All language subtitles for History.of.the.World.Part.II.S01E03

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian Download
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian Download
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W 1876 roku Alexander Graham Bell wykonał pierwsze połączenie telefoniczne

z pomocą swojego asystenta, Thomasa Watsona.

Panie Watson, zapraszam do siebie.

Udało się!

Gratuluję nam wszystkim, panowie.

Wszyscy się popisaliśmy, choć ja najbardziej.

Watson.

Dzwoni.

No to odbierz.

Halo.

Halo?

Kto mówi?

Twoja mama.

Mama?

Ale moja mama odeszła.

Watson!

Mówi, że jest moją mamą.

Kto wie, co można osiągnąć z tą nową technologią.

Słuszna uwaga.

W porządku.

Mamo, tu twój mały Alex. Jesteś tam?

Tak.

Tu twoja mama.

Mój synku, jestem z ciebie taka dumna.

Dziękuję, mamo.

Jest coś, co uczyniłoby mnie jeszcze dumniejszą.

Pokaż mamie fiutka.

Co? Co ona…?

Watson!

To ty?

To nie ja.

Ale to niemożliwe!

Nie wierzę ci. Kimkolwiek jesteś, wiedz,

że dzwonię na policję.

Powodzenia, jak kurwa nie mają telefonu.

Kurde! Ale takie żarty są niezgodne z prawem.

Chcesz nasłać policję na własną matkę nieboszczkę?

Jeśli jesteś moją matką, to jak masz na nazwisko?

- Bell. - Tak, to ona.

- Zrób coś dla mnie. - Cokolwiek.

Pokaż mamie fiutka.

Wyślij fotkę z fiutkiem.

Fotkę z fiutkiem? No dobrze, mamo.

Jeśli dzięki temu zaznasz spokoju.

Ale postaraj się.

Poczekaj, mamo.

Zaczynamy. Raz, dwa, trzy. Proszę.

Możesz zrobić dla mnie coś jeszcze?

Cokolwiek, mamo.

- Weź siusiaka… - Tak.

- …i wyruchaj telefon. - Ale to mój wyna…

No dobrze, zrobię to, mamo.

Ale zimny.

To niebezpieczne, tyle przewodów!

Mamusia jest pod wrażeniem.

Dziękuję. Kocham cię, mamusiu.

Nie rób fotografii!

Historia świata: Część II.

Poprzednio w „Rewolucji rosyjskiej”.

Wiejskie placki u Icka!

Wystarczy dodać wojny.

Zależy mi tylko na miłości.

Stracili cara i jego rodzinę pasożytów.

Zaraz padnę trupem, bo moja rodzina dosłownie padła trupem.

Jedźmy do Moskwy i dołączmy do rewolucji.

Pakujemy się.

MOSKWA – ROK 1918

Władimir Lenin dyskutuje ze swoimi ludźmi utworzenie nowego Związku Radzieckiego.

A w przerwie sowity sowiecki obiad.

Nieco śmietanki.

Kozia śmietanka dla Iwanka?

Tak.

Towarzyszu Leninie, wpadłem na pewien pomysł.

Te, Stalinek, nie gadaj mi tu, tylko śmigaj po kawusię.

Tak jest, natychmiast.

Towarzysze, jak wiecie,

wygraliśmy rewolucję.

Ale to nie koniec bitwy.

Musimy pozbyć się z partii toksycznego elementu

poprzez akcję, którą nazwałem Czerwonym Terrorem.

Czerwony Terror.

Towarzyszu Trocki, nie musicie podnosić ręki.

W porządku.

Chciałbym zaprezentować mój własny projekt

o nazwie Szkarłatna Fala.

A może Najkrwawszy Okres Miesiąca?

Ciotka Wpadła w Odwiedziny. Ale „Czerwony Terror” brzmi najstraszniej.

Ja też coś mam. Podoba się wam?

STALINIZM – JUŻ WKRÓTCE!

