All language subtitles for The.Dog.Stars.2026.1080p.SCR-Hi Q.H264.Audio-En.Ita-Napi Trans PL.Rex

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Przyszło mi do głowy, kochanie, choć to przerażające, tej nocy, kiedy pojawiły się te robaki.

Dlaczego kopnąłeś?

Co zakopałeś?

Zanim te ręce mnie wyciągnęły kraj.

Nie będę pytać skąd jesteś.

Nie będę pytać i ty też nie powinieneś.

Kochanie, po prostu przyłóż swoje słodkie usta do moich usta.

Powinniśmy się całować jak normalni ludzie.

Znałem to spojrzenie, kochanie, Zawsze go szukałam.

Czy on był w czyimś Kto wykopał głęboką dziurę?

Dobry.

Jasper, chodź tu.

Dobry.

Jasper, chodź na górę.

Pospiesz się.

Miło być w domu.

Dobrze, Jasper, jedziemy.

Grzeczny chłopiec.

Dobrze, Jack.

Dokąd to pójdzie?

Dobry.

Cessno 2, Whiskey, Delta, możemy wystartować.

Dobrze, Jasi.

Przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, jest zbyt wietrznie.

Czekaj, czekaj, chłopcze.

Jaspis!

No, mała dziewczynko, usiądź.

Pospiesz się.

Jasper, chodź.

Pospiesz się.

Po tobie.

Jasper, chodź.

Pospiesz się.

No dalej, Jas.

Gotowy?

Dokąd idziesz?

Och, chcesz się bawić.

No dalej, kolego.

Pospiesz się.

Gotowy?

Jasper, podejdź do mnie.

Zostawać.

Jaspis!

Ten samolot!

Samolot, który lata!

Tego po prostu nie widać.

Mogę ci dać klucze, albo mogę je wziąć!

Bracie, ja je lubię. więcej. Pamiętasz?

Nikt nie musi umierać, mój przyjacielu.

Ach, naprawdę jesteś kochana.

Oboje wiemy jak to jest. Kurwa, okrutny świat.

Kilka lat temu skończyła mi się amunicja.

Więc nie każ mi powtarzać tego jeszcze raz.

Wyrzuć klucze i wyjdź, Do cholery, póki jeszcze możesz.

Cholera.

Naprawdę masz amunicję, co?

Jesteś pusty.

Odłóż tu kuszę.

Myślisz, że teraz ty tu rządzisz, co?

Cholera.

Jesteś martwy, tak jak wszyscy inni.

Po prostu jeszcze o tym nie wiesz.

Poważnie?

Tak jak dym nad miastem.

Widzisz to?

Stado pochodziło z Teksasu lub Meksyku albo skądś indziej w tym przeklętym miejscu.

Żniwiarze.

Jakieś nowe plemię.

Bardziej dziki niż pozostałe.

Zabijają wszystkich, którzy pozostali.

Przewraca wszystko, jakby to było możliwe.

.

. Tutaj chodzi o krew. Ale ty.

.. i ja.

.. razem, prawda?

Masz kule.

I znam się tu jak własną kieszeń.

Myślisz, że mógłbym je przetrwać, co?

Współ?

Już mam partnera.

Dorwą cię, draniu!

Ty i twój pieprzony piesek!

I usłyszysz mój śmiech, kiedy to się stanie.

Ja wiem.

Już prawie skończyliśmy.

Już prawie gotowe.

Jaśmin.

Cześć.

Hej, hej, hej.

Pamiętajcie, dzieci.

Chyba tu zostaniesz.

Dobry.

Idź i baw się dobrze.

Poszedłem do miasta.

O, mój ulubiony.

Dziękuję, Higg.

Jak leci?

Jest w porządku.

Ponieważ?

Potrzebujesz pomocy w jakiejś sprawie?

Nienawidzę Cię opuszczać. praca, kiedy się zatrzymasz.

Nie, przynajmniej mam coś do roboty.

W takim razie mamy problem ze studnią.

Jest podłączony do energii słonecznej paneli, ale nie płynie do nich prąd.

Wyraźnie.

Okej, przyjrzyjmy się temu.

Więc, Jessi.

Pospiesz się.

Dokąd idziesz?

Dokąd idziesz?

Dokąd idziesz?

Nie widziałem, uh, nie widziałem Kiedy przybyłem, byłem Calebem.

Gdzie to jest?

Caleb zmarł w zeszłym tygodniu.

Zupełnie jak dwójka dzieci.

Sądzimy, że to była odra.

Przepraszam, Aaronie.

O, wygląda to tak to świat, w którym żyjemy.

Jeśli wirus cię nie zabije, Coś innego cię powali.

Szczepionki skończyły się lata temu.

Właśnie tak.

No cóż, pamiętam, że tak mówiłeś Fasola nie wypadła w tym roku zbyt dobrze, więc...

Dziękuję.

Teraz spójrz.

Ben narysował to dla ciebie i dla mnie farbowane futro Jaspera.

Jasper i ja nigdy nie wyglądaliśmy lepiej.

Dziękuję.

Dobry.

Uważaj na siebie, do zobaczenia wkrótce.

Jaspis!

Wejdź na górę!

Pospiesz się.

W górę, w górę, w górę!

Grzeczny chłopiec.

Grzeczny chłopiec.

Jak wyglądało miasto dzisiaj?

Szkoda.

Tutaj jest cicho.

Już nie ten rodzaj spokoju.

