All language subtitles for Scary Movie 5 2013

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic Download
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali Download
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew Download
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian Download
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil) Download
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian Download
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
tt Tatar
te Telugu
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese Download
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

- Nie chc� aby� mnie nagrywa�, jak inne dziewczyny.

-Inne dziewczyny? Dla mnie jeste� wyj�tkowa

I nie chc� aby to si� znalaz�o w internecie Wol� by� niezauwa�alna.

Chc� zachowa� prywatno��.

Poczekaj, skoro nigdy przedtem tego nie robi�e�...

- To co to jest!? - Och filmy, kt�re wypo�yczy�em.

- Ja i Brandy w pozycji misjonarskiej - Opowie�� o dw�ch dziewczynach, -

- kt�re by�y zakonnicami. - Co to jest?

- Typowe ustawienie kamer dla zachowania bezpiecze�stwa.

- Ka�dy takie ma. Nic specjalnego.

- A dlaczego celuj� w Twoje ���ko?

- Na wypadek gdyby z�odziej chcia� ukra�� moj� kolekcj� pornoli.

- Chod�my do ���ka. - Dobra, zr�bmy to szybko.

- Powinnam by� w s�dzie jutro rano. - S�dzia Henderson?

- Chcia�abym. Niestety Thomson.

- To do niczego. - To nic takiego, taka tam st�uczka.

- Zr�b mi przys�ug�. Nigdy wi�cej nie siadaj za kierownic�.

- Jeste� s�odki. Martwisz si� o moje bezpiecze�stwo za k��kiem.

- Martwi� si� o swoje zdrowie... Jako pieszy.

- Przepraszam. To m�j miernik alkoholu.

- Przepraszam. Przepraszam. System Dozoru Elektronicznego.

- Co robisz?

- Co? Po prostu si� rozgrzewam.

- Jeste� pewny, �e jeste�my sami? Mam wra�enie, �e kto� jeszcze jest w domu.

- S�ysza�e� to? - To nic takiego.

- OK. Wi�c co to takiego? - Zwyk�e zgrzyty.

- Zr�b sobie wolne, Raoul. - Dobrze, senor.

To by�o niesamowite.

- Wyno� si� st�d Emilio.

- Charlie, martwi� si�. - Kochanie zapewniam Ci�, �e nie ma powodu.

- Oddzwoni� p��niej.

NIE MA UGODY W SPRAWIE LINDSAY.

Chyba powinnam i��.

Serio? A co robisz jutro? Wpadniesz?

Zamierzam Ci� rozsadzi� na ca�y pok�j!

Brzmi super.

Straszny Film 5.

CIA�O CHARLIEGO ZOSTA�O ZNALEZIONE PRZEZ POLICJ� 15 MAJA

JEGO RESZTEK NIE NIE U�O�ONO DO KUPY PRZED 23 MAJA

POLICJA WCI�� SZUKA TR�JKI ZAGINIONYCH DZIECI CHARLIEGO -

- I ARESZTOWA�A LINDSAY ZA STARE PRZYZWYCZAJENIA.

I tutaj zaczyna si� nasza historia.

Ustalona wysoka nagroda za odnalezienie dzieci Charliego wzbudzi�a du�e zainteresowanie w�r�d Policji -

- Prywatnych detektyw�w i wolontariuszy Czerwonego Krzy�a.

Ka�dy by� postawiony na nogi. W��cznie z tymi dwoma.

Nie, Obama u�atwi� emerytom kupowa� ta�sze leki -

- wprowadzi� darmow� opiek� zdrowotn� i zamkn�� luki w prywatnych ubezpieczeniach zdrowotnych.

- Ale co to da jak myj� go w szamponie do w�os�w?

- No dobra mo�e z raz czy dwa. - Ta.. raz czy dwa, kiedy zabawia�e� si� ze sob� pod prysznicem.

Nie. Po prostu bra�em prysznic. Nie pami�tam nic wi�cej.

G�wno prawda. To pierwsze prawo grawitacji. Myd�o zawsze tam sp�ywa.

A przez to kurewsko boli.

- Jakby ci� osa tam u��dli�a. - Dok�adnie.

- Czemu producenci nie potrafi� tego zmieni�?

Zawsze m�wi�: "Nigdy wi�cej �ez." Czemu nie m�wi�, "Nigdy wi�cej ��dlenia"?

- Nie wystarczy u�y� sloganu, by spe�ni� nasze potrzeby.

- Czemu zawsze m�wi�: "Prawie"? - Mam lepsze pytanie.

Co ty na to aby�my co� skr�cili?

- Dobry pomys�. To hrabstwo Humboldt.

- Zielsko tutaj dorasta w najlepszych warunkach. - I nie dostaniemy �adnej wysypki?

- Nie zerwiemy �adnej ro�liny. Odetniemy tylko same listeczki.

- Kt�re szybko odrosn�, jak paprotka.

- Tak to w�a�nie matka natura robi. - O nie stary. To nie brzmi dobrze.

- Jej to nie obchodzi. Wyluzuj si�.

- Skr�cimy jednego i si� zmywamy.

- Tylko jeden? - Tylko jeden.

- Jej to nie obchodzi tak? - Po prostu biegnij -

- Inaczej nas z�apie i zaora nam dupska.

- Brachu. My�l�, �e sobie poszli.

- Ty patrz. To dom w g��bi lasu. - Mo�emy si� tam schowa�.

- Nie, nie id� tam. To mi przypomina pewien horror, kt�ry widzia�em.

- Jaki? - Taki z Domem w g��bi lasu.

- Pi�tek 13tego? - Nie, Dom w g��bi lasu.

- Teksa�ska Masakra Pi�� Mechaniczn�? - Nie, Dom w g��bi lasu.

- The Ring? - Nie, Dom w g��bi lasu.

- Blair Witch Project? - Nie stary, nazywa� si� Dom w g��bi lasu.

- Strefa X (The Monsters)? - Przecie� to nie by�o w lesie.

- Poza tym to nawet nie by� horror. - S�uchaj nie mamy czasu na to g�wno teraz.

- Musimy i�� do tego domku w g��b lasu.

- Co to za ha�as? - D�wi�k jaki wydaje ka�dy stary dom.

- Wygl�da na ca�kiem nowy. - Rozejrz� si�.

