All language subtitles for Sacrifice.2025.1080p.10bit.WEBRip.6CH.x265.HEVC-PSA

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian Download
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Matko, dziś rano przemówił do mnie wulkan.

Stary porządek musi spłonąć, by z jego popiołów narodził się nowy.

Odnajdziemy ich.

Trójcę, która nas ocali.

Przysięgam.

W imię ognia.

Dziękuję, mamo.

Oto początek proroctwa.

Twój syn odnajdzie ukochaną.

Twa córka zgładzi króla.

A ja oddam bohatera płomieniom.

OFIARA

Nic nie widzę. Są gęste i zdrowe.

Czuję na skórze powiew z klimy.

Jakby bez przerwy wypadały.

Przestań je macać. Wydaje ci się.

Nieprawda.

To pojedziemy do Turcji i załatwimy przeszczep.

Co się ze mną dzieje?

Trzy tygodnie z mnichami, a teraz odpierdala mi przez łysinę?

Tamtym łysolom nic nie psuło humoru.

To przez ten stres. Przez stan tego świata.

Tata miał gęstą czuprynę do samej śmierci.

Dobra, ogarniam się.

Czuję, że czeka mnie coś dobrego.

Świat ujrzy dziś prawdziwego Mike’a Tylera. Prawdziwego mnie.

Chcę pokazać ludziom, że do czegoś się nadaję. Coś znaczę.

Jak ktoś wspomni o miotaczu ognia, to go olej.

- Kto miałby o tym mówić? - Nikt, ale…

To po chuj o tym gadasz?

- Mój agent? - Połykam swoje słowa.

I połknięte.

Tak czy siak, podejdź do sprawy spokojnie.

Dobrze się baw. Potańcz trochę. Pokaż się ludziom.

To twój wielki powrót.

Niby do czego?

Cholera.

Chwila.

Jedziemy elektrykiem?

Wieziesz mnie na galę poświęconą zmianom klimatu

w spalinowym gracie z lat 90.?

Stop!

Uwielbiasz limuzyny! Bawią cię!

Ale nie dzisiaj.

Zawróć ją!

Nagrywaj, jak idę.

- Na tle kopalni. - Dobra.

Super.

Łypnij jak bohater.

- Masz? - Tak, dobre.

Bez tekstu. Obraz mówi wszystko.

Mike! Tutaj!

Hej, panowie. Spacerek dla Matki Ziemi.

- Dzięki! - Pięknie wyglądacie!

Stąpam po ziemi.

Katrina.

- Jak się masz? - Wyglądasz…

Nigdy nie jest za późno, by postąpić właściwie.

Na tej świętej greckiej wyspie,

wstrząsanej wulkaniczną energią samego Hefajstosa,

postanowiliśmy złożyć homerycki hołd cudom naszej planety.

Jest z nami Ben Bracken, technologiczny wizjoner i piewca zmian,

oraz jego żona Gloria, legenda popu,

która na swoim najnowszym albumie wciela się w rolę powodzi.

Cóż za przekaz! Cieszę się, że jestem częścią tak doniosłego wydarzenia.

Wszystko gra?

Tak, tylko…

Te wszystkie spojrzenia…

Dać ci rękę?

Nie tutaj. Nie odwalaj szopki.

Następnego gościa nie trzeba przedstawiać. Brawa dla Mike’a Tylera!

- Teraz ty, kowboju. - Dobra.

- Tylko zwracasz uwagę! - Okej!

SOJUSZ POSEJDONA

Mike!

Jesteś młody, seksowny i tajemniczy.

Wszyscy znamy Mike’a Tylera z kasowego kinowego hitu,

Oktawiusz, ostatni centurion.

Aktora nominowano także do Oscara za Potok katastrofy.

To wielki powrót Mike’a na międzynarodową scenę.

Hej! Zabłądziła pani?

Mogę jakoś pomóc?

OKRES NIEBIAŁYCH RDZENNYCH KOBIET

Mick Tyler.

Gloria Bracken.

Wiem, kim pani jest.

Przestań.

Uwielbiam cię.

- Ojej! Rety! - Szaleję za tobą.

Słyszałeś o mojej nowej wytwórni?

Mam dla nas idealny projekt.

Jak tam zdrówko?

I głowa?

Uspokajasz się? Nie kradniesz już żon?

Nie biegasz już z miotaczem ognia, Oktawiuszu?

Nie. Okropnie się wtedy zachowałem, ale byłem w żałobie.

Sięgnąłem samego dnia, zrobiłem rachunek sumienia

i teraz jestem lepszym człowiekiem.

Przepraszam.

Wybaczcie mi, muszę… Przepraszam.

Idź.

Wal się.

UCZYŃMY ZIEMIĘ ZNÓW CHŁODNĄ

Hej!

Spokojnie, jestem sławny.

Cześć, DK! Mistrzu!

Co tam, Mike? Wypoczywasz?

Tak, wszystko gra. Nigdy nie czułem się lepiej.

Jestem gotowy wrócić do pracy.

Chcę wykorzystać sławę do czegoś ważnego,

zdziałać coś dobrego.

Mój nowy film to nie dzieło z przesłaniem, ale…

Wiem, ja tylko…

Czuję, że nadajemy na tych samych falach.

Muzyka sfer i takie tam, stary.

