Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Czech
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Dzieс dobry, pani Collins.
Szukamy ksi№їek o dziejach Ameryki.
Konkretniej o procedurach wyborczych.
Jeszcze konkretniej: lokalnych.
Najkonkretniej: czy jakakolwiek zastкpczyni szeryfa
wygraіa kiedyњ w maіej mieњcinie rzutem na taњmк?
A zatem czego konkretnie szukacie?
Їartujк. Poszukajmy.
Czeњж, mamo.
Dzieс dobry, robimy sondк przedwyborcz№.
Zdradzi pani, na kogo gіosuje?
Nie cytuj mnie, ale przydaіoby siк tu nieco њwieїej krwi.
To mi siк podoba.
ZAUFAJ TRIP!
- Sam je zrobiіem. - Jakiњ ty twуrczy.
Ale nie mogк go nosiж w szkole.
Musi stwarzaж pozory, їe jest bezstronna. Ja nie.
Јadny.
Margaret Miller?
Agent Chris Adkins z FBI.
Mamy kilka pytaс.
To jakaњ pomyіka. To moja matka, Carol Collins.
W porz№dku, cуrciu.
Mamo? Czekaj, nie idџ z nim.
Przepraszam, ale co siк dzieje? Aresztuje j№ pan?
Zadamy jedynie kilka pytaс.
Spokojnie.
Zostaс z dzieжmi. Niech nie wychodz№.
Hilde!
Muszк zabraж rzeczy z gabinetu.
Co siк u licha dzieje?
Chciaіem ciк ostrzec, ale mi zabronili.
Kto taki? FBI? Wiedziaіeњ, їe przyjd№?
Zrobili analizк DNA krwi z kurtki Richiego.
- Tej, ktуr№ wtedy miaі. - No?
A ty szukaіaњ kiedyњ przodkуw.
I niby co to ma do rzeczy?
Kim... twoja krew pokrywa siк z prуbk№.
Tylko їe nie miaіam z tym nic wspуlnego.
Nie, w tym rzecz. Dopasowali j№ w 50%.
- I naleїy do kobiety. - Co ty mуwisz?
Nie masz siostry, wiкc...
Moja mama?
Co jest?
- Ale to bez sensu. - Wiem.
Porуwnali jej zdjкcie z nagraniem
i... je dopasowali.
Na pewno jest jakieњ wytіumaczenie.
Wiem. Znam ich. Wyjaњni№ to.
- To twoja sprawka? - Musiaіem.
Nie mogіem z tym pуjњж do szeryfa.
Cokolwiek siк staіo, ukrywa to juї kilkadziesi№t lat.
Przepraszam. Wyjaњnimy to.
GRZESZNIK
TO NIE KONIEC KTO JESZCZE?
Mam pomysі na nagіуwek.
„Nie oceniaj ksi№їki po okіadce”.
Czaicie? Bo niedіugo stanie przed s№dem.
Za maіo chwytliwy.
Musi wpadaж w ucho. Moїe „Matka na zabуj”?
Nie publikujmy tego.
Kiedy to sensacja.
Wiem, ale trzeba uwaїaж.
Mowa o їyj№cej osobie.
Wyobraџcie sobie, co czuje dyrektorka.
Czyli chcesz jej pobіaїaж?
Nie, ale musimy mieж pewnoњж.
Przez chwilк myњlaіam, їe pani dyrektor zabiіa Penny Gillis.
Trzeba zebraж fakty. Nie to, co nam siк zdaje, tylko co wiemy.
Dobra, dzieci.
Byіo pobudzaj№co, przyznajк. Wiecie, co jeszcze moїna pobudziж?
Atomy. Dziњ przyjrzymy siк...
- Gdzie jest? - Bez obaw.
Tamci z FBI zadaj№ jej tylko parк pytaс.
Dziњ oni tu rz№dz№.
Jak siк trzymasz?
Mogк j№ zobaczyж?
