Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
To ewidentne zaproszenie do tańca.
Przed śmiercią nie odbyła stosunku seksualnego.
Ramię zostało odcięte już po jej śmierci.
Ramię było zamrożone.
Otwórz oczy i nadstaw ucha.
No to dlaczego strzeliła w kamerę?
Nie lubi kamer.
Wasiak chce cię dorwać.
Gdy odzyskałem przytomność, byłem w zupełnie innym miejscu.
To ktoś, kto zna teatr i jego specyfikę.
To mógł być ktokolwiek.
Na inne kobiety, z którymi pracuje, też zwraca uwagę?
To ja jestem ofiarą!
Przyszła do nich i oskarżyła o gwałt.
Mamy trupa. Więc 24 na 24 jesteś w pionie, jasne?
Czeski minivan nie zatrzymał się do kontroli.
Na piasku jest ślad po łodzi.
Jak do tego doszedłeś?
"Siła i kierunek wiatru, siła i kierunek prądu."
Plus zeznania świadków.
Od czegoś musiałem zacząć, więc zacząłem od tej strony.
Prawdopodobnie użył benzyny. Wszystko się spaliło, oprócz...
Nadal uważasz, że to może być robota miasta?
Dlaczego nie?
Wcześniej czegoś takiego nie robili.
Kiedyś musi być ten pierwszy raz.
Mogliby uciąć łeb i powiesić za nogi na bulwarze.
Facet z uciętym łbem jest bezużyteczny.
Facet, który stracił dziewczynę, może jeszcze wiele.
A dlaczego ucięli jej ramię?
Nie mam pojęcia. Może to znak, symbol?
Jaki, kurwa, symbol?
Dowiem się, kim była, to powiem.
Kiedy się dowiesz?
Kończymy zgłoszenia z rejonu. Potem bierzemy się za obwód.
A o co chodzi z tym obcasem?
Że tu ją przywieźli, tu ją zarżnęli i tu spuścili na morze.
Żebyśmy nie mieli żadnych wątpliwości.
To wszystko, co z niej zostało.
Mamy coś?
Jej odcisków nie ma w naszej bazie.
- Powiedziałem, to nie ona. - Nie mam tej pewności.
- Zrobiłbym okazanie. - Kto zgłosił?
Starsza siostra.
Ta zaginęła w Niemczech.
Tam pojechała. Niemiecka policja wciąż jej szuka.
Mogła wrócić do Odessy.
I co, przez cały ten czas nie odbierała telefonów?
E-maili, nie poinformowała o tym na Twitterze, Facebooku?
Ktoś, kto ucina ramię, nawet po śmierci,
to świr.
Wiek 20, 30 lat.
Gdyby nie to ramię,
można byłoby powiedzieć, trup w stanie idealnym.
Przyczyna zgonu - cięcie ostrym narzędziem
od lewej do prawej tętnicy szyjnej.
Zgon nastąpił w ciągu 48 do 72 godzin.
Ramię obcięto już po śmierci.
Nie odbyła stosunku seksualnego.
Zero narkotyków, zero alkoholu.
Nie możemy wykluczyć sytuacji, że rozebrał ją dopiero po śmierci.
Dlaczego?
Przeciął jej obie tętnice. Był duży krwotok.
A na ciele nie ma żadnych śladów krwi, córeńko.
To jej ramię?
Czekamy na wyniki DNA,
ale pasuje jak ulał.
Co do tego pana nie będę się rozwodził,
bo wiem, że rozstał się z tym światem na twoich oczach.
W chwili zgonu był czysty, chociaż stan jego wątroby wskazuje, że...
gorzałeczka to była jego bardzo bliską przyjaciółką.
Wytyczyłam hipotetyczną trasę z Pragi do Warszawy
i zrobiłam listę komend powiatowych.
Trzeba im rozesłać zdjęcia tego minivana i jego blachy.
Muszą zabezpieczyć monitoring ze stacji benzynowych w rewirach.
Mamy jego paluchy w bazie.
Nazywa się Stefan Drzyzga i jest byłym złodziejem.
Teraz jeszcze bardziej byłym złodziejem.
I nigdy nie kradł wózków, i nie był zamieszany w żadną mokrą robotę.
Scenariusz? Marek?
Marek!
Minivan stał...
w ustronnym miejscu.
Kluczyki były w stacyjce.
Stefan znalazł się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie.
Nie mógł się oprzeć.
Przejechał kilka ulic, zatrzymał się, sprawdził, co jest w wózku.
I zobaczył trupa, dlatego się zesrał.
Dlatego spierdalał jak oszalały.
