All language subtitles for Amityville.In.Space.2022.1080

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian Download
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Jesteśmy gotowi?

Trzy, dwa, jeden, akcja.

Tego wieczoru, w słynnym domu w Amityville,

coś ma się wydarzyć,

a my z KC Channel 9, jesteśmy tu, by to relacjonować.

Od kilku lat śledzimy słynne wydarzenia

w tym miejscu.

Od nawiedzeń, przez morderstwa, po księdza,

który uczynił swoją misją powstrzymanie wszelkiego zła,

które zamieszkuje ten dom, tę posesję i nasze koszmary.

O, właśnie ktoś nadchodzi.

Chodźcie ze mną.

Przepraszam, czy może nam pan powiedzieć, co się tu dzieje?

Dzieje się zbawienie.

Pan to ojciec Benna.

Przybył pan odprawić egzorcyzm?

Coś znacznie większego.

To miejsce, ten dom to wcielone zło.

Jego zło rozprzestrzeniło się jak zaraza.

Aby je powstrzymać, musimy uderzyć w jego korzenie.

Może pan to rozwinąć?

Podążałem jego ścieżkami,

aby powstrzymać jego zasięg.

Od domu do domu, od rodziny do rodziny.

Ścieżka zniszczenia.

Zaprowadziła mnie z powrotem tutaj, na ostateczne starcie

dobra ze złem.

Chciałby pan powiedzieć nam coś jeszcze?

Tak, na waszym miejscu odszedłbym teraz.

Widzieliście to?

Drzwi zamknęły się same.

Wracaj tu, ty tchórzliwy dupku.

Wiem, że tu jesteś

i czujesz, że twój czas dobiegł końca.

Cóż powiesz, człowieku w szatach?

Kiedyś stałem u boku Chrystusa, za którym podążasz.

Możesz tylko marzyć o tym, by być tak wszechmocnym, jak on.

Pokłonisz się.

Jesteś zaledwie cieniem Chrystusa.

Nieudacznikiem, który liże swoje rany

i czeka na dzień, gdy zostaniesz na dobre pokonany.

A ty jesteś tym, który stoi przede mną,

by wykonać to zadanie, mały człowieku?

Co tam się dzieje, do cholery?

Dzieje się piekło.

Proszę się odsunąć.

Belzebubie,

Szatanie,

Asmodeuszu,

rozkazuję ci mocą wszechmogącego,

abyś opuścił ten dom i to miasto.

Tak jak ja ci rozkazuję, tak rozkazuje ci żywy Bóg.

Nikt mi nie rozkazuje, mały człowieku.

Twój bóg cię opuścił.

Teraz służysz u mego boku.

Nigdy, mój Bóg da mi siłę.

Krzyż cię zmusza, krzyż cię zmusza.

Boże, mój Boże w niebie, odeślij to z tej ziemi.

W duchu i w miejscu.

W duchu i w miejscu.

Jestem tym, kogo chcesz.

Nie mogę zostać uwolniony.

W duchu i w miejscu.

Zabierz to.

W duchu i w miejscu.

Poświęcam siebie, aby uwolnić świat od tego zła.

Odeślij nas!

Mogę odejść z tobą, mój księże.

Pójdziesz za mną przez zasłonę.

Co tu, do cholery, się dzieje?

Głęboki oddech.

To interesujące.

Przeżyję?

Masz lekko podwyższone ciśnienie,

podobnie jak puls.

Mogę ci powiedzieć, jakie są rokowania.

Jakie?

To przez przebywanie zbyt blisko ciebie

w laboratorium medycznym sam na sam.

Myślę, że to tylko stres związany z przestrzenią.

Dalej, ubieraj się.

Zapnij zamek.

Dzięki, doktorku.

Chyba nie odeślą mnie do domu z powodów medycznych.

Nie, będziesz z nami do samego końca.

Tak jak reszta z nas, kapitanie.

Dzięki Bogu ta misja prawie się skończyła.

Te wyprawy w głęboką przestrzeń wydają się wiecznością.

Ile lat ma teraz twój syn?

Ma już trzy lata, dzięki.

Dzięki, że pytasz.

Trzymaj się.

Przyjacielu, jest tam czarna dziura

z twoim imieniem.

Dziennik gwiezdny, 12478.

Niszczyciel czarnych dziur 52 zaprogramowany

i uzbrojony na wypadek wezwania do służby.