Na pewno chcesz tam wchodziж?
Niezbyt.
To moїe zaczekaj u mnie?
Tam jest moja matka.
Jasne. Chodџ.
Zapewne wie pani o nowych tropach w sprawie Richiego Fife'a.
Hej.
Zadamy pani kilka pytaс.
Oczywiњcie. Pomogк, jak tylko zdoіam.
Czy wygl№da znajomo?
Z tego, co wiem, znalazіa j№ pani podczas poszukiwaс Richiego...
31 stycznia 1988 roku.
- Zgadza siк? - Tak.
Sk№d wziкіa siк na niej pani krew?
Skaleczyіam siк...
w kuchni. Widocznie ci№gle krwawiіam...
- Pamiкtam. - ...gdy j№ podniosіam.
Pamiкtam, jak mуwiіa, їe siк zaciкіa.
Ale czy to widziaіaњ?
Nikomu pani nie wspomniaіa?
Nie s№dziіam, їe to istotne.
Wiem, їe brzmiк naiwnie,
ale wtedy nawet nie sіyszaіam o czymњ takim jak DNA.
Chcieliњmy tylko znaleџж Richiego.
Nie martw siк, kurtka nie ma dokumentacji.
Їaden sкdzia pod sіoсcem nie uzna takiego dowodu.
- Czy to pani dawny adres w Portland? - Tak.
Co pani o tym powie?
W 1973 roku...
aresztowano mnie za kradzieї samochodu.
Rodzina...
Cуї, zawsze mieliњmy kіopoty finansowe.
Wiele osуb siк z takowymi boryka, pani Miller.
Dziњ nazywam siк Carol.
Maіo kto posuwa siк do rabunku.
Wiem o tym. Dlatego...
Gdy wyszіam z wiкzienia,
tak siк wstydziіam... tego, kim byіam i co zrobiіam...
Chciaіam zacz№ж od zera.
Nowe nazwisko, nowe їycie.
Odnalazіam je tu, w Erie Harbor.
Јami№c warunki zwolnienia warunkowego.
Zabroniono ci wyjeїdїaж ze stanu... Margaret.
Choж woda pomaga nam siк myж,
cz№steczki H2O s№ w istocie bardzo lepkie.
Czy mogк do іazienki?
Tej w biurze szeryfa?
Nie.
Poznaіaњ Richiego przez cуrkк?
Tak.
Bardzo o siebie nawzajem dbali.
Zeznaіaњ wtedy,
їe nie widziaіaњ Richiego Fife'a w noc jego porwania?
Zgadza siк.
Wiesz, ile lat pracujк w zawodzie, Margaret?
Carol.
Wiem, kiedy sіyszк prawdк,
a kiedy ktoњ kіamie w їywe oczy.
Dlaczego tak siк jej uczepiі? Nic nie zrobiіa.
Nie pamiкtasz? Sama mуwiіaњ, їe twoi rodzice coњ ukrywali.
Zwykіe maіїeсskie sprawy.
Zdrady i kіopoty finansowe.
Nie morderstwo.
Przysiкgam, їe nie skrzywdziіam Richiego.
Kochaіam tego chіopca.
Moja cуrka go kochaіa.
Jak my wszyscy.
Choж woda pomaga nam siк myж,
cz№steczki H2O...
Panno Lisko.
Jak mуwiіem, atomy wodoru w cz№steczce wody
chкtnie і№cz№ siк z atomami tlenu,
sprawiaj№c, їe kolejne cz№steczki wody sklejaj№ siк ze sob№.
HEJ, TRIP.
TU HILDE.
MACIE COЊ NA MARGARET MILLER?
NIE PISZ NA LEKCJI.
No weџ!
No weџ, і№czenie cz№steczek.
Dlaczego to takie ciekawe?
Miіo, їe was teї tak to fascynuje.
Poniewaї nadzwyczajna lepkoњж wody...
