Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:10,183 --> 00:00:14,683
Toć niebo samo, planety i ziemia
2
00:00:14,766 --> 00:00:18,433
pilnują pierwszeństwa porządku i miary,
3
00:00:18,516 --> 00:00:24,058
i nieodmiennej w biegu swoim drogi.
4
00:00:24,141 --> 00:00:30,100
Znieś stopniowanie, spuść jedną tę strunę,
5
00:00:30,183 --> 00:00:34,725
a słuchaj, straszny naokoło rozdźwięk!
6
00:00:56,600 --> 00:00:58,600
WOJNA DWÓCH RÓŻ
7
00:00:58,683 --> 00:01:00,683
←HENRYK VI”
WILLIAM SZEKSPIR
8
00:01:01,808 --> 00:01:04,600
WESTMINSTER ABBEY
PO POGRZEBIE HENRYKA V
9
00:01:05,725 --> 00:01:08,058
Los kraju i ziemie zdobyte
we Francji przez Henryka V
10
00:01:08,141 --> 00:01:10,100
teraz leżą w rękach jego syna, Henryka VI,
11
00:01:10,183 --> 00:01:12,141
i lorda protektora Humphrey z Gloucester.
12
00:02:16,766 --> 00:02:19,308
Król Henryk V,
13
00:02:19,391 --> 00:02:21,600
zbyt on był sławny, aby żyć mógł długo.
14
00:02:23,225 --> 00:02:27,016
Anglia nie miała równego mu króla.
15
00:02:27,100 --> 00:02:29,891
Raczej nie miała Anglia przed nim króla.
16
00:02:31,600 --> 00:02:37,183
Jasne jego oczy,
gdy groźne gniewu ciskały płomienie,
17
00:02:37,266 --> 00:02:42,308
silniej od słońca odpychały wrogów,
18
00:02:42,391 --> 00:02:45,683
twarz im paliło.
19
00:02:47,308 --> 00:02:53,141
Henryku piąty, niech twój duch
broni tę biedną ziemię
20
00:02:53,225 --> 00:02:55,475
od domowych waśni.
21
00:02:55,558 --> 00:02:59,141
Niechaj opór stawi
zawistnych planet wpływowi na niebie.
22
00:02:59,225 --> 00:03:05,225
Dusza twa będzie potężniejszą gwiazdą
niż Juliusz Cezar lub jasna...
23
00:03:07,058 --> 00:03:08,600
Panowie,
24
00:03:09,725 --> 00:03:12,933
smutne wam z Francji przynoszę nowiny
25
00:03:13,016 --> 00:03:16,850
o stratach, rzezi i krwawych potyczkach.
26
00:03:18,058 --> 00:03:20,641
Paryż, Gisors, Poitiers stracone.
27
00:03:20,725 --> 00:03:22,891
Coś powiedział przy trupie Henryka?
28
00:03:22,975 --> 00:03:25,933
Mów ciszej albo na wieść o tych stratach
29
00:03:26,016 --> 00:03:28,808
strzaska swą trumnę i zmartwychpowstanie.
30
00:03:28,891 --> 00:03:31,516
Stracony Paryż?
31
00:03:31,600 --> 00:03:34,100
Gisors się poddało?
32
00:03:34,183 --> 00:03:38,058
Gdyby do życia Henryk V wrócił,
na takie wieści
33
00:03:38,141 --> 00:03:39,641
powtórnie by skonał.
34
00:03:39,725 --> 00:03:40,891
Jak to się stało?
35
00:03:40,975 --> 00:03:42,766
Strat tych przyczyną jaka była zdrada?
36
00:03:42,850 --> 00:03:46,975
Nie zdrada, ale brak ludzi i złota.
37
00:03:47,058 --> 00:03:50,100
Z angielskiej tarczy,
połowa została odcięta.
38
00:03:50,183 --> 00:03:52,141
Gdyby łez na ten nie stało nam pogrzeb,
39
00:03:52,225 --> 00:03:54,933
ta wieść potoki ich by wywołała.
40
00:03:55,016 --> 00:03:57,391
Dajcie mi zbroję,
śpieszę za Francję walczyć.
41
00:03:57,475 --> 00:03:59,891
Nie oczu swych łzami, ale krwią ran swoich
42
00:03:59,975 --> 00:04:02,183
- zapłacze Francuz nad niedolą.
- Gdzież my polecim
43
00:04:02,266 --> 00:04:03,683
- przed taką ohydą?
- Gdzie?
44
00:04:03,766 --> 00:04:05,683
Na kark nieprzyjaciół.
45
00:04:05,766 --> 00:04:08,266
Exeter, jeśli dłużej będziesz zwlekał,
ja biegnę walczyć.
46
00:04:08,350 --> 00:04:10,808
Dlaczego, Gloucesterze,
o pochopności mojej powątpiewasz?
47
00:04:10,891 --> 00:04:15,266
Już zgromadziłem w myśli mej zastępy,
które francuskie zaleją dzielnice.
48
00:04:15,350 --> 00:04:17,100
Dostojni panowie,
49
00:04:17,183 --> 00:04:19,183
do łez, którymi
50
00:04:19,266 --> 00:04:21,183
rosicie trumnę Henryka piątego...
51
00:04:21,266 --> 00:04:22,766
ORLEAN
52
00:04:22,850 --> 00:04:26,391
...nowy przynoszę powód,
opowiem o bitwie o Orlean,
53
00:04:26,475 --> 00:04:30,933
między potężnymi panami,
Talbotem, Salisburym
54
00:04:32,350 --> 00:04:33,475
i Francuzami.
55
00:04:44,808 --> 00:04:47,266
Obóz został spustoszony nocą.
56
00:04:48,558 --> 00:04:49,975
Więc zginął Talbot?
57
00:04:50,058 --> 00:04:54,933
Nie, Talbot żyje,
ale zmuszony opuścić Orlean.
58
00:04:56,350 --> 00:04:57,641
Żegnajcie, moi panowie.
59
00:04:57,725 --> 00:05:03,558
Ruszam zapalić ogień na francuskiej ziemi,
aby dzień uczcić świętego Jerzego.
60
00:05:03,641 --> 00:05:05,850
Albo Delfin z naszej zginie ręki,
61
00:05:05,933 --> 00:05:09,266
albo pod nasze jarzmo kark uchyli. Idźmy.