Gdzie ty jesteś?

To całkiem zabawne. Jestem…

Jestem w starej kopalni na imprezie poświęconej klimatowi,

na jakiejś dziwacznej i odległej wyspie w Grecji albo Turcji.

- Wkurwiają mnie takie imprezy. - Cóż…

Ludzie przylatują odrzutowcami

i przeżuwają truchła udręczonych mięczaków.

A potem urządzają jakąś aukcję pod publiczkę.

Nikogo nie stać na prawdziwe poświęcenie.

Czekaj, sprawdzę.

Oceaniczne skały?

To doprowadzi do zagłady morskiej fauny.

Wyginą stułbie i ukwiały.

Z oceanem się nie zadziera.

Słowo daję, Ben Bracken to pierdolony antychryst.

Jakbym nie wiedział, stary.

Dlatego tu jestem. Żeby napluć im prawdą w twarz.

W jaskini lwa.

Nie chcę ci zepsuć niespodzianki. Niedługo zobaczysz.

Spoko. Dam ci znać, jak będę już miał scenariusz.

Fajnie. Dużo ich ostatnio dostaję, ale rzadko…

Halo?

Kurwa.

RATUJMY PLANETĘ, RATUJMY SIEBIE

Powiedziałem: „muzyka sfer”? Chyba mnie pojebało.

Chuj z tym jebanym grafomanem.

Kurwa, Mike!

Widzisz? To kryptogówno całkiem nieźle sobie radzi.

Jeszcze stracisz.

Daj spokój, to przyszłość. Zwłaszcza to. Jedno z najlepszych.

Wiecie co?

Pokażę wam coś. Śmieszne, zobaczycie.

Patrzcie.

Doskonałe.

Walcz!

Wszystko jest iluzją!

Nie odchodź w mrok w milczeniu!

Nie jestem Oktawiuszem!

Chcę być prawdziwy! Jestem oszustem!

Koniec imperium.

Nie nagrywajcie mnie!

Nie jestem bohaterem! Jestem nikim!

Odwalił to na premierze.

Jestem Mike Tyler!

Ruchałem wam żony!

Złamas.

Zamknij się, dupku.

- Mi amor. - Zakompleksiony zazdrośnik.

- Jeszcze zobaczysz! - Daj spokój.

A ty dokąd?

Załatwię cię, sukinsynu.

Zignoruj mojego męża.

Czasem lubi poudawać tyrana.

Jasne.

Jak się trzymasz, Mick?

Mam za sobą ciężki…

rok.

Czasem myślisz, że masz już wszystko, a i tak…

budzisz się codziennie z pustką w sercu.

Nie wiem, czy słyszałaś,

ale w tym roku zmarł mi tata.

- Tak mi przykro. - Luz.

- To było nagłe. - Naprawdę nie wiedziałam.

Nie byłem gotowy.

I właściwie tylko on trzymał mnie przy…

Tęsknię za nim i już.

Zrobimy zdjęcie dla mojej córki?

- Jasne. - Uwielbia selfie.

- Poprawię ci tylko włosy. - Dzięki.

Jesteś cudowny.

Dzięki.

Beksa jebana. Pierdolony, pizdowaty samolub.

…dawniej symbolizowała dominację nad światem przyrody,

a dziś przywraca jej harmonię.

Sojusz Posejdona proponuje nam

heroiczną wizję przyszłości naszej planety…

PUSTA EGZYSTENCJA UDRĘCZONE MIĘCZAKI

Dobrze się czujesz?

Tylko się nie wkurz. Chyba muszę coś zrobić.

Co? Nie.

Rozmawiaj z ludźmi. Nie wychylaj się.

Są w życiu ważniejsze rzeczy niż spokój.

Stary… Wziąłeś swoje…?

Tak, wziąłem leki.

Ale nie o to chodzi. To kwestia mojego powołania.

Prawdziwego zadania.

Dlatego zależało nam na tym, by spotkać się tutaj, w Grecji,

w kolebce cywilizacji.

…tych ekscytujących zmian.

Ale nie musicie słuchać mnie. Ben sam wam wszystko wyjaśni.

Cześć. Nazywam się Ben Bracken.

Spójrzmy prawdzie w oczy: zmiany klimatu są nieuniknione.

To my ponosimy winę za tę tragedię.

Deforestacja,

powodzie, huragany, przeludnienie, pożary.

Matka natura nie jest naszym wrogiem.

Jej płomienie nie tylko niszczą.

Mają boską moc.

Dzięki mojej żonie Glorii, miłośniczce rozdymek,

odkryłem na dnie oceanu niezwykłe minerały.

Te skały są naszą drugą szansą.

Rewolucja Posejdona

pozwoli nam stworzyć nowe źródło energii,

dzięki któremu ocalimy naszą ukochaną planetę

i pomożemy ofiarom globalnego ocieplenia.

Możemy dać naszym dzieciom czystszą i bardziej zieloną przyszłość.

Nie poddawajcie się.

Misja Posejdona dopiero się rozpoczyna.

- Nagrywaj. - Co?

Przestańcie. Już!

Przepraszam.

Siedzimy w kopalni, ględzimy o umierającej planecie,

a naszym rozwiązaniem ma być więcej kopania?

Mamy dość gwałcenia ziemi, więc teraz czas na ocean?

Dobra, nie gwałcenia.

