All language subtitles for Dangerous Men 2005

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic Download
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified) Download
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian Download
cs Czech
da Danish
en English Download
eo Esperanto
et Estonian Download
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French Download
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian Download
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal) Download
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian Download
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali Download
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Film Johna Rada

DANGEROUS MEN

Scenariusz John Rad

Producent John Rad

Muzyka John Rad

Producent wykonawczy John Rad

Reżyseria John Rad

Wiem, że chcesz się ostro zabawić, skarbie.

Uwielbiam to.

Szczęśliwej rocznicy, kochanie.

Dziękuję, skarbie... Jest piękny!

Kocham cię.

Kocham cię tak bardzo.

Chciałbym ci tyle powiedzieć, że... Nie jestem w stanie się wysłowić...

Boję się, że słowa utkną mi w gardle, że głupio zabrzmię...

Jakbym był słaby, głupi, czy jeszcze gorzej...

Kocham cię tak bardzo, Mina że czasem się tego boję.

Jesteś pierwszą osobą którą prawdziwie pokochałem.

Za nas.

Ty dupku, okradasz mój sklep! Stul ryj!

Spuszczę ci wpierdol!

Sama się o to prosiłaś, suko!

Stój tak i nie odzywaj się przez kolejne dziesięć minut! Będę na zewnątrz, jak mnie nie posłuchasz, to skończysz jak ona!

Ani drgnij. Stój! Policja!

Trzymaj ręce na głowie. Wstajemy, powolutku.

Powoli.

Ręce na głowie.

Możesz opuścić ręce.

Daniel! Wejdź, proszę. Cześć, Mina. Są dla ciebie.

Dziękuję ci, są piękne!

Dobry wieczór. Witaj Danielu.

Daniel i ja chcemy ci coś powiedzieć.

Chcemy się zaręczyć.

Liczymy na twoje błogosławieństwo...

I chcemy wiedzieć, czy się zgadzasz.

Daniel, zostanę do końca konwencji. Mam przemowę w piątek.

Wrócę pod koniec tygodnia albo na początku kolejnego.

Zbliża mi się urlop, wydział będzie musiał obyć się beze mnie.

Wykorzystajmy ten czas, żeby zacząć przygotowania do waszego ślubu.

A tak w ogóle...gratulacje.

Dokonałeś dobrego wyboru. Przepadam za Miną.

Bezpiecznego powrotu...zobaczymy się wkróce.

Jasne. Do zobaczenia, mój ulubiony bracie.

Spójrz tam, na ocean. Czyż nie jest piękny? Zgadza się.

A wiesz co jest od niego piękniejsze?

Nie wiem, więc lepiej sam mi powiedz.

Ty jesteś!

Patrzcie państwo.

Scooter, narzekasz przez cały dzień...

"Nudzi mi się, zabawmy się, chcę się rozerwać". I tak dalej.

Popatrz tam, kolego. Chyba ci się poszczęściło.

Patrz, stary, idą. Będą tędy przechodzić.

Mówiłem ci. To jedyna droga.

Co jak co, masz rację.

Hej, koleś!

Może podzielisz się swoją panienką?

Podoba mi się! Hej, skarbie!

Nie wolisz prawdziwego faceta?

Ten pedziowaty lamus nie będzie miał nic przeciwko.

Chodź z nami pobaraszkować, poprawimy ci humor.

Dobra, starczy tego!

Wsiadajcie na swoje motocykle i zjeżdżajcie stąd.

Słyszałeś?

Powiedziała nam, żebyśmy zjeżdżali!

Laseczko...my nie żartujemy.

Tak jest... Mówimy poważnie, śmiertelnie poważnie.

Słuchajcie, gnojki! Zostawcie nas, albo wam karki przetrącę!

Chodź stary, spadamy.

Zabierajmy się stąd.

Ty zajmij się twardzielem a ja pobawię się z jego suczką.

A potem ty ją weźmiesz.