- Co to by�o?

- Do czego strzelamy? - Tam.

- Gdzie? - Tam w cieniu. - Tym cieniu?

- Nie, w tym cieniu.

- Co to do cholery by�o? - Wygl�da jakby kr�l krab�w na nas szar�owa�.

- Krab�w? Strzeli�e� do mnie? - Rzu� spluwy.

- Ty rzu� pierwszy. - Na trzy.

- Raz, dwa, trzy.

- Cholera. Mo�e spr�bujemy raz jeszcze? - Dobra. Raz, dwa, trzy.

- Raz, dwa, trzy.

- Raz, dwa, trzy.

- B�dziemy to robi� ca�y dzie�? Zgoda? - Zgoda.

- Sp�jrz na to. Dwie ma�e dziewczynki. - Rasistki.

Umorusane na czarno. Bawi cie to?

Hej dziewczynko. Jak si� nazywasz?

- Co powiedzia�a? - Pyta�a jak smakuje twoja noga.

- Kurwa. Ugryz�a mnie. - Mo�e posi�dziesz supermoce.

- Czarny superbohater? - Naprawi� to.

- My�l�, �e to s� zagonione dzieci z Wiadomo�ci. - Sk�d wiesz?

- Zobacz. - Nie jestem pewny.

- Je�li tak to za nagrod� kupi� sobie jacht -

- wype�niony pieni�dzmi i laskami. I rekina.

- Po co ci rekin? - Uwierz mi, potrzebujemy rekina.

- Nie, to nie mo�e by� prawda.

i-CIʯARNA. NACI�NIJ BRZUCH BY ZACZ�� TEST. DODAJ PR�BK�.

- Cze�� Mamo. Nie..!

- Zadzwoni� p��niej.

- Nie male�ka, nie male�ka, nie male�ka. SPRAWDZANIE MOCZU.

- Jeste� w - - Nie!!

- emocjonuj�cym momencie kiedy to -

- sprawdzamy czy test wypad� ... - Jaja se robicie.

- O, nie! - Negatywnie.

- Da�a� si� zrobi�, ty farciarska dziwko.

Dzi�ki, Bo�e. Zajebi�...

- Mam nowin�! Znale�li dzieci brata! - Cholera.

- Traf chcia�, �e starsza c�rka, Kathy, pami�ta jak si� m�wi.

- Za to najm�odsza, jak dot�d, ani razu si� nie odezwa�a.

- Czemu nie? - Bo jest niemowl�ciem.

- By�y tutaj trzy d�ugie miesi�ce.

Ale musz� was ostrzec. To nie b�dzie dla was przyjemne doznanie.

- Jestem na to got�w. O cze��! - Nie, nie. Nie to okno.

- To tutaj s� dzieci.

- Co ona robi? - Musia�y przetrwa� w ekstremalnej izolacji -

- Stworzy�y sobie w g�owie w�asne iluzje by przetrwa�.

Co� na wz�r rodzica, kt�ry ich karmi i im �piewa. Nazwa�y j� Mama.

To im przywr�ci pami��. R�wnie� to.

- Zalecana dawka ... - �ycz mi szcz��cia.

- Cze��, Lily.

- Och jak s�odko.

- No dobra... - Kathy.

- W porz�dku Kathy. Pami�tasz to?

- Mo�e powinna� je wzi��� by sobie lepiej przypomnie�.

- Mo�e powinni�my spr�bowa� ze szk�ami kontaktowymi. S� mi�ksze.

- Tatu�? - Nie, kochanie.

- Nie jestem tat�. Jestem twoim wujkiem Dan. Pami�tasz? A to Jody.

- Jo-dy. - Jody. Bez przerwy.

- Danny to jest bez sensu. Widz� konflikt mi�dzy nami.

- Dobra. Przyzwyczai si� do ciebie.

- Hej ma�a damo to nie ...

- C��. Wszystko ok. Dzieciaki s� zdrowe. Prosz� podpisa� bo nam si� ko�czy bilet parkingowy.

- Chcia�bym, �eby to by�o takie �atwe. - Czemu nie mamy pozwolenia na parkowanie?

- Po prostu m�wi�, �e dzieci nie mog� z wami wr�ci�.

- C��. Nie zawsze si� wygrywa. Spadamy.

- To nie fair. To dzieci mojego brata Charliego. Nale�� si� nam.

- Twoja �ona gra w zespole punkowym, �pa, jest rozwi�z�a i -

- �pi z innym facetem ka�dej nocy. To wbrew prawu, chyba, �e prze�pi si� ze mn�.

- Robi� was w konia. S� wasze. - S�? S�ysza�a� to kochanie? S� nasze.

- Ale jest jeden warunek. Ten dom nale�y do Instytutu.

- W ka�dym pokoju jest zainstalowana kamera. Je�li wprowadzicie si� do niego, dostaniecie dzieci.

- Mo�emy sprzeda� dom a dzieci odda� do sieroci�ca?

- Czy uwa�asz, �e jeste� stworzona do macierzy�stwa? - Oczywi�cie, �e jest.

- Koniec z zespo�em. Z g�upi� peruk�..

- Nie by�a g�upia. By�a cz��ci� mnie. - Nigdy wi�cej tatua�y.

- Co ty robisz? - To co widzisz. Jeste�my idealn� par� z przedmie�cia.

I tak oto Dan i Jody wprowadzili si� do nowego domu z nowymi dzie�mi.

Tak jak ma�a ch�tna dziwka, wracaj�ca z dzikich wakacji -

- R�wnie� przywie�li ze sob� ukryte z�o.

- Dobra dzieciaki. To jest nasz nowy dom. A to jest wujek Dan.

- Cze��. Nie zapominajcie o mamusi. - Dan, nie jestem ich matk�.

- Maj� na mnie wo�a� ciocia Jody. Albo Jo, albo Pani Sanders.

- Albo mog� mnie nazywa� ... gara�!

- A wiec mamy tutaj Jody i Aidena, kt�rzy wchodz� do domu pierwszy raz.

- Zaopiekujemy si� tob�, i gwarantuj� ...

- M�j Bo�e, Aidan. Przepraszam. - Mo�e powinni�my go posadzi� w noside�ku.

- O tak. - Tak lepiej.

- Co, co? - Uspok�j si�.

- Boziu. Dan? Zgubi�am dziecko.