Jesteśmy hipokrytami.

Wsuwamy tu kawior i udręczone mięczaki.

No i co z ukwiałami? Dobrze mówię?

Nie jest pan bogiem oceanu, monsieur Bracken.

Wiecie co?

Proszę o brawa dla ukwiałów.

No już.

Boże.

I o to chodzi.

O to, kurwa, chodzi.

Stać nas na więcej.

Cóż za płomienna mowa, Mike!

Działanie naszej fundacji opiera się na demokratycznym podejściu.

I jak?

Jak mi poszło? Ludzie są w szoku? Jeszcze to trawią?

Dobrze wymawiam „ukwiały”?

- Chyba tak. - Dobra, wrzucaj.

Na pewno?

- Wrzucaj i tyle. - Dobra.

Kumaci załapią.

A teraz…

czeka nas niesamowity występ.

Regeneracyjny taniec obrzędowy

w wykonaniu rdzennego kolektywu Atahualpa Tlaltecuhtli,

który ośmiela się pytać, czy taniec może uzdrowić świat.

MATKA NATURA

Córko!

Niedobrze mi.

Niunia, ty ciągle chorujesz.

Tym razem jest naprawdę źle.

Umieram.

SUPERNATURA

Dawno, dawno temu

Nauka otworzyła drzwi

Lecz dar jej eliksirów

Dotknął istot w głębinach

A te wyrosły tak

Że zadziwiły świat

Supernatura

Supernatura

Supernatura

Supernatura

Muszą mi o tym przypominać?

Chyba nie chodzi o ciebie.

Tyłkiem trzęś Niech zrobi bum

Tyłkiem trzęś Niech zrobi bum

Tyłkiem trzęś Niech zrobi bum

Za późno już

Spójrz, co narobiłeś Nie uciekniesz już

Potwór ożył Oto nasz kres

Prawdzie w oczy

Prawdzie w oczy spójrz

A ty dokąd?

Odbija ci, Mike.

Nie ruszać się z miejsc!

Przestańcie!

W całej kopalni są bomby!

Brawo!

Zaraz…

To część występu?

Nie.

Przestańcie!

Za dwa dni nastąpi koniec świata.

Przywrócimy równowagę i ocalimy Ziemię ogniem!

W imię ognia!

Oddawaj telefon! Odłóż go!

Proszę o spokój.

To zwyczajna sytuacja.

- Zaraz rozwiążemy problem. - Stój.

Najszybciej, jak się da.

Nic wam nie grozi.

- Nie ruszaj się. - Wszystko gra.

- Brać ją. - Co?

Już!

Nie!

Nie!

To nie jest zwyczajna sytuacja!

Odcięła jej dłoń?

- Tak. - Kurwa.

A teraz…

oddajcie telefony.

ŁĄCZENIE…

POŁĄCZONO

Kurwa.

Kurwa.

ŻENADA!! ZAMKNIJ RYJ

Kurwa.

Nasze zadanie to…

Nasze zadanie to…

powieść troje z was ku przeznaczeniu przed kolejną krwawą pełnią.

To szlachetna misja dla dobra naszej planety.

Za dwa dni nadejdzie całkowita zagłada.

A my mamy ją powstrzymać.

Potrzebujemy tylko trojga z was. Te osoby za chwilę nam się objawią.

Najmłodsza odnajdzie władzę.

- Nie! - Spokojnie.

Nie schlebiaj im swoim strachem, Glorio.

Syn odnajdzie najczystszą miłość.

Matka Natura,

Córka Natura.

Matka Natura, Córka Natura, Marka Natura…

Córko Naturo… chodź.

Co? Nie.

Idziemy.

Tak mi przykro.

- Nie! - Tak mi przykro.

Kocham cię.

Co?

A teraz ja,

najstarsza,

odnajdę bohatera.

Nie widzę go. Ci ludzie mnie obrzydzają.

Wulkan kazał ci go szukać tutaj. Poproś go o pomoc.

To ludzie wybiorą.

Wszyscy wstać.

Wstawać!

Stworzymy dwa strumienie ludzi.

Połowa tutaj, a połowa tam.

Połowa tutaj, połowa tam.

Słuchać! Ja wskazuję, a wy wybieracie bohatera,

kogoś spośród was.

Klaszczcie.

Oklaski dla bohatera!

Dalej! Ja wskazuję, wy klaszczecie.

Jakiego bohatera? Nie rozumiemy.

Wybierzcie kogoś na ofiarę.

Nie! Musimy się…

Co to, to nie.

- Nie! Moja ręka! - Nie, proszę!

Nie!

Uspokój się, proszę!

Posłuchajcie.

- Zakładnicy mają zagłosować. - Właśnie.

- Głośnością oklasków. - Tak.

Dwa szeregi.

A ona wskaże tego, kogo wybierzecie na bohatera.

Jak oklaskomierz.

Odstawcie ten stół. No już!

- Wy też! Wszyscy! - Zabrać stoły!

- Czas ucieka! - Jazda!

Pokażcie twarze!

- Dwa „strumienie” ludzi! - Przepchnijcie ich na bok!

Dwa strumienie. Dziękuję.

Wystąp.

Dalej.

Mike!

Mowa jednak im się spodobała.

To nie żarty.

Co takiego?

Tak mi przykro.

