Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:12,581 --> 00:00:16,561
ODGŁOSY KROKÓW,
CHRZĘST ŻWIRU
2
00:01:03,001 --> 00:01:06,421
- Która godzina?
- Proszę mnie nie powstrzymywać!
3
00:01:06,881 --> 00:01:08,741
Nie, ja tylko chciałem...
4
00:01:09,221 --> 00:01:13,041
Może pan stąd odejść?
Potrzebuję chwili prywatności.
5
00:01:13,541 --> 00:01:16,601
Już się zbieram.
Tylko godzinkę chciałem prosić.
6
00:01:17,581 --> 00:01:19,261
15.10.
7
00:01:19,721 --> 00:01:22,281
Szlag by trafił!
Gdzie ten dzień się podział?
8
00:01:25,261 --> 00:01:27,261
- Chce pan winka?
- Nie.
9
00:01:29,321 --> 00:01:32,561
Nie mógłby pan tego świństwa
pić gdzie indziej?
10
00:01:34,261 --> 00:01:37,921
- Lepsze od francuskiego.
- Proszę?
11
00:01:38,421 --> 00:01:42,261
- Proszę me podchodzić, bo skoczę!
- Ale zabije się pan.
12
00:01:42,721 --> 00:01:45,561
- Taką mam koncepcję.
- Pieniążki pan stracił.
13
00:01:46,061 --> 00:01:48,901
Już dwóch w tym roku skakało.
14
00:01:49,381 --> 00:01:51,941
Sens straciłem, nie pieniążki.
15
00:01:52,401 --> 00:01:54,801
Czyli pieniążki pan ma?
16
00:01:55,881 --> 00:02:00,341
- Handel czy usługi?
- Produkcja Trzyma pan to w ręku
17
00:02:01,581 --> 00:02:04,901
- To chyba szło?
- Jeszcze jak!
18
00:02:38,941 --> 00:02:41,781
- Zdolna ta moja siostra, co?
- Bardzo.
19
00:02:42,981 --> 00:02:45,661
Firma się rozwija,
trzeba korzystać z życia.
20
00:02:46,141 --> 00:02:51,021
Powinniśmy kupić helikopterek,
a nie ciągle autem, jak hołota.
21
00:02:51,461 --> 00:02:53,301
Pokaż mi to jeszcze raz.
22
00:02:53,781 --> 00:02:58,101
Tylko dlaczego musieliśmy
po to jechać aż do Międzyzdrojów?
23
00:02:58,581 --> 00:03:03,261
A gdzie masz w Warszawie deptak,
żeby zostawić odcisk stopy życiowej?
24
00:03:03,741 --> 00:03:06,601
Coś po nas zostanie na wieczność.
25
00:03:07,621 --> 00:03:11,341
A do tego własny bodyguard.
26
00:03:12,941 --> 00:03:16,341
- Pan się nie gniewa, że tak mówię.
- Nie, nie.
27
00:03:17,301 --> 00:03:21,561
- I do wszystkiego człowiek sam...
- Sam? A kto mąci w mediach?
28
00:03:22,041 --> 00:03:25,821
Jeszcze parę wywiadów
i zostaniemy Firmą Roku.
29
00:03:26,601 --> 00:03:30,021
Myślałem,
że to przyznają za osiągnięcia.
30
00:03:30,501 --> 00:03:35,341
Chory jesteś? Bez public relations
to ci dziś nawet renty nie przyznają.
31
00:03:35,801 --> 00:03:37,941
DZWONEK KOMÓRKI
32
00:03:38,421 --> 00:03:41,601
Halo? Karolina? Halo!
33
00:03:42,621 --> 00:03:45,941
- Pola nie ma!
- Spokojnie, kochanie.
34
00:03:46,421 --> 00:03:49,921
- Muszę być pod telefonem.
- Nagrają ci się
35
00:03:50,421 --> 00:03:52,981
Kto?
Jeszcze nie mamy takiej pozycji.
36
00:03:53,461 --> 00:03:55,921
Ja to nawet wolę, jak nie dzwoni.
37
00:03:56,401 --> 00:03:59,701
Powrót do natury.
Można spokojnie porozmawiać.
38
00:04:00,181 --> 00:04:03,181
- Zwłaszcza że jest o czym.
- No to mów, Tomciu.
39
00:04:05,301 --> 00:04:08,381
- Wycofuję się
- To znaczy?
40
00:04:08,861 --> 00:04:11,541
- Wycofuję swoje udziały.
- Zwariowałeś?
41
00:04:12,021 --> 00:04:16,221
W biznesie interesowała mnie
faza kreacji, tworzenie ex nihilo.
42
00:04:16,701 --> 00:04:18,201
Tomek!
43
00:04:29,901 --> 00:04:32,941
- Panie Piotrku, coś się stało?
- Nie, nie.
44
00:04:33,981 --> 00:04:39,361
Mówiłem, żeby autem nie jeździć.
Pan Piotrek też źle znosi auto.
45
00:04:39,861 --> 00:04:44,021
Firma się rozwija, a tobie
parę groszy żal na helikopter.
46
00:04:44,481 --> 00:04:48,941
- Dzwonię po biznes taxi.
- Za 3 godziny będziemy na miejscu.
47
00:04:49,421 --> 00:04:51,641
Musimy uzgodnić podział majątku.
48
00:04:52,141 --> 00:04:55,961
- Co ty, Tomciu, pierdzielisz?
- Włiaśnie.
49
00:04:56,441 --> 00:04:59,181
Wychodzę z firmy,
koniec z biznesem.
50
00:04:59,661 --> 00:05:04,921
- Natalka, powiedz mu coś.
- Boże święty, z czego będziemy żyli?
51
00:05:05,421 --> 00:05:07,981
Wiesio nas spłaci
i będzie forsy dosyć.
52
00:05:08,461 --> 00:05:11,621
- Co znaczy "dosyć"?
- Co znaczy "Wesio spłaci"?
53
00:05:12,081 --> 00:05:14,621
33 procent akcji plus
33 procent Natalki.
54
00:05:15,081 --> 00:05:18,941
- Ja swoich nie wycofuję.
- Nie denerwuj się, damy sobie radę.
55
00:05:19,401 --> 00:05:22,221
Zacznę pisać książki
albo wrócę do filozofii.
56
00:05:22,701 --> 00:05:25,301
- Nie będę dziadować.
- Będziemy mieć czas dla siebie.
57
00:05:25,781 --> 00:05:28,621
Już teraz możemy pojechać
na agrowczasy.
58
00:05:29,081 --> 00:05:33,181
Przy obecnej wartości firmy jakiś
milion dolarów. Rozłożę ci na raty.
59
00:05:34,301 --> 00:05:36,621
Wstydziłbyś się
tak przy panu Piotrku.
60
00:05:37,101 --> 00:05:38,621
Jest pole!
61
00:05:39,561 --> 00:05:42,281
Karolinka? Pytanko drugie.
62
00:05:42,781 --> 00:05:47,301
W Poldrinku precyzyjnie określamy
profil idealnego konsumenta.
63
00:05:47,761 --> 00:05:52,621
Jest to mężczyzna lub kobieta
w wieku 14-80 lat, mieszkaniec
64
00:05:53,081 --> 00:05:57,661
miejscowości poniżej pięciu tysięcy,
nieczynny zawodowo. A co to?
65
00:06:01,981 --> 00:06:05,621
MĘŻCZYZNA: O, jedzie!
KOBIETA: Ale nie przejedzie!
66
00:06:23,541 --> 00:06:25,301
Dziadostwo.
67
00:06:25,961 --> 00:06:27,961
Protestują, mają prawo.
68
00:06:28,461 --> 00:06:33,621
We łbach im się przewraca. Esbecja
by ich w pół godziny rozpędziła.
69
00:06:34,081 --> 00:06:37,941
Przy tej liczebności,
góra w 14 minut.
70
00:06:38,421 --> 00:06:40,301
Ja muszę być w studio.
71
00:06:40,761 --> 00:06:43,781
Pan czyni swoją powinność,
panie Piotrku.
72
00:06:48,781 --> 00:06:50,641
Facet ma doświadczenie.
73
00:07:04,941 --> 00:07:08,561
Uwaga, wzywam wszystkich
do rozejścia!
74
00:07:09,301 --> 00:07:11,981
Sam się rozejdź, w kroku!
75
00:07:16,941 --> 00:07:20,301
Powtarzam:
to jest nielegalna demonstracja!
76
00:07:20,781 --> 00:07:23,021
Zostaw to, pachołku Brukseli!
77
00:07:28,621 --> 00:07:30,621
Puść go, jeden z drugim!
78
00:07:33,981 --> 00:07:37,301
Przemocą niczego nie rozwiążemy.
Negocjujmy.
79
00:07:37,781 --> 00:07:39,781
Żona ma za 3 godziny występ w TV.
80
00:07:41,941 --> 00:07:44,341
Ludzie, to jest ta zołza od pogody!
81
00:07:44,801 --> 00:07:47,981
- Deszcz miał być, tak?
- Kłamią jak z nut!
82
00:07:48,461 --> 00:07:51,301
Nie damy,
żeby nam się tutaj zalęgli!
83
00:07:51,781 --> 00:07:54,621
Precz ze schroniskiem
dla narkomanów!
84
00:07:55,101 --> 00:07:57,561
- Bandycka prywatyzacja?
- Ceny minimalne.
85
00:07:58,061 --> 00:08:00,621
Precz z cenami minimalnymi!
86
00:08:01,101 --> 00:08:02,941
Z kim ty chcesz negocjować?
87
00:08:03,421 --> 00:08:05,821
Umiecie tylko
żyć na cudzy rachunek.
88
00:08:06,301 --> 00:08:09,541
Człowiek przedsiębiorczy
jest w tym kraju gnębiony.
89
00:08:10,021 --> 00:08:11,701
My nieprzedsiębiorczy?
90
00:08:12,161 --> 00:08:15,821
Jakby nie sektor prywatny,
dawno już byście zdechli.
91
00:08:16,301 --> 00:08:20,541
Petycje to umiecie pisać, ale zrobić
coś na własne ryzyko to nie.
92
00:08:21,001 --> 00:08:24,501
Poczytaj sobie klasyka biznesu
Miltona Friedmana.
93
00:08:24,981 --> 00:08:28,821
"Każdy się rodzi
z jednakowymi szansami".
94
00:08:35,301 --> 00:08:38,301
SZYDERCZY ŚMIECH
95
00:08:39,281 --> 00:08:40,981
O, Boże.
96
00:08:42,541 --> 00:08:46,301
Panie Piotrku,
pan mi wyjmie telefon.
97
00:08:53,301 --> 00:08:56,301
Mówiłem, że autem to gówno,
a nie jazda.
98
00:08:57,281 --> 00:08:58,861
Natalka!
99
00:08:59,941 --> 00:09:02,101
Objazdem też zdążymy!
100
00:09:03,541 --> 00:09:05,081
Nie, nie.
101
00:09:12,281 --> 00:09:15,281
- Krawata pan nie zapomniał?
- Nie, nie.
102
00:09:16,301 --> 00:09:19,621
OKRZYKI PROTESTUJĄCYCH
103
00:10:00,301 --> 00:10:02,621
Jasna cholera, labirynt.
104
00:10:31,301 --> 00:10:33,921
PISK OPON
105
00:10:45,301 --> 00:10:48,601
Można się załamać,
ale po co od razu się zabijać?
106
00:10:49,101 --> 00:10:52,241
Szwagier wyklepie panu
za pół ceny, bez rachunku.
107
00:10:52,721 --> 00:10:54,961
- O czym pan mówi?
- Śladu nie będzie.
108
00:10:55,461 --> 00:10:58,301
Popełniłby pan samobójstwo
z powodu mercedesa?
109
00:10:58,761 --> 00:11:00,621
Nie wiem, mam malucha.
110
00:11:01,081 --> 00:11:05,621
Ale jak mi stara skasowała reflektor,
to płakałem jak dziecko.
111
00:11:06,101 --> 00:11:08,321
- Jaki z pana materialista!
- Ja?
112
00:11:09,301 --> 00:11:12,301
A pan dlaczego chce skakać
z pełnym portfelem?
113
00:11:12,761 --> 00:11:18,301
Jak panu już nie potrzeba, może pan
oddać biednym. Mnie, na przykład.
114
00:11:18,781 --> 00:11:20,621
Proszę bardzo.
115
00:11:25,761 --> 00:11:30,921
- Pieniądze to nie wszystko.
- Każdy bogaty tak mówi.
116
00:11:31,441 --> 00:11:34,261
Pan jest taki sam jak ci,
którzy mnie znaleźli.
117
00:11:46,281 --> 00:11:49,281
GWIZD POCIĄGU
118
00:11:55,281 --> 00:11:56,961
Już Kopernik?
119
00:11:57,621 --> 00:12:00,281
A skąd, pani Alu.
120
00:12:01,301 --> 00:12:03,301
Dopiero Szopen.
121
00:12:09,961 --> 00:12:13,961
O Jezu, ale sen miałem!
122
00:12:15,281 --> 00:12:18,621
Śniło mi się,
że miałem własny skup butelek.
123
00:12:19,281 --> 00:12:22,621
Aż ze Szczecina
przyjeżdżali oddawać.
124
00:12:23,101 --> 00:12:26,941
- Butelki trzeba oddać, apropo.
- Jeszcze ma zamknięte.
125
00:12:27,421 --> 00:12:29,301
Darmozjad pierdzielony.
