Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Zobaczysz, będzie super!
A jak się uda, to obejrzymy z góry calutkie zoo.
Damy radę? Wskoczymy?
Dawaj! Hop!
Zaraz zobaczysz cuda.
Wyjazd na Uniwersytet Edynburski jest rodzajem wyróżnienia.
Na to stypendium zgłosiło się
- dwóch innych wykładowców z wydziału. - Wiem, tato, ale…
to ja dostałam pozytywną odpowiedź z Edynburga.
Ich dziekan poprosił mnie o rekomendacje.
Ania, to była dla mnie naprawdę bardzo trudna decyzja.
Ale o czym ty teraz do mnie mówisz?
Doktor Filarski opublikował dwie prace w tym roku.
- Dlaczego mi to robisz? - Od dawna nie zgłosiłaś
- żadnego projektu naukowego. - Wiesz, że piszę książkę!
Tak długo to trwa… Myślałem, że już to porzuciłaś.
Ania, chyba rozumiesz, że muszę od ciebie wymagać
dwa razy więcej, niż od innych.
Ja nie mogę sobie pozwolić, żeby ktoś oskarżył mnie o nepotyzm.
Zawsze twoja praca była ważniejsza od mojej!
Może to błąd, że pracujemy na tym samym Uniwersytecie?
- To może odejdę? - Ania, nie wygłupiaj się.
Pomyślałem, że zmiana otoczenia dobrze ci zrobi.
Dlatego chciałam wyjechać do Edynburga!
Mam nagły wakat na zajęcia na Politechnice Śląskiej.
Ania, zaczekaj.
Pogadajmy!
Hej.
I co, znowu to wszystko? Od jutra miałaś być na zwolnieniu.
- Karol! - Co?
Pocałuj mnie w dupę!
Dzieciak słucha!
- Nasza gwiazda już na miejscu? - Prokuratorka? Jest.
Gruba akcja!
Co jest?
Znowu?
Siku?
Czekaj tu na mnie.
Zabójca chciał ją upokorzyć.
- Skończyłeś? - Nie.
Zabierz jej to z twarzy!
Co mamy?
Michalina Badura.
Mamy kartę bankową, legitymację studencką,
klucze do mieszkania… Brakuje komórki.
Była na czwartym roku architektury.
Kocur! A ty się nie powinnaś teraz zajmować
swoim baby shower?
To też bierz!
Biedna dziewczyna.
Skurwiel dźgnął ją kilkanaście razy.
- Mamy narzędzie? - Szukają.
A czemu tobie tak bardzo zależy, żeby poprowadzić tę sprawę?
Coś mi to przypomina.
Tobie nie?
Do zobaczenia!
Fani w Gdańsku dopisali?
Ręka mnie boli od podpisywania książek.
Zobacz, co mam.
W twardej okładce.
Z dedykacją dla córki mojej teściowej.
- Przeczytam. Na pewno. - Ta… Mhm.
Daguś…
Nie podoba mi się, że wzięłaś tę sprawę.
Podobny wiek ofiary. Rany kłute. Bielizna na twarzy…
Szukasz podobieństw na siłę!
Od tamtych zbrodni minęło 25 lat.
Pionek odsiaduje w więzieniu. Po co w tym grzebać?
Ale co ja szukam na siłę? Wszystko jest dokładnie tak samo!
A co jeśli ma naśladowcę?
Nikt nie poznał go lepiej, niż ty. No pomóż mi!
Nie mogę, przecież wiesz!
Policjant na emeryturze…
Nie wolno mi mieszać się do bieżących spraw, przecież wiesz!
Ja nikomu nie powiem!
To się nie może powtórzyć. No pomóż mi!
Nie.
Czego ty się boisz, co?
O ciebie się boję.
O nas się boję. O dziecko się boję.
Nie, Dagusiu. Nie. Nie jestem już profilerem.
Tego się nie zapomina.
O Jezu…
Ależ pięknie wyglądasz, mamcia!
- Wpadłeś na kolację? - Też.
- Wypierzesz mi? - Znalazłeś pracę?
- Wynagrodzę ci wszystko we wnukach. - Oj, nie groź mi!
Mam teraz kanał w internecie, mamcia.
Oglądasz?
Wciąż mieszkasz kątem u ludzi?
Może przynajmniej znajdź takich z pralką?
Anka teraz na semestr do Katowic jedzie.