Ja to kupuję.
To nie miało znaczenia, kto pierwszy zwróci uwagę na samochód.
Zwłoki i tak by wypłynęły.
Powiedziałem ci, to jest zaproszenie do tańca.
Kogo zaprasza? Nas?
Poderżnął jej gardło, więc się nie męczyła.
Nie zgwałcił jej, nie znęcał się nad nią.
Ramię uciął już po śmierci.
Gutek przypuszcza, że rozebrał ją też po śmierci.
Kontekst seksualny raczej cienki.
Chyba że mu staje, kiedy podrzyna gardło.
Statystyki mówią, że staje im, kiedy ofiara się męczy.
Ten balet z uciętym ramieniem nie mieści się w żadnych statystykach.
Zaczynał 30 lat temu jako aktor,
ale wygląda na to, że się nie przebił.
Potem miał agencję aktorską.
Teraz ma agencję reklamową. I rozległe kontakty.
- Budynek teatru jest jego? - Nie, dzierżawi od miasta.
Sprawdź w wolnej chwili, na jakich warunkach.
Czy musisz mi przeszkadzać, kiedy w końcu robię coś pożytecznego?
Zrób wreszcie coś z tym kaszlem.
Gdy przejdę na emeryturę.
Zamknij, proszę, drzwi.
Są brudne, przepraszam.
- Skąd to masz? - Z Warszawy.
Najpierw znaleźli ucięte ramię,
potem trafili na samochód i ciało.
Jak sam widzisz, samochód jest zarejestrowany w Pradze.
A tu masz to wszystko ładnie opisane po czesku.
Mogę coś powiedzieć?
Nie.
Wydaje mi się, że jeżeli chodzi o sylwetkę no to...
numer trzy.
Tak, zgadzam się.
Znaczy...
jeden i pięć niby też ale...
ten jest chyba najbardziej podobny.
To było raczej groteskowe.
Sprawca był zamaskowany, nie mieliśmy wyjścia.
Ale świadkowie zgodnie wskazali na pana.
To oczywiście nic nie znaczy, ale wiemy już, że szukamy mężczyzny,
którego warunki fizyczne zbliżone są do pańskich.
Rozpoznaje pan tę kobietę?
Tak.
Pracowała kiedyś w naszej firmie.
Pamięta pan, jak się nazywa?
Andżelika Musiał, o ile dobrze pamiętam.
Rok temu zgłosiła się do komendy i złożyła zawiadomienie o gwałcie.
Jako sprawcę wskazała... Witolda Patryka Bronisza.
To jest absurd i kłamstwo.
Ja nigdy nie zostałem oskarżony o gwałt.
Bo dzień później wycofała zawiadomienie.
Przyznała, że to była zemsta.
Dzień wcześniej została zwolniona z pracy.
Była pańska kochanką?
Była głupią cipą, dlatego wyleciała.
Między zgłoszeniem a wycofaniem zawiadomienia
Andżelika Musiał była w szpitalu, gdzie pobrano wymaz z pochwy
i zabezpieczono materiał genetyczny gwałciciela
lub mężczyzny, z którym współżyła seksualnie.
Więc, jeśli pan pozwoli, panie Witoldzie Patryku,
nasz technik pobierze próbkę pańskiego DNA
i za kilka dni będziemy mieli jasność.
Długo była pańską kochanką?
Rok. Mniej więcej.
To tyle, ile trwa pański romans z Edytą Pająk.
Ją też wkrótce pan zwolni?
Pani Edyta Pająk akurat dostała awans.
A co takiego robi Edyta Pająk, że dostaje awans,
czego nie robiła Andżelika Musiał, że została zwolniona
i oskarżyła pana o gwałt, który nie wziął się z powietrza, prawda?
Mam coraz większe wrażenie, panie Witoldzie Patryku Bronisz,
że jest pan niezłym potworem.
Dlaczego to robicie?
Jakim prawem grzebiecie w moim życiu, co?
Nie zgwałciłem jej!
Jestem uczciwy i ciężko pracuję!
Andżelika Musiał 7 miesięcy temu wyszła z domu i już nie wróciła.
Nie mamy jej ciała.
Ucięte ramię znalezione w bagażniku pańskiego samochodu
należy do kobiety między 20 a 30 rokiem życia.
Rozpoznaje ją pan?
Nie. Nigdy jej nie widziałem.
Proszę się przyjrzeć uważnie.
Już to zrobiłem. Nie znam tej kobiety.
Dlaczego to pani robi?
Dlaczego znęca się pani nade mną?
To ja jestem ofiarą.
Jest pan wolny.
