All language subtitles for Los silencios

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
da Danish
nl Dutch
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

SCENARIUSZ I RE呕YSERIA

Witaj w domu.

To cud, 偶e 偶yjecie!

Witajcie.

To dla was.

- Do jutra. - Dzi臋kuj臋, ciociu.

Takie same jak taty.

Fabio, nie dotykaj.

Pom贸偶 mi po艣cieli膰 艂贸偶ka.

G艁臉BOKA CISZA

To pierwsze zdj臋cia z pocz膮tku negocjacji rz膮du

i FARC tu w Hawanie, na Kubie.

Negocjatorzy rz膮dowi oraz specjali艣ci zebrali si臋,

aby om贸wi膰 bilans pierwszych rozm贸w z partyzantami.

Dzie艅 dobry.

Przejrza艂em dokumenty.

Jest karta rejestracyjna, karta szczepie艅, oceny.

Tu s膮 oceny. Sp贸jrzmy.

Bardzo dobre. Gratuluj臋.

Jeszcze jedno. Prosi艂a pani o kupon na sto艂贸wk臋.

Teraz b臋dzie o niego trudno.

Rz膮d przyznaje nam 600 kupon贸w na 2 500 dzieci.

Dosz艂o sporo przesiedle艅c贸w.

Ci臋偶ko b臋dzie o obiady.

O tej porze trzecia klasa ma lekcje.

Je艣li pani chce, ch艂opiec mo偶e od razu do艂膮czy膰.

- Chcesz? - Tak.

Ano Mar铆o?

Prosz臋 zabra膰 ch艂opca do koordynatora.

Niech go umie艣ci w jednej z klas.

Chwileczk臋. Dam ci prezent na dobry pocz膮tek szko艂y.

Po偶egnaj si臋 z mam膮.

Kolejnym wymogiem jest mundurek.

Musi go pani przynie艣膰 najp贸藕niej za tydzie艅.

Tu ju偶 nie mog臋 przesun膮膰 terminu. Tydzie艅.

- Gdzie go kupi臋? - Niedaleko. Podam pani adres.

To magazyn obok portu,

przy Dziewi膮tej ulicy.

- Ile kosztuje mundurek? - 55 000.

- Jeden? - Tak.

Da艂aby mi pani rabat?

Niestety.

Tarcze s膮 sprzedawane osobno?

Tak. Jedna kosztuje 4 000.

Poprosz臋.

Pani Amparo G贸mez?

- Wype艂ni艂a pani formularz? - Tak.

Potrzebuj臋 dokumenty potwierdzaj膮ce konflikty w miejscu pochodzenia.

Mam tu folder z dokumentami.

I nagranie.

- To pani m膮偶? - Nie.

To by艂 脕ngel, syn Carmela, farmaceuty.

Zabili go boj贸wkarze, bo sprzedawa艂 leki partyzantom.

M贸j m膮偶 zagin膮艂.

Grozi wam 艣mier膰?

W San Martin rozdaj膮 ulotki,

w kt贸rych gro偶膮 艣mierci膮 wielu ludziom,

w tym mojemu m臋偶owi, Adamowi.

To on. M贸j m膮偶.

Chcecie wyjecha膰 do Brazylii?

To zaufany cz艂owiek?

SZKO艁臉 POCH艁ON臉艁A ZIEMIA

Pami臋tam ten wypadek. Zawali艂 si臋 budynek rafinerii.

Tak.

ULOTKA "OSTRZEGA艁A" PRZED KATASTROF膭,

W KT脫REJ ZGIN臉艁O WIELU AKTYWIST脫W.

- To pani m膮偶? Adam Baqueira? - Tak.

- Brazylijczyk? - Tak. To jego dokumenty.

- A to co? Gro藕by? - Tak. Grozili mu 艣mierci膮.

Znaleziono cia艂o?

Nie.

Ani jego ani c贸rki, kt贸ra z nim by艂a.

Bez zw艂ok nie wyp艂ac膮 odszkodowania.

Na razie mo偶emy si臋 zaj膮膰 wiz膮.

Sekretarka przyniesie pani list臋 potrzebnych dokument贸w.

P贸藕niej do pani zadzwoni臋 i powiem, czy przyjmiemy spraw臋.

Prosz臋 zabra膰 dokumenty.

- Wszystkie? - Tak.

