All language subtitles for [SubtitleTools.com] All The Invisible Children II

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Ch³opcze! Tam jest mój wózek, numer 11.

Daj mi zagraæ i mo¿esz sobie nim jeŸdziæ.

Zgoda?

Co o tym myœlisz?

Czekajcie. 25 centów za jedn¹ rundê.

P³acisz?

No, pewnie.

Joao! Sao Paulo 2, Bilu 1!

Nie ma mowy, Bilu nie jest dru¿yn¹.

Moja dru¿yna to Brazylia.

Sao Paulo nie gra z Brazyli¹.

Dru¿yna to dru¿yna.

No dobra. Sao Paulo 2, Brazylia 1.

To najlepsze pomarañcze na placu.

I za najlepsz¹ cenê.

Napewno?

Noo.

Ok, daj mi skrzynkê.

PrzyjdŸcie znów!

Bilu! Bilu!

Dziêki!

Hej, Sao Paulino ! ChodŸ no!

ZawieŸ te skrzynki do kawiarni...

Dziêki, partnerze!

Dziêki.

Mogê wzi¹æ te pud³a i puszki?

O.K.

Brazylia da³a kolejnego gola, dwa dwa!

Patrz, co dosta³am w prezencie!

Dwa dwa? Ciekawe jak!

Patrz na to! Œwietne!

IdŸ po resztê.

Gdzie jest skup?

Tu zaraz.

Zaraz gdzie?

Zarz za autostrad¹.

Patrz!

Tu?

Co teraz?

Obejdziemy to szybko!

Dziœ wczeœnie zamykaj¹ sklepy...

Serio?

Sobota, skup zamykaj¹ o 11!

Ile cegie³ bêdzie za to?

Ca³a masa! I zajebiste adidasy...

O nie! Ja chcê stek z frytkami.

No i? Kupimy te¿ stek z frytkami.

Jest prawie dziesi¹ta! Zd¹¿ymy?

Kurwa, zamkniête! Która godzina?

11:15. ChodŸ!

Teraz to pójdzie! 1, 2, 3...

No i ju¿!

Ju¿!

Panie Paulo! Panie Paulo!

Pan otworzy bramê!

Z³aŸ, Bilu!

Proszê pana, co mamy robiæ,jak jest zamkniête?

Czekajcie tu do poniedzia³ku...

Jeœli pójdziecie, ktoœ mo¿e ukraœæ wasze rzeczy i wózek...

Co teraz?

Nie wiem.

Mo¿emy iœæ do domu?

Nie mo¿emy!

A co z wózkiem?

Pospiesz siê, Joao!

Tatu, oddajê wózek.

Skup jest zamkniêty.

Musimy wracaæ do domu...

Nastêpnym razem przyjdŸcie wczeœniej!

Mieszkamy daleko!

Ok, ale pospieszcie siê.

A co z t¹ opon¹?

Posz³a.

Musicie za ni¹ zap³aciæ.

Macie wiêcej papieru?

Nie, to wszystko.

90 kilo kartonu.

90 kilo x 20, to 18 reali.

Ale muszê wam odliczyæ.

Czemu?

Karton jest mokry, oda wa¿y wiêcej ni¿ karton.

Ile pan odliczy?

50%.

Po³owa z 18 reali to...9 reali.

No i super!

3 reale za tê butelkê.

9 plus 3, to razem 12.

Chcecie sprzedaæ ten talerz satelity?

Nie, bierzemy go do domu.

Moment! Jeszcze puszki.

Trzy kilo puszek.

12 reali wiêcej.

Nie, to bêdzie 9 reali.

Nie umiesz liczyæ?

Czemu?

3 x 3 = 9.

Czemu trzy?

Wczoraj by³o 4 za kilo.

Dolar spad³.

No i co?

Kiedy dolar spada, ceny papieru i aluminium te¿ lec¹.

Co?

Umiesz czytaæ?

Gdzie jest dolar?

Minus 4 za oponê i 5 za wypo¿yczenie wózka.

Wózek jest mój.

Ta, jest jego.

13 reali. I spadaæ, bo mam robotê.

Ej, co z moimi frytkami?

Kasa siê skoñczy³a.

Skoñczy³a?

Jutro wrócimy, weŸmiemy wózek i kupimy ci twoje frytki, tak?

OK, jutro znów pójdziemy,

ale ju¿ nie wje¿d¿aj do ¿adnych dziur!

No co! Wpad³em do niej, bo ten debil chcia³ mieæ ca³¹ ulicê dla siebie!