Uważaj na siebie, dobra?

To jakaś forma aktywności?

Wszyscy oddali telefony?

- Mike! - Dziękuję.

Od lat nie dostałem takich braw.

To terroryści.

Co?

Terroryści.

Uwaga! Tu Elliniki Astynomia, policja.

Budynek jest…

Jak to się mówi?

- Otoczony. - …otoczony!

Zachowajcie spokój.

Królu, przemów do nich. Posłuchają cię.

Wyślij Mike’a Tylera. Mowy to jego specjalność.

Nie ma sprawy.

- To co im powiedzieć? - Nikogo nie skrzywdzimy.

Mają nas wypuścić, gdy uwolnimy połowę.

Nie ma czasu. Za dwa dni nastąpi koniec świata.

Za dwa dni? Rany, stawka jest wysoka.

A wasze przesłanie?

Jesteście znani? Robicie jakąś zbiórkę?

- Ludzie za wami pójdą. - Nie mogą.

Dobra, spoko. Jak was nazywać?

Wojownikami broniącymi pradawnych pragnień Ziemi.

Kozacko.

Łapię.

Pradawnych pragnień…

- Idź. - Dobra.

Za 20 minut przyjadą jednostki specjalne.

Słuchajcie!

W środku są ludzie.

A oni chcą wypuścić połowę zakładników.

Możecie odsunąć się od wejścia?

To Mike Tyler! Nagrywaj!

Odczuwają pradawne pragnienie ocalenia ziemi.

- To typ z Centuriona. Oktawiusz. - Tak, Oktawiusz.

To bitwa…

- Żona go uwielbia. - …młodzieży z elitami.

A młodzież wygrywa!

Rewolucje zawsze kończą się zwycięstwem.

Rozpala je boski ogień.

To powinno nas inspirować! Mnie na pewno inspiruje.

Dość tej ściemy.

To prawdziwa zmiana. Prawdziwa odwaga.

Natura jest chora,

a takie imprezy są plasterkiem na gangrenę.

- Co on gada? - Te dzieciaki mają odwagę

odciąć całą nogę!

Nie ma pokoju bez sprawiedliwości!

Siła jest nasza!

Oktawiuszu, wracaj!

- Jak masz na imię? - Mike.

- A ty? - Joan.

Twoja mowa była szczera?

No jasne.

Wracaj!

Skąd pochodzisz?

Urodziłem się w gównianym mieście w Arkansas, Texarkanie.

Ale teraz mieszkam w Malibu.

Jestem aktorem. A ty skąd jesteś?

Z ognia.

- Jasne. - Jesteś wyjątkowy.

Cokolwiek się stanie, nigdy o tym nie zapominaj.

Oto bohater.

W imię ognia.

Dziękuję.

Namaste.

Dobra.

Na mój sygnał wypuścicie nieodzianych.

Reszta zostanie tutaj.

To dłoń?

Tak, dłoń.

Ale chyba nie prawdziwa?

Prawdziwa. Gratuluję. Zostałeś rzecznikiem eko-ISIS.

Boże, zabiją nas?

Naprawdę to zrobią? Boże, zabiją nas!

Dobra, idę.

Spokojnie, wrócę.

Dobra!

Co się dzieje?

Spokojnie, Córko Naturo.

Użyjemy nieodzianych do ucieczki.

Jednym z zakładników jest Mike Tyler, gwiazda Centuriona.

Jego syndrom sztokholmski postępuje błyskawicznie.

Przeszukajcie teren.

Sprawdźcie, czy terroryści uciekli podczas eksplozji.

Chcecie forsy, tak?

Dam wam tyle, że odtworzycie Amazonię do ostatniego jebanego banana.

Nie chcemy pieniędzy, sławy ani władzy.

Prowadzą nas siły wykraczające poza kruche ludzkie struktury.

Wyluzuj, stary. Wybadajmy ich.

Dokąd, kurwa, płyniemy?

Pomóżcie mi. Ten typ zrobi mi coś złego, czuję to.

Pomóż jej. Nawet cię nie związali, pipo.

Nie jestem pipą.

Zamknij się, bo wyrucham ci żonę.

Nie znasz innej obelgi?

Wybacz. To regresja w służbie ego.

Przepraszam.

Nie gap się na nią, tłusty hobbicie.

O Boże. O kurwa.

Córko Naturo, musimy nauczyć się wzajemnej miłości.

Nie. Niby po co?

Proszę.

To moi ludzie. Pomocy!

Tutaj!

- O Boże! Kurwa! - Kurwa! Żyjesz?

Uwierz, nie zasługuję na miłość.

Zasługujesz. Jesteś czysta.

Ta druga jest… tragiczna.

Nie jestem czysta, tylko… Co?

Jaka druga?

Jakie jest twoje najgłębsze przekonanie?

Cóż…

Chyba najgłębiej wierzę w to, że opowieści mogą zmienić świat.

Opowiadasz coś, a świat się zmienia?

Tak.

Tego nauczył mnie tata.

A…

jakie jest twoje?

Wierzę w oczyszczającą moc śmierci.

Aha.

Joan?

Tak, Mike?

Chyba nas nie zabijesz, co?

No dobra.

Dwustu ważnych zakładników wciąż pozostaje uwięzionych w kopalni.

Jeden z nich, pański klient, Mike Tyler, jest internetową sensacją.