Nie ma nic bardziej relaksującego

niż przemierzanie gwiazd.

To twoja praca, prawda?

Tak, to moja praca, Vox.

Dlaczego musisz psuć komuś zabawę

swoją analityczną logiką?

To moja praca, Maitland.

Przynajmniej 22,6% moich obowiązków.

- 33%... - Wiesz co, Vox?

Daj spokój.

Nie potrzebuję wykazu twoich obowiązków.

Jednego możesz być pewien.

Czego?

Jesteś wrzodem na dupie przez 100% czasu.

Skoro tak mówisz, Maitland.

Witam, kapitanie Halstead.

Witam, pani Tyse.

Konglomerat Kosmiczny składa wyrazy najserdeczniejszej wdzięczności

i podziwu za wspaniałą pracę,

którą wykonujecie wraz z załogą.

Dzięki waszej służbie przestrzeń jest bezpieczna do eksploracji

i kolonizacji.

Dziękuję, pani Tyse.

Mam pewne obawy.

Proszę, kontynuuj.

Długi pobyt w kosmosie odbija się na załodze

i na mnie.

Został nam również ostatni pocisk niszczycielski

i po zniszczeniu kolejnej czarnej dziury,

zostaniemy bez uzbrojenia.

W takim razie nie widzę powodu, dlaczego nie możecie wrócić na Aquariusa

na dłuższy odpoczynek i po premię.

Jest pani zbyt łaskawa, pani Tyse,

To najmniej, co możemy zrobić, a po wylądowaniu drinki

w mojej wieży?

To może być sprzeczne z polityką korporacji.

Nie, kiedy to ja podejmuję decyzje, kapitanie.

Może uda mi się wygospodarować trochę czasu podczas powrotu.

To właśnie w tobie lubię, kapitanie.

Zawsze jesteś taki ugodowy.

Cholera, widzicie to?

To największa czarna dziura, jaką kiedykolwiek widziałem.

Według moich obliczeń największa w historii.

Tak czy inaczej, głowica Jacowitza zapadła się.

Jacowitz, spójrz na monitor.

Widzę ją, ale nie wierzę własnym oczom.

Nie mogę się doczekać, żeby wepchnąć niszczyciela bomb w jej gardło.

Kapitanie, lepiej przyjdź na mostek.

Wygląda na to, że w końcu możemy odkurzyć ten pocisk.

Co jest?

Spójrzcie na to.

Ale cudeńko.

Nie żartujesz.

Zniszczymy ją teraz?

Czemu nie?

Jacowitz, ustaw współrzędne na 2517, pełny ciąg.

Namierzone i gotowe.

Czekam na twój rozkaz.

Na mój rozkaz.

Za pięć, cztery, trzy, dwa.

Kapitanie, odwołaj start.

Dlaczego?

Tam jest coś jeszcze.

Twoje obwody się spaliły.

Wyświetlam to na głównym monitorze.

Odwołaj start.

Mamy problem.

Tak jest.

Dlaczego?

Kosmiczne szczątki jakiegoś porzuconego statku?

Moje skany nie wykazują żadnego znanego statku w kwadrancie Aquariusa,

do którego mogłyby należeć.

Nigdy czegoś takiego nie widziałem.

Vox, przeskanuj to pod kątem jakiejkolwiek formy życia, nawet ciał.

Tak jest.

Wszystko w porządku?

Nie wiem, w tym obiekcie jest coś,

co po prostu budzi we mnie strach.

Vox, jakieś informacje o jego pochodzeniu?

Kapitanie, jest wykonany z materiału pochodzenia roślinnego

przetworzonego i sprasowanego, trochę metalu i...

I?

Jakiejś formy życia.

Nic nie mogłoby w tym przetrwać, czymkolwiek to jest.

Tak wskazuje mój skan biologiczny.

Jest tam coś jeszcze.

Pole o wysokiej energii.

Prawdopodobnie pochodzi z czarnej dziury.

Nie, to coś innego.

Co to było?

Energetyczna fala uderzeniowa.

Od czego, Vox?

Od tego.

Ten dzień robi się naprawdę wspaniały.

Porzucone statki i kosmiczne symbole.

Wiesz, miałem przyjaciela, który miał tatuaż.

Wyglądał dokładnie tak.

Skan bazy danych wskazuje, że to starożytny symbol

reprezentujący zło, pentagram.

