All language subtitles for Insoup+ºonnable.S01E09.FRENCH.720p.WEB-DL.x264-CastOneR

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Plombuję twój dziennik.

- Brodsky wydarł kilka stron. - Z jakiegoś powodu?

- Dlaczego te, a nie inne? - Zapisuję sny erotyczne.

- To je zabrał. - Przykro mi.

Bez obawy, zbadamy pani rzeczy w trybie pilnym.

Resztę też.

- Masz film z monitoringu? - Dyrekcja nagrała nam na pendrive.

- Co dalej? Nie zostaniesz tu? - Zapraszasz mnie do siebie?

Chce cię zabić. Nawet gdybyś miała być jego ostatnią ofiarą.

Jego honorową bitwą.

Ta sytuacja ma pewną zaletę.

Że facet nas od ciebie uwolni?

Dopóki mnie nie dopadnie, pozostanie w Lyonie.

W rolach głównych:

Muzyka

Scenariusz

POZA WSZELKIM PODEJRZENIEM

W pozostałych rolach:

Trzeba wrócić do jego pacjenta, tego damskiego boksera.

- Do Lafarge'a? - Tak.

Jego żona mogła skłamać. Może wie, gdzie Brodsky się ukrywa.

Mąż Florence.

- Jest coś nowego? - Podobno coś ustaliliście?

Skąd pan wie?

Nie?

Podasz kawę?

Nie dzwoniłam, bo czekałam, żeby móc przekazać dobre wieści.

Proszę o prawdę.

Znaleźliśmy miejsce, gdzie ją przetrzymywał, ale jej tam nie ma.

Nie żyje?

Brodsky nie zabija kobiet, które zna. Ani matek.

Myślę, że Florence żyje.

Czy ona choruje? Przyjmuje leki?

Nie, jest zdrowa.

Gdybym nie poszedł jak kretyn spać na kanapę,

miałaby się lepiej.

Nie. Zabiłby pana.

Dlaczego nie dzwonisz? Czekałam do rana.

Spróbuj w końcu nie oglądać się na innych.

Tęsknię.

Wciąż o tobie myślę. W każdej sekundzie.

- Źle ci z tym? - Tak.

To dobrze.

- Lubisz ranić ludzi? - Tak, lubię przysparzać cierpień.

- Nawet mnie? - Zwłaszcza tobie.

Przestań, to straszne!

- Nie dorosłaś do następnego etapu. - Jestem gotowa.

Nie o tym mowa. Skończ z gówniarstwem.

- Mówię o twojej ciemnej stronie. - Zajmuję się tym.

Robię też coś dla ciebie, spójrz.

PIERWSZA NOC Z PAULEM

- Gdzie pan był wczoraj wieczorem? - A co, coś się stało?

- Proszę odpowiedzieć. - W domu z dziećmi.

Cały czas?

Kąpiel, lekcje, kolacja, opowieści

jest co robić.

Możemy pobrać odciski palców?

Opisuję, co z tobą robiłam, kiedy ginęła kolejna ofiara.

Sprawdziłam daty i umieściłam pełno szczegółów, żebyś miał alibi.

- Dużo seksu. - Mówiłem, że to nie seks.

- Tylko natura. - Jak to, natura?

Dobrze...

Według ciebie świat jest miejscem cierpienia czy radości?

Nie wiem...

Twojemu ojcu urwało głowę w wypadku motocyklowym.

- To nie straszne? - Straszne.

Moja matka skończyła ze sobą, kiedy miałem 7 lat.

Zostawiła mnie samego, bezbronnego, na łasce losu.

Rosnąc, zrozumiałem, że skoro życie jest pasmem cierpień,

należy w nich szukać przyjemności.

- Ale jak? - Weźmy na przykład Jeanne.

- Uważasz, że jest ładna? - Co byś czuła, gdyby nagle utyła?

- Gdyby oblano jej twarz kwasem? - Bez przesady.

Czemu to ona ma wszystko? Najlepsze oceny, chłopaków?

Dlaczego ma ojca, który ją uwielbia, a ty nie?

Szczęście innych to obraza dla naszej niedoli.

Dobrze, że możemy szerzyć wokół siebie troski i cierpienia.

Po pierwsze: nigdy niczego nie zapominać...

niczego nie wybaczać...

Przemyśl to.