Tylko jakiś złodziej.

Musiałem go przegonić.

Odjechać czy się pozbyć?

Czy po prostu pozwalasz karaluchom uciec?

Pewnego dnia to wróci i cię ugryzie.

Powiedział, że w okolicy kręci się ktoś nowy. Gang wszystko podpala.

Nazywają ich Żniwiarzami.

I widziałem to w mieście.

Wygląda na to, że chcą cię dopaść do wszystkiego co pozostało.

Do diabła z nimi.

Zwłaszcza jeśli będą trzymać się stąd z daleka.

Jesteś mormonem?

Mennonici.

Ale to już wiesz.

Myślałem, że jesteśmy Zgodzili się, żadnych gości.

To, że tak mówisz, nie oznacza... To umowa, Bangley.

Powtarzam ci, że jeden wystarczy kaszel.

W oku lub w otwartych ustach.

Chcesz przetrwać tę pieprzoną zarazę? cios, a potem umrzeć w samotności?

To tak nie działa.

Co słychać, jesteś teraz lekarzem?

Wiesz, to są dzieci.

Potrzebują naszej pomocy.

Przez wszystkie lata, które spędziliśmy tutaj, kiedy w końcu

demonstrując dobrą wolę wobec pomógł innym przetrwać?

Wiesz, tak właśnie ludzie by postępowali nie powinni się tak zachowywać.

Ludzie zawsze tak się zachowywali.

Wystarczyło zerwać maskę cywilizacji, żebyś mógł to zobaczyć.

Przynajmniej tyle dostałem.

Wiesz, mówiłem ci. przed tym całym gównem, jak

Lekarz w OKC powiedział mi, że Mam miażdżycę, prawda?

Cóż, po wyspie Sodor to może mnie zabić.

Wyraźnie.

Ale ty nadal je dla mnie nosisz.

Ponieważ.

Całe kartony.

Ponieważ.

Ponieważ.

Pomyślałem, że będziesz miał dobrą historię.

Jak przetrwasz resztę świata, po prostu umrzeć z powodu Kofoli.

Poważnie?

Ponieważ.

Ładny.

Czy możesz to mieć?

Proszę.

Przynajmniej gotujesz naprawdę pyszne jedzenie.

Idź do diabła.

Jaspis.

Tutaj.

Tutaj.

Dobranoc, dzieci.

No dalej, Jas, spójrz w górę.

Więc jest Koziorożec.

A teraz spójrz, tam jest niedźwiedź.

A tam na dole jest żółw.

Tuż obok Elvisa.

I wielki Jasper.

Tuż obok tej dziewczyny.

Czyż dziś nie wygląda to pięknie?

Ponieważ.

Dokąd idziesz?

Hm?

Pospiesz się.

Tutaj.

Czysty!

Tylko dzieci.

Brak amunicji.

To jest broń.

Będzie równie dobrze służyć.

To zasada numer jeden.

Nie noś broni, żeby nie narażać się na niebezpieczeństwo ze strony obcych. grunt.

Jeśli nie zamierzasz ich używać.

Wątpię, żeby wiedzieli, że ktoś tu mieszka.

Oni po prostu są ostrożni.

Czy powinienem zostawić trochę karaluch z karabinem, żeby się wyprostować

Znajdą się w zasięgu, zanim zapytają, Czy planują nas wysadzić w powietrze?

I okazuje się, że oni ze swoimi Oni trafiają lepiej, niż ja.

I nagle cała równowaga sił zmierza w złym kierunku.

Jasne, jest duże prawdopodobieństwo, że tak będzie. lepiej, jest mały, ale jednak.

Hej, to jak stare powiedzenie, Najpierw strzelaj, a pytania zadawaj później.

Gówno!

Oh.

Życie!

Chodź tutaj.

Chodź tutaj.

Straciłeś rybę.

Co się stało?

Nie złowimy żadnej ryby, co?

Co?

Czekać.

Jeszcze za wcześnie, żeby to stwierdzić.

Cokolwiek tam jest, będzie trudne do uchwycenia za pomocą obrazowania termicznego.

No cóż, zabiję trochę czasu.

Mam nadzieję, że nie na ziemi.

Bez kamizelki i bez karabinu.

Chyba, że ​​chcesz umrzeć.

Grzeczny chłopiec.

Grzeczny chłopiec.

Nie martw się, wypuszczę cię pierwszego.

Cessna 2 Mike Mike Whiskey Delta Grand Junction, słyszysz mnie?

Grand Junction, słyszysz mnie?

To ten sam głos, który Słyszałem kilka miesięcy temu.

Brzmi to jak głos starej kobiety lub czegoś takiego.

Słyszałem to samo kilka lat temu.

Jakiś rodzaj pętli.

Dlaczego więc nie słyszę tego częściej?

Kurwa, nie mam pojęcia, jak to działa.

Może wiatr musi być odpowiedni.

Tak czy inaczej, podnieś tę kwotę o pięć tysięcy.

Tak czy inaczej, nie ma to znaczenia.

Grand Junction byłoby w dupie, biorąc pod uwagę jak daleko

Przyjedziesz z pełnym bakiem Cessny.

Wezmę więcej paliwa.

Czego do cholery spodziewasz się tam znaleźć, jeśli w ogóle tam dotrzesz?

Nie wiem.

Czy uważasz, że Grand Junction będzie tętnić życiem tak, jak kiedyś?