Prawo kosmiczne nakazuje nam zbadać ten porzucony statek.

Nie możemy wysadzić czarnej dziury

dopóki nie uratujemy ewentualnych ocalałych

i nie dowiemy się dokładnie, czym to jest.

Przygotuję laboratorium medyczne.

Zgłoszę się na ochotnika, kapitanie.

Niewiele mogę zrobić, dopóki tego nie wyjaśnimy.

Potrzebuję cię tutaj

na wypadek, gdybyśmy musieli przeprowadzić odwetowy atak

na pentagram.

Zmień współrzędne i namierz go.

Myślisz, że to niebezpieczne?

Może to anomalia kosmiczna, ale na wszelki wypadek bądźmy ostrożni.

Wyślij Voxa, bo jeśli na pokładzie jest coś złowrogiego,

łatwo go naprawić, jeśli zostaniemy zaatakowani.

Dziękuję za troskę.

Nie ma za co, Vox.

Vox, zejdź do transportera.

Maitland, namierz współrzędne obiektu do transferu.

Jasne, kapitanie.

Vox, daj mi znać, kiedy będziesz gotowy.

Tak jest, kapitanie Halstead.

Myślałem, że wracamy do domu.

Co to było?

Nic.

Myślałem tylko na głos.

Kimkolwiek jesteś, wyczuwam twoją obecność.

Co to było?

Jestem gotowy, kapitanie.

Dobrze, transfer się rozpoczyna.

Transfer w toku.

Ciekawe, co znajdzie.

Mam nadzieję, że nic.

Upewnij się, że jego kamera pokładowa jest na ekranie

i nagrywa przez cały czas.

Zdążyłeś w samą porę.

Przedstawienie zaraz się zacznie.

Vox za chwilę powinien być na pokładzie.

Halstead.

Właśnie poczułam czyjąś obecność na korytarzach,

ale niczego tam nie widziałam,

a potem w laboratorium medycznym zostałam... Zostałam zaatakowana

przez potwora z mackami.

To było dziwne, a potem po prostu zniknął.

Co?

Te upiorne rzeczy muszą działać ci na nerwy.

Rozwiążmy to krok po kroku.

Jasne.

Transfer za trzy, dwa, jeden, zakończony.

Na pokładzie i bezpieczny.

Obróć kamerę, żebyśmy mogli dobrze się rozejrzeć.

To nie jest statek kosmiczny.

Wygląda jak- jak prymitywne pomieszczenie mieszkalne.

Czy twoje odczyty coś wykrywają?

Tak, tlen.

To niemożliwe.

Musisz zostać ponownie skalibrowany, Vox.

Takie są odczyty moich czujników.

Nie jestem zaprogramowany do przesady.

Wystarczy już.

Vox, eksploruj dalej.

Obserwujemy cię na monitorze.

Tak jest, proszę pana.

Przedstaw się.

Powtórz, Vox?

Powiedziałeś „przedstaw się”?

Potwierdzam, humanoidalna postać stojąca dwa metry dalej.

Nic nie widzimy na monitorze.

To musi być awaria.

Negatyw.

Co to za miejsce?

Jesteście w układzie Aquarius, Regula.

Ma awarię.

Ciśnienie kosmiczne musi wpływać na jego czujniki.

Vox, z kim rozmawiasz?

Niezidentyfikowany humanoid.

Jak masz na imię?

Jesteśmy Legionem.

Legionem?

Nie można obliczyć.

Vox, wciąż nie widzimy, z kim rozmawiasz.

Opisz go.

Wysoki, ciemny, ubrany na czarno.

Vox.

Vox, zapis obrazu jest uszkodzony.

Co się dzieje?

Vox.

Straciliśmy go.

Nie otrzymuję nawet odczytu z czujników jego funkcji.

Wygląda na to, że ruszamy na misję ratunkową.

Żartujesz?

On nie jest jednym z nas.

To robot.

Wysadźmy tę konstrukcję w kosmos.

Vox jest jednym z nas.

Maitland, zostań za sterami, żeby przetransportować nas

tam i z powrotem.

Jacowitz, bądź w gotowości

na wypadek, gdybyśmy musieli wysadzić w cholerę to szaleństwo.

Tak jest, proszę pana.

Jasne, kapitanie.

Chodźmy, Nurmi.

Transporter za trzy, dwa, jeden, aktywacja.

Mam co do tego złe przeczucia.

