All language subtitles for Cyclops 2008.pol(1)

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian Download
cs Czech
da Danish
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian Download
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

T³umaczenie: MrGregorio >

Mówi³eœ, ¿e to skrót. Trzymaj¹c siê drogi, bylibyœmy ju¿ w Sentinum.

Zgubiliœmy siê.

Wcale nie. ChodŸcie za mn¹.

Spójrzcie tylko.

W pobli¿u musz¹ byæ myœliwi.

Nie widzê ¿adnego w pobli¿u.

A mo¿e pieczonego zaj¹ca na kolacjê?

Zabierzmy je.

Za owcze skóry zgarniemy niez³¹ sumkê w Sentinum.

Co to?

To tylko zwierzê.

To cyklop!

Zostaw to, Titusie! Niech sobie weŸmie.

CYKLOP

Z waszych min wnioskujê, i¿ z³e wieœci rozchodz¹ siê szybko.

Niepokoj¹ca strata, Cezarze.

Powinniœmy zakazaæ przewozu dóbr do czasu wyjaœnienia sytuacji.

To nie wystarczy, Casca. Cyklop wypowiedzia³ wojnê Rzymowi,

- zabijaj¹c naszych obywateli. - Mój siostrzeniec ma racjê.

Jedyn¹ decyzj¹, jak¹ mo¿emy podj¹æ to...

kogo wyœlemy za tym potworem?

Gdyby Livius, nasz niedawno zmar³y Przewodnicz¹cy Senatu,

by³by tu dzisiaj, udzieli³by nam takiej rady:

"Wyœlijcie najlepszego i najodwa¿niejszego ¿o³nierza."

"Wyœlijcie mojego syna Marcusa."

Dobry pomys³, Casca. Powiedz Marcusowi, ¿eby natychmiast zebra³ oddzia³.

- Przeka¿ê mu t¹ wiadomoœæ osobiœcie. - Dobrze.

Tak myœla³em, ¿e ciê tu znajdê.

Marcus!

Z rozkazu cezara Tiberiusa, masz natychmiast wyruszyæ

i poskromiæ cyklopa, który zaatakowa³ i zabi³ dwóch naszych kupców.

Naturalnie, Falco.

Chcesz, abym zaj¹³ siê tak¿e zamieniaj¹c¹ w kamieñ Meduz¹ w drodze powrotnej?

To nie s¹ ¿arty.

Gdzieœ tam grasuje cyklop. Zabi³ dwóch kupców i po¿ar³ ich.

Wiemy to od jednego z ocala³ych.

Od Menandera.

Od Menandera?

To znany k³amca.

Cyklop to historia opowiadana przez pijaków i nêdzarzy.

Te stwory zosta³y wybite dawno temu. Augustus wytêpi³ je co do nogi.

Nawet jeœli jeszcze jeden ¿yje, nie mo¿e zagroziæ Rzymowi.

Nie ty o tym decydujesz.

Sugerujê, abyœ zebra³ swoich ludzi.

NajwyraŸniej bêd¹ musieli ciê nieœæ.

Bêd¹ mnie nieœli tylko triumfuj¹cego do Rzymu.

Przeka¿ cezarowi Tiberiusowi moje pozdrowienie i pos³uszeñstwo.

Chyba nie mia³em przyjemnoœci pani¹ poznaæ.

Jestem Falco Maximilius.

- Flavia Corona. - Mi³o mi ciê poznaæ, Flavio.

S³ysza³em, ¿e by³aœ gwiazd¹ wieczoru u Cato Saturnalii.

Sam planujê mi³y wieczór.

Sympozjum.

Jak to robi³ Platon z najwybitniejszymi filozofami.

Tylko jedna kobieta jest zaproszona, by wyg³osiæ wyk³ad o sztuce mi³oœci.

Przy³¹czysz siê do nas, Flavio?

Oczywiœcie.

PrzyprowadŸ Tarquina. Ja zgromadzê resztê.

Wybacz, Marcusie. Tarquin zap³aci³ mi, za kilka miesiêcy wolnego.

Tobie? Jeœli chce odejœæ, powinien zap³aciæ mnie.

Mia³em ci je przekazaæ, ale po kilku drinkach...

- Twoje pieni¹dze. - Nie chcê pieniêdzy.

Chcê ludzi, wiêc znajdŸ go!

Ma sie natychmiast do mnie zg³osiæ.

Tak jest.

Staæ!

Menander nie k³ama³. Cyklop ich po¿ar³.

Tylko to by³o prawd¹.

Twierdzi³, ¿e cyklop ich zaatakowa³, gdy szukali skrótu.

Myœlê, ¿e zobaczy³ ich, jak próbowali ukraœæ jego strawê.