Musisz podsycać swoją nienawiść.

- Panie prefekcie. - Musimy porozmawiać.

Spójrz. Jest.

- To on? - Paul Brodsky. Zdjęcia z wczoraj.

- Podobno czytał twój pamiętnik? - Tak.

I coś w nim zaznaczył?

Były tam jakieś rzeczy kompromitujące?

Dla kogo?

- Pytasz, czy było coś o tobie? - Nie, o śledztwie, procedurach...

Jasne.

Wchodzisz pięć minut po mnie.

- Był już tam. - Tak.

Pokażesz Colmarowi?

Myślałam, że chcesz przeprosić.

Koszmar!

Jeśli Colmar to zobaczy, załatwi mnie, a ty...

Złapię dziś Brodsky'ego.

Wszystkie siły w gotowości. Nie musimy już siedzieć cicho.

- Dlaczego nic nie wiem? - Bo jesteś draniem?

Nie wolno ci tak myśleć.

Pchasz się z łapami i wyznajesz, że chroniłeś mordercę mojej siostry.

Wiesz, gdzie dziś jest? Wiesz, nie spuszczasz go z oka.

- Robi karierę w MSW. - Daj spokój.

Wyjdź. Ciebie już dla mnie nie ma.

- Wysiadka. - Jestem przygotowany.

- Dlaczego nie mogę wyjść za tatę? - Jest zajęty. Ma mnie.

Przecież już go nie chcesz.

Dorośniesz i znajdziesz kogoś równie fajnego.

Tu Lionel, żona przywiozła dzieci do szkoły.

Paul, porozmawiamy wreszcie?

Co z domem? Załatwiłeś coś, czy masz wszystko w nosie?

- Pan Lafarge? - Co znowu?

- Mam was dość. - Można na chwilę?

Słucham.

- Szukamy państwa psychologa. - Tego ciula Brodsky'ego?

Były z nim kłopoty?

Przez niego siedziałem i straciłem żonę.

Podobno ją tu odwiedził?

- Widzieliście Myriam? - Nie.

- Gdzie jest? - O co poszło z Brodskym?

Mój syn nie żyje. A on wypytuje, Jak się kochamy z żoną!

Po co? Nie kochamy się już.

Jak zareagował na rezygnację z terapii?

Gdzie moja żona?

- Nie o nią chodzi. - Czyżby?

- Przyszedł tu, żeby ją przelecieć? - Może chciała?

- Zwinąć cię?! - Zabierz łapy!

Spieprzać. Nie jesteście u siebie!

Lepiej go znajdźcie.

Złapcie go, bo jak ja go dorwę, zabiję!

Cholerne psy!

Musiałaś go podpuścić?

Mamy pewność: nie wie, gdzie jest Brodsky.

Kanapka! Wielkie dzięki. Z kurczakiem?

I z sałatą.

Esther, tak?

- Od dawna w służbie? - Dopiero zaczynam.

Podoba ci się?

- Nikt się nie czepia? - Wszyscy są super.

Moje biurko. W razie potrzeby przychodź.

Zapamiętam.

Biedak. Straszne, tak czekać.

Mówiliśmy, żeby poszedł.

Ona żyje?

Czym pachniesz?

Obserwujemy Julie w nadziei,

że doprowadzi nas do Brodsky'ego, a on do Florence.

A jeśli Julie się nie ruszy? Masz plan awaryjny?

Nie.

Masz okulary albo coś? Już cię widziała.

- Lepiej? - O wiele.

Jak on ją uzależnił?

Żonaty, dzieciaty, starszy? Na co ona liczy?

To dla niej wyzwanie.

Ma kogoś, więc go pragnę. Do czego jestem zdolna z miłości?

Czy jestem zdolna do miłości totalnej, wariackiej?

Do poświęcenia wszystkiego?

- Myślisz, że tym jest miłość? - Myślałam.

- Już? Nie możesz beze mnie żyć? - Zrób coś dla mnie.

Co?

- Idź do hotelu, przekażę ci klucz. - Nie trzeba.

- Dlaczego? - Dorobiłam.

- Mój klucz? - Tak.

Imponujące

Co zrobić?

Coś się dzieje.

Julie jest w domu, ale nie otwiera.

Julie, co jest? Spóźnimy się.

Idę sama, cześć.