126
00:12:29,761 --> 00:12:32,941
Za Gierka to tego nie było,
że zamknięte.
127
00:12:33,401 --> 00:12:37,281
Przychodziło się do geesu
i musieli otworzyć.
128
00:12:37,781 --> 00:12:40,941
A nie, że wolna sobota
albo za wcześnie.
129
00:12:41,401 --> 00:12:45,621
Co pan, panie Maślanka?
Za komuny tak frontem do klienta?
130
00:12:46,101 --> 00:12:50,321
Młody jesteś, Gołąbek, nie pamiętasz.
Mówię, jaka prawda jest.
131
00:12:51,601 --> 00:12:54,621
Dajcie spokój od rana z tą polityką.
132
00:12:55,081 --> 00:12:58,941
KASZLE
133
00:13:15,981 --> 00:13:19,621
Wilgoć, strażak dzisiaj nie zarobi.
134
00:13:21,301 --> 00:13:25,601
Mało ci pożarów?
Znowu chcesz do kryminału?
135
00:13:26,601 --> 00:13:30,961
Ja nie wiem, że wszyscy mówią,
że kryminał to coś najgorszego.
136
00:13:31,461 --> 00:13:33,981
Jest ping-pong, wideo jest...
137
00:13:34,461 --> 00:13:37,921
Są różne możliwości zainteresowania.
Nie to, co tutaj.
138
00:13:47,621 --> 00:13:49,941
PANI ALA POGWIZDUJE
139
00:13:53,541 --> 00:13:55,941
Potłuczona, psia mać!
140
00:13:56,921 --> 00:13:59,321
Boguś, co ty z tymi butelkami?
141
00:13:59,821 --> 00:14:03,301
Jakby u nas skup założyć,
to by był dopiero biznes.
142
00:14:05,961 --> 00:14:07,981
A co to za cholerstwo?
143
00:14:19,301 --> 00:14:22,621
Rzeźba, na handel ktoś wiózł.
144
00:14:23,101 --> 00:14:24,601
Co tu pisze?
145
00:14:25,101 --> 00:14:26,941
"Lider small biznesu".
146
00:14:27,421 --> 00:14:30,101
Jakby nie mogli napisać:
"Przodownik".
147
00:14:30,581 --> 00:14:32,981
Może jakiś święty, patron biznesu?
148
00:14:33,461 --> 00:14:35,281
Pan pokaże, panie Maślanka.
149
00:14:38,281 --> 00:14:40,301
Pozłacane, kurewstwo.
150
00:14:41,301 --> 00:14:44,981
PANI ALA POGWIZDUJE
151
00:14:49,941 --> 00:14:51,601
Paczcie na to.
152
00:14:52,101 --> 00:14:55,101
To ci, co robią naszego Platonka.
153
00:14:55,941 --> 00:14:58,261
A to jest ta babeczka z TV.
154
00:14:58,741 --> 00:15:00,981
Mądrze robi - na dwa fronty.
155
00:15:01,461 --> 00:15:05,981
Jak kapitalizm padnie, przerzuci się
na państwowe. Tak teraz trzeba.
156
00:15:06,461 --> 00:15:09,781
- Kapitalizm nie padnie.
- O komunie też tak mówili.
157
00:15:10,261 --> 00:15:12,101
Co wy znowu z tą polityką?
158
00:15:12,581 --> 00:15:15,661
Ty lepiej przeczytaj,
ile oni wyciągają na rękę.
159
00:15:19,981 --> 00:15:22,281
- No i co?
- Czekaj.
160
00:15:23,301 --> 00:15:29,621
"W zeszłym roku bilans firmy
zamknął się zyskiem 4 mln złotych".
161
00:15:30,081 --> 00:15:34,941
Cienko. Ja z rentą matki i kuroniówką
wyciągam piątkę na miesiąc.
162
00:15:35,421 --> 00:15:36,981
Puknij się w łeb!
163
00:15:37,461 --> 00:15:38,961
4 miliony nowych!
164
00:15:39,441 --> 00:15:43,301
- Jak, nowych?
- Dokładnie ci nie powiem.
165
00:15:43,781 --> 00:15:47,621
Ale sto tysięcy nowych
to jest stary miliard.
166
00:15:50,301 --> 00:15:53,921
Jezu... To ile to będzie?
167
00:16:02,941 --> 00:16:04,321
Paczcie!
168
00:16:18,301 --> 00:16:21,281
Nie ruszaj,
bo mu coś urwiesz w środku.
169
00:16:21,781 --> 00:16:22,921
I tak trup.
170
00:16:28,281 --> 00:16:30,541
Przecież to ten mądrala.
171
00:16:32,181 --> 00:16:33,981
W mię Ojca i Syna...
172
00:16:34,461 --> 00:16:38,961
Wieczne odpoczywanie racz mu dać,
Panie, a światłość wiekuista...
173
00:16:39,461 --> 00:16:42,961
Nie ma żadnego nieba.
Zlikwidowane jak nasz pegeer.
174
00:16:43,441 --> 00:16:45,701
Nie chcesz wierzyć, twoja sprawa.
175
00:16:46,161 --> 00:16:49,001
...a światłość wiekuista
niechaj mu świeci,
176
00:16:49,501 --> 00:16:51,981
niech odpoczywa w pokoju wiecznym.
177
00:16:52,461 --> 00:16:54,981
W imię Ojca i Syna,
i Ducha Świętego, amen.
178
00:16:56,941 --> 00:17:00,941
- Trzeba zgłosić na milicję.
- Po co, żeby nas ciągali?
179
00:17:01,401 --> 00:17:04,861
Jak tu leży od nocy,
to już oskubany i pójdzie na nas.
180
00:17:05,321 --> 00:17:07,421
To co robimy?
Jednak to człowiek.
181
00:17:12,341 --> 00:17:15,141
Boguś, nieboszczyka
będziesz okradał?
182
00:17:15,621 --> 00:17:19,441
Żeby Gołąbek, kryminalista,
to rozumiem, ale ty?
183
00:17:19,941 --> 00:17:23,541
- Co, Gołąbek? Nikogo nie okradłem.
- A kto mówi o okradywaniu?
184
00:17:24,021 --> 00:17:26,721
Szukam adresu,
żeby rodzinę zawiadomić.
185
00:17:29,541 --> 00:17:31,161
O, psia mać!
186
00:17:31,641 --> 00:17:33,741
- Pierwsi jesteśmy.
- Same setki.
187
00:17:34,301 --> 00:17:37,121
100... 200...
188
00:17:37,601 --> 00:17:39,301
- 300...
- Cała renta.
189
00:17:39,781 --> 00:17:41,921
400... 500...
190
00:17:42,421 --> 00:17:44,041
I kuroniówka.
191
00:17:45,301 --> 00:17:48,301
600... 700... 800... 1000...
192
00:17:48,781 --> 00:17:50,301
Jezu najsłodszy!
193
00:17:50,781 --> 00:17:54,921
1200...1300...1500.„
194
00:17:55,421 --> 00:17:57,621
Cały bank przy sobie nosił.
195
00:17:58,101 --> 00:18:00,621
- Ile to będzie na trzy?
- Po 500.
196
00:18:01,301 --> 00:18:04,601
- Od nieboszczyka?
- Nie, od rodziny.
197
00:18:05,081 --> 00:18:06,621
Za informacje.
198
00:18:07,281 --> 00:18:09,661
Że od rodziny? To co innego.
199
00:18:10,141 --> 00:18:12,941
Za informacje to co innego.
Takie czasy.
200
00:18:14,321 --> 00:18:16,981
- Żyje!
- Rozpozna nas w sądzie.
201
00:18:22,341 --> 00:18:27,321
- Nic, tylko trzeba mu zwrócić.
- Zawsze człowiekowi wiatr w oczy.
202
00:18:27,821 --> 00:18:31,341
W kieszeni 1500, to ile na koncie?
Ze 100 tysięcy!
203
00:18:31,801 --> 00:18:34,661
- Najmniej miliard!
- Na co oni wydają?
204
00:18:35,141 --> 00:18:36,981
To jest inne życie.
205
00:18:39,341 --> 00:18:43,001
Rusza się! Nic, tylko trzeba
zwrócić i przeprosić.
206
00:18:43,501 --> 00:18:46,981
Jest film, że dwóch znajduje rozbity
samolot z bogatym gościem.
207
00:18:47,461 --> 00:18:50,301
- "Szklana pułapka 2".
- Nie, "Pożegnanie z Afryką".
208
00:18:50,801 --> 00:18:53,321
- No i Porywają go za okup.
- W Ameryce?
209
00:18:53,821 --> 00:18:55,981
Tam to jest dopiero bandytyzm.
210
00:19:00,641 --> 00:19:05,621
A jakby go przechować, opatrzyć,
doglądnąć, czy nie ma nic złamane,
211
00:19:06,101 --> 00:19:09,281
i do rodziny z informacją?
Niech płacą, skurwysyny.
212
00:19:09,781 --> 00:19:12,021
- Okup?
- Za Opiekę
213
00:19:12,501 --> 00:19:15,321
Za opiekę to co innego.
Takie czasy.
214
00:19:15,821 --> 00:19:20,341
Ci dwaj założyli na łeb pończochy,
żeby ich nie rozpoznał w sądzie.
215
00:19:20,801 --> 00:19:22,941
Skąd ja ci teraz wezmę pończochy?
216
00:19:23,961 --> 00:19:27,281
Rajtuzy mogą być?
217
00:19:33,321 --> 00:19:37,321
- Nie mogę, obrzydliwy jestem.
- Nakładaj, nie jest tak źle.
218
00:19:37,821 --> 00:19:39,621
Patrzy się!
219
00:19:40,101 --> 00:19:41,961
Nakładaj, mówię!
220
00:19:48,341 --> 00:19:49,641
Bierz.
221
00:19:51,341 --> 00:19:52,581
Rozetnę.
222
00:19:53,061 --> 00:19:56,601
- Ani się waż! Nowiutkie, z opieki.
- Dopiero co 500 dostałaś.
223
00:19:57,101 --> 00:19:58,857
Nie znaczy, że mam szastać.
224
00:19:59,141 --> 00:20:00,381
Za nogi.
225
00:20:06,981 --> 00:20:09,661
Nie wstrzymuj powietrza.
226
00:20:11,321 --> 00:20:13,301
Bardzo przepraszam.
227
00:20:20,581 --> 00:20:22,561
MAŚLANKA: Bierz go do auta.
228
00:20:25,341 --> 00:20:29,001
Że tobie się w kryminale podoba,
to nie znaczy, że wszystkim.
229
00:20:36,341 --> 00:20:38,641
- Będziesz kierował.
- Nie mam prawka.
230
00:20:39,141 --> 00:20:42,494
- W kryminale kursu nie było?
- To nie wczasy z prawem jazdy.
231
00:20:43,321 --> 00:20:47,341
Kieruj ty. To tak samo jak kombajn,
żadna filozofia.
232
00:20:56,661 --> 00:20:58,521
Jezu najsłodszy!
233
00:20:59,001 --> 00:21:00,321
Co ci jest?
234
00:21:01,641 --> 00:21:06,301
Jakoś taki respekt mnie wziął,
jak w kościele.
235
00:21:06,761 --> 00:21:09,661
Znowu do mnie aluzja?
Ja swoje odsiedziałem.
236
00:21:10,121 --> 00:21:13,761
Dożywocie ci powinni dać.
Przez ciebie ta klątwa.
237
00:21:14,641 --> 00:21:17,661
DŹWIĘK ALARMU W SAMOCHODZIE
238
00:21:22,341 --> 00:21:25,621
Milicję ściągniesz!
Ja się we więzieniu uduszę!
239
00:21:30,321 --> 00:21:33,741
- Zarysowałeś, ćwoku.
- Twój, że tak szanujesz?
240
00:21:34,201 --> 00:21:38,281
Kołchozu nie szanowaliśmy.
Każdy ciągnął w swoją stronę.
241
00:21:38,781 --> 00:21:40,961
- Wsiadacie, czy nie?
- Ja z tylu.
242
00:21:50,981 --> 00:21:52,801
Jakaś dziwna ta wajha.
243
00:21:55,661 --> 00:21:57,341
Ja to znam.
244
00:21:57,371 --> 00:21:59,376
- Jaka to litera?
- "R".
245
00:21:59,781 --> 00:22:01,981
"Rozruch". Tu trzeba przyłożyć.
246
00:22:14,321 --> 00:22:15,661
Jezu!
247
00:22:19,341 --> 00:22:23,721
- Jedziesz jak kombajnem!
- Do Gołąbka miej pretensje.
248
00:22:24,281 --> 00:22:26,781
Znowu do Gołąbka?
Dobrze chciałem.
249
00:22:27,261 --> 00:22:31,341
- Tylko umiesz czyjąś rzecz niszczyć!
- Sami kierujcie jak tacy wrażliwi.
250
00:22:33,661 --> 00:22:37,381
- Skoczę po Rysia, to mechanik.
- Jeszcze jeden do podziału?
251
00:22:37,861 --> 00:22:40,701
Milion wte czy wewte,
nie trzeba być chciwym.
252
00:22:41,161 --> 00:22:43,021
Węcej się zażąda za opiekę.
253
00:22:44,021 --> 00:22:47,981
Żeby cię Krewetka nie zauważył,
bo cała wieś będzie wiedzieć.
254
00:23:14,661 --> 00:23:18,341
- W takim stanie ma kierować?
- U nas policja nie łapie.
255
00:23:18,801 --> 00:23:20,341
Pozabija nas.