Masz złe przeczucia co do wszystkiego.

Wszystko w porządku?

Potwierdzam.

Maitland, dotarliśmy. Zostań na miejscu i zachowaj czujność.

W gotowości, powodzenia.

To miejsce jest takie dziwne.

Ale jaki widok.

Niezbyt wygodne.

Spójrz na ten monitor.

Wygląda jak centrum żywieniowe.

Używamy czegoś takiego na statku.

Co?

Chyba widziałam rękę.

Biedactwo.

Co mogło mu zrobić coś takiego?

Nie rozpadł się.

Nie ma śladów wyładowania elektrycznego.

Wygląda, jakby coś rozerwało go na kawałki.

Co jest, Nurmi?

Nurmi, Nurmi.

Odpowiedz mi.

To rozkaz.

Nurmi.

Tam.

Uspokój się.

W porządku, nic ci nie jest.

Co się stało?

Kim on jest?

Nie pamiętasz?

Podeszłaś tutaj i go znalazłaś.

Pamiętam, że pochylałam się nad Voxem, a potem obudziłam się tutaj.

Dziwne, bardzo dziwne.

Maitland, przetransportuj nas z powrotem.

Zabieramy gościa.

Co?

Słyszałeś mnie.

Znaleźliśmy humanoida, Vox stracony.

I?

No co?

Nie żyje?

Nie całkiem.

Wykrywam oznaki życia, ale nic jednoznacznego.

Myślę, że on jest kluczem do całego tego szaleństwa.

Co każe ci tak sądzić?

Przeczucie.

Mogę się mylić, ale wygląda na to, że jest w stanie

zawieszonej animacji.

Informuj mnie o jego stanie.

Dobrze.

Będę miała go na oku.

Dzięki.

Muszę zgłosić to Madam Tyse.

Ogromna czarna dziura, ognisty pentagram, dziwny statek

i porzucony humanoid w stanie zawieszonej animacji?

Kapitanie, miałeś niezły dzień.

Jesteś pewien, że nie unikasz powrotu,

żeby odwołać naszą randkę?

Zaufaj mi, to nie to.

Nigdy wcześniej nie natknęliśmy się w kosmosie na coś takiego.

To nie może być przypadkiem.

Madam Tyse, myślę, że dzieje się tu coś bardziej złowrogiego.

Myślisz, że grozi ci niebezpieczeństwo?

Nie jestem pewien.

To tylko przeczucie.

Nie możemy działać na podstawie przeczuć, kapitanie.

Wyślij mi wszystkie dane o anomaliach,

a sprawdzimy, czy coś znajdziemy.

Tak jest, Madam Tyse.

Tymczasem czekajcie spokojnie.

Czarna dziura, pentagram

i porzucony statek nigdzie się nie wybierają.

Przynajmniej na razie.

Zgłoś się do mnie, jeśli będziesz miał nowe informacje.

Tyse, bez odbioru.

Nie.

Nie, na Boga, nie.

Halstead, mamy sytuację awaryjną.

Co się stało?

Humanoid uciekł.

Jest na wolności na statku.

Kolego, co ty wyprawiasz?

Kim, do cholery, jesteś?

Dobra, zatrzymałem to.

Wszystko w porządku?

Tak, cholera, skąd on znał sekwencję startową?

Cóż, niech ktoś lepiej będzie miał go na oku,

bo wszyscy skończymy rozerwani na atomy.

Jest tak wiele innych miejsc, którymi można rządzić w ukryciu.

Przepraszam za kłopoty, które spowodowałem.

Gdzie jestem?

To my będziemy zadawać pytania, dziękuję.

Lepiej, żeby odpowiedzi były właściwe,

bo stopię ci twarz pistoletem laserowym.

Spokojnie, Maitland.

Może ty i Jacowitz wrócicie do służby?

Nie możemy go przesłuchać?

To zadanie kapitana.

Spadaj.

Jasne, kapitanie.

Próbowałeś zabić oficera

i wystrzelić głowicę w konstrukcję, w której cię znaleźliśmy.

W kilku systemach gwiezdnych grozi za to kara śmierci.

Systemach gwiezdnych?

Pochodzę z Ziemi.

Ziemi.

To było... To było w galaktykach pierwotnych.

Została zniszczona przez implodujące słońce setki lat temu.

To po prostu niemożliwe.

Jestem ojciec Benna z Ziemi.

Rok 2021.

