All language subtitles for Pionek.S01E05

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian Download
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil) Download
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Proszę.

- Dzień dobry. - Hej!

Czy można do Pani dołączyć?

Sandra zraz wstanie.

Dla mnie kawa Inka, dla mamy czarna, bez cukru.

Się robi, szefowo!

- Tak, słucham? - Po syna przyjechaliśmy.

- Nie ma go, nie wrócił na noc. - Ja pierdolę…

Nakaz mamy. Otwieraj pan!

Długo to jeszcze potrwa?

Panie Keller, tyle ile będzie trzeba.

Znaleźliśmy u niego.

Schowaj to!

Gerard nie jest aniołem.

Po prostu szuka wrażeń, jak wszyscy młodzi.

Każdy rodzic mówi to samo.

Ale pana syn jest podejrzany o dwa morderstwa.

A jeżeli nic nie zrobił, to nie ma się czego obawiać.

Proszę się zastanowić, gdzie on może być.

Nie wiem.

Kurwa mać…

Hej!

Zaliczka za kawę.

Fajna!

- Chcesz jajecznicę, czy omlet? - A, co zrobisz będzie super.

Ale się podlizujesz!

Słuchaj, bo… Chciałem…

Idź się uczyć! Masz poprawkę z Anglika!

- Nie będziesz rządzić moją osobą! - Angielski może ci się przydać, wiesz?

- Ktoś cię pytał o zdanie, tatuśku? - Ej! Grzeczniej, nie tym tonem!

Tatuśku…

- Czarna, bez cukru. - Dziękuję.

Wiem, że wolałaś, żebyśmy o tym nie rozmawiali…

Ale…

Wydaje mi się, że…

Pionek mógł nie zabić twojej mamy.

Znaczy, na pewno zabił swoją matkę, ale twojej…

A dlaczego ty mi głowę zawracasz?

Co mnie to obchodzi?

- Może coś pamiętasz i chciałabyś… - Odwalisz się?

Albo twój tata coś pamięta…?

- Zostaw ojca w spokoju. - Gdzie on teraz mieszka?

Opuszczona rudera koło teatru.

Tam teraz koczuje.

Lepiej takim tonem?

Hej…

Przecież chcę dobrze.

Czasami wolę z cukrem.

Ja widziałam, jak ona się ubiera…

To jest stara baba, a lata w takich kieckach…

Kiedy ostatni raz widziałeś Ankę?

A co się znowu dzieje?

W hotelu jej nie ma, telefonu też nie odbiera…

A dlaczego panią to to niepokoi?

Po prostu daj mi znać jak się z tobą skontaktuje, dobrze?

Nie musisz już.

Znalazła się.

Ukrywanie podejrzanego to przestępstwo, wiesz?

Przecież już macie podejrzanego.

Grzegorz Liwiec jest niewinny.

- Jak to? - Niewinny jest.

Gdzie jest Gerard?

Był tu całą noc.

Ale nie wiem gdzie jest teraz.

Na pewno?

Wczoraj ktoś mnie napadł.

Z nożem. Groził mi nim.

Powiedział, że mam przestać chodzić do Pionka.

- Nagle pojawił się Gerard. Gdyby nie on… - Dlaczego tego nie zgłosiłaś na policję?

Nie wiem.

I nie zdziwiło cię, że akurat wtedy zjawił się książę na białym koniu?

Umówiliśmy się pod hotelem.

To on nie kazał ci tego zgłaszać na policję?

- Nie. - Ja pierdolę…

Możesz…?

Masz jakieś dowody?

Czy się po prostu na niego uwzięłaś?

Po prostu daj mi znać, jak się do ciebie odezwie.

Dla własnego bezpieczeństwa.

No.

I twoich statystyk.

Dzień dobry. Troszkę się na panią naczekałem.

- Kim pan jest? - Bastian Strzygoń.

Robię podcast o Sabinie Szyndzielorz,

żeby upamiętnić 25. rocznicę jej zamordowania przez Pionka.

Tu ją znaleźli, Sabinkę.

Wtedy jeszcze błoto było, beton wylany, a ona taka…

Ładna.