Dzi臋kuj臋.

Dzie艅 dobry.

Zasta艂am babci臋?

艢pi.

Ma pani mundurki,

kt贸re mog艂abym po偶yczy膰 na wz贸r?

Nie. Moje dzieci s膮 jeszcze ma艂e.

A czy kto艣 m贸g艂by mi po偶yczy膰 maszyn臋 do szycia?

C贸reczko, jak posz艂o?

Musz臋 zdoby膰 mundurki.

Nie wie pani, kto m贸g艂by je po偶yczy膰?

Niestety nie.

Don Jaime. Nam pomo偶e.

Fabio, przesta艅 si臋 bawi膰 kom贸rk膮, bo sko艅czy si臋 bateria.

Lepiej mi pom贸偶.

Musisz si臋 nauczy膰 szy膰. To bardzo przydatna umiej臋tno艣膰.

Potrzebujesz pieni臋dzy.

Pieni膮dze to nie wszystko.

M贸wi艂am ci, ile razy szycie zapewni艂o jedzenie naszej rodzinie?

Prababcia potajemnie szy艂a spodnie kobietom.

A potem kogo nauczy艂a szycia?

Babci臋. A babcia nauczy艂a ciebie.

Tak. Co jeszcze?

Babcia szy艂a spodnie 偶o艂nierzom, a ty partyzantom.

Tylko tak wiedzia艂y艣my, co robi膮.

W ten spos贸b pozna艂am twojego tat臋.

Posied藕 tu jeszcze chwil臋, ale potem mi pom贸偶.

Zanim podam oceny, poznajmy waszych nowych koleg贸w.

Przedstawcie si臋 i powiedzcie, sk膮d pochodzicie.

Nazywam si臋 Luisa i jestem z Cauki.

Cze艣膰, Luiso.

Nazywam si臋 Juan Jos茅 i pochodz臋 z Santa Rosy.

Cze艣膰, Juanie Jos茅.

Przejd藕cie na miejsca.

P贸藕niej lepiej was poznamy.

Skoro ju偶 wszyscy siedz膮,

co teraz mamy w planie?

J臋zyk hiszpa艅ski.

T臋 lekcj臋 najbardziej lubicie. Na pocz膮tek opowiem wam bajk臋.

Dzie艅 dobry. To moja siostrzenica.

Nie ma m臋偶a. Zagin膮艂 w wypadku.

Zastanawia艂am si臋, czy znajdzie jej pan prac臋.

Nie przyjmujemy przesiedle艅c贸w, bo mamy potem problemy.

To c贸rka mojej siostry.

Prosz臋 j膮 zatrudni膰.

Jest bardzo pracowita i nie we藕mie du偶o pieni臋dzy.

Dopiero pozbyli艣my si臋 jednego problemu.

Je艣li przyjmiemy przesiedle艅c贸w, szybko nas st膮d wyrzuc膮.

Mieszkam na tej wyspie 30 lat.

Nigdy nie sprawia艂am nikomu k艂opot贸w.

Jestem czysta.

Wszystkie problemy zosta艂y za mn膮.

Sk膮d to wzi膮艂e艣? Przecie偶 by艂o schowane.

Sk膮d to masz?

Ile razy mam powtarza膰, 偶eby艣 nie bra艂 cudzych rzeczy?!

Chcesz sprowadzi膰 na nas k艂opoty?

Kiedy zn贸w zobacz臋, 偶e bierzesz rzeczy ojca, po偶a艂ujesz 偶e si臋 urodzi艂e艣.

Rozumiesz?

- Nie s艂ysz臋. - Tak.

- Tak, mamo. - Id藕 si臋 wyk膮pa膰.

- Woda jest zimna! - Tym lepiej, czego艣 si臋 nauczysz.

Uwa偶aj!

Na dworze jest pe艂no w臋偶y.

Woda jest zimna!

Prosz臋 za mn膮.

Mamy tu piraruku, bagrzca, zebrasom臋. Ostro偶nie!

Jest 艣lisko.

Mamy tu r贸偶ne ryby.

Prosz臋 t臋dy. Ostro偶nie! Jest 艣lisko.

To jest mota. A tutaj znajduje si臋 jedna z najwi臋kszych ryb.

艁owi si臋 j膮 nad brzegiem Amazonki za pomoc膮 puyty.