62
00:05:09,350 --> 00:05:12,641
Ja też co prędzej do Tower się udam,
63
00:05:12,725 --> 00:05:15,475
aby królem młodego Henryka ogłosić.
64
00:06:09,516 --> 00:06:10,683
Wasza wysokość.
65
00:06:18,725 --> 00:06:22,183
SIEDEMNAŚCIE LAT PÓŹNIEJ
66
00:06:46,183 --> 00:06:47,808
Mój panie,
67
00:06:47,891 --> 00:06:49,141
twój kochający synowiec.
68
00:06:49,225 --> 00:06:52,016
Przyszedł mój drogi Ryszard Plantagenet?
69
00:06:52,100 --> 00:06:57,641
Tak, szlachetny stryju,
przyszedł twój synowiec, Ryszard.
70
00:06:57,725 --> 00:07:01,433
Przyjdź w me objęcia, niechaj cię uścisnę.
71
00:07:11,141 --> 00:07:14,891
Biedny synowiec! Wszak
i jego krzywdy moim są równe.
72
00:07:15,683 --> 00:07:18,808
Swoje dziedzictwo, swe honory stracił.
73
00:07:20,475 --> 00:07:23,558
Ale na koniec, ten rozpaczy lekarz,
74
00:07:23,641 --> 00:07:26,891
śmierć
75
00:07:26,975 --> 00:07:30,475
dobroczynna, wyswobodzicielka,
76
00:07:31,683 --> 00:07:35,766
więzienia mego otwiera mi wrota.
77
00:07:35,850 --> 00:07:39,516
Bodaj i jego skończyły się smutki.
78
00:07:39,600 --> 00:07:44,475
Bodaj odzyskał wszystko, co utracił.
79
00:07:44,558 --> 00:07:45,808
Dobry stryju,
80
00:07:46,808 --> 00:07:50,266
na pokrewieństwo nasze
i na honor Plantagenetów,
81
00:07:50,350 --> 00:07:52,766
i ze względu na sojusz, podaj przyczynę.
82
00:07:54,225 --> 00:07:55,308
Słuchaj.
83
00:07:57,141 --> 00:08:01,808
Dziad dzisiejszego króla, Henryk IV,
84
00:08:02,933 --> 00:08:06,725
wytrącił berło z rąk
swego synowca, Ryszarda.
85
00:08:06,850 --> 00:08:10,475
Ja byłem jemu najbliżej pokrewnym.
86
00:08:10,558 --> 00:08:14,683
Gdy przyjaciele moi
w śmiałym chcieli przedsięwzięciu
87
00:08:14,766 --> 00:08:19,058
berło prawemu wrócić dziedzicowi,
88
00:08:20,933 --> 00:08:25,891
ja wolność, oni utracili życie.
89
00:08:25,975 --> 00:08:28,766
Czy jesteś prawowitym królem?
90
00:08:28,850 --> 00:08:34,433
- A ja twój spadkobierca?
- Mądrze, ze skrytą działaj polityką.
91
00:08:34,516 --> 00:08:38,683
Bo dom Lancastrów na silnej podstawie,
92
00:08:38,766 --> 00:08:42,933
stoi jak skała niczym niewzruszona.
93
00:08:45,350 --> 00:08:46,516
Więc...
94
00:08:47,641 --> 00:08:51,933
bywaj zdrów. Niech Bóg błogosławi
95
00:08:52,016 --> 00:08:59,016
twym przedsięwzięciom w pokoju i wojnie.
96
00:09:13,308 --> 00:09:17,933
Tu zgasła blada Mortimera lampa.
97
00:09:22,350 --> 00:09:27,308
Lecz ja, za krzywdy, za gorzkie obelgi...
98
00:09:28,433 --> 00:09:32,558
na mój dom rzucone...
99
00:09:34,725 --> 00:09:39,683
potrafię jeszcze z honorem się pomścić.
100
00:09:53,100 --> 00:09:57,350
Moim wielkim wujem był Edmund Mortimer,
który poślubił Filipę,
101
00:09:57,433 --> 00:10:00,016
jedyną córkę Lionela, księcia Clarence.
102
00:10:00,100 --> 00:10:04,600
Dlatego, jeśli starszy syn
jest następcą młodszego...
103
00:10:06,475 --> 00:10:07,600
Ja jestem królem.
104
00:10:12,350 --> 00:10:17,933
Z mojej jest strony prawda tak dowodna,
że blask jej nawet ślepego uderzy.
105
00:10:23,350 --> 00:10:27,058
Skoro wam usta tak trudno otworzyć,
106
00:10:27,141 --> 00:10:32,225
niech każdy, kto prawym jest szlachcicem,
jeśli uznaje, że przy mnie jest prawda,
107
00:10:33,683 --> 00:10:35,558
niech ze mną razem
108
00:10:37,725 --> 00:10:41,308
białą uszczknie różę.
109
00:10:41,391 --> 00:10:42,933
Kto tchórzem
110
00:10:44,100 --> 00:10:45,600
albo pochlebcą być nie chce,
111
00:10:45,683 --> 00:10:49,266
czerwoną różę niech uszczknie wraz ze mną.
112
00:10:50,641 --> 00:10:56,016
Nie lubię wcale rzeczy farbowanych,
a więc baz farby podłego pochlebstwa
113
00:10:56,100 --> 00:10:59,891
z Plantagenetem białą zrywam różę.
114
00:11:05,350 --> 00:11:11,308
A ja czerwoną z młodym Somersetem,
uznając głośno sprawy jego słuszność.
115
00:11:11,391 --> 00:11:15,725
Stójcie, panowie, nim rzecz pójdzie dalej,
zgódźmy się wprzódy,
116
00:11:15,808 --> 00:11:20,725
że po czyjej stronie
mniej róż się znajdzie,
117
00:11:20,808 --> 00:11:24,266
ustąpi drugiemu.
118
00:11:24,350 --> 00:11:26,391
Mości lordzie Warwick,
przyjmuję twój wniosek.
119
00:11:26,475 --> 00:11:29,600
Z róż mniejszą liczbą ustąpię w milczeniu.
120
00:11:30,933 --> 00:11:31,933
I ja.
121
00:11:34,475 --> 00:11:40,891
Więc w imię szczerości i prawdy
122
00:11:46,308 --> 00:11:53,016
zrywam ten kwiatek dziewiczy i blady,
i sąd wydaję na rzecz białej róży.
123
00:11:53,100 --> 00:11:54,183
No dobrze.