- Mogę? - Tak, niech pan kręci.

Bo Sabina znała się z pani mężem, tak?

Tak, była jego asystentką.

Często przychodziła tu po pracy, pomagała mu…

doglądać budowę. On…

- Lubił jej towarzystwo. - A Hubert Keller?

On zdaje się projektował ten dom. Też się znali?

Keller… Tak, tak, znał.

- Kawy, herbaty? - Herbaty.

Żona wtedy po porodzie, a on ciągle tutaj.

Wie pan, kobieta czasem widzi rzeczy, których…

mężczyźni nie widzą.

Czarna, zielona?

- Czarna, poproszę. - Dobrze.

Bo to on znalazł ciało Sabiny, zgadza się?

Tak, rano. Mówił, że przyszedł oglądać strop, ale…

- Ale…? - No, nie wyglądał na człowieka, który…

widział trupa. Wie pan… Nie płakał, nie był w szoku.

A pani mąż był wtedy, zdaje się, w górach…?

- Tak, w Istebnej. - Na pewno?

Ewa!

Z kim ty tu gadasz?

Pan o Sabince kręci materiał.

Dzień dobry!

Dzień dobry.

Jaki materiał?

Robię materiał o Pionku, o tym,

ile zła wyrządził ludziom. Może chciałby się pan wypowiedzieć?

Nie życzę sobie kręcenia w moim domu.

Dziękujemy bardzo.

- Może kilka…? - Dziękuję bardzo!

To ja dziękuję.

Dzień dobry, przepraszam was za spóźnienie,

ale widzę, że jeszcze wszystkich nie ma.

Może zaraz dołączą.

Antropologia mówi, że…

to forma domu

odzwierciedla jego mieszkańca.

Czego tu chcesz?

Dzień dobry.

Przyszedłem porozmawiać.

O czym?

O pana żonie.

Według psychologii są trzy filary samotności.

Oddzielenie, wstyd i strach.

Który z nich wydaje wam się najbardziej bolesny?

- Strach. - Okej.

A dlaczego?

Dlatego, że byłam przerażona, kiedy policja wypytywała mnie o Gerarda.

Pani tak sobie spokojnie prowadzi zajęcia,

a może on właśnie w tym momencie czai się na jedną z nas?

Może na mnie?

Może na panią?

Chociaż pani jest za stara, więc się nie ma czego bać.

Ty wierzysz, że to on?

- Policja to wie. - Dopóki nie ma zarzutów,

niczego nie wiemy.

Nie rozumiem.

Dlaczego pani go tak broni?

- Pamięta pan tamten wieczór? - Na chuj do tego wracać?

Fajny plakacik.

Przypomina Sabinę Szyndzielorz.

Może.

Nie znam.

Nie żyje.

Została zadźgana.

Pół roku po pana żonie.

- Smutna historia. - Odpierdol się, ciulu.

Bił pan żonę?

Karolina tak mówiła.

Biłem.

Ale nie zabiłem.

Jakbym miał jaja…

to bym zabił siebie, nie ją.

Anatol Engel mieszka w melinie.

Śmierdzi wódą i szlugami.

Ale nie wierzę, że on zamordował.

Jeśli nie Pionek…

Jeśli nie Grzegorz…

Nie Engel…

Zmieniał ją jak chciał.

Kawałek po kawałku.

Ona albo tego nie widziała, albo nie chciała widzieć.

Oni byli razem?

On nie potrafi kochać.

Potrafi tylko brać.

Uzależnił ją

od siebie,

od prochów…

I od tego…

I od tego, co tam robili.

Gdzie - tam?

Spływ.

Taka miejscówka.

Tam wolno wszystko.

No, jeśli…

chcesz i się nie boisz.

No, a Misia się się nie bała.

Ale…

- Czego się nie bała? - Co się tam dzieje?

A ty tam byłaś?

Ja? Nigdy.

Miśka mi opowiadała, że on ją tam zabierał.

Za dużo mi mówiła.

Bawiła się mną.

A pani?

- Co? - Pani blisko jest z Gerardem?

Nawet nie wiem, gdzie teraz jest.