Internauci nazywają go „alfaterrorystą”, „przekotem” i „prawdziwym bohaterem”.

Co pan na to? Martwi się pan o niego?

Mike potrafi o siebie zadbać.

To twardziel. Totalny szef.

Prawdziwy bohater.

- Dziękujemy. - Luz.

Zdobyliśmy wczesne nagrania grupy. Dla niektórych mogą być drastyczne.

Ognia.

Organizacja powstała 25 lat temu na wyspie, na której się znajdujemy.

W imię ognia!

Władze sądziły, że nie stanowiła zagrożenia.

W imię ognia!

Jej założycielami było małżeństwo noblistów,

Gunnar i Freyja Jolnir.

Do grupy należą głównie dzieci pary

oraz niewielka społeczność nordyckich naukowców i ich rodzin.

Gunnar Jolnir, niegdyś sławny, utracił zaufanie środowiska naukowego

za niekonwencjonalne teorie na temat wulkanów.

To nagranie zawiera wstrząsające świadectwo jego córki.

Miałam koszmar.

Wulkan znów do mnie przemówił.

Nadchodzi koniec świata,

a ty i tata musicie umrzeć, by utorować nam drogę.

Przykro mi.

Grecka policja wciąż bada nagranie.

Żądania grupy pozostają nieznane.

Wie, że chcemy go zabić.

Chce nas nastraszyć.

Nie odmieni swego losu.

Kocham cię, siostro.

Ognista góra jest mą przewodniczką.

Jeśli nie złożymy jej ofiary przed krwawą pełnią,

pożre nas wszystkich.

Musimy więc oddać was jej magmie.

O kurwa.

- Że co? - Wrzucą nas do wulkanu.

Tak powiedziała?

Nie.

To ciebie wrzucimy do wulkanu.

Króla należy wrzucić siłą. Bohater sam wybierze swój los.

- Jestem bohaterem? - Tak.

Chyba się mylisz.

Joan nigdy się nie myli!

No dobra.

Mam z własnej woli wskoczyć do…

Do wulkanu. Tak.

Chwila. A co ze mną?

Wrzucą cię ręce wielbicieli.

Jebać by to.

Nie bój się, Córko Naturo. To twe przeznaczenie.

Nie jestem Córką Naturą, jasne? Wcielałam się tylko w jej rolę.

Rozumiecie?

Mam na imię Katie.

Przepraszam. Joan?

Czemu chcecie nas wrzucić do wulkanu?

Żeby ocalić świat.

Król, najczystsza miłość i bohater muszą teraz wypić święty eliksir,

by doświadczyć śmierci i odrodzenia bohatera.

To pozwoli bohaterowi odnaleźć wiarę.

Musimy mu towarzyszyć.

Prawda objawia się w obliczu śmierci.

Bierzcie i pijcie.

Kurwa.

- Co to jest? - Chyba was pojebało.

Zmuście ich.

Wszyscy przeznaczeni na ofiarę muszą wypić eliksir.

No dobra.

Nie mogę.

Dłużej tego nie zniosę.

To pojebane.

Całe to wasze pizdowate pogaństwo i banały o jakiejś ofierze.

Zły król, rycerz na rzeź i seksowna dziewica.

Wybacz mi brutalność.

Chwila. Powiedział „dziewica”? Wcale nią nie jestem!

- To jakieś pojebane! - Spokojnie, męczennico.

„Męczennico”? Kurwa!

Walę to! Nie jestem nawet taka seksowna!

Zostaw!

Przygotuj ukochaną.

Nienawidzi mnie. Jak ma mnie polubić?

Obnaż swoje piękne serce. Zadawaj pytania.

Nie mogę tego wypić. Nie stracę nad sobą panowania.

Nie jestem żadną dziewicą.

Mam na koncie okropny, wynaturzony, wyniszczający psychicznie i kiepski seks.

Nie trać nad sobą kontroli, Mike. Nie możesz.

- Mike? - Tak?

Co widzisz?

Nie wiem.

Ja widzę prawdziwego ciebie.

Bohatera.

Musisz tylko…

pozwolić sobie umrzeć.

Sam to zrobiłem. Piękne.

Podoba ci się?

Nie.

To moje ulubione miejsce.

Wiosną kwitną tu czerwone pajęcze lilie.

Nie możesz mnie pokochać?

Nie jesteś ze mną szczery.

- Kim jest twoja prawdziwa ukochana? - Nie może być moja.

- Ty jesteś czysta. - Nie.

Jestem zerem.

Udawałam rdzenną Amerykankę dla kasy.

- Daj spokój. - Kłamałam.

Jestem Pakistanką z Essex.

Gadałam jak Pocahontas, a oni to łyknęli.

Jestem złośliwa i samolubna. Wybrałeś najgorszą osobę na…

Przestań! To musisz być ty.

Moja miłość zabije Joan.

Oto moja klątwa.

Jestem przeklęty.

Joan? Kochasz swoją siostrę?

To ona musi zostać męczennicą z przepowiedni.

Nie mogę zabić siostry.

Boże.

Musiałem się taki urodzić?

Mogę się zmienić.

Spróbujmy. Przytulmy się.

Nie dotykaj mnie!

Boże.

Boże, przepraszam.

Joan!

Joan!

Arthur?