256
00:23:20,821 --> 00:23:23,341
Za kierownicą
to nie ten sam człowiek.
257
00:23:23,821 --> 00:23:27,661
Rysiu, słuchaj.
Andrzej mówi, szwagier, Jadzi brat.
258
00:23:28,141 --> 00:23:30,121
Teraz będziesz kierował auto.
259
00:23:33,021 --> 00:23:34,641
Siadajcie.
260
00:23:49,001 --> 00:23:52,901
Uhdyet kfuf kujsty dhdgs chuj.
261
00:23:54,981 --> 00:23:57,961
- Co powiedział?
- Że automatyczna skrzynia biegów.
262
00:23:58,441 --> 00:24:00,141
No to jedziemy do pegeeru.
263
00:24:40,341 --> 00:24:44,661
- Ostatni raz z pijanym jadę.
- Co ty gadasz? Fajna jazda.
264
00:24:46,661 --> 00:24:51,661
- W zeszłym tygodniu rynny były.
- Tu naród jest jak piranie.
265
00:24:52,141 --> 00:24:54,341
Deski z boazerii żeście ściągali.
266
00:24:54,781 --> 00:24:57,321
Nie będzie mnie
kryminalista pouczał.
267
00:24:58,641 --> 00:25:03,321
20 lai mojej pracy na kombajnie,
świątek piątek, bez wolnej soboty.
268
00:25:03,821 --> 00:25:06,641
I co mi zostało?
Palca nie mogę wyprostować!
269
00:25:07,141 --> 00:25:13,301
Aja 27 lat nosiłam bańki z mlekiem
od czwartej rano, bez wolnej soboty.
270
00:25:13,761 --> 00:25:15,321
I co mi zostało?
271
00:25:22,381 --> 00:25:25,701
GWIZD POCIĄGU
272
00:25:27,341 --> 00:25:29,041
Kopernik.
273
00:25:35,341 --> 00:25:39,341
POJĘKIWANIA
274
00:25:42,361 --> 00:25:44,681
O Jezu ukochany!
275
00:25:47,981 --> 00:25:51,381
- No i jak?
- Jednak trzeba wciąć Janinkę.
276
00:25:52,981 --> 00:25:55,961
- A tobie co?
- Znowu ten sen miałem.
277
00:25:57,021 --> 00:26:00,421
Cały kościół w ogniu,
belki rozżarzone spadają,
278
00:26:00,881 --> 00:26:02,981
a ja biegiem do ołtarza.
279
00:26:03,501 --> 00:26:06,781
Wyciągam z ognia tabernakulum
i pędem do bramy.
280
00:26:07,321 --> 00:26:11,361
Ani drgnie, zamknięte na amen.
Co noc mi się to śni.
281
00:26:11,861 --> 00:26:15,981
To jest taka reklama o tym,
jak się będziesz smażył po śmierci.
282
00:26:16,461 --> 00:26:19,341
Bo przez ciebie
nie ma gdzie się pomodlić.
283
00:26:19,801 --> 00:26:20,981
Uwaga!
284
00:26:28,321 --> 00:26:30,781
- Czyje to?
- Wisiało, to wziąłem.
285
00:26:37,021 --> 00:26:39,661
Jeszcze trochę
i za darmo go nie wezmą.
286
00:26:40,141 --> 00:26:43,641
Trzeba dopuścić Janinkę.
Jest liderką, niech radzi.
287
00:26:44,141 --> 00:26:45,381
Nie wsypie nas?
288
00:26:45,861 --> 00:26:50,021
Skąd, to porządna kobieta.
Też jest na te rządy cięta.
289
00:26:50,521 --> 00:26:54,021
Weź no, skocz, Gołąbek.
Tylko na Krewetkę uważaj!
290
00:26:56,641 --> 00:26:59,341
ALA: Cicho już, cicho...
291
00:27:04,341 --> 00:27:06,381
WTLE - FILM Z TV:
292
00:27:06,593 --> 00:27:09,436
"Dlaczego nie powiedziałaś, Roberto,
że go kochasz?
293
00:27:09,821 --> 00:27:11,641
Bałam się, że go stracę.
294
00:27:12,141 --> 00:27:18,001
Zapłacisz mi za to. Być może jestem
niewidomy, ale przejrzałem twoją grę.
295
00:27:18,461 --> 00:27:20,641
Antonio, ty widzisz...
296
00:27:36,321 --> 00:27:37,681
Uwaga!
297
00:27:47,021 --> 00:27:51,321
Teraz tylko trochę go podleczyć
i dzwonimy do rodzinki.
298
00:27:51,821 --> 00:27:54,381
Pierwszy trzymasz wartę.
Zmiana co 8 godzin.
299
00:27:54,841 --> 00:27:58,341
Nie na to jestem bezrobotny,
żeby harować jak na etacie.
300
00:27:58,821 --> 00:28:01,541
Z Rysiem krócej wypadnie.
I tak wtajemniczony.
301
00:28:02,361 --> 00:28:04,221
No dobra.
302
00:28:07,341 --> 00:28:10,341
Ale pijaństwa u siebie
nie toleruję.
303
00:28:11,341 --> 00:28:15,061
Od tego wszystkiego
to nawet pić się odechciewa.
304
00:28:15,481 --> 00:28:17,381
Matko najświętsza!
305
00:28:19,021 --> 00:28:21,061
- Co?
- Auto!
306
00:28:21,501 --> 00:28:24,621
- Auto rozkradną.
- Racja, psia mać!
307
00:28:25,101 --> 00:28:29,061
- Gołąbek, weź no skocz...
- Sam nie będę całą dobę pilnować.
308
00:28:29,581 --> 00:28:32,601
- Chyba że za pieniądze.
- A może ci ZUS zapłacić?
309
00:28:34,021 --> 00:28:36,001
Na harówkę się nie godziłem.
310
00:28:36,961 --> 00:28:39,381
6 godzin mogę popilnować.
311
00:28:44,341 --> 00:28:49,341
ALA: Żeby wyzdrowiał i żeby wrócił
jak najszybciej do rodziny.
312
00:28:49,821 --> 00:28:54,641
O to Cię proszą:
Gołąbek, Ala i Boguś.
313
00:28:56,581 --> 00:28:58,581
W imię Ojca i Syna...
314
00:28:59,321 --> 00:29:00,661
Nie!
315
00:29:01,341 --> 00:29:03,021
Co panie robią?
316
00:29:04,341 --> 00:29:08,341
Lepiej go pani podratowała
od doktora z tytułem.
317
00:29:08,801 --> 00:29:10,681
Co panie robią?
318
00:29:11,141 --> 00:29:13,981
Antybiotyk.
Mój pierwszy mąż był lekarzem.
319
00:29:14,481 --> 00:29:17,001
Panie współpracują
z tymi bandytami?
320
00:29:17,481 --> 00:29:19,661
Licz się pan ze słowami.
321
00:29:20,121 --> 00:29:23,361
Człowiek się martwi, opiekuje
i tyle podziękowania.
322
00:29:23,861 --> 00:29:26,381
Bardzo dziękuję za opiekę.
323
00:29:26,821 --> 00:29:29,701
A gdzie moje ubranie?
324
00:29:30,141 --> 00:29:31,881
Wyprałam panu koszulę.
325
00:29:32,481 --> 00:29:33,981
Dziękuję
326
00:29:35,961 --> 00:29:38,581
To co państwo teraz zamierzają?
327
00:29:39,701 --> 00:29:44,661
Jeszcze nie ma decyzji. Niech pan
leży, odpoczywa, takie agrowczasy.
328
00:29:46,381 --> 00:29:48,341
Nie, ja nie mam czasu.
329
00:29:48,861 --> 00:29:52,981
Może ja od razu wypiszę paniom czek,
za opiekę.
330
00:29:54,341 --> 00:29:56,381
Jak? Czek?
331
00:29:57,341 --> 00:29:59,381
Polecenie wypłaty.
332
00:29:59,821 --> 00:30:01,821
Jaka kwota panie zadawala?
333
00:30:03,321 --> 00:30:04,821
Tak od razu?
334
00:30:05,321 --> 00:30:08,581
Przecież państwu o to chodzi,
prawda?
335
00:30:09,061 --> 00:30:10,661
Nie żal panu pieniędzy?
336
00:30:11,321 --> 00:30:14,321
Pieniądze to nie wszystko.
Więc ile?
337
00:30:16,381 --> 00:30:19,041
A jakbym powiedziała,
że 100 milionów?
338
00:30:19,541 --> 00:30:20,681
Proszę bardzo.
339
00:30:21,161 --> 00:30:23,961
- Ale jeszcze nie powiedziałam.
- Noto He?
340
00:30:26,381 --> 00:30:29,021
A jakbym powiedziała 200?
341
00:30:29,501 --> 00:30:31,341
- Proszę bardzo
- Moment!
342
00:30:31,981 --> 00:30:34,961
- Może za mało? Może 300?
- Nie wiem.
343
00:30:35,501 --> 00:30:38,581
Może 500?
Ale zaraz, bo jeszcze ci od auta.
344
00:30:42,661 --> 00:30:44,301
Miliard!
345
00:30:47,361 --> 00:30:49,641
Jeśli mógłbym coś zasugerować,
346
00:30:50,141 --> 00:30:56,021
w takim momencie najlepiej jest
przerwać negocjacje i się naradzić.
347
00:30:56,641 --> 00:30:59,061
Święta racja.
348
00:31:17,981 --> 00:31:20,421
To znaczy... Zaraz, jak to będzie?
349
00:31:20,841 --> 00:31:22,361
Ja, Gołąbek.
350
00:31:22,821 --> 00:31:24,661
Boguś, Rysio,
351
00:31:25,361 --> 00:31:29,061
pani oczywiście,
no i tych dwóch od auta.
352
00:31:29,541 --> 00:31:31,321
No co pani, pani Alu?
353
00:31:31,861 --> 00:31:33,321
Mało powiedziałam.
354
00:32:06,321 --> 00:32:07,961
WRZASK
355
00:32:12,341 --> 00:32:14,381
ALA: Mocno złamane?
356
00:32:15,021 --> 00:32:18,681
Czy ja wiem? Dla pewności
zawsze lepiej w gips.
357
00:32:19,141 --> 00:32:21,421
Proszę mnie zawieźć do szpitala.
358
00:32:22,321 --> 00:32:26,681
Ludzie, ile razy mam powtarzać,
że zapłacę? Dajcie mi szansę.
359
00:32:29,021 --> 00:32:30,641
Co myślicie?
360
00:32:31,121 --> 00:32:34,401
Od rodziny się żąda.
Palec się wysyła albo ucho.
361
00:32:35,341 --> 00:32:39,001
- Naprawdę pieniądze nie grają roli.
- Jak kręci?
362
00:32:39,541 --> 00:32:42,701
Pieniądze mu roli nie grają!
To co gra?
363
00:32:43,681 --> 00:32:46,061
DZWONEK DO DRZWI
364
00:32:46,641 --> 00:32:49,681
- Może policja?
- Jezu kochany!
365
00:32:54,641 --> 00:32:56,021
Napad!
366
00:33:04,601 --> 00:33:06,021
Do pana.
367
00:33:12,061 --> 00:33:14,361
Słucham, w jakiej sprawie?
368
00:33:14,801 --> 00:33:19,001
Chcieliśmy się zgłosić, do porwania.
369
00:33:20,381 --> 00:33:22,101
Nie ma miejsc. Komplet.
370
00:33:25,661 --> 00:33:27,061
Który rozgadał?
371
00:33:27,541 --> 00:33:29,061
Ja nie.
372
00:33:29,661 --> 00:33:34,021
Cholera jasna, tylko patrzeć,
jak Krewetka z milicją zastuka.
373
00:33:34,581 --> 00:33:37,728
- Lepiej ich wziąć, bo wydadzą.
- To ilu do tej spółki?
374
00:33:37,981 --> 00:33:39,701
Parę groszy się zapłaci
375
00:33:40,181 --> 00:33:43,181
i nic nie będziemy robić,
tylko zysk ciągnąć.
376
00:33:43,681 --> 00:33:48,041
Niegłupio gada. Czegoś się jednak
w tym kryminale nauczył.
377
00:34:08,321 --> 00:34:10,041
ALA: Dzień dobry.
378
00:34:10,541 --> 00:34:12,081
Dzień dobry.
379
00:34:12,541 --> 00:34:15,001
Mówiłeś, że na zeszyt nie dasz.
380
00:34:15,481 --> 00:34:19,081
Słyszałeś, co papież mówił.
Solidarność musi być.
381
00:34:19,521 --> 00:34:21,421
To co, wpisać po jednym?
382
00:34:21,861 --> 00:34:25,001
Później,
teraz potrzebujemy zadzwonić.
383
00:34:25,541 --> 00:34:28,061
Na koszt kampanii wyborczej.
384
00:34:28,581 --> 00:34:30,061
Proszę.
385
00:34:30,501 --> 00:34:32,021
Proszę uprzejmie.
386
00:34:32,521 --> 00:34:36,041
"Poprawa warunków
najniżej sytuo..."
387
00:34:36,581 --> 00:34:39,021
Najniżej sytuowanych.
388
00:34:39,541 --> 00:34:40,961
A kablówka będzie?
389
00:34:41,421 --> 00:34:44,781
Dokładnie nie wiem.
Taki facet mi pisał, magister.
390
00:34:45,221 --> 00:34:47,661
To co?
zagłosujecie chyba na swojego?