Szczęśliwi ludzie dookoła, dzieci się śmieją

i grają, kochankowie spacerują ręka w rękę.

Ten świat już kurwa nie istnieje.

Ten świat, w którym żyjesz, ma wszystko, Wszystko, czego potrzebujesz, znajdziesz tutaj.

Prąd, żywność, woda, broń.

Obwód, którego możesz bronić.

Kurwa, Hig, z tym... Co my tu mamy, ty?

i ja, my żyjemy tym jebany amerykański sen.

Cóż, nie jestem pewien, czy nazwałbym to pieprzonym snem.

Nazywaj to jak chcesz.

Nadal jest to lepsze niż druga opcja.

Kowboje przybijają piątki.

Dobrze, dobrze, to wszystko?

Ponieważ.

Masz tam jeszcze 30 tysięcy.

Nie obchodzi mnie to.

Weź je.

Zacząć robić.

Wiesz, to było całkiem jasne, kiedy wróciłeś.

Czy jesteś pewien, że mamy czyste powietrze?

Ponieważ.

Nic tam nie ma.

Dobry.

Więc będę spał spokojnie. i marzę o Grand Junction.

Kurwa, Paryż nowego świata.

Słuchać.

Zostawać.

Pssst.

Bailey.

Bailey, jesteś tam?

Bailey, gdzie ty, kurwa, jesteś?

Jaspis!

Jaspis!

Co to kurva?

Chciałem ci tylko przypomnieć, że Życie jest przyjemniejsze niż umieranie.

A skąd do cholery masz tę wizję nocną, współ?

Dlaczego...

Jak myślisz, skąd ci dranie się tu wzięli? dostali?

Kurde, przegapiłeś je.

Byłeś tak zachwycony tym tajemniczym głosem z Grand Skrzyżowanie i co

Raj czeka na Ciebie na zewnątrz, Zrobiłeś swoje badania za wcześnie i przeleciałeś.

bezpośrednio przez nich.

No więc tak, zostawiłem cię, żebyś sam posprzątał swój bałagan.

Przynajmniej zanim musiałem cię ratować.

Jaspis!

Jaspis!

Tutaj!

Jaspis!

Cześć.

Cześć.

Cześć.

Dobrze, dobrze.

To był wielki, naprawdę wielki dzień.

Cześć.

Cześć.

To twoja mama.

To twoja mama.

Hm?

Wybierasz się w podróż?

Spróbuję dotrzeć do twojego domu.

Do Grand Junction.

Właśnie tak?

Nawet o tym nie mówisz?

O czym można by rozmawiać?

Nie wiem, Higu.

Może po prostu zdecydujesz się wystartować bez ostrzeżenia, jak to na mnie wpłynie.

Nie jesteś tutaj, aby wypełnić ankietę.

To sprawia, że ​​jestem bezbronny.

Przez lata mówiłem ci, że cię nauczę latać.

Nie musisz mnie niczego uczyć, bo jesteś Jesteś tu, kurwa, po to, żeby to zrobić.

Załóżmy więc, że otrzymasz do Junction i nie ma

gwarancja, ale powiedzmy sobie szczerze, że Możesz to zrobić i nic z tego nie będzie.

A co dalej?

Chyba pójdę dalej na zachód.

Gówno.

Czy to wszystko przez... że jesteś zły z powodu tego, co się stało...

Nie mam już nic.

No cóż, miło z twojej strony.

Mówię tylko, że nie mogę tego dłużej znieść.

Czy wolałbyś umrzeć gdzie indziej?

Tak po prostu jest.

No cóż, dokładnie tak to się stanie.

Będziesz sam w krainach, Tego nie wiesz ty, ale wiedzą inni.

Wiesz, nie mamy pojęcia, co się tam dzieje. na powietrzu.

Nawet tam nie zajrzeliśmy.

Dlaczego miałoby być inaczej?

Dla każdego, kto już tam jest, Jesteś tylko pieprzonym karaluchem,

i oni się z tobą rozprawią Tak samo jak robimy z karaluchami.

Ten świat ci odpowiada, Bing.

Spróbuj.

Broń się i przetrwaj.

Kurwa, myślę, że byłeś na to gotowy. dziesięć lat przed moim pojawieniem się.

Co?

Podobało ci się to gówno.

Byłem, kurwa, mechanikiem.

Teraz naprawiam gówno.

Kiedy tego nie robiłem, całowałem swoją kobieta,

i bawił się ze swoim psem.

Wiesz, każdego dnia zastanawiałem się, jak doszedłem do tego punktu. Kurwa, szczęście się pojawiło.

Całe to szczęście się wyczerpało.

Już go nie znajdziesz na zewnątrz.

Chcesz, uh,

Chcesz dołączyć?

Wolałbym przeżyć.

Na lodówce jest lista.

Jak kontrolować elektryczność.

Ogrody i... Jasne, na pewno sobie poradzisz.

Tutaj.

Jeśli chcesz coś wyczyścić powyżej.

Ale nie można ich zrzucać ze zbyt dużej wysokości.

Ten błysk całkowicie cię oślepi.

Nie bądź głupi i nie myśl o przeszłości, żeby jakiś drań nie wpędził cię w kłopoty.

Wiem, że się kłóciliśmy i

Denerwowali się nawzajem, ale byłeś dobrym partnerem.

Tak, ty też.

Dziękuję.

Hej, przykro mi z powodu Jaspera.

Czas iść.

Gówno.

Ponieważ.