„Stalinizm”? Co z tobą, Józek?

Po prostu parz nam kawę.

I nie otwieraj tej pięknej buźki.

Dzięki, słodziutki.

A propos słodkości.

Przekąski dla moich ulubieńców. Słodkie i nie tylko.

No wreszcie jesteś.

W sztetlu nie pilnowaliśmy czasu, ale strzegliśmy sekretów.

Nie wiem, gdzie była moja żona w noc poślubną.

No dobrze, to co my tu mamy?

Mamy barszcz dla Borysa.

A dla Lwa indyk.

I bajgiel plus dokładka dla naszego Władka.

A marynowany śledź?

Śledź jeszcze się niestety nie zamarynował.

No i oczywiście nie możemy zapomnieć

o selerowej oranżadce dla Stalina.

Tylko tyle na obiad?

Tylko żartuję.

Potrawka dla Stalina.

Stulejarz Stalin. Wodza z niego nie będzie.

- Co ty, ten gość rządzi. - Pewnie.

A propos rządzenia. Zarządzam mycie rąk przed obiadem.

Idziemy w szeregu? No dobra.

DRAMATYCZNE OŚWIETLENIE

Pewnego dnia

Świat przestanie kpić z mej bojaźliwości

Zaznam ludzkiej troski i miłości

Poprowadzę naród ten Troską i dobrocią

Otwarte serca i umysły Nasz lud rozochocą

Masy będą mnie uwielbiać

I pode mną się zjednoczą

A jeśli nie, to mam plan B

Wyrwę im serca i je pożrę

Po kolei

Pewnego dnia

„Arka Noego”.

To chyba wszystko.

Gdzie ojciec?

Noe jest pewnie ze zwierzętami.

Ignorujmy ludzi, którzy twierdzą, że ojciec postradał zmysły.

Ja sama twierdzę, że on postradał zmysły.

Zbudował wielką łódź, bo Bóg powiedział mu, że kończy się świat?

- To obłęd. - No ale patrz, jak pada.

Bo to sezon deszczowy, Chamie.

Saro, ojciec wie, co robi.

Hej, dzieci.

- Jak tam? - Ojcze, jesteś.

Masz psy. A gdzie reszta zwierząt?

Mam je tutaj. Zobaczcie.

Spójrzcie na to.

Co się dzieje? Gdzie reszta bestii?

Miałeś wziąć parę z każdego gatunku.

No i wziąłem. Mam dwie chihuahuy.

Dwa pekińczyki. Dwa mopsy.

W sumie mam trzy mopsy. Nie mówcie Bogu.

To ja już wolę powódź.

Saro, poczekaj.

Sara ma rację. To głupie.

- Tyś głupia. - Ojcze!

Nic nie mówię. Cham, wziąłeś moją torbę?

- Jak prosiłeś. - Daj.

- Niemal oddałem za nią życie. - Dziękuję.

To dla was, moje małe potworki!

- Boże! - Zaszalejcie!

Ale sajgon!

Nie, ten łobuz to Sajgon. Ze schroniska.

A co mamy jeść? Nie ma kóz, jajek, kur.

Wiedziałem, że o to spytasz, i wiem już, jak rozwiązać ten problem.

- Okej. - Zjemy Sarę.

- Moją małżonkę? - Tak!

Tylko spróbuj, skurwielu!

- No spróbuję. - Dość.

Bóg dał ci misję, a ty go zawiodłeś.

Spędzimy na tej łajbie 40 dni i nocy, jak Bóg przykazał.

Chcecie spędzić ten czas po uszy w hipopotamim gównie?

Pogryzieni przez insekty? Wśród tygrysów i lwów?

Ile byśmy tak wytrzymali?

To ja już wolę spędzić ten czas,

przytulając się z tym maluchem.

Malutkie pieski nie mogą pozostać jedynymi zwierzętami na świecie.

No co mamy zrobić z tym…

przeuroczym, mięciutkim przytulakiem? ^_^

Kiedy Bóg stworzy frak, zrobimy z ciebie dżentelpieska!

