Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Mega!
Przygotuj się!
Start!
Stać!
Przepraszam.
Mamo.
Gdzie byłeś?
Zarabiałem na życie.
Co?
Szukałem dziewczyny, która zostanie twoją synową.
Przestań żartować!
Pracowałem! Zarabiałem na życie!
Dawaj, Megs!
Dasz radę, Mega!
No dalej!
Wstawaj.
Mega!
Wykończ ją!
Dobrze!
Dawaj! Wykończ ją, Megs!
Silat. Wstawaj.
Raz, dwa, trzy,
cztery, pięć, sześć,
siedem, osiem, dziewięć...
Wstawaj!
Dziesięć!
Cześć.
- Ale z ciebie łobuziara! Znowu wygrałaś. - Może byś jej pogratulował?
Przecież jej gratuluję.
- Co w tym złego? - Pogratuluj jej, jak należy.
Mamo.
- Jak mężczyzna! - O rany.
Gratulacje, kochanie!
Jesteś coraz lepsza.
Dzięki.
- Ale śmierdzi. - Jest spocona.
- Cała spocona. - Dopiero co skończyłam walkę.
- Oczywiście. - Chodźmy, jestem głodny!
Mega!
Teraz są już dwie łobuziary.
Gratulacje.
- Jesteś niesamowita. - Dziękuję.
Walka z tobą zawsze jest trudna.
- Daj spokój. - Wpadnij do nas na obiad.
Robię semur jengkol, jej ulubione danie.
- Chodź. - Chodź z nami.
Obiecałam rodzinie, że wrócę.
Jak zamierzasz wrócić do domu? Odwiozę cię.
- Dini. Nie zwracaj na niego uwagi. - Co? Mam dobre zamiary.
To moja przyjaciółka, nie podrywaj jej.
- Moja też. - Dobrze, w takim razie już pójdę.
Pozdrów ode mnie rodziców.
Oczywiście, proszę pani.
Chodźmy.
Uważaj na siebie!
Nie wyobrażasz sobie, jak się bałam.
Przewróciła się już na początku walki.
Mamo, nie musisz się bać.
Ona pochodzi od nosorożców.
Chwileczkę. Chcesz powiedzieć, że mama to nosorożec?
- Sam to powiedziałeś. - To okropne.
Zwariowałeś.
Co się stało?
Nic się nie stało.
Daj jej spokój.
Żal mi jej.
Biedna ja...
Uważaj na rękę.
Jesteś rozpieszczona.
- Moja ryba! - Nie, moja!
Moja!
Słyszę was nawet w swoim pokoju.
O co się kłócicie?
Zachowujecie się jak dzieci.
To moje.
To dla ciebie, Bilal.
Zamknij się.
Zachowujecie się jak dzieci.
Proszę, to dla ciebie.
Chcesz powiedzieć, że jej gotowanie jest niedobre?
- To okrutne. - Przestań ją dręczyć.
- Proszę. - Nie dasz mi?
Po prostu go stąd wyrzuć.
Kazałeś mi najpierw dać jej.
- Ale ona już dostała. - Chcę więcej. Za mało.
Przestań. Nie dręcz młodszej siostry.
To boli.
- Nie zamawiałam tego! - Co się stało?
Chcę katsu, kochanie.
Nie lubię takiego jedzenia.
Złożymy reklamację. Dobrze?
Najpierw spróbuj.
- Przepraszam panią. - Tak?
Czy mogę w czymś pomóc?
Nie zamawiałam tego.
Mogłaby pani to sprawdzić?
Dobrze, mam zanieść to z powrotem do kuchni?
Nie. Chcę tylko rekompensaty.
Przepraszam. Zjedliście już połowę.
Jeśli zjedliście już połowę dania...
Nie możecie dostać rekompensaty.
Czyli chcecie, żebym zapłaciła więcej. Tak?
Co za porąbana restauracja.
Zaraz puszczę to w internet.
Mam wielu obserwujących.
Jeśli zechcę, mogę doprowadzić to miejsce do bankructwa.
Proszę pani, proszę pana, przepraszam za niedogodności.
Może tak? Dzisiejszy posiłek będzie na nasz koszt.
Oczywiście bardzo przepraszamy.
Tak trzeba było od razu.
Przeproś.
Przepraszam.
