All language subtitles for Purely Physical.

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

No cóż, zobaczmy.

Podanie o pracę.

Stanowisko, o które się ubiegasz.

Recepcjonista nocny.

Nazwa.

Kathy Harrington.

Seks.

Czasami, ale nie o to im chodzi.

Seks.

Kobieta.

KOBIETA.

Adres.

Trzydzieści pięć jedenaście.

University Drive.

Miejsce urodzenia.

Toledo, Ohio.

Edukacja.

Szkoła podstawowa Grand Park.

Szkoła średnia Grand Park?

Naprawdę, kogo to obchodzi?

Ale obecnie, piszę…listy…

sztuki…i nauki…stopień…

w dziennikarstwie…

na Uniwersytecie Stanowym w Bristolu.

Nazwisko panieńskie matki.

Dlaczego do cholery zawsze cię o to pytają?

Dziobak.

PECKINPAW.

Dziobak.

Hobby.

Zobaczmy teraz.

Pismo.

Opowiadania i artykuły.

Nie, zaczekaj chwilę.

To nie hobby. To moje powołanie.

Hobby.

Nie mam żadnych.

Mam pewne nawyki.

Hobby.

O, już rozumiem.

Kolekcjonowanie…znaczków.

Dlaczego uważa Pan/Pani, że jest Pan/Pani najbardziej wykwalifikowaną osobą na to stanowisko?

Wiem, dlaczego chcę tej pracy: dla pieniędzy.

Ponadto jest to dobry sposób na zebranie materiału do pisania.

Ale nie chcę im tego mówić.

Zobaczmy.

Jestem szczery…

odpowiedzialny…

i cieszyć się… kontaktami z ludźmi.

To wszystko.

- Panie Vincent? - Kto chce wiedzieć?

Nazywam się Kathy Harrington.

O dziesiątej mam rozmowę kwalifikacyjną z panem Vincentem.

O, jestem Vince, właściciel motelu.

Martoni to nazwisko.

- Czy wypełnił pan… wniosek? - Tak, wypełniłem, panie Martoni.

- Nie jesteś dziwką, prawda? - Przepraszam?

W dzisiejszych czasach nie ma zbyt wielu… schludnych i ładnie wyglądających dziewczyn.

Ostatnią osobą, którą zatrudniłem, była prostytutka, która wykorzystywała to miejsce tylko jako przykrywkę.

Przepraszam.

Hmm.

Dziewczyna z Ohio.

- Kto chce zostać pisarzem? - Tak.

No wiesz... Harold Robbins i Jacqueline Susann?

Uff, pewnie rzucisz szkołę zaraz po ukończeniu studiów.

Ale… lubię artystów.

Mój brat jest... profesjonalnym oboistą.

Masz na myśli, że zostałem zatrudniony?

Cóż, jeśli możesz…

praca od 18:00 do 6:00 rano, sześć nocy w tygodniu.

Śpij w ubraniu.

I otwórzcie ladę, żeby można było się zameldować w środku nocy.

A poza tym, że masz na sercu… dobro motelu, zajmij się swoimi sprawami.

Zostałeś zatrudniony.

- Kiedy zaczynam? - Dziś wieczorem.

Dziś wieczorem?

- Chciałbym się zameldować. - Oczywiście.

Czy mógłby Pan wypełnić kartę gościa?

- Jesteś sam? - Nie, żona jest w samochodzie.

Widzę.

Wolałbyś pokój z jednym czy z dwoma łóżkami?

No cóż, jeden wystarczy, dziękuję.

Więc pokój 40.

Panie…Lincoln, Panie…A. Lincolna.

Eee, Andrew, Andrew Lincoln.

Muszę odebrać opłatę za pokój z wyprzedzeniem.

- Jasne, ile? - Trzydzieści dwa dolary poproszę.

- Do widzenia, dziękuję. - Dziękuję.

O, to ten… trzeci od dołu po lewej.

Dzięki.

O cholera.

- Wszystko w porządku? - Dobrze, to tylko mój nos.

- Pod schodami jest maszyna do lodu. - Nie ma potrzeby, dziękuję.

- Słuchaj, jeśli spuchnie, to przyłożyłbym trochę lodu. - Tak zrobię.