Mój pies jest stary, ale i one potrzebują miłości.

A ten maluszek będzie spał z nami w łóżku.

Okej.

- A dla Sary… - Nie, lepiej nie.

- Jak to? No weź go. - Wolę koty.

Twoja żonka jest całkiem pożywna.

Mamy tu Chama, a załatwiliśmy wszystko kulturalnie.

Nie pomyślałem o tym.

Poprzednio w „Wojnie domowej”.

Rozkazałem wszystkim żołnierzom, by nie dawali ci alkoholu.

No wreszcie.

A skąd u ciebie banknot unijny?

Nienawidzimy wszystkiego.

Przede wszystkim…

Jankesów.

BAZA UNII WIRGINIA – 1865

Południe traci siły.

Generał Lee jest otoczony.

Podda się, ale tylko generałowi Grantowi,

bo ma parcie na szkło.

Generał Grant udał się w stronę Rock Ridge.

Nie tego.

Rock Ridge, o którym tu mówimy, jest w Wirginii Zachodniej.

Znajduje się na terenie Konfederacji,

dlatego postanowiliśmy wysłać tam naszych trzech największych kapcanów.

Przeszukajcie każdy salon.

Odmaszerować.

Ale on na zlewa.

- „Odmaszerować” to utarta formułka. - Okej.

Bo już myślałem, że to jakiś gbur.

Jestem porucznik Henry Honeybeard.

- Mason Dixon. - Mason Dixon?

Tata z Florydy, mama z Nowego Jorku.

- A ty? - Mam fobie społeczne.

Pracowałem nad tym na terapii.

Dasz radę.

Jestem Mingos. To nie było takie łatwe.

Ale miło mi się zrobiło, jak nazwał nas kapcanami.

To dla mnie nowość.

Chyba pomylił ci się kapcan z kapralem.

Wiem, bo uczyłem się w Bostonie.

Okej, byłeś na Harvardzie.

Na Boston University.

Studiowałem grę na banjo.

A ja na trąbce. Byłem trębaczem w kompani B.

Załóżmy zespół. Mingos, grasz na czymś?

Nie, ale wymyślam żarty na poczekaniu.

To opowiedz jakiś.

- Żartuję tylko w samotności. - Czemu?

Bo gdy robię to przy ludziach, robi mi się… Kurde! …niedobrze.

Jestem najwyższy rangą, ale nie będę cię zmuszał.

Jesteś najwyższy rangą, bo jesteś biały.

No pięknie.

- To nie żart. - O nie.

To którędy do Wirginii Zachodniej?

O ile dobrze pamiętam, Wirginia Zachodnia jest na lewo od Wirginii.

Okej, czyli w tę stronę?

Ale moja lewa jest tutaj.

Odwróć się.

Teraz kierunki się zgadzają.

- Idziemy? - Chodźmy.

Kto wyjadł chrupki?

Nie wiedziałem, że są dla wszystkich.

WIRGINIA ZACHODNIA WIRGINIA NORMALNA

REWOLUCJA ROSYJSKA

Tymczasem w Moskwie.

Potrzebujemy rewolucji przeciwko rewolucji.

Lenin chce zamordować wszystkich bolszewików.

Myślałem, że to my jesteśmy bolszewikami.

Nie, idioto.

My jesteśmy mienszewikami. I to dumnymi.

Nie, jesteśmy grupą R’n’B Bolsz II Mien.

Ugotuję ci barszcz

Nie!

Nie, jesteśmy eserowcy, Socjaliści-Rewolucjoniści.

- Głosujemy. - Głosujemy, w jakiej sprawie głosujemy.

- Kobiety głosują? - Tak.

- A Żydzi? - To my.

- A kurduple? - Cóż…

Wystarczy! Już się nagłosowaliśmy.

Czas działać.

Dziękuję! Ależ nie trzeba.