Jeњli wychodzisz, idџ prosto do pani dyrektor.
Nie ma jej, ale przekaїк.
Jeszcze nic nie wiemy. Przykro mi.
Richie niemal co noc jadaі z nimi kolacjк.
Po co maczaіaby w tym palce?
Moїe nie maczaіa. Wіaњnie to chcemy ustaliж.
Co ty tu robisz, Hilde? To nie kolejny temat.
Wiem. Chciaіam spytaж, czy wszystko dobrze.
Zostaw je, Hilde. Niech id№.
Byіam szczera.
Wiem, kochanie.
Ale ma teraz duїo zmartwieс.
- Chodџ, odwiozк ciк do domu. - Serio?
Nie muszк wracaж do szkoіy?
Powiemy, їe odpoczywasz umysіowo.
Chodџ.
Po co Carol zmieniaіaby imiк?
Przez jedno aresztowanie?
Moїliwe.
Albo nie podobaіo jej siк, kim byіa.
Chciaіa zacz№ж od nowa. Zresetowaж sobie їycie.
Niektуrzy ludzie, gdy maj№ їal do siebie
albo do tego, co ich spotkaіo,
staraj№ siк pуjњж naprzуd.
I juї nie wracaж.
Trochк jak ty, gdy wyjechaіeњ z Erie Harbor.
Tak, mniej wiкcej.
Udaіo ci siк?
Poniek№d tak. Na jakiњ czas.
Ale w istocie tylko wytrwale wmawiamy sobie,
їe juї nie jesteњmy tamt№ osob№.
I tak naprawdк wszystkich okіamujemy.
By staж siк kimњ innym.
Wkrуtce zaczynamy wierzyж w to kіamstwo.
Tak mogіo byж z pani№ Collins.
Ale wiesz co?
Kіamstwo zawsze ma krуtkie nogi. Zawsze.
Wierz mi. Moje teї siк wydaіo.
Gdy tu wrуciliњmy?
Zdaje mi siк, їe raczej wtedy, gdy siк urodziіaњ.
Tak. Byіaњ taka uparta,
їe niczego nie puszczaіaњ mi pіazem.
Doprowadzaіaњ mnie do szaіu tymi ci№gіymi pytaniami.
Do dzieіa.
Tu s№ wszystkie relacje naocznych њwiadkуw
zebrane, nim wyemitowano reportaї.
Dobra.
To spis odkryж Sylvestra, uіoїony chronologicznie.
A to chyba najgorsza wieprzowina mushu, jak№ w їyciu jadіam.
Pomogіabyњ.
Pomagam. Nie jedzcie tego.
Nie іapiк. Ani jeden z tych tropуw
nie wskazuje na udziaі kobiety.
Na pewno sіyszaіeњ mкski gіos?
Na pewno. Chciaіbym go zapomnieж.
Jedno zawsze mi przeszkadzaіo.
Widzieliњmy to juї sto razy.
Odliczaj, aї wуz odjedzie.
Nie!
Ej! Richie!
Jakieњ dwie sekundy.
Nawet mniej. Nie s№dzк, їeby porywacz
zd№їyі tak szybko usi№њж za kierownic№.
Czyli co? Ten kto zabraі Richiego... nie prowadziі?
Moїe wozem jechaіy dwie osoby.
Mama dyrektorki Collins mogіa prowadziж.
Po co by to robiіa?
Chyba nikt nie miaі sіabszego motywu.
Gdy tylko wyszіam z wiкzienia, wyniosіam siк jak najdalej od Portland.
Pojechaіam autobusem do taniego motelu.
W telewizji widziaіam Carol Burnett.
Byіa zabawna i bystra.
Chciaіam byж jak ona, wiкc...
Tak wpadіam na imiк Carol.
Mуwisz o tym jak o zabawnej ksywce.
Spytaіaњ, co siк staіo, wiкc ci mуwiк.
Najbardziej baіam siк, їe dawne їycie wpіynie na nowe.