S¹ te¿ owce. Pewnie je te¿ chcieli pojmaæ.

Pewnie gdzieœ tu siê czai.

- Wys³aæ zwiadowców? - Nie.

Wyp³oszymy go.

Staæ!

- Za³ó¿cie p³aszcze na zbroje. - Tak jest.

Do ataku!

Namierzyæ cel!

Ognia!

Mocno naci¹gnijcie.

Nie!

Nie rozkaza³em go zabiæ.

Wed³ug rozkazów mieliœmy go poskromiæ.

Zgadza siê. Zamierzam zabraæ bestiê do Rzymu w ³añcuchach.

Pokazaæ wszystkim, ¿e Marcus Romulus poskromi³ cyklopa.

Tarquin, przynieœ ³añcuchy.

Severusie!

Nie!

Wycelujcie w³ócznie w jego oko!

Zakujcie go w kajdany i zawi¹¿cie mu opaskê na oko.

Do Rzymu!

Jest ma³y problem.

Saragosa skar¿y siê, ¿e zamówi³ dwa lwy i dwa tygrysy na igrzyska,

ale cyklop zaatakowa³ karawanê, podró¿uj¹c¹ z Kartaginy.

Ponoæ rozerwa³ zwierzêta na strzêpy i je po¿ar³.

Co za bestia!

- Co to jest? - Cena za zwierzêta.

Saragosa oczekujê, ¿e za nie zap³acê?

Zabito je na rzymskiej drodze.

Zjedzmy coœ.

Kim jesteœ? Kto ciê przys³a³?

To syn Julii, wujku. Julii, twojej zielarki.

Wiem, kim ona jest.

Nie podkradaj siê tak do mnie.

Matka ci tego nie mówi³a?

Nie?

Jeœli nie ufam potakuj¹cym,

to co wed³ug ciebie pomyœlê sobie o cz³owieku, który odpowiada twierdz¹co i przecz¹co

na to samo pytanie?

Bardzo sprytne z twej strony. Ka¿ê go wych³ostaæ i odes³aæ.

¯eby ktoœ go nastawi³ przeciwko mnie? Nie, Falco.

Jest taki g³upi, ¿e móg³by byæ niebezpieczny.

Mo¿e i jest g³upi, ale jest te¿ synem Julii,

a ona jest wiern¹ i oddan¹ s³u¿¹c¹.

A kim jest jego ojciec?

Tego nie mo¿emy byæ pewni.

Dok³adnie.

Rozbudowujesz swoj¹ rezydencjê?

Tylko ma³y dodatek.

Nic wystawnego, bior¹c pod uwagê trudne czasy.

Oczywiœcie.

Ka¿ ch³opaka aresztowaæ za napaœæ na mnie

i sprzedaj go nadzorcy.

Dziewko, wiêcej wina.

Precz.

Chwila.

Chwila.

WejdŸ.

Najwy¿sza pora na jego przybycie.

Pozb¹dŸ siê dziewczyny.

Upewnij siê, ¿eby niczego nie ukrad³a.

Cletusie!

Masz szeœæ miesiêcy opóŸnienia i przekroczy³eœ bud¿et o 20,000 denarów.

Podaj mi jeden powód dla którego nie mia³bym ciê zat³uc

i ukrzy¿owaæ na œrodku Forum, aby ka¿dy móg³ ciê poogl¹daæ.

Tysi¹ckrotne przeprosiny, Vizierze. Z powodu wojny z Hunami

ciê¿ko dostaæ dobrych niewolników. Podwoje starania.

Wszyscy, w³¹cznie z samym Tiberiusem wiedz¹ o moim remoncie z powodu twego lenistwa.

Spiesz siê zanim stracê cierpliwoœæ.

Niezdarny staruchu.

To za stratê czasu dwóch ludzi.

Cletusie.

Nie b¹dŸ g³upcem.

Zostaniesz stracony.

Wracaj do pracy.

Barbara, przynieœ rozgrzany prêt!

Farmerze!

Wypalaj.

Julian.

Szybciej, ch³opcze!

Przygotuj go.

Wszyscy odpowiadamy tu na s³owo "ch³opcze",

ale jesteœ Julian,

a ja Gordian.

Za³ó¿ to.

Nie widzê Marcusa.

Jeœli poskromi³by cyklopa, prowadzi³by oddzia³ triumfuj¹c.

Stra¿nik.

Przeka¿ cezarowi z³e wieœci.

Marcus Romulus zawiód³.

Ruszaj!

Zatrzymaj stra¿nika, bo wyjdê na g³upca. Biegiem!

Flavio.

Co robisz?

Idê zobaczyæ, co Marcus ma pod tym nakryciem.

Mo¿e cyklopa?

Obywatele Rzymu!

Powróci³em!