Pochyl głowę, żeby było widać, że szczerze żałujesz.
Przepraszam.
Przepraszam, kliknąłem przez przypadek.
robisz mi zdjęcie cycków?
Drań!
W dzisiejszych czasach jest wielu bezczelnych ludzi.
Skandal.
Gdybym była na twoim miejscu...
Przywaliłabym mu stołem!
Żeby nauczyć go rozumu.
A co z twoją pracą?
Wyrzucili mnie.
Co mogę na to poradzić?
Wyrzucili cię?
Przecież nic złego nie zrobiłaś!
Dlaczego tak postąpili?
Nie rozumiem ich.
Czy oni nie wiedzą, że jesteś byłą reprezentantką kraju?
Nie pozwolę na to.
Mega!
Mega...
Zwichnięcie barku to poważna sprawa.
Kiedy wyzdrowiejesz...
Szanse na powrót do dawnej formy będą znikome.
Mega.
Mega?
Co jej jest?
Mega.
Co się z tobą dzieje?
To, że nie jesteś już sportowcem...
Nie znaczy, że twoje życie też musi się zatrzymać.
Dini.
Dini powiedziała mamie.
Możesz przez jakiś czas być smutna.
Nie poddawaj się jednak.
Hazard w internecie, który staje się coraz bardziej niepokojący,
pochłonął kolejną ofiarę.
Mieszkaniec okolic Bekasi został znaleziony martwy.
Popełnił samobójstwo w wynajmowanym pokoju.
Z relacji sąsiadów i współpracowników wynika,
że przed odebraniem sobie życia ofiara pożyczała pieniądze od sąsiadów,
aż w końcu sięgnęła po nielegalne aplikacje do pożyczek online.
O KTÓREJ WRACASZ?
KLUCZ DO DRZWI JAK ZWYKLE NA LICZNIKU.
ODDAWAJ KASĘ, ALBO ZGINIESZ.
O KTÓREJ WRACASZ?
Wygląda na dużą.
Moja kolej?
Mała.
Cholera!
- Cholera! - Draniu!
Dziękuję wszystkim.
- Spadam. - Trzymaj się!
Dokąd idziesz?
Zagrajmy jeszcze raz.
Tylko we dwóch.
Jeśli się boisz, odwiozę cię do domu.
Musisz pogodzić się z wynikiem.
Kogo szukasz?
Bilala.
Nie ma tu żadnego Bilala.
Bilal Anggoro Samsara.
Czy to właściwe miejsce?
Czego od niego chcesz?
Gdzie on jest?
Nie ma go, wyjechał z miasta.
Dzisiaj mija termin spłaty jego długu u Henry'ego.
Trzysta milionów rupii.
Wrócimy tu o siódmej rano.
Jeśli nie spłaci długu...
Wszyscy będziecie musieli poszukać sobie innego domu.
Nie zapomnij o długu.
Cholera!
Co robisz w moim pokoju?
Ale mnie przestraszyłaś.
DYPLOM UZNANIA.
Co zrobiłeś?
Co ty narobiłeś?
Odpowiedz mi!
Bilal, to akt własności domu.
Przyszło kilku facetów i zażądali 300 milionów rupii.
Na co poszły te pieniądze?
Bilal!
Przegrałem w hazardzie.
Zadowolona?
Ty draniu!
Zwariowałeś?
Czy ty rozumiesz...
Jeśli nie zapłacisz, zabiorą nam dom. Gdzie będziemy mieszkać?
Nie rób takiego hałasu o tej porze.
Będę spłacał w ratach.
Jak zamierzasz to zrobić?
To 300 milionów!
Po co uprawiasz hazard?
Jesteś taki samolubny!
To ty jesteś samolubna!
Wiedziałaś, że nie mamy pieniędzy, a mimo to zostałaś sportsmenką.
Zrobiłam to, żebyśmy mogli przetrwać, Megs.
Jak myślisz, skąd brałem pieniądze na twoją szkołę?
To mój problem.
Nie musisz się w to mieszać.
Franki nie chce słuchać.
Dlaczego?
Kiedy proszę o zwrot pieniędzy, ciągle to odwleka.
Drań.
Masz tupet, żeby tu przychodzić.
Oddaj mi akt własności domu.
Spłacę dług najszybciej, jak się da.
