All language subtitles for Paris Has Fallen.S02E02

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Pani doktor, witamy w Libii.

Poprzednio...

- Wie pani, kim jestem? - Jurij Miszkin.

- Jest tu wszystko, co potrzebne. - Do czego?

Do modyfikacji wirusa MERS. By był bardziej zaraźliwy.

I zabójczy.

Bzyknęłaś mnie,

a potem olałaś.

Powiedz, że helikopter jest w drodze.

Dowieź nas na miejsce.

Cieszę się, że tu jesteś.

Vincent, dawaj!

Pilot stał się problemem. Zajmij się nim.

VALLETTA, MALTA

Myślałam, że zginąłeś.

Zagrozili, że mnie zabiją, jeśli tego nie zrobię.

- Gemmo, proszę... - Nie dotykaj mnie!

Powiedzieli, że zginąłeś w katastrofie.

Wybacz, że musiałaś przez to przechodzić.

- Myślałam, że nie żyjesz! - Zaczniemy nowe życie. Z kupą kasy.

Nie miałem wyboru.

Obsługa hotelowa.

Jack?

Pilot nie żyje.

Dziewczyna zwiała.

Nie możemy pozwolić, by zdradziła komuś to, co wie. Znajdź ją.

APOLLO W OGNIU

MI6, SEKCJA AFRYKI PÓŁNOCNEJ

- Miałaś wziąć wolne. - Rozmawiałam z Hassanem.

Poszedł na to boisko. Nie było tam ciała Vincenta.

- Zara... - Myślę, że on żyje.

Firmy i rządy płacą za zwrot ciał swoich ludzi.

Zwłoki to cenny towar. Ktoś je zabrał.

Skąd możesz to wiedzieć?

Nie ponosisz winy za to, co spotkało Vincenta.

Był tam z mojego powodu.

Przyjechał do Bengazi tylko dlatego, że go poprosiłam.

Wiem, jak byliście blisko.

- Ale on nie żyje. - Nie wiesz tego.

Pogadaj z Andrew. Proszę...

Musimy wysłać tam ekipę poszukiwawczą.

Ciebie posłucha.

Proszę...

W porządku.

Co powiedziała?

Chce, byś wysłał do Bengazi ekipę poszukiwawczą.

Nie możemy się do niego przyznać, montując taką akcję.

Nie dociera do niej, że on nie żyje.

- Zgodzi się na terapię? - Mówimy o Zarze.

Wypiera prawdę.

Też tak miałam po śmierci mamy.

Tak bardzo chciałam, by żyła...

Uwierzyłam dopiero, gdy pokazali mi jej ciało.

Przykro mi.

Mam spotkanie.

Co ugotować na kolację?

Zrób mi niespodziankę.

Mieliśmy publicznie nie okazywać sobie uczuć.

Nie mogłem się powstrzymać.

Mam dla pani pacjenta.

Kto to?

To... Francuz.

Może mi się przydać.

Proszę mi powiedzieć, co mu dolega.

Zbadam pana.

Ma krwotok wewnętrzny.

Umrze?

Jeśli operacyjnie nie powstrzyma się krwawienia.

Przeprowadzi pani zabieg. Wszyscy dobrzy lekarze uciekli do Trypolisu.

Nie jestem chirurgiem.

Ale pani była.

Nim się pani przerzuciła na wirusologię.

Mówiłem, że znam pani CV.

To pani zdecyduje, czy będzie żyć, czy umrze.

Sprawdziłem w szpitalach. Żaden z lekarzy nie leczył Vincenta.

A ci, którzy nie pracują w szpitalach?

- Może trafił do któregoś z nich? - Popytam.

Dziękuję za wszystko, co robisz.

Vincent jest też moim przyjacielem. Dam znać, gdy się czegoś dowiem.

Dziękuję.

Pilot z lotu K-962 został zastrzelony w hotelu na Malcie.

Jego partnerka, Gemma Rogers, przylatuje dziś do Northolt.

Wiemy, jak przeżył katastrofę?

Może Gemma wie. Jedź po nią na lotnisko,

zabierz do bezpiecznego lokalu i wysłuchaj jej relacji.

Andrew?

Nie jest gotowa. Wyślij kogoś innego.

- Chciała wrócić w teren. - Nie musisz jej słuchać.

Twoim zdaniem byłoby lepiej, gdyby szukała nieboszczyka?

- Może to zaprzątnie jej myśli. - Pojadę z nią.

Musisz skończyć raport dla JIC.

Jak idzie Hiszpanom identyfikacja ciał z wraku?