Będę jej podlewał kwiatki… Tam będę prał.
- A jak ona się ma po tym wszystkim? - Super.
Chyba.
Zaproś ją kiedyś do nas, przyjdźcie razem.
Poopowiadam, jakim to byłeś słodkim bobasem.
Może da się nabrać, że wciąż jesteś fajny.
Co ty, za dobrze mnie zna. Nie uwierzy.
Nieoficjalnie potwierdziliśmy u naszych źródeł w policji,
że zabójca bardzo dokładnie odtworzył…
Przydałoby ci się trochę stabilizacji.
Nie ma nic bardziej stabilnego, niż moje uczucia do ciebie, mamcia.
Jeżeli takie farmazony opowiadasz swoim koleżankom,
to nie dziwię się, że uciekają.
…zbliżającym się końcem odbywania kary przez Normana Pionka,
który opuści więzienie jeszcze w tym roku.
Mam nadzieję, że wiesz co robisz, synku.
Pytanie, czy powinna go objąć tak zwana Ustawa o Bestiach
nabiera tu zatem ponurej aktualności.
Podoba ci się?
Ehm…
Jeszcze nie wiem, chyba tak.
- Smutne. - Czy ja wiem…?
Przecież to tylko abstrakcyjna forma.
Dla mnie piękne. I smutne.
To nie jest tak, że w obrazach dostrzegamy emocje,
które aktualnie przeżywamy?
- Cześć! - Dzień dobry.
Rzeczywiście, smutne miejsce.
Wygaszona kopalnia.
Wiesz, że tutaj ukrywał się Pionek?
Po swoim ostatnim morderstwie.
A kto to Pionek?
Wampir z Szombierek.
Nie jesteś stąd, co?
Martwa kopalnia jest jak… pierwotny czakram.
Wielka, pusta i ciemna.
W środku każdy dźwięk jest intensywniejszy i zwielokrotniony.
Im dalej pójdziesz, tym szybciej bije ci serce.
Czujesz, jak przez Twoje ciało przepływa jakaś energia.
Czy dasz się jej ponieść?
I co z nią zrobisz? To nie zależy tylko od ciebie.
Świetna wystawa.
Dzięki! Dzięki wielkie.
Recenzję wrzucę pod koniec tygodnia.
Nie przeszkadzam.
Uf!
Dobrze, że mi się podobało.
Ale trafiłeś.
Miałam straszny czas.
To jest nas dwoje.
Napijesz się ze mną wina?
Nazywam się Anna Serafin, i na co dzień pracuję
na Uniwersytecie Jagiellońskim,
ale teraz w ramach wymiany międzyuczelnianej
będę prowadzić z Państwem zajęcia z socjologii i antropologii.
Zacznijmy od końca. Chciałabym, żeby Państwa prace zaliczeniowe
dotyczyły wybranego zjawiska z przestrzeni publicznej.
Czegoś, co Was fascynuje…
Przepraszam za spóźnienie.
…fascynuje…
…czego się boicie…
…co bardzo dobrze znacie, i…
…i te projekty mogą być w formie…
…filmu… …zdjęć…
…w formie dowolnej.
Czy są jakieś pytania?
- Nie ma. - Ja mam pytanie.
Zastanawiam się, jak ten przedmiot przyda nam się w pracy.
A co ma Pan zamiar robić w swojej pracy?
Projektować budynki.
A po co je Pan będzie projektował?
Żeby zarabiać pieniądze.
- Dużo pieniędzy. - Świetnie, a…
Dlaczego właśnie Panu ludzie będą mieli płacić te duże pieniądze?
Bo moje projekty będą lepsze.
Lepsze? Czyli jakie?
Czyli bardziej kreatywne, bardziej funkcjonalne…
- No i piękne. - Hm!
A co to znaczy - piękne?
Co sprawia, że jedne budynki są piękne, a inne nie?
- Bo ludzie tak uważają? - Świetnie!
Czyli na podstawie umowy społecznej.
A co sprawia, że są bardziej funkcjonalne, panie…?
Gerard. Keller.
Że ludziom będzie się w nich dobrze żyło.
I tym samym, Panie Keller…
odpowiedział Pan sobie na pytanie, po co Panu socjologia i antropologia.
Ja nie powiem Panu, jak zaprojektować budynek,
który ludzie uznają za piękny.