Już dobrze. Gdzie ona jest?

To nie ona.

Puść ją.

Zostań przy mnie.

Jestem.

Przepraszam.

Bałem się.

To byłaś ty.

To zawsze byłaś ty.

Zawsze byliśmy zgubieni. Bo cię kocham.

Ja też cię kocham.

Chyba zaczynam coś czuć. Czy to się dzieje naprawdę?

On naprawdę nie żyje?

Tak.

A Katie zwiała.

Jaka Katie?

Potrzymasz mnie za rękę?

Proszę.

Mocniej.

Nie bój się, stary.

Nie wrzucą cię.

Mike, mówiłeś mi, że twoje opowieści mogą zmienić świat, ale…

w opowieściach nie umierasz naprawdę.

Ani naprawdę nie kochasz.

Ale wiesz co?

Ja daję ci coś rzeczywistego.

Prawdę.

Prawdę o tym, kim jesteś.

Eliksir zacznie wydobywać z was prawdę.

Pozwólcie mu.

Chyba tego właśnie szukałem.

Wczoraj zabiłam swoją matkę.

Rany.

Chwila, co?

A jutro zabiję ojca.

Nie rób tego.

Boże, tęsknię za swoim tatą.

Wiecie, że rozdymki robią obrazy z piasku na dnie oceanu,

żeby zwabić partnerkę?

Nie chcę umrzeć jak on.

Uwięziony w bólu.

Nie mogę zrobić tego sama.

Chciałem stworzyć własne dzieło na dnie oceanu, dla Glorii.

Rozpadam się.

Jesteś każdym z nas, Mike.

To czyni cię bohaterem.

Bohaterem ludzkości.

Bohaterem nicości.

Bohaterem nicości.

Nie opieraj się.

Chodź, synu.

W opowieściach nie umierasz naprawdę.

Ani naprawdę nie kochasz.

Płacz! No już! Prawdziwymi łzami!

Wcale nie płaczesz!

Płacz lepiej!

Poddaj się, Oktawiuszu!

Wiesz, że potrafisz lepiej! No dalej, płacz!

Jaka szkoda, że kawał z ciebie gnoja.

Zdradziłeś każdą kobietę i nigdy nie dałeś mi dziecka.

Wciąż uciekasz. Kim ty jesteś?

Co widzisz?

Kiedy mnie zostawisz?

Pozwól mi odejść.

Tata?

Idź.

Znajdź własną drogę.

Nie rozumiesz?

Cięcie!

Rozejrzyj się.

Twój świat jest iluzją.

To wszystko iluzja.

Tylko ogień jest prawdziwy.

Akcja!

Kim jesteś?

Oktawiusz!

Oktawiuszu, Córka Natura umiera.

Skocz dla nas.

Tylko ty możesz ocalić świat.

Skacz, Mike.

Ocal świat. Zrób to dla nas wszystkich.

Cięcie!

Kochamy cię, Mike! Dawaj!

Oto kim jesteś.

Mike!

WYJŚCIE

Ziemia wykrzykuje twoje imię.

Obudź się! Pokaż, kim naprawdę jesteś!

Dasz radę! Proszę, skocz! To twoja chwila!

Skacz, ty łysa pizdo!

Poddaj się, Oktawiuszu!

Skacz, pipo!

Zrób to dla nas wszystkich!

Dalej, skacz!

Skacz, Mike!

- Skacz! - Skacz!

Skacz!

Pozwól sobie umrzeć!

Skacz!

Tata?

Mike Tyler? Świetnie. Witamy z powrotem.

Kim jesteś?

Gdzie ja jestem?

Nic ci nie grozi.

Chodź ze mną do kuchni.

To jajka od naszych kur.

Pewnie umierasz z głodu.

Jedz, proszę.

Uratowałeś mnie?

Tak. Śledziłem was, odkąd opuściliście kopalnię.

Te dzieci są obłąkane.

Właśnie. Stworzyły własny, skomplikowany system wierzeń.

Raczej barbarzyński folklor.

Ich mentorem był genialny naukowiec,

który przez całe życie badał wulkany.

Ale zawsze w sposób naukowy.

Spójrz mi w oczy.

Jutro nasz wulkan wybuchnie i zabije niemal wszystko na tej planecie.

Świat pogrąży się w ciemnościach, jakich jeszcze nie było.

Czeka nas zagłada.

Moja córka Joan myśli, że może ją powstrzymać.

Ma urojenia.

Chwila.

Joan to twoja córka?

Tak. I jak wielu fałszywych proroków zmyśliła wierzenia,

które mają odpowiedzieć na pytania wymykające się nauce.

Z pomocą mojej wiedźmowatej żony

opracowała te wszystkie obłędne zasady.

Choćby taką, że jej rodzice muszą zginąć, aby spełniła się przepowiednia.

Ja nie uważam, żeby moja śmierć była konieczna.

Jaki miałoby to cel?

Co z nauką?

Czyli to prawda?

Jestem…

To nie halucynacje.

Sprowadziłem cię tutaj, by pokazać Joan, że nie jesteś jej bohaterem.

Jesteś baranem na rzeź.

Lepiej zostań tutaj, gdzie będziesz bezpieczny.

Hej!

Głupcy!

Joan i Mike uciekli.

Przestraszyli się i was porzucili.

Misja odwołana.

