzie...? Jesteś w pakamerze?
210
00:12:15,760 --> 00:12:17,680
To raczej magazynek.
211
00:12:33,520 --> 00:12:37,720
Mam się zgodzić na 60-40?
60 dla nich, 40 dla nas. Dlaczego?
212
00:12:37,880 --> 00:12:40,240
Bo w sądzie
możemy zostać z niczym.
213
00:12:40,400 --> 00:12:42,640
Alice naprawdę jest taka mocna?
214
00:12:42,800 --> 00:12:46,080
Chodzi o naszego klienta.
Spójrz na niego.
215
00:12:46,240 --> 00:12:47,960
Patrz.
216
00:12:48,120 --> 00:12:49,640
To on?
217
00:12:49,800 --> 00:12:52,280
Sfilmujemy nasze spotkanie,
218
00:12:52,440 --> 00:12:54,960
żebyś mógł się lepiej przygotować.
219
00:12:55,120 --> 00:12:57,680
George, pokaż tylko Brandona.
220
00:12:57,840 --> 00:12:59,160
To jest Brandon.
221
00:12:59,320 --> 00:13:04,160
Na początku sędzia spyta:"Czym się pan zajmuje?".
222
00:13:04,320 --> 00:13:07,640
- Co odpowiesz?
- Siema, sędzio.
223
00:13:07,800 --> 00:13:11,920
Mam własny biznes, imprezobus.
224
00:13:12,400 --> 00:13:16,680
Wieczory panieńskie, kawalerskie,
i co kto chce.
225
00:13:16,840 --> 00:13:18,360
Gdyby pan z kumplami
226
00:13:18,520 --> 00:13:21,080
chciał wyskoczyć do pubu,
przyjadę po was.
227
00:13:21,240 --> 00:13:25,600
Najpiękniejsze jest to,
że można się napić już w drodze.
228
00:13:25,760 --> 00:13:27,640
- Dobre?
- Będzie jeszcze lepiej.
229
00:13:27,800 --> 00:13:29,560
Jest super nagłośnienie.
230
00:13:29,720 --> 00:13:31,880
Ludzie nie chcą zmieniać lokalu.
231
00:13:32,040 --> 00:13:35,920
Jeździmy w kółko i wszyscy
nawalają się w autobusie.
232
00:13:36,480 --> 00:13:39,800
Ja już nie prowadzę po pijaku.
233
00:13:39,960 --> 00:13:42,160
Spróbujmy jeszcze raz.
234
00:13:42,320 --> 00:13:44,760
Gdy spytam, czym się zajmujesz,
235
00:13:44,920 --> 00:13:47,640
powiedz tylko, że masz firmę.
236
00:13:47,800 --> 00:13:50,320
Niektórzy nie wiedzą,
czym jest imprezobus.
237
00:13:50,480 --> 00:13:52,400
I bardzo dobrze.
238
00:13:53,640 --> 00:13:57,680
George, wyłącz kamerę.
Trochę tu posiedzimy.
239
00:13:58,240 --> 00:14:00,320
Czyżby, Ray?
240
00:14:00,760 --> 00:14:02,360
Wszystko jasne.
241
00:14:02,520 --> 00:14:04,960
- Chcesz zobaczyć więcej?
- Nie.
242
00:14:05,120 --> 00:14:07,440
"Nawalanie się" mi wystarczy, Ray.
243
00:14:18,880 --> 00:14:22,640
Chcę znaleźć lepsze miejsce
244
00:14:26,560 --> 00:14:30,080
Szukam lepszego miejsca
245
00:14:30,240 --> 00:14:33,760
Musi gdzieś być Niebo
246
00:14:33,920 --> 00:14:35,560
I jest
247
00:14:35,720 --> 00:14:38,160
Musi gdzieś tam być
248
00:14:38,320 --> 00:14:41,240
Jeszcze nigdy nie widziałam Edenu
249
00:14:43,800 --> 00:14:48,360
Nie chcę tutaj żyć
250
00:14:49,120 --> 00:14:51,360
Świetnie. To ta nuta.
251
00:14:53,480 --> 00:14:56,600
Dobrze, Bobbi. Doskonale.
252
00:14:56,960 --> 00:14:59,240
Rozalind, sprzątaczka do ciebie.
253
00:14:59,400 --> 00:15:02,600
Co takiego? Helen, wejdź proszę.
254
00:15:02,760 --> 00:15:05,680
- Jesteś w skowronkach.