Ponieważ.

Ponieważ.

Ponieważ.

Ponieważ.

Sarah, usiądź tutaj, chodź tu dziewczyno, Gdzie byłaś, panienko?

Przyjdź do mnie, przyjdź, przyjdź, dziewczyna.

Odłóż natychmiast tę cholerną rzecz.

Zdejmij je i podnieś ręce.

Ręce do góry.

Co tu robisz?

Wylądowałem samolotem na łące.

Widziałem twojego osła.

Mam go już od dłuższego czasu. Jeszcze tego nie widziałem, więc byłem ciekaw.

Czy wszystko w porządku?

Ponieważ.

Skąd lecisz?

Z Erie.

Trochę poza miastem.

Wiem gdzie to jest.

Mój pies umarł.

Więc myślałeś, że ukradniesz moje?

Nie miałem pojęcia, że ​​masz cholernego psa.

Nie mam tego.

Co tu robisz?

Jadę do Grand Junction.

Co tu robisz?

Skradasz się po mojej posesji, uzbrojony po zęby.

Cóż, nie wiedziałem, co mnie czeka.

Być może to zły rodzaj karalucha.

Co masz na myśli mówiąc karaluch?

Niedobitek.

Tego, którego nawet grypa nie mogła zabić.

Ponieważ.

Jak miał na imię twój pies?

Jaspis.

Musiałeś naprawdę kochać tego psa.

To był cholernie dobry pies.

Musisz się stąd wydostać.

Opróżnij tackę.

Powoli.

A.

Twoja broń.

A teraz wypierdalaj stąd.

Nazywam się Hig.

Nie obchodzi nas jak masz na imię.

Jestem Cima.

To jest mój tata.

Pstryk.

Cieszę się.

Wynoś się stąd!

Będziemy potrzebować dłuższego pasa startowego, Jasper.

Czy możesz mi pomóc?

Po prostu przytrzymaj, przytrzymaj tutaj.

Tak, spójrz, czy to nadal... tutaj?

Ponieważ.

Zapach prawdziwej kawy.

Tak, rzeczywiście.

Czy możesz to mieć?

Ponieważ.

Mój tata to robi, uh, kawa z ostrokrzewu i korzeni.

To jest naprawdę dobre.

Dziękuję.

Czy masz może muffinki bananowo-orzechowe?

Wyprzedaliśmy pięć minut temu.

Wyraźnie.

Ponieważ.

To bzdura.

Ponieważ.

Co robiłeś przed końcem świata?

Byłem, hm, głównie mechanikiem.

Wiesz, czasami dorabiałem przy pracach budowlanych. praca tu i tam, takie drobne rzeczy, wiesz.

Wystarczająco dużo, żeby zapłacić rachunki i nadal cieszyć się życiem.

To wszystko.

Asi jo.

Przynajmniej przez jakiś czas.

Ty i twój mąż, czy macie jakieś dzieci?

Nie, nigdy do tego nie doszliśmy.

Ty?

Hmm, moja żona.

Melisa.

Była w ciąży, ale ją poroniła. byliśmy dziećmi około roku przed jej śmiercią.

Przepraszam.

To w porządku.

To nie twoja wina.

Tęsknię za muzyką.

Tęsknię za prowadzeniem samochodu i słuchaniem. muzyka.

Śpiewanie w drodze do sklepu.

Tęsknię za tym cholernym sklepem.

Ponieważ.

I prawo.

Utknąłem w korku.

Seema, gdzie jesteś?

Już jestem poza kanionem, tati.

Zamknij oczy.

Nie, czekaj.

Zamknij oczy.

Zaufaj mi.

Po prostu je zamknij.

Obiecuję.

Spodoba ci się.

Zaufaj mi.

Czy jesteś siłą życiową?

Myślę o nim każdego dnia, mam To przejmuje moją głowę. Czy jesteś siłą życiową?

Co my tu robimy?

Ja tylko pomagam mu w drodze.

To jest nieznana osoba.

Przetrwaliśmy, bo mamy zasady, Jak postępować z nieznajomymi.

Wiem, że ma prawdziwą kawę.

I cała masa takich.

Wiesz, znałem wielu złych facetów, Co nosili w kieszeni?

Wezmę siekierę i piłę i będę w stanie Wynoś się stąd.

Muszę tylko ściąć kilka drzew, i odejdę.

Byłbym wdzięczny, gdyby ta siekiera wróciła naostrzona.

Oczywiście.

Chcesz pomóc w tej sprawie?

Trzy, dwa, teraz!

Udało Ci się!

Świetnie wykonałeś swoją pracę!

Minęło trochę czasu.

Dobry,

Dość już tego leniuchowania.

Cześć, tato.

Posprzątajmy to póki jeszcze możemy. ruszamy w drogę.

Czy chciałbyś kawy?

NIE.

Co?

Co powiesz na papierosa?

Czy masz papierosy?

Okej, gotowy?

Przygotowany?

Dobry.

Opowiesz mi później.

Przygotowany?

Mhm.

Trzy, dwa, jeden.

Zacząć robić.

Dasz radę.

NIE.

NIE.

Musimy utrzymać poziom.

Twoje włosy?

Ponieważ.

Trzeba zachować poziom.

Położyłem twoją dłoń na górze uchwytu.

Ponieważ.

Dobry.

Zacząć robić.

Nie będę tego wszystkiego forsować sam.

NIE.

Nie będę tego wszystkiego forsować sam.