I przywioz³em ze sob¹ bestiê, która terroryzowa³a nasze ziemie!

Dajê wam!

Cyklopa!

Zmykajcie.

Moje gratulacje, Marcusie.

Dobrze siê spisaliœcie.

Dziêki tobie

kolejnego wroga Rzymu zakuto w ³añcuchy.

Tak.

Mam tylko jedno pytanie.

Dlaczego twój zastêpca, jako pierwszy wkroczy³ do Rzymu?

Wys³a³em go pierwszego, by eskortowa³ poleg³ych towarzyszy,

aby nale¿yty honor i szacunek trafi³ do nich.

Wiedzia³em, ¿e gdy t³um zobaczy mnie, jak wprowadzam cyklopa do Rzymu,

bêdzie to wygl¹da³o jak cyrk.

I tak te¿ siê sta³o.

W takim razie chwalê ciê i awansuje

do rangi trybuna.

Dziêkujê, cezarze.

Tradycja nakazuje nagrodê w ziemi. Skromn¹ posiad³oœæ, jako nagrodê.

Otrzyma³eœ w³aœnie rangê trybuna i masz czelnoœæ prosiæ o wiêcej?

Proszê o to co mi siê nale¿y i co nakazuje tradycja.

Ale jeœli mam byæ szczery, wola³bym ziemiê zamiast tytu³u.

Cezar Tiberius nagradza wedle swojej woli.

Co cezar daje, mo¿e te¿ odebraæ.

Nie dostaniesz posiad³oœci, ani awansu.

Odmaszerowaæ.

Centurionie.

Ustalmy menu na przyjêcie.

Zwyciêstwo Rzymu nad cyklopem wymaga dzika na g³ówne danie.

- Po³owê. - Co?

Dzika przekrojonego wzd³u¿. Podaj jedn¹ czêœæ, drug¹ przechowaj.

- Nie uwa¿asz tego za œmieszne? - S³ucham?

Po³ow¹ dzika wszystkich nie nakarmimy.

W takim razie podziel goœci. Wysokich rang¹ podejmij w jadalni.

Ni¿szych rang¹ w aneksie. Tym drugim podaj jajka i warzywa.

Umieœæ Marcusa z ni¿szymi rang¹.

Cyklopie! Ani drgnij.

- Powstrzymaj go, cezarze. - Wstrzymaj siê!

Nie zabijaj tego stwora.

Chyba by³ g³odny.

Masz racjê. ZnajdŸ rzeŸnika. Powiedz, ¿eby przyniós³ miêso.

Najwiêksze miêsiwa, jakie ma.

Dlaczego chcia³eœ, ¿ebym uratowa³ tego stwora?

Mam pomys³, który pomo¿e ci zaoszczêdziæ na igrzyskach.

Naprawdê?

WprowadŸ cyklopa na arenê.

Bêdê musia³ zap³aciæ gladiatorom, ¿eby z nim walczyli.

Nie, jeœli wystawisz go przeciwko nikczemnym przestêpcom Rzymu.

Bêdzie znacznie zabawniej od zwyk³ej egzekucji

i spodoba siê ludziom.

Dobry pomys³, Falco.

Zacznijmy od najgorszych. Niewolnicy Cletusa.

- Ale oni buduj¹ moj¹ rezydencjê. - £atwo ich zast¹piæ.

Uwa¿asz, ¿e w Rzymie brakuje niewolników?

- Nie zgadzasz siê ze mn¹? - Nie, cezarze.

- Zatem niewolnicy Cletusa. - Dobrze.

Mamy nowe rozkazy.

Chc¹, aby zg³odnia³.

- Widzisz Barbarê? - Nie.

Zamknij siê.

Stra¿niku!

Stra¿niku!

- Czego chcesz? - Gdzie nasz chleb?

Powiedz Cletusowi, ¿e jeœli nie zjemy nie bêdziemy pracowaæ.

On ma to gdzieœ.

Barbara?

Barbara!

Tak?

Do dzie³a.

Oczywiœcie.

Wy¿ej.

Wy¿ej.

Wy¿ej i mocniej.

Barbarzynko.

Chcesz ostrej zabawy?

Mam ciê sponiewieraæ?

Niewolnicy nic nie jedli.

Mam im zanieϾ chleb?

Nie.

Bêd¹ zbyt s³abi, by pracowaæ.

Nie bêd¹ musieli.

Barbaro?

Stój.

- Gordian. - Nie gadaæ!

Najwiêkszy zostawi³am dla Gordiana.

- Dlaczego? - Dzisiaj s¹ jego urodziny.

Ostatnie.

Niech siê nacieszy.

Co to jest?

Lisy mi³osny od Barbary?

Ona nie umie pisaæ.

- Rysowaæ te¿ nie. - Wiadomoœæ jest wyraŸna.