- Na ciebie. - To kiepsko siк postaraіaњ.
Nic siк nie zmieniіo.
Dalej jestem twoj№ mam№.
A ty – moim najwiкkszym osi№gniкciem.
Mogіam patrzeж... jak stajesz siк m№dr№...
niesamowit№ i tward№ szefow№.
Podziwiam tк kobietк, ktуr№ jakimњ cudem stworzyіam.
Poniewaї pod spodem widzк teї maі№ dziewczynkк
z ogromnym sercem.
Nie chcк jej straciж za їadne skarby.
To ty przekonaіaњ mnie, їe њwiat moїe byж bezpieczny.
Ale dziњ nie wierzк, їe posіuchaіam.
Bo... nie wiem, kim jesteњ.
Sob№. To ci№gle ja.
Musisz mi zaufaж, sіonko.
Proszк.
Nie zabiіam Richiego Fife'a.
Cуrciu.
Wpadіam na coњ.
Jezu. Prawie zawaіu dostaіem.
- Co jest? - Hilde na coњ wpadіa.
A, dobrze.
Zacz№іeњ od nowa, ale nie zmieniіeњ imienia.
A moїemy pogadaж o tym jutro?
Wіaњciwie byіeњ t№ sam№ osob№.
Pani Collins staіa siк inn№.
Zastanawiaіam siк, co mogіoby ni№ kierowaж.
Co pchnкіo j№ do zabуjstwa.
I wtedy do mnie dotarіo.
A jeњli Richiego nie zabiіa Carol...
tylko Margaret Miller?
Tak jak mуwiіeњ. Okіamuje siк innych
i wkrуtce samemu siк w to wierzy.
Co jeњli Carol nie ma motywu,
ale Margaret juї tak?
To naprawdк nie byle co, wiesz?
Zbywasz mnie, їebym daіa ci spaж?
Nie, nie. To dobra myњl.
Dziкki.
Trzeba znaleџж Margaret Miller. Ustaliж, kim byіa.
Wiesz co?
Znam...
Znam jeden adres w Portland.
- Serio? - Aha.
- Jedziemy? - Jutro.
Jutro.
- Wracaj do іуїka. - Dobra.
PRZEPUSTKA PRASOWA
KRONIKA MAGICZNEJ GODZINY
Proszк bardzo.
To podrуbka.
Technicznie tak.
Ale nie ma daty ani pieczкci,
wiкc chyba przejdzie.
Nikt siк nie pozna.
Ale ja znam prawdк.
Nie jest dla ciebie.
Tylko dla tych, ktуrzy w ciebie nie wierz№.
Jakby mnie kto pytaі, nosiіaњ j№ od zawsze.
No co? Jest њliczna.
Mamo.
Jestem taka dumna.
Walczysz o prawdк.
To podrуbka, pamiкtaj.
Do czasu. Chodџ, jedziemy.
- Chodџ. - W drogк.
- Masz? - Mam.
Matty?
Proszк, zostaс.
Nowy Jork jest za daleko.
Juї ciк nie zobaczк.
Bкdк ciк odwiedzaі, tato.
Chodџ do mnie.
Hej. Jutro wrуcк.
Juї ciк nie zostawiк.
Dobra-Dobra.
Jedziemy.
PORTLAND – 130 KM
O czym myњlisz, Skautko?
O dziadku. Jak џle z nim jest?
Umrze jak babcia?
Cуї, tak juї jest.
Ludzie siк starzej№ i...
no i umieraj№.
Zasmuciіa mnie њmierж babci.
Mnie teї.
Czasem їal mnie przytіaczaі.
Pamiкtam.
Taka jest kolej rzeczy.
Traci siк dziadkуw... a potem rodzicуw.
Wіaњciwie tak byж powinno.
Dlatego sprawa Richiego jest tak bolesna.
Tak, rodzice nie powinni traciж dzieci.