Może w Spływie?

Tam go pani poszuka.

Polecam Negroni bez ginu.

- Halo? - Dobry! Jestem dziennikarzem. Chciałem porozmawiać o Pionku.

Można na sekundę?

- Słucham. - Dzień dobry.

Norman Pionek ma zaraz wyjść z więzienia.

- Czy to jest dla pana jakiś problem? - Problem?

Problem to ja mam z takimi gnidami jak ty,

co chcą zrobić pieniądze na cudzym nieszczęściu.

Bo dwadzieścia pięć lat temu był pan blisko tej sprawy, zgadza się?

To chyba pan znalazł…

ciało Sabiny Szyndzielorz.

I co z tego?

Te zamordowane studentki też pan znał.

To były koleżanki ze studiów pana syna.

Wypierdalaj stąd!

Podobno jedna z nich u ciebie pracowała…?

Wypierdalaj, powiedziałem, kurwa!

No co?

Wszyscy stąd wypierdalajcie!

Chcesz go wypuścić? Naprawdę?

Nie mam podstaw, żeby go zatrzymać.

Jak to nie masz podstaw? No przecież… A te zdjęcia?

Przecież on nas stalkował.

No co ty, no?

Przecież… Może byliśmy dla niego jakimiś kolejnymi… Daguś, proszę cię…!

Nie pomyślałaś o niej?

Co, chciałabyś, żeby obserwował naszą córeczkę?

Daj mi spokój.

Wystąpię o zakaz zbliżania się.

Zakaz zbliżania się? Przecież to nic nie da!

Jego to trzeba… Postawić mu zarzut o nękanie,

dać go na obserwację… Znasz ten typ!

To jest typ dysocjalny!

Odklejony od norm, od rzeczywistości…

Komu mogłoby zależeć, żeby Anka Serafin nie spotykała się z Pionkiem?

To proste.

Pionek niedługo wychodzi, nie?

A ten twój dziennikarz robi z niego celebrytę

i komuś się to mogło nie spodobać.

Bo ty w ogóle o nim nie napisałaś.

Daga, proszę cię!

Proszę cię, przecież wiesz, że jest mi z tym źle.

Wiesz, im bliżej jest do wyjścia Pionka, to ja…

Jednak dochodzę do wniosku, że ludzie mieli rację.

Jak się go zamykało, trzeba było go zamknąć i zapomnieć!

Cisza w temacie.

Może ja zacznę pisać książki dla dzieci, co?

O smoku, co nie potrafił mordować.

Ja pierdolę!

Jeszcze kup bambosze, to na pewno cię rzucę.

O smoku niejadku,

który mięsa nie tykał.

Dla dzieci w każdym wieku.

Halo?

Dzień dobry.

Jak to nie ma jej w szkole?

Na angielskim była?

Może Sandra się źle poczuła…?

Przyjdę jutro do szkoły, to porozmawiamy na spokojnie.

Tak, dziękuję bardzo.

Gdzie ty jesteś, cholero?

Prosiłam cię, żebyś tu nie właził!

To jest mój dom!

Jedna jest dla ciebie, druga dla Sandry.

Nie wiedziałem, co kupić…

Po co żeś przyszedł?

Chciałem cię przeprosić…

Za wszystko, co zrobiłem tobie i twojej mamie.

Za to, żeś ją bił?

Tak?

Proszę cię…

Wyłaź.

Musisz mi wybaczyć, proszę cię…

Ja nie chcę źle! Chcę, żebyś mnie wybaczyła…

Wyjdź, powiedziałam!

- Ja cię proszę, wyjdź. - Wybacz mi, proszę cię.

Czemu Hubert Keller był spokojny, gdy znalazł ciało Sabiny Szyndzielorz?

Czy znał Mirosławę Engel, która pracowała w urzędzie?

Bywał przecież tam często jako architekt.

Czy to on je zabił?

Czy teraz znowu zabija?

Znał przecież te studentki…

Obie były u niego na stażu.

Znały też jego syna.

Co z tym wszystkim wspólnego…

ma jego syn Gerard?