To mi się podoba!

Idziemy.

Pośpieszmy się Daniel, nie chcę kłopotów. Nie panikuj i nie szarp mnie za ramię.

Boję się! Nie uciekniemy.

Siemasz, szczawiu! Dawaj, przetrąć nam karki!

Spróbuj, połam nam wszystkie kości!

Czemu nie. Mam tutaj kość, za którą może mnie złapać!

Zjeżdżajcie stąd i zostawcie nas w spokoju!

Hej suczko...podobasz mi się, jak się boisz.

Nie!

Nie!

Nie!

Nie!

Suka!

Ty skurwielu!

O kurna!

Stary, dawaj... Nie umieraj, stary! No, dawaj...

Ty dupku!

Masz szczęście, że zdechłeś!

To był mój jedyny przyjaciel!

Ej!

Ej, ty! Stój!

Słuchaj, tygrysie...

Zabierz mnie ze sobą. Co z tobą, odbiło ci?

Nie żartuję.

Jestem wolna!

Pozbyliście się tego frajera.

Co chcesz zrobić? Mam ochotę na prawdziwego faceta...poczekaj!

Idę z tobą.

To razem 30 dolarów, płatne z góry. Ma się rozumieć.

Trzymaj.

Nie hałasujcie, dobrze?

Jasne.

Jest tu gdzie zjeść?

Jasne. Mamy restaurację w hotelu.

Dzięki.

Przedzwoń do naszego pokoju o piątej rano. Wyjeżdżamy wcześnie.

Dobranoc.

Proszę.

Dziękuję.

Tutaj macie piwo i napoje.

Wiesz co, tygrysku?

Naprawdę na ciebię lecę. A żebyś wiedziała, ty też mnie kręcisz!

Przepraszam, to przez nieuwagę.

Nie przejmuj się, to nic takiego.

To co robimy? Rozbierz się dla mnie.

Najpierw wezmę prysznic.

Poczekaj na mnie. Zajmie mi tylko chwilkę.

Słodka jak ciastko.

Dzięki, dziecinko.

To rozumiem!

Gdy do ciebie podejdę, chcę...

Żebyś delikatnie masował moje kolana.

I żebyś jednocześnie...

Lizał mój pępek.

No chodź, wskakuj do łóżka.

Pamiętaj.

Najpierw kolana, potem pępek.

Ło matko.

Ty gnoju!

Zabiję cię!

Ty skurwielu!

Myślałeś, że nie ukaram cię za zabicie najważniejszej osoby w moim życiu?

Myliłeś się!

Śmiertelny błąd.

Czas wybić męty takie jak ty!

Nie będę się liczyć z konsekwencjami!

Donna, możesz tu podejść?

Możesz obudzić gości w pokoju 110? Nie możesz do nich zadzwonić?

Dzwoniłem już kilka razy, nie odbierają. Musisz pójść. Ok, się robi.

O boże, nie!

Dobrze, tak zrobię.

MIAU! Mina!

Może zabierzemy ich ze sobą...

Pozwólcie, że ugotuję dla nas kolację.

Będę dumny, mogąc mieć ciebie za syna.

Tak...

Dlaczego miałbym tego nie wykorzystać?

To dar od boga dla uciemiężonego męża!

O boże! Nie!

Tak! Zabawimy się!

Powiedziałeś mi, że masz kochającą żonę i rodzinę, dlaczego to robisz?!

Miałam cię za porządnego człowieka!

Nie powołuj się na moją rodzinę!

Będzie łatwiej jeśli nie będziesz się opierać!

Rozbieraj się!

Spokojnie, nabieram cię.

Lubię starszych mężczyzn.

Może to ty się pierwszy rozbierzesz, przystojniaku?

Możemy zamienimy się miejscami żeby kierownica nam nie przeszkadzała?

Chodź na moją stroną.

Znasz się na rzeczy.

Wiem, jak obchodzić się z facetami.

