Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:24,125 --> 00:00:29,125
[Paweł] Czas wcale nie biegnie wolniej,
gdy ktoś celuje do ciebie z broni.
2
00:00:29,208 --> 00:00:36,166
Taśma cofnęła się.
Znowu tam byłem. 1994 rok.
3
00:00:36,833 --> 00:00:41,458
Właśnie kończyło się lato.
I nasze dzieciństwo.
4
00:01:27,583 --> 00:01:30,916
[niepokojąca muzyka]
5
00:02:29,083 --> 00:02:34,000
[muzyka: „Konstytucje”, Lech Janerka]
6
00:03:06,250 --> 00:03:10,041
Uwaga! Zapraszam wszystkich na zbiórkę!
7
00:03:10,125 --> 00:03:11,625
[krzyk radości i podniecenia]
8
00:03:37,458 --> 00:03:39,333
Hej, chłopaki!
9
00:03:39,958 --> 00:03:43,958
[krzyki udawanego strachu]
[radosne pokrzykiwanie]
10
00:03:55,208 --> 00:03:56,791
Chodźcie. Zaraz apel.
11
00:03:59,083 --> 00:04:01,166
[śmiech przez nos]
12
00:04:01,250 --> 00:04:02,083
Chcesz usiąść?
13
00:04:02,166 --> 00:04:03,041
Mogę?
14
00:04:03,125 --> 00:04:04,791
[mruknięcie zgody]
15
00:04:31,041 --> 00:04:32,291
[śmiech podczas wygłupów]
16
00:04:32,375 --> 00:04:33,208
O, ty!
17
00:04:37,375 --> 00:04:38,791
[niezrozumiałe] ...upadła...
18
00:04:38,875 --> 00:04:39,875
[mruknięcie zgody]
19
00:04:39,958 --> 00:04:40,875
...za umywalkę.
20
00:04:40,958 --> 00:04:41,916
Ta...
21
00:04:42,041 --> 00:04:47,583
Odwiązali motorówkę,
rozpalili małe ognisko na dnie... Puścili.
22
00:04:47,666 --> 00:04:49,541
[ironiczne mruknięcie] I ty masz luz?
23
00:04:49,625 --> 00:04:51,291
O, moja córcia.
24
00:04:54,291 --> 00:04:55,458
Paweł!
25
00:05:02,833 --> 00:05:06,208
Gdzie wy się szwendacie? Szukałam was.
26
00:05:08,291 --> 00:05:10,083
Luz, mamo. Wszystko w porządku.
27
00:05:10,416 --> 00:05:13,416
Przez ciebie mogę stracić pracę.
Masz się nimi opiekować...
28
00:05:13,500 --> 00:05:15,875
Wiem. Znam swoje obowiązki.
29
00:05:16,666 --> 00:05:18,458
Pamiętaj, poręczyłam za ciebie.
30
00:05:39,500 --> 00:05:42,458
Damy im po półtora
i zobaczymy, jak wyjdą...
31
00:06:04,750 --> 00:06:07,000
Cześć, jestem Artur. Artur Perkowski.
32
00:06:09,541 --> 00:06:13,416
Paweł. Hmm... Jestem tu opiekunem.
33
00:06:13,500 --> 00:06:17,041
Przyjechałem na obóz z mamą...
Trochę lipa.
34
00:06:17,166 --> 00:06:18,875
Jestem... Daniel.
35
00:06:19,000 --> 00:06:20,416
Laura.
36
00:06:22,250 --> 00:06:23,125
Umm...
37
00:06:28,833 --> 00:06:30,041
[trzask migawki]
38
00:06:41,625 --> 00:06:44,041
Mieszka pięć minut od nas.
39
00:06:51,125 --> 00:06:51,958
Mmm?
40
00:06:52,041 --> 00:06:53,541
Mieszka pięć minut od nas.
41
00:06:54,041 --> 00:06:54,958
Kto?
42
00:06:55,041 --> 00:06:56,041
Daniel.
43
00:06:57,250 --> 00:06:58,791
- Był z tobą nad wodą.
- Yhm.
44
00:06:59,833 --> 00:07:02,166
Mieszka niedaleko nas i nie ma dziewczyny.
45
00:07:02,250 --> 00:07:03,458
Nieźle...
46
00:07:04,458 --> 00:07:05,833
Patrz, co mi dał.
47
00:07:09,250 --> 00:07:10,250
Straszny kicz.
48
00:07:10,875 --> 00:07:12,125
Chrzań się.
49
00:07:12,833 --> 00:07:14,791
A Laura co od ciebie dostała?
50
00:07:14,875 --> 00:07:16,250
A co miała dostać?
51
00:07:17,166 --> 00:07:19,458
Chcesz mieć dziewczynę czy pobzykać?
52
00:07:19,916 --> 00:07:22,291
Zajmij się swoimi sprawami, Kamila.
53
00:07:22,916 --> 00:07:25,541
To córka dyrektora, braciszku.
54
00:07:25,625 --> 00:07:26,583
No i?
55
00:07:26,833 --> 00:07:30,250
No i... Tylko mówię.
56
00:07:32,833 --> 00:07:34,500
Idę na obchód.