Moi pierwsi…klienci.

Ach, teraz jesteśmy tylko ty i ja, Dorothy

Och, to wspaniale, że nie trzeba się martwić, że ktoś wejdzie.

Świecenie latarką w samochodzie.

- Cieszę się, że go uratowaliśmy. - Ja też.

Idę do łazienki.

Zaraz wrócę.

Państwo…A. Lincoln.

Oczywiście, że to nie są ich prawdziwe imiona.

Ma około… 17 lub 18 lat.

Uroczo… niezdarny, ale zdeterminowany.

Pewnie ma tyle samo lat.

Jestem pewien, że to ich pierwszy raz razem.

On…będzie pewny siebie… i agresywny.

Będzie nieśmiała… i przestraszona.

Wiem, że jesteś zwierzęciem.

Ja też mogę być zwierzęciem.

Och, kochanie.

Cześć.

Pokaż mi swojego kutasa.

- Co? - Chcę zobaczyć twojego kutasa.

Ale to nie jest trudne.

Nie obchodzi mnie to…

Nieważne, czy jest twardo, czy miękko – to coś pomiędzy. Kocham ciebie.

I tak długo czekałam i… teraz chcę to zobaczyć.

Kurczę, jakie to piękne.

Och, Doroto.

Och, kochanie.

Czy nie zrobiłem ci krzywdy?

- Nie, nie przejmuj się. - Dobrze.

- Czy tak jest lepiej? - Och, czuję się dobrze.

- Och, po prostu nie chcę cię skrzywdzić, kochanie. - Och, czuję się dobrze.

Och, Doroto.

Och, to takie przyjemne.

Boże…

Boże.

No cóż, zrobione.

Och, przepraszam.

- Och, przepraszam. - Wszystko w porządku.

Och, tak bardzo cię kocham.

Chcę to poczuć.

- Kurczę, podoba ci się to? - Tak.

Och, chcę być dla ciebie dobry.

- Powiedz mi, co lubisz. - Dobrze.

- Podoba ci się? - Tak.

- Czy możesz to ująć jeszcze dokładniej? - Dobrze, spróbuję.

- Zjeść...zjeść swoje jaja? - Tak.

Czy...czy możesz położyć ręce na moich jajach?

Teraz ściśnij.

Nie za trudne.

- Och, Bernardzie, ja… chcę być dla ciebie najlepszy. - Jesteś, jesteś.

Nie zatrzymuj się.

Jesteś najlepszy.

O, to jest jak fontanna.

Och, Doroto.

Jesteś taka piękna.

Boże.

Trudniej.

Och Bernardzie, rozgrzewasz mnie.

- Dobry wieczór, w czym mogę pomóc? - Tak, czy pokój 22 jest dostępny?

Oh.

Tak, jest.

- Dlaczego akurat ten pokój? - Nocowałem we wszystkich, ten podobał mi się najbardziej.

- Kiedy więc tu zacząłeś? - Wczoraj.

- Jak do tej pory? - Dobrze.

- Większość ludzi wydaje mi się... interesująca. - Dobrze.

- Przyjeżdżam tu mniej więcej…raz w tygodniu. - Wspaniale.

- Może moglibyśmy razem coś przekąsić. - Dziękuję, ale nie mam czasu.

- Nie dogadujesz się? - Czasami.

Może dzisiejszy wieczór będzie jedną z takich okazji.

Obawiam się, że nie. Widzisz, dzisiejsza noc jest taka sama jak każda inna.

- Będziemy czekać na Państwa wizyty. - My również.

- Chciałbym, żeby mnie budzili o szóstej rano. - Zadzwonię do pana o szóstej.

Tak naprawdę wolałbym, gdybyś...po prostu szturchnął mnie w ramię.

Usłyszysz dzwonek, dobranoc.

Noc.

Charlie, co o tym myślisz?

Myślą o Tarzanie, albo myślą o...

Johnny Weissmuller albo wymyślają jakieś inne gówniane rzeczy.

Ale pierwszym Tarzanem, jakiego kiedykolwiek mieli, był facet o imieniu Elmo Lincoln.