Będę spłacał w ratach.
Co?
Co powiedziałeś?
Czasami mam problemy ze słuchem.
Chcę zmienić zabezpieczenie długu.
Na co chcesz je zamienić?
Na moje życie.
Jesteś...
Idiotą!
Potrzebuję pieniędzy, a ty oferujesz mi swoje życie.
Chodź tutaj.
Błagam cię.
Zdobędę dla ciebie pieniądze.
W jakikolwiek sposób.
Żal mi patrzeć na jego twarz.
Wyglądasz jak aktor z telenoweli.
Masz taką żałosną minę.
Dam ci trochę czasu...
Maksymalnie...
Dwa dni.
Dziękuję.
Dlaczego wciąż tu jesteś?
Zjeżdżaj.
Albo...
Słyszałem, że twoja siostra jest piękna.
Jak ma na imię?
Mega.
Jest sportsmenką, prawda?
Pozwól mi przespać się z nią dwa razy.
Wtedy będziesz mi winien tylko 50 milionów.
Co ty na to?
Umowa stoi?
Ty draniu!
Co powiesz? Ty draniu!
Ty draniu!
Za kogo ty się uważasz, gnojku?
Draniu!
Nie wiesz, że jestem synem kongresmena?
Chce zdemolować moje biuro!
Proszę, wygraj.
Chcę spłacić dług z hazardu online.
Giń!
Riko!
- Rik. - Co się stało?
Nie żyję.
Zamknij.
Nie żyję, przysięgam.
Nie mów, że nie żyjesz. Przecież żyjesz!
Co z tobą?
Bilal, co się stało?
Ukradłeś coś?
Kogoś obrabowałeś?
Dlaczego krwawi ci ręka?
Idioto.
Nie przychodź do mojego domu i nie ściągaj na mnie kłopotów.
Nie będę!
Przepraszam.
Poniosło mnie.
Spokojnie, jesteś bezpieczny.
Potrzebuję tylko jednej nocy.
Wszystko ci wyjaśnię. Ale nie teraz.
To ty nie jesteś spokojny, nie ja.
Co on robi?
Co zginęło?
Wszystkie pieniądze i aktywa, proszę pana.
Sprawdziłem też nagrania z monitoringu.
Zasłania twarz.
Nie pozwólcie, żeby policja się o tym dowiedziała.
Po prostu powiedz...
Że to zawał serca.
Henry.
Wszystkie pieniądze w sejfie...
Mają czerwony krzyż.
Śledźcie je wszędzie.
Znajdźcie każdego, kto dokona transakcji,
używając tych pieniędzy.
Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało.
Nie mogą zabić duszy.
Lecz bójcie się...
Tego...
Który ma moc zatracić duszę i ciało
w ogniu piekielnym.
Ja...
Stworzę piekło...
Dla nich.
Już zarezerwowane.
Jeśli chcesz, wróć jutro.
Przepraszam.
Zakar jest w środku?
Kim jesteś?
Ty draniu!
Bardzo dobrze.
Przejdźmy niżej, do lewej i prawej łydki.
Mięśnie klatki piersiowej są rozluźnione i odprężone.
A teraz mięśnie górnej części pleców.
Rozluźnij się.
Poczuj...
Jakby nad twoją głową unosiło się delikatnie...
Kim jesteś, draniu?
...piękne światło...
A następnie to ciepło powoli...
...spływa w dół i dociera do twojej głowy...
Do twojego mózgu...,
...dając ci poczucie spokoju i odprężenia...
Dając ci poczucie wewnętrznego spokoju...
Kim jesteś, draniu?
Twoje podwzgórze i przysadka mózgowa,
a także nadnercza stają się coraz bardziej rozluźnione.
Wiesz, że jesteś bezpieczny i czujesz się swobodnie.
Pomocy!
Cały twój organizm jest odprężony.
Pomocy!
To tylko przesłuchanie.
Co się ze mną dzieje?
Moje placuszki?
Moje placuszki?
Gdzie są moje placuszki?
Zapomniałem o placuszkach!
Szefie?
Powiedział, że to nie on.
Może pan po prostu z nim porozmawiać.
To nie ty?
Nie.
Zaszła pomyłka.
Ludzie nigdy nie są wolni od błędów.
Przepraszam.
Wygląda na to, że mówi szczerze.