Czekają na wyniki testów DNA.

ZAKŁAD MEDYCYNY SĄDOWEJ, MADRYT

Podmieniłem próbki DNA.

Jej ciało zostanie zidentyfikowane jeszcze dziś.

Jak panu na imię?

- Vincent... Vincent Taleb. - Jestem Rachel.

Pracujesz dla Wołtowa?

Nie.

Więzi cię tu?

Wykonam nacięcie podżebrowe i przeprowadzę płukanie chirurgiczne.

Robiłaś to już kiedyś?

Nie.

Obejrzałam filmik na YouTube'ie.

No to możesz zaczynać.

Gotowy?

Zaczekaj...

Obiecaj mi coś.

Co tylko chcesz.

Jeśli się nie uda i umrę,

nie zadręczaj się tym.

Postaram się.

Ty też coś mi obiecaj.

Jeśli się uda i przeżyjesz,

pomożesz mi stąd uciec.

Obiecuję.

Dobrze...

Licz od dziesięciu wstecz.

Po francusku brzmi to lepiej.

Przykro mi

- z powodu tego, co zaszło w Bengazi. - Mnie też.

Cześć, Gemma. Jestem Zara, a to Scott.

- Pracujemy dla brytyjskiego rządu. - Dokąd mnie zabieracie?

W bezpieczne miejsce.

Co ze mną będzie? Mam kłopoty?

Nie.

Chcemy się tylko dowiedzieć, co się stało z samolotem.

Nie wiedziałam, co Jack planuje.

Myślałam, że nie żyje.

A potem...

zadzwonił i kazał przylecieć na Maltę.

Zastrzelili go na moich oczach.

Przykro mi.

Schylcie się!

Z wozu!

Padnij!

Teraz!

Nie podnoś się.

Ruszaj!

Nie wychylaj się.

Chodź!

Szybciej...

Kluczyki!

Szybko.

Do wozu.

Schyl się!

W porządku?

Oberwałaś?

Miałaś mnie zabrać w bezpieczne miejsce.

Wyciekła trasa naszego przejazdu.

To znaczy?

Wołtow ma kogoś w MI6.

Musimy się pozbyć tego wozu.

Czyje to auto?

Moje. Na wyjątkowe ewentualności.

Wsiadaj.

Wiem, że się boisz.

Ale musisz mi zaufać.

Wsiadaj.

Ekipa, która przewoziła Gemmę, wpadła w zasadzkę. Ochrona nie żyje.

- A Gemma i Zara? - Nie możemy namierzyć komórki Zary.

Przejrzyj monitoring z tamtej okolicy. Musimy je znaleźć.

Jasne.

Ktoś z MI6 zdradził Wołtowowi ich trasę.

Tego nie wiemy. Może informacja wyciekła z konsulatu w Valletcie.

Tylko MI6 wiedziało, że Gemma leci tym samolotem.

- Czemu Zara nie dzwoni? - Nie wie, komu może ufać.

- Zerwała łączność. - Gdyby chciała zniknąć,

- dokąd by się udała? - Nie wiem.

Zrób listę osób, do których może się zwrócić:

przyjaciół, krewnych, kolegów.

Poinformuj dyrektora o przecieku. Musi wszcząć śledztwo.

Załatwię to.

A ty przygotuj listę.

Jak Jack przeżył katastrofę?

Musisz mi powiedzieć.

Wyskoczył ze spadochronem.

Czemu?

Chcieli, by porwał jednego z pasażerów.

- Zagrozili, że inaczej go zabiją. - Kim był pasażer?

Kto to był?

Właściwie to była pasażerka. Tyle wiem.

Czemu chcą mnie zabić?

Bo znasz prawdę. Wiesz, co zrobił Jack.

Cześć.

- Nie czuję ramion. - To od znieczulenia. Przejdzie.

Jak poszło?

Żyjesz, więc chyba nieźle.

Teraz musisz dotrzymać obietnicy i pomóc mi uciec.

Jak tu skończy, niech wraca do laboratorium.

Dobrze.

Wygląda na to, że operacja się udała.

Proszę już wracać do pracy.

Dima...

- Dobrze wyglądasz. - Cieszę się, że cię widzę.

Libia dobrze cię traktuje. Zakłady pracują

pełną parą. Ale jest kłopot z pozyskaniem dostaw

stabilizatorów kwasowych do szczepionki.

Płać, ile zażądają. To inwestycja naszego życia.

Tylko jeśli operacja się uda. Moskwa już wie,

że dziewczyna pilota nadal żyje.