A Elmo był... och, to było około 1917 roku.

To była Tarzana w Kalifornii. Od niej właśnie nazwano Tarzanę.

Wiesz, kiedy kręcili tam wszystkie te stare filmy, mieli jednego starego, spleśniałego lwa.

Mieli osła, którego pomalowali na…

Czy mógłby Pan to obejrzeć?

To miasto jest pełne pięknych kobiet.

Powiedz, masz pokój?

Wolisz jedno czy dwa łóżka?

- Jedna wystarczy każdemu, nie uważasz Iris? - Zdecydowanie, Charlie.

Tak czy inaczej, spędzimy tam połowę nocy i... pogadamy o starych filmach.

Czy uwierzysz, że jestem 2000 mil od domu...

siedząc przy panierowanym kotlecie cielęcym w kawiarni przy kręgielni…

A kto siedzi na stołku obok mnie…

ale ktoś, kto interesuje się ciekawostkami filmowymi?

Wiesz, kto kogo grał w jakim filmie kowbojskim z 1938 roku.

Proszę, po prostu zapisz to na starej karcie kredytowej.

Jesteś kartą, Charlie.

Lubię kobiety z poczuciem humoru.

Wyobraź sobie, 2000 mil od domu

Wiesz, jak mówią: dom jest tam, gdzie serce twoje.

Słyszysz, Iris? Ty i ja będziemy sobie dziś wieczorem… miło pogadać.

Dobrze, to będzie pokój nr 18. Jest w połowie korytarza, po lewej stronie.

Dobra.

- No cóż, zobaczmy, o to chodzi. - Przepraszam pana.

Wiesz, kto… zagrał mumię w filmie „Ręka mumii”, tuż przed II wojną światową?

- Boris Karloff. - Nie, nie, Tom Tyler.

To jest nazwa, którą każdy kinomaniak powinien zapamiętać.

Nie był co prawda liderem, ale był mumią.

Główną rolę zagrał Dick Foran.

Dick Foran miał ciekawą karierę.

Był... no cóż, zagrał w najróżniejszych filmach, zagrał po trochu wszystkiego.

Wystąpił w filmie z Humphreyem Bogartem, gdzie było sporo o...

To nie jest zły pokój, Iris.

Czy pamiętasz, kto grał Myszy i ludzi?

Jasne, że było o tym w telewizji parę razy.

- Wiesz, kto grał Lenny'ego? - Och...Peter Wynn.

Nie, nie, Lon Chaney, nie wierzę, że tego nie wiesz.

- Wiesz, kto grał jego przyjaciela? - Nie, nie, nie... zobaczmy.

- James Cagney. - Nie, nie, nie.

Charlie.

Charlie.

Muszę coś wyznać.

Nic nie wiem o starych filmach.

- Ale wcześniej byłeś... no, mam na myśli, że wiedziałeś... - Ja... miałem szczęście, z tym pierwszym.

Charlie, podnieciłeś mnie.

Ja… ja po prostu powiedziałem, że znam się na starych filmach, więc mogłem cię poznać.

- No cóż, ja... - Nic nie poczułaś, kiedy zobaczyłam cię po raz pierwszy?

- No cóż... - Od początku byłam tobą zauroczona, a ty nic do mnie nie czujesz?

- No cóż, ja... - Kiedy nasze oczy się spotkały, nie zauważyłaś, że mi się podobasz?

- Och, skoro już o tym wspomniałeś, y ...

- Jasne, że tak, ja... - No dalej, dotknij mojego cycka.

Wiedziałem, że będziesz dobrym kochankiem.

Sprawiasz, że czuję się tak podniecona.

- Muszę mieć twojego kutasa. - Hej, czekaj, czekaj, uh…

Masz ładny.

Ojej… ups.

- Uważaj, Iris. - Mmm.

- Zwolnij, spójrz c...czy mogę...czy mogę cię trochę pocałować? - Spokojnie, Charlie, ja... podoba mi się, że jesteś sobą.

- O-ho, mogę na ciebie spojrzeć? - Okej.

O tak.

Podniecasz mnie.

Masz piękny tyłek, zupełnie jak Aubrey Taylor w podwiązkach i koronce.