- M�j Bo�e. Aidan, gdzie jeste�?

- Tutaj jest.

- A tutaj twoja siostra Kathy.

- Ju� dobrze, Aidan. ju� dobrze. - Wystarczy, �e b�dziesz m�wi� dzieci�cym g�osem.

- Przecie� on nie rozumie co m�wisz. - Dobra.

- Jestem twoj� macoch�.

- Nie jestem twoj� zwariowan� mamusi�. - Tak to si� robi. Naturalnie.

- Co to za zapach?

- O m�j Bo�e. Co mam zrobi�? Mo�e to. Trzymaj si�.

- Kathy. przepraszam, skarbie.

- No dobra, gotowe, kochanie.

- Czy tu nie jest za zimno? Zauwa�y�am jak tylko wesz�am.

- Jest dobrze. Hej co rysujesz?

- Wygl�da interesuj�co. Co to jest?

- Nie wiem. Mama to narysowa�a.

- Zobaczcie. To rysunek Aidana.

- Aidan siedzi na rakiecie i leci na ksi��yc.

- Aaa siedzi na rakiecie. - Gdzie Lily?

- Nie, kochanie. Z drugiej strony.

- Chod�my przedstawi� reszt� rodziny.

- Tu mamy futrzast� cz���. - Tak, Maria.

- Nie, Dan. Artie. - Oczywi�cie. Nasz pies, Artie.

- O malutkie dzieci� - B�ogos�awi� Ci�.

Dobra, to wystarczy Mario.

Z tr�jk� dzieci pod opiek�, Dan musia� teraz pracowa� efektywniej

Niestety obecnie mia� problemy z kolegami.

Ok, Cesar. To jest twoja chwila. Czuj� to.

81 sekund? Och Cesar. To tw�j najgorszy czas jak dot�d.

Idzie nam gorzej ni� podczas test�w na kreatywno��.

- Sp�jrz na te wspania�e rzeczy, kt�re zbudowa�em z LEGO.

- Jak ten super samoooolot.

- Dan. Masz jakie� wyniki?

- Mam dwa z przyjmowania I-13 proszk�w na inteligencj�...

- Mam nadziej�, �e Cesar nie jest zwyk�� strat� czasu i pieni�dzy -

- Bo zarz�d powierzy� mi odpowiedzialno��. Po prostu poka� mi jedn� pozytywn� rzecz.

- Sp�jrz na nich. Wci�� rzucaj� g�wnem do celu.

- Ale teraz maj� tablic� wynik�w.

- Musimy wystartowa� z blok�w. Kiedy zaczniemy testy na ludziach?

Nied�ugo. Tutaj mamy kolejny wa�ny krok.

Je�li I-13 rzeczywi�cie dzia�a�oby na nasze �ony...

- Lepiej sprawd� to g�wno. - A mo�e powinnam sprawdzi� ciebie?

Przysz�o�� laboratorium powierzyli�my dzikim bestiom...

To nie s� bestie. Maj� uczucia. Maj� rodziny.

Samce sikaj� na stoj�co a samice na siedz�co.

Ma�py s� takie jak ty.

I ja oczywi�cie. Jak nas dw�ch. Czarny i bia�y.

Biali bardziej, oczywi�cie.

Biali maj� ja�niejsz� cer� ni� ogolone ma�py, ale mamy ciemniejszego ...

- Kiedy to z�apiemy infekcj�... O czym to rozmawiali�my? O waginie?

- Zamknij si�! - Oczywi�cie.

- Je�li Cesar nie b�dzie w stanie zadziwi� zarz�du cho� troch� inteligencj�...

- Cesar jest prawdopodobnie inteligentniejszy ni� po�owa zarz�du.

- Wiem co chcesz powiedzie�. "Je�li jest taki cwany, to czemu mieszka w klatce?"

- To ty jeste� w klatce.

- �e co? Szukasz tego? - To moja lalka baletnicy.

- Sama to zrobi�a�? - Nie, Mama.

- Z patyk�w, mchu, paj�czej sieci, mielonych ko�ci, po��czonych szczurzym g�wnem.

- Osz kurna!

- Chwila, chwila. Co ty robisz?

- Nie mog� wytrzyma� z tymi dzieciakami. Przera�aj� mnie.

- Oddajmy je. - Mo�e powinny�cie znale�� jakie� zaj�cie.

- A mo�e pobawi�aby� si� z Kathy jej lalk� baletnicy?

- Nie zamierzam rozmawia� o balecie.

- Wiem co balet zrobi� mojej matce.

- Wpad�a w obsesj�. Ta�czy�a jak �ab�d� b�d�c ze mn� w ci��y.

Buh, �ab�d�. Buh.

- Sied� cicho. Je�li jeszcze raz mnie wkurzysz, skopie ci ty�ek.

Mo�e nie jeste� zainteresowany przedstawieniem, jak reszta klaszcz�cych.

Ale ja na przyk�ad jestem.

Z�apane!

Po tym matka ju� nigdy nie wr�ci�a do siebie.

- Prawdopodobnie jest to ma�o prawdopodobne, �e stanie si� to ponownie. Bardzo nieprawdopodobne.

- Po prostu o tym zapomnij. Zobacz co znalaz�em. Wiem, �e to tylko miejscowe przedstawienie -

- Ale gdyby� pogada�a o tym z Kathy, powinno by� fajnie.

- Serio tak my�lisz? - Tak.

- Ok. S�dz�, �e powinnam spr�bowa�.

- Ale je�li to b�dzie za trudne, to si� poddam.

- To si� nazywa duch walki.

Jako, �e Jody wr�ci�a do baletu, by z�apa� wi�� z dziewczynkami

- Im bli�ej by�a teatru, tym bardziej by�a podekscytowana -

W nadziei na rol� w �ab�dziej Ksi��niczce. - Ten sezon otworzymy Jeziorem �ab�dzim.

- To jedno z najwi�kszych wyzwa� w balecie. Zwie si�: "Ksi��niczka �ab�dzi".

Kiedy Jody zobaczy�a swoje rywalki, od razu wiedzia�a, �e nie b�dzie lekko.

... Bia�e i czarne. Na wasze nieszcz��cie jest w�r�d was moja primabalerina, -

- oraz g��wna tancerka moich 146 przedstawie�. Heather Darcy.