Czemu nie powiedziałaś, że będziemy gościć tych śmierdzących socjalistów?

- Skwasiłbym więcej śmietany. - A co to za buc?

Nie, Bucek Mudman to mój świętej pamięci brat.

Smęć Panie nad jego duszą.

Ja jestem Icek Mudman. Witam.

To tylko mój mąż.

Twoja nędza wygląda znajomo.

- Pochodzimy z tego samego sztetla? - Nie, ja jestem nędznym miejskim Żydem.

To co robimy z tym Leninem?

Z Leninem? Mówisz o Władimirze Leninie?

No, o nim.

Bo ja serwuję kanapki Leninowi i jego towarzyszom

w biurze, gdzie nie mają żadnej straży.

Patrzycie na mnie z morderczym głodem.

Musicie coś przekąsić.

Przyrządzę wam coś do jedzenia.

Josh?

Jakbyśmy byli bliźniakami, nie? To mój syn.

Pokaż im sześciopak.

- Co ty. - No proszę.

Spójrzcie.

Można by prać na nich bieliznę.

Spokojnie. Usiądź.

Idź do kurnika pani Federoff i przynieś mi jedno idealne jajo,

z którego zrobię mój słynny jednojajeczny omlet.

- Dobrze. - Kocham cię, synu.

- Kocham cię. - Okej.

To wy tu sobie gadajcie, a ja idę narobić hałasu w kuchni.

Jednojajeczny omlet

I oto nasze wejście.

I może żytni tost

Ludzki mózg to najwspanialsza maszyna.

Pomogę wam ją zgłębić.

Dzień dobry.

Jestem Sigmund Freud,

a to mamaklasa.

Znaczy, MasterKlasa.

Pomogę wam zrozumieć nie tylko wasz umysł,

ale i to, co się za nim kryje.

- Wstydzisz się swojego małego penisa. - Chcę tylko rzucić palenie.

Rzucić palenie? Po co? Palenie jest zajebiste.

Otrzymacie też dostęp do nagrań z moimi pacjentami

opublikowanych bez ich zgody.

Narysowałem coś ciekawego.

To pani i ja.

Ale jako bakłażany.

Wyglądają jak penisy.

Chce pani przespać się ze swoim ojcem.

Nauczę was też sztuczek,

które pozwolą wam wyostrzyć zmysły.

Kurde!

- Słyszałeś o kokainie? - Nie. Co to?

- Zrobi z ciebie superludzia. - Pewnie.

To 477 lekcji o długości od 30 sekund do trzech dni.

Pomogę wam odkryć tajemnice ludzkiego umysłu

z dala od mojego mieszkania.

Otwórzmy restaurację.

- Kurwa, i to rozumiem. - Stary!

Nauczę was tego wszystkiego, serio!

Zapraszam do mojej masturbacji.

Znaczy, MasterKlasy.

To była tak zwana pomyłka Zygmunta.

Wracamy do „Wojny domowej”.

Gdzieś w Wirginii poszukiwania trwają dalej.

Nie idzie im za dobrze.

- Gdzie my jesteśmy, do białego diabła? - Zgubiliśmy się.

Czemu tak myślisz? Bo jesteśmy w jaskini?

Jak my tu trafiliśmy?

Co to za dźwięk?

Co to?

- Przeskakujemy? - Tak.

Wy najpierw.

- To grobowiec Granta? - Jeśli tak, to daliśmy ciała.

Generale Grant? Jest pan tu?

Ręce do góry.

To Harriet Tubman.

Jasne, Harriet Tubman.

Słynie z… wynalezienia tuby?

Jak tym debilom udało się nas zniewolić?

Stworzyła Kolej Podziemną.

Myślałem, że to tylko nazwa umowna, ale to najprawdziwsza kolej.

No, kolej.

Przeskoczyliście przez bramkę. Trzeba płacić.

Ile?

Niewolnicy nic, a wolni 20 dolców.

A jeśli mój wujek jest niewolnikiem?