Zostaniemy wrzuceni na arenê.

Nasz¹ jedyn¹ nadziej¹ jest ucieczka.

Zamknij siê, jednooki ³achudro.

Tak myœla³em.

Wiêcej szczeka, ni¿ gryzie. Im wiêkszy, tym gorzej.

Polej.

O mój Bo¿e!

SprowadŸ wojsko.

Powiedz im, ¿e cyklop uciek³ i morduje ludzi.

Barbara!

- A ty gdzie? - Cyklop uciek³.

Morduje i po¿era ludzi.

Dobra robota. Biegnij do domu i zostañ w œrodku.

Spróbuje uciec z miasta.

Powiadom stra¿e przy bramie.

Rozdzielimy siê.

Przeszukasz wschodnie okolice Œwi¹tyni Jowisza. Ja zbadam zachodni sektor.

Trzymaj ludzi z dala od ulic.

Nie chcê, ¿eby jeszcze ktoœ zgin¹³.

Reszta za mn¹!

Barbara.

PodejdŸ. Nie ma siê czego baæ, chyba ¿e mnie ok³amujesz.

Cofnij siê!

Cofnij siê!

Otwieraj szybko!

Otwórz drzwi!

WpuϾ mnie!

Ruszaæ siê!

Teraz mamy szansê. ¯o³nierze goni¹ za cyklopem.

Jeœli ktoœ nas zobaczy, sytuacja wygl¹da tak.

Jestem waszym w³aœcicielem, prowadz¹cym was w bezpieczne miejsce z dala od cyklopa.

Kolumna naprzód!

£ucznicy!

Staæ!

£ucznicy, przyci¹gnijcie balistê!

Cyklopie, poddaj siê albo giñ!

Ognia!

Jeszcze dycha. Mam go zabiæ?

Nie.

Cezar Tiberius zakaza³.

Tylko tym razem dobrze go zamknij.

Tak jest.

Nie.

Cyklopie. Nie.

Ju¿ nigdy st¹d nie uciekniesz.

Tiberius ciê wzywa. Jest powstanie niewolników.

Ostrzega³em was.

Marcus bêdzie w stra¿y, bêd¹ przypadki niekompetencji.

Od teraz s³uchacie mnie.

Zapamiêtajcie to.

Najgorsze mêty.

Niewolnicy skazani za zbrodnie przeciwko swoim panom,

skazani na ciê¿k¹ pracê zamordowali mojego zadzorcê Cletusa,

gdy przyniós³ im dodatkowy chleb z dobroci serca.

Znaleziono bochenki na wiêziennej pod³odze nasi¹kniête krw¹.

Rozp³atali mu gard³o jego w³asnym kluczem.

Wzywa³eœ mnie.

Mam nadziejê, ¿e tym razem szczelnie zamkn¹³eœ swojego wiêŸnia.

Niewolnicy nie uciekliby z miasta, gdyby garnizon nie zajmowa³ siê

ponownym pojmaniem cyklopa.

Prawdê rzek³eœ.

Nie ma czasu do stracenia.

Ty i Marcus macie natychmiast pojmaæ tych niewolników.

Nie oka¿cie ¿adnej litoœci.

Nie cackajcie siê z nimi, ale przywieŸcie tyle ¿ywych, ile siê da.

Chcê, aby ca³y Rzym patrzy³, jak zdychaj¹ na arenie.

Jeszcze jedno:

Skoro Marcus zosta³ zdegradowany, ty Falco bêdziesz przewodzi³ zbrojnym.

Marcus bêdzie wype³nia³ twe rozkazy.

IdŸcie i zas³u¿cie na miano bohaterów.

Zapewne kieruj¹ siê do portu, wierz¹c, ¿e Grecy zabior¹ ich na statek.

Mo¿e s¹ du¿o sprytniejsi, ni¿ ci siê wydaje.

Mogli udaæ siê do Galii.

Czekaj na rozkaz!

Czekam.

Za mn¹.

Tam s¹.

S¹ daleko od drogi do portu.

Gdybyœ by³ zbieg³ym niewolnikiem, poszed³byœ rzymsk¹ drog¹?

To proste. WeŸmiemy ich w kleszcze.

Wstawaj, Julian. Poradzisz sobie.

Do ataku! Za mn¹!

Spokojnie, tygrysico.

Pierœcieñ Cletusa.

To ty go zabi³eœ.

Stra¿.

Ukrzy¿ujcie go.

Zakuæ j¹ w ³añcuchy.

Poœpiesz ich.

Gordian? Stój!

Uwolni³em ciê.

Nie uda³o mi siê.

Próbowa³em uprawiaæ na nieurodzajnej glebie.

Susza i d³ug.

