All language subtitles for 13.Geboden.S01E01

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified) Download
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American) Download
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Tu Peter.

Tak, już jadę!

- Wszyscy są w temacie? - Tak.

Powodzenia.

POLICJA

Wyrzuć papierosa i wsiadaj.

Cześć.

Peter.

Jazda.

- Policja. - Ręce do góry!

Łapy wysoko!

Na kolana! Na glebę!

Odwrócić się!

Na kolana!

Daj ręce.

- Sytuacja opanowana. - Świetnie.

Leżeć.

Wstawać powoli.

POLICJA

Łapy przy sobie, bo was pozabijam.

Nie dotykaj mnie.

- Chwila. - Łapy precz!

W porządku. Ja się nim zajmę.

Nigdzie nie idę.

Pierdol się!

Zabiję cię, wszawy psie!

- I twoją starą. - Idziesz!

Masz moje papiery?

Tymczasowy meldunek.

Kiepsko.

Chcę mieć stały.

Przyglądamy się sprawie.

- Czyli? - Cierpliwości.

Zgoda, ale nie za długo.

Moja rodzina czeka.

W Bułgarii jest groźnie.

Wszystko się ułoży. Nie trać wiary.

Chyba nie mam wyboru.

Zgłodniałem, a jestem goły.

- Dostałeś wczoraj 50 euro. - Wiem.

Wydałem na SMS-y do ciebie.

Inaczej tamci kolesie byliby już w Bułgarii.

Dobra.

Będziesz wkrótce potrzebny.

Odbieraj.

Hristo?

Dzięki.

Witam.

Mamy tu dzień otwarty czy co?

Liesy jest w swoim żywiole: rozmawia z prasą.

- O wczorajszym nalocie? - Tak.

Już trzy razy się dziś przebierała.

Musimy robić konferencję z byle powodu?

Ona lubi kamery.

Peter, Simon...

Co za baran!

Czego oczekujesz, Peter?

Mam zwolnić Marnixa?

Nie. Chcę tylko znowu być partnerem Simona.

Znamy się na wylot.

Pracowaliśmy już razem.

Przez rok cię nie było.

A teraz stawiasz żądania.

Przeszedłeś na emeryturę.

Marnix potrzebuje Simona.

Nie sądzisz?

Myślę, że Simon nie potrzebuje Marnixa.

Którą wybrać?

Jak Boga kocham!

OSTATNIE POŁĄCZENIA

Komisarz Devriese? Tu Vicky Degraeve.

Ja...

starałam się, ale...

dłużej nie dam rady.

Mam już dosyć.

Nie przemyślałam tego.

Nie.

Jasne.

Dziękuję.

Chodzi o wschodnioeuropejski gang,

który obserwowaliśmy od miesięcy.

Wczorajsza akcja była owocem

udanej współpracy różnych wydziałów policji.

Przywódcy zostali aresztowani i są przesłuchiwani.

Oby jak najszybciej stanęli przed sądem.

Trzymaj się!

Komisarz Dujardin?

- Na górę i w prawo. - Dziękuję.

Z jednostki specjalnej.

- Dziewczyny nie mają tam lekko. - Miałam to gdzieś.

Przed wypadkiem.

Nie chodzi o pracę. Przeszłam rekonwalescencję.

Ale nadal bolą mnie plecy.

Chciałam odejść, ale może...

się przydam.

A jeśli nie?

Odejdę.

Nie brzmisz przekonująco.

To ma być argument?

- Kiedy był ten wypadek? - Dwa lata temu.

Naprawdę chcesz odejść ze służby?

A mam wybór?

Podziękuj szefowi za rekomendacje.

Kiedy zaczniesz?

Mamo!

Walnęli mnie piłką w twarz i się śmiali.

Przestań marudzić.

Zabiorę dzieciaki do komisariatu.

Mamy dla nich specjalną celę.

Złap lepiej gnojka, który włamuje się do skrzynek pocztowych.

Właściciel budynku ma to gdzieś.

ZEPSUTA

Chryste...

- Chodź! - No już.

Coś się zmieniło, panie i panowie.

Coś między mną a paniami.

Dotąd nikt nie zwracał na mnie uwagi.

Dla pań byłem niewidzialny.

Teraz jest inaczej.

Powiem więcej.

Mówią, że je przerażam.

Że się mnie boją.

A ponieważ na co dzień mam serce na dłoni,

nie wyprowadzam ich z błędu.

Lubię straszyć.

Ale nie jak sfrustrowany nastolatek, który nęka białe kobiety,

bo matka nie pozwoliła mu jechać do Syrii.

Nie.

„Mamo, całe Molenbeek jedzie do Syrii!

Nawet grubas, który nie potrafi dotknąć głową podłogi.

Nawet on jedzie!

Potrafi się jedynie kiwać jak rumuńska sierota”.

Mnie chodzi o inny rodzaj straszenia.

Przysiadam się do kobiety w autobusie

i dla lepszego efektu szepczę...

Mamo?