Jest rok 3015.

Jesteś miliony lat świetlnych od miejsca,

w którym kiedyś była Ziemia.

Znaleźliśmy cię w tej konstrukcji i przywieźliśmy tutaj.

Zacznij od początku.

Powiedziałeś, że nazywasz się ojciec Benna.

Co oznacza ten tytuł?

Ksiądz, święta osoba, człowiek Boga.

Część starożytnych religii,

wiara w jedynego prawdziwego Boga, niebo i piekło.

Tego rodzaju rzeczy.

Będziemy potrzebować pomocy Boga,

nawet tutaj, na odległych rubieżach kosmosu.

Mów konkretniej.

Miejsce, w którym mnie znaleźliście, to dom, nie statek kosmiczny.

Widzicie, na Ziemi

zła, niszczycielska siła nękała Ziemię.

Moją misją było ją pokonać.

Ten dom był epicentrum.

Podjąłem ostatnią desperacką próbę, by ją powstrzymać.

Zło pochwyciło moją dłoń.

Błagałem Boga o pomoc

i nagle zostaliśmy porwani do niebios.

Wylądowaliśmy tutaj.

Majaczenia szaleńca.

Wierz, w co chcesz, ale jesteśmy w wielkim niebezpieczeństwie.

Znaki już tu są.

Znaki.

Znaki na gwiazdach, jak ten pentagram?

Tak, tak.

I obecność na statku.

Jaka obecność?

Opuść broń.

Dobrze, przepraszam.

Jeśli to, co mówisz, jest prawdą.

To się zaczyna od nowa.

Co się zaczyna?

Wasza zagłada i wszystkiego

w znanych wam galaktykach.

Nie przestanie, dopóki nie zniszczy wszystkiego

swoim plugawym dotykiem.

A jeśli on ma rację?

Tak naprawdę nie wierzysz w te jego bzdury, prawda?

Mówię tylko, że coś się tutaj dzieje,

coś, o czym nic nie wiemy.

Ten dom, pentagram.

Tam... Coś się dzieje.

Dlaczego to nie może być zło?

Bajki z XX wieku.

To, co się dzieje, to seria zbiegów okoliczności,

które wyjaśnimy w logiczny sposób.

Tymczasem, ojcze Benna,

zamkniemy cię dla twojego bezpieczeństwa.

Posiedź tu przez jakiś czas.

Ktoś później przyniesie ci pożywienie. Zachowuj się.

Nie chciałbym wyrzucić cię w przestrzeń kosmiczną.

Znowu się zaczyna.

Tym razem to zakończę.

Jak on się ma?

Odpoczywa w celi zatrzymania.

Będziemy potrzebować jego pomocy.

Wiesz o tym.

Mam tylko nadzieję, że zechce jej udzielić.

Już niczego nie jestem pewien.

Wszyscy, łącznie z tobą, jesteśmy na 48-godzinnej zmianie.

Potrzebujemy odpoczynku.

Pod nieobecność Voxa będziemy się zmieniać na mostku.

Wracamy do domu?

Oczywiście, że tak.

Witaj, Halstead.

Jakie są postępy...

Nie jesteś Halsteadem.

Kim jesteś?

Nowe naczynie w nowym świecie.

Co do...

Gdzie jestem?

Kim jesteś?

Jak się tu znalazłem?

Puść mnie.

Nie będę cię powstrzymywać.

Nie.

Nie, przestań.

Halo?

Gdzie są wszyscy?

Nie wiem, jak się tu znalazłem.

Trzymaj się z daleka.

Jesteś szalony.

Potrzebuję tylko twojej pomocy.

Chyba zgubiłem rękę.

To boli, wiesz?

Niech cię szlag, zdechnij już.

Zdejmij to ze mnie.

Zdejmij to ze mnie.

Samobójstwo jest grzechem.

Zdejmij to ze mnie.

Co się, do cholery, stało?

Przestań, przestań, przestań.

Co ty robisz?

Puść mnie.

Witaj w piekle.

Chyba ktoś ma wizytę u lekarza.

Proszę, przestań.

Co ty robisz?

Dlaczego?

Dlaczego?

Bo chcę.

Nie.

Trzymaj się z daleka.

Trzymaj się z daleka.

Trzymaj się z daleka.

Co?

Jak się tu znalazłem?

Co do cholery?

Dokładnie, piekło.

Kim jesteś?