Chyba nie zamierzasz do mnie celować podczas gdy będziemy to robić?

Oczywiście, że nie.

Zabieraj łapska!

Bo ci go odetnę!

Odetnę i będę patrzeć jak umierasz powoli i w męczarniach!

Proszę...

Popełniłem błąd.

Zasługuję na to...

Miej litość, mam rodzinę...

Nie osierocaj moich dzieci...

Zamknij się!

Ani słowa więcej!

Rozumiem. Ani jednego!

A teraz...

Otwórz drzwi.

Jedną ręką!

Wysiadaj!

Już dobrze. Powoli.

Wysiadam.

Ostrożnie.

Żadnych fałszywych ruchów! Proszę, nie...

Proszę, zrobię co chcesz!

Słuchaj mnie, draniu!

Ściągaj bokserki!

Ściągać...bokserki?

Nie będę się powtarzać!

Uciekaj! Szybko!

Miało być szybko!

Ej! Nie zabieraj mi samochodu!

Co teraz?! Co ja mam zrobić?!

Wracaj z moim samochodem, suko!

O boże, co ja teraz zrobię?!

Popatrz co zrobiłeś, ty idioto!

Wracaj tutaj, ty...

Jestem nagi jak jakiś dzikus w dżungli... Co ja mam teraz zrobić...

Co ze mnie za idiota...

Tego chciałeś? Jak teraz z tego wyjdziesz?

To wszystko twoja wina!

Powinna była cię odciąć!

Ja oszalałem, ty oszalałeś, on oszalał ona oszalała, wszyscy oszaleli...

Nic tu nie ma, jedyne co zostaje to tańczyć!

Nie mogę w to uwierzyć!

Nie mogę...

Danny!

Nic tutaj nie ma...

Tylko gęstwiny drapiących i kłujących...

O boże!

Droga! Dzięki bogu!

Żałosny...

Co ja teraz zrobię?

Jak ja się pokażę ludziom, jak znajdę pomoc?

Zakryję się krzakiem.

Żona miała rację.

Mam słomiany zapał.

Niby takie niewiniątko...

A wykiwała mnie.

Może po prostu jestem głupcem.

Co ja teraz powiem rodzinie? Co powiem ludziom, którzy mnie znajdą?

Że niby ktoś ukradł moje ubrania? Nikt mi nie uwierzy.

Cóż...

A gdybym powiedział...

Że zdesperowana kobieta chciała mnie zgwałcić...

Przystawiła mi pistolet do skroni... Kazała się rozebrać...

Ale udało mi się uciec!...

A może powiem...

Że straciłem je przez hazard?

A co mi tam, ważne żebym znalazł pomoc i wyszedł bez szwanku.

Nie wierzę! Samochód!

Poczekajcie!

Pomóżcie... Trzymaj koleś, podetrzyj sobie tyłek!

Ubierz się w to! Jedźcie stąd!

Dla kogo się rozebrałeś?!

Koleś pewnie robił to z tym krzakiem!

Nie znęcajcie się, jedźcie dalej!

Tatusiu...

Wiem, że nie muszę mówić, jak bardzo cię kocham...

Nie musisz.

Kocham cię tak bardzo.

Jeżeli ty też mnie kochasz...

Pozwól mi odejść.

Pozwól mi pójść tam, dokąd prowadzi mnie życie.

To jest twoja książeczka oszczędnościowa.

Weź ją, będzie ci potrzebna.

Kocham cię, tato.

Bardzo cię kocham.

Dbaj o siebie, żegnaj. Żegnaj.

Poświęcam tej sprawie cały mój czas.

Póki co dowody są marne.

Wiesz, jak to jest na ulicy... Nikt nic nie widział.

Skupiam poszukiwania na Minie.

To daje nam najlepsze szanse.

Dobry wieczór, panienko. W czym mogę pomóc?

Chcę wynająć samochód.

Świetnie.

Proszę wypełnić i podpisać ten dokument.