57
00:07:36,208 --> 00:07:37,333
Pawcio...
58
00:07:40,416 --> 00:07:41,833
[krótki gardłowy śmiech]
59
00:09:05,958 --> 00:09:08,125
Bu! [cichy wybuch śmiechu]
60
00:09:15,125 --> 00:09:16,333
Co jest?
61
00:09:16,500 --> 00:09:17,500
Nic.
62
00:09:21,291 --> 00:09:22,791
Musisz coś zobaczyć.
63
00:09:35,000 --> 00:09:39,791
Od rana tu stoi. W schowku są kluczyki.
64
00:09:39,875 --> 00:09:42,791
Skąd wiesz? Byłeś tam?
65
00:09:42,875 --> 00:09:45,166
[pogardliwe parsknięcie]
66
00:09:48,333 --> 00:09:49,833
Zgaś to.
67
00:09:53,875 --> 00:09:56,083
- Czyje to?
- Może być nasze.
68
00:09:58,625 --> 00:09:59,875
Na chwilę.
69
00:10:00,416 --> 00:10:01,333
Artur, kurwa!
70
00:10:01,416 --> 00:10:02,416
Ej, Paweł...
71
00:10:08,875 --> 00:10:10,791
Matka mnie zajebie.
72
00:10:31,916 --> 00:10:34,583
Ej, tu jest pełno piachu i liści.
73
00:10:34,666 --> 00:10:36,541
Pewnie to leśniczego.
74
00:10:36,625 --> 00:10:38,458
Albo kłusownika.
75
00:10:40,916 --> 00:10:41,875
Nie.
76
00:10:51,000 --> 00:10:53,208
[głośna muzyka] [ryk silnika]
77
00:10:54,041 --> 00:10:55,375
Ale czad.
78
00:10:59,791 --> 00:11:04,458
[radosne okrzyki i śmiech]
79
00:11:12,500 --> 00:11:15,833
Ej, zwariowałeś?!
Włącz jakieś światła! Artur!
80
00:11:27,166 --> 00:11:30,833
[głośne wypuszczenie powietrza]
Ja pierdolę. Co to było?
81
00:11:30,916 --> 00:11:34,500
[ciężkie oddychanie]
82
00:11:35,791 --> 00:11:36,958
Chyba kogoś przejechałem!
83
00:11:44,458 --> 00:11:47,291
[zaczyna się śmiać]
84
00:11:50,041 --> 00:11:52,208
Jezu, Artur, jesteś świrem!
85
00:11:52,750 --> 00:11:54,500
Mhm. I to niezłym!
86
00:12:39,833 --> 00:12:41,750
[okrzyk radości] Dobrze!
87
00:12:41,833 --> 00:12:45,666
Ale nie, pięknie weszła! Piąteczka!
88
00:12:45,750 --> 00:12:50,125
Dobrze! Świetnie! Brawo! Kaja!
89
00:12:50,625 --> 00:12:54,500
Paweł? Padła ci bateria?
Nie zrobiłeś Kai nawet jednego zdjęcia.
90
00:12:54,583 --> 00:12:56,291
Tu jest więcej komórek niż dzieci.
91
00:12:56,375 --> 00:12:57,500
No weź zrób fotkę.
92
00:12:57,583 --> 00:13:00,375
Wszystkie prawie gołe. Nie wiadomo,
kto to potem ogląda.
93
00:13:01,000 --> 00:13:02,916
Nie każdy ma złe zamiary,
panie prokuratorze.
94
00:13:03,000 --> 00:13:04,708
Nie każdy ma dobre, nie?
95
00:13:05,500 --> 00:13:07,250
Z kim my się zadajemy?
96
00:13:11,083 --> 00:13:13,416
- Brawo!
- Nie no, Kaja jest lepsza.
97
00:13:13,500 --> 00:13:14,875
No ba!
98
00:13:16,833 --> 00:13:17,791
Tata!
99
00:13:18,541 --> 00:13:19,458
Hej!
100
00:13:21,916 --> 00:13:23,166
Zajęłam trzecie miejsce!
101
00:13:23,333 --> 00:13:25,666
Mama byłaby z ciebie dumna.
102
00:13:25,750 --> 00:13:26,666
Piątka!
103
00:13:26,750 --> 00:13:29,916
Super było, Kaja.
Naprawdę super. Piąteczka.
104
00:13:30,250 --> 00:13:31,333
Udało mi się.
105
00:13:31,416 --> 00:13:32,375
No!
106
00:13:40,250 --> 00:13:44,083
[wzdycha z rezygnacją]
Mój mąż by cię zabił za taki bałagan.
107
00:13:44,250 --> 00:13:45,250
Czekaj...
108
00:13:56,666 --> 00:13:57,833
Yyyy...
109
00:13:58,916 --> 00:14:01,750
Dobra, Paweł, teraz się skup.
110
00:14:01,833 --> 00:14:05,875
Więc tak, pojemniki praktycznie
wszystkie możesz sobie zamrozić.
111
00:14:07,458 --> 00:14:11,583
Ale słoików nie. Słoiki, powtórz, Paweł.
112
00:14:11,666 --> 00:14:12,625
Słoików nie.