JONATHAN

"W ów ranek b³ogos³awieñstwem by³o byæ ¿ywym ale m³odym byæ - to raj"

Gotów jesteœ wróciæ?

Nie wiem....

Co jest? le siê czujesz?

Masz atak paniki?

Bo¿e, nie wiem...

Jedno i drugie...

Pozbieraj siê. Proszê ciê, to twoja praca.

Daj spokój. Mam tylko robiæ te pieprzone zdjêcia,

i tracê przy tym rozum.

Przy³¹cz siê do Czerwonego Krzy¿a.

Ludzie musz¹ siê o tym dowiedzieæ.

To absurdalne.

Rozumiesz, nigdy nikogo naprawdê nie uratowa³em.

Tylko trzaskam fotki i jadê dalej.

Spójrz. Generalnie ludzie unikaj¹ obszarów wojennych, tak?

Ty im uœwiadamiasz, co siê tam dzieje.

Œwietnie.

Muszê zapaliæ...

Na zewn¹trz.

Hej,

dalej, Jon, z³ap siê!

ChodŸ, biegnij!

Szybciej.

Ruszaj siê!

Nie mo¿esz isæ szybciej?

Dalej, Jon!

ChodŸ, Jon!

Z³ap mnie za rêkê.

Ale¿ zimno.

ChodŸ.

Chwyæ go za pasek.

Kretyn z ciebie.

Mogê wzi¹æ sobie sweter?

Jasne.

Co zajê³o ci tyle czasu?!

Nie wiem.

Co w³aœciwie robisz?

Jestem fotografem.

Co fotografujesz?

Wojnê i takie tam.

Ale super!

Niezupe³nie.

Gdzie wiêc teraz jedziesz?

Do Afryki Zachodniej.

Brzmi nieŸle!

Tu jest wci¹¿ cholernie zimno.

Patrz na to.

Och, tak.

James, spójrz.

Wspania³e!

Co mo¿na tam robiæ?

Masa rzeczy!

Taa.

Poka¿ nam swój aparat.

Nie.

Czemu nie?

Muszê to sfotografowaæ.

No to szybko.

Chcesz mi pomóc, Mark?

ChodŸmy.

ChodŸmy na drugi brzeg rzeki.

Czekajcie, chwilka.

Dalej, Mark.

Oh,

ruszcie siê!

Poczekajcie na mnie! Nie zostawiajcie mnie tu, czekajcie!

No, kto chce walczyæ?

Bijesz siê jak dziewczyna, ch³opie!

Zaraz siê podniosê.

Poczekajcie!

Gdzie jesteœ, James?!

Mark, gdzie jesteœ?

Nie widzê was,

nic nie widzê.

Gdzie oni s¹?

Gdzie oni s¹?

Ta czêœæ mo¿e byæ trochê trudniejsza.

Jesteœ pewien, ¿e jesteœ na to gotów?

Taa. Nie. Jasne.

No wiêc........ju¿!

W porz¹dku?

Zbogom.

Jesteœ wariat, stój!

Ej, patrz, Goran, chodŸmy.

By³o blisko, no nie?

Jonathan, Goran. Goran, Jonathan.

ChodŸcie. Wynoœmy siê st¹d.

Racja.

Znalaz³eœ coœ fajnego?

Mamy szrapnel... 12 paczek papierosów,

œwietne nabojnice, mundury....

Mundury?...

No co? to nie nasi ¿o³nierze.

Ju¿ ich nie bêd¹ potrzebowaæ...

B³eee...

Co ty tu robisz? Gdzie twoi rodzice?

Nie widzia³em ich wieki. ¯adnych rodziców, ¿adnej szko³y...

Jechaliœmy z babci¹ do obozu dla uchodŸców za granic¹.

Nasz autobus by³...

....ostrzelany?

Tak...babcia zginê³a, wiêc uciek³em.

Teraz jestem tu z nimi, a¿ siê to wszystko skoñczy.

Nikt z nas nie ma rodziny, nie martw siê, prze¿yjesz.

Gotów?

Hê, co? Tak...

ChodŸ, Mark.

Mark, musimy iϾ.

Jonathan.

Jonathan! Masz taksówkê!

Jonathan!

Jonathan! Twoja taksówka!

Ooh Jonathan. Mamusia wo³a!

Zatkajcie siê!

Ty siê zatkaj!

Szszsz!

Twoja taksówka przyjecha³a!

Gdzie¿eœ jest, do diab³a?

Co robisz?

Co wyprawiasz, zni¿ siê!