Profesjonalna tancerka.

Wci�� doskona�a. Mo�e nie ma takiej aparycji -

- jak te m�ode i smakowicie wygl�daj�ce niedo�wiadczone tancerki -

- ale wygl�d to nie wszystko, bo Ty masz do�wiadczenie.

- Rzu� okiem jak te ma�e kurcz�ta sobie radz�.

- Muzyka!

Poka� im troszk� jak pl�sasz, skaczesz i rozk�adasz n��ki.

Sp�jrz na ta ruchy. To sztuka. Nigdy nie b�d� tak dobra.

- Jestem Jody tak przy okazji. - Kendra.

- Chcesz spr�bowa�? - Ja? Nie wiem.

Te� ta�cz�, nie chc� wzbudza� zainteresowania.

- Kto nast�pny? - O patrz...

- Czuj� si� jakbym ogl�da� balet pierwszy raz.

- To nie jest balet.

Pasja. Zmys�owo��.

Ja te� potrafi� by� urzekaj�ca.

Jody wci�� pr�bowa�a. Gdy Kendra rozpala�a.

Akceptujesz w Euro?

NOC 2 9 marca 2013.

Kathy? Lily? Aiden?

- Jody? - O przepraszam, kochanie.

- Nic mi nie jest. - Patelnia le�a�a na pod�odze.

- Pewnie si� odkr�ci�o. Zajm� si� tym.

- Mam wra�enie, �e co� jest w tym domu.

- Co? - Czuj� na karku gor�cy i wilgotny oddech.

- Musicie wezwa� egzorcyst�. On przegoni duchy.

- Nie, Mario wystarczy tego.

- W takim razie ja pob�ogos�awi�. I ochroni� dom.

- Kochanie, koniecznie musisz odpocz��.

- Wci�� martwisz si� dzie�mi.

- Nie, co� jest w tym domu. Czuj� to.

- I Maria jest jaka� dziwna. Mo�emy jej ufa�?

- Nie martw si�. Przecie� nie skrzywdzi�aby muchy.

- Masz jutro wa�ny dzie�. Wracajmy do ���ka. OK? Kocham Ci�.

- Nie do wiary. Ca�y dom jest spl�drowany.

- Wyjdziesz na chwil� z domu nie zamykaj�c drzwi i zobacz co si� dzieje.

- Nic nie ukradli. To zwyk�y wandalizm.

Ka�dy pok�j z wyj�tkiem dzieci, to �mietnik.

- Wi�c podejrzewasz dzieci? - To by�a mamusia. Mamusia to zrobi�a.

Nienawidzi tego domu. Was r�wnie�.

OK Maria. To jest kamera.

Dzi�kuj� za pomoc w sprz�taniu, kochanie.

Szuka�em tego ca�� wieczno��. Wci�� daj� rad�.

Przepraszam. Maria! Z�otko, pom�� mi.

- Wy��cz kamer�. - O sp�jrz na to.

Mama mnie karci jak by�am ma�a.

- Zawsze umia�a mnie zmobilizowa�. Ale gra�am g��wn� rol�.

Zobacz Mario co znalaz�am. Co to jest?

To nowa elektryczna szczoteczka do z�b�w.

Patrzcie, ca�e pude�ko szczoteczek!

Widzieli�cie to Graffiti?

Kto to zrobi�? Co z tob� Maria?

Pani Jody. Zadzwo� do tego cz�owieka, Pana Blaine. Pom�g� mojej siostrze.

- Ale to psychiatra. - Tak. Wam te� pomo�e.

To czego potrzebujemy w tej chwili to wi�cej kamer bezpiecze�stwa.

Wci�� nie �picie?

Dobra s�uchajcie. W czasie jak wujek Dan jest w szpitalu, musz� si� wami zaj��.

Wam si� to nie podoba, mi si� to nie podoba.

A teraz spadajcie do ���ek. Jutro musz� wcze�nie wsta�, na balet.

- Na prawd� lubisz balet, co? - Tak, ale nie chc� aby� tam sz�a.

- Czemu nie? - Mama powiedzia�a, �e b�dziesz mia�a wypadek.

Dobra. Ta sama matka, kt�ra nasyfi�a w domu?

Dok�adnie. Tak.

Nie wchod� tam.

- A co si� stanie jak wejd�. - Nie wchod�.

- To m�j dom wi�c mog�. - Nie chcesz tego zrobi�.

- Chc�. Nie chcesz. - Nie chc�. Nie chcesz.

Jestem doros�a, nie m�w mi co mam robi�.

Nie r�b tego.

M�wi�am Ci. Nie wpuszczaj tu nikogo.

I tak wi�c Jody ... O wielkie nieba.

Jak to �mierdzi. Do mnie te� dolecia�o. I tak wi�c Jody ...

Nie. Wybaczcie. Musz� si� przewietrzy�.

Nast�pny rozdzia� sam siebie wyrazi.

Dobra. Uwaga! Bo nie b�d� powtarza�.

Powtarzam. Nie zamierzam powtarza�.

Poprosz� o m�j sweterek, kt�ry s�u�y mi jako szal.

Ach doskonale.

Mamo prosz�, ja tu pracuj�.

W zwi�zku z tym, �e Heather jest za stara, musia�em wybra� now� Ksi��niczk� �ab�dzi.

A t� osob� jest Jody Sanders.

Poka� nam swoj� choreografi�.

Nie! Ja jestem Ksi��niczk� �ab�dzi. Patrz na to.

Tak jak m�wi�em. G��wn� rol� zagra ...

Ka�dy ale nie ona. Ju� lepiej jakby� wybra� sprz�taczk�!

Mnie?

- Ira, prosz�, nie teraz. - Co?

Tak, to mo�e by�a nie�atwa decyzja, ale Jody podoba�a mi si� od pocz�tku.

To oczywiste, przecie� wygl�da jak m�ody ch�opiec.

- A w razie gdyby� nie mog�a ta�czy�, Dublerem b�dzie, Kendra Brooks.

Dobra. czas na lunch.

- O jaki fajny dom. P�jd� znale�� dziewczynki.

Kathy? Sk�d wiedzia�a� o wypadku na lekcji baletu?

- Mama mi powiedzia�a. - No dobra a sk�d ona wiedzia�a?