Wierzyciele mnie sprzedali.

- Nie zas³ugujesz na to. - Co ty robisz?

By³ moim niewolnikiem.

Uwolni³em go raz, uwalniam znowu. Nie jest przestêpc¹.

Zabi³ mojego nadzorcê i wywo³a³ bunt niewolników.

Znalaz³em jeszcze jednego. Udawa³ nieboszczyka.

Julian. Chroni³em ciê przed cezarem,

a ty okaza³eœ mi wdziêcznoœæ przy³¹czaj¹c siê do powstania.

- Gordian nie zabi³ Cletusa. - K³amca!

Tiberius mia³ racjê. Zatopi³byœ nó¿ w kogokolwiek z nas, gdybyœ móg³.

Szkoda marnowaæ takiego wspania³ego krzy¿a.

Gdy wrzuc¹ go na arenê w objêcia cyklopa,

bêdziesz ¿a³owa³, ¿e nie pozwoli³eœ umrzeæ mu na krzy¿u.

Wygl¹da na dobrego wojownika.

Zabierzcie go i dostarczcie do kwater gladiatorów.

Resztê wtr¹ciæ do lochów.

Co do ciebie.

Jesteœ aresztowany.

Za niewype³nianie rozkazów prze³o¿onego

i Tiberiusa.

Naprzód.

Marcus Romulus.

Centurion.

Odmówi³eœ wykonania rozkazu Falco, twojego prze³o¿onego,

celowo uwalniaj¹c mordercê Cletusa i przywódcê powstania niewolników.

Dopuœci³eœ siê zdrady.

Zdrada jest karana œmierci¹.

Jednak¿e, honoruj¹c zas³ugi twego ojca dla Rzymu, zezwalam ci wybraæ karê:

Zdziesi¹tkowanie twoich ¿o³nierzy.

Lojalni, wyst¹p.

Pozostali, zabiæ ich na rozkaz.

Albo zg³osiæ siê na ochotnika i zostaniesz gladiatorem.

Zg³aszam siê na ochotnika.

Moi ludzie nie pope³nili przestêpstwa.

Skoro nie pozwalasz mi walczyæ, jako ¿o³nierz bêdê walczy³ na arenie.

Bêdziesz.

Zaczynasz od jutra.

Na Igrzyskach.

Ca³¹ grupê?

Czekaj!

Czekaj!

Rozkuj j¹.

Spójrz na mnie.

Cletus u¿ywa³ ciê przy budowie?

Nie, gotowa³am mu.

Potrafisz zaostrzyæ apetyt.

S³uchajcie!

Zdj¹æ mu wiêzy.

Miecz.

Zabierzcie go.

Odwróæ siê.

Mamy wystarczaj¹co du¿o ludzi dla cyklopa,

ale przyda³aby mi siê dziwka dla gladiatorów.

Bardzo dobrze. Zabraæ j¹.

Wszystko przygotowane na jutro?

- Tak. - Dobrze.

Przynios³em spis aktualnych wydatków.

Co to jest?

Ca³e jagniê dla cyklopa? Dlaczego go karmimy?

Zjada stra¿nika, jeœli nie dostanie.

- ZnajdŸmy mu jakieœ tañsze miêso. - Nie ma sprawy, wujku.

Obywatele Rzymu.

Witajcie na najlepszych, najwiêkszych, najbardziej widowiskowych walkach gladiatorów,

jakie kiedykolwiek stworzy³ nasz wspania³y cezar Tiberius!

Trzy dni potyczek na œmieræ pomiêdzy najodwa¿niejszymi gladiatorami.

Trzy dni!

- Zaczynajcie! - To nie wszystko.

Arogancki ³achudra.

Widzieliœcie ludzi rozszarpywanych przez tygrysy.

Widzieliœcie ludzi po¿eranych przez lwy.

Ale teraz po raz pierwszy

zobaczycie ludzi, którzy stan¹ naprzeciwko najbardziej przera¿aj¹cego drapie¿nika,

wiêkszego od jakiegokolwiek cz³owieka.

Przepe³nionego waleczn¹ furi¹,

legendarnego, jednookiego cyklopa!

Na pocz¹tek, niewolnicy.

Jaki bêdzie ich los? Powieszenie?

Ukrzy¿owanie?

Czy cyklop?

- G³oœniej! - Cyklop!

Cyklop!

Kieruj¹c siê uczciwoœci¹ i szczodroœci¹ nasz cezar, postanowi³ daæ niewolnikom szansê walczyæ.

Dostan¹ jeden miecz i jedn¹ tarczê.

Wprowadziæ cyklopa!

Nie obawiajcie siê obywatele, cyklop nigdy nie odgryza wiêcej, ni¿ mo¿e przerzuæ.

Proszê, zostañcie na miejscach.