- To dlatego, że śpiewamy.
255
00:15:05,840 --> 00:15:07,800
- To endorfiny.
- Rozumiem.
256
00:15:07,960 --> 00:15:11,000
To nasza nowa pracownica,
Helen Tudor-Fisk.
257
00:15:11,160 --> 00:15:12,560
Cześć.
258
00:15:19,920 --> 00:15:23,080
To Maggie. Jest naszym basem.
Wspaniała, prawda?
259
00:15:28,800 --> 00:15:30,640
- Bardzo gregoriańskie.
- Dziękuję.
260
00:15:30,800 --> 00:15:33,160
- Napijmy się!
- Co świętujemy?
261
00:15:33,320 --> 00:15:35,440
- To próba przed pogrzebem.
- Fajnie.
262
00:15:35,600 --> 00:15:38,160
Występujemy też na ślubach.
Weź ulotkę.
263
00:15:38,320 --> 00:15:42,240
Roz, pamiętaj,
że potrzebuję nowej bluzki na sobotę.
264
00:15:42,400 --> 00:15:45,360
Przyniosę ci ciążową.
265
00:15:45,520 --> 00:15:48,320
Drogie panie. Wracajmy do pracy.
266
00:15:48,480 --> 00:15:50,960
Możesz zostać i nas posłuchać.
267
00:15:51,120 --> 00:15:55,280
Dobrze.
Zaopiekuję się endorfinami.
268
00:15:56,680 --> 00:15:58,200
Raz, dwa, trzy, cztery.
269
00:16:04,080 --> 00:16:11,040
Ciociu Mario
270
00:16:15,080 --> 00:16:18,840
Ciociu Mario,
271
00:16:19,000 --> 00:16:23,360
spoczywaj w pokoju.
272
00:16:24,320 --> 00:16:26,400
Będziemy tęsknić. Z Bogiem.
273
00:16:27,640 --> 00:16:29,760
- Pięknie.
- Dziękuję, Helen.
274
00:16:29,920 --> 00:16:31,520
Zaśpiewajcie coś jeszcze.
275
00:16:31,680 --> 00:16:34,720
Znacie Ojcze nasz? Wszyscy znają.
276
00:16:34,880 --> 00:16:36,280
Ja zaśpiewam.
277
00:16:37,200 --> 00:16:39,520
Ojcze nasz
278
00:16:40,800 --> 00:16:45,120
Trochę za wolno. Zaśpiewaj
jak te zakonnice z gitarami.
279
00:16:48,000 --> 00:16:50,600
Przestań.
Myślę, że jaja sobie robisz.
280
00:16:50,760 --> 00:16:52,520
- Skąd?
- Maggie, co tam?
281
00:16:52,680 --> 00:16:55,400
Przepraszam,
ale muszę iść do szkoły rodzenia.
282
00:16:55,560 --> 00:16:57,560
- Świetnie.
- A ja do klubu książki.
283
00:16:57,720 --> 00:17:00,480
- Tina, mogę iść z tobą?
- Jestem Bobbi.
284
00:17:00,640 --> 00:17:02,360
- Mogę się iść, Bobby?
- Jasne.
285
00:17:02,520 --> 00:17:05,080
- Czytałaś Trzy Kobiety?
- Tak.
286
00:17:05,240 --> 00:17:09,280
-Pamiętasz seks w aucie?
- O tak! Pikantny.
287
00:17:09,440 --> 00:17:11,280
Idę do klubu książki, Roz.
288
00:17:15,200 --> 00:17:18,920
Nie będzie mnie dziś na kolacji,
bo idę do klubu książki Kay.
289
00:17:19,080 --> 00:17:20,400
Kto to Kay?
290
00:17:20,560 --> 00:17:23,960
Poznałam ją klubie Bobbi
i zaprosiła mnie do swojego.
291
00:17:24,120 --> 00:17:27,320
Dostałam też zaproszenie od Anny,
znajomej Bobbi.
292
00:17:27,480 --> 00:17:29,480
I od jakiejś Beverley.
293
00:17:29,640 --> 00:17:32,240
To trzeci czwartek miesiąca.
294
00:17:32,400 --> 00:17:35,120
Powiedziałam im,
że nie mam przyjaciół.
295
00:17:35,280 --> 00:17:38,120
- Fajnie, że się przyznałaś.
- To dobry pierwszy krok.
296
00:17:38,280 --> 00:17:40,880
- Do czego się przyznałam?