Staram się ciągnąć tylko wtedy, gdy ty pchasz.

Dobrze, dobrze.

Chodźmy do niego.

Ponieważ.

To ładnie wyschnie.

Co by było, gdyby Grand Junction okazuje się, że coś takiego

Erie albo Denver albo cokolwiek inne miejsce tego typu?

Już to słyszałem.

Bo mogłoby.

Dlaczego miałbyś to zrobić?

Dokąd byś poszedł?

Jest tam jedna góra.

Ryan ci nie powiedział?

Około 12 000 stóp wysokości.

A jedna strona jest w w zasadzie prosto w górę.

Kiedyś chodziłem tam z żoną.

Nie wiem.

Latem na piesze wędrówki.

Jazda na nartach zimą.

Ale.

Czy poszedłbyś tam?

Ponieważ.

Będę latać swoim samolotem. prosto w bok tej cholernej góry.

Ponieważ.

Będziemy musieli przesunąć te większe kamienie.

Co?

Te większe.

W przeciwnym razie nie mogę iść.

Dobry.

Może chcesz się na nich skupić kamienie.

Jest ciasno, ale jeśli mi się uda wystartować przed pierwszym

rząd drzew, jak sądzę, że wszystko będzie dobrze.

Och, dzięki Bogu, bo doprowadza mnie to do szału. Bolą mnie plecy.

Dziękuję.

Doceniam to.

Ponieważ.

Odwrócimy to.

Próbuję.

Dobry.

Dobry.

Ja będę naciskał mocniej, ty naciskaj mniej.

Nie, myślę, że to tyle.

Dobry.

Czy wszystko w porządku?

Ponieważ.

Dobry.

Więc dorastałeś tutaj?

Dorastałem tutaj, ale przeprowadziłem się do Nowego Jorku.

Studiowałem tam.

Pracowałem tam w szpitalu z moim mąż, Tom.

Skąd się tu wziąłeś?

Mama miała raka piersi w czwartym stadium, Wróciłem więc, żeby pomóc tacie.

No cóż, ehm.

Tom nadal był w Nowym Jorku, ale się zatrzymali transport i nie mogłem wrócić.

A potem umarł.

Przepraszam.

Człowiek musi mieć coś, co go przeraża, To?

W przeciwnym razie możesz być smutny.

Wyraźnie.

Musimy to odwrócić.

Zacząć robić.

Krzywa.

Ponieważ.

No, do dzieła.

Dobry.

Zbliża się kolejna burza.

Gdzie śpisz, gdy pada deszcz?

W samolocie?

Oj, jest tam trochę ciasno.

Zwykle pod skrzydłem.

Na drugim końcu stawu jest Schronienie, jeśli go potrzebujesz.

Jeśli chcesz zachorować przed lotem.

Dzięki.

Czy on po prostu jest dla mnie miły?

Nie wiem.

Nigdy nie widziałem, żeby był miły.

Dobrze, Jaspert.

Ponieważ.

Ponieważ.

Ta ręka, prosta.

I ta ręka.

Zrozumiałem.

Zrozumiałem.

Zrozumiałem.

Zrozumiałem.

Zaraz za tobą.

Bardzo golfowe.

Bardzo golfowe.

Czy grasz w golfa?

Co?

Czy grasz w golfa?

Ani jednego dnia w moim życiu.

NIE.

Mówiłem, że jeśli kiedykolwiek Widzisz jak gram w golfa, strzel mi w głowę.

Dobry.

To jest pierwsza szansa.

Mam pomysł.

Ponieważ.

Co?

A co jeśli zostaniesz?

Cima, przepraszam.

Nie, to w porządku.

Cimo, przestań.

Czekać.

Szczyt.

Nie sądzisz, że nie myślę o Tomie? każdego pieprzonego dnia twojego życia.

Wiem, że mówisz poważnie.

Wiem, że mówisz poważnie.

Dokładnie takie same jak te u Melissy.

Rozumiem.

Ja wiem.

Nie masz kurwa monopolu na smutek, Higg.

Ja wiem.

Zabiłem ją.

Zabiłem swoją żonę.

Nie mogła oddychać.

Nie mogłam już dłużej patrzeć na jego cierpienie.

No i nareszcie, dranie.

Ach!

Gówno!

Co powiedziałeś?

Mamy gości, co o tym myślisz? podążają za tobą przez ćwierć mili.

Na północny zachód od miejsca, w którym stoisz.

Krzywa.

Ile ich jest?

Nie wiem.

Dziesięć?

Dwadzieścia?

Może?

Trzech z bronią, niektórzy z łuki, niektórzy z toporami.

Niektórzy jadą na koniach.

Jeszcze cię nie widzieli.

Czy masz karabin?

Nie, tylko Glock.

Zwróć się do mnie, jakbyś Nie miał pojęcia, że ​​cię ścigają.

Jezu Chryste, Zeke.

Słuchaj, zauważyli cię.

Uruchomić.

Uruchomić.

Zostaw je tutaj.

Jesteśmy gotowi pomóc.

Szczyt!

Uzbrójcie się!

Cześć!

Wstawaj!

Szczyt!

Bez!

Weź to.

Jesteśmy za ciężcy.

W końcu wystartujemy, Już?

Tak, to jest ten cholerny plan.

Gdybyś wyjechał dzień wcześniej, Nie utknąłbyś tu z nami.

Nie utknąłem.