- Co to takiego? - To po naszemu haczyk.

Mo偶na te偶 艂owi膰 harpunem, ale trzeba mie膰 dobre oko.

Tu mamy ryb臋 mota.

- Na pewno pani o niej s艂ysza艂a. - Nie.

Jest bardzo smaczna. 艁owi si臋 j膮 r臋k膮.

Trzeba mie膰 du偶y refleks.

Te偶 jest popularna.

Problem w tym, 偶e boj臋 si臋 wody.

Czuj臋 do niej szacunek.

- Nie dam rady. - Dobrze p艂acimy za ryby.

Nie mog艂aby mi pani da膰 czego艣 do roboty w przetw贸rni?

Mog艂abym skroba膰 ryby, wypatrosza膰 je. Cokolwiek, byle nie 艂owi膰.

W tej chwili nie mamy wakat贸w. To niski sezon.

A te worki? Widzia艂am, jak ch艂opcy nosili je do ci臋偶ar贸wki.

Mog艂abym pomaga膰.

To praca dla m臋偶czyzn.

Nie ma problemu. W 偶yciu do艣膰 si臋 nad藕wiga艂am.

Dam rad臋. Prosz臋 si臋 przesun膮膰.

Widzi pani?

Dostanie pani przepukliny.

- Zanie艣膰? - Dobrze.

Co za kobieta!

Nurio, gdzie twoja mama?

Dok膮d posz艂a?

Kiedy wr贸ci, powiedz jej, 偶e dzisiaj mamy zebranie.

Warto, by na nie przysz艂a. Dzi臋kuj臋.

Do zobaczenia!

Wiem, gdzie to jest. Chcesz ze mn膮 p贸j艣膰?

Podaj mi nog臋!

Rzucaj!

Oddaj mi nog臋.

Podaj!

Nie wa偶cie si臋 tu wraca膰!

Dobry wiecz贸r.

Mam propozycj臋.

Wczoraj razem z burmistrzem przyszed艂 bogaty cz艂owiek.

Chce wykupi膰 domy na wyspie.

Planuje wybudowa膰 kasyno i postawi膰 kilka hoteli.

Twierdzi, 偶e wyspa nie nale偶y ani do Kolumbii

ani do Brazylii ani do Peru.

Chc膮 j膮 przej膮膰.

Ile nam zap艂ac膮?

Zap艂ac膮 7 000 000 peso.

Nie opuszcz臋 domu, tym bardziej za tak膮 cen臋.

7 000 000 to bardzo ma艂o. Nie starczy na zakup domu w mie艣cie.

Te偶 si臋 nie zgadzam.

I ja. Uprawiam tu warzywa.

7 000 000 to nic.

Ja mog臋 sprzeda膰. Dogadam si臋 z pozosta艂ymi ch臋tnymi.

Sprzedam dom i ziemi臋.

Ale musz膮 mi da膰 za nie dobr膮 cen臋.

Nie widzicie, jak tu cierpimy?

Ja si臋 nie zgadzam.

B贸g da艂 nam t臋 ziemi臋.

Zbieramy banany, juk臋, warzywa.

Dzi臋ki nam w mie艣cie Leticia maj膮 co je艣膰.

To jednak okazja na nowe miejsca pracy.

Kiedy zbuduj膮 kasyna, mog膮 zatrudni膰 dzieci, m艂odzie偶 i kobiety.

Wyspa nie jest na sprzeda偶. Mieszkam tu od 20 lat.

Wcze艣niej 偶y艂am w Peru i w Brazylii, a teraz tutaj.

Przybyli tu rz膮dz膮cy i chc膮 nas wyrzuci膰.

Mnie nikt nie wyrzuci. Za nic w 艣wiecie.

Nie jestem 艣mieciem, kt贸ry mo偶na wyrzuci膰 gdzie si臋 chce.

Co si臋 stanie, je艣li nie sprzedamy ziemi?

Przyjdzie wojsko z policj膮

albo boj贸wkami i nas st膮d wyrzuc膮.

Ja te偶 nie zgadzam si臋 na sprzeda偶. Tutaj umrzemy i b臋dziemy walczy膰.

Fabio!

- Pom贸偶 mi nakry膰 do sto艂u. - Id臋.

Korzystaj, 偶e jest gor膮ca woda i si臋 wyk膮p.