391
00:34:49,341 --> 00:34:50,701
Zapoznam się.
392
00:34:51,181 --> 00:34:53,741
Pospiesz się,
bo Krewetkę przywiozą.
393
00:35:05,361 --> 00:35:08,501
Halo? Dzwonię w sprawie małżonka.
394
00:35:08,981 --> 00:35:11,101
Halo? Kto mówi?
395
00:35:11,581 --> 00:35:13,581
Ktoś mu może łeb urwać.
396
00:35:14,081 --> 00:35:17,041
W sprawach finansowych
proszę do dyrektora Turkota.
397
00:35:17,581 --> 00:35:20,941
- Ale małżonek...
- Proszę nie blokować linii.
398
00:35:50,741 --> 00:35:53,121
Jakiś olej do smażenia krewetków.
399
00:35:53,621 --> 00:35:55,281
Zaraz zwymiotuję.
400
00:35:56,101 --> 00:35:59,361
Co się tak gapicie?
Kto pracuje, ten ma.
401
00:35:59,841 --> 00:36:03,381
Proszę,
moje dzieci kartofli nie jedzą.
402
00:36:04,081 --> 00:36:07,421
Premia za wyniki.
Też moglibyście dostawać.
403
00:36:07,861 --> 00:36:09,461
Dziękuję, wolę kapustę.
404
00:36:13,401 --> 00:36:16,341
Potrzebuję 30 osób
do wydłubywanie krewetek.
405
00:36:16,841 --> 00:36:19,621
Dłub se pan sam.
My do robali nie pójdziemy.
406
00:36:20,101 --> 00:36:23,101
- Człowiek ma swoją godność.
- I jeszcze bez ZUS-u.
407
00:36:23,581 --> 00:36:27,581
Słyszał pan? Bezrobocie!
Gdzie to bezrobocie?
408
00:36:28,421 --> 00:36:31,081
Pakowalni mi się, kurde, zachciało.
409
00:36:31,581 --> 00:36:35,101
Specjalnie najlepsze krewetki
z Norwegii ściągam.
410
00:36:35,541 --> 00:36:38,421
To jest trudna robota?
Idiota by potrafił.
411
00:36:38,901 --> 00:36:41,401
Wydłubać, zapakować i na handel.
412
00:36:41,901 --> 00:36:43,141
No i co?
413
00:36:45,041 --> 00:36:49,721
2 lata pracowników nie mogę znaleźć.
Będę musiał sprzedać interes.
414
00:36:50,221 --> 00:36:54,061
Przyjedzie Niemiec z kapitałem,
to za niewolników będziecie.
415
00:36:54,561 --> 00:36:58,421
- U Niemca czy u pana - mała różnica.
- Żadnego uszanowania.
416
00:36:58,881 --> 00:37:02,041
Chcielibyście,
żebyśmy chodzili jak te woły.
417
00:37:02,501 --> 00:37:06,081
- A umiecie coś innego?
- To się jeszcze zobaczy.
418
00:37:06,581 --> 00:37:10,061
Idziemy,
tu nie ma warunków do rozmowy.
419
00:37:14,061 --> 00:37:18,741
Zwariować można. Chwała Bogu,
że już jutro pana oddadzą.
420
00:37:20,381 --> 00:37:23,421
Mogę zapytać,
co pani zrobi z pieniędzmi?
421
00:37:23,901 --> 00:37:28,421
Ja nie dla siebie. Mnie tu przysłali
z Urzędu Rejonowego.
422
00:37:28,861 --> 00:37:30,721
Taki eksperyment.
423
00:37:31,201 --> 00:37:34,601
Żeby ich wyciągnąć z bezrobocia.
424
00:37:36,661 --> 00:37:39,141
Jezu, po co ja to panu mówię?
425
00:37:39,621 --> 00:37:42,981
Proszę się nie martwić.
I niech pani to zdejmie.
426
00:37:44,361 --> 00:37:46,041
Racja.
427
00:37:50,741 --> 00:37:54,021
DZWONEK DO DRZWI
428
00:37:58,401 --> 00:38:00,101
Już? Oddajemy go?
429
00:38:00,581 --> 00:38:04,101
Telefonu trzeba poszukać,
w sklepie nie ma warunków.
430
00:38:15,421 --> 00:38:18,741
- O, Edytka! Ty też z nami?
- Bez nazwisk, Gołąbek!
431
00:38:19,221 --> 00:38:23,721
Ja szukam wszędzie, martwię się...
Myślałam, że psy porwały.
432
00:38:24,421 --> 00:38:29,101
Przepraszam. Nie wiedziałem,
że to twoje. Odkupię ci po akcji.
433
00:38:29,541 --> 00:38:31,041
MAŚLANKA: Bierzmy go.
434
00:38:42,421 --> 00:38:48,061
Ładnie się pani auto słucha, pani
Janinko. Idzie jak na postronku.
435
00:38:49,421 --> 00:38:53,721
- Mąż miał radio-taxi.
- Jak to, lekarz musiał dorabiać?
436
00:38:54,741 --> 00:38:56,601
Nie, ten drugi.
437
00:39:08,081 --> 00:39:11,401
Nie ma tłoku, od razu inaczej.
438
00:39:24,601 --> 00:39:26,421
Co za dzicz!
439
00:39:28,381 --> 00:39:33,221
- Na odludziu się nie utrzyma.
- Z poczty chcesz dzwonić?
440
00:39:33,701 --> 00:39:35,461
- Przepraszam
- Czego?!
441
00:39:35,921 --> 00:39:39,721
Może pan skorzysta z mojego?
Mam w lewej kieszeni.
442
00:39:44,421 --> 00:39:47,101
- Nie obszukaliście go?
- Nie mówiłeś.
443
00:39:47,581 --> 00:39:49,401
Wszystko mam mówić?
444
00:39:49,901 --> 00:39:53,561
- Pewnie już zadzwonił na milicję.
- Tu nie ma pola.
445
00:39:56,641 --> 00:39:58,821
Znaczy zasięgu.
446
00:40:13,721 --> 00:40:16,061
GOŁĄBEK: Jest! Zapaliło się!
447
00:40:21,061 --> 00:40:22,461
MAŚLANKA: Dawaj.
448
00:40:22,941 --> 00:40:25,101
Gdzie? Pokaż.
449
00:40:25,561 --> 00:40:27,421
Jak się z tego dzwoni?
450
00:40:27,881 --> 00:40:32,041
Musi pan odsunąć klapkę, potem
numer i zielona słuchawka.
451
00:40:33,741 --> 00:40:37,381
- Gdzie ta słuchawka?
- Może Gołąbek zgubił.
452
00:40:37,861 --> 00:40:39,461
Bez nazwisk.
453
00:40:39,941 --> 00:40:43,661
Mam na myśli przycisk
z zieloną słuchawką.
454
00:40:49,041 --> 00:40:54,061
Wszystkim zależy na czasie. Niech
pan zadzwoni do szwagra, do biura.
455
00:40:56,061 --> 00:40:58,741
Poldrink S.A.
Wuna dla wymagających.
456
00:40:59,221 --> 00:41:02,361
- Z dyrektorem chciałem.
- Z kim mam przyjemność?
457
00:41:03,141 --> 00:41:07,541
- Bogumił Maś... Kefir.
- W jakiej sprawie?
458
00:41:07,981 --> 00:41:11,941
A tak, porozmawiać,
jak biznesmen z biznesmenem.
459
00:41:12,421 --> 00:41:17,081
Prezes Turkot ma ważną konferencję.
Proszę zadzwonić jutro.
460
00:41:19,421 --> 00:41:22,701
- Ale harda suka.
- Pani Małgosia.
461
00:41:23,221 --> 00:41:26,441
Pan pozwoli,
sam się pan nie przebije.
462
00:41:27,401 --> 00:41:28,721
Moment.
463
00:41:45,401 --> 00:41:49,641
Pani Małgosiu, Adamczyk z tej
strony. Proszę ze szwagrem.
464
00:41:50,121 --> 00:41:51,441
Panie prezesie...
465
00:41:52,401 --> 00:41:55,081
Pani Małgosiu,
chyba się nie rozumiemy.
466
00:41:55,541 --> 00:41:58,581
Wiesław, jeden pan chciał
z tobą zamienić dwa słowa.
467
00:42:01,381 --> 00:42:04,581
Halo? Chodzi o szwagra.
468
00:42:05,061 --> 00:42:06,872
Sam nie może rozmawiać?
469
00:42:07,421 --> 00:42:13,401
Szwagier Adamczyk
na dzień dzisiejszy przebywa na wsi.
470
00:42:14,101 --> 00:42:19,661
Tu robota, a on agrowczasy!
Powiedzcie mu, że jak przyjedzie...
471
00:42:20,141 --> 00:42:21,981
Nie przerywaj mi pan!
472
00:42:23,421 --> 00:42:27,281
Chodzi o to,
żeby zapłacić parę groszy.
473
00:42:27,781 --> 00:42:31,981
- Jakiś milion.
- To aż tak się spłukał?
474
00:42:32,481 --> 00:42:34,341
Milion dolarów.
475
00:42:35,401 --> 00:42:37,981
Czyś pan zwariował?
Co to za hotel?
476
00:42:38,441 --> 00:42:43,381
Jest na wykończeniu. Płacisz pan
albo dajemy mu w łeb i do piachu.
477
00:42:44,741 --> 00:42:47,421
Wiesław, słuchaj, to jest porwanie.
478
00:42:47,901 --> 00:42:50,721
Ci ludzie są bezwzględni,
Mogą mnie zabić.
479
00:42:51,421 --> 00:42:55,401
Nieźle to sobie wykombinowałeś.
Mam cię spłacić, co?
480
00:42:55,901 --> 00:42:57,901
To nie są żarty. Oni mnie...
481
00:42:58,721 --> 00:43:03,121
- Płacisz pan, czy mamy go zaciukać?
- Bawcie się dobrze, chłopcy.
482
00:43:07,081 --> 00:43:09,101
Za dużo powiedziałeś.
483
00:43:09,541 --> 00:43:13,041
I co ci po tych dolarach?
Peweksy i tak zlikwidowane.
484
00:43:13,521 --> 00:43:16,381
Za wszystkich sześciu szwagrów
tyle bym nie dał.
485
00:43:16,411 --> 00:43:19,081
Stary miliard by starczył.
Dzwoń jeszcze raz.
486
00:43:19,581 --> 00:43:22,421
I co mam mu powiedzieć?
Że taka obniżka?
487
00:43:23,021 --> 00:43:25,041
Może promocja?
488
00:43:26,041 --> 00:43:30,721
Jeżeli państwa satysfakcjonuje
miliard, załatwimy to od ręki.
489
00:43:31,221 --> 00:43:33,741
- Jak, od ręki?
- Czekiem na okaziciela.
490
00:43:34,201 --> 00:43:37,401
Mam w lewej kieszeni.
Trzeba tylko pójść do banku.
491
00:43:42,901 --> 00:43:47,241
Z TV: "Od Francji i Anglii
po Skandynawię 14-18 stopni.
492
00:43:47,721 --> 00:43:50,741
W Hiszpanii i Rosji
około 22 stopni,
493
00:43:51,221 --> 00:43:55,061
a w basenie Morza Śródziemnego
25-28 stopni...
494
00:43:56,041 --> 00:43:58,061
MAŚLANKA: Gdzie on jest?
495
00:43:59,421 --> 00:44:02,721
- Masz forsę?
- Niepotrzebnie na pekaes wydaliśmy.
496
00:44:03,221 --> 00:44:06,941
- Ty polityku wredny!
- Co pan? Przecież wypisał czek.
497
00:44:08,421 --> 00:44:12,421
Niech go sobie w dupę wsadzi!
Taki wstyd!
498
00:44:12,901 --> 00:44:16,061
- Nie wypłacili?
- Jak? Z pustego konta?
499
00:44:17,421 --> 00:44:20,181
Patrzyli na nas, jak na oszustów.
500
00:44:21,401 --> 00:44:23,741
Ja nie rozumiem.
501
00:44:24,201 --> 00:44:27,441
Przecież mam na tym koncie
grubo ponad miliard.
502
00:44:27,941 --> 00:44:31,661
Myślałem, że mam do czynienia
z człowiekiem na poziomie.
503
00:44:32,141 --> 00:44:34,981
Wszyscy tacy sami!
Tylko żeby na nich robić!
504
00:44:35,441 --> 00:44:38,741
- Ale zapewniam państwa...
- Zamknij pan gębę!
505
00:44:41,221 --> 00:44:44,181
No już, Boguś, już. Siadaj.
506
00:44:45,721 --> 00:44:49,061
Ty lepiej mów, co robimy.
507
00:44:53,741 --> 00:44:56,741
- Co ty, Boguś? Rozpozna nas.
- W sądzie.
508
00:45:04,041 --> 00:45:06,741
Nie będzie miał okazji.
509
00:45:20,741 --> 00:45:23,061
Co państwo robią?
510
00:45:24,421 --> 00:45:27,081
Dlaczego już nie macie masek?
511
00:45:29,261 --> 00:45:32,121
Zginiesz, skurwielu,
jak ten poprzedni.
512
00:45:33,101 --> 00:45:34,741
Dawać go.
513
00:45:40,421 --> 00:45:44,741
- Jaki poprzedni?
- Za niego też nie chcieli płacić.
514
00:45:50,421 --> 00:45:52,821
Panie Bogumile, negocjujmy!
515
00:46:25,101 --> 00:46:27,581
I coś pan tu wygadywał?