Nie powinniśmy być dalej. niż 10 mil od Grand Junction.

Spróbuję do niego zadzwonić.

Grand Junction, tady Cessna 2 Mike Mike Whiskey Delta.

Czy mnie słyszysz?

Grand Junction, tady Cessna 2 Mike Mike Whiskey Delta.

Czy mnie słyszysz?

Grand Junction, tady Cessna 2 Mike Mike Whiskey Delta.

Czy mnie słyszysz?

Grand Junction, słyszysz mnie?

Tady Cessna 2, Mike Mike Whiskey, Delta.

Czy mnie słyszysz?

Ponieważ.

Ponieważ.

Wszyscy umrzemy.

Minęły dwa lata, odkąd jakikolwiek samolot odpowiedział.

Nie wiem... Ja też nie.

Jesteśmy w Erie, tuż za Denver.

Przebyliśmy długą drogę.

Pomyśleliśmy, że moglibyśmy wpaść.

Jest nas troje.

Doceniam rozmowę, ale wolelibyśmy, żebyś kontynuował.

Nie będziemy sprawiać żadnych problemów.

Nie mam na myśli nic złego.

No cóż, bez urazy, ale kto by się sprzeciwił coś innego?

Rozumiem.

W centrum miasta była kiedyś naprawdę dobra naleśnikarnia.

Sandy's, tak się chyba nazywało.

Jechałem trochę po jagodach i zawsze je czymś posypywała.

Nie pamiętam, co to było.

Było fantastycznie.

Myślę, że Sandy drobno posiekała pianki. a następnie posypaliśmy je tym.

Tak, tak.

To wszystko.

Najlepszy na świecie.

Kontynuuj podejście, Cessna.

Zobaczymy się, kiedy przyjedziesz.

Nie ma za co.

Rozumiem.

Do zobaczenia wkrótce.

Grand Junction, tady Dwie Whisky Delta,

południowy wschód na wysokości 3 000 stóp, podejście do lądowania.

Widzę cię, Cessno.

Dwa Whiskey Delta, podejście bezpośrednie. Pas startowy 22, zezwolenie na lądowanie.

Rozumiem, Grand Junction.

Witamy w Grand Junction, Cessna.

Kilku naszych ludzi pójdzie za tobą. Witamy.

I proszę, żadnej broni, chyba że Masz jakieś?

To jest jedyny prawdziwy zasada, którą tutaj mamy.

Szanuję to, że jesteś dla nas. tak samo nieznani wam, jak my jesteśmy wam nieznani.

Rozumiem.

A jeśli ci się nie podoba, możesz Poczuj się swobodnie i leć dalej w przyjaznych chmurach.

Co o tym myślimy?

To nas obnaża.

Ponieważ.

Myślę, że to zależy od tego, na ile mu ufamy.

Ufam mu trochę.

Dzięki, stary.

Co my tu do cholery robimy?

Jak się masz?

Powitanie.

Jestem John, a to jest Logan.

Cześć.

Jestem Hig.

A to są Pops i Cima.

O jakich chorobach powinniśmy wiedzieć?

Przepraszam.

Logan lubi od razu przejść do konkretów.

Nie, żadnych chorób.

Cóż, nie miałoby to dla Ciebie znaczenia.

To w porządku.

Ponieważ.

Och, pięknie.

Dziękuję.

Proszę ze mną.

Poznasz Darlene.

Tudy, tati.

Minęło sporo czasu odkąd Widziałem jednego z nich.

To tylko środek ostrożności.

Nie winię cię, Cessna.

To zrozumiałe.

Nowe miejsce, nowe twarze.

Potrzeba dużo wiary, zwłaszcza w na tym świecie, ale zasady są zasadami.

Zwrócimy Ci go.

Proszę ze mną.

Witamy naszych gości.

Chodźmy.

Lepiej nie każmy jej czekać.

Nie zapomnij o małym skoku, łatwo wślizgnąć się ze marzeniem.

Twoje usta i moje, dwa łyki wina i wspomnienie.

Powitanie.

Proszę usiąść.

O, oto jesteś, Cessna.

No, w końcu na żywo.

Pozwoli pan?

Chcę zapamiętać ten moment.

Powiedz ser!

A poza tym, wyglądacie na całkiem niezłą trójkę.

Higu, Cimo, Hopsi.

Tak naprawdę, jestem Jack.

Hig jest tam pilotem.

To jest Darlene.

Darlene, dziękujemy, że pozwoliłaś nam się zatrzymać.

Opowiedz mi swoją historię.

Wiesz, nie rozmawiam zbyt często z nowymi ludźmi, więc...

Jack, słyszałem, że czasami widywałeś Sandy i jej naleśniki.

No cóż, mój tata i ja kupowaliśmy wtedy mnóstwo bydła na aukcjach,

więc od czasu do czasu dostawałem w nagrodę naleśniki z jagodami od Sandy.

W tamtych czasach było to idealne miasto.

Robimy co w naszej mocy, żeby go odbudować.

Leć ze mną na księżyc, Pozwól mi grać pomiędzy

gwiazdy. Jedna stewardesa, na zawsze stewardesa.

Dziękuję.

Napij se.

Dziękuję.

Kochanie, czy ty w ogóle rozmawiasz, czy jesteś tylko ozdobą okna?

Czasami.

A co myślisz o tym naszym maleństwie? miejsce?

To ciekawe.

Prawie jakbyś przelatywał pęknięcie czasoprzestrzenne, prawda?