PAUL I JULIE - NA ZAWSZE RAZEM

Idzie nad rzekę.

Chyba nas zauważyła.

Idzie za wami...

Stańmy.

- Co ona robi? - Czeka na Brodsky'ego.

Moment.

- Nie widzisz, jakie mam włosy? - Jesteś piękna.

- Podobam ci się? - Zawsze.

Uwaga!

- Przepraszam... - Nie, to ja...

Nie wiem, co mnie ugryzło.

Przypięła kłódkę miłości. Idziemy za nią.

Tu Jeff, weszła do hotelu, Tibourg 15.

- To mój hotel. - Weszła tu dziewczyna.

Ma pan klucz?

Zabierz go.

Wkraczamy!

Julie, policja! Otwórz!

Nie ruszaj się!

Puść mnie! Nic nie zrobiłam!

Daj to. Dawaj!

Skąd to masz?

- Zostawisz nas? - Jesteś pewna? Czekam obok.

- Gdzie Paul? - Wal się, macioro!

- Chronisz go, bo go kochasz? - A on mnie.

Powiedział ci?

Myślisz, że to usłyszysz, jeśli poświęcisz wszystko dla niego?

- Wiem, że się kochamy. - On ciebie nie.

Kocha tylko ból.

- Chce, żeby cierpieli ludzie. - Nie!

A Jeanne? Nie prosił, żebyś ją skrzywdziła?

Typowe, im ktoś młodszy, tym łatwiej go zmanipulować.

Paul jest wyjątkowy. To geniusz.

Co z Florence? Wiesz, gdzie jest?

I tak bym nie powiedziała!

Skończyłam.

Jazda.

Z pani pamiętnika. Nikt nie czytał.

- Zaplombuje pani osobiście. - Dziękuję.

Pozbiera pan to?

Pełne przeszukanie, przepisowo: usta, odbyt, pochwa.

Zabierz jej kolczyki, jeśli ma. Sprowadźmy ją na ziemię.

Jeff, niech patrolują okolicę, może wróci.

Nie tylko tu, wszędzie.

Niech wszystkie wozy przeczesują miasto.

Kurwa, nie wierzę!

Ej, fiucie?

Podjedź!

Przestań! Bo cię odjebię!

Do tyłu! Cofnij się!

Pokaż łapki!

Łapy, mówię! Klękaj.

Na kolana!

- Gdzie moja żona? - Co?

- Myriam. Gdzie ona jest? - Nie wiem.

- Mów, bo rozwalę ci łeb. - Adresy schronisk są poufne.

Wystarczy, że podzwonisz.

Gdzie to jest?

Lafarge, tak.

Muszę się z nią spotkać, chodzi o jej terapię.

Straciła synka...

Oczywiście, wiem, że to poufne... Dziękuję.

Pyta szefa.

- Mogę wstać? - Pieprzyć to.

- Fajna muzyczka. - Co?

Przełączyli mnie.

- Co masz w plecaku? - Dawaj go!

Mezia10? Bardzo dziękuję.

Policja!

Danny!

Nie ruszać się!

Nie ruszać się!

Na ziemię!

Na brzuch, twarz do ziemi, ręce płasko.

Nie ruszaj się. Kładź się!

Nie ruszaj się.

Nie ruszaj się!

TL Alfa do centrali!

Trafiliśmy pod ostrzał, mam rannego kolegę,

przyślijcie wsparcie.

- Zakład Bel Air, Villeurbanne. - Przyjąłem, wysyłam.

Co się dzieje?!

Do wszystkich jednostek.

Strzelanina w Villeurbanne, w zakładzie Bel Air.

Strażacy w drodze, potrzebne wsparcie.

PL512, udajemy się.

- Pani Brodsky? - Tak?

- Kapitan Legrand. - Porucznik Marouane.

Co się stało?

Pani Brodsky, jest 17.35. Zatrzymujemy panią.

- Dlaczego? - Do sprawy kryminalnej.

- Ma pani adwokata? - Tak.

Zna pani jego numer?

- Nazwisko, imię? - Marc Perrier.

Co tu zaszło?

Przyszedłem po samochód, jak co dzień.

Nie wiem, o co chodzi, pomylili mnie z kimś, nie znam ich.

- Gdzie pan go trzyma? - Z tyłu, w Impasse du Canal.