Nazywam się na wiele sposobów, z których żadnego byś nie rozpoznał.

Jestem, że tak powiem, złośliwy.

To, co powiedział ci ten mały człowiek, Benna, jest prawdą.

Jest wojownikiem światła,

ale nawet w swojej najwspanialszej chwili,

jego światło nie mogło przebić ciemności, którą nosiłem.

Jego własny Bóg go opuścił i wygnał nas obu tutaj.

Gdzieś bardzo, bardzo daleko.

Miejsce, gdzie Bóg nie ma żadnego znaczenia ani celu.

Tym większa szansa, że zło zwycięży.

Ale istnieje dobro.

To jest światło.

To po prostu nie wystarczy.

Minęły setki lat,

ale dla mnie to było zaledwie mgnienie oka.

Żyję od czasu stworzenia.

Stworzenia czego?

Wszystkiego.

Zasiadałem po prawicy Stwórcy.

Widziałem to wszystko.

Całe powietrze, wszystko nowe, wszystkie jego rządy.

Wygnał mnie w ciemne miejsce

i od tamtej pory prowadzimy wojnę w ludziach dla naszej sprawy.

Lubisz grać w gry, kapitanie Halstead?

Nie, szczególnie gdy życie innych jest zagrożone.

Teraz musisz martwić się tylko o własne życie.

Nie, to się pali.

Znów się spotykamy.

Tak.

Obawiam się, że dla ciebie to koniec, ale jesteś godnym przeciwnikiem.

To nie koniec.

To nigdy się nie kończy.

Wojna między dobrem a złem trwa tutaj, teraz.

Jesteśmy tego dowodem.

Pomyśl o tym, Benna.

Twój świat przepadł.

Twoja wiara przepadła.

Twój Bóg przepadł.

W tym miejscu go nie ma, więc to koniec.

Przypuszczam, że taki jest twój plan?

Plan?

Mój drogi Benna, o czym ty mówisz?

Wiesz, o czym mówię.

Wiem, że postrzegasz ten nowy świat jako miejsce, którym będziesz władać.

Tak, przeszło mi to przez myśl.

Ci ludzie są jak wasi rodacy eony temu.

Słabi, pozbawieni wiary, łatwi do prowadzenia jak owce.

Nie pozwolę ci na to.

Nie tutaj, nie teraz.

Nikt w ciebie nie wierzy.

Walka się skończyła.

Dołącz do mnie, możesz zasiąść po mojej prawicy.

Czyż to nie byłoby ironiczne?

Nigdy, przenigdy w wieczności bym tego nie zrobił.

Wieczność to wszystko, co mam, Benna.

A co ty masz?

Zaledwie 30 lat życia, jeśli będziesz miał szczęście.

Nie będzie cię tutaj, byś był świadkiem mojego podboju kosmosu.

Więc wszelka nadzieja przepadła.

Teraz widzisz światło, bez zamierzonej gry słów.

Pentagram, co to oznacza

tutaj, teraz, w tych czasach?

To znak dla tych, którzy są już otwarci

na zupełnie nową zmianę.

Zostało to przepowiedziane w innej księdze niż wasza Biblia.

Czarna przepowiednia na te czasy.

Wszyscy będą mówić o świecącej czerwonej gwieździe,

która na zawsze zapoczątkowała kosmiczną zmianę.

Twój krzyż, twój pobożny symbol, przepadł wraz z twoją ręką.

O Panie, dlaczego mnie opuściłeś?

Kapitanie Halstead, wygląda pan na zrozpaczonego.

Czy jest jakiś problem?

Dzieją się tutaj bardzo dziwne rzeczy.

Myślę, że osoba, którą znaleźliśmy na wraku,

może być zwiastunem zła.

Co?

Czy trzeba pana odsunąć od dowodzenia?

Co to za bzdury?

Wyjaśnij.

Nie mogę, jeszcze nie.

Układam wszystko w całość.

Daj mi trochę czasu.

Obawiam się, że czasu właśnie ci brakuje.

Co to ma znaczyć?

Rozmawiałam z Najwyższą Radą

po tym, jak przesłałeś informacje o wraku.

Masz natychmiast odholować go z powrotem na Aquariusa.

Co?

Po co?

Ponieważ uważają, że ma jakieś znaczenie

i powinien zostać zbadany przez naszych uczonych starszych.

Nie, to błąd.