Ale mogę dać Panu narzędzia,
dzięki którym zrozumie Pan cokolwiek o ludziach,
którzy w tym budynku będą musieli mieszkać.
Chciałabym porozmawiać ze studentami.
Dobrze, ale mamy jeszcze zajęcia.
- Kończymy za godzinę. - O morderstwo chodzi.
Prowadzę śledztwo w sprawie śmierci Michaliny Badury.
Na roku z nimi była.
To moje pierwsze zajęcia, ledwie przyjechałam.
To mogę z nimi porozmawiać?
Od kilku dni cała Polska żyje
brutalnym morderstwem studentki w Parku Śląskim,
które do złudzenia przypomina zbrodnie sprzed lat.
Dlatego wasz ulubiony dziennikarz, Bastian Strzygoń
pojedzie teraz spotkać się z Normanem Pionkiem,
słynnym wampirem z Szombierek,
który od 25 lat odsiaduje wyrok za zabójstwo czterech kobiet.
Za chwilę wyjdzie na wolność.
Czy to przypadek, że ktoś próbuje naśladować jego zbrodnie?
Zabiorę Was do jądra ciemności.
Naga prawda, tylko prawda.
Zostaw subka, zostaw lajka!
Bastian Strzygoń.
Dziękuję! Gerard,
Co ty gadasz!
Powtórz, bo nie usłyszałam! Zostaw mnie!
Zostaw mnie, rzeczy swoje zbieram!
To jest najgorszy moment…
Przepraszam Was.
Ja nic nie wiedziałam.
Nie no, Dorota, przestań, weź!
Czekaj, chwila, muszę kończyć.
Słucham was.
Ma pani siostrę?
- A co was to interesuje? - Moja ma dzisiaj urodziny.
Przyjechałem specjalnie ze Szczecina, żeby ją przytulić.
Taki kawał drogi żeście zrobili dla siostry, tak?
Kocha niespodzianki.
Tylko, kurczę… nie wiem, w którym pokoju się zatrzymała.
- Wszystkiego najlepszego! - Co to za okazja?
Spotkanie z twoim ulubionym przyjacielem.
Milutko tu masz!
Prawie jak w Edynburgu!
Bardzo śmieszne!
No, słucham.
Zamordowano studentkę Wydziału Architektury w Katowicach.
Bastian, błagam cię… Powiedz, że nie będziesz o tym pisał.
Spokojnie! Mam ważniejsze tematy.
Tylko błagam cię, zamówmy chińszczyznę, co?
Ja stawiam!
Tylko… chwilowo na twój koszt.
Dobra, ale wyjazd z tym krzakiem.
Norman Pionek miał tylko 19 lat, jak go aresztowali, wiesz?
- A ile kobiet w sumie zamordował? - Cztery.
Pierwsza, Barbara Gawlik, 23 lata,
zamordowana tak samo, jak twoja studentka.
Druga, Mirosława Engel, miała 13-letnią córkę, jak ją zamordował.
Zresztą, zamierzam ją poznać, jak tu jestem.
Trzecia, Sabina Szyndzielarz, w trzecim miesiącu ciąży była.
A czwartą zamordował swoją matkę. Chory pojeb!
Naprawdę pozwolą ci się z nim spotkać?
Nie doceniasz mnie? Już pogadałem z kim trzeba!
Pionek się zgodził, czekam na zielone z więzienia, uda się!
Poszwendam się po Śląsku, powdycham sobie smog…
Będzie zajebiście!
Wow! Ale na hotel cię nie stać.
- Co ty, już mnie wyrzucasz? - Bastian…
Jedna noc.
Na początku każdy tak mówi!
Śpisz na podłodze, nie chrapiesz, i opuszczasz deskę w kiblu!
Też cię kocham!
Jesteś pewna, że właściwie trafiłaś?
Przyszłam napić się herbaty, bo zimno.
W okolicy zaginęła dziewczyna.
Dwa dni temu.
Była pani wtedy w pracy?
Zawsze tu jestem.
Pilnuję biznesu.
Była tutaj wtedy?
Ładna… Ale nie kojarzę.
Widziałaś ile tu osób? Tak jest codziennie.
A mogę zobaczyć monitoring?
Nie mam czego tu pilnować…
Long island.
Często tu bywasz?
Czasami.
A widziałeś ją kiedyś?
Nie.
Zapraszam.