A tutaj jeste�. Znalaz�em banda�, na mojej g�owie.

Prosz� ci�, Dan. My�l�, �e co� jest w tym domu.

Zwi�zanego z ich matk�. Zadzwoni� po to medium.

Jody, serio uwa�asz, �e potrzebujemy psychiatry?

- Wujku Dan, chod� co� zobaczy�. - Ju� id�.

Mama nauczy�a mnie kilku trik�w. Zobacz.

O wow. To by�o niez�e kochanie.

- �wi�ty Bo�e. - Zobacz to wujku.

Diabelskie nasienie! Zobacz!

Czy to nie by�o bikini Jody?

Musisz co� z tym zrobi�, bo to przekracza ludzkie poj�cie.

Mo�e we� jaki� szlafrok.

Chcesz pos�ucha� jak by�o na balecie dzisiaj?

Mama nam si� m�wi�a.

OK. To i ja wyszczotkuje.

Gdzie jest moja szczoteczka?

Hej! Nie ma lizania jaj w tym domu.

Przepraszam. To si� wi�cej nie powt�rzy.

Im bardziej Jody si� stara�a nawi�za� kontakt, Tym gorzej jej sz�o.

Podobnie jak od�wie�aj�c smak w ustach, szczotkuj�c.

Mo�e to by� niepok�j spowodowany o�miolatk�? Albo zagra�y jakie� inne si�y nieczyste?

- Danny, Co� s�ysza�am. - Co?

- Wydaje mi si�, �e kto� jest w kuchni. - No wi�c prosz�. Nikogo tu nie ma.

- O tam znowu. Dok�adnie widzia�am. - Jody, uspok�j si�.

To nic strasznego.

- Dan, wzywam psychiatr�. - I to ju�!

Blaine Fulda, profesjonalne medium.

Jestem Jody. A to m�j m��, Dan.

Twoja zap�ata. $ 500 W nieoznakowanych banknotach.

- I oczywi�cie Maria, kt�r� znasz. - Witam, Panie Blaine.

- Jak tam twoja siostra? - Martwa. Demon j� zabi�.

- Ach, to dlatego nie odbiera�a. Odczuwam silne �r�d�o z�a.

Potrzebuj� kilku waszych osobistych rzeczy.

Aby namierzy� duchy i demony.

Nie zabior� si� z waszymi p�askimi telewizorami, Ale jutro przy�l� po nie mojego szwagra.

Dan zosta� zaatakowany w kuchni zesz�ej nocy. Podejrzewamy o to matk�.

Wypadek w kuchni? Wszystkie m�wi� to samo.

Je�li co� lata�o po kuchni, to podejrzewam ducha albo demona.

Czy demon mo�e kogo� posi���? I pozosta� w nim jak przera�aj�ca blizna?

- Ta. Straszne bardzo. - Wi�c demon nie jest najgorsz� rzecz�?

- Syfilis jest gorszy z�otko.

Kto ci� krzywdzi? Zazdrosny kolega? Ignoruj� Ci� na Facebooku?

Adoptowa�a� dziecko z afryki, i zwie si� Ika Tobabue -

- obieca�a� go karmi� za 20 cent�w dziennie, a potem zapomnia�a�?

Niewa�ne. Zaczynajmy. Oto diabelski komunikator.

Kiedy go za�o��, przejd� na drug� stron� i b�d� m�g� rozmawia� z duchami.

Kosztuje 350 dolar�w, a pieni�dze przekazuje na szczytny cel.

Z�apcie si� za r�ce, zamknijcie oczy i postarajcie si� skoncentrowa�.

Uwolnijcie sw�j umys� od wszelkich problem�w.

Wszystko co si� wok�� dzieje, nie ma teraz znaczenia.

Wkraczacie do �wiata duch�w. Trzy, dwa, jeden...

Co si� dzieje? Wszystko zaczyna si� rusza�.

On si� dusi!

To jego wyspecjalizowane urz�dzenie. Oczywi�cie, �e mo�e oddycha�.

Cholera. Nie mog�em z�apa� tchu.

Dobra z�apa�em kontakt. I definitywnie to by� demon.

Chwileczk�. Myli�em si�. To duch.

Bardzo silny.

Dan? Ocknij si�.

Musz� spada�. To z�y duch. Czyste z�o.

NOC 5 12 marca 2013.

Czy teraz mi wierzysz?

Co� go wci�gn��o, p�aka� jak dziecko.

- Wci�gn��o? Nie pami�tam. - Dan, jeste� nieprzytomny.

Tego te� nie pami�tam. Oj dobra to nie jest argument. Najwa�niejsze jest to, �e si� kochamy

Nie. Najwa�niejsz� rzecz� jest to, �e matka pr�buje nas zabi�.

Jody, ten facet by� oszustem. Nic wi�cej.

- Co to by�o? - M�j penis?

- Nie. - Tak.

- Teraz. Czu�e� to? Co to jest? - M�j penis?

Co to za d�wi�k?

Dan, co to jest?

M�j penis.

Czy to dym?

Maria, co ty robisz?

- Spalisz nam dom. - Przep�dzam duchy.

- Co tu si� dzieje? - Maria prawie spali�a nam dom.

Tego ju� za wiele. Przesta� i wyno� si�. Przera�asz wszystkich.

Nie mo�emy jej wyrzuci�. By�a tu od lat.

- To co mam robi�. - To dyskryminacja.

- A teraz co. To jest kompletnie zwariowane. - Ona wierzy w te rzeczy.

- Dawaj to. - Ka�esz mi odej��? Twoja rodzina jest w niebezpiecze�stwie.

Przykro mi, Maria. Ale, mylisz si�.

Napiszemy Ci referencje, ale takie, �eby� nie straszy�a wi�cej �adnych dzieci.

Przez ostatnie dwa lata Dan Sanders robi� testy z I-13 na 30 ma�pach

29 niestety zamieni�o si� w nieobliczalnych, agresywnych, zboczonych gwa�cicieli.

Ale, Cesar osi�gn�� ogromn� inteligencj�.

Tutaj ogrywa 3 zawodnik�w... Co prawda to ma�py.

Ale Cesar osi�gn�� to wszystko dzi�ki jednemu cz�owiekowi.

Cz�owiekiem stoj�cym za projektem I-13th jest Dan Sa... Dobrze si� czujesz?