113
00:14:13,000 --> 00:14:14,000
Bardzo dobrze.
114
00:14:14,833 --> 00:14:16,375
A wino jakieś kupiłaś?
115
00:14:17,125 --> 00:14:19,333
Może mam jeszcze ci auto umyć?
116
00:14:19,583 --> 00:14:21,416
- Jak masz ochotę.
- Baran.
117
00:14:30,041 --> 00:14:32,791
Śpią. Dzięki, że z nimi zostaniesz.
118
00:14:34,875 --> 00:14:37,708
Moja siostra
byłaby załamana tym bałaganem.
119
00:14:37,791 --> 00:14:39,750
Wziąłbyś sobie kogoś do sprzątania.
120
00:14:39,833 --> 00:14:41,916
Dam ogłoszenie.
121
00:14:42,541 --> 00:14:47,666
Nie dasz. Zapomnisz.
Jesteś pracoholikiem, Paweł.
122
00:14:48,083 --> 00:14:50,250
Pracuję, żeby nie myśleć o Asi.
123
00:14:50,541 --> 00:14:52,583
No to przenieście się bliżej nas.
124
00:14:52,958 --> 00:14:55,416
Fundacja może
w każdej chwili wymówić ten wynajem.
125
00:14:55,500 --> 00:14:58,666
Nie, Kaja ma tutaj fajną szkołę.
Przyjaciółki.
126
00:14:58,833 --> 00:15:00,708
Byłoby jak kiedyś.
127
00:15:02,750 --> 00:15:04,625
Nigdy nie będzie jak kiedyś.
128
00:15:08,541 --> 00:15:09,833
Muszę lecieć.
129
00:15:12,166 --> 00:15:14,333
Dwie godziny, góra.
130
00:15:14,916 --> 00:15:17,041
Mam bardzo poważną sprawę.
Muszę się przygotować.
131
00:15:17,125 --> 00:15:18,125
Trudno.
132
00:15:18,500 --> 00:15:19,458
Dzięki.
133
00:16:33,458 --> 00:16:38,625
Pan Paweł Kopiński? [wydech]
Inspektor Buczkowski.
134
00:16:39,375 --> 00:16:43,500
Byłem u pana w domu. Szwagierka
powiedziała, że tutaj pana znajdę.
135
00:16:44,250 --> 00:16:46,333
Zechce pan pofatygować się ze mną?
136
00:16:46,416 --> 00:16:47,375
Dokąd?
137
00:16:47,458 --> 00:16:48,916
To nie potrwa długo.
138
00:16:49,000 --> 00:16:52,833
„Nie potrwa długo”?
Nie znam takiego miejsca.
139
00:16:53,791 --> 00:16:55,166
Bardzo zabawne.
140
00:16:55,708 --> 00:16:59,333
Proszę zadzwonić jutro rano.
Teraz mam masę pracy.
141
00:17:00,791 --> 00:17:02,708
Niestety, ta sprawa nie może czekać.
142
00:17:23,375 --> 00:17:25,541
Dobry wieczór. Inspektor Jork.
143
00:17:27,041 --> 00:17:29,250
Mamy komplecik. Chodźmy.
144
00:17:38,291 --> 00:17:40,916
[Paweł] Dowiem się wreszcie, o co chodzi?
145
00:17:41,708 --> 00:17:45,708
Niejaki Marek Kowalski
został zamordowany zeszłej nocy.
146
00:17:45,875 --> 00:17:47,375
Nikogo takiego nie znam.
147
00:17:47,458 --> 00:17:50,833
Ciało znalazł przechodzień,
pod mostem, na Kartuskiej.
148
00:17:50,916 --> 00:17:52,708
I co to ma wspólnego ze mną?
149
00:17:52,791 --> 00:17:54,833
Sądzimy, że będzie nam pan mógł pomóc.
150
00:17:54,916 --> 00:17:56,333
Powiedziałem już, że go nie znam.
151
00:17:56,416 --> 00:17:57,833
Za to Kowalski znał pana.
152
00:17:57,916 --> 00:17:59,583
Bardzo, kurwa, ciekawe.
153
00:18:03,375 --> 00:18:05,958
Znaleźliśmy przy nim przedmioty
wskazujące na pana.
154
00:18:06,041 --> 00:18:08,083
Jakie przedmioty? Dywan? Pralka? Lodówka?
155
00:18:08,166 --> 00:18:09,083
Słuchaj pan...
156
00:18:09,166 --> 00:18:14,000
Seba... Człowiek miał przy sobie
prawo jazdy na nazwisko Marek Kowalski.
157
00:18:14,083 --> 00:18:18,333
Sprawdziliśmy – to fałszywka.
Jego odcisków palców nie ma w bazie.
158
00:18:18,416 --> 00:18:21,416
I jak dotąd nikt go nie zidentyfikował.
159
00:18:21,583 --> 00:18:23,416
I myśli pan, że mnie się uda?
160
00:18:25,750 --> 00:18:27,125
Tak myślę.
161
00:18:46,250 --> 00:18:50,166
Dostał w głowę? Ile razy?
162
00:18:50,250 --> 00:18:51,333
Zna go pan?