Drink.

To nie wszystko.

Teraz mam coś mocniejszego, jeśli chcesz.

Nie powiedziałbym nie niczemu. z odrobiną większego zapału.

A co powiesz na osiemdziesiąt procent, Jack?

Dokładnie tak, jak uczył mnie mój dziadek.

To nie jest wódka ani gin.

Mhm.

Tak, powiedz mi, jak ci się podoba.

Proszę bardzo.

Cóż, ty nawet nie tknąłeś swojego.

Wszystko w porządku, dziękuję.

Dodam jeszcze trochę.

Jasne, jasne.

Już?

Tak, to jest dokładnie ten rodzaj cięcia, o którym mówię.

Mówiłem ci, że jeśli zaczniemy od nowa, tak dobrze.

Żadnych wymyślnych koktajli z parasolkami i owoce i...

Opowiedz mi o swojej podróży.

Czy zauważyłeś jakieś życie na trasie Erie-nasz kraj?

No cóż, gdzieś tam jest kilka osób, ale nic w pobliżu.

Dobrze wiedzieć.

Czy napotkałeś tu dużo problemów?

Ale!

Psalm 121, Panie On cię ochroni przed wszelkim złem,

ochroni twoją duszę we wszystkich twoich wyjściach i przychodzeniach.

Amen.

Oto ostatnie kilka lat ukrył się.

Dobrze,

Cóż, całe życie byłem rolnikiem, więc tak.

A co ty?

Byłem głównie mechanikiem.

Darlene, czy będziesz miała coś przeciwko, jeśli zapalę papierosa?

Szanuję to.

A ty?

Lekarz w trakcie szkolenia.

No proszę.

John, doktor.

Nie mamy niczego podobnego w pobliżu.

Nie, nie mamy.

Powinieneś mi powiedzieć, jak cenne Niesiesz ciężar, wielki Higu.

Nie miałem pojęcia.

Widzisz, pracownicy tacy jak wy dwaj, jedzą tyle samo co inni.

I tak mamy więcej niż wystarczająco dla tego rodzaju

praca, ale prawdziwy lekarz, Warto się tym podzielić.

Źle mnie zrozumiałeś.

Tak naprawdę nie jestem prawdziwym lekarzem.

Po prostu się uczyłem i szczerze mówiąc Nie pamiętam prawie nic.

Ale, no wiesz, nie zapominaj, to jak jazda na rowerze.

Tak, proszę pani.

Logan, co by było, gdybyś poślubił lekarza?

Co to kurva?

Och, byłoby mi bardzo miło, Darlene.

Ja też.

Myślę, że nadszedł czas na nasze Rozmowa już się zakończyła.

Nie bądź niegrzeczny, Jack.

Czas na nas.

Podnośnik.

Jestem niegrzeczny.

Podnośnik.

Usiąść.

Jack, przypominasz mi mężczyzn, których znałem.

Zawsze myślałeś, że to twoja praca określić, kiedy rozmowa się zaczyna i kończy.

Albo klepnij mnie w tyłek albo rozciągnij kochanie, nie miałam zamiaru cię urazić.

Hej, doceniam twoją lojalność, Kochanie.

Szanuję.

Minął już rok.

Wiesz, broniłam taty dokładnie w ten sam sposób, gdy krzyczał za głośno.

Albo gdy był zbyt podekscytowany.

Ale prawda jest taka, że ​​Jack ma rację.

Czy wiesz dlaczego?

Nie pozostaje nic innego, jak podziękować wielkiemu Higgsowi za odpowiedź na nasze wezwanie i

Przywiózł nam Cimę, abyśmy mogli pobłogosławić naszą rodzinę.

Czy teraz zabierzemy Cimę?

Co, Darlene?

NIE!

Załatwcie tych skurwysynów!

Steve!

Konstabl!

Łaska!

Bez!

Bez!

Bez!

Cześć!

O mój Boże!

Hej, Hank.

Nie zmuszam nikogo, żeby tu przychodził.

Chcę tylko dać promyk nadziei w świecie, w którym nie powinno jej już być.

A ty i wszyscy inni tak bardzo pragniecie czegoś lepszego.

Możesz podążać za swoim głosem niemal wszędzie.

Posłuchaj mnie.

To miejsce, właśnie tutaj.

To najlepsze, co możesz mieć.

Nie sądzę, kochanie.

Tato, za mną jest torba pełna granatów.

Tutaj.

Wyciągnij zawleczki i przytrzymaj uchwyty.

Tutaj.

Teraz!

No cóż, tato, próbowałem.

Przepraszam.

Przepraszam bardzo.

Dokąd teraz?

Mam nadzieję, że tak nie myślisz. góry w Telluride, prawda?

NIE.

Wracamy do Erie, okej?

Ponieważ.

Bangleyi, Brucei Bangleyi Jesteśmy dwie mile od celu.

Tady Cessna Mike Mike Whiskey Delta.

Przyjaciele.

Proszę nie strzelać.

Bangley, słyszysz mnie?

Coś jest nie tak.

Szczyt.

Jest w porządku.

Jest w porządku.

Jest w porządku.

Jest w porządku.

Jest w porządku.

No dobra, twardzielu.

Poczekaj chwilę.

Już prawie skończyliśmy.

Słyszałem twoją fantazję o Grand Junction To było kompletne gówno, dokładnie tak jak mówiłem.

No cóż, nie poszło zgodnie z planem.