516
00:46:28,421 --> 00:46:30,401
Na jaki temat?
517
00:46:31,661 --> 00:46:34,661
"Pieniądze robi się bardzo łatwo.
518
00:46:35,141 --> 00:46:40,421
Wystarczy wynaleźć na dany rynek
potrzebę i ją zaspokoić".
519
00:46:41,461 --> 00:46:43,101
Tak uważam.
520
00:46:43,581 --> 00:46:46,401
"Gdybym zaczynał dziś od zera,
521
00:46:46,901 --> 00:46:51,421
to nie dłużej niż w 30 dni
zgromadziłbym stary miliard
522
00:46:51,881 --> 00:46:54,141
na rozruch nowego interesu...
523
00:46:54,741 --> 00:46:58,041
To takie uproszczenie, dla mediów.
524
00:46:59,401 --> 00:47:01,421
Uproszczenie?
525
00:47:04,421 --> 00:47:07,101
To zacznij pan od teraz upraszczać.
526
00:47:07,561 --> 00:47:12,301
Bo jak za 30 dni nie będzie miliarda,
to skończysz pan jak ten poprzedni.
527
00:47:13,421 --> 00:47:17,421
Co za bandziory! Zaszlachtowali
tego hurtownika jak wieprza.
528
00:47:17,881 --> 00:47:20,421
- Nie było żadnego hurtownika.
- Jak to?
529
00:47:20,901 --> 00:47:24,741
- Sam pan mówił, białe skarpetki.
- Dopiero potem mnie olśniło.
530
00:47:36,401 --> 00:47:40,421
To był duch przedsiębiorczości
w najczystszej postaci.
531
00:47:41,081 --> 00:47:43,741
Serce o mało
nie wyskoczyło mi nosem.
532
00:47:44,201 --> 00:47:47,061
Chciałem zrobić ten miliard,
tylko...
533
00:47:49,801 --> 00:47:52,141
Trzeba być idiotą, żeby myśleć,
534
00:47:52,621 --> 00:47:56,101
że można zrobić w ciągu 30 dni
miliard od zera.
535
00:47:56,581 --> 00:47:59,401
To był mój pomysł.
Chciałam pana ratować.
536
00:47:59,881 --> 00:48:01,041
Dziękuję pani.
537
00:48:01,521 --> 00:48:05,101
Nie da pan rady? Niech się pan
tak łatwo nie poddaje.
538
00:48:05,581 --> 00:48:08,401
Na pewno przyjdzie panu
pomysł na biznes.
539
00:48:08,901 --> 00:48:13,141
Może usługi? Np. fryzjerstwo.
Tu wszyscy chodzą rozczochrani.
540
00:48:14,061 --> 00:48:17,381
- Nie widzę takiej potrzeby.
- Ma pan rację.
541
00:48:18,101 --> 00:48:19,741
Sama nie wiem...
542
00:48:20,221 --> 00:48:23,461
Wypożyczalnia wideo!
W kółko coś oglądają.
543
00:48:23,921 --> 00:48:25,401
To jest za mały rynek.
544
00:48:25,881 --> 00:48:29,061
Chyba żeby zbudować
sieć franchisingową.
545
00:48:29,541 --> 00:48:32,101
"Country video" -
wypożyczalnia w każdej wsi.
546
00:48:32,581 --> 00:48:34,721
Ale do tego potrzebny jest kapitał.
547
00:48:35,221 --> 00:48:39,061
- Dużo? Mam parę groszy odłożone.
- Pół miliona na starcie.
548
00:48:39,521 --> 00:48:44,101
Jak się ma taką górę pieniędzy,
to po co w ogóle się brać za biznes?
549
00:48:44,561 --> 00:48:48,421
Przyjemnie jest patrzeć,
jak roście coś z niczego.
550
00:48:48,881 --> 00:48:50,721
No to ma pan okazję.
551
00:48:51,221 --> 00:48:55,041
Nie dosłownie, ex nihilo -
w sensie ontologicznym.
552
00:48:58,421 --> 00:49:02,401
No i co, szefie?
Robi pan ten miliard, czy jak?
553
00:49:02,941 --> 00:49:07,801
Naturalnie, bez problemu. Muszę mieć
tylko większą swobodę poruszania.
554
00:49:08,301 --> 00:49:10,821
- Trzeba zrobić badania rynku.
- Po co?
555
00:49:11,261 --> 00:49:15,121
Żeby określić ilość pieniędzy
na rynku i zdefiniować potrzeby.
556
00:49:15,581 --> 00:49:17,741
To mogę powiedzieć bez chodzenia.
557
00:49:18,201 --> 00:49:21,421
To pan Adamczyk jest specem
od biznesu, a nie pan.
558
00:49:21,737 --> 00:49:24,846
Jeśli mówi, że trzeba określić,
to znaczy, że trzeba.
559
00:49:25,181 --> 00:49:29,001
Pani mu powie, że na przedłużenie
terminu mnie nie weźmie.
560
00:49:29,501 --> 00:49:31,541
30 dni i szlus.
561
00:49:39,401 --> 00:49:42,461
W jakim przedziale
mieszczą się pańskie dochody?
562
00:49:42,901 --> 00:49:46,741
Między 1000 a 1000 złotych?
Między 2000 a 4000?
563
00:49:47,261 --> 00:49:49,101
Powyżej 4000 złotych?
564
00:49:49,581 --> 00:49:53,781
Jakich dochodów? 4 lata jest
na bezrobociu bez zasiłku.
565
00:49:54,421 --> 00:50:00,441
Rozumiem. Skąd w takim razie czerpie
pan środki na bieżącą konsumpcję?
566
00:50:03,441 --> 00:50:05,141
Bo co?
567
00:50:05,621 --> 00:50:10,761
Że sobie od czasu do czasu wypiję,
to zaraz skąd to, skąd tamto.
568
00:50:12,081 --> 00:50:15,741
12 lat byłem mechanikiem w pegeerze
569
00:50:16,221 --> 00:50:18,781
i stać mnie kupić Platonka.
570
00:50:19,261 --> 00:50:21,781
Nikogo nie powinno interesować.
571
00:50:22,261 --> 00:50:27,101
Jak ja się przewrócę albo co,
to ja się za swoje przewrócę.
572
00:50:28,081 --> 00:50:30,781
W ogóle wszystko
to jest wielki chuj.
573
00:50:31,241 --> 00:50:37,141
Moje dwa syny to już 5 lat są
bez roboty, a jeść i pić trzeba.
574
00:50:37,621 --> 00:50:41,101
Czyli że co mam zrobić?
Dać tym synom w łeb?
575
00:50:42,461 --> 00:50:45,121
I tak żyjemy z tej mojej renciny.
576
00:50:45,701 --> 00:50:48,001
Ja wina nie uważam.
577
00:50:48,501 --> 00:50:50,741
Jednak mieszkają tu abstynenci.
578
00:50:53,461 --> 00:50:55,441
Co to, referencje?
579
00:50:59,461 --> 00:51:01,781
"Rekordowy organizm.
580
00:51:02,261 --> 00:51:06,901
W okolicach Otrzewia patrol milicji
zatrzymał pijanego rowerzystę.
581
00:51:07,361 --> 00:51:10,941
Poziom alkoholu w jego krwi
wynosił 8,2 promila".
582
00:51:11,781 --> 00:51:17,101
To więcej jak śmiertelna dawka,
a ja jeszcze na rowerze jechałem.
583
00:51:18,461 --> 00:51:22,141
- Gratuluję panu.
- Ech! Było, minęło.
584
00:51:29,461 --> 00:51:33,121
Mam w domu taką książkę:
"Myśl i bogać się".
585
00:51:33,621 --> 00:51:38,461
Trzeba bez przerwy wyobrażać sobie
tę sumę, którą się chce zarobić.
586
00:51:38,941 --> 00:51:40,781
A co ja innego robię?
587
00:51:45,461 --> 00:51:47,781
Cicho, chyba coś wymyślił.
588
00:51:50,461 --> 00:51:52,761
- A rekreacja?
- Co?
589
00:51:54,101 --> 00:51:58,081
Model pracy widziałem. Pokażcie mi
model spędzania wolnego czasu.
590
00:51:59,421 --> 00:52:02,141
GWIZD POCIĄGU
591
00:52:02,761 --> 00:52:04,461
Kościuszko.
592
00:52:17,421 --> 00:52:19,441
No i co? To już wszystko?
593
00:52:19,941 --> 00:52:21,461
Cała rozrywka?
594
00:52:22,461 --> 00:52:27,461
Czasem jeszcze opowiadamy,
co się komu śniło.
595
00:52:29,461 --> 00:52:32,461
A jakieś potrzeby duchowe?
596
00:52:35,061 --> 00:52:37,481
Do kościoła państwo chodzą?
597
00:52:42,461 --> 00:52:45,461
No co? Swoje odsiedziałem.
598
00:52:46,461 --> 00:52:50,781
ALA: Strażak ognia nie podkłada.
GOŁĄBEK: Nie chciałem spalić.
599
00:52:51,261 --> 00:52:53,721
Za gaszenio-godzinę płacili 6,50.
600
00:52:55,461 --> 00:53:00,461
Najczęściej paliło się za 10 złotych,
za 20 od wielkiego dzwonu.
601
00:53:00,941 --> 00:53:03,101
Pomyślałem, że zrobię pożar za 30.
602
00:53:03,581 --> 00:53:06,621
Judasz!
Gorszy jesteś od tego Krewetki.
603
00:53:07,101 --> 00:53:10,981
Podłożyłem pod ruderę, gdzie straszył
nieboszczyk Petrykowski.
604
00:53:12,461 --> 00:53:14,441
Chciałem zrobić zagrożenie,
605
00:53:14,941 --> 00:53:18,101
a płomienie wyrosły,
że w życiu takich nie widziałem.
606
00:53:18,561 --> 00:53:21,021
Dym, gorąc, że dzwon pękł.
607
00:53:23,101 --> 00:53:27,481
To był żywioł.
Chwila, moment i po wszystkim.
608
00:53:31,461 --> 00:53:35,121
Nie przeszkadzam
w robieniu biznesplanu?
609
00:53:35,621 --> 00:53:40,461
To jest jakiś koszmar.
Czarna dziura w wolnym rynku.
610
00:53:42,141 --> 00:53:45,121
- Zerowe dochody i zanik potrzeb.
- Ciszej.
611
00:53:45,601 --> 00:53:49,461
- Niech mnie od razu zaszlachtują.
- Nie wolno się poddawać.
612
00:53:49,941 --> 00:53:51,461
Niech pan wstanie.
613
00:53:53,101 --> 00:53:55,101
Niech pan robi to, co ja.
614
00:53:55,781 --> 00:53:59,101
- Po co?
- Ćwiczyliśmy to na szkoleniu.
615
00:53:59,581 --> 00:54:03,461
Naładuje się pan energetycznie
i pomysły same przyjdą.
616
00:54:04,461 --> 00:54:06,121
Dalej, dalej.
617
00:54:15,781 --> 00:54:20,521
Cała ich gospodarka: jagód nazbierać,
grzybów i sprzedać przy szosie.
618
00:54:21,681 --> 00:54:25,241
Przy szosie? To się może udać.
619
00:54:25,741 --> 00:54:28,441
Mówiłam, że pan coś wymyśli.
620
00:54:28,921 --> 00:54:32,781
Proszę państwa,
przeanalizowałem wszystkie opcje.
621
00:54:33,241 --> 00:54:37,101
Jedyną moją szansą,
znaczy naszą, jest to eksport.
622
00:54:37,581 --> 00:54:40,861
Coś mi tu śmierdzi.
To samo robimy bez niego.
623
00:54:41,441 --> 00:54:45,441
Zebrać w lesie i sprzedać
przy szosie - wielki mi biznes!
624
00:54:45,941 --> 00:54:47,761
Skup butelek -to rozumiem.
625
00:54:53,621 --> 00:54:56,081
W którym kierunku jest ta szosa?
626
00:55:00,081 --> 00:55:02,821
Tam.
Też chcesz się pan tam postawić?
627
00:55:03,301 --> 00:55:05,781
Nie wiem, po co on nam potrzebny.
628
00:55:06,241 --> 00:55:10,401
Chodzi o wizję, rozmach.
Planuję działania na szeroką skalę.
629
00:55:10,901 --> 00:55:13,141
Odmienny będzie model dystrybucji.
630
00:55:13,601 --> 00:55:15,681
I wynagrodzenie dla zbieraczy.
631
00:55:16,181 --> 00:55:18,021
- A ile?
- Właśnie, ile?
632
00:55:18,761 --> 00:55:21,921
Ile państwo dostają za słoik jagód?
633
00:55:22,461 --> 00:55:27,141
- Pięć złotych.
- Aja daję dziesięć. Są chętni?
634
00:55:28,781 --> 00:55:33,101
MAŚLANKA:
Zaraz, gdzie tu logika, gdzie zysk?
635
00:55:35,401 --> 00:55:38,661
Celem działań marketingowych
jest nie tyle zysk,
636
00:55:39,141 --> 00:55:41,261
ile zbudowanie więzi z nabywcą
637
00:55:41,741 --> 00:55:44,121
poprzez odpowiednie
jego stargetowanie
638
00:55:44,621 --> 00:55:49,041
przy użyciu optymalnych technik
statystycznych i piarowskich.
639
00:55:51,701 --> 00:55:54,001
Widzisz? Gadasz, a nie znasz się.
640
00:55:58,081 --> 00:55:59,821
Mam dla pani zadanie.