163
00:18:51,416 --> 00:18:52,416
Nie.
164
00:18:53,333 --> 00:18:54,333
Na pewno?
165
00:18:56,666 --> 00:18:58,458
Po co ja tu jestem?
166
00:18:58,583 --> 00:19:02,708
Miał w kieszeni pana adres.
I kilka wycinków z gazet o panu.
167
00:19:04,166 --> 00:19:08,125
Jestem prokuratorem. Może był zamieszany
w jakąś sprawę, którą prowadziłem.
168
00:19:08,250 --> 00:19:11,208
Tyle że te artykuły,
nie były tylko o panu.
169
00:19:14,166 --> 00:19:18,583
Dwadzieścia pięć lat temu
był pan opiekunem na obozie. Prawda?
170
00:19:37,166 --> 00:19:38,333
[gwizdek] Punkt!
171
00:19:50,083 --> 00:19:51,916
[gwizdek] Jest!
172
00:19:57,416 --> 00:19:58,416
Artur!
173
00:19:59,000 --> 00:20:00,000
Dawaj!
174
00:20:01,958 --> 00:20:04,125
[muzyka: „I Love You”, T.Love]
175
00:20:06,333 --> 00:20:07,625
Dawaj, Perkowski!
176
00:20:11,583 --> 00:20:12,416
[buczenie]
177
00:20:12,500 --> 00:20:13,916
Wstawaj.
178
00:20:14,416 --> 00:20:15,416
Sorry!
179
00:20:16,458 --> 00:20:18,250
Proszę bardzo. Faul dla was.
180
00:20:23,708 --> 00:20:24,583
Paweł!
181
00:20:36,000 --> 00:20:38,458
[krzyczą z radości]
182
00:20:51,250 --> 00:20:52,333
Podoba ci się?
183
00:20:54,666 --> 00:20:58,000
Kamila? To moja siostra, debilu.
184
00:21:03,250 --> 00:21:05,333
Nie, stary. Zapomnij.
185
00:21:05,583 --> 00:21:08,875
Luz. Wolę szczupłe.
186
00:21:13,333 --> 00:21:14,833
Tej to powiedz.
187
00:21:19,750 --> 00:21:22,583
Tylko uważaj na nią. Może mieć każdego.
188
00:21:28,708 --> 00:21:30,416
A będzie miała mnie.
189
00:22:27,458 --> 00:22:30,791
Artur... Co tu się wyrabia?
190
00:22:34,208 --> 00:22:35,458
Daj spokój.
191
00:22:37,000 --> 00:22:37,875
Mamo...
192
00:22:41,375 --> 00:22:42,708
Oż ty głąbie, ty.
193
00:22:46,750 --> 00:22:48,541
To jest twoja mama?
194
00:22:54,500 --> 00:22:55,500
Monia...
195
00:22:56,958 --> 00:22:57,791
[wzdycha]
196
00:23:14,541 --> 00:23:16,125
Dobrze mnie widać?
197
00:23:24,416 --> 00:23:25,541
Wojtek Malczak.
198
00:23:25,625 --> 00:23:28,958
[zakłopotany śmiech]
199
00:23:29,833 --> 00:23:31,375
Lubię, jak na mnie patrzą.
200
00:23:32,708 --> 00:23:35,416
Opiekun na obozie liceum im. Korczaka.
201
00:23:35,625 --> 00:23:40,541
Nie wiem, być... takim Bobem Dylanem.
202
00:23:48,041 --> 00:23:49,333
No cóż...
203
00:23:49,583 --> 00:23:51,875
Jestem... Kamila.
204
00:24:22,833 --> 00:24:26,833
[śmiechy] [trzask migawki aparatu]
205
00:24:29,208 --> 00:24:31,708
O! Teraz lepiej, teraz lepiej.
206
00:25:06,041 --> 00:25:07,708
Zbieg okoliczności.
207
00:25:08,625 --> 00:25:10,875
Nic mi nie przychodzi do głowy.
208
00:25:10,958 --> 00:25:14,041
Nie mogę panom pomóc.
209
00:25:14,125 --> 00:25:15,250
Do widzenia.
210
00:25:15,375 --> 00:25:18,583
A gdzie pan był w nocy
z soboty na niedzielę?
211
00:25:21,916 --> 00:25:23,750
Jestem o coś podejrzany?
212
00:25:26,458 --> 00:25:28,166
Będziemy z panem w kontakcie.
213
00:25:34,666 --> 00:25:37,375
[energiczne kroki Pawła]
214
00:26:35,333 --> 00:26:36,791
A czemu ty jeszcze nie śpisz?
215
00:26:36,875 --> 00:26:40,875
Obiecałeś poczytać. Tylko jeden rozdział.
216
00:26:40,958 --> 00:26:45,166
Tata, proszę. Tylko jeden.
217
00:26:54,208 --> 00:26:55,791
Ale nie będę zmieniał głosów.
218
00:26:55,875 --> 00:26:56,833
Okej.
219
00:27:10,916 --> 00:27:12,791
Gdzie myśmy skończyli?
220
00:27:19,958 --> 00:27:25,666
„Tego dnia dziewczynka
szła sobie polną drogą, zupełnie sama.