Hmm, chciałbyś to polizać?

Cóż, ja nie...

No cóż, pewnie dobrze by ci to zrobiło.

Cóż, ja nie...

No pewnie, że...no pewnie, że...

O mój Boże.

- Podoba ci się, Charlie? - Cóż, to nie jest jedna z moich ulubionych rzeczy, ale...

- Czy kiedykolwiek dostałeś klapsa? - Co?

- Nigdy nie dostałeś klapsa? - I co?

Chłopaku, czeka na ciebie niespodzianka.

No cóż…

Obrót.

Co ty...

To jest prosta poza.

Przyklej to.

Teraz po prostu się zrelaksuj, po prostu się zrelaksuj.

O cholera!

- Ojej, to mi się wcale nie... nie podobało. - Przepraszam, wszystko w porządku?

- O rany. - Przepraszam, niektórzy faceci to naprawdę uwielbiają.

- Nie mogę, bo mnie to nie obchodzi. - Nie, myślę, że cię naprawię, kochanie.

- Hej. - Po prostu na mnie popatrz.

Och, Charlie, rozgrzewasz mnie.

Po prostu cię przelecę.

Boże.

Dobra.

Och, Charlie.

Och, Charlie, sprawisz, że dojdę.

Och, zaraz cię wypuszczę, och.

Och, Charlie.

Och, sprawisz, że... dojdę.

- Odpoczywaj Charlie, ja idę do łazienki. - Dobrze.

O, jestem Claudia Sinclair. Masz dla mnie pokój?

O tak, dzwonili z Holiday Inn.

Głupi recepcjonista, zgubiłem cholerną rezerwację i teraz wszystkie są zarezerwowane.

Przykro mi to słyszeć.

Holiday Inn to jedyne przyzwoite miejsce na nocleg w tej okolicy.

Mam nadzieję, że będzie Ci tu wygodnie.

Jakbym próbował poczuć się komfortowo w San Quentin.

- Powiedz, że mi przykro, że to... nie twoja wina. - Nie martw się, wszystko w porządku.

Nie, nie jest w porządku, zachowuję się jak nadopiekuńcza suka.

- Narzekanie na to i owo. - Naprawdę, wszystko w porządku.

Czy jest tu gdzieś ekspres do kawy?

Jedna porządna dawka kofeiny i... kto wie... może nawet znów będę w połowie człowiekiem.

Nie mam maszyny, ale chętnie ci ją zrobię.

Naprawdę? Byłoby wspaniale.

Z wyjątkiem kiepskiego połączenia lotniczego...

eee…termin końcowy sprzedaży i…

nudna konwencja i utracona rezerwacja pokoju…

ech, ostatnie 12 godzin było po prostu fantastyczne.

- Wygląda na to, że cały dzień nic nie robiłem, tylko stałem przy ladzie. - Znam to uczucie.

A wszyscy życzą miłego dnia.

- Obiecuję, że nigdy tego nie powiem. - Umowa.

Pokój 66.

Jest na górze, po prawej stronie. Zaraz przyniosę kawę.

- Dobrze, a może ze śmietanką? - Oczywiście.

Chwileczkę.

- Pani kawa, panno Sinclair. - Jest pani bardzo miła.

Myślę, że znajdziesz tam na stole wolne miejsce.

Och, proszę, nie odchodź jeszcze. Chcę cię przeprosić.

No i pozwól mi… pozwól mi się tym z tobą podzielić.

- Bierzesz... czarne czy z kremem? - Czarne będzie dobre, dziękuję.

- Proszę. - Dziękuję.

Ech...Czas, czas, czas, czas.

Zawsze jest tyle do zrobienia.

Też tak masz? Mam na myśli, że jesteś zajęty.

No cóż, sześć nocy tutaj i... pięć na uniwersytecie.

Mój... Cóż, mamy wiele wspólnego.

- Praktycznie brak życia towarzyskiego. - Praktycznie brak.

- Proszę usiąść. - Dziękuję.

- Żadnych mężczyzn. - Nie ma czasu.

Nauczyłem się czerpać przyjemność, gdziekolwiek ją znajdę.

- A ty? - Ten harmonogram jest dla mnie wciąż czymś nowym.