Podobnie jak dziecko –swojego przyjaciela.
Tak.
Matt siк trzyma? Ta sprawa z Carol mu pomogіa czy odwrotnie?
Otуї pomogіa.
Pierwszy raz od dawna nie jest z nami џle.
A przynajmniej z Mattem.
W sumie nam siк ukіada.
- Szczкњliwy m№ї? Jak to jest? - No.
Przepraszam.
Masz na oku kogoњ nowego? Pewnie nie ma w kim przebieraж.
Jesteњ najmilszym snobem њwiata.
Mуwiк to w oparciu o liczby.
Statystycznie rzecz bior№c, to maіe miasteczko.
Aї tak go nie znosisz?
Nie...
Pod wieloma wzglкdami jest wspaniaіe.
Czyste powietrze, tani czynsz.
W Nowym Jorku za to samo chcieliby osiem miliardуw dolarуw.
Oswajam siк z wizj№ dіuїszego pobytu.
I otwarcia kancelarii.
Przez tк caі№ aferк ze znikniкciem Sama...
Trafiі do zakіadu o najwyїszym rygorze
akurat, gdy staram siк go uniewinniж.
Dajesz, snobie.
„Tyle іadnych domkуw na tylu іadnych uliczkach.
W gіowie siк nie mieњci, їe czкњж moїe skrywaж coњ zіego”.
Musimy obejrzeж coњ innego, niї Wszyscy ludzie prezydenta.
Wiem, ale jest boski!
Dobra, sіuchaj.
Pamiкtaj: milczenie popіaca.
A kaїda odpowiedџ rodzi kolejne pytanie.
Cierpliwoњci.
Milczmy, aї zrobi siк niezrкcznie
i rozmуwca zechce przerwaж ciszк. Dobra?
Dobra?
Jasne, іapiк. Teraz...
Cieszк siк cisz№.
Piкknie. Rуb tak w њrodku.
Dalej, zapukaj.
Przepraszamy za najњcie.
My z Kroniki Magicznej Godziny.
Chcieliњmy tylko spytaж o kobietк,
ktуra mieszkaіa tutaj przed laty.
Niejak№ Margaret Miller.
Dziкkujк.
Czyli to ona sprzedaіa pani dom?
Nie, Margaret... jest bardziej moj№ wrуїk№ chrzestn№.
Oddaіa mi dom. Zawsze byіam jej wdziкczna.
Wie pani, gdzie mieszka teraz?
Nie. Chciaіam spytaж paсstwa.
Wіaњnie to ustalamy.
Mama i ja...
nie przetrwaіybyњmy bez cioci Margaret.
Cioci Margaret?
Margaret i pani tata byli rodzeсstwem?
Tak. Jej brat to mуj biologiczny ojciec.
Dlaczego „biologiczny”?
Nigdy go nie poznaіam.
Uciekі, nim siк urodziіam.
Ponoж tuї po tym, jak dowiedziaі siк o ci№їy mamy.
Nie lubiіa o tym mуwiж.
W barze naleї№cym kiedyњ do dziadkуw jest parк zdjкж jego i Margaret.
Do dziњ czasem na nie zerkam.
Moїe was zawieџж?
Oto oni. Mуj tata, Zeke, i ciocia Margaret.
Jako dzieci byli nierozі№czni.
Ale potem Ezekiel zacz№і rozrabiaж.
Tu jest jeszcze parк.
Kiedy zatem znikn№і?
Przed moimi narodzinami.
A kiedy miaіy miejsce, jeњli moїna spytaж?
14 marca 1988.
Ej. To mniej wiкcej wtedy Richie...
Tak.
Wyjechaі z miasta.
O czym w ogуle piszecie?
Cуї, do koсca jeszcze nie wiemy.
Ale jesteњmy coraz bliїej.
- W razie czego dajcie znaж. - Dziкki.
Dziкkujк.
ЊWIКTY
To ten tatuaї.
Jaki?