W porz�dku Martin. Panie i panowie.

- Pozw�lcie mi przedstawi� ... - Uciek�e� mi.

Mamy korek na Brook Street Bridge -

- gdzie policja walczy z grupkami uzbrojonych ma�p.

Wed�ug plotek, ma�pom wstrzykni�to surowic� inteligencji.

Mamy nadziej�, �e policja sobie z nimi poradzi.

Polecamy widzom ze skorzystania z objazd�w.

Przes�uchajmy teraz pierwsze wezwanie, jakie zarejestrowa�a policja na nagraniu.

911, jakie jest twoje zagro�enie?

- O m�j Bo�e. Ma�py opanowa�y dom. - Prosz� si� uspokoi� i wyja�ni� co si� dzieje.

- Kochali�my si� ... I go zaatakowa�y. - Kto kogo zaatakowa�?

- Carla. Prosz� pom��cie mu. - Gdzie jest Tw�j m�� teraz?

Carl nie jest moim m��em. M�j m�� jest w Newscaster na -

- Kanale 12 prowadzi wiadomo�ci. I o niczym nie wie.

- Po�pieszcie si� p�ki jest w telewizji. - To akurat nie jest wa�ne. Twoje �ycie jest.

Masz racj�. Czemu mia�abym si� nim przejmowa�?

Na pewno r�nie t� swoj� zdzirsk� wsp��pracownic�.

UPS. MAMY PROBLEMY TECHNICZNE. WRACAMY ZA CHWILK�.

Gratulacje, dziewucho. Wiedzia�am, �e ci si� uda. Jeste� doskona�a. Te twoje ruchy.

- Ta�czysz jak maszyna. - Dzi�ki.

Jestem taka g�odna.

- I to wszystko? - Musz� dba� o lini�. Jestem za ci��ka.

Sp�jrz na Moir�. Wygl�da tak cudownie.

- Jeste� pewna, �e wszystko jest w porz�dku? - Dziwne rzeczy dziej� si� w domu.

Kathy powiedzia�a mi o wypadku. Zanim przytrafi� si� Heather.

Kurewsko dziwne. Powinna� pogada� z dzieciakami.

Jem i jem i jem. I ci�gle jestem g�odna.

Szmata

Kurwa, Dziwka

- Heather!

My�lisz, �e mo�esz mnie zast�pi�?

Zobaczymy co si� stanie, When Swan engulfs you?

A po co� to zbudowa�a?

Kathy, chc� aby� opowiedzia�a mi o mamie.

Matka nie �yczy sobie aby o niej opowiada�.

- Kim jest matka? - Jest kobiet� o kt�rej czytali�my w takiej z�ej ksi��ce.

Czasami pojawia si� w naszych snach.

W snach? No jasne. W snach.

Chcia�abym zobaczy� o czym �nisz.

Gdzie decydujesz o czym �nisz. I sama je tworzysz. Jak w Incepcji..

Zostaw to. To tuba, w kt�rej si� urodzi�am.

Jestem Dom Cobb, potrzebujecie pomocy w ekstrakcji sn�w?

Tak, musz� odnale�� pewn� z�� ksi��k�.

Ta maszyna pozwoli nam si� dosta� do �wiata sn�w.

- Kiedy zaczniemy �ni�? - Czy kiedykolwiek pami�ta�a� pocz�tek snu?

- O tak. - To twoja pierwsza lekcja dzielenia si� snem.

- Pozosta� spokojna. - Przepraszam. Zostawi�em tu m�j telefon.

Musisz opr��ni� swoj� pod�wiadomo��.

B�d� ostro�na o czym �nisz. Niech to nie b�dzie nic szalonego.

Jak twoje p�on�ce krocze?

Co si� sta�o z moimi ... HEJ!

Zacznijmy od nowa.

- Jestem Jody Sanders. - Tak, s�odka. Czeka�em na ciebie.

Wejd� prosz�. Nazywaj� mnie Christian Grey.

- Podoba Ci si� m�j niebieski pok�j? - Jest czerwony.

Och jestem daltonist�. M�j malarz zapewnia� mnie ... niewa�ne.

Szampana?

Christian, s�dz� �e wiem co by�o w.... (???)

Michael, zaimponowa�e� mi, ca�kiem nie�le jak na starego wytatuowanego czarnu ...

Jeszcze raz.

- Nie mam zielonego poj�cia co to by�o. - Ja r�wnie�.

- Matko jeste� tutaj? - Dom, czy to ty?

�ni�e� o tym jak si� razem zestarzejemy.

- Jasne, a nie mo�emy? - W takim razie co tu robisz?

Po co j� tu �ci�gn��e�? Co z naszymi dzie�mi?

- One nie istniej�. - Ale� istniej�. Zobacz.

James? Philippa?

Skaczesz czy nie?

Nie my�la�am o tym. Dzi�kuj�.

To nas nigdzie nie zaprowadzi. Jaki to ma zwi�zek z Kathy?

S�dzi�em, �e ty jeste� Kathy.

DOBRO Z�O

Co si� ze mn� dzieje?

- To musia�a by� ona. - Mama chce aby�my poszli do domku w lesie.

Co to znaczy?

Nie wiem. Ale mam nadzieje, �e ma niez�e opinie.

Misja Jody by�a jasna. Z�a ksi��ka stworzona przez matk�, -

- by�a w piwnicy domku po�o�onego g��boko w lesie.

A je�li odnajdzie ten domek, Mo�e uzyska jakie� odpowiedzi.

Je�li odnajdziemy ten domek, Mo�e uzyskamy jakie� odpowiedzi.

Dobra uspok�j si�. Ko�cz�.

Kendra.

- Poczekaj chwil�. Co si� dzieje? - My�l�, �e tam jest.

OK postaraj si� uspokoi�.

- Wesz�a do domu. - DRZWI WEJ�CIOWE S� OTWARTE.

- Zamknij si�! - TO BY�O NIEPOTRZEBNE SUKO.

Suko? Czy ty nazwa�a� mnie ...

- Kochanie? - Dan?

Tak mi przykro. Nie mia�am poj�cia kim jeste�.

Nic nie szkodzi kochanie. To by� wypadek Prawda, Cesar?

Oczywi�cie ci odpowie.

Patrz na to. Cesar chce zosta� pomoc� domow�.