Proszę.

Skarbie...to mój ostatni dzień wakacji.

Widzieliśmy się raz.

Kocham cię, ale wiesz jaka jest praca gliniarza...

Nie mogę wziąć sobie wolnego.

Skarbie...jeżeli mnie kochasz, to znajdziesz czas.

Chcę ciebie dzisiaj. Na wyłączność.

Jesteś z policji, tak?

Nie jestem!

Jestem Susan. A ja jestem Mina.

Co mogę dla ciebie zrobić? Chciałam...

Czy mogę cie wynająć na jakiś czas?

Jeżeli mi płacisz to nie robi mi różnicy czy jesteś facetem, czy kobietą.

Ładne mieszkanie. Dziękuję.

Dlaczego się rozbierasz?

A nie chcesz tego?

Nie, ja tylko chciałam...

Ach, już wiem, o co chi chodzi.

Możesz zdjąć spodnie.

O czym ty do cholery gadasz?!

Po co mnie tu przywiozłaś?

To była zła decyzja, jesteś nienormalna!

To nie ja jestem nienormalna.

Chciałam tylko porozmawiać!

O cholera... Czemu nie powiedziałaś od razu?

Nie dałaś mi dojść do słowa!

Tak mi głupio...

Nie zrozumiałyśmy się.

No więc? O czym chcesz porozmawiać?

Chcę cię zapytać o twoją pracę.

Chcę pracować... jako dziewczyna do towarzystwa.

Ale nie wiem, jak się za to zabrać. Myślałam, że możesz mi pomóc.

Powiedz mi wszystko, co wiesz. Chcę wiedzieć, jak pracujecie.

Rozumiem, czego chcesz, ale to bardzo nietypowe...

Szczerzę cię proszę...

Chcę wiedzieć wszystko o tym zawodzie.

Jakie wiąże się z tym ryzyko...

Chcę wiedzieć, które ulice uważacie za niebezpieczne.

Kto stanowi dla was największe zagrożenie?

Policja?

Klienci?

Dilerzy?

Czego się obawiacie?

Jakich miejsc unikacie?

Ryzyko?

Niebezpieczne ulice?

Klienci? Dilerzy? Alfonsi?

Czego się obawiam? Co może mi się przydarzyć?

W dowolnym miejscu!

Każdy nieznajomy, każda sytuacja.

Zawsze obawiam się śmierci.

Zawsze i wszędzie.

Proszę...

Chcę wrócić do domu.

Rozumiem, szefie. On jest tutaj.

Dobrze, ok.

Rozumiem, porozmawiamy później.

Przeszukaliśmy dom Miny. Znaleźliśmy kilka rzeczy...

Zdjęcia, książeczkę oszczędnościową...

Ale nie wiedzie, gdzie jest?

Nie, ale...

Ale?

Od teraz będę pracować jako dziewczyna do towarzystwa.

Ale nie będę robić tego, co one.

Prawdziwa Mina ma inną misję do wykonania.

To dla ciebie.

Zrobiłam to sama, z muszelek.

Piękne.

Dziękuję.

Najgorszy moment, żeby skończyło się paliwo.

Hej, słuchaj...

Skończyło mi się paliwo, chcę kupić więcej na stacji, możesz mnie podrzucić?

Dlaczego tutaj skręciłeś? Zamknij się!

Dlaczego tu jesteśmy? Bądź tak miła i ułatw to nam obojgu.

Pofiglujemy trochę a potem zawiozę cię tam, gdzie zechcesz.

Nie mam zamiaru zrobić tego, co chcesz...

Jesteś pewien, że to dobra decyzja?

Tak, jestem.

Jesteś pewien, że tego chcesz?

Całkowicie.

Tak, tak...rozumiem. Jasne.

Nie przejmuj się, potrzebujesz urlopu.

David?

Chcesz mi powiedzieć, że chcesz prowadzić śledztwo w sprawie śmierci twojego brata?