Macie jakąś zniżkę dla członków rodziny?

- 20 dolców. - Okej.

To jedyny Andrew Jackson, jakiego lubię.

To miejsce jest wspaniałe. Sami je zbudowaliście?

Zbudowaliśmy większość infrastruktury w tym kraju.

Jesteś zdziwiony, że nas na to stać?

Nie, skąd. Możecie robić, co tylko chcecie.

To coś wspaniałego.

Boże. Co to za uczucie?

- Biała wina. - Aha.

- Pomożecie mi się jej pozbyć? - Nie.

No, niech sam się z tym ogarnie.

Tak jest.

Pociąg do Kanady będzie za trzy minuty.

Próbujemy dostać się do Rock Ridge.

Nie mogę powiedzieć czemu, bo to tajna…

Szukamy Granta i syna Lincolna, żeby zakończyć wojnę.

Wyglądacie na łebskich gości.

Więc powinniście wiedzieć, że Rock Ridge jest w przeciwnym kierunku.

No nie wiem.

Idziemy z prawej, więc…

Przejdźcie tędy na drugi peron i jedźcie linią R do Rock Ridge.

Byle nie na Florydę.

- Spadajcie. - Okej.

Jestem pani fanem.

Ale mówiłem szczerze o tym… A, nieważne.

I tak od dwustu lat.

Pociąg nam uciekł.

Bo musiałeś kupić sobie pizzę!

REWOLUCJA ROSYJSKA

Tymczasem w Moskwie.

Jestem Josh, syn Icka Mudmana.

Nie ma bata, żebyś był jego synem.

Poproszę jedno jajko.

Sam je sobie weź.

Gdy tam ostatnio weszłam, kogut odgryzł mi drugi palec.

A co stało się z pierwszym?

Sama zjadłam.

Pilnuj własnego nosa.

Hejka, tutaj wasza Anastazja. #OstatniaRomanowa.

Moja rodzina została zabita w trakcie rewolucji,

a ja chowam się tu przed wszystkimi. Z wyjątkiem was, moich fanów.

Założyłam nową markę lajfstajlową. Nazywa się Qrnik.

Powiedzcie, co o niej myślicie.

Klikajcie, gdakajcie, subskrybujcie. Wojna i pokój!

Przepraszam, kim ty jesteś?

Jestem księżna Anastazja, dziedziczka dynastii…

Znaczy, jestem ubogą łachmaniarą.

Nie, widziałem cię w gazecie.

Pomówienia, wszystkiemu zaprzeczam.

Nie widziałem piękniejszej kobiety.

A widziałem już ze 30 osób.

Z ciebie też niezłe ciacho.

I jesteś wysoki, ale nie jak jakiś zmutowany koszykarz.

Chyba się w tobie zakochuję.

Nie, to niemożliwe.

Cały kraj mnie poszukuje.

A ty jesteś Żydem.

Pewnego dnia

Świat przestanie nas oceniać Na podstawie charakteru

Dostrzegą tylko nasze piękno

I otworzą przed nami serca

Zapomną o przeszłości twej rodziny

I ujrzą piękną kobietkę

Zwrócą uwagę na twą mocną szczękę

A nie to, co masz z napletkiem

Pewnego dnia

Dzięki rewolucji

- Zapiszę się w historii świata - Dostrzegą moje piękno

Oczaruję wszystkich

- Moja pyszna marynata - Będą chcieli być ze mną

Przekonam do siebie Każdego artystę i myśliciela

Wyzbędę się zła

W końcu będę znów swe palce pożerać

Pewnego dnia, pewnego dnia

Może jutro

Nie da rady. Może pojutrze?

Mam wizytę u lekarza. Już przekładałam.

Robię mani-pedi i odwszawianie.

Mnie pasuje wtorek.

- A mnie nie. - Nie.

Może za tydzień. Albo za dwa.

Zaproszę was przez Żydmaila.

Napisy: Filip Bernard Karbowiak

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.