Trzymaj.

No bierz.

Woda zaraz wystygnie.

Przesta艂o pada膰. Przynie艣 wod臋.

Czy bli藕ni臋ta s膮 dok艂adnie takie same?

Czasem tak, a czasem nie.

Maj膮 ten sam g艂os, to samo ubranie i tak samo chodz膮?

Niekoniecznie.

Je艣li jedno jest lewor臋czne, to drugie te偶?

Fabio, stygnie zupa. Jedz.

By艂a ju偶 wczoraj.

I dzisiaj te偶. Jedz.

Fabio, to jest na sprzeda偶.

Codziennie jemy ryby!

Tyle ludzi g艂oduje, a ty marudzisz! Jedz!

Zachowujesz si臋 jak tata!

Jedz zup臋. Dam ci kawa艂ek sera.

Pani Amparo? M贸wi Jorge Velazquez, adwokat.

Co s艂ycha膰?

Mam dobre wiadomo艣ci.

Dowiedzia艂em si臋, 偶e koncern faktycznie wyp艂aca odszkodowania.

Naprawd臋?

Zajmiemy si臋 pani spraw膮,

ale do tego musimy wyjecha膰

do San Martin.

S艂ucham?

Halo?

Co艣 przerywa, s艂yszy mnie pani?

Tak. Nie s艂ysza艂am co pan m贸wi艂 na ko艅cu.

Musimy pojecha膰 do San Martin.

To generuje koszty.

Mniej wi臋cej 20 000 000. Trzeba zabra膰 ludzi, 偶eby znale藕膰 cia艂a.

Musz臋 zap艂aci膰 20 000 000?

Nie ma pani pieni臋dzy w tej chwili?

Nie, sk膮d.

Mam propozycj臋. Odkupi臋 od pani t臋 spraw臋.

Dam pani 15 000 000 za ofiar臋.

Dodam do tego koszty przejazd贸w i dam pani pieni膮dze.

P贸jdziemy do notariusza, a pani przeka偶e mi spraw臋.

Nie rozumiem.

Prosz臋 uwa偶nie pos艂ucha膰. Zap艂ac臋 15 000 000 za ofiar臋.

Podpiszemy umow臋 u notariusza.

Kiedy b臋d膮 wyp艂aca膰 odszkodowania, nasza firma odbierze dan膮 kwot臋.

Ale pani otrzyma艂aby pieni膮dze ju偶 teraz.

Rosario m贸wi艂a, 偶e wyp艂acili ju偶 300 000 000 peso odszkodowa艅.

Bo znaleziono cia艂a ofiar.

W pani przypadku ryzykujemy, bo nie wiemy, czy cia艂a si臋 odnajd膮.

Nie wiemy nawet, czy faktycznie kto艣 zgin膮艂.

Prosz臋 si臋 na spokojnie zastanowi膰 i oddzwoni膰 do mnie.

Oddawaj!

- Oddawaj! - Nie.

Sk膮d to masz?

Babcia opowiada艂a ci ju偶 o duchach wyspy?

Jest ich du偶o. Trzeba uwa偶a膰.

Czasem opanowuj膮 cia艂o i zmuszaj膮 do robienia z艂ych rzeczy.

Czy w twoim domu wydarzy艂o si臋 co艣 dziwnego?

W moim tak.

Czasem pojawia si臋 szklanka, nadgryzione jab艂ko albo w艂os ducha.

Jestem du偶y. Nie musisz mnie odbiera膰.

Fabio, czekaj!

- Kupi膰 ci ciastko? - Ty nigdy nie masz pieni臋dzy.

- Ju偶 mam. - Nie wierz臋.

Fabio!

Czekaj! Nie b膮d藕 taki!

Fabio!

M贸wi臋 do ciebie!

艢mierdzisz ryb膮!

Fabio!

Musz臋 przenie艣膰 jeszcze 12 work贸w. Zaczekaj na mnie w domu.

- Ja te偶 chc臋 pracowa膰. - Gdzie?

B臋d臋 przewozi艂 ludzi 艂贸dk膮. To proste.

Masz si臋 uczy膰, a nie pracowa膰. Jasne?

- Tak. - Co - tak?

Tak, mamo.

Odrobi艂e艣 lekcje?

- Odrobi艂e艣? - Nic nie zadali.

Bo przejrz臋 zeszyt!