Mała dziewczynka, dziwaczna. A do tego ich przywódczyni

i jej brat, tragicznie w niej zakochany czy coś.

Pewnie już nie żyje. Oby był cały.

Ale nieważne. Prowadzą Mike’a Tylera i Bena Brackena do wulkanu.

Chcą ich złożyć w ofierze.

Zamknij drzwi.

Joan!

Wyjaśnij jej, że nie jesteś jej bohaterem.

Próbuję ocalić cię przed samą sobą.

Chciałbym wysłuchać, co ma do powiedzenia.

Na pewno?

Mówiłam ci, że zabiję cię, gdy się znów zobaczymy.

Porzuciłeś naszą misję.

Musisz zginąć, by wulkan przyjął naszą ofiarę.

Nie mów, że w to nie wierzysz,

bo wierzyłeś, dopóki było ci to na rękę.

Nie, nie wierzyłem.

- Wierzyłeś. - Nie wierzyłem!

- Wierzyłeś! - Próbuję uratować ci życie!

Kłamiesz!

Wyjdź z domu, Mike. I powiedz, co widzisz.

- Czyli to wszystko… - Iluzja.

Nie, to piękny las.

Odgrodził się od prawdy betonem i hydroponiką.

Odrzucił naturę.

Zostawił nas i przerobił naszych kuzynów na niewolników nauki.

Chciałem tylko zapewnić wam wszystkim bezpieczeństwo.

To miejsce to majstersztyk.

Przetrwa nadchodzącą katastrofę.

- I po co? Zbudowałeś je ze strachu. - Nie! Z miłości do naszej rodziny.

Nie wolałabyś porządnej toalety od srania w lesie z niedźwiedziami?

Świat się odrodzi! Nie słuchasz mnie!

Bo jesteś idiotką!

Mogę do łazienki?

- Tak! - Tak!

Za tamtymi drzwiami.

Znajdziesz tam też świeże ubrania.

Dziękuję. Przepraszam.

Ty tchórzu.

Żałosny, nędzny starcze.

Tu agencja CAA.

Z biurem Olivera MacGregora. Mówi Mike Tyler.

Mike do ciebie.

Mike? To naprawdę ty?

Oliver! Dzięki Bogu!

Cholera! Gdzie jesteś?

W podziemnym bunkrze, z szaleńcem.

To ojciec Joan. Słuchaj!

Odjebało im na punkcie wulkanu.

I końca świata.

- Ale chyba… - Dzwoni Mike Tyler!

- Nie rozłączaj się! - Mam dwie opcje.

Mogę bezpiecznie czekać, ale niezbyt to bohaterskie.

I trochę nudne. Całkiem bez sensu.

Ale mogę też zrobić to, czego chce Joan.

I to do mnie przemawia, ale wymaga wielkiej wiary.

- Rozumiesz? - Jesteś teraz bezpieczny?

Tak!

Nie zepchną mnie. Jestem ich jebanym Zeusem.

Muszę wybrać.

Dobra, słuchaj. Zostań na miejscu, przyjdziemy po ciebie.

Nic ci nie grozi?

Nie, nic mi nie grozi.

W tej chwili jestem najbezpieczniejszy na świecie.

Co?

Nie zepchną mnie.

Muszę wybrać.

Słyszysz mnie?

Mike? Co się dzieje?

Tylko ja…

mogę zabić siebie.

Mike, posłuchaj. DK do mnie dzwonił.

Był zachwycony twoją mową. Chce ci dać rolę w filmie.

Udało ci się. Wszyscy cię uwielbiają.

Pokazują cię w wiadomościach. Jesteś, kurwa, gwiazdą.

Możesz zarobić fortunę.

Myślisz, że myślę teraz o forsie?

Gra toczy się o dużo więcej.

Zbliżam się do czegoś, co zawsze było mi pisane,

i umieram ze strachu.

Co? Nie chcę, żebyś ucierpiał.

Sam tego nie chcę!

Nie chcę ucierpieć.

Wracaj do domu. Musisz.

Dobra.

Dobra.

Powiem ci, co zrobimy, jasne?

Słyszysz mnie?

Podejdę do samej krawędzi wulkanu,

a wy mnie uratujecie.

Skołujcie helikopter i ocalcie nas w ostatniej chwili.

Najważniejsze, żebyś to nagrał. Żeby wszyscy to zobaczyli.

Joan mi uwierzy, a ja wreszcie zostanę kimś.

To wystarczy.

Mike, posłuchaj!

To nie są twoi przyjaciele!

Ja nim jestem!

- Nie słuchasz mnie! - To ty nie słuchasz.

Rób, co do ciebie należy.

- Widzimy się przy wulkanie. - Przy którym? Pełno ich!

Nie wiem. Przy tym, co wybucha.

Znajdź go.

Dalej, chłopaki! Idziemy!

Wiem, że nadal wierzycie, że wybrał was wulkan.

Mój ojciec niczego wam nie zaoferuje.

Hej.

Wiecie…

Przemyślałem sprawę i…

chcę skoczyć.

Tak.

Ocalę świat.

Ale najpierw musisz wypuścić Joan.

Poprowadzisz moją córkę na śmierć?

Głupcze!

Błaźnie!

Aktorze!

Uwolnijcie mnie.

Bohater zdecydował.