Od tej chwili...
Znajdź zabójcę.
Nie zabijaj go jednak.
Przyprowadź go do mnie.
Ale, szefie...
Co z nimi?
Nich Bóg cię błogosławi.
Co do cholery.
Jak się ma twoja mama?
Wszystko u niej dobrze?
Tęsknię za jej semur jengkol.
Przykro mi z powodu twoich problemów.
Ale niezależnie od sytuacji...
To nie miejsce dla ciebie.
Pracuję dla Borisa.
Mimo wszystko jest lichwiarzem.
Posłuchaj.
Co, jeśli nie spłacisz go na czas?
Będziesz mieć kłopoty.
Mówimy o moim domu.
Dom jest o wiele ważniejszy.
Pozwól, że sama załatwię to z twoim szefem.
Din, no weź, pomożesz mi?
Tylko ty mi zostałaś.
Proszę.
Cholera.
Nie potrafię odmówić tej twarzy.
Mówię poważnie, ostrzegałam cię.
Nie chcę, żebyśmy
pokłóciły się przez Borisa.
Wszystko gra.
Dzięki.
Chodźmy.
Szefie, ktoś chce się z panem widzieć.
Trzysta milionów, co?
Kwota, o którą prosisz
to nie przelewki.
Jak się nazywasz?
- Mega. - Mega.
Dobrze, 300 milionów.
Wiesz, kim jestem.
Prawda?
Możesz tu przyjść i się ze mną spotkać, bo jesteś przyjaciółką...
- Dini. - Sprytna dziewczyna.
Z innymi ludźmi, kiedy do mnie przychodzą...
Pożyczają ode mnie pieniądze, a potem nie mogą ich oddać...
Łatwo sobie z nimi radzę.
Wystarczy, że...
Ich zarżnę.
Palę ich dom.
- Zabieram ich majątek... - Rozumiem.
Ustaliłam już plan spłaty.
Jesteś tego pewna?
Jestem pewna.
Umowa stoi.
Umowa stoi!
Zajmij się tym.
Podoba mi się ta twoja przyjaciółka.
Przepraszam, mogę skorzystać z toalety?
Możesz.
Wyjdź i skręć w prawo.
Jasne.
Chcę ci coś powiedzieć.
A więc...
W wiadomościach usłyszymy,
że zmarł na zawał serca.
Zeszłej nocy ktoś zabił Henry'ego.
Henry'ego?
Henry'ego, młodszego brata Primbona!
To termin spłaty jego długu wobec Henry'ego.
Na nagraniach z monitoringu
zabójca miał niebieską bluzę z kapturem.
Miał jednak zasłoniętą twarz.
Wiesz, co to oznacza?
Że nas też w to wciągnęli!
Gdzie on jest?
Przyszedł tutaj?
Cholera jasna!
Jeszcze nie otworzyliśmy, proszę pani.
Otwieramy o piętnastej.
Nie przyszłam się bawić.
Szukam kogoś.
Znasz kogoś o imieniu Bilal?
Kim jesteś dla Bilala?
Jestem jego młodszą siostrą.
Dzisiaj spłacę cały dług.
Wraz z odsetkami.
Proszę bardzo.
Najpierw przelicz.
Dorzucę odsetki, specjalnie dla ciebie.
Cholera!
Boris. To mój człowiek.
Co on tu robi?
Teraz mówisz po sundajsku?
Zostałeś teraz psem?
Przepraszam, proszę pani.
Proszę chwilę poczekać.
Przepraszam.
Spokojnie. Tylko spokojnie.
Proszę mi powiedzieć,
czy te pieniądze z czerwonym krzyżem należą do pana?
Nie mówię po angielsku.
Czy te pieniądze z czerwonym krzyżem są pana?
Nie. Nie należą do mnie.
Ukradłem je koledze.
Jak ma na imię?
Teraz ukrywa się w moim domu.
Ulica Anggrek, numer 14.
To nie moje pieniądze.
Imię!
Riko.
Jak ma na imię twój kolega, idioto?!
Ma na imię Bilal!
Ja mam na imię Riko!
Mój kolega ma na imię Bilal!
Halo.
Okazało się, że mamy niewłaściwych ludzi.
Nieważne.
Potraktujmy to jak
konfesjonał.