Myślę, że powinniśmy wepchnąć go do czarnej dziury

i unicestwić obie rzeczy.

Nie zrobisz czegoś takiego.

Sprowadzisz go z powrotem na Aquariusa, zgodnie z rozkazem.

Na razie zapomnisz o czarnej dziurze.

Nie stanowi bezpośredniego zagrożenia.

A pentagram? Co starsi o nim sądzą?

Uznali, że to nic więcej

niż kosmiczna anomalia i wkrótce sama się wypali.

Nie zgadzam się z tobą ani z Radą w żadnej kwestii.

Nie obchodzi mnie, co myślisz.

Jeśli odstąpisz od rozkazów,

mam prawo cię zestrzelić.

Czy to jasne?

Bardzo jasne.

Dobrze, wracaj do pracy.

Z każdą chwilą robi się coraz lepiej.

Tu kapitan Halstead.

Zwołuję natychmiastowe zebranie na mostku.

Bez odbioru.

Chodź ze mną.

Musimy porozmawiać.

Kapitanie, dzieją się tu jakieś pojebane rzeczy.

Jeszcze bardziej pojebane niż wcześniej.

Dlaczego on jest poza izolatką?

Bo mu wierzę i może nam pomóc.

Skąd ta zmiana zdania?

Wszyscy mieliście wizje.

Halucynacje, które wstrząsnęły wami do głębi.

Nie żartujesz.

Jeszcze jedno, Madam Tyse, wezwała mnie przez telekomunikator

i wyglądała inaczej, nienaturalnie.

Co powiedziała?

Chce, żebyśmy zapomnieli o czarnej dziurze

i sprowadzili dom oraz porzucony statek z powrotem na Aquariusa.

Ta suka postradała zmysły.

Musimy zniszczyć tę czarną dziurę.

Uległa wpływowi tej złej istoty.

Ten dom musi zostać zniszczony.

Bez dyskusji.

Jeśli nie, zło rozprzestrzeni się po całej galaktyce

jak plaga.

Nie rozumiecie?

Z jakiegoś powodu dom jest jego źródłem życia.

Dobrze, musimy opracować plan.

Nie możemy marnować pocisku na dom.

Możemy zniszczyć dom od środka.

Rozmieszczone ładunki termiczne,

a potem zdetonowane, gdy wrócimy po teleportacji.

Nie, to zbyt ryzykowne.

Gdy będziemy w domu, zło będzie wiedziało, że tam jesteśmy.

Więc co?

Mogę tam pójść i działać jako środek odstraszający.

Dobrze.

Czyli idziemy do domu, zakładamy ładunki,

wysadzamy dom, kiedy wrócimy,

a potem niszczymy czarną dziurę.

Chyba nie dostaniemy dodatku za nadgodziny, co?

Uważajcie, zła istota wie, czego się boicie.

Wykorzysta każdą sztuczkę ze swojego arsenału, by nas powstrzymać.

Oszustwo, zwątpienie i strach to jej broń.

Racja.

Racja, cóż, to twoja działka.

Po prostu pilnuj naszych pleców.

Nie martw się, mamy rachunki do wyrównania

i jeszcze nie skończyłem.

Wygląda na to, że ostatnim razem nieźle cię urządziło.

Twoja ręka.

To ugryzienie jest z duszy.

Pamiętaj o tym, gdy ta wizja odkręci ci głowę.

OK, chodźmy.

Kapitanie Halstead, natychmiast odpowiedz.

Rada i ja musimy z tobą porozmawiać,

żeby upewnić się, że nasze rozkazy są wykonywane.

Przepraszam, mamy problem z odbiorem.

Powodzenia wszystkim.

Będzie nam potrzebne.

Chyba tak właśnie odczuwa się śmierć i przejście na drugą stronę.

Przyzwyczajasz się do tego po kilku teleportacjach.

Ustawione na 180.

Co jest, Benna?

Chyba coś zobaczyłem.

Nieważne, to nic takiego.

Skup się.

Nie ma sensu tracić czasu na gonienie za duchami.

Dobra, wielkoludzie.

Gotowy skopać dupsko kolejnej czarnej dziurze?

Gdzie jest kapitan Halstead?

Muszę natychmiast z nim porozmawiać.

Wysyłam oddział na wasze statki

aby przejąć działania.

Ty i twoja załoga macie złożyć broń i się wycofać.

Ale on już...

Co on robi?

Przestań zwlekać.