641
00:56:00,281 --> 00:56:04,141
Potrzebuję dzisiejszą prasę.
Niech pani kupi wszystkie gazety.
642
00:56:04,601 --> 00:56:07,761
Taka rozrzutność?
"Tele Magazyn" nie starczy?
643
00:56:08,241 --> 00:56:10,261
Są tam notowania giełdy towarowej?
644
00:56:10,781 --> 00:56:14,461
Macie zarabiać miliardy,
a paru groszy pan żałuje?
645
00:56:14,921 --> 00:56:17,101
Chyba pan Adamczyk wie, co robi?
646
00:56:20,681 --> 00:56:23,101
Panie Bogumile! Rozumiemy się?
647
00:56:24,441 --> 00:56:26,141
Umowa to umowa.
648
00:56:36,341 --> 00:56:39,221
- A pan co?
- Ktoś musi pilnować.
649
00:56:39,701 --> 00:56:43,181
Przecież w tym hiszpańskim
bucie nie ucieknę.
650
00:56:46,541 --> 00:56:50,101
- 10 zł to godziwe pieniądze.
- Pieniądze to nie wszystko.
651
00:56:50,581 --> 00:56:51,761
Proszę?
652
00:56:52,261 --> 00:56:54,901
A skąd ja mam wiedzieć,
że to uczciwy interes?
653
00:56:55,381 --> 00:56:57,061
Płacę gotówką-
654
00:56:57,521 --> 00:57:02,361
Dla pana, jako kadry menedżerskiej,
może być 12 zł za słoik.
655
00:57:02,841 --> 00:57:06,101
- Nie mogę się schylać.
- 13
656
00:57:09,081 --> 00:57:12,101
Chyba żebym wziął ze sobą taboret.
657
00:57:12,761 --> 00:57:14,781
Ale nie, za wysoko.
658
00:57:15,461 --> 00:57:17,121
15.
659
00:57:20,081 --> 00:57:23,101
Można by nogi upiłować.
660
00:57:26,441 --> 00:57:30,441
Ty polityku jeden,
mnie nie ocyganisz!
661
00:57:30,941 --> 00:57:32,781
GWIZD POCIĄGU
662
00:57:33,261 --> 00:57:36,081
- Piłsudski.
- Gdzie Piłsudski?
663
00:57:36,621 --> 00:57:37,941
Matko!
664
00:58:08,461 --> 00:58:13,141
Panie Boże, wiem, że Cię nie ma,
ale spraw, żeby tam były kluczyki.
665
00:58:13,621 --> 00:58:15,781
Proszę, Cię, spraw, żeby...
666
00:58:16,681 --> 00:58:19,101
Dziękuję, dziękuję pięknie.
667
00:58:31,101 --> 00:58:34,101
Ja wam pokażę eksport, bandyci!
668
00:58:34,581 --> 00:58:36,141
Ja wam pokażę eksport.
669
00:59:14,141 --> 00:59:17,141
WRZASK
670
00:59:40,461 --> 00:59:44,441
DŹWIĘK ALARMU
671
00:59:50,461 --> 00:59:53,781
Złodzieje! Auto kradną!
672
01:00:00,781 --> 01:00:02,781
Panie Tomaszu!
673
01:00:05,441 --> 01:00:07,121
Panie Tomaszu!
674
01:00:08,461 --> 01:00:10,001
Prasa!
675
01:00:39,781 --> 01:00:42,101
Uciekł, sukinkot!
676
01:00:47,021 --> 01:00:51,261
Mówiłem, że to żaden biznesmen,
tylko zwyczajny oszust.
677
01:00:51,741 --> 01:00:53,741
Oscylator nam wywinął.
678
01:01:28,101 --> 01:01:29,481
Dzięki.
679
01:01:30,101 --> 01:01:31,501
Dzięki.
680
01:01:47,461 --> 01:01:52,141
- Przyznam, że rozczarował mnie pan.
- Miałem dać się zabić?
681
01:01:52,621 --> 01:01:57,441
Cale to gadanie o tworzeniu.
Wszystkich pan wykołował.
682
01:01:59,761 --> 01:02:02,781
Ale w biznesie to pewnie
chleb powszedni.
683
01:02:18,081 --> 01:02:22,501
Tu już pana nie znajdą. Musieliby
kupić bilet na autobus za 3,50.
684
01:02:24,461 --> 01:02:28,461
Proszę jechać ze mną.
Zatrudnię panią w kadrach.
685
01:02:29,461 --> 01:02:31,141
Ja mam tutaj kadry.
686
01:02:31,621 --> 01:02:35,461
Zobowiązałam się, że ich wyciągnę
z bezrobocia, to wyciągnę.
687
01:02:39,701 --> 01:02:41,681
Niech pan jedzie do swoich.
688
01:03:14,761 --> 01:03:17,461
Cywilizacja...
689
01:03:22,461 --> 01:03:26,761
Dzień dobry, pani Małgosiu.
Adamczyk. Jest tam gdzieś żona?
690
01:03:27,261 --> 01:03:29,101
Pani prezes dziś nie było.
691
01:03:29,581 --> 01:03:34,841
- To niech pani da szwagra.
- Prezes jest na gali small biznesu.
692
01:03:35,461 --> 01:03:36,781
To dziś?
693
01:03:37,261 --> 01:03:40,501
Brunch jest o 14.30,
a potem to nie wiem.
694
01:03:43,781 --> 01:03:46,101
To może jeszcze zdążę.
695
01:03:46,781 --> 01:03:51,461
MĘŻCZYZNA: Wlej uroczystej chwili
nie wolno zapominać nam o tych,
696
01:03:51,941 --> 01:03:55,161
którzy utracili przywilej pracy,
0 bezrobotnych.
697
01:03:56,921 --> 01:03:58,921
Może kreweteczkę?
698
01:03:59,421 --> 01:04:02,561
MĘŻCZYZNA:
Pamiętając o nich, pozwólcie państwo,
699
01:04:03,061 --> 01:04:06,901
że wzniesiemy toast za naszych
drogich bezrobotnych.
700
01:04:07,381 --> 01:04:09,461
Niech żyją bezrobotni!
701
01:04:09,941 --> 01:04:14,441
A teraz chwila, na którą czekamy.
Tytuł Firmy Roku otrzymuje...
702
01:04:18,461 --> 01:04:22,461
Otrzymuje Poldrink S.A.!
703
01:04:26,441 --> 01:04:29,461
Pod przewodnictwem
pana Wiesława Turkota!
704
01:04:33,461 --> 01:04:35,461
A może jednak kreweteczkę?
705
01:04:36,461 --> 01:04:40,781
BRAWA I OWACJE
706
01:04:43,461 --> 01:04:45,441
TURKOT: Dziękuję państwu.
707
01:04:48,101 --> 01:04:53,101
Small biznes jest najbardziej
uciskaną mniejszością w tym kraju.
708
01:04:53,561 --> 01:04:57,441
To my utrzymujemy zdechłe kopalnie
i muzealne rolnictwo.
709
01:04:57,941 --> 01:05:02,761
Nie chodzimy na blokady. Podejmujemy
nierówną walkę z urzędem skarbowym.
710
01:05:06,701 --> 01:05:09,081
Wyrywamy nieściągalne płatności.
711
01:05:09,561 --> 01:05:13,421
Ciągniemy balast niepotrzebnych
wspólników. Znam to z autopsji.
712
01:05:14,081 --> 01:05:17,461
Wspólnik o słabym charakterze
hamuje biznes.
713
01:05:18,501 --> 01:05:22,461
Jak powiedział klasyk biznesu
Milton Friedman...
714
01:05:22,981 --> 01:05:26,821
Zaszło nieporozumienie.
Nazywam się Tomasz Adamczyk.
715
01:05:27,241 --> 01:05:31,421
Jestem właścicielem większościowego
pakietu firmy Poldrink S.A.
716
01:05:31,941 --> 01:05:34,781
- Tylko 30 procent jest na ciebie.
- Drugie 30 ma moja żona
717
01:05:35,501 --> 01:05:39,121
Przepraszam cię na momencik.
Ja swoich nie sprzedaję!
718
01:05:39,641 --> 01:05:43,461
- Co ty mówisz, kochanie?
- Już złożyłam 0 rozwód.
719
01:05:43,981 --> 01:05:46,301
Już jestem, ktoś nam przeszkodził.
720
01:05:46,761 --> 01:05:48,841
Natalio, już mnie nie kochasz?
721
01:06:11,821 --> 01:06:13,821
Teraz pan rozumie?
722
01:06:14,821 --> 01:06:16,761
Czyli co, skacze pan?
723
01:06:24,501 --> 01:06:26,141
Skaczę.
724
01:06:26,801 --> 01:06:29,141
Dobra, to będę się zwijał.
725
01:06:29,621 --> 01:06:33,441
- Cieszę się, że pana przekonałem.
- Wiadoma sprawa.
726
01:06:34,021 --> 01:06:38,061
Ale jakąś gotóweczkę to chyba
da się wyprocesować, nie?
727
01:06:38,541 --> 01:06:42,241
Od paru godzin tłumaczę,
że sens straciłem, nie pieniądze!
728
01:06:42,721 --> 01:06:43,821
Uwaga!
729
01:07:06,141 --> 01:07:11,141
Pan się za długo zastanawia. Dla mnie
sens to jak przeżyć następny dzień.
730
01:07:23,501 --> 01:07:26,461
Mógłby mi pan oddać mój zegarek?
731
01:07:29,141 --> 01:07:32,141
Nie mówię,
żeby mnie pan naśladował.
732
01:07:32,601 --> 01:07:34,201
I portfel też.
733
01:07:37,721 --> 01:07:39,121
Proszę.
734
01:07:49,501 --> 01:07:51,181
To pana?
735
01:07:52,481 --> 01:07:55,141
Niech pan zatrzyma. Przyda się.
736
01:07:55,601 --> 01:07:57,501
- Dziękuję.
- Dziękuję.
737
01:08:30,481 --> 01:08:31,901
Jezu!
738
01:08:32,501 --> 01:08:35,501
Proszę państwa,
porozmawiajmy o interesach.
739
01:08:42,181 --> 01:08:44,501
Potrzebuję solidnych pracowników.
740
01:08:51,481 --> 01:08:55,001
Na sekretarkę chciałam,
tylko nie znam języków.
741
01:08:55,821 --> 01:09:01,481
W tej branży podstawy polskiego
wystarczą. Witam w sekretariacie.
742
01:09:02,181 --> 01:09:04,481
No widzisz? Mówiłem, że się uda.
743
01:09:06,501 --> 01:09:09,141
No, pan Gołąbek.
744
01:09:12,461 --> 01:09:15,501
- Ja do zabezpieczenia ppoż.
- Nie słyszę.
745
01:09:16,501 --> 01:09:18,481
Do zabezpieczenia ppoż.
746
01:09:19,161 --> 01:09:23,821
Nie, nie.
Ja was widzę w ochronie, Gołąbek.
747
01:09:26,701 --> 01:09:30,701
- Do ochrony, panie Gołąbek.
- No dobra.
748
01:09:31,501 --> 01:09:33,161
Piszemy: ochrona.
749
01:09:34,541 --> 01:09:37,541
- Dzień dobry.
- Dzień dobry
750
01:09:39,501 --> 01:09:42,181
Jakie ma pani kwalifikacje?
751
01:09:43,481 --> 01:09:45,381
Co pani potrafi?
752
01:09:48,501 --> 01:09:53,181
A co ma potrafić? Całe życie
krowom żarcie przyrządzała.
753
01:09:54,481 --> 01:09:58,181
Krowy są lepsze od ludzi,
bo umią kochać za nic.
754
01:09:59,141 --> 01:10:00,821
A mądre!
755
01:10:01,281 --> 01:10:04,141
Każda jedna rozumiała,
co się do niej mówi.
756
01:10:05,121 --> 01:10:07,141
A już najbardziej to Miła.
757
01:10:07,821 --> 01:10:11,141
Jak się jej powiedziało:
"Zryj, Milutka",
758
01:10:11,621 --> 01:10:13,801
to zaraz wiedziała, co zrobić.
759
01:10:15,821 --> 01:10:22,121
A my żeśmy wszystkie do rzeźni
wydali, jak kołchoz skapitulował.
760
01:10:22,821 --> 01:10:28,141
Pani Alu, przecież coś się dla pani
w tej nowej firmie znajdzie.
761
01:10:29,481 --> 01:10:31,141
Tylko co?
762
01:10:34,501 --> 01:10:36,821
Może do kupażu?
763
01:10:37,481 --> 01:10:40,501
Ja przy kupach też mogę.
764
01:10:44,501 --> 01:10:46,901
Niech panu Bóg panu wynagrodzi.
765
01:10:49,801 --> 01:10:52,141
Przy butelkach, pani Janinko.
766
01:10:53,481 --> 01:10:54,821
Ludzie!
767
01:10:55,301 --> 01:10:56,541
Następny.
768
01:10:57,481 --> 01:11:01,821
Ludzie kochani, to nasz Zbawiciel!
769
01:11:02,301 --> 01:11:04,821
Normalny Zbawiciel!
770
01:11:05,301 --> 01:11:07,821
W imię Ojca i Syna,
i Ducha Świętego...
771
01:11:25,181 --> 01:11:28,161
Chciałem panu zaproponować
pracę w nowej firmie.
772
01:11:29,181 --> 01:11:34,181
Mówią, że Gierek komunista,
a dla mnie to był Kazimierz Wielki.