Każ Romo jechać na ulicę Anggrek.
Tak jest, szefie!
Ruszamy!
Dini!
Czemu jesteś taka spięta?
Wiem.
Znasz tego Bilala, prawda?
Wiesz, co musisz zrobić, prawda?
Nadal kochasz swoją rodzinę?
Bilal!
Moje ramię.
Zabiłeś człowieka!
Zabiłeś człowieka! Zwariowałeś?!
Ktoś może nas usłyszeć. Zamknij się!
Chodźmy stąd.
Dokąd?
Dokąd pójdziemy? Do domu?
Do domu?
Co mam powiedzieć mamie?
Zabiłem człowieka!
Nieważne! Pomyślimy o tym później.
Na razie pomyśl, jak uciec przed
tymi zbirami, którzy na ciebie polują.
Zbirami?
Bilal...
Bilal...
Wiesz, kto na ciebie poluje?
Facet, którego zabiłeś, to Henry.
Henry jest młodszym bratem pewnego Primbona.
Primbon kontroluje cały przestępczy półświatek.
Nigdzie nie będziesz bezpieczny.
Rozumiesz?
Ale ze mnie idiota...
Jestem głupi.
Myślałem, że uda mi się naprawić sytuację.
Jestem kompletnym idiotą!
Co za idiota. Co mam zrobić?
Idiota!
Idiota!
Bilal.
Idiota!
Bilal. Nie zmienisz przeszłości.
Pomyślimy o tym później.
- Ale ze mnie idiota. - Bilal.
Skupmy się na tym, jak się stąd wydostać.
Dobrze?
OK?
- Zablokujcie przejście. - Zablokujcie!
Jeszcze ciepłe?
Reprezentuję fundację
i proszę o zapewnienie ochrony naszej działalności.
Dobrze, szefie. Dziękuję.
Zajmę się tym. Niech Bóg pana błogosławi.
Jak wygląda sytuacja?
Droga do wioski Anggrek i z powrotem
prowadzi tylko przez te trzy alejki.
Nie zdołają się wydostać.
Boris też już zaczął działać.
Chodźmy.
Musimy iść inną drogą.
Skurwielu!
Megs, to ludzie Henry'ego.
Co ty nie powiesz.
Skurwiel!
Skoro tu są, to znaczy, że zablokowali wszystkie wyjścia.
Bilal.
Znajdźmy jakąś wąską uliczkę.
Idiota!
Skurwielu!
Bilal, uciekaj.
To ten facet?
To on?
To wy chcecie zniszczyć moją wioskę?
Czekaj.
To miejscowi.
Spokojnie.
Spokojnie.
Nie jesteśmy z nimi.
Nie możemy się wydostać. Na dole jest mnóstwo ludzi.
Chodźmy.
Bracie.
Tak naprawdę to nas szukają.
Możesz poprosić swoich ludzi, żeby nas stąd wyprowadzili?
Po ucieczce dam ci jeszcze dwa pliki pieniędzy.
Chodźmy.
Szybko.
Skąd masz te pieniądze?
Pogadamy później. Najpierw uciekajmy.
Przepraszamy.
Dawaj, Megs.
Dawaj, Megs.
Szefie.
- Przepraszamy. - Proszę.
Cholera, oni uprawiają seks!
Seks nas uratował.
Chodźmy!
Meg.
Ty skurwielu!
Jak śmiesz robić u mnie coś takiego?!
Zginiesz!
Nie boję się.
To wy chcecie zniszczyć moją wioskę?
Chodźcie i walczcie!
Dorwać ich!
Skurwielu!
Uciekaj!
Uciekaj, draniu!
Jeśli pójdziemy dalej, zginiemy.
Zginiemy, Megs!
Uciekaj, Megs!
Chodźmy!
Wy znajdźcie inną drogę.
Dorwać ich!
Ja się nimi zajmę.
Chodźmy.
Dini.
Życie wam się znudziło?
Din.
Wybacz, Meg.
Jestem w pracy.
No chodźcie po mnie!
Din!
Co to, kurwa...
Uciekaj, Bilal!
Ty draniu!
Tylko na tyle cię stać?
To wszystko?
Zwariowałaś!
Proszę nam wybaczyć.
Pozwólcie nam na chwilę skorzystać z waszego domu.
Powiedz im.