Nasz szczodry cezar zgodzi³ siê obdarowaæ obywateli kuponami na darmow¹ strawê podczas przerwy.

Staæ go na to?

Z czego siê œmiejesz?

Co on powiedzia³?

Powiedzia³, ¿e to wspania³y pomys³.

To kosztowa³o ciê tak niewiele, a dla nich to du¿o znaczy.

Gordian. Wina?

Usi¹dŸ proszê. Teraz jesteœmy równi.

Równi? Nie.

Urodzi³em siê niewolnikiem, skazanym na œmieræ niczym przestêpca.

Ciebie skazali na zostanie gladiatorem, poniewa¿ próbowa³eœ mnie chroniæ.

Powinienem zwerbowaæ ciê do wojska zamiast uwalniaæ ciê, byœ uprawia³ rolê.

Przynajmniej mam szansê walczyæ o ¿ycie, w odró¿nieniu od innych niewolników.

Próbowaliœmy uciec, poniewa¿ mieliœmy umrzeæ na arenie.

Mo¿e uciekniemy naszemu przeznaczeniu.

Nie jesteœmy z powodu przeznaczenia. Jesteœmy tu z powodu Tiberiusa.

Najlepsze kap³anki ze Œwi¹tyni Wenus s¹ do waszych us³ug.

Barbara!

Próbowa³a nam pomóc. Ostrzeg³a nas.

Ja j¹ wezmê.

Lubiê narowiste.

Walka z niewolnikami i barbarzyñcami ju¿ ci nie wystarcza,

wiêc swój wolny czas spêdzasz na arenie?

To nie by³ mój wybór.

Mianowano mnie gladiatorem, w ramach kary za zdradê.

Co zrobi³eœ?

Falco próbowa³ ukrzy¿owaæ Gordiana za przestêpstwo, którego nie pope³ni³.

Postanowi³em go uwolniæ.

Barbara, tak?

Piêkne imiê.

Oznacza dzikoϾ i prymitywnoϾ.

Dla mnie dumê i odwagê.

Nigdy nie widzia³em, ¿eby kobieta tak walczy³a.

Nie mia³am nic do stracenia.

Wola³am umrzeæ walcz¹c o wolnoœæ,

ni¿ umrzeæ na arenie rozdarta przez cyklopa ku uciesze rzymian.

Ja walczê, by zwyciê¿yæ.

- Mam byæ twoj¹ nagrod¹? - Nie nagrod¹.

Moim sojusznikiem.

Przeciwko Tiberiusowi i Falco.

Obywatele, przygotujcie siê na drugi dzieñ Igrzysk.

Specjalne obwieszczenie.

Marcus!

Ostatniego dnia Igrzysk,

dwóch nowych gladiatorów...

Do zobaczenia wieczorem.

Marcus i Gordian zmierz¹ siê w pojedynku na œmieræ i ¿ycie.

Stawiam na tego przystojniejszego.

- Na którego? - Tego z sieci¹.

Ju¿ po nim.

¯ycie!

Specjalne obwieszczenie.

Ostatniego dnia Igrzysk,

trzy pary gladiatorów bêd¹ walczyæ na œmieræ i ¿ycie.

Nasz ³askawy cezar Tiberius orzek³, i¿ zwyciêscy gladiatorzy

otrzymaj¹ wolnoœæ!

Uwolniæ Marcusa!

Pora, byæ uda³a siê do domu. Moja stra¿ ciê zaprowadzi.

Mogê zamieniæ z tob¹ s³ówko?

Przestraszy³aœ mnie, Flavio.

Jesteœ rozs¹dnym cz³owiekiem i potrzebujê twej pomocy

w bardzo poufnej sprawie. To ma zostaæ miêdzy nami.

Rozumiesz?

Przysz³aœ do w³aœciwego cz³owieka.

Cokolwiek to jest powiedz mi. Nikomu nie zdradzê twych zamiarów.

Przy okazji, dobrze przygotowa³eœ tegoroczne Igrzyska.

Dziêki tobie ludzie wyg³aszaj¹ peany na czêœæ Tiberiusa

a ja dopilnujê, aby Falco mu to przekaza³.

Jesteœ nad wyraz wspania³omyœlna, Flavio.

Masz now¹, piêkn¹ niewolnicê o d³ugich w³osach, która towarzyszy gladiatorom.

Wiem, o któr¹ ci chodzi. Wybra³em j¹ osobiœcie.

Przysz³am j¹ po¿yczyæ.

Jesteœ zainteresowana jej us³ugami?

Nie osobiœcie. Falco mnie przys³a³.

Falco.

Znudzi³a mi siê nowa zabawka? Bardzo mi przykro.

Niepotrzebnie. Nie jest tak jak myœlisz.