124
00:11:55,350 --> 00:11:56,641
Kto więcej?
125
00:12:01,516 --> 00:12:03,475
Teraz, Somerset, gdzie twe argumenta?
126
00:12:03,558 --> 00:12:07,558
Tu, w mojej pochwie; z dobrą ich pomocą
białą twoją różę pomaluję
127
00:12:07,641 --> 00:12:08,600
krwistą czerwienią.
128
00:12:08,683 --> 00:12:09,808
Tymczasem
129
00:12:11,016 --> 00:12:15,350
kwiat mój na twych nosisz licach,
zbladły od strachu.
130
00:12:15,433 --> 00:12:20,516
Nie, gniew to nie trwoga,
chociaż twój język błędu nie chce wyznać.
131
00:12:20,600 --> 00:12:23,183
Dumny głupcze, odejdź.
132
00:12:23,266 --> 00:12:25,308
Gardzę tobą i twą czeredą.
133
00:12:25,391 --> 00:12:28,808
Ku tej tylko stronie
nie zwracaj wzgardy twej, Plantagenecie.
134
00:12:28,891 --> 00:12:31,266
Moją część pogardy w twe gardło wtłoczę.
135
00:12:31,350 --> 00:12:32,808
Odejdźmy, dobry lordzie Suffolk.
136
00:12:32,891 --> 00:12:35,558
Zbytkiem honoru dla tego chłystka
jest rozmowa z nami.
137
00:12:38,225 --> 00:12:42,016
Nie, nie, Somersecie, krzywdzisz go.
138
00:12:42,100 --> 00:12:44,558
Czyliż twój ojciec zdrad swych
gardłem nie zapłacił?
139
00:12:44,641 --> 00:12:47,350
W twojej krwi dotąd zbrodnia jego żyje.
140
00:12:47,433 --> 00:12:49,891
Nim ci cześć zwróci rehabilitacja,
zostaniesz chłystkiem.
141
00:12:49,975 --> 00:12:52,183
Ojciec mój nie był zdrajcą.
142
00:12:53,891 --> 00:12:56,391
Tego dowiodę,
lepszym od ciebie mężem, Somersecie.
143
00:12:56,475 --> 00:13:00,433
Wy zaś za dzisiejszą skarani
będziecie obelgę,
144
00:13:00,516 --> 00:13:02,766
więc ostrzeżeni miejcie się na pieczy.
145
00:13:02,850 --> 00:13:09,558
Zawsze znajdziesz nas gotowych.
Po tej nas farbie rozpoznasz jak wrogów,
146
00:13:09,641 --> 00:13:13,600
którą na przekór tobie będziem nosić.
147
00:13:13,683 --> 00:13:18,975
I ja też różę tę, od gniewu bladą,
148
00:13:19,058 --> 00:13:23,225
na nienawiści mej znak krwi łaknącej,
149
00:13:24,433 --> 00:13:29,475
będę nosił, dopóki
w mym nie uschnie grobie.
150
00:13:29,558 --> 00:13:32,808
Pnij się, aż twoja zdusi cię ambicja.
151
00:14:08,016 --> 00:14:09,141
Gloucester...
152
00:14:18,308 --> 00:14:21,933
Z pismem głęboko obmyślonym wchodzisz,
153
00:14:22,016 --> 00:14:25,850
z paszkwilem długą wyrobionym pracą,
154
00:14:25,933 --> 00:14:29,266
Humphreyu Gloucester?
Chceszli mnie oskarżać,
155
00:14:29,350 --> 00:14:32,433
przemów z natchnienia, bez przygotowania.
156
00:14:32,516 --> 00:14:36,475
Jak ja zamierzam twe zbijać zarzuty.
157
00:14:38,433 --> 00:14:39,433
Wasza wysokość?
158
00:14:41,058 --> 00:14:45,058
Cierpliwość miejsce mi to nakazuje,
zarozumiały księże,
159
00:14:45,141 --> 00:14:47,725
bo inaczej uczułbyś
skutki słów twych obelżywych.
160
00:14:48,725 --> 00:14:54,266
Twoje lichwiarstwo zgubiło tysiące,
wrogiem pokoju jesteś przez swój upór,
161
00:14:54,350 --> 00:14:59,266
a twa lubieżność krwawą jest satyrą
twojego stanu i godności twojej.
162
00:14:59,350 --> 00:15:02,891
Gdyby można twoje myśli zbadać, nie wiem,
163
00:15:02,975 --> 00:15:08,808
czy nawet król twój jest bezpieczny
przed złośliwego serca twego dumą.
164
00:15:11,016 --> 00:15:13,225
Gloucester, z twoich skarg szydzę.
165
00:15:13,308 --> 00:15:19,058
Jeślim tak chciwy, tak dumny, przewrotny,
jak mnie malujesz,
166
00:15:19,141 --> 00:15:20,766
dlaczegom tak biedny?
167
00:15:22,308 --> 00:15:24,975
Nie to księcia do gniewu zapala.
168
00:15:25,058 --> 00:15:32,058
Ale on jeden chciałby wszystkim rządzić.
On jeden zostać przy króla osobie.
169
00:15:33,100 --> 00:15:34,725
To w piersiach jego wywołało grzmoty,
170
00:15:34,808 --> 00:15:37,433
swe oskarżenia dlatego wyryczał.
171
00:15:37,516 --> 00:15:40,058
Czyż protektorem nie jestem, zuchwalcze?
172
00:15:40,141 --> 00:15:41,475
Także szanujesz godność mą?
173
00:15:41,558 --> 00:15:44,266
Twoja duchowna godność jest szanowną,
174
00:15:44,350 --> 00:15:45,183
nie twoje życie.
175
00:15:45,266 --> 00:15:46,683
Rzym temu zaradzi.
176
00:15:46,766 --> 00:15:47,891
Idź się tam zżymać.
177
00:15:53,308 --> 00:15:59,725
Stryju Gloucesterze, stryju Winchesterze,
jeśli co moje prośby mogą wskórać,
178
00:15:59,808 --> 00:16:04,683
połączcie serca miłością i zgodą.
179
00:16:06,141 --> 00:16:09,308
Jakiem zgorszeniem dla mojej korony
180
00:16:09,391 --> 00:16:14,475
swary dwóch panów waszej dostojności.
181
00:16:16,058 --> 00:16:18,308
Wierzcie, panowie,
182
00:16:18,391 --> 00:16:24,433
mym niewinnym ustom,
wojna domowa zjadliwą jest żmiją,
183
00:16:24,516 --> 00:16:27,850
toczącą kraju naszego wnętrzności.