Przepraszam. Nie spodziewa�am si� ma�py.

To oczywiste.

Ciesz� si�, �e ci� widz� ca��. Ale to by�o ostrze�eniem.

- Musimy znale�� ten domek. - Dobra. Mam pomys�.

Chwila, zwolnili�my Marie. Kto opiekuje si� dzie�mi?

Ju� si� tym zaj��em.

- Gor�ca niania przyby�a. - Mi�o ci� pozna� nianiu.

- To moja �ona, Jody. - Ale to dodatkowo kosztuje.

O m�j bo�e. Ma�pa? Zboczuchy. To kosztuje st�wk� ekstra.

- Do jakiej agencji dzwoni�e�? - Maj� tam piel�gniarki, cheerleaderki -

- i nianie. - Dan. Dzwoni�e� do agencji z dziwkami.

W tej samej agencji mo�na zam�wi� �wi�tego Miko�aja.

Kto� wzywa� �wi�tego Miko�aja? HO HO HO.

Dan, pilnuj dzieci.

NOC 6 13 marca 2013 Jody martwi�a si� tym co znajdzie w domku w lesie.

Ale uspokoi�a si� wiedz�c, �e dziewczynki i Cesar s� w dobrych r�kach.

Dla kogo pracujesz?

Kendra, to nie jest domek, o kt�rym rozmawia�y�my.

Wiem o tym. Chcia�am, �eby� si� troszk� zrelaksowa�a. We� jedn�.

- No nie wiem. - No we�, dzia�aj� tylko kilka godzin.

Kendra, Nie potrzebuj� proch�w, �eby si� dobrze bawi�.

Laleczka, kt�r� pragniesz.

KONTROLA SANITARNA.

Wielkie nieba. Szko�a baletowa. Jestem sp��niona.

Doskonale, moja droga.

Przesta�cie, przesta�cie!

Jody dzi�ki Bogu jeste�. Ta�czy�am i poca�owa�am go -

- �eby nie widzia�, �e si� sp��ni�a�. - To ja gram g��wn� rol�.

- Wi�c ja mog� wszystkich ca�owa�. - To by�o cudowne.

- Chc� by� by�a matk� dla moich dzieci. - Ale tato, wolimy zosta� z tob�.

- M�wi�em, czekajcie w samochodzie. - Nie pozwol� aby� o mnie zapomnia�.

Zaspa�am, bo wymkn��a� si� cichaczem rano.

- Dzi� rano? - Tak spa�y�my razem.

Chwileczk�. Czy ty masz lesbijskie fantazje z moim udzia�em?

Nie udawaj, �e cie tam nie by�o. To by�o wyj�tkowe. Kocha�y�my si� ca�� noc.

Co? M�wi�a�, �e uwielbiasz mie� sw�j ... w mojej ...

Jody. Czego?

- To wszystko t�umaczy. - Jody?

- Tu jeste�. - Kendra?

Drzwi by�y otwarte wi�c wesz�am,

Przykro mi. Ale sadzi�am, �e co� mi�dzy nami zasz�o ostatniej nocy.

- To musia� by� sen. - Nie, rzeczywi�cie si� kocha�y�my.

- Przecie� rano na treningu m�wi�a� ... - Nie wszyscy musz� o tym wiedzie�.

Tym bardziej, �e to nie pierwszy raz. Ponadto, ja i Pierre ...

- Wi�c co to jest? - To musia�o si� dzia� jak sobie posz�am.

Jeste� pojechana.

Wiedzia�am, �e ona jest prawdziwa.

Dobra sprawd�my gdzie jest ten domek.

- Co do kurwy? - Z�a dziewczynka.

- A to co? - O m�j Bo�e. To dom ze sn�w.

Wi�c co zrobimy jak znajdziemy t� ksi��k�?

Nie mam poj�cia. Je�li si� dowiemy jak ksi��ka zamieni�a matk� w to czym jest teraz -

- to mo�e mamy szans� odwr�ci� zakl�cie. Jeste�my prawie na miejscu.

- Ej. Ja tam nie wchodz�. - Musimy tam wej��.

Ksi��ka jest kluczem do koszmaru, kt�ry niszczy mi �ycie.

- O kurcze. Kim jeste�cie? - Jestem Jody.

A to Kendra. Szukamy czego� bardzo wa�nego.

Mamy wszy�ciutko. Wskakujcie.

S�uchajcie. To Jody i Kendra.

Przepraszam, �e nie wstaj�. Ale lecz� skrzyd�o tego ptaka znalezionego w lesie.

Jeste�my zaj�te. Szukamy ksi��ki, kt�ra jest w stanie ocali� nasze �ycie.

- Jasne. Mamy j� tutaj. - Dzi�ki Bogu.

Oczywi�cie jest ni� Biblia. Pozw�lcie, �e wam przeczytam.

O nie dzi�ki. W�a�ciwie to szukamy ksi�gi z�a.

- Znam z�o zbyt dobrze. - Znasz?

Ten tydzie� po�wi�camy Mii. To jej tydzie� odwyku.

- Jest uzale�niona od napoj�w energetycznych. - To musi by� jej ci��ko.

Dobra. S�uchajcie. Szukamy innej Ksi�gi Z�a ukrytej gdzie� w tym domu.

- Nic takiego nie widzieli�my. - Pr�bowa�y�my. Wyno�my si� st�d.

Chwila. Czy w tym domu jest piwnica?

Tam jest.

NIE CZYTAJ TEJ KSI��KI

TO BARDZO Z�Y POMYSL - Gucio mnie to obchodzi

Modlitwa zaczyna si� czterema s�owami. Gort, Klaatu, Barada, Nikto.

Wszyscy zginiecie tej nocy.

Kl�twa ko�czy si� jednym s�owem. Adunda.

- Co do kur..? - Dlaczego?

- Mam tylko jedno rami�. - Aja rozci��am sobie j�zyk.

To mo�e sko�czmy �piewa� piosenk�.

- Z�apmy si� za r�ce. Pomijaj�c Eryka. - Cholera.

Mo�e si� przej�zyczy�am. Gort, Klaatu, Barada, Nikto.

Adunda.

Czemu to si� dzieje? Gdzie jest moja r�ka?

- Ta? - To lewa.

To moja. Mo�esz mi j� poda�? Eric mi j� obci��.