773
01:11:35,501 --> 01:11:40,501
Zostawił Polskę drzewnianą,
a zastał murowaną, czy jakoś tak.
774
01:11:41,501 --> 01:11:43,041
Źle mówię?
775
01:11:43,541 --> 01:11:47,481
W biznesie poglądy polityczne
nie mają znaczenia.
776
01:11:47,961 --> 01:11:51,481
Na wszystko były kredyty,
człowiek się rozwijał.
777
01:11:52,121 --> 01:11:55,821
Z obory przeszłem na ciągnik,
z ciągnika na kombajn.
778
01:11:59,121 --> 01:12:01,441
Poszukuję kadry kierowniczej.
779
01:12:02,821 --> 01:12:07,501
Sobota wieczór, pootwierane okna,
wszystko było jakoś inaczej.
780
01:12:08,141 --> 01:12:11,541
Jakoś, kurna, żywo, mocno.
781
01:12:18,501 --> 01:12:20,501
Co to za firma?
782
01:12:25,501 --> 01:12:27,301
Podróbka?
783
01:12:27,781 --> 01:12:30,781
W tym przedziale cenowym
mam doświadczenie.
784
01:12:31,241 --> 01:12:36,121
Nie pójdzie. Tu naród za bardzo
przywiązany do swojego gatunku.
785
01:12:36,621 --> 01:12:41,501
Będzie mocniejszy, na spirytusie.
Działa dwa razy silniej od Platona.
786
01:12:41,981 --> 01:12:44,501
- To znaczy droższy.
- Niekomecznie
787
01:12:45,501 --> 01:12:49,261
Jeżeli znajdziemy oszczędności
w organizacji pracy,
788
01:12:49,741 --> 01:12:52,561
możemy zejść poniżej Platona
o 10 groszy.
789
01:12:53,061 --> 01:12:54,781
Rozumie pan, dumping.
790
01:12:55,501 --> 01:12:59,501
Wolałbym określenie:
agresywna polityka cenowa.
791
01:13:08,481 --> 01:13:11,501
A ja takiej głowy nie uszanowałem!
792
01:13:23,501 --> 01:13:25,181
Cześć, Gołąbek.
793
01:13:26,501 --> 01:13:29,821
Dzień dobry, pani Alu.
Jak idzie kupażowanie?
794
01:13:30,301 --> 01:13:34,141
Dzień dobry, panie dyrektorze.
Kolorek już jest.
795
01:13:35,501 --> 01:13:39,181
Jeszcze tylko wzmacniacz.
Gołąbek, wydawaj spiryt!
796
01:13:53,501 --> 01:13:57,501
PANI ALA WESOŁO POGWIZDUJE
797
01:14:11,821 --> 01:14:15,701
- I co, lepsze od Platona?
- Mocniejsze.
798
01:14:18,121 --> 01:14:22,541
Nie jest dobrze. Za duży koszt
opakowania szklanego.
799
01:14:23,141 --> 01:14:26,141
Może piliby z woreczków
przez słomkę?
800
01:14:26,601 --> 01:14:30,481
Zbyt nowatorskie.
Musimy zdobyć tańsze butelki.
801
01:14:30,981 --> 01:14:32,541
Coś dyrektorowi pokażę.
802
01:14:33,501 --> 01:14:37,501
Własny skup butelek.
Od dziecka miałem takie marzenie.
803
01:14:37,981 --> 01:14:40,141
Brawo, panie Bogusiu.
804
01:14:44,141 --> 01:14:46,141
No, ładnie.
805
01:14:52,821 --> 01:14:55,481
- Hasła brakuje.
- Jakiego hasła?
806
01:14:55,961 --> 01:14:58,821
Musi być hasło,
żeby zagrzewać do roboty.
807
01:14:59,301 --> 01:15:04,121
"Wydajną pracą uczcimy zjazd Partii"
czy coś w tym stylu.
808
01:15:05,821 --> 01:15:09,141
Pan kiedyś pisał wiersze,
panie Rysiu.
809
01:15:10,501 --> 01:15:12,301
"Od nędzy do pieniędzy".
810
01:15:13,141 --> 01:15:17,141
Pieniądze to nie wszystko. To tylko
premia za słuszną koncepcję.
811
01:15:17,641 --> 01:15:21,061
"Flaszka Plotynka
lepsza niż blondynka".
812
01:15:23,141 --> 01:15:25,141
Wolałbym bez rymów.
813
01:15:31,501 --> 01:15:35,741
Mam przyjemność ogłosić,
że nasza firma otrzymała koncesję
814
01:15:36,201 --> 01:15:41,361
na produkcję i sprzedaż wzmocnionego
wina owocowego marki Plotyn.
815
01:15:43,141 --> 01:15:45,521
MAŚLANKA: Brawo!
816
01:15:53,501 --> 01:15:58,161
Jest tu pan z kontroli skarbowej,
który będzie u nas urzędował.
817
01:16:05,161 --> 01:16:08,181
- A na co nam on?
- Takie są przepisy
818
01:16:08,661 --> 01:16:11,661
- Będzie wydzielał banderole.
- Banderowiec, psia mać.
819
01:16:15,121 --> 01:16:17,541
- Proszę bardzo.
- Jestem niepijący.
820
01:16:19,141 --> 01:16:22,141
- Typowy kapuś.
- Nie pyskuj, bo nas załatwi.
821
01:16:23,481 --> 01:16:27,501
Wznieśmy teraz toast
za pomyślność nowej firmy.
822
01:16:29,801 --> 01:16:31,501
Proszę bardzo.
823
01:16:40,821 --> 01:16:45,821
Co się dzieje? Panie Rysiu,
Platona piliście skrzynkami.
824
01:16:46,301 --> 01:16:51,141
Jak się człowiek napatrzy, jak to
jest robione, to pragnienie odchodzi.
825
01:16:52,261 --> 01:16:55,481
JANINKA:
Może teraz odsłonimy nasze motto.
826
01:17:09,501 --> 01:17:14,481
"Pieniądze to nie wszystko,
ale wszystko bez pieniędzy to..."
827
01:17:18,141 --> 01:17:20,761
Nie pamiętałem tylko
przez jakie
828
01:17:21,501 --> 01:17:24,161
Proszę to natychmiast zamalować.
829
01:17:27,501 --> 01:17:31,501
- Kwalifikujesz się do zwolnienia.
- Mało być w nowym duchu.
830
01:17:31,981 --> 01:17:34,221
- Zamaluj to!
- I bez rymów.
831
01:17:34,681 --> 01:17:36,121
Zejdź mi z oczu!
832
01:17:36,821 --> 01:17:40,821
Proszę bardzo,
czym chata bogata, tym rada.
833
01:17:41,281 --> 01:17:43,141
Zdrowie dyrektora!
834
01:17:44,501 --> 01:17:49,501
W TLE - MUZYKA
835
01:18:10,161 --> 01:18:13,181
- Ma pan drugi wariant?
- Proszę?
836
01:18:13,661 --> 01:18:17,501
Jakby się coś nie udało.
Odpukać.
837
01:18:17,961 --> 01:18:21,821
- Zawsze lepiej mieć drugi wariant.
- A pani ma?
838
01:18:22,301 --> 01:18:24,801
Ja już przerabiam dziesiąty.
839
01:18:25,301 --> 01:18:28,441
Trzech mężów, sześć firm,
ta jest siódma.
840
01:18:34,821 --> 01:18:37,221
- A dlaczego pan to robi?
- Co?
841
01:18:37,701 --> 01:18:40,181
- To wszystko.
- A pani?
842
01:18:41,161 --> 01:18:43,181
Ja chcę im pomóc.
843
01:18:44,141 --> 01:18:46,141
Zazdroszczę pani.
844
01:18:46,821 --> 01:18:52,521
I nie chodzi mi o wytrwałość,
ale skąd pani ma tyle optymizmu?
845
01:18:53,481 --> 01:18:57,141
Ja wychowałam się
na takiej wsi jak ta.
846
01:18:57,621 --> 01:18:59,501
Jestem ze wsi.
847
01:19:01,141 --> 01:19:03,141
ALA: Miła!
848
01:19:03,621 --> 01:19:04,961
Znam to bydle.
849
01:19:05,741 --> 01:19:10,141
ALA: Miła... Mila! Milutka!
850
01:19:10,621 --> 01:19:14,821
Ale jak?
9 lat by się tułała po lesie?
851
01:19:15,281 --> 01:19:18,441
- To inna.
- Żadna inna, to Miła.
852
01:19:18,941 --> 01:19:20,761
Uciekła z transportu.
853
01:19:22,821 --> 01:19:26,541
Krowa ma dobre fluidy.
Musi się udać.
854
01:19:37,141 --> 01:19:40,141
No i jak? Nie sprzedało się nic?
855
01:19:40,601 --> 01:19:42,181
Dopiero pytaliście.
856
01:19:42,641 --> 01:19:45,181
Może jak nie patrzyliśmy, ktoś kupił.
857
01:19:45,661 --> 01:19:50,361
Kto? Tutaj teraz sami abstynenci.
Chyba pójdę z torbami.
858
01:19:50,861 --> 01:19:53,141
Zły, bo go nie wybrali.
859
01:19:53,621 --> 01:19:58,161
Trzeba było większą reklamę zrobić.
Hasło dać.
860
01:19:58,641 --> 01:20:01,121
Już ty się do reklamy nie bierz.
861
01:20:02,421 --> 01:20:04,301
Poczekamy na dane 7. terenu.
862
01:20:12,501 --> 01:20:13,901
No i co?
863
01:20:18,041 --> 01:20:20,061
Co to znaczy? Dobrze?
864
01:20:21,421 --> 01:20:25,061
Chyba dobrze. Mazowiecki
tak robił, zanim zemdlał.
865
01:20:31,161 --> 01:20:34,801
Wszystko na pniu schodzi!
Całe Gorczyce już pijane!
866
01:20:35,281 --> 01:20:39,461
Na Platona nawet nikt nie spojrzy,
wszyscy naszego próbują!
867
01:21:01,161 --> 01:21:03,501
Ludzie! Koniec!
868
01:21:03,981 --> 01:21:06,501
Boże wszechmogący, nie schodzi!
869
01:21:09,201 --> 01:21:11,261
Koniec bezrobocia!
870
01:21:11,821 --> 01:21:17,821
Hurtownia za gotówkę chce kupić
1000 transporterów!
871
01:21:18,521 --> 01:21:22,541
WIWATY
872
01:21:58,541 --> 01:22:00,961
- Yes?
- Do dyrektora.
873
01:22:03,621 --> 01:22:06,681
Dyrektor Adamczyk
"yes" aktualnie zajęty.
874
01:22:08,541 --> 01:22:10,861
Ja tu jestem tylko obserwatorem.
875
01:22:16,521 --> 01:22:18,181
Co pan?
876
01:22:22,841 --> 01:22:27,261
Mam dwie wiadomości. Dobra to taka,
że wcale nie chodzi o haracz.
877
01:22:28,521 --> 01:22:30,421
A zła?
878
01:22:30,901 --> 01:22:34,721
Cofnięto pozwolenie na prowadzenie
działalności gospodarczej.
879
01:22:35,221 --> 01:22:38,221
Nikt nie może cofnąć.
To jest konstytucyjne prawo.
880
01:22:38,481 --> 01:22:41,541
Ja prawa nie kończyłem.
Pedagogikę specjalną, zaocznie.
881
01:22:42,021 --> 01:22:45,861
Przyszło rozporządzenie, że każdy
funkcjonariusz musi mieć wyższe.
882
01:22:45,891 --> 01:22:48,311
- A pan jaki kierunek?
- Filozofia.
883
01:22:48,341 --> 01:22:52,701
Miałem zdawać. Koledzy mi odradzili,
że nie ma perspektyw. Mieli rację.
884
01:22:53,161 --> 01:22:57,861
Mam własną firmę komunikacyjną.
Komunikuję ludziom wiadomości.
885
01:22:58,341 --> 01:23:01,741
Trzeba było zainwestować
w sprzęt, ale opłacało się.
886
01:23:02,221 --> 01:23:04,221
Co panowie chcą zrobić?
887
01:23:04,681 --> 01:23:07,201
Wiadomość dla pana Adamczyka:
888
01:23:07,681 --> 01:23:11,801
"Firma musi zostać zlikwidowana
do godziny 24.00".
889
01:23:12,541 --> 01:23:14,521
- Dzisiaj?
- Powtarzam...
890
01:23:30,221 --> 01:23:33,221
- No i jak?
- Dobrze!
891
01:23:33,861 --> 01:23:39,241
Wiadomość dla waszego kierownika:
"Auto do odbioru o 8.00 jutro rano.
892
01:23:39,741 --> 01:23:41,201
Wynocha!
893
01:23:55,181 --> 01:23:57,161
Ciekawe, kto ich nasłał?
894
01:23:57,661 --> 01:24:00,541
Konkurencja. Polwin? Winex?
895
01:24:04,821 --> 01:24:09,541
- Teraz na pewno przyjadą.
- O to chodzi, będziemy przygotowani.
896
01:24:10,021 --> 01:24:13,181
- I tak musimy ustąpić.
- Zlikwidować firmę? Po moim trupie!
897
01:24:13,661 --> 01:24:15,541
Nie mogę państwa narażać.
898
01:24:16,021 --> 01:24:19,181
- Już raz skapitulowaliśmy.
- Starczy tego dobrego!
899
01:24:20,481 --> 01:24:23,841
Pozabijają was.
Musimy przerwać produkcję.