Diesel?

Diesel?

Do nogi!

Diesel?

Chodź.

Już wychodzicie?

Owszem.

Bezdomny znalazł ciało.

Coś ciekawego?

Owszem. Podcięte gardło.

Mój pierwszy trup.

To cię kręci, Marnix?

Zazdroszczę.

Liesbet cię szuka.

Dziękuję.

Peter.

To on.

Szukałeś partnera?

Zależało mi na Simonie.

Wiesz, że to niemożliwe.

Vicky Degraeve z jednostki specjalnej.

- Cześć. - Peter Devriendt.

Równowaga została przywrócona.

Jednostka specjalna?

To jak przesiadka z ferrari do garbusa.

O to chodzi.

Oprowadź ją.

Tak.

Już nie pociąga cię przygoda?

Zdrowie mi siadło.

Jesteś młoda.

Tutaj.

Twoje biurko.

Ale najpierw przedstawię cię kolegom.

Widywałaś trupy?

Tak.

To w drogę!

POLICJA

W porządku?

Tak.

To twoi nowi koledzy, Vicky.

Marnix Santermans.

Simon.

Były Petera.

Były partner.

Nieźle! Kolejna babka w wydziale.

Owszem.

Rzucicie okiem?

Inspektorze?

Jezu, co za widok!

Mogę?

Tak. Technicy już skończyli.

- „Esmé”. - Po turecku?

Możliwe.

Nie miała dokumentów.

Fachowe cięcie.

Za pierwszym podejściem.

Honorowe.

Rodzinna tragedia.

Znamy tożsamość ofiary.

Mamy też adres.

Świetna robota.

To lokalna policja...

Czyli cię wyręczyli?

Dobra.

Pojedziemy tam.

Będziemy w kontakcie.

Od Sonji.

Mogę posłuchać?

Zapraszamy, kotku.

Vicky.

- Jadłaś lunch? - Nie praktykuję.

Rety!

Sprawdźmy, co Sonja ma do powiedzenia.

- Sonja? - Patolog.

Niezły numerek.

Marnix?

„Ofiara zmarła między 18.00 a 24.00.

Przecięte gardło; wykrwawiła się”.

Bla, bla.

„Ofiara była przytomna w momencie odnoszenia ran”.

Jezu.

„Brak śladów gwałtu”.

Dziewica?

To ważne?

To motyw zabójstwa honorowego.

Nie.

Nie była dziewicą.

Trzeci miesiąc ciąży.

Zdziwię się, jeśli to nie ma związku.

To w czym rzecz?

Jak to?

No wiesz.

Po co przyszłaś?

Stęskniłaś się?

Owszem.

Jasne.

Ile potrzebujesz?

Nie przyszłam tylko po to.

Chodź.

Wiem, co chcę robić.

Podjęłaś decyzję.

Sądziłem, że zrobiłaś to dawno temu.

Fotografia?

Nie.

Hotelarstwo.

Zmieniłam zdanie. Zajmę się jogą.

Zostanę trenerką.

Ukończę tylko parę kursów.

Zatem?

Trzysta euro.

Za pierwszy semestr.

W cenie jest wszystko.

- Materiały i takie tam... - Rozumiem.

Mata kosztuje dychę. Coś jeszcze?

Książki.

Nie znajdziesz wszystkiego w Internecie?

- Tato... - Co na to matka?

Odesłała mnie do ciebie.

Proszę.

Dzięki.

Kiedy zostaniesz na kolację?

Niedługo.

Dlaczego nie dzisiaj?

Mam wieczorem spotkanie.

Co u mamy?

Razem z Alexem zgrywają szczęśliwą parę.

Muszę lecieć.

Są kiepskimi aktorami.

Minęłam się z ojcem.

Przypomniałam sobie dzień, w którym podbiłam mu oko.

W Dzień Matki.

Nie miałam kieszonkowego.

A głupia Gerda ze sklepu na rogu zawsze była taka wredna.

Postanowiłam ukraść mydło.

Ale Gerda mnie przyłapała i zadzwoniła po tatę.

W domu był siwy dym.

Musiałam zwrócić mydło, więc mu przywaliłam.

Nie zapomnę jego miny.

Pieprzone plecy.

MORFINA

Przeszłam na emeryturę.

W pewnym sensie.

Odeszłam z jednostki specjalnej do wydziału zabójstw.

Komisarz jest kobietą. Super!

Będzie mi tego brakowało.

Dziękuję.

Długo mamy czekać?

Krewni?

Tak. Siostra i matka ofiary.

Simon ma podejrzanego.

- Przywieźli go. - Tak szybko?

Dostaliśmy anonimowy cynk.

I?

Mordercą miał być wujek z Turcji, brat matki.

Pojutrze miał odlecieć do Stambułu.

Esmé była w ciąży.

Zabiłeś Esmé? Tak czy nie?

Dlaczego?

Co ci zrobiła?

Opowiedz, co robiłeś przedwczoraj.

Byłem u siostry. Ona potwierdzi.