Pom贸偶.

Co s膮dzisz o propozycji adwokata?

30 000 000...

Od koncernu na pewno wi臋cej dostanie.

Wiem, 偶e to ma艂o, ale co poradz臋?

Trzeba by艂o zosta膰.

Jak mam st膮d na nich naciska膰?

Co mia艂am zrobi膰?

Zosta膰 i patrze膰, jak zabijaj膮 moich rodak贸w?

Nie potrzebnie tu przyjecha艂am?

Zawsze wyci膮gam nas z k艂opot贸w, w kt贸re ty nas pakujesz.

Ci膮gle grozi nam niebezpiecze艅stwo.

Cho膰by w San Martin.

Wszystko sz艂o dobrze, p贸ki nie zjawi艂 si臋 koncern naftowy.

Pojawi艂y si臋 problemy i, zabroni艂e艣 mi wraca膰 do Cali.

- 呕eby wszystko zostawi膰? - I tak zostawili艣my.

Nie mo偶emy ju偶 wr贸ci膰.

Wszystko zniszczyli. Co by艣my mieli tam robi膰?

Lepiej pojecha膰 do Brazylii.

I co dalej? B臋dziecie do ko艅ca 偶ycia ucieka膰?

To ty nas w to wpakowa艂e艣.

M贸wi艂am, 偶eby艣 si臋 nie wtr膮ca艂.

Mia艂em siedzie膰 cicho?

Pozwoli膰, 偶eby zniszczyli wszystko, co zbudowali艣my?

Szko艂臋? Kooperatyw臋? 200 dom贸w zbudowanych od zera?

Teraz musz臋 sama sobie radzi膰.

Wiem, 偶e to niewiele pieni臋dzy.

Poprosi膰 o wi臋cej? Wiem, 偶e nie ma. Powiedzia艂:

"albo to albo nic".

Przelicz.

- W porz膮dku. - Nie chc臋 nieporozumie艅.

Fabio!

Co tu robisz?

Idziemy do domu!

- Powiniene艣 si臋 uczy膰! - Ju偶 du偶o si臋 nauczy艂em.

Do domu! Pom贸偶 mi z zakupami.

Fabio, m贸wi臋 do ciebie. Idziemy.

Cztery razy dwa?

Cztery razy dwa? To proste.

- Ile? - Osiem.

Wi臋c dlaczego nie odpowiadasz?

- Pi臋膰 razy trzy. - 15.

- Dziewi臋膰 razy dwa. - 18.

Skoncentruj si臋. Dziewi臋膰 razy trzy.

27.

Co by powiedzia艂 tata, gdyby ci臋 teraz zobaczy艂?

Co tak patrzysz?

Nie艂adnie. To nie jest 艣mieszne.

Nie wiem, po kim to masz!

To ostateczne porozumienie w sprawie zako艅czenia konfliktu

i ustanowienia pokoju w Kolumbii, podpisane w Hawanie.

Nie nale偶y robi膰 z kobiet ofiar, lecz traktowa膰 je

jako osoby odpowiedzialne za ustanowienie pokoju w Kolumbii.

Zwracamy uwag臋 na r贸wne traktowanie p艂ci podczas debat

i dialog贸w maj膮cych na celu zaprowadzenie traktatu pokojowego.

Cze艣膰, jak si臋 masz?

Chcesz?

Dzisiaj w nocy odb臋dzie si臋 zebranie duch贸w. P贸jdziesz ze mn膮?

Zapytaj膮 duchy, co s膮dz膮 o traktacie pokojowym.

Przyjdziesz?

Dobrze, 偶e tw贸j brat tak szybko zdoby艂 prac臋.

Ostro偶nie. Tam si臋 dobrze handluje.

Ale s膮 dwie wa偶ne sprawy, kt贸rych trzeba przestrzega膰

podczas sprzeda偶y.

Zawsze patrz klientowi w oczy.

Je艣li patrzy w g贸r臋 lub si臋 rozgl膮da, nic nie sprzedasz.

Ale je艣li si臋 zastanawia, wtedy ju偶 tak.

Mija wiele lat wojny.

Wiele zamach贸w, wiele ofiar.

M贸wi si臋, 偶e dzi臋ki temu traktatowi,

ofiary nareszcie zaznaj膮 spokoju.

Zapanuje pok贸j.