Jesteœ gotów wracaæ?

Jasne,czemu nie?

Narka.

Do zobaczenia.

Niektóre dzieci nie zazna³y pokoju.

Maj¹ niesamowit¹ wolê przetrwania

i instyktowanie staraj¹ siê o siebie nawzajem.

Czekaj na mnie.

Przeczyta³em kiedyœ: "PrzyjaŸñ w ¿yciu pomna¿a dobro i os³abia z³o"

CIRO

Jak mo¿esz tak mówiæ? To twój syn!

Kim, do cholery, jesteœ?

Sk¹d mo¿esz wiedzieæ, przez co przesz³am?

Samo to, ¿e pozwoli³am siê przelecieæ nie czyni z ciebie ojca Ciro!

Powiedzia³am nie! Jego ¿ona musi to podpisaæ.

On jest gówno wart!

Dlaczego wed³ug ciebie powiedzia³em, ¿e jego ¿ona musi to podpisaæ?

Zróbmy to!

Powiedz, ¿e nie podpisa³a, a nakopiê ci do dupy.

S³yszysz?

Jezu? Widzieliœcie to?

Skurwysyny!

£apaæ ich!

Ty œmieciu!

Te dzieci kradn¹ i strzelaj¹!

Co mamy robiæ?

Powiem wam.

Doroœli, którzy wysy³aj¹ te dzieciaki na rabunek, powinni byæ zamykani!

£atwo siê mówi, panienko.

Gnojek!

Gazety i TV mówi¹, ¿e Neapol siê odrodzi³!

"Wszystko siê zmieni³o! Duma Neapolu!"

Co? Im dalej, tym gorzej!

Mówi³em ¿onie, ¿e dzieci powinny opuœciæ miasto i jechaæ do pracy na pó³noc.

Tu ¿yæ nie mog¹.

Co ci do cholery zrobi³em?

Czego ode mnie chcesz?

Ci mali s¹ najgorsi, ucz¹ siê na kryminalistów od razu,

gdy wyrzucaj¹ ich na ulicê jak parszywe psy.

Nawet, jeœli ich z³api¹, i tak nie da siê nic z nimi zrobiæ.

Jasne,zamknijcie ma³e dzieci do wiêzienia!

Wyjd¹ gorsze, ni¿ kiedykolwiek!

Rozwalê ci ³eb!

Won albo ciê zajebiê!

Przysiêgam, ¿e ciê zabijê!

IdŸ!

Rozwalê ci ³eb!

Naprawdê!

Widzieliœcie, co zrobili?

Widzia³eœ to? Popatrz bli¿ej, gnoju!

Mam gdzieœ, czy go aresztuj¹, czy zastrzel¹.

Ma p³aciæ, jeœli chce tu mieszkaæ.

Jak mo¿esz tak mówiæ? To twój syn!

Kim, do cholery, jesteœ?

Sk¹d mo¿esz wiedzieæ, przez co przesz³am?

Samo to, ¿e pozwoli³am siê przelecieæ nie czyni z ciebie ojca Ciro!

To z mego brzucha wylaz³!

Gdzie jest Bertucciello ?

Sk¹d mam wiedzieæ?

Zadzwoñ do niego.

Czekaj.

Tam jest.

A to œpi¹ca jebana królewna!

To nie moja wina.

Ty ma³y gnojku.

Dalej, jedziemy.

Odezwê siê do ciebie.

Trzym siê.

CzeϾ.

Hj, no i co jest?

Rolex.

Rolex?

Chcesz go czy nie?

Uspokój siê, ma³y!

A jeœli nie?

Co mam robiæ?

Zobaczmy to.

Nie tu. Z ty³u.

Ty tu poczekaj.

Poka¿ to. Szybko.

Czemu to tak d³ugo trwa³o?

Dzia³a to w ogóle? Tu jest zerwana.

Sama zapinka kosztuje 50 centów.

Dzia³a to?

G³upi jesteœ.

Chcesz ze mnie zedrzeæ?

Ty to powiedzia³eœ.

Nodobra. Kochany, kosztujesz mnie kupê kasy...

Masz.

ChodŸmy.

¯etony!

¯etony, co?

Jeszcze kilka.

Jeszcze kilka?

-A uœmiechnij siê ³adnie! -Pedofil!

Wynoœmy siê st¹d!

Ty idŸ,ja zaraz dojdê.

No ju¿, nie truj dupy!

W³¹cz generator!

Ciro!

ChodŸ tu, tu jest du¿o lepiej !