Tak?

Przygotowuje się do zniszczenia domu.

Rozumiem.

Jest coś, co możesz zrobić.

To wszystko zmienia.

Przygotowałeś już pocisk?

Co tu się dzieje?

Odłóż ten blaster.

Maitland, przenieś nas z powrotem.

Maitland, tu Halstead.

Natychmiast nas teleportuj.

Coś jest nie tak.

Zdejmij to, zdejmij to.

Rozwal to.

Dzięki za podanie mi ręki.

Bardzo śmieszne.

Co to było?

Ognia.

Tam.

Zablokujcie drzwi.

Kapitanie.

Jacowitz, gdzie jest Maitland?

Mamy problem

i natychmiast potrzebujemy transportu.

Obawiam się, że nie mogę tego zrobić, kapitanie.

Madam Tyse wydała mi ścisły rozkaz, bym się wycofał.

Nie słuchaj jej, głupcze.

Wysyła nowy zespół, by zajął się sytuacją.

Czekajcie.

To na nic, on jest opętany.

Zajmę się tobą później.

Co zrobimy?

Rozerwie nas na strzępy.

Ja się tym zajmę.

Plugawy duchu, wróć tam, skąd przybyłeś.

Moc Boga nakazuje ci odejść.

Tylko mały powrót do starych, dobrych czasów.

Mogliśmy tego użyć trochę wcześniej.

Co zrobimy?

Musimy wrócić na statek.

Czekajcie.

Co to?

Macie deakcelerator fotonów?

Co to?

Przemieszcza struktury molekularne

i przesuwa je wzdłuż wiązki światła.

Co to?

Możemy ręcznie wrócić na statek.

Czemu od razu nie powiedzieliście?

Dobra, zaczynamy.

Miejmy nadzieję, że zadziała.

Dobra robota.

Udało się.

I co teraz?

Wasz członek załogi, Jacowitz

biega po tym statku, opętany.

Najpierw musimy

dotrzeć na mostek i zdetonować bombę.

Nie.

Nie walcz z tym, to nie ma sensu.

Nie, nie.

Gdzie jest Jacowitz?

Cholera, pewnie zmierza wystrzelić pocisk.

Musimy go powstrzymać.

Zło nie zostało zniszczone.

Nadal tu jest.

Odsuń się od konsoli.

Za późno, kapitanie.

Sekwencja startowa została uruchomiona i nie można jej zatrzymać.

Przegrałeś.

Co?

Sam się o to prosił.

Nie możemy powstrzymać wystrzelenia głowicy.

Ale możecie zmienić jej kierunek.

Tak, możemy to zrobić.

Dobrze, zróbcie to.

Czekaj, dokąd idziesz?

Tutaj nasze drogi się rozchodzą.

Powodzenia i szczęśliwej drogi.

- Czekaj. - On wie, co musi zrobić.

Chodź, zmieńmy kierunek tego pocisku.

Udało się.

Udało się.

Co jest?

Silniki statku przestały działać.

Wybuch musiał je uszkodzić.

Czyli dryfujemy.

Musimy tylko czekać, aż nowy statek po nas przyleci.

Nie ma na to czasu.

Będziemy...

Wciągnie nas czarna dziura,

zanim ktokolwiek po nas przybędzie.

Przepraszam.

Nic więcej nie możemy zrobić.

Możemy.

Co?

Modlić się.

Halstead, słuchaj uważnie.

Mam zamiar zwabić zło do transportera.

Kiedy dam sygnał, skieruj nas w kosmos.

Dobrze, powodzenia, Benna.

Nie, nie wygrasz.

Teraz, Halstead.

Przygotujcie działo laserowe.

Zrób to.

Witaj w domu, ojcze Benna.

Dobra robota.

Jak myślisz, dokąd poszli?

Do domu.

Jak myślisz, dokąd trafimy, kiedy nas wciągnie?

Poza dzisiejszy dzień i poza jutro.

Madam Tyse, dotarliśmy na miejsce.

Nie pozostało nic poza czarną dziurą.

Żadnych śladów czegokolwiek?

Żadnej porzuconej konstrukcji, pentagramu ani Wyoming 227.

Dobrze, możecie wracać do Aquariusa.

Chce pani, żebyśmy przeszukali teren jeszcze raz?

To nie będzie konieczne.

Wszystko poszło zgodnie z planem.

Tłumaczenie: LS

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.