Jem i piję za swoje.
- Gdzie kibelek? - Do końca, prosto i na lewo.
Koedukacyjny!
- No? - Nie uwierzysz kto u mnie był.
Policjantka w ciąży.
- Co mnie to obchodzi? - Pytała o Miśkę.
- I co jej powiedziałaś? - Gówno!
Gerard, jesteś mi winien przysługę!
Słyszała pani o zabójstwie studentki w Parku Śląskim?
Zabójstwo?
Przypomina zabójstwo Wampira z Szombierek.
- Pamięta pani tę historię? - Jak można nie pamiętać takiego potwora?
Wie pani, że Pionek ma za chwilę wyjść z więzienia?
Nie.
Pierunie! Jak to państwo ma działać, jak takiego mordercę puszczają?
Daj, synek, spokój!
Dzięki!
Słyszał pan, że Pionek ma wyjść z więzienia?
- A kto cię nasłał, synek? - Jestem niezależnym dziennikarzem.
Wszystko wymyślą, żeby tylko ludzie się bali.
Bo jak się boją, to lepiej nimi sterować.
- I tyle wystarczy! - A ma pan dzieci?
- Nie mam. - To ty, chłopie, niczego nie zrozumiesz.
Kiedy on zabijał, to my się baliśmy z domu wychodzić.
Ja mam dwie córki i wnuczka. Ja chcę spać spokojnie!
Wreszcie kupiłam fajne mięso na rolady.
Będę robić kluski i modrą kapustę na niedzielę.
- A gdzie to kupiłaś? - A w tamtym mięsnym.
- A ty co gotujesz na niedzielę? - Ja to odmrożę pizzę.
Nie gadaj! Mój by tego nie jadł.
Drogie panie, przepraszam, że przeszkadzam…
Taka delikatna sprawa…
Podobno gdzieś tu w okolicy mieszkała ofiara tego mordercy…
Wampira.
- No i co z tego? - Wiedzą panie gdzie?
Może i wiemy…
Sandra, pomóż mi!
Dobry!
Do jasnej cholery, nie doniosę!
No i co? Mówiłam przecież!
- Przepraszam, może ja pomogę? - My się znamy?
Nie. Jestem niezależnym dziennikarzem, chciałem porozmawiać o pani mamie.
Posprzątaj to.
Ja nie mam panu nic do powiedzenia.
Rozumie pan?
Idziemy.
Idziemy!
Kto to był?
Mamy.
Mamy wyniki sekcji.
Michalina Badura zginęła w nocy między drugą a czwartą.
Z jej pochwy zabezpieczono spermę. Ślady otarcia wskazują na gwałt.
Analiza krwi wykazała, że w chwili śmierci była ostro naćpana.
- Co z narzędziem zbrodni? - Szukam.
A wiadomo już, co robiła wcześniej?
W noc morderstwa była na imprezie z pracy.
Wyszła około 22.
Miała staż w biurze Keller Vision, tego architekta.
Wczoraj z nim rozmawiałam, z jego synem. Gustawem czy…
Gerardem Kellerem. Studiowali razem.
- No i co? - Nie powiedział mi nic ciekawego,
oprócz tego, że Michalina była fajną dziewczyną.
Trzeba się dowiedzieć, co robiła
od wyjścia z imprezy firmowej do momentu zabójstwa.
Trzeba się przyjechać tam, gdzie był bankiet
i poszukać jakichś świadków.
Ernest!
A wykaz logowania komórki jest?
Czekamy.
Soboń…!
Nudzi mi się!
Idę!
Pamiętasz mnie?
Tak. Przepraszam, nie słyszałam.
Można?
Dlaczego nam nie powiedziałaś, że mieszkałyście razem?
Nie wiem, nie sądziłam, że to ważne.
Od dawna?
Od pierwszego roku. Nie dogadywała się ze starymi.
Dlatego ćpała?
Twoja koleżanka miała we krwi całą tablicę Mendelejewa.
Ty razem z nią imprezowałaś?
Ja już się w to nie bawię.
No wiadomo.
- Od kogo kupowała narkotyki? - Nie wiem.
Przecież była twoją najlepszą przyjaciółką…
Nie zależy ci na złapaniu zabójcy?
Nie wiem, skąd Miśka to brała. Wiedziała, że mnie wpienia ćpanie.
- Jej życie, jej sprawa. - Dużo tego brała?