- Do samotności.
297
00:17:41,120 --> 00:17:43,200
Robię to służbowo.
298
00:17:43,360 --> 00:17:45,720
- Łapię klientki.
- Jasne.
299
00:17:45,880 --> 00:17:51,000
Nie jestem samotna
Mam mnóstwo... Mam przyjaciół.
300
00:17:51,520 --> 00:17:53,160
Pewnie, że mam.
301
00:17:57,200 --> 00:18:00,560
Raymond, pokaż te zdjęcia.
302
00:18:02,720 --> 00:18:06,000
Terry nie jest naszym klientem.
303
00:18:06,160 --> 00:18:08,360
Wiem, ale Pike twierdzi inaczej.
304
00:18:08,520 --> 00:18:10,120
Rada chce się spotkać.
305
00:18:10,280 --> 00:18:14,160
- Dobrze, nie mam nic do ukrycia.
- Spokojnie.
306
00:18:14,320 --> 00:18:17,000
Zadzwonię do Alexa Walkera.
Zna nas...
307
00:18:17,160 --> 00:18:18,960
Nie, chcę się spotkać.
308
00:18:19,120 --> 00:18:22,920
Stanę w swojej obronie
i oczyszczę swoje imię.
309
00:18:23,080 --> 00:18:27,280
Myślę, że byłoby prościej...
Zrobić tak, jak powiedziałaś.
310
00:18:27,440 --> 00:18:30,600
- Zorganizuję spotkanie.
- Wyczyść ekran.
311
00:18:32,000 --> 00:18:34,520
Ma być krótko, ostro i skutecznie.
312
00:18:34,680 --> 00:18:36,240
Dziękuję, George.
313
00:18:36,400 --> 00:18:38,280
- Wzywałeś mnie.
- Tak.
314
00:18:38,440 --> 00:18:40,280
Usiądźcie.
315
00:18:40,440 --> 00:18:44,640
Alice Pike złożyła skargę
do Rady Adwokackiej.
316
00:18:44,800 --> 00:18:47,000
- Na mnie?
- Nie, na mnie.
317
00:18:47,160 --> 00:18:50,600
To dobrze. Znaczy, dla mnie,
nie dla ciebie.
318
00:18:50,760 --> 00:18:54,280
Twierdzi, że mimo zawieszenia
świadczę usługi prawne.
319
00:18:54,440 --> 00:18:58,960
Przecież tylko ja i George
tu pracujemy. O co chodzi Alice?
320
00:18:59,120 --> 00:19:01,680
To trwa od dawna, odkąd Roz...
321
00:19:01,840 --> 00:19:05,920
Problem w tym, że zawsze byłam
lepsza od Alice.
322
00:19:06,080 --> 00:19:09,360
Nie raz udowodniłam to jej
przed sądem.
323
00:19:09,520 --> 00:19:12,640
Roz poderwała na imprezie
jej chłopaka.
324
00:19:12,800 --> 00:19:14,480
To jest prawdziwy powód!
325
00:19:14,640 --> 00:19:18,160
- Przyprawiłaś rogi Alice?
- To było 30 lat temu.
326
00:19:18,320 --> 00:19:20,800
- Powiedział, że zerwali.
- "Rogi"?
327
00:19:20,960 --> 00:19:23,240
Omawiamy w klubie
Opowieść młynarza.
328
00:19:23,400 --> 00:19:25,560
Ponoć jest o tym.
329
00:19:25,720 --> 00:19:28,680
"Przyprawianie rogów"
to ta zabawa z duszeniem?
330
00:19:28,840 --> 00:19:30,560
To niebezpieczne.
331
00:19:31,560 --> 00:19:33,480
Nie, to nie to.
332
00:19:34,880 --> 00:19:36,480
Punkt drugi.
333
00:19:41,920 --> 00:19:43,760
Dziękuję.
334
00:19:53,960 --> 00:19:56,080
- Ile masz akt!
- Co?
335
00:19:56,240 --> 00:19:57,960
To książki do klubów.
336
00:19:58,120 --> 00:20:01,360
Nie czytam ich.
Wystarczy kiwać głową,
337
00:20:01,520 --> 00:20:05,320
potem jesz przekąski, pijesz wino
i łowisz klientki.
338
00:20:05,480 --> 00:20:07,960
- Też tak mogę.
- Odzywali się z Rady?