Nie b¹dŸ dzieckiem!

SONG SONG I KOCI¥TKO

Co bêdziemy robiæ?

To moje dziecko! I mój b³¹d! Ale teraz ju¿ za póŸno!

Chcesz go przyprowadziæ do naszego domu? To bêkart.

Jak bêdziemy ¿yæ? Nie mo¿esz mieæ miêkszego serca?

Rób wiêc, co masz robiæ. Czego siê boisz?

Biorê za to odpowiedzialnoœæ.

Leæ za swym bêkarcim synkiem! No, idŸ ju¿!

Wszystko sobie mo¿esz zostawiæ! Ale Song Song biorê z sob¹.

-Tylko spróbuj! Song Song jest moja! -Jest te¿ moim dzieckiem!

Tatuœ jedzie w podró¿ s³u¿bow¹,

Bêdê z powrotem na weekend.

Dobrze?

Mamusiu...

Gdybym mia³a ma³ego braciszka, da³abym mu lalkê, ¿eby siê bawi³.

O braciszkach nie chcê ju¿ s³yszeæ ani s³owa!

-Ju¿ jesteœ w domu? -Tak.

Czas na kolacjê!

-Coœ gotujesz? -Takie ma³e co - nieco...

-Koci¹tko! -Dziadziu! Witaj w domu!

Koci¹tko, zobacz, co mam dla ciebie!

Och! Jaka œliczna!

Znalaz³em tê lalkê w tym samym miejscu, co ciebie.

Naprawdê? Mogê j¹ przytuliæ?

Dziadku, ona ma z³aman¹ rêkê, tak jak ja nogê,

prawda, ¿e pasujemy do siebie?

To jeszcze wiêkszy przypadek!

Koci¹tko, dziadek musi zaoszczêdziæ jeszcze 300 juanów

i bêdzie mia³ 900.

W przysz³ym roku bêdziesz mog³a iœæ do szko³y.

Bêdziesz mieæ tornister, ksi¹¿ki, o³ówki i gumki...

-Bardzo jesteœ g³odny, dziadziu? -Bardzo.

Dziadziu, schowa³am dla ciebie ostatni kawa³ek miêsa.

G³uptasku, to mia³o byæ dla ciebie.

Ty je zjedz. Twoje zdrowie jest wa¿niejsze,

bo zarabiasz pieni¹dze na szko³ê.

Dobra dziewczynka z ciebie...

Patrz, dziadziu! Teraz w pracy bêd¹ ci pomagaæ trzy rêce.

-Czy to przyjemne? -Tak, bardzo odprê¿aj¹ce.

Ty idŸ na rynek, a ja pójdê tam.

Dobrze. Uwa¿aj na siebie.

Bia³a kapusta! Pi¹tka za funt!

-Chce pani t¹ marchew? -Tak. Dziêkujê, dziecko.

Koci¹tko...

Koci¹tko...

Dziadziu?

Dziadziu?

WejdŸ.

Mamy tu now¹ siostrzyczkê.

Wezmê twoj¹ torbê.

I laleczkê.

Dobrze, zostaw j¹ sobie.

Kwiaty, piêkne kwiaty !

Ciociu, kupisz kwiaty?

Szefie... szefie...

Pospieszcie siê!

Szefie...

Ty wypierdku! Gdzie moje pieni¹dze?

Gdzie moje pieni¹dze?

Jeœli nie zarabiasz, to jak chcesz jeœæ?

Ty! Jeœli nic nie zarobisz, skoñczysz tak, jak ona!

Wracaæ do pracy!

Jedz! Na co siê patrzysz?

Jaka piêkna! Daj mi j¹ potrzymaæ!

Mamusia bêdzie siê z tob¹ bawiæ.

Ciociu, kupisz kwiaty?

-Siostro, mo¿e ty kupisz kwiaty? -Nie, odejdŸ.

Du¿a siostro, du¿y bracie, nie chcecie kupiæ kwiatów?

-Du¿y bracie, kwiaty dla ciebie? -Nie.

-Bracie, móg³byœ kupiæ jedne? -Nie.

Du¿y bracie, proszê, kup kwiaty.

Chcesz kupiæ kwiaty?

Jaka ona œliczna.

Dla ciebie.

Kwiaty na sprzeda¿!

"Wszyscy doroœli byli kiedyœ dzieæmi. Ale niewielu o tym pamiêta."

Antoine de Saint-Exupery Ma³y ksi¹¿ê

polskie napisy pope³ni³a: Titi

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.