184
00:16:28,850 --> 00:16:31,975
O, jak ta niezgoda dotyka mą duszę.
185
00:16:33,058 --> 00:16:36,891
Lordzie biskupie,
czyż na me westchnienia, na me łzy
186
00:16:36,975 --> 00:16:38,516
patrzeć możesz obojętnie?
187
00:16:39,850 --> 00:16:43,225
Kto będzie szukał zgody i pokoju,
188
00:16:43,308 --> 00:16:47,308
jeśli tak kocha wojnę święty kapłan?
189
00:16:47,391 --> 00:16:50,266
Ustąp, protektorze,
190
00:16:50,350 --> 00:16:51,725
ustąp, biskupie.
191
00:16:51,808 --> 00:16:53,725
Niech on się podda, bo ja nie ustąpię.
192
00:16:54,975 --> 00:16:58,183
Litość dla króla ugiąć mi się każe.
193
00:17:00,933 --> 00:17:04,141
Patrz, lordzie biskupie,
książę wściekłości
194
00:17:04,225 --> 00:17:06,600
burzę wygnał z piersi.
195
00:17:06,683 --> 00:17:10,391
Czemu na twoim czole chmury jeszcze wiszą?
196
00:17:10,475 --> 00:17:13,725
Biskupie, rękę moją ci podaję.
197
00:17:18,933 --> 00:17:20,975
Wstydź się,
198
00:17:21,058 --> 00:17:22,891
mój stryju.
199
00:17:22,975 --> 00:17:28,808
Częstoś mnie z ambony uczył,
że grzechem śmiertelnym nienawiść,
200
00:17:28,891 --> 00:17:32,600
a teraz nie chcesz pełnić twej nauki.
Chcesz jej upornym zostać gwałcicielem.
201
00:17:35,725 --> 00:17:38,766
Niech i tak będzie, oddaję ci, książę,
miłość za miłość i rękę za rękę.
202
00:17:43,225 --> 00:17:47,058
Stryju mój, Gloucesterze,
203
00:17:47,141 --> 00:17:50,725
jaką pociechą zgoda dla mnie wasza.
204
00:17:53,475 --> 00:17:59,141
Łaskawy królu, przyjmij suplikę, którą
składamy w Plantageneta Ryszarda imieniu.
205
00:18:07,641 --> 00:18:10,975
Lordzie Warwicku, słusznej sprawy bronisz.
Dobry mój królu,
206
00:18:11,058 --> 00:18:13,350
przyznasz, że należy
stracone prawa wrócić Ryszardowi.
207
00:18:13,433 --> 00:18:19,558
Jest przeto wolą naszą, aby Ryszard
do praw straconych swojej krwi powrócił.
208
00:18:22,308 --> 00:18:24,641
A za to pokorny sługa
209
00:18:26,100 --> 00:18:29,516
wierność ci ślubuje do śmierci.
210
00:18:29,600 --> 00:18:32,850
Schyl się więc, ugnij przede mną kolano.
211
00:18:37,808 --> 00:18:40,475
Za ten znak hołdu, królowi złożony,
212
00:18:42,891 --> 00:18:47,600
miecz ci Yorków groźny przypasuję.
213
00:18:48,683 --> 00:18:52,891
Wstań jak prawdziwy teraz Plantagenet,
214
00:18:52,975 --> 00:18:56,766
wstań teraz, książę Yorku, Ryszardzie.
215
00:18:56,850 --> 00:18:59,308
Niechaj na wrogów upadku twych rosnę.
216
00:19:00,558 --> 00:19:02,975
Niechaj z rosnącą wiernością mą ginie,
217
00:19:04,058 --> 00:19:06,558
kto złą myśl jedną przeciw tobie chowa!
218
00:19:10,058 --> 00:19:15,725
Witaj nam, księże Yorku potężny!
219
00:19:18,433 --> 00:19:22,225
Przepadnij, książę Yorku nikczemny.
220
00:19:22,308 --> 00:19:25,391
Czas nagli teraz, królu, przebyć morze,
221
00:19:25,475 --> 00:19:27,933
włożyć na głowę koronę francuską.
222
00:19:28,016 --> 00:19:31,225
Obecność króla zwykła budzić miłość
w sercach poddanych
223
00:19:31,308 --> 00:19:34,558
i wiernych przyjaciół,
nieprzyjaciołom odbierać otuchę.
224
00:19:34,641 --> 00:19:37,891
Henryk tam pójdzie,
gdzie Gloucester prowadzi,
225
00:19:37,975 --> 00:19:41,808
bo wróg tam ginie, gdzie przyjaciel radzi.
226
00:19:41,891 --> 00:19:43,933
Twoje okręty gotowe czekają.
227
00:20:05,433 --> 00:20:08,058
FRANCJA
228
00:20:34,641 --> 00:20:40,516
Niech żyje król Anglii i Francji,
Henryk VI.
229
00:20:40,850 --> 00:20:42,308
Niech żyje król.
230
00:20:49,016 --> 00:20:51,225
Mój łaskawy władco,
231
00:20:51,308 --> 00:20:55,683
kiedy z Calais pośpieszałem,
aby być świadkiem twojej koronacji,
232
00:20:55,766 --> 00:20:58,891
list mi wręczono waszej
królewskiej mości przeznaczony
233
00:20:58,975 --> 00:21:01,016
od Delfina Francji.
234
00:21:06,225 --> 00:21:07,475
Mój lordzie protektorze,
235
00:21:09,308 --> 00:21:10,391
list ten zobacz.
236
00:21:12,975 --> 00:21:14,266
←Do króla...”
237
00:21:15,516 --> 00:21:17,933
Alboż zapomniał, że to król jest jego?
238
00:21:19,016 --> 00:21:22,766
←Dla ważnych powodów, tknięty litością
239
00:21:22,850 --> 00:21:28,641
nad upadłym ojczyzny losem,
pod przewodnictwem Joanny La Purcelle,
240
00:21:28,725 --> 00:21:32,433
odzyskałem utracone miasto Rouen,
241
00:21:32,516 --> 00:21:35,183
wygoniłem waszych lordów
tam przebywających.
242
00:21:35,266 --> 00:21:41,266
I zostałem okrzyknięty przez lud:
Karolem, prawowitym królem Francji”.