- Jak masz na imię? - Kathy.

Czy kiedykolwiek rozważałeś…

przyjemności kobiety, Kathy?

Nie, nie spotkałem się z tym.

To może być piękna zmiana.

Nikt nie zna sekretów kobiecego ciała tak dobrze, jak inna kobieta.

- No, chyba o tym pomyślałeś. - Tak, chyba tak.

- Czy uważasz, że jestem nieatrakcyjny, Kathy? - Nie, wcale nie.

- Naprawdę muszę iść. - W porządku, rozumiem.

Ale jeśli zmienisz zdanie, będę tu… całą noc.

O cholera.

Prawie mnie dopadła.

Jej fantazyjny dialog o czerpaniu przyjemności, gdziekolwiek je znajdzie.

Sekrety kobiecego ciała.

Czy ośmielę się o tym pomyśleć?

Jej usta i język na mojej cipce, mój na jej.

Dwie kobiety są tak blisko siebie, że oddychają tym samym oddechem.

Ciekawy pomysł?

Tak.

Piękny pomysł?

Może.

Czy to dla mnie?

Hmm.

Powiedz mi, że tak.

Cały czas.

To jest KLOV, FM, Santa Mira.

Cudowna muzyka przez całą noc.

Och, Kathy.

Podoba ci się, prawda?

O, Kathy, zróbmy to.

O, Kathy, jesteś dobra.

Czy wszystko w porządku?

- Przepraszam, co pan powiedział? - Zapytałem tylko, czy wszystko w porządku.

Mój przyjaciel Barney właśnie zadał mi to samo pytanie.

Powiedział, że źle wyglądam.

- No cóż, mam tu pokój, uh... Jonathan Weeks. - O tak.

Od trzech dni chodzę w kółko, próbując to wszystko pojąć.

Chyba jestem już wykończony.

To będzie pokój 33.

No cóż...na górze, na samym końcu, powinno być tam bardzo cicho.

Tego mi potrzeba: ciszy.

- Jonathan Weeks, to ładne imię. - Dziękuję.

- Dobranoc. - Mam nadzieję, że dobrze odpoczniesz.

Dobranoc.

- Uh, Mr. Weeks' room please? - Number 33, it's upstairs into the back.

- Are you his wife? - Uha, oh no.

- Barney said we should come. - Yes, it's a surprise.

Uh-ho, the man looked dead tired.

If he has any life left, we'll find it.

- He said he wanted peace and quiet. - Well don't worry, we'll make sure he finds both.

Yeah?

- Now who is it? - Barney sent us.

Come in.

- Come on, he sent who exactly? - Well, I'm Susan, this is Dianne.

- And then Barney's taking care of all the arrangements. - A free party.

Now look lady, I don't want any trouble here.

- No sheriff cars. - Sheriff's cars? What the hell is it with you?

- This is a respectable motel, okay? - Wait.

Of course this is a respectable motel.

And I'm respectable, you're respectable.

And these two girls are respectable.

Now what's your names? Susan and Dianne?

But they're hookers.

Respectable hookers.

C'mon, let's go alright? Everything'll be okay, all right? Let's go back down to the desk.

You have such beautiful legs, Dianne.

- Do you think I have beautiful legs, Jonathan? - Sure.

Beautiful enough to eat?

Uh Girls, you know, uh Barney's a wonderful guy and all and…you're both beautiful girls and…

You have beautiful legs, but I…I just can't do it.

I mean even if it was just one of you here I'd probably just cuddle up like a teddy bear and go to sleep.

But two of you, I couldn't hack it.

- Please don't ask one of us to leave. - That's nothing personal.

I so hope we could have this time together tonight, babe.

- Who're you talking to? - Dianne.

You see, we're in love.

Oh.

- Together we could show you the time of your life. - I'm just too exhausted.

We understand.

We'll just have to make it some other time.

Good, yeah, another time.

- You don't mind if I kiss her goodbye, do you? - No.

Ah, uh, which one's leaving?

Girls?

Uh girls? Um…

Kiss me.

- I love you gal. - Yes me too.

And Jonathan's hard.

Son of a gun.

Well, can you beat that?