Może to zadziałało, człowieku, nie wiem.

Przepraszam, że cię zostawiłem samego.

Nie, to w porządku.

Bez twojej pomocy nie poradzę sobie z pięćdziesięcioma dupkami.

Policzyłem trzydzieści jeden ciał.

Kurwa, musiałem mieć kilka wysadź je w powietrze.

Przynajmniej oddajcie mi honor za te fragmenty.

Szkoda, że ​​to Grand Junction.

Przynajmniej tyle z tego wyszło.

Na!

Kurwa... Dobra, dobra.

Chcę powiedzieć, że zbudowaliśmy go już kiedyś.

Tym razem będzie łatwiej.

Będziemy wiedzieć, co do cholery robimy.

A co potem?

To miejsce zawsze było bardzo wystawione na działanie czynników zewnętrznych.

Teraz o wiele trudniej się przed tym bronić.

Już wcześniej to odkryliśmy.

Jaka jest do cholery alternatywa?

Te rodziny nie zarażają.

O mój Boże.

Nie, mają prąd i wodę.

Można je zobaczyć tylko z powietrza.

To najbezpieczniejsze miejsce.

Przeklęci mormoni.

Każdego ranka budzisz się i Próbują nawrócić mnie na wiarę.

Ostatnia rzecz, której potrzebuję to są inne żony.

Mennonici, ale wy to już kurwa wiedzieliście.

Ty, zostaniesz tam czy zostaniesz? Czy będziesz nadal próbować znaleźć coś innego?

Jeszcze nie wiem.

Wiesz, Hank, jesteś konsekwentny Muszę przyznać, że jestem brudnym dupkiem.

Znałem kiedyś pewnego drania. w OKC, służył w Korpusie Piechoty Morskiej.

Miał żonę i dwie córki.

Kiedy wirus je zabrał, niemal go złamał.

Ale nie tylko to ich zniknęło.

To było wiele lat temu, kiedy mógł być z nimi, ale go nie było.

Po prostu był gdzie indziej.

Robił coś innego.

To właśnie miał w żołądku.

Że zawsze wiedział, że śmierć Przyjdzie po nas wszystkich.

Ale nadal nie potrafił cieszyć się tym, co miał.

Aż do momentu, gdy to się stało.

Czy czujesz się zmęczony?

Czy często czujesz się zmęczony?

Jest ci gorąco?

Tak.

Czy mogę dotknąć twojego czoła?

Więc co to jest?

Coś, co prawdopodobnie jest spowodowane przez odpowiedź obronna organizmu na wirusa.

Wiesz, niektóre z nich dzieci urodziło się po wirusie.

Wyraźnie.

Byłoby to przekazywane genetycznie.

Więc to prawdopodobnie nie to zakaźny.

Wow.

Czy możemy im pomóc?

Ponieważ.

Będę potrzebować kilku rzeczy.

Niektóre...

Leki immunosupresyjne i kortykosteroidy.

Wow.

Tak to się nazywa?

Higu?

Ponieważ.

To nie jest w porządku.

Leczenie kichania.

Co o tym myślisz?

Dziękuję, że ją do nas przyprowadziłeś, Chłop.

Czkawka!

Za kim znikasz?

Chciałem tylko pójść do miasta.

Muszę kupić trochę zapasów.

Chcesz, żebym poszedł z tobą?

Nie, to dobrze.

Wrócisz, prawda?

Nie zostawisz mnie tu samej z wszyscy ci mormoni.

Do zobaczenia później.

Możesz się do tego zabrać, okej?

Złapałeś coś.

No i to tyle.

Jest w porządku.

Mam jeszcze jedną rzecz do zrobienia w tej sprawie.

Co?

Zrobię to.

Nie wiem, jak się w to wpakowałeś.

Widzisz.

ta duża, jasna gwiazda tam, to jest wielki jaspis i

jeśli wrócisz, zobacz Vidíš ta grupa gwiazd tam?

Ponieważ.

To jest konstelacja Elvisa.

I to są oczywiście oficjalne nazwy astronomiczne.

Ponieważ.

To znaczy, o ile wiem.

Nie lubię tego uczucia, kiedy Nie wiem, czy wrócisz, czy nie.

Po prostu wyszedłeś i nic nie powiedziałeś.

Już...

Musiałem się pożegnać.

Myślałem, że nie możesz.

Chociaż to przerażające O Dlaczego byłeś u mnie tamtej nocy?

Co zakopałeś?

Zanim te ręce mnie wyciągnęły kraju, nie będę cię pytał skąd pochodzisz.

Nie będę pytać i ty też nie powinieneś, Kochanie, po prostu połóż swoje słodkie usta na moich,

powinniśmy się całować jak prawdziwi ludzie.

Znałem to spojrzenie, kochanie, te oczy zawsze szukał, to był ktoś, kto kopał.

Długo, więc nie będę pytać, dlaczego byłeś przerażające, na swój smutny sposób już wiem.

Więc nie będę cię pytać, skąd pochodzisz, Nie chciałem pytać i ty też nie chciałbyś.

Kochanie, po prostu połóż swoje słodkie usta na moich usta.

Powinniśmy całować się jak prawdziwi ludzie.

Mogę.

Nie mogę zapytać, skąd jesteś. nie pytać i ty też nie mogłeś, kochanie,

Po prostu przyłóż swoje słodkie usta do moich.

Moglibyśmy się całować jak prawdziwi ludzie.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.