- Jak się dowiedzieli? - Myślisz, że tylko ty masz

wtyczkę w MI6? Boją się wsypy.

Panuję nad sytuacją.

Jeśli sprawa wyjdzie na jaw, Kreml

będzie chronić własne interesy.

Wysłali mojego przyjaciela, by mnie postraszył?

Jestem tylko kurierem.

Od zawsze żyjemy w zagrożeniu.

Nie żal ci?

Nie męczy cię to?

Czasami...

Patrzę na ludzi,

którzy żyją jak owce, pasące się na łące.

Tylko przeżuwają

i srają.

A jak zjawiają się wilki,

owce mają przerąbane.

Zara nie ma zbyt wielu znajomych.

Terapeuta by stwierdził lęk przed bliskością.

Ciebie nie ma na liście. Jesteś jej najbliższą przyjaciółką.

Pewnie tak.

Gdyby Zara się do ciebie odezwała, powiedziałabyś mi?

Nie narażaj dla niej kariery.

Będzie niezręcznie, jeśli będziesz musiał wylać narzeczoną.

Nie stawiaj mnie w takiej sytuacji.

Hannah?

Andrew Leviston. Pracuję z Zarą Taylor.

- Jest pan jej szefem. - Odzywała się do pani?

Po powrocie z Bengazi już nie.

Coś się stało?

Zniknęła.

Chcemy się upewnić, że jest bezpieczna.

- Myśli pan, że ukrywam ją u siebie? - A ukrywa pani?

Nie.

Ale możecie wejść i się przekonać.

Zadowolony?

Jeśli Zara się odezwie, proszę ją namówić, by zjawiła się w firmie.

Sama nie da sobie rady.

Potrzebuje pomocy.

Macie może jakieś zlecenia?

Szukam.

Jeśli pomoże nam pani znaleźć Zarę, nie opędzi się pani od zleceń.

Zajadaj.

Ale jesteś pazerny.

Poszli?

Tak. Twój szef obiecał mi mnóstwo zleceń, jeśli zdradzę, gdzie jesteś.

- I zdradziłaś? - Korciło mnie.

Myślisz, że pracuje dla Wołtowa?

Nie wiem...

Ale koleś ma wtykę w MI6.

Nie wiem, komu mogę ufać.

Co z Gemmą?

Jest przerażona. Próbuje się przespać na górze.

Sąsiadka wraca we wtorek.

Do tej pory musicie zniknąć.

Po powrocie wysłałam ci wiadomość.

Miałam odpowiedzieć, ale byłam zbyt rozbita.

- Każdy kogoś stracił. - Vincent żyje.

Doszły cię jakieś słuchy?

Nie.

Ale nie jestem gotowa się poddać.

- Nie odsuwaj mnie. - Nie chodzi o ciebie.

To, że wszystkich tak traktujesz, niczego nie zmienia.

Gdybyś wróciła po Vincenta, też byś nie żyła.

Nie mogłam do tego dopuścić.

Myśli pani o swojej rodzinie?

Jest pan żonaty?

Tak naprawdę kochałem tylko jedną kobietę.

Co się z nią stało?

Została zabita.

Spodobałby się jej człowiek, którym się pan stał?

Zrozumiałaby powody.

Jak postępy?

Mutacje znacznie zwiększyły wiremię.

Ustabilizowałam też wirus w formie aerozolu.

Ale białka kolca nie udało się pani zmodyfikować?

Też czytam książki.

Jeśli uwolnicie wirusa, zginą dziesiątki tysięcy ludzi.

Ludzie zwrócą się przeciw rządom.

Wasze demokracje nie przetrwają kolejnej pandemii.

Ten, kto będzie kontrolował zapasy szczepionki przeciw MERS,

zyska potężną władzę.

Produkujecie szczepionkę na wielką skalę?

Politycy zrobią wszystko, by przetrwać.

Zapłacą każdą cenę: w pieniądzach, ziemi, surowcach...

Spełnią wszystkie żądania.

Ta szczepionka nie przeszła badań klinicznych.

Gdy ludzie będą umierać, kogo będą obchodzić badania?

Chodzi tylko o pieniądze.

I o władzę.

Mówi pani o tym tak, jakby to były nieprzyzwoite słowa.

Mój ojciec był taki sam.

Był biurokratą.

Całe życie lojalnie służył rządowi.

Pewnego dnia

świat, który znał, runął.

Wyrzucili go z pracy,

straciliśmy dom.

Zamieszkaliśmy kątem u wujka.

Patrzyłem, jak ojciec więdnie na moich oczach.

Stał się cieniem samego siebie.