900
01:24:24,521 --> 01:24:28,181
- Tylko pan spróbuj!
- Jak ty do dyrektora?
901
01:24:29,181 --> 01:24:34,561
Przepraszam. I tak już jesteśmy
jak te żywe trupy z tych filmów.
902
01:24:36,521 --> 01:24:38,181
Dzwonię na policję-
903
01:24:38,941 --> 01:24:43,101
My od tych z rządów nic nie chcemy.
Przyjdą, zaczną węszyć...
904
01:24:43,581 --> 01:24:47,481
Przyłożą taki domiar, że firma
bez bandytów się rozpadnie.
905
01:24:49,221 --> 01:24:52,221
Tak było w poprzednim ustroju.
Teraz jest lepiej.
906
01:24:52,701 --> 01:24:54,541
Komu lepiej?
907
01:24:55,861 --> 01:24:58,241
To szaleństwo tak na nich czekać.
908
01:25:08,541 --> 01:25:13,181
Nie musi pan tu z nami siedzieć,
jak przyjdą. To jest nasza walka.
909
01:25:15,221 --> 01:25:18,201
GWIZD POCIĄGU
910
01:25:21,221 --> 01:25:23,541
ALA: Chodź do obory.
911
01:25:24,021 --> 01:25:26,161
Chodź tu, chodź.
912
01:25:26,861 --> 01:25:30,541
Chodź, tu sobie całą okupację
przeczekasz.
913
01:26:03,861 --> 01:26:08,521
O Jezusie najsłodszy!
Będą nas bombardować, jak Czeczenię.
914
01:26:19,521 --> 01:26:23,841
Przywieźli jakiegoś prezydenta
czy premiera.
915
01:26:25,521 --> 01:26:29,841
- Co to się teraz wyrabia!
- Cicho! Jakaś akcja!
916
01:26:35,521 --> 01:26:37,221
Jakiś mecz, czy co?
917
01:26:41,781 --> 01:26:44,521
Oni! To skur...
918
01:26:48,541 --> 01:26:50,201
Raz, dwa, raz, dwa!
919
01:26:51,521 --> 01:26:56,161
Tomciu! Halo, Tomciu!
Wyjdź na rozmowy okrągłego stołu!
920
01:26:56,661 --> 01:26:58,221
Niech pan nie idzie.
921
01:27:00,221 --> 01:27:01,521
Muszę.
922
01:27:05,181 --> 01:27:06,421
Tomasz!
923
01:27:20,521 --> 01:27:23,221
Tomciu, co ty odpierniczasz?
924
01:27:23,701 --> 01:27:25,201
Schudłeś.
925
01:27:25,701 --> 01:27:28,001
To są wasze argumenty czy dygresja?
926
01:27:28,501 --> 01:27:31,181
Jeszcze masz pretensje?
My podróbek nie robimy.
927
01:27:31,641 --> 01:27:35,261
Cale wasze życie to podróbka.
Moje zresztą też.
928
01:27:35,721 --> 01:27:39,581
Ja grzecznie, jak do szwagra,
a ty od razu z filozofią.
929
01:27:40,061 --> 01:27:43,221
Wycofam pozew o rozwód,
jak to zlikwidujesz.
930
01:27:46,541 --> 01:27:47,701
Nie mogę
931
01:27:52,761 --> 01:27:56,401
Wróć, Tomciu. Bez ciebie
to już jakoś nie to samo.
932
01:27:56,881 --> 01:28:00,141
Sprzedaż siada?
Co na to Milton Friedman?
933
01:28:00,621 --> 01:28:04,521
Tego Miltona to ja mam w dupie.
Nigdy go nie czytałem.
934
01:28:05,021 --> 01:28:07,701
Dla mnie ty jesteś
klasykiem biznesu.
935
01:28:08,161 --> 01:28:12,341
Nawet z takiej konsumenckiej hołoty
umiesz wycisnąć gotówkę.
936
01:28:12,821 --> 01:28:15,221
Damy ci w Poldrinku 40 procent.
937
01:28:15,681 --> 01:28:18,221
- Aż tyle?
- Dobra, 49.
938
01:28:20,181 --> 01:28:22,501
Większościowego nie dostaniesz,
939
01:28:22,981 --> 01:28:25,801
bo musimy się ubezpieczyć,
jakby ci znowu odbiło.
940
01:28:29,541 --> 01:28:32,841
Za późno,
już rozkręciłem ten interes.
941
01:28:33,521 --> 01:28:36,521
Idiota.
skończysz na Dworcu Centralnym.
942
01:28:40,861 --> 01:28:43,161
Skoro ty tak do rodziny...
943
01:28:43,841 --> 01:28:47,241
Panie Piotrku,
niech pan czyni swoja powinność.
944
01:28:48,521 --> 01:28:50,221
Pozycje!
945
01:29:04,841 --> 01:29:07,261
No co? Ja tu też pracuję.
946
01:29:09,841 --> 01:29:12,841
Wzywam wszystkich do rozejścia się!
947
01:29:14,861 --> 01:29:18,841
ŚMIECH
948
01:29:19,541 --> 01:29:21,221
Uwaga!
949
01:29:22,521 --> 01:29:26,541
MIAROWY RYTM UDERZEŃ W TARCZE
950
01:29:36,521 --> 01:29:38,021
MAŚLANKA: Na nich!
951
01:29:38,861 --> 01:29:42,181
WRZAWA
952
01:29:52,861 --> 01:29:56,161
MUCZENIE KROWY
953
01:30:00,541 --> 01:30:02,841
Spotkamy się w sądzie, ty piracie!
954
01:30:03,341 --> 01:30:05,841
Hołota! Żeby was zalał front
znad Białorusi!
955
01:30:06,341 --> 01:30:08,861
Żebyście dostali alergii
na świeże powietrze!
956
01:30:09,921 --> 01:30:13,921
Psie głosy nie idą pod niebiosy.
957
01:30:40,181 --> 01:30:42,181
Gołąbek, daj ognia!
958
01:30:44,541 --> 01:30:47,541
HUK EKSPLOZJI
959
01:30:49,181 --> 01:30:50,581
To nie ja!
960
01:31:11,861 --> 01:31:14,641
Do usranej śmierci na zasiłku!
961
01:31:17,621 --> 01:31:19,021
Mila!
962
01:31:19,521 --> 01:31:21,521
Ala, stój!
963
01:31:24,861 --> 01:31:26,541
ALA: Miła!
964
01:31:27,021 --> 01:31:28,861
Milutka!
965
01:31:32,841 --> 01:31:34,541
Mila!
966
01:31:37,181 --> 01:31:41,501
To wszystko
przez te wasze kapitalizmy!
967
01:31:41,961 --> 01:31:46,141
Dacie nam święty spokój!
Sami się po ciuchu rozpadniemy!
968
01:31:49,521 --> 01:31:52,181
Niech pan coś robi, ratuje!
969
01:31:53,181 --> 01:31:57,841
Wrócił pan, żeby zrobić konkurencję
szwagrowi! O to chodziło, nie o nich!
970
01:31:58,341 --> 01:31:59,941
To nie tak!
971
01:32:00,421 --> 01:32:02,501
Niech pan wraca do miasta!
972
01:32:02,961 --> 01:32:05,821
Pani Janinko!
Ja chciałem wam pomóc!
973
01:32:06,541 --> 01:32:09,521
Ja też jestem ze wsi.
974
01:32:24,181 --> 01:32:27,161
SZUM ULEWY
975
01:32:43,521 --> 01:32:45,861
Co za partacze to robią?
976
01:32:46,321 --> 01:32:49,481
"Herr-kules".
Jakby jakieś niemieckie.
977
01:32:49,981 --> 01:32:52,141
Skąd, to przecież Winex.
978
01:32:55,841 --> 01:32:59,181
I jakiś mają śmierdzący emulgator.
979
01:33:00,541 --> 01:33:03,521
Czemu nie chcecie Platonka,
jak dawniej?
980
01:33:04,021 --> 01:33:08,841
Wolę zdechnąć jak suchy wiór, niż tym
bydlakom pchać pieniądze do kieszeni.
981
01:33:10,181 --> 01:33:11,841
GWIZD POCIĄGU
982
01:33:12,341 --> 01:33:13,581
Kopernik.
983
01:33:16,541 --> 01:33:20,541
A pamiętacie,
jak nas naciągnął na te jagody?
984
01:33:22,181 --> 01:33:24,481
Mało panu łba nie rozwalił.
985
01:33:24,981 --> 01:33:28,141
Licz się ze słowami.
Łeb to ty masz, pusty.
986
01:33:33,781 --> 01:33:37,241
Wielki człowiek, coś jak Gierek.
987
01:33:37,741 --> 01:33:40,821
Taki wielki, to czemu nas zostawił?
988
01:33:41,541 --> 01:33:45,221
Nasz wina.
Nie nadajemy się do biznesu.
989
01:33:45,701 --> 01:33:47,541
To co teraz będziemy robić?
990
01:33:48,021 --> 01:33:52,861
Jakie "będziemy"?
Martw się o siebie. Kapitalizm jest.
991
01:34:04,541 --> 01:34:05,861
Jedzie pani?
992
01:34:07,541 --> 01:34:09,521
Chciałam się pożegnać.
993
01:34:11,861 --> 01:34:16,481
Nie przedłużyli mi umowy.
Od pierwszego idę na bezrobocie.
994
01:34:17,221 --> 01:34:20,541
Najgorzej pierwsze dwa lata,
dalej idzie przywyknąć.
995
01:34:22,521 --> 01:34:27,261
Do widzenia, pani Janinko. Na nas
to nawet papież by się potknął.
996
01:34:27,761 --> 01:34:28,761
Nie.
997
01:34:34,541 --> 01:34:36,221
Do widzenia.
998
01:35:05,781 --> 01:35:08,421
Drugi wariant.
Dzień dobry państwu.
999
01:35:12,021 --> 01:35:14,901
Szukam solidnych pracowników
do nowej firmy.
1000
01:35:15,361 --> 01:35:18,001
- Do robali?
- My nie będziemy tego jedli.
1001
01:35:18,481 --> 01:35:20,841
Na eksport, do Unii Europejskiej.
1002
01:35:21,321 --> 01:35:25,181
- Czyli nic nie puściło.
- Co? O czym wy mówicie?
1003
01:35:25,861 --> 01:35:28,541
Klątwa. Każdy się tu wykłada.
1004
01:35:29,021 --> 01:35:32,861
Takie miejsce przeklęte.
Trzeba by Cudotwórcy.
1005
01:35:37,701 --> 01:35:39,101
Kama?
1006
01:35:39,561 --> 01:35:42,541
SKLEPIKARZ: Zaraz, zaraz! Co jest?
1007
01:35:45,221 --> 01:35:47,541
To jest wasza klątwa!
Pomóżcie!
1008
01:35:51,521 --> 01:35:53,221
SKLEPIKARZ: Nie!
1009
01:35:53,701 --> 01:35:55,181
Wandale!
1010
01:35:56,541 --> 01:36:01,941
Jezus Maria, prąd kradnie!
Kapitalista, a z państwowego ciągnie!
1011
01:36:02,421 --> 01:36:05,261
- A jednak to nie klątwa.
- Oczywiście.
1012
01:36:05,761 --> 01:36:09,221
No to co? Zaczynamy od początku.
Zapraszam.
1013
01:36:10,181 --> 01:36:13,901
Ale do tych krewetek
to z chorobowym?
1014
01:36:14,321 --> 01:36:15,801
Oczywiście.
1015
01:36:26,581 --> 01:36:30,861
Moment, przecież nie chcieliście
w tej branży!
1016
01:36:36,521 --> 01:36:39,201
Człowiek się liczy, nie branża.
1017
01:36:55,541 --> 01:36:57,901
PIOSENKA:
"Do ideału za daleko,
1018
01:36:58,381 --> 01:37:00,201
tysiąc, a może więcej lat,
1019
01:37:00,661 --> 01:37:04,601
chociaż posuwasz pełną parą,
w kieszeni drobny mak.
1020
01:37:05,101 --> 01:37:07,081
Wielka wygrana ci się marzy,
1021
01:37:07,581 --> 01:37:09,681
naiwnie wierzysz w jakiś cud,
1022
01:37:10,161 --> 01:37:13,861
ułożyłbyś się nawet z diabłem,
byleby zgarnąć łup.
1023
01:37:14,581 --> 01:37:19,241
Pieniądze jednak to nie wszystko,
choć na nich twardo stoi świat,
1024
01:37:19,741 --> 01:37:23,901
liczy się ktoś, kto jest wciąż
blisko, nawet gdy forsy brak...
1025
01:37:33,561 --> 01:37:37,261
"Czasami boli egzystencja
i wszystko idzie bardzo źle,
1026
01:37:37,741 --> 01:37:41,901
bo trudno nalać do naczynia,
które ma dziurę w dnie.
1027
01:37:42,361 --> 01:37:46,181
Myślisz, że forsa ci załatwi
kluczyk do złotych raju bram,
1028
01:37:46,641 --> 01:37:50,581
tymczasem może się okazać,
że w raju jesteś sam.
1029
01:37:51,581 --> 01:37:56,261
Pieniądze jednak to nie wszystko,
choć na nich twardo stoi świat,
1030
01:37:56,721 --> 01:38:00,881
liczy się ktoś, kto jest wciąż
blisko, nawet gdy forsy brak...
1031
01:39:01,581 --> 01:39:06,561
Wersja dla niesłyszących
STUDIO PUBLISHING
81130
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.