Nie możesz tego robić.

Nie powinieneś.

Jesteś spokrewniony z ofiarą.

Nie prowadzę tej sprawy. To żadna odpowiedź.

Mój brat został zamordowany. Jego narzeczona zaginęła.

Czego ode mnie oczekujesz, żebym siedział na tyłku?

David, ja wiem, że to dla ciebie trudne... Ale nie powinieneś się w to mieszać.

Nie myślisz obiektywnie.

Ryzykujesz zarówno dobro śledztwa jak i swoje bezpieczeństwo, rozumiesz?

David!

Słyszysz mnie?

Tak...do usłyszenia.

"Morderca-włóczęga poszukiwany na terenie całego stanu."

Odnotowano podobne morderstwa w wielu miastach.

FBI i policja są wdzięczne za jakiekolwiek informacje pomocne w pochwyceniu mordercy.

Istnieje podobieństwo pomiędzy morderstwami dokonanymi w różnych miastach.

Powtarzają się okoliczności i sposób, w jaki morderca zabija swoje ofiary.

Policja podejrzewa, że sprawca działa w pojedynkę...

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że mordercą jest kobieta.

A teraz...

O boże!

Policja jest coraz bliżej to może być kwestia dni!

Oględziny miejsca zbrodni wskazują, że Mina była z Danielem, kiedy został zaatakowany.

Byli tam też dwaj motocykliści.

Mamy informację o pobycie Miny w motelu, razem z jednym motocyklistą.

Podobno byli tam razem, jako para. Nie wiemy, czy została do tego zmuszona.

Ten motocyklista został odnaleziony martwy w pokoju.

Rozmawiałem z właścicielem motelu.

Myślał, że Mina i harleyowiec są parą.

Wiem, jacy są harleyowcy. Jeżeli Mina go zabiła, to w samoobronie.

Nie mamy podstaw by sądzić, że to Mina stoi za serią zabójstw.

Cóż...obyś miał rację.

Ale dość tej gadki... Im dłużej tu siedzę, tym mniej zostaje mi urlopu.

Tobie odpoczynek przyda się jeszcze bardziej, niż mi.

Pomykaj stąd.

David...

Nie szukaj harleyowców. Nie pakuj się w niepotrzebne kłopoty.

Proszę.

Reszta dla ciebie.

Jeszcze jedno.

Trzymaj.

Nie wydawaj reszty.

Zamówiłeś dwa piwa a wydałeś 200 dolarów. O co chodzi?

Znasz go?

Odbiło ci?

Widzisz tych kolesi? Jak zobaczą cię z tym zdjęciem, to zabiją cię na miejscu.

Czyli, że go znałeś.

Znam tylko jego imię - Lou. Zabili go na plaży.

Harleyowcy nie popuszczą nikomu, kto zabił jednego z nich.

Często tu bywają?

Przyjeżdżają codziennie.

Wiesz coś więcej o Lou? Czy miał rodzinę?

Syna. Jeszcze gorszego bydlaka. Ma ksywkę Czarny Pieprz.

Rozprowadza narkotyki i powiadają, że zabił więcej ludzi niż wojna w Wietnamie.

Sprawdź tę sunię, stary... Jest niezła.

Zaklepuję ją.

Jasne, brachu! Bierz ją w obroty.

Dobra dupeczka, stary.

OSTRA SUNIA!

Nie uciekaj ode mnie. Puść mnie!

Ty suko, twarz ci obiję!

Idę wziąć tę sukę na warsztat!

Wiesz, gdzie mieszka?

Ten osiłek, co poszedł za dziewczyną... On wie.

Możesz mi powiedzieć, jak się nazywasz... Żebym mógł przyjść na twój pogrzeb?

Clint.

Clint Eastwood.

Aha, jak dla mnie to jesteś Clint Szajbus.

Nie pierdol bzdur!

Wyczuwam gliniarzy na kilometr... Kto to był?!