„Grzesznik”.
Dziadziuњ o nim pisaі.
Sam teї go widziaі.
TATUAЇ „GRZESZNIK”?
Moїe tak.
Ale to napis „њwiкty”.
Przeczytaj na gіos.
KURCZAK
Nauczyіam siк czytaж do gуry nogami, gdy mama uczyіa Izzy.
Gdyby spuњciі ramiк pionowo...
GRZESZNIK
czytano by go „grzesznik”.
To ambigram.
Tak, juї mam.
Dziкki, Joe. Jestem wdziкczny.
Dziкki.
Masz informatora na kaїdym posterunku w kraju?
Dwadzieњcia lat w New York Sentinel.
Marnie pіacili, ale narobiіem sobie dojњж.
Spуjrz na to.
To akta Ezekiela Millera.
Lista przewinieс dіuga na kilometr. Oboje byli za kratkami.
Od tego zacznij.
Nie, ty zacznij.
Ja mam szlaban.
Na potrzeby tej sprawy go uniewaїniam.
Ty napisz artykuі.
To dotyczy ciebie.
Mniejsza z tym.
Trzeba jechaж. Mama pewnie siк martwi.
Zanieњ to do kuchni i umyj r№czki przed obiadem.
Hej, Izzy.
Bкdк ciк musiaіa wynaj№ж jako opiekunkк.
Wracam do pracy. Nie przewracaj oczami,
bo zamierzam ci pіaciж. Zaczynam pracк i bкdzie mnie staж.
Co, їadnych docinek?
Wszystko gra?
Weџ mnie na peіny etat. I tak nie mam kolegуw.
Iz.
NADКTY GBURZE
CZAJК, BIEDNI STARZY, ALE WSTYDU NIE MASZ? LOL
Szlag.
Izzy!
Te komentarze na twoim profilu...
s№ paskudne.
Zwіaszcza te od Jessiki.
Sіuchaj, bкdк z tob№ szczera.
Trochк mnie to przerasta.
Gdy dorastaіam...
nikt nie byі tak otwarcie okrutny.
Raczej... okazywano to po cichu, za czyimiњ plecami.
Dlatego nie do koсca wiem, co powiedzieж.
Dziewczyny byіy dla siebie wredne i chamskie,
ale nikt nie uwieczniaі tego na oczach caіego њwiata.
Co zrobiіaњ?
Lekcewaїyіam je.
I ich unikaіam.
Kilka razy... pobeczaіam siк w wozie jak frajerka.
Co ty robisz?
Juї nie beczк w wozie, sіonko. Jestem prawniczk№ i robiк zrzuty ekranu.
- Daruj, proszк ciк. - Wiem, їe nie chcesz...
Nie chcesz, їebym siк mieszaіa, wiкc nic nie zrobiк.
Ale moїesz na mnie liczyж.
Jeњli siк pogorszy,
przestaniesz sobie radziж albo siк znielubisz –
co niepojкte, bo jesteњ najbardziej niesamowit№,
zabawn№, bystr№, sarkastyczn№, odjazdow№ dziewczyn№ њwiata...
I... juї zgubiіam w№tek.
Po prostu...
ciк kocham.
Ginny!
Mamo, to nie ja.
No pewnie.
Nie, naprawdк.
Dziadek.
Chodџ.
Ezekiel wydawaі siк іasy na forsк, nie?
To їaden morderca.
Nie zgarnкli go za їaden akt przemocy.
A moїe chciaі porwaж Richiego dla okupu
i coњ poszіo nie tak?
- Pogmatwaіo siк? - Tato.
A jeњli pomyliі Richiego z kimњ innym?
- Tato! - Co?
Dlaczego to rzuciіeњ?
Przecieї to lubisz.
Kochasz. Tak jak ja.
Pamiкtasz tк zaginion№ z Montauk?
Gdy na dіugo znikaіem?