Miała jakiś konkretny powód?
Lubiła się czasem odciąć, i tyle.
A gdzie? I z kim?
Nie zwierzała mi się.
Twoja koleżanka przed śmiercią została zgwałcona.
Miała chłopaka, narzeczonego…?
Chodziła swoimi ścieżkami.
Nie spotykała się z nikim na stałe.
Jak na przyjaciółkę, to ty strasznie mało o niej wiesz.
To jest laptop Miśki czy twój?
Jej.
A gdzie Miśka spała?
No, jakoś żeśmy się tu mieściły.
- Won, powiedziałam! - Wnuczkę chciałem zobaczyć!
Prosiłam cię, żebyś tu nie przychodził pijany!
- Zapomniałaś, że to mój dom? - Ja już cię spłaciłam!
Gacha nowego sprowadzasz!
- Kurwa… - Dziadek!
- Nie! - Przestań!
Dziadek!
Przestań!
Won! Bo policję na ciebie zawołam!
Sandra! Pomóż dziadkowi!
- Z wolnego wybiegu? - Mhm.
Musi ci bardzo zależeć.
Po coś tu przylazł?
Jeśli chcesz, to mogę przyjść kiedy indziej.
Tylko musisz mi powiedzieć kiedy i gdzie.
I tak potłuczone.
A dla jakiej redakcji pracujesz?
Mam internetowy kanał.
Naga prawda.
Bastian Strzygoń.
No i…?
Przygotowuję się do wywiadu z Pionkiem.
Pomyślałem, że może jest coś, o co…
chciałabyś, żebym go zapytał w twoim imieniu.
Wyjebuj stąd.
I nie wracaj.
/ćwiczy angielski/ In a tent…
In a tent. It's raining,
and my leg is getting wet.
Getting wet…
Aha.
Masz coś do jedzenia?
Mamy lokalizację komórki Miśki z BTS-ów.
Około 23.30 była w centrum, koło ulicy Ceglanej…
Potem jej komórka zaczęła się szybko przemieszczać,
jakby jechała na motorze.
Około 23:50 była w Parku Śląskim.
No, a potem sygnał z komórki się urywa.
- Zgadnij, kto jeździ na motorze. - Gerard Keller.
Trzeba sprawdzić, czy na trasie przyjazdu jest monitoring.
Już to zrobiłem.
Kurwa!
A mówił, że nie widział Miśki w noc zabójstwa.
Zapomniał chłop.
Słabo wychodzę na zdjęciach.
Nie wiesz, gdzie reszta grupy?
Nikt nie ma teraz głowy do nauki.
Dlatego pomyślałam, że zajęcia w plenerze
to może być dobry pomysł.
Słuchaj, ja myślę, że to bardzo dobry pomysł.
Mamy teraz trochę czasu, może…
mógłbym ci pokazać tę ładniejszą twarz Śląska.
Może ktoś jeszcze przyjdzie.
Ja jestem.
No, dawaj!
Chodź.
No chodź!
Voilà!
Tutaj zrobiłem to zdjęcie, przy którym się poznaliśmy.
Już wiem kim jest Pionek.
I musimy pogadać o…
- Wiesz… - Nie, nie musimy.
Nie…
Nie.
Teraz ty! Dawaj!
- Majewski, wychowawca. - Bastian Strzygoń.
Zapraszam.
Pionek jest niebezpieczny?
Nie rzuci się na Pana, nie będzie miał ukrytej żyletki…
W więzieniu przestępcy seksualni mają bardzo ciężko,
a on jakoś przetrwał tu prawie ćwierć wieku.
- Jest na swój sposób bardzo inteligentny. - Manipuluje ludźmi?
Czasami mi się wydaje, że przez te wszystkie lata
on dowiedział się o mnie więcej, niż ja o nim.
A co teraz z nim będzie, jak wyjdzie na wolność?
- W ogóle… wypuścicie go? - Mówi Pan o ustawie o bestiach?
Chciałbym wierzyć, że seryjnych morderców można resocjalizować,
ale ja nie mam pojęcia, co on zrobi tam, za murami.
A przez te 25 lat ktoś go w ogóle odwiedzał?
Nikt. Miał tylko matkę.
Pierwszy raz zgodził się na odwiedziny dziennikarza.
Sam jestem ciekawy, co Panu powie.
Napisy: Adam Faszcza
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.