Dzień dobry. Pan Vrabec?
Nie wiem.
- Pan Vrabec? - Tam poszedł.
Pan Zdeněk Vrabec?
Viktor Seifert. Policja kryminalna.
- To pański samochód? - Jeden z wielu. Co się stało?
Komu pan pożyczył ten samochód?
- Pożyczyłem go znajomej. - Imię?
Věra Vítová.
Ma pan jakiś jej kontakt? Adres?
Dlaczego pożyczył jej pan samochód?
Powiedziała, że chce jechać z przyjaciółmi do Polski
i potrzebna jest większa bryka. Tej akurat nie potrzebowałem.
Powie pan, o co chodzi?
- Dlaczego chciała jechać do Polski? - Sam się zdziwiłem.
W Europie jest tyle pięknych miejsc, więc dlaczego akurat tam?
Był pan kiedykolwiek w Polsce?
Nie. Po co?
Ta rozmowa zaczyna mnie naprawdę denerwować.
Rozumiem, że te urzędnicze procedury pana denerwują.
Jak dobrze pan ją zna?
Byłem z jej starszym bratem w jednej klasie.
I pożyczył jej pan samochód? Nawet nie wie pan, gdzie mieszka.
Dwa miesiące temu spotkaliśmy się w pracy.
Grała tu w filmie. Zajmuję się transportem.
Jest aktorką?
- Mniej więcej. - Może pan to rozwinąć?
Pan wie, o czym mówię.
Jest ładna, zgrabna.
Takie dziewczyny zawsze chcą grać w filmie.
Raz im się to udaje, raz nie.
Zasłużyłem już, żeby powiedział mi pan, o co tu chodzi?
Zaczyna mnie to irytować.
To ona?
Jej ciało leżało w pańskim samochodzie.
Proszę nie opuszczać kraju, a najlepiej został w Pradze.
Dziękuję za współpracę.
Musimy się zobaczyć.
Jest nieźle wkurwiony.
Zostań i nie spuszczaj go z oczu. Nie wiedział, że ona nie żyje.
Chyba że jest dobrym aktorem.
Ale jest trochę młody na właściciela tak dużej firmy.
Sprawdzimy, jak do tego doszedł. I do kogo dzwonił.
Ale najpierw musimy zebrać wszystko, co wiemy o Věrze Vítowej.
Co ty? To chyba zapamiętasz, nie?
Dla pewności.
Masz.
Dzięki za dyskrecję.
Jeśli to się rozejdzie wśród gości, będzie pełna katastrofa.
Musimy przesłuchać cały personel. Zrobimy to na miejscu.
Oczywiście. Zapewniam pełną współpracę.
Kto poza personelem kuchni ma dostęp do chłodni?
To chłodnia, a nie skarbiec.
A może ktoś z zewnątrz?
Teoretycznie nie.
A praktycznie?
W szczycie sezonu zatrudniamy dodatkowych ludzi.
Worek?
Można go kupić w każdym hipermarkecie.
Ślady DNA...
Mogły przechować się w tej temperaturze?
Odpierdala taki cyrk,
a ty wierzysz, że zostawił swoje DNA?
Jak często tu zaglądacie?
Różnie. Czasami dwa, trzy razy dziennie,
a czasami raz na dwa dni.
Czy to możliwe, że ramię wisiało tu od dłuższego czasu?
Potrzebuję listy pracowników sezonowych i ich dane.
Idę już, mamo. Mam dużo pracy.
Dlaczego pani strzeliła w kamerę?
Nie pamiętam.
To jest głupi pomysł i zła metoda.
To nie jest śledztwo w sprawie nieuzasadnionego użycia broni.
To wewnętrzne śledztwo w sprawie śmierci
w wyniku użycia broni, pani nadkomisarz.
Więc proszę udzielić odpowiedzi: dlaczego strzeliła pani w kamerę?
Nie pamiętam.
W takim razie muszę panią przesłuchać
w charakterze podejrzanej o przekroczenie obrony koniecznej,
czego skutkiem jest śmierć Stanisława Kwaśniaka.
Dorzucę tylko, bezwzględnego bandyty, narkotykowego dilera,
który miał na swoim koncie śmierć wielu ludzi.
I podtrzymuję, że działałam w obronie własnej.
Padły trzy strzały, dwa z broni Kwaśniaka, jeden z mojej.
I ten jeden strzał był śmiertelny.
Zignorowała pani polecenie, żeby zaczekać na wsparcie.
Rozpoczęła pani akcję, mając tylko jednego partnera.
W dodatku pani partner, komisarz Józef Krawiec,
zeznał, że był poza budynkiem w momencie, gdy padły strzały.