Mówiłem ci Paul, to tylko klient. Skąd mam wiedzieć, kim jest?

Nie! Chodź no tu!

Chodź bliżej!

No już...przestań!

Chodź tu!

Bliżej!

Nie!

Nie!

Jesteś cała? Podwieźć cię gdzieś?

Dzięki...

Dziękuję, uratowałeś mnie.

Mam na imię Sharon. A ja David.

Yo, gdzie cię wyjebało, Dutch?

A, tam jesteś jebako!

Ej Dutch, kto ci to... Dutch, co ci jest, kto cię tak urządził...

No już, Dutch... Wstawaj!

Dutch, chłopie... Nic ci nie jest?

Komendant Davis.

Mamy duży problem.

Nic nowego.

Chodzi o Davida...myślę, że działa na własną rękę. I może zrobić coś głupiego.

Najpierw jego brat zostaje zamordowany a potem znika Mina...

Ostrzegałem go, żeby trzymał się od tego z daleka!

Cholera...nie dziwię mu się.

To urodzony gliniarz.

Śledźcie go.

To nic nie da. David wywącha nas szybciej niż ogar wyczuwa królika.

Nasza najlepsza szansa to podłożenie mu pluskwy w samochodzie i kaburze od pistoletu.

Dobra, zróbcie tak.

No, no, no...

Co my tu mamy?

To na czym skończyliśmy?

Ostatnim razem nieźle oberwałeś, jesteś na tyle głupi, żeby znowu próbować?!

Puść mnie, ty skurwielu!

Puść!

Nie!

Zabieraj...puszczaj...

No dalej...

Nie!

Nie!

Zabieraj...kurwa... Nie!

No już! Że też musiał się zaklinować...

Ej, obdartusie!

Nie rozpędzaj się!

Sharon, proszę, podaj mi linę!

Ale...mogę ci pomóc! Nie, daj mi tylko linę!

Miałeś rację co do kamizelki kuloodpornej...

Zadziałała, tak jak mówiłeś...

Byłaś świetna.

Wiem o tym. Mamy pełne ręce roboty.

Ubierz się normalnie.

Już dobrze...idę.

Ubieram się.

Co tu się dzieje, do cholery? Gdzie ty mnie, kurwa, wleczesz?

Ja tu wydaję rozkazy!

Wsiadaj do samochodu!

To dobry moment, żebyś pojechała do domu.

Jeszcze się zobaczymy.

Na pewno? Nie chcesz, żebym z tobą pojechała?

Jestem pewien. Jedź ostrożnie.

Dobrze... Do szybkiego zobaczenia.

Spotkamy się jeszcze.

Do reszty cię pojebało?! Przecież to porwanie!

Chcę tylko, żebyś odpowiedział na moje pytania.

Jeśli mi na nie odpowiesz, to nie zrobię ci krzywdy.

W przeciwnym wypadku, już po tobie.

Nie próbuj mnie straszyć, dupku...

Nie ze mną te numery.

Co jest tak zajebiście ważne, że musisz mnie wlec przez pół stanu?

Gdzie mieszka Czarny Pieprz?

Ludzie, którzy szukają Czarnego Pieprza kończą na cmentarzu, dupku.

Zaryzykuję.

No to jedziemy, dupku!

Chętnie zobaczę, jak wsadzają ci twoje odcięte jaja do gardła!

Tego możesz się spodziewać po Czarnym Pieprzu!

Macie dość dowodów przeciwko niej?

Tak, komendancie. Możemy działać.

Nie ucieknie nam.

Dobrze. Poinformujcie dziennikarzy i użyjcie wszelkich możliwych środków.

Rozumiem. Mamy wszystko co trzeba, nawet jej zdjęcia.

Tak jest. Moi ludzie przeszukują cały stan, użyliśmy nawet helikopterów.

Dobra robota. Dziękuję, szefie. Znajdziemy ją.