221
00:27:26,208 --> 00:27:30,166
A dookoła latały ptaki kolorowe”.
222
00:27:32,416 --> 00:27:36,333
Ale ty oczy zamykaj.
Ja będę czytał, a ty oczy zamykaj.
223
00:27:37,375 --> 00:27:38,750
„I nagle spotkała Marysię.
224
00:27:38,833 --> 00:27:43,500
Marysia była w czerwonej sukni.
»Jak pięknie wyglądasz!«”
225
00:28:17,583 --> 00:28:19,541
[piosenka po angielsku]
226
00:28:29,250 --> 00:28:30,833
Kama, Kama!
227
00:29:51,166 --> 00:29:52,583
Pojebało cię?!
228
00:29:53,041 --> 00:29:53,916
Musimy pogadać!
229
00:29:54,041 --> 00:29:55,041
Co?
230
00:29:55,958 --> 00:29:57,000
Jesteś ze mną czy nie?
231
00:29:57,541 --> 00:30:00,250
Z tobą? Chyba za długo na słońcu stałeś.
232
00:30:00,541 --> 00:30:02,166
Słyszałeś? Spierdalaj, Perkowski.
233
00:30:02,250 --> 00:30:03,375
Chciałbyś, kurwa.
234
00:30:04,500 --> 00:30:06,000
Zostaw go!
235
00:30:07,750 --> 00:30:09,750
[głos w tle] Ej! Uspokójcie się!
236
00:30:13,208 --> 00:30:15,125
[głos w tle] Ej! Wojtek!
237
00:30:15,250 --> 00:30:16,166
Artur!
238
00:30:16,250 --> 00:30:17,083
Ej!
239
00:30:17,166 --> 00:30:18,000
Wojtek!
240
00:30:20,458 --> 00:30:24,500
Co, kurwa, mamusia już po robocie?
Kibelki obsrane wysprzątała?
241
00:30:24,583 --> 00:30:26,208
Co ty, kurwa, powiedziałeś?
242
00:30:32,666 --> 00:30:34,458
Twoja matka moje gówna myje.
243
00:30:34,541 --> 00:30:35,458
Skurwiel!
244
00:30:36,375 --> 00:30:37,958
Już, wystarczy.
245
00:30:45,166 --> 00:30:46,666
Rozchodzimy się, raz!
246
00:30:53,000 --> 00:30:54,625
Zabiję gościa.
247
00:30:54,708 --> 00:30:55,708
Uspokój się.
248
00:31:00,000 --> 00:31:01,541
Nie będzie ta, będzie inna.
249
00:31:03,791 --> 00:31:05,541
Pan się nigdy nie zakochał?
250
00:31:07,041 --> 00:31:07,916
Szczerze?
251
00:31:10,166 --> 00:31:11,000
Nie.
252
00:31:12,291 --> 00:31:13,666
To do bani, nie?
253
00:31:14,541 --> 00:31:16,416
Miłość, panowie, jest przereklamowana.
254
00:31:16,500 --> 00:31:17,333
Tak?
255
00:31:18,833 --> 00:31:19,958
Czemu niby?
256
00:31:20,041 --> 00:31:22,583
Boli. Powoduje ból.
257
00:31:23,583 --> 00:31:25,458
A ty lubisz, jak cię boli?
258
00:31:28,333 --> 00:31:29,875
Dobra, daruj sobie, Wojtek.
259
00:31:32,041 --> 00:31:34,333
Może przesadziłem.
260
00:31:36,291 --> 00:31:39,625
Ale co fakt, to fakt:
masz spieprzony wieczór,
261
00:31:39,708 --> 00:31:43,000
a ona się tam bawi z tym...
szczurzym łbem.
262
00:31:43,083 --> 00:31:44,458
Nie podburzaj go, co?
263
00:31:47,416 --> 00:31:50,791
To jest najlepszy sposób na złamane serce.
264
00:31:51,958 --> 00:31:53,125
Wiśniówka.
265
00:31:55,916 --> 00:31:57,250
No co?
266
00:31:57,708 --> 00:32:04,291
Chodnik zapluły, ludzi przepędziły
Siedzą na ławeczkach i ryczą do siebie
267
00:32:04,458 --> 00:32:11,041
Wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy
hej hej la la la la hej hej hej
268
00:32:11,125 --> 00:32:17,458
Wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy
hej hej la la la la hej hej hej
269
00:32:17,625 --> 00:32:24,250
Tony papieru, tomy analiz
Genialne myśli, tłumy na sali
270
00:32:24,500 --> 00:32:30,500
Godziny modlitw, lata nauki
Przysięgi, plany, podpisy, druki
271
00:32:30,583 --> 00:32:36,833
Wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy
hej hej la la la la hej hej hej
272
00:32:37,041 --> 00:32:43,583
Wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy
hej hej la la la la hej hej hej
273
00:32:43,791 --> 00:32:46,458
Dzieci wesoło wybiegły ze szkoły...
274
00:32:47,708 --> 00:32:49,541
No i pompa!
275
00:32:50,125 --> 00:32:51,333
Cześć, chłopaki. [śmiech]
276
00:32:51,416 --> 00:32:52,375
Cześć.