243
00:21:41,350 --> 00:21:43,350
Przeklęta zdrada.
244
00:21:43,433 --> 00:21:46,058
Francja się zbuntowała?
245
00:21:46,141 --> 00:21:49,350
Tak jest, mój królu,
i stała się twoim wrogiem.
246
00:21:55,975 --> 00:22:02,891
Niechże lord Talbot z zdrajcą się rozmówi,
niech zasłużoną wymierzy mu chłostę
247
00:22:02,975 --> 00:22:04,933
za to nadużycie.
248
00:22:05,016 --> 00:22:07,808
Co mówisz na to, milordzie, czy zgoda?
249
00:22:07,891 --> 00:22:10,183
Czy zgoda, królu?
250
00:22:10,266 --> 00:22:12,391
Byłbym się pierwszy łaski tej domagał.
251
00:22:12,475 --> 00:22:14,475
Więc zgromadź siły wśród tu zgromadzonych.
252
00:22:14,558 --> 00:22:16,975
Somerset, masz dziesiątki jeźdźców?
253
00:22:17,058 --> 00:22:19,308
- Mam, królu.
- Pomożesz dobremu Talbotowi
254
00:22:19,391 --> 00:22:20,850
powstrzymać Francuzów?
255
00:22:20,933 --> 00:22:23,850
Przysięgam, że dostarczę mu to,
czego potrzebuje.
256
00:22:23,933 --> 00:22:28,391
Teraz z pełną mocą
maszerujcie prosto na Karola.
257
00:22:28,475 --> 00:22:31,891
Niech pozna co prędzej,
z jakiem tę zdradę widzę oburzeniem,
258
00:22:31,975 --> 00:22:34,891
jaką jest zbrodnią
z swych przyjaciół szydzić.
259
00:22:34,975 --> 00:22:39,225
Idę, mój królu, z całej
pragnąc duszy, byś ujrzał
260
00:22:39,308 --> 00:22:42,266
wrogów twych upokorzenie.
261
00:22:46,850 --> 00:22:51,141
Lordowie Somerset i York, zbliżcie się.
262
00:22:59,558 --> 00:23:04,558
Nie wiem, dlaczego miałby kto przypuścić,
że gdy tę różę przypinam,
263
00:23:04,641 --> 00:23:09,058
me serce dla Somerseta
przychylniejsze będzie.
264
00:23:09,141 --> 00:23:12,641
Obaj są krewni moi, obu kocham.
265
00:23:13,850 --> 00:23:16,641
Więc jak w pokoju przybyliśmy tutaj,
266
00:23:17,808 --> 00:23:21,433
tak i na przyszłość
w świętej żyjmy zgodzie
267
00:23:21,516 --> 00:23:22,350
i miłości.
268
00:23:29,516 --> 00:23:30,600
Kuzynie Yorku,
269
00:23:32,516 --> 00:23:37,766
w twe ręce składam namiestnictwo
mojej królewskiej godności we Francji.
270
00:23:37,850 --> 00:23:40,016
A ty, mój dobry lordzie Somersecie,
271
00:23:40,100 --> 00:23:43,850
z jego piechotą twoją połącz jazdę,
272
00:23:43,933 --> 00:23:49,391
i jak wierni króla poddani
podążajcie za Talbotem
273
00:23:49,475 --> 00:23:55,683
i naszym dzielnym stryjem Exeterem,
z powrotem do Rouen i do zdrajcy Karola.
274
00:23:55,766 --> 00:23:59,433
Pracujcie społem,
275
00:23:59,516 --> 00:24:04,016
a na wrogów głowy
waszego gniewu niechaj spadnie ciężar.
276
00:24:20,725 --> 00:24:23,641
Król rolę mówcy wybornie odegrał.
277
00:24:24,683 --> 00:24:29,558
Nie przeczę, tylko to mi nie po myśli,
że sobie przypiął godło Somerseta.
278
00:24:29,641 --> 00:24:32,100
Ba, rzecz fantazji,
nie gniewaj się książę,
279
00:24:32,183 --> 00:24:37,266
bo jestem pewny, że nie miał złej myśli.
280
00:24:37,350 --> 00:24:42,308
Lecz nie myślmy o tym,
inną się teraz zająć musim sprawą.
281
00:24:47,100 --> 00:24:50,225
Dobrze zrobiłeś, Ryszardzie, żeś zamilkł.
282
00:24:54,683 --> 00:24:57,475
Bo gdyby wybuchł ogień twego serca,
283
00:24:59,266 --> 00:25:03,766
więcej podobno zdradziłbyś zawiści,
284
00:25:03,850 --> 00:25:09,183
wściekłego gniewu, zawziętej urazy,
niż wyobraźnia ludzka może stworzyć.
285
00:25:12,558 --> 00:25:15,558
Źle tam, gdzie berło ręka dziecka trzyma,
286
00:25:15,641 --> 00:25:21,975
ale tam gorzej, gdzie zazdrość jest panią.
287
00:25:22,058 --> 00:25:23,808
Upadek śpiesznym krokiem...
288
00:25:26,183 --> 00:25:28,141
bieży za nią.
289
00:25:51,266 --> 00:25:52,308
Joanno...
290
00:25:53,600 --> 00:25:54,683
Joanno...
291
00:25:56,183 --> 00:25:57,016
Joanno?
292
00:26:02,808 --> 00:26:03,808
Joanno?
293
00:26:10,225 --> 00:26:11,433
Joanno?
294
00:26:21,225 --> 00:26:23,641
Spójrzcie na waszą ziemię,
295
00:26:23,725 --> 00:26:26,766
spójrzcie na żyzną Francję,
296
00:26:28,225 --> 00:26:32,808
patrzcie na jej miasta i sioła zburzone
297
00:26:32,891 --> 00:26:35,766
okrutną ręką srogich nieprzyjaciół!
298
00:26:37,141 --> 00:26:40,016
Nas, lękliwe stado angielskich danieli
299
00:26:41,433 --> 00:26:44,725
owiła psiarnia francuskich ogarów!
300
00:26:46,183 --> 00:26:51,100
Bądźmyż przynajmniej rasową zwierzyną,
301
00:26:51,183 --> 00:26:54,350
niechudą sarną, szczypnięciem zabitą,
302
00:26:54,433 --> 00:26:57,058
lecz wściekłym raczej rozpaczą jeleniem.
303
00:26:57,141 --> 00:26:57,975
Dobrzy ludzie...