339
00:20:08,120 --> 00:20:10,520
Alex Walker
przyjdzie dziś po południu.
340
00:20:10,680 --> 00:20:13,040
Świetnie. Przygotuję linię obrony.
341
00:20:16,360 --> 00:20:18,960
Więc nie,
ziemniaków nie można mrozić.
342
00:20:21,640 --> 00:20:25,880
Maggie, jeszcze nie rodzisz.
To skurcze Braxtona-Hicksa.
343
00:20:26,760 --> 00:20:29,880
To na pewno fałszywy alarm.
Słyszę to.
344
00:20:30,040 --> 00:20:32,480
To dziecko nie urodzi się dzisiaj.
345
00:20:33,520 --> 00:20:36,560
Maggie, to dla mnie bardzo ważne.
346
00:20:36,720 --> 00:20:39,240
Mam szansę... Maggie.
347
00:20:43,040 --> 00:20:45,480
Cholera!
348
00:20:48,880 --> 00:20:50,560
- Helen.
- Tak?
349
00:20:50,720 --> 00:20:52,360
- Co robisz?
- Nic.
350
00:20:54,120 --> 00:20:56,160
Jesteś moim basem.
351
00:20:56,320 --> 00:20:58,440
- Co masz na myśli?
- Słuchaj.
352
00:21:07,840 --> 00:21:09,840
Niżej. Jesteś basem.
353
00:21:11,240 --> 00:21:13,360
Z przepony.
354
00:21:13,520 --> 00:21:15,120
Nie z miednicy.
355
00:21:17,080 --> 00:21:19,360
Utrzymaj ten jeden dźwięk.
356
00:21:19,560 --> 00:21:21,000
Nie jestem śpiewaczką.
357
00:21:21,160 --> 00:21:23,880
Nie masz śpiewać, tylko buczeć.
358
00:21:27,440 --> 00:21:29,480
Właśnie tak. Dobrze.
359
00:21:29,920 --> 00:21:32,400
- Fisk, co robisz?
- Jestem basem.
360
00:21:32,560 --> 00:21:34,680
Maggie twierdzi, że rodzi.
361
00:21:34,840 --> 00:21:37,760
Alex ma być za pół godziny,
ale mogę go odwołać
362
00:21:37,920 --> 00:21:39,520
i wyjaśnić to przez telefon.
363
00:21:39,680 --> 00:21:41,640
To dobry pomysł.
364
00:21:42,000 --> 00:21:45,680
Chodzi o to, żebym mogła
oficjalnie oczyścić swoje imię.
365
00:21:45,840 --> 00:21:48,720
Chyba bardziej zależy ci na występie.
366
00:21:48,880 --> 00:21:51,720
Roz, przyszły twoje chórzystki.
367
00:21:53,320 --> 00:21:54,960
Załóż to.
368
00:21:56,960 --> 00:21:59,080
- Trochę płasko.
- Serio?
369
00:21:59,520 --> 00:22:01,480
Fisk, na litość boską!
370
00:22:01,640 --> 00:22:04,320
Brzmisz jak krowa
z wuwuzelą w dupie.
371
00:22:04,480 --> 00:22:06,920
O której Pike podpisuje umowę?
372
00:22:07,080 --> 00:22:09,360
- Około piątej.
- Dobra.
373
00:22:12,320 --> 00:22:13,760
Nieźle.
374
00:22:17,640 --> 00:22:19,960
Tak było. Nie zmyślam.
375
00:22:20,120 --> 00:22:22,920
Tak czy siak, to nudy.
376
00:22:25,400 --> 00:22:28,360
Miał być milczący kierowca.
Jedna gwiazdka.
377
00:22:36,080 --> 00:22:39,040
Panie i panowie, szanowni goście,
378
00:22:40,120 --> 00:22:43,760
przyjaciele spoza układu
i członkowie Rady
379
00:22:43,920 --> 00:22:45,440
- To...
- Streszczaj się.
380
00:22:45,600 --> 00:22:47,680
Dziękuję, George. Wystarczy.
381
00:22:50,600 --> 00:22:55,080
Dzień dobry.
Przedstawiam wam Sadrigals,
382
00:22:55,240 --> 00:22:59,080
grupę wokalną
specjalizującą się w pogrzebach.
383
00:22:59,600 --> 00:23:03,920
A to jest Terry.
Przedstaw się, proszę.
384
00:23:04,080 --> 00:23:07,200
Jestem Terry Montanello.