Pozwólcie nam na chwilę
skorzystać z waszego domu.
Oczywiście.
Din.
Znam cię.
Przecież nie tego chcesz.
Mówiłam ci.
Jestem w pracy.
Kiedy przestaniesz ze mną walczyć?
Jeśli nie zrobię tego, co każe Boris,
moja rodzina poniesie konsekwencje.
A ja nie jestem już twoją rodziną?
Wiem, że nie łączy nas więź krwi.
Ale aż do końca świata...
Zawsze będziesz moją siostrą.
Problem w tym, że
moja rodzina jest zagrożona.
Cholera!
Din,
przepraszam, że wciągnęłam cię w ten bałagan.
Nie możesz jednak pozwolić, żeby Boris tobą rządził.
Masz dwa wyjścia...
Uratować swoją rodzinę,
albo na zawsze zostać niewolnicą Borisa.
Przestań mnie gonić! Jestem porządnym człowiekiem!
Stój, skurwielu!
Przestań mnie gonić! Jestem porządnym człowiekiem!
Stój!
Przestań mnie gonić!
Draniu!
Stój!
Potnij go!
Czekaj! Wysłuchaj mnie.
W torbie mam mnóstwo pieniędzy. Naprawdę dużo.
Może podzielimy je między nas trzech?
I rozejdziemy się w pokoju.
Co ty na to? Zgoda?
Mam to gdzieś, skurwielu!
Din?
- Megs. - Nic ci nie jest?
Musimy już iść.
Tutaj albo zabijasz, albo giniesz.
Chodź!
Sukinsynu!
Chodźmy! Szybko!
Din, ja...
Meg, porozmawiamy później.
Teraz najważniejsze, żebyśmy się stąd wydostali.
Chodźmy.
Bilal, jak mogłeś zabić brata Primbona?
Mówiłaś, że mamy się stąd wydostać, a pogadamy później.
Bilal.
Jest ich mnóstwo.
Uciekaj!
- Chodź! - Meg, musimy się rozdzielić.
Idź z Bilalem. Ja ich odciągnę.
Nie, Din.
Meg, ufasz mi?
Gdziekolwiek pójdziesz, będę wiedziała, gdzie jesteś.
- Uciekaj! - Idź!
Uważaj na siebie, Din!
Stój!
Brakuje mi tchu.
Pospiesz się. Nie mamy czasu.
Meg!
Słyszysz?
Mega, chodźmy. Szybko.
Nie możemy.
Jest sam.
Jeśli teraz go nie wykończymy,
będzie nas ścigał już zawsze.
Dini ci powiedziała?
Że ja...
Nie lubię, gdy mi grożą.
To twoja wina.
Przez ciebie odważyli się mi grozić.
Co to ma znaczyć?
Musisz zginąć!
Uważaj, Bilal!
Wszystko dobrze, Din?
Wszystko gra.
Suko!
Myślisz, że mi uciekniesz?
- Idiotka! - Sam jesteś idiotą.
Jeśli zabijesz Bilala,
zginiesz z ręki Primbona.
Należysz do mnie, nie do Primbona!
Zabicie mnie nie rozwiąże twojego problemu.
Meg. Ocknij się.
Chodźmy. Megs.
Megs.
Twoje ramię?
W porządku.
Trochę boli. Wszystko gra.
Ale ze mnie idiotka.
Ciągle tylko sprawiam ci kłopoty.
Kiedy wychodziłam z domu,
mama coś powiedziała.
Mamo, wychodzę. Idę szukać Bilala.
Mega.
Proszę, przyprowadź brata do domu.
Bez względu na wszystko to twój brat.
Mamo.
Obiecuję, że go przyprowadzę.
No właśnie.
Nawet jeśli jesteś draniem,
nadal jesteś moim bratem.
Tym razem jednak naprawdę przegiąłeś.
Wszystko dobrze, Din?
Din, jesteś poważnie ranna.
Musimy jechać do szpitala.
Nie, Meg.
Macan przybył do tej wioski.
Nie możemy nigdzie iść.
Macan?
Kim jest Macan?
Najokrutniejszy z ludzi Primbona.
Nie ma przeciwnika, który mógłby mu uciec.
Macan (tygrys) jest dokładnie taki jak jego imię.
Słyszy deszcz, zanim w ogóle zacznie padać.