- Przepraszam. - A moja noga?

- Ta jest czarna. To nie moja. - Kurcze.

I co ja teraz zrobi�.

Nie tragizuj!

Potrzebuj� troszk� pomocy. Musz� i�� do toalety.

- M�j penis le�y gdzie� w rogu. - To przejebane.

Daj mi spr�bowa�.

Gort, Klaatu, Barada, Nikto.

Znowu nic.

- Wiesz co, chod�my. - Tu te� s� drzwi. Wyjd�my t�dy.

Dobra, lepiej omi�my tych wariat�w na g�rze.

Gort, Klaatu, Barada, Nikto. Gort, Klaatu, Barada, Nikto.

Kendra i ja powtarza�y�my te �aci�skie s�owa w domu i ca�� drog� powrotn�

chyba ze 100 razy. I nic si� nie dzia�o.

A co je�li to nie ta ksi��ka? Mo�e zakl�cie zosta�o zdj�te wcze�niej?

Szcz��liwie dla Dana i Jody, �e mieszkali w domu, w kt�rym -

- I-13 pozwala�o zwi�ksza� zdolno�ci poznawcze jednego z mieszka�c�w.

Kt�remu analityczne umiej�tno�ci pozwoli�y na rozwi�zywanie trudnych zada�.

Dzisiejsza nauka jest niedo�cigniona.

Jego zwi�kszone IQ przerasta�o wi�kszo�� ... Nosz kurde.

Dlaczego my�la�em, �e jeste� inteligentny? Skoro jeste� g�upim zwierz�ciem.

- Ja m�wi�? - Tak, Cesarze. - Steve?

- Dan ma w domu demona. - Ma Matta Damona w swoim domu?

- Nie, demona. - Uwielbiam Matta Damona. Jason Bourne.

Nie powinienem sprowadza� dzikiego zwierz�cia do domu.

Tak mi przykro. Wierzy�em, �e Cesar jest inny.

- To co� wi�cej. Czuj� to. - Nie, on po prostu zwariowa�.

Niewa�ne. Ale nadal matka mo�e by� w domu.

To by�a zwyk�a noc, podczas kt�rej, nie wydarzy�o si� nic szczeg�lnego.

Masz racj�. Po prostu martwi�am si� o dzieci.

Zbli�y�a� si� do nich.

Mo�e ma racj�?

Czy to urwisko ze snu?

Wsiada� do auta, a ty nie p�acz.

Tobie po�wi�cam te dzieci. Aby wr�ci�y do domku na ska ... o cholera!

- Pooomocy! - Dom na urwisku. M�j Bo�e. Dziewczynki?

Kathy, uspok�j si�. Widzia�am urwisko. Wiem co to oznacza.

- Ruszcie si�. We�miemy Aidana. - �mieszne to.

Lily, chod��e!

Aidan, wszystko w porz�dku?

Matko! Matko!

Powoli. Nie obie naraz. Lily ty pierwsza.

- Kumam, teraz Kathy. - Matka powiedzia�a, �e nas zabije.

Ile razy mam wam powtarza�, �e nie ma...

- Maria? Co ty tu robisz? - Nie mog� zapomnie�, �e mnie zwolni�e�.

Dlatego zrobi�am to.

G�wniane ciasto?

Dzi�ki.

Nie, to wci�� g�wno, tylko z musztard�.

To mo�e bananka? Ma tyle potasu.

Przykro mi i wiem, �e powinienem Ci� s�ucha�.

Mo�e si� nie dogadywali�my, ale zawsze was kocha�am.

Tak mocno.

Gdy patrz� na ciebie, widz� mojego ojca.

Dan, musimy...

- Chwila. Co tu si� dzieje? - Mog� wyja�ni�.

Dobra nie ma czasu. Matka ma dziewczynki. I wiem gdzie je zabra�a.

Musz� i��. Ty te� przypominasz mi ojca.

Teraz gdy ju� wiedzieli, �e dziewczynki s� w niebezpiecze�stwie -

- zapieprzali szybko jak si� da do domku nad urwiskiem.

O m�j Bo�e gdzie jest samoch�d? A tutaj.

Nie siedzieli bezczynnie i wiedzieli, �e ducha trzeba zepchn�� z klifu.

A dziewczynki uratowa�.

M�j Bo�e, tutaj s�. Kathy, Lily, st�jcie.

Co teraz?

Przeczytamy to i wr�ci do ludzkiej postaci.

Biegnijcie, biegnijcie.

Nie w t� stron�. Z dala od zbocza.

Matka nie powinna was tutaj dorwa�.

Lily, st�j. Wracaj. Chod� tu szybciutko.

Zobacz.

Lilly o popatrz.

A to. No we�.

To wariactwo. Lily nie jest psem.

Jest malutk� dziewczynk�, kt�r� kocham.

I kocham ca�� tr�jk�, je�li one mnie kochaj�.

Lily ciebie te� kocha, Jody.

I nale�� si� nam. Danowi i mnie.

Poniewa� zas�uguj� na rodzic�w jakimi nigdy nie byli�cie. Dobra dziewczynka.

Dobra. Wystarczy.

Gdzie jest ta strona? Cholera nie mog� jej znale��. A zreszt�..

O dzia�a! Albo nie..

Musimy przesta� jara� to g�wno.

M�wi�em ci, �e rekin si� przyda.

- Lily. - Dzi�ki bogu jeste� ca�a kochanie.

- Zaraz wchodzisz. - Kendra.

Jest wspaniale. Zapomnijmy o tym co si� dzia�o.

- Jeste� czarnym �ab�dziem. - Nie.

Ty nim jeste�. Zrzucaj�c matk� z klifu zrozumia�am co jest najwa�niejsze.

Moja rodzina jest najwa�niejsza. A ty jeste� czarnym �ab�dziem.

- Poniewa� czasem... - Dobra!

Pozw�lcie, �e przedstawi� Kr�lewn� �ab�dzi pann� Kendr� Brooks.

To nie jest balet. To jest g�wnowarte.

I tu ko�czy si� nasza historia.

Je�li jest cokolwiek, czego mo�emy si� z niej nauczy�, to, �e ludzko�� jest zadufana w sobie.

I �e ma�py nied�ugo przejm� nasz� planet�.

Wi�c cieszcie si� ziemi�, p�ki j� macie.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.