Sadrigals wystąpią
385
00:23:07,360 --> 00:23:10,720
w sobotę na pogrzebie
mojej ciotki Marii.
386
00:23:12,160 --> 00:23:14,280
- Do protokołu...
- Nie ma protokołu.
387
00:23:14,440 --> 00:23:17,880
To nieoficjalne... Cokolwiek.
388
00:23:18,040 --> 00:23:20,240
Przepraszam. Ujmę to inaczej.
389
00:23:20,400 --> 00:23:24,800
Powiedz obecnym,
kim nie jesteś, Terry.
390
00:23:25,400 --> 00:23:28,200
Nie jestem klientem
kancelarii Gruber i Wspólnicy.
391
00:23:28,360 --> 00:23:30,080
Dziękuję. Helen.
392
00:23:30,240 --> 00:23:33,280
Ja też nie jestem klientką...
393
00:23:33,640 --> 00:23:35,440
Dźwięk.
394
00:23:35,600 --> 00:23:37,400
Przepraszam.
395
00:23:57,000 --> 00:24:01,000
Jej miłość błyszczynad moim horyzontem
396
00:24:01,160 --> 00:24:03,640
Jest skrawkiem nieba
397
00:24:04,400 --> 00:24:08,120
I światłem księżyca na horyzoncie
398
00:24:08,280 --> 00:24:11,000
Jest skrawkiem nieba
399
00:24:11,920 --> 00:24:16,640
Jej miłość błyszczynad moim horyzontem
400
00:24:17,920 --> 00:24:19,560
Wszyscy.
401
00:24:36,760 --> 00:24:41,720
- Taką pracą się zajmuję.
- Dziękuję paniom.
402
00:24:41,880 --> 00:24:45,600
To niespodzianka,
ale i kompletna strata czasu.
403
00:24:45,760 --> 00:24:47,840
Terry, moje kondolencje.
404
00:24:48,320 --> 00:24:50,960
Nie mogłeś wyjaśnić tego
przez telefon?
405
00:24:51,520 --> 00:24:53,360
Przepraszam, ale znasz ją.
406
00:24:53,520 --> 00:24:55,680
- Jestem zajęty.
- Wiem.
407
00:24:55,840 --> 00:24:58,080
Bardzo ci dziękuję,
że przyszedłeś.
408
00:24:58,840 --> 00:25:01,360
Sondheimowie też nas zamówili.
409
00:25:02,080 --> 00:25:05,920
- Zapomniała oddychać.
- Nie mogę złapać powietrza.
410
00:25:06,080 --> 00:25:07,400
Proszę.
411
00:25:17,880 --> 00:25:19,880
Pike przyszła podpisać papiery.
412
00:25:20,040 --> 00:25:21,760
Niech Ray się nią zajmie.
413
00:25:21,920 --> 00:25:24,640
- Nie ma go.
- Sprawdź w pakamerze.
414
00:25:24,800 --> 00:25:26,560
Sprawdziłem. Nie ma go.
415
00:25:26,960 --> 00:25:28,840
Wiesz, gdzie może być.
416
00:25:33,520 --> 00:25:35,040
To smutne.
417
00:25:41,480 --> 00:25:44,240
Dzień dobry.
Chciałam zwrócić książki.
418
00:25:44,400 --> 00:25:47,840
- Ma pani paragon?
- Tak, kupiłem je przypadkiem.
419
00:25:49,920 --> 00:25:52,720
- To humus?
- Nie wydaje mi się.
420
00:25:52,880 --> 00:25:56,960
- Nie mogę ich przyjąć, są brudne.
- Nie da się ich czytać.
421
00:26:02,520 --> 00:26:04,040
Co wy na to?
422
00:26:04,200 --> 00:26:06,760
Też macie wrażenie, że całun
423
00:26:06,920 --> 00:26:09,680
jest metaforą ludzkich grzechów?
424
00:26:09,840 --> 00:26:11,160
A nie gówno?
425
00:26:11,320 --> 00:26:13,120
To jest o przyprawianiu rogów?
426
00:26:13,280 --> 00:26:15,040
Liczyłem na przekąski.
427
00:26:15,960 --> 00:26:18,480
- Idziemy do pubu?
- Tak.
428
00:26:18,640 --> 00:26:21,160
A książki na makulaturę.
429
00:26:37,600 --> 00:26:40,800
NAPISY: PAWEŁ SKŁADANOWSKI
Iyuno
30595
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.