Nie słuchajcie jej.

Bo wyrzucę was z powrotem w dzicz.

Proponuję polowanie.

Polowanie?

Włos nie spadnie nam z głowy.

Ty przegrasz, wulkan wygra,

a wy go zabijecie.

Co to za polowanie?

Joan twierdzi, że wybranych chroni magia.

Zginiesz, żeby udowodnić tatusiowi, że nie ma racji?

- Przygotujcie polowanie. - Co to, kurwa, jest?

- Akt wiary. - Nie zabijajcie jej, proszę!

To moja córka! Wulkan jej nie ochroni!

Mój ojciec musi spłonąć.

Nie! Mike, pomóż!

- Ratuj! - Jesteś pewna?

- No jasne. - Zabijecie ją!

Widzę to. Jesteś gotowy.

Wszyscy zginiemy na próżno!

Biegiem!

Szybko!

Zabijesz ją, ty zasrany niewdzięczniku!

Biegnij, Mike!

Szybko!

Dalej, Joan!

Nie!

Dalej.

Ja pierdolę!

Boże!

Boże. Jesteś boginią!

Nigdy nie widziałem niczego piękniejszego.

Cholera, Joan.

- Potrzebujesz lekarza. - Dostałam?

Wulkan miał mnie ochronić.

Jak mogłeś na to pozwolić?

Czego ode mnie chcesz?

Mogłeś uciec.

Dlaczego zostałeś?

Słyszałem wcześniej śmigłowce.

Wezwałeś kogoś? Pomoc jest w drodze?

Nie.

Co z nią?

Nie wierzę ci. Rozgryzłem cię.

Joan.

Joan.

Sama dobrze wiesz,

że Mike nie skoczy.

Będzie cię zwodził, aż nadejdzie ratunek. Zrobią mu zdjęcie i co?

Umrzemy na próżno.

Myślisz, że facet rzuci wszystko dla twojego urojenia?

Bądź realistką.

Spójrz prawdzie w oczy. To fałszywa menda.

Zdradzi cię.

I zwieje do Malibu,

żeby wyruchać komuś żonę w sypialni z klimą.

Nie słuchaj go, to kłamca.

Masz się za ich boga?

Jak to sprzedasz?

Zostaniesz białym Jezusem?

Zamknijcie się!

Obaj! Nienawidzę was!

Wy gnoje! Moja matka nie żyje!

Mój brat też.

Ojca też skazałam na śmierć, dla was!

Poświęciłam temu całe życie.

Cierpiałam w odosobnieniu.

Myślicie, że zrobiłam to dla jakiegoś kłamstwa?

Dla jakiejś historyjki?

Sam muszę wybrać.

Dobra.

Za chwilę umrę.

Umrę tu.

I to u boku typa, który nie dostał nawet Złotego Globu.

Myślałeś, że się z nimi skumplujesz?

Że tak naprawdę nas nie zabiją?

Nie wierzyłeś, że mogą być aż tak jebnięci.

Ci idioci myślą, że ocalą przyrodę.

Ale nie zrobią tego zdjęciem czy jakimś durnym rytuałem.

Świat zmieniają nowe technologie.

I tacy jak ja!

Naturę trzeba ujarzmić, gnoju!

A cała reszta to bajeczki dla mięczaków!

Jebać naturę!

Biedna dziewczynka.

Zmarnowałaś życie.

A ja już wygrałem.

Już ocaliłem świat.

Kurwa. Posłuchaj.

Całe twoje życie zmieści się w jednym akapicie

książek, które napiszą o mnie.

To ja rozwiązałem problem! Wygrałem!

Ja wygrałem, a ty przejebałaś!

Rozumiesz?

Będę żył wiecznie!

Trzymasz się?

Mike!

Posłuchaj mnie!

To ważne, słuchaj!

Mike?

Uciekaj…

- Zaczekajcie! - …i powiedz Glorii…

Chwileczkę, proszę!

…że jestem rozdymką

i chciałem namalować dla niej obraz na dnie oceanu!

Powiesz jej?

I dodaj…

że nie poryczałem się jak ostatnia pipa!

Zginąłem jak król!

Czekajcie.

Nie jestem gotowa.

Nie, czekajcie!

Postawcie mnie! Nie!

Postawcie mnie!

Nie jestem gotowa!

Proszę!

Proszę!

Błagam! Potrzebuję cię!

Pomóż mi, Mike!

Joan!

Mike, to nie miało tak wyglądać.

Jestem przerażona.

Nie chcę umrzeć w strachu.

Nie umrę w strachu.

Powiedz, że jesteś przy mnie.

Jestem przy tobie.

W imię ognia.

Policja! Natychmiast opuścić ten teren!

Tu policja! Natychmiast opuścić ten teren!

Odsuńcie się od krawędzi wulkanu!

Panie Tyler! Chcemy panu pomóc!

Wejdźcie wyżej!

Mike!

- Mike! - Kochamy cię!

Trzeba uciekać! Na drabinę!

Władze próbują ocalić Mike’a Tylera.

Tymczasem wulkan grozi wybuchem.

Specjaliści z całego świata szukają sposobów na powstrzymanie erupcji.

Minęły dwa dni od niespodziewanego wybuchu

zagrażającego równowadze geologicznej planety.

Boże.

Napisy: Aleksandra Basińska

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.