To prawda.
A ja myślę, że było inaczej.
Strzeliła pani w kamerę, żeby nie zarejestrowała,
że razem z panią do budynku wszedł pani partner, Józef Krawiec.
Byliście we dwójkę, Kwaśniak był bez szans.
To była egzekucja.
Z całym szacunkiem, niech się pan nie brandzluje wielkimi słowami,
bo jeszcze panu stanie.
Dopadnę cię, suko.
Brakuje mi motywu, ale go znajdę.
Albo sam do mnie przyjdzie.
W takich przypadkach motywy bardzo często same przychodzą do człowieka.
To ja.
- Maria Sokołowska. - Viktor. Przez "k".
- Witam w Polsce. - Dziękuję.
- Jak się nazywała? - Věra Vítová.
Józek...
Józek, obywatelka czeska Věra Vítová.
Sprawdźcie z Markiem wszystkie hotele, motele, hostele i tak dalej.
Wiemy, kim była?
Nie.
Była ładna.
Zdążyłam to zauważyć.
Mam na myśli...
że to chyba było jej głównym zajęciem.
Duża pewność siebie.
Jakiś podejrzany?
Właściciel tego samochodu.
Sfingował napad i kradzież własnego samochodu?
Nie możemy tego wykluczyć.
Jedna z jego kochanek najpierw oskarżyła go o gwałt,
a trzy miesiące później zaginęła bez śladu.
Podobny wiek, podobny typ urody.
Zakładasz tło seksualne?
Rozebrał ją i chyba na tym koniec.
Nie wiem, gdzie jest ten moment, kiedy czerpał satysfakcję.
Może tu w ogóle nie chodzi o satysfakcję?
Ramię, które mamy w Pradze, też zostało ucięte już po śmierci.
Jeśli to grupa, to dlaczego robią takie widowisko?
Po co ten cały cyrk z uciętymi ramionami?
Nie wiem. Nigdy niczego nie zakładam z góry.
Podinspektor Mariusz Woźniak, mój szef.
Major Viktor Seifert.
Jeśli już skończyliście na dzisiaj, to chętnie zawiozę pana do hotelu.
Jest coś, o czym powinien pan wiedzieć.
Biuro Spraw Wewnętrznych prowadzi śledztwo w tej sprawie.
Sprawa jest poważna, dlatego o tym mówię.
Jest podejrzana o przekroczenie obrony koniecznej,
czego skutkiem była śmierć.
Ona twierdzi, że działała w samoobronie.
Zabiła już kogoś wcześniej?
Też w samoobronie, ale wtedy okoliczności były ewidentne.
Śledztwo zostało zamknięte po tygodniu.
Umie strzelać, to dobrze.
- A pan zabił człowieka? - Nie.
Na szczęście nie.
A pan?
Już jestem.
Jak mu idzie?
Słyszysz?
Będzie lepszy od swojego ojca.
Od trzech dni jest nieźle.
Napijesz się czegoś? Mam dobry armagnac.
Dzięki, siostra, innym razem. Jeszcze jestem w pracy.
Coś poważnego?
Niestety tak. Nie pytaj.
Masz kogoś?
Ostatnio... zaliczyłam tłumacza literatury pięknej.
Ale nie wiem, czy to powtórzę.
Przepraszam, że ja się powtórzę, ale nie masz już dwudziestu lat.
Ale nic się nie zmieniło. Nadal czekam na księcia z bajki.
Biały koń też by nie zaszkodził.
Chcesz czekać do sześćdziesiątki?
W mojej pracy rodzina nie pomaga.
Nawet facetom.
Wcześniej czy później wszyscy się rozwodzą.
A więc... książę i biały koń są OK.
Chcę, żebyś wzięła do siebie mamę na jeden dzień i jedną noc.
Kiedy?
Za dwa tygodnie.
Dwa tygodnie to kawał czasu. Co się dzieje?
Ojciec przylatuje.
I co z tego? Przecież ma swój ulubiony hotel.
Ale teraz to będzie coś innego. Dostaje krzyż komandorski.
To będzie wielka uroczystość z udziałem prezydenta,
zakończona jego recitalem.
Maks uważa, że oczywistym zwieńczeniem
będzie kolacja w gronie rodzinnym.
No tak.
Kolacja w gronie rodzinnym.
A za drzwiami...
była żona chora na alzheimera.
To rzeczywiście niestosowne.
Kurwa, co za nietakt wobec tak wielkiego artysty.
Maryśka...
Maks uważa, że takim ludziom
należy wszystko wybaczać.