304
00:26:58,058 --> 00:27:03,683
Jestem pasterza córką,
mój umysł nie ćwiczony w naukach.
305
00:27:03,766 --> 00:27:06,683
Psów krwawą zgraję trzymającym w dali
306
00:27:06,766 --> 00:27:09,516
groźnym połyskiem stalowego wieńca.
307
00:27:09,600 --> 00:27:15,266
Gdym owieczek moich pasła trzodę,
zstąpiła do mnie Boga Rodzicielka
308
00:27:15,350 --> 00:27:20,975
i w objawieniu pełnym majestatu
mój stan mi podły rzucić nakazała,
309
00:27:21,058 --> 00:27:23,558
a od klęsk moją ziemię wyswobodzić.
310
00:27:24,266 --> 00:27:27,891
Boże i święty Jerzy,
Talbot i prawo Anglii,
311
00:27:27,975 --> 00:27:31,058
wstawcie się za naszymi barwami
w tej groźnej walce!
312
00:28:36,600 --> 00:28:37,891
Lord Somerset?
313
00:29:40,016 --> 00:29:42,350
Skąd wracasz, sir William?
Jakie przynosisz nowiny?
314
00:29:42,433 --> 00:29:44,933
Przynoszę wieści,
315
00:29:45,016 --> 00:29:50,558
że Talbot sprzedany,
Talbot, co zewsząd zagrożony śmiercią,
316
00:29:50,641 --> 00:29:53,641
woła, by Somerset przybyli
w pomoc słabym jego pułkom.
317
00:29:53,725 --> 00:29:55,558
Powiedz, wyślesz swoje wojska?
318
00:29:55,641 --> 00:29:57,766
Już za późno, nie mogę ich teraz wysłać.
319
00:29:59,225 --> 00:30:04,350
Ta wyprawa zbyt pochopnie była
ukartowana przez Yorka i Talbota.
320
00:30:04,433 --> 00:30:09,516
Nieustraszony Talbot marnie zginie
z całym jego blaskiem dawnej chwały
321
00:30:09,600 --> 00:30:13,975
przez swą bezmyślną,
zdesperowaną, dziką przygodę.
322
00:30:14,058 --> 00:30:16,641
York go popchnął, niech York ocali.
323
00:30:16,725 --> 00:30:19,266
York, z swej strony,
ciebie skarży, książę,
324
00:30:19,350 --> 00:30:21,975
skoro odmówiłeś obiecaną wysłać pomoc.
325
00:30:22,058 --> 00:30:23,141
York kłamie.
326
00:30:25,308 --> 00:30:29,141
Miał jazdę, byle jej zażądał.
Małom mu winien względów, mniej miłości.
327
00:30:31,725 --> 00:30:34,558
Zdrada angielska, niefrancuskie siły
328
00:30:34,641 --> 00:30:37,850
w sidła dzielnego uwikłały Talbota.
329
00:30:37,933 --> 00:30:41,808
W grób go wasza dziś niezgoda rzuci.
330
00:30:43,600 --> 00:30:46,600
I jego syna, młodego Jana.
331
00:30:46,683 --> 00:30:52,350
O którym dwie godziny później nadeszła
wiadomość, że pędzi do walecznego ojca.
332
00:30:56,933 --> 00:31:01,600
Nie troszcz się,
jazdę natychmiast wysyłam.
333
00:31:01,683 --> 00:31:04,308
Stanie mu w pomoc, nim sześć minie godzin.
334
00:31:04,391 --> 00:31:07,891
Za późno! On już jeńcem jest lub zginął.
335
00:31:07,975 --> 00:31:09,058
Jeśli stracił życie...
336
00:31:11,058 --> 00:31:12,933
żegnaj dzielny Talbocie.
337
00:31:14,058 --> 00:31:19,225
Świat chwałę jego, wy wstyd dziedziczycie.
338
00:31:42,933 --> 00:31:44,391
Ojcze!
339
00:31:44,475 --> 00:31:45,516
Janie!
340
00:31:51,308 --> 00:31:52,975
Janie, jam cię tu przywołał,
341
00:31:53,058 --> 00:31:55,183
by w tobie imię Talbota odżyło.
342
00:31:55,266 --> 00:31:57,100
Na święto śmierci przybywasz, mój synu,
343
00:31:58,266 --> 00:32:00,058
nieuniknionej, niewątpliwej śmierci.
344
00:32:00,141 --> 00:32:03,433
Dosiądź więc mego najszybszego konia,
345
00:32:03,516 --> 00:32:05,766
a powiem ci, jak śpieszną ucieczką
możesz się ratować.
346
00:32:06,766 --> 00:32:08,141
Nie trać więc czasu.
347
00:32:09,433 --> 00:32:11,141
Czy me imię Talbot?
348
00:32:11,225 --> 00:32:12,975
Czym jest twym synem?
349
00:32:13,058 --> 00:32:14,766
Ja mam uciekać?
350
00:32:14,850 --> 00:32:18,350
Jeżeli matkę mą kochasz, plamy tej
nie rzucaj na honor jej niepokalany,
351
00:32:18,433 --> 00:32:20,975
nie rób bękarta, niewolnika ze mnie.
352
00:32:21,058 --> 00:32:23,516
By śmierć mą pomścić, dziś synu uciekaj.
353
00:32:23,600 --> 00:32:26,058
Kto raz śmiał pierzchnąć,
tego już nie czekaj.
354
00:32:27,183 --> 00:32:30,516
Jeśli zostaniesz, obu śmierć nie minie.
355
00:32:30,600 --> 00:32:34,975
Więc ty się ratuj, a twój syn niech ginie.
356
00:32:35,058 --> 00:32:41,558
Na klęczkach błagam, pozwól mi, Talbocie,
ginąć z honorem, a nie żyć w sromocie.
357
00:32:41,641 --> 00:32:43,850
Jeśli mej nie chcesz klątwy,
idź, mój Janie.
358
00:32:43,933 --> 00:32:46,891
Idę, mój ojcze, na wroga spotkanie.
359
00:32:46,975 --> 00:32:51,433
Razem ja z tobą jak twój cień popłynę,
360
00:32:51,516 --> 00:32:55,683
żyć będę z tobą, albo z tobą zginę.
361
00:33:00,600 --> 00:33:03,933
Więc cię ostatni raz cisnę do łona,
362
00:33:04,016 --> 00:33:05,975
żyć będziem razem, lub, jeśli potrzeba,
363
00:33:06,058 --> 00:33:09,266
razem dwie dusze ulecą do nieba.
