All language subtitles for E13-Ucieczka

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French Download
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Co mi się tak przyglądacie? Czy to moja wina, że tak wyglądam?

Nie, nie i jeszcze raz nie!

Odpowiada za to Krzysiek. On mnie wymyślił.

Krzysiek nazwał mnie: kotomysz.

Kotomysz!

Jak długo z nim jestem? Przestałem już liczyć.

A najgorsze, że zupełnie nie wiem, ile czasu to jeszcze potrwa.

Pamiętacie, jak ostatnio narozrabiał?

Zamknął Aśkę w szafie, która stała w wozie meblowym.

Wóz meblowy zniknął, a po Aśce ani śladu.

No i zaczęła się pogoń.

"To ten, wujku! Nie, to tamten! Nie, to ten!"

W końcu dogonili Aśkę

i Aśka poprzysięgła Krzyśkowi zemstę.

Wsadziła mu do plecaka lalkę,

z którą Krzysiek pojechał na kolonie.

A tam kompromitacja!

"On ma lalkę, ale numer!" "On się bawi lalkami!"

Popatrzcie, ile tego jest. Wszystko zapisane!

Czego szukam? Jednej czystej kartki.

Po co? Żeby napisać,

za jakie grzechy mam się tak denerwować tym,

co Krzysiek wyprawia.

Ucieczka? Dwa do przodu, trzy do tyłu.

To jest sztuka.

Ale z najwyższej nikt by nie skoczył.

Z najwyższej tylko najlepsi skaczą.

"Mamusiu kochana.

Całuję cię bardzo, bardzo mocno.

Nie ma ciebie przy mnie.

Nie mogę się ciebie poradzić.

Zawsze mówiłaś mi, żebym mówił prawdę.

Ale jak powiedziałem tę najszczerszą prawdę,

to żaden z chłopaków na kolonii nie uwierzył.

I tylko wszyscy się ze mnie śmieją i dokuczają.

Ale ja już postanowiłem, co zrobię.

Nie przyniosę ci wstydu.

Będziesz ze mnie dumna.

Bo pokażę wszystkim,

że ja jestem prawdziwym mężczyzną".

- A ty byś skoczył? - No jasne.

Jakbym trenował w klubie sportowym.

Chłopaki, a może Lala by skoczył?

- Lala! - Gdzie jesteś?

Patrzcie, gdzie Lala włazi.

Krzysiek, złaź, nie wygłupiaj się.

Lecę po wychowawcę!

Proszę pana! On tam wlazł!

Wilczyński wszedł na skocznię.

Wilczyński!

Złaź natychmiast!

Proszę pana, jemu może się coś stać! On się może zabić!

Siadaj tu. I żeby mi się nikt nie ruszał.

Panie ratowniku, tam jeden z naszych wyszedł i chce skakać.

- Złaź stamtąd! To pana dziecko? - Mój.

Jak się przyszło z dzieciakami, to trzeba na nie patrzeć!

Jak coś mu się stanie, kto będzie odpowiadał?

Żeby nie te dzieci, powiedziałbym, co o panu myślę!

Zaraz cię zdejmę.

O, Krzysiek tam jest! Tam!

Jesteś wariat! Mogłeś się utopić!

Co ty sobie wyobrażasz, smarkaczu?!

Wielka mi sensacja - wpaść do wody.

- On nie wpadł, tylko skoczył. - To trudne?

- To skocz. - Akurat mi się nie chce.

Chłopaki, dokąd idziecie?

Ciekawość to pierwszy stopień do piekła,

a poza tym grzeczne dziewczynki o tej porze już śpią.

- No i co? - E, nic, grają w brydża.

Eee...

Chodźcie, nastraszymy dziewczyny.

Tam się coś rusza.

- Gdzie? - No tam.

Ale tchórze.

No to jeszcze jedna lewa

i po ptakach.

To jest sześć bez atu.

A tam za chwilę będzie szlem.

Zdaje mi się, twoi.

Niech pan zobaczy, co się tam dzieje.

- Cały ośrodek pobudzą. - Już idę, panie kierowniku.

Co tu się dzieje?

Co się stało?

- Może mi ktoś powie? - To Lala się zesikała.

Lala!

Wilczyński!

Wilczyński!

Krzysiek!

- Wilczyński! - Dzieci, cisza.

Hop, hop! Wilczyński!

Trzy, cztery...