277
00:32:52,458 --> 00:32:54,958
[histeryczny śmiech]
278
00:32:57,500 --> 00:32:58,625
No dobrze...
279
00:32:59,458 --> 00:33:01,625
Chcecie wiśnióweczki, co?
280
00:33:02,708 --> 00:33:04,958
To co? A ty?
281
00:33:05,125 --> 00:33:06,083
Nie.
282
00:33:08,750 --> 00:33:10,083
No już.
283
00:33:19,041 --> 00:33:20,416
[odgłosy wymiotowania]
284
00:33:28,500 --> 00:33:29,666
Wszystko okej?
285
00:33:29,958 --> 00:33:31,666
[odchrząkuje, mruczy twierdząco]
286
00:33:35,041 --> 00:33:36,708
Chcesz wody albo coś?
287
00:33:36,791 --> 00:33:38,541
[mruknięcie odmowy]
288
00:34:57,750 --> 00:34:59,041
Co robisz?
289
00:35:01,250 --> 00:35:02,875
Przepraszam, obudziłem cię.
290
00:35:11,458 --> 00:35:12,875
Szukam czegoś.
291
00:35:15,208 --> 00:35:16,083
Mama.
292
00:35:18,458 --> 00:35:19,708
Chcesz pogadać?
293
00:35:28,666 --> 00:35:31,625
Co trzeba mieć w głowie,
żeby zostawić własne dziecko?
294
00:35:36,291 --> 00:35:37,583
Kim trzeba być...
295
00:35:39,708 --> 00:35:41,625
żeby coś takiego zrobić?
296
00:35:43,583 --> 00:35:44,625
Nie wiem, Paweł.
297
00:35:46,416 --> 00:35:47,750
Musiała mieć powód.
298
00:35:47,875 --> 00:35:49,041
Jaki powód?
299
00:35:52,583 --> 00:35:54,500
Po prostu mnie porzuciła.
300
00:36:09,333 --> 00:36:10,291
Paweł!
301
00:36:11,333 --> 00:36:13,125
[pijane mruknięcie]
302
00:36:21,416 --> 00:36:23,916
Paweł, kto z tobą pił? Gadaj!
303
00:36:26,625 --> 00:36:27,541
Nikt.
304
00:36:27,750 --> 00:36:31,458
Jak nikt? Sam to wszystko niby wypiłeś?
305
00:36:31,541 --> 00:36:32,833
Nie krzycz.
306
00:36:33,291 --> 00:36:35,458
To ten chłopak Perkowskiej?
307
00:36:37,083 --> 00:36:40,500
Mamo, mówiłem ci.
To jest wszystko moje. Sam tu byłem.
308
00:36:52,833 --> 00:36:55,958
Jeszcze raz wytniesz mi
taki numer, a nie ręczę za siebie.
309
00:36:57,041 --> 00:36:58,375
Dzięki.
310
00:37:01,541 --> 00:37:03,750
Jaki ojciec, taki syn.
311
00:37:17,375 --> 00:37:19,458
Artur przywiózł alkohol na obóz.
312
00:37:20,708 --> 00:37:22,833
Niech pani przeszuka jego rzeczy.
313
00:37:22,916 --> 00:37:25,333
Ale mamy jedną torbę. Ja bym coś widziała.
314
00:37:26,666 --> 00:37:29,208
Coś ty tam zmalował znowu, Arturek?
315
00:37:33,208 --> 00:37:36,541
Jeśli jeszcze raz
dasz chociaż łyk alkoholu Pawłowi,
316
00:37:36,625 --> 00:37:38,041
wylatujesz stąd, zrozumiano?
317
00:37:38,125 --> 00:37:39,875
Ja mu nic nie dałem.
318
00:37:40,041 --> 00:37:41,250
Kłamiesz.
319
00:37:41,583 --> 00:37:42,875
Mówię, jak było.
320
00:37:43,041 --> 00:37:47,708
I trzymaj się od Pawła z daleka.
Za wysokie progi na twoje nogi.
321
00:37:48,291 --> 00:37:49,541
- Chyba twoje.
- Artur!
322
00:37:50,625 --> 00:37:52,083
Coś ty powiedział?
323
00:37:52,166 --> 00:37:54,541
Nic nie powiedział, pani doktor.
324
00:38:01,416 --> 00:38:02,875
Głąbie, ty!
325
00:38:08,250 --> 00:38:09,416
Karol!
326
00:38:11,708 --> 00:38:12,625
Pora spać.
327
00:38:12,791 --> 00:38:14,625
- Pogramy jutro?
- Pewnie.
328
00:38:15,125 --> 00:38:16,416
Dzięki, szefie.
329
00:38:16,666 --> 00:38:17,500
Chodźcie.
330
00:39:11,708 --> 00:39:12,708
Proszę.
331
00:39:20,083 --> 00:39:21,416
To jest ona?
332
00:39:28,000 --> 00:39:29,041
Żartujesz.
333
00:39:57,125 --> 00:39:59,666
Czy pani poznaje tych panów?
334
00:40:03,250 --> 00:40:04,458
Tak.