364
00:33:48,766 --> 00:33:50,266
Gdzie młody Talbot?
365
00:33:54,266 --> 00:33:55,850
Gdzie jest dzielny Jan?
366
00:33:58,350 --> 00:33:59,600
Gdzie me drugie życie?
367
00:34:17,725 --> 00:34:18,558
Nie.
368
00:34:27,891 --> 00:34:29,058
O Janie.
369
00:34:30,600 --> 00:34:34,683
Nagłą chwycony wściekłością
i z gniewem serca
370
00:34:36,100 --> 00:34:38,475
odbiegł ode mnie z piorunu szybkością.
371
00:34:39,850 --> 00:34:42,891
W odmęt się rzucił do walki.
372
00:34:46,975 --> 00:34:48,058
I tam...
373
00:34:50,308 --> 00:34:51,850
w krwi wrogów rzece
374
00:34:54,100 --> 00:34:57,183
szukał ochłody duszy swojej spiece.
375
00:35:00,683 --> 00:35:03,350
Tam umarł mój Ikar...
376
00:35:03,433 --> 00:35:04,308
mój kwiat...
377
00:35:07,016 --> 00:35:08,266
w chwale.
378
00:35:21,600 --> 00:35:26,350
Gdyby Somerset i York nadbiegli,
krwawo by dla nas dzień się ten zakończył.
379
00:35:26,433 --> 00:35:29,933
Posieczmy ich ciała, rozłupmy ich kości,
380
00:35:30,016 --> 00:35:33,100
które żyjąc, siały nam
strachu żniwo, a Anglikom chwały.
381
00:35:33,183 --> 00:35:35,141
O nie!
382
00:35:35,225 --> 00:35:37,308
Po śmierci nie krzywdźmy zwłok męża,
383
00:35:37,391 --> 00:35:39,850
co żyjąc, błyskiem płoszył nas oręża.
384
00:35:39,933 --> 00:35:41,433
Gdzie jest Delfin?
385
00:35:42,725 --> 00:35:45,516
Dzień jest nasz, nędznicy.
386
00:35:46,558 --> 00:35:49,725
Wasze siły przytłoczone zostały
przez Boga i Francję.
387
00:35:49,808 --> 00:35:52,475
Kim ty jesteś, diabłem?
388
00:35:52,558 --> 00:35:55,641
Gdzie jest wielki potyczek Alcydes?
389
00:35:55,725 --> 00:35:58,225
Waleczny lord Talbot, hrabia Shrewsbury?
390
00:36:01,350 --> 00:36:04,641
Czemuż źrenice me nie są kulami,
391
00:36:04,725 --> 00:36:09,225
bym je z wściekłością
w oblicza wam cisnął.
392
00:36:09,308 --> 00:36:11,975
Idźcie, weźcie ich ciała.
393
00:36:12,058 --> 00:36:13,391
My je weźmiemy.
394
00:36:41,016 --> 00:36:44,933
Ale z popiołów Feniks ich wyleci,
395
00:36:45,016 --> 00:36:48,058
który przestraszy znowu Francję.
396
00:37:21,850 --> 00:37:25,600
Armia angielska,
która się podzieliła na dwie strony,
397
00:37:27,433 --> 00:37:29,141
musi się teraz złączyć...
398
00:37:31,100 --> 00:37:32,141
w jedną.
399
00:37:59,475 --> 00:38:02,558
Ze świętych popiołów Talbota wyleci
400
00:38:02,641 --> 00:38:06,475
Feniks, który przestraszy znowu Francję.
401
00:38:24,891 --> 00:38:25,725
Znowu!
402
00:38:50,683 --> 00:38:54,141
Joanno...
403
00:38:55,600 --> 00:38:56,683
Joanno?
404
00:39:01,433 --> 00:39:02,808
Joanno...
405
00:40:17,016 --> 00:40:18,058
Tędy!
406
00:40:19,016 --> 00:40:20,058
Za mną!
407
00:40:49,558 --> 00:40:50,766
Piękności cudzie,
408
00:40:52,683 --> 00:40:55,600
nie drżyj, nie uciekaj,
409
00:40:55,683 --> 00:40:58,850
bo tylko dłonią dotknę cię pokorną.
410
00:40:58,933 --> 00:41:03,433
Na wieczny pokój całuję te palce...
411
00:41:07,141 --> 00:41:09,808
i lekko składam je na twoim boku.
412
00:41:20,683 --> 00:41:21,683
Kto jesteś?
413
00:41:23,141 --> 00:41:26,016
Powiedz, abym cześć ci oddał.
414
00:41:26,100 --> 00:41:27,433
Imię moje Małgorzata,
415
00:41:28,933 --> 00:41:31,350
jestem córką księcia...
416
00:41:31,433 --> 00:41:34,141
Księcia Anjou. Kim ty jesteś?
417
00:41:39,266 --> 00:41:40,600
A jam jest hrabią,
418
00:41:42,808 --> 00:41:44,850
nazywają mnie Somerset.
419
00:41:44,933 --> 00:41:51,683
Hrabio Somerset, gdy takie twe imię,
jakiego żądasz ode mnie okupu?
420
00:41:51,766 --> 00:41:55,725
Postrzegam bowiem, żem branką jest twoją.
421
00:41:59,433 --> 00:42:01,058
Dlaczego milczysz?
422
00:42:01,141 --> 00:42:04,683
Jaki mam dać okup?
423
00:42:04,766 --> 00:42:10,350
Piękna pani, czy ci niewola
nie wyda się słodką, jeśli w niewoli
424
00:42:11,433 --> 00:42:12,558
zostaniesz królową?
425
00:42:12,641 --> 00:42:16,975
Stokroć nędzniejszą królowa w niewoli,
426
00:42:17,058 --> 00:42:20,433
niż najnędzniejszy w łańcuchach niewolnik.
427
00:42:20,516 --> 00:42:22,725
Królowa powinna być wolna.
428
00:42:22,808 --> 00:42:29,391
Wolną będziesz,
jeśli szczęśliwy król Anglii jest wolnym.
429
00:42:29,475 --> 00:42:33,350
Co może dla mnie wolność jego znaczyć?
430
00:42:33,433 --> 00:42:37,516
Zrobię cię króla Henryka królową
431
00:42:37,600 --> 00:42:40,600
i głowę twoją koroną ozdobię,
432
00:42:40,683 --> 00:42:43,641
- byleś raczyła być moją...