FBI i miejscowa policja będą wdzięczne za jakiekolwiek informacje, które pozwolą udaremnić kolejne morderstwa.

Istnieje duża szana, że mordercą jest kobieta.

Wyprowadziła nas na długi spacer.

Wiadomo, jakie ma zamiary?

A kto tam wie...mamy ją śledzić.

Dobrze znam tę dzielnicę, idę za nią.

Dobra. Ja obejdę ten blok i odetnę jej drogę od parkingu.

Jam jest policjant, jesteś aresztowana.

Jam jest policjant, jesteś aresztowana. POLICJANT Z POLICJI

Masz prawo zachować milczenie.

To tutaj, na wzgórzu. Tam znajdziesz Czornego Pieprza.

Łał.

Dzięki, Roohi... Widzimy się w klubie.

Okej.

Tak...

O tak...

Dalej...

Właśnie tak, skarbie...

Pocałuj mnie.

Całuj mnie całą.

O, tak.

Ej, Dutch!

Co tu się odpiernicza?

Zapytaj supermena.

Wysiadaj, jebako!

Jesteście otoczeni przez policję! Upuśćcie broń i połóżcie ręce na głowach!

Stój w miejscu!

Ani drgnij!

Masz prawo zachować milczenie.

Jeżeli nie wykorzystasz tego prawa, Wszystko co powiesz, może być użyte przeciwko tobie.

Masz prawo do adwokata a jeżeli cię na niego nie stać, zapewnimy ci adwokata z urzędu.

Szefie...gliniarze nas otoczyli!

Każ ekipie ich zatrzymać, za wszelką cenę!

No dobra, Pieprzu Czorny.

Wyłaź spod kołderki, upuść broń i podnieś ręce do góry!

Ale już!

Albo zrobisz to w tym momencie, albo wpakuję ci kulkę w łeb!

Do mnie mówisz?

Kołderka w dół.

Ale już!

Dobra jest...

Gdzie się podział Czorny Pieprz?!

Jest tutaj. W moim serduszku.

Zwiał nam!

Zakuj ją!

Ona nawet nie jest ubrana! A co to za różnica, zakuj ją!

Nie próbuj się opierać...

Dobra, już mam.

Masz prawo zachować milczenie.

Wszystko, co powiesz, może być użyte przeciwko tobie.

Masz prawo do adwokata podczas przesłuchania...

A jeżeli cię na niego nie stać, zapewnimy ci adwokata z urzędu.

Idziemy.

No już. Puście mnie!

Muszę ci coś powiedzieć...aresztowaliśmy Minę.

Nic jej nie jest?

Tak, jest bezpieczna.

Tam, komendancie! Toż to Czorny Pieprz!

Wilson!

Tak, komendancie? Zabierz ich stąd. Za kraty z nimi.

Wysiadaj!

Myślisz, że to takie łatwe?

No, dalej...

Dawaj.

Idziemy.

Tędy.

Dzięki bogu...żyjesz.

169, odbiór.

169 odbiór. Jam jest komendant.

Tak. Przyślijcie karetkę i helikopter na...

Ulicę Hidden Canyon, szybko!

169, odbiór. Jam jest komendant. Bez odbioru.

Stój, nie ruszaj się!

Dorwę cię, ty bydlaku!

Choćbym musiał przejść przez piekło!

Już ja cię dorwę, gnojku!

Kto tam?

Pytam cię, kim jesteś?!

Chyba jest ślepa... Ja to mam farta!

Nie ruszaj się, bydlaku!

Puszczaj ją!

Jam jest policjant.

Wstawaj z podłogi! Nie będę się powtarzał!

Wstawaj i założ ręce na głowę!

Ani drgnij.

Masz prawo zachować milczenie.

Jeżeli nie wykorzystasz tego prawa...

Wszystko co powiesz, może być użyte przeciwko tobie.

Napisy: Szymon K. "Najpierw kolana, potem pępek" kontakt: basilikjulep@gmail.com

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.