I jest zdania,
że ty też powinnaś mu przebaczyć.
Poza tym nie przylatuje sam.
Chcesz powiedzieć, że ta pizda z nim będzie?
I ty chcesz wpuścić ją do tego mieszkania?
W którym ty się urodziłaś, ja się urodziłam, urodził się twój syn?
Ta dziwka ma siedzieć przy naszym stole?
Jest naszym ojcem.
Nie chcę żyć przeszłością.
Ja nie żyję przeszłością.
Nigdy nie zaakceptuję tego, że nas zostawił dla jakiejś pizdy,
która była w wieku mojej starszej siostry.
Rzygać mi się chce, gdy sobie o tym pomyślę.
No i co?
Zaczekamy na wyniki badań DNA, ale według mnie to jej ramię.
Współczuję panu, kapitanie.
Wszystko wskazuje, że ktoś to sobie bardzo dobrze wymyślił.
To umowy sezonowe za ostatnie cztery lata.
Jak to? Skanów nie macie?
Masz papierosy?
Myślałem, że rzuciłeś palenie.
Wiesz, mam wrażenie,
że nikt z miasta nie ma z tym nic wspólnego.
Przyszedłem tu nie po to, żeby słuchać o twoich wrażeniach.
A co, mam obejść wszystkich po kolei z dyktafonem?
Jesteś informatorem.
- A ja potrzebuję informacji. - Nie jestem nikim ważnym.
Dużo ryzykuję.
Ja...
Boję się.
Ja też sporo ryzykowałem, żeby chronić twoją dupę
i też bardzo się bałem.
Ty w pierdlu i dwóch tygodni byś nie przeżył, prawda?
Może nie jesteś ważny, ale spędzasz czas z tymi, którzy są ważni,
więc bądź uprzejmy
i dowiedz się, czy mają z tym coś wspólnego, czy nie.
Muszę wiedzieć, kogo szukam.
Cześć, skarbie, jak się czujesz?
Jak w siódmym miesiącu, tatku.
Na szczęście Lubor jest tak kochany, że mogę sobie leżeć...
- Pozdrów go! - Pozdrawia cię.
On ciebie też pozdrawia.
Wpadniesz jutro na śniadanie? Zrobię ci coś dobrego.
Żeby Daniela cię nie zagłodziła, biedaku...
Nie będę robić z siebie głupka i mówić, że nie cieszę się z awansu.
Bez was nigdy bym na niego nie zapracował.
Nie wiem, kto przyjdzie na moje miejsce.
Powiedziałem, że nie chcę, żeby to był ktoś z zewnątrz.
Zadali mi pytanie, kto?
Stołek jest tylko jeden.
Więc odpowiedziałem, że według mnie
najlepszym kandydatem do kierowania naszą
prokuraturą rejonową
jest prokurator
Daniela Hegerová.
Jesteś świnia! Dlaczego mnie nie uprzedziłeś?
Chciałem raz zobaczyć cię w sytuacji,
do której nie mogłaś się przygotować.
Od chwili, kiedy porzuciłaś tego nudnego ortopedę,
liczyłem, że wreszcie zwrócisz na mnie uwagę.
Kochani, bardzo was przepraszam, zaraz wracam.
Przepraszam na moment.
Nie mogę długo rozmawiać, jestem na kolacji.
Kohout dostał awans do okręgowej, zaprosił nas, by się pożegnać.
Rekomendował mnie na swoje miejsce!
Teraz oficjalnie to ogłosił.
Opowiem ci, jak spotkamy się u mnie wieczorem...
Gratuluję, ale nie zobaczymy się dzisiaj...
Tak? Śpisz u siebie?
Nie. Nie będę spać u siebie.
- Jestem w Warszawie. - Co robisz w Warszawie?
Mówiłem ci o tym uciętym ramieniu?
To samo się stało w Polsce.
Ale mają ciało.
To Czeszka...
- Jak długo tam będziesz? - Myślę, że jutro będę już w Pradze.
Dobrze. Muszę już iść.
Dobrze.
Jeszcze raz ci gratuluję i baw się dobrze.
Dobra. Trzymaj się, pa pa.
Przegiąłeś!
Wynoś się, skurwysynu!
Jesteś chory!
Jesteś kompletnie popierdolony!
Możesz mnie zwolnić!
Nie skończę jak inne!
Jedziemy!
Co się dzie...
Co z gościem z karety?
W szpitalu.
Kto to?
Wołodymyr Czerniawski, adwokat.
Jest partnerem w dużej kancelarii.
Wezwałeś techników?
Nie zdążyłem.
Dajcie grupę do tej karety.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.