Mój kolega działał w obronie własnej?

Oczywiście. Facet do niego strzelał, gdy tylko wysiadł z radiowozu.

Doskonale. Obrona konieczna.

- Żyjesz? - Wyliże się

Mogę już iść?

Tak, ale musi pan złożyć zeznanie na komisariacie.

Nie ma sprawy. Dzięki.

Chwileczkę!

- Pański telefon? - Tak. Dziękuję.

Do zobaczenia.

Ani kroku dalej!

Nie kuś mnie, Brodsky.

Strzelę. Ręce!

Na brzuch. Gleba, mówię!

PL512 do centrali: mam Brodsky'ego.

Powtarzam: mam Brodsky'ego!

O kurczę! Złapałam Paula Brodsky'ego!

Dzień dobry, Chloe.

Paulu Brodsky,

jest 18.16, jest pan zatrzymany.

Ma pan prawo do pomocy medycznej... i prawnej.

To miłe, ale szkoda fatygi.

Kurtka.

Opróżnić kieszenie.

Pasek.

Zegarek, biżuteria.

Zdjąć obuwie.

Skarpetki.

Stopy od spodu.

Druga.

Odwrócić się.

Proszę poświadczyć przeszukanie.

"Poświadczam" i podpis.

Teraz paluszki.

Pić mi się chce. Pić mi się chce!

Odwiąż mnie, to boli!

Muriel Brodsky? Niemożliwe. Jaki zarzut?

Nie powiem, mecenasie, jeśli nie wyrazi pan zgody.

Nie jestem karnistą.

Nie chce.

- Da mi ją pan? - Na minutę.

Claude?

Wybacz, ja jestem od podatków, nie mogę.

Musisz mi pomóc.

Jestem w ciąży...

Rozwiąż mnie, proszę.

Marc!

Córka na mnie czeka.

Jest mała, potrzebuje mnie. Błagam cię!

Uwolnij mnie!

Przepraszam cię. Proszę o wybaczenie.

Prawda, rozmawiałam z policją, ale nie wiedziałam,

że chodzi o ciebie. Wybacz...

Dobrze nam było razem.

Połączyło nas coś... wyjątkowego.

Chyba nie dasz mi tu umrzeć?

Marc! Marc?

Nie wygłupiaj się!

Fisher?

Ona żyje.

- Minęły trzy dni. - Wytrzyma tyle.

Bez wody, wyziębiona?

- Nie, jeśli chciał ją uciszyć. - Wie, że przyjdziemy. Wytrzyma.

On czeka w sali przesłuchań.

Wysłałam Simona. Nie może się czuć ważny.

- A jeśli się nie przyzna? - Mam to gdzieś! Chcę jej!

Łączyło nas coś pięknego, prawda?

Paulu Brodsky, jest pan oskarżony o zabójstwa,

użycie przemocy i akty barbarzyństwa wobec Fiony Grange, Alice Moreau,

Sarah Collet i Juliena Coderre'a.

O użycie przemocy i akty barbarzyństwa wobec Celine Coderre.

Oraz o uprowadzenie i uwięzienie Florence Tepaz.

Pańską żonę aresztowano pod zarzutem współudziału.

Julie Benedetto także, pod tymi samymi zarzutami.

Pański dom, pokój hotelowy,

wynajęty garaż są przeszukiwane.

Mamy pańskie telefony, samochód, który pan spalił,

i pierwszą kryjówkę, w której trzymał pan Florence Tepaz.

Gdzie jest Florence Tepaz?

Jesteś potworem, brzydzę się tobą!

Zwyrodnialec!

Mamy wideo z panem i Florence Tepaz z nocy jej uprowadzenia.

Gdzie jest Florence?

Co pan zrobił z jej autem?

Nie pomaga pan sobie taką postawą.

Wiemy, że to pan.

Mamy dowody.

Jeśli będzie pan współpracował, sędzia to doceni.

Żal mi ciebie, naprawdę.

Trzeba nie mieć dzieciństwa, żeby robić takie rzeczy.

Nie chcę umierać! Błagam, weź mnie stąd, chcę żyć!

Nie chcę umierać.

Rozwiąż mnie, to boli! Nie chcę umierać!

Nic nikomu nie powiem, przysięgam!

Nie chcę umierać!

Tekst: Grzegorz Schiller

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.