Mówisz, ¿e ciemnow³osa niewolnica przyci¹gnê³a uwagê...

Nawet o tym nie myœl.

Ale¿ nie.

Gdzie Barbara?

Jesteœcie gladiatorami, czy tchórzliwymi dzikusami?

Torturujecie go, gdy nie mo¿e siê broniæ?

Karmicie go gorzej, ni¿ psa?

To kanibal.

G³odz¹, ¿eby mia³ wiêkszy apetyt na arenie.

Przynieœ miêso.

Reszta, wracaæ do kwater.

Mo¿esz iœæ.

Cyklopie.

Miêso.

Miêêêsoo.

Miêêêsoo.

Wiêcej?

Wiêcej miêsa?

Gdzie by³aœ?

Czeka³em ca³¹ noc, jak g³upiec.

Wysoko urodzony po mnie pos³a³. Nie mia³am wyboru.

Kto? Falco?

- Umrze. - Nie Falco. Flavia.

Chce pomóc. Jest po twojej stronie.

Wierz mi, Flavia stoi tylko po swojej stronie.

Zbyt nisko j¹ cenisz.

Wykorzystuje sytuacjê, by dowiedzieæ siê, co planuj¹ Falco z Tiberiusem.

Porozumiewa siê z tob¹ przeze mnie, bo nie œmie ryzykowaæ bezpoœredniej rozmowy.

Mów dalej.

Falco nagabuje Tiberiusa, aby og³osi³ go swoim nastêpc¹.

Tiberius czuje siê zagro¿ony, poniewa¿ zaczynasz byæ zbyt popularny.

Szczêœcie odwraca siê od niego.

Obawia siê buntu i przywrócenia republiki.

Zawsze by³ paranoikiem.

Mój ojciec te¿ by³ dla niego zagro¿eniem.

Mo¿e, ale Flavia mówi, ¿e ludzie ciê podziwiaj¹.

Jesteœ synem wielkiego polityka.

Jesteœ cz³owiekiem, który pojma³ cyklopa.

Jesteœ bohaterem areny.

W razie powstania pójd¹ za tob¹.

S³ysza³eœ ich.

Chc¹ ciê uwolniæ.

Bêdê walczy³ o wolnoœæ, ile si³ w ramionach.

Jutro, jeœli dopisze ci szczêœcie, bêdziesz mia³ szansê wygraæ wolnoœæ.

Tak, ale cen¹ jest zabicie innego gladiatora albo cyklopa.

Flavia mówi, ¿e Tiberius nigdy nie uwolni cyklopa.

Gdy znudzi siê ludziom, zostanie stracony.

Jak¿e nieprzewidywalne s¹ oklaski t³umu, Falco.

Na pocz¹tku Gordian by³ bohaterem, teraz Marcus jest ich ulubieñcem.

Wo³aj¹, by go uwolniæ? Jak to wyt³umaczyæ?

Na targowisku gadaj¹, ¿e gladiator Marcus to ten sam centurion

który pojma³ cyklopa.

Napij siê, wujku.

Wiadomoœci z frontu nie s¹ dobre.

Z którego?

Ze wszystkich.

Legiony walcz¹ce w Pannonii ¿¹daj¹ takiej samej zap³aty, jak gwardia pretoriañska,

Wybuch³ te¿ bunt w Germanii.

Te¿ chc¹ wiêcej pieniêdzy?

Gorzej.

Stracili wiarê w ciebie.

Uwa¿aj¹, ¿e zbytnio rozci¹gasz wojsko.

Poddaæ ich torturom. To poka¿e im, jak potrafiê rozci¹gaæ.

Powinieneœ wiedzieæ jeszcze jedno.

Chodz¹ s³uchy, ¿e Forum wielbi bohaterskiego Marcusa.

Kto lepiej, ni¿ Marcus przeprowadzi zamach stanu?

Ma poparcie ludu i po³owy armii.

Po trzykroæ zwiêkszyæ moj¹ ochronê na jutrzejszych Igrzyskach.

Czekaj!

Co z Marcusem?

Zajmê siê nim.

Cyklopie.

- Miêso. - Miêso.

Zgadza siê.

Miêso.

Miêêêso.

Cyklopie.

Jutro.

Bêdê walczy³.

Jeœli zwyciê¿ê,

bêdê wolny.

Miêso.

Walka!

Zabijanie!

Zwyciêstwo! Wolny.

- Miêso. - Nie.

¯adnego miêsa.

Wolny. Wolny.

Miêso.

Cyklopie.

- Wolny. - Wolny.

- Wolny! - Nie.

Cyklop nie wolny.

Ja wolny.

Cyklop nie wolny.

Nigdy, niewa¿ne ilu zabije.

- Wolny. - Nie.

Nigdy.