Miała 17 lat!

Byłeś sam?

Nie rozumiem.

Odwiedziłem siostrę.

Bzdura!

Zapytajcie ją.

Piliśmy herbatę, rozmawialiśmy.

Potem pojechała do meczetu, a ja do hotelu.

Widziałeś Esmé?

Nie.

Wypuszczą go.

On dobrze wie, że nie mają dowodów.

Słuchaliście?

Nie musieliśmy.

Zatrzymany niewiele mówił.

- Co na to sędzia? - Nie przedłuży aresztu.

On to zrobił – ja to wiem.

- Zabójstwo honorowe. - Możliwe.

Podobno miała flamandzkiego chłopaka.

- Nie wiemy kogo, niemniej... - Do tego ciąża.

To ma sens.

- Do kiedy możecie go trzymać? - Do rana.

Jeśli technicy nic nie znajdą...

to jest po ptakach.

Co z Sarą?

Ty mi powiedz.

Wczoraj po powrocie od ciebie była cała w skowronkach.

Chwila!

Po to kazałaś mi jechać przez pół miasta?

Wybacz, zapomniałam, że łapiesz bandziorów.

Chantal, nic jej nie jest.

Wymyśliła, co chce robić w życiu. To chyba dobrze?

Ile z ciebie wycisnęła?

Chyba sporo.

Nie odzyskasz forsy.

Nie o to chodzi.

Właśnie że o to!

Szasta pieniędzmi.

W zeszłym miesiącu w restauracji zarobiła 1200 euro.

Wydała je w tydzień.

Jest młoda. Musi się wyszumieć.

Dziś wieczorem przehula twoje pieniądze w nocnym klubie.

Przesadzasz.

Dać ci radę?

Forsę trzymaj w kieszeni.

Albo zrób z niej użytek.

FERHAD - WUJEK, ROZE - SIOSTRA, ZEHRIN - MATKA

CHŁOPAK?

Oczekuję dobrych wieści.

Proszę bardzo.

Jego akta są w porządku.

Laboratorium niczego nie znalazło.

Nie namierzyliśmy źródła donosu na Ferhada,

zatem nie mamy nic.

Matka upiera się, że Ferhad z nią był.

Dobrych wieści szukaj gdzie indziej.

A ojciec ofiary?

Zmarł sześć lat temu.

- Siedem. - Dzięki, Marnix.

- Inne tropy? - Strata czasu.

Zabił wujek. Koniec tematu.

Bo?

Mam przeczucie. To arogancki dupek.

Nie przyzna się?

Niestety.

Zatem zgodnie z prawem

zostanie wypuszczony za pół godziny.

A jutro odleci do Stambułu.

Macie pół godziny.

- I co? - Docisnę techników.

Musiał zostawić DNA. To nie Dexter.

A ty?

- Co zamierzasz? - Odlać się.

A ty?

Mów.

Przejedziemy się.

Dokąd jedziemy?

Chyba wiem, kto dał anonimowy cynk.

Jej matka.

Została przesłuchana.

Właśnie.

- Przez Marnixa. - Tak.

Dlaczego został gliną?

Bo nie chcieli go na kierowcę?

Dlaczego zostałaś gliną?

A ty?

Czułem, że mam dryg.

I miałeś rację?

To jak walenie głową w mur.

Pesymista z ciebie.

Szklanka do połowy pusta?

- Zawsze można dolać. - Aż opróżnisz butelkę.

Czyli za dnia jednak jadasz?

NIEZNANY: OGIEŃ PIEKIELNY

A to co?

Poezja.

Wszystko już powiedziałam.

Byłam wtedy w meczecie z drugą córką.

- Często chodzicie się modlić? - Codziennie.

Wiedziała pani o ciąży?

Nie.

Trzeci miesiąc.

- Nie zauważyła pani? - Nie.

Możemy porozmawiać z drugą córką?

Roze wyszła.

Kiedy wróci?

Wezwę adwokata.

Mężczyzna jest wujem ofiary

i przyjechał ostatnio z wizytą.

Nie wiadomo, czy policja

ma dość dowodów, by zatrzymać go w areszcie.

Prokuratura nie chce niczego komentować.

Tymczasem organizacje islamskie...

Powodzenia.

I?

To się chłop poparzył.

Dopadła cię znieczulica?

Daj spokój. To tylko taka poza.

W środku jestem mięciutki.

Szlocham po nocach,

opłakuję podpalanych morderców dzieci.

To nie przypadek.

Jaki pojeb podpala człowieka, a potem go gasi?

Może się rozmyślili.

Na koniec.

Albo nie chcieli go zabić.

Mściciel i wybawca w jednym.

Jak u Szekspira.

Do tego podtekst religijny.

To pierwsze z dziesięciu przykazań, tak?

A ty jesteś Bradem Pittem w Siedem.

Znalazłeś cokolwiek?

- Odciski? Ślady opon? - Technicy szukają.

Tak?

NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ

Napisy: Sylwester Stachowicz

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.