Nie b臋dzie wojny ani kolejnych ofiar.

Nie dojdzie do tego.

Dlaczego? Bo odk膮d w kraju czy w spo艂eczno艣ci panuje nier贸wno艣膰,

pok贸j nigdy nie nast膮pi.

Widzia艂em wojn臋 z bliska. Jestem kolejn膮 ofiar膮 konfliktu zbrojnego.

Min臋艂o 14 lat i jedna godzina i wci膮偶 nic si臋 nie zmieni艂o.

Nigdy sie to nie zmieni.

Pustki, kt贸r膮 pozostawia po sobie bliska osoba...

nigdy si臋 nie zape艂ni.

Ten rozdzia艂 nigdy si臋 nie zamknie.

Nigdy nie powiedziesz, 偶e wybaczy艂e艣.

Nie艂atwo jest wybacza膰.

Mog臋 wam wszystkim powiedzie膰,

偶e wojna, kt贸ra trwa艂a blisko p贸艂 wieku,

to wojna niesprawiedliwa.

Partyzanci

s膮 synami tych samych biedak贸w,

tych samych wie艣niak贸w.

呕o艂nierze r贸wnie偶.

Nie idzie do nich syn bogacza czy przedsi臋biorcy.

To synowie biedak贸w.

Boj贸wkarze te偶 s膮 synami biedak贸w.

Nie s膮 bogaczami czy oligarchami.

Jak widzicie walczymy sami ze sob膮.

Trzeba wybaczy膰.

Je艣li ty nie wybaczysz, tobie te偶 nie b臋dzie wybaczone.

Wojna zabra艂a mi ojca i syna.

Jeszcze jeden syn walczy.

Cierpi臋.

Prosz臋 was, aby艣my pozwolili sobie na pok贸j.

Je艣li b臋dzie w nas gniew, nikt nam nie wybaczy.

Dobry wiecz贸r, towarzysze.

Jestem ofiar膮 konfliktu zbrojnego trwaj膮cego w Kolumbii.

W dniu, w kt贸rym zgin膮艂 m贸j ojciec, ja te偶 zgin臋艂am.

Tego dnia umar艂am.

Wszyscy pragniemy znale藕膰 bliskich.

Znajdujemy si臋 w tym samym miejscu - martwi.

Czy to sprawiedliwe, 偶e trzeba do艣wiadczy膰 wojny na w艂asnej sk贸rze?

Nawet podczas nauki w szkole musimy s艂ucha膰 star膰

mi臋dzy partyzantami a wojskiem.

Przerywamy nauk臋, k艂adziemy si臋 na ziemi臋 na trzy, cztery godziny,

czekaj膮c a偶 spadnie bomba.

Naprawd臋 warto przebaczy膰?

My艣licie, 偶e ten b贸l minie?

W imieniu 偶ywych pytam, czego potrzebujecie, by zazna膰 spokoju.

Chc臋 wiedzie膰, czy mojemu synowi nic nie jest.

Niech powiedz膮 mojej siostrze, 偶e jej syn 偶yje.

Wojna wkr贸tce si臋 sko艅czy, a on wr贸ci do domu.

Prosz臋 odzyska膰 moje zw艂oki, kt贸re znajduj膮 si臋 w Cauca.

Chc臋 przes艂a膰 wiadomo艣膰 m臋偶owi i synowi, kt贸rzy mieszkaj膮 na ulicy.

Niech im oddadz膮 ziemi臋, aby mogli 偶y膰 w spokoju.

Powiedz mamie, 偶e to nie jej wina.

Kto tam jest?

Babcia. Wystraszy艂a艣 mnie.

Babciu!

Witaj, c贸reczko.

Przyszed艂 list od adwokata.

Mamo, co si臋 sta艂o?

Co si臋 sta艂o?

Pani Amparo, to szcz膮tki Adama i Nurii.

Podobno zgin臋li w obj臋ciach.

Oby to przynios艂o spok贸j pani rodzinie.

FILM DEDYKOWANY WSZYSTKIM TYM, KT脫RZY WALCZYLI PRZED NAMI

I B臉D膭 WALCZY膯 PO NAS.

SCENARIUSZ I RE呕YSERIA

WYST膭PILI

Wersja polska na zlecenie HBO Start International Polska

Tekst: Agnieszka Figlewicz

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.