Obywatele Rzymu.

Cezar Tiberius.

Dowódca naszej niezwyciê¿onej armii dedykuje ostatni dzieñ Igrzysk wam.

Szlachetni rzymianie.

Nagradzacie odwagê i zwyciêstwo na arenie wspania³ym darem wolnoœci.

Przemówiliœcie i cezar was wys³ucha³.

Zgodnie z waszym ¿¹daniem,

trzy pary gladiatorów wybrane drog¹ losowania,

bêd¹ walczyæ na œmieræ i ¿ycie.

Zwyciêzcy otrzymaj¹ wolnoœæ.

Attilicus przeciwko Pompeii.

Obstawiajcie na przegranego i zwyciêzcê.

Attilicus przeciwko Pompeii.

Losowanie walcz¹cych nie ma sensu.

Pompeii i Attilicus s¹ Ÿle dopasowani. Ta walka skoñczy siê momentalnie.

Powinni wystawiæ zwyciêzców ostatnich walk przeciw sobie.

Przepraszam, Gordian.

Chcia³bym wiedzieæ, czy mam szansê wywalczyæ sobie wolnoœæ.

Musz¹ pozwoliæ ci walczyæ.

Flavia powiedzia³a, ¿e jeœli ci nie pozwol¹ ludzie siê rozgniewaj¹.

Zabiæ!

Attilicusie, od dzisiaj, nie jesteœ ju¿ gladiatorem, ale wolnym Rzymianinem.

Cezar wrêcza ci ten drewniany miecz.

Nastêpna para gladiatorów to...

Gordian

i...

Gordian przeciwko...

Gordian przeciwko Goldoni'emu

Sycylijczykowi.

Karz mu biegaæ i zmêcz go.

Jest szybki, ale ty jesteœ szybszy.

Do trzech razy sztuka.

Wywo³aj¹ ciê na nastêpny pojedynek. Wiem to.

Spotkamy siê ponownie, jako wolni ludzie.

Gordian otrzyma wolnoϾ!

Obywatele.

Ostatnia walka do szlachetnej œmierci...

lub wspania³ej wolnoœci...

rozegra siê pomiêdzy...

Marcus moi przyjaciele.

Wezwijcie Marcusa na arenê.

SprowadŸcie Marcusa na arenê.

Marcus przeciwko...

cyklopowi.

Marcus przeciwko cyklopowi!

Otworzyæ wrota.

Przerwaæ walkê.

Drodzy Rzymianie.

Podzielam wasze oburzenie.

Quintusie Maximiliusie,

ty jesteœ odpowiedzialny za Igrzyska.

Jesteœmy barbarzyñcami, którzy czerpi¹ przyjemnoœæ z rzezi?

Nie. Chcemy godnych przeciwników, dobrze dopasowanych.

Bez tego ani zwyciêstwo ani œmieræ nie maj¹ znaczenia.

Cyklop ma wzrost dwóch mê¿ów.

Dlatego nie pozwolê Marcusowi walczyæ z nim w pojedynkê.

Przynieœcie mi szkatu³kê.

Kolejny gladiator wybrany drog¹ losowania bêdzie walczy³ przy boku Marcusa.

Teraz lepiej.

W ostatniej walce zmierz¹ siê...

Cyklop z Marcusem i...

najbardziej okrutny i dziki barbarzyñca, jakiego z³apano ¿ywcem!

- Bierz broñ! - Drog¹ losowania?

Za kogo oni nas bior¹? Wszystko zosta³o ukartowane.

Pozwolimy, ¿eby usz³o im to p³azem?

- Otworzyæ wrota! - Przerwaæ walkê!

Wprowadziæ cyklopa!

Uwolniæ Marcusa!

Cyklopie!

Tutaj!

Musimy im pomóc.

Jesteœ ze mn¹?

Teraz jest dobra chwila.

Otwórz wrota!

Wolny!

Wolny!

Wolny!

Zabij go i bêdziesz wolny.

Nie! Cyklop nie wolny.

Wolny!

- Zabij go. - Wolny!

Na co czekasz?

Nigdy wolny!

Zabij go!

Gordianie, topór!

Tiberiusie!

Twoja tyrania dobieg³a koñca.

Zajmij siê tym.

Tak, wujku.

Flavia, do domu.

Stra¿e, zabijcie cyklopa.

Zabijcie go!

Ty! Wezwij kohortê.

ChodŸcie za mn¹!

Naprzód!

Wolny!

Wolny!

Uwa¿aj, cyklopie!

Bestia jest martwa!

Bestia ¿yje,

ale nie na d³ugo.

Nie ¿yje.

Rzymianie!

Jesteœmy wolni!

Niech ¿yje Republika!

T³umaczenie: MrGregorio >

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.