Czemu Hubert Keller był spokojny, kiedy znalazł ciało Sabiny Szyndzielorz?

Czy znał Mirosławę Engel?

Halo?

Karola!

Co się dzieje?

Słyszysz…?

Ja…

Czekałam na mamę…

I bardzo się bałam.

Było już późno…

Więc zeszłam na dół po ojca…

do meliny…

Nie było go tam…

Więc…

wyszłam z klatki…

Usiadłam na schodkach…

Pamiętam, że zaczęłam tak…

strasznie płakać…

Ja chyba…

Czułam, że mamie stało się coś złego.

I zobaczyłam go.

Wracał skądś…

Był bez koszulki…

Niósł zakrwawioną w ręce.

Powiedziałaś o tym na policji?

Ja to wyparłam.

Straciłam matkę…

Nie chciałam stracić ojca.

Jaki by nie był.

Ja nie chciałam być córką mordercy.

Byłaś tylko dzieckiem…

Myślisz, że…?

Spierdalaj!

Muszę zostać sama. Muszę się ogarnąć.

Muszę, zanim Sandra wróci…

Ona nie może mnie zobaczyć w takim stanie.

- Karolina… - Co się z nią dzieje?

Gówniara jedna!

Karola…

Przepraszam cię…

Nie zostawię cię.

Najebany, rozumiesz, wchodzi na stół, spuszcza gacie do kostek…

Co dla ciebie?

Szukam Gerarda.

No i…?

I poproszę Negroni bez ginu.

Dokąd idziemy?

Do raju.

Dobrej zabawy.

Abonent jest czasowo niedostępny. Proszę zadzwonić później.

- Dziewczyny! - Tak?

- Widziałyście Sandrę? - Może.

- Gdzie? - Była za garażami.

- Sama? - Z jakimś starym dziadem.

Słuchaj, pojadę do niego i ją znajdę.

- Nie martw się. - Dobrze, ja tutaj zostanę!

Gerard!

Gerard!

Gerard!

Co Ty odpierdalasz?

Wszyscy cię szukają.

Co? Martwią się?

Żesz kurwa…

Byłam w Spływie.

I co?

Podobało się?

A Miśce się podobało?

Tak, zajebiście ją to kręciło.

Nie zabiłem jej. Coś jeszcze?

To co tu robisz?

Kurwa, ty nie masz pojęcia do czego ci ludzie są zdolni.

Mogą załatwić mnie, ciebie, ojca.

Wszystko nagrywają, mają haki.

A jakie haki mają na ciebie?

Co?

Byłeś tam z Bernadettą?

Raz.

Kiedy?

Po śmierci Miśki.

Byłeś tam z nią po tym, jak się poznaliśmy?

Idziemy na policję.

Słyszysz?

Dobrze, ale najpierw do domu.

Nie dotykaj mnie więcej.

Sandra?

Sandra?

Gdzie jest Sandra?

To nieważne.

Gdzie ona jest?

Zabiłem ją.

Zabiłem ją!

Jak to zabiłeś…?

Gdzie Sandra?

Miałeś posprzątać ten swój syf, ciulu!

Pojebało cię? Pojebało cię?!

Kurwa, mieliśmy go tylko postraszyć! Jedź, jedź!

Spierdalamy stąd!

Gerard…

Już… Gerard…!

Jest dobrze…

Nie może pani z nami jechać.

Ja pierdolę…

- Co mamy? - Keller jechał motorem i go napadli.

- Wiemy kto? - Tak, wiemy.

Był ich może ze trzech, dwoma autami uciekli, bez blach.

Świadek zeznała, że czarne SUVy.

Gdzie Serafin?

Co się dzieje?

Karolina, co się stało? Karolina!

Myślałam, że skrzywdził Sandrę…

- Co? - Proszę nie utrudniać czynności!

- Dajcie mi z nią porozmawiać! - A on mówił o mamie…

- Bastian! - Sandra!

Gdzie ją zabieracie?

Kim Pan jest dla dziecka?

Przyjacielem jej mamy.

Osobom postronnym nie udzielamy informacji.

Sandra!

Napisy: Adam Faszcza

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.