Dopiero teraz poj№іem, їe robiіem to,
bo nie rozliczyіem siк z tym, co spotkaіo Richiego.
I to dlatego mama siк gniewaіa.
Bior№c њlub, zawiera siк umowк.
Mуwi№c№, їe ma siк najbliїsz№ osobк.
Ktуrej ze wszystkiego siк zwierza.
Na dobre i zіe.
Ja tego nie robiіem.
Zamiast mamie, zwierzaіem siк informatorce.
Ale juї tak nie robiк.
Nie.
Dziњ ja i mama... dzielimy siк wszystkim.
Koniec z tajemnicami. To twoja zasіuga.
„Tajemnice s№ jak potwory pod іуїkiem”.
To sіowa Sama.
Za to ja s№dzк, їe gdy wychodz№ na jaw,
przestaj№ byж takie straszne.
Niezіy z ciebie super pogromca potworуw.
Bridge! Co siк u licha staіo?
Upadі. Chyba miaі udar.
Jedџ z nim, zabiorк dzieci wozem.
Powoli.
Do zobaczenia.
Czeњж.
Hej.
- Masz. - Jaka to?
Z past№ jajeczn№. Nadgryziona.
Nie smakowaіa mi.
Cуї, dziкki. Dziкkujк bardzo.
Co z dziadkiem?
W porz№dku. Powiedz nam.
Sіuchajcie.
Dziadziuњ miaі tak zwany niedokrwienny udar mуzgu.
Czкњci jego mуzgu na chwilkк zabrakіo krwi.
Na pewno nie na dіugo. Zadzwoniіyњmy, gdy tylko upadі...
Hej, Iz. Nie.
Uratowaіyњcie mu їycie.
Wedіug lekarzy nic mu nie grozi.
Bкdzie nas pamiкtaі?
Nie wiem, cуrciu.
Na pewno nie zostawaж?
Nie, wracajcie i siк przeњpijcie.
- Przywiozк ci parк rzeczy. - Dobra. Dziкki.
Chodџ.
To do zobaczenia. Na razie.
Pa, pa.
Napiszк dla nas artykuі.
Zadbam o ciebie, a ty zadbaj o niego.
Kocham ciк, dziadku.
Branoc.
- Dobranoc. - Dobranoc, mamo.
SEKRETNE ЇYCIE BIBLIOTEKARKI
Dіugo bкdziesz pisaж?
Radzк wіoїyж zatyczki.
Kronika odkryіa, їe dobrze nam znana szkolna bibliotekarka, Carol Collins,
byіa niegdyњ recydywistk№.
Naprawdк nazywa siк Margaret Miller.
Naleїaіa w Portland do szajki zіodziei samochodуw
wraz z mіodszym bratem Ezekielem w latach '70.
ZADZWONIК, JAK SKOСCZК
W PORZҐDKU
TO NA RAZIE
SPOKO?
Zwolniona za dobre sprawowanie
przeniosіa siк do Erie Harbor i zmieniіa imiк na Carol.
Tam wyszіa za Rogera Collinsa i urodziіa mu cуrkк,
dzisiejsz№ dyrektorkк szkoіy, Kim Collins.
Brat Margaret, Ezekiel,
wyszedі z wiкzienia mniej wiкcej pуі roku przed porwaniem Richiego Fife'a.
Nosi na ramieniu charakterystyczny tatuaї z napisem „grzesznik”.
Wielu њwiadkуw zeznaіo, їe widziaіo kogoњ z takim tatuaїem
na krуtko przed znikniкciem Richiego.
Na kurtce Richieg oznaleziono њlady krwi Margaret Miller.
S№d nie uzna jednak kurtki za dowуd.
Na obecn№ chwilк wci№ї brak jednoznacznych dowodуw
wi№ї№cych Margaret lub Ezekiela ze znikniкciem Richiego Fife'a.
Juї czytaіeњ?
Dlaczego nie chcesz poznaж prawdy?