- Kim, twoją?
433
00:42:45,891 --> 00:42:47,516
Jego kochanką.
434
00:42:53,350 --> 00:42:56,225
Jestem niegodną być żoną Henryka.
435
00:42:56,308 --> 00:43:01,141
O nie, pani! Jam to jest niegodny
tak piękną damę
436
00:43:02,975 --> 00:43:04,308
za żonę mu swatać.
437
00:43:08,433 --> 00:43:10,391
Czyli ofiarę przyjmujesz mą, pani?
438
00:43:12,016 --> 00:43:15,516
Jeśli się zgadza z ojca mego wolą.
439
00:43:17,933 --> 00:43:19,183
Zgadzam się.
440
00:43:22,433 --> 00:43:25,433
Więc, pani,
441
00:43:27,058 --> 00:43:32,683
pod murami zamku twego ojca
trąbką go wezwiem na rozhowor z nami.
442
00:43:35,225 --> 00:43:37,058
Gdzie jesteś, wiedźmo?
443
00:43:46,808 --> 00:43:50,725
Panienko Francji, trzymam cię na koniec.
444
00:43:50,808 --> 00:43:54,308
Bodaj byś przepadł,
445
00:43:54,391 --> 00:43:58,058
bodaj uśpionego podeszła cię
446
00:43:58,141 --> 00:44:01,933
krwawa mordercy ręka ze sztyletem.
447
00:44:02,016 --> 00:44:07,225
Wstrzymaj bluźnierczy język, czarownico.
448
00:44:07,308 --> 00:44:10,475
Dozwól mi, proszę, na chwilę przeklinać.
449
00:44:12,225 --> 00:44:16,975
Na stosie będziesz klęła, bisurmanko.
450
00:44:37,266 --> 00:44:38,600
Patrz, Anjou,
451
00:44:40,683 --> 00:44:42,266
córka twoja branką.
452
00:44:42,350 --> 00:44:43,683
Co począć?
453
00:44:43,766 --> 00:44:47,225
Jestem żołnierzem i nie mogę płakać.
454
00:44:47,308 --> 00:44:50,683
Albo na zmienność żalić się fortuny.
455
00:44:52,350 --> 00:44:54,183
Jest przecie na to lekarstwo nietrudne.
456
00:44:55,225 --> 00:45:00,808
Przychyl się choć dla własnej swej chwały,
do ślubu córki twej z mym królem.
457
00:45:00,891 --> 00:45:03,516
Jej pozwolenie z trudnością żem otrzymał.
458
00:45:03,600 --> 00:45:08,558
Daj teraz twoje, a ta jej niewola
wkrótce książęcą stanie się wolnością.
459
00:45:10,308 --> 00:45:11,933
Czy mówi to, co ma na myśli?
460
00:45:15,100 --> 00:45:19,808
Piękna twa córka powie ci, że Somerset
nie może kłamać, łudzić lub pochlebiać.
461
00:45:22,391 --> 00:45:26,683
Witaj mi, hrabio, na moich dzielnicach,
462
00:45:26,766 --> 00:45:29,933
i w Anjou wedle twej rozkazuj woli.
463
00:45:32,641 --> 00:45:33,683
Dzięki ci, Anjou,
464
00:45:35,266 --> 00:45:40,183
szczęsny ojcze takiej córki,
godnej być króla mego towarzyszką.
465
00:45:40,266 --> 00:45:42,766
Co odpowiadasz książę na mą prośbę?
466
00:45:42,850 --> 00:45:45,725
Skoro jej lichą swatać raczysz wartość
467
00:45:45,808 --> 00:45:48,891
na tak wielkiego pana narzeczoną,
468
00:45:50,141 --> 00:45:54,391
bylem przy moim dziedzictwie pozostał
469
00:45:54,475 --> 00:45:57,100
w hrabstwach Maine i Anjou,
470
00:45:58,225 --> 00:46:01,475
jeśli chce, Henryk może wziąć mą córkę.
471
00:46:07,975 --> 00:46:09,433
To jest jej okup.
472
00:46:10,516 --> 00:46:13,516
W dwóch hrabstw spokojnym,
pewnym posiadaniu,
473
00:46:13,600 --> 00:46:17,475
mą będzie sprawą zostawić cię, książę.
474
00:46:17,558 --> 00:46:21,391
Ja znowu w króla Henryka imieniu,
475
00:46:23,225 --> 00:46:28,058
na znak jej wiary rękę ci jej daję.
476
00:46:29,225 --> 00:46:31,433
Podziękowanie składam ci królewskie,
477
00:46:31,516 --> 00:46:33,641
bo działam w sprawie mojego monarchy.
478
00:46:33,725 --> 00:46:35,600
Śpieszę do Anglii z wielką wiadomością,
479
00:46:35,683 --> 00:46:37,475
idę przyśpieszyć ślubną uroczystość.
480
00:46:39,308 --> 00:46:41,350
Bywaj zdrów, Anjou.
481
00:46:41,433 --> 00:46:46,266
Klejnot ten w złotych
umieszczę nam pałacach.
482
00:46:46,350 --> 00:46:51,600
Przyjmij ten uścisk, który dać bym pragnął
chrześcijańskiemu panu, Henrykowi,
483
00:46:51,683 --> 00:46:53,350
gdyby był tutaj.
484
00:47:21,558 --> 00:47:22,850
Bywaj zdrów, milordzie.
485
00:47:25,475 --> 00:47:30,308
Życzenia, modły, wdzięczność Małgorzaty
będą ci zawsze, wszędzie towarzyszyć.
486
00:47:32,141 --> 00:47:33,558
Żegnam cię, pani.
487
00:47:35,683 --> 00:47:39,350
Ale, Małgorzato,
żadnych pozdrowień dla mojego króla?
488
00:47:39,433 --> 00:47:42,350
Pozdrów go słowem, jakie może przystać
489
00:47:42,433 --> 00:47:44,766
młoda dziewica, jego służebnica.
490
00:47:44,850 --> 00:47:46,141
To przytem.
491
00:47:57,308 --> 00:47:58,600
To jest dla ciebie.
492
00:48:01,100 --> 00:48:06,016
Nie jestem dość śmiałą,
tak lichy datek królowi przesyłać.
493
00:49:34,975 --> 00:49:36,894
Tekst polski:
Iwona Cienciala
39002
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.