335
00:40:05,916 --> 00:40:07,958
Bartosz Marancz i Emil Dunaj-Szafrański.
336
00:40:11,625 --> 00:40:12,750
Zgwałcili mnie.
337
00:40:13,666 --> 00:40:14,958
Nie przyznają się.
338
00:40:16,208 --> 00:40:19,708
A my nie mamy świadków,
którzy mogliby potwierdzić pani słowa.
339
00:40:21,250 --> 00:40:22,291
Bo byliśmy sami.
340
00:40:25,333 --> 00:40:27,125
Ja i oni w tym pokoju.
341
00:40:29,041 --> 00:40:32,166
Podczas obdukcji
nie stwierdzono żadnych śladów przemocy.
342
00:40:32,250 --> 00:40:35,166
Na pani ubraniu
nie było żadnych śladów biologicznych.
343
00:40:35,500 --> 00:40:37,166
Ale ja mówię prawdę.
344
00:40:37,750 --> 00:40:40,916
To są bardzo poważne zarzuty.
Zdaje sobie pani z tego sprawę?
345
00:40:44,250 --> 00:40:47,333
No dobrze. To musimy ustalić parę faktów.
346
00:40:48,916 --> 00:40:51,791
Czemu nie zgłosiła się pani
bezpośrednio zaraz po zajściu?
347
00:40:53,041 --> 00:40:55,250
Nie wiem. Wstydziłam się.
348
00:40:56,416 --> 00:40:59,333
A potem dowiedziałam się,
że jest filmik z tej akcji.
349
00:41:00,333 --> 00:41:01,791
Skąd pani wie?
350
00:41:04,833 --> 00:41:06,083
Ludzie mówili.
351
00:41:06,583 --> 00:41:08,208
Aha. Ludzie mówili. Jacy ludzie?
352
00:41:08,333 --> 00:41:11,916
No... nie... [jąkanie] Nie wiem,
na korytarzu uczelni. Nie znam ich.
353
00:41:12,041 --> 00:41:13,458
Może się pani przesłyszała.
354
00:41:13,625 --> 00:41:14,458
Nie.
355
00:41:14,958 --> 00:41:16,208
[pociąga nosem]
356
00:41:17,541 --> 00:41:20,625
Marancz i Dunaj-Szafrański
mieli wtedy telefony w rękach.
357
00:41:23,041 --> 00:41:24,916
Ale ja nie wiedziałam, że oni kręcą.
358
00:41:28,291 --> 00:41:30,000
Oni naprawdę to zrobili.
359
00:41:40,791 --> 00:41:44,416
Proszę jeszcze raz opowiedzieć,
co się zdarzyło tamtej nocy, dobrze?
360
00:41:44,500 --> 00:41:47,875
Minuta po minucie.
Od momentu, kiedy pani wyszła z domu.
361
00:41:48,125 --> 00:41:52,833
Z akademika.
Ja jestem z Gozdawy pod Rakoszycami.
362
00:42:08,000 --> 00:42:09,250
Zajęte?
363
00:42:11,291 --> 00:42:13,083
Krzysztof Dunaj-Szafrański.
364
00:42:13,416 --> 00:42:14,958
Poznaję pana z telewizji.
365
00:42:15,791 --> 00:42:17,833
Paweł Kopiński. Proszę.
366
00:42:18,708 --> 00:42:20,750
Myślałem... [westchnięcie]
367
00:42:20,833 --> 00:42:23,625
...że prokuratorzy bywają
w lepszych miejscach.
368
00:42:23,875 --> 00:42:25,666
A z tym jest coś nie tak?
369
00:42:25,791 --> 00:42:27,291
Och... to bar.
370
00:42:28,625 --> 00:42:30,458
To po co pan tu przyszedł?
371
00:42:35,458 --> 00:42:36,916
Podobno ma pan córkę.
372
00:42:37,666 --> 00:42:40,291
Co by pan zrobił, żeby ją ochronić?
373
00:42:41,208 --> 00:42:45,125
Przede wszystkim nie puściłbym
jej na imprezę z pańskim synem.
374
00:42:46,916 --> 00:42:48,125
To nie jest śmieszne.
375
00:42:48,291 --> 00:42:49,625
Nie miało być śmieszne.
376
00:42:49,958 --> 00:42:53,083
Ta dziewczyna,
Klaudia Broniarek, ona kłamie.
377
00:42:54,166 --> 00:42:57,458
- Emil jej nie zgwałcił. Bartek też.
- O tym zadecyduje sąd.
378
00:42:57,541 --> 00:43:01,916
To był zwykły studencki melanż.
Wypili. Zabawili się.
379
00:43:02,250 --> 00:43:06,250
Wszyscy byliśmy kiedyś młodzi,
panie prokuratorze. Robiło się głupoty.
380
00:43:06,833 --> 00:43:11,750
Gwałt to nie jest głupota, proszę pana.
To jest bardzo poważne przestępstwo.
381
00:43:20,375 --> 00:43:23,833
Dam Klaudii Broniarek 50 000 złotych.
382
00:43:25,666 --> 00:43:28,625
Dwa razy tyle
na fundację imienia pańskiej żony.