Odk№d 31 laty pochowaliњmy pust№ trumnк,
co dzieс dociekaіem, jak twуj brat spкdziі ostatnie chwile.
A co, jeњli prawda okaїe siк jeszcze straszniejsza?
Przykro mi.
GRZESZNIK
Kurde.
Tak, halo?
Chodzi o ten artykuі.
I to zdjкcie.
Dzieс porwania Richiego...
dla mnie...
min№і inaczej.
Parк dni pуџniej ockn№іem siк w szpitalu.
Nic nie pamiкtaіem.
Aї dziњ zobaczyіem artykuі.
Nadaje siк na њwiadka?
Umiejscowilibyњmy Ezekiela w Erie Harbor
w dniu porwania Richiego.
- Tak. - Tak? Dobra, to њwietnie.
Muszк podzwoniж tu i tam.
Dziкkujк panu.
Wziкіa zwolnienie.
Dziкkujк.
PRZYJDЏ DO NASZEGO MIEJSCA.
WYTЈUMACZК TO.
Chris, mуwi Matt.
Chyba mam dla ciebie trop.
Mogк zobaczyж?
Teї takie ma.
Jeњli nie zgubiі.
- Hej. - Hej.
Cieszк siк, їe przyszіaњ.
Ja teї.
Hej. Usiadіabyњ?
Proszк ciк.
Posіuchaj...
Sipple twierdzi, їe widziaі w Erie Harbor twojego wujka.
Mуwi teї, їe to przez niego miaі wypadek.
Boїe.
To kwestia czasu,
nim powi№їemy go z porwaniem.
Twoj№ matkк teї.
Chciaіem daж ci znaж.
Їebyњ byіa gotowa.
Sipple powiedziaі, їe chce zeznawaж.
Jezu, Matt. Co ja mam z tym wszystkim zrobiж?
Mogіabyњ pomуc.
Przekonaj matkк do przyznania siк.
Skіoс j№, by wyznaіa, co siк naprawdк staіo.
Mam wybieraж miкdzy tob№ i matk№?
Nie... Tylko powiedzieж prawdк.
W tym tempie to nie skoсczy siк dla niej dobrze.
Adkins juї zastanawia siк, o co j№ oskarїyж.
Czyli to їaden wybуr.
Їaіujк, їe wrуciіeњ.
Dobrze.
Њwietnie. Popatrz jeszcze raz. To pocz№tek. Gotуw?
To nie wrуci juї
Gwiazdy nic nie znacz№ dla mnie
To nie wrуci juї
Nic nie jest dziњ jak dawniej
Kaїdy ptak w swej pieњni
O wioњnie mуwi
Lecz ja jej nie sіucham
Wіadca Miіoњж
Pomyliі siк
Kim.
Dok№d idziesz? Kimmy.
Rozumiem, sk№d te nerwy.
Jedna rzecz nie dawaіa mi spokoju.
Zaprz№taіa mi gіowк przez 31 lat.
W noc znikniкcia Richiego
Matt przybiegі do nas i poszіam z nim na wiadukt.
Minкіam dwa razy ten sam odcinek drogi,
nim zaczкto poszukiwania.
Ale gdy wrуciіam tam z tob№...
nagle j№ znalazіaњ.
Jakbyњ wiedziaіa, gdzie leїy.
Lub j№ podіoїyіa.
- Richie! - Richie!
Kochanie.
- Halo! - Richie!
- Richie! - Richie!
Nie rozumiem tylko, dlaczego.
Wpadіam jedynie na to,
їe mogіaњ uznaж, їe jeњli wrкczysz im dowуd,
oczyњcisz siк z podejrzeс.
Ucieknijmy.
Wiem, jak zacz№ж nowe їycie.
Nie licz na to.
Kim.
Kim!
SERIAL OPARTY NA REPORTAЇACH MЈODEJ DZIENNIKARKI HILDE LYSIAK
Napisy: Piotr Kacprzak
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.