W niecałe dwa lata zapił się na śmierć.

Znienawidziłem go za to.

Wstąpiłem do KGB.

Nie zamierzałem być ofiarą jak ojciec.

Może pan to pudrować, ile pan chce.

Ma pan wybór.

I wybrałem zwycięską stronę.

Należę do garstki ludzi, którzy potrafią zmodyfikować MERS.

Ktoś się domyśli, że zostałam porwana.

Wątpię. Wszyscy uważają, że pani zginęła.

- Popilnujesz Gemmy przez godzinę? - Dokąd idziesz?

Z kimś się spotkać. Mam nadzieję, że dziś się stąd wyniesiemy.

- Dokąd pójdziecie? - Bezpieczniej nie wiedzieć.

Bezpieczniej by było, gdybyście tu nie przyszły.

- Nie miałam dokąd pójść. - To wiele mówi.

Idź.

Jeśli coś się stanie, jak mnie nie będzie,

zaprowadź Gemmę na policję.

Muszę kończyć.

- Z kim rozmawiałeś? - Z Lisą.

Zaczęliśmy negocjacje, u kogo dzieci spędzą Gwiazdkę.

Zrobiło się nerwowo.

Jakieś wieści o Zarze?

Wóz, którym wydostała się z zasadzki, porzuciła w Hammersmith.

Sprawdzamy monitoring. Rozmawiałeś z dyrektorem?

Jeśli pomyśli, że mamy przeciek, zawiesi wszystkich.

Może powinien.

Przepraszam za moje słowa o tym, że narażasz karierę dla Zary.

- Ufam ci. - Odniosłam inne wrażenie.

- Zachowałem się jak dupek. - Fakt.

- Idę po ramen. Chcesz? - Chętnie.

Zamówienie dla Karen.

Ramen Monster, słucham?

Przepraszam?

Dziwne, ale to do pani.

Zara?

Zawsze zamawiasz ramen, gdy pracujesz do późna.

Jesteś cała?

- Tak. - Masz ze sobą Gemmę?

- Jest bezpieczna. - Ktoś zdradził Wołtowowi waszą trasę.

- Andrew był u dyrektora? - Gra na czas. Twierdzi,

że wszystkich zawieszą. Nie chciał, bym jechała z tobą po Gemmę.

Żeby cię chronić? Myślisz, że pracuje dla Wołtowa?

Nie wiem, co myśleć.

Trzeba znaleźć kryjówkę dla Gemmy. Poza strukturami.

Ściągnę zespół z Wydziału Specjalnego.

20.00. Dawne stajnie za Bishop Street.

Będę.

Nie możesz ufać Andrew. Bądź ostrożna.

Dzięki. Umieram z głodu.

Pogadam z bratem Zary. Z rodziny mogła pójść tylko do niego.

- Iść z tobą? - Nie. To i tak mało prawdopodobne.

Wkrótce powinieneś poczuć się lepiej.

Czemu cię tu przetrzymują?

Słyszałeś o wirusie MERS?

Jest podobny do Covidu.

Chcą, bym uczyniła go bardziej zabójczym. Bardziej zaraźliwym.

- Zamierzają go uwolnić? - Zabiją moją rodzinę,

jeśli tego nie zrobię.

Przykro mi.

Masz dzieci?

Nie.

One zmieniają człowieka.

Stają się całym jego światem.

Ja moich już nie zobaczę.

Gdy skończę pracę, ci tu mnie zabiją.

Złożyłem ci obietnicę.

Wydostanę cię stąd.

Spróbuj narysować mapę budynku.

Dobrze.

Wsiądź z przodu.

Dasz sobie radę?

Dam.

Dzięki, że jej popilnowałaś.

Zawsze do usług.

Co robisz?

Chcesz, bym z wami pojechała, ale nigdy byś o to nie poprosiła.

Jesteście parą?

Nie.

- Musi ci wszystko opowiedzieć. - Jak tylko będzie bezpieczna.

A co zrobimy z Andrew?

Będzie ci ciężko, ale musisz to zgłosić.

Karen?

- Zajmę się tym. - Poważnie?

Tak.

Nie próbuj.

- Czemu to robisz? - Wszystko mi zabrali.

O czym ty mówisz?

Myślisz, że pracujemy dla tych dobrych?

Nie ma żadnych dobrych.

Karen...

Nie rób tego.

Przykro mi.

Krwawisz.

To tylko draśnięcie.

Kto to był?

Zara?

Myślałam, że jest moją przyjaciółką.

Tekst: Iwona Iwańska

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.