Wilczyński!

Wilczyński!

Tu jestem!

Tutaj!

Ty głupolu jeden!

Jemu mogło się coś stać, a tobie się żartów zachciewa?!

Proszę pani, tam się coś rusza.

- Gdzie? - Tam.

Idź zobacz, co tam się rusza.

Co ty tu robisz?

Jak ty tu wlazłeś?

Chodź.

Ze mną będziesz szedł, chodź.

Jak tak dalej pójdzie, to nam się wszyscy pogubią.

Pomału tam!

Wilczyński!

Hop, hop!

Wilczyński!

Mówię wam, że Lala siedzi gdzieś i płacze,

że nie może trafić na kolonie.

Jak miałem siedem lat, to sam z domu uciekłem.

Dwie godziny mnie szukali, a ja sam wróciłem.

Z domu to nie sztuka, już dwa razy uciekałem.

Z domu czy nie z domu, to wszystko jedno.

- Sam się znajdzie. - A jak nogę złamał?

- Chyba że się utopił. - Utopił? Głupiś.

Widziałeś, jak skakał na basenie?

Trudno się utopić, jak ktoś umie pływać.

- Zamknijcie się, nie mogę zasnąć. - Masz, przykryj się.

Ile razy mam wam powtarzać,

że przyjechaliście tu do pracy, a nie na wakacje?

Przecież możemy mieć trochę czasu wolnego.

Brydż - w porządku. Ale reszta?

Ale co ja mogłem?

Miałem czatować pod oknami?

Powinien pan się wcześniej zainteresować.

Wiedział pan, że chłopiec ma konflikt w grupie.

Cztery porcje budyniu. Uważaj, żebyś nie pękł.

Na świeżym powietrzu ma się apetyt. Może ty masz solitera?

Może.

No i nie znaleźli tego chłopca, co zaginął?

Jak on się nazywał?

Wilczyński.

Znałeś go?

On był z mojej grupy.

A może to ten tłuściutki z ząbkami do przodu?

Nie, wyglądał całkiem normalnie.

No i dlaczego on uciekł? Źle mu tu było czy co?

On właściwie nie chciał uciekać.

To wszystko przez Aśkę! Jaką Aśkę?

Jego siostra cioteczna.

Wsadziła mu do plecaka lalkę.

Chłopcy to zobaczyli i zaczęli się z niego wyśmiewać.

Ty też się wyśmiewałeś?

Nie. Chociaż też bym się wyśmiewał, gdyby nie to, że...

Jak byłeś jego kolegą,

to trzeba było stanąć w jego obronie,

wytłumaczyć im.

Tłumaczyłem, ale sytuacja była bez wyjścia.

Nieraz w życiu tak myślałam.

Ale zawsze znajdzie się jakieś wyjście.

Raz to już myślałam, że...

Co tam? Zaraz.

Zostało pani trochę budyniu?

- Za godzinę kolacja. - Niech pani coś wykombinuje!

Poczekaj.

Ale z was głodomory!

Najpierw jeden, potem...

Ręce do góry! Dawać złoto! Biżuteria mnie nie interesuje!

Dziękuję panom. Do następnego spotkania.

- Widziałeś? - Co?

Światło w wagonie.

Zdawało ci się. Na pewno księżyc się odbija.

- W środku? - To chodź, wejdziemy i sprawdzimy.

- I co? - Nic, nikogo, i to od dawna.

- Sprawdziłem. - To gdzie teraz?

Pójdziemy przez wąwóz.

- Na przełęcz. - Tak daleko zaszedł?

Jak byłeś w jego wieku, to nie chodziłeś?

Gdy po wodzie, gdy po lodzie

świat ucieka ci spod nóg,

zapamiętaj, zapamiętaj:

dzisiaj jeszcze dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu.

Ale jutro, ale jutro...

Kiedy w szkole same dwóje

i nadstawiasz tyłek swój,

zapamiętaj, zapamiętaj:

dzisiaj jeszcze dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu.

Ale jutro, ale jutro...

Gdy zostaniesz sam jak palec,

grzbiet zginając losem swym,

zapamiętaj, zapamiętaj:

dzisiaj jeszcze dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu.

Ale jutro, ale jutro...

Wiatr wypełni

twoje żagle,

horyzontem zmierzysz cel.

I pamiętaj: świat przed tobą, dwa do przodu...

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.