I feel like I'm the one at fault.

All I was trying to do, was show a little concern for the guy.

And he didn't…even wanna.

I'm learning a lot on this job.

Maybe tolerance.

Maybe, I should have some tolerance…for myself.

Oh, hard, yes.

You're wonderful.

Oh me.

- Oh, yeah. - I love you.

Son of a gun.

That's good, that's good, just…step up, follow through.

- How's this? Whoops. - Oh good, you got it, you got it, just go ahead.

- Maybe next time I'll be good. - Follow.

What're you doing this evening?

- What do you mean, professionally? - No, skydiving.

I may be able to squeeze you in.

What about…what about him?

- Terry? - Sure, why not?

That's a bit unusual, isn't it?

Well I think it might be fun both of you together.

Why…why don't you go ask him if he's uh…if he's available tonight?

Well that might be expensive.

Isn't everybody? come on, whyn't you ask him.

Hey you wanna make some extra money tonight?

- By doing what? - Fucking her.

Well I got a date tonight, I usually don't do that sort of thing.

She pays big bucks.

Top dollar? Big bucks, well…

- Do you have any suites available? - We don't have any suites.

I could give you one large room and one a bit smaller a few doors away.

- One room's enough. - Certainly, I have a large room with two beds.

- I could have a rollaway brought in if you'd like. - Forget the rollaway, we'll take it.

- Fine, that's no rollaway, I take it it's for three occupants? - That's correct.

Yes, three occupants, two beds.

- If you'll sign here please. - Certainly.

- How much is this by the way? - Fifty-five dollars.

That's fine.

There you go.

Fined sixty.

Okay, that's room 57, it's upstairs on the right.

- It's our largest accommodation. - Thank you.

Thank you.

- After you. - Thanks.

I think this'll do just fine.

- You're the handsomest man I've ever known. - Oh am I?

And you get to me every time, you son of a bitch.

- How old are you, Terry? - Nineteen.

I think that's just perfect.

Mm, don't you wanna get undressed too, Terry?

Don't push him, he's only 19 and he's probably shy.

It's just the way I like it.

Oh, Robin.

Come suck me.

Oh, Robin baby.

[indistinct]

Oh, I love to have my cunt sucked.

Ooh, yes Robin baby.

Oh, yes, baby.

Oh, yes baby, eat it.

Eat it all.

Oh, Robin, suck me.

Oh, yes, baby.

Terry.

Terry, come hold my hand, come hold my hand.

- You like to watch? Young sweet Terry. - I like to watch.

I must say.

This clean-cut girl from Ohio, is sure loosening up.

I would love to watch, the woman with the two men.

And I wouldn't have even thought that, a month ago.

I wonder, can one woman…excite two men?

I'm sure they could excite her.

They sure could excite me.

I wonder what they do.

I wonder what they're doing.

It's a nice prick.

Oh, yes.

Sweet Terry.

If only I could be a fly on a wall and watch.

Oh, baby.

Oh, you have beatiful cock.

Oh, yes Terry, oh it's so good.

Oh, yes.

Or maybe in a shadow.

Oh, Terry baby.

Oh, I love to suck on your cock.

Ooh, if I were invisible.

Oh, feel so good.

Robin, oh I love you tongue, suck my cunt.

Yes baby, eat it all, oh, eat it oh, Robin.

Ooh, yes.

Terry, Terry, handsome.

Oh, yes.

- Well, here we are again. - We're very happy to see you.

- Are we really? - Of course.

According to my memory, which is…actually pretty correct.

Yes?

I stayed in my favorite room last time, and took a wake-up call.

Yes?

And you found me…uh…very uninteresting.

Ooh.

- Say, where did you park your truck? - On the street.

Your favorite room is 22.

Shall I wake you at six?

I can sleep in tomorrow, but uh…you can wake me up any time.

Curt, Curt.

What is it?

Good morning, this is your six o'clock wake-up call.

Oh.

Good morning.

This is also, the hour that I get off work.

Now if you don't do something about this situation.

I'm going to be very disappointed in you.

- Can I go brush my teeth? - Sure.

Oh, yeah, that's it baby, fuck.

I get top.

Fuck me.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.