383
00:43:29,166 --> 00:43:30,375
To chyba uczciwa oferta.
384
00:43:32,416 --> 00:43:33,708
Czy coś panu dorzucić?
385
00:43:36,625 --> 00:43:37,833
„Dorzucić”?
386
00:43:39,500 --> 00:43:43,625
Niech pan spojrzy na to łaskawym okiem.
O nic więcej nie proszę.
387
00:43:43,791 --> 00:43:47,291
Pański syn i jego kolega
dwukrotnie byli wzywani na przesłuchanie.
388
00:43:47,375 --> 00:43:48,916
Dwukrotnie się nie stawili.
389
00:43:51,625 --> 00:43:54,875
Pan nigdy nie popełniał błędów,
panie prokuratorze?
390
00:43:57,916 --> 00:44:01,583
Każdy ma tajemnice, panie Kopiński.
391
00:44:02,416 --> 00:44:05,166
A ja jestem kurewsko dobrym dziennikarzem.
392
00:44:18,083 --> 00:44:20,458
[muzyka: „Dzieci”, Elektryczne Gitary]
393
00:44:42,125 --> 00:44:43,125
Idziemy?
394
00:44:43,250 --> 00:44:44,333
Muszę ich pilnować.
395
00:44:46,125 --> 00:44:47,125
Nie mogę.
396
00:44:49,708 --> 00:44:52,375
Pilnowałeś ich cały obóz.
397
00:44:57,583 --> 00:44:59,375
To jest ostatnia noc.
398
00:45:21,541 --> 00:45:22,500
W porządku?
399
00:45:23,375 --> 00:45:24,875
W porządku.
400
00:45:30,541 --> 00:45:32,333
Bateria nam chyba pada.
401
00:45:33,833 --> 00:45:34,833
Trudno.
402
00:46:49,666 --> 00:46:51,125
Jesteś pewna?
403
00:48:02,125 --> 00:48:04,416
[ostry, przeraźliwy pisk kobiety]
404
00:48:04,500 --> 00:48:05,833
[dyszenie]
405
00:48:07,208 --> 00:48:08,333
Co to było?
406
00:48:08,500 --> 00:48:09,500
Nie wiem.
407
00:48:10,625 --> 00:48:12,333
[krzyki kobiety]
408
00:48:14,250 --> 00:48:15,958
Wstawaj. Chodź.
409
00:48:17,583 --> 00:48:19,333
- Masz, biegnij.
- Co?
410
00:48:19,416 --> 00:48:20,666
Uciekaj, Laura!
411
00:48:20,750 --> 00:48:25,333
[przeraźliwe krzyki kobiety]
412
00:48:29,000 --> 00:48:30,375
Paweł!
413
00:49:09,583 --> 00:49:12,250
Wnoszę o zastosowanie wobec podejrzanych
414
00:49:12,333 --> 00:49:15,291
środka zapobiegawczego
w postaci tymczasowego aresztowania.
415
00:49:17,625 --> 00:49:21,375
W związku z potrzebą zabezpieczenia
prawidłowego toku postępowania.
416
00:49:25,958 --> 00:49:30,875
Wysoki Sądzie, jesteśmy w trakcie
gromadzenia materiału dowodowego.
417
00:49:30,958 --> 00:49:36,458
Ustalamy okoliczności faktyczne sprawy.
Dysponujemy dowodem w postaci nagrania.
418
00:49:51,000 --> 00:49:51,916
W porządku?
419
00:49:54,208 --> 00:49:56,875
Nagranie, szefie? Kurwa, jakie nagranie?
420
00:49:59,500 --> 00:50:01,375
Moment. Panie Kopiński!
421
00:50:06,833 --> 00:50:08,416
Nie posłuchał mnie pan.
422
00:50:18,000 --> 00:50:20,000
[sygnał połączenia telefonicznego]
423
00:50:23,708 --> 00:50:26,083
[detektyw] I co, pamięć wróciła?
424
00:50:26,166 --> 00:50:28,833
Możemy się spotkać jeszcze raz w kostnicy?
425
00:50:35,750 --> 00:50:39,416
[głos Pawła] Ten obóz, na którym
byłem opiekunem, skończył się tragicznie.
426
00:50:39,958 --> 00:50:43,791
Cztery osoby weszły do lasu
i nigdy nie wróciły.
427
00:50:43,875 --> 00:50:47,250
Dwa ciała znaleziono dosyć szybko.
428
00:50:47,333 --> 00:50:51,666
A pozostałej dwójki, w tym ciała
mojej siostry, nie odnaleziono nigdy.
429
00:51:13,458 --> 00:51:14,625
Ja pierdolę.
430
00:51:15,500 --> 00:51:17,291
To jest niemożliwe.
431
00:51:21,416 --> 00:51:22,750
Jednak go pan zna?
432
00:51:23,000 --> 00:51:24,458
Ja pierdolę.
433
00:51:25,833 --> 00:51:26,833
Kto to jest?
434
00:51:32,916 --> 00:51:34,416
Artur Perkowski.
435
00:51:46,375 --> 00:51:50,208
[głos Pawła] Jeżeli to Artur...
to może moja siostra przeżyła?
28309
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.