Ma też niezwykle czuły węch.
Potrafi poczuć zapach z odległości nawet 10 km.
Wystarczy, że powącha starą koszulę.
Dlatego...
Jeśli nas znajdzie...
Istnieje tylko jedna możliwość.
Zginiemy.
To prawda, bracie.
Przepraszam.
Jesteście.
Jak się macie?
Jeśli ktoś chce takie, niech sobie weźmie.
Ciepłe placuszki.
Nie rozumiem, co mówisz!
Uspokój się.
Nie chcę, żeby się pobrudziło.
Wydał już trochę tej kasy.
Cóż...
Bracie.
Bilal.
- Megs. - Bracie...
Bracie?
Jesteście rodzeństwem?
Ja też miałem rodzeństwo.
Proszę.
Proszę, pozwól nam odejść.
Wiem, że mój brat zawinił.
Załatwmy to zgodnie z prawem.
Zgodnie z prawem?
Księga Rodzaju 9:6.
„Kto przeleje krew człowieka...
Przez człowieka zostanie przelana jego krew...
Bo Bóg stworzył człowieka
na swoje podobieństwo”.
- Ty skurwielu! Mówiłam ci...
Zamknij się!
Puść moją siostrę.
Puść moją siostrę.
Masz mnie.
Proszę.
Masz już wszystko.
Wszystko?
Puść moją siostrę, proszę.
Moją siostrę.
Wszystko?
Co?
Moją siostrę.
Puść moją siostrę, proszę.
Puść moją siostrę.
Puść moją siostrę.
Oko za oko.
Niech cię szlag!
Ząb za ząb.
Niech cię szlag!
Draniu!
Niech cię szlag!
Bilal!
Bilal!
Bilal!
Jabrik.
Bilal!
Chodźmy.
Miłej śmierci.
Bilal!
Bilal!
Zajmij się jego siostrą
i wszystkimi ciałami w wiosce Anggrek.
Tak jest, proszę pana.
Niech Bóg cię błogosławi.
Bilal.
Bilal.
Wracajmy do domu.
Bilal.
Mama ugotowała wszystko, na co masz ochotę.
Bilal.
Bilal!
Spokojnie.
Rozwiążę cię.
Spokojnie.
Cierpliwości. Spokojnie.
Widzisz? Już jesteś rozwiązana.
Przyszła pora,
żebyś mnie zadowoliła.
Poczekaj na mnie.
Meg...
Tylko chwilę.
Meg!
Cholera!
Moja twarz!
Meg!
Draniu!
Moje uszy!
Bilal?
Bilal?
Bilal? Obudź się.
Bilal?
Bilal?
Bilal, obudź się.
To była tylko chwila.
Bilal.
Bilal, przepraszam.
Przepraszam.
Przyprowadź brata do domu.
Obiecuję.
Obiecuję ci.
Módl się za mnie i Bilala, mamo.
JEŚLI JUŻ JĄ WYKOŃCZYŁEŚ, SPOTKAJMY SIĘ U HENRIEGO. NATYCHMIAST.
Chwila. Czy Macan sobie żartuje?
Skąd mam wiedzieć?
Idiota!
Siekam, siekam i siekam!
Maczeta.
Nie żyje!
Draniu!
Wykończ ją!
Zdychaj!
Chodź tu!
Zdychaj, suko!
Draniu!
Nieźle sobie radzisz.
Potrafisz zabić Macana.
Teraz jesteśmy kwita.
Straciłem brata.
I ty...
Straciłaś brata.
A teraz...
Zostaliśmy tylko we dwoje.
To oznacza, że
jedno z nas...
Musi zginąć.
Przez lata
budowałem to imperium.
Żadna grupa nie śmiała nam się naprzykrzać.
Aż tu nagle...
Pojawiło się rodzeństwo...
I zniszczyło wszystko!
Czego jeszcze się trzymasz?
Jeszcze jednej rzeczy.
Ja...
Wiem...
Gdzie
jest twoja matka.
Możesz przez chwilę się smucić.
Ale się nie poddawaj.
O Boże...
Wybacz...
Za dużo gadasz.
Zamknij się!
Spóźniliśmy się.
Ktoś nas ubiegł.
Znajdę ich.
OK.
Tłumaczenie: LS
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.